Dodaj do ulubionych

Gdzie usunąć chirurg. naczyn. w okol. Częstochowy?

01.03.07, 22:32
Witam i mam prośbę do wszystkich. Czy ktoś może wie, gdzie można
przeprowadzić zabieg chirurgicznego usunięcia naczyniaka w okolicach
Częstochowy, albo ewentualnie Chorzowa, Katowic? Moze ktoś zna jakąś
przychodnię w której wykonuje sie takie zabiegi albo szpital lub poleciłby
jakiegoś specjalistę? Nadmieniam tylko, że chodzi o moją maleńką córeczkę (bo
wiem, że niektóre szpitale nie podejmują sie zabiegów na dzieciach). Będę
bardzo wdzięczna za jakąkolwiek pomoc. Mama Lenki
Edytor zaawansowany
  • kropka0007 01.03.07, 22:53
    Czy są wskazania do usunięcia? Gdzie jest naczyniak, jakiej wielkości? W jakim
    wieku jest córeczka? Pytam dlatego, że sama mam 7 tyg. synka z naczyniakiem i
    zastanawiam się, czy lepiej go usunąć czy czekać. Niestety nie jestem z Twoich
    stron więc nie wskażę miejsca gdzie najlepiej to zrobić...
  • majka7501 01.03.07, 23:36
    Cześć. Moja córcia ma 5 miesiecy i ma naczyniaka jamistego (albo krwionośnego)
    za uchem jest on już ok. 1,5cmx1,5 i według wszelkich prawidłowości ma jeszcze
    urosnąć. Wskazanie jest wprawdzie wg. doktora aby czekać, ale chciałabym to
    jeszcze skonsultować i dowiedziec sie jak wygląda taki zabieg usunięcia
    naczyniaka u takiego maleństwa. Do tej pory tylko raz zaczął odrobine krwawić,
    ale boję sie że jak mała będzie większa to raczej na pewno w jakiś sposób sobie
    to urazi a w takim przypadku (gdy pojawiają sie komplikacje, owrzodzenia itp.
    to można rozważyć zabieg usunięcia chirurgicznego- blizna za uchem będzie
    praktycznie niewidoczna- tak przynajmniej poradził mi doktor Wyrzyk... Tak
    sobie myślę, że to byłaby może nie za duża blizna i w sumie po problemie, a jak
    urośnie do rozmairów naprawdę dużych i zacznie cos sie z tym dziać typu
    krwawić -, to wtedy tez będzie wskazanie do usunięcia, ale blizna tez na pewno
    większa a i inaczej przezyje to dziecko kilkuletnie a inaczej kilkumiesieczne.
    Sama nie wiem co zrobić, ale póki co nie wiem nawet jak wygląda taka operacja ?
    a Ty może coś wiesz?...Ilona :)
  • gosia197878 02.03.07, 08:25
    witam pania serdeczniemam dzis juz ponad 6letnia corke ktora w wiku 2.2 lat
    miala usunietego naczyniaka z glowki w szczecinie bo z tamtad pochodzimy i tam
    znajduje sie poradnia naczyniakowa.zabieg odbyl sie bardo szybko i bez rzadnych
    komplikacji .z samego rana przyszedl anestozjolog aby podac odpowiednia dawke
    do uspienia bo dziecko musialobyc pod calkowita narkoza i musi byc naczczo nie
    moze wogole jesc nawet pic.nastepnie pielegniarka podala corce jasia jak zaczal
    dzialac zabrali ja na sale tam uspili.naczyniaka wycieli skore zszyli i to jest
    koniec zabiegu.pozniej lekarze czekali jak mala sie przebudzi wszystko bylo
    dobre przywiezli ja na sale .nie bylo zadnych komlikacji po narkozie i po 3
    dniach poszlysmy do domu. jednak wiadomo minelo juz pare lat technika leczenia
    jest inna .teraz mam synka z naczyniakiem i jestem wlasnie po wizycie w gdansku
    u pana doktora wyrzykowskiego.musze pani powiedziec ze jest to naprawde tak
    wspanialy czlowiek jak pisaly inne mamy.wiem od innych mam ze pan doktor usuwa
    naczyniaki laserem.jezeli moge pani doradzicjezeli nie jest to dla pani tak
    wielki klopot prosze jechac naprawde do pana doktora.ja jezdzilam s synkiem do
    warszawy wroclawia i to wszystko bylo na darmo zaluje bardzo ze tak pozno
    trafilam do gdanska.wiem ze trzeba pokryc koszty podrozy ktora jest meczaca ale
    dla zdrowia dziecka warto.napisze pani jeszcze bardza wazna rzeco ktorej ja nie
    wiedzialam pan doktor stosuje rozne metody leczenia naczynaiakow ale w stadjum
    jego rosniecia a naczyniaki rosna do 18misiaca zycia dziecka.moj synek ma duzeo
    naczyniaka ale ma juz 20 miesiecy i pozostalo nam juz tylko czekanie ze zacznie
    sie wchlaniac pozdrawiam goska
  • majka7501 02.03.07, 08:52
    Bardzo slicznie dziękuję, troszkę mnie to nakierowało i chyba faktycznie
    rozważę wizyte u pana doktora, pozdrawiam Ilona
  • kropka0007 02.03.07, 17:13
    Przepraszam, że się wtrącam. Pisała Pani o córeczce i ususnięciu jej naczyniaka
    z główki. Ponieważ mój synek ma naczyniaka na główce i zastanawiam się nad jego
    usunięciem, bardzo proszę o informację, czy w miejscu naczyniaka Pani córeczka
    ma włoski, czy pozostała duża blizna, jak duży był naczyniak. Bardzo dziękuję,
    pozdrawiam
  • kropka0007 02.03.07, 17:08
    Ja niestety niewiele wiem i drażni mnie ta niepewność. 13 marca mamy
    konsultację u dr Wyrzykowskiego, mam nadzieję, że coś nam doradzi. Z jednej
    strony chciałabym pozbyć się naczyniaka na główce synka, który rośnie dość
    szybko, z drugiej obawiam się jak takie maleństwo zniesie znieczulenie ogólne
    jeśli miałaby to być operacja, zastanawiam się czy w tym miejscu wyrosną mu
    włoski, sama nie wiem czy są jeszcze jakieś możliwe skutki uboczne takiego
    zabiegu, a z drugiej strony boję się, że naczyniak urośnie do ogromnych
    rozmiarów....
  • majka7501 02.03.07, 21:15
    Widzisz moja mała ma tego naczyniaka za uchem, czyli nie jest pokryty włoskami
    ale tez dość szybko rośnie. Lena nie miała jeszcze tego usuwanego ponieważ ja
    nie mam pojecia do kogo sie zgłosić tu u nas w okolicy nikt nie zajmuje sie
    takimi naczyniakami a Gdańsk ... cóż dość daleko leży od Częstochowy- i
    podobnie jak Ty własnie boję sie usunięcia tego chirurgicznie bo wiem ze musi
    być podana dziecku narkoza, ale też z drugiej strony boję sie ze urośnie on do
    dużych rozmiarów i wtedy też będzie konieczny zabieg, więc moze lepiej teraz
    niż za jakiś rok?...
  • kropka0007 03.03.07, 18:40
    My mamy wizytę 13.03, odezwę się po niej. Pozdrawiam, Ilona Tuźnik
  • gosia197878 02.03.07, 09:04
    pani ilono podaje pani namiary gdzie przyjmuje pan doktor z gory mowie ze
    wizyty prywatne maja najkrotszy okres czekania ale jezeli bylaby pani
    zainteresowana ja mam wizyte swismed na 22 marca na kase chorych na ktora juz
    nie pojade bo bylam prywatnie u pana doktora .a z teo co sie orientuje
    najblirzsze wizyty na kase chorych sa juz na maja takze jak jest pani
    zainteresowana ja zadzwonie odmowie wizyte a pani wejdzie na moje miejsce bo i
    tak bede odmawiac bo po co zajmowac miejsce dla innego dzieck-------------------
    -------------------------------------------------------------
    podaje informacje dot. Dr Wyrzykowskiego: " z NFZ w poniedziałki 13.00-15.30 w
    Przychodni
    Przyszpitalnej (obecnie w budynku Szpitala Kolejowego, vis-a-vis Szpitala
    Wojewódzkiego) rejestr. 058 3023031 wew...prosić Rejestrację; we wtorki 15.30-
    16.30 Poradnia w Szpitalu Swissmed ul. Wileńska 44, rejest. 058 5241500;
    Prywatnie: wtorki 17.00-18.30 Medicover ul. Beniowskiego 18 rejestr. 058
    5575555. "a pozdrawiam gosia
  • majka7501 02.03.07, 10:10
    Pani Gosiu bardzo serdecznie dziekuje za namiary. Co do wizyty w przychodni na
    kasę chorych to niestety na razie nie skorzystam, chciałabym tą decyzje podjąć
    wspólnie z mężem, a obecnie nie ma go w kraju(pomijając że to dość daleka
    odległość od Częstochowy i sama i tak raczej nic nie postanowie, ale
    najprawdopodobniej skorzystam z wizyty prywatnej u doktora) . Jestem bardzo
    wdzięczna za informacje, pozdrawiam Ilona
  • kropka0007 15.03.07, 18:21
    majka7501 napisała:

    > Witam i mam prośbę do wszystkich. Czy ktoś może wie, gdzie można
    > przeprowadzić zabieg chirurgicznego usunięcia naczyniaka w okolicach
    > Częstochowy, albo ewentualnie Chorzowa, Katowic? Moze ktoś zna jakąś
    > przychodnię w której wykonuje sie takie zabiegi albo szpital lub poleciłby
    > jakiegoś specjalistę? Nadmieniam tylko, że chodzi o moją maleńką córeczkę (bo
    > wiem, że niektóre szpitale nie podejmują sie zabiegów na dzieciach). Będę
    > bardzo wdzięczna za jakąkolwiek pomoc. Mama Lenki

    Witam Mamę Lenki. Obiecałam odezwać się po wizycie u dr Wyrzykowskiego co
    niniejszym czynię. Tak więc nam doktor nie zalecił usuwania naczyniaka
    (znajduje się na przedniej części główki), pomimo że nie można powiedzieć jak
    duży on będzie ostatecznie i kiedy zacznie się wchłaniać. Zdaniem doktora
    dzidziuś jest za mały (9 tyg.) i nie ma sensu usuwać czegoś co samo się
    wchłonie i nie zagraża normalnemu funkcjonowaniu organizmu. Ja obawiałam się
    jak po takim ewent. zabiegu wyglądałaby blizna i czy synek miałby włoski, więc
    lekarz odpowiedział, że jeśli by się uprzeć na operację to będzie tylko mała
    kreska a skórę z włoskami po usunięciu naczyniaka naciągnie się. Pozdrawiam,
    Ilona
  • majka7501 19.03.07, 16:54
    Witam pani Ilonko(nota bene też mam na imię Ilona;) i dziekuję za wiadomość. W
    miedzyczasie byłam na wizycie u poleconej pani dermatolog z Katowic, która
    powiedziała mi ze w tym wieku (Lena ma 5 miesiecy)w zadnym szpitalu nie podejmą
    sie zabiegu u tak małego dziecka- to traktowane jest jako zabieg "kosmetyczny"
    nie zagrażający życiu(podobnie jak twierdzi pan doktor) nie mniej jednak pani
    doktor poradziła nam aby tego naczyniaka zacząć leczyć- poprzez krioterapie
    (czyli sniegowanie), gdyż jest dość duzy- choć wydaje mi sie ze juz nie rośnie-
    przynajmniej tak zaoberwowałam od miesiąca- sama nie wiem co robic dalej, czy
    czekać? Ona powiedziała nam że z jej obserwacji wynika, ze taki duzy naczyniak
    jamisty, jeszcze urośnie i raczej nie ma możliwości sie wchłonąć i o ile teraz
    takich zabiegów krioterapi bedzie około 8-10 , to jeśli bedziemy czekać to
    później dużo więcej:(. Każdy mówi co innego i już naprawdę nie wiem co myśleć.
  • dwyrzyk 19.03.07, 17:41
    Szanowna Pani; Jeżeli są wskazania medyczne (a takie wskazania czasem są) to
    usuwamy naczyniaki (jak i inne zmiany patologiczne) u dzieci W KAŻDYM WIEKU!
    Szkoda, że dermatolodzy zajmujący się tą wyjątkowo "niemowlęcą" patologią
    rozsiewają takie nieprawdziwe wiadomości... Pozdrawiam Dariusz Wyrzykowski
  • kropka0007 28.03.07, 21:53
    Pani Ilono! Akurat podczas naszej wizyty u dr Wyrzykowskiego rozmawialiśmy o
    krioterapii, ponieważ chciałam dowiedzieć się, czy jest ona skuteczna w
    leczeniu naczyniaków. Okazuje się, że krioterapia (tzw. śniegowanie) ma sens
    zastosowania jedynie w przypadku bardzo płytkich naczyniaków, gdyż metoda ta
    usuwa zmiany na głębokość zaledwie 1mm. Jeśli naczyniak u Pani córeczki jest
    głębszy, zastosowanie krioterapii będzie po prostu bezsensowne i nie przyniesie
    efektu. Wiem z własnego doświadczenia, że lekarze niewiele wiedzą na temat
    naczyniaków i nam też każdy mówił coś innego. Dlatego w pełni uspokoiłam się po
    wizycie w Gdańsku, dr Wyrzykowski posiada szeroką wiedzę na ten temat i potrafi
    odpowiedzieć na każde pytanie. Pozdrawiam! Ilona Tuźnik
  • majka7501 01.04.07, 21:32
    Witam Pani Ilonko. Musze powiedzieć, że po zastanowieniu i przejrzeniu jeszcze
    kilku rozmów na forum, na razie odwołałam wizyty dot. śniegowania. Moja Lenka
    ma tego naczyniaczka dość wypukłego i to pewnie nie bedzie miało sensu- taką
    też odp. na moje pierwsze zapytanie dał mi dr. W. Nie wiedziałam do końca czy
    dobrze robię, ale myślę sobie że skoro tylu ludzi- na czele z dr. Wyrzykowskim -
    powtarza, że to nic nie da, to będę jednak sie tego trzymać i poczekam.
    Pozdrawiam i dziękuję za odp. Ilona Bogus

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka