Dodaj do ulubionych

Zabieg laserem barwnikowym.

29.10.06, 14:20
Witam jestę mamą 3 letniej córki, która ma naczyniaka płaskiego na lewym
policzku.Niestety zdięcia nie ma w albumie. Wczoraj byliśmy 1 raz na laserze
w Sharley. Córka dała sobie zrobić tylko 1 strzał,pnieważ przeraziła się tym
że musi mieć zakryte oczy.Po konsultacji z bardzo miłą Panią doktor
zdecydowaliśmy, że nie będziemy robić tego na siłę i poczekamy jeszcze rok a
może dwa.
Proszę o Wasze opinie czy czekać, czy może robić to na siłę.?
W miejscu po strzale jest sina kropka.
Obserwuj wątek
      • olga326 Re: Zabieg laserem barwnikowym. 29.10.06, 17:00
        Moje dziecko dobrowolnie nie pozwoli sobie wykonac zabiegu. Zabiegi zaczelismy
        jak miala niecale 3 latka. Gdybysmy zaczeli je wczesniej prawdopodobnie
        rezultaty bylyby jeszcze lepsze. Nie jestem zwolenniczka czekania, bo gdybym
        czekala az ona pozwoli na zabieg mialaby pewnie jakies 10 lat. Wiem, ze dlatego
        wielu lekarzy w Niemczech robi takie zabiegi u malych dzieci pod narkoza
        (szczegolnie jak naczyniak zajmuje duza powierzchnie).
    • aga2561 Re: Zabieg laserem barwnikowym. 29.10.06, 18:08
      Problem polega też na tym że jedyny taki laser mają w Sharley i niestety nie
      wykonują tam zabiegów w narkozie, a Pani doktor jest przeciwna robieniu tego na
      siłę ponieważ naczyniak znajduje się przy oczku a nie zagraża zdrowiu.
      • monika_lwo Re: Zabieg laserem barwnikowym. 29.10.06, 21:08
        A duży ten naczyniak jest? Jeśli nie jest taki duży to ja bym poczekała. Skoro
        ona boi się tego zasłaniania oczek najbardziej, to moze w domku z nią pocwiczyć
        zakładając podobne okularki.
        Ja na szczęście nie mam podobnego problemu, bo moja córka bardzo śwadomie
        podchodzi to tych zabiegów. Sama się na nie zdecydowała i pomimo niektórych
        uniedogodnień jest twarda (choć oczywiście widac tuż przed zabiegiem że trochę
        sie boi). Smarujemy Emlą i choć podczas samego zabiegu raczej nie działa, to po
        zabiegu wcale nie boli. Ostatnim razem bez Emli bolało 10-15 minut po zabiegu,
        a teraz wcale.
        --
        www.tik-tak.pl/forum/img/tickers/tickers34.gif
    • aga2561 Re: Zabieg laserem barwnikowym. 30.10.06, 14:12
      Naczyniak jest 3 szeroki i 6 długi ale troszkę przykrywają go włosy. Spróbujemy
      poćwiczyć w domu zakrywanie oczów i zobaczymy jaka będzie reakcja. Ja
      najbardziej obawiam się tego,że jak poczekamy dłużej to może efekty usówania
      tego naczyniaka będą gorsze tak jak pisała olga.A WY jakim laserem usówacie
      naczyniaka u swojej córuni i jakie są efekty?
      Pozdrawiam!
      • monika_lwo Re: Zabieg laserem barwnikowym. 30.10.06, 19:27
        Musisz z nią rozmawiać, tłumaczyć jej. U nas to było tak, ze powiedziałam jej o
        tym, ze naczyniaczka moze nie mieć jak będziemy chodzić na laser. Przy
        pierwszej rozmowie o tym powiedziała NIE. Po jakimś tygodniu sama zapytała o
        to, czy nie poszlibyśmy jednak usunąc naczyniaka. I tak się zaczęło. Jak juz
        się zdecydowała, wytłumaczyłam jej na czym to polega i potem było jak już
        pisałam wyżej. Twarda sztuka mi się trafiła:-)
        My chodzimy na zabiegi laserem Neodymowo yagowym, bo nasz naczyniak jest
        jamisty, a nie płaski. Wy chodzicie na taki, jak jest najlepszy do Waszego typu
        naczyniaka. Ola ma rację, ze im wcześniej, tym lepsze efekty. Jednak ja nie
        wiem, czy byłabym w stanie na siłę cokolwiek mojej córce robić. Dlatego
        pozostaje tłumaczyć narazie i ćwiczyć zakrywanie oczek. Podejrzewam, że sama
        bym się bała, gdybym wiedziała, że ktoś mi oczy zakrywa a potem parzy laserem.
        Nawet dorosły w takich sytuacjach się boi, więc dziecko tym bardziej ma prawo.
        Zapytaj czy nie mają tam jakiejś metody na zmniejszenie bólu u niej podczas
        zabiegu, bo sprawa zakrytych oczek to juz w Waszej kwestii leży.
        --
        www.tik-tak.pl/forum/img/tickers/tickers34.gif
      • olga326 Re: Zabieg laserem barwnikowym. 02.11.06, 11:32
        wlasnie wrocilismy z zabiegu. Pomimo tego, ze moja mala w domu obiecala, ze tym
        razem nie bedzie plakac to juz na widok lekarza usta zamienily sie w podkowke.
        Dobrze, ze tym razem dala sie obejrzec lekarzowi przed zabiegiem. A zabieg jak
        zawsze, placz, proby wyrwania sie, jeszcze po zabiegu potupala troche w
        gabinecie ale juz po wyjsciu z kliniki upominala sie o MC Donalds. Ciesze sie,
        ze nasz lekarz wykonuje zabiegi niezaleznie od woli malych pacjentow.
    • aga2561 Re: Zabieg laserem barwnikowym. 02.11.06, 17:15
      W Niemczech jak sama pisałaś jest więcej lekarzy, którzy posiadają ten laser.U
      nas niestety jest tylko ten jeden,jedyny w Warszawie.Może spróbujemy jeszcze
      raz na wiosnę ale musimy przygotować córkę żeby dała sobie cokolwiek zrobić,
      pnieważ mieszkamy daleko sam dojazd do Warszawy zajmuje nam w 1 stronę 4
      godziny.A jechać tak jak teraz i wyjść z "niczym"?
      • olga326 Re: Zabieg laserem barwnikowym. 02.11.06, 18:42
        Tutaj tez sa rozni lekarze, wczesniej bylismy u innego i on wykonuje takie
        zabiegi tylko pod narkoza 4 razy w roku, sa z gory ustalone terminy i jezeli
        dziecko zachoruje (lub inny wazny powod) to czekasz na nastepny termin. I
        jeszcze doradzil zebysmy poszukali lekarzy gdzies blizej swojego miejsca
        zamieszkania bo po co tyle jezdzic. Taki troskliwy. Ja rozumiem, ze lepiej
        zabieg wykonywac u osoby, ktora siedzi nieruchomo a nie u malego dziecka, ktore
        wszystkimi silami probuje sie wyrwac. Tylko dlaczego taki lekarz czasami nie
        pomysli, jak czuje sie taki 4- latek w grupie rowiesnikow, na ulicy, gdzie
        prawie kazdy przechodzien traktuje go jak atrakcje turystyczna? Tutaj w
        Niemczech ludzie nie zwracaja raczej na to uwagi ale jak bylam w Polsce i
        przeszlam glowna ulice mojego miasta z dzieckiem w wozku (jeszcze przed
        zabiegami) to moze 3 osoby nie zwrocily na nia uwagi.
        Ja zaluje jednego, ze nie trafilam na tego lekarza wczesniej. zaczelabym
        zabiegi rok wczesniej i teraz bylybym juz pewnie po.
        Pozdrawiam
    • 1umeczka Re: Zabieg laserem barwnikowym. 02.11.06, 20:39
      Witam tu mama Umy my dzisiaj po 13 zabiegu laserem barwnikowym med
      art ,prywatna krakowska klinika przy ul. zwierzynieckiej ,,derm- medic,,/
      Nie wiem czy nas laser to inny -gorszy- słabszy typ niż ten w ,,shearley,,na
      pewno efekty są wolniejsze.Moze to jednak wynikać z niewykorzystania jeszcze
      wszystkich możliwosci tego sprzetu.Nasza pani Doktor przyznaje ze umka jest
      pierwszym dzieckiem któremu wykonuje te naświetlania i musi pamiętac o ryzyku
      bliznowacenia.Mała zaczyna płakać juz w monencie nakładania okularków i potem
      jest nieprzerwany ciąg histerii.Najczęściej pozwala na wykonanie sobie 4 serii
      skanowań laserem.
      Umka leży na swoim tacie ,on trzyma jej rączki ja nóżki i niestety dzieje się
      to na siłę.Zaczeliśmy gdy miała 8 mies. najpierw IPL,ale efekty były mizerne.
      Teraz jest starsza ma 2,6mies. i skuteczny jest system nagroda - prezent tuż
      przed zabiegiem niby od pani doktor.Uma na to czeka i zaraz po lampach jest
      uśmiech i rozrabianie w poczekalni.Podsumowując mała jeszcze nie wartościuje
      posiadania plamki jednak czeka na prezent i mówi ze lubi!swoją panią doktor
      która zmywa jej,,po,,/nazwa ,,po ,,jak czerwony teletubiś/
      Zdjecia Umy w albumie - obszary już naświetlane to cały profil buzi z wyjątkiem
      obrębu oka ,naczyniak nie zniknął ale jest 3-4 tony jasniejszy - widać
      różnicę .pozdrawiam mobnika
      ps. na dzisiejszym naświetlaniu zaczeliśmy zabierac sie za środek buzi.wstawie
      zdjęcie.
      • aga2561 Re: Zabieg laserem barwnikowym. 03.11.06, 12:43
        Czy możesz mi podać nazwisko pani Doktor,która robi córce te zabiegi. Napewno
        pojedziemy na konsultacje i dowiemy się coś więcej o tym laserze bo mieszkamy
        tylko 1 godzine jazdy od Krakowa. A jak się zdecydujemy to spróbujemy
        zastosować jak piszerz metode prezeńcików. Byliśmy w Ars-Medika w Krakowie na
        konsultacji ale tam robią w narkozie i innym laserem. A usypiać tyle razy
        dziecko!
        • olga326 Re: Zabieg laserem barwnikowym. 03.11.06, 13:20
          Widze, ze zabiegi Umeczki i mojej malej to ten sam scenariusz. Ale zawsze po
          zabiegu wychodze zadowolona, ze kolejny zabieg za nami.
          A jezeli chodzi o pelna narkoze podawana dziecku podczas takiego zabiegu, tutaj
          przeprowadza sie takie zabiegi max. 4 razy w roku, mysle, ze podawana czesciej
          narkoza bylaby niewskazana.
          Jakim laserem wykonujecie te zabiegi?
            • olga326 Re: Zabieg laserem barwnikowym. 03.11.06, 20:02
              Napewno laserem, ktory daje najlepsze efekty u wiekszosci pacjentow z
              naczyniakiem plaskim jest laser pulsacyjno- barwnikowy czyli taki jaki maja w
              Sharley. Czytalam w sieci, ze stosuja tez inne lasery, widzialam zdjecia
              usuniecia naczyniaka lampa IPL (nazywana czesto laserem, robi sie nia zabiegi
              fotoodmladzania). Szukalam czegos na temat laseru diodowo- pulsycyjnego na
              niemieckich stronach, glownie stosowany jest do usuwania wlosow ale tez
              niektorzy stosuja go na naczyniaki. wydaje mi sie, ze jezeli chodzi o
              naczyniaki plaskie to tak naprawde nic nie jest do konca pewne. Laser
              pulsacyjno barwnikowy u jednych ludzi daje znakomite efekty, u niektorych
              powoduje o 50 % rozjasnienie naczyniaka a u niektorych nie dziala wcale.
              Rozmawialam z naszym lekarzem co dalej, jak nasz laser nie bedzie juz dawal
              efektu. Napewno sprobujemy jeszcze z innymi, moze jakis inny usunie jeszcze
              troche. Kazdy mm jest wazny ale jezeli ryzyko blizn bedzie zbyt duze to nie
              bedzie mialo wtedy to sensu.
            • 1umeczka Re: Zabieg laserem barwnikowym. 03.11.06, 23:01
              zabiegi Umki odbywają sie w Krakowie w Medycznym Centrum Dermatologiczno -
              estetycznym,,Derm - Medik,,ul. Zwierzyniecka 29,tel. 012 431-16-09.
              Pani Doktor Markiewicz.Zabieg kosztuje nas 210zł.Wydaje nam sie ze działa
              podobna zasada jak w ,,sherley,,dzieci mają zniżkę. Klinika należy do Pani
              Doktor która nam wykonuje naświetlania.
              My mamy następna wizytę 7.12.
              Nasz laser to - barwnikowy jednak nie jestem w stanie powiedzieć czy to ten sam
              typ co w Warzszawie.Ma nazwę ,,med art,, ale to niewiele wnosi.Dowiem sie.
              Umka dopiero podczas 2 ostatnich sesji miała zmienione ustawienia sama niewiem
              czego/natężenia?/ możliwości jet jeszcze trochę.
              My zaczeliśmy wcześnie ,bałam sie fakt - na samym początku lekarka zrobiła na
              mojej ręce strzał laserm abym wiedziala co Umka będzie czuła,a te dwie sesje
              temu na mężu.zgodnie twierdzimy że to nie boli jest tylko nieprzyjemne uczucie
              czegoś mega mroźnego.
              Uma tez nie ma problemów /jak dotąd/z plamką,od 6mies. chodzi do złobka,jednak
              resztek watpiwosci co do wczesnych prób usuwania pozbyłam się po tegorocznej
              wrześniowej wizycie w parku jordana w Krakowie.Uma zjezdżała na zjezdżalni
              pzryszła grupa chyba przedszkolaków na spacer i 2 chłopców przekonywało resztę
              aby nie bawili sie tam gdzie jest stwór.
              Mała tego jeszcze na szczęście nie rozumie..
              Jeśli wybieracie sie do Krakowa zapraszam do nas /mieszkamy tuż przy dworcu pkp/
              podaje kom.509 510 500 monika

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka