Dodaj do ulubionych

wrocic do Polski

16.02.16, 16:42
Dzien dobry,

Zamierzam wrocic do Polski po prawie 10 latach
Czy ktos ma doswiadczenia jakie kroki nalezy podjac?
Glownie interesuja mnie sprawy podatkowe, moze ktos moze podzielic sie swoja historia, jakies sa etapty, doswiadczenia itdp
Bede wdzieczny
Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • 22.03.16, 00:22
    eee tam, pakujesz walizki i wsiadasz w samolot. co bedzie to bedzie.

    M

    --
    Chuck Norris nie robi pompek - tylko odpycha ziemię
  • 24.03.16, 01:56
    Czy czesto bywasz w Polsce? Czy znasz ta nowa Polske? Zanim to zrobisz przemysl wszystkie za I przeciw. Jesli jestes zdrowy to ok ale jesli wymagasz opieki lekarskiej to nie jest to najleprzy kraj do chorowania.
  • 24.03.16, 02:09
    a tu lepiej? pppftt! juz dwa lata czekam do ortopedy.

    Minnie

    --
    Chuck Norris nie robi pompek - tylko odpycha ziemię
  • 05.01.17, 01:36
    Ty chyba nie wiesz jak wygląda opieka zdrowotna w Kanadzie. Co ja bym dała żeby tu było tak jak w PL.
  • 06.02.17, 20:23
    Pewnie brakuje ci kolejek w 'przychodniach zdrowia' i z pewnoscia wystawania, czekania do specjalistow a byc moze dawania 'do raczki' zeby jasnie pan doktor przyjal?
  • 23.02.17, 00:17
    jackk3 napisał:
    > Pewnie brakuje ci kolejek w 'przychodniach zdrowia' i z pewnoscia wystawania, czekania do specjalistow a byc moze dawania 'do raczki' zeby jasnie pan doktor przyjal?

    Chlopie, o czym ty mowisz? Kanada w tej chwili tym sie rozni od 'za polskiej komuny' ze nie musze "juz" wystawac w samej przychodni godzinami "tylko" czekam tydzien we wlasnym domu na wizyte u rodzinnego lekarza. tak, wielka wygoda, to prawda.
    moge, owszem, w tym samym dniu isc do walk-in-clinic gdzie w zaleznosci od pory dnia bede czekac krocej lub podobnie - lub wcale sie nie dostane bo lekarz juz zapelnil swoja quote na dzisiejszy dzien, hmmm, i bede musiala latac szukac innej gdzie moze mnie przyjma, ALE taki lekarz nie ma pojecia o moje historii i na pewno mi nie wypisze tego co potrzebuje ze wzgledu na rozne restrykcje, np walk-in nie wypisuje lekow narkotycznych a ja takie wlasnie biore. i jeszcze pogardliwie potraktuja mnie jak drug seeker, dziekuje wiec bardzo za taki "treatment" gdzie nie tylko ze strace czas na byc moze szukanie wolnej kliniki, czekanie, odprawienie nie tylko z kwitkiem to jeszcze z obraza. wystawanie do specjalistow, powiadasz/ moje dziecko juz trzy razy mialo odkladana wizyte do laryngologa i w sumie czeka blisko rok. ja, moze nie doczytales, czekam dwa lata do ortopedy, teraz juz ponad dwa lata. a jaka jest sytuacja z mental health w BC, slyszales moze w dzienniku?
    to jeszcze lagodnie powiedziane
    Kilka dni temu dzienniki podawaly ze w Kanadzie czeka sie najdluzej do lekarza:
    longest doctor wait

    To tylko malenki wierzcholek gory lodowej jaka sa problemy opieki zdrowotnej w Kanadzie.
    zazdroszcze ci bo musisz byc zdrowy skoro nie wiesz jak bardzo jest zle. ja bym z checia dala do "raczki" aby szybciej sie gdzies dostac badz moje dziecko poszlo...

    Minnie
    --
    ~ Każdemu się wydaje się że jest dobrze wychowany. Ba, jest tego pewien. ~
  • 23.02.17, 07:02
    Wiem dokladnie jak jest bo moja zona pracuje wlasnie w .... Pracowala tez w PL wiec mamy porownanie. Do dzisiaj ma kolezanki i kolegow. Ja nie wiem skad wy bierzecie te problemy np z wizytami u lekarzy???
  • 23.02.17, 23:04
    jackk3 napisał:
    Ja nie wiem skad wy bierzecie te problemy np z wizytami u lekarzy???

    Wobec tego proponuje wybrac sie do BC i sprobowac osobiscie zapisac sie do lekarza rodzinnego. good luck.
    jesli akurat ktos nie otwiera swiezej praktyki to zapewniam cie, TEZ nie przyjma cie nigdzie bo maja za duzo pacjentow.
    to zauwaz jest sprzed dwoch lat, teraz jest podobnie jak nie gorzej
    wiec nie pytaj sie glupio "skad my to bierzemy" bo to nie my bierzemy, Ok? .

    i moze nie zauwazyles ale baby boomers sie starzeja, zaczynaja kosztowac 'darmowa' sluzbe coraz wiecej. w 2016 bylo nas 36,286.4 w 1982 jak przyjechalam, 25,118,000 wiec troche nas przybylo - tez kosztuje wiecej. Obcina sie etaty lekarzom, pielegnarkom, zamyka szpitale, nie kupuje wystarczajaco sprzetu itd itp. - to sprawa rzadu co i jak z tym robia. - tez "my bierzemy"?
    Po prostu zainteresuj sie tematem, pogrzeb w guglu to bedziesz wiedzial.
    np:
    PCP care in BC
    BC care
    2016
    licensing

    Minnie
    --
    ~ Każdemu się wydaje się że jest dobrze wychowany. Ba, jest tego pewien. ~
  • 25.06.17, 18:37
    Nic mnie nie obchodzi BC bo tam nie mieszkam, nie glosuje i nie place podatkow. Dlatego mowienie o 'kanadyjskiej' sluzbie zdrowia za madre nie jest. Kanada to nie PL chocby administracyjnie.
  • 22.04.16, 14:12
    A skąd chcesz wrócić? Bo jesli z krajów UE to chyba nie ma żadnego problemu z podatkami. Poszukaj info na stronach urzędowych
  • 18.06.16, 01:15
    Nie pal mostów w Kanadzie, wróć na pół roku, rok i zdecydujesz.

    --
    Pozdrawiam serdecznie

    O.
    A ja latam z Rzeszowa wink
  • 07.10.16, 19:14
    tak dokladnie nie pal mostow. Moje dwie ciotki na starosc wrocily do Polski, do dzisiaj zaluja,ze te decyzje podjely.
  • 08.10.16, 09:11
    A dlaczego chcesz wrocic jesli mozesz sie podzielic? My przymiezamy sie do wyjazdu do Kanady po prawie 12 latach w UK i szukam wszystkich za i przeciw.
  • 26.10.16, 22:01
    Zalezy gdzie kto mieszka i czego oczekuje od zycia. Kanada to daleka prowincja, rynek pracy taki sobie itepe, itede.
  • 26.06.17, 12:29
    A planuję nie tylko nigdy wrócisz do Polski ale również wyrzec się obywatelstwa polskiego. Mieszkam w USA juz od 13 lat i posiadam amerykańskie obywatelstwo. Mimo ze nie czuję się w pełni Amerykanem gdyż za późno to imigrowałem żeby znać angielski jak natywny Amerykanin, nie czuje się rownież Polakiem. Tak po prostu jestem Polak-Amerykanin expat. Doznałem dużo urazu psychiki w Polsce wychowając się w małym miasteczku gdzie miałem tylko matkę mnie wychować, żadnych kumpli lub koleżanek oprócz kolegów/koleżanek na potrzebie sciągniecia zadan domowych lub przegapionych lekcji ze szkół. Jeden z nich to lubiał mnie trochę tylko dlatego że lubił chłopaków i jak się mu podobałem. Ale zawsze był nie uprzejmy i "dick" jesli chodziło o sprawy koleżeńskie. Świetny kochanek ale okropny kolego. Potem miałem jednego (hetero) kolegę co się interesował komputerami i grami, tak samo jak ja, ale również on był dziwny i nie zbyt bardzo lubiany przez wielu kolegów. Moj ojciec osiedlił sie w Stanach kiedy miałem 2 lata. Najpierw nielegalnie tak jak wiele innych Polaków ale jakoś potem zalegalizował pobyt i sciągnął moją matke ze zmną jak już miałem 17. Przeprowadzilśmy się do Chicago. Do dziś nikt z Polski mnie nie odwiedził ani bardzo nie utrzymałem kontaktów.

    Mój ojciec zawsze zachowywał sie jak ojczyn co rozumie gdyż się z nim nie dorastałem. Zawsze mowił wiecej i moich kuzynach niż dbał o moje dobro czy mojej matki po przybyciu do Ameryki. Myśle że jedynie co jej zatrzymało jej tu, to moja starsza siostra już zamężna i z dzieciami. Ale nawet matka wobec mnie nie zawsze zachowywała się "fair". Wchodziłą do mojego pokoju widząc co robie zawsze bez ostrzeżenia, kazała chodzic co niedziele do kościołą mimo kiedy już byłem dorosły i mogłem decydoać o tym sam, a jak nie poszedłem jak się robię "niedobry", a gdybym zmienił wiare od katolickiej, np no nie wiem na protestacką to by się mnie zrzekłą. Takie głupoty już mówiłą kiedy poszedłem na college. I poszedłem na college na złych warunkach, np pobierając długi na prywatna , zamiast pójść najipierwa na 2 letni community ale to już inny temat.

    W collegu poznałem tam parę znajomych. Ale zawsze tam nie ważne jak się starałem, byłem odtrącony na bok, nawet przez Polonię. Nigdy nie spotkałem tam z Polski, tylko już tu co się urodziło to albo wychowało od małych lat ale się zamerykanizowało. Np, w tym kontaktach mogłem dołączyć grupę ludzi co grało w gry w akademikach, ale po opuszczeniu akademików ci najlepsi koledzy których miałem okazali się że wogóle moimi kumplami nie byli kiedy odrzucili utrzymanie kontaktu ze mną po opusczeniu akademika.

    Troche winię za moją sytuację Polskę, sczególności normy wychowania i bariery językowe nabyte poprzez braki w kursach angielskiego. Ciemnogród tam jak nie wiem. Ciemnogród, mohery i katole. Od małego dziecka było mi wmiawiano że źle jest mysleć o seksie, nagiej osobie przedewszystkich o płcie przeciwnej gdyż to grzech "cieżki". Wiec logicznie aby to "work around", myślalem o nagich chłopakach. Być może mam orientację homoseksualną zakodowaną od urodzenia, ale ciekaw jestem gdybym wtedy byl "wolny" rownież myśleć o dziewczynach, czy raczej to dziś naturalnie bym się intersował dziewczynami, a nie tylko chłopakami co by było mi łatwiej wejść w zwiazek heteroseksualny i urodzić i wychować własne dziecko. Chociaż małżenstwo homoseksualne jest to legalne i nie widzę nic złego byciu sobie w związku chłopakiem, to nie wyobrażam sobie wychować cudze, albo swoje lub jego poprzez drogi skomplikowany proces ze surogatką.

    Po drugie moi rodzice bedąc katolami są przeciwko prawami LGBT. Raz kiedyś moja siosta mowiła za moimi plecami z rodzicami że mogę być pedałem kiedy wstydziłem się rozmawiać o seksie z kobietami z moim szwagrem przy mojej siostrze. Nawet gdybyb był hetero, to nie wiem czy jakiemu kolwiek bratowi było by łatwo tak robić przy ich siostrach.

    Po skonczeniu studiow wyprowadziłem się z Chicago do San Francisco. Gdzie odnalazłem wiekszą tolerancję wobec gejów, mniej stereotypów przeciw Polakom, wiecej sukcesu w pracy. Nadal mam utrudnianie znalezienie długotrwałej przyjaźni, ale mam kolegę w pracy który jest OK.

    Od 3 lat oczekuję od moich rodziców lub osiostry aby mnie odwiedzili w San Francisco ale tego się chyba nigdy nie doczekam mimo że odwiedziłem ich już parę razy w Chicago. Myśle że to chyba dobre ze zbyt wiele kontaktów z nimi nie mam, gdyż nie zawsze byli do mnie fair.
  • 30.06.17, 05:07
    Przykre to co piszesz. Polacy w duzej mierze prostymi ludzmi, cos jak Bible Belt w USA.
    Co zrobic.
    Ty sam nie wybrales North Carolina ale San Fran. Tak to dziala.
    Gdybym byl z polskiej wsi, moje spostrzezenia odnosnie Kanady bylyby inne, stety albo niestety pochodze z Warszawy i wiekszosc kanadyjskich miast w porownaniu z nia to zadupia.
  • 03.07.17, 10:19
    Przynajmniej masz czyste powietrze i dostęp do wspaniałych lasów, jezior lub gór, w zależności gdzie mieszkasz. Ty wiesz że w Krakowie jest duże zanieczyszczenie powietrza od koninów podczas zimy? Ludzie wciąż używają przede wszystkim węgiel i większość elektrowni tam są na węgiel.
    Ale nawet prości ludzie z Alabamy, jeśli są szczerzy i naprawdę kochają swoich dzieci, nie powinni takie głupoty wyprawiać czy gadać. Edukacja pomaga ale to nie wszystko.

  • 06.07.17, 15:42
    Byles w Polsce na Mazurach? Powienines.
    Zalezy co kto lubi. Ja wole wielkie miasta od lasow osobiscie. A uwazam ze miasta polnocno amerykanskie sa tragiczne. Ludzie tez srednio, cholernie sztuczni, nie ma z nimi kontaktu oprocz udawaniem ze wszystko jest pieknie i ladnie. Wiekszosc Polakow jakich znam w Kanadzie nie ma prawie zadnych przyjaciol kanadyjskich mimo ze mieszkaja tu od 10 czy 30 lat. Ameryka to praca i praca, brak wakacji, konsumpcja, komercja. Zyje sie bardzo latwo, to prawda ale jest cena jaka za to placisz. Jesli tobie sie podoba to spoko, to dla ciebie najwazniejsze.
  • 07.07.17, 10:38
    Chyba rozumiesz co odczułem kiedy opisałem mój kontakt z ludźmi szczególnie w Chicago. A myślisz że w Polsce nie ma sztucznych ludzi? Z tego co słyszałem Kanada jest bardziej "salad bowl" niz "melting pot" jak w USA. Imigranci częściej zostają tylko w swoim środowisku i z innymi kulturami bardzo się nie integrują, tylko spokojnie żyją miedzy sobą.
    USA ma swój silny "national identity" i ludzie tu często, szczególnie w dużych miastach albo bardzo liczbowych zróżnorodnych stanach jak Kalifornia, mieszają sie. W San Francisco, często biali mężczyźni żyją i żenią się z Azjankami.
    Chociaż i są ciemne strony. Między innymi, nie lubię że Indianie (Hindusi) dominują sektor techniczny że mam wrażenie że w budynku mojej firmy 80% to może Hindusi, 10% Azjanie (zazwyczaj Chińczycy) a pozostałe to reszta ras lub narodowości. Nie widziałem czarnoskórnych zatrudnionych na wyskokich stanowiskach, nawet na programistów, oprócz jako security (którzy są mało opłacani). Co daje wyraźnie sygnał że rasizm jest wciąż żywy i praktykowany a kapitalism agresywny skupiony na sprowadzaniu H1B wizie ludzi z Poludniowo-Wschodniej Azji aby płacić tylko połowe lub czasem nawet tylko 1/3 co by musieli zapłacić stałym rezydentów na zielonej karcie lub obywatelom amerykańskim. Wiekszość Hindusów w tym sektorze nie praktykuje wartości amerykańskich takich jak zatrudnianie na bazie doświadczenia i umiejetności, ale raczej na kulturze depotyzmu i to się dzieje czesto w wielkich firmach jak Google.
  • 13.07.17, 20:37
    Pojedz do Polski, pojdz nad Wisle w Warszawie czy Krakowie, zobaczysz jaka jest roznica miedzy ludzmi. Szkoda na ten temat gadac. Ameryka to tragedia, wszystko jest "great i awesome" i jak sie wczoraj kosilo trawe wink.
  • 27.07.17, 09:50
    Podoba mi się optymyzm, nawet kiedy jest fałszywy. Wg mnie, narzekania na boleści szczególnie między ludźmi co nie znasz lub znasz słabo, swiadczy źle o tobie. Słyszałeś kiedykolwiek polskie powodzenie, nie wieszać na kogoś psów. Stosuje się to kiedy kolwiek się kogoś obmawia. Mam kolegę takiego w pracy pochodzenia Latino co robi to codziennie, ah she's bitch, he's an asshole... Już lepiej wolałbym słyszać "how is going" i odpowiedzeć "going well" mimo to ze to nie ma żadnego znaczenia i to jest bardziej taka formalność niż słuchać krakanie cały czas.
  • 02.08.17, 09:26
    Optymizm tak, bycie fake nie. Krakanie caly czas to choroba. Mowimy i zupelnie innych rzeczach.
  • 29.08.17, 00:35
    Zalezy co kto rozumie przez 'bycie fake'.
    niektorzy nie pojmuja ze ten "sztuczny usmiech" i " thanks, I'm fine" to po prostu KULTURA = dobre wychowanie. najczesciej dlatego ze sami jej nie maja.

    M

    --
    * Można tak powiedzieć, ale po co tak mówić. *
    Stanisław Tym

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.