Dodaj do ulubionych

ile pieniędzy na drobne wydatki

15.06.10, 13:56
Witam,

Siostra mojego męża zaprosiła nas (mnie, meża i 4 letnie dziecko) do
siebie do Calgary na 1,5 miesiąca na wakację. Wylatuje za niecały
tydzień. Powiedziała abyśmy nie martwili się o pieniędze ona
wszystko nam stawia. Jednakże, wiadomo, że powinno się wziąć chociaż
trochę pieniędzy żeby coś tam swojego mieć. No i właśnie pytanie,
nie jesteśmy zbyt zamożni, możemy na te wydatki przeznaczyć około
700 zł, co po przeliczeniu daje ok. 215 CAD. Nie mam pojęcia ile
warte są te pieniądze w Kanadzie. Może jest to taka odrobinka, że
powinniśmy jednak pozbierać trochę więcej. Ile kosztuje tam np: lód,
albo kawa, albo chusteczki do nosa.
Bardzo proszę o odpowiedź. Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • 15.06.10, 17:29
    Zakladajac, ze bedziesz dysponowac dokladnie suma $215 na 1.5
    miesiaca to wystarczy na absolutne drobiazgi wlasnie typu jakas kawa
    w donut shop (tania!) czy lod dla dziecka. Jednak gdy dziecko bedzie
    Was naciagac na jakies dodatkowe zakupy (wiadomo jak to dziecko,
    chce to czy tatmo i jak sie jest na wakacjach to czesto sie
    ustepuje) to juz bedzie krucho. Rozpietosci w cenach sa spore.
    Pytasz o cene kawy. Mozesz kupic za $1.30 a moze byc tez kawa za $5.
    Dokladnie tak samo z lodami. Kuzynka na pewno podpowie Wam gdzie
    kupic takie rzeczy taniej. Pozdrawiam i zycze udanych wakacji w
    Kanadzie.
  • 15.06.10, 22:35
    podpowie lub tez nie.wszystko zalezy od czlowieka .


    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
    "Nikt nie rodzi się bez wad, lecz ten lepszy,kogo nękają najmniej"
  • 16.06.10, 03:26
    Sylwek, a Ciebie jakas deprecha dzisiaj dopadla? Odrobina wiary w ludzi nie zaszkodzi. Przeciez ich zaprosila na 6 tygodni, a taka wizyta gosci to nie w kij dmuchal dla calej rodziny zapraszajacej. Wiec moze taka jedza z niej nie jest? A te 215 to starczy na kawe i chusteczki. Doslownie. I ta kawa nie codziennie, bo bedzie krucho.


    sylwek07 napisał:

    > podpowie lub tez nie.wszystko zalezy od czlowieka .
    >
    >
  • 16.06.10, 08:19
    masz racje,wiecej wiary w ludzi,wiecej ufnosci ...

    ale z realnosci zycia np mojego to cos innego wyglada no ale to ja a
    nie ktos inny
    dlatego tez napisalem ze wszystko zalezy od czlowieka
    Fakt mozna dobrze popasc i miec jak tzw raju...
    I tego wszystkim zycze aby na takie osoby trafialy i spotykaly na
    swojej drodze smile


    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
    "Nikt nie rodzi się bez wad, lecz ten lepszy,kogo nękają najmniej"
  • 16.06.10, 15:32
    Mysle, ze na drobne wydatki typu kawa czy lody moze to wystarczyc. W
    koncu mozna ze soba nosic wode w butelce i kanapki, a kawe czy lody
    kupowac tylko od czasu do czasu. Jednak zastanawia mnie sprawa
    transportu. Czy wasza rodzina bedzie was wszedzie wozila i
    odbierala, jesli nie to czy bedzie was fundowala bilety na transport
    publiczny? W Toronto jedna podroz transportem publicznym do
    wybranego miejsca i z powrotem to okolo $10 dla dwoch doroslych
    osob, ile kosztuje bilet dla malego dziecka nie jestem pewna. No i
    do niektorych miejsc wchodzi sie po kupieniu biletu wstepu. Wasza
    rodzina piszac, ze pokryja wszystkie koszty mogla myslec o tym, ze
    zapewni wam dach nad glowa i nakarmi. Oczywiscie, jest tez mozliwe
    ze zapewni wam transport i zafunduje bilety wstepu, ale czy na pewno
    sa na to przygotowani?
  • 16.06.10, 20:01
    Myślę, że raczej są na to przygotowani. Wiedzą dokładnie, że my nie mamy na
    takie rzeczy pieniędzy.
    Mam jeszcze jedno pytanie, czy w Kanadzie można normalnie korzystać z karty VISA
    i wyciągać pieniądze w bankomacie? Pewnie tak, ale wolę się upewnić. Planuje
    wziąć 100 $ i resztę mieć na karcie. Nie wiem czy to dobry pomysł?
  • 16.06.10, 23:14
    moim zdaniem zapytaj sie Ich o te sprawy jak transport i wiele
    innych bo samo wydaje mi sie moze zle sie skonczyc dla Was tzn kasa
    sie skonczy a za duzo nie zobaczycie ..
    tez tak kiedys myslalem ze moze byc wiele a bylo hm .....(przemilcze
    to)
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
    "Nikt nie rodzi się bez wad, lecz ten lepszy,kogo nękają najmniej"
  • 17.06.10, 03:17
    Przepraszam, że pytam ale co chcesz mieć na karcie - pozostałe
    $115 ? Przecież to sztuczny problem, chyba że chodzi o większe
    pieniądze na wszelki wypadek.

    VISA i MasterCard są akceptowane na całym świecie.

    Co do kieszonkowego to jest to mało ale 1, 2 w tygodniu możecie na
    kawę iść, czy na loda niedrogiego.
    Z tego co piszesz to rodzina wie na czym stoi i się wami zaopiekuje,
    szczególnie, że jesteś szczerą osobą i nie chcesz na kimś żerować
    tylko ostatnie zaskurniaki wydać, że by nikogo nie wykorzystywać...

    pozdr.
  • 17.06.10, 16:01
    Z tym transportem to nie przesadzajcie,przecież na polskim prawo jazdy mogą
    jeździć przez 90 dni
  • 17.06.10, 18:56
    ted3 napisał:

    > Z tym transportem to nie przesadzajcie,przecież na polskim prawo
    jazdy mogą
    > jeździć przez 90 dni


    Nie rozumiem. A skad oni maja w tej Kanadzie wziac samochod? Skoro
    ledwo co maja na drobne wydatki, to chyba nie wypozycza sobie
    samochodu aby zwiedzac nim okolice. A naprawde rzadko sie zdarza,
    zeby rodzina pozyczala odwiedzajacym samochod. Zreszta nie wiem czy
    by sie nim odwazyli jezdzic, bo jednak jezdzi sie troche inaczej niz
    w Europie i nie kazdy sie na to pisze. Zreszta moze beda sami
    musieli jezdzic do pracy a chyba zapasowego auta to raczej ludzie
    nie majasmile Tak, ze jak beda sie chcieli przemieszczac sami to tylko
    komunikacja miejska. No chyba, ze rodzina bierze 1.5 miesieczny
    urlop i ich wozi.
  • 17.06.10, 19:27
    pikorpikor napisał:

    > Przepraszam, że pytam ale co chcesz mieć na karcie - pozostałe
    > $115 ? Przecież to sztuczny problem, chyba że chodzi o większe
    > pieniądze na wszelki wypadek.

    Jak sie nie pobiera pieniedzy z maszyny "swojego banku" to sie placi, oplate
    rzedu 2-3 dolarow. Wiec jak sie pobiera po 20 - 30 dolarow to oplata moze byc
    rzedu 10 %. To nie zdaje egzaminu, bo zbyt wiele sie placi w formie oplat.


    >
    > VISA i MasterCard są akceptowane na całym świecie.

    Sa. Ale problemem jest posiadanie swojej karty podlaczonej do na przyklad
    systemu "Interac", zeby moc pobrac gotowke z maszyny. Bo jak sie takiego
    podlaczenia nie posiada to mozna karta zaplacic w sklepie, ale gotowki sie nie
    dostanie.

    A tak na marginesie : odnosze wrazenie, ze wziecie tak malej kwoty na drobne
    wydatki stwarzac bedzie "psychologiczny" problem. Osobiscie bym radzil wziecie
    1/3 przecietnej miesiecznej polskiej placy na kazda osobe/na miesiac.
    --
    dradam

    "Ciemnosc widze,ciemnosc " - Seksmisja
  • 17.06.10, 21:37
    No tak zapomniałam o opłatach za wypłaty z inneo banku. Faktycznie
    jest to bardzo mało pieniędzy więc nie będę się już tym zbytnio
    zamartwiała. Niestety nie stać mnie na wzięcie większej ilości kasy.
    Takie niestety życie w Polsce, tylko nieliczni mają kupę pięniędzy i
    mogą podróżować i zwiędzać kraje zagraniczne, gdzie niestety życie
    jest droższe niż u nas.
    Szwagierka nie pracuje, więc powiedziala, że będzie nas wszędzie
    wozić. Wiem, że mamy jechać do Vancouver, tam wynajęła dla nas
    hotel. Powiedziała nam że będziemy dużo spacerować i na to mamy się
    przygotować. Także mam nadzięje, że pomimo ograniczeń "kasowych" coś
    tam jednak zobaczymy i zwiedzimy smile. Szczerze to już sam wyjazd tam
    na tak długo jest dla nas niezła frajdę. Nawet jak byśmy mieli
    siedzieć na tyłkach lub chodzić tylko po okolicy to i tak jest już
    coś. Cieszymy się tym smile
  • 17.06.10, 21:56
    no to bedziecie miec ladna podroz,pobyt oraz ktos sie Wami zajmie
    wiec na lody i tzw ciastka to moze starczyc co wezmiecie ze soba.

    tak wiec zycze Wam milego pobytu
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
    "Nikt nie rodzi się bez wad, lecz ten lepszy,kogo nękają najmniej"
  • 17.06.10, 23:06
    Na pewno bedziecie mieli super wakacje. Skoro szwagierka nie pracuje
    i bedzie wam towarzyszyc to nie musicie sie niczym martwic. Jesli
    chodzi o dziecko - polecam Dollarame, za przyslowiowego dollara
    mozna fajne rzeczy kupic dla dziecka. Ona jest w wieku, ze nie zdaje
    sobie sprawe z wartosci zabawek, a w tych sklepach jest masa roznych
    rzeczy dla dzieci. Tak, ze nawet gdyby was na cos naciagala
    codziennie to przy waszym budzecie dacie rade smile. W Kanadzie piekna
    jest przyroda, a tej zwiedzanie nie kosztuje. Polecam robienie
    prowiantu, to oszczedza czas (juz nie wspomne o kasie), bo czasem do
    najblizszej budki z frytkami jest daleko, zwlaszcza poza miastem.
    Poza tym jedziecie do rodziny, juz samo spedzanie czasu razem jest
    nie lada atrakcja, jesli sie zbyt czesto nie widujecie.
  • 18.06.10, 07:58
    dela to zalezy dla kogo jest sie rodzina i jak to co widzi
    nie ktorzy beda sie cieszyc i czekac na kogos a inni...tutaj
    przemilcze bo znow wyjdzie ze pisze pesymistycznie ...

    no nic nie ma co pisac zle w tym watku i kogos na cos nastawiac co
    sie nie przytrafi jak RODZINA to RODZINA
    juz wiele razy na tym forum bylo ze rodzina w tym pomoze,tak pomoze
    lub tez poda pomocna reke ..i tak w duzej wiekszosci jest i dobrze
    ze tak jest ..I tez tak nalezy widziec zycie a ze czasami jest na
    odwrot i nie tak to ....lepiej nie trafic na takie osoby .




    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
    "Nikt nie rodzi się bez wad, lecz ten lepszy,kogo nękają najmniej"
  • 18.06.10, 13:46
    Tez uwazam, ze bedziecie miec fajne wakacje i samo zobaczenie Kanady
    jest frajda i nie kazdemu mieszkajacemu w Polsce jest to pisane!
    Napisz nam pozniej jak wrazenia, sama droga z Calgary do Vancouver
    zapiera dech w piersiach, tak sie pieknie! Powodzenia i duzo wrazen
    zycze.
  • 12.07.10, 06:40
    215 $ to jest rzeczywiście bardzo mało na tzw. "drobne wydatki" przez półtora miesiąca. Gdybym ja była w takiej sytuacji uwierzyłabym krewniaczce na słowo, że faktycznie chce wszystko fundować, a za to część funduszu przeznaczyłabym na jakieś bardzo fajne prezenty z Polski, które bym jej przywiozła. No, ale ja nie słynę z rozsądku...
  • 24.12.14, 20:33
    Trochę już starawy ten wątek, a ja z mężem mamy zamiar wybrać się do Kadany w maju 2015. Konkretnie do Montrealu. Jedziemy do znajomych na dwa tygodnie. Ile minimum pieniędzy należałoby wziąć ze sobą, żeby nie być na ich utrzymaniu.
  • 24.12.14, 22:05
    W Quebec ponoc straszna nedza wiec i tanio powinno byc. Za to to najpiekniejsze miasto w Kanadzie i przyroda rewelacyjna w porownaniu np do preriowego dziadostwa. Wiec powinno byc dobrze.
  • 25.12.14, 11:01
    Dziękuję za odpowiedź. Czyli jak wezmę około 1000 dolarów kanadyjskich to wystarczy?
  • 26.12.14, 04:09
    Spokojnie.
    Posilek w resto 10-20$.
    Piwo w sklepie 1-2$, w knajpie 3-5$.
    Chleba nie ma co kupowac bo raczej ochydny. 2 tyg da sie wyzyc na putine i syropie klonowym.
  • 26.12.14, 10:04
    Bardzo dziękuję za pomoc i pozdrawiam
  • 27.12.14, 21:13
    500/tydzien jesli bedziecie sie zywic poza domem to bedzie naprawde 'na styk'. Sama zobaczysz jak sie pieniadze rozchodza. Byle piwko w pubie to 6-7$. Nie strasze ale warto wziasc troche wiecej.
  • 29.12.14, 21:05
    Każda sugestia jest mile widziana. Dziękuję
  • 27.12.14, 21:08
    Ty chyba nie byles nigdy w Quebecu zeby twierzdic ze oni maja ochydny chleb!
  • 31.12.14, 07:55
    Spokojnie przeżyjecie za $1000 dwa tygodnie. Bez wypasu oczywiście. Jedzcie w tanich restauracjach i sieciowych. Jak możecie korzystać z kuchni znajomych to w ogóle nie ma problemu.

    Polecam bary Subway (są też już w PL). Smacznie, zdrowo i niedrogo. Za 8-15 dolarów zjecie obydwoje. Do tego kawa z $5. Jak nie macie nic przeciwko jedzeniu z barów szybkiej obsługi przez jakiś czas to zawsze w centrach handlowych jest "food court" - zbieranina takowych.

    Nie szalejcie tylko z alkoholem po knajpach bo szybko popłyniecie smile
  • 31.12.14, 18:15
    Absolutnie nie polecam jedzenia typu 'Subway' - ogolnie ze tak powiem shit. Naprawde w Quebecu mozna niezle zjesc, cala masa malych bistro, jadlodalni czy knajp. Nie musi byc drogo.
  • 01.01.15, 20:14
    Myślę,ze większość posiłków będziemy spożywać w domu znajomych,ale przycież nie pojedziemy z przysłowiową gębą na pączki. Myślę, że jakoś sobie poradzimy, ale na wszelki wypadek może uda się trochę zwiększyć budżet. Bilety już mamy, więc jeszcze może coś uda się wyskrobać.
  • 14.01.15, 07:36
    Czy możesz wytłumaczyć dlaczego uważasz kanapki z 'Subway' za syf? Tak z ciekawości.

    (Dodam, że ogólnie nie jadam w A&W, Timach Hortonsach, KFC, McD itp.)
  • 24.01.15, 01:28
    ja tez jestem ciekawa.
    tez nie jadam w ww, ale akurat Subway niektore kanapki ma do przyjecia. co prawda tez tam nie jadam bo mi nie smakuja zanadto, ale rozpatruje pod wzgledem odzywczym - pelnoziarniste zboze, chude wedliny, warzywa itd - mozna calkiem w miare zdrowo tam zjesc.

    Minnie
    --
    Jedynym sposobem pozbycia się pokusy jest uleganie jej.
    Oscar Wilde
  • 24.01.15, 06:04
    Naprawde musze tlumaczyc? Te chude 'wedliny' klasy Safewaya (podejrzewam ze d. gorszej jakosci), fatalne pieczywo czy warzywa o smaku (wlasnie jakim?) i te sosy bez ktorych to wszystko jest pozbawione jakiegokolwiek smaku. Zobacz jak serwuja jakies teriyaki chicken czy inne go...no. Chodzi mi o to ze teraz wszedzie mozna dostac o wiele lepsze jedzenie doslownie wszedzie. Jest kupe miejsc gdzie serwuja swietne sandwicze i wiecej Po co chodzic do franczyzy? Kazdy sklep typu Co-op, Safeway ma praktycznie to samo, o wiele lepszej jakosci. A w Quebecu to juz inna historia.Maja swietne jedzenie.Bylem w Montrealu kilka razy (dawno) i za kazdym reazem swietnie jadlem. Do dzisiaj wspominam swietne wypieki w tym pieczywo.
  • 24.01.15, 07:41
    Cuż. Mi, mojej żonie i gościom z PL w tym roku sandwicze smakowały. Tyle na to powiem. 'Podejrzewam', że wielu innym też będą smile
    ___________

    Polecam też restauracyjki bliskowschodnie. Do $10 zje się pyszne danie przygotowane na lokalną modłę. No i 'Indian bufet'. Za dychu zjesz dobrze i tyle, że będziesz zły na siebie do końca dnia smile
  • 25.01.15, 17:59
    Francuzi maja wspaniala kulture jedzenia ktorej beneficjentami sa mieszkancy Montrealu. Wiec warto korzystac z lokalnych blizszych do Europy dobrodziejstw.
    Osobiscie nie jem bywam w chains, jesli juz jem na zewnatrz to wybieram jedzenie azjatyckie.
    Kwestia gustu.
    Nazywanie jakiegokolwiek typowego jedzenia polnocno-amerykanskiego zdrowym to tak jak nazywanie miast Zachodniej Kanady ladnymi wink.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.