Dodaj do ulubionych

Czy mam szanse sama z dziećmi w USA?

03.11.04, 21:17
Witam Was wszystkich.Wylosowalam Zielona karte i jestem bardzo z tego powodu
szczesliwa.
Niestety moje szczescie jest niepelne,bo moj super mąż chce jechac do
Stanow ,ale nie zamierza byc ze mna i moimi dziecmi.I jak wiem z autopsii to
nie bedzie mi placil na nie.
Czy mam jakiekolwiek szanse ,sama z dwojka dzieci?
Slyszalam,ze niektore stany sa bardzo konserwatywne i moge miec problemy jako
samotna matka.
Pozdrawiam was
Izka
Obserwuj wątek
    • Gość: Cholera Re: Czy mam szanse sama z dziećmi w USA? IP: *.los-angeles-29-30rs.ca.dial-access.att.net 03.11.04, 21:54
      Bez jaj!
      Stany sa pelne samotnych matek z dziecmi! Jesli juz, to mozesz miec problemy
      jako cudzoziemiec, a nie samotna matka, nawet gdy plynnie mowisz po angielsku.
      Nazywa sie to nepotyzm (zasciankowosc) - fenomen takze znany dobrze i w Polsce.
      Ja mieszkam w tym kraju (USA) juz 25 lat i jeszcze od czasu do czasu dostaje mi
      sie po glowie od tych "rdzennych" Amerykanow. Na szczescie, znam angielski na
      tyle, zeby im zawsze przypomniec, kto to jest (czy byl) tym rdzennym tubylcem i
      ze dzis to sa juz gatunki chronione, bo zagrozone wymarciem. Reszta, to
      przybledy za calego swiata, dumnie nazywajacy sie "Amerykanami".
      Trzeba wiec w USA wyrobic sobie sztywny kregoslup!
      Pozdrowka!
    • vip-1 Spoko Iza ! 03.11.04, 22:04
      Natychmiast po pryjezdzie zglosisz sie do Welfare Office w miescie, w ktorym
      wyladujesz i powiesz, ze chcesz zapomoge na 2 dzieci, Food Stamps i kupony WIC
      na mleko dla dzieci, opiekunke do dzieci, zebys mogla latac zalatwiac swoje
      sprawy oraz 90% doplate do czynszu za mieszkanie (rent)oraz medidaid dla siebie
      i dzieci- ubezpieczenie zdrowotne. Zapytaja, gdzie ojciec dzieci, powesz
      prawde, ze cholera go wie . Pamietaj, zeby podkreslic ze jestes chrzescijanka (
      nie- katoliczka, chrzescijanka- born-again-christian), ze wierzysz gleboko w
      Boga ( God Bless America) . To tyle. Ku Twemu zaskoczeniu, Twe prosby beda
      rozpatrzone pozytywnie bardzo szybko!!!
      Aha, gdyby Immigration podsuwalo Ci na lotnisku do podpisania paier, ze przez
      pierwsze lat pobytu w USA nie bedziesz korzystac z zadnej pomocy rzadowej, to
      powiuedz urzedasowi, zeby sobie nim wytal dupsko. jeszcze raz-
      powodzenia !!!!!!!!!!

      --
      Little v. with big D.

      Pozdrawiam i zalaczam serdeczne kopniaki.
      (Na ogol jestem mily ale potrafie tez byc bardzo agresywna swinia)
      • Gość: ktos1234 re: czy mam szan... IP: *.demon.co.uk 05.11.04, 19:10
        na poczatek to ty musisz dowiewzc te swoje dzieci do amewryki, a w zwiazku z
        planowanymi zamachami przez osame to nie byl bym tego taki pewien a araby tylko
        czekiaja na jeleni, a poza tym to trzeba dowizc czy on naprawde jest ojcemn a
        to niestety kosztuje i to grubo bo niestety genetycy bardzo sie cenia.
        pozdrawiam
      • Gość: skrzat Re: Spoko Iza ! nie do konca spoko.... IP: *.dsl.mdsnwi.ameritech.net 08.11.04, 05:52
        Nawet jesli uda sie tobie dostac jaka kolwiek zapomoge spoleczna (zalezy bardzo
        od stanu), to na pewno z niej dlugo i dobrze nie wyzyjesz. Wez tez pod uwage,
        ze pomoc zywnosciowa (food stamps) nie jest przyznawana bezterminowo i po pewnym
        czasie (chyba okolo dwoch lat) wygasa. Zasilek dla bezrobotnych ktory i tak
        zapewne tobie nie przysluguje , wygasa po pol roku. W zaleznosci od tego gdzie
        masz zamiar zamieszkac, musisz sie liczyc z ogromnymi kosztami mieszkaniowymi, w
        bialych (czyt. bezpiecznych) dzielnicach wynajecie apartamentu 2 pokojowego to
        minimum $700 miesiecznie - chyba ze chcesz mieszkac w tzw Public Housing
        Projects, czyli w niebezpiecznych murzynskich dzielnicach. Obowiazkowe bedzie
        posiadania samochodu jako ze komunikacja miejska poza NY prawie nie istnieje,
        czyli takze ubezpieczenie samochpodowe to okolo $50-100/mies za minimum stanowe.
        W USA nie ma spolecznej sluzby zdrowia, czyli nalezy wykupic ubezpieczenie dla
        rodziny. Ubezpieczenie dla czterech osob to okolo $500-$700/mies. Ja dla samego
        siebie wykupilem znizkowe studenckie ubezpieczenie $1100/rok. Dochodza do tego
        jeszcze inne wydatki, jedzenie, ubrania, szkola, benzyna itd itp. Takze jesli
        nie dostaniesz pracy ze stawka min $15/hr to wyjazd do USA okaze sie baardzo
        trudny i stresujacym doswiadczeniem. Jesli w Polsce jestes jakos ulozona, to
        wyjazdu szczegolnie z dziecmi nie polecam. pozdr i good luck!
        • lolyta Re: Spoko Iza ! nie do konca spoko.... 08.11.04, 06:17
          $15 na godzine to troche malo przy dwojce dzieci - za day care za tydzien
          zaplacisz jakies $350, czyli wiecej niz polowe zarobkow. No i nie zapominaj o
          morzu wydatkow na poczatek - jakies meble, posciel, talerze, foteliki do
          samochodow jesli dzieci sa male etc.

          --
          Oswiadczam, że powyzszy post to moje własne poglądy i Redakcja
          Pinezki nie ponosi za nie żadnej
          odpowiedzialności.
          www.pomoc.pinezka.pl/
    • Gość: Espanol Re: Czy mam szanse sama z dziećmi w USA? IP: *.client.comcast.net 05.11.04, 19:06
      Czesc Izka.
      NIestety nie znam prawa rozwodowego ale mysle ze lepiej zebys sie nie
      rozwodzila ze swoim mezem. Jesli bedzie w USA i sobie poradzi ( zna jezyk, nie
      pije i chce pracowac) to bedziesz miala z czego sciagnac kase.
      Nie wazne czy to dziala szybko czy nie ale jedno jest pewne ze facet musi
      placic.
      Jesli chodzi o samotna matke wychowujaca dzieci to calkiem normalne wiec nie
      martw sie.
      Ja doradzam duze miasto. NIe koniecznie Nowy JOrk czy Chicago .
      Najlepiej West Coast. San Francisco, San Diego, LA, Seatle. Oczywiscie w
      duzych miastach zedziej spotkasz sie z zasciankowymi docinkami raczej nigdy.
      Ciao
      Powodzenia.
      Rafal

    • Gość: Amerykanin Re: Czy mam szanse sama z dziećmi w USA? IP: *.client.comcast.net 05.11.04, 19:27
      Straszne to dla mnie kiedy widze ludzi takich jak Pani pchajaych sie do tego
      kraju, w ktorym rzadzi okrucienstwo i brak jakichkolwiek odruchow
      humanistycznych czlowieka do czlowieka, a tym bardziej imigranta.
      W USA praktycznie nie ma zadnych mozliwosci uzyskania jakichkolwiek godziwych
      pomocy socjalnych by moc zaczac od zera. Tym bardziej z dwojka dzieci.
      Mieszkam w USA od 25 lat. Jestem obywatelem tego kraju i pisze zupelnie
      otwarcie.
      Nie znajac tego kraju, nie znajac jezyka, nie majac wsparcia w mezu i majac
      dwoje dzieci na glowie, po przyjezdzie tutaj bedzie Pani przeklinac dzien, w
      ktorym zdecydowala sie Pani postawic noge w USA jako emigrant.
      Jesli zas, ale to tylko jesli...MA PANI PIENIADZE i moze Pani zainwestowac w
      rozpoczecie zycia w USA, to bedzie Pani latwiej. Bez kapitalu, ktory pomoze
      Pani w starcie na obczyznie bedzie Pani strasznie ciezko.
      Dodam jeszcze, ze na tzw.Polonie liczyc Pani nie moze. Ludzie Ci sa najgorszym
      elementem. Rynsztokiem najnizeszego poziomu.

      Nie wiem po co Polacy pchaja sie do USA na emigracje? Ten kraj to nie te same
      USA sprzed lat dwudziestu czy dwudziestupieciu. Dzis USA to kraj okrutny,
      zimny, gdzie czlowiek czlowiekowi wilkiem.
      Ja mysle o powrocie do Polski. Wielu starych Polonusow mysli o tym samym, a Wy
      jak widze pchacie sie do tego pseudo-raju jak cmy do plomienia....
      • vip-1 Co zrobi mezulek Izy ???? 05.11.04, 19:46
        Mamy tu 2 mozliwe scenariusze:

        1. Facet, (maz) jest kompletnym idiota i w Ameryce nie bedzie sobie razil, wiec
        nie bedzie zarabial kasy, wiec alimenty beda niesciagalne. Albo bedac idiota,
        zarobi i to co zarobi, zaplaci Izce.

        2. Facet (maz) nie jest kompletnym idiota, zacznie zarabiac kase. wtedy Izka
        siadzie mu na zarobki i facet (maz) blyskawicznie zorientuje sie, ze z
        alimentami to nie zarty, ze wszystko co zarabia musi oddac zonusi i ze duzo
        lepiej bedzie zostawic zonusie w opiece miasta/ stanu z samemu udac sie z
        powrotem do Polandu- juz bez Izki i dzieci na balascie.
        --
        Little v. with big D.

        Pozdrawiam i zalaczam serdeczne kopniaki.
        (Na ogol jestem mily ale potrafie tez byc bardzo agresywna swinia)
      • Gość: Martynka Re: Czy mam szanse sama z dziećmi w USA? IP: 167.206.206.* 05.11.04, 20:04
        Jestem tego samego zdania. Co prawda przebywam w Ameryce nie cale 2 lata, ale
        zdecydowanie stwierdzam ze nie jest latwo. Na pomooc "rodakow" nie ma co liczyc
        i z zalem podzielam zdanie" Ludzie Ci sa najgorszym elementem. Rynsztokiem
        najnizeszego poziomu."
        Bez znajomosci jezyka i z dziecmi na pewno nie zdecydowalabym sie na przyjazd.
        Jesli ma sie tu rodzine lub dobrych (wyprobowanych) znajomych ktorzy moga
        pomoc, to moze byc latwiej. Pieniadze na poczatek tez beda potrzebne ...
        To nie jest tak jak wszyscy mysla o Ameryce. Wielki mit zdecydowanie rozni sie
        od rzeczywistosci.
        Osobiscie nie polecam zabierania dzieci, ale nie wyobrazam sobie jak mozna je
        zostawic w tej sytuacji ... z ojcem.
      • Gość: kogo to obchodzi Re: Czy mam szanse sama z dziećmi w USA? IP: 131.120.49.* 06.11.04, 05:00
        To prawda, kraj jest okrutny i finanse sa tutaj bardzo wazne. Nie mam pojecia jak wyglada
        sprawa zasilkow socjalnych i ile to trwa, zycze zeby Pani zeby go otrzymala. Z dziecmi jest
        bardzo ciezko. Zalezy to oczywiscie od wieku ale jesli bedzie Pani miala opikunke z urzedu to
        bedzie bardzo dobrze. Tu, jesli pracuja dwie osoby i maja dzieci, to jedna pensje wydaja na
        opieke nad dziecmi. Jesli faktycznie Pani wyjedzie, sugerowal bym gdzies gdzie bedzie Pani
        miala znajomych, najlepiej takich zeby mozna sie do nich zwrocic o pomoc w razie potrzeby
        (jednak nie liczyl bym na to). Jak bedzie Pani liczyla pieniazki na taki wyjazd, radzilbym
        wymnozyc przewidywana sume razy 2 lub 3, sugerowalbym rowniez przewidziec mozliwosc
        powrotu (np zabezpieczajac sie biletem powrotnym z mozliwoscia zmiany terminu przez
        mozliwie najdluzszy okres czasu). Innymi slowy, radzilbym dmuchac na zimne. Radzilbym
        rowniez zachowac konto w kraju, w razie jakis problemow, czego Pani nie zycze, wejda Pani na
        konto bez Pani wiedzy. Tu jest Ameryka.
        Zarowno nie odradzam Pani wyjazdu, jak rowniez nie namawiam Pani do tego, ale bez pieniedzy
        nie ma co sie pchac.
        Zycze powodzenia, bez wzgledu na to czy Pani wyjedzie czy nie.
      • Gość: HalinadoAmerykanin Re: Czy mam szanse sama z dziećmi w USA? IP: *.chello.pl 06.11.04, 15:56
        Zgadzam się z poglądem Amerykanina.Iza , nikt w Ameryce nie poda Ci szklanki
        wody i nikt z Polaków nie zrobił tam kariery jako Polak bo utrącają Polaków
        Amerykanie pochodzenia Żydowskiego.Duże miasta nad Pacyfikiem są gęsto
        zaludnione przez Amerykanów pochodzenia Żydowskiego i tam jest ciągłe
        zagrożenie atakami Terrorystycznymi.W Ameryce w Los Angeles i w Las Vegas
        byłam i w innych miastach w 2001/2003r,po zburzeniu tych wież i widziałam ten
        strach i to przerażenie tych ludzi.Mam tam syna 41 l. i chcę go ściągnąć
        pomimo,że prawie 20 lat tam mieszka i co i nic.Jak byłam i zupę ugotowałam to
        synowa nie jadła[urodzona w L.Angeles]bo żeby ją nie otruć a ja i syn z tego
        garnka jedliśmy a ona nie. Otwiera puszkę i tylko to pije, oryginalnie
        zamknięte a obiady w Chińskich restauracjach z maleńkimi stoliczkami[fast food]
        Jedz tam bez dzieci.
    • Gość: toja toja Re: Czy mam szanse sama z dziećmi w USA? IP: 129.109.3.* 05.11.04, 20:26
      wcale nie mam pewnosci, ze sam fakt wylosowania karty jest jej gwarancja nie
      wylosowalas karty tylko szanse na jej dostyanie
      . Wielu osobom odmawiaja wydania karty bo sa zdyskwalifikowane - brak oferty
      pracy w USA lub jakiejs bazy gdzie moglyby sie zatrzymac.. Nie mowie, ze tak ma
      byc w Twoim przypadku, ale lepiej byc przygotowanym na ewentualne rozczarowanie.
      Tutaj najszybciej trafia sie za kratki za podawanie nieprawdziwych informacji
      wiec skoro jestes mezatka to nie zmyslaj, ze tak nie jest. Jak urzednicy znajda
      jakies nieprawdziwe oswiadczenia to bedzie wystarczajace, aby Cie od razu
      zdyskwalifikowac
    • Gość: Staszek Wiraszka Czy mam szanse sama z dziećmi w USA?-Slabe... IP: *.dsl.primus.ca 05.11.04, 20:31
      Kobieto oprzytomnij i nie ciag swych dzieci do tego gnojowiska jakim jest USA.
      Nie marnuj swojego zycia i swoich dzieci. Zostan sie w Polsce. Skoro planujesz
      byc samotna matka w USA to standard zycia moze nawet diametralnie spasc dla
      ciebie. To szczescie ktore teraz odczuwasz szybko przemieni sie w depresje.
      Ratuj sie kiedy jeszcze jest na to pora. Nie daj sie otumanic wizja szczescia
      ktorego w USA nie znajdziesz bo go tam nie ma. W sumie to bardzo przygnebiajacy
      kraj, nie mowiac o ludziach wariatach (bo kto mogl znowu wybrac kretyna na
      prezydenta).
      • Gość: Pawel Re: Czy mam szanse sama z dziećmi w USA?-Slabe... IP: 12.181.161.* 05.11.04, 21:12
        Przyjechalem do USA 8 lat temu na GC i nie zaluje, zwlaszcza po skonczeniu
        koledzu, za ktory zaplacili podatnicy (Hope Credit :) )
        Zyc nie umierac, a Polska to jeden wiliki balagan. Pieprzyc ten kraj,jedyne co
        tam mozna to uciekac jak najszybciej! Znam to kobiete z Kazachstanu, ktora
        przyjechala na GC z dzieckiem 4 lata temu,i niezle sobie radzi. Fatk ze
        zaczynala od pakowania zakupow w Walmarcie ale od czegos trzeba zaczac. Ja
        zaczynalem od pakowania botow w hurtowni a teraz .. zyc nie umierac.
        Aha i glosowalem na Busha :P
      • Gość: Malgosia Re: Czy mam szanse sama z dziećmi w USA?-Slabe... IP: *.phil.east.verizon.net 07.11.04, 02:25
        Dobrze sie zastanow!Wiem ze jestes bardzo podekscytowana wylosowaniem karty,
        ale przemysl to dobrze. Wez pod uwage glownie opinie ludzi z USA. Mieszkam
        tutaj ponad rok i swietnie sobie radze, jezyk znalam juz przed przyjazdem. Ale
        ile dostalam po glowie to tylko wiem ja sama.Trouble makerzy to grube, brzydkie
        i zazdrosne Amerykanki,tepi Amerykanie, skapi Zydzi,falszywa Polonia i
        Afroamerykanie!!!Kobieto i po co Ci to? Tutaj naprawde trzeba ciezko pracowac,
        z dziecmi bedziesz miala duzo trudniej.Nie zachlystuj sie Stanami, ich mit juz
        minal,a Statula Wolnosci to historia. Szczerze to odradzam przyjazdu. W nowym
        otoczeniun bedzie Ci sie trudno odnalezc, tesknota za przyjaciolmi, problemy z
        dziecmi. Zostan w Polsce, uporzadkuj swoje zycie i badz szczesliwa. Zycze
        powodzenia. (ja wracam wkrotce do...Europy)
      • Gość: gosc Los Angeles Re: NIE ZMYSLAJ, I KUP SE SLOWNIK ORTOGRAFICZNY. IP: *.hrl.com 06.11.04, 01:36
        pani Izo , oczywiscie ze ma Pani szanse z dziecmi w Stanach, jezeli jest pani otwarta do ludzi znajdzie Pani mostwo ludzi zyczliwych, znajdzie Pani n apocztku nie
        tylko przez kosciloy , rowniez instytucjonalna, szkoly gwaranruje bezplatna nauka jezyka i bardzo tanie doksztalcanie zawodowe, jezeli juz mieszkac to najlepiej na
        zachodzie stanow w Kaliforni, przynajmniej jest cieplo caly czas, da Pani sobie rade nie watpie w to
        • Gość: VK Re: Iza masz duze szans duzo wieksze niz w polsc IP: *.mn.rr.com 06.11.04, 02:44
          Tak jak wspominial vip dostaniesz zapomogi i opieke zdrowotna, stypendium na
          szkole nie wiem jake masz wyksztalcenie moze istnieje mozliwosc nostryfikacji
          twojego dyplomu. W USA trzeba byc biednym albo bardzo bogatym wtedy latwiej sie
          utrzymac na powiezchni. Jeszcze raz podkreslam wyksztalcenie jest najwazniejsze
          otwieta ci wszystkie drzwi.
          Pozdrawiam VK zycze szczescia uciekaj dziewczyno
          • Gość: Don Pedro Re: Iza masz duze szans duzo wieksze niz w polsc IP: *.dyn.optonline.net 06.11.04, 03:41
            W USA nie ma nostryfikacji dyplomow.Jezeli znasz angiejski to mozesz go tzn
            dyplom z Polski ewaluowac i na tej podstawie szukac pracy.Podstawa to jezyk
            angielski a o nostryfikacjach nikt tutaj nie slyszal . To tylko Polacy a
            Chicago opowiadaja takie bzdety , ze to niby oni musza sprzatac albo kopac rowy
            w Ameryce bo nie maja czasu nostryfikowac dyplomow.Ogolnie Polacy to w stu
            procentach co najmniej magistrowie, ksiegowi . prokuratorzy tylko zapier....ja
            na budowach ze wzgledu na "ciezka nostryfikacje".Jezeli jestes po studiach z
            Polski i znasz angielski to szukaj od razu pracy w swoim wyuczonym zawodzie i
            najczesciej ja znajdziesz legitymujac sie jedynie dyplomem z Polski.Amerykanie
            szanuja wyksztalcenie.
            • Gość: Ciekawski Nostryfikacja IP: *.mia.bellsouth.net 06.11.04, 04:09
              DOn Pedro. W jakim ty zawodzie pracujesz? Ja rozumiem ze pewne zawody, nie
              wymagaja nostryfikacji dyplomu, ale czy slyszales o licencji do wykonywania
              zawodu? A skad wiesz czy ona jest kelnerka, czy tez pielegniarka. Jako pierwsza
              znajdzie prace wszedzie , jako druga znajdzie prace tylko na jackowie lub w
              greenpoint, w jakiejs polskiej klinice, zarabiajac polowe tego co moglaby
              zarobic wszedzie, gdyby miala licencje. Ta rozmowa nie jest o wakacyjnym
              zbieraniu truskawek w norwegi...
              Szacunek

          • Gość: ciekawski A jak sobie radzisz w Polsce? IP: *.mia.bellsouth.net 06.11.04, 04:03
            Wszyscy tak narzekaja na te Ameryke. Zwroc uwage, wszyscy maja jakies opinie i
            rady. A ja sie tylko zapytam. Masz duza rodzine? Oczywiscie nie ta od strony
            meza!! Czy jestes blisko z rodzina? Czy jestes osoba otwarta na ryzyko,
            przygode? Czy potrafisz zniesc samotnosc? Czy znasz jakis inny jezyk poza
            polskim( czy nauka jezykow przychodzi Ci lekko)? Jakie masz wyksztalcenie? Czy
            potrafisz sie odnalezc w nowym obcym miejscu i w nim kwitnac-czy tez zawsze
            mieszkalas tam gdzie sie urodzilas. Spedz duzo czasu i przemysl to. Tutaj w
            powaznym interesie ( a takim jest niewatpliwie przesledlenie sie na drugi
            koniec swiata z dwojgiem malych dzieci), przed podjeciem decyzji wszystko sie
            analizuje :Strengths- jakie sa twoje silne punkty, ktore Ci tu pomoga przetrwac,
            Weaknesses: Twoje najslabsze punkty ( np: jezyk, byc moze: zawod w polsce)
            Opportunities:jakie z tego przesiedlenia bedziesz miec korzysci ( i tu podam Ci
            moja opinie- tak naprawde z tego w pelni skorzystaja dopiero Twoje dzieci, i
            one tez-jesli w ogole, straca na tym jesli zostaniesz).Threats, czyli co na tym
            wyjezdzie mozesz stracic.
            Cokolwiek zadecydujesz,zycze Ci jak najlepiej.Jesli moge zasugerowac, zacznij
            od BARDZO INTENSYWNEJ NAUKI angielskiego, i -jesli mozliwe- od amerykanow. A o
            tym co trzeba zrobic po przyjezdzie, np: social security number, prawo jazdy,
            praca, bank, wynajecie mieszkania itp, mozesz sie dowiedziec z wielu poradnikow
            ktore napeno kraza po ksiegarniach.
            Juz w 1990 ja kupilem taki jeden w przejsciu podziemnym do W-wy Centralnej.
            POWODZENIA W DECYDOWANIU
        • Gość: Amerykanin Re: NIE ZMYSLAJ, I KUP SE SLOWNIK ORTOGRAFICZNY. IP: *.client.comcast.net 07.11.04, 22:15
          Nie zmyslaj, to rzeczywiscie adekwatna rada dla kogos kto wypisuje takie bzdury
          jak Los Angeles.
          Nie ma Pani szans na zycie w USA sama z dwojgiem dzieci, nie majac zadnego
          wsparcia na start!
          Ameryka to najbrutalniejszy kraj na swiecie. Nikt Pani nie pomoze i nikt Pani
          nie poda reki. Zginie Pani razem z corkami.
          Jesli natomiast wybierze Pani opcje wyjazdu sama i urzadzenia sie tutaj, to po
          corki moze Pani poslac pozniej.
          Na poczatek jednak nie ma Pani sznas w USA z dwojegiem dzieci i bez meza.
    • Gość: Ciekawski konserwatywne stany IP: *.mia.bellsouth.net 06.11.04, 04:21
      KOnserwatyzm w roznych stanach odnosi raczej do narodowej sceny polityczno
      socjologicznej ( podatki, stosunek do wojny, malzenstwa homoseksualistow itp)
      Jesli popatrzysz na to z innej strony, te, nie-konserwatywne stany, czyli
      np:New York, Pensylwania, cala czesc polnocno wscodnia plus zachodnie wybrzeze
      stanow ( california)- maja najwieksze bezrobocie, najwyzsze podatki, najwiekszy
      % ludzi na zasilku, najslabsza ekonomie. A te konserwatywne, wrecz odwrotnie.
      Jedno CI moge powiedziec z pewnoscia, nie masz zadnej gwarancji ze w stanach "
      konserwatywnych" ktokolwiek sprawi Ci wiecej problemow niz w tych " nie-
      konserwatywnych". zasciankowosc i hipokryzja nie znaja granic stanowych.
      • Gość: Ela Usa Re: Czy mam szanse sama z dziećmi w USA? IP: *.nrockv01.md.comcast.net 07.11.04, 04:12
        Izabella masz szanse ale podalas za malo informacji o sobi i dzieciach ile
        macie lat ,jakie masz wyksztalcenie ,czy znasz jezyk .to wszystko jest b.w .
        Poczatki sa bardzo cieszkie musisz miec kogos kto moze ci pomoc wystartowac w
        zalatwieniu pracy a nawet 2 w twoim przypadku ,mieszkania koszt 2 bedrum apt
        900$- 1400$ srednia dzielnica ,kupno samochotu koszt uzywanego w miare dobrego
        5000- 10.000 $ ktory jest bardzo potrzebny do komunikacji,bo sama go nie na
        prawisz a uslugi sa drogie, ubezpieczenie samochodu 100$-200$, utrzymanie m-c
        na 3 osobowa rodzine bez kozystania z restauracji500-800 w zaleznosci co
        kupujesz i gdzie podaje ci obecne ceny to taki standard zarobki ktore mozesz
        otrzymac na poczatek 11-14 na godz.z tego zaplacisz podatek i jesli wezmiesz
        ubezpieczenie zdrowotne to koszt na 3 osobowa rodz okolo 600$ m-c posiadajac
        g c masz szanse ,ja jestem 13 lat i tez przjechalam z dzieckiem ale mialam
        ludzi zyczliwych i jest ich wielu , szkola podstawowa i srednia jest nie platna
        nawet ksiazki i mozesz uzyskac lancze dla dzieci w zaleznosi od zarobkow jesli
        dzieci sa male to nie mozesz ich zostawiac samych bez opieki a opieka jest
        droga , decyzja nalezy do ciebie nie jes latwo jesli pracuje tylko jedna
        osoba ale naprawde na poczatku jes bardzo ciezko i wiele les wylejesz w
        zaleznosni na kogo trafisz !!! zycze powodzenia Ela
      • Gość: oim Re: nie wyjezdzaj, to kraj skonczony IP: *.woodln01.md.comcast.net 07.11.04, 20:36
        buhahahaha ....

        Dzieki temu kapitalizmowi (nb. bardziej cywilizowanemu niz panstwa socjalne)
        Ameryka jeszcze sie trzyma. Co do Europy i przyszlosci w niej -- slyszales cos o
        fiasku strategii lizbonskiej? Podpowiem Ci: kilka lat temu wielcy Europy
        postanowili, ze zaczna gonic Ameryke. Teraz oswiadczyli, ze nie tylko sie do
        niej nie zblizyli, ale nawet oddalili ...

        Co do Azji -- teraz maja boom i Chinom mozna wiele dobrego wrozyc, ale wlasnie
        dzieki kapitalizmowi! Reszta krajow (wlaczajac w to Japonie) pograza sie
        pozostalosciach pseudo-feudalnych, poprzednich systemow.
    • Gość: Eva Re: Czy mam szanse sama z dziećmi w USA? IP: *.Library.McGill.CA 07.11.04, 21:59
      W Stanach jest pelno samotnych matek. Sa jednak stany, gdzie latwiej jest
      imigrantom i to na pewno raczej polnocno wschodnie stany lub zachodnie.
      Ale na pewno tak jak w Polsce, samotnej matce nie jest latwo wychowac samotnie
      dzieci.Mam nadzieje, ze znajdziesz prace, ze swiadczeniami, bo ubezpieczenie
      zdrowotne dla 3 osob moze kosztowac na pewno kolo 700 dollarow miesiecznie.
      I moja rada ,badz przygotowana na to, ze w tej chwili nigdzie nie jest tak
      latwo.
      Moze latwiej niz w Polsce, ale przecietnej osobie tez sie nie "przelewa"
    • Gość: Szymek Re: Zostan w Polsce IP: *.dsl.sntc01.pacbell.net 08.11.04, 02:17
      Lepiej zostan w Polsce. USA nie potrzebuje emigrantow ktorzy chca ciagnac z
      programow socjalnych. Jako samotna matka z dziecmi bedziesz miec bardzo trudna
      sytuacja materialna niemal przegrana sprawa. W USA faceci nie chce brac sobie
      kobiety do domu z dziecmi, raczej wezma sobie kobiete do pilnowania swoich
      dzieci i do lozka, a coz dopiero nianczyc i oplacac czyjes dzieci.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka