Dodaj do ulubionych

Tylko dla mezczyn - PODATKI W KANADZIE

01.06.04, 16:11
Najlatwiej jest w Albercie. Nie ma podatku prowincjonalnego od nabycia
towarow (PST). Stawka podatku prowincjonalnego od dochodu (nalicznego jako %)
od podatku federalnego jest rowniez niska.

Jak wiec widac jest w Kanadzie wiele roznych podatkow. W sumie placi sie
podatkow wiecej niz w USA. Co mnie osobiscie denerwuje.

Jest rowniez sporo ukrytych podatkow, zwanych tutaj "user fee".

Ile placicie podatkow ?
Edytor zaawansowany
  • starypierdola 01.06.04, 16:56
    Zdecydowanie za duzo!!!

    SP
  • ana1p 05.08.04, 18:28
    starypierdola napisał:

    > Zdecydowanie za duzo!!!

    a poza tym niezgodnie z konstytucja (podatek federalny od dochodu)
    www.prolognet.qc.ca/clyde/tax.htm
    --
    ana1p ("ana" z "jedynka" przed "p") i kto zgadnie? smile

    Zapraszam na forum "Kanada --- jej realia"
  • ana1p 01.06.04, 20:26
    w tej kwestii dlaczego zrobiles tylko dla mezczyz?
    przeciez w budzecie rodzinnym obie strony maja tyle samego do powiedzenie,
    przynajmniej w moim malzenstwie i dziwie sie ze ty to rozdzielasz zapraszajc
    tylko mezczyzn do rozmowy

    W BC jest:
    PST - 7.5%
    GST - 7% to jest federalny od towarow sprzedanych
    alkochol dodatkowo ma ukryte podatki od zakretki i jeszcze jakis tam
    benzyna ma kilka ukrytych podatkow
    podatek od zarobku jest okolo 20% do jakiegos tam pulapu a wogole sa gdzie na
    ten teamt na necie tabele
    jest podatek od nieruchomosci przy kupnie i to jest inny jak PST lub GST ale
    niekoniecznie dodatkowo
    jest podatek lokalny w miescie czy miejscowosci od nieruchomosci ale jaki to
    musialabym obliczyc z papierow i dotyczy czysto opodatkowania domu oprocz tego
    rzecz jasna sa oplaty w formie podatkow za wode, smieci, scieki, sprzatanie i
    tak dalej



    dradam1 napisał:

    > Najlatwiej jest w Albercie. Nie ma podatku prowincjonalnego od nabycia
    > towarow (PST). Stawka podatku prowincjonalnego od dochodu (nalicznego jako %)
    > od podatku federalnego jest rowniez niska.
    >
    > Jak wiec widac jest w Kanadzie wiele roznych podatkow. W sumie placi sie
    > podatkow wiecej niz w USA. Co mnie osobiscie denerwuje.
    >
    > Jest rowniez sporo ukrytych podatkow, zwanych tutaj "user fee".
    >
    > Ile placicie podatkow ?


    --
    zapraszam na forum KANADA --- jej realia,
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20479
    pozdrowka dla wszystkich i piekny usmiech,
    ana1p z Vancouver
  • momo16 06.08.04, 04:42
    Mysle ze Quebec bije rekordy. Zapraszamy wszystkich nierobow, leniow i
    uchodzcow! Dajemy zasilki nawet bez przepracowanego miesiaca pracy. A jesli
    chcesz byc uchodzca i Twoj wniosek zostanie odrzucony, zawsze mozesz wniesc
    apelacje - potrwa to nastepne 2 lata, przez caly czas placa ci za mieszkanie i
    utrzymanie, ty w tym czasie mozesz sobie dorobic na boku.... LOL
  • ana1p 06.08.04, 06:02
    momo16 napisała:

    > Mysle ze Quebec bije rekordy. Zapraszamy wszystkich nierobow, leniow i

    czy czytales o "teorii" nielegalnych podatkow od dochodu?


    --
    ana1p ("ana" z "jedynka" przed "p") i kto zgadnie? smile

    Zapraszam na forum "Kanada --- jej realia"
  • momo16 06.08.04, 12:47
    ...Nie czytalam...
  • ana1p 06.08.04, 16:02
    momo16 napisała:
    > ...Nie czytalam...

    Ile placimy i czy legalnie?? - kilka postow wyzej podalam link do strony w
    jezyku angielskim, ale po francusku tez moze cos jest na necie. Moze wejdz na
    Google i po fancusku wpisz slowa "podatki niezgodne z konstytucja Kanada" lub
    tego rozne wersje. Sama jestem ciekawa, czy cos jest.
    --
    ana1p ("ana" z "jedynka" przed "p") i kto zgadnie? smile

    Zapraszam na forum "Kanada --- jej realia"
  • momo16 06.08.04, 17:23
    Dzieki za posty, ale wiesz co? Na pewne rzeczy nie mam wplywu i czasem nie
    warto sie w nie zaglebiac bo szkoda sie denerwowac. Moj maz ostatnio
    powiedzial: Benzyna strasznie droga, ale ja juz nie bede narzekal. Musze
    zatankowac tak czy siak...
  • ana1p 06.08.04, 19:20
    momo16 napisała:

    > Dzieki za posty, ale wiesz co? Na pewne rzeczy nie mam wplywu i czasem nie
    > warto sie w nie zaglebiac bo szkoda sie denerwowac. Moj maz ostatnio
    > powiedzial: Benzyna strasznie droga, ale ja juz nie bede narzekal. Musze
    > zatankowac tak czy siak...

    dokladnie to samo mowie mezowi z tym ze ode mnie tylko zalezy czy sie denerwuje
    czytajac opinie innych ludzi. Czasem faktycznie cos mnie strasznie wnerwia. A
    na temat podatkow to faktycznie sliski temat i mozna sie sporo frustracji
    nabawic. Moze dlatego zalozyciel tego watku napisal, ze temat tylko dla
    mezczyzn. Wiesz, kiedy poczytalam sobie na necie rozne wypowiedzi i jak ten pod
    linkiem to do tej pory nie bardzo chce mi sie wirzyc, ze tak do konca to
    prawda. Bo niby dlaczego wszyscy potulnie placa federalny podatek od dochodu
    jesli jest on nalozony na kanadyjczykow nie zgodnie z konstytucja? Ciekawe ...
    --
    ana1p ("ana" z "jedynka" przed "p") i kto zgadnie? smile

    Zapraszam na forum "Kanada --- jej realia"
  • momo16 06.08.04, 19:50
    > prawda. Bo niby dlaczego wszyscy potulnie placa federalny podatek od dochodu
    > jesli jest on nalozony na kanadyjczykow nie zgodnie z konstytucja? Ciekawe ...

    Idz do swojego deputowanego i mu powiedz co o tym myslisz, niech cos zrobi z
    tym. moze w koncu ktos zrobi z tym porzadek.

    Inne pytanie: czy w BC sa kursy angielskiego dla imigrantow? A jesli sa czy
    obejmuja one uchodzcow ktorzy nie maja jeszcze przyznanego takowego statusu?
    Bardzo mnie to interesuje...
  • ana1p 07.08.04, 07:02
    momo16 napisała:

    > Idz do swojego deputowanego i mu powiedz co o tym myslisz, niech cos zrobi z
    > tym. moze w koncu ktos zrobi z tym porzadek.

    tak sie przymierzam, na razie studiuje temat

    > Inne pytanie: czy w BC sa kursy angielskiego dla imigrantow?

    Z tego co wiem, to sa takowe.

    > A jesli sa czy
    > obejmuja one uchodzcow ktorzy nie maja jeszcze przyznanego takowego statusu?

    tego to nie wiem ... mam nadzieje, ze dobrze cie rozumiem - chodzi ci o
    uchodzcow politycznych, ktorzy nie nabrali jeszcze statusu stalego mieszkanca
    Kanady, czy tak? Jesli ta, to wlasnie tego nie jestem pewna. Mo ze ktos z
    forumowiczow bedzie wiedzial.

    > Bardzo mnie to interesuje...

    mnie rowniez, niemyslalam przedtem o tym

    --
    ana1p ("ana" z "jedynka" przed "p") i kto zgadnie? smile

    Zapraszam na forum "Kanada --- jej realia"
  • starypierdola 07.08.04, 07:30
    >wszyscy potulnie placa federalny podatek od dochodu jesli jest on nalozony na
    kanadyjczykow nie zgodnie z konstytucja?<

    Hej, od kiedy to Cdn ma konstytucje? Moze caly problem to fakt ze konstytucji
    nie ma??

    SP
  • ana1p 07.08.04, 07:57
    starypierdola napisał:
    > Hej, od kiedy to Cdn ma konstytucje? Moze caly problem to fakt ze konstytucji
    > nie ma??

    The Canadian Constitution is the highest law of Canada.
    www.fact-index.com/c/co/constitution_of_canada.html
    From Wikipedia, the free encyclopedia
    en.wikipedia.org/wiki/Canadian_Constitution
    Konstytucja Kanady – Canada Act of 1982 lub Constitutional Act of 1982 – ustawa
    konstytucyjna uchwalona przez Parlament Kanady 25 marca 1982 i proklamowana
    przez królową Elżbietę II 17 kwietnia tego samego roku, stanowiąca pełną
    suwerenność Kanady.
    pl.wikipedia.org/wiki/Konstytucja_Kanady
    Konstytucja Kanady

    wydawnictwo: Wydawnictwo Sejmowe, 1998
    Seria: Konstytucje
    ISBN: 83-7059-397-6
    liczba stron: 117
    wymiary: 145 x 205 mm
    okładka miękka
    tłumaczenie: Joachim Osiński, Izabela Zawiślińska
    www.merlin.com.pl/sklep/sklep/strona.glowna?str=fis178977&skad=uzkmucpmny
    ta ostatnia pozycja dostepna jest w ksiegarniach wysylkowych



    --
    ana1p ("ana" z "jedynka" przed "p") i kto zgadnie? smile

    Zapraszam na forum "Kanada --- jej realia"
  • starypierdola 07.08.04, 08:02
  • kendo 07.08.04, 12:43
    a powiedzcie mi:
    czy gdy jedna osoba pracuje na utrzymanie calej rodziny
    chyba placi mniejszy podatek,
    tak jest w Szwecji....

    mamy podobny system podtkowy,
    nakladaja podatek na wszystko,
    nazywajac go tylko inaczej....sad(
  • ana1p 24.08.04, 19:03
    kendo napisała:
    > a powiedzcie mi:czy gdy jedna osoba pracuje na utrzymanie calej rodziny
    > chyba placi mniejszy podatek, tak jest w Szwecji....

    robi to sens, ale tak na prawde to nie wiem, z mezem rozliczamy sie kazdy osobno

    > mamy podobny system podtkowy,

    jaki swiat bylby bez podatkow? mysle ze piekniejszy i mniej wojen byloby


    --
    ana1p ("ana" z "jedynka" przed "p") i kto zgadnie? smile

    Zapraszam na forum "Kanada --- jej realia"
  • momo16 07.08.04, 17:40
    Chodzi mi o ludzi ktorzy zlozyli wniosek o status uchodzcy a jeszcze go nie
    otrzymali. Sa to nie tylko uchodzcy polityczni, ale rowniez ekonomiczni itd.
    Dopiero po otrzymaniu statusu uchodzcy trzeba czekac bodajze 2 lata na stalego
    rezydenta, bo jesli sytuacja w danym kraju sie poprawi to mozna takiego
    delikwenta odeslac z powrotem.
    Otrzymanie statusu uchodzcy nie jest latwe, od negatywnej decyzji mozna sie
    odwolywac. Szczerze powiedziawszy nie za bardzo rozumie to cale uchdzctwo,
    probowlam o tym czytac na stronie Immigration, ale strasznie to wszystko
    skomplikowane.
    No wiec chodzi mi o tych ktorzy dopiero staraja sie o status uchodzcy - czy
    moga chodzic na darmowe zajecia z angielskiego...
  • ana1p 08.08.04, 00:05
    momo16 napisała:
    > Chodzi mi o ludzi ktorzy zlozyli wniosek o status uchodzcy a jeszcze go nie
    > otrzymali. Sa to nie tylko uchodzcy polityczni, ale rowniez ekonomiczni itd.

    kilka linkow:

    Who can enter Canada as a refugee?
    www.legalline.ca/immigration/669.html
    Z tekstu wynika, ze ekonomiczny jest wtedy kiedy nastapil kataklizm naturalny
    lub wywolany przez ludzi
    People in need of humanitarian assistance

    People in need of humanitarian assistance can also immigrate to Canada as
    refugees. These types of refugees are usually the victims of natural disasters
    or disasters created by people.
    Inny link na ten sam temat:
    www.canadaimmigrationlaw.net/Categories/refugee.htm
    Ciekawe opracowanie: (nastepny link)
    State of Refugees in Canada
    www.web.net/~ccr/state.html
    Who is a refugee?
    The word “refugee” is used in ordinary conversation to refer to someone fleeing
    various ills, including war, natural disaster and even the stresses of modern
    life

    I teraz dotyczacy angielskiego z tym ze pod tym linkiem znajdziesz cala liste
    linkow do stron omawiajacy temat ESL rowniez dla uchodzcow (sporo szperania)
    English as a Second Language (ESL) (Toronto)
    tortoise.oise.utoronto.ca/~aweinrib/sle/esl.htmloraz
    English as a Second Language (ESL) Division (Vancouver)
    eslprograms.vcc.ca/
    a takze:
    www.ocdsb.edu.on.ca/Continuweb/ESL/esl.htm
    ponizszy jest bardzo ciekawy
    www.cic.gc.ca/english/newcomer/welcome/wel-22e.html
    znajdziesz tam telefony (na innych stronach takze) do urzedow gdzie mozesz
    dokladnie dowiedziec sie w tym indywidualnym przypadku




    > czy moga chodzic na darmowe zajecia z angielskiego...

    ufff ... no to masz porcje do czytania smile

    --
    ana1p ("ana" z "jedynka" przed "p") i kto zgadnie? smile

    Zapraszam na forum "Kanada --- jej realia"
  • momo16 12.08.04, 19:42
    ana1p napisała:
    > >
    > > czy moga chodzic na darmowe zajecia z angielskiego...
    >
    > ufff ... no to masz porcje do czytania smile
    >
    Dzieki Ana, dopiero teraz mialam czas zagladnac na linki ktore podalas.
    Rzeczywiscie w BC jest jak w QC. Ludzie ktorzy dopiero staraja sie o status
    uchodzcy moga za darmo uczeszczac na kursy jezyka. I kto za to placi?
    Natomiast normalni ludzie starajacy sie o staly pobyt "within Canada" musza
    czekac na taka mozliwosc dopiero po zaakceptowaniu przez CIC. No i gdzie tu
    sprawiedliwosc? Taki uchodzca moze nie otrzymac statusu, odesla go z powotem
    skad przyjechal, wiec po co podatnik placic za jego kursy jezykowe?
    Ostatnio jestem w temacie bo chodze na francuski i wkurza mnie to bardzo.
    Wiekszosc ludzi z ktorymi rozmawiam nie ma o tym zielonego pojecia w jaki
    sposob wydaje sie pieniadze z podatkow...
    A delikwenci o ktorych wyzej mowa smieja sie z Kanadyjczykow i mimo braku
    pozwolenia na prace zarabiaja sobie na lewo niezla kase, choc rzad placi im
    pieniadze na utrzymanie - i to niezle!

  • kveldulv 13.08.04, 03:06
    Z uchodzcami jest sprawa dosc kontrowersyjna - chociaz w porownaniu do
    'standardowych' imigrantow jest ich niewielu ( ok. 20 tys rocznie przy prawie
    300 tys imigrantow z wszelakich klas imigracyjnych ).

    Z jednej strony prawa dotyczace uchodzcow sa dosc skomplikowane i rozni ludzie
    przyjezdzaja jako uchodzcy ( slyszalem nawet o przypadkach z Polski, co mnie
    osobiscie zastanawia... ) ze wzgledow humanitarnych czy jakichkolwiek innych. Z
    tych samych wzgledow w takim Ontario sa oni upowaznieni do welfare. Co za tym
    idzie, spora czesc uchodzcow pierwsza rzecz jaka wykonuja po przyjezdzie, jest
    pojscie na welfare - w koncu przyjechali na humanitarnych zasadach i musza byc
    nadal 'humanitarnie' traktowani - czyli zeby ktos im dawal pieniadze za darmo.
    Takie przypadki znam z kolei osobiscie - a im wiecej delikwenci maja dzieci tym
    oczywiscie wiekszy welfare - zyja wiec na garnuszku panstwa, od czeku rzadowego
    do kolejnego czeku. Na dodatek sa przypadki beznadziejne - podczas zajec
    jezykowych ( do ktorych uchodzcy sa uprawnieni ) spotkalem pewnego Cygana, ktory
    twierdzil ze jakakolwiek praca jest sprzeczna z jego kultura i tradycja, wiec on
    zwyczajnie pracowac nie zamierza. I jak to - takie bogate panstwo jak Kanada da
    mu z glodu umrzec ? Oczywiste wiec sie staje, ze podobna sytuacja denerwuje
    wszystkich - Kanadyjczykow i nowych imigrantow ( ktorzy nie moga isc welfare
    przez okres 3 do 10 lat ). W rezultacie traca wszyscy ( lacznie z uchodzcami
    ktorzy naprawde potrzebuja, ale nie moga sie dostac do Kanady ), bo jak sie
    okazuje rozdety system socialny ( chociaz rozdety w porownaniu do polskich
    realiow, to zbyt surowe okreslenie ) deprawuje spoleczenstwo. Z powodu naduzyc (
    np. welfare + praca na czaro ) zaostrzono kryteria ubiegania sie, czy tez
    zwyczajnie obcieto wysokosc panstwowej zapomogi ( o 32% w ciagu ilus tam lat,
    nie pamietam dokladnie ilu ).

    Co do wysokich podatkow w Kanadzie - proponuje zwrocic uwage, ile panstwo
    pompuje miliardow rocznie np. w publiczna sluzbe zdrowia, a i nigdy nie jest
    wystarczajaco wiele ( skad my to znamy ? ). Prawa ekonomiczne sa brutalnie
    proste - zeby komus dac, trzeba najpierw innemu zabrac. Z nieba wszak nie spadnie.
  • momo16 14.08.04, 21:22
  • momo16 14.08.04, 21:34
    Spotkalam kobieta w Polski ktora starala sie o status uchodzcy...
    ekonomicznego. Wcale nie sadzila ze go otzryma, ale ten czas oczekiwania
    pozwolil jej na legalne przebywanie w Kanadzie, zasilek i prace na czarno. Na
    swoj proces nawet nie poszla, wyjechala pare dni wczesniej do Polski. Spedzila
    w ten sposob 2 lata legalnie w Kanadzie robiac sobie posmiewisko z Kanady i jej
    obywateli placacych podatki.
    Ja mialam w szkole mnostwo Latynosow, ktorzy np z Meksyku nie potrzebuja nawet
    wizy do Kanady! Laduja w Kanadzie i w ciagu 48h wnosza o status uchodzcy. Mam
    tu dwie rodziny w bloku obok - siedza tu juz ze 2 lata, nieprzyznano im statusu
    uchodzcy wiec sie odwoluja i odwoluja. Nie wiem ile razy tak sie mozna
    odwolywac. I caly czas rzad Kanady im placi. Mezowie wracaja codziennie do domu
    kolo piatej - to po prostu czysty zbieg okolicznosci. No i oczywiscie "nie moga
    wrocic do swojego kraju bo ich zycie jest w niebezpieczenstwie!" Ciekawe z
    powodu jakiej wojny, chyba narkotykowej...
    Wiekszosc z nich skonczylo 6 klas podstawowki...
    Ciekawe czy ktos sie za ten caly system zasilkow zabierze...
    Rzeczywiscie ludzie najbardziej potrzebujacy nie maja czasem szans tu sie
    dostac...
  • starypierdola 14.08.04, 22:27
    W koncu ten kraj stac na to aby wykazac troche szczodrosci i wyrozumialosci.
    MOze tez ma "moralny obowiazek" pomoc roznym biedakom.

    SP
  • kveldulv 15.08.04, 06:06
    na szczescie nie brakuje jeszcze ludzi uczciwych, ktorzy nie wykorzystuja
    systemu po calosci. na przekretach traca wszyscy - z tymi zasilkami ( a
    dokladnie welfare ) to juz sie wzieli. jesli zaostrzanie zasad nie skutkuje, to
    zwyczajnie obetnie sie wysokosc zasilkow ( zeby tak wszyscy chetnie nie
    wyciagali po nie reki ). traca - a wlasciwie mniej zyskuja - cwaniacy, no i ci
    naprawde w potrzebie.

    inny przyklad - w warszawskiej ambasadzie jest zakaz uzywania telefonow
    komorkowych. przed wejsciem na teren ochroniarze sprawdzali czy ludzie maja
    wylaczone aparaty. oczywiscie wszyscy chcieli byc cwani i zaraz po wejsciu do
    srodka wlaczali, wychodzili do kibla zadzwonic, puszczali smsy itd. teraz
    panowie ochroniarze zabieraja telefony przed wejsciem i oddaja przy wyjsciu,
    zeby faktycznie nikt nie uzywal komorek. to sie podnosi lament, ze jak to ! -
    przeciez to naruszenie praw osobistych. to samo z wyjazdami - tyle polakow
    pracuje na czarno i siedzi nielegalnie w USA czy w kanadzie - a potem sie dziwia
    ze taki rezim wizowy...
  • starypierdola 15.08.04, 09:19
    Nie zupelnie.

    Jak jakis Meksykanin, czy Polak, zbiera truskawki za $6/godzine, zamiast
    Kanadyjczyka ktory dostawal by ze $20 na godzine, to truskawski sa tansze.

    I to zakladajac ze znalazl by sie Kanadyjczyk chetny zeby to robic. Jak by sie
    nie znalazl to truskawki by po prostu zgnily.

    Czyli dzieki temu przekretowi zyskujesz Ty, konsumer; no i na roznicy nie
    placisz PST ani GST ....

    Wiec nie pisz bzdur.

    SP
  • sylwek07 16.08.04, 10:52
    czesc,masz racje co do ambasady,,wchodzili ludzie i se gadali do woli,potem
    bylo ze ludzie zostawiali komorki u znajomych pod Ambasada ale wystarczylo ze
    weszli dalej i pod ogrodzeniem podawali sobie aparaty i znow bylo to samo.a
    teraz zalozyli siatke i juz jest trudniej to robic..pozdrawiam
  • lancelot48 22.09.04, 19:35
    W sprawie podatkow napisano wiele ksiazek. Jeszcze nie spotkalem sie z ksiazka
    omawiajaca placenie podatkow z innego punktu widzenia.

    Zawsze spotykam stwierdzenia, ze:
    1.placenie podatkow jest obowiazkiem obywateli aby utrzymac panstwo przy zyciu
    2.jest tych podatkow za duzo
    3.rzad okrada podatnikow
    4.to i tamto na koszt podatnikow
    5.do skasowania podatkow to rzad pierwszy ale do oddania z pobranych juz
    podatkow to trzeba czekac miesiacami jak nie latami i w dodatku po wielu
    pyskowkach

    Takich i innych tresci jest zatrzesienie wszedzie gdzie tylko istnieje dyskusja
    o podatkach.

    Jakos nie widac nigdzie glosu tego typu:

    1. Jesli place podatki skoro taki jest moj obowiazek, to co z obowiazkiem tych
    ktorzy te moje pieniadze wykorzystuja do celow takich czy owakich?

    Uwazam, ze obywatele jak te potulne baranki placa podatki i koniec. Na tym sie
    ich zainteresowanie konczy. Aby zdazyc w terminie. Aby nie zaplacic za duzo.
    Aby cos tam odpisac. Takie sa glowne mysli przy robieniu raportu podatkowego.
    Nikt jakos nie zastanawia sie a juz w ogole nie probuje sie zorganizowac aby
    wydawane pieniadze z podatkow byly zgodnie z logika - ale logika podatnika a
    nie tych co sie w rzadzie "usadowili" i uwazaja, ze to podatnicy sa dla nich a
    nie oni dla podatnikow.

    Ciekawy jestem jaka bedzie reakcja na moje trzy grosze i czy w ogole bedzie?



    --
    Z pozdrowieniami, wasz lancelot48 - kto mnie pamieta, czeka go nagroda smile
  • momo16 16.08.04, 05:24
    Nie wiem czy kraj na to stac zeby miec taki "szczodry" system. Niech sie
    zaopiekuje w pierwszej kolejnosci swoimi obywatelami, a dopiero potem tymi co
    sie dobijaja do drzwi.
  • starypierdola 16.08.04, 09:01
  • starypierdola 16.08.04, 09:03
  • momo16 16.08.04, 14:56
    chocby nie wiem jakie byly tanie.
  • za_morzem 16.08.04, 16:16
    middleman wiecej zarobia a ceny takie same beda
  • kveldulv 16.08.04, 16:35
    Nie zupelnie.

    >>Jak jakis Meksykanin, czy Polak, zbiera truskawki za $6/godzine, zamiast
    Kanadyjczyka ktory dostawal by ze $20 na godzine, to truskawski sa tansze.<<

    Powiedz mi jaki jest problem zatrudnic kogos sezonowo legalnie, skoro placa
    minimalna wynosi bodajze 7,15$ /h ? Chetni zawsze sie znajda, a wiekszosc osob w
    rolnictwie zatrudnia pracownikow sezonowych legalnie - owoce jakos trzymaja cene
    i nie gnija.


    >>Czyli dzieki temu przekretowi zyskujesz Ty, konsumer; no i na roznicy nie
    placisz PST ani GST ....Wiec nie pisz bzdur.<<

    Teraz zes dowalil po calosci - od kiedy to truskawki sa opodatkowane ?



  • starypierdola 16.08.04, 21:21
    >Teraz zes dowalil po calosci - od kiedy to truskawki sa opodatkowane ? <

    Faktycznie dowalilem!! Jeszcze nie sa opodatkowane. Ale juz niedlugo beda, nie
    martw sie.

    A te niesmaczne truskawki to z Kalifornii. Kanadyjskie to najsmaczniejsze na
    swiecie !!??

    smile))
    SP
  • kveldulv 17.08.04, 04:39
    hehe, truskawki pelnia dla mnie tutaj funkcje ozdobna - wygladaja przepieknie,
    natomiast gorzej ze smakiem ( a wlasciwie jego brakiem smile )
  • dfw1 24.08.04, 20:02
    To ja tez dodam swoje dwa grosze.
    Rozumie doskonale, ze od podatkow nigdy sie nie ucieknie wiec trzeba je placic,
    ale puscily mi nerwy po wprowadzeniu nowego podatku health tax w Ontario.
    Toz to rozboj w bialy dzien. Aby bylo jeszcze piekniej zabrano nam wiele
    benefitow, jak badanie oczu czy fizjoterapie.
    To juz trzeci miesiac od chwili rozpoczecia zbierania tegoz podatku. Moze to
    troche za wczesniej na ocene, ale jak na razie kolejki na operacje czy badania
    jakos sie nie skracaja.
    Moze w koncu czas na powazna dyskusje na temat opieki zdrowotnej w Ontario i
    calej Kanadzie. Ja jest jak najbardziej za prywatyzacja. Przynajmniej
    wiedzial bede za co place.
    A truskawek nie lubie.
    Pozdrawiam
  • starypierdola 24.08.04, 20:53
    .. w kilku innych prowincjach taka oplata (a nie tax) istnieje juz od dawna.
    Czemu wiec mialo by byc inaczej w Ontario?

    SP
  • kveldulv 25.08.04, 01:13
    >> Moze w koncu czas na powazna dyskusje na temat opieki zdrowotnej w Ontario i
    calej Kanadzie. Ja jest jak najbardziej za prywatyzacja. Przynajmniej
    wiedzial bede za co place <<

    Wydatki na sluzbe zdrowia pozeraja polowe budzetu prowincjonalnego w Ontario. W
    mit publicznej i zawsze sprawnej sluzby zdrowia fajnie byloby wierzyc - niestety
    jest on niemozliwy do zrealizowania. Fakty ekonomiczne sa brutalne - niewazne
    ile miliardow dolarow wpompowac, nigdy nie bedzie wystarczajaco. Politycy
    oczywiscie to wiedza, ale nie moga w zaden sposob wycofac sie z dnia na dzien z
    pomyslu publicznej sluzby zdrowia ( kultowanego w Kanadzie od dekad i powodu
    tutejszej dumy ). Moim zdaniem bedzie nastepowala stopniowa prywatyzacja - nie
    dlatego ze tak chca, tylko dlatego, ze tak beda musieli zrobic. A wiec beda
    powoli prywatyzowac ( czy tez - odchodzic od finansowania - efekt bedzie ten sam
    ) poszczegolnych galezi opieki zdrowotnej - jak z podana przez przedmowce
    okulistyka. Pozniej moze dojsc 'symboliczna' ( ale zawsze ) odplatna wizyta u
    lekarza rodzinnego, potem cos jeszcze. Tak zeby ludzie zbytnio sie nie buntowali
    - w koncu argument ze wiedza za co placa jest nie do przebicia. Za iles lat
    czlowiek sie nie obejrzy i wszystko bedzie prywatnie zarzadzane. Przyklad krajow
    rozwinietych, gdzie publiczna sluzba zdrowie ( o Polsce, gdzie zapis o
    bezplatnej opiece zdrowotnej znajdziemy w Konstytucji, z litosci nie bede
    wspominac... ) zaczyna sie zalamywac jest dobra nauczka - ze Szwecja na czele.
    Utrzymuja to jeszcze jakos, ale kosztem sciagania ponad 50% podatku od dochodow
    osobistych lepiej zarabiajacych obywateli. W Kanadzie przejscie do prywatnego
    sektora bedzie o tyle mniej bolesne, ze czesc galezi juz jest prywatna ( np.
    stomatologia ), a czesc polprywatna ( np. dodatkowe swiadczenia podczas pobytu w
    publicznym szpitalu pokrywane przez polise ubezpieczeniowa ).
  • ana1p 27.08.04, 19:01
    starypierdola napisał:

    > W koncu ten kraj stac na to aby wykazac troche szczodrosci i wyrozumialosci.
    > MOze tez ma "moralny obowiazek" pomoc roznym biedakom.

    kazdy czlowiek w jakim stopniu potrzebuje pomocy i ty rowniez do nich sie
    zaliczasz SP - czy sie myle?

    --
    ana1p ("ana" z "jedynka" przed "p") i kto zgadnie? smile

    Zapraszam na forum "Kanada --- jej realia"
  • lancelot48 06.09.04, 01:03
    dradam1 napisał:

    > Ile placicie podatkow ?

    Takie pytanie jest bardzo popularne wsrod internautow z calego swiata. Prawie w
    ogole nie spotyka sie takiego pytania:

    Czy podatek federalny od dochodu jest w Kanadzie podatkiem legalnym?

    Odpowiedz na to pytanie znajdziesz ponizej (j.angielski)
    www.prolognet.qc.ca/clyde/tax.htm
    --
    Z pozdrowieniami, wasz lancelot48 - kto mnie pamieta, czeka go nagroda smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka