Dodaj do ulubionych

wlasnie wrocilam z barcelony: DROGO!!

IP: 89.72.19.* 28.09.09, 23:19
Ceny wysokie. Nieporownywalnie duze. I to nie tylko te turystyczne.
Zadne miasto nie jest tak drogie jak Barcelona. Ceny azaczynaly sie
od 10e za najwieksze badziewie. Przeszliasmy cale miasto byc znalezc
najtanszego loda za 'euro 40'. Loda-wodę. Bo te normalne szły od 3 w
góre. To jakis absurd za kemping 10e za noc za jedną osobę!!!!!!!
W paryzu, rok temu placilismy 4 od osoby. Nie wiem czy to kryzys czy
co, ale mialam wrazenie, że to są normalne ceny! Ceny dla
miekszancow, bo odwiedzalismy sklepy 'zwykle'.

Pikanterii dodaje fakt, że facio: sprzedawca talerzykow, pamiątki
jaką chcialam sobie kupic, zszedł z 51 e do 38 po słownej licytacji
ze mna. I dalej by 'schodził', ale mnie po prostu szewska pasja
wzięla, bo ten talerzyk warto był maks. 20e!!!!
Marże są tam nieludzkie. Nazwac to należy zdierstwem. Wejściowki do:
palacu narodowego-nic tam nie bylo, kilkanascie euro, do ocenarium-
podobno największego-najnowoczesniejszego w europie 17 e, na
mosertat 40 e (wkurzylismy sie i zorganizowalismy sobie wycieczke na
monseratt za 16 transportem miesjskim+ wjaz na gore SAMI).

Poza tym miasto jest przecenione!!!
Komunikacja miejska slabo zorganizowana, bilety na 10, 70 przejazdow
drogie po 8 i kilkadziesiat euro. Dojezdzalismy z kempingu, więc
codziennie na taki dojazd do miasta szlo 3e. na osobę....... Z
biletem na 10 przejazdow wychodziło ciut taniej.
Miasto sie dceni. Wejsciowki do najgroszego obiketu sa zawyżane. Nie
ma znizek dla studentow, uczniow. Jedynie dla dzieci do 4 lat i
starcow po 65r.ż.

Rok temu na cała impreze wydałam niespełna kilkaset zl, w tym roku
ponad 1000... Nie licze dojazu..

Barcelona jest droga, a ceny w niej zawyżane. Marże 3,5,6 krotne.
Malo co sie kupowalo. Po raz pierwszy tak szczypalam sie z kasą!!!!
Wyjazd mial byc turystyczny, wm iare tani, a okazlo sie że sie nie
da tanio....
Porazka cenowa.
Obserwuj wątek
    • grekan Re: wlasnie wrocilam z barcelony: DROGO!! 29.09.09, 09:50
      Duzo ubolewania w tym opisie, chyba nie bardzo orientujesz sie w cenach
      w innych jeszce miejscach: Londyn, Wieden, Sztokholm..... .Wszedzie
      mozna taniej i drozej, zalezy od wlasnej inicjatywy.A propos: do 65 lat
      czlowiek jest aktywnym pracownikiem , a ty tych ludzi nazywasz
      "starcami". duzo w tym pogardy dla poczatkujacego emeryta!Jak nazwiesz
      zywotnych, pelnych zycia i pasji 80 cz 90-latkow.?!Pomysl w
      perspektywie o sobie.....
      • jo_czarna Re: wlasnie wrocilam z barcelony: DROGO!! 29.09.09, 10:48
        To sa normalne ceny, w tym roku oplaty za kemping w Wielkiej Brytani siegaly
        nawet 20 funtow za osobe, 8 euro placilismy jakies 7 lat temu w Chorwacji. Co do
        innych cen hmmm ciagle tansze niz np nad Lazurowym Wybrzezem tam dopiero jest
        drozyzna. 1000 zl ktore wydales to nie jest jeszcze duzo.
        • biealka Re: wlasnie wrocilam z barcelony: DROGO!! 29.09.09, 11:45
          Jejku, no jestem w szoku:)
          Hiszpania jak i cały zachód Europy tania nie jest, a w południowej Francji jest
          absolutnie jeszcze drożej i to sporo drożej.
          Nie wie ile czasu spędziłaś za ten 1000 zł, ale weź nie przesadzaj:) Jedź do
          Bułgarii.
    • Gość: sinpantalones Re: wlasnie wrocilam z barcelony: DROGO!! IP: 193.144.103.* 29.09.09, 12:00
      Rozumiem rozgoryczenie, ale pozwole sobie zauwazyc, ze jak na "stara
      Unie" to sa ceny normalne. Dla Niemca czy Anglika 17 eur za akwarium
      to tak jak dla Polaka 17 zl. 10 eur za dwa browary i solidny talerz
      zagrychy to tak jak dla Polaka 10 zl. Duzo?

      Zarobki tu nie sa wysokie w porownaniu do reszty Europy, ale nawet
      przy tych cenach zyje sie bez porownania lepiej niz w Polsce.
    • Gość: mi Re: wlasnie wrocilam z barcelony: DROGO!! IP: *.insurance.waw.pl 29.09.09, 14:47
      zgadzam się że jest drogo. Porównywałam ceny z zeszłego roku z Rzymu
      i Neapolu i dobijały mnie te w Barcelonie. We Włoszech codziennie
      jadłam w tańszej,lub w droższej ale jednak w restauracji, popijałam
      kawki w kawiarniach i zajadałam sie tamtejszymi szynkami i serami. A
      na koniec obkupiłam się jeszcze w ciuchy.
      W Barcelonie trzeba było się pilnowac. 2 plastry (zwykłej grubości)
      sera żótego na bazarze -4 euro, danie z owocami morza 25 euro, kawa
      5 euro, paela 8-12, wstęp gdziekolwiek od 10 euro, autobus
      turystyczny 21 euro, bilet 2 dniowy - 10 euro. Moim zdaniem to
      drogo. A zupełny szok przezyłam jak przyszło mi zapłacić za dzbanek
      Sangri. W sklepie 1L kosztował 1,9euro , a w knajpce nadmorskiej
      (nie restauracji) po dorzuceniu 4 plasterków pomarańczy i lodu - 15
      euro. To się dopiero nazywa przebicie. Najgorsze, że czasem ciężko
      znależć sklep spozywczy i wówczas trzeba kupić wodę za 4 euro w
      barze. O zakupach ubraniowych postnowiłam zapomnieć po wejścu do
      kilku sklepów.
      Barcelona bardzo mi się podoba, ale nie da się ukryć, że jest droga.
      Droższa niż Rzym, w którym jednak zabytki sa dużo ciekawsze, a
      wejścia do nich dużo tańsze. Kawki, lody i jedzenie też są tańsze.
      Miasto ma świetny marketing od wielu lat i to widać po liczbie
      turystów. Ale z tymi cenami przy powiedzmy szczerze średniej jakości
      atrakcjach turystycznych przeginają.
      • malin7 Re: wlasnie wrocilam z barcelony: DROGO!! 01.10.09, 08:06
        Tak sie zlozylo, ze w tym roku bylismy w Barcelonie (lipiec) i w Rzymie
        (wrzesien). Zgadzam sie ze jesli chodzi o wejscia do muzeow to Barcelona jest
        droga , poza tym Barcelona Card nie oferuje dwoch wejsc gratisowych, jak jest to
        z Roma pass. Nie ma tez w Barcelonie gratisow dla mlodziezy do 18 roku zycia z
        Unii Europejskiej jak jest w Rzymie. Jesli chodzi natomiast o jedzenie, to w
        porownaniu z zeszlym rokiem ceny w Rzymie skoczyly troche w gore( bylismy rok
        temu, tez we wrzesniu. W Barcelonie spokojnie mosna bylo zjesc tzw menu dnia (
        obiadek z deserem i winkiem) za przecietnie 10 euro. W Rzymie wychodzilo
        drozej.Kawa 5 euro? My pilismy po normalnych cenach. Ceny w sklepach spozywczych
        tez nie wydaly mi sie razaco wysokie- normalne jak wszedzie. Co do ciuchow, to
        rzeczywiscie w Rzymie dosc sie obkupilismy i w ciuchy i w buty , w barcelonie
        nie mielosmy po prostu na to czasu , ale np. przy okazji w czasie pobytu w
        miejscowosciach nadmorskich cos tam zawsze kupilismy. Osobiscie uwazam, ze dosc
        droga jest Francja, zwlaszcza Lazurowe Wybrzeze (doswiadczenia z ubieglego roku).
      • wilk_1974 Re: wlasnie wrocilam z barcelony: DROGO!! 29.09.09, 19:00
        Być może, że jest droga, ale żadne inne miasto nie ma takiej drużyny piłkarskiej
        jak Barcelona:).
        A tak na poważnie, to straszny wyrzut i rozgoryczenie buchają z Twojej
        wypowiedzi Wierka. Nie mogę jednak zrozumieć tylko, w którą stronę kierujesz
        swoje pretensje. Przecież nikt Cię tam pod pistoletem nie trzymał, przynajmniej
        taką mam nadzieję. Miasto się świetnie sprzedaje marketingowo, jest bajecznie
        cudowne, wykorzystuje więc koniunkturę. Jedź do Zakopanego, tam górale postępują
        w identyczny sposób, a nawet gorzej, bo wiecznie bywają niezadowoleni. Niestety
        dla nas, wciąż jesteśmy Europą B, jeśli chodzi o wysokość zarobków i w wielu
        miejscach może być to dla nas bolesne. Nie widzę jednak powodu aby obrażać
        uczciwie pracujących tam "dziadków". Nikt Cię przecież nie zmuszał do kupna
        kiczowatego bądź co bądź talerzyka, jak się domyślam. Jeśli uznałaś, że jego
        wartość rynkowa jest zawyżona, więc nie trzeba go było kupować. Na tym polega
        handel. Nie chciałbym Cie urazić i wzniecić niepotrzebnej polemiki, ale odnoszę
        wrażenie, że postawa jaką prezentujesz pokrywą się z tą prezentowaną przez
        wiecznie niezadowolonych, mających ogromne wymagania, polskich turystów,
        wożących ze sobą konserwy turystyczne itp., itd. Żal im pieniędzy na dobrą
        kolacje, ale za to w sklepach wolnocłowych potrafią wydać ich masę na tanią
        gorzałę. Przepraszam, jeśli Cię uraziłem.
        Jeśli o mnie chodzi, w Barcelonie jestem absolutnie zakochany (razem z żoną).
        Bywam tam często, mam tam wielu przyjaciół, jestem bezkrytycznym fanem FCBi nic
        nie zmieni mojej opinii o tym mieście. Nie sądzę też, aby było tam przesadnie
        drożej niż w innych dużych miastach. I kompletnie już na zakończenie, to w
        listopadzie wybieram się na Gran Derbi Barca - Real !!! Bilet w prezencie
        urodzinowym zafundowali mi z Katalany.
        Pozdrawiam.
    • primek5 Re: wlasnie wrocilam z barcelony: DROGO!! 02.10.09, 11:53
      Generalnie nie udzielam się na forum, ale to co napisałeś nie jest
      porawdą.
      Otóż byłem we wrześniu 2009 3 dni w barcelonie, nozleg mnie
      kosztował 110 zł za osobę ze śniadaniem w dobrych warunkach w
      hotelu. Ceny w sklepach są bardzo porównywalne do Polski. Można
      wykupić travelke na 3 dni na wszystkie środki komunikacji za 15
      euro. Komunikacja jest bardzo sprawna szczególnie metro. Lody były
      za 1 euro np w MC'Donaldzie. Zniżki dla studentów i osób po 65 roku
      życia były w oceanarium i w domu Gaudiego. Jeżeli 70 zł za
      oceanarium w jednym z najładniejszym miast Europy to dużo to trzeba
      było zostać w Kraju.
      Co do miasta to przepiękne, szczególnie kamienice i masa uliczek z
      placykami.
      Jedyne uwagi to troche brudne.
      Weź pod uwagę, że od zeszłego roku znacznie poszła w góre waluta.
      Pojedź na nasze morze i zobacz czy też nie ma takich przebitek
      cenowych.
      • Gość: Bogdan1 Re: wlasnie wrocilam z barcelony: DROGO!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.09, 09:46
        Wszystkim dyskutującym na ten temat totalnie się poplątało, za wyjątkiem "xulu".
        Co to znaczy, że w Gdańsku bilet kosztuje 18 zł a w Barcelonie 24 zł. To nie
        jest tak. W Gdańsku kosztuje 18, a w Barcelonie 6. Tak, tak niedowiarki. Należy
        patrzeć na siłę nabywczą pieniądza, a nie przeliczać złotówkę na euro. Przy
        zarobku 800 euro oni płacą za paliwo jeden, my mając 800 płacimy 4. Czy tego
        nikt nie rozumie? Za autostradę we Francji, z Miluzy do Perpignan, zapłacimy ok.
        90 euro. Chciałby zapłacić ze Szczecina do Zakopanego 100 zł. Nic z tego, za 100
        to może do Zielonej Góry. I tu jest pies pogrzebany. Dlatego właśnie wszystko
        dla nas jest drogie. Kawa 5 euro, piwo 5, metro 15, bilet na mecz, koncert 50,
        itd, koszmar.
        Natomiast co do cen w Barcelonie. Jest tak jak w każdym dużym, turystycznym
        mieście. W Paryżu, w centrum, w kafejce przy stoliku na zewnątrz, kawa też
        nieźle kosztuje. Po prostu, każdy wyjazd to dla nas w dalszym ciągu bardzo duży
        wydatek.
    • sufler2006 Re: wlasnie wrocilam z barcelony: DROGO!! 29.01.10, 22:55
      Nie rozumiem sensu twojej wypowiedzi.Że jest drogo czy że jesteś za biedna aby
      tam jeździć?Nikt Ci przeciez nie kazał kupować talerzyków i jeść w restauracjach?!
      Powiem Ci tak ja mieszkam w Barce za 50pln a nie czuje potrzeby jedzenia na
      mieście,no może od czasu do czasu.
      Powiem inaczej...jeszcze zwiedzanie Hiszpani przez miesciąc pozbawilo mojego
      portfela tyle co ty wydałaś w Barcelonie.No coż trzeba potrafić,wymaga to
      wysiłku i czasu ale jednak można......CO nie ozonacza ze namawiam ale jednak
      trzeba mieć tą smykałke do własnej organizacji.
      Dla przykladu teraz byłem w Kostaryce z wypasami i lepszą opcja niż w
      biurach,zwiedziłem cały kraj za 3,5tyś z czego bilet lotniczy z dojazdłem do
      Frankfutu to wydatek rzędu 2,5tyś.A na miejscu bez dziadowania i cały kraj:).
      Tylko trzeba chcieć....ta samo w biurach i skromniej 6,5tyś...
    • ulybka Re: wlasnie wrocilam z barcelony: DROGO!! 11.02.10, 02:47
      Mieszkam w Barcelonie i uważam, że to bardzo tanie miejsce do życia. W
      pórównianiu z Polską bardzo tanie!
      Na jedzenie wydaję tu około 20-30 euro na tydzień. Jak w Polsce idę do
      sklepu to 50zł prawie na nic nie starczy. A tu mi starcza na wyżwienie
      na tydzień 80 zł.
      Na transport jeden bilet 10-przejazdowy za 7,85 euro. Jeden bilet więc
      za 78 centów starcza na ponad godzinną jazdę z przesiadkami. W
      Poznaniu wydałabym jakieś 6 zł a może i nawet więcej.No i komunikacja
      miejska jest tu po prostu boska!!
      Co jescze :) dobre wino 2-3 euro. Pod domem mam knajpę gdzie za
      kurczaka pieczonego z ryżem dasz 2,80 euro! :)
      Ogólnie życie jak w Madrycie ;)

      Co oczywiście nie znaczy, że nie można w 1 dzień wydać 1000 euro ale
      to jak wszędzie.
      --
      pozdrowienia

      Asia
    • Gość: Gen Re: wlasnie wrocilam z barcelony: DROGO!! IP: *.chello.pl 31.03.10, 21:21
      Ludzie nie piszcie że w danym państwie czy mieście jest drogo ja chcę wiedziec
      jaka jest siła nabywcza pieniądza czyli jaka jest realna wartośc pieniądza . Dla
      nas jest wszędzie drogo bo liczymy razy cztery taki jest przelicznik euro ,
      Dlatego niech ktoś napisze ile zarabiają Hiszpanie i jakie mają wydatki na życie
      i ile płacą za media
      • nika-ika Re: wlasnie wrocilam z barcelony: DROGO!! 01.04.10, 10:40
        Gen ale tutaj sie nie mowi o emigrantach tylko o turystyce i ceny
        porownuje sie z innymi miastami w Europie anie ile kto na miejscu
        zarabia. Jesli wstep do jednego z domow Gauidego kosztuje 18€ a
        obejrzenie zajmuje 20min to jest to drogo bez wzgledu na sile
        nabywcza pieniadza w tym kraju. Dodam jeszcze ze atrakcje
        turystyczne sa dedykowane dla turystow!!! Miejscowi na podstawie
        dokumentu wchodza za 8€ w to samo miejsce, wiec daruj sobie glupawe
        teksty o sile nabywczej pieniadza
        • Gość: Gen Re: wlasnie wrocilam z barcelony: DROGO!! IP: *.chello.pl 03.04.10, 12:40
          Jeżeli coś piszesz to poczytaj trochę chodziło ile razy Barcelończyk może wejśc
          do muzeum a ile razy Polak na tym polega siła nabywcza pieniądza a nie że jest
          drogo dla nas jest wszędzie drogo A czy w naszym kraju jest tanio Wystarczy
          Malbork 60 zł za wstęp to jest absurd 3 osoby 180 zł czyli 38 euro a na miesiąc
          mamy przy dobrych pensjach 700 euro na miesiąc Więc nie pisz głupie teksty bo ty
          jesteś dla mnie durnym idiotą typowym polaczkiem żyjącym na kredyt i jęczącym
          cymbałem przed ludzmi
          • nika-ika Re: wlasnie wrocilam z barcelony: DROGO!! 06.04.10, 10:39
            Jak juz pisalam wczesniej Barcelonczyk moze wejsc w to samo miejsce
            za 8€ tylko dlatego ze jest Barcelonczykiem :-/ z turystow sie
            zdziera ile wejdzie.Dla porownania w Londynie muzea i galerie sa
            free w ramach promowania sztuki i kultury. W Paryzu wejscie do Luwru
            jest tansze niz w Barcelonie Casa Balti itd, itp.

            To mialam na mysli.
            • Gość: af-bcn Nnika-ika, mozesz podac konkretny przyklad ? IP: *.57.74.52.dyn.user.ono.com 06.04.10, 11:50
              z ciekawoscia sie dowiem czegos nowego.
              Tymczasem zauwaze ze Casa Batllo jest wlasnoscia prywatna,
              i w rzeczywistosci jakiej zyjemy , wlasciciel moze zaproponowac cene,
              a zwiedzajacy - turysta czy miejscowy- przyjac lub odrzucic.
              Oplata za zwiedzenie kosciola??
              brzmi dziwnie , ale za co buduje sie Sagrada Familia ?
              Dla rownowagi przywolam oczywistosc ze jesli w L. muzea sa za free,
              tzn ze placa za to podatnicy.
              A jak to jest w PL ?
    • Gość: narfana Re: wlasnie wrocilam z barcelony: DROGO!! IP: *.pila.vectranet.pl 13.04.10, 20:08
      jejku.. ile zlosci w tym Twoim poscie, z tego co piszesz to sa to normalne ceny
      i nawet wcale nie uwazam ze drogo:) wyglada na to ze malo bywasz za granica i
      byc moze dlatego w porownaniu do polskich realiow czujesz teraz takie
      rozgoryczenie... sa to naprawde normalne ceny, pojedz do UK albo szwajcarii lub
      gdzies indziej to dopiero zobaczysz co to znaczy drogo, proponuje londyn albo
      geneve:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka