Dodaj do ulubionych

Tylko dla mezczyzn - ZONY W KANADZIE

01.06.04, 16:06
moja praca wymaga stalego kontaktowania sie z rozmaitymi osobami. I
wysluchuje od nich dosc szczere i intymne opowiesci o nich samych i o ich
malzonkach.

Mysle, ze "model zony kanadyjskiej" rozni sie od takowegoz w Polsce . A co Wy
o tym temacie sadzicie ?

Do tematu jeszcze powroce !
Edytor zaawansowany
  • 01.06.04, 19:37
    czy my mozemy chociaz sobie poczytac co wy (mezczyzni) macie do powiedzenia na
    ten temat?
    --
    zapraszam na forum KANADA --- jej realia,
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20479
    pozdrowka dla wszystkich i piekny usmiech,
    ana1p z Vancouver
  • 05.08.04, 18:22
    parkieciarzu, starypierdolo i inni panowie - moze wypowiecie sie na tym watku
    na temat kobiet - co was boli a co zachwyca?

    pozdrowka i powodzenia smile

    --
    ana1p ("ana" z "jedynka" przed "p") i kto zgadnie? smile

    Zapraszam na forum "Kanada --- jej realia"
  • 07.08.04, 12:48
    to znaczy jaka jest roznica:
    miedzy zona rdzenna Kanadyjka a rdzenna Polka.
  • 07.08.04, 14:52
    rdzenna Kanadyjka?
    to chyba Idianki masz na mysli..
  • 07.08.04, 18:32
    czesc,fajny temat.a ja mam pytanie co widza w nas fajnego kanadyjki?mamy cos
    takiego czego nie maja kanadyjczycyc?pozdrawiam
  • 07.08.04, 18:38
    rdzenna kanadyjka to urodzona w kanadzie. indianie przywedrowali z azji wiec
    tez nie sa "rdzenni". to do czepialskiej. wink
    kanadyjki nie gotuja, nie sprzataja, uwazaja ze fakt iz SA jest wystarczajacym
    darem z nieba dla faceta ze wszyscy powinni byc "happy".

  • 07.08.04, 21:37
    za_morzem napisał:

    > rdzenna kanadyjka to urodzona w kanadzie.

    ** wlasnie to mialam na mysli...


    indianie przywedrowali z azji wiec
    > tez nie sa "rdzenni". to do czepialskiej. wink

    > kanadyjki nie gotuja, nie sprzataja, uwazaja ze fakt iz SA jest
    wystarczajacym
    > darem z nieba dla faceta ze wszyscy powinni byc "happy".

    **ojej,ale fajnie maja kobitkismile)
    to kto im w takim razie wszystko robi
    kolo nich i dla nich
    ale do pracy chodza?smile
    >
    >
  • 07.08.04, 22:26
    No bez przesady,znam wiele kanadyjek i wszystkie gotuja,sprzataja ,dbaja o
    swoje rodziny.Skad ty bierzesz te wiadomosci??
    --
    Jakze nudne bylyby odglosy lasu,gdyby prawo do spiewania mialo tylko dziesiec
    najzdolniejszych ptakow
  • 07.08.04, 23:32
    a moze sie trafi pare takich leniuchowatych,
    jak zreszta wszdzie....

    ale musza miec chyba jaks ceche harakterystyczna
    tz.jakas inna metalnosc niz Polki?.
  • 08.08.04, 00:54
    Witaj ponownie frankie36
    podciagne twoj watek z dawnych dni

    frankie36 napisała:

    > No bez przesady,znam wiele kanadyjek i wszystkie gotuja,sprzataja ,dbaja o
    > swoje rodziny.Skad ty bierzesz te wiadomosci??

    pewnie on czerpie to wszystko zza_morza smile

    --
    ana1p ("ana" z "jedynka" przed "p") i kto zgadnie? smile

    Zapraszam na forum "Kanada --- jej realia"
  • 08.08.04, 02:05
    ....nie, nie lodka-kanadyjka. Kanadyjska kobieta. Wiec jak to jest z Toba?
    Gotujesz? Sprzatasz? Pierzesz?
    Napisz cos konkretnego bo jalowe podciagani watkow to takie troche nie na Twoim
    poziomie.

    SP
  • 22.08.04, 08:41
    starypierdola napisał:
    > Napisz cos konkretnego

    dawno sie tak nie ubawilam jak dzisiaj wieczorem ...

    --
    ana1p ("ana" z "jedynka" przed "p") i kto zgadnie? smile

    Zapraszam na forum "Kanada --- jej realia"
  • 08.08.04, 01:32
    taaa,
    a do Azji to przywedrowali z Afryki
  • 08.08.04, 03:17
    widze ze lapiesz luanaa wink
    a co do sprzatania i gotowania mialem na mysli raczej te przed 30tka,
    niezamezne.
    te kanadyjki ktore juz "gotuja i sprzataja" to na ogol "married with children"
    i nie maja wyjscia... choc i to gotowanie ma duzo do zyczenia, najchetniej
    dzieci prowadza do mcdonalda.
    spotkalem pare malzenstw kanadyjka i obcokrajowiec i to zawsze on gotowal.
  • 10.08.04, 00:24
    oczywiscie ze mentalnosc kanadyjek ( -> kobiet urodzonych w kanadzie - nawet
    jezeli rodzice to imigranci - przed 30-ka i bez dzieci smile )jest inna. moim
    zdaniem tzw. indywidualizm zostal tu posuniety do absurdu ( tyczy sie to tak
    samo plci meskiech ). czyli ze JA jestem najwazniejsza, najpiekniejsza oraz
    wszystko naj, wiec sama nie musze sie starac i niech to inni skacza dokola mnie
    ( nieco tutaj rzecz jasna upraszczam ). skutkiem jest ze coraz mniej osob
    wchodzi ( lub potrafi wejsc ) w dlugotrwale zwiazki, malzenstwo jako forma
    zwiazku jest raczej niepopularna, co za tym idzie bardzo duzo kanadyjek
    pozostaje bezdzietnych. bardziej liczy sie kariera zawodowa, pieniadze a
    zalozenie rodziny odklada sie na pozniej. czasami jest juz jednak za pozno. to
    tak w skrocie i maksymalnie generalizujac.
  • 10.08.04, 01:22
    zgadzam sie zdecydowanie czyli jestem za (a nawet przeciw), istnieje tez grupa
    rozgoryczonych samotnych "niby z wyboru" matek ale tak naprawde powodem ich
    samotnosci jest ow rozdmuchany (wspomniany przez poprzednika/czke) chorobliwy
    indywidualizm (czesto mania wielkosci przy zupelnym braku powodow do niej tako
    zewnetrzych jak i intelektualnych).
  • 13.08.04, 15:51
    Maksymalnie generalizujesz i uproszczasz sprawe...
    Spoleczensto podlega tez prawu ewolucji... Role mezczyzn i kobiet sie
    zmieniaja... Coz zlego w zakladaniu rodziny pozniej? lub wcale?


    Polakom sie ciagle wydaje ze sa narodem wybranym ha ha ha
    Troche samokrytyki.....panowie....


    --
    Only a pessimist complains about the noise when opportunity knocks.
  • 11.08.04, 18:37
    czesc,tez siem zgadzam z moimi kolegami ze takie sa teraz kobiety w
    kanadzie,nie kazda ale spotyka sie czesto.a co do Polski to coraz wiecej widze
    takich kobiet jak opisywaliscie ...i gdzie szukac tych co ccha miec dom,rodzine?
    pozdrawiam
  • 11.08.04, 18:40
    czesc,dradam1 a ty jestes psychologiem czy psychoterapetka?pozdrawiam
  • 12.08.04, 02:29
    zajmuje sie zawodowo naprawianiem cial ( a czasem i dusz) kobiecych. Obecnie
    zreszta zajmuje sie kobietami w mundurach ( sic ! ).

    Zreszta nie tylko...

    A dlaczego Ciebie to gawedzi ?

    Pozdrowka


    dra.
  • 11.08.04, 23:57
    A powiedzcie mi, czy jest wiele atrakcyjnych Kanadyjek?
    (wylaczajac te polskiego pochodzeniatongue_out)

    pzdr.
  • 12.08.04, 00:02
    luanaa napisała:
    > A powiedzcie mi, czy jest wiele atrakcyjnych Kanadyjek?
    > (wylaczajac te polskiego pochodzeniatongue_out)

    cobys sie nie zdziwil ...

    --
    ana1p ("ana" z "jedynka" przed "p") i kto zgadnie? smile

    Zapraszam na forum "Kanada --- jej realia"
  • 13.08.04, 15:03
    shoot me

    > cobys sie nie zdziwil ...
    P.S. Jestem kobieta
  • 12.08.04, 02:31
    luanaa napisała:

    > A powiedzcie mi, czy jest wiele atrakcyjnych Kanadyjek?

    Jak na moj gust sporo. Zwlaszcza Azjatek ( ale tylko z niektorych okolic).

    Pozdrawiam, jako feminista

    dradam
  • 12.08.04, 04:18
    azjatki musza byc urodzone w kanadzie zeby byly ladne i zgrabne, te nieurodzone
    potrafia skutecznie obrzydzic te urodzone.
    srednio azjatki nie sa rewelacyjne choc zdarzaja sie takie ktore naprawde
    zapieraja dech w piersiach i owe wyjatki robia dobra reklame reszcie...
    polki sa zwykle zgrabniejsze od tubylek, co do urody to bez przesady...

  • 14.08.04, 05:03
    czy pikne to kwestia gustu i poza tym nie da sie obejsc bez generalizowania -
    jednak moim skromnym zdaniem polki sa bardziej zadbane. co do kanadyjek to jest
    takie zroznicowanie, ze trudno cos jednoznacznie stwierdzic. jesli juz
    porownywac, to biale kanadyjki nie naleza do najpiekniejszych ( a czesto rowniez
    - do najszczuplejszych smile ).
  • 17.08.04, 09:04
    tylko kvelduv i za_morzem maja dobre, dosc dokladne zorientowanie o kanadyjkach. reszta
    chlopcy to chyba jeszcze Mickiewicza czyta duzo, no i misia struga tylko chyba....
    prosze sie nie obrazac, facetami jestecie, takze wszelkie babskie skarzenie na to co tu na dole
    powiem nie przyjmuje. nie marnujcie czasu nad tym.
    ja tu bede troche mniej "politically correct", no i nie boje sie generalizacji. rownoczesnie
    informuje, (mozecie wierzyc albo nie), ze moje wnioski sa oparte na wlasnych doswiadczeniach i
    experymentach a takze na doglebnej obserwacji przyjaciol i znajomych na okolo mnie.
    po pierwszwe: kanadyjki to tak naprawde wszystko pierdola. jest to ucziwe, z glebi serca bez
    cienia wstydu i dyscryminacji. problem jest powazny, he, he. a zaczyna sie od glupich facetow.
    mowie o kanadyjczykach. faceci tutaj nie maja ani usczerbku honoru, godnosci no i nie wiedza
    absolunie nic o grach polityczno-strategicznych miedzy plcami. rzucaja sie beznadziejnie i
    bezkrytycznie na wszystko co moga. kobiety tutaja sa bardzo rozpieszczone iloscia uwagi i
    zalotow. fachowe okreslenie angielskie - "attention whores". widzialem juz tyle razy over and
    over again, w klubie naprzyklad, dziewczyne mniej niz przecietna mowiac delikatnie, ktora sie
    nie potrafi ubrac ladnie no i nosi dosc duzo extra tlusczu, otoczana facetami. faci startowali do
    niej i jej kolezanki raz za razem. chlopcy szturmowali bez litosci i cienia zmeczenia, jakby
    zamek w malborku zdobywali...
    kilka razy wzialem polakow ze mna, (niestety nie znam tu zbyt wielu), no i im pokazalem to
    widowisko. reakcja zawsze byla ta sama, cos w tym stylu: "kurwa, oni chyba sobie zartuja, albo
    wypili zaduzo"...po angielsku to wsumie lepiej wychodzi: you got be fucking kidding me....
    no coz to jest poczatek, jak chcecie opowiem wam cos ciekawego nastepnym razem.
    tak jak juz wspomnialem, problem jest szeroki, nie chce mi sie naraz wszystkiego pisac....
  • 17.08.04, 11:34
    czesc,to sie nazywa tak(wszytsko pier...co na drzewo nie ucieka),przepraszam
    ale tak jest jak piszesz..a jesli napiszesz cos wiecej to ja z checia
    przeczytam.pozdrawiam
  • 17.08.04, 13:36
    czy ci mezczyzni, rzucajacy sie na wszelakie mieso,
    traktuja te znajomosci powaznie,
    czy to takie lowy na jedna noc?
    tacy zdesperowani czy nie wyzyci,
    a moze maja taki gust?

    napisz cos jeszcze
  • 12.08.04, 14:30
    czesc,dzieki za odpowiedz Dradam1.a tak bylem ciekawy ...pozdrawiam
  • 15.08.04, 19:22
    a ja? mi nie podziekujesz???
    sad(
  • 15.08.04, 21:37
    dzieki za_morzem,,twoje posty tez sa fajne smile)pozdrawiam smile)
  • 17.08.04, 14:42
    ..ciekawe...napisz cos wiecej Piotrek
    o kobietach kanadyjskich....
    wyglada na to ,ze one sa tego swiadome
    ze maja tylu adoratorow....
    i jak pozniej sprawa wyglada?,
    mieszkaja razem w konkubacie..
  • 17.08.04, 22:58
    A Wy wszyscy jestescie "single", ze sie tak martwicie.smile
    Mag
  • 18.08.04, 04:50
    tylko kveldulv i za_morzem maja dobre, dosc dokladne zorientowanie o kanadyjkach. reszta
    chlopcy to chyba jeszcze Mickiewicza czyta duzo, no i misia struga tylko chyba....
    prosze sie nie obrazac, facetami jestecie, takze wszelkie babskie skarzenie na to co tu na dole
    powiem nie przyjmuje. nie marnujcie czasu nad tym.
    ja tu bede troche mniej "politically correct", no i nie boje sie generalizacji. rownoczesnie
    informuje, (mozecie wierzyc albo nie), ze moje wnioski sa oparte na wlasnych doswiadczeniach i
    experymentach a takze na doglebnej obserwacji przyjaciol i znajomych na okolo mnie.
    po pierwszwe: kanadyjki to tak naprawde wszystko pierdola. jest to ucziwe, z glebi serca bez
    cienia wstydu i dyscryminacji. problem jest powazny, he, he. a zaczyna sie od glupich facetow.
    mowie o kanadyjczykach. faceci tutaj nie maja ani usczerbku honoru, godnosci no i nie wiedza
    absolunie nic o grach polityczno-strategicznych miedzy plcami. rzucaja sie beznadziejnie i
    bezkrytycznie na wszystko co moga. kobiety tutaja sa bardzo rozpieszczone iloscia uwagi i
    zalotow. fachowe okreslenie angielskie - "attention whores". widzialem juz tyle razy over and
    over again, w klubie naprzyklad, dziewczyne mniej niz przecietna mowiac delikatnie, ktora sie
    nie potrafi ubrac ladnie no i nosi dosc duzo extra tlusczu, otoczana facetami. faci startowali do
    niej i jej kolezanki raz za razem. chlopcy szturmowali bez litosci i cienia zmeczenia, jakby
    zamek w malborku zdobywali...
    kilka razy wzialem polakow ze mna, (niestety nie znam tu zbyt wielu), no i im pokazalem to
    widowisko. reakcja zawsze byla ta sama, cos w tym stylu: "kurwa, oni chyba sobie zartuja, albo
    wypili zaduzo"...po angielsku to wsumie lepiej wychodzi: you got be fucking kidding me....
    no coz to jest poczatek, jak chcecie opowiem wam cos ciekawego nastepnym razem.
    tak jak juz wspomnialem, problem jest szeroki, nie chce mi sie naraz wszystkiego pisac....


  • 18.08.04, 14:17
    ale to juz byloooooooooo
  • 19.08.04, 03:16
    niekoniecznie, po prostu dzielimy sie spostrzezeniami.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.