Dodaj do ulubionych

wypożyczalnie samochodów

IP: *.acn.waw.pl 01.12.11, 21:00
Z jakiej wypożyczalni korzystacie w USA ? Jakie bierzecie ubezpieczenie ? Czy pełne ze zniesieniem udziału własnego czy tylko podstawowe oferowane przez wypożyczalnie ?

Co sadzicie o firmie posredniczącej TRAVELJISAW ? Jakie są wady i zalety korzystania z firmy pośredniczącej ?

Czy są jakieś inne firmy pośredniczące ?
Obserwuj wątek
    • Gość: frequentflyer Re: wypożyczalnie samochodów IP: *.public.twinsnet.pl 02.12.11, 10:57
      jest jeszcze easycar.com
      działa jak traveljigsaw.pl czy cartrawler.com - zaletą jest cena niższa o 1/3 od ceny u Avisa czy Hertza (choć sam samochód może być własnie od Avisa czy Alamo) przy pełnym ubezpieczeniu (zresztą innej opcji niż z pełnym ubezpieczeniem u nich nie ma). Płacisz kartą z góry, drukujesz wałczer i nim "płacisz" w wypożyczalni na lotnisku. wad wielkich nie widzę, poza tym, że akurat w USA przy wydaniu samochodu każą dopłacić w gotówce za pełny bak, co oznacza że starasz się oddać samochód bez zbędnego grama benzyny, wyjeździć ją do dna, a to może się skończyć dość zabawnie.
    • jorn Re: wypożyczalnie samochodów 02.12.11, 15:20
      Za każdym razem sprawdzam wszystkie oferty i wybieram najkorzystniejszą.

      Nie wykupuję zniesienia udziału własnego, ale ja wypożyczam zwykle na kilka tygodni, więc ta dopłata wychodzi dość drogo, a przecież prawdopodobieństwo, że coś się stanie nie jest duże.

      Traveljigsaw – korzystałem tylko raz, ale nie w USA. Było tragicznie, ale to raczej z winy firmy faktycznie wypożyczającej samochód (Europcar). Obecnie czekam na rozpatrzenie reklamacji.

      Inne firmy brokerskie, jakie znam: www.eautoeurope.pl, www.ebookers.com (nie ma wersji polskiej, ale są inne z koncówkami krajowymi, np. .ie czy .be), www.expedia.com (jw.).

      Pozdrawiam

      --
      Jorn van der Ar
      ---------------------------
      Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru.
    • grodek75 Re: wypożyczalnie samochodów 02.12.11, 22:25
      Mnie najbardziej przypasował National.
      Ceny OK, obsługa też.
      Auto nowe, ale w sieciówkach to standart.
      Wziąłem pełne ubezpieczenie, na lotnisku wcisnęli mi jeszcze coś extra za 50 USD/2tygodnie.
      Nauczony doświadczeniami z polskimi wypożyczalniami nie zamówiłem uzupełnienia paliwa przez wypożyczalnie po zdaniu auta i to był błąd. Ich stawka za galon była niższa nawet niż na stacjach 7Eleven.
      Innym razem wziąłem auto z Enterprise i już nie byłem tak zadowolony (choć z tego co wiem Enterprise i National to teraz jedna grupa). Samochód miał ponad rok i widać było, że swoje przeszedł, a co więcej gdy znalazłem mandat za wycieraczką okazalo się, że nie miał ważnego badania technicznego.

      --------------------------------------------------------------
      www.panoramio.com/user/2266955
      my.flightmemory.com/image/grodek75.gif
      • Gość: ben franklin Car rental companies IP: *.phil.east.verizon.net 03.12.11, 02:49

        Uzupelnie post Grodka: National, Enterprise i Alamo to jedna grupa ktorej
        wlascicielem jest Enterprise Holding. Oplata za pelny bak paliwa jest tylko
        opcja a nie koniecznoscia. Z reguly nie jest to korzystna opcja. Taniej kosztuje
        uzupelnienie paliwa do poziomu takiego jaki byl w samochodzie przy wynajmie.
        W moim miescie Enterprise ma najnizsze ceny i nowe samochody.
        • grodek75 Re: Car rental companies 03.12.11, 09:47
          Może kiepsko trafiłem z tym Enterprise ze względu na fakt iż to było w NYC.
          A tam samochody są "zmęczone życiem" przez sam fakt funkcjonowania w tym mieście ;)
          Co nie zmienia faktu, że wydanie klientowi auta bez badań technicznych nie wygląda dobrze.
          Ale zakładam, że to był jakiś wypadek przy pracy. Zresztą później zachowali się bez zarzutu, bo oczywiście wzięli mandat na siebie, przesłali mailem potwierdzenie zalatwienia sprawy w urzędzie i jeszcze bardzo mnie przepraszali.
          Co do paliwa to może miałem taki fart, że w wypożyczalni było taniej.
          To zresztą było na Florydzie, a tam biznes wypożyczania samochodów ma taką skalę, że w sumie chyba rządzi się nieco innymi prawami.
          Tak czy owak - polecam Nationala, bo mają bardzo przejrzystą ofertę i dobry system obsługi klienta.

          --
          --------------------------------------------------------------
          www.panoramio.com/user/2266955
          my.flightmemory.com/image/grodek75.gif
            • grodek75 Re: Car rental companies 03.12.11, 20:21
              Gość portalu: asbierzeraz napisał(a):
              Nie wydaje mi sie, ze trafiles kiepsko.
              Po prostu NYC jest drogi i za podobna cene co np. na Florydzie moga tylko to do zaoferowania.


              Blisko 100USD/dobę to chyba nie jest mało?
              Ale tak jak pisałem powyżej - uznaję to za wypadek przy pracy, w sumie poza chwilą nerwów po znalezieniu za wycieraczką mandatu nic niemiłego mnie nie spotkało. A że auto było poobijane? Trudno, przecież go nie kupowałem. Wpis powyżej to było jedynie stwierdzenie faktu, a nie jakieś żale. Wiadomo, że metropolia niesie za sobą pewne konsekwencje.

              --------------------------------------------------------------
              www.panoramio.com/user/2266955
              my.flightmemory.com/image/grodek75.gif
          • Gość: ben franklin Re: Car rental companies IP: *.phil.east.verizon.net 03.12.11, 19:43

            Dla mieszkajacych w Stanach i odpowiadajacych na pytania dotyczace wypozyczania
            samochodow w Stanach co najmniej dziwnym i przestraszonym zwyczajem jest
            korzystanie z uslug posrednika przy wynajmie samochodu. Tak jak juz ktos wyzej
            wspomnial wypozyczenie samochodu w Stanach jest sprawa dziecinnie prosta.
            Europejski zwyczaj rozgladania sie za posrednikiem komplikuje tylko sprawe.
            W Stanach nie ma "musu" placenia za caly bak. W Stanach generalnie nie ma
            zadnego europejskiego "musu". I ceny prawie wszystkiego sa nizsze. Dlatego nie
            dasaj sie i nie nadymaj zalujac, ze nie wyjasniasz sprawy jasniej. Na pewno nie
            jestesmy mniej madrzy niz Ty. A na pewno bardziej doswiadczeni w sprawach
            podrozy po Stanach. Rozumiem Twoj tekst pisany ale niekoniecznie uwazam
            Twoje wyjasnienie za jedyne sluszne. Get over it. Bez wszystkowiedzacego
            zniecierpliwienia.

            Moja rada dla pytajacego o wypozyczanie samochodu w Stanach to robienie
            rezerwacji juz tu na miejscu. W ciagu dziesieciu minut podczas dostepu do
            internetu mozna spokojnie znalezc konkurencyjne ceny. A przy kontuarze
            wypozyczalni samo narzekanie na pogode (slonce/deszcze/zachmurzenie)
            da dodatkowe 10% rabatu.
          • grodek75 Re: Car rental companies 03.12.11, 20:27
            Gość portalu: frequentflyer napisał(a):
            opłata za bak nie jest opcją a musikiem gdy rezerwujesz przez brokera - a warto by oszczędzić 30-40%. Opcją jest jak rezerwujesz w danej sieci. napisałem to wyżej najprościej jak potrafię, widać trzeba było jeszcze prościej.


            Nigdy nie rezerwuję nic przez brokerów. Taką mam zasadę.
            Zarówno bilety lotnicze, hotele i samochody zawsze rezerwuję bezpośrednio na stronach danych firm. I nigdy się nie przejechałem. Co więcej wcale nie płacę więcej.
            To tylko kwestia załatwienia pewnych spraw w odpowiednim momencie jak napisał ben.
            On akurat tu proponuje ostatni moment, ja preferuję "first minute" przy organizowaniu wyjazdów prywatnych. Mam wtedy dużo czasu na porównanie ofert, a samo przygotowywanie sprawia mi dodatkowo frajdę.
            Zresztą Twój wpis o obowiązkowym uzupełnieniu zbiornika przy rezerwacji przez brokera dowodzi tego jak wiele haczyków takie oferty mają. Oczywiście nie trzeba z tego korzystać, ale ja nie po to jadę na urlop by co chwila zastanawiać się czy i gdzie ktoś mnie może orżnąć.

            --
            --------------------------------------------------------------
            www.panoramio.com/user/2266955
            my.flightmemory.com/image/grodek75.gif
            • Gość: frequentflyer Re: Car rental companies IP: *.dynamic.chello.pl 03.12.11, 21:25
              ja wiem, że wynajęcie jest dziecinnie proste, tylko że tam gdzie wy płacicie dwadzieściakilka baksów za dzień, od nas ci sami wypożyczacze chcą sześćdziesięciu i więcej - nie przez jakąkolwiek dyskryminację ani przez nieudolność po naszej stronie, tylko przez ubezpieczenie - wam pokrywa to albo emitent karty kredytowej albo korzystacie z ubezpieczenia własnego samochodu a nam próbują je sprzedać po chorej cenie. Broker nie jest po to by móc wypożyczyć samochód a by zrobić to znacząco taniej (on wykupuje hurtem tysiące samochodo-dni wynajmu w sieciowych wypożyczalniach), zaś z bakiem chodzi o to, że masz najem opłacony z góry, zostawiasz w Alamo wydrukowany w domu voucher, i nawet nie biorą chyba odcisku twojej karty kredytowej, więc się tak zabezpieczają na wypadek gdybyś oddał z pustym bakiem i powiedział sorry, i'm outa money. A ponieważ o radę pyta ktoś z europy, wydaje mi się że moje rady są jednak przydatniejsze niż wasze w tym przypadku - korzystanie przez was z brokera ewidentnie nie miałoby sensu bo jak pisałem, oferują tylko opcję z pełnym ubezpieczeniem, która jest droższa od wersji z której korzystacie wy.
              • grodek75 Re: Car rental companies 05.12.11, 22:04
                Kolego, ale ja mieszkam w Polsce.
                Moją kartę wydał Multibank i działa ona tak samo jak Twoja.
                Nie wiem z czym miałeś problem przy rezerwacji, ale ja wszedłem na www.nationalcar.com wybrałem odpowiednie parametry i zarezerwowałem auto. Nawet numeru karty ode mnie nie chcieli (sam się zdziwiłem). W Miami podszedłem do stanowiska National, dałem wydrukowaną rezerwację, kartę kredytową, prawo jazdy, dostałem umowę najmu, podpisałem ją i poszedłem po auto do garażu. Gdy je zdawałem zapomniałem nalać paliwa przed lotniskiem (fakt że od tankowania wypaliłem nieduzo, tyle co z Clearwater Beach do Tampy). Gośc z wypożyczalni rzucił okiem na licznik, powiedział "2 gallons, OK?", dobił mi je do rachunku i zakończyliśmy sprawę.
                Tak więc nie wiem w czym problem?
                Innym razem płaciłem firmową American Express (przydaje się na wyjazdy do USA, jest rozliczany w USD) i było dokładnie tak samo.
                Karta jest kartą, niezależnie od kraju wydania.
                --------------------------------------------------------------
                www.panoramio.com/user/2266955
                my.flightmemory.com/image/grodek75.gif
    • Gość: patryg1 Re: wypożyczalnie samochodów IP: *.home.aster.pl 04.12.11, 00:22
      Korzystałem z traveljigsaw.pl w tym roku w czerwcu. Wypożyczałem samochód na 14 dni w LA na LAX i tam też samochód oddawałem. Wybrałem samochód klasy ekonomicznej Chevrolet Aveo. Traveljigsaw zapewnił wszystkie podstawowe ubezpieczenia czyli te CDW i L(coś tam nie pamiętam reszty tego skrótu). Miałem też mieć GPS i bak paliwa. Sama rezerwacja i obsługa w Polsce była ok. Samochód miałem w dollarze. Zapłaciłem w Polsce tyle ile było na stronie i pojechałem do USA. Tam na lotnisku gościu o nic mnie pytał (czekałem na pytania bo naczytałem się że lubią tam wciskać różne niepotrzebne rzeczy) i podał mi maszynkę gdzie miałem się podpisać. Po kilkunastu godzinach lotu i podekscytowaniu że jestem w USA (tak wiem to śmieszne) nie chciało mi się czytać co też tam podpisuję. Pobieżnie przeleciałem to co tam było. Była tam kwota około 300$. Pomyślałem że to ten depozyt co to niby biorą. Se pomyślałem, jest ok. Podpisałem i w drogę. Rzeczywiście te około 300$ mi zablokowali na karcie.

      W przeciągu dwóch tygodniu musialem dwa razy wymienić samochód przez awarię. Nie były to na szczęście usterki takie, że samochód mi stanął i nie mogłem jechać, ale spowodowały komplikacje i pewne miejsca musiałem opuścić. Z wymianą zawsze nie było problemów i zawsze wszystko było ok. Po 14 dniach samochód zdałem w nienaruszonym stanie i wróciłem do Polski. Jakież było moje zdziwienie gdy się okazało że dollar te 300$ mi ściągnął z karty. Do tej pory nie wiem za co. Podejrzewam że w LA wcisnął mi gościu pod nos jakieś niepotrzebne rzeczy, a ja myśląc że to ten depozyt. Zgodziłem się na to... Odpuściłem, nie chciało mi się słać pism i wyjaśniać sprawy. Wycieczka była super i nie chciałem sobie psuć wspomnień, zwłaszcza że najprawdopodobniej sam dałem tyłka na miejscu. Także uważaj co podpisujesz na miejscu.
      • Gość: rental Re: wypożyczalnie samochodów IP: *.cluster-h.websense.net 04.12.11, 04:28

        Mialem podobna sytuacje. Zablokowano mi 400 dolcow i po zwrocie samochodu
        nie odblokowano. Po trzech tygodniach wisialo to jako obciazenie. Zadzwonilem
        i zwrocono mi kase. Facet wyjasnil, ze trzeba tego pilnowac poniewaz nie zawsze
        agent to zrobi. Skoro przedplaciles to nie powinno byc zadnych innych kosztow
        bez Twojej wiedzy. Ja bym zadzwonil tam skad masz rachunek.
      • riviera_maya Re: wypożyczalnie samochodów 05.12.11, 16:21
        Ja naprawde nie rozumiem po kiego grzyba dajecie zarabiac wypozyczalniom samochodow na GPSach. Wypozyczenie GPSa kosztuje ok 10-12 USD/dzien plus tax co przy 14 dniach daje zupelnie niezla sumke. Tymczasem mozna sobie kupic nowe urzadzenie o polowe taniej:
        www.amazon.com/dp/B001VEJEGK (to oczywiscie pierwszy z brzegu, pewnie mozna jeszcze taniej). Nawet przed podroza zamowiony do PL wyjdzie duzo taniej. Poza tym nastepnym razem w USA bedzie jak znalazl.
        Oczywiscie jesli juz macie GPSa w PL to wystarczy do niego dokupic odpowiednia mape.

        Ja uwazam, ze w USA GPS jest zbedny (poza bardzo specyficznymi przypadkami) i wszedzie mozna bez niego trafic ale to juz jak kto woli.

        Pozdrawiam
        • zas_ale_pyra Re: wypożyczalnie samochodów 05.12.11, 17:13
          Polemizowałbym z "dokupieniem odpowiedniej mapy".
          Miałem Garmin 1350, bardzo dobry w USA. Do Europy się nie nadawał, kupiłem więc 1370. Nie reklama, tylko informacja.
          --
          "Jod leberke, plyndze, szabel,szneki z glancem, wuchte babek..." (zas ale po naszymu, z Pyrlandii).
          • Gość: ben franklin Wypożyczalnie samochodów w Stanach IP: *.phil.east.verizon.net 05.12.11, 21:56

            Zainteresowalem sie wysokim kosztem ubezpieczenia ( =/>$ 60) o ktorym wspomnial
            Frequentflyer. Amerykanskie wypozyczalnie nie robia roznicy pomiedzy obywatelami
            a turystami. Zapytalem o to w lokalnym Enterprise i w dniu dzisiejszym ceny sa
            nastepujace: ubezpieczenie pelne (full) kosztuje $ 36.99 dziennie, ubezpieczenie
            podstawowe (uszkodzenie samochodu) - $ 21.99 dziennie. GPS - 10.95 per day. Cena przedplaconego paliwa - $ 3.45/gal, nieprzedplacona i nieuzupelniona chyba 5.99/gal
            Do wypozyczenia samochodu turysta potrzebuje prawo jazdy ze swojego kraju i paszport.
            Cena dla wszystkich wypozyczajacych jest ta sama. Dyskryminacja cenowa jest karana
            w Stanach.

            Cena benzyny pare ulic dalej (centrum miasta) - 3.37/gal, przy wjezdzie do miasta
            - 3,17/gal a kilkanascie ulic dalej, za mostem, w stanie New Jersey - 3.07/gal
            Ceny paliwa w Stanach mozna obejrzec na www.gasbuddy.com Kupowanie
            wiec opcji "pelnego baku" jest moim zdaniem przeplacaniem. Podzielam opinie
            Riviera_M co do placenia za GPS. Koszt GPS przy 14 dniach to okolo 2.5 dnia kosztow
            wypozyczenia samochodu.

            Mozna oczywiscie robic niezobowiazujaca do niczego rezerwacje online. Jezeli nie
            zalezy komus na szczegolnym typie samochodu to warto rezerwowac najmniejszy
            (najmniejszy amerykanski to nie najmniejszy europejski:) i wowczas jest duze
            prawdopodobienstwo, ze takiego zupelnie malego w dniu wypozyczanie nie bedzie.
            Dostanie sie wowczas samochod wiekszy za cene rezerwowana mniejszego.
            Mozna tez na miejscu zmienic klase samochodu. Roznica w cenie 3-5 US$/dziennie.

            Nie zalezy mi specjalnie na reklamie Enterprise. Przeszedlem przez Avis i Budget
            a obecnie korzystam czesto z uslug Enterprise. Sa konkurencyjni i elastyczni.
            Nie mialem okazji sprawdzic wiarygodnosci obecnej reklamy National: "Mozesz
            wybrac kazdy samochod z parkingu wypozyczalni za okreslona cene. Absolutnie kazdy."

            Wszedzie tam gdzie moge unikam posrednikow. Zdaje sobie sprawe, ze posrednik
            tez musi zyc. Miec dom i jacht. Sprawdzonym sposobem szukania najtanszych
            opcji jest wejscie na strone www.kayak.com i porownanie cen samochodow
            w roznych wypozyczalniach. I nastepnie zrobienie rezerwacji w tej najtanszej.
            Albo dla spokoju ducha - w dwoch najtanszych.

            Z wyjatkiem paru dni przed Memorial Day ( 30.05) i Thaksgiving (24.11) nie spotkalem
            sie z brakiem samochodow w wypozyczalniach. Rezerwowanie wiec na odleglosc lub juz
            na miejscu to sprawa osobistych preferencji.
            • grodek75 Re: Wypożyczalnie samochodów w Stanach 05.12.11, 22:07
              A to się dobraliśmy w tym samym momencie.
              Właśnie powyżej napisałem to samo.
              Mieszkam w PL, moją kartę wydał polski bank (no powiedzmy, że BRE - Multibank jest polski) i nie miałem żadnych problemów z ubezpieczeniem.

              --------------------------------------------------------------
              www.panoramio.com/user/2266955
              my.flightmemory.com/image/grodek75.gif
            • Gość: frequentflyer Re: Wypożyczalnie samochodów w Stanach IP: *.dynamic.chello.pl 05.12.11, 23:19
              nie wspominałem o koszcie ubezpieczenia rzędu 60 USD - pisałem że na expedii czy na stronie hertza pojawia się cena wynajmu np, 26 czy 28 dolarów za dobę, a jak przyjdę z taką rezerwacją to mi każą dokupić ubezpieczenie, które tę cenę podnosi do 60 USD. ale wiem że wielu lokalsów ubezpieczenia nie wykupuje bo ochronę ubezpieczeniową zapewnia im bank lub ubezpieczyciel w którym mają ubezpieczony swój prywatny samochód. o dyskryminacji też sobie wymyśliłeś bo ja twierdziłem że różnica w koszcie wynajmu - nie w cenie ubezpieczenia - nie jest wynikiem jakiejkolwiek dyskryminacji. u brokerów jest tylko jedna cena, z pełną ochroną.
              wiem, wciąż piszę zbyt zawile, nie wiem już jak temu zaradzić.
              • Gość: ben franklin Re: Wypożyczalnie samochodów w Stanach IP: *.phil.east.verizon.net 06.12.11, 01:05

                Wypozyczalnie zarabiaja doskonale na ubezpieczeniu za ktore placa znacznie
                mniej niz ich klienci. Stad zdarzaja sie katastroficzne opowiesci agentow co
                moze sie zdarzyc w przypadku nie wykupienia calego parasola ubezpieczeniowego.
                Jezeli nam nerwy popuszcza to wykupujemy cale. W moim przekonaniu ubezpieczenie
                "basic" zupelnie wystarcza. Jezeli ja kogos stukne to jestem ubezpieczony. Jezeli mnie
                - to nie moje ubezpieczeniowe zmartwienie.

                Wszystkie ceny znalezione w internecie nalezy pomnozyc przynajmniej przez dwa.
                Wypozyczalnie nie podaja koncowej ceny z ubezpieczeniem. Czasami cena jest
                atrakcyjnie niska a okazuje sie, ze koszt ubezpieczenia jest wyzszy.

                O braku dyskryminacji napisalem od siebie. Wiem, ze wiesz ale skoro poruszyles
                dyskryminacje to sadzilem, ze moze ktos z czytajacych chetnie sie dowie, ze cenowo
                takiej (i innej) nie ma.

                Piszesz ok. Byc moze zgrzeszylem nadinterpretacja opisanych przez Ciebie faktow
                i checia wyjasnienia sprawy wypozyczania samochodow ponad wszelka, czesto powtarzajaca
                sie, watpliwosc. Pociesza mnie fakt, ze tylko znikoma czesc populacji nie grzeszy i jestem w przewazajacej wiekszosci:)

                • jorn Re: Wypożyczalnie samochodów w Stanach 06.12.11, 14:15
                  Ja wypożyczałem w Nationalu w 2008 r. Wtedy dla klientów z Europy (nie wiem, czy to nadal obowiązuje) jedyną dostępną opcją paliwową było „weź pełny, oddaj pusty” z dopłatą za bak paliwa. Cena tego paliwa była podobna, jak na stacjach benzynowych (dopiero później wypożyczalnie wpadły na pomysł przyciągania klientów tańszą benzyną), nawet na tym zyskałem, bo z powodu braku dostatecznej liczby samochodów w mojej klasie dostałem darmowy upgrade, a większy wóz, to też więcej benzyny w baku. Z drugiej strony ta część „oddaj pusty” jest dla mnie wkurzająca, bo albo oddajesz wypożyczalni parę litrów paliwa, za które ci nikt pieniędzy nie zwróci, albo jedziesz na oparach i się stresujesz, że nie dojedziesz. Zdecydowanie wolę opcję „weź pełny i oddaj pełny”.

                  A oferty brokerów też warto sprawdzać, bo często (ale nie zawsze) za ten sam samochód z tej samej wypożyczalni można zapłacić sporo taniej. Tak miałem rok później w Avisie za pośrednictwem eBookers.

                  P.S. W Nationalu przy LAX mieli coś, co mi się bardzo podobało: gdy załatwiłem papierkologię w biurze wypożyczalni wskazali mi alejkę na parkingu i powiedzieli, żebym sobie wybrał samochód i odjechał. Klucz był w środku, przy wyjeździe z terenu wypożyczalni pracownik skanował kod paskowy i drukował ostateczny dokument z wyszczególnieniem, który samochód wypożyczam. I tu moje pytanie: czy wszędzie w Nationalu tak jest, czy jest to szczególny przypadek LAX?

                  --
                  Jorn van der Ar
                  ---------------------------
                  Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru.
                  • Gość: ben franklin Re: Wypożyczalnie samochodów w Stanach IP: *.phil.east.verizon.net 06.12.11, 15:26

                    W moim sasiedztwie na stacji kolejowej Amtrak wspolny dla kilku wypozyczalni (Avis, Hertz,
                    Budget, National i innych) parking jest w podziemiu i wszystkie formalnosci zalatwia sie w biurze. Dostaje sie klucz i karte do wyjazdu z parkingu. Na lotnisku PHL jest tak jak opisales.
                    Ostatnie damsko-meskie reklamy National:
                    www.youtube.com/watch?v=zy8Xg-ISHy8
                    www.youtube.com/watch?v=BIFcf922wrk
                  • grodek75 Re: Wypożyczalnie samochodów w Stanach 06.12.11, 21:08
                    jorn napisał:
                    ... P.S. W Nationalu przy LAX mieli coś, co mi się bardzo podobało: gdy załatwiłem papierkologię w biurze wypożyczalni wskazali mi alejkę na parkingu i powiedzieli, żebym sobie wybrał samochód i odjechał. Klucz był w środku, przy wyjeździe z terenu wypożyczalni pracownik skanował kod paskowy i drukował ostateczny dokument z wyszczególnieniem, który samochód wypożyczam. I tu moje pytanie: czy wszędzie w Nationalu tak jest, czy jest to szczególny przypadek LAX?


                    Dokładnie tak samo odbywa się to np. w Miami.

                    --------------------------------------------------------------
                    www.panoramio.com/user/2266955
                    my.flightmemory.com/image/grodek75.gif
                    • bmwracer Re: Wypożyczalnie samochodów w Stanach 08.12.11, 20:59
                      kilka firm tak ma .. Alamo rowniez i jest to chyba wszedzie.
                      Czsami jest z czego a czasami nie za bardzo. Kiedys byl tylko 2 modele na placu (po kilka egzemplarzy) wiec podszedlem do okienka i mowie ze zadnego nie chce poniewaz nie lubie nimi jezdzic....pozwolili mi wybrac z "wyzszej grupy" za te sam cene.
                      Ja jeszcze kiedys zapytalem tego co tam chodzi (odprowadzaja auto do mycie i przyprowadzaja gotwe na plac) czy maja jakies "nice cars" poniewaz wypozyczam na tydzien i chcialby auto ktore nie jest "boring" a na placu nic nie ma - ... powiedzial aby poczekac chwilke i przyprowadzil mi nowe Volvo....dalem my $5 i wygladal na zadowolnego..
                      • Gość: gosc Re: Wypożyczalnie samochodów w Stanach IP: *.tampabay.res.rr.com 08.12.11, 23:30
                        ..."dalem mu $ 5 i wygladal na zadowolonego" - mam nadzieje ze sie nie zes**l z radosci.....

                        ....Czy "srali mazgali" i do tego w kolko macieju o "problemie bez problemow" (car rental in USA!) nie ma konca ?? ....toz to nie Senegal czy Bolivia.........piszczie o czyms do rzeczy i rozsadnie ...
                        ...........................Wesolych Swiat (Oczywiscie Bozego Narodzenia) ...!!!!
                            • robak.rawback Re: Wypożyczalnie samochodów w Stanach 09.12.11, 19:38
                              nie trujcie - dla kogos kto nie byl w stanach to sa przydatne informacje.
                              nawet jesli problemu rzeczywiscie nie ma.
                              --
                              No disrespect:
                              a phrase tacked on to the end of a sentence that has a mitigating effect on any horribly offensive content preceding it.
                              (urban d.)
                                    • robak.rawback Re: Wypożyczalnie samochodów w Stanach 11.12.11, 21:18
                                      lubie doglebne dyskusje z detalami na kazdy temat, a nie czesto jest szansa na detale bo wielu osobom sie nie chce pisac, albo nie przyjdzie im do glowy, ze pewne rzeczy moga byc istotne.

                                      jak chcesz po lebkach to szukaj na google images - tam bedzie ogolnikowo
                                      --
                                      No disrespect:
                                      a phrase tacked on to the end of a sentence that has a mitigating effect on any horribly offensive content preceding it.
                                      (urban d.)
                                    • grodek75 Re: Wypożyczalnie samochodów w Stanach 11.12.11, 22:01
                                      Gość portalu: gosc napisał(a):
                                      ...Nie nazwalbym tego rodzaju wpisy niuansami a raczej przekornym czesto naiwnym przekomarzaniem cos w rodzaju popluczyn czy lewatywy...tak mogloby byc gdyby dyskusja o "niuansach" bylaby realna a nie z cyklu "jedna pani, drugiej pani"...


                                      Jeżeli dobrze się orientuję to czytanie i robienie wpisów na forum nie jest obowiązkowe.
                                      Dyskusja cię nie interesuje, uważasz że traktuje o bzdetach to po prostu nie włączaj się do niej, do czytania też nikt cię nie zmusza.
                                      --------------------------------------------------------------
                                      www.panoramio.com/user/2266955
                                      my.flightmemory.com/image/grodek75.gif
                                      • Gość: gosc Re: Wypożyczalnie samochodów w Stanach IP: *.187-72.tampabay.res.rr.com 12.12.11, 00:14
                                        Grodek, synu marnotrawny....ten wpis to typowo egoistyczna , glupia a do tego zadziorna odpowiedz...nawet jak cie skreca lub zalewa ( np krew?) to sadze ze moglbys sie wyslowic bardziej inteligentnie...odpisywanie w sposob naiwny czy prymitywny tymbardziej jest NIEobowiazkowe i to nie tylko na tym forum (sic !)....
                                        ....nie musisz tez nasladowac tego polskiego buraka ktory podpisuje sie "palcem po mapie" bo coz innego mozna wymagac od kretyna ?.....
                                        ...Masz problem to "zapytaj ojca, zapytaj matki" (kobieta mego pokolenia) a dopiero pozniej nadus "wyslij"....
                                        • porando Re: Wypożyczalnie samochodów w Stanach 12.12.11, 01:20
                                          No tak czytyam to i widze ze Ty powinienes -jesli potrafisz, przyjrzec sie sobie z boku.
                                          Wtracasz sie do dyskusji nie wnoszac nic z wyjatkeim krytykowania, nabijanie sie i robienia zamieszania. W jakim celu?
                                          Czytaj chlopcze, ucz sie, naucz sie odrobiny skromnosci i moze grzecznosci - naprawde przyda ci sie to kiedys.
                                          Przeczytales cos i nie podba cie sie? bo nie jest to zgodne z twoim sposobem myslenia? Ok kazdy mysli inaczej - tak trudno to zaakceptowac? ale Ty sadzisz ze jak ty myslisz inaczej tzn ty masz racje - reszta swiata to glupole?
                                          To jest to forum gdzie ludzi maja pytania na temat podrozowania do USA i Kanady a nie popisywania sie elokwencja czy jezykozawstwem.
                                          I kazdy kto ma cos do dadania albo mu sie nwet wydaje ze ma cos do pwoedzenia to moze sie dopisac a czytajacy oceni wartosc tego wpisu - na ile jest przdatny dla niego poniewaz moze byc akurat niewazny dla mnie ale bardzo wazny dla kogos innego.
                                          Jak cie cos nie interesuje albo Ci sie nie poboba albo nie masz nic konstruktywnego do powiedzenia to sobie idz poczytaj cos innego albo ocszdz sobie czasu i energii i wloz sobie palca w gebe jak sie jezyk swierzbi
                                          Przynosi ci to przyjemnoisc bluzgac innych? jesli tak to radzilbym udac sie do lekarza - takie cos podobno mozna wyleczyc.
                                          No i nie jestes na tyle odwazny aby sie zalogowac.. Latwo szczekac zza plotu?
                                          • Gość: gosc Re: Wypożyczalnie samochodów w Stanach IP: *.187-72.tampabay.res.rr.com 12.12.11, 06:01
                                            "latwo szczekac za plotu" ?...to po co to robisz i to tak glosno ??? ....lekarska wizyte mozesz jeszcze dostac jako darmowa w ukochanym kraju - skorzystaj z niepowtarzalnej okazji....napisz o wynikach kuracji bo jednych moze to nie interesowac ale drugich tak ...
                                            ....prawde mowiac lubie polemizowac z tymi co pisza choc nie wiedza o czym - rob tak dalej bedzie troche fun'u......
                                            ....A propos pisanie czy czytanie "co interesuje albo nie" nie jest zastrzezone tylko dla tych ktorzy oddaja sie temu z "pasja" - do prywatnego i glupawego pisania sa przeznaczone specjalne srodki komunikacji za pomoca E-mail'i (poczta)...Forum jest wlasnoscia publiczna, racja ? stad wolnosc "tomku w swoim domku"...
                                        • grodek75 Re: Wypożyczalnie samochodów w Stanach 12.12.11, 22:32
                                          Gość portalu: gosc napisał(a):
                                          Grodek, synu marnotrawny....ten wpis to typowo egoistyczna , glupia a do tego zadziorna odpowiedz...nawet jak cie skreca lub zalewa ( np krew?) to sadze ze moglbys sie wyslowic bardziej inteligentnie...odpisywanie w sposob naiwny czy prymitywny tymbardziej jest NIEobowiazkowe i to nie tylko na tym forum (sic !)....
                                          ....nie musisz tez nasladowac tego polskiego buraka ktory podpisuje sie "palcem po mapie" bo coz innego mozna wymagac od kretyna ?.....


                                          No to się popisałeś...
                                          I "inteligencją" i "kulturą".
                                          Nie pisz więcej po pijaku, bo potem wychodzą takie właśnie kwiatki...

                                          --------------------------------------------------------------
                                          www.panoramio.com/user/2266955
                                          my.flightmemory.com/image/grodek75.gif
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka