Dodaj do ulubionych

Olałem Kanadę...

12.12.06, 00:16
3 lata temu zaczelismy z żoną starać się o wize imigrancką, kupa zachodu,
koszty, jeżdzenie, sr*nie, kazdy to zreszta wie.. w koncu dostalismy,
cieszylismy sie.. do czasu. Kumpel zaprosił nas do siebie w Toronto,
powiedzial nam jak jest naprawde, reszte doczytalismy w necie..
wystraszylismy sie...nie stac nas zeby popylac gdzies w magazynie albo robic
kanapki zeby miec to sławetne Canadian experience, robic jakies tam szkółki
zeby nas chciano zauważyc... mamy wyzsze wykształcenie, zawody w miare dobre
ale nie powalające typu informatyk czy dentysta (bo tacy sobie zawsze
poradza) my mamy małe dziecko musimy miec na życie a nie wydawac ciezko
zgromadzone oszczednosci na to zeby w ogole przezyc i sie zakotwiczyc w
Kanadzie. od póltorej roku mieszkamy w Anglii, jakos tam sobie radzimy,
rewelacja nie jest ale przynajmniej nie dusimy sie z upału latem ani nie
musimy odkopywac samochodu spod 2 m sniegu zima, do Polski blizej też, a
jednym z dyżurnych pytań na imprezkach rodzinnych jest "co z Kanadą" juz nie
wiem co mam gadać, niedobrze mi jest od tego. Karty rezydenckie leża w
szufladzie.. moze ktoś chce kupic?
Ch*j mnie strzela na to wszystko.. a może przesadzam? powiedzcie ze nie mam
racji może...?
Edytor zaawansowany
  • tomsenior 12.12.06, 00:54
    > Ch*j mnie strzela na to wszystko.. a może przesadzam? powiedzcie ze nie mam
    > racji może...?
    Masz racje nie przylatuj,bo tutaj jest potwornie ciezko i nie da sie zyc
    normalnie a te sniegi o moj boze!a upaly!Nie trac nerwow siedz w Anglii.Pzdr.
    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44651
  • tbo5r 12.12.06, 01:03
    miałem nadzieje na jakies rzeczowe uwagi a nie kpiny. pogoda rzeczywiscie nie
    jest najwazniesza (chociaz w Anglii jest naprawde łagodna), głównie o prace
    chodzi, naprawde z dyplomem inzyniera nie bede paczek nosił a na robienie
    kanadyjskiej szkoły mnie nie stac.
  • inia1984 12.12.06, 01:19
    dziwie sie ze wogole rozpoczeliscie starania.........
    nie wiem czy dobrze zrozumialam, byliscie w Toronto????
    macie wyzsze wyksztalcenie wiec po co to wszystko????? jesli chodzi o zycie i
    prace ogolnie to glupoty gadasz....ja jestem tu z mezem i 7 miesiecznym synkiem
    3 miesiace. wyjechalismy w trojke z szescioma walizkami....a teraz mamy
    wszystko co potrzeba do zycia mimo ze moj maz tylko pracuje(jest
    informatykiem). na wszystko nam starcza i paczek nie roznosimy. jak nie wiesz
    to nie gadaj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    a szkoly sa faktycznie drogie ale sa fajne kredyty studenckie i splacasz
    dopiero jak do pracy pojdziesz.
  • tbo5r 12.12.06, 01:22
    widzisz, informatycy mają chyba lepiej, to rozchwytywany zawód, ja wątpie zebym
    mial tyle szczescia, musialbym robic bardzo drogie kursy zeby wejsc w swoj
    zawod, a w miedzyczasie chyab wlasnie te paczki nosic.
    A propos - czy w Kanadzie honoruje sie doswiadczenie brytyjskie troche bardziej
    niz polskie? w koncu to byłą kolonia Królowej.. wie ktoś może?
  • inia1984 12.12.06, 01:36
    nie wydaje mi sie informatycy to rozchwytywany zawod.....nie wiem kim jestes z
    zawodu. generalnie jest tak, ze jak masz jakis fach to jest ok. kanadyjczycy
    niewiele wiedza o poziomie polskich szkol. co do doswiadczenia zdobytego w UK
    to moze sie przydac jak kazde doswiadczenie.
    pozdrawiam
  • inia1984 12.12.06, 01:44
    i jeszcze jedno: na dziecko w Kanadzie dostaje sie pieniadze. w zupelnosci
    wystarcza na pieluchy, jedzenie i inne rzeczy. to tez jest waznesmile
  • za_morzem 12.12.06, 06:16
    nie sadze zeby bylo tak zle ze znalezieniem pracy w twoim zawodzie,
    choc napewno jednak nie bedzie tak rozowo jak w uk.
    znam jednego inzyniera ktory poszedl tu do szkoly od nowa, hehe, znam tez takich
    ktorzy po roku brania kredytow na tutejszym uniwerku otrzymali lokalny dyplom
    bachelor (o masters trzeba dluzej powalczyc).

    na dzieci nikt ci nic nie da chyba ze jestes na zasilku ale na to sie nie
    bedziesz kwalifikowal przez kilka ladnych lat, zreszta nie po to planujesz
    przyjazd, nie wiem o czym poprzedniczka pisze, sa najwyzej jakies ulgi podatkowe
    ale to mozesz sobie przeczytac na blizniaczym forum, byl taki temat.
    sama opiekunka do dzieci bedzie cie kosztowac z 1000$ na miesiac i nikt ci za to
    nie zaplaci, to nie socjalna europa.

    jak nie lubisz prowincji to daruj sobie kanade albo przynajmniej jedz do toronto
    lub vancouver. na zachodzie kanady jest boom ekonomiczny i o prace bardzo latwo
    ale np. alberta jest dla "konesera". klimat bardzo nieciekawy, miasta raczej
    tez. wielkie suberbia i nic wiecej.
    ceny domow podskoczyly ostanio czasem i 100% wiec "nie je bajka". w vancouver za
    townhouse pewnie minimum zaplacisz 300-350 tys gdzies w nieciekawym miejscu,
    podobnie w calgary. w edmonton troche taniej ale za to naprawde bardzo
    nieciekawe miejsce.
    innych prerii nie sugeruje bo winnipeg czy saskatchewan to miejsca skad sie
    raczej ucieka a nie przyjedza.
    musisz sam sprobowac, nikt za ciebie decyzji nie podejmie.
    pewnie lepiej zrobic troche doswiaczenia w uk, z racji na "pokrewienstwo
    rodzinne" napewno milej jest ono widziane niz jakiekolwiek inne. no i jezyk
    mozna przy okazji podszlifowac.
    prace w zawodzie wczesniej czy pozniej dostaniesz, wszystko zalezy od tego jak
    sie sprezysz. na zycie towarzystkie nie masz co liczyc za bardzo ani ze strony
    rodaczej ani tubylczej. panuje raczej model wiecznego dorobkiewicza do konca
    zycia.
  • matylda26 12.12.06, 18:02
    "na dzieci nikt ci nic nie da chyba ze jestes na zasilku ale na to sie nie
    bedziesz kwalifikowal przez kilka ladnych lat, zreszta nie po to planujesz
    przyjazd, nie wiem o czym poprzedniczka pisze, sa najwyzej jakies ulgi podatkowe
    ale to mozesz sobie przeczytac na blizniaczym forum, byl taki temat.
    sama opiekunka do dzieci bedzie cie kosztowac z 1000$ na miesiac i nikt ci za to
    nie zaplaci, to nie socjalna europa."

    chlopie juz nie rob sciemy
    ja dostaje dokladnie 266$ (Child Canada Benefit)+ 100$ (Universal Child Care
    Benefit) dodatkowo placa na dziecko do 6 roku zycia

    przedszkole kosztuje ok 700$ a jakbys chcial zostawic dziecko w polskim
    przedszkolu to placisz 550$

    pozdrawiam
  • za_morzem 12.12.06, 18:29
    "nie ma czegos takiego jak "zasilek rodzinny".
    Mozna co najwyzej dostac "tax credit", co dziala dopiero od okreslonego poziomu
    dochodow.
    Pozdrawiam
    dradam 1/2"

    pozwolilem sobie zacytowac guru forumowego i odeslalem do dyskusji o konkretach
    na innym forum.
    mozna tez oddac dziecko babci hindusce za 100$ miesiecznie. tylko ze jesli
    szukasz opiekunki w centrum vancouver zaplacisz okolo tysiaca na miesiac.

    link do dyskusji na temat:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23005&w=47702681&a=47704450
  • inia1984 12.12.06, 21:27
    ja dostaje dokladnie te same pieniadzesmile))))i w zupelnosci wystarczasmile
    pozdrawiamsmile
  • wiktoria998 12.12.07, 16:59
    Jesteśmy własnie na etapie wypełniania formularzy do Child Canada Benefit.Tam
    jest napisane , ze chcą akt urodzenia(ksero).Niestety my zostawilismy go w
    Polsce, musimy troche poczekac, az rodzice go doslą.Czy może to być inny
    dokument np paszport, czy konieczny jest akt urodzenia?
  • wiedzma30 12.12.07, 20:37
    Najlepiej zadzwoncie tam i zapytajcie.
  • robinhood101 20.01.07, 07:26
    Coz moge powiedziec, glupi jestes i tyle.
    A ta swoja karta, to mozesz sobie teraz dupe podetrzec. Ona jest wazna
    wylacznie 6 miesiecy. Tj. posiadacz tej karty moze przebywac poza granicami
    kraju wylacznie 6 miesiecy. Zapomniales, ze nie jestes obywatelem kanadyjskim
    ale osoba, ktora stara sie uzyskac takie obywatelstwo a zeby je uzyskac trzeba
    pokazac, ze sie jest tym krajem (a nie jego paszportem!) zainteresowanym czyli
    przebywac tu fizycznie.

    Wszelka gadka wiec o tym, kto kogo olal jest bezprzedmiotowa. Drugim razem
    pewnie nie dostaniesz tak latwo papierow. Dlaczego mieliby dac je komus, kto
    ich olal???
  • za_morzem 20.01.07, 07:36
    on jeszcze nie wyladowal.
    kiedys landed immigrant musial przez pierwsze 3 lata przebywac w kanadzie co
    najmniej 6 miesiecy w ciagu roku.
    teraz to sie zmienilo.
    ale jego to i tak nie dotyczy.
  • robinhood101 20.01.07, 07:41
    wyladowal, inaczej nie mialby karty...przeczytaj dobrze jego pierwszy post
    wyladowal w Toronto.
  • robinhood101 20.01.07, 07:46
    Zarowno posiadacz GC jak i posiadacz kanadyjskiej karty musi przebywac
    przynajmniej 6 miesiecy w roku w kraju, ktorego karte posiada. Inaczej po co
    mialby ja miec? Zastanow w jakim celu daje sie ludziom taka karte. Daje sie ja
    po to aby zyli, mieszkali i pracowali w mieAmeryce a nie po to aby wozili dupe
    tam gdzie jest im wygodnie i trzymali karty na wszelki wypadek.
  • krzemciopaluch 02.11.07, 04:31
    tbo5r napisał:

    > w koncu to była kolonia Królowej..

    nie byla tylko jest - czy wiesz ile Kanada placi podatku dla Jej
    Wysokosci?
  • ertes 12.12.06, 04:00
    Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi.
    Na podstawie jakis tam opowiesci podejmujesz decyzje czy sprobowales sam?
    Poza tym to ze jestes inzynierem i wogole po studiach jeszcze o niczym nie
    swiadczy. Wazne jest co to sa za studia.

    --
    "Do not go where the path may lead. Go instead where there is no path, and leave
    a trail."
    Galeria
    Picasa
  • znikad 12.12.06, 20:50
    No i cool. Olales Kanade i jestes happy rabbit, good for you. O co Ci chodzi w
    tym watku? Chcesz zebysmy Cie przekonywali, ze jednak nie powinienes byl olac
    czy utwierdzali w poczuciu, ze podjales swietna decyzje? Bo ja moge w obie
    strony jako, ze Kanada ma plusy i minusy, co nie jest zadnym odkryciem! Zyj
    sobie facet swietnie w UK, prosperuj i rozmnazaj sie w lagodnym klimacie -
    wszyscy sie tu cieszymy, ze znalazles swoja ziemie obiecana. Jeszcze jeden
    szczesliwy czlowiek na swiecie, nadaje sie na Kodak moment!
  • nappy 13.12.06, 18:47
    dobry temat bo sie ludzie z drugiej strony wypowiadaja.
    ja poprosze o dwie plus dwie karty rezydenckie.zycze szybkiego rozwiazania
    waszego problemu.Chodz w przypadku pozostania w europie kanada moze chodzic wam
    po glowie jeszcze dlugimi latami.

    pozdrawiam i pozostaje,

    nappy
  • za_morzem 13.12.06, 19:06
    dla tych w semi ustawionych w europie pytanie jest natury ekonomicznej:
    czy oplaca sie stracic zarobki powiedzmy 2 lat na to aby ustawiac sie od nowa w
    kanadzie.
    trzeba pamietac ze wyobraznia i marzenia to jedno a realia to drugie.

    juz widze jak nappy laduje w lake luise i zyje z rodzina za 30 tys na rok,
    pracujac jako manager w mcdonalds lub przygotowujac 'fancy food' w motel inn.
    chef w europie i kanadzie to dwie rozne rzeczy.
    chyba ze otworzy swoja wlasna restauracje. wtedy jest szansa na godziwe zycie.
    nappy ile srednio zarabia chef w nl?
  • nappy 14.12.06, 06:40
    lake louise piekne miejsce,tak jak canmore czy okolice banff. ale osobiscie
    wybralibysmy Watertonpark.Srednio brutto chef czyli kucharz 38 godzin +/- na
    poczatek a taryfa jest zawsze ta sama bedzie 23 000 eurotjes na mies. nappy
    jako chead chef(11 podwladnych)36 godzin 26 000 brutto.jedna trzecia odchodzi
    na skladki itp.
    co bym dodal. osobiscie dodalbym tzw.bonus za to co sie extra wklada w prace.

    uciekam do..pracy.

    nappy
  • za_morzem 14.12.06, 16:10
    26 000 na miesiac? czego?
  • ertes 14.12.06, 16:15
    To i tak wieej niz twoj welfare, nie ? wink
    Jak dzis sie czuje czarnowidz?

    --
    "Do not go where the path may lead. Go instead where there is no path, and leave
    a trail."
    Galeria
    Picasa
  • za_morzem 14.12.06, 16:43
    wiecej niz welfare?
    o to chyba nietrudno.

    podejrzewam ze 20 tysiecy czegokolwiek zarabianego w holandii bedzie wiecej niz
    500$ na miesiac.
    te tysiace to guldeny czy co?
    nie moze ten napi w ludzkim jezyku pisac?
  • ertes 14.12.06, 18:15
    A slyszales o takiej walucie uzywanej w wiekszosci zachodniej Europy EURO ?
    Bo ten tego Guldeny to tylko w muzeum...

    --
    "Do not go where the path may lead. Go instead where there is no path, and leave
    a trail."
    Galeria
    Picasa
  • nappy 14.12.06, 19:56
    prosze szlachty, oczywiscie jak najbardziej chodzi tu o przychody roczne smile) a
    tesknota za guldenem w holandii jest jak najbardziej.chodz trzeba przyznac ze
    niemcy sa jeszcze bardziej niezadowoleni z nowej waluty.
    pozdrawiam i pozostaje.
    nappy ma weekend wiec sie geba cieszy. zycze wam milego konca tygodnia.
  • nappy 14.12.06, 19:59
    podam dodatkowo ze czym napiemu zyje sie tutaj lepiej i to jeszcze po latach
    zmagan to tym bardziej nachodzi nas ochota na zamowienie contenera i skok do
    kanady.dziwne prawda?
    nappy
  • za_morzem 14.12.06, 20:16
    o euro co nieco slyszalem ale wyjasnienie: "23 000 eurotjes na mies"
    sparalizowalo nieco moja inteligencje (zreszta ,wedlug niektorych i tak
    sladowa).
  • tbo5r 14.12.06, 23:22
    Moze mi doradzicie czy da sie znalezc prace przez internet w CA, nie chce
    jechac w ciemno. i jak to jest w koncu z tymi pieniedzmi na dziecko?
  • inia1984 16.12.06, 20:13
    to jednak sie decydujesz????????
    z kasa na dziecko jest tak jak napisalysmy, ja i Matylda.
  • ertes 16.12.06, 23:05
    Pamietej ze jednym z pozytywow zamieszkania w Kanadzie jest obywatelstwo po 3
    latach a potem juz bardzo latwo wyniesc sie do USA gdzie pracy dla inzynierow
    jest wbrod.

    --
    "Do not go where the path may lead. Go instead where there is no path, and leave
    a trail."
    Galeria
    Picasa
  • pikorpikor 23.12.06, 05:15
    3 lata + okolo 1,5 na proces = okolo 5 lat

    pozdr.
  • zmijka2002 19.12.06, 20:06
    Powinienes pojechac do Kanady i sam przezyc swoja przygode a nie sluchac sie
    znajomych. I jak ertes mowi po 3 latach ewentualnie uderzyc do USA.

    Kumpel powiedzial jak jest naprawde? To jest jego prawda a twoja moze byc
    totalnie inna.

    Trzymam kciuki!
  • pikorpikor 23.12.06, 05:18
    Ja w ogole nie rozumie co gosc pisze. Bo na poczatku gdzies napisal tez
    ze "karty leza w szufladzie"?? Z drogiej strony pisze jakby nigdy w KAnadzie
    nie byl?? W koncu nie wiadomo czy gosc jest "landed immigrant" czy nie??

    pozdr.
  • za_morzem 23.12.06, 06:20
    mieszka w uk,
    zlozyl papiery na wyjazd do kanady, zostal zaakceptowany i sie wacha.
    znam podobnych.
    co w tym dziwnego?
  • pikorpikor 27.12.06, 04:20
    Mozna sie wahac. Jasne - jest ku temu wiele powodow.

    Ale gosc napisal ze: "karty leza w szufladzie"?? co nie pasuje do reszty i
    wskazuje, ze moze juz byl w Kanadzie.

    pozdr.
  • soup.nazi 20.01.07, 07:44
    tbo5r napisał:

    > Ch*j mnie strzela na to wszystko.. a może przesadzam? powiedzcie ze nie mam
    > racji może...?

    Bardzo dobrze, niedojdo polacza, moze cie utlucze. Masz racje, rwij kapcie z
    powrotem do Krolestwa Jezusowego, hehehe, golodupcu

    --
    Zalaczam przysiady,

    WHO ELSE WANTS SOUP? NEXT!!!!!!!!
  • ori77 20.01.07, 09:39
    Prawda jest taka, ze nigdy nie bedziesz wiedzial, czy dobrze zrobiles czy nie,
    bo zeby to wiedziec, musialbys tutaj troche pomieszkac i zetknac sie z
    tutejszymi problemami. Mnie potrzebne bylo 10 lat, zeby wiedziec, ze nie jest
    to kraj dla mnie, a teraz juz jest, niestety, za pozno,zeby to zmieniac (ale
    gdybym byla mlodsza, to na pewno bym to zrobila). Powiem krotko, jesli chcesz
    miec blisko i tanio do POlski, zimy bez sniegu i minusowych temperatur, kontakt
    z kultura i mentalnoscia europejska (nie mowiac o w miare przystepnych wojazach
    po Europie), lepiej zostan, gdzie jestes a nigdy tego nie bedziesz zalowal,
    mimo iz w UK tez moze nie byc Ci latwo (ale tak naprawde, to nigdzie emigrantom
    nie jest, chyba ze sie ma Bog wie, jakie uklady).

    Powodzenia i bron Boze nie czytaj postow 'soup_nazi', bo temu na emigracji juz
    calkiem odbilo (jak niejednemu zreszta tutaj) i bredzi od rzeczy swym
    nazistowskim'dialektem.
  • ertes 20.01.07, 16:58
    Wlasnie soup_nazi pisze o takich jak ty polaczkach z Moniek dla ktorych caly
    swiat kreci sie wokolo wyjazdow do Polski. Takim ludziom nigdzie i nigdy nie
    bedzie dobrze. Sama pisze ze powinno sie gdzies pomieszkac zeby wiedziec to skad
    ty wiesz jak jest w Londynie tlumoku? Mentalnosc europejska? A gdzie ty
    mieszkalas zeby wiedziec???

    Coz , Polacy nigdy do inteligentnych narodow nie nalezeli i jakze to widoczne
    jest na emigracji.
    --
    "Do not go where the path may lead. Go instead where there is no path, and leave
    a trail."
    Galeria
    Picasa
  • free_thinker 21.01.07, 02:16
    A ja powiem tyle: poczytaj sobie na tym forum wypowiedzi naszych niektorych
    zacietrzewionych i 'chamszczykowatych' rodakow i zastanow sie, czy warto byloby
    emigrowac do kraju, ktory ma taki negatywny wplyw na Polakow...????????????????
  • za_morzem 21.01.07, 09:30
    dajcie spokoj zupie, niektorzy po prostu nie maja najmocniejszej psychiki... smile.
    osobiscie za nim nie przepadam ale zaczynam sie martwic zeby cos zlego mu sie
    nie przydarzylo.
    po tym co ostanio pisze widac ze "he slowly loses it".
    sad
  • tbo5r 06.12.07, 22:47
    No dobra, Polaczkowie, zuoy i inne tak fastfudy ---
    kogo wlasciwie dotyczy to co ponizej?

    www.canadaimmigrants.com/forum_2.asp
  • neustettin1310 07.12.07, 04:35
    Wracaj lepiej do Polski. Tam jest przyszlosc. Kraj rozwija sie szybko, ludzie
    sie bogaca, jestesmy w Unii, od stycznia bez granic z Zachodem.
    Karty utop w jeziorze wink
  • za_morzem 07.12.07, 04:39
    co sie tak denerwujesz?



    neustettin1310 napisał:

    > Wracaj lepiej do Polski. Tam jest przyszlosc. Kraj rozwija sie szybko, ludzie
    > sie bogaca, jestesmy w Unii, od stycznia bez granic z Zachodem.
    > Karty utop w jeziorze wink
  • neustettin1310 07.12.07, 08:04
    Nie denerwuję (się), tylko doradzam.
    Z takim nastawieniem lepiej niech jedzie do Polski.
    W Kanadzie sobie nie poradzi. To kraj dla ludzi twardych.
  • za_morzem 07.12.07, 14:42
    moze zawsze zostac w uk.
    to widocznie kraj dla 'mietkich' skoro sobie tam radzi.
  • tbo5r 07.12.07, 18:58
    a jakos se tam radze, mam blisko do Europy, pensje sporo powyzej
    median i to bez zadnej laski ani zdawania egzaminow, lagodna pogode
    a angielscy chuligani sie mnie boja bom 2 razy wiekszy od kazdego z
    nich, jakos na forach kanadyjskich brakuje mi historii Polakow
    ktorym sie powiodlo, same kwasy i spady
  • neustettin1310 07.12.07, 22:04
    Ale np. dalej do Australii wink
    Ca to za argument..? wink
    Wyjezdza sie, aby bylo lepiej, aby dzieciom dac lepsze szanse, a nie po to, aby
    "bylo blisko". Jesli Ci sie nie udaje, to wtedy jest to wazne.
    Pogoda tez zalezy od miejsca. W Kolumbii Brytyskiej nie ma ani upalow, ani zim
    (za to troche deszczu, ale tego to chyba w UK nie brakuje..?). Na forach
    kanadyjskich brakuje historii Polakow ktorym sie powiodlo z bardzo prostej
    przyczyny: nie maja czasu na przesiadywanie na forach! wink Bezrobotni i tacy,
    ktorym sie nie udalo - maja! wink
  • tbo5r 07.12.07, 23:26
    jak ktos musi az tak zapi..dalac ze nawet nie ma kiedy posta napisac
    to raczej czlowiekiem sukcesu nie jest
  • neustettin1310 07.12.07, 23:49
    No bzdury. Postow nie pisza ludzie sukcesu, bo maja wazniejsze i ciekawsze
    zajecia. Ja np. W ciagu 20 lat emigracji w Kanadzie nigdy zadnych postow nie
    pisalem. Teraz pisze, bo jestem ciezko chory i nie pracuje. Mam sporo wolnego
    czasu, dopada mnie depresja - dlatego tu jestem. Posty pisza nieudacznicy (albo
    chorzy, jak ja), ktorzy przychodza sie tu uzalac nad swoim strasznym losem.
    Pisza takze po to, aby szukac tu usprawiedliwienia dla swojej niezaradnosci
    zyciowej. Taka jest prawda. Znam nieograniczona ilosc ludzi, ktorzy sobie tu
    swietnie poradzili, maja wspaniale domy warte miliony dolarow. Uwierz mi, ze ich
    postow nie zobaczysz tu NIGDY wink
    A Ty, zamiast sie uzalac nad soba i szukac postow na potwierdzenie swojej teorii
    o "zlej" Kanadzie - po prostu przyjedz i przekonaj sie sam. Ryzyko? Az tak
    dobrze Ci w UK? Chyba nie , skoro tu przesiadujesz i pytasz obcych ludzi "no co
    ja mam robic"? Jesli sie boisz (co moge zrozumiec), przyjmij inna taktyke.
    Przyjedz tu na 3 lata, zrob paszport. Da Ci on takze mozliwosci w USA (latwo
    jest otrzymac Kanadyjczykowi tzw. wize Nafta T-1, z ktorej przechodzi sie na
    Green Card). Poza tym bezplatne leczenie dla Ciebie i Twojej rodziny - do konca
    zycia. I zapewniona emeryture - jakby co (emeryture ma tu zapewniona KAZDY,
    nawet jesli nie pracowal).
    Jesli tego nie zrobisz, bdziesz tu wysiadywal do konca zycia (ja znikne, jesli
    tylko wyzdrowieje) i pisal nowe posty "Ludzie, czy dobrze zrobilem?", albo "jak
    odnowic niewazna wize "landed immigrant". Powodzenia! I wez sie w garsc. Nie
    igraj z losem!!!
  • basia6666 08.12.07, 00:29
    Jednemu jest dobrze w Kanadzie ,drugiemu w Polsce a jeszcze innemu w UK.Koniec.
  • wiedzma30 08.12.07, 04:11
    > Poza tym bezplatne leczenie dla Ciebie i Twojej rodziny - do konca
    > zycia.

    To nie tak do konca wszedzie... Np. w Ontario ma sie ciagle ubezpieczenie
    zdrowotne - OHIP - przypadku, gdy wyjezdza sie z Kanady/z Ontario na okres
    krotszy 153 dni. Po dluzszym pobycie za granica Kanady/Ontario OHIP przepada i
    po powrocie trzeba odczekac 3 m-ce i znow sie o niego ubiegac... A przez ten
    czas trzeba/wskazane jest samemu oplacac sobie ubezpieczenie.

    www.health.gov.on.ca/english/public/program/ohip/ohip_mn.html
    --
    Save the Earth... it's the only planet with chocolate.
  • za_morzem 08.12.07, 04:34

    w polsce tez dostaje sie emeryture nawet jesli ktos w zyciu nie pracowal.
    starcza pewnie tez pewnie podobnie. wink.


    wiedzma30 napisała:

    > > Poza tym bezplatne leczenie dla Ciebie i Twojej rodziny - do konca
    > > zycia.
    >
    > To nie tak do konca wszedzie... Np. w Ontario ma sie ciagle ubezpieczenie
    > zdrowotne - OHIP - przypadku, gdy wyjezdza sie z Kanady/z Ontario na okres
    > krotszy 153 dni. Po dluzszym pobycie za granica Kanady/Ontario OHIP przepada i
    > po powrocie trzeba odczekac 3 m-ce i znow sie o niego ubiegac... A przez ten
    > czas trzeba/wskazane jest samemu oplacac sobie ubezpieczenie.
    >
    > www.health.gov.on.ca/english/public/program/ohip/ohip_mn.html
  • za_morzem 08.12.07, 04:36
    podobnie jest w bc i albercie.
    poza tym ubezpieczenie zdrowotne jest platne.
    facet troche zmysla.

    wiedzma30 napisała:

    > > Poza tym bezplatne leczenie dla Ciebie i Twojej rodziny - do konca
    > > zycia.
    >
    > To nie tak do konca wszedzie... Np. w Ontario ma sie ciagle ubezpieczenie
    > zdrowotne - OHIP - przypadku, gdy wyjezdza sie z Kanady/z Ontario na okres
    > krotszy 153 dni. Po dluzszym pobycie za granica Kanady/Ontario OHIP przepada i
    > po powrocie trzeba odczekac 3 m-ce i znow sie o niego ubiegac... A przez ten
    > czas trzeba/wskazane jest samemu oplacac sobie ubezpieczenie.
    >
    > www.health.gov.on.ca/english/public/program/ohip/ohip_mn.html
  • neustettin1310 08.12.07, 07:59
    za_morzem napisał:

    > poza tym ubezpieczenie zdrowotne jest platne.
    > facet troche zmysla.

    Ach, ach .. a skad te wiadomosci? Bo chyba nie z Kanady? Pewnie od innego medrca
    z tego forum wink

    W kazdej prowincji jest tak, ze jesli masz bardzo niskie dochody, TO KARTA JEST
    ZA DARMO lub za symboliczna oplata. A na tzw. welfare (to cos jakby dozywotni
    zasilek dla kazdego) to nawet i dentysta (ale tylko podstawowe rzeczy) jest za
    darmo.

    Moze warto zapytac, albo poczytac (jesli zna sie jezyk!), zanim posadzi sie
    kogos o zmyslanie wink

    Kanade sprawdzam na swojej d*** przez 20 lat i czerpie wiadomosci ze swoich (i
    przyjaciol) doswiadczen, a nie z forow internetowych wink

  • za_morzem 08.12.07, 08:04
    nie wiem jak to jest jak sie ma niskie dochody.

    wiem ze jak sie pracuje to ubezpieczenie zdrowotne jest platne.

  • neustettin1310 08.12.07, 08:08
    za_morzem napisał:

    > nie wiem jak to jest jak sie ma niskie dochody.

    To po co zabierasz glos..?
    To swietnie Ci sie powodzilo od samego poczatku, skoro nie wiesz, co to sa
    "niskie dochody". I pewnie tez nie masz znajomych, ktorzy maja "niskie dochody",
    co..? Elyta jaka..? wink Elyta zarabia pisujac na forach, czy moze odpoczywa w
    taki wyszukany sposob..? wink
    >
    > wiem ze jak sie pracuje to ubezpieczenie zdrowotne jest platne.
    >
  • za_morzem 08.12.07, 08:14
    nie udawaj urazonego, to ty masz samych znajomych milionerow i pisales jak to w
    kanadzie wszystkim sie powodzi... milionowo...

    wiec sie zdecyduj.

    w bc zdaje sie majac income od 16 000 na rok musisz placic sklade ubezpieczenia
    zdrowotnego.

    nastepny raz powstrzymaj konie jak bedziesz pisac o tych milionerach w bc.

  • neustettin1310 08.12.07, 08:21
    Takich znajomych mam - NAPRAWDE - i nic napisalem - w odroznieniu od Ciebie - o
    tym, jak MNIE sie swietnie powodzi. Pisalem za to, ze jestem chory i prawie juz
    na rencie - wiec nie insynuuj takich glupot. Wszystkim w Kanadzie nie powodzi
    sie "milionowo" - trzeba byc cymbalem, aby tak twierdzic. Pisalem, ze Kanada
    jest dla ludzi twardych. W Vancouver jest dzielnica, w ktorej umieraja setki
    ludzi na ulicy. Im sie nie zyje milionowo. Nie doklejaj mi wiec do moch postow
    czegos, czego nie napisalem.


  • wiedzma30 08.12.07, 08:21
    W Ontario ubezpieczenie jest dla wszystkich, ktorzy przebywaja tutaj legalnie -
    przy wyrabianiu karty potrzebna jest karta PR lub obywatelstwa.
    Wiekszosc "uslug" medycznych jest w ramach ubezpieczenia - niestety np. okulista
    i dentysta nie.

    --
    Save the Earth... it's the only planet with chocolate.
  • neustettin1310 08.12.07, 07:47
    Chyba tak nie jest? Jesli zmienia sie prowincje (mam teraz 3 karty (OHIP,
    Quebeckie "sloneczko" i BC Care Card - z czego tylko ostatnia jest wazna), to
    przez pierwsze 3 miesiace jest sie "pod opieka" starej prowincji. Potem
    przechodzi sie automatycznie na miejscowa karte. W przypadku opuszczenia Kanady
    sprawa jest inna (to z kolei przerabialem pracujac rok w Miami na Florydzie),
    ale karte dostaje sie natychmiast po powrocie. Siedzac na Florydzie nia mialem
    zadnego ubezpieczenia kanadyjskiego (karty stracily waznosc z powodu
    niedopelnienia warunku rezydencji), ale mialem ubezpieczenie miejscowe, oplacane
    przez pracodawce.
  • za_morzem 08.12.07, 07:55
    nie dostaje sie natychmiast ale po 3 miesiacach.

    3 miesiace zyjesz w kanadzie bez ubezpieczenia.
  • neustettin1310 08.12.07, 08:04
    Moze cos sie zmienilo w przepisach. ja tez czekalem 3m-ce za pierwszym razem,
    ale zbieralem rachunki i wszystko mi zwrocono....
    3 miesiace to chyba jednak okres, ktory da sie odczekac..? wink
  • za_morzem 08.12.07, 08:07
    pewnie sie da.

    chyba ze ktos bedzie mial na tyle pecha ze sie nie da.

    kto wie co sie moze przydarzyc.

    fakt jest faktem ze kanada swoim wlasnym obywatelom na terenie swojego kraju nie
    zapewania opieki zdrowotniej przez pierwsze... itp.
  • neustettin1310 08.12.07, 08:32
    I to by bylo na tyle wink
    Dostalem juz swoaj dawke polskiego jadu - i znikam tak ja sie pojawilem.. wink

    Wam tez radze zabrac sie za cos pozytecznego. Pobawic sie z dzieckiem (jesli
    macie), z mama i z tata (jesli tu sa), z zona albo z mezem (na pewno sie
    uciesza) - a samotni - do sprzatania!! Bo to tez bardzeij pozyteczne niz te
    czytanie (pisanie) tych glupot Medrkow wink

    Zegnam!
  • wiedzma30 08.12.07, 17:23
    Nie przejmuj sie, kazdy ma czasem gorsze chwile smile
    Tylko, ze niektorym to raczej ta chwila "trwa wiecznie" wink)

    Pozdrawiam!
  • wiedzma30 08.12.07, 08:00
    OHIP coverage normally becomes effective three months after the date you
    establish residency in Ontario. The ministry strongly encourages new and
    returning residents to purchase private health insurance in case you become ill
    during the OHIP waiting period.

    www.health.gov.on.ca/english/public/program/ohip/ohip_mn.html
  • sylwek07 08.12.07, 08:13
    za_morzem jak ktos nigdy nie pracowal a jest juz starszy (moze byc
    juz wiek 50),plus musi cos mu dolegac to wtedy renty ani tez
    emerytury nie dostanie,bedzie braz tzw starcze .To jest taki zasilek
    dla takich osob .O to sie starasz w MOPS.


    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
    "Nikt nie rodzi się bez wad, lecz ten lepszy,kogo nękają najmniej"
  • sylwek07 08.12.07, 08:15
    A co do tego ze nie pisza osoby to czesc osob pisala ale zajela sie
    innymi sprawami,druga czesc nie jest tym zainteresowana ..

    Sa tez i tacy co pisza sporadycznie .
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
    "Nikt nie rodzi się bez wad, lecz ten lepszy,kogo nękają najmniej"
  • tbo5r 09.12.07, 00:03
    ja bym bardzo prosil zeby ci ktorym sie w Kanadzie w ich
    przekonaniu powiodlo, zamiescili swoje historie tu na forum ku
    pociesze takich jak je i jako wzor do nasladowania. Da sie zrobic?
  • sylwek07 09.12.07, 00:39
    Moze i da sie zrobic smile,moze ktos cos napisze za jakis czas.
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
    "Nikt nie rodzi się bez wad, lecz ten lepszy,kogo nękają najmniej"
  • krzemciopaluch 09.12.07, 02:04
    tbo5r napisał:

    > ja bym bardzo prosil zeby ci ktorym sie w Kanadzie w ich
    > przekonaniu powiodlo, zamiescili swoje historie tu na forum ku
    > pociesze takich jak je i jako wzor do nasladowania. Da sie zrobic?

    uwazam (to moja opinia), ze to wspanialy pomysl - moze najpierw
    warto ustalic jakies minimum "powodzenia"

    inna sprawa - istnieja teorie "powodzenia" zyciowego i niektore
    stoja w ostrym kontrascie wobec innych
  • pawcio2007 09.12.07, 14:36
    a powiedz za ile i jak to możliwe to chyba jest na nazwisko
  • tbo5r 10.12.07, 23:25
    mnie interesuje tylko konkretne historie ludzkie ,moze byc bez
    szczegolow
  • za_morzem 13.12.07, 06:31
    zwykle w kanadzie jest tak ze pierwsze 2, 3 lata to 'przeczolganie'.
    prace za grosze niezaleznie od kwalifikacji itp.
    prace fizyczne, wszelakie z biegu sa nisko platne ze wzgledu na taka sobie
    dynamike kanadyjskiego rynku pracy. a raczej jej brak.
    po 2, 3 latach robienia kursow doksztalcajacych (w przypadku inzynierow na
    przyklad) lub po prostu zaczecia nauki czegokolwiek (oczywiscie z glowa zeby
    byla po tym praca) byle miec lokalny papier i zabawy w szukanie dobrej pracy i
    zdobywanie doswiadczenia po jakims czasie zaczyna sie robic ok.

    srednia pensja to ok 20$/h i w kieszeni zostanie ci okolo 2000 na miesiac. jakos
    za to polaczysz koniec z koncem bedziesz jezdzil samochodem dziesiecioletnim i
    nie bedzie cie stac na kupno rozsadnego locum.
    obecnie od 100 000$ wartosci domu placisz okolo 700$ mortgage plus oplaty,
    ubezpieczenia itp.
    najmniejsze mieszkanie kupisz za 250 000$/h. 60 metrow 2 na obrzezach vancouver.
    takie same ceny teraz juz sa w wiekszosci wiekszych miast kanady. czyli
    praktycznie wszystko wydasz na splate kredytu.

    lepsza profesja da ci powyzej 20$/h, blizej 30 i wiecej.
    to juz jest uwazane za sukces.
    jakies 3000$ na miesiac na reke.
    tez da sie spokojnie wydac nie odkladajac nic. wink.

    wszelkie prace profesjnalistow z wyzszej polki, inzynierow, lekarzy itp to
    powiedzmy pensja roczna 65000-75000 i up.
    tu juz sie zaczyna robic ok.

    zycie biznesmena w kanadzie jest utrudnione ze wzgledu na nieduza populacje i
    niskie srednie zarobki.
    najlepiej bedzie sie takowemu zylo w duzej aglomeracji takiej jak toronto.
    vancouver niby jest duze ale sklada sie z populacji ktore raczej sie nie miksuja
    za bardzo. hindusi, chinczycy i biali zyja obok siebie.
    wszyscy sa bardzo oszczedni i zakupy wola robic w najtanszych sklepach wiec
    zycie z nich z biznesu jest problematyczne o ile nie znajdziesz sposobu na
    dotarcie do nieduzej warstwy tych bogatszych
    co tez jest oczywiscie mozliwe.

    z perspektywy, wiekszosc polakow ktorych zycia obserwowalem radzi sobie ok,
    przyjechali 17 lat temu, po 3, 5 latach zaczeli miec dobre prace, kupili domy
    wtedy kiedy kosztowaly one 100 000$/h.
    madrzejsi kupili pare domow.

    dzis wielu po 15 latach ma sytuacje taka ze dom kupiony za 100 000 juz prawie
    splacony i wart jest obecnie powiedzmy 300 000 czy 700 000, w zaleznosci od
    miejsca zamieszkania. jesli kupili wiecej to juz maja cieplutko i moze zaczynaja
    myslec o early retirement.
    prace maja bo ekonomia obecnie najlepsza od 20 lat.
    ogolnie jest niezle.
    najgorzej maja ci ktorzy starali sie ciagnac prace niewymagajace kwalifikacji,
    papieru, szkoly.
    to w kanadzie slepa uliczka.

    jedna rzecz.
    pensje w kanadzie praktycznie nie poszly za duzo do gory od 20 lat.
    ceny nieruchomosci wzrosly od tego czasu i 300%.
    nie wyobrazam sobie kogos splacajacego ze sredniej pensji sredniej wartosci domu.
    wlasnie z racji roznic w cenach nieruchomosci wydaje mi sie ciezko porownywac
    sytuacje przyjezdzajacego dzis i 20 lat temu.
    ktos srednio obrotny mogl sie do dzis dorobic spokojnie miliona dolarow,
    szczegolnie na spekulacji nieruchomosciami i ziemia.

    wydaje mi ze tych szans przyjezdzajacy dzis nie maja.

    moze sie myle.

    z kiepskiej pracy w kanadzie nie bedziesz mial ani pieniedzy ani rozsadnej
    emerytury ani nawet rozsadnych wakacji (po 10 latach prawo wymaga od pracodawcy
    dac pracownikowi jedynie 3 tygodnie wolnego.).
    musisz wiec wysoko mierzyc!!!






    tbo5r napisał:

    > mnie interesuje tylko konkretne historie ludzkie ,moze byc bez
    > szczegolow
  • krzemciopaluch 16.12.07, 02:53
    za_morzem napisał:

    > ktos srednio obrotny mogl sie do dzis dorobic spokojnie miliona
    dolarow,

    swiete slowa za_morzem - uwazam, ze trafnie to wszystko w kilku
    zdaniach ujales - wszystko zalezy od tego z jakim nastawieniem
    poszczegolny czlowiek podchodzi do zycia i czesto bywa tak, ze po
    czasie widzi ze zmarnowal okazje, no ale juz tego co mogl osiagnac
    nie da sie osiagnac

    zawsze jednak kazdy moze zaczac od chocby takiego nastawienia:

    nastepna minuta mego zycia jest pierwsza minuta reszty mego zycia, a
    wiec:
    a/robie analize co przegapilem
    b/nie przejmuje sie tym zbytnio
    c/robie analize co moge osiagnac, a co napewno nie przegapie
    d/robie szczegolowy plan dzialania
    e/koncentruje sie na tym co zaplanowalem
    f/odrzucam zbedne "sprawy" aby nie tracic czasu i energi
    g/zaczynam jeszcze dzisiaj wlasnie w tej (nastepnej) pierwszej
    minucie reszty mego zycia i nie przerywam dopoki nie osiagne celu

    AMEN
  • mamumilu 31.12.07, 01:04
    A to dobrze wyjaśniłeś - doskonale przedstawia tą wyśniona przez wielu Kanadę.
    Miałam to szczęście mieszkać w Kanadzie, wrócic do Polski, mieszkac w UK - tak
    lubimy się włóczyc po świecie, żeby właśnie na własnej skórze sprawdzić gdzie
    się żyje najlepiej.
    Niestety Kanada to nie jest to co tygrysy lubią najbardziej i z wielu względów -
    wymienionych wyżej wolę tam nie wracać.
    W UK żyje się jednak dużo lepiej i dla wielu te obśmiane wyjazdy do Polski są
    dużym plusem szczególnie jak się ma dzieci, które potrzebują kontaktu z babcią
    czy ciocią po to, aby odnależć swoje miejsce w rodzinie. Znam wiele polskich
    dzieci, czy to wywiezionych za młodu czy nawet urodzonych za oceanem - jak
    rodzina została w Polsce , to są stratne i im są starsze, tym bardziej zaczynają
    to rozumieć. A z Kanady ludzie tak często nie latają, bo same bi;ety są
    kosztowne a zresztą maja za mało urlopu smile Do tego so Anglii to babcia i na
    weekend może przylecieć jak się chce smile
    O wypadach na kawę do Włoch nie wspomnę, żeby rodakom zza oceanu żal nie było (
    ale za 20 funtów w obie strony można sobie rano polecieć i wieczorem wrócić)
    Klimat angielski jest bez porównania lepszy - ludzie! - tu nie pada tak jak sie
    wszystkim wydaje - tu są nawet susze smile
    Ludzie mają więcej czasu dla siebie, znajomych, na wakacje - do tego zreszta
    trzeba się przyzwyczaić, bo oni coraz mają jakieś wolne dni i Polacy wyglądaja
    na pracoholików przy Anglikach smile

    A żeby nie było, że nam się w Kanadzie nie udało i uciekliśmy - mieliśmy dwa
    domy i swój biznes - i woleliśmy zostawić 7-miesięczną zimę Kanadyjczykom smile i
    mieć w domu w święta oprócz choinki, bazie i kwitnącą leszczynę smile

    Do tego - tbo5r - zobacz ile w Anglii jest ciekawych miejsc do zobaczenia czy
    pokazania dzieciom, zobacz jak blisko masz do oceanu czy morza - zależy gdzie
    mieszkasz. I życie w Anglii jest bez porównania tanśze - wystarczy porównać
    opłaty za gaz czy prąd - może ktos tu powie ile płaci smile ( znajomi mi opowiadają
    jak im ceny podnieśli - sprawdzę czy prawdę mówią czy narzekają po polsku wink )
  • wiedzma30 31.12.07, 02:05
    > woleliśmy zostawić 7-miesięczną zimę Kanadyjczykom smile

    Mieszkaliscie w Whitehorse czy Yellowknife?
  • mamumilu 31.12.07, 10:38
    w żadnym smile - w wielkim mieście gdzie śnieg zaczyna czasem padać na koniec
    września , w listopadzie jest go pełno a ostatni śnieg i to ok. 30 cm pada na
    koniec maja, łamie drzewa i zasypuje wszsytkie kwiaty, które zdążyły rozkwitnąc
    w ogrodzie smile
  • wiedzma30 31.12.07, 16:21
    To ja napewno nie mieszkam w tym wielkim miescie wink Mieszkam w innym, gdzie zima
    zaczyna sie w grudniu. Zreszta, co to za zima - teraz jest -2, a za kilka dni ma
    byc +10 jak nie wiecej smile)
  • kuba.perelski 18.01.08, 01:35
    "I życie w Anglii jest bez porównania tanśze " hahahahahahahaha

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka