Dodaj do ulubionych

Byle nie do USA !

IP: *.proxy.aol.com 03.02.04, 09:45
Warszawscy studenci chcą emigrować


Blisko połowa studentów największych warszawskich uczelni chciałaby wyjechać
na stałe za granicę, zdecydowana większość wyjechałaby na rok-dwa - wynika z
badań przeprowadzonych przez Student News - Badania Rynkowe i Społeczne

- Te wyniki nas zaskoczyły. Nie sądziliśmy, że aż tylu młodych chce wyjechać
i że aż tak źle oceniają swoje perspektywy. Będziemy badać, jak się to
zmienia na różnych etapach wchodzenia do Unii Europejskiej - mówi Grzegorz
Sygnowski z Instytutu Socjologii UW, współprowadzący badania planów i
nastrojów studentów przed akcesją Polski do UE.

Badania objęły największe uczelnie warszawskie: Uniwersytet, Politechnikę,
Szkołę Główną Handlową i Szkołę Główną Gospodarstwa Wiejskiego. Okazuje się,
że prawie połowa studentów chciałaby wyjechać za granicę na stałe, a 84
proc. - na rok, dwa.

Studenci zaskoczeni nie są. - Pracuję jako informatyk. Firmy zwalniają ludzi
i mniej płacą. Kilku moich kolegów już wyjechało do Irlandii i poważnie
myślę, czy do nich nie dołączyć - mówi Piotr, student radiokomunikacji na
Politechnice.

Najchętniej wyemigrowaliby studenci SGH. Najmniej chętnie - SGGW. - Co z
tego, że kończymy najlepszą uczelnię ekonomiczną, że znamy języki i mamy
zagraniczne staże? Możemy najwyżej znaleźć pracę za 1700 złotych. Mnie to nie
interesuje - mówi Mariusz Surmacz, kończący SGH. Ma kilka pomysłów: studia
doktoranckie we Włoszech, praca w instytucjach europejskich w Brukseli,
wyjazd do Anglii i USA.

Rektor SGH prof. Marek Rocki nie widzi powodów do niepokoju: - Studenci
wyjeżdżają często na praktyki i staże zagraniczne, wiedzą więc, że sobie
poradzą. Po to wchodzimy do UE, żeby wspólny był też rynek pracy i można było
wybierać.

Część studentów wolałaby znaleźć pracę w Polsce. Jak Ela Nienałtowska,
studentka V roku zootechniki na SGGW: - Tu mogłabym robić to, co chcę. Za
granicą muszę zrezygnować z ambicji. Ale jeśli nic nie znajdę - wyjadę.

- Trochę się obawiam, że to wejście Polski do UE może w pierwszym okresie
ułatwić odpływ najzdolniejszych. Będzie po prostu stosunkowo łatwo wyjechać.
I jeśli ta stagnacja ekonomiczna u nas się utrzyma, może to być
niebezpieczne - mówi prof. Piotr Węgleński, rektor UW.

Socjolog prof. Kazimierz Krzysztofek (Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej)
uspokaja, że te wypowiedzi studentów to na razie deklaracje: - Nie wiadomo,
jak się w rzeczywistości zachowają po skończeniu studiów. To pokolenie jest
sfrustrowane sytuacją na rynku pracy, tym, że nawet dobre wykształcenie nie
daje gwarancji na ułożenie przyszłości
zrodlo:www.gazeta.pl z dnia 2 luty 2004
Obserwuj wątek
    • Gość: polonus tylko do USA :) IP: 198.138.227.* 03.02.04, 19:36
      czemu nie do USA, to wciaz kraj w ktorym najlatwiej sie szybko dorobic, jesli
      mowimy o warunkach zycia dokladnie odwrotnie, wiec tym bardziej powinni wszyscy
      ci chetni pojechac do USA, po pierwsze dorobia sie szybciej niz w EU,
      Australii, NZ czy Kanadzie, po drugie przez kilka lat tak sie najedza Ameryki
      ze radosnie wroca do kraju z pokazna gotwoka (wiec Polska zyska) emigracja do
      innych krajow grozi zostaniem w USA czlowiek szuka pozytywnych stron starego
      kraju :)
      • lookout Re: tylko do USA :) 03.02.04, 20:48
        Gość portalu: polonus napisał(a):

        > czemu nie do USA, to wciaz kraj w ktorym najlatwiej sie szybko dorobic,
        jesli
        > mowimy o warunkach zycia dokladnie odwrotnie, wiec tym bardziej powinni
        wszyscy
        >
        > ci chetni pojechac do USA, po pierwsze dorobia sie szybciej niz w EU,
        dla ludzi po studiach USA to najlepszy kraj na swiecie :))
        niech przyjezdaja moze troche zasila Polonie i rozwodnia miejscowych
        polonijnych mlotkow

        > Australii, NZ czy Kanadzie, po drugie przez kilka lat tak sie najedza
        Ameryki
        > ze radosnie wroca do kraju z pokazna gotwoka (wiec Polska zyska)
        a kto by tam chcial wracac do Polski po kilku latach w USA, chyba
        jacys naiwniacy zyjacy w epoce romantyzmu

        > emigracja do
        > innych krajow grozi zostaniem w USA czlowiek szuka pozytywnych stron starego
        > kraju :)
        a jakie sa pozytywne strony starego kraju, oprocz mozliwosci jechania tam
        na wakacje raz na kilka lat?
        • soup_nazi Re: przynajmniej jeden polonus nie widzi konkuren 03.02.04, 22:40
          Gość portalu: misiek napisał(a):

          > oj zeby takich ludzi bylo wiecej wsrod polonii w usa ,pozdro...

          To co by bylo? O zniesienie wiz dla krajowcow by walczyla? Zapomnij i pozwol,
          ze ci wyjasnie dlaczego.

          Polakow przebywajacych w USA dzielimy na dwie kategorie. Polonie czyli stalych
          legalnych mieszkancow oraz nielegalnych. Mamy wiec Polonie i nielegalnych.
          Teraz tak:

          1. Zniesienie wiz dla Polakow-turystow pragnacych sobie pozwiedzac USA:
          Polonia, legalna i nie walczyc o zniesienie wiz dla nich nie bedzie bo i po co?
          Jak kogos stac na zwiedzanie USA to okaze sie w konsulacie stala praca,
          wysokimi dochodami, wysokim stanem konta i wize dostanie bez problemow.

          2. Zniesienie wiz dla Polakow pragnacych sobie na czarno w USA popracowac:
          nielegalni nie maja w tym zadnego interesu bo nowi nielegalni (w znakomitej
          wiekszosci nie spikaci i pisaci w ang.) rusza gremialnie na Chicago i NY,
          robiac starym nielegalnym konkurencje i w konsekwencji obnizenie stawek i/lub
          obnizenie podazy na rynku pracy nielegalnej. Legalni, z kolei, maja przewaznie
          lepsze prace niz dachy i sprzatania, ale obawiaja sie (i slusznie) swoich
          krajan jako bezrobotnych dziadow walczacych o prace jak psy o kosc i
          podkladajacych sobie swinie oraz ich roznych buraczanych zachowan. To zjawisko
          wystepowalo i wystepuje obecnie tyle, ze na niewielka skale. Legalna Polonia
          obawia sie wystapienia tego zjawiska na skale masowa. Widziala to zreszta
          czesto w krajach przejsciowych jak Niemcy, Austria, etc. gdzie polska publika
          dzielila sie na emigrantow oczekujacych na wyjazd do krajow docelowych oraz
          rodakow pracujacych z doskoku z kraju i powracajacych. Spora czesc tej
          populacji kierowala sie dewiza "po nas chocby i potop". Nie chcielibysmy
          zobaczyc tego znow. Tak wiec ani legalni ani nielegalni walczyc o zniesienie
          wiz dla "wakacjuszy nie beda.

          3. Zniesienie wiz dla legalnie pracujacych w roznych profesjach. A po co?
          Nielegalni maja magistrow w nosie, a legalni sa przeciw. Co zdolniejsi i
          bardziej zaradni przyjada i tak na wizach H1B, stypendiach naukowych, etc.
          przecietniaki i miernota robi tylko tlok na rynku pracy, obniza stawki, etc.
          Komu to potrzebne? Dlatego wlasnie w US jest szum o roznych Hindusow w
          informatyce, etc., ograniczanie tych wiz, blah, blah. A ze z tego samego kraju -
          to co? Co mnie prawde mowiac obchodzi jakis pan Misiek z Jeleniej Gory?
          Dlaczego mialby? Pana Miska z Jeleniej Gory w tym samym stopniu obchodzi moj
          los.

          Powyzsze dotyczy rowniez w mniejszym stopniu Kanady, Australii i kogo tam
          jeszcze gdziekolwiek wizy i zezwolenia na prace obowiazuja.

          Aha, zapomnialem o ogolnie nieprzyjemnym nastawieniu spoleczenstwa i "wadzy" do
          Polonii. Wszyscy wiedza o co chodzi: pulapka paszportowa, narodowy sport
          polegajacy na oddzielaniu polonijnych frajerow od ich pieniedzy na dowolnie
          sposoby (lapowki, kradzieze, rabunek urzedowy, etc.), nastawienie rodzin,
          ktorym sie "nalezy", filmy typu "Szczesliwego NJ", etc.

          Mam nadzieje, ze wylozylem panu Miskowi z Jeleniej Gory dlaczego nikt nie
          bedzie walczyl o zniesienie wiz dla Polakow do US czy gdzie indziej. Czy panu
          sie to podoba czy nie - takie sa fakty. Dziekuje za uwage.

          --
          Soup Nazi - the artist formerly known as Zlosliwe Bydle
          • Gość: polonus Re: przynajmniej jeden polonus nie widzi konkuren IP: 198.138.227.* 04.02.04, 15:02
            > Polakow przebywajacych w USA dzielimy na dwie kategorie. Polonie czyli
            stalych
            > legalnych mieszkancow oraz nielegalnych. Mamy wiec Polonie i nielegalnych.
            bardzo to uprosciles tych stalych musisz jeszcze podzielic na owywateli, GC i
            tych na wizach pracowniczych, te grupy sie bardzo pomiedzy soba roznia w
            swiatopogladzie zachowaniu. Osobiscie uwazam ze obywatele polskiego pochodzenia
            sa bardziej amerykanscy niz amerykanie (kompleks Warszawiaka z prowincji)
            wiecej juz nie musze dodawac chyba. Maja te 3 grupy tylko jedna ceche wspolna
            nielegalni nie sa dla nich zadnych zagrozeniem czy konkurencja.
            Wystepuje natomiast wile cech wspolnych pomiedzy obywatelami i nielegalnymi,
            miedzy innymi dziki nieokielznany SLEPY zachwyt nad USA :)
            • uscitizen 4 - ta grupa 04.02.04, 15:17
              Gość portalu: polonus napisał(a):
              Osobiscie uwazam ze obywatele polskiego pochodzenia
              >
              > sa bardziej amerykanscy niz amerykanie (kompleks Warszawiaka z prowincji)
              > wiecej juz nie musze dodawac chyba. Maja te 3 grupy tylko jedna ceche wspolna
              > nielegalni nie sa dla nich zadnych zagrozeniem czy konkurencja.
              > Wystepuje natomiast wile cech wspolnych pomiedzy obywatelami i nielegalnymi,
              > miedzy innymi dziki nieokielznany SLEPY zachwyt nad USA :)

              Jest jeszcze 4 grupa- ci "Polonusi" co wypisuja takie glupoty na tym forum...
              "Slepy zachwyt nad USA" ? A gdzie to widzisz? Kto Ci tak poiwedzial? na czym
              polega ten zachwyt?

              Jesli ktos USA chwali i podoba mu sie zycie tutaj, to nie znaczy, ze jest to
              zachwyt "slepy", tylko racjonalny. Inaczej wrocilby do Polski albo, jeszcze
              gorzej, wyjechal w akcie rozpaczy na przyklad do Kanady.
              Jesli mu sie podoba, to bardzo dobrze, bo znalazl dla siebie miejsce na
              swiecie. Tylko mu gratulowac.
              W koncu nie kazdy musi byc skalecznialym malkontentem i na wszystko narzekac,
              prawda?
              Moglbys sobie takze darowac to idiotyczne "bardziej amerykanscy od Amerykanow",
              bo jest to glupi i bardzo oklepany juz slogan.
              Czesto sie powtarza w dyskusjach, ale jakos nikt tego tematu nie potrafi
              rozwinac.
              Co to wg Ciebie wiec znaczy????

              • Gość: polonus Re: 4 - ta grupa IP: 198.138.227.* 04.02.04, 19:33
                > "Slepy zachwyt nad USA" ? A gdzie to widzisz? Kto Ci tak poiwedzial? na czym
                > polega ten zachwyt?
                na kazdym kroku w rozmowach z citizenami
                > zachwyt "slepy", tylko racjonalny.
                he he he (przynajmniej masz poczucie humoru)
                to jest wlasnie to o tym mowie (w waszym rozumowaniu tylko zachwyt jest
                racjonalny dlaczego, a no bo jest racjonalny :))), nie zdajesz sobie nawet
                sprawy ze potwierdzasz regule
                > jeszcze gorzej, wyjechal w akcie rozpaczy na przyklad do Kanady.
                zapewne nigdy nie byles w Kandzie i malo o niej wiesz,
                to tez typowe ten kompleks kanadyjski objawiajacy sie podkreslaniem nizszosci
                Kanady lub sugerowanie ze nie jest to zaden kraj, 51 stan, to takie amerkanskie
                widzisz bylem w Kanadie mam tam rodzine to jest raj podlug USA,
                jedyna przewaga USA nad Kanada sa zarobki, na niekorzysc poziom zycia, kultury,
                sluzby zdrowia, edukacji, crimu nie ma skali do porownan,
                Stany jesli o chodzi o pomoc socjana dla obywatela sa 126 miejscu na siwecie
                Kanada na 4-tym, a to socjany dobrobyt dla mnie stanowi o tym czy kraj
                postrzegam jako atrakcyjny a nie bute narodowa i durnote obywateli :)
                Polecam ci obejrzyj "Bowling for Columbine" (dostal OSKARA w 2002) moze otworza
                ci sie oczy, goraco polecam autor tam stwaia pytanie czemu nie mozemy byc tacy
                jak Kanadyjczycy patrzac na nich z podziwem ! Film jest amerykanski!
                >W koncu nie kazdy musi byc skalecznialym malkontentem i na wszystko narzekac,
                > prawda?
                to tez typowe dla "nowych citizenow" upiekszanie na sile nowej rzeczywistosci i
                szukanie dziur w starej :)
                a oczywiscie kazdy kto smie zauwazyc nieperfekcyjnosci "perfekcyjnego" przeciez
                systemu jest malkontent, looser :)
                otworz oczy :), na zycie sklada sie wiecej niz wyplata...

                czy ci wszyscy nowi citizeni musza by tacy sami :(
                Nie zabiora Wam tego wywalczonego obwatelstwa jak troche ruszycie glowa zamiast
                powtarzac te tanie amerkanskie slogany nic wam nie ubedzie, tu taki zachwyt
                pieja tylko jak wy jeszcze niewyedukowani Amerykanie co nidzie nie byli, ci na
                poziomie juz widza to inaczej, znow odsylam do filmu ...

                > Czesto sie powtarza w dyskusjach, ale jakos nikt tego tematu nie potrafi
                > rozwinac.
                moze rozmawiasz z niewlasciwymi ludzi, odpowiedzi znajdziesz powyzej ale
                zreasumuje dla ciebie:
                - otorz ze przejawiacie totalny bezkrytycyzm do nowej rzeczywistosci, i
                nadmierny krytycyzm do kazdego innego kraju (szczegolnie do Polski) patrz twoje
                uwagi do Kanady ktora jest 100 lat do przodu w rozwoju ludzkim od USA (sa tez
                typowe dla najnizszego amerykanskiego ploretariatu) inteligentni Amerykanie
                podziwiaja juz Kanade :),
                - totalne zemilowanie do kultury amerykanskiej, staracie sie ich naslawowac i
                pobielac kazdy ich glpi zwyczaj tylko dlatego ze jest amerykanski,
                - byly Polak jako citizen szybko pokocha bezsmako-toksyczne amerykanskie
                jedzenie, szybko przestanie zauwazac ze stodola ktora spaci za 40 lat jest
                stodola i uwierzy ze to wspaniala forma budownictwa (a cegla to przezytek, 6cm
                paieru to zas postep he he he he) , fatalna najdrozsza na swiecie sluzbe
                zdrowia (wg Time na 39-tym miejscu skutecznosci) bedzie chwalil pod niebo,
                stanie sie mistrzem hipokryzji przescigalac mistrzow, szybko przestanie mu
                przeszkadzac ze ma najkrotszy urlop na swiecie, oj mozna wymieniac i wymieniac,
                I hope you got my point.

                A nie pisz mi ze jestem malkontent looser, zazdrosnik itp po pierwsze nie
                trafne po drugie malo merytoryczne.
                Obejrzyj film, odwiedz Kanade i wrocimy do dyskusji :)


                pozdrawiam

                PS. nie przypadkiem Holendrzy otworzyli dla nas granice od 1 V 2004, Polacy
                slyna z tego ze sa najlepszymi citizenami, szybko sie asymiluja :)
                • cozac Problem/Zagadka. Kto wie ? 04.02.04, 20:47


                  Gdzie pracuje wiecej:

                  Nielegalnych Kanadyjczykow w USA czy nielegalnych Amerykanow w Kanadzie?

                  Ze statystyk wynika, ze obywatele Kanady sa na drugim miejscu pod wzgledem
                  nielegalnie ztrudnionych w Stanach Zjednoczonych ! Ustapuja tylko obywatelom
                  Meksyku.
                  Czy ktos wie, ilu nielegalnych Amerykanow pracuje aktualnie w Kanadzie? Nie
                  moge znalezc zadnego linku.
              • Gość: polonus jeszcze jedna cecha IP: 198.138.227.* 04.02.04, 19:37
                > Co to wg Ciebie wiec znaczy????

                o jeszcze jedno, jak mogle zapomniec,
                nowi citiozeni odczuwaja silna pogarde do bylych rodakow, nie odpuszcza okazji
                aby im dac do zrozumienia ze pracuja na dachach, sprzataja itp itd.
                np i ta rozpierajaca ich duma z nowego obywatelstwa :)
                • uscitizen Ano wlasnie. 04.02.04, 20:00
                  Twoje wypowiedzi sa tyle niezborne, co rozwlekle i pozbawione sensu.
                  Wydaje mi sie, ze masz po prostu trudnosci z wlasiwym rozumieniem znaczenia
                  calego tekstu. Sugeruje CI, abys przed odpoiwedzia czytal POWOLI kazdy tekst w
                  CALOSCI conajmniej 2 razy.Wtedy latwiej bedzie zrozumiec moze o co Tobie
                  wlasciwie chodzi.

                  W Kanadzie bylem kilka razy i podobalo mi sie. Nigdy bym tam jednak nie
                  zamieszkal, bo nie odpowiada mi panstwo tzw "bezpieczenstewa socjalnego". Nie
                  potrzebuje ochrony ze strony panstwa, darmowej sluzby zdrowia, ani nic
                  darmowego . Zarabiam i place. Tak samo podoba mi sie w Polsce, ale nigdy bym
                  tam nie wrocil. Polska jest dobra na tydzien- dwa.
                  Tak samo jak Kanada dla pelnego energii i zdolnego czlowieka. Potem sie tam
                  dusi.

                  A teraz, zamiast plesc ogolnikowe androny to pokaz mi po prostu DOKLADNIE
                  gdzie w moich wypowiedziach widzsz SLEPY zachwyt nad Ameryka.
                  Ja osobiscie uwazam, ze mam raczej krytyczny stosunek do USA, natomiast
                  doceniam to, co dobre.

                  >A nie pisz mi ze jestem malkontent looser, zazdrosnik itp po pierwsze nie
                  >trafne po drugie malo merytoryczne.

                  Czy ja to napisalem? Ze jestes malkontent, to owszem, bo jestes. Sprawdz sobie
                  przy okazji, co to znaczy bo watpie, czy dokladnie wiesz.
                  Ze jestes "looser" to nie napisalbym na pewno, bo po pierwsze Cie nie znam, a
                  po drugier jak juz, to ja napisalbym poprawnie: LOSER, a nie LOOSER.

                  >Obejrzyj film, odwiedz Kanade i wrocimy do dyskusji :)

                  Film widzialem i uwazam za b. dobry. nie ma nic wspolnego z moim postrzeganiem
                  Ameryki.

                  I bez demagogii poprosze na przyszlosc, jak chcesz dyskutowac, to posluguj sie
                  konkretami. Statystyke tez odpusc, bo to taka sama demagogia !
                  • Gość: polonus a jednak nie tak pieknie IP: 198.138.227.* 04.02.04, 21:25
                    > gdzie w moich wypowiedziach widzsz SLEPY zachwyt nad Ameryka
                    w miejscach w ktoryh umiescilem moje przedlugie komentarze
                    > Ja osobiscie uwazam, ze mam raczej krytyczny stosunek do USA, natomiast
                    > doceniam to, co dobre
                    duza zmiana poprzednie wypowiedzi nie zawieraly sladu krytycyzmu jedynie durna
                    uwage w strone Kanady, wiec jednak te przedlugie komentarze jakis skutek
                    odniosly, i nie badz taki gieroj ze jestes mlody i pelen werwy, spotkalem juz
                    tu dzis dziadka ktory byl mlody i bogaty zachorowal ciezko , ubezpieczenie sie
                    na niego wypielo po kilku miesiacach szrpaniny prawnej( ze statystyki co jej
                    tak nie lubisz 47mln obywateli tego raju nie ma zadnego ubezpieczenia, na 34% z
                    tych co maja ubezpieczenie sie wypina z powodu zbyt duzych kosztow (taiej
                    wychodzi sie wylgac, tu sie przeciez tylko kasa nie czlowiek liczy) wiec sie
                    tak nie podniecaj dziadek wyleczony ale stracil wszystko (dom zabrali) co sie
                    ciezko dorabial mieszka w apartamencie i zostaly mu gorzkie wspomnienia i zal
                    do systemu, a jego brat zyje dobrze w Kanadzie w ladnej dzielnicy i sie niczym
                    nie martwi :)
                    Oby ciebie to nie spotkalo. USA to piekny kraj aby sie dorobic ale zyc i
                    chorowac sie tu nie da.
                    >Statystyke tez odpusc, bo to taka sama demagogia !
                    jesli jest niewygodna czy wogole ?
                    :)
                    • uscitizen Re: a jednak nie tak pieknie 05.02.04, 00:17
                      Gość portalu: polonus napisał(a):

                      > > gdzie w moich wypowiedziach widzsz SLEPY zachwyt nad Ameryka
                      > w miejscach w ktoryh umiescilem moje przedlugie komentarze
                      > > Ja osobiscie uwazam, ze mam raczej krytyczny stosunek do USA, natomiast
                      > > doceniam to, co dobre
                      > duza zmiana poprzednie wypowiedzi nie zawieraly sladu krytycyzmu jedynie
                      durna
                      > uwage w strone Kanady, wiec jednak te przedlugie komentarze jakis skutek
                      > odniosly, i nie badz taki gieroj ze jestes mlody i pelen werwy,

                      Mlody gieroj ma 44 lata i pomalu wybiera sie na zasluzona i zapracowana
                      emeryture. Prawdodpodobnie do Costa Rica, moze do South Carolina.
                      Moglby oczywiscie pracowac dluzej, ale nie ma takiej potrzeby. Gieroj jest juz
                      po prostu w zyciu ""zarobiony"" i w 50 urodziny konczy raz na zawsze zawodowa
                      kariere. Na wszysrko zarobil i odlozyl sam, bez pomocy rzadu albo cioci- Kloci.
                      Rozumiem, ze rzad Kanady zapewnia wszystkim swym obywatelom podobne przywileje.


                      spotkalem juz
                      > tu dzis dziadka ktory byl mlody i bogaty zachorowal ciezko , ubezpieczenie
                      sie
                      > na niego wypielo po kilku miesiacach szrpaniny prawnej( ze statystyki co jej
                      > tak nie lubisz 47mln obywateli tego raju nie ma zadnego ubezpieczenia, na 34%
                      z

                      Ja mam. W zasadzie kazdy, kto nie jest lewusem i pracuje, jakies ubezpieczenie
                      ma .
                      Za wizyte u lekarza place 8 dolarow, za lekarstwa generic- 5 dolarow, za brand
                      name 15 dolarow. Za szpital nie place nic, gdybym obloznie zachorowal, raz
                      dziennie mam pomoc pielegniarska, place za to takze 15 dolarow.
                      Opieka dentystyczna- do 3000 rocznie, to akurat nieco za malo, ale tragedii nie
                      ma.
                      Sam wybieram lekarza, szpital etc. Moge wybrac najlepszy i najdrozszy na
                      terenie calych USA.
                      Mozna wytrzymac.Nie zawsze to, co jest darmowe, jest dobre, jak np. w Kanadzie.



                      > tych co maja ubezpieczenie sie wypina z powodu zbyt duzych kosztow (taiej
                      > wychodzi sie wylgac, tu sie przeciez tylko kasa nie czlowiek liczy) wiec sie
                      > tak nie podniecaj dziadek wyleczony ale stracil wszystko (dom zabrali) co sie
                      > ciezko dorabial mieszka w apartamencie i zostaly mu gorzkie wspomnienia

                      zaplacil za bledy mlodosci, no coz , nie wszyscy sa smart.



                      i zal
                      > do systemu, a jego brat zyje dobrze w Kanadzie w ladnej dzielnicy i sie
                      niczym
                      > nie martwi :)
                      > Oby ciebie to nie spotkalo. USA to piekny kraj aby sie dorobic ale zyc i
                      > chorowac sie tu nie da.
                      > >Statystyke tez odpusc, bo to taka sama demagogia !
                      > jesli jest niewygodna czy wogole ?
                      > :)
                      • jazynka Re: a jednak nie tak pieknie 05.02.04, 00:58
                        uscitizen napisała:


                        >
                        > Mlody gieroj ma 44 lata i pomalu wybiera sie na zasluzona i zapracowana
                        > emeryture. Prawdodpodobnie do Costa Rica, moze do South Carolina.
                        > Moglby oczywiscie pracowac dluzej, ale nie ma takiej potrzeby. Gieroj jest
                        juz
                        > po prostu w zyciu ""zarobiony"" i w 50 urodziny konczy raz na zawsze
                        zawodowa
                        > kariere. Na wszysrko zarobil i odlozyl sam, bez pomocy rzadu albo cioci-
                        Kloci.
                        > Rozumiem, ze rzad Kanady zapewnia wszystkim swym obywatelom podobne
                        przywileje
                        > .

                        a ty tylko pieniadze i pieniadze,
                        no i co z tego, ze przechodzisz na emeryture
                        wnioskuje, ze oprocz pieniedzy niewiele sie w zyciu dorobiles
                        ani zony ani dzieci ani rodziny, tylko duzo za duze mniemanie
                        o samym sobie i
                        smutna samotna emerytura daleko an obczyznie
                        szkoda mi ciebie czlowieku
                        • azbest3 Zupelnie pieknie... 05.02.04, 01:34
                          jazynka napisała:

                          "smutna samotna emerytura daleko na obczyznie szkoda mi ciebie czlowieku"

                          Witaj jazynko,
                          Twoj smutek jest nieuzasadniony. Kto pisze o samotnosci. Zona to nie
                          dorobek. Albo sie ja ma albo nie. Blednie uzalezniasz szczescie od
                          posiadania zony.
                          O jakiej odleglosci piszesz? Od czego? Czytasz forum o pracy w Polsce?

                          Zgadzam sie z tym co obywatel amerykanski pisze. Narzekanie na pisanie
                          o pieniadzach jest tylko narzekaniem tych co ich nie maja.
                          Pieniadze sa wazne. Tobie pomoglyby byc wygodniej nieszczesliwa.
                          Pozdrowienia.
                          • jazynka smutas loser 05.02.04, 17:55

                            > A ty sie dorobisz guza i paru siniakow na buzi jak sie nie przestaniesz
                            wtracac

                            nic dziwnego, ze nikt sie nie chce z toba zadawac
                            jestes po prostu chamem z Polski i jak widze poza tym wcale sie nie pomylilam
                            samotny zgorzknialy internet zastepuje ci przyjaciol rodzine i sex.
                            taki juz twoj los biedaku, tak naprawde to sie nigdy nie zasymilowales
                            z amerykanskim spoleczenstwem, pracujesz w domu i spedzasz cale zycie
                            przed internetem rozpaczliwie szukajac potwierdzenia, ze moze jednak nie
                            przegrales swojego zycia
                            jestes taki smutas loser
                            • uscitizen Re: smutas loser 05.02.04, 18:40
                              Zastanow sie, czego ty mi tak zazdroscisz, ze nie mozesz sobie darowac i sie po
                              prostu odpierdolic? Co cie tak bardzo gryzie, co?
                              I spoko pisz z jednego nicka, bo podejrzewam, ze Polonus, Lookout i jazynka -
                              obcinka to jeden i ten sam frajer.
                      • Gość: polonus no to nalezysz do jednostek IP: 198.138.227.* 05.02.04, 15:24
                        > Mlody gieroj ma 44 lata i pomalu wybiera sie na zasluzona i zapracowana
                        > emeryture.
                        coz 90% tego spoleczenstwa odejdzie na zalosnie niska emeryture w wieku 70 lat
                        i pozyje na niej 2 lata (statystyka) czemu tak krotko bo jedzenie jest wg badan
                        10-20 razy bardziej toksycznie niz w Europie (cena postepu mowi sie)
                        jak malo ludzi ma 401k doskonale zdajesz sobie sprawe, na podstawie tego co
                        piszesz wniskuje ze masz PPO nie HMO wiec znow jestes wybrancem.
                        Pozostaje tylko pogratulowac, i cieszyc sie ze Polak potrafil zalapac sie w
                        Ameryyce na ta "przyslowiowa Ameryke" dzis dostepna dla naprawde bardzo malej
                        grupy (niestety nie znam dnych statystycznych), ale bedzie to juz pewnie
                        jednocyforowa liczba tego jestem pewien. reszta niestety boryka sie lepiej lub
                        gorzej ale "Ameryki" nie maja.

                        Pozdrawiam i gratuluje.
                        • uscitizen Re: no to nalezysz do jednostek 05.02.04, 16:07
                          Nie mysle, zbym byl takim znowu wybrancem ze wzgledu na ubezpieczenie medyczne.
                          Gdyby ktos kto nie sledzil tematu poczytal to co piszesz, to pomyslalby, ze
                          piszesz o Wybrzezu Kosci Sloniowej albo Mozambiku, a nie o kraju o najwyzszym
                          bylo nie bylo poziomie nauk medycznych na swiecie.
                          Nawet w przypadku, gdy pracodawca daje slaby plan lub nie daje go w ogole,
                          instnieja przeciez inne mozliwosci zabezpieczenia sie, oczywiscie za $$$.
                          Sam mialem kiedys Cobra, kosztowalo to cos kolo $ 180.00 miesiecznie.
                          Tyle, ze niektorym latwiej wydac 180.00 na dzinsy Diesel'a niz na
                          ubezpieczenia, ale to juz naprawde nie moja broszka. W koncu sa tu nawet
                          debile, ktorzy jezdza autem bez ubezpieczenia, nie ? A potem placz- zamnkneli,
                          aresztowali, zabrali prawo jazdy, zabrali dom i konto w banku.
                          Ja akurat nie jestem wielkim milosnikiem, mialem/mam inne pomysly...kazdy
                          zreszta moze miec.
                          A z tego co napisales wczesniej- 47 milionow obywateli w USA nie ma zadnego
                          ubezpieczenia? TO oznacza, ze ponad 200 mln ma? Dlaczego nie ujac rzeczy w ten
                          sposob? I czy ci co je maja, nie maja akurat latwiejszego dostepu do lepszego
                          ubezpieczenia, niz gdyby taki dostep mieli wszyscy obywatele, np. zapewniony
                          przez rzad?
                          Ja juz raz zylem w kraju, w ktorym wszyscy mieli powszechna i bezplatna opieke
                          zdrowotna, podobno na najwyzszym swiatowym pozomie. Ten kraj nazywal sie PRL i
                          ja nie chcialbym w takim kraju nigdy wiecej mieszkac.
                          • Gość: polonus i tu sie nie zgadzam... IP: 198.138.227.* 05.02.04, 17:18
                            coz ja mam HMO, z powodu toxycznosci jedzenia bylem zmuszony skorzystac i
                            przezylem szok, ci lekarze maja tylko jeden cel nie "wpieniac" ubezpieczenia,
                            wiec painkillery i sterydy to jest to na co mozesz liczyc. Inna bajka i inne
                            podejscie w PPO. Zrozumialem wtedy statystyke z Time jak to sie dziele ze
                            najdrozsza medycyna jest 39-ta w skutecznosci przed CUBA Fidela (40 miejsce wg
                            Time)!!! i wyleczalonosc raka w Europie rosnie w USA spada. Z faktu ze sa dobre
                            dragi nie wynika ze je dostaniesz. Kto za nie zaplaci nie ubezpieczenie, ty
                            rowniez nie (nie bedzie cie stac, mowie ogolnie nie o tobie). There is no free
                            lunch.
                            > TO oznacza, ze ponad 200 mln ma?
                            oznacza ze 244 mln ma, z czego 90% to zalosne HMO (zakladajac 291mln ludnosci
                            wg ostatnich szacunkow)
                            >Ten kraj nazywal sie PRL
                            niestety lekarze z PRL II (prywatni) sa lepsi nic ci z HMO-USA (mowie z
                            doswiadczenia mojego i innych) a kosztuja ci z PRL II tyle co co-pay do HMO :)
                            Na plus HMO-USA zaliczyl bym porody (pokrywaja 100% 17k$ w 2001 kosztowlo) bez
                            porownania do Polski.
                            > ja nie chcialbym w takim kraju nigdy wiecej mieszkac.
                            i tu sie roznimy, ja wyjezdzajc tez tak zakladalem dzis zycie w USA
                            zweryfikowaly moje poglady (a nie zarabiam wcale tak malo) i dzis uwazam ze w
                            PRL II chcalbym mieszkac (standart zycia wyzszy niz ma 90% Amerykanow, patrze
                            przydatnosc od jedzenia zywnosci oraz warunki mieszkaniowe) jedynie nie
                            chcialbym w PRL II pracowac :)
                            ale majac kase Polska to piekny kraj :))))

                            A zycia w USA (ze srednimi zarobkami 28512$ rocznie) po prostu sobie nie
                            wyobrazam. Zas zycie w Polsce ze srednia 1900zl miesiecznie jest juz calkiem na
                            poziomie.
                            • uscitizen Niereformowalni 05.02.04, 17:44
                              Ja mysle, ze Ty jestes dosc typowy przedstawiciel wcale niemalej grupy
                              imigrantow do USA i nie tylko, nawet chyba wiecej jest takich postaw w Kanadzie
                              wlasnie.
                              Jestes absolutnie niereformowalny tak jak wiekszosc podobnie myslacych rodakow-
                              nostalgikow...
                              Ogolnie, jestescie tymi , dla ktorych "trawa jest zawsze zielensza po drugiej
                              stronie plotu". Niestety , nie bardzo mozecie sie zdecydowac ( w wiekszosci) na
                              przeskoczenie tego plotu, dlatego do konca swych dni zyjecie w melancholijno-
                              zalosno- tesknym nastroju. Ja moze Tobie i Tobie podobnym tylko wspolczuc, gdyz
                              nigdy nie zalapiecie miejscowej "tozsamosci" w stopniu wystarczjaacym do tego,
                              by sie dobrze czuc tam, gdzie teraz mieszkacie.
                              Stad ta dziwna, irracjonalna "nostalgia" do Polski.



                              >jedynie nie
                              >chcialbym w PRL II pracowac :)
                              >ale majac kase Polska to piekny kraj :))))

                              Chcialbys zyc w Polsce ale tam nie pracowac? Ale kasy nie masz zbytnio dzis, bo
                              z obawa patrzysz np. na swa emeryture?


                              >Zas zycie w Polsce ze srednia 1900zl miesiecznie jest juz calkiem na
                              >poziomie.

                              Chcialbys zyc "godnie" za 1900 w Polsce?! To bardzo ciekawe...i do baru bys
                              pewnie chcial isc czasami? No ja za piwko ostatnio 15 zlotych placilem w
                              Warszawie, za pociag Gdansk-Wawa w jedna strone ponad 100PLN.
                              A w ogole, to skad Ty tak znasz te polska zywnosc??? Skad wiesz, co oni tam
                              pakuja? gdzie uprawiaja te kapuste i ogorki? Kto to kontroluje w ogole? Kto w
                              ogole kontroluje jakosc miesa i proces produkcji? Uboj? Hodowle ?

                              No to powyzej, to ja jeszcze jakos zdzierzylem, ale tego :

                              >dzis uwazam ze w
                              >PRL II chcalbym mieszkac (standart zycia wyzszy niz ma 90% Amerykanow

                              to juz chyba nie dam rady... bomba z opoznieniem....tu diagnoza jest jasna a
                              kuracja jedna: jedz i przekonaj sie na wlasnej skorze.No bo skoro standard
                              zycia w Polsce jest wyzszy niz ma 90% Amerykanow, to na co czejkasz?
                              Statystycznie sie NA PEWNO zlalapiesz na ten wyzszy standard, wiec dlaczego sie
                              skazujesz na byle jakie zycie ?
                              I popatrz no, jacy ci Polacy glupi- na chama chca do USA, na loterie wyslali
                              101 000 zgloszen, walcza jak lwy o zniesienie wiz a ostatnio to nawet chcieliby
                              wyjezdzac byle gdzie, juz nawet niekoniecznie do USA. Co za glupi narod, nie?


                              • Gość: polonus demagogia ??? IP: 198.138.227.* 05.02.04, 20:14
                                > Jestes absolutnie niereformowalny
                                he he he
                                apropo czego jestem jestem niedoinformowany (oswiec mnie please)?
                                wyjezdzajc do USA bylem, naczytany taniej propagandy proamerykanskiej ktora nie
                                zniosla kontaktu z rzeczywistoscia, ktora jest inna niz Polska (w niektorych
                                aspektach lepsza w niektorych gorsza) ale nie tak rozowa jak sie spodziewalem
                                > nostalgikow...
                                niegdy nie bylem :), zawsze zimny realista, to realizm zycia tu zreformowl moje
                                poglady na temat zarowno USA jak i Polski, i bywalm w Polsce regularnie :)


                                > nigdy nie zalapiecie miejscowej "tozsamosci"
                                uchowal mnie panie Boze od tej plastikowej hipokretycznej mentalnosci, USA dalo
                                mi jedno po raz pierwszy nie wstydze sie ze jestem Polakiem (nadal tez nie
                                jestem dumny), za to im jestem miedzy innymi wdzieczmi, uleczyli mnie z wielu
                                kompleksow :)
                                > Stad ta dziwna, irracjonalna "nostalgia"
                                irracjonalna, dobre sobie ja ci podalem konkretne powody dla ktorych ona jest
                                racjonalna, ty tylko puste frazesy walisz (niedoinformowany, irracjonalny)...

                                > do baru bys pewnie chcial isc czasami
                                widzisz bary i piwo za 15zl nie stanowia dla mnie wartosci ani celu zycia, (to
                                amerykanskie wartosci)

                                > I popatrz no, jacy ci Polacy glupi
                                po pierwsze Polacy jada bo maja pojecie takie jakie maja (tez takie mialem) po
                                drugie jada za chlebem i czesto wracaja, wiekszosc moich znajomych co byla juz
                                wrocila ponad 3/4 z nich!!!! Wszyscy irracjonalni, reszta deklaruje powrot
                                procz jednego ?
                                Za 100k$ mozesz w Polsce kupic bardzo rzeczywista wille, w USA za 216k$ w mojej
                                okolicy mozesz kupic stodole z papieru, to tez irracjonalna obserwacja ?
                                Podeslac ci artykuly (amerykasnkie) ze zywnosc tu jest 10-20 razy bardziej
                                toksyczna niz w Europie ?
                                To tez jest irracjonalne, i fakt ze mozesz tu jesc codziennie ochydny chinese
                                food i pic te siki (zwane tu piwem) jest smieszny dla mnie.

                                Warunki zycia to dom, jedzenie, znajomi dla mnie a nie piwo w barze.
                                • uscitizen Re: demagogia ??? 05.02.04, 20:45
                                  Ano moze i demagogia...
                                  Tylko dlaczego siedzisz w USA?
                                  Dlaczego nie wracasz do Polski?
                                  I prosze bez demagogi: na ogol na to pytanie slysze odpowiedz typu:" Ze
                                  wzgledow osobistych". What a bull shit !!!
                                  Zgodnie z tym co piszesz, dawno juz powinienies korzystac z polskiego raju ,
                                  wsuwac zdrowiutka zywnosc i mieszkac w pieknym domku za 100K.
                                  ( na ktory, nawiasem mowiac, nigdy w zyciu nie dostaniesz kredytu-albo Cie tak
                                  obrypia na %%%, ze go nigdy nie splacisz- wiec musisz najpierw sobie odlozyc
                                  kaske.
                                  No i jeszcze to, ze 100K to 202 srednie polskie miesieczne pensyjki po 1900
                                  zlociszow, a 216K za dom z tektury- na kredy na kilka procent-, to jakies 85
                                  miesiecnych amerykanskich pensyjek)
                                  • Gość: polonus a jednak demagogia IP: 198.138.227.* 05.02.04, 21:36
                                    > Tylko dlaczego siedzisz w USA?
                                    od odpowiedzi na to pytanie zaczalem ta dyskusjie !
                                    na samym poczatku napisalem ze USA to wspanialy kraj aby sie dorobic DOROBIC a
                                    nie zaciekawy aby tu zyc :)
                                    > wzgledow osobistych". What a bull shit !!!
                                    to rzeczywiscie bull
                                    > wsuwac zdrowiutka zywnosc i mieszkac w pieknym domku za 100K
                                    moze jeszcze nie mam 100k, nie pomyslales :) to nawet w USA sporo kasy :)

                                    > No i jeszcze to, ze 100K to 202 srednie polskie miesieczne pensyjki po 1900
                                    > zlociszow, a 216K za dom z tektury- na kredy na kilka procent-, to jakies 85
                                    > miesiecnych amerykanskich pensyjek)
                                    ja nigdzie nie pisalem ze w Polsce jest latwo sie dorobic, wrecz przeciwnie,
                                    polecam emigracje czasowa, co do 85 pesyjek to splacaja te kredyty cale zycie,
                                    aby na starosc miec splacona rudere z papieru do kapitalnego remontu na ktory
                                    ich nie stac (plus cale zycie placa spore podatki od nieruchomosci), zatem
                                    dzieci splacaja kolejna rudere, to czysta ekonomia (system jest perfect, nie
                                    przecze)nie widze tu miejsca dla czlowieka...
                                    Gdybys mnie zapytal co lepsze pracowac, zyc w Polsce czy w USA nie mam
                                    odpowiedzi, ale pracowac w USA potem zyc w Polsce to jest 10-krotne bardziej
                                    atrakcyjne niz pracowac i potem zyc w USA, od tego tez zaczalem dyskusje zatem
                                    zamknelo sie kolko bo sie powtarzam.
                                    A ty jedynie przyznales sie do demagogii co jest cecha polskich i nie tylko
                                    citizenow, nie sa oni w stanie spojrzec platikowo-papierowej prawdzie w oczy :)

                                    Dlaczego jest im tak dobrze bo mieszkaja w najlepszym kraju na swiecie, a
                                    dlaczego jest to najlepszy kraj na swiecie, bo jest.
                                    Widzisz podobienstwo do swoich wypowiedzi :)
                                    • uscitizen Re: a jednak demagogia -no wlasnie 05.02.04, 23:09
                                      Gość portalu: polonus napisał(a):

                                      >
                                      > aby na starosc miec splacona rudere z papieru do kapitalnego remontu na ktory
                                      > ich nie stac (plus cale zycie placa spore podatki od nieruchomosci), zatem
                                      > dzieci splacaja kolejna rudere, to czysta ekonomia (system jest perfect, nie
                                      > przecze)nie widze tu miejsca dla czlowieka...

                                      Zastanawiam sie , gdzie ty mieszkasz? Nebraska? missisipi? W moim rejonie jest
                                      przewaga domow jednorodzinnych zcegly, fakt, ze tu najmarniejszy domek startuje
                                      dzis od 750K, a w niedziele ogladalem ruderke za 2,2 i byla naprawde w zlym
                                      stanie...(cegla)


                                      > Gdybys mnie zapytal co lepsze pracowac, zyc w Polsce czy w USA nie mam
                                      > odpowiedzi, ale pracowac w USA potem zyc w Polsce to jest 10-krotne bardziej
                                      > atrakcyjne niz pracowac i potem zyc w USA, od tego tez zaczalem dyskusje
                                      zatem
                                      > zamknelo sie kolko bo sie powtarzam.

                                      Jak juz bedziesz mial zloty srodek na to, zeby pracowac w USA a potem zyc w
                                      Polsce, to daj przepis. Na pewno wielu rodakow z przyjemnoscia poczyta....
                                      Bo zdajesz sobie chyba sprawe, ze jesli wybierzesz droga Polske na emeryture,
                                      to sie moze kiedys okazac, ze finasowo nie wydolisz przy przyszlych polsko-
                                      europejskich cenach?
                                      Nie wspominajac nawet o bandydtyzmie, ochronie zdrowia, za ktora bedziesz
                                      musial slono placic, pogodzie , ktora dobija w zimie najsilniejszych i paru
                                      innych sprawach.
                                      no, ale nie znam twych planow wiec trudno mi teoretyzowac.


                                      > A ty jedynie przyznales sie do demagogii co jest cecha polskich i nie tylko
                                      > citizenow, nie sa oni w stanie spojrzec platikowo-papierowej prawdzie w
                                      oczy :)

                                      W porownainiu z Toba, to ja jestem demagog na 10 %. Poczytaj troche swoich
                                      postow...oceniac jakosc jedzenia wg oczekiwanej dlugosci zycia mieszkancow? No,
                                      wybacz juz :)
                                      Jesli zas chodzi o budowanie z papieru, to znowu twoja dosc prymitywna
                                      demagogia. Jest to wg mnie ( 6 lat w construction, 3 lata Budownctwa na PP w
                                      Polsce. Jest to doskonala technika. Buduje sie cieplo, lekko i szybko, dla
                                      jednego pokolenia. Dom mozna remontowac albo rozwalic i drugie pokolenie
                                      postawi sobie nowy i tyle. jest to rowniez budownictwo zdrowe, bo buduje sie z
                                      przewaga drewna i nie pakuje sie tam zuzla ani ton betonu i innego syfu jak w
                                      Polsce.
                                      Zreszta, w polsce probowano to zaszczepic(syst. kanadyjski) ale ""nie wyszlo""
                                      jak zwykle, bo probowano kopiowac to na slepo i bez wyobrazni.

                                      >
                                      > Dlaczego jest im tak dobrze bo mieszkaja w najlepszym kraju na swiecie, a
                                      > dlaczego jest to najlepszy kraj na swiecie, bo jest.
                                      > Widzisz podobienstwo do swoich wypowiedzi :)

                                      Prawdzie w oczy spogladam kazdego dnia. Nie slysze nieustannego narzekania jak
                                      w Polsce ( po tygodniu juz tym rzygam) ludzie nie stekaja jak ida do pracy ani
                                      nie stekaja jak pracy nie maja akurat. Nie narzekaja ciagle ze im kasy brak i
                                      wszystko drogie i zle, jak w kochanej polsce.
                                      Jak tego nie dostrzegasz, to jestes slepy i gluchy.
                                      Ni znow- dlaczego nie wyjechales jeszcze do polski? Wijesz sie jak piskosz by
                                      iniknac odpowiedzi. kiedy chcesz wyjechac, ile musisz miec lat i ile kasy, by
                                      podjac ten krok? A moze po prostu nie wiesz????
                                      • lookout Re: a jednak demagogia -no wlasnie 05.02.04, 23:15
                                        panie citizen, gratuluje
                                        widze, ze te dni spedzone na forum USAiKanada daly wyniki :))
                                        wreszcie mowi pan z sensem, sam bym lepiej tego nie powiedzial
                                        a moze caly problem jest z tematem?
                                        kiedy pan mowi o sobie i o innych to wlos sie jezy
                                        natomiast w ostatnich wypowiedziach o USA mozna znalezc duzo sensu
                                        i dobrych obserwacji...

                                        pozdrawiam serdecznie
                                        • uscitizen To calkiem normalne 05.02.04, 23:53
                                          ...ze tobie sie ""wlos na glowie jezy"" gdy ja mowie o sobie.
                                          To zazdrosc.
                                          Normalna cecha, bardzo polska w dodatku.
                                          W koncu nie kazdemu musialo sie udac na emigrcji, tak samo jak nie kazdemu
                                          powodzi sie w Polsce tak jak by sobie tego zyczyl.
                                          To jest OK- jednemu sie udalo i jest zadowolony ze swego zycia , innemu sie nie
                                          udalo i nie jest zadowolony i przeklina swe zycie w zywy kamien, chce wszystko
                                          zmieniac, wracac do Polski etc.
                                          Tak jest dobrze- jest ciekawiej.
                                          Takze pozdrawiam !
                                          • lookout To nie calkiem normalne 06.02.04, 03:25
                                            > To zazdrosc.
                                            > Normalna cecha, bardzo polska w dodatku.

                                            hehe musze cie rozczarowac, do tej pory nie napisales nic co byloby
                                            godne zazdrosci
                                            zastanow sie, dlaczego ktos mialby ci zazdroscic czegos co jest przecietnym
                                            amerykanskim standartem dla ludzi po studiach???
                                            twoje eseje na wlasny temat sa po prostu smieszne i zalosne, takie typowe
                                            przechwalki czlowieczka groszoroba z Greenpoint

                                            duzo ciekawsze byloby gdybys mogl wytlumaczyc
                                            DLACZEGO ci tak bardzo na tym zalezy aby KTOS ci zazdroscil?
                                            a najlepiej ograniczaj sie do pisania o USA,
                                            pisanie na tematy osobisty zawsze sie dla ciebie zle konczy...

                                            pozdrawiam serdecznie :))
                                            • uscitizen Re: To nie calkiem normalne 06.02.04, 14:43
                                              lookout napisał:

                                              > > To zazdrosc.
                                              > > Normalna cecha, bardzo polska w dodatku.
                                              >
                                              > hehe musze cie rozczarowac, do tej pory nie napisales nic co byloby
                                              > godne zazdrosci
                                              > zastanow sie, dlaczego ktos mialby ci zazdroscic czegos co jest przecietnym
                                              > amerykanskim standartem dla ludzi po studiach???


                                              No wlasnie. Ty ich nie skonczyles i nie mozesz sobie tego darowac.

                                              > twoje eseje na wlasny temat sa po prostu smieszne i zalosne, takie typowe
                                              > przechwalki czlowieczka groszoroba z Greenpoint
                                              >
                                              > duzo ciekawsze byloby gdybys mogl wytlumaczyc
                                              > DLACZEGO ci tak bardzo na tym zalezy aby KTOS ci zazdroscil?

                                              A moze TY moglbys MI wytlumaczyc, dlaczego sie do mnie przypierdoliles i nie
                                              mozesz sobie odpuscic?



                                              > a najlepiej ograniczaj sie do pisania o USA,
                                              > pisanie na tematy osobisty zawsze sie dla ciebie zle konczy...
                                              >
                                              > pozdrawiam serdecznie :))
                                              • lookout Re: To nie calkiem normalne 06.02.04, 16:04
                                                uscitizen napisała:

                                                >
                                                > No wlasnie. Ty ich nie skonczyles i nie mozesz sobie tego darowac.
                                                hehe, jak na swoje lata to jestes bardzo 'immature' lub moze po
                                                prostu infantylny


                                                >
                                                > > twoje eseje na wlasny temat sa po prostu smieszne i zalosne, takie typowe
                                                > > przechwalki czlowieczka groszoroba z Greenpoint
                                                > >
                                                > > duzo ciekawsze byloby gdybys mogl wytlumaczyc
                                                > > DLACZEGO ci tak bardzo na tym zalezy aby KTOS ci zazdroscil?
                                                >
                                                > A moze TY moglbys MI wytlumaczyc, dlaczego sie do mnie przypierdoliles i nie
                                                > mozesz sobie odpuscic?
                                                dlatego, ze jestes dla mnie ciekawym przypadkiem, naprawde nie spotykam takich
                                                ciekawych i szczerych ludzi jak ty w realu
                                                no i nie bede ukrywal te pogaduszki wprawiaja mnie w dobry humor,
                                                mam nadzieje, ze ciebie tez :))

                                                serdecznie pozdrawiam

                                                PS
                                                lepiej napisz cos o USA
                                      • Gość: polonus Jackowo ? IP: 198.138.227.* 06.02.04, 17:07
                                        > Zastanawiam sie , gdzie ty mieszkasz? Nebraska? missisipi?
                                        he he he
                                        te stany to przypominaja XIX Polske, nie mieszkam na suburban Philadelphia,
                                        czyli w zurbanizowanym "bogatym" pasie East Coast :)
                                        > przewaga domow jednorodzinnych zcegly
                                        alez pic, stary znam bogatych zydow i nie mieszkaja w cege bo ich nie stac,
                                        maja ogromne stodoly z paieru po 400-500k$, pierwsze cegly to 750k$ a na to
                                        naprawde malo kogo tu stac, nie zciemniaj, troche po USA podrozowalem i jedyna
                                        dzielnice z cegly jaka widzialem to Paciffic Hight w SF, nie byle w Beverly
                                        Hills jeszcze.
                                        90% tego spoleczenstwa to nawet sobie nie zdaje sprawy ze mogloby mieszkac w
                                        cegle (wydaje im sie to jakas krolewska technologia), przechodzisz sam w sobie
                                        z tym sciemnianiem, sam juz nie wierzysz w to co piszesz...
                                        > Polsce, to daj przepis. Na pewno wielu rodakow z przyjemnoscia poczyta.
                                        czytaj uwazniej to przepis znajdziesz..
                                        > to sie moze kiedys okazac, ze finasowo nie wydolisz przy przyszlych polsko-
                                        > europejskich cenach?
                                        jesli ja finansowo w Polsce nie wydole to ty tu z na ulicy skoczczysz, wciaz
                                        Polska jest duzo tansza...
                                        >ochronie zdrowia, za ktora bedziesz
                                        > musial slono placic
                                        juz ci pisalem ze co-pay tu wynosi tyle co prywatny lekarz w Polsce, wiec nie
                                        sceimniaj, pomijam jakosc tutejszych lekarzy z HMO, stary czy ty czytasz co ja
                                        pisze, czy tak cie wyindokrtynowali ze nic nie dotrze ?
                                        >pogodzie
                                        podoga to akurat rzecz obiektywna ja tutejszej nienawidze, nieznosze tych
                                        upalow wilgoci, i ciaglych powodzi, 300 dni slonecznych rocznie tez mnie meczy
                                        >to ja jestem demagog na 10 %.
                                        schlebiasz sobie, na razie to podajesz pseudo-fakty i wypaczasz, to co nie
                                        wygodne ignorujesz, nie odnosicsz sie a potem probujesz odwrocic kota ogonem

                                        Dom mozna remontowac albo rozwalic i drugie pokolenie
                                        > postawi sobie nowy i tyle. jest to rowniez budownictwo zdrowe, bo buduje sie
                                        z
                                        > przewaga drewna i nie pakuje sie tam zuzla ani ton betonu i innego syfu jak w
                                        > Polsce.
                                        zrozumialbym ze taka opinia moze miec hamburger ktory nigdzie nie byl nic nie
                                        widzial nic nie wie, jedynie ze mieszka w najlepsym kraju na swiecie i jest mu
                                        super i wszystko jest super bo jest Amerykanskie ale byly obywatel Polski, alez
                                        ci wyprali, od kiedy ta ich technllogia jest zdrowa i dobra, czy ci na leb
                                        padlo chlopie, ona jest tania w produkcji (niestety juz nie dla obywatela,
                                        ekonimia) bogaci tu w papierowych stodolach nie mieszkaja, i powszechnie
                                        inteligncja zdaje sobie z tego sprawe (widac ze do niej nie nalezysz) ze ten
                                        papier to ekonomia nic wiecej, co do betonu satary to w mojej okolicy
                                        apartament kosztuje w stodole z papieru 800$/miesac a taki z betonu 1200$ a
                                        taki cegly 2000$/na miesiac wiec wstydu sobie oszczedz, bo ich budownictwo jest
                                        ponizej PRL, a dzis w Polsce juz sie z cegly buduje ktora tu jest dla
                                        milionerow, wiec sorry za slownictwo ale przestac pierdolic jak potluczony


                                        > Prawdzie w oczy spogladam kazdego dnia.
                                        ty juz nic nie widzisz tak jestes zindoktrynowany, good for you, bedzie ci
                                        latwiej, jesc tutejsze gowno i mieszkac w stodole do konca zycia
                                        > Nie slysze nieustannego narzekania jak
                                        > w Polsce ( po tygodniu juz tym rzygam)
                                        moi znajomi w Polsce nie nazekaja wszyscy maja dobra prace :)
                                        > Ni znow- dlaczego nie wyjechales jeszcze do polski? Wijesz sie jak piskosz by
                                        > iniknac odpowiedzi.
                                        nie che mi sie wierzyc ze tu dobrze zarabiasz, tepy jestes strasznie kto cie
                                        zatrudnia , mas metalnosc typowego tepaka Amerykanskiego, tutejsz inteligencja
                                        jest o wiele bardziej swiadoma, odpwiedz na to pytanie umiescilem juz pare razy
                                        bo nie mam jeszcze potzrebnej kasy, dociera ?
                                        USA to super kraj aby sie dorobic, a fatalny aby zyc, dociera, czego w tym nie
                                        rozumiesz ? A moze rozumiesz ale boisz sie to sam przed soba przyznac ?
                                        ile musisz miec lat i ile kasy, by
                                        > podjac ten krok? A moze po prostu nie wiesz????
                                        a na to pytanie ci nie odpowiem brudzia nie pilismy :)

                                        Coz mi sie wydaje ze jestes z jackowa Chicago bo masz te same durne argumenty
                                        oni tez wszyscy udaja ze wielki sukces osiagneli...
                                        • uscitizen Re: Jackowo ? 06.02.04, 17:38
                                          Piszesz, gadasz pod kolejnymi nickami jak wariat po wodce i po co to?
                                          Smutasem i bidokiem zostaniesz do koca swych dni, zapatrzony w mglisty image
                                          lepszego jutra w nieosiagalnej juz nigdy dla ciebie i wyidealizowanej
                                          wymarzonej Polsce. Zostaniesz tu na zawsze codziennie klnac swoj los i drzac,
                                          czy ci HMO pokryje leczenie psychiatryczne dla ubogich.
                                          Adios, popatrz na moja koncowa rade dla ciebie pod twym nickiem" Lookout"

                                          PS
                                          Nie nie mieszkam w dzielnicy nedzy jak ty. Mieszkam na FH, Queens

                                          www.hotcakes.net/travel/Forest%20Hills/diary.html
                                          Zeskroluj sobie do A" Photo Tour of the Gardens"

                                          i poklikaj na to niebieskie, to linki, tylko zaloz sloneczne okulary zeby cie
                                          ta cegla nie oslepila czasami.
                                          A teraz:
                                          W pociag i sio do papierowego apartamentu za 2000 na miesiac

                                          www.hotcakes.net/travel/Forest%20Hills/station.html
                                          • lookout Re: Jackowo ? 06.02.04, 18:23
                                            > Adios, popatrz na moja koncowa rade dla ciebie pod twym nickiem" Lookout"
                                            hehe, widze, ze wchodzimy w kolejna faze naszych pogaduszek
                                            "mania przesladowcza wsrod emigrantow ze wschodniej europy"
                                            ach ty niewdzieczny niedowiarku,
                                            czyzbys juz zapomnial, ze ja jestem z pln Californi? :))

                                            serdecznie pozdrawiam

                                            PS
                                            sluchaj, a moze zrob sobie przerwe z tym internetem
                                            zaczynam sie o ciebie martwic :(
                                          • Gość: polonus a jednak green point IP: 198.138.227.* 06.02.04, 19:21
                                            > Piszesz, gadasz pod kolejnymi nickami
                                            znow jakis bzdet bez pokrycia i nie na temat, nie jestes w stanie sie
                                            ustosunkowac do niczego ci pisze wiec kombinujesz jak kon pod gore ?????
                                            > jak wariat po wodce i po co to?
                                            nie pije :)) twoj eprymiywne odpowiedzi do lookout utwierdzaja mnie co do
                                            jackowa lub green point
                                            ty rozumiem tak musisz aby plastikowo-papierowa rzeczywistosc stala sie
                                            strawniejsza :)
                                            >Zostaniesz tu na zawsze codziennie klnac swoj los i drzac
                                            a to biedaku juz twoj los, ja tu nie zostane, a ty zostaniesz i bedzisz do
                                            konca swojej "nedznej" egzystencji wierzyl ze osiagnales "sukces" nawet jak cie
                                            chorobsta po latach toksycznej zywnosci dopadna i stracisz wszytko na leczenie
                                            he he he he

                                            widze ze trafilem w czuly punkt bo coraz mniej merytoryki od ciebie bije
                                            platasz sie wijesz jak wegorz,

                                            podsumuje jestes typowy przyslowiowy citizen

                                            po tym co piszesz wycofuje moje uznanie ktore przedwczesnie wyrazilem i skladam
                                            wyrazy wspolczucia z powodu kurczacego sie swiatopogladu :( i zaniku zdolnosci
                                            widzenia rzeczywistosci, ale jak powiedzial moja kumpla (tez citizen) to jedyny
                                            sposob aby tu zyc i byc szczesliwym. A i wez przyklad z prawdziwych z
                                            Amerykanow nie jezdzij za duzo po swiecie. Na wakacje do NJ, obowiazkowo :)
                        • azbest3 Re: no to nalezysz do jednostek - niezupelnie tak. 05.02.04, 20:46

                          Witaj,
                          z tym smutnym 90% to duza niescislosc. I nie nieliczne jednostki.
                          Tak jak ja, wygodnie, zyje tutaj duzo Polakow. To w duzej wiekszosci
                          norma.
                          Nie masz racji porownujac poziom Polakow zyjacych w Europie i w Stanach.
                          Stany sa ciagle najsilniejszym magnesem dla emigrantow.
                          Latwo zauwazyc dlaczego.
                          Tobie tez zycze powodzenia,
                          azbest.
            • h.goetz Pytanko 04.02.04, 16:07
              Gość portalu: polonus napisał(a):

              > > Polakow przebywajacych w USA dzielimy na dwie kategorie. Polonie czyli
              > stalych
              > > legalnych mieszkancow oraz nielegalnych. Mamy wiec Polonie i nielegalnych.
              >
              > bardzo to uprosciles tych stalych musisz jeszcze podzielic na owywateli, GC i
              > tych na wizach pracowniczych, te grupy sie bardzo pomiedzy soba roznia w
              > swiatopogladzie zachowaniu.


              Jaka jest zasadznicza roznica w swiatopogladzie i zachowaniu pomiedzy
              posiadaczem GC i obywatelem?


              Osobiscie uwazam ze obywatele polskiego pochodzenia
              >
              > sa bardziej amerykanscy niz amerykanie (kompleks Warszawiaka z prowincji)
              > wiecej juz nie musze dodawac chyba. Maja te 3 grupy tylko jedna ceche wspolna
              > nielegalni nie sa dla nich zadnych zagrozeniem czy konkurencja.
              > Wystepuje natomiast wile cech wspolnych pomiedzy obywatelami i nielegalnymi,
              > miedzy innymi dziki nieokielznany SLEPY zachwyt nad USA :)
              • soup_nazi Re: Pytanko 04.02.04, 18:36
                h.goetz napisał:

                > Jaka jest zasadznicza roznica w swiatopogladzie i zachowaniu pomiedzy
                > posiadaczem GC i obywatelem?

                Nie ma zadnej, dlatego tego nie uwzglednilem, a on jest formalista. Jesli
                chodzi o tych na wizach pracowniczych, to jest to grupa fantomatyczna. Albo im
                sie skoncza wizy i pojada precz albo sobie zdolaja zalatwic GC i zostana.

                --
                Soup Nazi - the artist formerly known as Zlosliwe Bydle
        • uscitizen Dowcip tygodnia 04.02.04, 00:31
          Gość portalu: misiek napisał(a):

          > oj zeby takich ludzi bylo wiecej wsrod polonii w usa ,pozdro...

          He, he ...on Cie ""zaprasza"" do USA, bo sam mieszka nielegalnie w Kanadzie.
          Stad taki ""hojny", kolejny polski cwany, zawistny polski szczurek.
          To tak, jakbym ja Ciebie zaprosil do obrobienia mojego domu, ale podalbym Ci
          adres sasiada :)
      • Gość: M. Re: tylko do USA :) IP: *.delta.furrynet.org 04.02.04, 14:17
        "Socjolog prof. Kazimierz Krzysztofek (Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej)
        uspokaja, że te wypowiedzi studentów to na razie deklaracje: - Nie wiadomo,
        jak się w rzeczywistości zachowają po skończeniu studiów.
        Czy Pan Socjolog prof. K.Krzysztofek zdaje sobie sprawe z obecnej sytuacji,
        ktora teraz panuje??? Bedac na pewnej pozycji z tytulem prof.(studia zaczete w
        czasach gdzie studiowanie bylo czyms niemal ekstremalnym dla zwyklego "szaraka"
        w okresie powojennym- nieliczni wiec posiadali "mgr" przed nazwiskiem) sytuacja
        wyglada zupelnie inaczej. Nie, absolutnie, nie winie Pana za to, ale prosze
        spojrzec na to oczami studenta- studenta, ktory odbiera Polske jako pole do
        bitwy, jednak zwyciezcą nie jest ten najlepszy, ale ten z pieniądzem i
        znajomosciami! Czy wie Pan co student teraz przechodzi bedac poniewieranym
        proszac sie o stypendium socjalne, ktore i tak przyznawane jest
        wg "uczelnianego widzimisie" badz z wyboru???- to smieszne slyszac slowa w
        dziekanacie: "przykro nam, ale zabraklo Pani/Panu 2 złotych do otrzymania
        stypendium socjalnego"- mnie to osobiscie nie dotyczy, ale serce sie kraja, ze
        Profesorzy korzystaja z budzetu uczelni aby wyjechac do egzotycznych krajow, bo
        akurat tam zwolano jakies sympozjum tudziez odbedzie sie tam jeden z wykladow,
        a studentowi zabraklo 2 złotych!!!
        Absolwentow z tytulem mgr jest obecnie niezliczenie wiele, kazdy uwaza niemal
        za mus pojscie na studia, bo zostanie "w tyle"... Czy jednak warto?!- czy warto
        po wielu wysilkach pisac barwne CV (zamieszczajac adnotacje o posiadanym mgr,
        znajomosciach jezykow obcych, zdobytych doswiadczeniach, komputer w jednym
        paluszku, wiele pokonczonych kursow (wg wlasnych zaiteresowan) itp.) i
        skladajac je do pawilonu handlowego w jednym z hipermarketow??? Badz jesli
        takiej opcji nie ma to pisac ogloszenie do gazety lokalnej o tresci: "mgr
        psychologii, biegla znajomosc j.ang., j.niem., komputer, doświdczenia, prawo
        jazdy kat.B (lub wiecej), kursy, itd. -ZAOPIEKUJE SIE DZIECKIEM" ?!- halo,
        chyba nie zmierzamy w dobra strone wiec czemu sie dziwic szukajacych ucieczki?!
        To pokolenie jest
        sfrustrowane sytuacją na rynku pracy, tym, że nawet dobre wykształcenie nie
        daje gwarancji na ułożenie przyszłości"
        -a daje????- odpowiedz jest jednoznaczna- prosze sprawdzic ranking bezrobocia w
        Polsce (ah, polecam takze podzwonic po ogloszeniach w sprawie pracy podajac sie
        jako student- czyzby zarobek nie przekraczal 500zł???- gdzie pomoce naukowe
        stanowia 3/4 calosci z pansji!).
        Coz, chyba lepiej byc dziadem,ale honorowym...- znac swoja wartosc. Wartosc...-
        aczkolwiek ktoz ja dostrzega w obecnych czasach.
        "Nie wiadomo,
        jak się w rzeczywistości zachowają po skończeniu studiów."
        Jak?- powiem krotko: dzieki Bogu, ze wprowadzono w Polsce takie programy jak
        Internship, wyjazdy na wize H1B, H2B...
        Wypowiadajac sie na temat nielegalnej pracy- coz, jestem obywatelka Polski i
        wiem z wlasnej autopsji jaki trud nalezy wniesc aby wyjechac do USA. Praca byla
        legalna. Jesli jednak chodzi o nielegalna mozliwosc pracy to stoje "murem" za
        wczesniej juz uzgodniona praca u znajomego amerykanskiego pracodawcy, ktory
        jest swiadom sytuacji (jak to Pan Profesor pieknie okreslil) "Sfrustrowanych"
        studentow polskich- nie mozemy sie oszukiwac: nie kazdego stac na wyjazd za
        niemal 10 tys. PLN :(!- ale fakt, ze kwota sie ta zwraca po 2 miesiacach pracy
        ( a pozostale 2 miesiace daja "wlasny grosz") nie jest zadowalajaca?- Panie
        Profesorze, czy spostrzega Pan w tym iskierke, ktora widzi kazdy ze studentow??!
        Hm, wiem, ze zniesienie wiz byloby duzym ulatwieniem, ale niestety NIE POPIERAM
        tej kwestii... Owszem, czasem jest niestosownym fakt odmowy wizy tlumaczac: "no
        bo nie", badz, ze "nie tym razem"(?!), ale to jest selekcja naturalna- zyjemy w
        koncu w buszu, w ktorym liczy sie przetrwanie jakimkolwiek kosztem, a to, ze
        nasz Rzad zszedl z drzewa na ziemie (choc to jeszcze nie jego pora z przyczyn
        niedorozwoju i niedostatecznego poziomu inteligencji!!!) nie jest niczyja wina!-
        a moze zaproponujmy wybor- na stanowiska rzadowe osoby, glosujac poprzez SMS?!-
        przeciez emisje z obrad niedaleko odbiegaja od programu "Idol" w polaczeniu z
        programem "Śmiechu warte"!!!
        Miejmy pretensje jedynie do wladz naszej "Kochanej Ojczyzny" a my, studenci,
        sluchajmy wlasnego rozsadku a nie jakis tam wypowiedzi osob, ktore zdobyly
        pozycje za czasow Gierka oczywiscie nie ujmujac poziomowi IQ...
        Probujcie wyjezdzac i pracowac w USA legalnie a na pewno zostanie Wam to
        wynagrodzone...
        Panie Profesorze...- oszczedzmy takich komentarzy, prosze.
            • azbest3 Re: Absolutnie tylko do USA :))). 06.02.04, 04:31

              Witam,
              milo mi niezaleznie od wyczuwalnego akcentu sarkazmu.
              Kazdy z nas ma demokratycznie jedno zycie.
              Ja dwa razy probowalem na moim malym odcinku "dzwignac"
              gospodarke. Bylo to ponad moje sily. Dalem sobie nichetnie spokoj.
              Teraz juz beze mnie. Serdecznie pieprze obecny polski uklad.

              Chce zyc normalnie. I tak zyje.
              Masz oczywiscie prawo do swoich opinii. I ja mam.
              Absolutnie Ciebie nie chce przekonac. Wyarzam tylko swoje zadowolenie
              z unormowania mojego zycia w Stanach.
              Ty piszesz o plastyku, ja moge sobie pozwolic na bawelne.
              Udalo mi sie probowac dwukrotnie podnosic polska gospodarke bez
              nabawienia sie przepukliny.
              I tego Tobie serdecznie zycze,
              azbest.
      • Gość: usa hej debilki IP: *.client.comcast.net 08.02.04, 08:24
        problem jeczacych emigrantow polega na tym ze wyjezdzaja tylko i wylacznie po
        pieniadze, z ktorymi to roznie bywa. Prawdziwy emigrant to ten ktory
        znienawidzil swoich ziomkow, w tym wypadku przepitych pokomunistycznych
        polglowkow i postanowil poszukac miejsca na tej planecie gdzie nie musi z
        czerwonym bydlem miec do czynienia. I pieniadze nie maja tu nic do czynienia.
        Jesli emigrujecie tylko i wylacznie ze wzgledow finansowych to bedziecie bardzo
        nieszczesliwi na emigracji, przynajmniej wiekszosc z was.
        • Gość: polonus Re: hej debilki ????? IP: 198.138.227.* 09.02.04, 15:24
          nie jest to takie proste jak piszesz, ja naprawde wyjezdzalem nie tylko z
          powodow finansowych mialem dosc naszej chorej spolecznosci i rzeczywistosci,
          niestety USA to tez nie jest zdrowy kraj (jak sie dobrze przyjrzysz tam nic po
          za kasa nie ma, a ludzie sa tez chorzy tylko inaczej), i to pociaga za soba
          koniecznosc weryfikacji polskiej rzeczywistosci...
          • czarnucha Re: hej debilki ????? 09.02.04, 15:57
            Gość portalu: polonus napisał(a):

            > nie jest to takie proste jak piszesz, ja naprawde wyjezdzalem nie tylko z
            > powodow finansowych mialem dosc naszej chorej spolecznosci i rzeczywistosci

            Na szczescie polska rzeczywistosc jest juz zdrowsza dzis.
            Po 15 latach pozytywnych przemian nie ma w ogole porownania z komuna.
            Oczywiscie, isnieje korupcja, bandytyzm osiagnal szczyty , po wejsciu do UE
            ceny prawie dorownaja tym na zachodzie Europy przy zarobkach pieciokrotnie
            nizszych,obszary biedy osiagnely niespotykane rozmiary, ale najwazniejsze, ze
            wszystko jest na dobrej drodze. Kwestia czasu- w koncy Rzym tez nie powstal w
            jeden dzien.
            Za 30-40 lat Polska bedzie sercem Europy !

            ,
            > niestety USA to tez nie jest zdrowy kraj


            Jasne ze nie. W porownianiu z Europa USA zawsze beda gorszym miejscem do zycia.


            (jak sie dobrze przyjrzysz tam nic po
            > za kasa nie ma,

            I to jest glowna roznica miedzy Polska a USA ! Bardzo dobra uwaga !
            Ja bym to ujela tak: W USA nic nie ma p o z a kasa, w Polsce jest wszystko
            o p r o c z kasy.

            a ludzie sa tez chorzy tylko inaczej)

            Polskie spoleczenstwo jest generalnie zdrowsze i zmienia sie na lepsze.
            Oczywiscie, mowi sie o korupcji- ale to wcale nie jet tragedia. Bierze kazdy i
            to stalo sie norma, ale zalatwic mozna wszystko, za kase oczywiscie. Z innych
            wartych wymieniena wad ( beda zmainy na lepsze) to ogromna ilosc bandytow,
            narkomanow, zlodziei,bezrobotnych,studentow, ktorzy bezrobotnymi beda,
            calkowiecie skorumpowanych i zepsutych politykow. To jednak kwestia czasu- i tu
            sie zmiena.

            , i to pociaga za soba
            > koniecznosc weryfikacji polskiej rzeczywistosci...

            Jesli zamieszkasz w Polsce, to prawdopodobnie nic juz weryfikowac ponownie nie
            bedziesz. Uwazam, ze kazdy kto wroci z takich Stanow do Polski, bedziesz
            zadowolony.
              • Gość: polonus stuknij sie mocno, w ten pusty leb IP: 198.138.227.* 10.02.04, 21:03
                > Dopoki kler bedzie mial tak wiele do powiedzenia wszystko na nic.
                to ciekawe ze tak ci "kler" przeszkadza, za duzo NIE sie naczytala ?
                A nie przeszkadzaja ci swienie pokoju Urbana, ktore niszcza kazda wartosc,
                klamia, wypaczaja, i co w zamian ci daja, jakie wartosci promuja ?

                Rozumie ze raza cie "czarni" mowia rzeczy niewygodne sa tacy nienowoczesni i
                nie moga nowego libaralno-lewakowego stylu zycia przyswoic, coz za ciemnota
                nieprawdaz ?
                Rozumiem ze palasz miloscia do czerwonych (pamitaj ze to oni nie ten "zly" kler
                sa u koryta, to oni maja cos do powiedzenia, sa odpowiedzialni za stan kraju,
                to oni kradna, robia afery, walcza z wolnym dziennikarstwem, malwersuja
                miliony). Coz ci ten kler zrobil?
            • Gość: polonus Re: hej debilki ????? IP: 198.138.227.* 10.02.04, 20:55
              > Na szczescie polska rzeczywistosc jest juz zdrowsza dzis.
              tak uwazasz, a rosnaca przestepczosc, afera za afera, postepujaca integracja
              mafii pruszkoweskiej z mafia rzadzaca?
              >nie ma w ogole porownania z komuna
              to fakt za dzisiejsza komuny kraj wyglada ciut lepiej, ale przestepczosc jest o
              wiele wyzsza i jest mniej hipokryzji kiedys krali po cichu dzis jawnie :)
              (wystarczy poczytac polska prase w internecie, wlos sie jezy)
              > i zmienia sie na lepsze.
              naprawde tak uwazasz ??????
              Abys miala racje zycze tego tobie sobie i innym.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka