Dodaj do ulubionych

kanada czy usa

03.11.16, 16:51
gdzie uwazacie ze lepiej starac sie o wize?
--
legalny pobyt w USA, loteria wizowa, emigracja i studia za granicą
www.abroad.pl - twoje źródło informacji o zagranicy!
Edytor zaawansowany
  • minniemouse 24.11.16, 01:33
    Zle pytanie. powinno byc:
    Trudeau czy Trump?

    M.

    --
    Etykieta to umiejętność ziewania z zamkniętymi ustami.
    Brigitte Bardot
  • sledziu_70 03.12.16, 01:16
    Bardzo ladnie ujete realia zycia w Kanadzie:

    answers.yahoo.com/question/index?qid=20110520175952AAk6WeB
  • jackk3 06.12.16, 19:46
    Ignoranckie wpisy frustratow ktorzy nawet paru zdan nie sa wstanie sklecic bez bledow ('some people is nice'). Wystarczy jak dla mnie.
  • nad_oceanem 07.12.16, 02:27
    Z czym sie konkretnie nie zgadzasz bo ja uwazam ze wiekszosc opisow idealnie odzwierciedla realnia Kanady. Zarzut ze ktos cos napisal z bledem zupelnie nie natemat. Jakies konkrety?
  • minniemouse 07.12.16, 08:06
    Zgadzam sie z Jackiem 100%.
    Nudni sie nudza - oto konkret.

    Minnie


    --
    Etykieta to umiejętność ziewania z zamkniętymi ustami.
    Brigitte Bardot
  • nad_oceanem 07.12.16, 21:12
    Nic nie znaczace uogolnienie.
  • jackk3 08.12.16, 08:46
    A czy interesowala by cie opinia osoby, obcokrajowca mieszkajacego w Polsce ktory by zamieszczal banaly n/t naszego kraju z bykami w kazdym zdaniu? Czytal bys to z zainteresowaniem?
  • nad_oceanem 09.12.16, 06:40
    Oczywiscie. Byki nie maja zadnego znaczenia jesli chodzi o ocene rzeczywistosci. A moim zdaniem obcokrajowcy maja lepsza perspektywe na dany kraj niz autochtoni.
    Dajmy na to taki Hiszpan bedzie widzial ze Polacy narzekaja i sa chlodni w obejsciu, Polak ci tego nie powie. Co do oceny Kanady, bardziej ufam komukolwiek spoza, imigrantom, no i wyksztalconym Kanadyjczykom ktorzy gdzies byli, poza Stanami, a takich jest malo. Przecietny Joe lyka propagande, ktora mowi ze mieszka w raju i on tak mysli bo nie maja skali porownawczej.
  • minniemouse 10.12.16, 00:36
    Ot opinia polskiego ciemniaka.

    Minnie

    --
    Etykieta to umiejętność ziewania z zamkniętymi ustami.
    Brigitte Bardot
  • nad_oceanem 10.12.16, 05:09
    Z twojej wypowiedzi przebija nie tylko klasa ale i nieprzecietny intelekt. wink.
  • jackk3 10.12.16, 07:07
    Teraz ty piszesz banaly.
  • nad_oceanem 10.12.16, 21:11
    Raczej odpowiedzialem konkretnie na twoje pytanie.

    Co o komentarzy, idealnie oddaja realia zycia w Kanadzie:

    "Canadians are culturally shy, quiet, and dull. Some cities like Victoria BC even won the most dull city award in 2012. It is too bad we don't party as well as Americans, Europeans, Asians, South Americans. We had our personality, social life, economics sucked out of us like vampires. Read the comments on www.ratemyemployer.ca, www.topix.com (Victoria BC section), www.yelp.com, www.thedirty.com, Yahoo Answers, etc and you will understand."

    Ostatnio czesciej jezdze do Polski i jestem w szoku jak wiele sie dzieje w polskich miastach, jak bardzo sie zmieniaja, ile tam jest energii, inwencji, pomyslow na przestrzen publiczna. Kanadyjskie miasta sa martwe, moze oprocz Montrealu, Toronto. Urban sprawl, suburbia, sprawiaja ze ludzie nie maja zupelnie ze soba kontaktu, jada samochodami po zakupy, wracaja do domu, koniec. Ostatnio mialem znajomych z Polski, stwierdzili ze nigdzie nie da sie dojsc na piechote, ze przez caly okres pobytu nie widzieli w okolicy ani jednego czlowieka, nie zwracalem na to wczesniej uwagi bo tak wygalda zycie w kanadyjskim miescie, ale faktycznie, tu nie ma ludzi na ulicach. Zombie land. To zreszta niezle rzutuje na kontakty miedzyludzkie, ludzie boja sie siebie, udaja milych, po czym szybciutko uciekaja do domu. Dramat.
  • minniemouse 14.12.16, 01:46
    nad_oceanem napisał:
    Ostatnio czesciej jezdze do Polski i jestem w szoku jak wiele sie dzieje w polskich miastach, jak bardzo sie zmieniaja, ile tam jest energii, inwencji, pomyslow na przestrzen publiczna.

    taaak? czyli co sie takiego cudownego dzieje? ja ci wyjasnie- knajpa przy knajpie bar przy barze i ogrodek barowy przy ogrodku barowym!
    oto sa te "pomysly na przestrzen publiczna, pomysly bez liku, inwencje i energia" ktorymi sie autor -intelektualista wieloma madrymi slowami bez tresci tak lol zachwyca ...
    Tiaa, wprost genialne wspomnienia z wizyty w PL.. az lezka sie w oku kreci.

    Ostatnio mialem znajomych z Polski, stwierdzili ze nigdzie nie da sie dojsc na piechote, ze przez caly okres pobytu nie widzieli w okolicy ani jednego czlowieka, nie zwracalem na to wczesniej uwagi bo tak wygalda zycie w kanadyjskim miescie, ale faktycznie, tu nie ma ludzi na ulicach.

    hmmm a ci znajomi nie niewidomi przypadkiem?

    Granville Street
    http://www.vancouversun.com/cms/binary/2579749.jpg
    Robson Street
    http://vancouver-real-estate-bc.ca/_media/Images/Robson-Street-Crowd-542-wide.jpg

    chyba ze sie mieszka u diabla na rogach i caly dzien siedzi przed TV z piwskiem w reku,
    to nic dziwnego ze sie zywej duszy nie widzi. ale po co takiemu insza "rozrywka"?
    piwo mozna kupic wszedzie.

    Minnie
    --
    Etykieta to umiejętność ziewania z zamkniętymi ustami.
    Brigitte Bardot
  • jackk3 15.12.16, 05:34
    Zapomnialas o burdelach albo agencjach towaryskich aka Cocomo czy jak to sie nazywa do ktorych bez zenady w samym centrum zaganiaja panienki. No i jeszcze niesmiertelne monopolowe wielkosci kiosku ruchu gdzie sprzedawca 'za kare' obsluguje klientow z za kraty jak z fimu gangsterskiego z lat 40-tych w USA. O innych atrakcjach przez gzecznosc nie wspomne. A ja sie pytam gdzie dzieci w takim prawie mln Krakowie moga zagrac za darmo w tenisa? A moze w pilke (blonia sie nie licza)? A ile jest basenow krytych? No to moze lodowiska jakies sa? Chocby boiska z trawa przy szkolach? Wszystko jest cacy jak sie przyjezdza z Kanady na 4 tygodnie, wymienia sie 1000$/tydzien na przyklad to jest OK. Bardzo rozowo to wyglada ale dla miejscowych to rozowo juz nie jest. Trzeba sie tylko lekko rozejrzec dookola.
  • sledziu_70 10.03.17, 05:51
    Porownuj z Europa Zachodnia a nie z Polska, jak na kraj nie niszczony przez wojny z niezliczonymi bogactwami naturalnymi to Kanada wyglada bardzo srednio. Zero przemyslu, jazda od przypadku do przypadku z nadzieja ze ceny ropy podskocza. Tylko ze juz dlugo nie podskocza i niestety hajlajf w AB sie skonczyl. Nie wiem kiedy byles ostatnio w Polsce ale majac podobna prace, w zyciu nie wybral bym Calgary przed Krakowem czy Warszawa. Architektura, kultura, bliskosc cywilizacji, daj spokuj.
  • wiedzma30 11.04.17, 06:23
    Popieram!

    --
    Friends are like bras: close to your heart and there for support
  • jackk3 06.11.17, 01:54
    Moge sie zastanowic moze znajdziez cos w oleju w KRA (tak skromnie 50$/godz plus benefit etc, - wiem skromne wymagania wiec nie powinno byc problem). No i ta 'kultura' za darmo. Czekam na oferty!
  • viking2 19.09.18, 02:49
    A przyjechales do Kanady dla krajobrazow i doznan intelektualno-kulturalnych, czy dlatego, ze w PL nie dales rady wyzyc miesiaca i utrzymac rodziny za 1300 PLN? Bo wiekszosc przyjechala tu ze wzgledow ekonomicznych, a dla niektorych wazne jest tez i to, ze urzednicy panstwowi w wiekszosci pamietaja, ze to oni sa w sluzbie publicznej, a nie publika w "sluzbie urzednikom" - tak, jak jest w PL. A tym, ktorzy zapomnieli, jest calkiem latwo o tym przyomniec - wystarczy zawolac ich szefa. Sprobowales kiedy tego w PL, po tym, jak zostales potraktowany w urzedzie jak intruz i smiec? Z jakim skutkiem?
    Jak sam piszesz, "ostatnio coraz czesciej jezdzisz do Polski" - za darmo nikt nikogo nie wozi, musisz na to miec. Mialbys w PL na podroze transatlantyckie? Bo ja od razu moge powiedziec, ze nie mialbym. A stad tez jezdze w rozne miejsca, nie tylko do Polski - gdzie jest stosunkowo niedrogo, w porownaniu z np. Francja czy Niemcami.
    A energie, inwencje i pomysly na przestrzen - moze nie publiczna, ale moja wlasna - to juz ja sam sobie zapewniam. Nie potrzebuje do tego ani panstwa, ani innych. Zreszta, jesli juz przy tym jestesmy, jeszcze nie zdarzyo mi sie, zebym nie mial gdzie pojsc w sobotni wieczor w Toronto.
  • joan_s 05.01.17, 01:31
    Ani jedno ani drugie.
  • engine8 16.04.17, 02:57
    Wrecz przeciwnie - i jedno i drugie zaleznie od mozliwosci, charakteru, oczekiwan i nastawienia do zycia..a takze od fazy w jakiej jestesmy w naszym zyciu zawodowym i prywatnym.

    Mam pojecie o czesci zachodniej obu krajow Tzn California i British Columbia (troche o Ontario ale za malo aby sie wypowiadac) i spokojnie moglbym mieszkac i tu i tam. Oba kraje maja swoje plusy i minusy.
    W Stanch jest to wyzsze to co nazywamy tempem zycia (dla mnie to akurat minus ale innym sie to podoba) , wiecej mozliwosci pracy i wieksze zarobki, mniejsze podatki (nie ma VAT) ale jest sie w wiekszosci sytuacji zyciowych pozostawinym samemu sobie a wiec nalezy z tych pozytwynych rzeczy korzystac z umiarem i oszczedzac. Kanada ma wiecej rzeczy socjalnych ktore ludzie "dostaja" - przykladem jest sluzba zdrowia.. i mozne nawet jedyna wazna rzecza ktora nas rozni poza tym ze w Stanach czuje sie ze zyja kapitalizmem a Kanada raczej socjalizmem. Ale rozni sie nie na tyle aby to decydowalo gdzie chcemy mieszkac.
    California ma - wg mnie, lepszy klimat - tzn im dalej na pd tym cieplej ale BC tez jest calkiem dobra...blisko narty, natura i ogolnie spokojniejsze zycie...
    Pracowalem w firmie dlugi czas ktorej polowa byla w Californi a druga w Vancouver wiec moglem obserwowac wiele rzeczy..bywalem w Vancouver czesto sluzbowo ale i zostawalem na weekendy.
    Generalnie mielismy opcje aby sie przeniesc poza granice i wygladalo to tak ze ponad 80% ruchu jednak odbywalo sie w kierunku poludniowym a jedynie 20% na polnoc - glownie ze wzgledu na prace i kariere i ja chyba tez preferuje poludnie - zwalszcza poludnie Californi a to glownie ze wzgledu na pogode.. no i tu sie przyzwyczailem.
    Ale ludzie sa milsi i bardziej "normalni" w Kanadzie. Nie ma tam czegos takiego jak przesadzona PC (political correctness )
    i ogolnie niewiele sie roznia. Wcale maerykanie nie sa bardziej przyjazni sobie ani bardziej otwarci - tacy sami jestesmy i wszytko zalezy od ludzi oraz a moze przede wszytkim od nas samych.
  • nad_oceanem 06.07.17, 15:47
    Amerykanie i Kanadyjczy sa bardzo udawani, wszystko jest pieknie tylko nie zblizajmy sie za bardzo bo bedzie niezrecznie. Gadki w pracy o scinaniu trawy i pogodzie, wszystko. Kontakty miedzyludzkie plytkie i nieznaczace, rzadko ktos z imigrantow ma jakichs lokalnych przyjaciol, mimo skonczonych lokalnych studiow, dobrego jezyka i zawodu. To jest wedlug mnie najgorsza czesc zycia w Ameryce Polnocnej. Wiekszosc Polakow jakich znam kisi sie w domu z rodzina, to wszystko.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.