Dodaj do ulubionych

Emigracja do Kanady

20.05.07, 13:28
Witam forumowiczów,
mam do Was takie pytanko. Chodzi mi o wyjazd (emigracje) do Kanady. Podobno
wyjazd na Skilled Worker Class Immigration trzeba czekać około 3 lat na
rozpatrzenie wniosku.
A jesli chciałbym wyjechać na Skilled Worker Program - na punkty i miałbym już
oferte pracy w Kanadzie czy byłby szybciej taki wniosek rozpatrzony?

Czy jedno i drugie to to samo i ten sam czas oczekiwania?!?

Pozdrawiam!
Edytor zaawansowany
  • herbat 20.05.07, 16:18
    Na wize Skilled Worker czekalem 16 miesiecy od zlozenia papierkow. Na forum
    widzialm osoby ktorym sie udalo w mniej niz rok.
  • sylwek07 20.05.07, 19:47
    Jak bedziesz miec oferte pracy to szybko zdobedziesz papiery

    Jak chcesz sie wiecej dowiedziec to zapraszam 15 czerwca do Ambasady Kanady i
    tak bedzie co piatek w Warszawie na godz.14:30 ,,beda wszystko omawiac smile
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
  • ed00 20.05.07, 20:49
    >> Jak bedziesz miec oferte pracy to szybko zdobedziesz papiery

    Ale szybko tzn. mniej wiecej ile? Cos kolo 16 miesiecy czy jeszcze szybciej?

    Co do tych spotkań piątkowych to sa jakies zapisy czy kto przyjdzie to wejdzie?
    Poza tym wszystko omawiane bedzie w jezyku polskim czy angielskim? wink



    Pozdrawiam i dziekuje za wszystkie odpowiedzi.
  • sylwek07 20.05.07, 22:23
    to moze byc o wiele szybciej niz te 16 miesiecy jesli wszystkie papiery beda w
    porzadku

    co do tego spotkania to nie trzeba sie umawiac i pewnie beda mowic po polsku
    jak to bylo w czasach 90-tych .
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
  • polakpl1 28.06.07, 21:00
    Może znajdz firme w Kanadzie w której bedziesz pracował mi firma wyrobiła wize
    w ciągu 3 dni od złozenia aplikacjii.pozdrawiam
  • ted3 29.06.07, 06:02
    Mnie pracodawca znalazł sam , w czerwcu 2006, a od 8 marca 2007 jestem juz w
    Kanadazie .
  • osek222 08.07.07, 05:15
    W ciagu 3 dni?? Jakim cudem? Czy na pewno mowisz o wizie skilled worker?
  • sylwek07 08.07.07, 08:01
    osek222 On ma pewnie na mysli wize pracownicza wink..moja znajoma dostala taka
    wize w 1 dzien smile
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
  • osek222 09.07.07, 01:59
    Sylwek, tez juz o tym pomyslalemsmile Moze mi ktos odpowiedziec na pytanie, czy
    jezeli bede mial umowione interveiw w Kanadzie, czy to cos pomoze? Pracuje w
    firmie, ktora ma tam swoja filie. Tylko kiedy zabiegac o to interview w nowym
    miejscu? Problem w tym, ze jesli otrzymam wize to nie wiem kiedy uncertain
  • sylwek07 09.07.07, 08:54
    Z tego co mi wiadomo to na skilled worker masz rozmowe po za Kanada wiec jakbys
    byl w Kanadzie to rozmowa byla by w USA a wiec musialbys miec wize do USA (jak
    jej nie masz).

    a papiery juz masz zlozone na skilled worker ?
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
  • osek222 09.07.07, 11:11
    Nie. Bede aplikowal na przelomie wrzesnia/pazdziernika. Sylwek, ja mowilem o
    interview w sprawie pracy. Czy to cos da gdy juz bede mial takie zalatwione.Jak
    juz wspomnialem moja firma ma siedzibe w Kanadzie. Problem tylko tej natury, ze
    nie wiem kiedy mam prosic o to interview skoro nie znam daty przyznania wizy.
  • sylwek07 09.07.07, 14:48
    osek222 rozmowa a umowa o prace to sa dwie rozne sprawy,Ich bedzie bardziej
    obchodzic ze masz umowe o prace tzn ze po przylocie bedziesz w danej pracy
    pracowal.chyba chodzi Ci o to?
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
  • checker2 09.07.07, 16:04
    Przed wyjazdem do Kanady zastanow sie czy naprawde chcesz tutaj przyjezdzac.
    Jestem tutaj od kilku lat i zaczynam powoli dostrzegac ze zaczyna brakowac mnie
    Europy i europejskosci.
    Trzeba tez myslec o emeryturze. Tutaj zaczynasz od poczatku i to co pracowales w
    Polsce sie nie liczy. Dlatego praca w Europie ma ta ogromna przewage.
    Wyglada na to ze sporo ludzi zrezygnowalo skoro teraz tak krotko sie czeka na
    wyjazd.
    Ja sam zaczynam myslec ze jednak wroce gdzies do EU. Blizej do Polski, dluzsze
    urlopy. Te 2 tygodnie tutaj to smiech na sali. Ja mam cale trzy plus kilka dni w
    grudniu ale to rzadkosc. Cale szczescie jestem zdrowym czlowiekiek i nie musze
    korzystac z tej calej "opieki" zdrowotnej ktora jest dosc kiepska. No chyba ze
    sie przeziebiles to ci wtedy dadza Tylenol i po sprawie.
    Klimat jest beznadziejny, niestety.
    Jest sporo pozytywow ale nie az tyle zeby byla jakas straszna przewaga nad EU.
    Dolar kanadyjski mocny wiec mozna zwiedzac USA, Kanade i Karaiby za pol darmo.
    No i przyjazd do Toronto to byl blad. A moglem starac sie do Vancouver czy
    Calgary. Tu w zasadzie nic nie ma a lato jest tak krotkie ze wyjedziesz pare
    razy tylko. Poza tym wszedzie ale to wszedzie sa korki. Pojechac na weekend na
    polnoc to tragedia. Choc fakt jestem tam bardzo ladnie jak ktos lubi lasy i jeziora.
    Na pewno nie zaluje wyjazdu ale wiem ze nie jest to miejsce w ktorym chcialbym
    mieszkac cale zycie.
    Warto sie zastanowic czy "grass is greener on the other side" tak naprawde.
    Z tymze musisz to sam sprawdzic.
  • checker2 09.07.07, 17:19
    Do negatywow dodam jeszcze beznadziejne radio i TV. Taka typowa amerykanska
    sieczka bez substancji. Wiadomosci zaczyna sie od tego kto zostal zastrzelony po
    czym przechodzi sie do Paris Hilton. O tym co sie dzieje na swiecie sie nie
    dowiesz. Oczywiscie dokladnie sie dowiesz co sie wydarzylo w USA.
    Porzadnego filmu nie obejrzysz ani ciekawych programow publicystycznych. Czasami
    ale to czasami znajdzie sie perelka.
    Musisz sie tez przyzwyczaic ze tak jak w Polsce mamy wyimaginowanego wroga czyli
    Niemcy lub Rosja to tutaj jest tym wrogiem USA. Ludzie maja jakies bzika na
    punkcie wytykania swojej przewagi nad sasiadem. Dla mnie to zupelnie
    niezrozumiale. Ale to pryszcz.
    Zaczyna mnie tez powoli wkurzac ogolna drozyzna i podatki. Dollar stoi tak
    wysoko, jedziesz do USA tam wszystko tanie jak barszcz. A tu cie wala podatkami
    takimi jak w Europie a dostajesz o wiele mniej. Tutaj wszystcy sa dumni z TTC
    czyli komunikacji miejskiej. Mowia ze najlepsza po NYC itp.
    Ale chlopie, Europejczyk po prosstu smieje sie do rozpuku. Stary, miasto ma cos
    z 5 milionow mieszkancow i 2 slownie DWIE nitki metra ktore jezdza do 1 slownie
    PIERWSZEJ w nocy!!! Tragedia.

    Moglbym jeszcze tak dlugo pisac o moim rozczarowaniu Ameryka Polnocna a
    zwlaszcza Kanada. Nie twierdze ze tu sie zyje zle ale po prostu malo ciekawie.
    W tygodniu po pracy jedziesz 2 godziny do domu, wlaczasz TV, ewentualnie idziesz
    na jakies zajecia z dzieckiem, zakupy i TV. W lecie w weekend ustawiasz sie w
    korku na hwy 400 zeby pojechac na cottage, ewentualnie BBQ ze znajomymi.
    Mozesz skoczyc do TO downtown na jakies przedstawienie ale po juz nie ma co
    robic bo downtown to zupelna glusza. Knajpy sa raczej beznadziejne a poza tym
    opanowane rozwrzeszczana mlodzieza. Nie ma nic takiego jak w Europie gdzie
    znajdziesz pelno roznych kameralnych knajpek. A jak juz cos znajdziesz to i tak
    cie wywala zanim noc na dobrze sie zacznie bo to przeciez purytanski narod i w
    nocy sie spi a nie bawi.
    Zapomnij tez ze piwo kupisz robiac zakupy w sklepie. Tutaj maja zupelnie
    oddzielne sklepy na piwo i oddzielne na wino.
    oczywiscie jak to w Ameryce wino kanadyjskie jest najlepsze, setki medali itp.
    Smieszne, wyjedziesz poza Kanade i nikt nawet nie wie ze w Kanadzie robia wino.
    Australia, Chile, Kalifornia o tym wiedza wszyscy. Jakies marketing do dupy.

    Oczywiscie to moje subiektywne uczucia, czlowieka dosc mlodego, zadnego wrazen i
    przygod. Jesli masz rodzine, dzieci a domek w suburbii gdzie sa setki takich
    samych domkow tobie odpowiada plus spokojne zycie bez wiekszych zmartwien to
    miejsce jest naprawde dobre. Troche nudne ale dobre.
  • osek222 10.07.07, 04:34
    checker2, fajnie ze napisales o Kadadzie kilka gorzkich rzeczy. Wiadomo, ze nie
    jest to kraj miodem i mlekiem plynacy i tak staram sie go nie traktowac. Bylem
    w Kanadzie 5 lat temu i w sumie nie wiem, ile od tego czasu sie zmienilo. Po
    powrocie do Polski "plulem jadem" na temat Kanady. Bylem strasznie nia
    rozczarowany. Chyba troche dlatego, ze moi rodzice nalegali zebym tam zostal,
    skonczyl studia i wtedy pomyslal co dalej. W moim wypadku podzialalo to w drugo
    strone i sie strasznie zniechecilem. Do decyjzi o wyjezdzie do Kanady
    dojrzewalem calkiem dlugo. Pewne rzeczy zaczalem dostrzegac dopiero po czasie.
    W tej chwili pracuje, mieszkam, jednym slowem zyje w UK. Mozesz mi wierzyc, ze
    tez nie jest wesolo. Kraj o nisamowitej przestepczosci (kilka tygodni temu
    probowano mi w nocy ukrasc motocykl.zadzwonilem na policje o 3 rano a
    przyjechala po 7 godzinach!!!), gowniarze w kapturach terroryzuja osiedla,
    dzieci maja dzieci, 6-7 letnie dzieciaki chodza z papierosami i sa pijane.
    Anglia jest niestety krajem patologicznym. Podatki...brak mi slow. No i prawie
    ciagle pada... Sa oczywiscie plusy, ale z dnia na dzien dostrzegam ich mniej.
    Niemcy...pracuje z Niemcem. Ostatnio szczerze sobie porozmawialismy. Od czasu
    kiedy wprowadzili EURO sa potwornie niezadowoleni i standard zycia sie
    pogorszyl. Wschodnie Niemcy sa w glebokim kryzysie. Holandia...to jest
    wyzwanie. Jesli znasz jezyk to wowczas okaze sie, iz jest to kraj z duzymi
    mozliwosciami, przyjznie nastwionymi ludzmi i calkiem fajnym
    klimatem.Skandynawia...za zimnosmile W krajach jak Hiszpania czy Portugalia a
    nawet Grecja wiele nie zdzialasz. Nie naleza do krajow przodujacych w UE. Bedac
    w UK tesknie za Polska i wiem, ze z Kanady bede rowniez tesknil. Ale szukam w
    miare spokojnego, bezpiecznego miejsca gdzie bede mogl sie na dluzej
    zakorzenic. Szczerze mowiac mam w planach za kilkanascie lat wrocic do Polski,
    zaczekaz az sytuacja wynormalnieje i w koncu cala machina zacznie jakos
    prosperowac. Wybralem Kanade rowniez dlatego, ze mam tam rodzine, wiec bedzie
    latwiej wystartowac. Prace prawdopodonie uda mi sie zalatwic jeszcze przed
    wyjazdem. Pracuje za barem. Myslisz, ze w Anglii dostaniesz napiwki? Sknerusy.
    Mam znajomego Slowaka, z ktorym pracuje ktory mowi, ze podczas gdy pracowal w
    USA mial prawie druga wyplate z "tipsow".. Poza tym mysle o zalozeniu wlasnego
    biznesu. Co do klimatu, to zalezy kto co lubi. Kiedy bylem w Toronto 5 lat temu
    temp chyba w ciagu 3 miesiecy spadla 5-6 razy ponizej 30C. Zima musi byc zima,
    zimno i sniegsmile Swieta Bozonarodzeniowe nie maja bez niego klimatusmile
    Serdecznie pozdrawiam
  • checker2 10.07.07, 18:19
    Stary, Kanadyjskie nastolatki zajmuja pierwsze miejsce w paleniu maryhy.
    Sa miejsca lepsze i gorsze. Tutaj tez potrafia gowniarze przyniesc pistolet do
    szkoly i zastrzelic kumpla.
    Czasy Ameryki Polnocnej jako Eldorado powoli sie koncza. Sila Kanady polega na
    tym co ma zakopane pod ziemia. Gdyby nie to tutaj by opustoszalo. Firmy wynosza
    sie do Chin, Indie itp. To samo dzieje sie w Stanach. Dolar USA staje sie powoli
    kupa nic nie wartego papieru. Kanada potrzebuje robotnikow w pierwszej
    kolejnosci ktorzy pomoga kopac dziury w ziemi i wyciagac rope, diamenty,
    aluminium czy uran.
    Nie licz wiec na to ze tu bedzie tak diametralnie lepiej jak w UK.

    Jedno co na pewno warto to przyjechac i przekonac sie samemu. Poza tym jak
    pisalem ten kontynet ma wiele do zaoferowania jesli masz zylke podroznika.
    W takim Ontario jak juz wyrwiesz sie poza te tlumy rodzinek zapierdzielajacych
    na jeziora zapoic ryja piwem i nazrec sie BBQ w swoich vanach i SUV to otwiera
    sie prawie nienaruszony swiat lasow i jezior. (i komarow smile ).
    iedys warto bylo miec obywatelstwo Kanady, teraz to ma niewielkie znaczenie
    zwlaszcza jak tu mieszkasz na stale. Poza tym lubie uzywac Polski paszport.
    Nasze godlo jest duzo ladniejsze smile

    Kanada to piekny kraj, szkoda tylko ze taki nudny.
  • pal0ma 10.07.07, 19:00
    >>>>>>>>Czasy Ameryki Polnocnej jako Eldorado powoli sie koncza. Sila Kanady
    polega na tym co ma zakopane pod ziemia. Gdyby nie to tutaj by opustoszalo.
    Firmy wynosza sie do Chin, Indie itp. To samo dzieje sie w Stanach.<<<<<

    W Europie tez zanika produkcja przemyslowa, bo wszystko importuje sie z Chin.
    Niestety, zyjemy w czasach globalizacji, zmiany widac wszedzie. Np w UK
    szpitale zamiast zatrudniac lokalne sekretarki wysylaja to, co podyktuje lekarz
    do przepisania do ... Indii, bo tam jest tania sila robocza.
    Dowiedzialam sie o tym przypadkiem, bo w jednej z gazet opisano sytuacje
    pacjentki, ktora kilka miesiecy czekala w UK na skierowanie na wazne badanie
    dlatego, ze z Indii dlugo nie przysylano transkryptu tego, co podyktowal lekarz
    w UK.

    Moim zdaniem oprocz wspanialej przyrody duzym atutem Kanady sa dobre warunki do
    otworzenia i prowadzenia wlasnego biznesu. Pod tym wzgledem Kanada jest #1 na
    swiecie, a Stany nie dorastaja jej do piet w przypadku poczatkujacych biznesow
    (bezplatna opieka lekarska w Kanadzie, w Stanach nie).

    >>>>>>Stary, Kanadyjskie nastolatki zajmuja pierwsze miejsce w paleniu maryhy.
    Sa miejsca lepsze i gorsze. Tutaj tez potrafia gowniarze przyniesc pistolet do
    szkoly i zastrzelic kumpla.<<<<<
    No nie calkiem tak jest. Jakakolwiek zbrodnia wsrod malolatow to rzadkosc, o
    ktorej prasa pisze przez wiele miesiecy. Natomiast jak sie poczyta brytyjska
    prase to wlosy deba na glowie staja, bo zabojstwa wsrod nieletnich sa tam na
    porzadku dziennym. Roznica miedzy Kanada a UK jest ogromna na korzysc Kanady.
    Kanada jest bardzo bezpiecznym krajem pelnym spokojnych zyczliwych i
    usmiechnietych ludzi.

    Wracajac do tematu globalizacji, to jedna z jej ofiar w Kanadzie jest
    przemysl. Rzeczywiscie fabryki sa zamykane i przenoszone tam, gdzie jest tania
    sila robocza, przeczytalam ostatnio, ze w Ontario codziennie znika 190 miejsc
    pracy w fabrykach, wiec sila rzeczy warunki placowe osob tam zatrudnionych nie
    beda w przyszlosci wygladac rozowo. Gdyby takie tempo zanikania tych miejsc
    pracy zachowalo sie przez najblizsze 10 lat, to w Ontario zostalyby tylko
    nieliczne fabryki produkujace rzeczy, ktorych nie warto importowac, bo sa np za
    ciezkie. W przeszlosci warto bylo tu przyjechac, zeby pracowac w fabryce,
    teraz juz nie. Z tym ze np w Ontario w fabrykach pracuje tylko 15% ludnosci,
    wiec zanikanie tych miejsc pracy nie zrujnuje gospodarki na szczescie. Warto
    tutaj przyjechac z dobrym zawodem, a do takich nie zalicza sie praca w
    przemysle. Ale tak jest tez w Europie.


  • checker2 10.07.07, 20:26
    > (bezplatna opieka lekarska w Kanadzie,

    To mnie na poczatku dziwilo a potem zaczelo po prostu smieszyc jak ludzie mowia
    takie rzeczy. Placimy 50% swojej pensji na wszelkie podatki a ty naprawde
    wierzysz ze masz opieke lekarska za darmo???
    Poza tym w EU jest znacznie lepiej pod tym wzgledem.
    Nie przesadzajmy wiec z tymi och i ach.
    Ja tu nie przyjezdzalem zakladac biznesu bo nie mam do tego smykalki wiec akurat
    czy tu jest lepiej czy nie to mnie malo rusza.
    Jak juz pisalem wczesniej: W Polsce wrogiem numer 1 sa teraz Niemcy, w Kanadzie
    jest tym USA. Mnie to po prostu smieszy. Bo tak jak i tam tak i tu te kraje
    musza zyc razem i jeden i drugi czerpie korzysci.

    Ale chyba nie o to chodzi zeby tu wypisywac tysdiace argumentow na za i przeciw
    mieszkania czy ze USA "nie dorownuje do piet". To jest niepowazne.

    Ja pisze o moich wrazeniach z Kanady, nie z USA, nie z UK. I to co widze i czuje
    tak opisuje. Mnie zupelnie nie interesuje ze w Stanach iles tam milionow nie ma
    ubezpieczenia a w Anglii sekretarka jest w Indiach. Nie mieszkam a jak sie
    przeprowadze to wtedy spojrze na to co mam wokol siebie pod innych katem.

    Powtarzam wiec, Kanada jest super ale i tez super nudna. polnocno amerykanski
    styl zycia mi po prostu nie odpowiada.
  • pal0ma 10.07.07, 21:21
    Napisales wczesniej:
    >>>>Jest sporo pozytywow ale nie az tyle zeby byla jakas straszna przewaga nad
    EU.<<<<<
    To nie jest uogolnione porownanie?

    Dziwi mnie twoj ostatni post. Myslisz o przeprowadzce do Europy i nie
    interesuje cie to czy twoje zalozenie (>>>Jest sporo pozytywow ale nie az tyle
    zeby byla jakas straszna przewaga nad EU<<<wink jest prawdziwe ani wykroczenie w
    dyskusji poza wrazenia z Kanady.

    Szkoda wiec czasu na rozmowe. A o tym biznesie napisalam, bo Osek wspomnial ze
    o tym mysli.



  • checker2 10.07.07, 21:41
    Zauwaz ze ja nie prowadze z nikim dyskusji tylko napisalem to co mysle i czuje.
    Czy ty sie ze mna zgadzasz jest raczej malo istotne gdyz ja opisalem moj punkt
    widzenia czlowiekowi ktory o to prosil.
    Jesli masz inny to prosze bardzo przedstaw. Na pewno bedzie to ciekawsze niz
    proby zdezawuowania tego co ja napisalem, robione w bardzo plytki sposob.


    > Szkoda wiec czasu na rozmowe.

    Ale ja przeciez nie prosilem o komentarz na temat tego co JA UWAZAM.
    Wybacz ale nie trawie ludzi ktorzy swoja dezaprobate dla pogladow innych
    wyrazaja napastliwoscia.

    Napisz po prostu cos na temat Twojej Kanady i z ciekawoscia poczytamy.
  • pal0ma 10.07.07, 21:50
    Wiesz co, fora polegaja wlasnie na luznej, nieformalnej wymianie pogladow i
    informacji, watki zbaczaja raz w jedna raz w druga strone, czasami wykolejaja
    sie zupelnie, posledzisz je dluzej to zobaczysz o czym mowie.
    Nie zamierzalam byc napastliwa ani cie obrazic, wybacz jak cie urazilam.

  • checker2 10.07.07, 22:03
    Rozumiem. Nie ma sprawy.
  • pikorpikor 12.07.07, 19:18
    Korzystasz z maila "Gazety" ?

    pozdr.
  • pikorpikor 12.07.07, 19:17
    Ciekawe są Twoje spostrzeżenia. Z wieloma się zgadzam.

    Zwróć tylko uwagę na to, że za względu na te "diamenty, ropę" tam nigdy nie
    będzie biedy.

    pozdr.
  • wiedzma30 10.07.07, 21:08
    > Zaczyna mnie tez powoli wkurzac ogolna drozyzna i podatki.

    Chachacha! Przeciez w PL za to jest taniutko i w ogole nie ma podatkow... chacha!
    Porownaj sobie ile placi sie na podatki w PL, a ile w CA... np.: Do wiekszosci
    jedzonka w PL jest doliczany 22% (!) podatek, ale ludzie tego nie widza, bo jest
    on wliczony w cene. A ile placi sie podatku za jedzenie w CA? widzi sie to
    lepiej, bo cena na polce rozni sie od tej w kasie i wszyscy jecza ze drogo... tia...

    --
    Save the Earth... it's the only planet with chocolate.
  • checker2 10.07.07, 21:13
    Nie rozumiem twojego postu.
    Co maja polskie podatki do Kanady? Czy to ze gdzies na swiecie placi sie wiecej
    ma byc wykladnikiem mojego zadowolenia lub nie? Przeciez to bzdura!

    Poza tym gwoli scislosci Canada to CDN a CA to California wedlug
    miedzynarodowych kodow.
  • wiedzma30 11.07.07, 02:58
    Skoro zle ci w CA to zawsze mozesz wrocic do PL... Nikt cie nie trzyma smile)) I te
    podatki takie koszmarne!
    Bzdura jest to co tutaj wypisujesz...

    > ma byc wykladnikiem mojego zadowolenia lub nie?

    Po twoich tekstach widac, ze gdybys nawet mieszkal w najwspanialszym kraju na
    Ziemi (nie mam pojecia ktory to) to i tak znalazlbys tam milion niedociagniec...

    Cdn...

    --
    Save the Earth... it's the only planet with chocolate.
  • osek222 11.07.07, 09:53
    Nie ma krajow idealnych wiec sprzeczka traci sens. Sa plusy i munusy. Dla mnie
    Kanada jest jak narazie krajem z opowiesci innych ludzi i doswiadczenia,
    ktorego nabralem tam podczas krotkiego pobytu. Napisalem o Europie by
    uswiadomic, ze tutaj tez nie jest wesolo. Ja szukam miejsca, gdzie bede czul
    sie bezpieczny, gdzie bede mial mozliwosci rozwoju i spokojnego zycia. Z tym ze
    jest nudno...ja sie nie nudzilem przez okres 3 miesiecy kiedy tam
    bylem.Wszystko zalezy od Twoich pasji, hobby. Jesli masz takowe, to jak sie
    nudzic? Jak juz napisalem wczesniej...za 10-15 lat chcialbym wrocic do
    Polski.Mam nadzieje, ze wszystko sie tam unormuje do tego czasu a jak narazie
    mamy kolejna afere lapowkarso-rzadowa...sad Tylko czy po 15 latach da sie
    wrocic? Ciezko bedzie ale ja pewnie sprobuje. Cale zycie mnie jakos
    nosi.Pozdrawiamwink
  • sylwek07 11.07.07, 10:24
    osek222 od Ciebie samego zalezy czy bedziesz chcial wrocic i od tego co bys
    chcial robic tutaj tzn w Polsce.
    Wiesz 15 lat to i duzo i malo ,jak narazie to moze zacznij od zycia w Kanadzie a
    zycie pokaze co bedzie dalej smile
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
  • pal0ma 11.07.07, 11:17
    Wrocic da sie z pewnoscia jezeli bedziesz osoba bezdzietna. W przypadku dzieci
    sytuacja sie komplikuje. Ci ktorzy wracaja do Polski z 5- czy 6-latkiem nie
    maja z wyjazdem z Kanady problemu. Gdy dzieci sa odrobine starsze czesto w
    ogole nie maja checi na opuszczenie swojego rodzinnego kraju, Kanady, a rodzice
    czy chca czy nie tez rezygnuja z tego planu.
  • wiedzma30 11.07.07, 14:26
    To akurat byl komentarz do tekstow "checker2" a nie twoich wink

    Powodzenia w CA!
  • checker2 11.07.07, 16:15
    Staram sie nie nudzic ale jak sie nie nudzic jak tu jest albo potwornie zimno i
    nie mam tu na mysli ze raz na jakis czas masz -30 tylko to ze masz przez dlugi
    czas -30 smile. A w lecie jest potwornie goraco i ciagle siedzisz w domu grzejac na
    potege albo chlodzac. Ten klimat tutaj to porazka.
    Sam piszesz ze sie nudziles... Wiec i tak bedzie. Ja lubie podrozowac, zwiedzac
    wiec sporo jezdze. W okolicy juz chyba wszystko widzialem. Teraz zataczam coraz
    wieksze kolka, w tym roku zaczalem jezdzic po Stanach i tez jest super.

    A co do powrotu do Polski? W Polsce zawsze bedziemy mieli nienajlepsze rzady.
    Tacy juz jestesmy. Ale zobacz za to jak polska gospodarka pracuje pelna para.
    Inwestycje, inwestycje, pieniadze z EU. Bezrobocia prawie nie ma tylko Polacy
    nauczeni od dziesiatkow lat przekrecaja system socjalny pracujac na czarno.
    Domy buduja w takim tempie ze brakuje cegiel smile
    Ja licze na to ze zmieni sie polska mentalnosc patrzenia wilkiem na siebie,
    zazdrosci, zawisci itp. Coraz wiecej mamy wyksztalconych ludzi a to tez zmienia
    postawe spoleczenstwa. Skad sie biora te prostaki radiomaryjne? To wszystko jest
    produkt analfabetyzmu tuz przed i zaraz powojennego. Do tego dodac niski poziom
    wyksztalcenia za PRL i juz masz obrazek. Ale to sie zmienia.

    Zawsze do sie wrocic choc tak jak paloma zauwaza z dziecmi moze byc problem
    jesli sa starsze. Tylko ze dopoki nie pojda na studia to i tak musza robic to co
    ty a potem i tak nie mieszkaja z toba. Ale sa tez tacy ktorzy wyjechali po
    spedzeniu tutaj dziecinstwa czy to do Polski, czy USA lub Europy.

    Ciebie nosi tak jak mnie. Ja juz powoli mysle o nastepnym kroku. Najpierw to
    bedzie ucieczka z Toronto. Fajne miasto ale dla mnie to za wielki moloch gdzie
    spedzasz zycie albo w korku albo w klimie smile Zaczynam powoli spogladac na
    Zachod. Musze tylko pojechac do Vancouver i zobaczyc jak tam wyglada bo jeszcze
    nie bylem. A po kilku latach moze Australia?
    A moze jaki Bahrajn? Tam dopiero zycie kwitnie!
  • estevez 11.07.07, 21:09
    wszedzie dobrze, gdzie nas nie ma wink
    W Polsce dobrze sie zyje, jesli zarabia sie na reke 5 tys. PLN. i wiecej.
    Ale i tak na sporo rzeczy trzeba o wiele dluzej odkladac, ktore w Kanadzie mozna
    kupic za 2 tygodniowa pensje przy srednich zarobkach. Nie chce podawac
    szczegolow, bo sie to skonczy targowaniem co gdzie ile kosztuje i kto ile
    zarabia, ale wiadomo ze np. elektronika, samochody w Ameryce Pln. sa smiesznie
    tanie w porownaniu z Europa. Nie chce sie powtarzac (juz to kiedys gdzies tu
    pisalem) ale jezdzimy nowym autem, ktore kosztuje w Kanadzie ok 21. tys CAD (max
    przecietna cena) a w Polsce kosztuje ono 80 tys. PLN. Ilu z nas byloby stac na
    takie auto w Polsce ? A tutaj to przecietniak. Do tego dochodza ceny benzyny i
    wogole posprzatane.
  • wiedzma30 12.07.07, 02:22

    > Ja lubie podrozowac, zwiedzac
    > wiec sporo jezdze. W okolicy juz chyba wszystko widzialem.

    Moze podpowiesz jakies ciekawe miejsca do ogladniecia?
    Ja tez duzo jezdze, ale moze jeszcze czegos wartego uwagi nie widzialam, cos
    przeoczylam.
    Jakie sa twoje ulubione miejsca?
  • wiedzma30 13.07.07, 15:46
    up

    --
    Save the Earth... it's the only planet with chocolate.
  • wiedzma30 11.07.07, 02:52


    Znawca wink))


    cdn... napewno wink
  • checker2 11.07.07, 02:55
    Rzeczywiscie. Bylem w bledzie. Przepraszam.
  • sylwek07 11.07.07, 18:13
    osek222 jak teraz widzisz musisz pojechac do Kanady aby zobaczyc na swoje oczy
    jak to jest naprawde...
    Nie ktorzy trafiaja dobrze ,nie ktorym sie nie udaje chociaz nic zle nie zrobili.
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
  • estevez 11.07.07, 20:56
    szerokim lukiem omijaj Toronto i okolice. Prawie wszystkie skrajnie negatywne
    opinie nt. Kanady na tym forum pochodza od ludzi, ktorzy mieszkaja gdzies na
    Wschodnim Wybrzezu. Cos w tym musi byc wink
  • osek222 12.07.07, 01:44
    estevez napisał:

    > szerokim lukiem omijaj Toronto i okolice. Prawie wszystkie skrajnie negatywne
    > opinie nt. Kanady na tym forum pochodza od ludzi, ktorzy mieszkaja gdzies na
    > Wschodnim Wybrzezu. Cos w tym musi byc wink

    Tak sie sklada, ze mam rodzine w Toronto. Zawsze latwiej wystartowac majac
    kogos bliskiego. Co do marudzenia, taka juz jest ta nasza polska natura.
    Orientujecie sie czy jako logistyk bede musial nostryfikowac dyplom? I czy
    jest zapotrzebowanie na tego typu zawody?
  • wiedzma30 12.07.07, 01:59
    Juz wiele razy dyskutowano tutaj na temat nostryfikacji dyplomow.
    Ogolnie - jest bez sensu; - zalezy gdzie konczyles studia; czego wymaga
    pracodawca; czy chcesz kontynuowac nauke itp.itd.
  • pikorpikor 12.07.07, 19:11
    > Orientujecie sie czy jako logistyk bede musial nostryfikowac dyplom?

    Osek, w Kanadzie masz mieć:
    - Canadian experience
    - Canadaian credencials, diploma...

    Jak nie masz to przez (poza wyjątakim od regóły oczywiście) pierwsze lata
    tyrasz jako osioł.

    Nie musisz nostrfikować, musisz spełnić kryteria pracodawców.

    pozdr.
  • wiedzma30 12.07.07, 01:56
    Toronto i Wschodnie Wybrzeze doobre wink)) A ja ciagle myslalam ze to srodkowa
    czesc... wink))


    --
    Save the Earth... it's the only planet with chocolate.
  • checker2 12.07.07, 02:04
    Skad ta agresja?
    Potrafisz tylko czepiac sie ludzi?
    Napisz cos co ma sens.
  • wiedzma30 12.07.07, 02:19
    Chachacha! Czepiac sie smile))

    P.S1. Skad mozesz wiedziec co potrafie, a czego nie...
    P.S2. Nie odpowiadalam tobie smile
  • pikorpikor 12.07.07, 19:13
    Tak. To na tej zasadzie co PL Europa Środkowa.

    Ludzie niestety dzielą jak im pasuje. Tu: wschód i zachód.

    pozdr.
  • estevez 14.09.07, 16:55
    Toronto to niby czesc srodkowa ale obowiazuje czas wschodni heh
  • sylwek07 12.07.07, 09:55
    osek222 z rodzinami roznie jest jak z ludzmi,sa takie ze jest wszystko ok a sa
    takie ze 1 co bys musial zrobic to szukac pomoc u obcych ludzi niz unich.

    zycze Ci abys nie popadl na tych 2 .

    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
  • osek222 12.07.07, 10:32
    To jest moja naprawde bliska rodzina z ktora bylem bardzo zzyty kiedy byli
    jeszcze w Polsce. To wlasnie u nich bylem kilka lat temu w wakacje. Ale jest
    troche prawdy w tym co piszesz. Czasami z rodzina sie wychodzi najlepiej, ale
    na zdjeciu.
  • sylwek07 12.07.07, 14:33
    osek222 jesli tak masz z ta rodzina to powodzenia zycze

    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
  • rogers1 08.09.07, 04:13
    Zanim zdecydujesz się na wyjazd do Kanady wejdź sobie na stronę
    www.notcanada.com. Ja osobiście odradzam emigrację do Kanady. Podły
    rynek pracy, bardzo protekcjonistyczny,bez kanadyjskiego
    doświadczenia nawet nie masz co marzyć o pracy w sowim zawodzie.
    Trzeba wydać kupę kasy na szkoły. Ja siedze tu od pewnego czasu i
    bardzo żałuje. Pozdrawiam. KK
  • mariakrajewska 25.01.08, 00:35
    Przede wszystkim chcialam sprostowac, ze otrzymanie wizy pracowniczej w
    wiekszosci przypadkow wiaze sie z otrzymaniem oferty pracy i zatwierdzeniem jej
    w kanadyjskim urzedzie zatrudnienia. Dopiero wtedy mozna sie starac o wize
    pracownicza. Caly ten proces zajmuje okolo 3 miesiecy, jesli jest przeprowadzony
    profesjonalnie.

    Po drugie, jesli chodzi o oferte pracy i program skilled workers, to oferta
    pracy poprawia szanse kandydata (extra punkty), wiec jesli jest taka mozliwosc,
    powinno sie taka oferte miec przed rozpoczeciem staran o staly pobyt. Poza tym
    (i to juz jest tez kwestia strategii i nalezy wiedziec, jak ten caly system
    dziala), podania z oferta pracy ida innym torem, niz podania bez oferty pracy.

    Natomiast jesli chodzi o zalety Kanady, to na pewno bezpieczentwo (zarowno to
    socjalne, jak i to na ulicy) jest jedna z glownych zalet, podobnie jak
    stabilnosc calego systemu ekonomicznego i politycznego. Szkolnictwo wyzsze jest
    na najwyzszym poziomie, wystarczy porownac rankingi uniwersytetow z Kanady i
    tych z Polski. Jesli chodzi o czas wolny, to na pewno trzeba wspomniec o
    pieknych gorach, lasach, jeziorach, milosnicy nart, zeglarstwa naprawde znajda
    cos dla siebie. Ze wzgledu na zroznicowanie etniczne w duzych miastach mozna
    poznac inne kultury, np. wybrac sie na koncert Jajouka Masters, albo indianski
    pow wow. Poniewaz w miastach nie ma z reguly tradycyjnego centrum, znanego z
    Europy, imprezy sa rozproszone po roznych obiektach, wiec moze osoba nieobeznana
    bedzie miala na poczatku trudnosc w znalezieniu czegos ciekawego dla siebie.

    Pozdrawiam,
    Maria Krajewska
    (konsultant imigracyjny)
  • marzeokanadzie 25.01.08, 18:55
    mariakrajewska napisała:

    > Przede wszystkim chcialam sprostowac, ze otrzymanie wizy
    pracowniczej w
    > wiekszosci przypadkow wiaze sie z otrzymaniem oferty pracy i
    zatwierdzeniem jej
    > w kanadyjskim urzedzie zatrudnienia. Dopiero wtedy mozna sie
    starac o wize
    > pracownicza. Caly ten proces zajmuje okolo 3 miesiecy, jesli jest
    przeprowadzon
    > y
    > profesjonalnie.

    Czy mozesz to blizej sprecyzowac? Jakie sa sposoby zalatwienia
    (profesjonalnie) oferty pracy? Jak ja sam moge taka oferte sobie
    zalatwic? I jesli juz bede mial taka oferte pracy w jaki sposob ma
    zalatwiac wize pracownicza?
  • sylwek07 25.01.08, 19:07
    jak juz ten kwit bedziesz miec to jedziesz do Warszawy i tam
    skladasz papiery i jak dobrze pujdzie to tego samego dnia dostaniesz
    wize pracownicza,,tutaj masz wniosek na wize:

    www.cic.gc.ca/english/pdf/kits/forms/IMM1295B.PDF
    www.cic.gc.ca/english/information/applications/guides/5487ETOC.asp
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
    "Nikt nie rodzi się bez wad, lecz ten lepszy,kogo nękają najmniej"
  • robak.rawback 10.03.08, 19:03
    czytam watek i sie zastanawiam co robic. jestem w uk ale chcialabym
    sie chyba prpzeniesc - najakis czas do kanady no i tak czytam ze
    mowicie ze kanada wcale taka swietna nie jest, no i sie zastanawiam.
    uk swietne tez nie jest - wszechobecne prostatctwo i jakies takie
    torche zdziczenie, no i jest drogo. tez sie zastanawiam czy w
    porownaniu z londynem w kanadzie jest drozej czy nie - powiedzmy w
    toronto - bo jak pzewiduje tam bym wyladowala na pierwszy rok lub
    dwa. jesli bym jechala.

    czy jesli sie mieszka w kanadzie - nie majac kanadyjskiego paszportu
    to jest trudno robic sobie wypady do usa? wizy/pozwolenia? etc, czy
    to tylko formalnosc i moge jezdzic kiedy chce?
    --
    It would be foolish for an acorn to try to make itself a bigger
    acorn when, deep down, it's an oak.
  • sylwek07 10.03.08, 20:30
    Potrzebujesz wize do USA no chyba ze zniosa wizy dla Polakow smile

    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
    "Nikt nie rodzi się bez wad, lecz ten lepszy,kogo nękają najmniej"
  • pal0ma 11.03.08, 05:48
    Ja sobie oba kraje od jakiegos czasu porownuje i wyszlo mi, ze
    Kanada bije UK na glowe jesli chodzi o warunki zycia. Zyje sie tu
    bezpieczniej, spokojniej i lepiej niz w UK. W UK zycie naprawde nie
    jest latwe w porownaniu z Kanada.
    Kanadyjska wspolczesna Polonia to w duzej mierze ludzie, ktorzy
    mieszkaja tu od 15 - 20 lat. Z takim stazem inaczej sie patrzy na
    kraj, gdzie sie mieszka, ma sie wiecej oczekiwan, jest sie bardziej
    niezadowolonym, gdy cos nie funkcjonuje tak jakby sie chcialo. Stad
    inne spojrzenie na otaczajaca rzeczywistosc.
    To prawda, ze bardzo czesto sie tu slyszy od osob mieszkajacych na
    stale, ze Kanada to juz nie jest Kanada, ze podupadla, ze jest coraz
    gorzej, etc. Nie uwazam, ze osoby ktore wyglaszaja te opinie to
    malkontenci czy nieudacznicy; oni po prostu stwierdzaja fakt. Juz
    nie jest tak jak bylo 20 czy 30 lat temu, gdy domy kosztowaly ulamek
    tego co teraz, gdy z jednej fabrycznej pensji mogla dostatnio zyc
    cala rodzina. Nawet 15 lat temu bylo lepiej, gdyz domy byly sporo
    tansze niz teraz, mniej kosztowaly ich splaty i dzieki temu ludzie
    nie byli tak pozadluzani jak obecnie. Ale te zmiany to nie jest
    wylacznie kanadyjska bolaczka. To cos czego doswiadczylo takze UK i
    inne panstwa Zachodu. Tam takze ludzie ubolewaja nad tym, ze zarobki
    rosna powoli, ceny natomiast szybko. Nie zmienia to faktu, ze zycie
    tutaj jest latwiejsze niz w UK.
  • silling 12.03.08, 17:22
    ja tez sobie od jakiegos czasu porownuje UK i Kanade(Ontario),
    ale dla mnie wypada to na korzysc UK

    Oczywiscie w Kanadzie o wiele latwiej o duzy samochod (tansze paliwo i latwiej o
    miejsce do parkowania), wielki dom (nizsze ceny) etc
    ale ja osobiscie duzo lepiej czuje sie w UK

    Pare obserwacji - zauwazylem ze znajomi i rodzina z UK(rodowici Anglicy) z
    nizszej klasy sredniej bardzo lubia USA, Kanade i bardzo chetnie by sie tu
    przeniesli. Ci troche lepiej sytuowani, wyzsza klasa srednia i wyzej, nie widza
    w Ameryce Pln nic ciekawego...
    Trafilem ostatnio na ciekawe statystyki i w ciagu 2 lat po przeprowadzce 50%
    emigrantow z UK do Kanady wraca spowrotem...

    Znajoma Angielka ujela to kiedys tak: "Anglia jest nudna, ale oczywiscie o wiele
    ciekawsza od Kanady" Przy czym ona dalej mieszka w Ontario wink


    --
    Meet Your Meat
    www.meat.org/
  • za_morzem 12.03.08, 21:23
    porownujesz paloma i tak ci wychodzi...

    czytajac co napisalas przyszlo mi do glowy ze to "latwiej" to znaczy ze samochod wiekszy i latwiej do niego wejsc i z niego wyjsc.
    widze ze silling mnie uprzedzil. wink.

    tobie wyszlo tak, innym wychodzi inaczej.
    jeden lubi jablka inny pomarancze.

    jeden woli "luksus" duzego domu na przedmiesciu winnipegu (gdzie przez 24/7 nie spotkasz nikogo na ulicy), ulokowanego 45 minut jazdy samochodem od najblizszej restauracji czy pubu,
    inny woli kawalerke w centrum londynu czy st.tropez z dziesiatkami kafejek otwartych 24/7.
    we wszelkiego rodzaju rankingach "jakosc zycia" pierwszego bedzie oczywiscie duuuuuuuzo wyzsza (bo duzy dom, nowa infrastruktura, szerokie drogi, bliskosc szkoly itp.).
    powiedz to jednak temu z st.tropez lub londynu. wink.

  • robak.rawback 12.03.08, 21:43
    od razu powiem ze jak dla mnie nie ma nic gorszego niz centrum
    londynu. ludzi jak mrowkow, brudno i ja osobiscie wole przestrzen i
    spokoj, w jakiejs rozsadnej odlelosci od shopping centre
    oczywiscie wink
    wcale czesto do kafejek nie chodze wiec wole za oknem jeziorko niz
    local pub haha
    --
    It would be foolish for an acorn to try to make itself a bigger
    acorn when, deep down, it's an oak.
  • za_morzem 12.03.08, 22:01
    w takim razie szybkiego zakonczenia procesu immigracyjnego zycze i powodzenia w
    kanadzie.
  • robak.rawback 12.03.08, 23:02
    ojojoj przydaloby sie smile))

    za_morzem napisał:

    > w takim razie szybkiego zakonczenia procesu immigracyjnego zycze i
    powodzenia w
    > kanadzie.


    --
    It would be foolish for an acorn to try to make itself a bigger
    acorn when, deep down, it's an oak.
  • pal0ma 13.03.08, 04:55
    Co do obserwacji Silling, to mam podobne odczucia. Przy pewnym
    poziomie zarobkow inaczej sie patrzy na swiat, wazny jest klimat i
    to, ze w zasiegu reki ma sie najlepsze rzeczy jakie stworzyla
    cywilizacja.
    Ale porownujac myslalam nie tylko o domach i samochodach. UK to
    panstwo, w ktorym rzadzi absurd, panstwo ktore mozna porownac do
    wizji Orwella w "Brave New World." Dlatego nie dziwie sie wcale, ze
    tak duzo Anglikow ma ochote ewakuowac sie gdzies w swiat, ze sa tak
    samo niezadowoleni ze swojego rzadu jak kiedys Polacy.
    Patrzac na to co sie tam dzieje mam wrazenie, ze Kanada to niezwykle
    normalny i dobrze urzadzony kraj, ta normalnosc jest jednak rzecza
    tak oczywista, ze jest na codzien niezauwazalna, dostrzega sie ja
    dopiero porownujac tutejsza rzeczywistosc z angielskimi bezsensami.
    Prosze, oto pare angielskich przykladow z ostatnich dni. Kobieta ze
    starsza corka wychodzi na 2 minuty z samochodu, zeby corka mogla
    wrzucic monety do skrzynki Salvation Army znajdujacej sie 9 metrow
    od samochodu. Gdy wraca do samochodu, w ktorym zostala mlodsza
    spiaca corka zostaje zatrzymana przez policje, jutro jest rozprawa,
    grozi jej rok wiezienia i dwa i pol tysiaca dolarow grzywny (zeby
    nie bylo watpliwosci, za pozostawienie dziecka w samochodzie).
    Wczoraj natomiast prasa pisala o mezczyznie, ktory zawsze na czas
    rozliczal sie z podatkow, ale urzad zrobil jakis blad i zazadano od
    niego duzej kwoty do zaplacenia. Mimo ze wyjasnil sprawe, final jest
    taki, ze jego rodzinie zabrano dom, a on stracil bardzo dobra prace
    i zmuszony jest zarabiac na zycie jako taksowkarz. Nie uslyszal
    nawet przepraszam, gdy okazalo sie ze to ewidentny blad urzedu, bo
    byl im winien mniej niz dwa dolary.
    Dziadek chcial wnuczce zrobic zdjecie w parku, strazniczka wyrwala
    mu aparat z reki, krzyczac ze dzieci nie wolno fotografowac w
    miejscach publicznych.
    Tak samo jak kiedys w Polsce, w UK prasa codziennie donosi o
    wydarzeniach, ktore dla przecietnych ludzi sa niepojete, glupie i
    niesprawiedliwe. Jakiejs matce zabrano dzieci, po roku okazuje sie,
    ze nie bylo ku temu podstaw, ale ta matka nie dostaje z powrotem
    swoich dzieci i nigdy ich nie dostanie, bo juz je komus innemu
    oddano... Ech, mozna by napisac epopeje na te tematy, a tu polnoc
    sie zbliza.
  • wiedzma30 13.03.08, 15:31
    Twoje przyklady sa z UK czy z Kanady? bo mowisz o dolarach, a w UK sa funty wink)

    Pierwszy Twoj przyklad jest troche nietrafiony - w Kanadzie rowniez nie mozna
    zostawiac samego dziecka (zwierzecia) w samochodzie. I chyba nie tylko w
    Kanadzie... A za zostawienie rowniez groza wysokie kary. Nawet jezeli w danym
    momencie nie bedzie w poblizu policji, to napewno ktos do nich zadzwoni.

  • pal0ma 13.03.08, 15:49
    Jasne ze mowie o UK.
    Przyklady sa pierwsze z brzegu, bo pisalam ten post pozno w nocy.
    Kobieta zostawila spiace dziecko na 2 (dwie) minuty, odeszla 9
    (dziewiec) metrow, zeby druga corka mogla wrzucic monety dla
    skrzynki na celu dobroczynne, dzisiaj ma rozprawe, grozi jej rok
    (jeden rok) wiezienia.
    A w drugim przykladzie mowa o 88 pensach, przetlumaczylam to jako
    mniej niz 2 dolary, zeby wszyscy zrozumieli (1 funt - 2 dolary).


  • pal0ma 13.03.08, 18:03
    To bylo w Stanach.
    Ja o tym przeczytalam w brytyjskiej Daily Mail, gdzie kwoty podali w
    funtach, a na miasto nie zwrocilam uwagi. Zwracam honor UK w tym
    jednym przypadku.
  • za_morzem 13.03.08, 18:30
    pierwszy przyklad jest z usa i bardziej sie wpisuje w histeryczna rzeczywistosc
    polnocno- amerykanska,
    drugi faktycznie z uk ale nie wynika z zadnego absurdalnego, oficjalnego prawa
    tylko z prostego faktu: straznik w parku byl idiota, co zreszta zostalo
    potwierdzone przez urzednika miejskiego.

    "This incident was due to the incorrect interpretation of policy by a member of
    our security staff who has since been made aware of his actions."
    www.manchestereveningnews.co.uk/news/s/1028189_no_photos_of_your_baby_
    inna rzecz ze w uk prasa jest bardziej zroznicowana, jest mnostwo brukowcow i
    powaznych gazet. Zadaniem brukowcow jest zajmowac ludzi takimi bzdurami jak
    tutaj przytoczone mimo ze historie nie maja nic wspolnego z "mainstream" zyciem
    w uk.
    gazety np. kanadyjskie maja bardziej jednolity charakter, sa dosc stonowane i
    bardzo poprawne politycznie.
    w vancouver dwie najwieksze "rywalizujace" ze soba "dniowki" naleza do jednego
    wlasciciela. wink.

    interesujace ze wiekszosc brytyjskich internetowych witryn gazetowych pozwala
    czytelnikom bez ograniczen komentowac swoje artykuly.
    w kanadzie mozliwe jest to tylko (?) na stronie panstwowej cbc.
  • pal0ma 13.03.08, 16:04
    Moze w ogole nie powinnam byla podawac konkretnych przykladow, bo
    mozna to odczytac jako odstepstwa od normy, a nie sytuacje w danym
    kraju, ale tak sie sklada ze zrobily na mnie ostatnio duze wrazenie,
    poza tym ciagle czytam o takich nonsensownych sytuacjach.
  • yogim 18.04.08, 19:19
    wszystkim którzy mają dylemat - Wyspy czy Kanada polecam stronę
    www.dokanady.pl
  • fracokanada 25.08.14, 12:40
    Jak dla mnie trzeba zlozyc papiery - w sumie nigdy nie wiadomo ile trwac beda procedury - wszystko zalezy od sytuacji - jak tez od urzednika. Tak wiec powodzenia i do spotkania w kanadzie...a jestem tam od prawie juz 30 tu lat...
  • sunny25 26.08.14, 12:34
    oferta pracy zdecydowanie przyspiesza czas rozpatrywania wniosku o pobyt staly i zwieksza prawdopodobienstwo na pozytywne rozpatrzynie. Za moich czasow (2007/2008) na rozpatrzenie podanie o Skilled Worker czekalo sie gora 6 miesiecy, nawet bez oferty pracy. Ale podobno teraz Skilled Worker jest troche zmieniony. Powodzenia.
  • sylwek07 27.08.14, 09:17
    I to bardzo zmieniony

    od tego zacznijmy ze sa poszukiwane zawody jak i jest limit miejsc na dany zawod wink
    do tego czas oczeiwania moze byc i 1 rok czasu,chyba ze ktos ma oferte pracy to szybciej

    a maja byc inne zasady od 2015 roku .
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
    "Nikt nie rodzi się bez wad, lecz ten lepszy,kogo nękają najmniej"
  • g.wittiw 19.12.14, 12:55
    Jeśli potrzebujesz informacji na temat emigracji do Kanady zapoznaj się z tą stroną lub skontaktuj się z jej administratorami - www.uniivaa.pl/ smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.