Z pasją o podróżach, wycieczkach i wyjazdach

     
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • jezeli byl ktos na wyspie prosze o kilka informacji na temat: wynajmu
    samochodow, ceny w knajpach itd
    • Gość: Grażka IP: *.mech.pg.gda.pl 27.12.04, 13:46
      Hej, wróciłam przed Świętami. Oto moja relacja.
      Było cudownie, tylko za krótko.
      No, ale od początku. Jeżeli kogoś nie interesuje hotel, proszę ominąć pkt. 4.
      1. Organizatorem naszej podróży było biuro TUI - jak zwykle żadnych zastrzeżeń,
      wszystko na wielką 6! Nadal podtrzymuję, że jest to najlepsze biuro na naszym
      rynku.
      2. Urlop zaczął się noclegiem w hotelu Novotel w Berlinie Tegel. Hotel o bardzo
      dobrym standardzie, ale dość drogi. Nocleg ze śniadaniem (dla 2-osób) i z
      parkingiem na tydzień 160 euro (49 euro nocleg, 28 śniadanie, 92 euro parking).
      Rezerwowałam przez internet i niestety to jest drożej niż przez TUI. Więc
      jeżeli ktoś będzie jechał z Berlina i chce skorzystać z noclegu i parkingu to
      lepiej zarezerwować przez TUI lub NEC, bo mają z Novotelami umowę.
      Hotel położony jest 800 m od lotniska. Hotelowy bus odwozi na lotnisko i po
      przylocie odbiera z lotniska.
      3. Wylot
      Linie Happag Loyd w kooperacji z Air Berlin (tak było napisane na bilecie),
      czyli fizycznie leciałam Air Berlin. Wylot z Berlina o ok. 20 minut później,
      przylot o czasie, wylot z Lanzarote równiez o 20 minut później, przylot o
      czasie.
      Linie ok. samolot nowy, lot spokojny ok. 5 godzin. Posiłki na pokładzie do
      wyboru mięsny i bez, wino czerwone i białe, zimne napoje (soki, pepsi, fanta
      itd.) kawa , herbata. Napoje podawane 3 razy w ciągu lotu. Na godzinę rzed
      lądowaniem pierniczek.

      4. Hotel
      a) H10 Rubicon Palace - zdecydowanie TUI nie potrafi pokazać walorów hoteli ze
      swojej oferty. Kto im te zdjęcia robi? Chociaż hotel w katalogu nie wygląda
      źle, to w rzeczywistości nie ma porównania z tym co pokazuje katalog i jego
      własna strona internetowa (www.h10.es). Hotel położony jest w spokojnej
      okolicy, przy promenadzie, do portu w Playa Blanca ok. 3 km, do Playa Flamingo
      ok. 1 km (piękna zatoczka białym piaskiem) kilka knajpek i sklepów.
      Sam hotel o bardzo ładnej architekturze, niewysoka zabudowa, najwyżej dwa
      piętra, piękny, przestronny hol główny z ciepłą kolorystyką, dużo drewna (ile
      to lasów!), wikliny, fontanny, oczko wodne z rybkami, itd. Komleks spory,
      rzeczka z wodospadami, cztery baseny, jeden ogromny z kilkoma drewnianymi
      mostami, z barem na palach, piąty basen z rzeczką i jacuzzi w centrum
      Thallasso. Jest też wydzielona (zasłonięta rzecz jasna) plaża dla golasków.
      Na terenie hotelu kilka restauracji, barów, restauracja a'la carte, dyskoteka
      (do 20.30 dla dzieci), kino, wiele uroczych kącików wypoczynkowych itd.
      b) pokój - położony w bardzo spokojnej części hotelu z dala od głównego basenu
      i głównych alejek, bardzo przestronny o wiele większy niż pokazany w katalogu,
      elegancko urządzony (minibar na zamówienie, sejf płatny) z wielkim ukwieconym i
      słonecznym tarasem. Widok na patio, kawałek oceanu i sąsiednią wyspę
      Fourteventurę z pięknym zachodem słońca. Z przyjemnością wieczorem, no bardzo
      późnym wieczorem siadaliśmy na tarasie z pełnymi (ale niedługo, hi, hi)
      kieliszkami wina i słuchaliśmy niczym nie zakłócanych dźwięków przyrody
      (cykady, szeleszczący bananowiec i palmy, szum oceanu).
      Pokój sprzątany codziennie, ręczniki wymieniane codziennie, pościel co drugi
      dzień. Ręczniki kąpielowe do wymiany codziennie przy basenie. Łazienka
      przestronna, elegancka, wanna z prysznicem, wc, bidet. Żel do kapieli i mydło
      uzupełniane codziennie, czepki i chusteczki co drugi dzień. Grzebień i czyścik
      do butów dwa razy w ciągu pobytu.
      Klimatyzacja prawie nie słyszalna, regulowana indywidualnie, choć przy takiej
      temperaturze nie była potrzebna.
      c) posiłki - hotel oferuje wyżywienie all i HP. My mieliśmy HP i całe
      szczęście! Jedzenie świetne. Do śniadania codziennie szampan, świeże soki z
      owoców (kiwi-pycha!!! mój ulubiony, z arbuza, z pomarańczy, grejfruta. Bardzo
      dużo świeżych owoców w całości i obranych, pokrojonych, jak kto woli
      (oprócz "zwyczajnych" banan, pomarańcza, kiwi, arbuz itd. mango, papaja,
      melon). Kąciki bio.
      Specjalny bufet dla dzieci. Obiadokolacja - bardzo urozmaicona i okropnie dużo
      sporo lokalnych potraw, sporo ryb, zawsze też były krewetki, kalmary, małże.
      Kącik dla wegetarian (najczęściej szparagi, fasola, cukinia itp.), kącik z
      potrawami niskokalorycznymi. Mnóstwo świeżych owoców. Nie sposób wszystkiego
      spróbować. Specjalne menu dla dzieci również, czyli to co dzieci lubią
      najbardziej sphagetti, frytki, chipsy itd.
      Ceny w barach hotelowych niedużo wyższe niż w okolicznych knajpach.
      Stosunek ceny pobytu w tym hotelu do oferowanej jakości-rewelacja.

      5. No i w końcu sama wyspa.
      Nie będę oryginalna i powtórzę, że na pierwszy rzut oka wygląda że na tej
      wyspie nic ciekawego nie ma. Dlatego koniecznie i jeszcze raz koniecznie trzeba
      wynająć samochód chociaż nie wszędzie da się nim pojechać (zakaz, np. do Parku
      Timanfaya, szkoda ale rozumiem). Ogląda się z autokaru. Widoki cudne, trzeba
      się na nie uodpornić, bo można każdy z nich podziwiac bardzo długo. My
      zatrzymywaliśmy się na początku co minutę, bo ciągle było "coś" do podziwiania.
      W końcu zaczęłam patrzeć w drugą stronę, mąż jako kierowca z uwagą na drogę bo
      inaczej nie pojechalibyśmy dalej.
      Zwiedzalismy mniej więcje to co polecał Pascal, strona internetowa wyspy i mapa
      samochodowa-krajoznawcza zakupiona na wyspie. Miejsca te w większości pokrywały
      się. Trasa była podzielona na dwa dni. Początkowo chcieliśmy wynając samochód
      na trzy dni, ale w paradę weszła nam wycieczka na Fourteventurę na którą
      chcieliśmy pojechać za pośrednictwem TUI, więc trzeci dzień nam "odpadł".
      Zabrakło nam czasu na zobaczenie urokliwych zatoczek Papagayo i uroczej osady
      El Golfo ze szmaragdowozielonym stawem tuż przy plaży. Podczas tej dwudniowej
      wycieczki wiele miejsc zrobiło na nas wrażenie, najbardziej jednak wulkaniczna
      kraina Parku Timanfaya (tego nie można opisać), unikalne winnice na stokach z
      czarnym wulkanicznim piaskiem i lokalne budownictwo. Bardzo ciekawy jest też
      dom Cesarego Manrique wybudowany na polach lawy za miastem Tahiche. Fajne
      mieszkanko. Aha i jeszcze ogromne wrażenie na nas zrobiła najdłuższa jaskinia
      na świecie Cueva de los Verdes. Dla odwiedzających udostępniony jest tylko 1
      km. No i jeszcze cudny jest punkt widokowy Mirador del Rio skąd jest przepiekny
      widok na sąsiednią wysepkę Isla Graciosa.
      Samochód wynajęliśmy z Europcar za pośrednictwem TUI. Citroen C3 zpełym
      ubezpieczeniem, bez wkładu własnego, z klimą, komputer pokładowy, elektryczne
      szyby itd, na dwa dni kosztował 80 euro. Najtańszy samochód w TUI (Fiat Punto)
      na siedem dni 24 euro, na trzy 28 euro. W wypożyczalniach na mieście ceny
      niewiele niższe. Na lotnisku widziałam ofertę jakiejś wypożyczalni na 7 dni
      cena 100 euro, ale co cena zawierała nie wiem.
      6. Wycieczka na Fourteventurę - kupiliśmy od rezydentki, cena 59 euro/osob. W
      cenie prom, autokar, wszystkie wstępy i obiad. Indywidualnie nie wychodzi
      taniej, bo sam prom kosztuje 25 euro a po wyspie trzeba czymś jeździć.
      Wycieczka dobrze zorganizowana, świetnie przygotowany przewodnik, ogólnie
      warto, choć najlepiej pojechać na tę wyspę na odrębe wczasy.
      Głównie niestety ogląda się wyspę z busa/autokaru, bo co można zobaczyć inaczej
      przez pół dnia? To co udało nam się zobaczyć to nam sie podobało. Absolutnie
      piekna jest stolica. Stara oczywiście, nowa ohyda, podobnie jak na Lanzarote.
      Na szczęśćie tamtędy tylko przejeżdżaliśmy. Plaża w Corraleyo i okolicach taka
      sobie, owszem wielka piaszczysta, ale okropne hotele przy niej stoją, wielkie
      bloki, po uroczej hotelowej zabudowie na Lanzarote to wydaje się podwójnie
      brzydkie. Południe wyspy podobno jest ładniejsze. Może kiedyś sprawdzę?

      7. Ceny
      Ogólnie trochę taniej niż na Teneryfie i Gran Canarii.
      Posiłki w knajpach. Obiad dla dwóch osób 40-50 euro.
      Np. piwo 3,40; zupa krem z pomidorów 2,85; zupa z owoców morza 3,5; sangria
      5,25-7,00; carpaccio 8,50; sola 8,75; półmisek grillowanych lokalnych ryb z
      lokalnymi ziemniakami i sosami 27,00; gazpacho 3,61; gr
      • Gość: Ala1 IP: *.one.pl 28.12.04, 21:50
        Grażka, to fantastyczny tekst, czyta się go jednym tchem. Gratuluję!
      • Gość: Juan IP: *.238.97.131.adsl.inetia.pl 29.12.04, 15:56
        A propo Fuertewnetury to donosze, ze na poludniu sa tak cudne miejsca, ze
        Papagayo moze sie schowac. Jezeli lubisz i stac Cie na drogie hotele polecam
        Gorioness (TUI, Neckermann)wprost na plazy-pustyni. Playa Sotavento, Playa
        Butihondo to jedne z najpiekniejszych miejsc na ziemi. A propo Coralejo to
        niestety autobus uniemozliwil Ci podziwianie tej plazy w czesci pozbawionej
        hoteli. Fuerte to absolutnie N.1 dla wszystkich kochajacych dzikie bezludne
        plaze. Lanzarote to wspaniala wyspa, ktorej nie da sie porownac z zadna inna,
        bo zadna nie ma tylu wulkanow i tak kosmiczny krajobraz.
        • Gość: Grażka IP: *.mech.pg.gda.pl 29.12.04, 19:25
          A propo Fuertewnetury to donosze, ze na poludniu sa tak cudne miejsca, ze
          > Papagayo moze sie schowac.
          Hej, a więc jednak południe? Wiedziałam!. Zanim padł wybór na Lanzarote,
          zastanawiałam się nad Fuerte (wcześniej byłam dwa razy na Teneryfie, na Gran
          Cnarii i "przelotem" na Gomerze). Na wycieczkę na Fuertę pojechałam,
          żeby "liznąć" tę wyspę chociażby z okien autokaru. Corralejo mnie nie
          zachwyciło, bo miałam tam tylko godzinę czasu i pewnie dlatego nie wpadłam w
          zachwyt. Bo co można powiedzieć po godzinie pobytu, w dodatku tam
          gdzie "wysadzi" autokar. A „wysadzili” nas około 5 km od centrum Corralejo,
          przy „swoich” hotelach Riu Palace Tres i Riu Oliva czy coś takiego. Owszem
          plaże w okolicy piękne, duże i puste, ale ogólnie nie zachwycająco.
          Hotel Sol Gorriones "znam" z katalogu TUI i ze stron internetowych, brałam go
          pod uwagę zanim zdecydowałam się na Lanzarote. Odpowiadała mi cena i jakość
          tylko wydawał się on trochę daleko położony od "wszystkiego". Chociaż położenie
          tuż przy takiej fajnej plaży, jaka była na fotografiach jest niewątpliwie
          atutem. Hoteli w samym centrum też nie lubię. Z przewodników, stron
          internetowych, wypowiedzi uczestników forum chyba najbardziej podobał mi się
          Półwysep Jandia, hotel Iberostar Palace Fuerteventura z NEC (podobno ok. 2km od
          Morro Jable i przy fajnej plaży) i Hotel Faro Jandia z TUI do plaży trochę
          dalej ale hotel interesujący i chyba nieźle położony. Możesz podzielić się
          bliższymi informacjami?. Będę bardzo wdzięczna. Pozdrawiam Grażka
          • Gość: pati IP: *.oil.lublin.pl 30.12.04, 09:36
            Wiam! Dzięki bah7 za fotki. Pierwszy raz na Teneryfie byliśmy 3 lata temu, jak
            nasza córcia miala 3 latka a dzieci naszych znajomycjh -2i4. Byliśmy tylko
            tydzień i wzięliśmy samochód tylko na 1 dzień, bo nie wiedzieliśmy jak będzie
            reagował na długie jazdy nasz inwentarz. NIestety z tego powodu pojechaliśmy
            tylko Puerto de la Cruz tam pospacerowaliśmy, posiedzieliśmy nad pięknym
            wybrzeżem i wracając przez Mascę wstąpilimy na winko.(raczej po winko) Z
            powrotu przez serpentyny na Masce pamiętam tylko nieprawdopodobne widoki i moje
            wbijane paznokcie w ściskaną z nerwów klamkę od drzwi samochodu. Aha - no i
            jeszcze Lulajże Jezuniu śpiewane przez naszą Oleńkę (w tym okresie -a był to
            styczeń -był to ogromny hit poświąteczny naszego dziecka) Z tego co widzisz,
            mamy dużo do obejrzenia a Twoje sugestie fotograficzne baaaardzo nam się
            przydadzą .Dzięki wielkie, pozdrawiam
          • Gość: Juan IP: *.238.97.182.adsl.inetia.pl 30.12.04, 13:49
            Mieszkalismy w Costa Calma - 1/3 od dolu, waski przesmyk. Nie polecam-slaba
            plaza, typowy kurorcik, wylacznie nowa zabudowa hotelowa. Za to swietny punkt
            wypadowy do wycieczek na Jandie i cala wyspe.Warunki naturalne sprawiaja ze na
            poludniu wyspy sa bardzo silne wiatry, stad krajobraz ksiezycowy zostal
            momentami uzupelniony lasem wiatrakow. Dodam ze bylismy w czerwcu i pizdzilo
            jak za cara - przepraszam za trafnosc sformulowania, wyborne warunki dla
            surferow, ktorzy zdominowali Sotavento i stanowia dodatkowy urok silnych fal
            oceanu i okolicznych lagun (dla niesurferow radze lipiec, sierpien). Samochod
            na 10 dni to podstawa. Rano Playa Sotavento, w poludnie La Pared (nasze
            odkrycie),wieczorem mecz na plazy w Moro Jable. Samo Moro to proba
            ucywilizowania tej dzikiej wyspy w nienajgorszym wydaniu. Nistety jest to dosc
            spore miasto jak na lokalne warunki i malo ciekawe. Zdecydowanie najbardziej
            podobala sie nam Playa Esquinzo i obok Butihondo i to raczej tam bym widzial
            przyszly pobyt na Fuerte. Nie wypozyczylismy niestety jeepa i nie widzilismy
            tylu pieknych miejsc na cyplu poludniowym, ktore sa niedostepne dla
            puntopodobnych aut. Ale trzeba zostawic cos na pozniej...
    • zachecajace opisy, my lecimy z neckermannem na lanzarote w lutym 12 lutego
      wylot z lipska na 2 tygodnie!!!! juz sie doczekac nie moge
      • Gość: Grażka IP: *.mech.pg.gda.pl 31.12.04, 12:06
        Obcięłam kawałek tekstu, wklejam jego dalszą częśc, tam sa podane jeszcze ceny,
        może kogoś zainteresuje.

        7. Ceny
        Ogólnie trochę taniej niż na Teneryfie i Gran Canarii.
        Posiłki w knajpach. Obiad dla dwóch osób 40-50 euro.
        Np. piwo 3,40; zupa krem z pomidorów 2,85; zupa z owoców morza 3,5; sangria
        5,25-7,00; carpaccio 8,50; sola 8,75; półmisek grillowanych lokalnych ryb z
        lokalnymi ziemniakami i sosami 27,00; gazpacho 3,61; grillowane krewetki
        królewskie 12,00, krewetki z czosnkiem w oliwie 11,00; dorada zapiekana w soli
        14,00.
        Ceny w sklepach. Woda gazowana 1,25 litra-0,70; piwo 0,5 litra 0,85; puszka
        pepsi 0,90. Wina lokalne ok. 5-8 euro. Bardzo dobre. Ale widziałam tez takie za
        1,80. Alkohol-whisky Ballan., Johny W., Teacher, Passport w granicach 11-12
        euro za litr.
        Wody toaletowe-rewelacja! Chanel Chance 50ml 41,40; Fahrenheit 50ml 22,50,
        100ml 35,65; Kenzo Jungle 50ml 36; Light Blue Dolce G. 50ml 28,99, 100ml 47,00;
        Dior Addict 50ml 40,00, tusze lancome (wszystkie) 17,74. Pozostałe kosmetyki
        (kremy, szampony, odżywki) juz nie w takich atrakcyjnych cenach, ale jednak
        sporo taniej niz w Polsce, np. szampon Lancome do włosów zniszczonych 12 euro,
        odżywka 15.
        Wstępy do różnych obiektów (nawet jeden punkt widokowy, ale widok piękny!!!)
        ok. 7-8 euro.

        Poza tym
        Pogoda - fantastycznie jest w grudniu spacerować w krótkim rękawie i w klapkach
        lub wygrzewać się na słońcu. Temperatura powietrza ok. 23-24 stopnie. Jedynie w
        dniu przyjazdu było 19 stopni. Ale dość duszno i wilgotno, dzień wczesniej
        padał deszcz. Trochę chmur, ale deszczu ani kropli, słońca całkiem sporo.
        Wszystkim, którzy mi tej pogody życzyli dziekuję raz jeszcze, zwłaszcza Ali i
        Leszczowi, którzy osobiście słońce tam podesłali.
        Co mnie zadziwiło? Architektura hoteli. Żadnych blokowisk (ja takich
        szczególnie nie lubię), nic powyżej drugiego piętra, wszystko pięknie
        wkomponowane w krajobraz, hotele na dużym terenie, nie wciśnięty jeden w drugi,
        ogólnie bardzo wysoki standard nawet hoteli 2*. Hotele położone tuż przy
        promenadzie, a żadnych gigantycznych ogrodzeń, żelaznych bram na karty, itd. Co
        najwyżej delikatne ogrodzenia z kamyków wulkanicznych, kaktusów, ewentualnie
        drewniane belki niziutko nad ziemia. Bardzo mi się to podobało. Aha i przy
        drogach nie ma żadnych tablic reklamowych. Zakaz. To zasługa wielkiego
        bohatera wyspy Cezara Manrique.
        Podczas naszego pobytu nie słyszeliśmy w ogóle języka polskiego, pomijam hotel
        bo do tego już przywykliśmy, że mamy takie "szczęście" być jedynymi Polakami,
        ale nie usłyszeliśmy ani razu na całej wyspie. Czyżby z Polski nikt tam nie
        latał?. Szkoda bo warto!
        Jedna rzecz nie podobała mi się na wyspie. Kiczowata dekoracja w knajpach i
        przy hotelach, plastikowe lub pluszowe bałwaniki, kupa waty imitującej śnieg,
        śnieżynki i bałwaniki na szybach w knajpach. Ohyda! Na szczęście to tylko
        sezonowa dekoracja.
        Fajnie jest pojechać, gdy u nas zimno, szaro i buro, ale wyjazd tuż przed
        Świętami niesie ryzyko, że Święta nie będą niosły takiej radości, jak zwykle.
        Bo trudno jest pogodzić się z tym, że dzień wcześniej było się na plaży pełnej
        słońca, gdy za oknem widzi się tylko deszcz.
        Jeżeli macie jakieś pytania, pytać śmiało chętnie odpowiem w miarę posiadanej
        wiedzy.
        Był to mój 4 wyjazd na Wyspy Kanaryjskie i Z PEWNOŚCIĄ nie ostatni. Kocham te
        Wyspy i będę TAM wracać wciąż.
        Pozdrawiam
      • Gość: Grażka IP: *.mech.pg.gda.pl 31.12.04, 12:10
        Hej, i dobrze, że na dwa tygodnie, bo tydzień to absolutnie za mało!
        Nie wiem, czy byłeś kiedyś z NEC, ja byłam z nimi 6 razy i też zawsze wszystko
        było ok. Pozdrawiam i wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
        • bylismy juz kilka razy z neckermannem - hotele wspaniale.
          jak jeszcze kiedys wybierzesz sie na Gran canarie to polecam hotel Santa Monica
          w playa del ingles, jest tuz przy samych wydmach no i co najwazniejsze zima ma
          podgrzewany basen jest naprawde super chociaz ma tylko NNN, lezy kolo CITY -
          tego centrum handlowego.

          a masz juz jakies plany na wakacje? my chyba do finlandii na rowery.

          pozd i milego sylwestra no i udanego roku 2005
          • Gość: Grażka IP: *.mech.pg.gda.pl 03.01.05, 09:24
            Na Gran Canarię wybiorę się jeszcze na pewno. Byłam w ubiegłym roku, oj sorry
            już nie w ubiegłym, bo to było w 2003 w październiku, ale tylko tydzień, więc
            za mało. Dzięki za polecenie hotelu, Santa Monica pamiętam z katalogu,
            rzeczywiście położenie ma fajne. Na Gran Canarii byłam z NEC i mieszkałam w
            hotelu Gran Costa Meloneras tuż koło latarni. Hotel rewelacyjny, też mogę
            polecić. Baseny też ma podgrzewane.
            > a masz juz jakies plany na wakacje? my chyba do finlandii na rowery.
            O, ciekawy pomysł, ale dla mnie trochę za zimno.
            Wakacje będę miała wkrótce, bo już 22.03.05. Jedziemy na Kuę 7+7 z TUI.
            Wrzesień/październik jak się uda Madera. Podczas letnich wakacji
            lipiec/sierpien zawsze pracuję. Wolę wyjeżdżać jak u nas zimno. Pozdrawiam i
            wszystkiego dobrego w 2005 roku.
    • Gość: bah7 IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 31.12.04, 17:15
      TV "Travel", 2005-01-05, g. 19:30...

      Miłego oglądania!

      bah7
    • dzieki za linki, super fotki juz sie doczekac nie moge wyjazdu, czekam na twoja
      relacje
    • a jak tam biura lokalne na lanzarote? oferuja wycieczki na fuerte? a czy mozna
      tam pojechac wypozyczonym samochodem? jesli tak to jak? z jakiego portu
      odplywaja promy na wyspe?
      • Gość: bah7 IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 12.01.05, 20:20
        na fuerte... czy mozna
        tam pojechac wypozyczonym samochodem?

        Można.
        Większość wypożyczalni nie robi z tym problemu, a niektóre nawet mają oddziały
        na drugiej z wysp (nie trzeba wracać)...

        > z jakiego portu odplywaja promy na wyspe?

        Oczywiście z Playa Blanca.

        Pzdr.

        bah7


        • Gość: Jaszczur IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.01.05, 20:50
          Mam pytanko. Bo właśnie dumam nad wyjazdem Lanzarote czy Teneryfa. Wiecie jakie
          tam są temperatury w lutym? Która cieplejsza ? Mam ochotę pogrzać stare kości.
          Buszuję po stronach z prognozą pogody i chyba zimniej jest na Lanzarote. W
          zeszłym roku o tej samej porze byliśmy na Gran Canari. Było super. Zrobiliśmy
          1500 km. Może ktoś ze Starych Bywalców może coś doradzić w sprawie pogod?
          • Gość: bah7 IP: 213.192.80.* 13.01.05, 07:38
            > byliśmy na Gran Canari. Było super. Zrobiliśmy 1500 km.

            Zgadzam się, oczywiście.
            GC jest tak różnorodna krajobrazowo jak "Europa w miniaturze".
            Gdy podróżuje się autkiem po zachodniej i środkowej części wyspy mamy wszystko:
            klify, góry, doliny, egzotyczne sady, kręte drogi, zapory, lasy i zielone
            łąki...

            > w sprawie pogod?

            Choć na południu TF średnie temp. są o ok. 1 st. wyższe niż na Lanzarote, to
            Lanza ma średnio 330 dni słonecznych w roku...

            Pzdr.

            bah7
      • Gość: Grażka IP: *.mech.pg.gda.pl 13.01.05, 07:55
        Prom Fred Olsen odpływa z portu w Playa Blanca.
        Cena w jedną stronę 14,20 euro w dwie 25,56/os, dziecko 4-11 7,10 w dwie strony
        12,78. Cena za przewiezienie samochodu 18,90 w dwie strony 34,02. Samochód + 2
        osoby 41,63 w dwie strony 74,92, sam + 3 osob. 60,16 w dwie 90,28.
        Ceny z grudnia 2004.
        Prom odpływa z Playa Blanca w godzinach 07:10, 08:30 10:00, 12:30, 14:00 16:00,
        18:00
        Z Corralejo (Fuerteventura) 07:45, 09:00, 11:00, 15:00, 17:00, 19:00.
        Czas podróży niecałe 30 minut. Bezpłatne autobusy linii Olsena dowożą pasażerów
        z Perto del Carmen do portu w Playa Blanca (tak słyszałam, ja z tego nie
        korzystałam, mieszkałam w Playa Blanca).
        Połączenia pomiędzy Lanzarote i Fuerte oferuje też prom firmy Naviera Armas,
        mniejszy i podobno ciut tańszy. Cen nie znam. Pozdrawiam
        • Gość: Ala1 IP: *.one.pl 13.01.05, 18:56
          Grażka, a Ty jak zwykle precyzyjna. Pogratulować Tobie i innym, bo mają z
          Ciebie niebywały "pożytek". Pozdrawiam
        • Gość: bah7 IP: *.multicon.pl 28.01.05, 14:52
          > Prom Fred Olsen. Bezpłatne autobusy linii Olsena dowożą pasażerów
          > z Perto del Carmen do portu w Playa Blanca (tak słyszałam).

          1. Z Arrecife przez Puerto del Carmen (Biosfera) do portu w Pl. Blanca.

          2. Armas jest ok. 10 % tańszy (bez dowozu).

          3. Trzeba dobrze zaplanować wycieczkę autkiem, aby ujrzeć chociaż:

          # wydmy Corralejo;
          # wrak statku na zachodnim wybrzeżu;
          # półwysep Jandia (najpiękniesze plaże).

          Pzdr.

          bah7
    • dlaczego nikt nic ju tu nie pisze?
      • Gość: tiger IP: 193.146.11.* 19.01.05, 18:54
        Grazka duzo juz napisala. Ja wrocilam poltora tygodnia temu z Lanzarote. Jesli
        chodzi o wynajem samochodu, to ceny sa raczej wszedzie okolo 30 euro. U nas w
        hotelu byla kobietka, ktora miala swoje biureczko i tam podpisywalismy umowe o
        wynajem samochodu, a samochody staly pod hotelem. W wielu hotelach tak jest.
        Zazwyczaj jest tak ze jak sie bierze samochod na 3 dni, to mozna liczyc ze
        zaplaci sie mniej, okolo 25 euro za dzien, ale nie zawsze samochody najtansze
        sa dostepne. Raz musielismy wziac samochod z wyzszej klasy bo z tej najnizszej
        juz nie bylo. Najnizsza klasa, kosztowal 30 euro, ta wyzsza 33. To ceny z Playa
        Blanca. Ale uwazam ze swa dni to zdecydowanie za malo na zwiedzanie. My ciagle
        stawalismy zeby robic zdjecia, a czas uciekal. A i do umowy nie potrzeba zadnej
        karty kredytowej jak pisza w przewodnikach, jednynie prawo jazdy. Przynajmniej
        my tak mielismy.
        Jesli chodzi o Fuerteventure, to np. w naszej umowie bylo napisane ze nie wolno
        przewozic samochodu na inna wyspe. Pewnie tego nikt nie sprawdza, ale tak
        naprawde to sie to nie oplaca, bo przewiezienie samochodu promem kosztuje
        wiecej niz jego wypozyczenie na Fuerte. Mozna sobie na Lanzarote zamowic
        samochod do odbioru na Fuerteventurze.
        ceny promow i wszystkie moje rzeczy z Lanzarote sa juz w Polsce, ale ja wracam
        tam w sobote, wiec jak cos znajde fajnego to podesle.
      • Gość: tiger IP: 193.146.11.* 19.01.05, 19:03
        A i raczej nie ma roznicy czy wynajmujesz samochod w hotelu czy poza hotelem.
        Raz zobaczylismy ceny 16 euro za dzien, ale okazalo sie ze to bez
        ubezpieczenia, a razem z nim to daje 30 euro.
        Benzynka tania jak nie wiem 0,50-066 Euro. W knajpach nie jadlam, bo w hotelu
        bylo tyle jedzenia ze nie dalo sie przejesc. Zazdroszcze Ci dwoch tygodni, bo
        tydzien, to jak juz pisano zdecydowanie za malo. Nie widzialam jeszcze zdjec,
        ale ponoc sa super. Postaram sie je gdzies wrzucic.
      • Gość: tiger IP: 193.146.11.* 19.01.05, 19:33
        a na stronie www.lanzaroteisland.com/espanol/ (nie wiem, moze juz gdzies
        sie ta strona pojawila) znajdziesz linki do Freda Olsena (prom, z cenami itd) i
        innych (choc widze ze naviera armas cos na razie nie dziala).

        pozdr

        i zycze milego pobytu
    • co sie dzieje? zima na lanzarote? jak to mozliwe, lecimy za 2 tygodnie a tu co?
      ktos byl i moze wie jak tam teraz jest?
    • jeszcze tydzien i lecimy, napiszemy jak tam bylo ale juz w marcu. polecam
      oferte neckermanna na lanzarote
    • 7:50 z lipska lecimy jutro nareszcie jak wrocimy opiszemy szczegolowo
      pozd
      • Gość: Ala1 IP: *.one.pl 11.02.05, 22:16
        Spokojnego lotu, udanego wypoczynku i czekamy na relację. Pozdrawiam
        • Gość: bah7 IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 12.02.05, 07:27
          Uzupełnię może tylko troszkę słynny post Grażki nt. wyspy:

          > najdłuższa jaskinia na świecie Cueva de los Verdes.

          Nie jest najdłuższa, ale za to stworzona przez płynącą tędy lawę...

          > cudny jest punkt widokowy Mirador del Rio skąd jest przepiekny widok na
          > sąsiednią wysepkę Isla Graciosa.

          Zgadzam się, jest to wspaniałe miejsce.
          Można podziwiać stąd aż 3 wyspy: Isla Graciosa, Isla Alegranza i Isla de
          Montańa Clara.
          Warto jest także zachwycać się Isla Graciosa z innych miejsc:
          - z drogi LZ-202 (piękny spacerek!);
          - Mirador de Guinate;
          - pięknej plaży Famara...

          > Wycieczka na Fourteventurę - kupiliśmy od rezydentki, cena 59 euro/osob. W
          > cenie prom, autokar, wszystkie wstępy i obiad. Indywidualnie nie wychodzi
          > taniej, bo sam prom kosztuje 25 euro a po wyspie trzeba czymś jeździć.

          Jeśli na 1 dzień, to najlepiej jest wypożyczyć autko i pojechać drogą
          krajobrazową przez Mirador de Morro Velosa, Betancurię, Pajarę i La Pared do
          Morro Jable na Półwyspie Jandia.
          Ale jeśli chce się "liznąć" Fuerteventurę autokarem, można wypłynąć z Playa
          Blanca rano, w samym porcie Corralejo wsiąść do guagua #6 do stolicy - Puerto
          del Rosario i przesiąść się na guagua #2 (tym o 11:00, są tylko 2 kursy
          dziennie!) do Vega del Rio de Palmas przez Betancurię i wrócić tym samym.
          Bo dojechać do Morro Jable jest dość ciężko (2 h jazdy w jedną stronę)...

          > Plaża w Corraleyo i okolicach taka sobie, owszem wielka piaszczysta, ale
          > okropne hotele przy niej stoją, wielkie bloki...

          W powrotnej drodze ze stolicy warto wysiąść na kąpiel (1 przystanek przed
          Corralejo), w środku biało-kremowych wydm (trzeba odejść kawałek od tych 2
          ohydnych hoteli RIU, typu "wieżowiec").
          A w samym Corralejo jest kilka eleganckich hoteli, np. na zacisznej Avenida de
          las Grandes Playas, ale do wydm stąd kawałek...

          > Absolutnie piekna jest stolica. Stara oczywiście...

          Pewnie chodzi tu o najbardziej znaną z byłych stolic - Villa de Santa Maria de
          Betancuria...

          > nowa ohyda...

          Zgadzam się, choć niektóre z dzieł "Parku Rzeźby na Wolnym Powietrzu" są bardzo
          fotogeniczne...

          > podobnie jak na Lanzarote...

          O, co to nie, nawet nie można porównywać tych miast!!!
          To kwestia gustu, ale mnie bardzo podobało się także białe Arrecife -
          szczególnie uroczy był spacer: od Playa del Reducto przez fotogeniczne okolice
          zamku San Gabriel do zamku San Jose!
          Tylko ten nowy, 5***** hotel-wieżowiec wygląda jak wrzód na d... (cóż, niestety
          Czarka M. przejechał turysta)...

          community.webshots.com/photo/99176566OFjFtd

          bah7
          • Gość: bah7 IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 12.02.05, 10:47
            > trzeba wynająć samochód chociaż nie wszędzie da się nim pojechać (zakaz, np.
            > do Parku Timanfaya, szkoda ale rozumiem). Ogląda się z autokaru.

            Do Parque Nacional de Timanfaya wypożyczonym autkiem można tylko wjechać.
            Niestety, po wąskiej drodze wokół Gór Ognistych, sercu parku, można poruszać
            się już tylko autokarem (w cenie biletu do P.N.).
            Ale warto jednak pojechać tam bez wycieczki - droga przez otulinę Parku
            Narodowego, czyli przez Parque Natural de Los Volcanes (La Hoya - El Golfo -
            Yaiza - Mancha Blanca - La Geria) robi ogromne wrażenie, choć nie wszędzie tam
            można stanąć.
            Aby odetchąć od widoku lawy, jest tam wiele innych atrakcji po drodze, o
            których już pisałem, np. na moim wątku.
            Dodam tylko, że w Mancha Blanca przed domami strelicje kwitną sobie w całych
            kępach...

            bah7
            , ale
            • no i jestesmy na miejscu - juz 2 dzien. wczoraj pogoda byla super, slonce... a
              dzis leje!!!! temperatura na chwile obecna to jakies 14stopni - kurtki zimowe
              sie przydaly!!!
              wynajelismy samochod w puerto del carmen - tydzien za 100euro, renault clio1.2
              z klima, bylismy w polnocnej czesci wyspy: Orzola, Mirador del Rio i innych
              miejscach. Ceny przystepne: piwo San Miguel 2.50, puszka 0.70, wino od 2.50,
              papierosy Chesterfield Lights 16.00 za sztange, ceny w knajpach rozne: dzis
              obiad w Arrieta za 17.77 dla 2 osob: zupa, ryba/osmiornica z dodatkami, tak ze
              za 10 euro dla osoby sie zje i to dobrze. Teraz idziemy na show do City Music
              Tavern no i czekamy na lepsza pogode no bo na ulicach plyna rzeki!!!!
              to tyle na dzis jutro dalszy ciag zwiedzania pozdrawiamy z Lanzarote na ktorej
              prawie nigdy nie pada??????:-))))))) a tu ulewa i nie chce przestac!!!!
    • a my wlasnie wrocilismy z fuerty, prom na samochod plus 2 osoby z playa blanca
      kosztuje 65euro, jak zarez<erwujesz przez net to 5%taniej . Prom linii Armas,
      ten Fred Olsen drozej wychodzi. przejechac mozna samochodem z wypozyczalni
      pomimo ze na umowie jest napisane ze nie wolno, nikt tego nie sprawdza.
      reszte napiszemy jak wrocimy
    • no i juz w polsce, okropienstwo zima na calego!!! wkrotce dokladny opis wyspy +
      trasy samochodowe zapraszam juz wkrotce
      • Gość: Ala1 IP: *.one.pl 27.02.05, 17:31
        No to czekamy na spełnienie obietnicy.
        Mnie osobiście najbardziej interesuje czy faktycznie na Lanzarotte wieje silny
        wiatr.
        Pozdrawiam i czekam na relację z podróży.
        Hej.
        • Gość: bah7 IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 27.02.05, 20:52
          > Mnie osobiście najbardziej interesuje czy faktycznie na Lanzarotte wieje
          > silny wiatr.

          No cóż, na Kanarach czasem nieźle wieje.
          Najbardziej na Fuerteventurze (czyli "Wydmuchowisku").
          Na Lanzarote przeżyłem burzę piaskową (Murzyni na Saharze grali akurat
          widocznie w piłkę).
          Jak pytałem tubylców, to mówili że wieloletnia średnia to: 1 atak sirocco
          ("kalimy") w zimie i 2 - w lecie.
          Ale i na inne wyspy opada pustynny piasek (tworzący naturalne, jasne plaże),
          np. na GC:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=204&w=18400829&a=19492644

          A symbolem Hierro są słynne, powyginane od wiatru jałowce na wzgórzu El
          Sabinar...

          Pozdrawiam

          bah7


      • Gość: Grażka IP: *.mech.pg.gda.pl 28.02.05, 08:00
        Witaj Yooreck. Czekamy na relację. Pozdrawiam
        • Gość: LaEra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 01:37
          Witajcie. Miałam szczęście mieszkać na Lanzarote przez trzy lata, a było to
          cztery lata temu. I choć zwiedziłam kawał świata - wciąż uważam to miejsce za
          jedno z najpiękniejszych i najżyczliwszych ludziom na świecie. Chętnie wskaże
          Wam miejsca godne odwiedzenia, o których nie wspominają przewodniki, a jest ich
          wiele. pozdrawiam

          lanzarote@gazeta.pl
          • Gość: bah7 IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 05.03.05, 11:56
            > Chętnie wskaże Wam miejsca godne odwiedzenia, o których nie wspominają
            > przewodniki...

            OK, chętnie poczytamy.

            bah7

            P.S.: Jak Wam podobał się wczorajszy film o Lanzarote na TRAVEL?
            Mnie tak, ale... to było tylko pół godziny wspomnień...
            • Właśnie przygotowuję stronę internetową z naszel lutowej podróży po Lanzarocie
              i Fuerteventurze. Jak będzie gotowa dam znać!
              • No i jest problem.. Stronka juz gotowa (w zarysie) a po przekopiowaniu ftp-em
                nie chodzi jakbym chcial. Nie wszystkie zdjecia sie otwieraja. Na moim kompie
                jest ok. Jak ktos ma ochote, to prosze o pomoc : remik-76.w.interia.pl
              • Zarys stronki już działa. Muszę stwierdzić, że na interii nie dam rady. Podaję
                nowy adres: www.dex76.neostrada.pl
                Liczę na odzew. Zdjęć mam jeszcze sporo a i wspomnienia całkiem świeże.
                • Gość: Aga IP: *.biol.uni.lodz.pl 16.03.05, 09:07
                  Za 3,5 tygodnia jedziemy na Lanzarote, z niemieckiego Neckermana. Czytam, ze
                  byles w Puerta del Carmen - czyzby w hotelu Las Costas?? Jesli tak moze cos
                  wiecej napiszesz o miejscowosci i hotelu, moze jakies praktyczne wskazowki!!!
                  Gdzie pozyczyc samochod??
                  Pozdrawiam,
                  Agunia
                  • mieszkalismy w hotelu Barcarola Club, my mielismy samochod na 2 tygodnie za 170
                    euro. Jak dojsc? znajdz hotel Barcarola - jest przy glownej ulicy Puerto,
                    przejdziesz dalej i wypozyczalnia jest pomiedzy sklepami nazywa sie chyba
                    Ferbes - ale juz nie pamietam. Kup mape Lanzarote i trzeba pojezdzic po calej
                    wyspie!!!
                  • Gość: bah7 IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 16.03.05, 22:05
                    > Puerto del Carmen - moze jakies praktyczne wskazowki!!!

                    Aga, też byłem niedawno w PdC, jak zapewne czytałaś.
                    Koniecznie skieruj swe pierwsze kroki do punktów "it" przy plaży - otrzymasz
                    tam mnóstwo ciekawych materiałów o Lanzarote, mapy, plany itd. {nb. byłem
                    podobno pierwszym Polakiem, który do nich zaszedł}.
                    I odwiedź polską restaurację obok portu - jeśli możesz, to pozdrów ode mnie
                    przemiłą szefową!

                    Pozdrawiam

                    bah7

                  • Witaj Aga - szkoda, że akurat Puerto, bo to typowo turystyczy kurort i ma
                    niewiele wspólnego z resztą wyspy. Playa Blanca jest znacznie przyjemniejszym
                    miejscem. Jeśli znajdę wolną chwilę - opracuję Ci dwie fajne trasy na północ i
                    południe :)
                    Postaram się to zrobić w ten weekend.
                    pzdr.
                    • Gość: Aga IP: *.biol.uni.lodz.pl 18.03.05, 16:30
                      Dzieki za wskazowki. Na pewno skorzystam. Jak przy wszystkich wyjazdach
                      zagranicznych rady forumowiczow sa nieocenione.
                      Co do Puerto del Carmen to akurat ta miejscowosc przewazalam w ofercie last
                      Minute w Neckermanie. Mam jednak nadziej, ze i tak bedzie fajnie, a kciuki
                      trzymam za pogode.
                      Pozdrawiam i czekam na trasy wycieczek,
                      Aga
                      • Gość: Lanzarote IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 21:45
                        Witaj Aga Mam wolną chwilkę więc kilka rad. Jeśli wypożyczysz auto i
                        wybierzesz się na południe wyspy będziesz przejeżdżać przez wioskę o wdzięcznej
                        nazwie Yaiza - która kilkakrotnie została wybrana najpiękniejszą wioską
                        Hiszpanii. Warto zatrzymac się tam na kawę w uroczej restauracji "La Era"
                        powstałej w dawnej fince (typowy dla Lanzarpote dom - to finca właśnie). Jest
                        tam piekne patio - a poza tym zaprojektował ją Luis Ibaneza wg projektów Cesara
                        Manrique.
                        Jadąc do Yaizy warto przejechać przez La Gerię - winną oazę leżącą w środku
                        lawy. Lanzarockie uprawy wina są jedyne w swoim rodzaju i stały się znane na
                        całym świecie jako "architektura bez architeków" - kiedy pokazano jej model w
                        Muzeum Sztuki Współczesnej w Nowym Jorku. Tam koniecznie zajrzyj do bodegi
                        (winiarni) "El Grifo" -bo kupisz świetne wino w dobrej cenie i znajdziesz
                        najładniejsze widokówki. Zwróć uwagę na starą finkę na przeciwko winiarni. Jest
                        nazywana fincą Rity Hayworth, która mieszkała tam przed laty krecąc na wyspie
                        film. Rosną przed nią trzy piękne eukaliptusy - będziesz miała fajną fotkę :)
                        Koniecznie przejedź koło Salinas - odsalarni wody morskiej które wyglądają jak
                        naturalna gigantyczna szachownica, podzielona na niezliczone kwadraty. Pod
                        wpływem promieni słonecznych przybierają bajeczne kolory, a najładniej
                        wyglądają podczas zachodu słońca - ale ten czas lepiej spędzić na plaży El
                        Janubio. Na tej czarnej plaży znajdziesz olivinas - zielone kamyczki podobne do
                        naszych bursztynków. Jadąc dalej wzdłuż brzegu mijasz teren zwany Los
                        Hervideros (Kotły) i dojeżdżasz do El Golfo (tu też polecam zachód słońca.) To
                        unikalna kompozycja kolorystyczna czarny piasek dzikiej plaży, pod błękitem
                        nieba tuż obok lazurowego oceanu, otoczony wulkanicznym urwiskiem w kolorach
                        żółci i czerwieni i na środku plaży zielona laguna. Uwiebiam to miejsce i
                        myślę, że zachwyci i Ciebie. Z rozkoszy "dla ciała", w wiosce El Golfo zjesz
                        najlepsze na wyspie sardynki z grilla - koniecznie poproś o mojo - zielony sos
                        czosnkowy (najlepiej podwójną porcję).
                        O Parku Narodowym Timanfaya i Górach Ognia znajdziesz wszystko w
                        przewodnikach, czyli opis tego miejsca sobie daruję. Restauracji "El Diablo" na
                        Wzgórzu Hilarego nie polecam - bo droga.
                        Na południu warto odwiedzić plaże Papagayo (4 km od Playa Blanca)i wioskę
                        rybacką Quemadę. Na plaży w Quemadzie nie spotkasz turystów - bo tam nie
                        docierają. Koniecznie zajrzyj do restauracji Seven Islas, w którtej podają
                        najlepszą na całej wyspie payellę - wielką jak koło od wozu :)
                        Jutro postaram napisać kilka słów o północy wyspy.
                        pozdrawiam
          • Gość: Lanzarote IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 23:05
            www.jpfoto.art.pl/shw.php?id=112
            Polecam tę stronkę - bo bardzo ładny opis wakacji na wyspie i ciekawe fotki :)
            • Gość: Aga IP: *.biol.uni.lodz.pl 23.03.05, 16:11
              Dzieki za super propozycje wycieczki oraz stronke. Nie moge sie doczekac - to
              juz tylko 2 tygodnie i 2 dni!!!!
              Zwlaszcza, ze tak wiosennie na dworze.
              Pozdrawiam i czekam na druga trase,
              Aga
              • Gość: Aga IP: *.biol.uni.lodz.pl 19.04.05, 10:16
                Czesc,
                Wlasnie wrocilam z Lanzarote. Dziekuje wszystkim, ktorzy na forum dzielili sie
                swoimi doswiadczeniami i polecali warte uwagi miejsca. Bardzo nam to pomoglo.
                Poniewaz wiekszosc rad i miejsc wartych odwiedzenia zostalo juz opisanych w tym
                watku, wiec pozostaje mi tylko napisac, ze wyspa jest niezwykla, piekna i
                ciekawa. Jest to jednak miejsce dla ludzi, ktorzy sa ciekawi swiata i nie
                szukaja latwej rozrywki. Najbardziej zachwycil mnie fakt, ze sa na tej wypie
                miejsca gdzie jest przepieknie, a nie ma tam tlumow turystow.
                Absolutnie zachwycona jestem PN Timanfaya oraz pieknymi plazami, zwlasza Orzola
                i Famara. Pieknie bylo rowniez na Papagajo - ale za duzo tam ludzi. Niesamowita
                byla Jaskinia i Ogrod Kaktusow. W El Golfo w restauracji o tej samej nazwie, na
                pietrze zjadlam najlepszy i najprzyjemniejszy posilek w zyciu - polecam!!!
                Co do samochodu, to mielismy Opla Corse za 117,50 EURO na 5 dni - wszystko w
                cenie.

                Ogolnie bylo wspaniale, juz planujemy odwiedzic kolejne wyspy i nie wiemy od
                czego zaczac.
                Szczerze polecam to miejsce na wiosenny urlop.
                Pozdrawiam,
                Aga

                P.S. Jedynym minusem (ale to pewnie calych Wysp Kanaryjskich) jest okropnie
                silny wiatr, wiejacy prawie bez przerwy. Moze to jest zwiazane z pora roku???
                Wiem, ze wsrod forumowiczow jest wielu stalych bywalcow Wysp. Czy moglby ktos
                napisac kiedy planowac wyjazd, zeby bylo mniej wietrznie.
                • Gość: bah7 IP: *.portgdansk.pl 19.04.05, 12:38
                  > juz planujemy odwiedzic kolejne wyspy i nie wiemy od czego zaczac.

                  Może Ci się więc przyda:

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=184&w=2843088&a=20180827

                  Szczegóły na życzenie...

                  Na TF i GC przeważnie mniej wieje, na FV i Hierro - bardziej...

                  Pozdrawiam

                  bah7
                • Gość: Grażka IP: *.mech.pg.gda.pl 19.04.05, 16:07
                  Na Wyspach byłam w kwietniu, wrześniu, październiku, grudniu. Najbardziej wiało
                  w grudniu, ale to była Lanzarote i jeden dzień (wycieczka ) na Fuerte. Na
                  Fuerte wiało najbardziej, na Lanzarote też, ale ciut mniej. Na pozostałych
                  wyspach i w terminach w/w (oprócz grudnia) wiatr nie był dokuczliwy. Owszem
                  trochę wieje, ale we wrześniu czy w paździeniku wiatr jest bardzo przyjemny.
                  Chyba, że wczesnym rankiem wybierzecie się na Mascę (Teneryfa), wtedy wiatr
                  jest przenikliwie zimny nawet we wrześniu. Ale to tylko chwila. O wyprawie na
                  Teide nie wspomnę.
                  Trudno doradzić którąkolwiek z Wysp. Mnie najbardziej podobała się Teneryfa,
                  ale powodów jest kilka. Na pewno nie da się jej porównać do Lanzarote. Na
                  Teneryfie (GC również) jest znacznie więcej turystów niż na L, ale jest Teide,
                  Wąwóz Masca (koniecznie trekking!!!!), góry Taganana, itd.
                  Kilkanaście dni temu wróciłam z objazdówki po Kubie i chociaż urzekło mnie tam
                  prawie wszystko i będę wszystkim polecała odwiedzenie tego kraju, to i tak
                  Wyspy Kanaryjskie zostaną moim najlepszym miejscem urlopowym. Podobno piękna
                  jest La Palma. Może niedługo sprawdzę? Ale, jak na razie numer jeden dla mnie
                  jest Teneryfa.
                  Pozdrawiam
                  Grażka
    • Gość: Snow IP: *.warszawa.vectranet.pl 24.04.13, 18:47
      ...coraz więcej się 'wczytuję' w tą wyspę i zaczynam odczuwać lekki niepokój...
      czy ktoś może mi podpowiedzieć czy nie lepiej zmienić termin wyjazdu z połowy sierpnia na wrzesień (mam taką opcję) a chodzi mi przede wszystkim o tłumy....obawiam się że w połowie sierpnia będzie człowiek na człowieku w każdym miejscu gdzie się nie ruszę...a tego nienawidzę...może chociaż mniej dzieci by było we wrześniu?czy ogólnie niewiele tam dzieciaczków? sama się teraz gryzę że wcześniej nie pomyślałam...no i czy we wrześniu jest zbliżona temperatura czy jest jednak choć troszkę chłodniej?bardziej wieje?

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.