Dodaj do ulubionych

Polska pielęgniarka w Kanadzie?

26.05.13, 09:29
Czy zaglądają tutaj Polskie pielęgniarki mieszkające w Kanadzie?
Dajcie znak życia.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Anna IP: *.nt.net 05.10.13, 03:10
    Tak/ Mam kanadyjski dyplom pielegniarki dyplomowanej / studia w Kanadzie w 1985 roku. W przyszlym roku przechodze na emeryture. Pracuje na oddziale psychiatrycznym w szpitalu. Z nadgodzinami zarabiam ponad 100 000 na rok. Duzo podrozuje po swiecie na co nie byloby mnie stac w Polsce. Zycze suksesow wszystkim polskim pielegniarkom! Powodzenia Anna
  • Gość: gosc IP: *.res.bhn.net 05.10.13, 04:49
    ..."zarabiam ponad 100 000" ale w jakiej walucie ? w przeliczeniu ?
  • Gość: gosc IP: *.res.bhn.net 08.10.13, 02:43
    Aniu, mowiac grzecznie cos ci sie popier...lo ;
    tak szybko na emeryture ?, zarabiasz 100 000 rupii czy rubli ? jezdzisz po swiecie ale kiedy skoro pracujesz w nadgodzinach ?...czyli cos tu nie gra i nie trzyma sie kupy czyli tzw. rzeczywistosci...
    Chyba chcesz zaimponowac tylko komu ?....masz zwidy ale pracujesz psychiatrii stad tyle biednej fantazji...wybaczam i wspolczuje i pozdrawiam z Yukon Teritory...
  • Gość: Amcapol IP: *.dsl.mtry01.sbcglobal.net 09.10.13, 09:58
    Dlaczego Polacy zawsze musza byc tacy niezyczliwi wobec siebie.
    Jestem dyplomowana pielegniarka w USA...ale nie osmiele sie nic wiecej powiedziec o sobie. Co do Ani, 100 tys $ kanadyjskich to jest dobra pensja ale nie szokujaca. Musi sie na to apracowac z nadgodzinami. Psychiatria to bardzo ciezki oddzial. Gratuluje ci Aniu twoich osiagniec, powinnas byc dumna a teraz na emeryturze bedzie ciebie stac na podroze i wiecej bedziesz miala czasu na rodzine i przyjaciol.
  • Gość: gosc IP: *.res.bhn.net 10.10.13, 01:14
    ...tu niestety nie chodzi o "niezyczliwosc" araczej obledne pisanie ...jako pielegniarka powinna byc rzeczowa...a te "100 000" to chyba pomylka szczegolnie w Kanada ...z nieznanej blizej przyczyne Ania do ktorej byly kierowana zapytania NIE mogla sie sama wyslowic (!) - to tez "polska natura" a nie niezyczliwosc........Cos twoje pisanie tez nie trzxyma sie "kupy"...
  • 27.10.13, 03:25
    ... CAD$100,000 na rok. Zaleznie od prowincji stawki godzinowe sa w granicach $40/godz plus "nadgodziny" (osobiscie znam takie/takich ktore pracuja tylko "nadgodziny"; Polak potrafi!!) plus rozne fidrygalki.

    Tyle ze od takich zarobkow naogol podatek jest tez wysoki; mysle ze w granicach 35% do 45% (tez zalezy od prowincji); tyle ze tu czesto tez "Polak potrafi" :)

    To i drozyzna znacznie zmiejszaja atrakcyjnosc tych zarobkow. W sumie nie sa to zadne kokosy. No chyba ze dla mego kolegi forumowego Ratpola, ktory spedza czas pod mostem w Windsor jako ze nigdy sie na pielegniarstwo nie zalapal. Moze zresta nie chcial, albo mu sie nie oplacalo?

    Swiadek SP
  • Gość: jackk3 IP: 184.71.234.* 28.10.13, 16:36
    Bez przesady z ta drozyzna. Tyle wyciagaja pielegniarki (dosw. po 40 i pare/godz). A jak brakuje kogos na zmiane to i zdarza sie za 2xstawke. Podatki sa progresyjne. Wiec nie ma od takiej sumy 45%. Poza tym wiekszosc ludzi tutaj nie zyje samotnie wiec jak dodasz drugie 100k albo i wiecej to te 200k+ to juz jest klasa srednia. Pielegniarki maja b. dobre benefit, chorobowe czy zabezpieczenie emerytalne. Poza tym zwiazki zawodowe i nie tak latwo je wyp... z pracy.
  • Gość: Anna IP: *.nt.net 27.10.13, 00:04
    Prosze sprawdzic ile zarabia pielegniarka dyplomowana na godzine w Ontario / 28 lat stazu / Tak zarabiam ponad 100 000 dolarow z nadgodzinami. Co do wakacji to mam wystarczajaco czasu na podroze po swiecie / mam cale 7 tygodni urlopu/ Skonczylam college w Kanadzie / mialam wtedy ponad 36 lat / A wiec moge sobie pozwolic na emerytre w przyszlym roku. No coz Rodacy potrafia tylko zazdroscic, Anna
  • 10.10.13, 18:45
    Gość portalu: Anna napisał(a):

    > Tak/ Mam kanadyjski dyplom pielegniarki dyplomowanej / studia w Kanadzie w 198
    > 5 roku. W przyszlym roku przechodze na emeryture. Pracuje na oddziale psychi
    > atrycznym w szpitalu. Z nadgodzinami zarabiam ponad 100 000 na rok. Duzo podr
    > ozuje po swiecie na co nie byloby mnie stac w Polsce. Zycze suksesow wszystk
    > im polskim pielegniarkom! Powodzenia Anna


    Aniu nie przejmuj się wypowiedzią ,,gościa". Mam parę pytań do Ciebie, czy mógłbym to uczynić drogę emailową?
    Bardzo proszę odezwij się na email: zetarectuli@wp.pl lub podaj jakiś kontakt do siebie.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • Gość: gosc IP: *.res.bhn.net 10.10.13, 23:50
    ..."jedna baba drugiej babie" ... ludzie ktorzy sa "niby kims" nie pominni "pier....lic od rzeczy, tak wiec raczej polecam w dobrej wierze zaczac sie raczej "przejmowac?"...
    ...droga e-mailowa mozesz pisac co ci tylko strzeli do czerepa ale na forum winno byc inaczej...ccwd
  • Gość: Gosciach IP: *.tor.primus.ca 13.10.13, 14:39
    Normalna pensja go bez nadgodzin to ok80$ Tys na rok ,pielegniarka bachelor ma wiecej,czyli 100$ Ty's na rok to Norma,pielegniarki w kanadzie to bardzo poplatny zawod,to tylko w polszy bida


    U
  • Gość: gosc IP: *.res.bhn.net 28.10.13, 21:55
    ....Prosto z Alaski czyli przez Kanade wpierw od dolu do gory i zpowrotem.....Na polnoc od Edmonton (nota bene bardzo ladny!) to gorzej tam niz w Peru czy Boliwii, doslownie trzeci swiat - brak serwisow a jak sa to brudne i smierdzace, komary , drogi, CENY ( Yukon one US gallon approx $7)...Modl sie kto moze do "boga" zeby nie miec zadnego problemu po drodze bo pomocy nie uswiadczysz znikad....
    ....Co do zarobkow to nie wiem ale wyglada na bzdure lub na liczby wyssane z palca...gdyby to bylo prawda to wiekszosc pielegniarek a nawet US "dochtorow" urzedowali by juz w Kanadzie i to od dawna,....A tak naprawde to ile sie zarobi dopiero widac na "rece"...gdzie podatki i inne potracenia, gdzie sztucznie "zawyzona" stopa zyciowa (ceny !)....
    .....Wielki mit, wielka bzdura kanadyjska... Sadze ze ze wzgledu na walory ekologiczne i piekno srodowiska Yukon Territory winien byc na miejscu tuz, tuz po "raju" a tu wlasciwie tylko SYYFFFFFF.

    .....Kiedys Kanada byla "pachnaca zywica" a teraz dla odmiany "smierdzi tandeta" zaludniana coraz bardziej przez prymitywnych a jakze pazernych azjatow....
  • Gość: gosc IP: *.res.bhn.net 28.10.13, 22:01
    ...a propos, przyszla mi jeszcze jedna rzecz do glowy , mianowicie jak ta fantastycznie zarabiajaca i szczesliwa pielegniarka pracujaca wiele nadgodzin ZNAJDUJE czas na podroze po "swiecie". ???....wylada to na typowe "srali- mazgali"...Ktos kto jest az tak zajety praca szuka w pierwszej kolejnosci lozka lub kata na wypoczynek...
  • 28.10.13, 22:23
    Napisz cos jeszcze to wszyscy sie posmiejemy wiecej. Moja zona wyciaga niewiele mniej bez nadgodzin. A dostaje sporo wiecej bo ma jeszcze ekstra 1/4 etatu gdzie indziej.
    Salary
    Cytata:
    Salaries for nurses vary depending on the employer and the nurse's hours, educational qualifications, experience and responsibilities.
    According to the 2011 Alberta Wage and Salary Survey, Albertans in the Registered Nurses occupational group earned on average from $33.54 to $44.34 an hour. The mean wage for this group was $40.20 an hour.
    For more detailed information, see WAGEinfo.
    W tym kraju jak sie cos umie I reprezentuje to sie godnie zarabia. Nie kazdy do...dala za 20$.


  • Gość: tez_gosc IP: 129.253.54.* 29.10.13, 00:18
    nie wiem skad w ludziskach tyle nienawisci - szczegolnie w stoasunku do tych co nie narzekaja i pisza ze jest im dobrze i sa zadowoleni?.....
    Obserwuje i widze. Ludzie przyjezdzaj na emigracje 0 jedni biora sie uczciwa prace a inni od poczatku uwazaja ze sa madrzejsi od wszytkiech a wiec zamiast uczciwie zabrac sie do pracy - zaczynaj kombinowac... po latach widza ze z tego kombinowani nic nie wyszlo wiec ogarnia ich frustracja i opowiadaja dookola jak to wszyscy bieduje i dziaduja i tylko sie chwala ze cos tam maja bo jak im nie wyszlo tzn innym tez nie powinno...
  • Gość: gosc IP: *.res.bhn.net 29.10.13, 01:18
    ..hey Jaccky ...przyczepiles sie tych "strasznych" zarobkow i myslisz ze to szczyt ?...jak sie smiejesz i do spolu to chyba jak glupi do sera , bo z czego tu sie smiac ...przeczytaj raz jeszcze i pomysl, nic wiecej : ile zonce zostaje w rece po rocznej pracy i wszystkich rozliczeniach ?....i z czego sie tu smiac ? a poza tym "Canada stinks" ( z wyjatkiem tej przy granicy z US)....
    ....Ta kobieta co zaczela taki wspanialy watek to nie wiem czy az tak bardzo zadufana czy zadowolona z siebie lub poprostu chciala zaimponowac? (czym i komu ?)....A co najbardziej mnie smieszy to to ze ty cieszysz sie sukcesem zony ktora musi "cos umiec" a nie wspominasz nic o swoich zarobkach i czy ty cos "umiesz"....
    ....Czy to naprawde cos niezwyklego "byc pielegniarka" ? U nas w kazdym county szkola pielegniarki i nikt nie robi z tego "big cow" ...
    ............Ja to odebralem jako watek "Mamo chwala nas"...
  • 29.10.13, 04:15
    Canada stinks? Ty smieciu z Florydy. Zostaje nam wystarczajaco duzo. Ty o takich zarobkach mozesz tylko pomarzyc. Nie podoba ci sie Yukon to sie przejedz do super miasta Detroit. Trzeci swiat to przy tym pestka. Masz duze szanse ze tam zostaniesz I byc moze zrobisz wszystkim duza przusluge. i o mnie sie nie martw bo I tak bys nie zrozumial co robie, przyglupie. I na koniec po co w ogole zabierasz glos na temat Kanady? Zazdrosc ci dupe sciska ze tutaj nie ma kilometrowych kolejek o prace do Wallmart-u po kilkanascie $/godzine?
  • Gość: gosc IP: *.res.bhn.net 29.10.13, 01:24
    ..."CYTATA" z tego co wiem to po wojnie lubeloki byli "NIE CYTATA , NIE PISATA" a pozniej to juz bylo inaczej "bo cytata ale ciagle nie pisata" - z tym "pisata" niestety bylo trudniej..
  • 29.10.13, 04:17
    Jeszcze baranie nie zalapales jaki z ciebie 'inteligent'? Ile ty klas skonczyles?
  • Gość: tez gosc IP: 129.253.54.* 29.10.13, 00:23
    chlopie,

    Uspokuj sie.... Nie wszystkim tak ciezko jak Tobie na polach w Bakersfield... ( mam nadzieje ze piszesz z kajutki a nie ze State Proson??)
  • Gość: gosc IP: *.res.bhn.net 29.10.13, 01:27
    ...trudno cie nazwac burakiem, niestety jestes tylko wytlokiem buraczanym...
  • 29.10.13, 04:22
    To taki typowy burak-troll z USA. W ostatnich paru latach duzy wysyp tutaj niestety. Nie moga scierpiec ze u nich bieda jak piszczy a nas jest dobrze a w niektorych miejscach naprawde dobrze. No i szlag go trafia liczac te swoje 'food stamps'.
  • Gość: gosc IP: *.res.bhn.net 29.10.13, 10:24
    ...po kim odziedziczyles te wariackie geny ? po mamusi czy tatusiu ? ...prostak , knot i chamski belkot , to wszystko czym zalatuje od ciebie......CCWD
  • 29.10.13, 11:58
    Wyglada ze to przez pielegniarki (wiekszosc to fajne babki), czy tez przez Kanade (wiekszosc to zadupie) a moze przez Bakersfield czy Floryde (w koncu kazdy Kalifornii/Florydzie zazdrosci; w kazdym z tych stanow mieszka dobrze ponad 1,000,000 kanadyjczykow a ze trzy razy tyle chcialoby tam sie przeniesc).

    No ale problem sie sam rozwiaze jak dolar kanadyjski spadnie do $0.65, tam gdzie sie nalezy. Prorokujke ze za dwa czy trzy lata. Jak myslicie? To by nas troche pogodzilo.

    Prorok SP
  • 29.10.13, 15:56
    Mieszkaja prawie wylacznie emeryci bo kto w wieku produkcyjnym przy zdrowych zmyslach by tam byl teraz? I nikt nikomu nie zazdrosci wystarczy ze ogladam co sie teraz dzieje w USA kolego. Z dolarem to ten problem juz sie rozwiazuje od 2007 roku. Przyjmij do wiadomosci ze Ameryka nigdy juz nie bedzie czym byla. A moze byc znacznie gorzej i kto wie czy nie bedzie.
    W moim miescie pracuje chyba z 100tys Amerykanow. Ciekawe po co przyjechali?
    ca.news.yahoo.com/blogs/canada-politics/americans-moving-canada-record-numbers-report-161857845.html
    A jak naprawde chce pojechac na wakacje w cieple klimaty to jade do Am. Srodkowej albo Poludniowej a nie na Floryde.
  • 29.10.13, 21:50
    ajajajjaaaaajjjj ale wrzask.
    Jedne wniosek... aby rozgrzac rozmowe to nalezy zrobic jedna z dwoch rzeczy
    1. Napisac ze sie mieszka w USA czy Kandzie i dobrze mi sie powodzi - jeszcze podac wysoka sume ....O Zdrozo.... zleca sie jak sepy i rozedra na kawalki....

    2, Napisac ze Kanada jest gorsza albo lepsza od USA - partiotyczny obowiazek bronic wlasengo kraju.

    A tu i Kanada i USa maja dobre i zle strony.
    I jak zwykle punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.

    Tak sie stalo ze pracowalem kiedy w firmie pol na pol... pol amerykanskiej (kalifornia SV) i pol kanadyjskiej (Vancouver).
    Ale Kalifornia niekoniecznie reprezentuje USA and BC to niekoniecznie = CANADA
    Po kilku dobrych latach zaobserwowalem ze:
    - Przeniesiono headquarters z Vancouver do SJ (o wiele prosciej oszukiwac na podatkach, przyjmowac i zwalniac itd... )
    - zmniejszono zatrudnienie w BC a zwiekszono w SJ (nie mozna Kandyczykow tak znowu pogonic do roboty, trzymaja sie pracy i nie skacza, jest mniej ludzi na rynku pracy, pracuja od 9 do 17 i tyle i dopminaj sie o "prawa" - w USA to coagle dziki zachod)
    - Skonczylo sie prawie strajkeim w BC jak zrownao im zarobki i benefity z USA (ograniczyli im urlopy, bonusy i cos tam jeszcze) . Poskalakli, pokrzyczeli i potem cicho usiedli na D akceptujac to co dostali...
    - chyba z 10 osob ktore znalem w perzeciagu moze 8 lat przenioslo sie z BC do USA i czekali az dostan "zielone kartki" a ani jedna odwrotnie.. Jeden koles pracowal w BC ale nie wspominal ze chce zostac.

    Jednym slowem w Kanadzie wieksza "kultura" pracy ale mniejsze mozliwosci, wyzsze ceny (20%+ VAT) a wiec jest to blizsze Polakom przyzwyczajonym do tego ze wladza daje pewne gwarancje nawet jak one dosc drogo kosztuja. Ci co czuja sie skrepowani takim systemem, maja sile przebicia i nie boja sie ryzyka - wola USA
    Jesli to mozna rowniez rozciagnac na cala Kanade to nie dziwota ze jedni lubia Toronto a a inni Chicago. A wiec zalezy co kto woli.
  • 29.10.13, 23:03
    Witaj
    Niezly post. Tu nie chodzi gdzie jest lepiej itd. tylko o to jak sie o tym mowi. Jesli ktos nam zarzuca klamstwo i wali inwektywy to musi sie liczyc z riposta. Dlatego zacytowalem proste dane reszta jest w internecie. W tym co napisales masz wiele racji ale nie ze wszystkim sie moge zgodzic. Przytoczyle konkretny link i z niego niezbicie wynika gdzie teraz ludzie wyjezdzaja do pracy. Kiedys bylo odwrotnie. Jesli jeszcze wezmiesz te prowincje w ktorych sytuacja jest najlepsza to w ogole nie ma o czym mowic. Wiekszosc rzeczy faktycznie u nas jest drozsza ale nie sa to tak duze roznice jak kiedys. Jednak 2 b. wazne rzeczy sa nieporownywalnie tansze: sluzba zdrowia (ja nie place nic) i wyzsze wyksztalcenie. Zobacz ile kosztuje w Stanach a ile u nas (porownujac oczywiscie uczelnie o zblizonej renomie). Z tymi mozliwosciami to zalezy gdzie - naprawde. Niedawno dostalem propozycje w organizcacji oddzialu firmy na AB. Firma z olbrzymia tradycja ze Stanow ale jednak chce wejsc na rynek (Oil Sands i nie tylko) do nas. Bedzie ich to sporo kosztowalo ale zyski po jakims czasie kusza. Jesli chodzi o traktowanie pracownikow to taka sytuacja o ktorej piszesz byc moze w ON czy BC jest mozliwa. U mnie nie bo w szybkim tempie pozbyli by sie pracownikow. To nie lata 90-te.
    Nie bez kozery miasta takie jak Van, TO czy Calgary sa w pierwszej szostce (?) najllepszych miast na swiecie do zamieszkania (i nie robia tego Kanadyjczycy). I na koniec nie ma u nas VAT-u. Jest tylkp PST (kilka %) + GST (5%). W AB jest tylko GST.
  • 30.10.13, 01:02
    ... z tym napewno:
    "...Jednak 2 b. wazne rzeczy sa nieporownywalnie tansze: sluzba zdrowia (ja nie place nic) i wyzsze wyksztalcenie. ..."

    Dlatego pisze ze na sukces w US czlowiek musi byc dobrego zdrowia :)

    W sumie Kanada to niezly kraj do zycia tyle ze latwiej dorobic sie w USA.

    Zgodliwy SP
  • 30.10.13, 03:37
    Dorobic a dorobic? Ludzie rozne rzeczy przez to rozumieja.
  • 30.10.13, 21:55
    ... ale uslugi dentystyczne w Cdn sa dwa razy (lub wiecej) drozsze niz w USA. Sojrz na wyniki:
    Wszystkie amerykanskie pielegniarki maja wszystkie zeby i do tego biale jak snieg :) No i porownaj z kanadyjskimi.

    Obserwator SP
  • 29.10.13, 21:50
    Konkretnie mylisz sie w tym:
    "..kto w wieku produkcyjnym przy zdrowych zmyslach by tam byl teraz? .."

    Kraj dla staruszkow to wlasnie Kanada ze wzgledu na jej swiadczenia socjalne, medyczne i inne formy wydawania pieniedzy podatnikow.

    Natomiast USA to kraj dla mlodych, przedsiebiorczych, zdrowych i nie bojacych sie ryzyka. Glownie ze wzgledu na 10-cio krotnie wiekszy rynek, 20-to krotnie wieksza gospodarke o globalnym zasiegu i "business friendly" stosunek do ludzi: znacznie mniej przepisow, praw, regulacji i innych klod rzucanych pod nogi tym wybijajacym sie, wliczajac w to roznych cwaniakow o filozofiach przpominajacych powiedzenie "Polak potrafi" (jeden przyklad: Madoff; Cdn tez ma takich, przyklad kilku Reichmanow czy Lord jak-mu-tam - zapomnialem nazwiska; maz Barbary Amiel) ale na mniejsza skale.

    Porownaj link ponizej z lista Forbes'a
    list.canadianbusiness.com/rankings/rich100/2010/ranking/Default.aspx?sp2=2&sc1=0&d1=a
    Wierz mi, ja nie cygan i nie cyganie :)

    Nie cyganiacy SP.

  • 29.10.13, 21:55
    Czyli hohsztapler na serdnia skale.

    Pamietliwy SP
  • 29.10.13, 23:10
    Raczej arogancki kutafon. Powinien zostac w GB.
  • 30.10.13, 01:07
    Kanadyjskiego obywatelstwa sie zrzekl aby moc dostac tytul lorda w UK. Ale stale mieszka w Kanadzie. Do US nie wrace, mimo ze ma wspaniala mansion na Florydzie; troche odsiedzial i pewnie sie boi ze go znowu wsadza.

    Hmm.. no nie wiem. Ja bym tez chyba sie zrzekl tego obywatelstwa jak by mi oferowali, albo jak bym mogl sobie kupic tytul lodra i jak bym mial tyle szmalu co on (DUZO wiecej niz pielegniarz/pielegniarka).

    A co myslisz o Barbarze Amiel? Podobno ma wiecej par obuwia niz Imelda Marcos.

    Nie kwalifikujacy sie na lorda
    SP
  • 29.10.13, 23:06
    Jak przyjechalem ponad 25 latemu tak sie mowilo. Ale dzisiaj sie to zmienilo. Przyjedz kiedys do Calgary i pojezdzij po pewnych osiedlach to zrozumiesz o czy mowie.
  • 30.10.13, 01:10
    I musze przyznac ze miaso mi sie bardzo podoba. No i Banff czy Lake Luise blisko.
    Tylko te mrozy, chinooki i pare innyuch rzeczy mnie odstrasza.

    Prawie ze Calgarian
    SP
  • 30.10.13, 03:35
    Daj znac jak bedziesz. Ale byc moze miasta (tej zamoznej czesci nie) nie znasz tak dobrze. Chinook to blogoslawienstwo. Mamy zime lzejsza niz wiele miejsc w Stanach. Pojdziemy na piwo (a).
  • 29.10.13, 21:54
    Dobrze ze tu pielegniarki - jak sie krew bedzie lala to ma kto plasterek przylozyc a jak bedzie gorzej to i CPR czy elektrowstrzasy zastosuja.
  • 30.10.13, 01:21
    Pielegniarki:
    "Ministrem zdrowia" w US jest niejaka Kathleen Sibelius, odpdowiedzialna za wprowadzenie nowego systemu ubezpieczen zdrowotnych ('ObamaCare').
    O niej pisze dzis NYT"
    ".. has a family vacation home in Northern Michigan. You can probably see Canada from there."

    US vs Canada.
    Obecny kryzys w US to problemy a wprowadzeniem ObamaCare. Ludzie nie moga sie zapisac bo komputery nie daja rady.
    Oto dzisiejszy komentarz na ten temat w NYT:
    "..The major contractor on the Web job was CGI Federal ... a subsidiary of a Canadian company. Perhaps it is all a Canadian plot (te problemy/kryzys). Perhaps the Canadians were jealous that the US was on the verge of creating a health care system so much more exciting that their own single-payer version. Remember, these are the exact the same people who sent us Justin Bieber..."

    Kto to jest Justin Bieber mozna wygooglowac.
    I co o tym myslec?

    No to tyle na dzis. Ide na drinka (alkohol jest DUZO tanszy niz w Kanadzie)

    Spragniony SP

  • 30.10.13, 01:24
    Pielegniarki:
    "Ministrem zdrowia" w US jest niejaka Kathleen Sibelius, odpdowiedzialna za wprowadzenie nowego systemu ubezpieczen zdrowotnych ('ObamaCare').
    O niej pisze dzis NYT"
    ".. has a family vacation home in Northern Michigan. You can probably see Canada from there."

    US vs Canada.
    Obecny kryzys w US to juz nie 'Government shutdown' ale problemy a wprowadzeniem ObamaCare. Ludzie nie moga sie zapisac bo komputery nie daja rady.

    Oto dzisiejszy komentarz na ten temat w NYT:
    "..The major contractor on the Web job was CGI Federal ... a subsidiary of a Canadian company. Perhaps it (te problemy) is all a Canadian plot. Perhaps the Canadians were jealous that the US was on the verge of creating a health care system so much more exciting that their own single-payer version. Remember, these are the exact the same people who sent us Justin Bieber..."

    Kto to jest Justin Bieber mozna wygooglowac.
    I co o tym myslec?

    Chyba to samo co o katastrofie Smolenskiej (stosunki Pl-Rosja).

    No to tyle na dzis. Ide na drinka (alkohol jest DUZO tanszy niz w Kanadzie)

    Spragniony SP

  • 30.10.13, 01:26
    Przepraszam.

    Spragniony SP
  • 30.10.13, 03:31
    Nie ma za co. Kazdemu sie moze zdarzyc. To tlumaczenie w sprawie tego balaganu na necie jest zenujace. Ja naprawde watpie czy Stany stac teraz na taka opieke zdrowotna. Wg mnie to jest finansowe samobojstwo.
  • 30.10.13, 16:45
    Masz racje opieka zdrowotna dla tych co nie pracuja to ogromny koszt..a wiec pewnie pogorszy sie opieka zdrowotna dla reszty i zamiast jezdzic po swiecie na urlopy 2x w roku beda musieli jeden raz odpuscic... nie kupia sobie drugiego domku, zamiast MB beda jezdzic Chevy....
    Survival of the fittest
  • 14.12.15, 15:38
    Odświeżam wątek ! Czy są tu jakieś pielęgniarki, które zrobiły bridging programs for internationally qualified nurses w Kanadzie ? Zbieram informacje na ten temat i będę wdzięczna za pomoc :) Dodam, że informacje na stronach różnych colleges już dawno przejrzałam, jednak chciałabym zgłębić tą wiedzę od osób, które tego dokonały.
    Pozdrawiam cieplutko wszystkie pielęgniarki i pielęgniarzy :)
    Marta
  • 22.11.16, 19:28
    mam pytanie.. moja zona jest po studiach pielegniarskich .. czy moze normalnie pracowac w Kanadzie na tym stanowisku czy sa jakies kryteria ktore musi spelnic ? prosze o pomoc

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.