Dodaj do ulubionych

jakie zawody techniczne w Kanadzie....

05.10.04, 21:28
...maja obecnie szanse?
Chodzi mi oczywiscie o ludzi wyksztalconych na polskich politechnikach
ktorzy chcieliby sie starac o pobyt staly...

Czy rzeczywicie z praca informatyka jest taka tragedia?
To na co sie przekwalifikowac zeby nie pozostal McDonalds?
Edytor zaawansowany
  • ma.pi 06.10.04, 21:49
    7t napisał:

    > ...maja obecnie szanse?
    > Chodzi mi oczywiscie o ludzi wyksztalconych na polskich politechnikach
    > ktorzy chcieliby sie starac o pobyt staly...
    >
    > Czy rzeczywicie z praca informatyka jest taka tragedia?

    Jak masz juz jakies konkretne doswiadczenie to nie jest wcale zle.


    > To na co sie przekwalifikowac zeby nie pozostal McDonalds?


    --
    We don't inherit the earth from our ancestors; we borrow it from our children.
  • 7t 07.10.04, 11:41
    ma.pi napisała:
    > Jak masz juz jakies konkretne doswiadczenie to nie jest wcale zle.

    Mam solidne przygotowanie i doswiadczenie w C++, na reszcie sie tez znam ale juz nie tak (choc moge to skorygowac jesli beda wiedzial w ktora strone pojsc!)
  • sylwek07 06.10.04, 22:24
    witam,abys chcial pracowac to nie bedzie zle,,,praca w fast foodach tez moze
    byc.tam sie liczy ze pracujesz i ze chcesz pracowac....
  • 7t 07.10.04, 11:37
    sylwek07 napisał:
    > witam,abys chcial pracowac to nie bedzie zle,,,praca w fast foodach tez moze
    > byc.tam sie liczy ze pracujesz i ze chcesz pracowac....

    Troche sobie mozna popracowac i tak i siak, ale na dluzsza mete - wiadomo -
    trzeba stawiac na cos ambitniejszego - zreszta szkoda zmarnowac wyksztalcenia
    uzysaknego na wysokich ocenach itp...

    A wiec uwazacie, ze jednak w informatyce/IT nie nalezy sie na samym starcie
    poddawac? Bo wiecie, w CNN w ciagu ostatnich 2 tygodni caly cas na okraglo
    biadola na temat OUTSOURCING-u... (co prawda to dot. USA ale w Kanadzie musi
    byc pdobnie?)

    Ale jak jakos skorygowac swe informatyczne przygotowanie pod katem rynku
    pracy w Kanadzie?
    Jakies kursy z dziedziny pokrewnej, np. automatyki?
    Co byscie radzili?
  • lancelot48 08.10.04, 18:06
    7t napisał:

    > Troche sobie mozna popracowac i tak i siak, ale na dluzsza mete - wiadomo -
    > trzeba stawiac na cos ambitniejszego - zreszta szkoda zmarnowac wyksztalcenia
    > uzysaknego na wysokich ocenach itp...

    Jak sam piszesz nastawiasz sie na taka wlasnie droge. Do tego wszystkiego co
    napisales ja bym na twoim miejscu dodal nastawienie sie na mozliwie szybkie
    zaadoptowanie sie w Kanadzie, a wiec - "cel uswieca srodki". Nie nastawialbym
    sie na tzw "korzystanie z zycia w wielkiej metropolii" w ktorych teoretycznie
    jest duzo pracym ale i duza konkurencja zwlaszcza w twoim zawodzie. Nastawilbym
    sie na znalezienie pracy w ogole i przedewszystkim w malej "dziurze", ale w
    miare blisko (150 km) do wiekszego miasta. Dla tutejszych za daleko , wiec masz
    wieksze szanse dostac prace jako informatyk. Po za tym Kanada to wschod i
    zachod i prerie ale i polnoc. Na polnocy jest ciezko zwlaszcza w zimie ale z
    praca nie ma takiego problemu. Adaptacja jest najwazniejsza. Poznanie realiow,
    poznanie jezyka, zwyczajow, prawa a zwlaszcza nabranie kanadyjskiego
    doswiadczenia i potem, po roku, dwu latach mozesz wysylac swoje podanie po
    calej Kanadzie w lepsze miejsca do zycia. Tak ja bym zrobil na twoim miejscu.
    Sam piszesz ze szkoda przepascic twoje wyksztalcenie.


    >
    > A wiec uwazacie, ze jednak w informatyce/IT nie nalezy sie na samym starcie
    > poddawac? Bo wiecie, w CNN w ciagu ostatnich 2 tygodni caly cas na okraglo
    > biadola na temat OUTSOURCING-u... (co prawda to dot. USA ale w Kanadzie musi
    > byc pdobnie?)
    >
    > Ale jak jakos skorygowac swe informatyczne przygotowanie pod katem rynku
    > pracy w Kanadzie?
    > Jakies kursy z dziedziny pokrewnej, np. automatyki?
    > Co byscie radzili?


    --
    Z pozdrowieniami, wasz lancelot48 - kto mnie pamieta, czeka go nagroda smile
  • 7t 13.10.04, 18:02
    > Nastawilbym sie na znalezienie pracy w ogole i przedewszystkim w
    > malej "dziurze", ale w miare blisko (150 km) do wiekszego miasta. Dla
    > tutejszych za daleko , wiec masz wieksze szanse dostac prace jako informatyk.

    Hmm... Troche dziwna rada - choc nie watpie, ze dana zyczliwie i w dobrej
    wierze!
    Przeciez w duzych miastach jest lepsza infrastruktura - takze dla emigrantow -
    mam na mysli rozne kursy, np. sponsorowane przez panstwo jezykowe (chcialbym w
    ten sposob sie szybko nauczyc j.francuskiego).

    Poza tym, czy JESTES PEWIEN, ZE W MALYCH MIEJSCOWOSCIACH JEST WIECEJ PRACY?
    Wszedzie na ogol jest odwrotnie...
    Ale w Kanadzie nie musi byc tak jak np. w Starachowicach czy Ozarowie wink

    Jednak - prosze - powiedz wiecej na ten temat!
    - jakie miejscowosci sa tu optymalne, podaj przyklady!
    - czy np. 200-tysiecne Saskatoon czy raczej malutkie Lingston jak tutaj:
    uk.multimap.com/map/browse.cgi?client=public&scale=1000000&db=&coordsys=mercator&overviewmap=CA_cntx&addr1=&add
    r2=&addr3=&pc=&advanced=&lang=&kw=&g.x=84&g.y=100

    - czy chodzi o to, zeby bylo DALEKO, na polnocy kojarzacej sie ze SPORTAMI
    EKSTREMALNYMI czy raczej ma byc bardziej "normalnie" np. Kitchener?

    Prosze, potraktuj powaznie moje pytania - poniwaz ja bradzo powaznie i z duzym
    zainteresowaniem potraktowalem Twoja odpowiedz!
    Ogolnie to lubie DZIKA PRZYRODE, jestem otwarty i nie balbym sie zamieszkac np.
    na 2 lata gdzies gdzie byloby dosyc oryginalnie, np. na skraju puszczy W SRODKU
    INTERIORU, lub blisko kola podbiegunowego - mowie powaznie - tylko czy
    rzeczywiscie to cos da w sensie asymilacji z tym - jak sie okazuje - ciekawym
    krajem?
  • lancelot48 15.10.04, 20:04
    7t napisał:

    Dla
    > > tutejszych za daleko , wiec masz wieksze szanse dostac prace jako informa
    > tyk.

    Co mialem na mysli?
    Jesli "zasiedzialy tubylec" nie jest desperatem to przewaznie jest "leniwy" na
    tyle aby dojezdzal do pracy 150 km. To jest tylko moje zdanie i nie oczekuj ze
    wypowiadajac sie na tym forum wykonuje prace fachowca - profesionalisty, ktory
    udzieli ci prawidlowej odpowiedzi zgodnej dokladnie z twoimi oczekiwaniami.

    Uwazam, ze w malych miejscowosciach mozna znalezc prace jako informatyk. Jak to
    zrobic? Jak zapewne wiesz, najlepszy sposob na znalezienie pracy to "polecenie
    twojej osoby" przez kogos kto cie dobrze zna. W duzym miescie jest trudniej (to
    jest moje zdanie - opinia) "wejsc" w grupe ludzi. Jak to sie dzieje? Nie powiem
    ci, poniewaz nie wiem. Wiem jednak, ze tak jest.

    > Przeciez w duzych miastach jest lepsza infrastruktura - takze dla emigrantow -

    Kazda sytuacja ma swoje plusy i minusy. To o czym piszesz, faktycznie ma
    miejsce. To o czym ja pisze tez ma miejsce. Przyjedz i pomieszkaj w wielkim
    miescie to sam sie przekonasz. Ja mieszkalem w kilku malych miasteczkach i w
    kilku wielkich i mam porownanie. Wszystko zalezy od twoich oczekiwan i jaka
    jest twoja "recepta" na aklimatyzacje. Moja jest taka jak ci radze. Ty masz
    prawo wybrac.


    > mam na mysli rozne kursy, np. sponsorowane przez panstwo jezykowe (chcialbym
    w
    > ten sposob sie szybko nauczyc j.francuskiego).

    Najszybciej nauczysz sie jezyka praktykujac go codziennie i o kazdej porze. Sam
    potrzebujesz zdecydowac w jakich warunkach ta nauka postepuje najefektywniej.


    > Poza tym, czy JESTES PEWIEN, ZE W MALYCH MIEJSCOWOSCIACH JEST WIECEJ PRACY?

    Ja nie pisze o statystyce. Jesli to wezmiesz pod uwage, to wlasnie podali w
    news, ze w Albercie jest lekko ponad 4% bezrobocia. Wiec jak chcesz francuski
    szlifowac to przenoszac sie do Alberty wybierz szkole z francuskim,
    znajdz "grono" ludzi ktorzy tylko po francusku i tak dalej.

    Niczego nie jestem pewnien, a zwlaszcza twoich oczekiwan. Uwazam, ze w takich
    przypadkach jak emigracja cel powinien uswiecac srodki i twoje oczekiwania
    powinny byc uzaleznione od odpowiedzi na najprostsze pytania, ktore ty sam
    potrzebujesz sobie odpowiedziec.

    Uwazam, ze pierwsze pytanie jest:

    1 Czy jestem zdecydowany na emigracje do Kanady?

    drugie pytanie:

    2 Jaka jest moja motywacja decydujac sie na emigracje do Kanady?

    trzecie pytanie bedzie zalezalo, gdzie odpowiedz na drugie umieszciles; w
    oblokach czy na ziemi


    > rzeczywiscie to cos da w sensie asymilacji z tym - jak sie okazuje - ciekawym
    > krajem?

    Bardzo czesto ludzie sa niecierpliwi. Adaptacja do nowych warunkow i to w kraju
    obcym wymaga spelnienia okreslonych warunkow. Ty sam te warunki potrzebujesz
    znalezc dla siebie, poniewaz tylko ty sam wiesz najlepiej jakie sa twoje
    oczekiwania.



    --
    Z pozdrowieniami, wasz lancelot48 - kto mnie pamieta, czeka go nagroda smile
  • chyba1 16.10.04, 02:50
    7t napisał:

    > Ogolnie to lubie DZIKA PRZYRODE, jestem otwarty i nie balbym sie zamieszkac
    > np. na 2 lata gdzies gdzie byloby dosyc oryginalnie, np. na skraju puszczy W
    > SRODKU INTERIORU, lub blisko kola podbiegunowego - mowie powaznie

    ------------------------
    Przeczytaj jeszcze "W pustyni i w puszczy" , "Robinson Crusoe" i dopiero wtedy
    ruszaj na podboj Kanady .

  • ma.pi 08.10.04, 21:17
    7t napisał:

    >
    > A wiec uwazacie, ze jednak w informatyce/IT nie nalezy sie na samym starcie
    > poddawac?

    A czemu masz sie poddawac? Ja pracuje w IT, akurat nie w C++, ale na to tez
    jest zapotrzebowanie. Jak sie dobrze przylozysz to prace znajdziesz, jezeli tak
    jak piszesz jestes kumaty w temacie.

    Bo wiecie, w CNN w ciagu ostatnich 2 tygodni caly cas na okraglo
    > biadola na temat OUTSOURCING-u... (co prawda to dot. USA ale w Kanadzie musi
    > byc pdobnie?)

    USA to nie Kanada. A z tego co slychac to zaczynaja im sie oczy otwierac, ze to
    outsourcing wcale takie wspaniale nie jest. Moja firma wziela lokalny IBM
    (wcale nie z Indii, tylko realnych ludzi ktorzy codziennie do pracy sie
    stawiaja) do wykonywania pewnych IT zadan i juz sobie w brode pluja za to
    outsourcing.

    >
    > Ale jak jakos skorygowac swe informatyczne przygotowanie pod katem rynku
    > pracy w Kanadzie?
    > Jakies kursy z dziedziny pokrewnej, np. automatyki?
    > Co byscie radzili?


    Nie musisz nic korygowac, najwazniejsze to przygotowac dobre resume i CV i
    zabrac sie za szukanie pracy. A to czasem ciezka robota, a czasem pstryk i
    masz. Zalezy tez duzo od szczescia.
    Kursy jakies mozesz zrobic jezeli chcesz pracowac w jakiejs dziedzinie
    pokrewnej, ale ja bym stawiala na kursy w Kanadzie. Te sa milej widziane przez
    przyszlego pracodawce (chodzi o to, ze jak szukaja kogos na dane stanowisko po
    szkole, kto nie doswiadczenia zawodowego, to raczej wezma tego z tutejszym
    kursem).

    Pozdr.
    --
    We don't inherit the earth from our ancestors; we borrow it from our children.
  • katenga 07.01.15, 11:35
    Ja myślę że warto próbować - możesz zostać informatykiem w firmie która specjalizuje się właśnie w outsourcingu jak chociażby www.exigo.pl i wtedy będziesz informatykiem i będziesz też pewnie sporo zarabiał, pewnie więcej niż w konkretnej firmie.
  • katenga 07.01.15, 11:36
    Ja myślę że warto próbować - możesz zostać informatykiem w firmie która specjalizuje się właśnie w outsourcingu jak chociażby www.exigo.pl i wtedy będziesz informatykiem i będziesz też pewnie sporo zarabiał, pewnie więcej niż w konkretnej firmie.
  • cyberagent008 13.10.04, 19:02
    Niby tak jest zle z ta praca ale u nas w firmie jakos szukali
    przez ponad miesiac.
    Ostatio mielismy jakies 15 miejsc. W tym 10 w R&D.
    Co na firme liczaca ~200 osob nie jest tak malo.

    Poza C++ radzilbym skupic sie na:
    -Java
    -Design Patterns
    -communication skills
    -software developmet process
    -J2EE
  • cyberagent008 13.10.04, 19:09
    I jeszcze jedno.
    Przyjmowalismy nowych emigrantow z Izraela, Rosji, Rumuni, Indi.
    To i z Polski nie byloby problemu, byle kwalifikacje odpowiednie byly.

    Zobacz www.cybermation.com/corporate/careers/
  • ma.pi 13.10.04, 21:08
    cyberagent008 napisał:

    > Niby tak jest zle z ta praca ale u nas w firmie jakos szukali
    > przez ponad miesiac.
    > Ostatio mielismy jakies 15 miejsc. W tym 10 w R&D.
    > Co na firme liczaca ~200 osob nie jest tak malo.

    Qurcze, a u mnie od 2 szukaja i nie moga znalezc.

    Pozdr.
    --
    We don't inherit the earth from our ancestors; we borrow it from our children.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.