Dodaj do ulubionych

Tydzień w BCN – wrażenia

IP: *.165.enf.pl 09.08.13, 13:02
No cóż….siedem dni w BCN jak z bicza trzasnął. Zwiedzaczem nie jestem, ale warto było…. Choć nie jest tanio! Ale do tego zaraz wrócę.
O zwiedzonych miejscach napiszę tylko: stały zestaw turysty, ale na własną rękę i pieszo lub środkami komunikacji miejskiej. A komunikację BCN ma DOSKONAŁĄ.
Polecam – nie taksówki - przed wyjazdem sugeruję usiąść z mapą BCN na kolanach i drugą – schematyczną mapą linii metra. Poszukać stacji w pobliżu miejsc nas interesujących i już. Da się! Po dwóch zejściach pod ziemię i rozeznaniu, co z czym – każdy doskonale sobie poradzi.
Bilety… Była nas czwórka (2+2) więc bilety nieco kosztowały. Kupowaliśmy T-10 i tu uwaga – BCN dzielone jest na strefy (zona). Fakt, że praktycznie wszystko dla turysty jest w strefie 1, ale warto wiedzieć, by droższego biletu na inną zonę nie kupić. Bilety kupujemy w automatach na każdej stacji za gotóweczkę lub kartą (karta musi być z PINem).
I tak można sobie ułożyć podróż, by ze stacji A, jadąc przez stację B nie wychodzić przez bramkę, tylko na tym samym skasowaniu – innym metrem dojechać do stacji C. Spokojnie można. Autobusami nie jeździliśmy…
Ponieważ przylecieliśmy do Girony (ok. 90 km od BCN) przed północą, to w BCN byliśmy po 1. Oczywiście wzięliśmy taksówkę do hotelu. Hotel usytuowany ok. 20 km od centrum BCN. Kierowca nie w ząb nie mówił po angielsku, ledwo trafił do Sant Cugat del Vallès (podobno to dzielnica BCN), ale hotelu nie znalazł…. Masakra! To jedyny problem komunikacyjny w trakcie eskapady naszej był. Dla chętnych podpowiem, iż do Girony można dojechać autobusem ze stacji Estació del Nord – autobus to „BarcelonaBus”. A do stacji dostać się można metrem linii L1 (w stronę Fondo) z placu Catalunia – wysiadamy na stacji Arc de Triomf. Jeśli wyjdziemy na powierzchnię z dobrej strony, to przed nami będzie budynek dworca autobusowego „del Nord”. Szkoda kasy na taryfy ;)
Jedzenie. Drogo. Nawet w marketach. McDonald droższy niż u nas. Wszystko droższe, ale… jeść trzeba ;)
Dwa razy byliśmy w „jadłodajniach” tybu „open bufet”, „Buffet Libre” – czyli płacisz raz – jesz ile chcesz.
Raz w sieciówce „Lactuca” – płatność około 14 eur za osobę, ale picie, owoce, lody w cenie. Wybór duży, każdy coś znajdzie i pęknąć można. Może nie jest to dzieło sztuki kulinarnej, ale najeść się w rozsądnej cenie (a to jest – uwierzcie cena rozsądna) można. Jeden z tych barów jest zaraz przy Sagrada Familia.
Ale za to drugi bar… „Restaurant WOK Japones”! Rewelacja! Kuchnia hiszpańska, śródziemnomorska, azjatycka. Od gotowych, gorących potraw, do ryby, kalmarów, ośmiorniczek, krewetek, małży, które kucharz na Twoich oczach zgriluje… Można zgrilować kawał wołowiny, lub szaszłyk…. Cena odrobinę niższa niż powyżej, ale bez picia. Z tym, że MUSISZ wziąć napój na jedną osobę (woda-2E, piwo-2,2E). Gdyby nie ograniczona (aczkolwiek nie mała!) pojemność żołądka – siedziałbym tam do dziś :)
Wypoczynek w BCN.
Plaża. Cały pas miejskich plaż. Najbardziej na prawo plaża San Sebastian…. Bardziej kamienista. Polecam plażę Barcelonettę – piaszczyste zejście do morza. Oczywiście są to publiczne plaże, więc… nie oczekujmy idealnego porządku. I tu uwaga! Najbardziej śmiecą Hiszpanie. Jeśli ktoś jest purytański, to ma problem, bo na plażach sporo kobiet topless wypoczywa.
A właśnie….
Uwaga, na plaży natknąć się można na wolne parasole lub leżaki – płatne. 6 euro za sztukę – na cały dzień warto ;)
Zakupy na plażę robiliśmy dochodząc do niej w pobliskich sklepach, a przy samych plażach sklepy SPAR ;) Tu cena, które mi w pamięci utkwiła: mała puszeczka piwa (0,33) „Estrella” – ich lokalne, hiszpański – całkiem niezłe – kosztowała 0,8 euro…
La Ramola. Tak straszą, tak przestrzegają! Przeszliśmy i w dzień, w szczycie, w tłoku i po zmierzchu…. Z plecakiem na plecach, a nie na brzuchu – nic nie ukradli, nie nastraszyli, nie zaczepiali. Plecaki na brzuchach nosili głównie Azjaci i… Hiszpanie ;)
Wycieczka fantastyczne – miasto… do oglądania dniami i nocami :) Szkoda, że tylko tydzień dane nam było.
Edytor zaawansowany
  • ewaam 14.08.13, 11:47
    My do Hiszpanii wybieramy się za miesiąc, na Barcelonę przeznaczyć chcemy 2, no może 3 dni... wiem, że to mało, ale ... musi wystarczyć. Oczywiście chcielibysmy zobaczyć jak najwięcej, myślimy o skorzystaniu z bus-tour, ale pewnie opcja metra byłaby tańsza.. mamy zaplanowane kilka turystycznych atrakcji, oczywiście Sagrada Familia, park Gaudiego, wejście na wzgórze Montjuic, casa Mila, La Rambla, plaża i pewnie jeszcze sporo innych. Wiem, że autobus ma przystanki przy tych atrakcjach, ale czy poruszając się metrem można dotrzeć w te miejsca mając do dyspozycji niewiele czasu... no i chodzi też o to, żeby nie przelecieć przez nie, jak japońska wycieczka :), tylko chwilę się podelektować klimatem Barcelony.. chcemy też zobaczyć wspaniałe fontanny przy placu Hiszpańskim... czy dalej są pokazy od czwartku do niedzieli?
    Czytałam, że Barcelonę można zwiedzić też pieszo, nie bardzo mam rozeznanie w odleglościach między najważniejszymi miejscami, ale to chyba mało realne, żeby w trzy dni dotrzeć na piechotkę w tyle miejsc.
    ogólnie jestem b. ciekawa wszelkich informacji "na bieżąco" z tego miasta, dzięki za wszelkie informacje.
    pozdrawiam
  • Gość: Szuwar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.13, 12:20
    Witaj Ewo.
    Robiliśmy dziennie po BCN ok. 10-15 km pieszo. Dodatkowo, jak już sił brakło, lub faktycznie było bardzo daleko z pkt. A do B wsiadaliśmy do metra.
    Odległości mozna spokojnie poustalać na Google Map - i skorzystać z opcji Street View - przynajmniej zorientujecie się jak okolica wygląda.
    Fontanny... Byliśmy oglądać show w piątek - właśnie dlatego, iż przeczytaliśmy to, co Ty. W sumie nie wiem, czy to się zmieniło. O turystycznym Busie jest już gdzieś tu na forum niezły wątek ;) Wydaje mi się, że skoro macie tak mało czasu - to jest to niezły sposób na oglądnięcie wszystkiego z zewnątrz... A wybrane elementy "dopieścić" szczegółowym oglądnięciem.
    Sagradę zdecydowaliśmy się zwiedzić od zewnątrz, a to dlatego, ze kolejka po bilety otaczała prawie całą katedrę - pół dnia stania. Choć wiedzący mówią, iż postać warto ;). Park Gaudiego... minimum 2-3 godzinki - ale warto - choć ostrzegam podejście pod góreczkę ;) W upale dało nam popalić - ale nie żałujemy :)
    2-3 dni na BCN malusio... My w tydzień nie wszystko "zaliczyliśmy". pewnie dlatego, że codziennie popołudniami na plaży bywaliśmy. Polecamy plażę Barcelonettę tak w lewą stronę, gdy twarzą do morza się zwrócisz. Dlaczego? Bo tam jest i podejście i dno morza bardziej piaszczyste, niż po prawej stronie - gdzie jest drobny żwirek - niby nic, ale w stópki kole ;)
    Leżaki i parasole płatne - 6 eur za sztukę.
    Pozdrawiam. Miłego wypoczynku :)
  • chicarica 15.08.13, 23:03
    Park Gaudiego - nie wspinać się pod górę, tylko podjechać autobusem (bodajże nr 25) z Paseo de Gracia pod boczne wejście na górze i zwiedzać schodząc. Inaczej - kompletna męczarnia w upale, sił szkoda.

    Sagrada Familia - KONIECZNIE wejść. Kolejka wygląda strasznie, ale szybko idzie, bo jest dużo kas. Gorzej z kolejką do wjazdu windą na wieże.
    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisuje:)"
  • Gość: mechan IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 17.08.13, 09:23
    Do Sagrady jest osobne wejście dla ludzi z biletami kupionymi-on-line. Nie ma tam kolejek, wchodzi się od razu, a tłum oczekujących oplatający katedrę może zniechęcić. Mnie właśnie zniechęcił za pierwszym razem i pojechałem kilka dni później. Do środka naprawdę warto wejść, żeby zobaczyć sposób, w jaki Gaudi pracował.
  • Gość: Adas IP: *.Red-88-0-78.dynamicIP.rima-tde.net 14.08.13, 12:15
    Sant Cugat del Vallés nie jest dzielnica Barcelony, jest osobnym miastem, jesli spojrzysz na mape zobaczysz, że jest oddzielone od Barcelony, nie lezy nawet w tzw zespole miejskim Barcy. Nalezy do El Vallés Occidental, jakby do innego powiatu, wiec wybacz taksowkarzowi nieznajomosc terenu ;)
  • Gość: Szuwar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.13, 12:26
    HA! no proszę, a taki dumny byłem iż mnie na nocleg hotelowy w Barcelonie było stać...;) hmmm... jakby się zastanowić, to na portalach sprzedających ten (i inne tak położone) hotel wprowadzają w błąd! Bo piszą, że jest to BCN - 19 km od centrum. Odległość się zgadza, ale z tego, co piszesz - przynależność do BCN już nie.... Ktoś mógłby się kłócić o odszkodowanie, zwrot za wprowadzenie w błąd? ;)
    Taksówkarzowi wybaczam - taki już jestem, ale by nie mieś byle jakiego GPS?
    Pozdrawiam
  • ewaam 14.08.13, 13:15
    Dzięki bardzo za taki szybki odzew :) być może wersja autobusowa zwycięży - zobaczymy. Zastanawiam się jeszcze, czy jest możliwość znalezienia niedrogiego noclegu w Barcelonie na jedną noc (z mozliwością zaparkowania samochodu)? Będziemy ok. 80 km. od Barcelony i zamiast jeździć dwa razy, może lepiej byłoby zastanowić się nad taką opcją?
    Zazdroszczę, że to wszystko już widzieliście, ale cieszę się, że to wszystko przede mną :)
  • Gość: Szuwar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.13, 14:04
    Niestety z hotelem nic nie podpowiem... Mieszkaliśmy w Hotelu Holiday Inn Express 19 km od centrum BCN. 300 metrów od hotelu stacja kolejki - pociąg co 20 minut - dojazd trwa pół godzinki i wysiadasz prawie na La Rambla ;)
  • chicarica 15.08.13, 23:04
    Poszukaj w Residencia Melon District Marina. Parkowanie na ulicy gratis.
    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisuje:)"
  • Gość: Adas IP: *.Red-88-0-78.dynamicIP.rima-tde.net 14.08.13, 16:04
    GPSa w dzisiejszych czasach faktycznie, mogliby posiadac na wyposazeniu, nie zaszkodzilby.
    Co do reklam - zauwaz, ze nawet bilety lotnicze do Girony potrafia sprzedawac jako bilerty do Barcelona/Girona, na stronach tanich linii wiekszosc lotnisk opisanych w ofertach jako "Paryz", "Mediolan" czy "Oslo" okazuje sie byc malymi lotniskami oddalonymi o blisko 100 km od miasta o tej nazwie. Jak czlowiek sie nie upewnie to sie moze zdziwic.
    Pozdrawiam
  • Gość: gość IP: *.warszawa.vectranet.pl 15.08.13, 15:06
    jedna uwaga. Szuwar nie wprowadzaj ludzi w błąd. Katedry "SF" nie zwiedziłeś bo się przestraszyłeś długości kolejki... nie stałeś a piszesz że straci się pół dnia...nie pisz bzdur. ja stałem w takiej kolejce, szybko jak na taka długa kolejką "idzie"... pytasz jak długo stałem? musisz się sam przekonać następnym razem to zapewniam Cie że się zdziwisz i nie będziesz żałował że mimo wszystko postałeś
  • Gość: ann IP: *.adsl.inetia.pl 15.08.13, 18:40
    Ja stałam pół godziny. :)
  • chicarica 15.08.13, 23:05
    40-45 minut, naprawdę szybko idzie.
    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisuje:)"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka