Dodaj do ulubionych

Dlaczego nie chcieliscie zostac w USA? Wpisujcie !

18.06.04, 14:16

Pytanie do tych, ktorzy byli lub aktualnie sa w USA -"turysci", Work &
Travel, J1 itp. i zdecydowali sie na powrot do Polski mimo sytuacji jaka
tam obecnie panuje.
Czy rozwazaliscie pozostanie na stale w USA ?
Jestem ciekawa Waszych opinii, rozterek.
Edytor zaawansowany
  • jot-23 18.06.04, 14:19
    aneta.budziak napisała:

    >
    > Pytanie do tych, ktorzy byli lub aktualnie sa w USA -"turysci", Work &
    > Travel, J1 itp. i zdecydowali sie na powrot do Polski mimo sytuacji jaka
    > tam obecnie panuje.
    > Czy rozwazaliscie pozostanie na stale w USA ?
    > Jestem ciekawa Waszych opinii, rozterek.

    brooklyn to jak najbardziej jedna z dzielnic miasta zwanego New York City, NYC
    w skrocie, buraku.
    --
    pozdrawiam "cieplutko"!

    I'm a legend in my own mind
  • aneta.budziak 18.06.04, 14:28
    jot-23 napisał:

    >
    > brooklyn to jak najbardziej jedna z dzielnic miasta zwanego New York City,
    NYC
    > w skrocie, buraku.

    Nie rozumiem dlaczego mi ublizasz, tym bardziej ze absolutnie nie masz racji.
    Brooklyn to jedna z 5 boroughs, ale nie NYC.
    SI, Queens, Brooklyn Bronx TO NIE NYC. Nigdy nie bylo, nie jest i nigdy nie
    bedzie.
    NYC to wylacznie Manhattan.
    Ludzie mieszkajacy w Nowym Jorku to wiedza i nigdy nie myla tych pojec.
    A jak sie mieszka na prowincji ?

  • jot-23 18.06.04, 15:40
    aneta.budziak napisała:

    > Nie rozumiem dlaczego mi ublizasz, tym bardziej ze absolutnie nie masz racji.
    > Brooklyn to jedna z 5 boroughs,

    ok.. powoli zblizasz sie do prawdy... odpowiedz teraz na pytanie: 5 boroughs of
    what?

    dawno temu miasto nowy jork to byla tylko poludniowa czesc wyspy manhattan, z
    czasem po prostu pochlonela okoliczne miasta i miasteczka. analogia to tak
    jakby powiedziec ze ktos mieszkajacy na mokotowie, nie mieszkal tak naprawde w
    warszawie, bo kiedys przeciez mokotow to byla wiocha pod warszawa.

    w potocznej mowie manhattan i nyc sa terminami wymiennymi, z przyczyn
    historycznych, ale nie wylkucza to absolutnie prawdziwosci stwierdzenia ze nyc
    to miasto skladajace sie z 5 dzielnic, z ktorych jedna z nich jest manhattan a
    jeszcze inna brooklyn.


    --
    pozdrawiam "cieplutko"!

    I'm a legend in my own mind
  • aneta.budziak 18.06.04, 16:13
    jot-23 napisał:


    > ok.. powoli zblizasz sie do prawdy...

    Szkoda, ze Ty nie.

    odpowiedz teraz na pytanie: 5 boroughs of
    >
    > what?

    Of New York skarbie. 5 boroughs of NEW YORK.

    Co to jest NYC, NY?
    Co to jest Brooklyn, NY ?
    Co to jest Staten Islan, NY?
    Co to jest Bronx, NY?
    Co to jest Queens, NY?

    I nie siegaj do historii, bo nie ma takiej potrzeby.
    tak samo jak nie ma potrzeby bys upieral sie przy swoim, choc szczerze mowiac
    nie dziwie sie ze to robisz, bo po prostu bo nie jestes z NY. Aniz z Broklynu,
    ani z NYC.
    Zaden nowojorczyk nie popelni takiego bledu i nie powie, ze B-klyn to NYC.

  • jot-23 18.06.04, 16:27
    aneta.budziak napisała:

    > bo po prostu bo nie jestes z NY. Aniz z Broklynu,
    >
    > ani z NYC.
    > Zaden nowojorczyk nie popelni takiego bledu i nie powie, ze B-klyn to NYC.
    >

    to sie zaczyna robic glupie (tzn moje marnowanie czasu na ciebie)

    rozumiem czesciowo twoje "zaparcie", bardzo probojesz byc
    wiecej "nowojorczykiem" a mniej biednym imigrantem z polski, stad te
    popisywanie sie "wiedza tajemna" dostepna dla "prawdziwych" nowojorczykow.

    nie znaczy to ze droga do prawdy jest dla ciebie zamknieta... open your
    mind...hehe moze beton jeszcze nie zdazyl zastygnac na amen!

    www.ci.nyc.ny.us
    pojdz do "residents"
    a potem do "NYC(sic!) boroughs"


    --
    pozdrawiam "cieplutko"!

    I'm a legend in my own mind
  • aneta.budziak 18.06.04, 16:40
    Tak, przepraszam, masz racje. Jak kazdy turysta zreszta.Co tam jeszcze
    wyczytales w przwodniku dla turystow? A w ogole, to jak czesto odwiedzasz
    Brooklyn City? I Queens City?
    Hej i rzeczywiscie nie trac juz czasu na "biedna polska turystke" zajmij sie
    czyms pozytecznym.
  • Gość: VIP-1 IP: *.cwshs.com 18.06.04, 16:48
    spierdalaj na drzewo sikso glupia
    tam twoje miejsce a nie na forum
    czarno na bialym pokazal ci co to jest NYC
    a ty z uporem maniaka dalej pierdoly wypisujesz
    roku jeszcze tam nie jestes, a juz wszystko wiesz najlepiej
    wracaj do tej koziej wolki i chlopom we wsi swe bajki opowiadaj
    oni uwierza
  • aneta.budziak 18.06.04, 16:56
    Tak ty tez masz racje. Obaj macie racje.
    Jestescie moze obaj z Zielonki w Warszawie?
  • czarnucha 18.06.04, 17:12
    aneta.budziak napisała:


    > Co to jest Brooklyn, NY ?

    Ja mieszkam na Brooklynie i to nie jest zadne NYC.Ani NY.
    Brooklyn to Long Island - prosze spojrzec na mape.
    Przynajmniej geograficznie.
    A powaznie: 5 dzielnic to administracyjnie tzw. New York City.
    Wylacznie administracyjnie.
    Ale juz celow adresowych, historycznie i zwyczajowo od poczatkow historii
    Nowego Yorku, miasto czyli City to wylacznie Manhattan.
    Dlatego brooklynczyk jadac na M. jedzie do City i nigdy nie powie, ze mieszka w
    New York City.
    Oczywiscie, jest to jasne dla mieszkancow NY, reszta miesza te pojecia i
    dobrze, bo od razu wiadomo kto idac zawiadiackim krokiem po 5 Av jest z
    Peekskill. Wystaczy ze otworzy gebe :)

  • gdotb 20.06.04, 05:28
    na chlopski rozum:
    NY czyli new york, wszystko co 'wchodzi' w sklad nowego jorku, czyli brooklyn,
    bronx, queens etc.

    NYC to new york city, czyli tylko i wylacznie 'centrum'.

    pozdrawiam.
    G.


  • Gość: Jack IP: *.proxy.aol.com 21.06.04, 05:50
    gdotb napisał:

    > na chlopski rozum:
    > NY czyli new york, wszystko co 'wchodzi' w sklad nowego jorku, czyli brooklyn,
    > bronx, queens etc.
    > NYC to new york city, czyli tylko i wylacznie 'centrum'.

    NYC podaje sie dla odroznienia miasta od stanu NY, w ktorym to miasto znajduje
    sie. Podobnie jest z Mexico City, Panama City...,etc.
  • filipek.us 23.06.04, 02:16
    aneta.budziak napisała:

    > Zaden nowojorczyk nie popelni takiego bledu i nie powie, ze B-klyn to NYC.
    >
    >
    City of New York - Wikipedia, the free encyclopedia: "Residents of the city often refer
    to the city itself as 'the Five Boroughs,' reserving the phrase 'the City' to
    refer to Manhattan"

    Aneta ma rację a poza tym znam to z autopsjii he he he

    --
    łapanka po angielsku
  • mu.minek 18.06.04, 14:45
  • aneta.budziak 18.06.04, 14:57
    Nie, jestem od 06.2003
  • flipflap_i_idiotek 18.06.04, 18:38
    Czeresniaki walcza o swoje jak lwy !!!!!!!!!!! LOL
    A dlaczego? Proste ! LOL
    Jeden jest z Moniek, drugi z Zambrowa ale obaj mowia ze sa "z Warszawy", LOL.
    To tzw. rozszeszone pojecie "miasta" LOL
  • Gość: :) IP: *.jgora.dialog.net.pl 19.06.04, 12:50
    Skonczcie prosze juz te sprzeczki, moze niech ktos odpowie na glowne zapytanie
    i napisze dlaczego nie chcial zostac w USA? To ciekawy temat i duzo osob
    chetnie poczyta.
    Pzdr dla wszystkich forumowiczow. :)
  • Gość: girl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.04, 14:36
    ok, to ja napisze.wyjechalam do usa w czerwcu 2003 na w&t.Mialam zostac 4
    miesiace, zarobic pieniadze, podszkolic jezyk, poznac kulture i sie
    wybawic.Wyjechalam tuz po zdanej sesji(po 3 roku prawa)-przede mna byly jeszcze
    2 lata.Wszystko w Stanach szlo bardzo dobrze, szybko znalazlam fajna, dobrze
    platna prace, poznalam mnostwo ludzi, mieszkalam ze swietnymi osobami.I
    myslalam, ze tak mi zleci jeszcze poltora miesiaca w USA a tu nagle jak grom z
    jasnego nieba-zakochalam sie.Z wzajemnoscia.To bylo uczucie tak silne, ze az
    przerazajace.balam sie tego, bo dobrze wiedzialam, ze musze wrocic.Nie po to
    studiowalam prawo, uczylam sie ciezko, zeby miec stypendium co roku, zebym
    miala to zaprzepascic.Rodzice dostaliby zawalu.Z drugiej strony serce mowilo-
    zostan, rozum-wracaj.On sie oswiadczyl, gdybym powiedziala"tak, zostaje"na
    drugi dzien wzielibysmy slub.Ale ustalilismy, ze wroce , dokoncze studia a
    potem wyjade do niego na stale.Na lotnisku byla tragedia-plakalismy oboje.W
    marcu bylam u niego na 2 tyg, teraz on przyjezdza w wakacje do mnie.W lutym sie
    bronie( robie 2 semestry w jednym) i w marcu wyjezdzam.Ale z perspektywy czasu
    powiem tyle, ze zaluje , ze wrocilam do Polski.Za bardzo za nim tesknie.Chociaz-
    pewnie , gdybym zostala-nigdy nie darowalabym sobie, ze przerwalam
    studia.Bledne kolo.
  • Gość: VIP-1 IP: *.cwshs.com 21.06.04, 12:40
    takiej durnoty jak ty, to dawno nie spotkalem
    bylas w US, wrocilas bu dokonczyc studia
    i chcesz ponownie powrocic do US
    po kiego grzyba chcialas dokonczyc te studia?
    zeby to byl jakis inny kierunek to rozumiem
    ale PRAWO? bez sensu
  • Gość: girl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 18:08
    po to, by gdyby mi cos w Stanach nie wypalilo, miec do czego wrocic.A nie
    zaczynac wszystko od zera.Ale ktos tak ograniczony jak ty nigdy tego nie
    zrozumie.
  • Gość: obserwator z boku IP: *.cable.mindspring.com 23.06.04, 01:42
    DLACZEGO zaczynasz wyzywac biednego chlopaka za nic (TYLKO ZA TO ZE CI
    ODPOWIEDZIAL NA POST)


    spojrz na siebie DALAS DUPY JAKIEMUS CWELOWI I NAZYWASZ TO MILOSC

    JESTES KOLEJNA TURYSTKO Z PROBLEMAMI GLOWY ( KONCZYSZ PRAWO????????!!!!!!!!!!!
  • Gość: girl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.04, 17:36
    posluchaj skonczony idioto.Ja przynajmniej koncze prawo, a ty pewnie w zyciu
    nic nie osiagnales.Jestes sfrustrowany, ze komus sie udalo, a tobie nie.Wiec
    oszczedz mi swoich glupich wywodow i komentarzy, ktore swiadcza jedynie o twoim
    beznadziejnie niskim poziomie inteligencji.ja przynajmniej skoncze prawo, a za
    pol roku wyjde za maz (bo wyobraz sobie, ze to nie danie dupy tylko prawdziwa
    milosc.Ale ty zapewne tych dwoch pojec nie rozrozniasz, bo wszystkie twoje
    panny tylko ci dawaly dupy(zadna nie kochala), o ile w ogole ktos ci kiedys
    dupy dal.Chyba koza na polu.Powodzenia w zyciu, bo z takim rozumowaniem bedzie
    ci potrzebne.Cwelu!
    P.S-oczywiscie odpowiedzialam tylko na twoj post nie obrazajac cie tak jak vip
    mnie nie obrazil piszac ze jestem glupia i durna.Ale twoj ograniczony tepota
    umysl juz tego nie zarejestrowal..Wielka szkoda , ze tacy ludzie jak ty chodza
    po tym swiecie.
  • mr.postman 19.06.04, 14:45
    Gość portalu: :) napisał(a):

    > Skonczcie prosze juz te sprzeczki, moze niech ktos odpowie na glowne
    zapytanie
    > i napisze dlaczego nie chcial zostac w USA? To ciekawy temat i duzo osob
    > chetnie poczyta.
    > Pzdr dla wszystkich forumowiczow. :)


    Otoz to jest tak, prawie wszyscy, ktorzy tu przyjechali to chcieli zostac
    do polski na tarczy wracaja tylko nielicznie i
    przyznac sie to tego to nie jest tak latwo, gdzyz ludzie albo im nie uwierza
    albo wysmieja czy zaatakuja
    najczestsza przyczyna to samotnosc i tesknota za krajem
    dla wielu robienie pieniedzy zabija takie uczucia ale dla tych
    wrazliwszych to jest najwiekszy prog do przeskoczenia, cala reszta to pestka


  • Gość: Rys IP: *.proxy.aol.com 19.06.04, 17:52
    Zgadzam sie z Listonoszem.
    Od siebie dodam, ze znaczna czesc Polakow na imigracji w USA dziwaczeje i
    idiocieje w dosc specyficzny sposob po kilkunastu latach. Ma to rozne formy,
    najbardziej typowa to koniecznosc ciaglego samoupewniania sie ze emigracja do
    USA wlasnie byla slusznym wyborem, bo tu mozna odniesc sukces taki i siaki, bo
    tu mozna zyc i tak dalej i tym podobne.
    Po jakims czasie zjawisko to poteguje sie tak, ze z takim osobnikiem trudno
    normalnie porozmawiac, gdyz predzej czy pozniej sprowadzi temat do powyzszego.
    Do teo dochodzi czesto markowana, sztuczna pewnosc siebie i mamy juz obraz
    tzw. Polonusa.
  • zalotnica 21.06.04, 05:06
    Gość portalu: Rys napisał(a):

    > Po jakims czasie zjawisko to poteguje sie tak, ze z takim osobnikiem trudno
    > normalnie porozmawiac, gdyz predzej czy pozniej sprowadzi temat do powyzszego.
    > Do teo dochodzi czesto markowana, sztuczna pewnosc siebie i mamy juz obraz
    > tzw. Polonusa.

    czy sugerujesz, aby "turystow" z Polski omijac szerokim lukiem...?
  • Gość: polonus IP: 198.138.227.* 21.06.04, 16:50
    wsrod moich znajomych ponad 50% wrocilo do Polski po kilkuletnim pobycie
    w "Ameryce" (wiekszosc po UJ reszta polibudy rozne), dlaczego:
    na pewno tesknota za rodzimym krajem, ktora szczegolnie pojawia sie gdy
    odkrywamy ze w Ameryce wcale nie ma "Ameryki" gdy rzeczywistos obserwowana ma
    sie nijak to rzeczywistosci oczekiwanej (szczegolnie do tej opisywanej przez
    polsa prase - steki jawnych klamstw, najbardziej lubie to o 10 krotnie wyzszej
    wydajnosci), odkrycie takie grozi kazdemu powyzej pewnego IQ, oczywiscie kazdy
    z nas ma inne oczekiwania, nie kazdy na to samo reaguje tak samo, nie spotkalem
    jeszcze niezadowolonego dachowca albo osoby o niskich horyzontach, oni pieja z
    zachwytu, dopada tez jakis ciezki syndrom osoby co dostaja obywatelstwo traca
    totalnie zdolnos widzenia rzeczywistosci (patrz Matrix). Wielu potrafi
    zaakceptowac to papierowe budownictwo i uwierzyc ze moze byc celem i radoscia
    ich zycia splacanie "stodoly" prez 40 kolejnych lat. Niestety ja nie potrafie
    uwierzyc i widze stodoly jako stodoly widze to trujace zarcie ktore mi bardzo
    szkodzi, widze tych tych lekarzy co zamiast leczyc truja i olewaja bo tak jest
    ekonomiczniej dla kraju i zapewni im brak klopotow ze strony FDA. Widze ta
    chora TV co zamiast edukowac oglupia do cna, widze ta pustote umyslowa i dume
    narodowa. Tak sa tu bardzo inteligentni ludzi chyle im czola ale stanowia 5-10%
    tego spoleczentwa. Widze ta coraz bardziej postepujaca nieuczciwosc, chec zysku
    za wszelka cene, brak jakich kolwiek wyznawanych wartosci, agesje salesmanow.

    Ja osobisie tez nie zamierzam zostac w tym kraju powody:
    absurdanie niesocjalna polityka kraju (nigdy nie bylem fanem socjalismu, ale
    czysty kapitalizm moim zdaniem jest jeszcze bardziej nieludzkim systemem),
    wszechoecna hipokryzja i klamstwo, puste sztuczne usmiechy,
    straszny klimat na wschodnim wybrzezu (w Kaliforni jest inny),
    indoktrynacja zamiast edukacji w public schools,
    bezkrtycne podejscie do wszystkiego relatywizm myslenia wsrod ludzi,

    mozna wymieniac i wymieniac,

    nie wyobrazam sobie abym tu zostal, ale wiele tez zawdzieczam Ameryce,
    rozszerzyla mi bardzo horyzonty, pozbylem sie wielu zludzen mitow, kompleksu
    Polaka,
    widze co z ludzi robie religia "pieniadza" za wszelka cene i tepy patriotyzm...

    Uwazam ze kazdy kto moze powinien przyjechac i wyrobic sobie sam wlasna opinie.

    Ale napewno jest to dobry kraj dla ludzi mlodych pelnych zapalu i checi aby sie
    dorobic, ale tu zostac i zyc na zawsze, now way...
  • cracovian 21.06.04, 18:07
    Dobrze napisales... Powodzenia w Polsce zycze - osobiscie nigdy bym sie tam nie
    znalazl, ale dla ludzi z korzeniami jest szansa.
  • mr.postman 21.06.04, 20:16
    Gość portalu: polonus napisał(a):

    > wsrod moich znajomych ponad 50% wrocilo do Polski po kilkuletnim pobycie
    > w "Ameryce" (wiekszosc po UJ reszta polibudy rozne), dlaczego:
    dlaczego? przypuszczalnie wiekszosc z nich nie mogla zostac prawnie, i
    nie mieli sily przebicia aby cos zakombinowac i sie zaczepic
    przypuszczalnie znalezli sie w USA nie dlatego, ze chcieli emigrowac
    tylko na jakas wymiane naukowa, ciepla posadke po znajomosci itd
    przypuszcalnie byli pantoflarzami w Polsce i nagly przeskok do dynamicznego
    wysoko
    rozwinietego kraju, bez sieci swoich ukladzikow znajomosci i plecow, to dla nich
    szok i ponizenie, ktorego nie sa w stanie zaakceptowac i co gorsza
    zrozumiec


    > na pewno tesknota za rodzimym krajem, ktora szczegolnie pojawia sie gdy
    > odkrywamy ze w Ameryce wcale nie ma "Ameryki" gdy rzeczywistos obserwowana ma
    > sie nijak to rzeczywistosci oczekiwanej (szczegolnie do tej opisywanej przez
    > polsa prase - steki jawnych klamstw, najbardziej lubie to o 10 krotnie
    wyzszej
    > wydajnosci), odkrycie takie grozi kazdemu powyzej pewnego IQ,
    takie prostackie komentarze o niskim IQ ludzi o innych pogladach sa smutnym
    przykladem zarozumialej glupoty
    jak czegos nie rozumiesz to nie znaczy, ze jest to klamstwo, po prostu musisz
    sie troche otworzyc na swiat rozejrzec sie dookola i kto wie moze doznasz
    olsnienia


    oczywiscie kazdy
    > z nas ma inne oczekiwania, nie kazdy na to samo reaguje tak samo, nie
    spotkalem
    >
    > jeszcze niezadowolonego dachowca albo osoby o niskich horyzontach, oni pieja
    z
    > zachwytu, dopada tez jakis ciezki syndrom osoby co dostaja obywatelstwo traca
    > totalnie zdolnos widzenia rzeczywistosci (patrz Matrix). Wielu potrafi
    > zaakceptowac to papierowe budownictwo i uwierzyc ze moze byc celem i radoscia
    > ich zycia splacanie "stodoly" prez 40 kolejnych lat. Niestety ja nie potrafie
    > uwierzyc i widze stodoly jako stodoly widze to trujace zarcie ktore mi bardzo
    > szkodzi,
    cos ci musi szkodzic bo twoje wypowiedzi sa kompletna bzdura
    jedzenie tutaj jest zdrowe, masz do wyboru wszystkie mozliwe produkty
    wlacznie z organic food i produktami sprawadzanymi z calego swiata, nawet z
    Polski tak wiec nie wiem co jesz, moze wytlumacz blizej,
    ale jezeli sie trujesz
    to chyba tylko z wlasnej winy i nieznajomosci podstawowych zasad zdrowego
    odzywiania


    > widze tych tych lekarzy co zamiast leczyc truja i olewaja bo tak jest
    > ekonomiczniej dla kraju i zapewni im brak klopotow ze strony FDA. Widze ta
    > chora TV co zamiast edukowac oglupia do cna, widze ta pustote umyslowa i dume
    > narodowa. Tak sa tu bardzo inteligentni ludzi chyle im czola ale stanowia 5-
    10%
    >
    > tego spoleczentwa. Widze ta coraz bardziej postepujaca nieuczciwosc, chec
    zysku
    >
    > za wszelka cene, brak jakich kolwiek wyznawanych wartosci, agesje salesmanow.
    >
    > Ja osobisie tez nie zamierzam zostac w tym kraju powody:
    > absurdanie niesocjalna polityka kraju (nigdy nie bylem fanem socjalismu, ale
    > czysty kapitalizm moim zdaniem jest jeszcze bardziej nieludzkim systemem),
    > wszechoecna hipokryzja i klamstwo, puste sztuczne usmiechy,
    > straszny klimat na wschodnim wybrzezu (w Kaliforni jest inny),
    > indoktrynacja zamiast edukacji w public schools,
    > bezkrtycne podejscie do wszystkiego relatywizm myslenia wsrod ludzi,
    >
    > mozna wymieniac i wymieniac,
    >
    > nie wyobrazam sobie abym tu zostal, ale wiele tez zawdzieczam Ameryce,
    > rozszerzyla mi bardzo horyzonty, pozbylem sie wielu zludzen mitow, kompleksu
    > Polaka,

    twoja pisanina swiadczy o wyjatkowo waskich horyzontach,
    to kwintesencja
    skrajnego anty-amerykanizmu, chorobliwe obwinianie otoczenia
    za twoje "nieszczesliwe" zycie
    gdybys nie byl hipokryta dawno bys wyjechal z tego kraju
    ten kraj nie jest dla ciebie i ty nie jestes wart tego kraju
    im szybciej wyjedziesz tym lepiej dla wszystkich
    po co sie tak meczysz? dla pieniedzy? czy warto tracic zycie dla tych kilku $$?

    powiedz mi tylko jedno, co pomogloby mi zrozumiec skad sie biora twoje poglady
    co ty robisz tutaj w USA i jak to sie stalo, ze sie tu znalazles?

  • ksymena95 21.06.04, 20:29

    Mr. postman :

    jedzenie tutaj jest zdrowe, masz do wyboru wszystkie mozliwe produkty
    wlacznie z organic food i produktami sprawadzanymi z calego swiata, nawet z
    Polski tak wiec nie wiem co jesz, moze wytlumacz blizej,
    ale jezeli sie trujesz
    to chyba tylko z wlasnej winy i nieznajomosci podstawowych zasad zdrowego
    odzywiania


    Ha ha ha... moze i macie ( tez ) zdrowe jedzenie ale ono gnije na polkach
    sklepow bo nikt go nie kupuje. Czekamy na swietny wyklad na temat zdrowego
    odzywiania! Najlepiej jesli bylby utrzymany w stylu GW Busha ( mozesz
    ewentualnie wtracic cos na temat Al Kaidy...lol) I odpowiedz prosze panie
    listonoszu na pytanie: dlaczego amerykanie sa najbardziej otylym ( o chorobach
    z tym zwiazanych nie wspomne ) narodem swiata? LOL

    Pozdrawam cieplutko


    K.
  • cracovian 21.06.04, 20:49
    Dlaczego 40% czy iles tam Amerykanow jest otyla to nikogo nie obchodzi - zyja
    sobie tak jak chca i jedza to co chca - maja dostep do wszystkiego. Z zasady
    ludzie biedniejsci odzywiaja sie zle, bo tak jest najtaniej. To, ze polowa je w
    fast food to nie ma zwiazku z tym, ze druga polowa majac wybor, odzywia sie
    zdrowo.

    Po co pierdolic w takim razie, za przeproszeniem, ze zdrowe zarcie gnije na
    polkach?

    Czy Polacy w takim razie to ciemny narod dlatego ze tylko parenascie procent ma
    wyksztalcenie wyzsze? Na to wyglada.
  • ksymena95 21.06.04, 22:53
    cracovian napisał:

    > Dlaczego 40% czy iles tam Amerykanow jest otyla to nikogo nie obchodzi - zyja
    > sobie tak jak chca i jedza to co chca - maja dostep do wszystkiego. Z zasady
    > ludzie biedniejsci odzywiaja sie zle, bo tak jest najtaniej. To, ze polowa je
    w
    >
    > fast food to nie ma zwiazku z tym, ze druga polowa majac wybor, odzywia sie
    > zdrowo.
    >
    > Po co pierdolic w takim razie, za przeproszeniem, ze zdrowe zarcie gnije na
    > polkach?
    >
    > Czy Polacy w takim razie to ciemny narod dlatego ze tylko parenascie procent
    ma
    >
    > wyksztalcenie wyzsze? Na to wyglada.




    Otoz obchodzi... ale otyli obywatele us zdaja sie miec to w dupie. Dziwne ze
    jest to amerykanski problem #1 a ty go tak bagatelizujesz. Ponoc od dobrobytu
    glowa nie boli, ale trzeba umiec wybierac z glowa... Reszte pozostawie bez
    komentarza.


    www.usatoday.com/news/opinion/editorials/2003-12-15-obesity-edit_x.htm
  • mr.postman 21.06.04, 20:51
    ksymena95 napisała:

    >
    >
    > Ha ha ha...
    gratulacje masz ladny i glosny, chociaz troche pusty i dudniacy smiech
    no ale to rzecz gustu...

    > moze i macie ( tez ) zdrowe jedzenie ale ono gnije na polkach
    > sklepow bo nikt go nie kupuje.
    economics 101: gdyby nie kupowali to sklepy by nie sprzedawaly
    pomysl o tym, take your time

    > Czekamy na swietny wyklad na temat zdrowego
    > odzywiania! Najlepiej jesli bylby utrzymany w stylu GW Busha ( mozesz
    > ewentualnie wtracic cos na temat Al Kaidy...lol) I odpowiedz prosze panie
    > listonoszu na pytanie: dlaczego amerykanie sa najbardziej otylym ( o
    chorobach

    moze przedstwisz jakies, konkretne dowody na to, oprocz tego "ha ha ha"
    a fakt, ze bylas kiedys w Maroku w hotelu w ktorym zatrzymuja sie
    amerykanie zyjacy z welfare to nie znaczy, ze sie znasz na
    amerykanskiej zywnosci, odzywianiu i chorobach
    a wiec moze wykaz sie czyms wiecej, bo jak na razie to dostarczasz tylko
    trzeciorzednej rozrywki dla kolesiow z Polski...and i am not impressed
    with your progress so far...

    pzdr
  • waldek.usa 21.06.04, 20:58
    mr.postman napisał:

    > ksymena95 napisała:
    >
    > >
    > >
    > > Ha ha ha...
    > gratulacje masz ladny i glosny, chociaz troche pusty i dudniacy smiech
    > no ale to rzecz gustu...
    >
    > > moze i macie ( tez ) zdrowe jedzenie ale ono gnije na polkach
    > > sklepow bo nikt go nie kupuje.
    > economics 101: gdyby nie kupowali to sklepy by nie sprzedawaly
    > pomysl o tym, take your time




    ...a dostawy do Bread&Circus, tudziez Trader Joe's odbywaja sie z zwykla
    regularnoscia. A moze mi sie snilo, hehe?


    >
    > > Czekamy na swietny wyklad na temat zdrowego
    > > odzywiania! Najlepiej jesli bylby utrzymany w stylu GW Busha ( mozesz
    > > ewentualnie wtracic cos na temat Al Kaidy...lol) I odpowiedz prosze panie
    > > listonoszu na pytanie: dlaczego amerykanie sa najbardziej otylym ( o
    > chorobach
    >
    > moze przedstwisz jakies, konkretne dowody na to, oprocz tego "ha ha ha"
    > a fakt, ze bylas kiedys w Maroku w hotelu w ktorym zatrzymuja sie
    > amerykanie zyjacy z welfare to nie znaczy, ze sie znasz na
    > amerykanskiej zywnosci, odzywianiu i chorobach
    > a wiec moze wykaz sie czyms wiecej, bo jak na razie to dostarczasz tylko
    > trzeciorzednej rozrywki dla kolesiow z Polski...and i am not impressed
    > with your progress so far...
    >
    > pzdr


    --
    Panowie wybieraja Panie, Panow wybiera policja...Z szaconkiem, bo sie skonczy zle!
  • mr.postman 21.06.04, 21:02
    waldek.usa napisał:


    > ...a dostawy do Bread&Circus, tudziez Trader Joe's odbywaja sie z zwykla
    > regularnoscia. A moze mi sie snilo, hehe?
    >
    >
    Waldek,

    mozesz wyjasnic o co ci chodzilo w tym zdaniu? miales jakis sen?
    jestes za czy przeciw?

    pzdr
  • waldek.usa 21.06.04, 21:28
    mr.postman napisał:

    > waldek.usa napisał:
    >
    >
    > > ...a dostawy do Bread&Circus, tudziez Trader Joe's odbywaja sie z zwykla
    > > regularnoscia. A moze mi sie snilo, hehe?
    > >
    > >
    > Waldek,
    >
    > mozesz wyjasnic o co ci chodzilo w tym zdaniu? miales jakis sen?
    > jestes za czy przeciw?
    >
    > pzdr

    Zdrowa zywnosc znika z polek, zamiast, co to tam bylo, gnic. W miastach typu
    Boston miedzynarodowa klientela do spolki z miejscowymi zmiata polki bez
    problemu. Sam jestem przykladem. Ludzie nie zdaja sobie sprawy z wyboru, jaki
    mamy. Farmerzy sami przyjezdzaja do Bostonu z towarem.
    --
    Panowie wybieraja Panie, Panow wybiera policja...Z szaconkiem, bo sie skonczy zle!
  • ksymena95 21.06.04, 21:48
    Widze ze odrobiles zadanie z mojej aktywnosci na forum... lol. Ales sie
    przejal..lol. A wiec skomentuje to tak - oczywiscie nie nalezy generalizowac,
    ja nie twierdze ze wszyscy u polacy so superszczupli - ale JESTES TYM CO JESZ.
    Swiadczy to kiepsko o amerykanach. Widac nie szanuja samych siebie i swojego
    ciala. Btw....ja opieram sie tylko na faktach i wlasnych doswiadczeniach a nie
    na kiepskich merytorycznie przemysleniach i tzw "widzimisie"...LOL

    Pozdrawiam wszystkich!
  • ksymena95 21.06.04, 21:54
    mr.postman napisał:

    > ksymena95 napisała:
    >
    > >
    > >
    > > Ha ha ha...
    > gratulacje masz ladny i glosny, chociaz troche pusty i dudniacy smiech
    > no ale to rzecz gustu...
    >
    > > moze i macie ( tez ) zdrowe jedzenie ale ono gnije na polkach
    > > sklepow bo nikt go nie kupuje.
    > economics 101: gdyby nie kupowali to sklepy by nie sprzedawaly
    > pomysl o tym, take your time
    >
    > > Czekamy na swietny wyklad na temat zdrowego
    > > odzywiania! Najlepiej jesli bylby utrzymany w stylu GW Busha ( mozesz
    > > ewentualnie wtracic cos na temat Al Kaidy...lol) I odpowiedz prosze panie
    > > listonoszu na pytanie: dlaczego amerykanie sa najbardziej otylym ( o
    > chorobach
    >
    > moze przedstwisz jakies, konkretne dowody na to, oprocz tego "ha ha ha"
    > a fakt, ze bylas kiedys w Maroku w hotelu w ktorym zatrzymuja sie
    > amerykanie zyjacy z welfare to nie znaczy, ze sie znasz na
    > amerykanskiej zywnosci, odzywianiu i chorobach
    > a wiec moze wykaz sie czyms wiecej, bo jak na razie to dostarczasz tylko
    > trzeciorzednej rozrywki dla kolesiow z Polski...and i am not impressed
    > with your progress so far...
    >
    > pzdr


    P.S. Najwidoczniej aspirujesz do roli jakiegos pieprzonego mentora tego forum -
    powiem jak zawsze - przeceniasz sie. I daruj sobie epitety na temat mojego
    smiechu- nie slyszales nie gadaj. Dla mnie twoj post to czysta kompromitacja -
    nawet nie trzeciorzedna rozrywka.... Shame on you! Stac cie na wiecej...lol
  • mr.postman 21.06.04, 22:50
    ksymena95 napisała:

    >
    >
    > P.S. Najwidoczniej aspirujesz do roli jakiegos pieprzonego mentora tego
    forum -
    tak specjalnie dla ciebie zebys zrozumiala, nie mam zadnych aspiracji
    na tym forum, tylko walka z klamstwem i obluda and world hunger,
    i to chyba ci tak przeszkadza, ale trudno bedziesz musiala z tym zyc...


    >
    > powiem jak zawsze - przeceniasz sie.
    to nie ja sie przeceniam tylko ty mnie, nawet tego nie zauwazylas?

    >I daruj sobie epitety na temat mojego
    > smiechu-
    a dlaczego? pospekulowac moge, to jest forum publiczne i
    kazdy moze wypowiadac swoje poglady a nawet spekulacje
    moze nie trafilem idealnie, ale przyzaj, ze bylem blisko...


    a poza tym "swietny" komentarz, nie na temat, ograniczajacy sie
    do personalnych pelnych zlosliwosci komentarzy...
    jednym slowem typowa Polka

    > nie slyszales nie gadaj.
    nie bylas w USA nie gadaj!
    czytanie polskiej prasy brukowej raz na tydzien i
    wypowiedzi ludzi podobno przesladowanych przez lekarzy
    nie daje ci wystarczajacej podstawy aby wypowiadac sie tak
    negatywnie i krytycznie o Ameryce...
    przydalaoby by ci sie troche szacunku i powsciagliwosc w kasliwych
    wypowiedziach
    pamietja, to nie jest forum do wylewania wlasnych frustracji!

    masz cos konretnego to pisz chetnie podyskutuje
    moze napisz na temat jedzenia w Polsce co tam takiego wspanialego i
    lepszego niz w USA? pewno sama chodzisz do McDonaldsa i na pizze
    czy tez wolisz schabowy i bigos?
    hehe, dobre jedznie smiechu warte
    Czym mozesz wytlumaczyc, ze w USA prawie wogole nie ma
    polskich restauracji? bo jedzenie polskie jest za tluste za
    ciezkostrawne pelne soli i chemikali, 50 lat temu moze, nie dzisiaj
    nawet amerykanski pies by tego nie zjadl, gdyz
    amerykanskie psy maja jedzenie zaprojektowoane wedlug
    najnowszych osiagniec "nutritinal science/nauki o zywieniu"


    > Dla mnie twoj post to czysta kompromitacja -
    kompromitacja tak, ale twoja!


    > nawet nie trzeciorzedna rozrywka.... Shame on you! Stac cie na wiecej...lol
    zapewniam ciebie, ze nie jest moim celem rozrywka ani twoja ani forumowej
    gawiedzi, tylko powazne dyskusja na intersujace nas wszsystkich tematy
    i przestan uzywac tego glupawego lol bo to bardzo prymitywna wstawka,
    nikt ci jeszcze tego nie powiedzial?

    serdecznie pozdrawiam
  • ksymena95 21.06.04, 23:35
    > P.S. Najwidoczniej aspirujesz do roli jakiegos pieprzonego mentora tego
    forum -
    tak specjalnie dla ciebie zebys zrozumiala, nie mam zadnych aspiracji
    na tym forum, tylko walka z klamstwem i obluda and world hunger,
    i to chyba ci tak przeszkadza, ale trudno bedziesz musiala z tym zyc...


    - I ty sam wierzysz w to co mowisz? Walka z klamstwem i obluda??? Ten twoj
    belkot kompletnie nie ma sensu.... LOL



    > powiem jak zawsze - przeceniasz sie.
    to nie ja sie przeceniam tylko ty mnie, nawet tego nie zauwazylas?

    - Masz racje... chyba nawet nie jestem jedyna ktora ci przecenia ( a moze
    nawet przeceniala ) ... Wlasnie tego dowiodles.


    I daruj sobie epitety na temat mojego
    > > smiechu-
    > a dlaczego? pospekulowac moge, to jest forum publiczne i
    > kazdy moze wypowiadac swoje poglady a nawet spekulacje
    > moze nie trafilem idealnie, ale przyzaj, ze bylem blisko...


    - Masz mistrzostwo w krytykowaniu i ocenianiu i innych - robisz to bardzo
    nieudolnie musze przyznac... A moze tak najwyzszy czas spojrzec w lustro?
    Ujrzysz tam rasowego 100% hipokryte.


    a poza tym "swietny" komentarz, nie na temat, ograniczajacy sie
    > do personalnych pelnych zlosliwosci komentarzy...
    > jednym slowem typowa Polka
    >


    - I ty smiesz mowic mi o osobistych zlosliwych komentarzach? Prosze
    cie ....LOL
    Ty zajmujesz sie glownie tym - zgnoic kogos, niezaleznie czy ma racje czy nie -
    szukasz sensacji i jestes tanim, wielolicowym prowokatorem, a fe.


    > przydalaoby by ci sie troche szacunku i powsciagliwosc w kasliwych
    > wypowiedziach

    - ja ciegle nie wierze jak ty tak mozesz....potworze...lol


    > pamietja, to nie jest forum do wylewania wlasnych frustracji!


    - a wlasnie ze jest - ty jestes tego najlepszym przykladem. Pan polaczek ze
    stanow ktory cieszy sie bo moze sobie anonimowo pouzywac na forum..LOL



    czy tez wolisz schabowy i bigos?


    - to ze twoja polska rodzina sie tak odzywia nie znaczy ze wszyscy wpieprzaja
    bigos na okraglo. I ty uwazasz sie za "open-minded" ?



    > > Dla mnie twoj post to czysta kompromitacja -
    > kompromitacja tak, ale twoja!
    >

    - masz absolutna racje. Kompromituje sie klocac sie z imbecylem na forum -
    FAKT.



    i przestan uzywac tego glupawego lol bo to bardzo prymitywna wstawka,


    - no tak, ty akurat jestes obeznany w temacie. Prymitywizm i twoja osoba zdaja
    sie miec ze soba wiele wspolnego skoro "moja glupia wstawka" tak cie
    ruszyla...LOL



    I niestety, ja cie "serdecznie nie pozdrawiam" i nie przykleje sobie na twarzy
    sztucznego i glupkowatego amerykanskiego usmiechu.

    Za to pozdrawiam cala reszte :)



  • mr.postman 22.06.04, 00:18
    ksymena95 napisała:

    > Za to pozdrawiam cala reszte :)
    >
    no nie ma sie o co obrazac, moze mnie troche ponioslo
    moze troche napisalem wiecej niz powinienem
    sorki i papatki
    ale i tak jedzenie jest zdrowe i dobre w USA
  • Gość: Jack IP: *.proxy.aol.com 22.06.04, 08:38
    Gość portalu: polonus napisał(a):

    > wsrod moich znajomych ponad 50% wrocilo do Polski po kilkuletnim pobycie
    > w "Ameryce" (wiekszosc po UJ reszta polibudy rozne),(...)
    > odkrywamy ze w Ameryce wcale nie ma "Ameryki" gdy rzeczywistos obserwowana ma
    > sie nijak to rzeczywistosci oczekiwanej

    Ile to trzeba miec braku samokrytycyzmu, zeby z makulatura w reku (czyt. dyplom
    polskiej uczelni, dla przykladu UJ notowany jest na 450 miejscu w swiatowym
    rankingu uniwersytetow)oczekiwac manny z nieba podanej na zlotej tacy pod nos.
    W Ameryca wynagradza sie; wiedze, zaradnosc, przedsiebiorczosc,charyzme...
    Jezeli ktos tego nie posiada niech wraca leniuchowac do Polski.

    > - steki jawnych klamstw, najbardziej lubie to o 10 krotnie wyzszej
    > wydajnosci),

    Jezeli napiszesz kolejne steki bzdur dowiedz sie jaka jest wydajnosc pracy
    amerykanskiego gornika, hutnika, farmera..., dowiedz sie jaka jest ilosc
    publikacji prac naukowych na poszczegolnych universytetach, jaka jest ilosc(w
    przeliczeniu na mieszkanca) wdrazanych innowacji, patentow w kazdej dziedzinie
    nauki i techniki. Porownaj do Polski a posmiejemy sie razem z "Polnische
    Wirtschaft" :)

    >Wielu potrafi zaakceptowac to papierowe budownictwo i uwierzyc ze moze byc
    >celem i radoscia ich zycia

    Ameryka jest jak supermarket, w ktorym oprocz tandety sa tez towary wysokiej
    jakosci. Twoje horyzonty siegaja tylko najtanszych pólek.

    >splacanie "stodoly" prez 40 kolejnych lat.

    W tym zdaniu wzorowo udawadniasz, jak malo wiesz o Ameryce. (40-to letnia
    pozyczka:))) (sic!)

    > widze tych tych lekarzy co zamiast leczyc truja i olewaja bo tak jest
    > ekonomiczniej dla kraju i zapewni im brak klopotow ze strony FDA.

    Kula w plot. Kolejny raz osmieszasz sie piszac na temat, o ktorym nie posiadasz
    zielonego pojecia lub nie potrafisz odroznic faktow od wlasnych urojen. Ale co
    moze wiedziec sfrustrowany nieudacznik, ktorego nie stac na opieke medyczna
    (nota bene, amerykanska medycyna jak i kadra medyczna w USA jest najwyzej
    ceniona we swiecie).

    >Widze ta chora TV co zamiast edukowac oglupia do cna,

    Przypomnial mnie sie Uniwersytet Rolniczy w polskiej TV nadawany we wczesnych
    godzinach porannych w latach 1970/80-tych.:)) To byla edukacja; made in
    Poland :)))
    Kolego polonus, na cable TV lub telewizji satelitarnej jest wiele kanalow
    naukowo-publicystycznych. Jest w czym przebierac przez 24/24. Takiej ilosci nie
    posiada zaden inny kraj i to jest niezaprzeczalny fakt.

    >widze ta pustote umyslowa i dume narodowa

    Nie bedziesz widzial jak odejdziesz od lustra.
    No coz, dokonales samoanalizy swojej osoby.
    Sa dwie kategorie osob - tacy co wiedza co pisza i pisza co wiedza. Ty jestes
    patologicznym przykladem chaosu myslowego, baraku krytycyzmu, nieumiejetnosci
    wyciagania wnioskow. Ilosc jadu, brak obiektywizmu w tym co piszesz jest
    porazajacy. W tym wszystkim zabawne jest to, ze nawet tego nie dostrzegasz.
    Jestes skrajnym przykladem osoby, ktora nie ma nic do powiedzenia. Nadrabia to
    zas rozleglymi monologami, ktore nic nie wnosza dla poruszanych
    kwestii (bo merytorycznie nie jestes w stanie napisac nic rozsadnego)ale za to
    pozwalaja przelac na forum jakies Twoje fobie, wyobrazenia i imaginacje.
    Pozdrawiam:)








  • waldek.usa 21.06.04, 20:50
    mr.postman napisał:

    > Gość portalu: polonus napisał(a):
    >
    > > wsrod moich znajomych ponad 50% wrocilo do Polski po kilkuletnim pobycie
    > > w "Ameryce" (wiekszosc po UJ reszta polibudy rozne), dlaczego:
    > dlaczego? przypuszczalnie wiekszosc z nich nie mogla zostac prawnie, i
    > nie mieli sily przebicia aby cos zakombinowac i sie zaczepic
    > przypuszczalnie znalezli sie w USA nie dlatego, ze chcieli emigrowac
    > tylko na jakas wymiane naukowa, ciepla posadke po znajomosci itd
    > przypuszcalnie byli pantoflarzami w Polsce i nagly przeskok do dynamicznego
    > wysoko
    > rozwinietego kraju, bez sieci swoich ukladzikow znajomosci i plecow, to dla
    nic
    > h
    > szok i ponizenie, ktorego nie sa w stanie zaakceptowac i co gorsza
    > zrozumiec
    >
    >
    > > na pewno tesknota za rodzimym krajem, ktora szczegolnie pojawia sie gdy
    > > odkrywamy ze w Ameryce wcale nie ma "Ameryki" gdy rzeczywistos obserwowana
    > ma
    > > sie nijak to rzeczywistosci oczekiwanej (szczegolnie do tej opisywanej prz
    > ez
    > > polsa prase - steki jawnych klamstw, najbardziej lubie to o 10 krotnie
    > wyzszej
    > > wydajnosci), odkrycie takie grozi kazdemu powyzej pewnego IQ,
    > takie prostackie komentarze o niskim IQ ludzi o innych pogladach sa smutnym
    > przykladem zarozumialej glupoty
    > jak czegos nie rozumiesz to nie znaczy, ze jest to klamstwo, po prostu musisz
    > sie troche otworzyc na swiat rozejrzec sie dookola i kto wie moze doznasz
    > olsnienia
    >
    >
    > oczywiscie kazdy
    > > z nas ma inne oczekiwania, nie kazdy na to samo reaguje tak samo, nie
    > spotkalem
    > >
    > > jeszcze niezadowolonego dachowca albo osoby o niskich horyzontach, oni pie
    > ja
    > z
    > > zachwytu, dopada tez jakis ciezki syndrom osoby co dostaja obywatelstwo tr
    > aca
    > > totalnie zdolnos widzenia rzeczywistosci (patrz Matrix). Wielu potrafi
    > > zaakceptowac to papierowe budownictwo i uwierzyc ze moze byc celem i rados
    > cia
    > > ich zycia splacanie "stodoly" prez 40 kolejnych lat. Niestety ja nie potra
    > fie
    > > uwierzyc i widze stodoly jako stodoly widze to trujace zarcie ktore mi bar
    > dzo
    > > szkodzi,
    > cos ci musi szkodzic bo twoje wypowiedzi sa kompletna bzdura
    > jedzenie tutaj jest zdrowe, masz do wyboru wszystkie mozliwe produkty
    > wlacznie z organic food i produktami sprawadzanymi z calego swiata, nawet z
    > Polski tak wiec nie wiem co jesz, moze wytlumacz blizej,
    > ale jezeli sie trujesz
    > to chyba tylko z wlasnej winy i nieznajomosci podstawowych zasad zdrowego
    > odzywiania
    >
    >
    > > widze tych tych lekarzy co zamiast leczyc truja i olewaja bo tak jest
    > > ekonomiczniej dla kraju i zapewni im brak klopotow ze strony FDA. Widze ta
    >
    > > chora TV co zamiast edukowac oglupia do cna, widze ta pustote umyslowa i d
    > ume
    > > narodowa. Tak sa tu bardzo inteligentni ludzi chyle im czola ale stanowia
    > 5-
    > 10%
    > >
    > > tego spoleczentwa. Widze ta coraz bardziej postepujaca nieuczciwosc, chec
    > zysku
    > >
    > > za wszelka cene, brak jakich kolwiek wyznawanych wartosci, agesje salesman
    > ow.
    > >
    > > Ja osobisie tez nie zamierzam zostac w tym kraju powody:
    > > absurdanie niesocjalna polityka kraju (nigdy nie bylem fanem socjalismu, a
    > le
    > > czysty kapitalizm moim zdaniem jest jeszcze bardziej nieludzkim systemem),
    > > wszechoecna hipokryzja i klamstwo, puste sztuczne usmiechy,
    > > straszny klimat na wschodnim wybrzezu (w Kaliforni jest inny),
    > > indoktrynacja zamiast edukacji w public schools,
    > > bezkrtycne podejscie do wszystkiego relatywizm myslenia wsrod ludzi,
    > >
    > > mozna wymieniac i wymieniac,
    > >
    > > nie wyobrazam sobie abym tu zostal, ale wiele tez zawdzieczam Ameryce,
    > > rozszerzyla mi bardzo horyzonty, pozbylem sie wielu zludzen mitow, komplek
    > su
    > > Polaka,
    >
    > twoja pisanina swiadczy o wyjatkowo waskich horyzontach,
    > to kwintesencja
    > skrajnego anty-amerykanizmu, chorobliwe obwinianie otoczenia
    > za twoje "nieszczesliwe" zycie
    > gdybys nie byl hipokryta dawno bys wyjechal z tego kraju
    > ten kraj nie jest dla ciebie i ty nie jestes wart tego kraju
    > im szybciej wyjedziesz tym lepiej dla wszystkich
    > po co sie tak meczysz? dla pieniedzy? czy warto tracic zycie dla tych kilku
    $$?
    >
    > powiedz mi tylko jedno, co pomogloby mi zrozumiec skad sie biora twoje poglady
    > co ty robisz tutaj w USA i jak to sie stalo, ze sie tu znalazles?
    >






    "straszny klimat na wschodnim wybrzezu (w Kaliforni jest inny)"

    STRASZNY KLIMAT

    przestan wyc, bo pelni nie ma.

    --
    Panowie wybieraja Panie, Panow wybiera policja...Z szaconkiem, bo sie skonczy zle!
  • ertes 21.06.04, 21:07
    Kwestia gustu ;) Dla mnie straszny.
  • waldek.usa 21.06.04, 21:55
    ertes napisał:

    > Kwestia gustu ;) Dla mnie straszny.


    C'mon, nie wyjmuj z kontekstu, facet wypisuje tragedie, a klimat jest bardzo
    zblizony do tego, w ktorym zesmy doopy wychowali. Straszny to gruba przesada.
    Po prostu nie lubisz zimy, po co zaraz takie wielkie slowa.


    --
    Panowie wybieraja Panie, Panow wybiera policja...Z szaconkiem, bo sie skonczy zle!
  • samotny_marco 21.06.04, 22:13
    WIDZE , ZE "POLSKIE PIEKIELKO" JEST Z WAMI I W WAS , MILYCH CHWIL NA TEJ
    PRZECUDNEJ ZIEMI ZYCZE TYM , KTORZY DALEKO OD WAS :))))
  • ertes 21.06.04, 23:23
    Jak ktos chce widziec tragedie to i raju ja znajdzie a co dopiero tutaj.

    >Straszny to gruba przesada.

    Pewnie ze przesada :)
  • Gość: polonus IP: 198.138.227.* 22.06.04, 20:33
    po prostu musisz
    > sie troche otworzyc na swiat rozejrzec sie dookola i kto wie moze doznasz
    > olsnienia
    w tym problem wlasnie problem ze sie rozejrzalem przeczytalem 3 ksiazki za
    duzom porozmaialem z kilkoma ludzmi za duzo i wyciagnalem wnioski sam nie
    korzystajac z gotowcow z TV :)
    > jedzenie tutaj jest zdrowe,
    ty jednym zdaniem zdeskredytowales sie do zera,
    udajesz, czy naprawde jestes taki naiwny ?
    mozemy dyskutowac o mentalnosci amerykanow jednym moze ich pusta witalnosc
    odpowiedac innym nie, to subiektywne ale zawartosc tokosyn w jedzeniu tu jest
    niestety obiektywnie stwierdzona "All natural" zawiera tylko 10 razy wiecej
    toksyn niz jedzenie Europejskie (to sa oficjalne badania z instytutu z SF)
    normalne zawiera 20 razy (nie 20%) 20 razy wiecej, ilosc zachorowan na raka
    wzrrasta 9% rocznie, rosnie lisc alergie, cukrzykow, choroby stawow powszechne
    sa juz wsrod 40-tolatkow, zgadnij od czego??? , dodal jeszcze chormony,
    antybiotyki, to ze jest ono w 60% na dzis modyfikowane genetycznie,
    pojecia nie masz o czym mowiesz zadnego pojecia, szok.
    > skrajnego anty-amerykanizmu, chorobliwe obwinianie otoczenia
    > za twoje "nieszczesliwe" zycie
    a coz bylo w mipjej wypowiedzi anty-ameryaskiego?
    powinienem dac sobie wyciac mozg, i wlozyc flage i walic durne frazesy, nie
    moge pracuje umyslowo,
    czy ja jestem niewolnikiem nie jestem pracownikiem mieszkam i pracuje w tym
    kraju, kraju jak kazdy inny majcym zalety i wady, USA to nie moja religia ja
    wielu tutaj, dobzre zarabiam jestem daleko od nieszczesliwego (ty jesstes
    nieszczesliwy w swojej nieswiadomosci), problem w tym ze mam rozum umie czytac
    i nie ulegam sloganom i mitom, czego i tobie zycze
    > ten kraj nie jest dla ciebie i ty nie jestes wart tego kraju
    alez zalosna propaganda wiekszych banalow nie slyszalem nawet w propagandowej
    TV - ktora od czasu do czau poda troche szokujacej prawdy miedzy wierszawi jak
    wiesz czego jak i kiedy sluchac,
    czemu polaczki (tak nazywam tych co nie mysla tylko tu zachrzaniaja na budowach
    i mysla ze pana Boga za piete chwycili i amerykanizuja sie szybciej niz sie
    tego od nich wymaga) chca w tepym i bezmyslym uwielbieniu do USA przebic
    Amerykanow ? Placa wiecej jak bedziesz bardziej tepy, czy moze to jedyny sposob
    aby tu byc szczesliwym pracujac 6 dni w tygodniu po 10h i jedzac ten genetyczny
    smiec i mieszkajac w tych stodolach i majac 10 dniu urlopu na rok nie majac
    dostepu do dobrego lekarza?
    >> powiedz mi tylko jedno, co pomogloby mi zrozumiec skad sie biora twoje
    poglady
    obserwacje ksiazki, niektore programy w TV obserwacje, masz internet przed soba
    poczytaj go zamiast sciagac panienki :),
    kup pare ksiazek rozejrzj sie dookoloa, swiat straci niewinne kolory, ale
    gwarantuje bedzie bardziej prawdziwy,
    a jedzenie tu maja najbardziej przetworzone zkosynyzowane na swiecie i nie jest
    to wielki news wiekszosc ludzi to wie, jedno co nie wiedza to ze to szkodzi,
    tak jak wyniki instututu w SF owszem potwierdzily 10-20 krotnie wieksza
    zawartosc toksyn w jedzeniu ale jednoczesnie wniosek byl ze nie ma badan
    potwierdzajacych ze te toksyny maja wplyw na zdrowie i to ci powie tu kazdy
    lekarz owszem toksyny antybiotyki, hormony sa ale nie szkodza, wierzysz w to,
    good for you, wierz dalej.

    Piarwsza firma ktora wypuscila organic food w latach 90 i napisala na nim ze
    nie zawiera GMF (genetically modifie food) antybiotykow, hormonow inni
    producenci pozwali ja bo dotarlo do public co zawiera inny food.
    Zrob sobie dzis wycieczke do jakiegos duzego supermarketu i popatrz co jest
    napisane na tych produktach....
  • jot-23 22.06.04, 20:54
    mam nadzieje ze dacie chlopaki jaka godna ripostem! ja za leniwy jestem, ale
    lubiem popatrzec! hehe dwie bite strony maszynopisu "odpowiedzi", moze jak
    podkurwicie tego buraka troche bardziej to jaka ksiazkie napisze?
    --
    pozdrawiam "cieplutko"!

    I'm a legend in my own mind
  • waldek.usa 22.06.04, 22:19
    jot-23 napisał:

    > mam nadzieje ze dacie chlopaki jaka godna ripostem! ja za leniwy jestem, ale
    > lubiem popatrzec! hehe dwie bite strony maszynopisu "odpowiedzi", moze jak
    > podkurwicie tego buraka troche bardziej to jaka ksiazkie napisze?


    wschodnim wybrzezu klimat jest STRASZNY.
    Ja, Bostonczyk, wlasnie dzieki niemu w koncu zorientowalem sie, ze zimna zima,
    gorace lato, deszczowa jesien, SA STRASZNE. No bo Floryda OCZYWISCIE jest
    STRASZNA.
    Wychowal durna doope w Polandzie, w czterech porach roku, calkiem jak tu, u
    mnie, i pie*doli, ze taki klimat jest STRASZNY.

    Ot, kolejny pozalowania godny dramatopisarz, do ktorego tylko falszywcy sie
    usmiechaja. Sam bym sie z przymusu do takiego mentalnego usmiechnal.

    Hipokryta, nie chce sie otwarcie przyznac, ze do kraju zupelnie nie pasuje,
    siedzi tu tylko dlatego, ze korzysci ciagnie, i ma jakas niewytlumaczalna
    nadzieje, ze ktos jego rewelacje kupi. Owszem, paru kupi: jego blizniak, Bolek,
    i Lolek. Faktycznie, tak ponurego kraju to nigdzie nie znajdziesz.

    PS, z tego przerazenia umiejetnie zasianego posrod moich 140+ IQ bylbym
    zapomnial o farmerach na Copley Square z trujaca zywnoscia, juz lecem, malo
    siem nie przewrocem, na glupiem mordem, hehehem!
    PS2: w supermarkiecie w dziale miedzynarodowym sa produkty z Polandu. Musi tyz
    trujacem, bo w standardach hamerykanskich siem mieszczoncem.

    Tym optymistycznym akcentem koncziem, spie*dalam na Kamczatkie.

    Lalalalalaaaaaaaauuuuu
    BUMMM


    --
    Panowie wybieraja Panie, Panow wybiera policja...Z szaconkiem, bo sie skonczy zle!
  • Gość: polonus IP: 198.138.227.* 22.06.04, 22:33
    > Hipokryta, nie chce sie otwarcie przyznac, ze do kraju zupelnie nie pasuje,
    przyznajac ze mi sie tu nie podoba wydawalo mi sie ze powiedzialem ze tu
    niepasuje ? jesli z A->B z B->C to a A->C
    sorry myslalem ze to oczywiste, 140 to ty masz ale moze w pasie od tego super
    zarcia :)
    ciekawe jest to ze osoby ktore tu pasuja nie sa w stanie przyjac rzeczywostosci
    musza ja zdeformowac i wysmiac kazdego kto nazwie rzeczy po imieniu, czyzby
    rzeczywistosc byla zbyt szokujaca sama w sobie ?

  • waldek.usa 22.06.04, 23:18
    Gość portalu: polonus napisał(a):

    > > Hipokryta, nie chce sie otwarcie przyznac, ze do kraju zupelnie nie pasuje
    > ,
    > przyznajac ze mi sie tu nie podoba wydawalo mi sie ze powiedzialem ze tu
    > niepasuje ? jesli z A->B z B->C to a A->C
    > sorry myslalem ze to oczywiste, 140 to ty masz ale moze w pasie

    ooooo, co my tu mamy, argumentow, Leos, brakuje, hehehe. OK, co jeszcze, bo
    plone z ciekawosci...


    od tego super
    > zarcia :)


    Nie znasz mnie. Nie osmieszaj sie przed forum, lezeli jeszcze to mozliwe.
    Jestes zalosnym odrzutem spoleczenstwa, ktore nie moze sie doczekac twojego,
    Szymek, chylkiem odwrotu, po nabiciu kabzy.



    > ciekawe jest to ze osoby ktore tu pasuja nie sa w stanie przyjac
    rzeczywostosci
    >
    > musza ja zdeformowac


    a w tym deformowaniu to, Beniek, przodujesz, szczegolnie, gdy idzie o STRASZNY
    KLIMAT, (co, wygodnie zapomniales?)badz o farmerow za straganami w Bostonie
    (znowu wygodnie przeoczyles, amnezja?)tyle, ze ci, Maciej, wszyscy powiedzieli,
    zebys spadal. Da-le-ko.



    i wysmiac kazdego kto nazwie rzeczy po imieniu, czyzby
    > rzeczywistosc byla zbyt szokujaca sama w sobie ?
    >

    Usiadz. Posluchaj:

    nikt nie mowi, ze jest tu raj. A napewno nie mowia tego setki tysiecy ludzi,
    ktorzy sie tu co roku zwalaja. Juz najlepiej wiedza o tym meksykanie,
    dziesiatki tysiecy na miesiac, ktorzy po prostu nie moga wytrzymac, aby sie do
    tego nie-tak-bardzo-raju dostac.

    Przoduja natomiast, Ziutek, ci w kolejce na Pieknej ( tak, tak, jest taka
    kolejka), ktorym nie straszne sa STRASZNE KLIMATY, uwazasz Gienek, a na ich
    czele przestepuja nerwowo z nogi na noge sciskajac w chytrych lapach
    studolarowki takie wlasnie hipokryckie Ziutki i Gienki.

    Na koniec:
    ja widze plusy i minusy, mam wystarczajaco inteligencji, z czego mnie ludzie
    np. tutaj znaja, a ty nie, i dlatego sie osmieszasz.
    Ty natomiast tak przegiales pale w tym swoim zawodzeniu, ( pewnie STRASZNY
    KLIMAT i trujace jedzenie wali i paranoia podnosi leb) ze jest to oczywiste,
    ile "w pasie", wesolku nieporadny, masz. moze 40.

    Do yourself a favor: run, as fast as you can, before the madness sets fully in
    and conspiracy theory consumes what is left of your - not so numerous -
    neurons. F*ck the money, that you don't deserve or try to honestly earn, for
    you show ZERO appreciation, and leave this hostile territory. It's not for you.


    --
    Panowie wybieraja Panie, Panow wybiera policja...Z szaconkiem, bo sie skonczy zle!
  • Gość: Jack IP: *.proxy.aol.com 23.06.04, 08:59
    Gość portalu: polonus napisał(a):

    > ale zawartosc tokosyn w jedzeniu tu jest
    > niestety obiektywnie stwierdzona "All natural" zawiera tylko 10 razy wiecej
    > toksyn niz jedzenie Europejskie (to sa oficjalne badania z instytutu z SF)
    > normalne zawiera 20 razy (nie 20%) 20 razy wiecej,

    W tym co piszesz nie jestes juz smieszny a robisz sie zalosny. O faktach nie
    dyskutuje sie, ale fakty nalezy szanowac, zeby moc wyciagnac z nich wlasciwe
    wnioski. Nikt na swiecie nie twierdzi, ze zywnosc naturalna (hodowana
    konwencjonalnie)zawiera mniej toksyn niz zywnosc z masowej produkcji ulepszana
    chemicznie. Faktycznie zawiera ona wiecej toksyn naturalnych i nie koniecznie
    musi byc zdrowsza. Jezeli rozchodzi sie o zywnosc, to normy w EU zblizone sa do
    amerykanskich a podane przez Ciebie zaleznosci procentowe wyssane sa z palca.
    Nie tak dawno byla glosna sprawa wykrycia w szesciu rodzajach zboza hodowanych
    konwencjonalnie (organic corn), na terenie Wielkiej Brytanii, rakotworczej
    toksyny wytwarzanej przez fangi, ktorej zawartosc 20-to krotnie przekraczala
    normy EU. Tak wiec cos w uchu Ci dzwoni, ale nie wiesz w ktorym kosciele.
    I co to za instytut z SF (Science Fiction ? :))

    > to ze jest ono w 60% na dzis modyfikowane genetycznie,

    W USA podobnie jak i w UE tylko 2% produkowanej zywnosci jest zywnoscia
    organiczna. Na obu rynkach popyt na taka zywnosc rowniez wzrasta jednakowo
    (podwaja sie o kazde 3 lata). W USA jest tylko ta roznica, ze rzad zezwolil do
    zywnosci organicznej zaliczac rowniez zywnosc modyfikowana genetycznie,
    podobnie jak w Kanadzie czy Argentynie. Twoje 60% to calkowita bzdura, ale nic,
    pisz dalej i osmieszaj sie jeszcze bardziej.
    Pozdrawiam:)


  • Gość: polonus IP: 198.138.227.* 23.06.04, 17:36
    bedzie krotko niestety podane przeze mnie dane nie sa wyssane palca i nic tego
    nie zmieni zadna twoja pisanina, twoja wiara czy nie wiara w fakty ich nie
    zmieni, nie zamierzam cie przekonywac, wisi mi co myslisz ty i tobie podobni
    niczego nieswiadomi zyjacy na jawie i wierzacy ze jak w cos uwierza tak sie
    stanie.
    Jedynie co zaluje to w ogole podjecia tematu, szkoda mojego czasu, wasze zycie,
    wiecej czytaj i nie tylko cnn.com i Jew York Times :) to moze kiedys zrozumiesz
    dotrze do cibie, do wielu moich znajomych dotarlo do wielu nie.
  • Gość: Jack IP: *.proxy.aol.com 24.06.04, 07:37
    Gość portalu: polonus napisał(a):

    > bedzie krotko niestety podane przeze mnie dane nie sa wyssane palca i nic
    >tego nie zmieni zadna twoja pisanina, twoja wiara czy nie wiara w fakty ich
    >nie zmieni, nie zamierzam cie przekonywac, wisi mi co myslisz ty i tobie
    >podobni niczego nieswiadomi zyjacy na jawie i wierzacy ze jak w cos uwierza
    >tak sie stanie.

    No coz, malo spodziewalem sie (bylo to do przewidzenia), niczego nie dostalem
    (zero wartosci merytorycznych).Jestes klinicznym przypadkiem osoby, ktorej
    uliczna propaganda jest w stanie wmowic wszystko.
    Dyskutowac z Toba nie mozna, gdyz nie bardzo chcesz ustalic prawde. Jestes
    silnie impregnowany na wszelkie argumenty i w glebokim niepowazaniu masz zdrowy
    rozsadek i logike. Posiadasz mentalnosc kilkulataka, ktoremu wydaje sie, ze
    jak sie rozpisze to cos z tego wynika, trzeba jednak znac granice, gdzie
    zaczyna sie smiesznosci w tym co sie pisze. Moge tylko dopisac uwage
    metodologiczna, gdyz merytorycznie nie zamierzam Ciebie przekonywac (musialbys
    najpierw pozbyc sie prowincjonalnych kompleksow i antyamerykanskiej fobii).
    Dopoki ktos nie zrozumie,ze zabierajac glos trzeba na dany temat cos
    wiedziec,doswiadczyc lub przeczytac, przemyslec, tak dlugo bedzie zameczal
    ludzi swoimi jalowymi postami, serwujac przy tym absurdalne poglady.
    To co piszesz jest tylko dowodem glupoty albo zlej woli.
    Czy własciwie sa granice glupot, ktore mozna napisac, czy tez jak
    kiedys mowiono "papier jest cierpliwy i wszystko zniesie".
    Pozdrawiam :)


  • darth4 24.06.04, 08:32
    Jak zwykle z ciekawie zapowiadającego sie wątku g.wno sie dowiedziałem, bo z
    wątku dlaczego nie zrobił sie wątek ... a włąsnie że ja mam rację a ty jesteś (
    tu wstawić własny najlepiej oddający frustrację epitet ).
    Po ok. 10-ciu latach starań mniej lub bardziej stanowczych jestem w końcu w USA
    z zieloną kartą w ręku.
    W Polsce zastanawiałem sie czy warto i tu nadal bede się zastanawiał.
    Cała akcja wątku obok standardowego srutu tutu nie wniosła nic nowego poza tym
    że każdy musi sam to ocenić. Dla mnie porównywanie inteligentnej i mocno
    zbudowanej Europy z głupią i papierową Ameryką czy zacofanej Europy z
    nowoczesna technologicznie Ameryką jest jak porównywanie Telewizora z
    odtwarzaczem DVD.
    Który z nich lepiej odtwarza obraz ?

    To moja refleksja na temat waszego spieprzenia wątku dlaczego nie USA lub
    dlaczego tak USA. Całkiem jak na naszej wsi gdzie był najbogatszy ale wg
    tzw. "opinii" najgłupszy gospodarz i biedny ale wg tzw. "opinii" najmądrzejszy.
    A wieśniacy oceniali czy lepiej byc czy lepiej mieć. Jajko czy kura.

    Mi sie wydaje że zależy co kto lubi.
  • mr.postman 24.06.04, 13:13
    > Jak zwykle z ciekawie zapowiadającego sie wątku g.wno sie dowiedziałem,

    a czego chciales sie dowiedziec???
    zadaj moze jakis ciekawe pytanie,
    zamiast skarzyc sie na spieprzenie watku, napraw go
    wystarczy tylko kilka dobrych, pozbawionych emocji i
    fobii pytan, ktore przypuszczalnie nurtuja
    wiekszosc emigrantow/turystow w podobnej sytuacji
    dlaczego sie zastanawiasz czy warto?
    jakie masz argumenty za i przeciw?
    co ciebie tu przyciagnelo i trzyma?
    co ci przeszkadza i zlosci?
    ja sie juz nie zastanawiam czy warto, mam to za soba
    i jestem szczesliwy i zadowolony z decyzji, ktora
    przyznaje nie bylo latwa i nie byla pozbawiona leku
    przed nieznana przyszloscia...

    pzdr
  • darth4 24.06.04, 16:44
    mr.postman napisał:
    > a czego chciales sie dowiedziec???

    Chciałem sie dowiedzieć co myślą inni.

    > zadaj moze jakis ciekawe pytanie,

    Zostało zadane jako główne w wątku. Jak ktoś chce zadać inne ciekawe pytanie
    zakłada nowy wątek.

    > zamiast skarzyc sie na spieprzenie watku, napraw go wystarczy tylko kilka
    dobrych, pozbawionych emocji i fobii pytan, ktore przypuszczalnie nurtuja
    > wiekszosc emigrantow/turystow w podobnej sytuacji

    Pytanie zadano. Odpowiedzi nie udzielę bo jestem dużo za krótko żeby się
    wymądrzać.

    > dlaczego sie zastanawiasz czy warto?
    > jakie masz argumenty za i przeciw?
    > co ciebie tu przyciagnelo i trzyma?
    > co ci przeszkadza i zlosci?

    Nie czytasz pytań czy odpowiadasz na wszystko ?
    Pytanie brzmiało " dlaczego nie chcieliście zostac w USA ?"

    > ja sie juz nie zastanawiam czy warto, mam to za soba
    > i jestem szczesliwy i zadowolony z decyzji, ktora
    > przyznaje nie bylo latwa i nie byla pozbawiona leku
    > przed nieznana przyszloscia...

    Napisałeś dlaczego Ci się podoba w USA.
    Dobra. Pomyliłeś wątek ale miałeś prawo się pomylić.
    Przeczytałem z zainteresowaniem i podoba mi sie twoja opinia. Ale dlaczego
    koniecznie musisz pouczyć innych co mają myśleć a mnie co mam pisać ?
    Zaraziłeś się polonijno amerykańską wszystkowiedzą ?

    > pzdr

    Pozdr.
  • mr.postman 24.06.04, 17:07
    darth4 napisał:

    >
    > Pytanie zadano. Odpowiedzi nie udzielę bo jestem dużo za krótko żeby się
    > wymądrzać.
    ok, fair enough, nie masz duzo do powiedzenia to siedz cicho
    nie ochrzaniaj innych, bo to nie jest konstruktywne podejscie



    > Nie czytasz pytań czy odpowiadasz na wszystko ?
    > Pytanie brzmiało " dlaczego nie chcieliście zostac w USA ?"
    gdyby dyskusja miala sie wasko trzymac glownego tematu to
    umarlby on juz dawno


    > Napisałeś dlaczego Ci się podoba w USA.
    > Dobra. Pomyliłeś wątek ale miałeś prawo się pomylić.
    dzieki za zrozumienie, kazdemu przeciez moze sie zdarzyc, nieprawdaz?


    > Przeczytałem z zainteresowaniem i podoba mi sie twoja opinia. Ale dlaczego
    > koniecznie musisz pouczyć innych co mają myśleć a mnie co mam pisać ?
    > Zaraziłeś się polonijno amerykańską wszystkowiedzą ?
    ja przeczytalem twoj post tez z duzym zainteresowaniem i akceptuje twoj
    punkt widzenia, przynajmniej czesciowo
    tak, zgadles i rozszyfrowales mnie, chyba zarazilem sie
    "polonijno amerykańską wszystkowiedzą" (cokolwiek to ma oznaczac)
    i bardzo przepraszam, ze odniosles wrazenie, ze
    pouczam innych co maja myslec, a ciebie co masz pisac, nie bylo
    to moim oryginalnym zamiarem, ale trudno stalo sie
    dzieki za odpowiedz, wiem, ze napisales ja z czystej zyczliwosci,
    dala mi ona duzo do myslenia...

    pzdr
    ;)

    PS
    i przepraszam jeszcze raz, ze ten post znowu nie temat
  • ksymena95 24.06.04, 18:19
    no widzisz Darth, tak to juz jest na tym forum ze wszyscy pozjadali wszystkie
    rozumy i pouczaja sie nawzajem....lol. Btw..mamy nawet kilku kandydatow
    aspirujacych do stanowiska forumowego boga..lol ( chyba nie musze wytykac
    palcem? ) Troche to pobedziesz i sam sie wkrecisz..lol

    Pozdr.
  • Gość: polonus IP: 198.138.227.* 24.06.04, 16:38
    ci wiecej ale to zdanie mnie rozbawilo
    >Jestes klinicznym przypadkiem osoby, ktorej
    > uliczna propaganda jest w stanie wmowic wszystko.
    takim przypadkiem propagandy ulicznej wlasnie jestes Ty, to bezrozumna ulica w
    USA wierzy ze maja najlepsze zdorwe zarcie + najlepsze miejsce na swiecie, to
    ta ulica ierzy ze na swiecie mieszkaja w blaszakach bo inaczej przeciez ich
    papierowe stodoly splacane przez cale zycie nie wypadlyby dobrze, cala reszta
    twoich pogladow to smutek, to wlasnie ty jestem czystym dzieckiem systemu,
    merytoryke ci przedstawilem bo prostu nie jestes jej w stanie przyjac, ty mi
    zas tania propagande sukcesu rodem z brukowca wielonakladowego. Czego ci nie
    przedstawilem to zrodel, poszukaj sobie jest tego pelno nie bede ci linkow
    szukal takis madry poradzisz sobie, wystarczy chciec uwierz mi , a takich
    przypadkow znlem wiele dopuki nie otworzyli oczu jak raz to zrobisz nie ma
    powrotu.
    >zdrowy rozsadek i logike.
    dokladnie to jest to czegu tu nie lubie brak jakiegokolwiek zdrowego rozsadku,
    patrz na swoj przyklad... tylko wszedzie Martix, Matrix

    >prowincjonalnych kompleksow i antyamerykanskiej fobii
    to tez lubie kazdy kto nie pije z amerykanskiego kubka nie ma nocniczka w
    gwiazdki nie kohca wszystkiego co amerykanskie ma fobie, jakze by inaczej, to
    jest wlasnie propaganda uliczna, wozisz flage wetknieta w okno swjego pickapa ?
    zapomniles juz skad przyjechales, tak ci zle bylo w tej polsce ze takze gowno
    pokochasz aby tylko byl amerykanskie a nie polskie ????
    > wiedziec,doswiadczyc lub przeczytac, przemyslec
    wlasnie to wszystko zrobilem i stad taki swiatopoglad, pierwszy rok tez tu
    bylem tepym fascynatem i robilem kupke w gwiazdki i ale zmadrzalem, dotarlo,
    tez ci to polecam, wiecej czytaj, nie mow o czytaniu innym tylko sam czytaj, o
    mnie sie nie martw ja to robie na okraglo i czytaj nie tylko oficjalna
    propagande...

    >dowodem glupoty albo zlej woli
    ani jedno ani drugie, u ciebie zas widze totlany brak wiedzy i wplyw taniej
    propagandy

    wiec nie kompromituj sie bo ci tytuly pozycji do przeczytania podesle i dopiero
    bedzie wstyd...
  • mr.postman 24.06.04, 17:15
    Gość portalu: polonus napisał(a):

    > ci wiecej ale to zdanie mnie rozbawilo
    > >Jestes klinicznym przypadkiem osoby, ktorej
    > > uliczna propaganda jest w stanie wmowic wszystko.
    > takim przypadkiem propagandy ulicznej wlasnie jestes Ty,
    a wlasnie, ze ty polonus jestes przypadkiem propagandy ulicznej!
    polonus, obserwuje twoje posty juz od dluzszego czasu
    i powtarzas sie w kolko to samo i to jest wlasnie PROPAGANDA
    (w domysle uliczna)
    ale gdybys mogl to podeslij te linki,
    teoria konspiracji chociaz trudna do udowodnienia jest wiecznie
    zywa i jak oliwa od czasu do czasu wyplywa na wierzch
    wystarczy spojrzec co sie stalo z Enron

    pzdr
  • Gość: polonus IP: 198.138.227.* 24.06.04, 19:45
    > obserwuje twoje posty juz od dluzszego czasu
    jestes szpiclem ? donosisz na tych co mysla i widza ? boisz sie ze tepa ilica
    sie obudzi ?

    a coz sie stalo z Enron co by osmieszlo teorie konspiracji ?
    Firma prowadzila "kreatywna ksiegowosc" na wielka skale jak wpadla specjalna
    komisja miala zbadac czy byl to odosobniony przypadek, okazalo sie ze nie ze
    jest to metoda dzialania wielu przedsiebiorstw - czytaj powszechna, wiec aby
    nie doprowadzic potwora na slomianych nagach przestano badac dalej, oswiec mnie
    co masz na mysli z tym Enronem bo raczej nie to co napisalem ?

    ktos pisal ze GM food jest tak samo powszechy w Europie jak i w USA
    www.sfgate.com/cgi-bin/article.cgi?f=/c/a/2004/04/05/BUGF75VU791.DTL
    przykladowy nie winny artykul o babanach uwazny krtyczny czytelnik nie
    wychowany na ulicznej madrosci zauwazy jednak ze w USA jest tej zywnosci 50% vs
    1-4% w Europie, po drugie w USA firmy produkujace GMF wygraly batalie o to ze
    nie musza oznaczac jej jako GMF (konsument sie przeciez nie liczy, a noz
    wystraszylby sie i nie kupil, a tak zezre to najlepsza swiatowa zywnosc i nie
    bedzie wiedzial nawet co) w Europie producent genetycznego crapu musi oznaczac
    i jest od z tego co wiem dopuszczalny w Anglii, widzisz roznice ? Wiele krajow
    wogole go nie wpuszcza na swoje rynki a tu nawet nie masz prawa wiedziec ktora
    jest GM a ktora nie.

    jeden z artykulow przykladowy o Mad Cow:
    www.rense.com/general53/dith.htm
    oczywiscie oficjalnie nie ma, uliczna madrosc tak mowi, uwazny czytelnik
    intwrnety nie posiadajacy madrosci ulicy zauwazy inaczej...

    Niestety artykul o ilosci toksyn w zarciu w supermarketach w USA vs Europie
    zdjeto, liczby byly szokujace.

    Naprawde sa tego tony, bac open minded potem otworz IE badz Netscape, Opere
    whatever i obudz sie. Chyba ze jestes szpiclem i to wiesz to i tak naprawde co
    cie martwi to to ze ktos mnie poslucha.

    I offer two American teenagers my books to read. They refuse, explaining, "Oh,
    we don't believe in conspiracy theories."
    "That's it? Why the Hell not? What do you believe in then?" And here was the
    answer: "What they tell us."


  • mr.postman 24.06.04, 21:22
    Gość portalu: polonus napisał(a):

    > > obserwuje twoje posty juz od dluzszego czasu
    > jestes szpiclem ? donosisz na tych co mysla i widza ? boisz sie ze tepa ilica
    > sie obudzi ?
    polonus, czy ty cierpisz na manie przesladowcza?
    czy obserwowanie tj czytanie czyichs postow na publicznym fourm to jest wg
    ciebie szpiclowanie?
    btw, to byl maly experymencik czy 'sensitivity test' z mojej strony, test sie
    udal i potwiedzil moje przypuszczenia ;)
    zastanow sie nad tym


    >
    > a coz sie stalo z Enron co by osmieszlo teorie konspiracji ?
    > Firma prowadzila "kreatywna ksiegowosc" na wielka skale jak wpadla specjalna
    > komisja miala zbadac czy byl to odosobniony przypadek, okazalo sie ze nie ze
    > jest to metoda dzialania wielu przedsiebiorstw - czytaj powszechna, wiec aby
    > nie doprowadzic potwora na slomianych nagach przestano badac dalej, oswiec
    mnie
    >
    > co masz na mysli z tym Enronem bo raczej nie to co napisalem ?
    no, napewno nie to co napisales
    Enron jest dla mnie przykladem, gdzie akurat mozna sie doszukac pewnej dozy
    manipulacji i konspiracji, dochodzenie przeciwko podejrzanym caly czas trwa i
    moze wkrotce dowiemy sie wiecej

    >
    > jeden z artykulow przykladowy o Mad Cow:
    > www.rense.com/general53/dith.htm <http://www.rense.com/general53/dith.htm>
    > oczywiscie oficjalnie nie ma, uliczna madrosc tak mowi, uwazny czytelnik
    > intwrnety nie posiadajacy madrosci ulicy zauwazy inaczej...
    >
    > Niestety artykul o ilosci toksyn w zarciu w supermarketach w USA vs Europie
    > zdjeto, liczby byly szokujace.
    >
    ok, fajnie zacytowales kilka dobrze znanych kontrowersji dotyczacych
    problemow w produkcji zywnosci.
    gdybys tak zrobil na samym poczatku to dyskusja mogla by byc rzeczowa i
    pozbawiona tych wielkich emocji (czyli nudna).
    Ale ty w sposob niewybredny zaatakowales wszystko frontalnie naraz, wlacznie z
    domkami z tektury i innymi bredniami, ktorych nie chce
    mi sie nawet powtarzac i w ten sposob stworzyles sobie 'credibility issue' i
    wrazenie, ze jestes fanatycznie anty-usa.
    Ameryka nie jest krajem idealnym , ale jest NAJEPSZYM.
    Jezeli komus uda sie tutaj zaczepic to jestes traktowany jak kazdy inny, mozesz
    sie dorobic wlasna praca bez znajomosci, ukladzikow, lapowek czy dawania doopy
    co jest na porzadku dziennym w kraju nad Wisla, dodatkowo nie okradna ciebie
    tutaj i nie pobija w bialy dzien.
    A wiec jezeli ci sie tutaj nie podoba wracaj do Polski lub podejmij
    konstruktywna probe zmiany istniejacego stanu rzeczy na cos
    JESZCZE LEPSZEGO, a wszyscy beda ci za to b wdzieczni.

    pzdr



  • Gość: polonus IP: 198.138.227.* 24.06.04, 22:38
    czy obserwowanie tj czytanie czyichs postow na publicznym fourm to jest wg
    > ciebie szpiclowanie?
    nie, ale ja na tym forum pisze bardzo zadko, czesto raz na pare miesiecy, wiec
    stwierdzenie ze ktos mnie obserwuje pociaga za soba ze musi to robic od lat, a
    to juz jest podejrzane...

    >> gdybys tak zrobil na samym poczatku to dyskusja mogla by byc rzeczowa
    na samym poczatku podalem skrot i ze wiecej jest w internecie, uznalem po
    pierwsze ze to co pisze jest oczywiste po drugie dosc latwo to znalezc w
    Internecie, a za kladam ze z forum korzystaja ludzie pracujacy w branzy IT i
    maja google w paluszku

    idac za ciosem
    www.rense.com/general52/msg.htm
    moglbym dodac od siebie jeszcze pare innych faktow obserwacji w tym temacie ale
    bylbym osaddzony od czci i wiary... nie na forum publicznym

    > Ameryka nie jest krajem idealnym , ale jest NAJEPSZYM.
    zgadzam sie z pierwsza czescia tego zdania zupelnie nie zgadzam z druga (tania
    amerykanska propaganda, tak chca abys myslal aby bylo ci latwiej ciagle
    pracowac i zyc w kartonie jedzac najbardziej trujace zarcie na swiecie)?

    najlepszym w czym zapytam?

    W ilu krajach mieszkales, w ilu krajach byles, bardziej ci sie podoba od Polski
    czy swiat to Polska i USA wiec jesli preferujesz USA do Polski z tego nie
    wynika ze tu najlepiej na swiecie ?
    Troche statystyki:
    najdrozsza medycyna na swiecie (39-ta jako w skutecznosci i wynikach) zrodlo
    Time,
    na liscie krajow socjalnych znajduje sie w zaleznosci kto robi statystyke na 20-
    100 miejsca (ale niegdy nie na pierwszym!!!!)
    na liscie krajow najlepszych do zycia (warunki socjalne dochod, poziom zycia)
    tez zaledwie piersza dwudziestka czasem dziesiatka jak zrodla proamerykasnkie,

    Jedynie co sie zgodze USA jest krajem - przez to ze jest tu jedyny prawdziwy
    drapiezny kapitalizm - (Europa Zach , Kanada Australia, NZ wszystkie maja
    kapitalizm z ludzka twarza) a wiec osobnik zdrowy silny bezwzgledny moze w nim
    w najkrotszym czasie dorobic sie najwiekszych pieniedzy - to jedyne pole gdzie
    wierze ze USA jest najlepsze.

    Bardzo ciekawych ludzi poznalem ostatnio chirurgow malzenstwo (urodzenie w
    niemczech, zyli 6 lat w Szwajcarii, potem w Kanadzie teraz zyja w USA).
    Wiesz co powiedzieli ze wybieraja z tych krajow USA gdyz tu zarabiaja
    najwiecej, jednak przyznaja ze sredni poziom zycia w tym kraju jest najnizszy,
    ze jest brud, ze jest crime. Im zalezy tylko na money, a to fakt ze tylko tu
    lekarz zarobi 200k$ i wiecej.
    > jestes traktowany jak kazdy inny,
    i tak samo w Knadzie w Australii NZ itp itd
    >> A wiec jezeli ci sie tutaj nie podoba wracaj do Polski
    Polska rzeczywistosc jest chora nasze elity to zwykli kryminalisci co nie
    oznacza ze dzis musze piac ode do USA widzialem wiele krajw o wyzszym
    standarcie zycia (podroze i rozwijanie swiadomosci to moje hobby), ale dobra
    prace mam tu, kiedys wroce na Wisle :) tu siebie nie widze ...
    > JESZCZE LEPSZEGO, a wszyscy beda ci za to b wdzieczni
    jeszcze, duzo temu krajow brakuje do tej oazy szczesliwosci jaka z niego robi
    propaganda w umyslach ludzi, aby cos zmienic trzeba przede wszystkim zauwazyc
    ze nie jest dobrze, potem dopiero mozna zmieniac, a moje posty wlasnie to robia
    uswiadamiaja pewne rzeczy...
  • Gość: Jack IP: *.atlsfl.adelphia.net 25.06.04, 07:57
    Gość portalu: polonus napisał(a):

    >> Ameryka nie jest krajem idealnym , ale jest NAJEPSZYM.
    >zgadzam sie z pierwsza czescia tego zdania zupelnie nie zgadzam z druga (tania
    >amerykanska propaganda, tak chca abys myslal aby bylo ci latwiej ciagle
    >pracowac

    Hmmm..:)))

    www.cato.org/dailys/07-09-03-2.html
    Economic Freedom, Investment, and Prosperity

    > i zyc w kartonie jedzac najbardziej trujace zarcie na swiecie)?

    Nie wszyscy mieszkaja jak Ty i nie obiadaja sie codziennie fasola sojowa:)
    Nie chce przerzucac sie linkami, ale problem z jakoscia zywnosci posiada kazdy kraj, a w Europie sytuacja tylko sie pogarsza. Na rozprezenie ponizszy link:

    www.nehatraining.com/news/europerise.html
    > Troche statystyki:
    > najdrozsza medycyna na swiecie

    Za najwyzszej jakosci towar pobiera sie odpowiednio wysoka oplate. Ale znajac Twoja nieumiejetnosc rozumienia czytanego tekstu, w statystykach, USA zajmuje pierwsze miejsce jako inwestor w opieke zdrowotna (15% swojego GDP).

    >(39-ta jako w skutecznosci i wynikach) zrodlo
    > Time,

    Gdybys znal angielski, zrozumialbys(???), ze ranking dotyczyl ogolnej dzialalnosci SYSTEMU zdrowotnego a nie skutecznosci i wynikach amerykanskiej medycyny, ktora we wszystkich branych kryteriach zajmuje pierwsze miejsce. Podpowiadam zapoznac sie z raportami Swiatowej Organizacji Zdrowia.
    System opieki medycznej w USA nie jest rozlozony rownomiernie, 33 mln Amerykanow nie posiada ubezpieczenia, stad taka pozycja.

    > na liscie krajow socjalnych znajduje sie w zaleznosci kto robi statystyke na ᡌ-100 miejsca (ale niegdy nie na pierwszym!!!!)

    Stany nie sa odpowiednim miejscem dla socjalistow i osobiscie bardzo mnie to odpowiada.

    > na liscie krajow najlepszych do zycia (warunki socjalne dochod, poziom zycia)
    > tez zaledwie piersza dwudziestka czasem dziesiatka jak zrodla proamerykanskie

    W rankigu najlepszych krajow do zycia USA zajmuje 6 pozycje, za Islandia, Norwegia... Poszperaj w raportach UN, raportach parlamentu europejskiego, w Helsinskim Komitecie Obrony Praw Czlowieka,itd.

    > Jedynie co sie zgodze USA jest krajem - przez to ze jest tu jedyny prawdziwy
    > drapiezny kapitalizm - (Europa Zach , Kanada Australia, NZ wszystkie maja
    > kapitalizm z ludzka twarza) a wiec osobnik zdrowy silny bezwzgledny moze w >nim w najkrotszym czasie dorobic sie najwiekszych pieniedzy - to jedyne pole >gdzie wierze ze USA jest najlepsze.

    Widze, ze jeszcze wiele popluczyn po komunistycznej propagandzie zostalo, ale zgadzam sie, ze Ameryka jest dla byka :)

    >a moje posty ..uswiadamiaja pewne rzeczy...

    Mnie uswiadomily, ze jestes dogmata, ktory nie potrafi czytac ze zrozumieniem. Ale coz, wg Ciebie z internetu korzystaja tylko ludzie z IT :)
    Pozdrawiam:)
  • Gość: polonus IP: 198.138.227.* 25.06.04, 15:48
    poza buta zarozumialoscia (czesto tepota) godna republikanina to nic nie
    wniosles do tego co napisalem, i wbrew temu w co wierzysz w Europie NZ i wielu
    innych krajach nie ma GM food nie dlatego ze ich nie stac (zle pojeta
    nowoczesnosc) ale ze nie chca tego crapu - protestuja aby go nie miec, nie maja
    20 krotnie wiekszej dawki hormonow i antybiotykow w miesie nie dlatego ze ich
    nie stac ale ze dbaja o zdrowie i ich na to stac, nie musza ukrywac BSE jak w
    USA by ekonomii nie obciazac, tu nawet nie masz wyboru kupujesz GM food i nawet
    nie masz prawa wiedziec. Zalosny jestes. Co do mojego angielskiego nie
    potrzebnie sie martwisz pierszy rok w USA pracowalem jak translator.
    Co do medycyny to ty nie rozumiesz skutecznosc jest 39-ta gdyz jest tu miedzy
    innymi wysoka umieralnosc niemowlat, rosne umieralnosc na raka itp itd
    amerykanie zyja 8 lat kracej niz najwyzej rozwiniete nacje, gdyz sa tak zatruci
    ze nawet najdrozsza chemiia nie wystarczy. Zreszta mialem tu do czynienia z
    medycyna owszem jest nowoczesna ale o wiele mniej stuteczna niz w POlsce, tak
    dobrze czytasz, tutejsi lekarze sa po prostu fatalni, jedynie n aczym im
    zalezy to na zadowoleniu FDA.
    Jestes naprawde przypadek beznadziejny, skad taka silna potrzebe sluzalstwa i
    podatnosc na propagande? myslisz wogole sam ? Boisz sie rzeczywistosci
    zobaczyc, nie patrz poprzez pryznat tego co zarabiasz.
  • mr.postman 25.06.04, 16:18
    polonus,
    juz cie spisalem na straty, a tu prosze
    calkiem do rzeczy napisales, nie zgadzam sie ze wszystkim
    ale GM to dla mnie smutny przyklad jak big corporation lobby
    przepycha prawa i przepisy godzace w 'consumer rights'
    przecietnego zjadacza chleba
    informacja o GM powinna byc w duzych literach na kazdym opakowaniu!
    podobnie albo jeszcze gorzej jest z lekarstwami,
    ilosc pieniedzy wydawane przez pharmaceutical giants na
    reklame, lobbying, przekupywanie lekarzy jest porownywalna
    z wydatkami na tzw research (order of magnitude, of course)
    a ceny sa controlowane i sztucznie wysokie np w porownaniu
    z cenami w Kanadzie
  • Gość: Jack IP: *.atlsfl.adelphia.net 25.06.04, 17:19
    Umieralnosc na raka wzrasta na calym swiecie. Krajem, ktory najwiecej prowadzi
    prac nad jego leczeniem i zwalczaniem jest USA. Co do umieralnosci niemowlat w
    Stanach ciaze wysokiego ryzyka rozwiazuje sie od 24 tygodnia. Dzialy NICU sa
    najlepiej wyposazone i posiadaja najwyzej kwalifikowany personel podobnie jak i
    w innych dzialach medycyny i jest to niezaprzeczalny fakt. W inych krajach plod
    w ciazy wysokiego ryzyka obumiera i nie jest brany do statystyk. Stad roznice w
    statystykach. Jezeli wezmiesz ciaze rozwiazane po 37 tygodniu, USA jest na
    pierwszym miejscu. Naprawde nalezy rozumiec o czym pisze sie a w tej kwestii raz
    jeszcze udawadniasz, ze o medycynie nie masz najmniejszego pojecia a tym
    bardziej o jej stanie w Polsce. Co do Twoich tlumaczen, to przyklad jest czarno
    na bialym w Twoich postach i niczego wiecej nie musisz dodawac. Podobnie koncza
    sie Twoje proby wrzucenia czegos po angielsku.
    Nie interesuja tez mnie plody Twojej wyobrazni, ktore w zetknieciu z faktami
    sypia sie w pyl, i tylko tyle chcialem w moich postach wykazac.
    Pozdrawiam:)
  • Gość: polonus IP: 198.138.227.* 25.06.04, 17:33
    widze ze twoja wiara w system pozwala ci podwazac dane z time-a i znalezc taka
    interpretacje ze nawet jedzac BSE nabawiajac sie ostoreporozy cukrzycy czujesz
    sie extra. Zadroscic czy wspolczuc ? (ja wspolczuje)
    Nawet gdybym ich nie czytal (Time) mialem z ta najlepsza medycyna na tyle do
    czynienia ze pomimo ze mam niezle ubezpieczenie pojechalem do Polski tutejsi
    lekarze poza tym ze sa najlepsi na swiecie niewiele wiecej wiedza. Podobne
    zdanie maja moi znajomi. Wiec napawaj sie ile chcesz, ty widzisz to co chcesz a
    ja widze to czego nie chcialbym widziec, ale niestety jest na to zapozno.
    Tez bylem kiedys tepym fascunatem. Wiecej czytaj Jack i naprawde nie martw sie
    o moj angielski, to takie prymitywne i popularne zagranie zstosowane tu
    powszechnie jesli obcokrajowiec mowi ci cos co jest niewygodne dowal sie do
    jego angielskiego.
    Jack twoja fascynacja jest tak smieszna ze postawilbym ze jestes obywatelem,
    tacy sa wyjatkowo odporni i zafascynowani bezgranicznie, tak zwany kompleks
    Warszawiaka z prowincji.
    Co ci w tej Polsc zrobili ze teraz musisz leczyc swoje kompleksy tutaj ?
    Stany jak Kazdy powtarzam KAZDY kraj ma plusy i minusy, nie jest to raj w zaden
    sposob czy ilosc plusow przewaza ilosc minusow zalezy od czlowieka jego
    preferencji zyciowych tego co jest mu bliskie w co wierzy, co chce osiagnac.
    Troche samokrytyki bedzie mniej bolalo jak cie kiedys system ugryzie w twoj
    amerykanski tylek, kiedys zrozumiesz.
  • Gość: Jack IP: *.atlsfl.adelphia.net 25.06.04, 17:44
    I tutaj widac jak jestes slaby i niezaradny, skoro po "ugryzieniu" przez system zawalil sie Tobie caly swiat na glowe. Ludzie ambitni i z charyzma potrafia rozpoczac zycie kilka razy od nowa i osiagac sukcesy prywatne jak i zawodowe. Takie mozliwosci daje system tego kraju i wszystko zalezy tylko od Ciebie.
    Pozdrawiam:)
  • Gość: polonus IP: 198.138.227.* 25.06.04, 21:44
    mam takiego znajomego z haryzna, w Polsce byl dyrektorem tu pracuje jako
    inzynier, w Polsce mial wielki murowany dom, samochody wszystko, dzis ma
    ogromny kredyt do splacenia za papierowa stodole, drugi ogromny kredyt za
    edukacje wyzsza dzieci, rozmowa z nim nie ma sensu jest w raju wszystku tu jest
    najlepsze, wszytsko, przypart do mury wije sie. Mysle ze to taka psychologiczna
    koniecznosc ludzi ktorzy zdecydowali sie tu pozostac aby pozostac "sane" musza
    wierzyc ze ich stodoly sa lepsze niz wille w Polsce, Jack tez wierzsz ze to
    prochno co splacac bedziesz jeszcze 20 lat jest najlepszym domem na swiecie ?
    Bo jedzenie ze mas znajlepsze na siwcei to juz wiem :)
    Ja jestem wolny przez to ze wracam moge wiedziec nie musze sie oszukiwac.

    To jak jestes z Bostonu?
  • Gość: Jack IP: *.proxy.aol.com 26.06.04, 08:28
    Gość portalu: polonus napisał(a):

    > mam takiego znajomego z haryzna, w Polsce byl dyrektorem tu pracuje jako
    > inzynier, w Polsce mial wielki murowany dom, samochody wszystko, dzis ma
    > ogromny kredyt do splacenia za papierowa stodole, drugi ogromny kredyt za
    > edukacje wyzsza dzieci, rozmowa z nim nie ma sensu jest w raju wszystku tu
    >jest najlepsze, wszytsko, przypart do mury wije sie. Mysle ze to taka
    >psychologiczna koniecznosc ludzi ktorzy zdecydowali sie tu pozostac aby
    >pozostac "sane" musza
    > wierzyc ze ich stodoly sa lepsze niz wille w Polsce, Jack tez wierzsz ze to
    > prochno co splacac bedziesz jeszcze 20 lat jest najlepszym domem na swiecie ?

    Nie wysilaj sie na dowcipy bo sa rownie marne jak Twoje wczesniejsze
    dywagacje. Coz, jak dla mnie to wszystko jest zbyt histeryczne i samo
    dyskfalifikuje sie do powaznego traktowania.
    Posiadanie domu w Ameryce nie jest zadnym sukcesem. Jest to standart dla
    kazdego kto ma troche oleju w glowie. Nikt kto mysli nie wyrzuca bezpowrotnie
    pieniedzy w bloto za wynajem mieszkania. Malo jest tez rodzin w Ameryce, ktore
    mieszkaja cale zycie w jednym domu (srednio w tym kraju, rodzina zmienia dom co
    6 lat). Jeszcze raz Ci powtarzam, ze mnie nie interesuja plody Twojej wyobrazni.
    Twoje konkluzje dotyczace standartow i zycia w tym kraju sa rezultatem
    przebywania z najnizsza klasa spoleczna, ktora korzysta tylko z tandety:
    tandetne zarcie, tandetna rozrywka, tandetne uslugi i swiadczenia, tandetne
    zycie w raz z tandetnym otoczeniem, tandetne perspektywy.

    > Ja jestem wolny przez to ze wracam moge wiedziec nie musze sie oszukiwac

    Nie dokonuj tak jawnie projekcji swoich kompleksow.
    Ktos, kto ucieka przed wlasna bezsilnoscia, nie czyni sie czlowiekiem wolnym.
    Pozdrawiam, tym razem szczegolnie serdecznie i zycze sukcesow po powrocie:)

  • Gość: polonus IP: 198.138.227.* 28.06.04, 20:00
    problem w tym ze to nie sa plody mojej wyobrazi, w tym caly problem oraz w tym
    ze nie masz jaj aby zobaczyc rzeczywistosc,
    tym samym uwazam nasza dyskusje za skonczona,
  • Gość: HEHEHEHEHEHEHEHHEH IP: *.proxy.aol.com 29.06.04, 12:48
    >Posiadanie domu w Ameryce nie jest zadnym sukcesem. Jest to standart dla
    >kazdego kto ma troche oleju w glowie. Nikt kto mysli nie wyrzuca bezpowrotnie
    >pieniedzy w bloto za wynajem mieszkania

    Dobry kawal. Oblicz najpierw sobie ile pieniedzy wyrzucasz w ciagu splacania 30-
    letniego mortgage na oprocentowanie, wszelkiego rodzaju podatki, konieczne
    remonty ( aby Ci na glowe nie zwalilo sie twoje obejscie, nie mowie o
    udoskonaleniach), walke z termitami, wywoz smieci etc.
    Ile pieniedzy bezpowrotnie wyrzuciles?
  • Gość: Jack IP: *.atlsfl.adelphia.net 25.06.04, 00:39
    Gość portalu: polonus napisał(a):

    > przykladowy nie winny artykul o babanach uwazny krtyczny czytelnik nie
    > wychowany na ulicznej madrosci zauwazy jednak ze w USA jest tej zywnosci 50% vs
    ɭ-4% w Europie,

    Widac, ze masz nawet klopoty ze zrozumieniem prostego tekstu;
    (Polls show that only 1 in 4 Europeans favors genetically modified foods), kazdy
    uwazny czytelnik zauwazy, ze mowa jest o 25 %.
    Poza tym fasola sojowa nie stanowi 50% zywnosci w USA:)

    >po drugie w USA firmy produkujace GMF wygraly batalie o to ze
    > nie musza oznaczac jej jako GMF

    Nie musza oznaczac, gdyz jak juz pisalem, w USA zaliczana jest ona do "organic
    food" (a kazda zywnosc organiczna jest w USA oznaczona), ktora stanowi 2%
    zywnosci w USA podobnie jak w EU, gdzie jak juz pisalem, zywnosc modyfikowana
    genetycznie nie jest dopuszczana jeszcze do sprzedazy. Pisze jeszcze, gdyz z
    braku funduszy oraz srodkow badawczych nie zostala ona przez kraje EU dokladnie
    sprawdzona. Jak nauczysz sie juz czytac prostych tekstow ze zrozumieniem, wtedy
    bedziesz mogl zaczac dyskutowac o bardziej skomplikowanych problemach.
    Pozdrawiam i zegnam :)

  • mr.postman 22.06.04, 22:36
    Gość portalu: polonus napisał(a):

    > po prostu musisz
    > > sie troche otworzyc na swiat rozejrzec sie dookola i kto wie moze doznasz
    > > olsnienia
    > w tym problem wlasnie problem ze sie rozejrzalem przeczytalem 3 ksiazki za
    > duzom porozmaialem z kilkoma ludzmi za duzo i wyciagnalem wnioski sam nie
    > korzystajac z gotowcow z TV :)
    widze, ze nie zrozumiales okreslenia
    "otworzyc na swiat rozejrzec sie dookola i kto wie moze doznasz olsnienia"
    kto ci kaze korzystac z gotowcow?
    czy to z TV, ksiazek czy indoktrynowac sie pogladami innych ludzi
    powtarzac w kolko gotowa papke serwowana przez innych,
    wiem, ze to najlatwiejsze ale chyba stac cie na wiecej?

    moze rusz glowa SAM, spojrz ponad twoje osobiste leki uprzedzenia i frustracje,
    i sie zastanow np jak to mozliwe, ze w kraju
    wg ciebie tak potwornym zyje
    bezpiecznie i w dostatku 300mln szczesliwych i zdrowych ludzi
    i drugie tyle przyjechaloby tu jutro gdzyby tylko moglo
    dlaczego ludzie zyja tutaj tak dlugo?
    dlaczego ludzie z calego swiata przyjezdzaja tutaj na zabiegi
    medyczne dostepne tylko tutaj?
    dlaczego wiekszosc lekarstw ratujacych chorym zycie na calym swiecie
    jest produkowana w USA?
    dlaczego produkty amerykanskiego przemyslu spozywczego sa
    eksportowane na caly swiat?
    twoje poglady kompletnego odrzucenie i zaprzeczenia
    osiagniec cywilizacji amerykanskiej przypominaja
    mi innego 'infamous' Polaka: Teda Kaczynskiego


    > > skrajnego anty-amerykanizmu, chorobliwe obwinianie otoczenia
    > > za twoje "nieszczesliwe" zycie
    > a coz bylo w mipjej wypowiedzi anty-ameryaskiego?
    ok zaliczam ci to, po prostu masz inne poglady
    ale masz prawo je wypowiadac,
    i moze nie powinienem ciebie
    okreslac anty-usa, a wiec wycofuje to


    > powinienem dac sobie wyciac mozg, i wlozyc flage i walic durne frazesy, nie
    > moge pracuje umyslowo,
    > czy ja jestem niewolnikiem nie jestem pracownikiem mieszkam i pracuje w tym
    > kraju, kraju jak kazdy inny majcym zalety i wady, USA to nie moja religia ja
    > wielu tutaj, dobzre zarabiam jestem daleko od nieszczesliwego (ty jesstes
    > nieszczesliwy w swojej nieswiadomosci)
    hehe,to ci sie udalo,
    jak moge byc nieszczesliwy jezeli jestem tego nieswiadomy?
    za to ty jestes tego jak najbardziej swiadomy i bije to z kazdej twojej
    wypowiedzi, cierpisz, meczysz sie, chodzisz w kolko, jeczysz, jestes
    przesladowany przez przemysl
    spozywczy, farmerow, lekarzy, Polakow pracujacych na dachach itd itd
    anyway, masz wiecej takich fajnych infantylnych okreslen to wal, bo mi to
    poprawia humor jeszcze bardziej :))

    > problem w tym ze mam rozum umie czytac
    serdecznie gratuluje! wreszcie cos pozytywnego,
    jakas malutka iskierka nadziei

    > i nie ulegam sloganom i mitom, czego i tobie zycze
    no ale skad wiesz, ze nie ulegasz sloganom i mitom?
    czy twoja opinia nie jest zbyt subiektywna aby wydac taki
    narcystyczn osad o samym sobie? a moze powinienes posluchac co inni
    mowia o tobie i twoich pogladach, wlaczajac w to to forum?
    czy tez swiat sie na ciebie uwzial a juz szczegolnie Polacy na emigracji?
    czy naprawde wydaje ci sie ze jestes przesladowany?

    > >> powiedz mi tylko jedno, co pomogloby mi zrozumiec skad sie biora twoje
    >
    > poglady
    > obserwacje ksiazki, niektore programy w TV obserwacje, masz internet przed
    soba
    >
    > poczytaj go zamiast sciagac panienki :),
    a moze wlasnie brakuje ci tych panienek, sex jest wazna czescia zycia
    kazdego normalnego czlowieka nie wyczytales tego w twoich ksiazkach?


    > Zrob sobie dzis wycieczke do jakiegos duzego supermarketu i popatrz co jest
    > napisane na tych produktach....
    hehe, wycieczka do supermarketu i czytanie nalepek, jakie to smutne
    no ale jak ONI chca ciebie otruc to musisz byc ostrozny!
    ale jak juz tam bedziesz idz do fruit section, to zawsze dobry pickup place...

    and remember:
    life is beautiful but short
    :))

  • ertes 22.06.04, 23:21
    325 milionow - Kanada te sie liczy :)

    Plus 2000 dzienie przekraczajacych poludniowa granice USA nielegalnie.
    Co ich tak ciagnie do tego syfu i miernoty???

    Szkoda ze tylko jeden polonus sie na tym poznal. Moze departament stanu go
    zatrudni i bedzie jezdzil z wykladami po swiecie, nayczal ludzi zeby tak sie tu
    nie pchali.
  • waldek.usa 22.06.04, 23:30
    ertes napisał:

    > 325 milionow - Kanada te sie liczy :)
    >
    > Plus 2000 dzienie przekraczajacych poludniowa granice USA nielegalnie.
    > Co ich tak ciagnie do tego syfu i miernoty???
    >
    > Szkoda ze tylko jeden polonus sie na tym poznal. Moze departament stanu go
    > zatrudni i bedzie jezdzil z wykladami po swiecie, nayczal ludzi zeby tak sie
    tu
    > nie pchali.


    Na Piekna go wyslac, ciekawe, co by sie stalo???
    Cudowne ozdrowienie, perhaps...

    Ja wiem, ze ty masz swoje poglady, ja tez, wcale nie mowie, ze minusow nie
    widze, ale...
    Jemu wali na dekiel, po byku.


    --
    Panowie wybieraja Panie, Panow wybiera policja...Z szaconkiem, bo sie skonczy zle!
  • Gość: Pete IP: *.142.102.51.Dial1.Chicago1.Level3.net 23.06.04, 05:02
    now - teraz
    "no way"
  • drakulek1 23.06.04, 16:23
    Osobiscie na razie jeszcze siedze w USA chociaz wyjazd mam juz zaplanowany w
    szczegolach. (Wiza J1 po przedluzeniu, na wykonczeniu).
    Nie bede probowal tu osiasc, bo zarobilem nieco kasy i mam pomysl na godne i
    zapewne zycie w Kraju, poza tym dom i sporo znajomych.
    W USA dobija mnie prosta mentalnosc miejscowych. Oczywiscie w Polsce sporo tego
    tez, ale jest sporo ludzi z nieco starszego pokolenia z ktorymi mozna normalnie
    pogadac.
    W pracy mam cube obok Amerykanki zajetej wychodzeniem za maz. Sila rzeczy
    jestem skazany na sluchanie jej rozmow telefonicznych, konwersacji z
    kolezankami. Zawsze na temat wychodzenia za maz.
    Dziewczyna jest niebrzydka i wyksztalcona (MBA), chociaz ma nadwage. 31 lat.
    Obecnie przenosza moj cubicle gdzie indziej, bo po roku nie wyrobilem.
    Codziennie te same analizy, ktore mnie dobijaja. Teksty typu:" Strazacy i
    policjanci odpadaja, bo sa niewierni. Brokerzy maja w dupie swoje zony i wala
    na boku. Nauczyciele sa za biedni. Faceci z naszej firmy maja kase ale nie jest
    za dobrze sie za takiego wydac, bo ta sama firma , blah, blah"
    Gdyby mogla, to pewnie pojechala by do malla i kupila sobie malzonka w
    odpowiednim rozmiarze, kolorze i dochodzie, najlepiej na karte kredytowa.
    Dzis od rana siedzi stenotypistka u niej w cube i gadaja od 3 godzin, padaja co
    chwila teksty, ze "najwazniejsze wyjsc za maz bogato. Resza sie ulozy".
    Poczatkowo traktowalem to jako zarty, potem zrozumialem ze to na serio-
    szufladkowanie ludzi na takich i takich. Potem przelozylem to na szersze pole-
    szufladkowanie ludzi na bad guys i good guys, a wszystkiego wokolo na czarne i
    biale.
    Mi to nie odpowiada, to prostactwo myslowe wychodzace po jakims czasie z tych
    ludzi. Oczywiscie sa wyjatki, ale takie politycznie poprawne stereotypowanie
    jest bardzo powszechne i dokuczliwie uswiadamia mi prostote tego narodu....
    Ile mozna zyc wsrod prostactwa?
  • drakulek1 23.06.04, 17:01
    Prostota ludzi bez wyobrazni.

    Ta sama stenotypistka, zaangazowana w dzisiejsze porady matrymonialne,
    przepisuje moje raporty i nadaje im odpowiednia forme przed publikacja.
    Trzaskalem te raporty z pamieci, wstawiajac za kazdym razem wyniki badan.
    Do czasu.
    Poszczegolne badania w jednej serii na tym sa do siebie bardzo podobne, wiec
    raporty sa rowniez podobne. ona sobie sprawe ulatwila- zostawila jeden tekst i
    wrzucala tylko zmienione wyniki, wnioski, opisy na koncu.
    Fajnie. Tylko od razu pojawil sie problem, bo nie uzywam szablonu i uzywam
    czasami roznych zwrotow na okreslenie tej samej rzeczy, wiec zaczela mnie
    nachodzic 8 razy na godzine i pytac, czy to jest to samo co tamto. A tamto czy
    iznacza to samo co jeszcze cos innego.
    Horror trwal do momzentu, kiedy zestandaryzowalem forme ze szkoda dla calosci
    pracy, ale nerwow juz nie mialem na to .
  • highnoon 24.06.04, 05:12
    drakulek1 napisał:


    > W pracy mam cube obok Amerykanki zajetej wychodzeniem za maz. Sila rzeczy
    > jestem skazany na sluchanie jej rozmow telefonicznych, konwersacji z
    > kolezankami. Zawsze na temat wychodzenia za maz.
    > Dziewczyna jest niebrzydka i wyksztalcona (MBA), chociaz ma nadwage. 31 lat.

    hej drakulek,

    fajna opowiastka, usmialem sie
    ale w zasadzie mam do ciebie business
    ta dziewczyna z mba, myslisz, ze moglbys
    podeslac mi jej nr tel?
    tak sie sklada, ze nie jestem ani strazakiem ani policjantem
    ani nauczycielem, tak wiec przechodze przez jej pierwsze sito
    rozumiem, ze jej biological clock is ticking like crazy (31!)
    hmm, nadwaga? zalezy jaka, modelka nie musi byc byle
    byla ok i mozna bylo z nia pogadac, i mean, dogadac ;)
    tak wiec jak ty nie jestes zainteresowany, zreszta i
    tak wyjezdzasz, to podeslij jej numerek/email na moj gw email

    thanks

    PS
    a gdzie to jest?
  • drakulek1 24.06.04, 14:05
    He he jak bede zakladal agencje matrymonialna to zaczne kasowac $
    Gdzie to jest? A masz splacona chalupe z basenem (koniecznie!) dostepem do
    zatoki, lodz, ze 2 samochody ( lubi SUVs) i ze 100K rocznego dochodu? To
    absolutne minimum ale jesli je spelniasz to sprawa otwarta.
    Wczoraj mielismy mala bibke kompanijna, szkoda ze sie wczesniej nie odezwales.
  • highnoon 24.06.04, 14:23
    drakulek1 napisał:

    > He he jak bede zakladal agencje matrymonialna to zaczne kasowac $
    > Gdzie to jest? A masz splacona chalupe z basenem (koniecznie!) dostepem do
    > zatoki, lodz, ze 2 samochody ( lubi SUVs) i ze 100K rocznego dochodu? To
    > absolutne minimum ale jesli je spelniasz to sprawa otwarta.
    > Wczoraj mielismy mala bibke kompanijna, szkoda ze sie wczesniej nie odezwales.

    jasne, ze mam, gdybym nie mial to bym sie nie zglaszal, przeciez czytalem post.
    No moze z wyjatkiem tej lodzi i dostepu do zatoki, ale nie wymagaj zeby
    wszyscy mieli waterfront, oslodze jej to domkiem w gorach nieduzym ale z
    kominkeim, niedzwiedzia skora i widokiem.
    Chalupy tutaj nikt nie splaca, i ktos z mba powinien to wiedziec,
    z dochodem rzedu 100k potrzebne sa jakies tax deductions.
    Samochod to juz wogole zaden problem, moge jechac teraz i za godzine
    wrocic z SUV of her choice, hehe, nie ma to jak 'good credit history'.
    Ale ja tez mam swoje wymaganie, tak wiec nie ma co stawiac za duzych warunkow
    na poczatku, bo i tak widze przed soba duzo pracy (overweight, huh?),
    it is a long shot anyway.

    cheers
  • Gość: c IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.04, 18:05
  • drakulek1 24.06.04, 16:12
    USA to kraj powszechnego zaklamania i irytujacej propagandy sukcesu.
    Widac to bardzo bolesnie na kazdym kroku. Klamano w sprawie Iraku, WMD,
    terroryzmu.
    A teraz przyparci do muru przedstaawiciele tego "mocarstwa" sami przyznaja, ze
    przegrywaja z banda brodatych pastuchow. Zenada :)

    "Departament Stanu poprawia raport
    Ameryka przegrywa z terroryzmem

    Departament Stanu oglosil raport wskazujacy, ze w minionym roku zwiekszyla sie
    liczba powaznych aktów terrorystycznych na swiecie. Liczba rannych w zamachach
    wzrosla az o 50 proc. Wczesniejsze dane, które mialy byc dowodem na skuteczna
    walke z terroryzmem prowadzona przez prezydenta George'a W. Busha, zostaly
    uznane za bledne.

    Jak wynika z nowego raportu, liczba aktów miedzynarodowego terroryzmu podniosla
    sie nieznacznie. Z 205 w roku 2002 do 208 w roku minionym. Pierwszy dokument
    wydany w kwietniu mówil jednak o spadku tego rodzaju zamachów.

    Powazne róznice w stosunku do pierwszej wersji dotycza takze liczby rannych.
    Przed dwoma laty w zamachach rany odnioslo 2013 osób, w ubieglym roku bylo ich
    juz 3646. Tymczasem pierwsze opracowanie mówilo, ze liczba rannych spadla do
    1593. Istnieja takze znaczne rozbieznosci co do liczby zabitych. Wczesniejszy
    raport mówil o spadku z 727 do 307. Poddane rewizji dane wskazuja, ze w roku
    2003 zginelo w istocie 625 osób.

    Na podstawie pierwszego raportu zastepca sekretarza stanu Richard L. Armitrage
    sformulowal teze, ze prowadzona przez administracje George'a W. Busha walka z
    terroryzmem przynosi efekty. Szef amerykanskiej dyplomacji Colin Powell
    zapytany we wtorek, czy nowe dane oznaczaja, ze USA w istocie przegrywa,
    uchylil sie od odpowiedzi, zaslaniajac sie waznym spotkaniem w Bialym Domu.
    Rozbieznosci w raportach tlumaczyli wiec dziennikarzom dwaj rzadowi eksperci,
    którzy zostali na konferencji prasowej.

    Dyrektor Osrodka Integracji ds. Zagrozenia Terroryzmem John O. Brennan
    tlumaczyl róznice kombinacja bledów ludzkich i technicznych, w tym
    przestarzalej bazy danych oraz programu komputerowego. "Zapewniam was oraz
    spoleczenstwo amerykanskie, ze (....) byly to uczciwe pomylki, a z pewnoscia
    nie celowe oszustwa, jak niektórzy spekulowali" - wtórowal koordynator ds.
    zwalczania terroryzmu J. Cofer Black. Obydwaj przekonywali, ze nie bylo
    politycznych motywacji, by tuszowac zachodzacy trend."

  • Gość: zlosliwy polonus IP: 198.138.227.* 24.06.04, 19:52
    ee tam takie starszne rzeczy piszesz
    wyznawcy madrosci ulicznej (czytaj Media) powiedza ci ze tu nikt nie klamie a
    juz na pewno nie rzad, ze jedze tu najzdrowsze na swiecie, laski najmadrzejsze
    i najpiekniesze, wogole wszystko jest najlepsze (raj na ziemi), a jak cos
    zauwazysz nie tak to nie jestes godny tu mieszkac i jestes taki anty-
    amerykanski, czyli rozumiem prawdziwy Amerykanin nie mysli (malo ale znam
    takich co mysla i nie uwazaja sie za antyamerykanskich),
    zatem jak nie obserwac tylko zyc propaganda sukcesu, no jak to jest Jack ?
    Jack z Bostonu nie jestes przypadkiem?
  • Gość: Emm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.04, 21:12
    czemu pytasz czy jest z bostonu?Bostonczycy sa jacys inni od reszty
    spoleczenstwa, czy jak?
  • Gość: polonus IP: 198.138.227.* 24.06.04, 22:39
    zbierznosc przypadkowa z toba i nie zamiarzona, pytam czy z Bostonu bo kiedys
    znalem kogos o imieniu Jack z Bostonu i byl bardzo proamerykanski az do
    smiesznosci...
  • Gość: Meeeeeeeee IP: *.proxy.aol.com 25.06.04, 01:14
    Jezeli Drakulek jest proamerykanski, to ty chyba nie robiles kupy od miesiaca.
  • trepciak 25.06.04, 14:14
    drakulek1 napisał:

    > USA to kraj powszechnego zaklamania i irytujacej propagandy sukcesu.
    > Widac to bardzo bolesnie na kazdym kroku. Klamano w sprawie Iraku, WMD,
    > terroryzmu.
    > A teraz przyparci do muru przedstaawiciele tego "mocarstwa" sami przyznaja,
    ze
    > przegrywaja z banda brodatych pastuchow. Zenada :)

    tak masz racje, zenada
    chyba stac ciebie na cos wiecej niz takie prymitywne teksty
    chcesz kogos sprowokowac, obrazic?
    czy to naprawde wszystko co masz do powiedzenia?
  • drakulek1 25.06.04, 14:32
    Moglbym gadac jeszcze ze 12 godzin, tylko po co? Zeby prowadzic polska dyskusje?
    Prawda obiektywna jest, ze USA nigdy nie byla politycznie w tak wielkim dole
    jak dzis. Nie pamietam, aby prezydent tego kraju jezdzil kiedys zebrac do
    Europy o poparcie, jak to wlasnie ma zamiar zrobic w przyszlym tygodniu.

    "America has never been at a lower point in the minds of citizens around the
    world. Our relations with other countries, including natural allies, have
    seldom been as strained. To be associated with President Bush and current
    American policy is a political liability around the world right now."
  • drakulek1 25.06.04, 14:31
    Moglbym gadac jeszcze ze 12 godzin, tylko po co? Zeby prowadzic polska dyskusje?
    Prawda obiektywna jest, ze USA nigdy nie byla politycznie w tak wielkim dole
    jak dzis. Nie pamietam, aby prezydent tego kraju jezdzil kiedys zebrac do
    Europy o poparcie, jak to wlasnie ma zamiar zrobic w przyszlym tygodniu.

    "America has never been at a lower point in the minds of citizens around the
    world. Our relations with other countries, including natural allies, have
    seldom been as strained. To be associated with President Bush and current
    American policy is a political liability around the world right now."



  • trepciak 25.06.04, 14:56
    drakulek1 napisał:

    > Moglbym gadac jeszcze ze 12 godzin, tylko po co? Zeby prowadzic polska
    dyskusje
    > ?
    > Prawda obiektywna jest, ze USA nigdy nie byla politycznie w tak wielkim dole
    > jak dzis. Nie pamietam, aby prezydent tego kraju jezdzil kiedys zebrac do
    > Europy o poparcie, jak to wlasnie ma zamiar zrobic w przyszlym tygodniu.

    moze, i moglbys ale jak na razie to nie mowisz nic
    tylko copy&paste poglady innych, moze to miales na mysli mowiac 12godz?
    "prawda obiektywna"? hehe, smieszny jestes, skad ty wytrzasnales ten frazesik
    oczywiscie zakladam, ze to twoja "prawda obiektywna" jest oparta na
    "niepodwazalnych faktach"?
    no i jeszcze ta "Polska dyskusja" co to jest takiego? jakis polish joke?

    widac ze nienawidzisz USA, ale nawet nie potrafisz tego
    wyrazic oprocz kopiowania innych...
    moze ucz sie od polonusa,
    to jest czlowiek z przekonaniem, pasja i sila wyrazu...
  • drakulek1 25.06.04, 16:58
    trepciak napisał:


    > moze ucz sie od polonusa,
    > to jest czlowiek z przekonaniem, pasja i sila wyrazu...

    No popatrzmy na Polonusa :)

    kolejna odpowiedz
    Autor: Gosc: polonus IP: 198.138.227.*
    Data: 21.06.2004 16:50

    Ja osobisie tez nie zamierzam zostac w tym kraju powody:
    absurdanie niesocjalna polityka kraju (nigdy nie bylem fanem socjalismu, ale
    czysty kapitalizm moim zdaniem jest jeszcze bardziej nieludzkim systemem),
    wszechoecna hipokryzja i klamstwo, puste sztuczne usmiechy,
    straszny klimat na wschodnim wybrzezu (w Kaliforni jest inny),
    indoktrynacja zamiast edukacji w public schools,
    bezkrtycne podejscie do wszystkiego relatywizm myslenia wsrod ludzi"

    Rzeczywiscie,u tego Polonusa. same fakty i konkrety :)liczby, zdarzenia,
    nazwiska i linki :)

    Facet, jak masz zaparcia to wez cos na przeczyszczenie, bo ci sie wyraznie
    gowno z mozgiem miesza, LOL.

  • jot-23 25.06.04, 17:03
    drakulek1 napisał:

    > Rzeczywiscie,u tego Polonusa. same fakty i konkrety :)liczby, zdarzenia,
    > nazwiska i linki :)
    >
    > Facet, jak masz zaparcia to wez cos na przeczyszczenie, bo ci sie wyraznie
    > gowno z mozgiem miesza, LOL.
    >

    hehe wszyscy jestescie siebie warci, siedzicie tu latami , zywiac sie mzonkami
    o powrotach, i tak zycie wam mija na trawieniu wlasnej nienawisci (no i
    pompowaniu gowna na forum)
    --
    pozdrawiam "cieplutko"!

    I'm a legend in my own mind
  • drakulek1 25.06.04, 17:18
    Z tego co sie zorientowalem to ty jestes w tej dziedzinie przodownikiem pracy
    numer 1. No, moze temu Ertesowi ustepujesz, bo on trzasnal cos ze 7000 postow
    tylko w tym roku ;)
  • trepciak 25.06.04, 17:29
    > Rzeczywiscie,u tego Polonusa. same fakty i konkrety :)liczby, zdarzenia,
    > nazwiska i linki :)
    >
    > Facet, jak masz zaparcia to wez cos na przeczyszczenie, bo ci sie wyraznie
    > gowno z mozgiem miesza, LOL.
    >

    nawet nie zauwazasz jaki jestes slabiutki
    ten twoj post na temat kopiowania raportow, ciekawa zbieznosc,
    nie mozesz sie juz tego pozbyc, masz to we krwi,
    to takie latwe, aby kopiowac jak najwiecej
    i dopisywac glupawe lub wulgarne uwagi i uwazac sie za madrale

    na twoim miejscu wyjechalby z USA juz teraz, moze jestes jeszcze do uratowania,
    moze to znowu nie twoja wina tylko srodowiska?
    oni zrobili z ciebie zarozumialego kopiste,
    a tak sie smiales ze stenotypistki...

    a polonus moze nie miec racji, ale pisze z pasja i przekonaniem
    niestety ale wulgarnoscia nie zastapisz pustoty swoich wypowiedzi...
  • Gość: polonus IP: 198.138.227.* 25.06.04, 17:36
    jak dobrze popatrzysz propagandzisto to dostarczylem kilka linkow na poparcie
    moich tez, moge cie wprost zasypac nimi jak sam nie potrafisz obslugiwac
    google ?
  • Gość: magicznyproszek IP: 216.183.184.* 28.06.04, 21:53
    ja tu siedze 2 tygodnie i absolutnie przesabsolutnie zgadzam sie z moim
    przedmuwca i amerykanie ktotrych poznalam maja paranoje na punkcie swojego
    rzadu

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.