Dodaj do ulubionych

Czy NYC to wiocha????

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.05, 23:04
Pytam bo zaintrygowała mnie wypowiedź jakiegoś gościa, który chyba niewiele
wie na temat NYC, choć go bardzo promuje.

Pytam się tych, którzy mieszkają w dużych miastach - obojetnie gdzie w
Kanadzie, USa czy Europie - gdzie można dojechać w 20 minut od centrum waszego
miasta???? Oczywiście w normalny dzień - nie mówimy o 3 nad ranem w niedzielę.

Jeśli ten człowiek, którego jak na razie uwazam za fantastę, ma rację to
odszczekuję wszystko. Niemniej mieszkałem w paru dużych miastach i w 20 minut
to najczęściej oddalałem się o parę kilometrów zaledwie (by nie powiedzieć
przecznic).

oto cytat:
--------------
doslownie 20 minut samochodem od Manhattanu
zaczyna sie fantastyczny krajobraz, gory, przelomy rzek, jeziora, wszystko
porosniete lasem, i tu i owdzie malownicze miasteczka o architekturze jak z
ilustracji do bajek o wybrzezu to juz nawet nie mowie,
------------
Edytor zaawansowany
  • zettrzy 08.04.05, 23:13
    alez cie zgnelo w tylek...
    wspolczuje miejsca zamieszkania bo zawsze osadzamy wypowiedzi innych na bazie
    naszego wlasnego doswiadczenia - fakt musisz mieszkac w centrum aglomeracji
    slaskiej i o Nowym Jorku wiesz tyle co naopowiadal kuzyn ktory spedzil wakacje
    naprawiajac dachy Rosjanom z Coney Island
    wspolczuje jeszcze raz
    --
    reszty nie trzeba
  • Gość: do ze trzy zera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.05, 23:43
    no ale skoro się przyznajesz - fakt to twoja wypowiedź i uznaję ją jak na razie
    za kompletnie bezsensowną

    chyba że pojawią się tu wypowiedzi innych (ale będę bardzo zdziwiony), które
    potwierdzą, że z jakiegokolwiek dużego miasta można wyjechać w normalny dzień w
    ciągu 20 minut i bez obstawy policji z włączonymi syrenami (poza obszar zabudowany)

    może ja mam inne wyobrażenie o dużych miastach - ale nie tylko encyklopedie
    potwierdzają że NYC jest duże, pamiętam to z przeszłości - i dokładnie pamiętam
    jak długo trwało dojechanie do centrum

    ps
    nie - twój kuzyn mi nic nie opowiadał jak naprawiasz dachy Rosjanom czy jak
    zrywasz azbest Amerykanom, nie miałem przyjemności poznać nikogo z twojej
    robotniczej rodziny
  • zettrzy 08.04.05, 23:48
    no to skad bierzesz te ignorancje? nie mowiac juz o pokladach frustracji, jaka
    wylewa sie z kazdego z twoich postow, forumowiczu-o-bardzo-malym-rozumku (no
    tak, teza o odmowie wizy teraz zamienia sie w pewnik - po co zmieniasz bez
    przerwy nika? uwazasz, ze cie nie rozpoznamy, sfrustrowany EUROPEJCZYKU?)
    --
    reszty nie trzeba
  • Gość: ze trzy zera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.05, 23:51
    jak na razie to tylko ty wygladasz na bardzo sfrustrowanego i bardzo zmęczonego,
    no ale pewnie po 10 godzinach na tym twoim dachu mozesz być
  • zettrzy 09.04.05, 00:00
    ty dupku, zmien forme, zwracasz sie do KOBIETY - co za jakies "sfrustrowanego"
    czy "zmęczonego", najwyzej mogles napisac "sfrustrowanej", "zmęczonej"
    no przyznaje ze jesli twoja percepcja jest az tak lotna jak widac powyzej - nie
    umiesz nawet odroznic mezczyzny od kobiety - to z Nowego Jorku bys musial
    wyjezdzac co najmniej trzy tygodnie, bo jezdzilbys w kolko po jednej i tej
    samej ulicy nie zdajac sobie sprawy z faktu
    ps. a moze jestes jakis malolat, tak ze 12 lat, i pozujesz za starszego brata?
    --
    reszty nie trzeba
  • Gość: do tej zet trzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 00:17
    choć muszę stwierdzić, że bardzo mnie rozczarowałaś, po kobietach - nawet na
    najwidoczniej dającej w kość emigracji w usa, skoro jesteś tak cholernie
    sfrustrowana - spodziewam się nieco większej delikatności i polotu...

    no ale cóż - nie takie rzeczy widziałem
  • zettrzy 09.04.05, 00:27
    ja sie zawsze dostosowuje poziomem do rozmowcy
    no a teraz musze sie wylogowac, bo wlasnie mam wypad na mala kolacyjke
    milego stania w korku, bo to jedno co potrafisz
    --
    reszty nie trzeba
  • Gość: Szybki IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 09.04.05, 02:27
    Ja mieszkam w poblizu San Francisco w Kalifornii (jest piekne miasto) lecz
    czesto przebywam w NYC (i jezeli ktos mysli ze to jest wiocha to z pewnoscia
    nigdy nie byl w NYC).
    Miasto NYC jest wspaniale,teatry,muzea,parki,swietne restauracje,jak zwykle
    Time Square,Radio City,Chinska dzielnica,wloska dzielnica i jak zwykle Central
    Park.
    Transportacja w NYC jest super i mnustwo klubow nocnych,to jest centro
    dziennikarstwa,finansowosci,kultury i swietnego zycia.
    Moja opinia.
    Pozd. z Kalifornii.
  • Gość: ślimak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 09:39
    a konkretnie jego rozwinieciu - szybka ksywka ale wolnomyślący... :(
  • Gość: polishmaninnewyork IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.05, 10:39
    Ej, szkoda gadać. GWB łączy Nowojorczyka z pięknymi lasami, łąkami i co tam jeszcze sobie chcesz z i do obrzeży Manhattanu jest z tamtąd nie dłużej niż 20 min. A dopie.... się bez sensu do wypowiedzi z użytą przenośnia może tylko skończony !&^%#$#%&*
  • Gość: Joe IP: *.cable.mindspring.com 10.04.05, 05:51
    Nie piszesz z jakiego miasta piszesz ale mysle ze np. biorac przyklad no
    warszawy lub gdanska napewno zgodzisz sie ze OD tych miast (CZYLI GRANIC miast -
    bo Ty tylko piszesz o centrum a on cytowany pisze OD Manhattanu) pare minut i
    krajobraz sie zmienia. Mieszkam w Nowym Jorku i powiem ze w 20min to moze
    wtedy kiedy jest bardzo maly ruch OD Granicy Manahattanu mozna znalesc sie w
    opisanych przez tego goscia miejscach - bardziej realne raczej jest powyzej
    30min do godziny odleglosci no ale zalezy co kogo interesuje (i mowimy tutaj o
    OD Manhattanu)...

    A tak na marginesie to o co Ci tu chodzi? jesli masz jakies pytania o region
    to pytaj a nie jakies dziwne dochodzenia...

    Pozdrawiam.
  • Gość: autor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 08:17
    z którą się zgadzam - i który na prawdę używa tam samochodu (co widać po
    odpowiedzi).

    Wydzieliłem to pytanie, bo tu:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=205&w=22487153&a=22496512i
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=205&w=22487153&a=22503230
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=205&w=22487153&a=22513431
    wyszło to w związku z czyimś postem na inny temat.

    A ponieważ uważam że jest to niemożliwe (a osoba upierała się że jest), więc
    chciałem dowiedzieć się czy się mylę.

    Zwłaszcza że zetrzy powoływała się na jakieś broszury reklamujące osiedle, co
    jak wiadomo trzeba brać z przymróżeniem oka.

    Ja to zrozumiałem jako 'z centrum' miasta (zresztą tak wynika z wypwiedzi
    zettrzy, którza twierdzi że jak się nie zna NYC i błądzi po ulicach... itd). Bo
    inaczej to zawsze można mówić od granic miast, które mogą mieć po 60km, od
    granic dzielnicy itd. Manhattan to centrum NYC i raczej nie ma się na myśli
    granic Warszawy mówiąc od centrum. Gdyby napisła w 20 min od NYC, to co innego.

    Ogólnie to chodzi o zwykłą ciekawość.
  • flipflap 10.04.05, 14:13
    Ja to bym chciał zobaczyć gdzie w 20 minut można się dostać z Wall Street albo
    Times Square o godzinie 4pm. Obojętnie w jakim kierunku. hehehe

    --
    www.fun.from.hell.pl/2004-08-26/misiu.jpg
    www.ziemni.risp.pl/
  • zettrzy 10.04.05, 17:18
    > Ja to bym chciał zobaczyć gdzie w 20 minut można się dostać z Wall Street albo
    > Times Square o godzinie 4pm. Obojętnie w jakim kierunku. hehehe

    to wsiadz w subway i w 20 minut bedziesz w Riverdale - poza Manhattanem

    odleglosc od centrum Manhattanu do granic Westchester (pierwsza malownicza
    okolica) mierzona trip counter samochodu wynosi 8 mil (centrum - 42 st,. od 57
    bedzie mile mniej, a to tez centrum, wielcy znawcy przedmiotu)
    zreszta ktos tam u gory ma racje - jestescie za glupi na to aby zrozumiec o co
    chodzi w moim pierwszym poscie, i usilujecie zrobic z Nowego Jorku jakas
    postkomunistyczna aglomeracje przemyslowa
    --
    reszty nie trzeba
  • Gość: ts IP: 209.16.204.* 11.04.05, 18:01
    > Manhattan to centrum NYC i raczej nie ma się na myśli
    > granic Warszawy mówiąc od centrum. Gdyby napisła w 20 min od NYC, to co innego

    musisz zrozumiec, ze Manhattan to nie centrum NYC, Manhattan to jest NYC.
    Wszystko poza Manhattanem to juz nie NYC (czyli jesli ktos mieszka w
    Brooklinie, Queens czy New Jersey City, technicznie rzecz biorac nie mieszka w
    miescie Nowy Jork)
  • ampolion 10.04.05, 22:55
    Wiocha z największym systemem metro. Linią pośpieszną można w 20 min. przejechać
    z jednego końca Manhattanu na drugi.
    --
    Od przybytku głowa nie boli.
  • Gość: ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 23:49
  • zettrzy 11.04.05, 00:25
    ampolion napisał:

    > Wiocha z największym systemem metro. Linią pośpieszną można w 20 min. przejecha
    > ć
    > z jednego końca Manhattanu na drugi.

    a pociagiem Metro-North w tym samym czasie dojechac do Bronxville
    zreszta o co tu chodzi, jakis rezydent Koziej Wolki nie potrafi sobie wyobrazic
    geografii Nowego Jorku i okolic i zdaje mu sie to i owo bo bylo w tiwi
    --
    reszty nie trzeba
  • flipflap 11.04.05, 00:40
    Ty się strasznie cietrzewisz.
    Chill out bracie bo piana ci z nosa bije.
    Pociągami i metrem jezdzą mieszkańcy. Jak ja przyjadę raz na parę miesiecy do
    NY to nie będę metrem jezdził tylko samochodem. Nie wmawiaj mi że to jest tak
    hop hop przedostać się z jednego miejsca w drugie. Szczególnie w okolicach
    tunelów. Jak mam się dostać na I-78 z Manhatanu to nie będę zasówał przez
    Verezano i NJ Turnpike, tylko muszę czekać przy Lincoln albo Holland. A to już
    jest coś.
    --
    www.fun.from.hell.pl/2004-08-26/misiu.jpg
    www.ziemni.risp.pl/
  • zettrzy 11.04.05, 00:53
    nie cietrzewie tylko mam nasz lokalny typ osobowosci A to po pierwsze
    po drugie nie bracie tylko siostro, juz raz napisalam ze "znawcy tematu" w tym
    watku nie sa w stanie zobaczyc ze czarne to czarne a biale to biale i dlatego
    tak sie zapieraja ze swietnie wiedza
    po trzecie skoro przyznajesz ze i tak nie wiesz o czym ja pisze to po co
    zabierasz glos? ja nie wydaje eksperckich opinii o usuwaniu azbestu bo sie na
    tym nie znam, to moze ucz sie ode mnie i nie madrz na tematy ktore znasz bardzo
    pobieznie
    po czwarte pisze sie "zasUwal", popracuj nad ortografia taki byk to wstyd

    a w ogole samochodem mozna sie bardzo szybko poruszac po NY, tylko trzeba
    wiedziec kiedy i ktoredy - w dzien roboczy tutaj samochodem jezdzi tylko ten kto
    musi, a nie ten kto chce
    co zas do przedostawania sie z miejsca na miejsce - tutaj kilka milionow ludzi
    CODZIENNIE dojezdza na Manhattan z miejsc niekiedy tak odleglych, jak Radom od
    Warszawy, i wraca na noc do domu - dojazd trwa godzine w jedna strone
    wiec moze sie zorientuj w temacie zanim zaczniesz informowac innych
    --
    reszty nie trzeba
  • zettrzy 11.04.05, 01:11
    piana to bije ale z ciebie - co nie mozesz przetrawic ze ktos cos wie lepiej niz
    ty? typowe zreszta dla pozerow
    --
    reszty nie trzeba
  • flipflap 11.04.05, 02:03
    Jeżeli o mnie chodzi to ty możesz sobie gadać co chcesz.
    Cybabacytacytatytacyta

    W temacie dyskusji bylo:

    oto cytat:
    --------------
    doslownie 20 minut samochodem od Manhattanu
    zaczyna sie fantastyczny krajobraz, gory, przelomy rzek, jeziora, wszystko
    porosniete lasem, i tu i owdzie malownicze miasteczka o architekturze jak z
    ilustracji do bajek o wybrzezu to juz nawet nie mowie,
    ------------

    Na to ty w swej niesamowicie zawiłej babskiej prostocie odpowiadasz:

    - a pociagiem Metro-North w tym samym czasie dojechac do Bronxville
    - to wsiadz w subway i w 20 minut bedziesz w Riverdale - poza Manhattanem

    Przyczepiłaś sie tych pociągów i sabłeja i próbujesz udowodnić że nie samochod.

    Już dobrze. Wszystkim udowodniłaś że znasz doskonale system sabłejowo-
    tranzytowy.
    Daj teraz normalnie porozmawiać.
    W 20 minut od Manhatanu nigdzie nie dojedziesz samochodem co będzie przypominało
    "fantastyczny krajobraz, gory, przelomy rzek, jeziora, wszystko
    porosniete lasem, i tu i owdzie malownicze miasteczka o architekturze jak z
    ilustracji do bajek o wybrzezu to juz nawet nie mowie"

    Chyba że mi coś swoją zaskakującą logiką wytłumaczysz, zapraszam. hehehe.




    "--
    www.fun.from.hell.pl/2004-08-26/misiu.jpg
    www.ziemni.risp.pl/
  • vulgar2 11.04.05, 04:55
    flipflap napisał:

    " W 20 minut od Manhatanu nigdzie nie dojedziesz samochodem co
    będzie przypominał o fantastyczny krajobraz, gory, przelomy rzek,
    jeziora, wszystko porosniete lasem..."

    Postanowilem sie nie wcinac. Ale czlowiek slaby jest :).
    Nie sposob sie nie zgodzisz z powyzszym postem.
    W dwadziescia minut na Manhattanie w samochodzie nic nie
    mozna zrobic. Moze pare rzeczy ale nie opuscic miasto.
    Z3 strzelilas komete i niepotrzebnie sie teraz upierasz
    i probujesz wyzywac wszystkich watpiacych od kmiotkow.
    Twoje posty sa apodyktyczne i agresywne. Nie dala tobie
    Bozia zdolnosci spokojnej wymiany opinii. Po prostu nie umiesz.
    Moja internetowa diagnoza: cierpisz na deficyt kontaktow
    z mezczyznami. Czestsze kontakty stepilyby to twoje ostrze.
    Pozdrowionka,
    v.
  • vulgar2 11.04.05, 04:57
    ... i prosze do mnie (Z3) szybciej pisac/mowic poniewaz
    ja jestem z Nowego Jorku.
  • zettrzy 11.04.05, 18:11
    hahahaha... popatrzmy na ten caly watek a potem poczytajmy lamenty roznych
    kolesiow jak to te strrrrrrraszne Polki nawiewaja od rodakow plci technicznie
    meskiej jak tylko maja jakis wybor...
    kontakty z wami, dzizz, chyba dla masochistek
    --
    reszty nie trzeba
  • vulgar2 11.04.05, 18:40
    Masz racje :))). Nawiewaja jak maja okazje. Dziala to w dwie strony.
    Spojrz krytycznie na swoje "zyczliwe" pisanie. Strach sie zblizyc bez
    internetu :). I duzo mezczyzn sie nie zbliza.
  • zettrzy 11.04.05, 18:46
    no jak na razie to sie zblizylo tylu ze mozna by powiedziec cala horda (chyba
    ze te wszystkie niki maja jednego posiadacza)
    --
    reszty nie trzeba
  • vulgar2 11.04.05, 22:05
    A moze ta horda to franchise?
  • borasca0107 11.04.05, 18:47
    zettrzy napisała:

    > hahahaha... popatrzmy na ten caly watek a potem poczytajmy lamenty roznych
    > kolesiow jak to te strrrrrrraszne Polki nawiewaja od rodakow plci technicznie
    > meskiej jak tylko maja jakis wybor...
    > kontakty z wami, dzizz, chyba dla masochistek

    Zettrzy - jestem Twoja absolutnie oddana fanka! Tak trzymaj!! :)))))))))

    Pozdrowionka

    --
    "God, if you can't make me thin,
    please make my friends fat" :)
  • zettrzy 11.04.05, 18:53
    to widze ze cos nas laczy - czyzby doswiadczenie z tego forum?
    --
    reszty nie trzeba
  • borasca0107 11.04.05, 21:52
    zettrzy napisała:

    > to widze ze cos nas laczy - czyzby doswiadczenie z tego forum?

    no coz - westchne tylko:)))))))))))))

    Pozdrawiam serdecznie:)

    --
    "God, if you can't make me thin,
    please make my friends fat" :)
  • zettrzy 11.04.05, 21:56
    pozdrawiam nawzajem!!!!
    --
    reszty nie trzeba
  • vulgar2 11.04.05, 21:59
    A mimo to pchacie sie tutaj Mile Panie.
    Kiepsko u was z wyborem. Wiec lepsze takie forum
    niz zadne. W realu cieniutko przadziecie.
  • borasca0107 12.04.05, 00:26
    vulgar2 napisała:

    > A mimo to pchacie sie tutaj Mile Panie.

    my się tu nie pchamy... wchodzimy szeroką bramą,
    za którą tylko czasami jakieś pojedyncze pikusie poszczekują:)

    > Kiepsko u was z wyborem.

    Dlaczego zaraz kiepsko? Tu jest calkiem fajnie:)

    > W realu cieniutko przadziecie.

    hmmm.. ciekawe stwierdzenie - czy mam w związku z tym, sądzić, ze zaglądasz
    tutaj tylko i wylącznie dlatego, że Twoje wrzecionko w realu jest w
    rozsypce? :))

    Pozdrowionka...

    --
    "God, if you can't make me thin,
    please make my friends fat" :)
  • zettrzy 12.04.05, 02:40
    borasca0107 napisała:

    > > W realu cieniutko przadziecie.
    >
    > hmmm.. ciekawe stwierdzenie - czy mam w związku z tym, sądzić, ze zaglądasz
    > tutaj tylko i wylącznie dlatego, że Twoje wrzecionko w realu jest w
    > rozsypce? :))
    >
    jego wrzecionko, jak widac, juz dawno temu siadlo, a i przedtem bylo dosc watle..

    --
    reszty nie trzeba
  • vulgar2 12.04.05, 07:39
    Z3, co ty mozesz powiedziec o wrzecionach? Z twoich wpisow bije
    desperacja. Zreszta sama zobacz. Stan po kapieli przed lustrem
    i szczerze powiedz - czy ty sama chcialabys siebie?
    No widzisz :))).
    Z odleglosci pozdrawiam,
    v.
  • Gość: lo44 IP: 213.25.136.* 12.04.05, 11:21
    Vulgar oczywiscie wyglada super, a jego kobieta to 90/60/90 i twarz aniola
    co w takim razie robisz na forum kolego zamiast..?
    i chyba slyszales ze nie ma brzydkich kobiet, tylko wina czasem braknie :DDD
  • zettrzy 12.04.05, 18:10
    > Vulgar oczywiscie wyglada super, a jego kobieta to 90/60/90 i twarz aniola

    JEGO kobieta? hahaha... byt wirtualny, oczywiscie, jaka kobieta bedzie miala z
    takim czyms do czynienia w trybie innym niz agresywny
    i fakt on siedzi na tym forum od rana do nocy, pod tylu nikami ze gdbybym sama
    nie widziala to bym chyba nie uwierzyla
    --
    reszty nie trzeba
  • vulgar2 12.04.05, 18:42
    Gość portalu: lo44 napisał(a):

    "Vulgar oczywiscie wyglada... a jego kobieta to 90/60/90...
    tylko wina czasem braknie :DDD"

    Wygladam wulgarnie :). Moje kobiety na szczescie wygladaja dobrze.
    Slyszales o przyciaganiu sie przeciwleglosci :)?
    Co do Z3 zastanawiam sie ile potrzeba wina? Sadze, ze jedna beczka
    to stanowczo za malo. Dwie tez moglyby nie wystarczyc. Moze cysterna
    taniego wina?
    Pozdrawiam wulgarnie,
    v.
  • zettrzy 12.04.05, 19:27
    > Co do Z3 zastanawiam sie ile potrzeba wina?

    wino nie wystarczy, trzeba czegos bardziej meskiego... nie bede sie wdawac w
    szczegoly bo mieczak i tak nie zrozumie a co cie mam deprawowac, jeszcze
    dostaniesz takiego samego ataku jak po tych 20 minutach od Manhattanu
    --
    reszty nie trzeba
  • vulgar2 13.04.05, 02:42
    Nie zrozumialas (lub nie znasz) powiedzenia o koniecznosci
    picia galonami wina lub czegokolwiek aby sie do ciebie zblizyc.
    Nie beda wyjasnial. Moja meskosc nie ma tutaj nic do rzeczy.
    I z cala pewnoscia nie bedzie miala.
    Z deprawacja desperacko przesadzasz tak jak z poprzednimi postami.
    Porozmawiaj z mlodszymi kolezankami. Byc moze sie czegos nauczysz.
    Nawet jezeli teoretycznie. I odkurz swoje slownictwo.
    Pozdrowionka.
    v.
  • bujaj 11.04.05, 06:41
    Mieszkancy New York kojarza mi sie z Warszawiaczkami w Polsce, ciekawe
    dlaczego? :)
  • Gość: (OO=[][]=OO) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.05, 18:23
    bujaj napisał:

    > Mieszkancy New York kojarza mi sie z Warszawiaczkami w Polsce, ciekawe
    > dlaczego? :)

    hehehehehehehehe ale się uśmiałem. W Nowym Jorku prawie każdy "Polak - turysta" w pierwszym kontakcie mówi, że jest z Warszawy.
    A potem co? Łomża, Sokólka i Białystok.
    Te z Rzeszowa (czyli Nisko, Kolbuszowa, Brzozów i okolice) chociaż nie pozują na Warszawkę. Tylko mówią, że są z Rzeszowa do którego zresztą mają bliżej niż do tych lasów i malowniczych miasteczek o których pisano tu wcześniej z Manhattanu.

    zettrzy jeśli twój nick pochodzi od modelu pewnej marki samochodów to podobasz mi się jescze bardziej, niż po samej lekturze Twoich postów.
    Keep up the good work, nie daj sobie nawtykać polaczkom - sadystom.
    hehehehehehe na prawdę miałem ubaw
  • zettrzy 11.04.05, 18:38
    tak masz racje nika mam od samochodu, mojego wlasnego zreszta, co byc moze ma
    wplyw na moja percepcje szybkosci poruszania sie po drogach
    (czekam z zapartym tchem na reakcje "mezczyzn", przyznaje ze mnie tez ten watek
    bawi do lez i dlatego go agresywnie ciagne)
    --
    reszty nie trzeba
  • Gość: (OO=[][]=OO) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.05, 19:38
    zettrzy napisała:

    > tak masz racje nika mam od samochodu, mojego wlasnego zreszta, co byc moze ma
    > wplyw na moja percepcje szybkosci poruszania sie po drogach
    > (czekam z zapartym tchem na reakcje "mezczyzn", przyznaje ze mnie tez ten watek bawi do lez i dlatego go agresywnie ciagne)

    Two thumbs up!!!
    Będę wspierał.
    Gdybyś tylko jescze miała nick "emtrzy" ("empięć" nie pasuje jednak do płci pięknej) byłbym wniebowzięty!!!

    e36 318is
  • zettrzy 11.04.05, 19:57
    o tak, empiec, to jest to... i dostepne w tym slicznym zoltym kolorku, ktorego
    niestety nie mozna miec w zet...
    moze jeszcze kiedys, w zyciu nigdy nie wiadomo
    --
    reszty nie trzeba
  • Gość: (OO=[][]=OO) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.05, 20:27

    moze jeszcze kiedys, w zyciu nigdy nie wiadomo

    O tak, ja na razie mażę o "śmigiełku" młodszym niż posiadane obecnie 10 letnie cudo!

    e36 318is
  • Gość: Matt IP: *.dialup.mindspring.com 12.04.05, 19:39
    Mieszkam w Little Neck (koniec Queens'u), i przejazd z mostu Queensborodo do
    domu zajmuje mi nieraz (pom 4 i 6 pm) nawet do poltorej godziny na LIE.
    Czasami, gdy niema takiego korka, np. w poludnie od biedy 20 min. starczy.
    Pozdrawiam i nie kloccie sie tak, mowimy przeciez tym samym jezykiem.
  • zettrzy 12.04.05, 19:51
    przejazd gdzies tak z Hell's Kitchen (czyli nieco na zachod od Times Square) do
    okolic Scarsdale przez Henry Hudson Bridge trwa 20 min. w normalnych warunkach,
    bo to jest jakies 20 mil - czyli przy normalnej szybkosci 60 mil/h kazdy moze
    to wykonac, nawet marnym samochodem
    przyznaje ze nie rozumiem o co chodzi tym "znawcom" okolic Nowego Jorku -
    najwyrazniej ktos chce zdenigrowac miasto za wszelka cene i czepia sie tego
    czego a)nie wie b)nie jest w stanie zrozumiec.
    Pozdrawiam nawzajem. Co do klotni to on nie przestanie, fakt ze BABA moze cos
    wiedziec lepiej niz on przerasta granice jego wyobrazni.
    --
    reszty nie trzeba
  • Gość: autor zadania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 11:27
    jak widać nie ma zgodności co do tego, czy w dużym miescie, jakim zdecydowanie
    jest NYC, można przejechać z jednej dzielnicy do innej - a co tu mówić o
    wyjechaniu z CENTRUM miasta do okolic małych miasteczek, jezior i gór, czyli na
    łono natury

    a to nie oznacza z pewnością jakiegoś podmiejskiego lub miejskiego parku

    Ja nie wiem zettrzy - nie jestem w NYC, mimo że pare razy tam bywałem i
    dojeżdżałem własnie drogami - a zajmowało mi to wiecej niż godzinę (z zewnątrz -
    włąśnie z tych oaz przyrody).

    Ale mogę się mylić - tyle że jak to jest - wszyscy mają się mylić? To co
    twierdza o NYC? To co pokazuja także w TV, na filmach - to wszystko to mity????

    Jakoś trudno mi uwierzyć w twoją dobra wole - wydaje mi się że twoja wypowiedź
    była podyktowana emocjami i chciałaś na siłe kogoś tam przekonać w jakim
    cudownym mieście żyjesz - a potem zapętliłaś się i nie chcesz przyznac do
    przesady...

    pozdrawiam
  • jot-23 13.04.05, 15:29
    Gość portalu: autor zadania napisał(a):


    hehe co, juz nowa szychta? a ze wam sie raczka od tej gowno-pompy nie ukreci!
    musi byc jeszcze dobra radziecka produkcja, circa wczesne lata 50-te

    --
    pozdrawiam "cieplutko"!

    "The end of our empire, if end it should, does not frighten us"
  • Gość: ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 16:20
  • flipflap 15.04.05, 00:15
    Wczoraj jechałem z Maspeth do Holland T. w 15 minut. Godzina 10 Pm.
    Jestem prawdziwie zaskoczony jakością wykonanej pracy na Williamsburg Bridge.
    Grinpoint czyściutki, jedne knajpy zamykają, drugie otrwierają. To samo z
    agencjami. Dwie duże golonki z surówką, i z ziemniaczkami za $4.50. Dodatkowo
    dostępne jest wiele innych polskich potraw w tej samej cenie.
    Bardzo pozytywny wypad do NY. Muszę dodać że dla mnie jest to 200 milowy wypad.
    --
    www.fun.from.hell.pl/2004-08-26/misiu.jpg
    www.ziemni.risp.pl/
  • vulgar2 15.04.05, 06:21
    flipflap napisał:

    " Dwie duże golonki z surówką, i z ziemniaczkami za $4.50."

    Nie mow, qrwa, rzeczywiscie? Z chrzanem jadles? Czy z musztarda?
  • flipflap 15.04.05, 07:16
    vulgar2 napisała:

    > flipflap napisał:
    >
    > " Dwie duże golonki z surówką, i z ziemniaczkami za $4.50."
    >
    > Nie mow, qrwa, rzeczywiscie? Z chrzanem jadles? Czy z musztarda?

    Golonki to pryszcz bracie ale w 15 minut z Maspeth do Holland to jest już coś.

    Jedna koleżanka już raz starała się udowodnić że z NY można w 20 minut do
    natury dojechać, hehehehe.

    Pozdrowienia
    Dzisiaj Pan FlipFlap jedzie na trzecie w tym roku wakacje.
    Arizona-Meksyk.
    Do usłyszenia.

    --
    www.fun.from.hell.pl/2004-08-26/misiu.jpg
    www.ziemni.risp.pl/
  • Gość: (OO=[][]=OO) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.05, 17:07
    cos w te 4.50 $ to mi sie nie chce wierzyc
  • vulgar2 15.04.05, 21:24
    Moze flipflap i Z3 z jednej rodziny ogrodniczej pochodza?
  • flipflap 17.04.05, 07:27
    vulgar2 napisała:

    > Moze flipflap i Z3 z jednej rodziny ogrodniczej pochodza?


    Troche szacunku dla mojej osoby.
    BTW Pan Flip Flap siedzi sobie teraz w pieknym resorcie na pustyni w okolicach
    Tuscon w Arizonie.

    --
    www.fun.from.hell.pl/2004-08-26/misiu.jpg
    www.ziemni.risp.pl/
  • vulgar2 17.04.05, 08:01
    flipflap napisał:

    "... siedzi sobie teraz..."

    Poloz sie, co bedziesz siedzial. Doopa moze rozbolec :))).
  • zettrzy 17.04.05, 15:32
    flipflap napisał:

    > vulgar2 napisała:
    >
    > > Moze flipflap i Z3 z jednej rodziny ogrodniczej pochodza?
    >
    >
    > Troche szacunku dla mojej osoby.
    > BTW Pan Flip Flap siedzi sobie teraz w pieknym resorcie na pustyni w okolicach
    >
    > Tuscon w Arizonie.
    >

    prosze daruj sobie wszelkie dyskusje z tym frustratem - przeciez on Stany moze
    obejrzec co najwyzej na mapie w atlasie, dlatego my go tak denerwujemy
    "living well is the best revenge" to moje motto
    --
    reszty nie trzeba
  • Gość: FlipFlap IP: 12.28.144.* 17.04.05, 16:37
    Masz pindo.
    Loguje sie z hotelowego servera
  • Gość: FlipFlap IP: 12.28.144.* 17.04.05, 16:37
    Masz pindo.
    Loguje sie z hotelowego servera
  • zettrzy 17.04.05, 17:04
    Gość portalu: FlipFlap napisał(a):

    > Masz pindo.
    > Loguje sie z hotelowego servera

    no to widze, ze jestes taki sam cham jak ten vulgar - co to za slownictwo? a
    twoje IP moze byc rownie dobrze w Finlandii albo w Swierdlowsku
    no coz, przez dwa posty myslalam, ze moze jestes na nieco lepszym poziomie niz
    te vulgary i bujaje, ale sie mylilam - nie ma miedzy wami roznicy, az mi szkoda
    ze mowicie tym samym jezykiem co ja
    --
    reszty nie trzeba
  • vulgar2 17.04.05, 17:47
    Z3,to zalosne, ze musisz przyjaciol lub koalicji szukac na forum.
    Twoje frustracje sa widoczne. Nie bede dodawal przymiotnikow.
    Dzisiaj niedziela/koscielna sugestia dla ciebie. Sama widzisz jak
    latwo ludzie ciebie obrzucaja inwektywami. Musi byc jakis powod.
    Nadymasz sie niepotrzebnie i masz kilka innych widocznych drazniacych
    innych wad. Nie jest i nie bedzie tobie latwo znalesc kogos.
    Taka trudna juz jestes. I prawdopodobnie pozostaniesz.
    Co do mnie, to twoje kolejne pomylki. Ja nie jestem cham ja jestem vulgar :).
    Wal sie wiec sama bez reszty.
    v.
  • zettrzy 17.04.05, 22:00
    co, to juz nawet pracownice linii TELEPHONE SEX nie chca z toba rozmawiac?
    inaczej nie widze skad ta obsesja ze "znalezieniem kogos" - problem jak widac
    twojego calego zycia, "girls don't want guys girls want cars and money",
    koscielnej sugestii nie rozumiem, chyba ze chcesz powiedziec ze jestes
    sluchaczem Radia Maryja, co zreszta i tak widac z twoich postow
    wyraznie nie wiesz ze inwektywy od chamow to jest komplement - w koncu, jaki
    jest powod ze ktos sie posluguje inwektywami? chamstwo, oczywiscie
    cham jak najbardziej jestes
    --
    reszty nie trzeba
  • flipflap 18.04.05, 03:05
    Najwpierw bym kciol ciebie bardzo pozdrowic i mocno lucalowac.
    Piszem do ciebie bo mnie zle wiesci doszly. Co by ty na forum Polonia jakiesi
    glupoty wypisujesz a ludziska wrazliwe som i bendom ciebie na jenzyki brac. Jak
    wisz jo bym kciol dla ciebie wszystkiego dobrego. Aty takie durnoty potym
    internecie wypisujesz jak to:

    > prosze daruj sobie wszelkie dyskusje z tym frustratem - przeciez on Stany moze
    > obejrzec co najwyzej na mapie w atlasie, dlatego my go tak denerwujemy
    > "living well is the best revenge" to moje motto

    Jak my to z Zuska uslyszeli to nos ino czorno krew zalala franco jedno. A co
    ciebie i kolyge tok dynerwuje?
    Muj lojciec tok godol: cepilo sie gowno lokrentu i ksycy plyniemy.

    To somo z tobom durno babo. Wyz siem zasiebie. I te jokies inne
    ingliskie zdania. Jak bys po polskiemu ni muwila. Zawsze bylos taka trochem
    inna. Ale myslem ze wszystko byndzie z tobom jak ty to pisolos OK.
    Lusajluj tom Zynka i psz wiencej. My siem bendziem za ciebie mudlic.
    I ni zapominaj o swoich bliskich.
    --
    reszty nie trzeba


    ty takie durnoty potym internecie wypisujesz jak to:

    --
    reszty nie trzeba


    --
    www.fun.from.hell.pl/2004-08-26/misiu.jpg
    www.ziemni.risp.pl/
  • Gość: expert ii IP: *.nyc.res.rr.com 17.04.05, 16:31
    Tak sobie czytam te wypowiedzi i nie moge pojac.
    O 4 rano w 20 minut mozna zrobic niezly dystans. Mozna bez problemu dojechac do
    Little Neck, do Matta ale doradzam zwolnic od VWE do Utopii bo stoja.
    W poltorej godziny mozna dojechac o tej porze do Manhattanu z Water Mill a to
    prawie 90 mil. Natomiast wyjezdzajac z Water Mill o 7 rano nie ma mowy aby
    dojechac do Manhattanu przd 9:30 lub 10:00 rano.

    PS. Matt, ja jezdze o 4 po poludniu na Bayside ale jade przez Bronx i Throgs
    Neck Bridge i zabiera mi to 25 minut. LIE zawsze zapchane a ja n ie mam
    cierpliwosci stac godzine w korkach.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka