Dodaj do ulubionych

blog o Hiszpanii

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.10, 19:20
zapraszam na mój raczkujący blog o Hiszpanii i nie tylko:

szkicehiszpanskimpiorkiem.blogspot.com/
pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • dociekliwy_0 Re: blog o Hiszpanii 17.01.12, 20:34
      cytując:
      "jesteśmy już w Katalonii. Wybiła właśnie 12-ta i stosuję zasadę kolejną: w Hiszpani"

      to w Hiszpanii czy w Katalonii ? Dla turystów takie rzeczy są niezauważalne, lecz jak jesteś na miejscu i chcesz pisać bloga o regionie to powinnaś zauważać różnicę !!! Dla mieszkańców CAT a ESP to nie są synonimy...
      • ewa-m-sz Re: blog o Hiszpanii - pytanie do Dociekliwego 17.01.12, 21:00
        dociekając co Dociekliwy miał na myśli...
        choć przytoczony cytat z nie mojego bloga pochodzi, jednak postanowiłam zapytać Pana Dociekliwego, dlaczego oburza się Pan na użycie jako synonimów: Hiszpania-Katalonia? Czy Katalonia nie jest integralną częścią Królestwa Hiszpanii? Czy różnice kulturowe między Katalonią a tzw. Hiszpanią (czyli Nawarą, Aragonią, Galicią, Krajem Basków, Kastyliami... itd) są tak ogromne?
        • dociekliwy_0 Re: blog o Hiszpanii - pytanie do Dociekliwego 18.01.12, 17:43
          > Pana Dociekliwego, dlaczego oburza się Pan na użycie jako synonimów: Hiszpania
          > -Katalonia? Czy Katalonia nie jest integralną częścią Królestwa Hiszpanii?

          Jeżeli nie rozumie Pani, że NIE ISTNIEJE synonim Hiszpania - Katalonia, to raczej odradzałbym pisania / wypowiadania się w na temat tego kraju, w sytuacji gdy tak podstawowe sprawy stanowią dla Pani problem edukacyjny.

          Aby nie było wątpliwości to proszę sobie przejrzeć konstytucję hiszpańską istnieją tam takie pojęcia jak naród kataloński i obywatelstwo katalońskie itd.,

          Chyba, że dla Pani Polacy i Słowacy to też synonim ;)
          • ewa-m-sz Re: blog o Hiszpanii - pytanie do Dociekliwego 18.01.12, 20:07
            Zastanawia mnie Pana zaciekłość i wrogość w stosunku do tych, którzy uważają Katalonię za integralną część Królestwa Hiszpanii. Postawiłam Panu - być może oburzająco naiwne - pytanie, dlaczego uznaje Pan, że Katalonia to nie Hiszpania. W odpowiedzi otrzymałam zarzuty, że brak mi edukacji, które - zresztą - uznaję za mało edukacyjne, gdyż moim zamiarem - jako prostego turysty - było uzyskać wiedzę odnośnie stosunku Hiszpania-Katalonia. Gdybym wszystko w tej kwestii wiedziała, po co miałabym pytać.
            Zgodnie z Pana zaleceniem sięgam po Konstytucję Hiszpanii. Mam ją otwartą na preambule, czytam o “todos los españoles i pueblos de España”. Gdyby Pan zechciał mi wskazać wspominany przez Pana rozdział i artykuł, w którym mowa, że mieszkańcy Katalonii to nie Hiszpanie.
            • dociekliwy_0 Re: blog o Hiszpanii - pytanie do Dociekliwego 20.01.12, 20:47
              > Zastanawia mnie Pana zaciekłość i wrogość w stosunku do tych, którzy uważają Ka
              > talonię za integralną część Królestwa Hiszpanii.

              Pani napisała, że Katalonia a Hiszpania to synonim !!! Skoro dalej tak Pani uważa to albo nie rozumie Pani znaczenia słowa synonim albo nie rozróżnia w dalszym ciągu tak elementarnych różnic narodowościowych na Półwyspie Iberyjskim

              > za mało edukacyjne, gdyż moim zamiarem - jako prostego turysty - było uzyskać
              > wiedzę odnośnie stosunku Hiszpania-Katalonia. Gdybym wszystko w tej kwestii wie
              > działa, po co miałabym pytać.

              A nie warto jako turysta zainteresować się podłożem historycznym terenów, które Pani zwiedza? Natomiast

              > Zgodnie z Pana zaleceniem sięgam po Konstytucję Hiszpanii. Mam ją otwartą na pr
              > eambule, czytam o “todos los españoles i pueblos de España̶

              Proszę popatrzeć na poprawkę z 2006 roku o narodzie katalońskim, preambuła to nie wszystko...
              • Gość: kokieteria Re: blog o Hiszpanii - pytanie do Dociekliwego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.12, 11:15
                Hoho, widzę, że poszło o cytat z Bieńczyka zamieszczony na moim blogu.
                Gwoli sprostowania. Jeśli mówimy ogólnie o Hiszpanii, mamy na myśli cały Półwysep Iberyjski bez Portugalii, włączając w to również wszystkie regiony autonomiczne. Obecnie geograficznie i politycznie te regiony należą do Królestwa Hiszpanii i pisząc, że Katalonia jest częścią Hiszpanii, nie wykazujemy ignorancji historycznej. Nie warto się tak zacietrzewiać. Tym bardziej, że idąc tropem totalnej autonomizacji poszczególnych regionów, nie moglibyśmy w ogóle mówić o takim kraju, jak Hiszpania. Bo co by do niego należało? Rozumiem, że wjeżdżając do Śląska, równie wielkim nietaktem i brakiem wiedzy byłoby powiedzenie, że jesteśmy w Polsce? Albo do Bawarii, że w Niemczech, czy do Mediolanu, że we Włoszech? Historia Europy to w większości historia zjednoczenia małych księstw w duże państwa. W niektórych przypadkach to się udało, w niektórych nie do końca.

                Naprawdę nie trzeba obrzucać się błotem. Nie warto.
                • dociekliwy_0 Re: blog o Hiszpanii - pytanie do Dociekliwego 02.02.12, 21:04
                  > Gwoli sprostowania. Jeśli mówimy ogólnie o Hiszpanii, mamy na myśli cały Półwys
                  > ep Iberyjski bez Portugalii, włączając w to również wszystkie regiony autonomic
                  > zne. Obecnie geograficznie i politycznie te regiony należą do Królestwa Hiszpan

                  Gwoli wyjaśnienia, jeśli mówimy o Hiszpanii to możemy tak traktować (choć tutj można dyskutować i jest wiele teorii) lecz jeśli mówimy o Katalonii to nie mamy na myśli terenu całej Hiszpanii, a co za tym idzie Hiszpania a Katalonia to NIE JEST synonim.

                  Synonimem również NIE JEST określenie, że Śląsk to Kaszuby choć w rejonie Polski się znajdują...

                  Warto tak elementarne kwestie zauważać a różnice na Półwyspie Iberyjskm są tematem bardzo wrażliwym, podobnie jak na Bałkanach.
                  • Gość: asymetria Subtelnosci etniczne IP: *.cluster-h.websense.net 02.02.12, 23:04

                    Witajcie,

                    Bez zacieklosci i bez zlosliwosci zgodze sie z opinia Dociekliwego.
                    Subtelnosci etniczne istnieja i dobrze jest o nich wiedziec.
                    Na ostrzejszego spojrzenia wystarczy byc na meczu o Puchar Krola
                    Realu z Barcelona. Czuje sie tarcie i iskrzenie regionow, prawda:)
                    Mozna zapytac prrzypadkowego Hiszpana o stosunek do koridy
                    i na podstawie tego okreslic region w ktorym mieszka.

                    Nietaktem jest zapytaniem Kurda mieszkajacego w Turcji o to czy
                    czuje sie najpierw Turkiem. Wloch z Polnocy juz w drugim zdaniu
                    podkresli swoje pochodzenie. My, Polacy, nie mylimy juz Rosjan
                    z Ukraincami, prawda? Nie chce odbiegac od tematu ale dla
                    uwaznego obserwatora pewne subtelne roznice w swiadomosci
                    Polakow w kraju tez istnieja.

                    Szkoda, ze nie mozemy zapytac Salwadora D. czy bardziej czul sie
                    Hiszpanem czy Katalonczykiem:) Autorka blogu, jezeli chce byc
                    wiarygodna, powinna byc wyczulona na te subtelnosci.

                    Pozdrowienia

                    a. symetria
                    • Gość: kokieteria Re: Subtelnosci etniczne IP: *.toya.net.pl 03.02.12, 14:59
                      Skoro już doszło do oskarżenia o brak subtelności, to proszę najpierw przeczytać tekst, o którym się mówi. Po pierwsze, to nie autorka bloga jest autorem tego tekstu. Po drugie, w komentowanym tekście autor nie używa słowa Katalonia i Hiszpania jako synonimy. Opisuje sytuację podróży po Europie. Pisze, że już wjechał do Katalonii, po czym konstatuje, że zawsze w Hiszpanii, w jakimkolwiek miejscu, w południe pije zmrożone białe sherry. Po czym dalej opisuje podróże po kolejnych regionach Hiszpanii.

                      Jeśli Dociekliwy uważa taki opis za stosowanie wymiennie nazw Katalonia i Hiszpania, to jednak powinien zastanowić się nad rozumieniem czytanego tekstu. Czasem dociekliwość wyciąga nazbyt pochopne wnioski bez uważnego przeczytania tekstu. Tak się stało w tym przypadku.

                      A autorka bloga jest wyczulona na różnorodność Hiszpanii, jej regionów, miast. Dość dokładnie o tym pisze na swoim blogu. Prosi tylko o czytanie z uwagą.

                      I pozdrawia serdecznie:)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka