Z pasją o podróżach, wycieczkach i wyjazdach

     

Barcelona i... co oprócz niej? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam,
    Mam w planach wyjazd do Hiszpanii (przylot 22/11, wylot 30/11 do i z Barcelony). Jest to w sumie 9 dni. Początkowo miało byc 6 dni, ale linie lotnicze przesunęły wylot i urlop sie wydłużył. I teraz mam dylemat - na sama Barcelonę to za duzo czasu, na objechanie kraju za mało, co byście radzili? Czy Barcelone i Madryt, czy Barcelone i cos jeszcze, ale nie Madryt? Całą Katalonię? Jakies mniejsze okoliczne miasteczka? Prosze o jakies sugestie osoby, które znają ten kraj, jak by sobie ułożyły taki pobyt.
    Dziękuję za wszelkie pomysły.
    • Gość: af-bcn IP: *.57.73.239.static.user.ono.com 13.09.10, 17:25
      22 przylot 30 wylot to daje 7 (czy 0.5 + 7 + 0.5) dni (nie znam godzin lotów)
      Można spokojnie spędzić tydzień w B, ale jeśli chcesz poświęcić ten czas także na inne miejsca to jest wiele możliwości jednodniowych wycieczek: MontSerrat (zależnie od pogody) , Tarragona Girona (+ Figueres) , Garrotxa , Nuria , zależnie jakiego rodzaju wycieczki ciekawią Ciebie
      LLeida i okolice to trochę dalej , Saragossa /Zaragoza jeszcze dalej.
      Madryt jest chyba godny odrębnego pobytu (tak jak AlHambra , Sevilla , itd) chyba że wolisz dobrze zaplanowawszy dużo podróżować 2w1 (pociągiem ave , autokarem czy samolotem )

      Pozdr.
    • Gość: czika IP: 94.75.121.* 13.09.10, 17:28
      Na twoim miejscu spędziłabym co najmniej 5 dni w Barcelonie, aby spokojnie pozwiedzać i poczuć atmosferę miasta, oprócz niej warto wybrać się do Montserrat { słynne sanktuarium położone w górach} i do Teatre -Museu Dali w Figueres. Warto też wybrać się na jeden dzień na wybrzeże Costa Brava albo Costa Maresme i wykupić rejs do Tossa de Mar - statki podpływają wprost na plażę. Tossa jest bardzo urokliwa tam się znajdzie cos i dla ciała i dla ducha.
    • Gość: fomica IP: 62.233.165.* 15.09.10, 14:18
      Może ktoś z Was wie czy jest cos ciekawego do oglądania w Andorze? Tak mi przyszło do głowy tam pojechac, tylko sama nie wiem czy jest po co :-)
      • Gość: marek IP: *.multimo.pl 15.09.10, 20:04
        Na zakupy?
        • :) to w tle, ale odwiedzenie Andory jest jak postawienie nogi na powierzchni Księżyca - w porówanniu z Barceloną, i Andora, i Księżyc nie wiele ma do zaoferowania, niemniej warto...
          --
          CzarnyKmin.PL - habibi lovestory odrobinę inaczej (z naciskiem na: "odrobinę inaczej").
      • Gość portalu: fomica napisał(a):

        > Może ktoś z Was wie czy jest cos ciekawego do oglądania w Andorze?

        Pireneje i krajobrazy (np z kolejki linowej w Encamp - jednej z najdłuższych w Europie).
        Jak dla mnie wspaniałe.
        Choć dojazd jest o wiele bardziej malowniczy od strony francuskiej.
        Baseny termalne Caldea. Jak dla mnie fajne tylko za drogie.
        No i sklepy. Jak dla mnie niekoniecznie...

        Generalnie warto.
        Ale na jednodniową Z BCN wycieczkę niekoniecznie.
        Bo zdążysz tylko zobaczyć główną ulicę handlowa w Andora la Vella.
        Czyli nic.

        Poza tym w Andorze można nieźle zjeść (i niedrogo wypić :o)

        Pozdr
    • Moim zdaniem to nie jest za dużo na Barcelonę - ja byłem 7 dni i zabrakło mi czasu na zobaczenie wszystkiego. To co możesz odwiedzić w nadprogramowym czasie to na przykład Tibidado :)
      Jeśli chcesz natomiast gdzieś względnie blisko od Barcelony to polecam: Sitges (na południe od BCN) albo Mataro (na północ). Sitges jest ciekawsze na pewno :)

      --
      Milosz
      www.HotelCalculator.com/
      • Gość: Nappi IP: *.wroclaw.mm.pl 20.09.10, 14:19
        Ludzie,czy naprawde dla was cala Hiszpania to tylko Barcelona i okolice??? Kompletnie nie znacie tego fascynującego kraju. Kompletnie.
        • To znaczy że jak ktoś jedzie do Barcelony to jest gorszy? Chory tok myślenia moim zdaniem.
          --
          Milosz
          www.HotelCalculator.com/
          • Gość: Nappi IP: *.wroclaw.mm.pl 20.09.10, 16:37
            nie jest gorszy ale jezdzi tylko tam i tylko to widzi, co wszyscy. A kraj ma tysiąc innych miejsc i atrakcji, ktorych nie pozna.
            • Co zatem proponujesz w danym wypadku ?
              Oczywiście kraj ma tysiąc/e innych miejsc
              i których to atrakcji , oczywiście , wszystkich naraz , nie pozna.

              ---------------
              pozdrawiam
              A.
            • Gość: fomica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.10, 21:23
              Dziwi mnie że przyjmujesz taki mentorski ton nie mając pojęcia o cudzej w danej chwili sytuacji. Kraj ma tysiąc miejsc i atrakcji - też mi odkrycie i sensacja. Jeśli tobie udało się te tysiąc miejsc doglębnie zwiedzić w 9 dni to powątpiewam o twojej faktycznej znajomości tematu.
              • Gość: Nappi IP: *.wroclaw.mm.pl 21.09.10, 09:09
                Jakie dziewięc dni??? jezdze do Hiszpanii od 5 lat co roku, za kazdym razem na minimum 10 albo 12 dni. Co można zobaczyć poza Barceloną?? wyliczanka zajęłaby całą stronę.
                • Każdy wie, że Hiszpania jest wielka i piekna, ale pytanie padło konkretnie o Costa Brava.
                  Jeśli ktoś jedzie an 9 dni do Barcelony to trudno od niego wymagać, żeby w tym czasie zobaczył Madryt, Sewillę i Salamankę, nieprawdaż?
                  Blisko Costa Brava warto zobaczyć (oprócz absolutnie przepięknej Barcelony)
                  Pals - piekne średniowieczne miasteczko
                  Figueres - jeden z wierzchołków trójkąta Salvatore Dali
                  Cadaques - drugi z wierzchołków trojkąta, sliczną rybacką wioskę
                  Gironę - trudno opisać:)
                  Tossę de Mar - bardzo urokliwa starówka z zamkiem nad zatoką
                  Zazdroszczę tej Barcelony:)
                • Gość: fomica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.10, 18:57
                  Ale JA jade na 9 dni!! Tyle mam urlopu. Jadę do Barcelony bo ciekawi mnie to miasto i lot jest niedrogi. To moja pierwsza wizyta w tym kraju, może ostatnia, a może tak mnie zafascynuje że zostane tam na stałe. Nie intresuje nie póki co wyliczanka co można zobaczyc w całej Hiszpanii, bo i tak nie mam tyle czasu żeby zobaczyc wszystko. Na razie mam czas i mozliwości żeby obejrzec ten mały fragment. Twoja wypowiedź do mojego wątku wniosła tyle, że dowiedzieliśmy sie wszyscy jakim jesteś wybitnym znawca Hiszpanii, a tacy jak ja którzy jada do Barcelony to juz na pewno do końca zycia niczego się o Hiszpanii nie dowiedzą (ciekawy wniosek :-) ) Jeśli jedyne co masz do powiedzenia to "a ja wiem najlepiej ale nie powiem" to daruj sobie takie idiotyzmy.
                  • Gość: Dunczyk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.10, 12:06
                    Barcelona podstawa - La Rambla nigdy ci się nie znudzi, blisko masz (1 h pociągiem ) do Tarragony, w druga stronę Girona. Jak sobie wynajmiesz samochód to polecam klasztor Montserrat (fajny wjazd i tam praktycznie cały dzień zleci) ale możesz też pociągiem - jest z Barcelony no i okolo 2-3 h jazdy z Barcelony samochodem możesz zobaczyć Miravet (piękne miasteczko, zamek Templariuszy no i rzeka Ebro i winnice).
                  • Gość: 7dust IP: *.acn.waw.pl 22.09.10, 12:13
                    Będąc świadomy gromów, które na mnie spłyną od forumowiczów, powiem że 9 dni na Barcelonę to o 6 za dużo. Ja wiem, ja wiem, klimat, atmosfera, wszystko rozumiem. Ale tak naprawdę Barcelona to przede wszystkim Gaudi (którego dzieła, absolutnie niesamowite, można obejrzeć/zwiedzić w półtora dnia). Poza tym jest to miejsce nieprawdopodobnie brudne, zatłoczone, kompletnie nieprzystosowane do tłumu ludzi, który je odwiedza, bardzo słabo oznakowane i koszmarnie drogie i wrogie turystom (angielski? żart!). Zapewne przesadzam, ale to miasto ma tak fenomenalny PR, że ludzie, którzy tam nigdy nie byli pieją na wszelki wypadek z zachwytu. To jest spore osiągnięcie, przyznaję, ale czasem kończy się to tym, że wszyscy lecą natychmiast na Ramblę, która w porównaniu np. z pobliskim Passeig de Gracia jest jak Dacia w porównaniu do Ferrari.

                    Co zrobić z pozostałymi dniami? Ja proponuje miasto, którego nazwa chyba tu nie padła: Walencja. Połączenie spektakularnej nowoczesnej architektury, z piękną średniowieczną starówką. Do tego szerokie pasaże, świetne knajpki, niesamowity układ miejski (np. park w dawnym korycie rzeki) piękna miejska plaża, przy której barcelońska powinna iść do domu i nie wracać. To około 300 km od Barcelony, można wynająć samochód (i po drodze zwiedzić Tarragonę), lub pojechać pociągiem (aczkolwiek doświadczenie ze stacją Sants w Barcelonie może spędzić sen z powiek na parę tygodni).

                    Pozdrawiam,
                    Dust
                    • Gość: R IP: *.123.7.159.dyn.user.ono.com 22.09.10, 12:34
                      Mieszkam w Walencji od tygodnia, spędzę tu najbliższy rok, za dużo jeszcze nie widziałem, ale muszę się zgodzić-miasto jest naprawdę piękne. Centrum bardzo ładne, dobra komunikacja metrem, bardzo ładna plaża z PIASKIEM, a nie żadnym pieprzonym żwirkiem. Pogoda jak na razie nie najgorsza, dzisiaj są co prawda chmury, ale dzięki temu łatwiej tu wytrzymać, nie jest aż tak gorąco ;)

                      Do tego miasto ma ogromne tereny zielone, których sam jeszcze nie zdążyłem zwiedzić. Tak czy inaczej, chyba mogę polecić :)
                    • Gość: B. IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.09.10, 23:40
                      Popieram w stu procentach! Zdecydowanie piękniejsza od Barcelony jest Walencja, a jeszcze piękniejsza Granada (tylko, że to już trochę dalej... ale na prawdę warto!) Bilet na pociąg z Barcelony do Walencji RegionalExpressem kosztuje jedynie ok. 20 euro.
                      • Gość: kasia IP: *.chem.york.ac.uk 23.09.10, 11:02
                        Ale to przeciez zupelnie bez sensu, pojechac na 9 dni do Hiszpani i spedzic polowe czasu probujac dojechac z jednego miejsca do drugiego. Do Walencji jest ponad 350km z Barcelony, a do Sevilli, ktora ktos polecal, ponad 1000! Hiszpania to wielki kraj i takie wojaze maja sens jedynie kiedy sie tam pojedzie na 2-3 tygodnie i mozna spedzic po kilka dni w roznych miejscach. Ja bym polecila 4-5 dni na Barcelone, 1 dzien na Sitges, 1 na Terragone, 1 na Girone. Ja spedzilam prawie 4 pelne dni w Barcelonie i zabraklo mi troche czasu, zeby wszystko zobaczyc.
                    • Gość: życzliwy IP: 84.77.245.* 23.09.10, 10:50
                      Zgodzę się, że tłumy w centrum i okolicach plaż w lato (lipiec-sierpień) potrafią się dać we znaki, ale pozostaje jeszcze 10 miesięcy. Listopad to może być świetny moment na odwiedzenie BCN, bo tłumów mniej, mieszkańcy już dawno wrócili a sezon kulturowy i życie nocne w pełni. Temperatury często jeszcze odpowiednie do łażenia godzinami i dniami.

                      Gaudí to tylko jeden z głównych magnesów Barcelony, to miasto ma ZNACZNIE więcej do zaoferowania, również ludziom szukającym czegoś więcej, niż architektura. Natomiast jeśli ktoś chce odwalić program obowiązkowy i nie interesuje go poznanie miasta jako takiego, to w pośpiechu faktycznie da się to zrobić w 3 dni.

                      Nie zgodzę się, że BCN jest droga. Jeśli wcinałeś paellę na Rambli no to... ok, ja się stołuję w niezliczonych knajpach za niewielkie pieniądze biorąc pod uwagę jakość (no dobra, tylko lokalne piwo to szczyny ale są alternatywy przecież). Ogólny koszt życia mam tu zbliżony do tego, jaki by na mnie czekał w Warszawie (może za wyjątkiem nocnego łażenia po klubach, które potrafi tu być sporo droższe).

                      Natomiast Walencja - ok, starówka jest fajna ale poza nią i Ciutat de les Arts i les Ciéncies nie ma w zasadzie nic. Dzielnice nadmorskie zaś to w dużej części kompletna porażka i rozpadające się domki. Plaża - nie sposób się nie zgodzić, że lepsza od barcelońskiej, ale od barcelońskiego błota wywalanego z dna morza na brzeg każda plaża jest lepsza, więc to nie sztuka.
                    • czy nalezy tez liczyc iles dni na Tarragone , przejazd i in.?

                      + poza tematem , zgoda ze Bar-na nie jest jedynym miejscem do zwiedzania ani nie jest doskonala ale ...
                      > "" Poza tym jest to miejsce nieprawdopodobnie brudne, zatłoczone, kompletnie nieprzystosowane do tłumu ludzi, który je odwiedza, bardzo słabo oznakowane i koszmarnie drogie i wrogie turystom (angielski? żart!). Zapewne przesadzam""
                      Najmocniej przepraszam, ale domyslam sie ze piszesz z Wa-wy (ip) ?
                      Zapewne przesadzasz - nie wiem gdzie byles i co robiles w B
                      + z calym szacunkiem dla miasta w ktorym mieszkalem prawie 20 lat -
                      Fakt ze nie odwiedzaja go tłumy ludzi (nie liczac dojezdzajacych codziennie do pracy) [moze dlatego ze jest tak oznakowane jak jest, itd itp - jezyki w kasach pkp ] CHyba ze cos w ostatnich latach sie zmienilo ale jest niezauwazalne po drodze z Okecia (F.CH.) na dworzec kolejowy czy do autobusu , jak w czasie moich corocznych przyjazdow?
                      Mam wciaz nadzieje ze w zwiazku z M.Euro PR Wa-wy polepszy sie (zwiekszy) i nie zakonczy sie polepszac w 2012
                      ----------------
                      pozdrawiam
                      A.

                      Gość portalu: 7dust napisał(a):

                      > Będąc świadomy gromów, które na mnie spłyną od forumowiczów, powiem że 9 dni na
                      > Barcelonę to o 6 za dużo. Ja wiem, ja wiem, klimat, atmosfera, wszystko rozumi
                      > em. Ale tak naprawdę Barcelona to przede wszystkim Gaudi (którego dzieła, absol
                      > utnie niesamowite, można obejrzeć/zwiedzić w półtora dnia). Poza tym jest to mi
                      > ejsce nieprawdopodobnie brudne, zatłoczone, kompletnie nieprzystosowane do tłum
                      > u ludzi, który je odwiedza, bardzo słabo oznakowane i koszmarnie drogie i wrogi
                      > e turystom (angielski? żart!). Zapewne przesadzam, ale to miasto ma tak fenomen
                      > alny PR, że ludzie, którzy tam nigdy nie byli pieją na wszelki wypadek z zachwy
                      > tu. To jest spore osiągnięcie, przyznaję, ale czasem kończy się to tym, że wszy
                      > scy lecą natychmiast na Ramblę, która w porównaniu np. z pobliskim Passeig de G
                      > racia jest jak Dacia w porównaniu do Ferrari.
                      >
                      > Co zrobić z pozostałymi dniami? Ja proponuje miasto, którego nazwa chyba tu nie
                      > padła: Walencja. Połączenie spektakularnej nowoczesnej architektury, z piękną
                      > średniowieczną starówką. Do tego szerokie pasaże, świetne knajpki, niesamowity
                      > układ miejski (np. park w dawnym korycie rzeki) piękna miejska plaża, przy któr
                      > ej barcelońska powinna iść do domu i nie wracać. To około 300 km od Barcelony,
                      > można wynająć samochód (i po drodze zwiedzić Tarragonę), lub pojechać pociągiem
                      > (aczkolwiek doświadczenie ze stacją Sants w Barcelonie może spędzić sen z powi
                      > ek na parę tygodni).
                      >
                      > Pozdrawiam,
                      > Dust

                      • Gość: gabord IP: *.159.56.194.static.crowley.pl 23.11.10, 14:31
                        Nie wczytuję się juz do końca w odpowiedzi godne polecenia, ale nie padło chyba REUS. Polecam, to tam urodził się Gaudi, jest tam super muzeum poświęcone jemu własnie, a samo mioasteczko tez urokliwe i niedaleko od Barcy. Cudownych wrażeń zyczę!
                  • Koniecznie z Barcelony pociągiem do Tarragony (piękna nadmorska trasa), a z Tarragony do PortAventura. Rollercoastery nie do zapomnienia. Pozdrawiam i miłego urlopu życzę.
            • Niekonieczniw widzi wszystko to co inni: Barcelona to wielkie miasto i nie kończy się na Sagrada Familia czy na Las Ramblas. Można być w Barcelonie i widzieć rzeczy mniej znane :) Z resztą to nie tyczy się tylko Barcelony. Jeśli chodzi o Włochy, większość jeździ do Rzymu, we Francji do Paryża, w Niemczech do Berlina - to naturalne że wielkie miasta przyciągają ludzi - właśnie z tego powodu że jest tam dużo różnororodnych rozrywek
              --
              Milosz
              www.HotelCalculator.com/
    • Gość: RED IP: *.peterurbanek.com 22.09.10, 12:54
      Witam,

      dobrze pilnuj portfela itd. Nas okradli w Barcelonie w drodze do hotelu; znajomego okradli trochę później. Poza tym, to jest jedyne miasto w którym ktoś całkiem otwarcie na głównej ulicy miasta zaporoponował mi zakup narkotyków (po Rambli około 22.00 chodził czarny i pógłosem oferował sprzedaż koki; w ogólności okolice Rmbli są "opanowane" wieczorem przez ciemnych i jest średnio miło).

      Warto pojechać do Girony. Super zabytki; kompletnie inna atmosfera niż w Barcelonie (mało turystów, cicho, spokojnie...). Aha, żeby nie było, że Barcelona mi się nie podobała. Pomimo kradzieży (i ogólnie średniego poziomu bezpieczeństwa - pół godziny chodziłem w centrum i szukałem jakiegoś policjanta, żeby zapytać się, czy picie alkoloholu w miejscu publicznym jest dozwolone) uważam, że miasto nie jest przereklamowane i z pewnością jeszcze tam kiedyś wrócę.

      PZDR

      • Gość: Mrpitt IP: *.chello.pl 22.09.10, 15:20
        To prawda wieczorem na plaży nie sposób przejść żeby nie zaoferowali Ci maryśki jednak jest bezpiecznie bo po zmroku pełno patroli więc sama napaść nie grozi jednak w biały dzień kieszonkowcy to plaga. Ja polecam wycieczkę do Montserrat Park Park Güell, wieczorną wizytę w www.palaciodelflamenco.com/ (kolacja przy flamenco coś niesamowitego i stadion FC Barcelony ( chociaż ceny w sklepie są porażające a wycieczka po stadionie to też koszt około 20 Euro. Barcelonę można oczywiście zobaczyć w trzy dni pod warunkiem że wszędzie się będzie się przez chwile nigdzie nie zatrzymując. Ja byłem 5 dni i nie starczyło na wiele rzeczy czasu a sklepy widziałem z zewnątrz bo szkoda mi było na nie czasu. Nie mając samochodu radzę dobrze zapoznać się z metrem bo to najlepszy sposób podróżowania ( poza skuterem). Byłem pierwszy raz w Hiszpanii i Barcelona bardzo mi się podobała, jednak kilka osób, które znają Hiszpanię polecają inne miasta Walencję Madryt w którym czuć dawny imperializm. Jednak na początek poznawania tego kraju Katalonia jest dobra.
    • Gość: xoxo IP: *.cable.net-inotel.pl 22.09.10, 16:31
      wróciłem niecałe 2 tyg temu z 9 dniowego pobytu w BCN i starczyło to akurat na poznanie ważniejszych zabytków (10-20 zwiedzanie, później imprezy:)
      Wszystko zależy od tego jak lubisz spędzać czas... jest to świetne miejsce aby zapoznać się ze sztuką współczesną (MACBA, CCCB, Caixaforum, von Mieso, dzielnica przy parku Diagonal Mar!!) oraz modernizmem (Joan Miro). Gaudi robi wrażenie ale osobiście uważam że szkoda 10euro na wejście do sagrady de familia.. jeśli chcesz zobaczyć muzea to najbardziej opłaci się articket (22eur wejście do 7 muzeów w punkcie turystycznym) BCN jest także super jeśli chodzi o kluby! są ich setki, teraz powinno być więcej rodowitych hiszpanów;) niewątpliwie jest to super miejsce na poznawanie ludzi i ukulturalnienie się, Barcelona po prostu nie nadaje się na błogie lenistwo. PILNUJCIE PORTFELI szczególnie na La Rambli i plaży!
      • Gość: fomica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.10, 16:35
        Co lubie robić? Najbardziej lubie zwiedzać prowincję. Faunę i florę, krajobrazy, widoki po bokach drogi, miejscową architekturę. Przez ostatnie kilka lat spędzałam wakacje na rowerze, przemieszczając sie po wybranym kraju i oglądając wsie. Miasta to raczej nie mój żywioł, ale w tym roku tak wyszlo, że z powodu kontuzji musiałam wybrać cos spokojniejszego. Dlatego tak mi zalezy na jakiejś ciekawej wycieczce "za miasto", może byc tez z noclegiem poza Barceloną, bo nie chciałabym spędzic 9 dni na oglądaniu obrazów i kościołów.
    • Gość: bambi IP: *.ghnet.pl 22.09.10, 20:03
      Powiem ci tak-9 dni na Barcelone to za mało!! To cudne wielkie miasta które po rocznym pobycie poznasz tylko pobieżnie.Zwiedzania i atrakcji tyle ze na prawde warto tam te 9 dni pobyć:-) Zresztą pojedziesz to zobaczysz, Jako nocleg polecam super lokum Melon District, jest w dwóch miejscach-dla osoby która jedzie pierwszy raz chyba lepsza lokalizacja na ulicy Avenida Paralel.Życze udanego pobytu-wyjedziesz zakochana w tym mieście gwarantuje!!Pozdrawiam
    • Gość: busy IP: *.61.17.95.dynamic.jazztel.es 22.09.10, 20:07
      tylko w Barcelonie mam morze (srodziemne) i gory (np. Montserrat) , park krajobrazowy (Montseny), kilkadziesiat tras narciarskich w zimie (La Molina) czy downhill-treking (Vall de Nuria) wszystko obok siebie (okolo godziny drogi kolejkami w wiekszosci widokowymi)
      w samej metropolii cala mase slawnych i mniej slawnych zabytkow (raj dla architektow czy pasjonatow modernizmu) do tego rozrywki serwowane przez duza metropolie, czyli dziesiatki klubow i dyskotek, setki barow, barow plazowych czy restauracji, liberalna policja (ziolko, piwko na ulicy, przechodzenie przy czerwonym swietle), wszystko w jednym miejscu swietnie skomunikowane, wolny czas spedzam na wypoczywaniu a nie podrozowaniu :-)
      wracam tu kiedy moge
    • Gość: Tutor Bydlak IP: *.chello.pl 23.09.10, 08:10
      Katalonię polecem - Girronę, Taragonnę, Figueres z Muzuem Salvadora Dali, Montserrat, ale nie uważam, że 9 dni to za dużo na Barcelonę - tam naprawdę jest dużo miejsc trochę na uboczu od głównych szlaków turystycznych, które warto zobaczyc
    • Jesienia szczegolnie polecam Galicje, z jej pieknymi krajobrazami, morzem i oceanem, oraz niesamowitym bogactwem kulinarnym, ktory obfituje w owoce morza i ekologicznie uprawiane owoce i warzywa. Ludzie sa typowo usmiechnieci i przyjazni, a przy odrobinie szczescia (lub szieki wyszukiwarce internetowej) mozna znalezc miejsca, ktore smialo mozna nazwac malymi cudami swiata, zarowno tymi, ktore sa sladami bytnosci ludzi na owych ziemiach (np. castros - poceltyckie ruiny), jak i naturalnymi (np. playa de los catedrales - niesamowite formacje skalne, zdobiace plaze na polnocy). I to wszystko warto zapic dobtrym lokalnym winem (ribeiro, albarino, mencia) lub lokalnymsecjalem: likierem ziolowym (licor de hierbas) i kawowym (licor de cafe).
      Jesli szczegolnie dokuczaja Ci polskie chlody, dobrym miejscem jest Andaluzja, gdzie nadal panuje lato. Zyczliwosc mieszkancow i lokalne specjaly urzekna kazdego. W Barcelonie nie zaznasz takiej goscinnosci i hojnosci: do kazdego malego piwa czy kielicha serwuja tapas, i przy niewielkim nakladzie finansowym mozna sie sie narawde dobrze najesc ;) Rowniez i tam jest wiele miejsc godnych polecenia: Sewilla z przepiekna architektura, Granada i jej Alhambra - palac z czasow, kiedy Al Alndaluz byl czescia imperium maurow, Kadyks i Kordoba. Pelne muszli plaze z cielym morzem dopelniaja obrazu.
      Jest jeszcze wiele innych miejsc godnych polecenia, jak chocby Walencja, trzecie co do wielkosci miasto, z piekan starowka, korzem, lagodnym klimatem i ciekawa architektura. Madryt - wizyta obowiazkowa: miasto w ktorym kazdy znajdzie cos dla siebie, no moze z wyjatkiem wielbicieli morza ;) I dlugo tak mozna... Pozdrawiam i zycze udanego urlopu!
      • Gość: gość IP: *.146.179.247.nat.umts.dynamic.eranet.pl 23.09.10, 12:23
        jeżeli kulturalnie - MNAC w Barcelonie (ichnie muzeum narodowe - WSPANIAŁA sztuka romańska i gotycka), Muzeum Morskie w dawnej stoczni królewskiej, Tarragona (zabytki rzymskie) - a i podróż pociągiem bardzo malownicza, wybrzeżem.
        jeżeli aktywnie - Val de Nuria (pociagiem i kolejką górską w ciagu bodajże 3 godzin wjeżdżasz na wysokośc prawie 2 tys. metrów - po oddaleniu się od górnej stacji i tłumów turystów szansa na kozice i świstaki), La Mola, Montserrat (oprócz cudownej figurki Madonny także fantastyczne formacje skalne).
        Mura - cudowne średniowieczne miasteczko.
        W samej BCNie - jak dla mnie Gaudi jest przereklamowany ;) ale park Guel mi sie podobał. Tibidabo z świetnym widokiem na całą okolicę. Zoo z delfinarium (opiekun pokazuje, jak można wykorzystać sztuczki do opieki nad delfinami - żadnego podbijania piłki nosem i skakania przez obręcze), o 12:00 karmienie fok też z ciekawą prezentacją.

        I tak jak pisano wczesniej - pilnuj portfela. Prawdę powiedziawszy można go stracić już na lotnisku. I nie idź do restauracji na Rambli - ceny i jakość dla turystów.
      • Gość: hiszpania-to-lubie IP: 89.107.243.* 23.09.10, 12:39
        no i widac ze ktos wie o czym mowi. w przeciwienstwie do informacji prosto z przewodnika jakie na tu serwuja co niektorzy (bez urazy i z calym szacunkiem)
        wiekszosc zdaje sie zapominac ze Barcelona choc naprawde piekna i majaca swoj niepowtarzalny charakter, nie jest ani typowa ani charakterystyczna dla Hiszpanii.
        do tego co napisala aya_ dodal bym Toledo z pysznym marcepanem i Cuence z wiszacymi domami semana santa i cudowna okolica. jak juz sie pozna Catalunie warto tez zobacyc Hiszpanie :)
    • Gość: Ja IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.09.10, 18:09
      Bliższe i dalsze okolice Barcelony:

      - Monserrat (malownicze klasztory na skałach)
      - Andora (można na 2 dni): Andorra La Vella (spacer główną ulicą, budynek parlamentu), okoliczne XII-wieczne kościółki np. w Encoglasters (niedaleko jest też śliczne jeziorko z widokiem na Pireneje), można wjechać na przełęcz 2400m npm między Andorra la Vella y Pas de la Casa (wspaniały widok na Pireneje i dziesiątki wyciągów narciarskich)
      - wybrzeże Costa Brava: Blanes (ogród egzotyczny), Tossa de Mar (śliczne nadmorskie miasteczko ze starówką)

      Proponuję też sprawdzić odległości między miastami w Hiszpanii. Z Barcelony jest dość daleko do Madrytu, Sewilli czy Granady. O wiele bliżej (chociaż też kilka godzin drogi) jest Walencja albo Zaragoza.
    • Gość: gs IP: 153.19.191.* 05.10.10, 17:34
      Ja bym planował 3 dni na Barcelonę ( karnet na autobus turystyczny na 2 dni i zwiedzisz najważniejsze zabytki + jeden dzień na stare miasto piechotą ) i 4 dni gdzieś na costa brava najlepiej callela lub blanes z wypożyczeniem samochodu i rajdem po Figueres i Cadaques, Statkiem do Tossa del Mar, warto Monserrat ( można samochodem z costa lub pociągiem z barcelony) - po 1 dniu na każdą wyprawę. Będzie to taniej niż Madryt bo musisz tam dojechać samolotem lub AVE ( 3 godz - na tańsze środki tranportu szkoda czasu ). Ale przy odrobinie dobrej woli i kasy Madryt też warto tylko że cały urlop spędzisz w tłumie ludzi. Jak Madryt to caly dzień na Toledo. To 7 dni ale 2 w zapasie na transfery.
    • Tarragona - polecam! Piękne zabytki z okresu rzymskiego. 1h jazdy pociągiem z Barcelony.
      --
      - To wódka? - słabym głosem zapytała Małgorzata.
      - Na litość boską, królowo - zachrypiał Behemot - czyż ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.