Dodaj do ulubionych

Grand Canion - North Rim czy South Rim?

13.04.05, 10:39
Co radzicie wybrac?? Ktora krawedz jest ciekawsza, z ktorej sa lepsze widoki?
A moze warto zobaczyc obie? Jak najlepiej zabrac sie do zwiedzania Kanionu?
Czytalam o widokowych lotach samolotem nad kanionem, wiecie z ktorej krawedzi
je organizuja?

Wyjezdzamy z Las Vegas, mamy w planie Grand Canion, okolice Page przejazd
przez Monument Valley , Canyonlands do Archers Park , potem Bryce Canion,
Zion Canion i powrot do LV.

dziekuję za wszelkie informacje:)
Ania
Edytor zaawansowany
  • Gość: Cwany70 IP: *.zreo.compaq.com 13.04.05, 14:38
    Na pytanie zawarte w tytule niestety nie potrafię Ci odpowiedzieć, bo byłem
    tylko na południowej krawędzi i do tego krótko (straciliśmy niestety sporo
    czasu przez paskudną pogodę).

    Teraz z perspektywy czasu żałuję, że nie zdecydowaliśmy się na zejście, choć
    trochę w dół (na sam dół, to raczej nie, bo albo trzeba wcześniej rezerwować
    nocleg, albo mieć końską kondycję i długi dzień, żeby zdążyć). Polecam
    natomiast obejrzenie zachodu słońca nad kanionem. Wschód też pewnie jest
    interesujący, ale jak dla mnie za wcześnie ;-).

    Jeśli chodzi o loty nad GC, to chyba najłatwiej zapytać o nie w Las Vegas (np.
    na lotnisku), w broszurkach tam rozdawanych znajdziesz na pewno kilka ofert i
    kuponów rabatowych :).

    A tak w zasadzie to nie napisałaś jak długo ma trwać Wasza wycieczka, może się
    okazać, że obie krawędzie GC uda się Wam zaliczyć. W każdym razie trasę da się
    tak poprowadzić, żeby było to możliwe.

    Tak przy okazji jest kilka interesujących miejsc, których nie wymieniłaś, a
    które leżą tuż obok i warto choć zastanowić się nad ich odwiedzeniem.

    Pierwsza jak przychodzi mi do głowy, to Antelope Canyon, przepiękny slot canyon
    niedaleko Page.

    Druga to Dead Horse State Park. Leży on tuż obok (dosłownie kilka- kilkanaście
    mil) Island in the Sky (Canyonlands), widoki stamtąd wcale nie są mniej okazałe
    ja ze wspomnianej „wyspy”.

    Trzecia to Natural Bridges National Monument. Łuki (w zasadzie mosty) nieco
    inne niż w Arches. Nie jest to wielka atrakcja, ale jeśli mielibyście 2-3
    godziny wolnego czasu, to można odwiedzić, zwłaszcza, że jest prawie przy
    drodze.

    Nieco dalej od planowanej przez Ciebie trasy jest miejsce, które mnie
    zauroczyło. Jest to Canyon De Chelly. Szczerze polecam wszystkim, którzy będą
    dysponowali chwilą czasu i będą w pobliżu.

    A jadąc do De Chelly można na chwilę wstąpić i obejrzeć Petrified Forest.

    Jest też kilka (co najmniej) miejsc polecanych przez przewodniki lub znajomych,
    a których z powodów różnych nie zobaczyłem w czasie swojej wycieczki, np:
    Rainbow Brigde, Valley of Gods lub Cedar Breaks
    Pozdrawiam
  • 13.04.05, 15:26
    Lecialem helikopterem z South Rim. Lot trwal 55 minut.
    Koszt $ 175 od osoby. Kupujac bilet popros o miejsce
    obok pilota. Widok odlotowy :). Absolutnie warto.
    Pozdrowienia.
  • 13.04.05, 18:08
    Zdecydowanie South Rim, przepiekne widoki!

    Pozdrawiam,

    Aga
  • 18.04.05, 11:32
    Witaj usuwanie.azbestu:)
    Znalazlam juz kilka propozycji wycieczek samolotowych.Zastanawia mnie o ile
    rozni sie wycieczka samotem od wycieczki helikopterem - czas trwania podobny,
    jednak helikopter jest drozszy srednio o jakies 25%. Czy to znaczy rowniez, ze
    lot heliokopterem jest ciekawszy??

    Cytalam juz twoje wskazowki w innym poscie, jesli sie nie myle na temat las
    vegas. Wiec sptytam - Czy wystarczy nam popoludnie i wieczor , zeby liznac LV ?
    Chcialam poczatkowo tam nocowac, ale nijak nie pasuje nam to do planow. Jedyne
    rozwiazanie to przyjechac w srode wieczorem, przenocowac i byc kolejny calutki
    dzien w LV (mamy wylot o polnocy w czwartek)- wlasciwie szkoda mi czasu, bo
    mozna cos wiecej zobaczyc w parkach, ale moze sie myle? Moze warto byc troche
    dluzej w LV. Dodam, ze nie jestesmy milosnikami kasyn, poza tym jedziemy w 2
    pary, wiec nasi mezowie nie poszaleja za bardzo:) Co mozna ewen. zobaczyc w
    bliskiej okolicy LV? Hoover Dam i Death Valley bedziemy widziec juz wczesniej

    Dzieki za wskazowki , pozdrawiam , Ania
  • 19.04.05, 04:43
    Aniu,
    samolot leci wyzej i wszystko widzisz z wiekszej odleglosci.
    Helikopter ma wieksza mozliwosc manewru. Leci nizej, jest
    prawie caly "oszklony" i prawie wszystko mozesz dotknac.
    Jest drozszy ale moim zdaniem warto sie "wypruc". Super wrazenia.
    Helikopter jest piecioosobowy wiec lecicie bardzo prywatnie :).
    Pamietaj aby poprosic o miejsce obok pilota. Ten fotel wzmaga
    efekt. No, i kazdy lotnik to zalotnik :). Zartuje oczywiscie.
    Jezeli zdecydujecie sie mimo wszystko nie leciec to stancie
    na pol godziny w punkcie widokowym Mather Point i wchlaniajcie widok.
    Tez jest oszalamiajacy. Helikopterem polecicie przy nastepnej okazji :).

    Mozna liznac Las Vegas popoludniem i wieczorem. Jezeli bedziecie mieli
    tylko tyle czasu to proponuje:
    - obejrzec Hotel/Kasyno Venetian - napic sie wloskiej kawy na placu Sw. Marka
    (replika tego w Wenecji). Podroz gondola mozecie sobie darowac.
    Gondolierow obejrzycie i serenady wysluchacie z mostu. Zaoszczedzicie
    dwadziescia piec dolarow plus tip od osoby. Zwroccie uwage, ze niebieska
    kopula na placu zmienia odcien niebieskosci w zaleznosci od pory dnia.
    - zajrzec na moment do hotelu/kasyna Bellagio. Wieczorem przed hotelem
    jest pokaz taniec/balet fontan. Warto zobaczyc. Trwa ok. 15 minut.
    - zaoszczedzone pieniadze proponuje zabrac na 50 pietro Hotelu Rio
    do bardzo znanego baru VooDoo Lounge. Wjezdza sie oszklona winda.
    Bedziecie mieli cale, bajecznie oswietlone Las Vegas u stop.
    Super miejsce aby powiedziec hello/goodbye Las Vegas. Jedyne miasto
    wystarczajaco oswietlone aby je widziec z kosmosu (tak mowili, kosmonauci).

    Ostatnio otworzono nowe hotelowo-kasynowe cudo - hotel Wynn. Podobno super.
    Ale nie widzialem i Wy tez chyba nie bedziecie mieli na niego czasu.
    Nawet tak krotka wizyta w Las Vegas da Wam wlasne wyobrazenie o miescie.
    Miasto warto/trzeba zobaczyc.

    Po obejrzeniu i Las Vegas i Grand Canyon "odskoczcie" na noc do
    przydroznych moteli. Tak bedzie taniej.
    Jezeli bedziecie jedli w Las Vegas to polecam bufet w kazdym dobrym kasynie.
    Sa stosunkowo tanie. Ich zadaniem jest przyciagac klientele grajaca.
    Warto zobaczyc te "uginajace sie" stoly. Jedzcie tak jak podczas chinskiego
    bankietu z 50 dan. Odrobine wszystkiego. Inaczej nie wyrobicie :))).
    Pozdrowienia i bon voyage :),
    usuwanie a.
  • 20.04.05, 20:00
    Usuwanie.a , (tak a'propos bardzo wyszukany nick) :
    Przekonales mnie ze najlepiej liznac kanion helikopterem. Mowisz zalotnik,
    hm.... to skonczy sie pewnie na tym, ze ta strategiczna pozycje zajmie moj
    mezulek :) Znalazlam tez info o innych wycieczkach w GC i jako, ze lubie
    dreszczyk emocji spodobala mi sie opcja samolot + 4x4 + rafting (zawiera tez
    Antelope Canyon, Marble Canyon) Tylko czy ten rafting rzeka Colorado (z Glen
    Canyon Dam do Lee's Ferry) to faktycznie cos ekscytujacego czy zwykly rejs dla
    emerytow?? Nie wiem kiedy bedziemy znow w tych okolicach ( nie wiem nawet na
    ile dostalismy wize, grunt ze sie udalo) i chcemy liznac jak najwiecej, wiec na
    jakis lot pewnie sie zdecydujemy.

    Jak dojechac do Mather Point w GC? bedziemy jechac chyba z okolic Williams (
    jeszcze nie wiem, bo na razie szukam dopiero noclegu)o ile sie nie myle
    czytalam, ze wlasnie w Mather Point najlepiej rozpoczac wyprawe do GC;

    Co do Las vegas - wszyscy polecaja Hotel Venetian, myslalam zeby tam
    przenocowac, ale chyba nie damy rady. Musielibysmy wrocic dobe przed wylotem do
    LV, ale jeszce pomyslimy. Jak na razie znalazlam info, ze nocleg kosztuje ok 350
    $ hm...
    Mamy jeszcze jedno wyjscie. Jedziemy z okolic Yosemite Park do Gran Canyon na
    nocleg. Mozemy przenocowac w LV po drodze, ale wtedy musielibysmy wczesnie
    wyruszyc do GC. Orientujesz sie moze, ile zajmie nam przejazd LV-GC w
    godzinnach porannych(czytalam cos o korkach na Hoover Dam)
    Juz nie moge sie doczekac wyjazdu :)))

    dzieki za pomoc usuwanie. a :)

    pozdrawiam, Ania
  • 21.04.05, 04:38
    Czesc Aniu,
    wracajac jeszcze do helikopera to przewaga na samolotem jest wyrazna.
    Z wyjatkiem ceny :). Samolot leci na wysokosci 275 metrow a helikopter
    na wysokosci 150 m. Poza tym samolot nie moze latac nad parkiem
    narodowym. Zadbaj aby maz siedzial kolo pilota. Bedzie wdzieczny
    dozgonnie. Zreszta pilotowi nie wolno na dluzej rak odrywac od sterow :).

    Nie splawialem sie rzeka Colorado wiec nie chce Tobie podawac informacji
    z drugiej reki o white-water rafting. Sama je znajdziesz. Slyszalem, ze
    sa odcinki bardzo spokojne i sa te podnoszace poziom adrenaliny.
    Zalezy wiec na jaki trafisz. Oba odcinki Waszego planowago splywu
    maja w nazwie Dam (zapora). Przypuszczam wiec, ze moga byc spokojne.
    Lubisz emocje wiec rozwaz bungy-jump w LV. Nie rozczarujesz sie :).

    Antelope Canyon podobnie jak Grand Canyon zwali Was z nog. A na pewno
    oslabi :).

    South Rim odwiedza dziesiec razy wiecej turystow niz North Rim.
    North Rim jest zamkniety dla turystyki od pazdziernika do maja.

    Z Las Vegas do Grand Canyon jest okolo 300 mil. Powinniscie liczyc sie
    z podroza szesciogodzinna. Z Williams do South Rim Entrance Station
    dojedziecie latwo droga 180/64. Odleglosc okolo 60 mil. Po wjezdzie
    trzymajcie sie prawej strony i lagodnym lukiem dojedziecie do Mather Point.
    Nie sposob zabladzic. Tutaj parkuje sie i wchlania 180 stopniowa panorame
    Grand Canyon. W poblizu jest nowowybudowane Centrum Turystyki i tutaj
    znajdziecie wszystkie niezbedne informacje dotyczace GC. Dalej mozna
    poruszac sie schuttle (mikrobusik). Staje przy kolejnych punktach widokowych.

    Hotel Venetian ma tez pokoje tansze. Te o ktorych wspominasz to sa suite
    (apartamenty). Jezeli bedziecie rezerwowali od poniedzialku do czwartku
    to mozna "zestrugac" cene do ok. 175 dolarow. Przy odrobinie szczescia
    mozecie sie zalapac na promocje ok 150 dolarowa.
    Niezaleznie od Waszej decyzji co do noclegu imponujace lobby hotelu
    i replike placu Sw. Marka nalezy zobaczyc.

    Nick jest praktyczny. Nikt nigdy nie kwestionuje takiego zajecia w Stanach.
    Mowienie o wykonywaniu innego zawodu wywoluje czasami sceptycyzm i czesto
    niedowierzanie :). Unikam wiec zbytecznych wyjasnien.

    Twoja niecierpliwosc jest uzasadniona. Bedziecie mieli super-duper wakacje.
    Pozdrowienia,
    usuwanie a.
  • Gość: Cwany70 IP: *.zreo.compaq.com 21.04.05, 09:30
    A'propos Las Vegas.
    Warto pojechać do Downtown (jakieś 20 minut od Strip-u) po zmroku i obejrzeć
    pokaz na Freemont Street (jest co godzinę).
    Jak ktoś lubi, to mozna trafić fajny koncert jazzowy w Blue Nute (koło kasyna
    Alladin).
    O wjeździe na wieżę Stratosphere chyba nie mam co wspominać:) Oprócz
    podziwiania widoków można jeszcze przejechać się rollercoasterem i zafundować
    sobie Power Shot na dachu wieży.

    Pewnie taniej jest też mieszkać tam niż przy Strip (cen niestety nie znam, bo
    byłem tam na wycieczce z biura podróży). Mieszkaliśmy w Fitzgeralds, w centrum
    właśnie i było całkiem fajnie.

    pozdrawiam
  • 24.05.05, 11:29
    Witaj Cwany :)

    Dawno sie nie odzywalam- praca, praca, praca... Ale wyjazd do usa coraz blizej
    i mam jeszcze mnostwo watpliowosci. Na poczatek szybkie pytanko o LV - mamy do
    wyboru Fitzgerald Casino Hotel, albo Stratosphere Tower hotel- czytalam , ze w
    pierwszym z nich spales i pisales ze bylo ok. Jesli chodzi o Stratosphere
    bankowo wybierzemy sie na rollercostera (pewnie niezle wrazenia?) ale jak
    sadzisz, czy warto dolozyc pare $ i spac w Stratosphere?

    Aha , dzieki za namiary na hotel 8 w wiliams, skorzystamy;)

    Pozdrawiam, Ania
  • 24.05.05, 11:40
    Uważaj na hotel w Stratosferze. Ja sie na niego skusiłem i dostałem pokój z
    widokiem na jakieś klimatyzatory. Dobrze, że chociaż z boku było widać góry.
    Ale i tak nie było najgorzej, bo jakbym dostał pokój w innej cześci korytarza
    to bym widział tylko te piekielne klimatyzatory (czy cokolwiek to było). Z
    dugiej strony, to kto jedzie do Las vegas, żeby siedzieć w pokoju, więc może
    niepotrzebnie narzekam:-)
  • 24.05.05, 11:59
    celicaman napisał:

    > Uważaj na hotel w Stratosferze. Ja sie na niego skusiłem i dostałem pokój z
    > widokiem na jakieś klimatyzatory. Dobrze, że chociaż z boku było widać góry.
    > Ale i tak nie było najgorzej, bo jakbym dostał pokój w innej cześci korytarza
    > to bym widział tylko te piekielne klimatyzatory (czy cokolwiek to było).

    Witaj,
    Spedze tylko jedna noc w LV i wlasciwie to chcialabym poczuc atmosfere vegas ,
    wiec wolalabym widziec cos innego niz klimatyzatory;) Kolega zarezerwowal
    drozsze pokoje w Premiere Tower, bo to w sumie 4 USD a czytal, ze niektore
    pokoje sa tam dosyc kiepskie. Pamietasz w jakiej czesci byles??

    to chyba jednak wybierzemy Fitzergalds;)

    dzieki za info, pozdrawiam,
    Ania
  • 24.05.05, 12:14
    O rany, nie pamietam, ale pokój był w niższej części hotelu. Ale na pewno nie
    zwróciłem uwagi przy rezerwacji, że mozna sobie zastrzec pokój w wieży
    (rezerwowałem przez Travelocity i tam chyba tej opcji nie było) i dostałem to
    na co zasłużyłem:-( Jak możecie zarezerwować w tower, to cofam moje uwagi. Co
    do jakosci pokoi, to w Stratosferze miałem zwyczjny pokój,żadnych krytycznych
    uwag do niego nie mam (poza widokiem z okna)
  • 24.05.05, 12:31
    celicaman napisał:

    > (rezerwowałem przez Travelocity i tam chyba tej opcji nie było) i dostałem to
    > na co zasłużyłem:-(

    My rezerwujemy ze strony hotelu , dlatego ze maja tam opcje rezygnacji, ceny
    zblizone, ale wlasnie jest mozliwosc wyboru pokoju

    > Jak możecie zarezerwować w tower, to cofam moje uwagi. Co
    > do jakosci pokoi, to w Stratosferze miałem zwyczjny pokój,żadnych krytycznych
    > uwag do niego nie mam (poza widokiem z okna)

    A jedzenie ?
  • 24.05.05, 16:43
    Nie jadłem w Stratosferze. Jadałem tam, gdzie akurat byłem głodny:-) W
    większości kasyn sa różne knajpki i restauracje. Ja przeważnie wybierałem
    takie, gdzie płaci sie stałą opłate przy wejsciu (kilka do kilkunastu dolarów)
    i mozna zjeśc ile sie chce. Tzn tyle ile sie w brzuchy zmieści. Bo wybór dań
    jest przeogromny i człowiek chciałby spróbowac jak najwięcej pyszności. Z
    takiej knajpki chyba w Ceasars Palace myslałem, że nie wyjde o własnych siłach.
    I z tego powodu musiałem zrezygnować z rolecoastera w New York-New York (chyba
    by sie na nim mój biedny, przepełniony żołądek zbuntował).
  • Gość: LasVegasMan IP: *.dyn.sprint-hsd.net 19.06.05, 06:28
    celicaman napisał:

    > Uważaj na hotel w Stratosferze. Ja sie na niego skusiłem i dostałem pokój z
    > widokiem na jakieś klimatyzatory.

    To zalezy tez od tego, ile sie zaplaci za pokoj.

    -----------
    lasvegasman@go2.pl
    Lokalny polski przewodnik po LV i okolicy.
  • Gość: cwany70 IP: *.konstancin.net 31.05.05, 00:16
    Cześć,
    Mieszkanko w Fitzgeralts było częścią pakietu-wycieczki, więc nawet nie mam
    pojęcia ile pokój kosztował. Sam hotel jest dość miły, choć nie najnowszy.
    Pokoje całkiem sypmatyczne, dość duże. śniadanko full wypas (solidny bufet,
    omlety, jajecznica na życzenie), niezbyt drogie (ok 10$). Jeśli chcecie pograć
    sobie to Fitzgeralts jest lepsze, bo maja niższe stawki (np. mój ulubiony
    blackjack po 1 lub 2$, a nie po 5 jak na stripe). I jest tuż przy Freemont
    street, którego light show szczerze polecam.
    Co do Stratosphere, jako hotelu to się nie wypowiadam. W atrakcji na szczycie
    większe emocje wyzwala Big Shot niż rollercoaster :)

    Pozdrawiam
    Cwany70
  • Gość: LasVegasMan IP: *.dyn.sprint-hsd.net 19.06.05, 06:25
    bziubzik napisała:

    > Witaj Cwany :)

    > Aha , dzieki za namiary na hotel 8 w wiliams, skorzystamy;)

    Motel 8 w Williams jest prowadzony przez Polaka i jest dosc drogi plus zupelnie
    na uboczy. :-)
  • Gość: Cwany70 IP: *.zreo.compaq.com 21.04.05, 09:39
    > Jak dojechac do Mather Point w GC? bedziemy jechac chyba z okolic Williams (
    > jeszcze nie wiem, bo na razie szukam dopiero noclegu)o ile sie nie myle
    > czytalam, ze wlasnie w Mather Point najlepiej rozpoczac wyprawe do GC;
    >
    Generalnie przy wjeździe do każdego parku dostajesz mapkę tegoż parku z
    zaznaczoną siecią dróg. Znajdziesz spokojnie wszystko bez problemu. Co do
    zwiedzania, oprócz okolic CG Village warto pojechać trochę bardziej na wschód,
    aż do Desert View i zobaczyć kanion z innych miejsc widokowych po drodze.
  • 18.04.05, 11:06
    Witaj Cwany :)dziekuje za cenne wskazowki

    Lecimy w czerwcu w 4 osoby najpierw na 13 dni na zachodnie wybrzeze, a
    nastepnie na wschodnie na 10 kolejnych. Startujemy z San Francisco. Chcemy
    zobaczyc miasto, znajomi baardzo chca jechac na plaze na caly dzien (choc dla
    mnie to strata cennego dnia), potem Yosemite Park 1 dzien ( ale znajomi walcza
    o drugi - WARTO?? ) i dopiero w strone Grand Canyon. Na trase o ktorej
    wspominalam zostaje max 9 dni.

    Antelope mamy zaplanowane, 4 godzinna wycieczka z przewodnikiem (polecana byla
    na forum),tylko nie wiem, co jeszcze mozna zobaczyc w okolicach Page, chyba
    warto zobaczyc Navajo Bridge, ale czy cos jeszcze? a moze po poludniu jechac
    juz do Monument Valley ?

    Ile czasu potrzeba na odbicie i zobaczenie Canyon De Chelly od Monument Valley?

    Ile zajmie zobaczenie Natural Bridge (faktycznie jest nam po drodze)

    Ile powinnismy przeznaczyc na Cannyonlands, wiem ze to bardzo duzy park i
    myslalam o przejechaniu wzdluz samochodem i zatrzymywaniu sie tylko w punktach
    widokowych.Ewentualnie mozna pomyslec o wycieczce samolotem, zeby zaoszczedzic
    czasu.

    Dead Horse - zerknelam do internetu- fajne widoki i znowu pytanie- ile zajmie
    nam odbicie ? Czy wystarczy jak zobaczymy Dead Horse Point?

    A moze jechales droga Hwy-12 do Bryce Canyon? Podobno jedna z lepszych w USA,
    tylko czy bardzo kreta? Zastanawiam sie ile nam zajmie przejazd z Canyonlands
    do Bryce ta wlasnie droga. Mozemy jechac autostrada, ale tam nie bedzie takich
    widokow:)

    O Rainbow Bridge tez czytalam, ale chyba nie damy rady,poza tym nie moge
    znalezc info, czy mozna tam dojechac samochodem.
    Valley of Gods jest gdzies po drodze, wiec jak starczy czasu.
  • Gość: Cwany70 IP: *.konstancin.net 19.04.05, 02:37
    To po kolei.
    >...., potem Yosemite Park 1 dzien ( ale znajomi walcza
    > o drugi - WARTO?? ) i dopiero w strone Grand Canyon. Na trase o ktorej
    > wspominalam zostaje max 9 dni.

    W Yosemite jeszcze nie byłem, więc nie wiem na pewno. Większości moich
    znajomych dzień wystarczał na ten Park. Wszystko zależy jak dokładnie chcesz go
    obejrzeć. Jeśli tylko krajobrazy z samochodu i punktów widokowych to dzień
    powinien wystarczyć. Jeśłi jakaś piesze wycieczki w plener, to pewnie i dwa dni
    to mało.
    >
    > Antelope mamy zaplanowane,
    Nie zawiedziesz się.
    >tylko nie wiem, co jeszcze mozna zobaczyc w okolicach Page, chyba
    > warto zobaczyc Navajo Bridge, ale czy cos jeszcze? a moze po poludniu jechac
    > juz do Monument Valley ?
    My nie odglądaliśmy nic więcej. Byliśmy w lekkim niedoczasie i nawet nie
    szukaliśmy innych atrakcji. Jest ich tam pewnie sporo, ale rozważ, czy
    lepiej "polizać" je wszystkie, czy posmakowac wybranych.
    Nam udało się jednego dnia obejrzeć i Monument Valley i Antelope (ale to
    głównie dlatego, że z Monument Valley przepędziła nas burza piaskowa i byliśmy
    tam krócej).
    >
    > Ile czasu potrzeba na odbicie i zobaczenie Canyon De Chelly od Monument
    Valley?
    >
    My w De Chelly spędziliśmy cały dzień, bo bardzo się nam tam spodobało
    (objechaliśmy obie odnogi kanionu i zeszliśmy na dół). Jest to niecałe 100 mil
    od Monument Valley, niby niedaleko, ale potem te 100 mil trzeba jeszcze wócić.
    Lepszy i szybszy dojazd z GC jest przez Flagstaff, potem autostradą 40 i na
    północ 191. Ale to wywraca Wasz plan do góry nogami. Tak przy okazji, jeśli
    szukacie noclegu w okolicach Monument Valley to polecam Bluff (jest tam miły
    prywatny motelik na M się nazywa (nie pamiętam jak, jakoś tak z indiańska, tam
    właśnie udało mi się kluczyki od samochodu zatrzasnąc w bagażniku:), może
    właściciel nas jeszcze pamięta ?) i restauracja połączona z galerią, gdzie
    można kupić całkiem fajne pamiątki. W pobliżu miasteczka jest ciekawostka
    geograficzna "Four Corners"
    > Ile zajmie zobaczenie Natural Bridge (faktycznie jest nam po drodze)
    To naprawdę nic wielkiego. Dojazd i zobaczenie wszystkich 3 mostów zajmuje nie
    więcej niż 3 godziny, jeśli się sprężać na szlakach.
    >
    > Ile powinnismy przeznaczyc na Cannyonlands, wiem ze to bardzo duzy park i
    > myslalam o przejechaniu wzdluz samochodem i zatrzymywaniu sie tylko w
    >punktach widokowych.Ewentualnie mozna pomyslec o wycieczce samolotem, zeby
    >zaoszczedzic czasu.
    >
    W zasadzie samochodem bez napędu 4x4 są dostępne dwa miejsca: Needles i Island
    In the Sky. Reszta jest trudno dostępna, a najciekawsze miejsce, czyli
    połączenie Kolorado i Green River jest dostępne tylko pieszo. Island in the sky
    to jeden wielki punkt widokowy. Zas Needles to skały, ostańce tworzące cos w
    rodzaju labiryntu. Tak przynakjmniej twierdzą przewodniki, bo ostatecznie nie
    dojechaliśmy tam (woleliśmy w Arches spędzić więcej czasu).

    > Dead Horse - zerknelam do internetu- fajne widoki i znowu pytanie- ile zajmie
    > nam odbicie ? Czy wystarczy jak zobaczymy Dead Horse Point?
    Cały Park to w zasadzie tylko ten cypel wrzynający się w kanion. Jest to
    dosłownie rzut beretem z IITS, widoki są tylko odrobine inne. Nam się
    poszcześciło o napotkaliśmy na cyplu stadko saren, które mogliśmy popodglądać.
    >
    > A moze jechales droga Hwy-12 do Bryce Canyon?
    Nie, jechałem w przeciwną stronę :)
    Droga bardzo kreta nie jest. Ale wez pod uwage, ze jest to droga biegnąca w
    górach, więc co jakiś czas zakręty się zdarzają. jakiś bardzo długich, czy
    bardzo stromnych podjazdów, czy serpentyn nie pamiętam. A widoki sa ładne.
    Jeśli chodzi o czas to chyba szybciej jest mimo wszystko pojechać tą drogą, niz
    dookoła autostradą. Tylko po zmroku uważajcie na jelenie spacerujące po drodze,
    jest ich tam sporo.

    >
    > O Rainbow Bridge tez czytalam, ale chyba nie damy rady,poza tym nie moge
    > znalezc info, czy mozna tam dojechac samochodem.
    Bo nie można. Jedyna droga jest wodą w czasie spływu rzeką Kolorado.
    > Valley of Gods jest gdzies po drodze, wiec jak starczy czasu.
    Z tą aleją jest tak, że prowadzi do niej tylko polna droga. Nas widok tej drogi
    odstraszył i pojechaliśmy. Droga zaczuyna się gdzies w oklicach Mexican Hat
    przy drodze 163.

    I na koniec w innym miejscu piszesz o oglądaniu zachodu słońca z Desert View.
    To nie jest dobry pomysł. Desert view lezy na wschodzie kanionu (zakręca on w
    tym miejscu) i w czasie xzachodu słońca najciekawsze rzeczy będziesz miała po
    stronie słońca świecącego w oczy. Lepiej pojechać no któregoś z punktów
    leżących na zachód ow Grand Canyon Village. Będziesz miała z jednej strony
    widoki na zachodzące słonecko, a z drugiej na grę cieni w kanionie.

    Kurzcze, znowu mi się wypracowanie napisało :)
    pozdrawiam
  • 22.04.05, 00:07
    Dzieki za 'wypracowanie'... wciagam wszystkie wskazowki jak cieple buleczki:)

    > My nie odglądaliśmy nic więcej. Byliśmy w lekkim niedoczasie i nawet nie
    > szukaliśmy innych atrakcji. Jest ich tam pewnie sporo, ale rozważ, czy
    > lepiej "polizać" je wszystkie, czy posmakowac wybranych.
    > Nam udało się jednego dnia obejrzeć i Monument Valley i Antelope (ale to
    > głównie dlatego, że z Monument Valley przepędziła nas burza piaskowa i
    byliśmy
    > tam krócej).

    Jasne, ze lepiej posmakowac niz tylko polizac, niestety moja zylka podroznicza
    dominuje nad rozsadkiem :) Im wiecej czytam tym wiecej chce zobaczyc, ale to
    chyba calkiem normalne, w koncu apetyt rosnie w miare jedzenia...
    To tlumaczy, ze staram sie jak najlepiej przygotowac plan trasy. Znajomi
    twierdza, ze jest zbyt napiety, dlatego zwracam sie do doswiadczonych
    forumowiczow z goraca prosba o ocene planu

    No wiec plan Ani:

    *1 dzien - przylot do SA o 16, wieczorem zwiedzanie San Francisco
    *2 dzien - zwiedzanie San Francisco
    *3 dzien - Santa Cruz itp. Plaza, po poludniu przejazd w okolice Josemite Park
    *4 dzien - Yosemite Park, wieczorem przejazd na nocleg w okolice Lone Pine
    *5 dzien - przejazd samochodem przez Sequoia Park, Death Valley, LV , Hoover
    Dam w okolice Williams ( ok.700km) tu nocleg
    *6 dzien - Grand Canyon (lot samolotem nad kanionem + wycieczka troche w dól,
    tak aby wrocic spowrotem na zachod slonca na wschod), 2 nocleg w okolicach
    Cameron , lub Page
    *7 dzien - ew przejazd do Page (ok 100-80 km), Slot Canyons - konkretnie
    Antelope Canyon, wycieczka z przewodnikiem
    (www.antelopecanyon.com/photos.html) + pare fajnych miejsc kolo Page
    (np. Navajo Bridge), przejazd samochodem , droga Hwy-98 US-160, do Monument
    Valley (ok 40 km) + ok 1,5 godziny w parku nocleg w Kayenta lub Bluff

    --> dzieki za namiary Cwany :)

    *8 dzien - (jesli damy damy rade - odbicie do Canyon de Chelly), przejazd
    samochodem droga US-160 , dalej US-163 do Mexican Hat, Hwy-261, Hwy-95 do
    National Bridges Monument, dalej US-191 do Moab lub Green River, nocleg

    --> ( hmm.. ciekawe ile nam zajmie droga z Monument Valley do Maob?)

    *9 dzien - Archers Park + lot nad Canyonlands ( jeszcze nie zdobylam info czy
    warto i jak wyglada ten lot)lub przejazd samochodem wzdluz Canyonlands, nocleg
    w Hanksville
    *10 dzien - po drodze ew. Dead Horse Point, przejazd Hwy-24 do Torrey, dalej
    Hwy-12 (niezle widoki) do Tropic (nocleg)

    --> jak myslisz, czy opisany przejazd zajmie nam caly dzien, bo jesli mniej to
    cos jeszcze zaplanuje po drodze (moj mezulek jezdzi raczej szybko i dobrze
    sobie radzi na kretych drogach)

    *11 dzien - Bryce Canyon
    *12 dzien - Zion Park
    *13 dzien - ewentualnie North Rim lub dzien zapasowy, jesli zdecydujemy sie
    zejsc na dno Grand Canyon, potem nocleg i powrot (bylby to 6 i 7 dzien trasy)

    --> jak bardzo cieplo moze byc w polowie czerwca na dnie Kanionu?

    *14 dzien - powrót do Las Vegas, szybkie lizniecie LV, wylot do Waszyngtonu w
    nocy

    > Teraz z perspektywy czasu żałuję, że nie zdecydowaliśmy się na zejście, choć
    > trochę w dół (na sam dół, to raczej nie, bo albo trzeba wcześniej rezerwować
    > nocleg, albo mieć końską kondycję i długi dzień, żeby zdążyć). Polecam
    > natomiast obejrzenie zachodu słońca nad kanionem. Wschód też pewnie jest
    > interesujący, ale jak dla mnie za wcześnie ;-).

    No wlasnie obawiam sie, ze bede zalowac jesli nie zejdziemy w dol, najlepiej na
    samo dno, wiec zalozylam poki co ten dzien rezerwowy. Co do zachodu - na pewno
    skorzystam ze wskazowek; wschod to zdeeeecydowanie za wczesnie (jestem nocnym
    markiem:)

    No i ja tez sie rozpisalam... Ale mysle ze na tym nie koniec, ze jeszcze bede
    Was molestowac, jesli nie macie nic przeciwko ;)

    Dzieki za pomoc, pozdrawiam i zycze: milej nocy Cwany i milego dnia
    usuwanie.a :)

    Ania

    -----------------------------------------
    hrc.pl
  • Gość: Cwany70 IP: *.zreo.compaq.com 22.04.05, 14:41
    > Dzieki za 'wypracowanie'... wciagam wszystkie wskazowki jak cieple buleczki:)
    Proszę bardzo, fajnie, ze się komuś przydaje :)


    > No wiec plan Ani:
    > *5 dzien - przejazd samochodem przez Sequoia Park, Death Valley, LV , Hoover
    > Dam w okolice Williams ( ok.700km) tu nocleg

    Sporo tych mil, ale powinno się udać. O motelu Super 8 w Wiliams prowadzonym
    przez Polaków wspominałem już?

    > *6 dzien - Grand Canyon (lot samolotem nad kanionem + wycieczka troche w dól,
    > tak aby wrocic spowrotem na zachod slonca na wschod), 2 nocleg w okolicach
    > Cameron , lub Page

    My oglądaliśmy zachód z Hopi Point (polecany jako najlepszy). Lepiej pojechać
    tam ciut wcześniej, bo ostatnie busy są zatłoczone.

    > --> ( hmm.. ciekawe ile nam zajmie droga z Monument Valley do Maob?)

    Pewnie nieco ponad 3 godziny. To nie jest zbyt daleko. Spróbuj wrzucić dane do
    trip plannera na www.mapquest.com czasy podane przez nich są mniej więcej
    prawdziwe (zakładając, że nie napotkasz po drodze korków, ale tam to mało
    prawdopodobne :)).
    Jak my byliśmy, to w Moab było trudno o miejsce (zjeżdżają się tam miłośnicy
    samochodowej jazdy terenowej), może spróbuj znaleźć coś w Monticello, ok 50 mil
    na południe, Masz wtedy po drodze odbicie do Needles w Canyonlands.

    >
    > *9 dzien - Archers Park + lot nad Canyonlands ( jeszcze nie zdobylam info czy
    > warto i jak wyglada ten lot)lub przejazd samochodem wzdluz Canyonlands,
    nocleg
    > w Hanksville
    > *10 dzien - po drodze ew. Dead Horse Point, przejazd Hwy-24 do Torrey, dalej
    > Hwy-12 (niezle widoki) do Tropic (nocleg)
    >
    Do dead Horse jest zdecydowanie bliżej z Moab :)
    Popatrz www.nps.gov/cany/pdfs/island.pdf


    > --> jak myslisz, czy opisany przejazd zajmie nam caly dzien, bo jesli mniej
    > to
    > cos jeszcze zaplanuje po drodze (moj mezulek jezdzi raczej szybko i dobrze
    > sobie radzi na kretych drogach)
    Przyznam, że nie pamiętam, jak to tam było dokładnie. Musiałbym sprawdzić w
    notatkach z wyprawy jak się tam poruszaliśmy. O ile dobrze pamiętam, to
    spokojnie da się to przejechać w jeden dzień nawet z przystankami. Jeśli mnie
    pamięć nie myli, to my ruszaliśmy z Bryce popołudniu. Dojechaliśmy do Torrey
    (część widoków przegapiliśmy napewno z powodu zmroku). Tam nocleg, a
    następnego dnia spacer po Capitol Reef i dalej do Natural Brigdes i Moab (na
    miejscu też byliśmy sporo po zmroku)

    >
    > *11 dzien - Bryce Canyon
    > *12 dzien - Zion Park
    > *13 dzien - ewentualnie North Rim lub dzien zapasowy, jesli zdecydujemy sie
    > zejsc na dno Grand Canyon, potem nocleg i powrot (bylby to 6 i 7 dzien trasy)
    >
    > --> jak bardzo cieplo moze byc w polowie czerwca na dnie Kanionu?
    >
    Nie mam pojęcia, podobno bardzo. Rozważ natomiast małe zmiany na tym etapie.
    Może z Bryce pojechać do Kanab, potem North Rim, wrócić do Kanab i potem do
    Zion, przejechać przez tunel w Parku i wyjechać od strony Springdale i St.
    George i dalej autostradą do LV. Wtedy na wieczór po zwiedzaniu Zion możesz być
    w LV.

    > *14 dzien - powrót do Las Vegas, szybkie lizniecie LV, wylot do Waszyngtonu w
    > nocy

    > No i ja tez sie rozpisalam... Ale mysle ze na tym nie koniec, ze jeszcze bede
    > Was molestowac, jesli nie macie nic przeciwko ;)
    >
    Możesz próbować :)

    pozdrawiam również
  • 24.05.05, 17:21
    Jesli mozna, to kilka uwag do Twojego itenerera i uzupelnienie słowo
    uzupełnienia do komentarza cwanego:
    1. Park Yosemite składa sie jaby z dwóch częsci: petli (droga jednokierunkowa!)
    wokół doliny z widokiem na wodospady i normalna droga przez Inspiration Point i
    tunel do sekwoi (Mariposa Grove). W sezonie letnim park jest potwornie
    zatłoczony i widziałem zdjecie lotnicze, gdzie cała droga (petla)wokół Merced
    river była równiutko zapełniona autami. A ponieważ jest jednokierunkowa, to jak
    sie w nia wjedzie, to już zawrócic nie mozna. dlatego jesli jedziecie w środku
    sezonu, to nie wybierajcie sie tam w weekend i przyjedxcie do parku wczesnie
    rano, żeby była szansa znależć miejsce na parkingu i pospacerować (koniecznie
    trzeba iść do wodospadów Nevada i Vernal!)
    2. > *5 dzien - przejazd samochodem przez Sequoia Park, Death Valley, LV ,
    Hoover
    > Dam w okolice Williams ( ok.700km) tu nocleg
    Ciężko będzie:-( Pamietajcie, że z sekwoi do Death Valley nie ma prostej drogi
    przez kanion tylko trzeba jechać dookoła. Sama dolina Śmierci to jeden dzien
    zwiedzania. Jesli tam chcecie obejrzeć Scotty's Castle to zamykaja go o 17:00
    (mnie zabraklo 15 minut! @%$#^&&^%). Podobnie z tama Hoovera, jesli chcecie
    zjechac w dół do elektrowni to nie mzna tam byc za późno.
    3. > Antelope Canyon, wycieczka z przewodnikiem
    Jesli możecie to wykupcie tzwm Photographic tour, chodzi o to, żeby byc w
    kanionie między 10:00 a 13:00. wtedy jest najlepsze światło. Jak chcecie robic
    zdjecie (co znaczy "chcecie", musicie chcieć!!!!) to koniecznie weźcie statyw.
    warto miec aparat który ma mozliwość ręcznego wprowadzenia korekty
    naswietlania. Mnie dali taka tabelke z wartościmi korekcji
    I na koniec, w Bryce Canyon trzeba być KONIECZNIE o zachodzie słońca! Wtedy te
    iglice wygladaja jak rozżarzone. Wiem co mówie, bo właśnie patrze na ten kanion
    skapany w promieniach zachodzącego słońca:-)
  • 25.05.05, 10:16
    celicaman napisał:

    > Jesli mozna, to kilka uwag do Twojego itenerera i uzupelnienie słowo
    > uzupełnienia do komentarza cwanego:
    Bede wdzieczna za wszystkie uwagi;) Przyznam, ze moj plan ulegl juz zmianie,
    przede wszystkim okazalo sie ze znajomi chce odpoczac a my jak najwiecej
    zobaczyc;) nie da sie tego pogodzic.
    > 1. Park Yosemite składa sie jaby z dwóch częsci: petli (droga
    jednokierunkowa!)
    >
    > wokół doliny z widokiem na wodospady i normalna droga przez Inspiration Point
    > i tunel do sekwoi (Mariposa Grove). W sezonie letnim park jest potwornie
    > zatłoczony i widziałem zdjecie lotnicze, gdzie cała droga (petla)wokół Merced
    > river była równiutko zapełniona autami. A ponieważ jest jednokierunkowa, to
    jak
    > sie w nia wjedzie, to już zawrócic nie mozna. dlatego jesli jedziecie w
    środku
    > sezonu, to nie wybierajcie sie tam w weekend i przyjedxcie do parku wczesnie
    > rano, żeby była szansa znależć miejsce na parkingu i pospacerować (koniecznie
    > trzeba iść do wodospadów Nevada i Vernal!)

    Oj dzieki, nie wiedzialam o tym! Na szczescie weekend spedzimy w SFO;
    (zarezerwowalismy Aclatraz evening tour-tez pewnie bedzie tloczno) W Yosemite
    bedziemy w pon. Chcemy pojechac w niedziele wieczorem w okolice parku na
    nocleg, zeby z rana wyruszyc do parku , myslisz ze 8 w parku wystarczy ? A jak
    sadzisz rezerwowac wczesniej hotel , czy jechac na pale?Moze masz namiar na
    jakis hotel w okolicach Yosemite? Na razie mamy tylko hotele w SFO, LV i w
    okolicach Grand Canyon, znajomi mowili ze nawet w czerwcu nie ma problemu z
    noclegiem, ale w sumie to juz sezon.

    Czy starczy nam 1 dzien w Yosemite? Wlasciwie wolimy wiecej miejsc zobaczyc niz
    delektowac sie jednym. Ale moze warto?

    > 2. > *5 dzien - przejazd samochodem przez Sequoia Park, Death Valley, LV ,
    > Hoover
    > > Dam w okolice Williams ( ok.700km) tu nocleg
    > Ciężko będzie:-( Pamietajcie, że z sekwoi do Death Valley nie ma prostej
    drogi przez kanion tylko trzeba jechać dookoła. Sama dolina Śmierci to jeden
    > dzien zwiedzania. Jesli tam chcecie obejrzeć Scotty's Castle to zamykaja go
    o 17:00
    > (mnie zabraklo 15 minut! @%$#^&&^%). Podobnie z tama Hoovera, jesli chcecie
    > zjechac w dół do elektrowni to nie mzna tam byc za późno.

    Troszke zmienilam plan. Przede wszystkim wyrzucilismy dzien na plazy. 5 dnia
    chcemy przejechac przez Sequoja Park, dlatego pytam czy warto zostac dluzej niz
    dzien w Yosemite, bo jesli nie, to juz wieczorem przeskoczymy samochodem w
    okol. Sequoja Park. Ewentualnie mozemy poswiecic rano pare godzin w Yosemite,
    przejechac samochodem do Sequoi i zobaczyc tylko najwazniejsze miejsca - ale to
    chyba ciezko bedzie zrobic.
    Potem nocleg (pewnie przejedziemy wieczorem juz w kierunku LV tyle ile damy
    rade)
    6 dnia mozemy pojechac I-40, pominac Death Valley, LV, Hoover Dam (tame
    zobaczymy ostatniego dnia, jak bezdiemy w LV, tak bedzie chyba lepiej, bo
    slyszalam, ze tam sa niezle korki). Wtedy trasa jak najbardziej do zrobienia, z
    drugiej strony troche szkoda. Jak myslisz zrezygnowac z Death Valley? W sumie
    mamy caly dzien, na upartego dalibysmy rade, jak wstaniemy z samego rana.

    > 3. > Antelope Canyon, wycieczka z przewodnikiem
    > Jesli możecie to wykupcie tzwm Photographic tour, chodzi o to, żeby byc w
    > kanionie między 10:00 a 13:00. wtedy jest najlepsze światło. Jak chcecie
    robic
    > zdjecie (co znaczy "chcecie", musicie chcieć!!!!) to koniecznie weźcie
    statyw.
    > warto miec aparat który ma mozliwość ręcznego wprowadzenia korekty
    > naswietlania. Mnie dali taka tabelke z wartościmi korekcji

    Przydadza sie wskazowki co do swiatla, wydaje mi sie ze mamy mozliwosc korekty
    w aparacie. Statywu nie mamy, ale powinien wystarczyc obiektyw ze
    stabilizatorem:) Rozwazalam Photographic tour,czytalam ze najlepiej byc w
    okolicach 12, ale wtedy mozemy nie zdazyc po poludniu do Monument Valley. Ale
    pewnie wybierzemy Photo Tour o 9.30 (w Canyonie bedziemy wtedy od 11-13) bo
    zamierzamy ze Stanow przywiezc duuuuuuuuzo dobrych zdjec;)

    > I na koniec, w Bryce Canyon trzeba być KONIECZNIE o zachodzie słońca! Wtedy
    te
    > iglice wygladaja jak rozżarzone. Wiem co mówie, bo właśnie patrze na ten
    kanion
    > skapany w promieniach zachodzącego słońca:-)

    O super;) wezmiemy to na bank pod uwage :)Rozumiem , ze patrzysz na zdjecie? A
    ile przeznaczyc na Bryce Canyon? Na razie planujemy po jednym dniu w Bryce i
    Zion, chociaz niektorzy twierdza ze na Zion wystarczy nawet pol dnia. Jak damy
    rade, to pod koniec naszej wyprawy skoczymy jeszcze na North Rim.

    Pozdrawiam i dziekuje;)
    Pewnie Cie troche jeszcze pomecze...;)
    Ania
  • 30.05.05, 15:19
    Sorki za przerwę, ale tam gdzie byłem nie miałem dostepu do netu. Wracając do
    Yosemite to:
    > Czy starczy nam 1 dzien w Yosemite? Wlasciwie wolimy wiecej miejsc zobaczyc
    niz delektowac sie jednym. Ale moze warto?
    Na siłę jeden dzien wystarczy. Proponuję wjechać wejściem Arch Rock z Merced.
    Wjedziecie na pętle wokół Merced River i zatrzymujecie sie na wszelkich
    mozliwych parkingach (o ile traffic pozwoli)i podziwiacie wodospady
    Bridailveil, Horsetail i dolinę rzeki. Dojeżdżacie do parkingu Curry Village i
    spróbujcie tam zostawic samochód. Dalej proponuję pieszo szlakiem do wodospadów
    Vernal i Nevada (koniecznie szlakiem Mist trail). Trzeba wziąść coś
    nieprzemakalnego, bo woda dosłownie wisi w powietrzu (trzeba jakoś zabezpieczyć
    sprzęt fotograficzny)i mieć porządne buty. Powrót do samochodu i teoretycznie
    można jechac dalej pętlą koło wodospadu Yosemite. Ale zaparkowanie samochodu
    koło tego wodospadu moze być problemem! Dlatego albo weźće shutle bus z
    parkingu Curry, abo spróbujcie dojść tam pieszo. Na wspinaczke na szczyt
    Yosemite Falls nie starczy Wam czasu, ale podejdźcie chociac do Lower Fall.
    Wracacie dalej droga jednokierunkową a na jej końcu skręcacie w stronę Mariposa
    Grove i South Entrance. Zanim wjedziecie do tunelu obowiązkowy postój na
    parkingu i widok na panorame doliny z Tunnel View (a nie Inspiration point jak
    napisałem-pomyliło mi sie chyba z Yellowstone). Jedziecie w strone południowego
    wjazdu i jesli wam starczy czasu to skrecacie do Mariposa Grove do sekwoi.
    Właśnie w Yosemite była ta sekwoja w której wycięto tunel przez który mógł
    przejechać samochód (z podręcznika do geografii dla podstawówek w latach 70-
    tych). Niestey sekwoja juz przwróciła się. Jesli wam braknie czasu, to
    wyjedziecie South Entrance i pojedziecie do Giant Seqouia and Kings Canyon i
    tam sie napatrzycie na te olbrzymy. Bliższe informacje na temat Yosemite park
    znajdziecie np. tu:
    www.nps.gov/yose/trip/inyose.htm
    Na wiecej zwiedzania w jeden dzień na pewno Wam czasu nie starczy, wiec więcej
    atrakcji nie opisuję (np. Lake Tahoe):-(
    >A jak sadzisz rezerwowac wczesniej hotel , czy jechac na pale?Moze masz namiar
    na
    > jakis hotel w okolicach Yosemite?
    Chyba warto zarezerwować, bo Yosemite jest bardzo oblężonym parkiem. W samym
    parku mozna wynająć pokój, domek lub namiot, ale tu na pewno konieczna jest
    rezerwacja. Ja mieszkałem chyba w Merced, troche daleko, ale droga dojazdowa
    jest super (doliną rzeki).
    >Jak myslisz zrezygnowac z Death Valley? W sumie
    > mamy caly dzien, na upartego dalibysmy rade, jak wstaniemy z samego rana.
    Uważam, że zawsze warto zwiedzić parki USA :-) Jesli Wam starczy czasu, to
    czemu nie (ale to olbrzymi parki, nie takie maleństwo jak Yosemite). Moze
    chociaz przejazdem? Koniecznie weźcie zapas wody do picia! to samo zresztą
    dotyczy Grand Canyon.
    >Statywu nie mamy, ale powinien wystarczyc obiektyw ze stabilizatorem:)
    Ja jestem analogowcem i nie mam takich udogodnień. Dlatego uważam, że
    najlepszym stabilizatorem jest ciężki statyw:-). A tak powaznie, to pomyślcie o
    jakimś statywie. Jeśli aparat nie jest zbyt cięzki to niedrogi i niezbyt cięzki
    statyw np.Velbon na pewno sie przyda.
    >Na razie planujemy po jednym dniu w Bryce i
    > Zion, chociaz niektorzy twierdza ze na Zion wystarczy nawet pol dnia. Jak
    damy rade, to pod koniec naszej wyprawy skoczymy jeszcze na North Rim.
    Pół dnia na Zion starczy , ale nad North Rim jest kawałek drogi, więc
    pozostanie czasu tylko podziwianie zachodu słońca nad kanionem
    Pozdro...
  • 30.05.05, 18:20
    > >Jak myslisz zrezygnowac z Death Valley? W sumie
    > > mamy caly dzien, na upartego dalibysmy rade, jak wstaniemy z samego rana.
    > Uważam, że zawsze warto zwiedzić parki USA :-) Jesli Wam starczy czasu, to
    > czemu nie (ale to olbrzymi parki, nie takie maleństwo jak Yosemite). Moze
    > chociaz przejazdem? Koniecznie weźcie zapas wody do picia! to samo zresztą
    > dotyczy Grand Canyon.

    Gdyby Wam zabraklo czasu, a bylibyscie w poblizu, warto dojechac chocby do
    Dante's Point. Widok doliny z gory jest rzeczywiscie "piekielny".

    W Zion sa ograniczenia dla prywatnych samochodow.
    "The Zion Canyon Scenic Drive is by shuttle bus only from early April through
    the end of October. Private vehicles are not allowed"
    www.nps.gov/zion/pphtml/planyourvisit.html
  • Gość: cwany70 IP: *.konstancin.net 31.05.05, 00:36
    To ja tylko na cześć postu odpowiem.

    >Statywu nie mamy, ale powinien wystarczyc obiektyw ze stabilizatorem:)
    > Ja jestem analogowcem i nie mam takich udogodnień. Dlatego uważam, że
    > najlepszym stabilizatorem jest ciężki statyw:-). A tak powaznie, to pomyślcie
    o
    >
    > jakimś statywie. Jeśli aparat nie jest zbyt cięzki to niedrogi i niezbyt
    cięzki
    >
    > statyw np.Velbon na pewno sie przyda.
    Ja niestety statywu nie miałem w czasie pobytu w Antelope (niestety). Ale przy
    filmie o czułości 400 da się zrobić w niektórych miejscach zdjęcie "z ręki".
    Ale zdecydowanie polecam statyw. Nawet taki za 20$ z Wal Marta :)
    > >Na razie planujemy po jednym dniu w Bryce i
    > > Zion, chociaz niektorzy twierdza ze na Zion wystarczy nawet pol dnia. Jak
    >
    > damy rade, to pod koniec naszej wyprawy skoczymy jeszcze na North Rim.
    > Pół dnia na Zion starczy , ale nad North Rim jest kawałek drogi, więc
    > pozostanie czasu tylko podziwianie zachodu słońca nad kanionem
    Bryce o zachodzie słońca wygląda bajecznie. Co do Zion, to jest to moim zdaniem
    najbardziej niedoceniany z parków. Ja prszy pierwszym pobycie w LV pojechalem
    właśnie do Zion i nie żałuję tej decyzji. Co prawda współtowarzysze nie
    zgodzili się na wyprawę do Angels Landing, ale trasa nurtem Virgin River do
    Thew Narrow też jest fajna.

    Jesli chodzi o komunikację w Zion. To nie warto się przejmować. Shuttle jeżdżą
    co 10 minut, z Visitor Center do Sinawa Temple i z powrotem. Na dowolnym
    przystanku można wysiąść i poczekać na następny. Nie jest to mniej wygodne, niż
    jazda własnym samochodem (zwłaszcza dla kierowcy :))


    > Pozdro
    Również
  • 31.05.05, 08:21
    W uzupełnieniu do tego co napisał Cwany:
    > filmie o czułości 400 da się zrobić w niektórych miejscach zdjęcie "z ręki".
    > Ale zdecydowanie polecam statyw. Nawet taki za 20$ z Wal Marta :)
    to musicie pamietac, że w Antelope jest mało światła. Przy aparacie analogowym
    można sie podeprzeć filmem o wyższej czułości, ale jesli w cyfrówce żeby
    zminimalizować drżenie ręki przełączycie czyłośc na najwyższe ISO ,to niestety
    większość tych aparatów zaczyna mocno szumieć (chyba, że macie jakiś high-
    endowy model). I zdjątka będą byle jakie,a o powiększeniach na większe formaty
    można wogóle wtedy zapomnieć. Więc tak jak napisał mój Szanowny Przedmówca
    (moze raczej powino być Przedpisca?)kupcie statyw za $20-40, ustawcie ISO w
    aparacie na niskie wartości, przełączcie na manual, wyłączcie lampę i
    pstrykajcie ile wlezie:-)
  • 31.05.05, 10:59
    Przydatny link do pstrykania w Antelope:
    bermangraphics.com/press/slotcanyons.htm
    Zwróccie uwagę na zdania:
    >A tripod is a must for pictures like these, as I recommend with all important
    pictures. Also, use of a flash is not recommended as it will blow out all the
    subtle textures and detail on the canyon walls. Not to mention it will screw up
    the time exposures of all the other photographers.
    (chyba zaczynam się już nudny robic z tym statywem).
    Ściągnąłem kiedyś z netu fajny "przewodnik" fotografa po tych okolicach, ale
    niestety nie pamietam linku.
    I jeszcze jedno. Jeśli wasz aparat na to pozwala to kupcie filtr polaryzacyjny.
    Niezastąpiony przy zdjeciach skał późnym popołudniem (lub wczesnym rankiem).
  • Gość: Cwany70 IP: *.europe.hp.net 01.06.05, 13:18
    Mójk przedpiszca napisał prawdę, ale i tak dołożę kilka komentarzy :)

    Jak napisałem zdjęcia z ręki w Antelope da się zrobić tylko w niektórych
    miejscach. W innych jest za ciemno i wychodzą poruszone, lub płaskie i
    nieciekawe, jeśli się doświetli lampą. Tak, że statyw polecam szczerze,
    ponieważ w środku prawie nie wieje i jest dość równo, to można zastanowić się
    nad użyciem jakiegoś taniego złomu zakupionego w dowolnym supermarkecie.
    Powinien te kilka dni wytrzymać bez rozklekotania się. A jakość zdjęć (nie
    tylko z Antelope) na pewno się poprawi, jeśli będziecie używać samowyzwalacza,
    lub wężyka.
    Polarek przydaje się, bo podkręca nieco kontrasty, daje niebieskie niebo nawet
    przy dość ostrym słońcu, likwiduje odbicia. Ale bez niego też się da zrobić
    całkiem dobre fotki.
    Wszyskto zależy jakiej jakości chce się mieć zdjęcia. Niestety z doswiadczenia
    wiem, że na takich objazdowych wycieczkach typu "zobaczyć jak najwięcej" nie da
    się zrobić bardzo dobrych zdjęć. Zwykle najciekawsze fotograficznie okresy,
    czyli wschody i zachody słońca spedza się albo na dojazdach do kolejnych
    atrakcji, albo na odsypianiu trudów poprzedniego dnia. W czasie naszej
    wycieczki nie chciało mi się wstać na żaden wschód (raz nad GC nawet się
    obudziłem o odpowiedniej porze, ale padający śnieg i zachmurzone niebo skłoniły
    mnie do powrotu do łóżka), a zachodów też tylko kilka zaliczyliśmy wewnątrz
    parków (z tego pogoda dogodna do fotografowania (brak zachmurzenia, opadów)
    zdarzyła się może w połowie przypadków).

    Pozdrawiam
  • 01.06.05, 14:21
    > W czasie naszej
    > wycieczki nie chciało mi się wstać na żaden wschód (raz nad GC nawet się
    > obudziłem o odpowiedniej porze, ale padający śnieg i zachmurzone niebo
    > skłoniły mnie do powrotu do łóżka)
    Hi, hi, to widzę, że mieliśmy identyczne problemy;-)
  • 02.06.05, 10:47
    Gość portalu: Cwany70 napisał(a):

    > Jak napisałem zdjęcia z ręki w Antelope da się zrobić tylko w niektórych
    > miejscach. W innych jest za ciemno i wychodzą poruszone, lub płaskie i
    > nieciekawe, jeśli się doświetli lampą. Tak, że statyw polecam szczerze,
    > ponieważ w środku prawie nie wieje i jest dość równo, to można zastanowić się
    > nad użyciem jakiegoś taniego złomu zakupionego w dowolnym supermarkecie.
    > Powinien te kilka dni wytrzymać bez rozklekotania się.

    Jak juz pisalam mamy cyfrowa lustrzanke Canona ze stabilizatorem, powinna sien
    sprawdzic, do tej pory wychodzily clakiem niezle nawet zdjecia w nocy, (ale to
    glownie oswietlone miasta, ciemne koscioly itp...), ale kto wie, czy nie kupimy
    jakiegos "taniego zloma" w USA;) Szkoda by bylo jechac na Foto-tour do kanionu
    i nie zrobic dobrych zdjec, tym bardziej ze zamierzamy zrobic ich duzo i to
    dobrych.

    > A jakość zdjęć (nie tylko z Antelope) na pewno się poprawi, jeśli będziecie
    używać samowyzwalacza,
    > lub wężyka.

    hmmmm ? Czy to odnosi sie rowniez do cyfrowej lustrzanki??

    > Polarek przydaje się, bo podkręca nieco kontrasty, daje niebieskie niebo
    nawet
    > przy dość ostrym słońcu, likwiduje odbicia. Ale bez niego też się da zrobić
    > całkiem dobre fotki.

    I tak juz nie zdazymy kupic, wyjazd za tydzien, a jeszcze tyle spraw do
    zalatwienia.... Moze kupimy w stanach

    > Niestety z doswiadczenia wiem, że na takich objazdowych wycieczkach
    > typu "zobaczyć jak najwięcej" nie da
    > się zrobić bardzo dobrych zdjęć. Zwykle najciekawsze fotograficznie okresy,
    > czyli wschody i zachody słońca spedza się albo na dojazdach do kolejnych
    > atrakcji, albo na odsypianiu trudów poprzedniego dnia. W czasie naszej
    > wycieczki nie chciało mi się wstać na żaden wschód (raz nad GC nawet się
    > obudziłem o odpowiedniej porze, ale padający śnieg i zachmurzone niebo
    skłoniły
    >
    > mnie do powrotu do łóżka), a zachodów też tylko kilka zaliczyliśmy wewnątrz
    > parków (z tego pogoda dogodna do fotografowania (brak zachmurzenia, opadów)
    > zdarzyła się może w połowie przypadków).
    >

    No fakt ;) kilka zachodow spedzimy w samochodzie pedzac przed siebie, na
    wschody wogole sie nie nastawiam, bo razcej sie nie zwleczemy z lozek ;) A
    pogoda moze wszystko pokrzyzowac, np Tioga Road (H-wy 120) w Yosemite jest
    wciaz zamnkieta , a zazwyczaj otwieraja ja w maju. Troche szkoda :(Na bank na
    zachod bedziemy w San Francisco ( a wlasciwie alcatraz) Bryce i Grand canion,
    reszta jak sie uda :)
    Dziekuje za wszystkie wskazowki!
    Pozdrawiam
    Ania


    > Pozdrawiam
  • Gość: Cwany70 IP: *.europe.hp.net 02.06.05, 15:48
    > używać samowyzwalacza,
    > > lub wężyka.
    >
    > hmmmm ? Czy to odnosi sie rowniez do cyfrowej lustrzanki??
    >
    Oczywiście. odpadają drgania wywołane przez wciskającego guziczek :)

    Co do polarka, to w Stanach powinien byc tańszy niż w Polsce.

    > No fakt ;) kilka zachodow spedzimy w samochodzie pedzac przed siebie, na
    > wschody wogole sie nie nastawiam, bo razcej sie nie zwleczemy z lozek ;) A
    > pogoda moze wszystko pokrzyzowac, np Tioga Road (H-wy 120) w Yosemite jest
    > wciaz zamnkieta , a zazwyczaj otwieraja ja w maju. Troche szkoda :(Na bank na
    > zachod bedziemy w San Francisco ( a wlasciwie alcatraz) Bryce i Grand canion,
    > reszta jak sie uda :)
    Pogoda jest niestety wielką niewiadomą. Potrafi pokrzyżowac najlepsze plany. My
    z powodu złych warunków mieliśmy dwa podejścia do GC South Rim i odpuściliśmy
    zupełnie North Rim. Do tego mgła okrutna była w Mount Rushmore. Najlepsze
    zdjęcie Prezydentom zrobiliśmy fotografując się obok automatu do napojów z
    odpowiednim malunkiem :(
    Na pocieszenie moge powiedzieć, że pogoda podawana np. przez Weather Channel ma
    wydsoką sprawdzalność, jeśli chodzi o prognozy 1-2 (czasem 3) dni naprzód.

    Pozdrawiam
    I życze miłej podróży
  • 02.06.05, 11:12
    Witaj Cwany ;)
    Car rentals

    Czytalam gdzies twoje porady odnosnie wypozyczenia samochodu. Ja znalazlam
    najlepsza oferte w firmie Dollar. I tu pojawia sie pytanie - jaki samochod
    wybrac? Zarezerwowalismy compact, ale wszyscy strasza , ze nam bagaze sie nie
    zmieszcza i polecaja midsize. Suma sumarum jedziemy w 2 osoby samochodem.

    Ubezpieczenie

    Jaka firme wybrac? Na jaka sume sie ubezpieczyc? Ja potrzebuje dobrego
    ubezpieczenia, mam problemy z kolanem. W Europie najlepiej sprawdzaly sie
    ubezpieczenia z Allianz i Warty, ale nie wiem jak to jest w USA.
    Czy mozemy wykupic cos w Polsce , dzieki czemu zaplacimy mniej za dodatkowe
    oplaty przy wynajmie samochodu ??

    Jedziemy za tydzien, zaczynam sie denerwowac;)

    pozdrawiam,
    Ania


  • Gość: Cwany70 IP: *.europe.hp.net 02.06.05, 15:38
    Witaj Cwany ;)
    > Car rentals
    >
    > Czytalam gdzies twoje porady odnosnie wypozyczenia samochodu. Ja znalazlam
    > najlepsza oferte w firmie Dollar. I tu pojawia sie pytanie - jaki samochod
    > wybrac? Zarezerwowalismy compact, ale wszyscy strasza , ze nam bagaze sie nie
    > zmieszcza i polecaja midsize. Suma sumarum jedziemy w 2 osoby samochodem.
    >
    Amerykański Compact to maszyna zwykle nieco większa niż europejski Compact.
    taki Chevy Cavalier ma o ile pamiętam ok. 4,5 metra, czyli gdzieś pośrodku
    między Fordem Focusem, a Mondeo. Silnik 2.0 lub więcej. W zupełności wystarczy
    miejsca dla 2 osób i bagażu. Jeśli chodzi o osiągi, to oczywiście nie będą zbyt
    wygórowane i kultura jazdy niezbyt wysoka, ale spokojnie da sobie radę.


    > Ubezpieczenie
    >
    > Jaka firme wybrac? Na jaka sume sie ubezpieczyc? Ja potrzebuje dobrego
    > ubezpieczenia, mam problemy z kolanem. W Europie najlepiej sprawdzaly sie
    > ubezpieczenia z Allianz i Warty, ale nie wiem jak to jest w USA.
    > Czy mozemy wykupic cos w Polsce , dzieki czemu zaplacimy mniej za dodatkowe
    > oplaty przy wynajmie samochodu ??

    Nie pamiętam na jaką kwotę się ubezpieczałem. Pani w biurze poradziła mi, żebym
    podwyższył tę sumę z najniższej dostępnej. Zwykle ubezpieczyciela wybierałem
    przypadkowo, bo akuat najbliższe biuro podróży takie sprzedawało. Różnice w
    cenach i warunkach były zdaje się minimalne.

    Nie słyszalem o możliwości ubezpieczenia samochodu wypożyczanego w innym kraju
    przez ubezpieczyciela w Polsce. Stąd problemem w wynajmie jest koszt takiego
    ubezpieczenia, jest on czasem wyższy od kosztu samego wynajmu. Jeśli tego nie
    zrobiłaś, to sprawdź dokładnie jeszcze raz warunki ubezpieczenia (CDW musisz
    mieć zawsze (odpowiednik polskiego OC), LDW jest opcjonalne(odpowiednik AC,
    zwróć uwagę na kwotę deductible), resztę możesz sobie darować, chyba, że
    obawiasz się, że Cię współtowarzysz podróży zaskarży w przypaku przytrzaśniecia
    paluch drzwiami :))
    >
    > Jedziemy za tydzien, zaczynam sie denerwowac;)
    >
    Spoko, spoko. To wbrew pozorom cywilizowany kraj :)

    > pozdrawiam,
    > Ania
  • 02.06.05, 10:36
    celicaman napisał:

    > to musicie pamietac, że w Antelope jest mało światła. Przy aparacie
    analogowym
    > można sie podeprzeć filmem o wyższej czułości, ale jesli w cyfrówce żeby
    > zminimalizować drżenie ręki przełączycie czyłośc na najwyższe ISO ,to
    niestety
    > większość tych aparatów zaczyna mocno szumieć (chyba, że macie jakiś high-
    > endowy model). I zdjątka będą byle jakie,a o powiększeniach na większe
    formaty
    > można wogóle wtedy zapomnieć. Więc tak jak napisał mój Szanowny Przedmówca
    > (moze raczej powino być Przedpisca?)kupcie statyw za $20-40, ustawcie ISO w
    > aparacie na niskie wartości, przełączcie na manual, wyłączcie lampę i
    > pstrykajcie ile wlezie:-)

    Mamy cyfrowa lustrzanke Canona, obiektyw ze stabilizatorem, do tej pory
    sprawdzal sie w ciemnosciach, np w kosciolach , wiec powinien sobie poradzic w
    Kanionie Antylopy. Moglismy pozyczyc statyw od siostry, ale za pozno o tym
    pomyslelismy i teraz nie damy rady, bo wyjechala. Jak bedzie bardzo zle to
    kupimy jakis tani statyw w Usa, slyszalam ze tam sprzet jest duzo tanszy niz w
    Plsce. Podobnie z przeslona polaryzacyjna.
    Na pewno bedziemy pstrykac do upadlego ;)

  • Gość: ~ IP: *.ny-newyorkc0.sa.earthlink.net 13.04.05, 20:15
    Zdecydowanie najpierw wiza!
  • 17.04.05, 14:16
    Swieta racja :) Wlasnie z powodu wizy nie bylo mnie przez kilka dni na necie,
    ganialam po urzedach, zbieralam papiery. We wtorek jedziemy do konsulatu do K-
    wa i mamy nadzieje dostac wize :)

    Ania
  • 13.04.05, 23:54
    Jezeli bedziecie tam rano to South Rim, a po poludniu raczej North (ze wzgledu
    na oswietlenie). Zachod slonca - South Rim jezeli chcesz patrzec na slonce, a
    North jezeli chcesz patrzec na cienie w kanionie. North Rim jest tez mniej
    zadeptany i lokalni (np. moja szefowa) twierdza ze o wiele ladniejszy (szefowa
    organizuje wycieczki naszym miedzynarodowym studentom walsnie na North Rim, a
    wybor ma).
    Jezeli bedziesz latem, nie schodz na dol bo jest potwornie goraco. Poza tym,
    podroz samochodem z LV zajmuje okolo 5-6 godzin, wylicz sobie wszystko dobrze.
  • 18.04.05, 11:45
    Englishinter: na South Rim bedziemy rano w polowie czerwca, chcemy tam spedzic
    caly dzien, skorzystac z lotu nad kanionem i troche zejsc w dol , zeby
    posmakowac atmosfery kanionu, a potem wrocic na zachod slonca na gore, np na
    Desert View, bylas tam moze?? I jak jest cieplo w tym okresie ? moja kolezanka
    bardzo boi sie upalow.

    Jak zdazymy, to pare dni pozmniej bedziemy na North, raczej popoludniowa pora.
    Najbardziej bym chciala zobaczyc te cienie w koanionie podczas zachodu slonca,
    ale to moze sie nie udac czasowo.

    DZieki , Ania



  • 14.04.05, 01:17
    Ile masz czasu?

    Kiedy zamierzasz tam byc (np. zima North Rim jest zamkniety, jest cos 400 m
    wyzej niz South Rim i duzo dalej od dna kanionu/rzeki Colorado)?

    I kilka innych rzeczy.

    Zakladajac ze masz kilka dni, i ze jedziesz pozna wiosna albo latem, radze:
    1. Pojedz na South Rim. Wyrob sobie "pass" (przepustka; zobacz zalacznik; mozna
    to zrobic "do przodu" ale dyrekcja parku ma w zapasie przepustki do wydania na
    miejscu dla turystow zagranicznych). I zarezerwuj noclegi/miejsce na kampingu
    (patrz nizej).
    2. Nastepnego dnia zejdz na dol, do samej rzeki. Bright Angel Trail jest
    najpopularniejszy. Przenocuj na kampingu.
    3. Drugiego dnia wyjdz na North Rim. Przenocuj na gorze.
    4. Trzeciego dnia zejdz znowu na dol do rzeki. Przenocuj na kampingu.
    5. Czwartego dnia spowrotem na South Rim, innym szlakiem.

    Jako "skrocony" wariant mozesz zejsc z South Rim na dol jednego dnia,
    przenocowac i wrocic nastepnego dnia innym szlakiem.

    Widoki i wrazenia z takiej podrozy sa niezapomiane i nieporownywalne do niczego
    innego na swiecie.
    Dwie ciekawostki:
    - na dole jest duzo cieplej niz na gorze;
    - latwo sie idzie na dol, gdy sie jest wypoczetym, do gory wchodzi sie duzo
    gorzej i gdy sie jest zmeczonym - zupelnie inaczej niz np. wejscie na Rysy).

    Znam ludzi ktorzy jednego dnia zeszli i wyszli spowrotem (south Rim), ale to
    jest straszliwa udreka i wymaga swietnej kondycji.

    No i jesli masz mniej niz iles tam funtow to mozesz zjechac na dol / wyjechac
    do gory na mule. Za oplata, oczywiscie.

    Zaden samolot czy Rim (choc bardzo ciekawe) nie zastapi zejscia do kanionu.

    Link:
    www.grandcanyontreks.org/trails.htm
    Szukaj tez informacji pod National Parks - Grand Canyon.

    Powodzenia.

  • 14.04.05, 18:11
    Rowniez polecam trase z Flagstaff do Sedony(boczna droga nie hwy 17). Widok
    nieasamowity.
  • 18.04.05, 10:25
    Dzieki xjkw , mamy w planie Antelope Canyons, wycieczke zorganizowana z tym
    gosciem www.antelopecanyon.com/index.html , byl polecany na forum.
    A moze wiesz, co jeszcze mozna zobaczyc ciekawego w okolicach Page?
    I czy podczas zwiedzania Antelope trzeba przejechac przez Navajo Bridge? Bo
    mosttez chcemy zobaczyc.

    pozdrawiam, Ania
  • 19.04.05, 14:14
    jak będziesz koło Page to KONIECZNIE zobacz AntilopeCanyon - najpiekniejsza
    chyba i najbardziej kolorowa dziura w ziemi jaka widziałem. ( z jej dna ).
    --
    " Deithwen Addan yn Carn aep Marvudd "
  • 20.04.05, 01:50
    Jedziemy w grupie 6 osob (3F + 2M) na wyprawe wakacyjna.
    Jedna babka zrezygnowala --wiec poszukujemy pilnie -----1 osoby ???????
    ( jezeli zglosi sie wiecej osob --to mozemy zaklepac nastepny samochod )
    ---termin 2-16 lipiec
    ---Trasa -samolotem do
    - San Francisco,
    2000 mil wynajetym samochodem,
    5 parkow stanowych
    - Yosemite
    - Death Valley
    - Zion
    - Bryce Canyon
    - Grand Canyon
    i zakonczenie w Denver
    proponowany koszt $800---samolot w 2 strony--noclegi--wypozyczenie samo
  • 20.04.05, 04:33
    Taaaa. Ja jestem ale dla mnie podrozujecie za duza grupa :).
    Toleruje indywidualnosci do czterech max.
    Pozdrowienia.
  • 20.04.05, 23:41
    Masz racje w mniejszym gronie jest napewno lepiej i przytulniej.
    Ale w zestawieniu kosztow to taniej wychodzi:
    -- jak podzielisz drobne oplaty na 6 osob
    -- jedziemy przecie za WLASNE pieniadze
    - - wiec kazdy cent sie liczy
  • Gość: Oberzyswiat IP: *.232.129.211.Dial1.LosAngeles1.Level3.net 22.04.05, 00:57
    Bziubzik (Ania)! Czy ty aby na pewno bedziesz w tym kanionie, czy tylko
    zawracasz ludziom glowe swoim pytaniem? Mysle, ze chyba istnieja jakies
    broszurki turystyczne czy przewodniki, nawet w Polsce, na temat Grand Canyon'u,
    gdzie mozna sobie poczytac.
    Jesli jednak naprawde zamierzasz tam pojechac, to powiem Ci tylko, ze obie
    krawedzie sa raczej odmienne - poludniowa o klimacie suchym i goracym,
    pustynnym, a polnocna - umiejscowiona znacznie wyzej, jest chlodniejsza i
    wilgotniejsza (wiecej opadow deszczu). Fauna jest tez odmienna. Formacje skalne
    sa tu znacznie blizej od ogladajacego, a rzeka lezy dalej. Innymi slowy,
    zupelnie inne wrazenia. Na krawedzi polnocnej jest tez z reguly mniej turystow.

    W sumie, trudno powiedziec, ktora z nich jest ciekawsza, bo obie maja swoisty
    urok.
  • 22.04.05, 13:18
    Obiezyswiat:
    > Bziubzik (Ania)! Czy ty aby na pewno bedziesz w tym kanionie, czy tylko
    > zawracasz ludziom glowe swoim pytaniem?

    No coz Obiezyswiecie ... mam juz bilet , wize tez , wiec jesli samolot doleci
    do USA to w Kanionie bede, po co mialabym zadawac pytanie teoretyczne? Nie
    jestem typem gaski, ktora jezdzi palcem po mapie i zawraca komus gitare
    Pytam, bo chcialam skorzystac z Waszych rad :)

    > Mysle, ze chyba istnieja jakies
    > broszurki turystyczne czy przewodniki, nawet w Polsce, na temat Grand
    Canyon'u,
    > gdzie mozna sobie poczytac

    Jasne, ze sa, nawet w Polsce. Poczytalam juz przewodniki, przejrzalam strony w
    internecie i forum. W przewodnikach sa tylko suche obiektywne hasla , lepiej
    czasem skorzystac z doswiadzcenia innych podroznikow. To w takim wlasnie celu
    powstaja fora dyskusyjne.... Akurat do Stanow lece pierwszy raz - stad moje
    podniecienie i przygotowania :)

    Nigdzie nie znalazlam np info chociazby o tym , gdzie w GC najlepiej wybrac sie
    na zachod slonca. Niby banalne pytanie, ale ulatwia rozplanowanie czasu. O
    North Rim znalazlam bardzo malo informacji. Nigdzie tez nie bylo porownania obu
    krawedzi... Najwiecej na ten temat przeczytalam wlasnie na forum, m.in. w
    poscie Czeska, ktory leci w podroz dookola swiata (nawiasem mowiac w GC bede w
    podobnym okresie, co Czesiek). Czytalam tez Twoje posty w watku Czeska.
    Zapytalam , oczekujac, ze ludzie tacy jak Ty podpowiedza mi cos od siebie - i
    nie zawiodlam sie :)

    Wlasciwie mam wybor - zobaczyc w roznym czasie obie krawedzie(2 dni) lub
    pojechac na South Rim i zejsc na dno kanionu, co tez zajmie nam 2 dni.
    Z tego co przeczytalam North Rim zaczyna mnie kusic, chociazby ze wzledu na to,
    ze jest mniej zurbanizowana (czyli -> mniej turystow) oraz ze wzgledu na
    przyrode. No i kusza mnie jeszcze cienie w kanionie podczas zachodu slonca, a
    ktore najlepiej ogladac z polnocy. Zwiedzajac wschodnie wybrzeze bedziemy
    widziec glownie pustynie i skaly (no z wyjatkiem Yosemite) wiec odrobina
    przyrody bylaby ciekawa odmiana:)

    Ale mam do Ciebie inne pytanie, bo z tego co czytalam - mieszkasz w
    Kalifornii. Nasi znajomi baardzo chca spedzic dzien na plazy nad oceanem w
    typowym amerykanskim kurorcie typu baywatch. Byles kiedys w Santa Cruz? Jak tam
    jest? Warto jechac na caly dzien? A moze jest cos blizej San Francisco?
  • 22.04.05, 13:26
    Obiezyswiat, czytam tez w Twoim poscie o Santa Catalinie, az szkoda, ze nie
    bedziemy w LA, bo wolalabym jakas wycieczke statkiem czy wodolotem zamiast
    wylegiwania sie na plazy. Moze sa jakies podobne miejsca w okolicy San
    Francisco? Mozemy jeszcze zrezygnowac z plazy i pojsc do akwarium w SF.

    Dzieki za wskazowki, pozdrawiam Ania - bziubzik:)
  • Gość: Oberzyswiat IP: *.mo-stlouis0.sa.earthlink.net 23.04.05, 22:00
    Niestety, przy SF znam tylko wycieczke statkiem do wysepki Alcatraz (obecnie
    jest tam muzeum wieziennictwa - kilkadziesiat lat temu siedzial tam m.in. Al
    Capone i 'Machine Gun' Kelly), ale taka wycieczke trzeba podobno zamowic na
    kilka miesiecy naprzod ze wzgledu na popularnosc tego miejsca. Mysle tez, ze sa
    i inne wycieczki statkami po wodach Zatoki SF (osobiscie nie bylem na zadnej z
    nich).
    Gdy bedziecie w SF, to warto tez podjechac do miasteczka Sausalito, skad jest
    fajna panorama na SF przez wody Zatoki, no i jedzie sie przez (platny w jedna
    strone) most Golden Gate.
    W samym miescie SF uroczym jest tez park Golden Gate Park, Chinatown, Russian
    Hills, z najbardziej kreta ulica swiata, Lombart Street, trzeba tez koniecznie
    wjechac na szczyt wiezy widokowej Coit Tower (za oplata) i podziwiac stamtad
    fantastyczne panoramy na miasto, przejechac sie jednym z cable cars (tramwajow
    kablowych), no i przejsc sie przyportowymi ulicami wzdluz starej przetworni
    rybnej (dzis centrum handlowe) i pokosztowac lobstera (homara) sporzadzanego na
    miejscu tamze...
    Coz jeszcze? Sama zobaczysz, bedac tam. :-)
  • 22.04.05, 22:04
    bziubzik napisała:

    " Nigdzie nie znalazlam np info chociazby o tym , gdzie w GC
    najlepiej wybrac sie na zachod slonca."

    Aniu,
    przewodnik opisujacy Grand Canyon stwierdza:

    "Best Place to Watch the Sunset: Westernmost Deck of Grand Canyon Lodge.
    While the sun disappears behind the pines along the rim, you can soak up
    the colors on the horizon while sitting in a comfortable chair and sipping
    a beverage from the nearby saloon. After the sun sets, warm up by the immense
    outdoor fireplace on the lodge`s eastern deck. For unobstructed view,
    go to Lipan Point on the South Rim or Cape Royal on the North Rim."

    "Grandview Point. Many people consider this aptly named point one of
    the best. It`s 12 miles east of Grand Canyon Village, then .8 miles north.
    Sweeping panoramas take in much of the Grand Canyon from this commanding
    site above Horseshoe Mesa. The vastness and intricacies of the Grand
    Canyon show themselves especially well here."

    Obu krawedzi nie porownuje sie. Kazda jest inna. Obie interesujace.
    To troche jak pytanie kogo kochasz bardziej - tatusia czy mamusie :))).
    Pozdrowienia,
    usuwanie a.
  • Gość: Oberzyswiat IP: *.mo-stlouis0.sa.earthlink.net 23.04.05, 21:49
    Jesli chcecie sie zatrzymac w jakims kurorcie dla szpanow niedaleko SF, to
    polecam tylko Carmel. Urocze miasteczko z charakterystyczna zabudowa w stylu
    domkow angielskich wsrod gaikow swierkowych w pagorkowatym terenie, drogie
    sklepiki z pamiatkami, wspaniale widoki, a i plaza tez jest, z ktorej rozciaga
    sie widok na pobliskie pole golfowe.
    W Carmel mozna tez zwiedzic znana misje katolicka (hiszpanska) pod wezwaniem
    San Carlos Borromeo - jedna z dwudziestu paru katolickich misji zalozonych w
    Kalifornii przez zakonnikow hiszpanskich pod "wodza" ojca Junipero Serra (nota
    bene beatyfikowanego przez Jana Pawla II wlasnie w bazylice misyjnej w Carmel
    (gdzie jest tez grob ojca Serra).
    Ciekawostka - w Carmel przez szereg lat burmistrzem byl znany aktor Clint
    Eastwood.

    Co do najciekawszego punktu widokowego w Grand Canyon, to jest ich wiele wzdluz
    drogi biegnacej wzdluz krawedzi poludniowej i kazdy oferuje unikalne panoramy,
    z ktorych ciekawszymi sa Mother Point, Grandview Point, ale w mojej opinii
    zdecydowanie najciekawszym w tym wzgledzie jest niewatpliwie Desert Point, z
    indianska kamienna wieza widokowa (nie pamietam, czy za wejscie na jej szczyt
    jest dodatkowa oplata), z ktorej rozciagaja sie wprost fantastyczne widoki
    prawie 360 st. na kanion (obie krawedzie), rzeke Colorado, a od wschodu wzrok
    sie ga na odleglosc ponad 50 km, na plaskie polacie roznokolorowej pustyni
    Painted Desert. Ze wzgledu na oswietlenie sloneczne, najlepiej ogladac kanion
    wlasnie poznym popoludniem, albo tez wczesnym rankiem.

    Przy wjezdzie do Parku Narodowego Grand Canyon (i po uiszczeniu oplaty za
    wjazd) dostaniesz m.in. mapke Parku, gdzie bedziesz miala rozrysowane drogi, po
    ktorych mozna jezdzic wlasnym samochodem. Mozna tez samochod zostawic na
    glownym parkingu przy Centrum Turystycznym i wziac darmowy shuttle bus do
    wszystkich punktow widokowych.

    A nie zapomnij zaopatrzyc sie w odpowiednia ilosc materialow fotograficznych,
    bo Twoj aparat fotograficzny rozgrzeje sie od ciaglego pstrykania!!! :-)
  • 22.04.05, 09:51
    jesli ktos ma czas i chce naprawde zgłębić Wielki Kanion - to radze przejsc z
    South Rim do North Rim, albo odwroteni (szczerze to nie wiem ktora opcja jest
    lepsza). Ja schodzilam i wychodzilam z North Rim....i jest absolutnie
    cudownie 'dotknąć' dna kanionu.
    --
    anutkaa
  • 24.05.05, 11:30
    Witaj Cwany :)

    Dawno sie nie odzywalam- praca, praca, praca... Ale wyjazd do usa coraz blizej
    i mam jeszcze mnostwo watpliowosci. Na poczatek szybkie pytanko o LV - mamy do
    wyboru Fitzgerald Casino Hotel, albo Stratosphere Tower hotel- czytalam , ze w
    pierwszym z nich spales i pisales ze bylo ok. Jesli chodzi o Stratosphere
    bankowo wybierzemy sie na rollercostera (pewnie niezle wrazenia?) ale jak
    sadzisz, czy warto dolozyc pare $ i spac w Stratosphere?

    Aha , dzieki za namiary na hotel 8 w wiliams, skorzystamy;)

    Pozdrawiam, Ania
  • Gość: jerzy30 IP: 195.187.99.* 02.06.05, 15:35
    spac można wszedzie - hotele sa od 50 dol w las Vegas - i tak caly dzien jestes
    na zewnatrz - wiec nie ma znaczenia jak spisz i za ile - dostepne sa wszystkie
    kasyna - uwaga na grajacych - sa w amoku - ja w tym regionie objechalem ze 3
    tys. km - na grand kanion trzeba co namniej 3 dni - hotel w Grand kanion
    kosztuje ok 90 dol - w USA hoteli jest wiecej niz ludzi i wcale nie trzeba ich
    rezerwowac - zatrzymujesz sie gdzie chcesz
  • 05.06.05, 22:47
    Cwany70 lub kazdy inny kto mi moze pomoc !!!!!

    > >
    > Nie mam pojęcia, podobno bardzo. Rozważ natomiast małe zmiany na tym etapie.
    > Może z Bryce pojechać do Kanab, potem North Rim, wrócić do Kanab i potem do
    > Zion, przejechać przez tunel w Parku i wyjechać od strony Springdale i St.
    > George i dalej autostradą do LV. Wtedy na wieczór po zwiedzaniu Zion możesz
    być

    Ile potrzebuje czasu na Bryce, North i Zion ???
    Czy starczy popoludnie w Bryce (+zachod slonca, o ile pogoda sie uda;) nocleg w
    Kanab i kolejny dzien w North Rim + Zion i powrot do Las Vegas na nocleg?

    Help me, wyjezdzamy za pare dni.
    pozdrawiam , Ania
  • Gość: Cwany70 IP: 217.153.131.* 06.06.05, 23:59
    Generalnie jest to do zaliczenia.
    Z Bryce do Kanab Jest stosunkowo niedaleko i dojechać nawet po zmroku da się.
    Jak się jedzie z Kanab do North Rim nie mam pojęcia, ale nie jest to daleko,
    mniej niz 100 mil, ale podobno po górkach, więc raczej wolno się jedzie. Można
    założyć 2 godziny tam i 2 z powrotem. Ile na miejscu nie mam pojęcia.
    Z Kanab do Zion jest ok 45 minut drogi (o ile nie będzie kolejki przy tunelu,
    bo jest tam ruch wahadłowy). Moim zdaniem Zion jest wart dłuższego posiedzenia
    niż jedno popołudnie. Warto na pewno udac się do końca trasy shuutla (sinawa
    Temple) i udać dalej wzdłuż biegi rzeki na mały spacerek. Jest tam zresztą
    sporo wycieczek pieszych do zaliczenia, które wyglądają na interesujące (jakies
    jeziorka w bocznych odnogach kanionu, Angels Landing).

    Tyle z mojej strony.
    Powodzenia
  • 07.06.05, 18:50
    Dzieki wielkie za okazana mi pomoc ;) wszystkie wskazowki bardzo sie przydaly.
    LAmie sie czy jechac do Saguaro Park (ogromne kaktusy) czy do Canyon de chelly.
    Z drugiej strony jak z tego zrezygnuje - to wiecej czasu bedzie na Zion i moze
    tez North zaliczymy.
    Zobaczymy, pewnie pojedziemy gdzies spontanicznie ;)Boje sie tylko jak to
    bedzie w Canyonlands, zobaczymy tylko czesc Island in the sky, ale wciaz nie
    jestem pewna czy mozna tam dojechac z moab nie jadac dookola, ale zobaczymy,
    jakos to bedzie.
    Ehhh wylatujemy juz w piatek , trzymaj kciuki, opowiem po powrocie jak bylo

    Do zobaczenia i dziekuje

    Pozdrawiam, Ania
  • Gość: Cwany70 IP: 217.153.131.* 07.06.05, 23:09
    > LAmie sie czy jechac do Saguaro Park (ogromne kaktusy)

    Nie widziałem, więc nie doradzam

    > czy do Canyon de chelly.
    >

    Widziałem, polecam. nawet bardziej niż Zion:)

    > Z drugiej strony jak z tego zrezygnuje - to wiecej czasu bedzie na Zion i
    moze
    > tez North zaliczymy.

    > Zobaczymy, pewnie pojedziemy gdzies spontanicznie ;)Boje sie tylko jak to
    > bedzie w Canyonlands, zobaczymy tylko czesc Island in the sky, ale wciaz nie
    > jestem pewna czy mozna tam dojechac z moab nie jadac dookola, ale zobaczymy,
    > jakos to bedzie.
    O ile dobrze pamiętam, to my startująć z Moab wcześnie rano udało nam się
    obejrzeć Arches (to rano było ze względu na oglądanie Delicate Arch w
    odpowiednim świetle), zajrzeć na Island, Dead Horse i jeszcze zdązyć z powrotem
    do Moab na kolacje w restauracji na wzgórzu nad miastem (i doliną).
    > Ehhh wylatujemy juz w piatek , trzymaj kciuki, opowiem po powrocie jak bylo
    Zazdroszczę. Życzę powodzenia i oczekuję na relację
    Powodzenia
  • Gość: jerzy30 IP: 195.187.99.* 08.06.05, 10:26
    bziubziuk - wyslalem ci atlas usa - bardzo szczegolowy, mapke z hotelami i
    motelami w kaliforni i okolicach, planik frisco - udanej podrozy.
    My jechalismy tak - 3 dni we frisco - 3 dni w berkeley - nastepnie w strone
    yosemite i zatrzymalismy sie w buck meadows - na drugi dzien rano pojechalismy
    do yosemite [wrazenie robi widok z gory] - po zwiedzeniu pojechalismy przez
    gory w strone sekwoja park - wieczorem zatrzymalismy sie w merced [bodajze] na
    drugi dzien pojechalismy do sekwoja park i wieczorem wrocilismy do hotelu -
    nastepnego dnia przejechalismy do la - zatrzymalismy sie tu na 3 dni [1 dzien
    objechanie calego miasta wzdluz i wszerz w tym bewerly hills i okolice, dzien
    drugi na plazy, dzien trzeci do disneylandu - potem przejechalismy do kingman
    [po drodze obejrzelismy sobie leniwe colorado - plaski brzeg zupelnie]
    nastepnego dla zboczylismy na szose 66 - [urokliwa i prowadzi przez rezerwat
    gdzie kupilismy pamiatki po drodze zwidzilismy podziemne pieczary - cawerns -
    bardfzo ciekawe - zjezdza sie winda w dol jakies 100 m] - zatrzymalismy sie ok
    100 km przed grand canion - nastepnego dla do grand canion na dwa dni - potem
    powrot przez 66 do las vegas [po drodze obejrzenie tamy hoovera] - cztery dni w
    las vegas w hotelu za ok 50 dolcow - nie biezcie hoteli w centrum drogie -
    wystarczy wam mniejszy - my mieszkalismy bodajze we flamingo [jeden dzien na
    las vegas i do tego wszystkie wieczory i noce - kasyna!!!!!! - drugi tama
    hovera dokladnie - trzeci zalew nad tama. I tak zeszlo nam 20 dni. tak wiec
    szerokiej drogi - wrazenia najwieksze robia drzewa sekwoje sa
    przeoooooogromne!!!!!!!!!
  • 09.06.05, 23:25
    WYjezdzamy do Stanow w lipcu - planujemy zwiedzic Californie, Nevade -
    wyszstkie rady skrzetnie notuje i drukuje
    Bardzo pomocne.
    Poszukuje jeszcze podpowiedzi na temat zwiedzania parkow Yosemite.
    Z gory dziekuje
  • Gość: Celicaman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.05, 07:43
    Pisałem trochę o tym w tym wątku. Jak masz więcej pytań to chetnie odpowiem (w
    przyszłym tygodzniu bo wyjeżdżam). Ale lepiej załóż nowy watek, bo ten stał sie
    już dość długi.
  • Gość: jerzy30 IP: 195.187.99.* 10.06.05, 08:43
    na temat parku yosemite - jedzie sie od granicy parku do srodka dosc dlugo -
    droga pnie sie do gory na przelecz skad sie rozciaga wspanialy widok na park -
    potem jedzie sie do dolu - w parku jest kilka ogromniastcych [bardzo wysokich ]
    wodospadow - rosna sekwoje ale calkiem male w porownainiu do tych z parku
    sekwoja - w srodku parku plynie rzczka - taki polski poroniec - woda czysta -
    mozna sie wykapac - ponoc po parku chodza miesie i wyjadaja co sie da - ale ja
    ich nie widzialem - sa natomiast takie sprytne niebieskie ptaki oswojone
    calkiem co lubia jak im dac cos jesc - po parku sa wycieczki - dosc duzo ludzi
    - wrazenie robi gora po lewej stronie - jak sie wjezdza do parku od buck
    meadows - gladka sciana pionowa chyba ze 800 m jak nie wiecej - na park to
    trzeba chyba miec ze dwa dni - potem z parku yosemite mozna przez gory
    przejechac do parku sekwoja - gorami - polecam - po drodze mija sie spalone 10
    lat temu [chyba 10 lat] cale wielkie polacie lasu - wyglada to przygnebialaco -
    do zwiedzania tych regionow trzeba miec dobra lornetke - a w ogole parki w usa
    [przynajmniej te co ja widzialem] sa fantastyczne - takiej przyrody to w
    europie niestety nie ma - nie ma tez takiej organizacji, porzadku, czystosci -
    sympatycznych ludzi i BEZPIECZEŃSTWA - przez 6 tygodni pobytu w usa widzialem
    dwie stluczki samochodowe a w warszawie to widze dwie na dzien - a psow w usa
    to widzialem przez te 6 tygodni tyle samo co ich mam na moim osiedlu - byly dni
    ze zadnego psa nie widzialem - nie widzalem tez pijanych - co do jazdy
    samochodem to nie spotkalem sie z tym aby mi ktos pukal w czolo, trabil,
    wymachiwal piescia, ublizal - w polsce to normalne - wlasnie styl jazdy w usa i
    porzadek w oznakowaniu ulic i autostrad robia NAJWIEKSZE wrazenie - europa nie
    mowiac o polsce jest w tym temacie w sredniowieczu
  • 10.06.05, 22:26
    absolutnie przepiekne:)
  • 14.07.05, 14:15
    Witajcie !

    Wrocilismy z USA - fantastyczna przygoda, super-duper wakacje !!!! Zobaczylismy
    duzoo wiecej ponad plan, prawie wszystko, co polecaliscie. Fakt faktem tempo
    mielismy wariackie - przejechalismy 4000 mil na zachodnim wybrzezu (tzn ja z
    mezem, bo znajomi sie wylamali) +3500 mil na wschodnim, niedosypialismy,
    niedojadalismy (jedzenie w USA jest paskuuudne), ale bylo WARTO ! Zobaczylismy
    cuda natury, praktycznie codziennie opadala nam szczeka - bo kazdy park jest
    inny. Posmakowalismy roznorodnosci Stanow, pod wieloma wzgledami i jestesmy pod
    ogromnym wrazeniem, jednym slowem wakacje jak z marzen !!!! Pogoda dopisala,
    nawet zjawiskowa burza z gigantycznymi piorunami na drodze I-15 z Cedar Breaks
    NP do LV ( fajne widoki po drodze) podczas zachodu slonca byla jak na
    zamowienie ;) i skonczyla sie przed LV.
    Wszystko nam sie udalo, a to glownie dzieki Waszym wskazowkom, dlatego pragne
    podziekowac wszystkim , ktorzy pomogli mi w przygotowaniach :)
    Szczegolnie podziekowania kieruje do:

    - Cwany70 -> za pomoc od samego poczatku i okazana cierpliwosc - Tobie
    zawdzieczam ostateczny ksztalt naszej trasy (udalo sie nam zobaczyc nawet
    Canyon de Chelly - warto bylo,jest po prostu zupelnie inny niz pozostale
    kaniony, ale najwieksze wrazenie zrobilo na nas Needles i Bryce). Miales
    racje, to faktycznie cywilizowany kraj i taki przyjazny dla turystow,a
    szczegolnie dla turystek z ladym usmiechem i nietypowym akcentem;) Wszyscy
    pytali co to za egzotyczny akcent i mylili Poland z Holland, albo nie mieli
    pojecia gdzie lezy Polska ;) Przed wyjazdem najbardziej balam sie, czy poradze
    sobie z moim angielskim,dlatego tez tak dokladnie sie przygotowywalam (maz zna
    niemiecki, wiec to ja musialam sie porozumiewac), ale od pierwszego dnia czulam
    sie tam jak ryba w wodzie pod kazdym wzgledem i nie maialam zadnym problemow.
    Od razu przestawilismy sie na mile, galony, funty, stopy - ciekawy kraj :)
    Wszystko bylo ekscytujace, bo nieznane, wszystkiego uczylismy sie na wlasnej
    skorze.

    - usuwanie.azbestu -> Tobie rowniez naleza sie szczegolne podziekowania, za
    wskazowki dotyczace GC i LV. W jakis sposob zaraziles mnie LV jesli mozna to
    tak nazwac- postanowilam liznac a little bit more - bylismy wieczor, wlasciwie
    noc (wloczylismy sie do 4 rano), no i caly dzien przed odlotem (jak juz
    odespalismy noc;) Niektorzy twierdza, ze to kicz, ja uwazam, ze LV jest jedyne,
    niepowtarzalne i na pewno tam wrocimy. Choćby po to, zeby zobaczyc wszystkie
    pokazy i wnetrza kasyn (widzielismy tylko kilka).No i po to, by przejechac sie
    roollercoasterem na wiezy Stratosphere - nie zdazylismy i bardzo zalowalismy,
    za to na wschodnim wybrzezy bylismy w takim jednym miasteczku i bylo super.

    - jerzy30 -> Jeszcze raz dziekuje Ci za uzyczenie atlasu USA,bardzo mnie
    zaskoczyles swoim gestem i nawet nie wiesz jak pomogles ;) Wprawdzie w
    ostatniej chwili dostalismy drugi atlas, ale nie tak dokladny. Musielibysmy
    tracic czas na szukanie, kupowanie w Stanach, bo jednak jechac bez dobrego
    atlasu nie ma sensu. Odezwij sie na gg jak wrocisz z Kanady.

    - celicaman -> za wskazowki dotyczace Yosemite, na szczescie korkow nie bylo,
    poszlismy trasa Mist trail do wodospadow Vernal i Nevada; tak jak sie
    spodziewalismy zmoklismy po drodze, ale byl taki upal, ze na gorze wszystko
    wysychalo momentalnie - super trasa, super widoki! Na koniec pojechalismy
    jeszcze na Glacier Point na zachod slonca i to byla kropka nad i.

    Jak tylko znajde chwile czasu opisze nasza trase. Zrobilismy kilka tysiecy
    zdjec, jeszcze ich nie przegladalismy, bo nie bylo czasu. Jedno jest pewne po
    stokroc warto bylo tam jechac ;)

    Jeszcze raz ogromne dzieki za pomoc, pozdrawiam
    Ania
  • 14.07.05, 14:38
    No to gratuluje wakacji!!! (i trochcę zazdroszczę). Teraz w ramach spłaty długu
    wdzieczności żądam jakichs fajnych fotek na forum "Zdjecia z podróży":-)
  • 14.07.05, 19:45
    hej. gratuluje udanej wyprawy, wlasnie zaczynam planowac podobna tylko ze na
    wrzesien/pazdziernik. jestem obecnie w usa gdzie gromadze fundusze na
    wycieczke . zamierzamy z moja dziewczyna zwiedzic zachodnie stany. zaczac w las
    vegas , poprzez kanoiny i pustynie , i skonczyc w san francisco. moje pierwsze
    pytanie do Ciebie . Jakie sa koszty ?? interesuje mnie tylko czesc zachodnia
    usa, ( wynajecie samochodu ,noclegi, oplaty wstepu itp.) nasza wycieczka ma
    trwac ok 10 dni moze 12 jescze nie wiemy. jesli mozesz mi pomoc to odpisz na
    tego posta albo na mejla vang@o2.pl

    z gory dziekuje i pozdrawiam
    Pawel
  • Gość: HubyMac IP: *.nyc.res.rr.com 15.07.05, 02:12
    Ale mi trafiliscie w temat!
    Wybieram sie dokladnie 15/08 do LV w celu tylko i wylacznie obejrzenia cudow
    natury. Tak sie sklada ze bedziemy tylko 5 dni wiec chcemy wyselekcjonowac to
    co najlepsze. Pomozcie prosze...
    Moje typy to
    1 dzien Red Rock Canyon i Hoover Dam
    2 Grand Canyon South Rim
    3 Zion Park i Bryce Canyon
    4 Brak konkretow - moze Antelope? Nie wiem jak jest z odleglosciami..
    5 Las Vegas
    Licze na Was i podkreslam ze bedziemy mieszkali przez caly czas w Vegas wiec
    jakakolwiek wyprawa musi sie zmiescic w ciagu 1 dnia
    Pozdrawiam goraco
  • 15.07.05, 15:27
    Witaj !
    Gość portalu: HubyMac napisał(a):

    > Ale mi trafiliscie w temat!
    > Wybieram sie dokladnie 15/08 do LV w celu tylko i wylacznie obejrzenia cudow
    > natury. Tak sie sklada ze bedziemy tylko 5 dni wiec chcemy wyselekcjonowac to
    > co najlepsze. Pomozcie prosze...

    Hmmm... ciezko bedzie Ci pomoc. Po 1 kazdemu podoba sie cos innego, dlatego
    trudno radzic komus co ma wybrac. Ja slyszalam przed wyjazdem wiele opinii, ale
    na dzien dzisiejszy mam swoje zdanie o kazdym parku, jedne jest pewne- kazdy
    park jest wart zobaczenia, przez to ze kazdy jest inny:)


    Po 2 mozliwosci zwiedzania ogranicza fakt, ze masz noclegi w LV, nie dasz rady
    tego zmienic? Jesli bedziesz chcial duzo zobaczyc, bedziesz nadrabial
    codziennie bardzo wiele mil. Antelope Canyon w Page jest fascynujacy i warto go
    zobaczyc, najlepiej podczas photographic tour ( najlepsze swiatlo jest ok godz
    11-13, my bylismy na photo tour od 11.30-15, ale sa wczesniej od 9). Chyba ze
    nie jesets zapalonym fotografem, to wystarczy zwykla wycieczka. Pamietaj, ze
    trzeba wczesniej zarezerwowac. Ja rezerwowalam photo tour na 9.30, ale na 2 dni
    przed poinformowali mnie, ze nie ma chetnych na moja godzine i zaproponowali
    11.30. Troche nam to zmienilo plan dnia, ale wyspalismy sie wreszcie i w sumie
    bylismy w kanionie przy najlepszym swietle.

    > Moje typy to
    > 1 dzien Red Rock Canyon i Hoover Dam

    Musisz przejechac Hoover Dam w drodze do GC , wiec 2 razy jechac w to samo
    miejsce nie ma sensu. Hoover Dam nie zrobilo na mnie tak kolosalnego wrazenia
    jak myslalam. My bylismy na tamie w godzinach wieczornych i nie bylo korka, ale
    drogi sa teraz czesciowo w budowie i czytalam ze w dzien zdarzaja sie
    korki,szczegolnie w sezonie, wez to pod uwage

    > 2 Grand Canyon South Rim
    > 3 Zion Park i Bryce Canyon

    Do Twojego planu dodalabym Cedar Breaks , znajduje sie mniej wiecej miedzy
    Bryce a Zion, wlasciwie jest po drodze. Jak wczesnie wyjedziecie, to dacie
    rade. Najlepeij zaczac od Zion,z racji uksztalowania parku, potem Bryce, a
    Cedar breaks (to taka miniatura Bryce) mozecie zostawic na koniec.(chyba ze w
    Bryce planujecie zachod slonca, to wtedy lepiej cedar zrobic po drodze do
    Bryce) My mielismy wieeeelka radoche w Cedar, wszedzie lato w pelni, w LV
    prawie 40 stopni a w Cedar zima 5 stopni i snieg po pas - naprawde warto to
    przezyc! Tym bardziej ze nie potrzeba wiele czasu na ten park, wystarcza 2
    punkty widokowe.

    > 4 Brak konkretow - moze Antelope? Nie wiem jak jest z odleglosciami..

    Jak sie uprzesz to powinienes dac rade pojechac do Page jadac droga przez Utah
    kolo Zion. Masz po drodze Grand Canyon North Rim i mozesz to polaczyc z
    Antelope.
    Odleglosci i czas przejazdu najlepiej przelicz na www.mapquest.com -
    sprawdzone, polecane na forum i bardzo dokladne;)

    Pozdrawiam ,
    Ania
  • Gość: HubyMac IP: *.nyc.res.rr.com 16.07.05, 19:20
    Aniu, widze ze az "roznosi" Cie energia po tych eksytujacych wakacjach!
    Ja mam nadzieje na podobne wrazenia, niestety w krotszym wymiarze...
    2 pytanka - jedno o Page. Jak jest tam z noclegami?
    Drugie o sam Antelope - co masz na mysli mowiac ze trzeba rezerwowac photo tour?
    Nie bardzo wiem jak to zrozumiec?
    POzdrawiam
  • 19.07.05, 14:29
    Gość portalu: HubyMac napisał(a):

    > Aniu, widze ze az "roznosi" Cie energia po tych eksytujacych wakacjach!
    > Ja mam nadzieje na podobne wrazenia, niestety w krotszym wymiarze...
    > 2 pytanka - jedno o Page. Jak jest tam z noclegami?

    W Page jest stosunkowo duzo miejsc noclegowych, tak jak pisal Ci w innym watku
    Cwany70 - w Kanab i okolicach trudniej o hotel i ceny przez to sa wyzsze.
    Nocowalam w Page w motel 6 i jak na motel 6 (to mniej wiecej najtansze motele
    w usa) jest calkiem niezly, duzy , z basenem, kosztowal ok 50 $ +tax (Do
    wszystkich cen musisz dodac tax , inny w kazdym stanie, nawet w sklepie czy
    knajpie zwykle ceny sa podane bez tax)i jak ja bylam byl najtanszy w Page.
    Pamietaj , ze Page jest znana baza wypadowa i w sezonie ciezko o miejsce w
    dobrej cenie, warto zarezerwowac wczesniej online

    > Drugie o sam Antelope - co masz na mysli mowiac ze trzeba rezerwowac photo
    tour

    Antelope Canyon
    - polecam to biuro www.antelopecanyon.com , a szczegolnie tego goscia,
    sama znalazlam na niego namiary na forum i jestem bardzo zadowolona. Mozesz
    wybrac photo tour (Extended Tour ok 45$ z texem/os- ceny roznia sie od tych w
    internecie)wtedy masz 2 godziny na robienie zdjec, lub normalna wycieczke
    (Upper Antelope ok 30$/os). Warto wybrac photo tour, pod warunkiem, ze masz w
    miare dobry sprzet(lub/i statyw) i pojecie o fotografowaniu. Zdjecia wychodza
    przepiekne, ale w kanionie jest dosyc ciemno, wiec albo stabilizator albo
    statyw niezbedny.
    Jesli nie jestes przygotowany, to lepiej wez wycieczke normalna, bo wtedy
    godzina wystarczy i mozesz cos jeszcze wjecej zobaczyc poza antelope.

    Czesto brakuje chetnych na Photograpic tour na godz. 9.30 i przerzucaja
    wszystkich zapisanych na 11.30 w ostatnim momencie (mi pokrzyzowali w ten
    sposob troche plany)

    Nie wiem , czy mozna na wlasna reke pojechac do kanionu Antylopy, ja widzialam
    same zorganizowane grupy. Byc moze jest mozliwosc, wiec jesli nie interesuje
    Cie photo tour , tylko zwykla wycieczka, to mozesz sprobowac sam to zobaczyć,
    ale najpierw sprawdz, bo jesli zdecydujesz sie z biurem, musisz zrobic
    rezerwacje online. Podczas wycieczek przewodnki pokazuje gdzie najlepeij robic
    zdjecia i tym sie rozni photo tour od zwyklej ze trwa 2 godziny zamiast 1, jest
    wiecej czasu na kazde ujecie oraz gwarancje , ze nikt z innej wycieczki nie
    wpakuje Ci sie w obiektyw.

    pozdrawiam, Ania



    dzien 2 . Ja pojechalabym do Monument Valley (droga 89-160-163)ok 130 mil (210
    km) i spowrotem do Page ta sama trasa(bo niestety nie ma innej krotszej drogi,
    choc z Monument Valley mozna jechac przepiekna trasa H-wy 95 przez Natural
    Bridge Monument i dalej H-wy 12 do Bryce Canyon, ale to kawal drogi, chociaz ja
    by nia pojecha;), z Page 89 do Kanab (70 mil) i tam nocleg.
  • 19.07.05, 14:36
    bziubzik napisała:

    > dzien 2 . Ja pojechalabym do Monument Valley (droga 89-160-163)ok 130 mil
    (210
    > km) i spowrotem do Page ta sama trasa(bo niestety nie ma innej krotszej
    drogi,
    > choc z Monument Valley mozna jechac przepiekna trasa H-wy 95 przez Natural
    > Bridge Monument i dalej H-wy 12 do Bryce Canyon, ale to kawal drogi, chociaz
    ja
    >
    > by nia pojecha;), z Page 89 do Kanab (70 mil) i tam nocleg.

    -->to mialo byc w nastepnym watku , ktorego cd nastapi

    pozdrawiam, Ania
  • Gość: pit IP: *.westlb.pl 19.07.05, 12:43
    Ja bym zdecydowanie zamienil Gran Canyon South na north z wypadem z Page !!!
  • 19.07.05, 14:34
    Gość portalu: pit napisał(a):

    > Ja bym zdecydowanie zamienil Gran Canyon South na north z wypadem z Page !!!

    Popieram pita - w Twoim przypadku North Rim to najlepsze wyjscie
    Chyba , ze tak jak ja po prostu chcesz zobaczyc South Rim, to co innego.
    Planowalam zobaczyc obie krawedzi, ale czas pozwolil tylko na jedna i tym razem
    byla to poludniowa krawedz. Nastepnym razem przy pewnie pojade na North Rim.
    Wiele osob twierdzi, ze jest ona piekniejsza i nie zatloczona przez turystow, a
    to wazne.

    pozdrawiam, Ania
  • 15.07.05, 14:03
    Witaj,

    > nasza wycieczka ma
    > trwac ok 10 dni moze 12 jescze nie wiemy. jesli mozesz mi pomoc to odpisz na
    > tego posta albo na mejla vang@o2.pl

    Na zachodnim warto byc jak najdluzej. Nam zabraklo jakis 2-3 dni do pelnej
    satysfakcji,(bylismy 13 dni) chociaz i tak planujemy juz kolejna wyprawe, bo
    tam naprawde jest co ogladac. (nastepnym razem zobaczymy Yellowstone:)

    >Jakie sa koszty ?? interesuje mnie tylko czesc zachodnia
    > usa, ( wynajecie samochodu ,noclegi, oplaty wstepu itp.)

    Nie mam teraz wgladu w liste wydatkow, tak na goraco moge Ci napisac, ze :
    1.Samochod rezerwowalismy bezposrednio na stronie www.dollar.com - Dodge neon -
    14 dni,wyszlo 360$ +ubezpieczenie (razem z ubezpieczeniem ok 650$)
    Nie wymagaja karty kredytowej, rezerwacja wiec nic nie kosztuje - mozna potem
    sledzic czy gdzies indziej nie ma lepszej promocji. Sprawdzalismy ceny na
    Expedii i juz na miejscu na lotnisku, nasza rezerwacja w dollar.com wyszla
    najlepiej. Dodatkowo wynegocjowalismy 10% rabatu- wszedzie mozesz sie targowac.
    Slyszalam ze w national i w alamo zdarzaja sie dobre promocje. Dollar nie
    pobiera oplat dod. od obcokrajowcow i nie ma limitu kilometrow. Dodge neon
    sprawdzil sie nawet na drogach dla terenowych ;)

    Pozdrawiam Ania

  • Gość: pit IP: *.westlb.pl 19.07.05, 12:45
    Nam udalo sie wynegocjowac Gran Cherokee na 25 dni z pelnym ubezpieczeniem za
    $1400. National- obserwuj generalnie wszystkie oferty firm z newsletterow.
  • 15.07.05, 14:28
    longisland napisał:

    > Jakie sa koszty ?? interesuje mnie tylko czesc zachodnia
    > usa, ( wynajecie samochodu ,noclegi, oplaty wstepu itp.)

    2.Hotele -My placilismy od 40$ do 70$, czasem zdarzaly sie drozsze hotele, ale
    staralam sie negocjowac cene(np z Best Western dobrze sie negocjuje;).
    Najlepiej korzystac z kuponow rabatowych dostepnych na stacjach benzynowych i w
    Visitor Center (Punkty informacyjne znajduja sie przy wjezdzie do nowego stanu,
    jednak zazwyczaj tylko przy autostradach)Znajomi korzystali tylko z kuponow
    rabatowych i chwalili hotele RAMADA (podobno maja przyzwoite sniadania)
    Wszystko zalezy od tego co potrzebujecie, my szukalismy hoteli z dostepem do
    internetu; najwiecej hoteli rezerwowalismy przez internet przez
    triprewards.com, expedia.com, choicehotels.com, super8.com , bestwestern.com
    (wybieralismy special internet rate)
    Hotele mozna rezerwowac telefonicznie. Wtedy wybiera sie najblizszy hotel
    (czasem ciezko przewidziec dokad uda sie dojechac) i negocjowac cene (przydaje
    sie byc zarejstrowanym online, inaczej za kazdym razem trzeba podawac wszystkie
    dane,czy spellowac wszystko, a szkoda czasu).Przy kilku rezerwacjach w jednej
    sieci mozna wynegocjowac duzo nizsze ceny.

    Taka mala uwaga dot hoteli w Arizonie:
    Sa miejsca gdzie jest bardzo malo hoteli - np na ziemi Nawahow w pln-wsch
    Arizonie. W Tuba City jest tylko jeden hotel i jak sie mozna domyslic raczej
    drogi. Na wschod od Tuba City ciagnie sie rezerwat Nawahow i nie ma hoteli
    (poza prywatnymi motelami, ale jechac zupelnie na pale na ziemie Nawahow nie
    polecam) W Chinle kolo Canyon de Chelly byly tylko 2 hotele i tu przydala sie
    nam rezerwacja telefoniczna. Wiecej hoteli jest dopiero w Blending w Utah,
    powyzej Monument Valley.

    Toll free
    Motel 6 - 1-800-466-8356
    Supper 8:1-800-800-8000
    Best western: 1-800-780-7234
    Holiday INN:1-800-465-4329
    Holiday Inn Expres: 1-800-468-2102
    Quality INN:1-800-521-2121 (najlepszy)

    www.motel6.com
    www.super8.com
    www.choicehotels.com
    www.expedia.com

    Nasze spostrzezenia:
    super 8 -calkiem ok, Travelodge - rowniez ok, motel 6 najtanszy, Best Western -
    dobry , Quality Inn -najlepszy,

    i jeszcze promocja w Triprewards, moze Wam sie przyda:

    www.travelodge.com/Travelodge/control/about_trip;jsessionid=CXurd0GcSjBxC88gsY1esbytBzD6buwtjmToWEuJYw6pNjvBrreh!303842158!-115935192
  • 15.07.05, 17:25
    Hej, dzieki za pomoc,

    Powoli zaczynamy planowac , nasza wyprawe:) ,
    Czy moge liczyc w przyszlości na Twoja pomoc ? nie wiem kiedy znajde czas na
    zadawanie pytan , bo trzeba najpierw zarobic na podroz , ale jesli juz to
    postaram sie pisac na tym forum , lub jesli nie masz nic przeciwko moge pisac
    prywatnie na twoj email. jeszcze raz dzieki , pozdrowienia
    Pawel
  • 15.07.05, 21:05
    longisland napisał:

    > Hej, dzieki za pomoc,
    >
    > Powoli zaczynamy planowac , nasza wyprawe:) ,

    Planuj, planuj, jestem najlepszym przykladem, ze to poplaca. Dzieki dobremu
    przygotowaniu zobaczylismy duzo ponad plan

    > Czy moge liczyc w przyszlości na Twoja pomoc ? nie wiem kiedy znajde czas na
    > zadawanie pytan , bo trzeba najpierw zarobic na podroz , ale jesli juz to
    > postaram sie pisac na tym forum , lub jesli nie masz nic przeciwko moge pisac
    > prywatnie na twoj email. jeszcze raz dzieki , pozdrowienia

    U mnie z czasem w tej chwili raczej krucho, mam spore zaleglosci w pracy i w
    domu ;) Pytac mozesz zawsze, jezeli nie odzywalabym sie na forum przez pare dni
    to pisz na mail bziubzik@gazeta.pl, postaram sie tez podeslac jakies szczegoly
    dot wydatkow. Napewno warto kupic w pierwszym parku National Annual Parks Pass -
    50$ na samochod na caly rok, jesli planujecie wiecej niz 3 parki. Mam duzo
    przydatnych linkow, napisz tylko co Cie interesuje.

    Pozdrawiam, zycze milego planowania
    Ania
  • Gość: pit IP: *.westlb.pl 19.07.05, 12:42
    Pawle , wlasnie wrocilismy z trasy LA-LV-parki- Yellowstone -SF-LA. Trasa
    niesamowita -ponad 5000 mil w 25 dni. Generalnie dzis doswiadczony w podrozy
    odwrocilbym ja i pojechal odwrotnie ale warto bezwzglenie. Nie wiem na jak
    dlugo sie wybierasz i jak intensywnie zamierzacie zwiedzac. My w
    przeciwienstwie do Ani nie katowalismy sie bo jechalismy z corka ale i tak nie
    da sie wszystkiego zobaczyc . Pozdrawiam .
  • Gość: Cwny70 IP: *.europe.hp.net 15.07.05, 09:49
    >
    > Wrocilismy z USA - fantastyczna przygoda, super-duper wakacje !!!!

    Nie da się ukryć, że są tam miejsca wręcz bajecznie piękne. Fajnie, zę Ci się
    wszytko udało, podobało.

    > - Cwany70 -> za pomoc od samego poczatku i okazana cierpliwosc

    Sam bardzo często wracam do zdjęc (mimo, że nie najlepsze) i wspomnień ze
    swojej wyprawy. Poniekąd pomoc Tobie była formą przypominania sobie szczegółów,
    tak więc nie było to wielkie z mojej strony opświęcenie. Mam nadzieję, że
    postąpisz podobnie i kolejni pytacze, też dostaną odpowiedzi (ja sam mam
    sklerozę, a czas płynie... :) )

    >- Tobie
    > zawdzieczam ostateczny ksztalt naszej trasy (udalo sie nam zobaczyc nawet
    > Canyon de Chelly - warto bylo,jest po prostu zupelnie inny niz pozostale
    > kaniony, ale najwieksze wrazenie zrobilo na nas Needles i Bryce).

    A nie mówiłem? :) Mnie zauroczyła kameralność tego miejsca, fakt, że można się
    włóczyć brzegami bez ograniczeń i żywego ducha w okolicy nie spotkać(nie licząc
    kilku Indian sprzedających naszyjniki w okolicach Visitor Center). I faktycznie
    inny jest niż pozostałe kaniony (zresztą po prawdzie to każdy z nich różni się
    dość znacznie od pozostałych)
    Co do Needles to nie byłem, Bryce jest piękne, ale jakoś nie rzuciło mnie na
    kolana.

    > Miales
    > racje, to faktycznie cywilizowany kraj i taki przyjazny dla turystow,a
    > szczegolnie dla turystek z ladym usmiechem i nietypowym akcentem;) Wszyscy
    > pytali co to za egzotyczny akcent i mylili Poland z Holland, albo nie mieli
    > pojecia gdzie lezy Polska ;)

    Ktoś ze znajomych powiedział kiedyś, że Stany są tak inne od Europy, że można
    je albo pokochać, albo znienawidzić, nie da się przejść obojętnie. Jak widzę
    należymy do tej pierwszej grupy :) Nas na początku brano za Rosjan lub Czechów
    z racji akcentu, po wyjaśnieniach oczywiście padało Holland :)

    >Przed wyjazdem najbardziej balam sie, czy poradze
    > sobie z moim angielskim,dlatego tez tak dokladnie sie przygotowywalam (maz
    zna
    > niemiecki, wiec to ja musialam sie porozumiewac), ale od pierwszego dnia

    Angielskiego mają tam tylko rodzajów, że zawsze da się dogadać (chyba że
    trafisz na rodowitego Teksańczyka :)

    Prezyłączam się do żądania Celicamana - napisz coś nieco bardziej szczegółowo o
    trasie i wrażeniach. Może jakieś zdjątka?

    Pozdrawiam serdecznie
    Cwany70
  • 15.07.05, 14:22
    Witaj ponownie Aniu,

    milo mi, ze podroz po Stanach udala sie i dostarczyla mnostwa
    wrazen. Milo mi podwojnie, ze uznaliscie, ze warto Las Vegas
    zobaczyc. Bardzo interesujace miasto. Zostawilem tam odrobine
    serca i znacznie wiecej pieniedzy :))).

    Byc moze zgodzisz sie ze mna, ze w tak duzym i roznorodnym kraju
    jakim sa Stany nie moze istniec tylko ogolnikowo "goowniane"
    jedzenie. Wierze, ze w opisanym pospiechu nie mieliscie czasu
    aby rozejrzec sie za doskonala kuchnia. A taka istnieje.
    Las Vegas zrobilo sie ostatnio Mekka kulinarna uzdolnionych
    szefow kuchnii. Przeroznego pochodzenia. Na razie uwierz mi na
    slowo, ze doskonale jedzenie w Stanach istnieje. W innych miastach rowniez.
    W demokratycznym kraju nie ma przymusu do jedzenia "kiepskiego".
    Czasami to sprawa informacji, czasami pieniedzy a czasami obu spraw :).
    Ale to temat na inny watek...

    Rozwazcie ponowienie i rozszerzenie doswiadczenia amerykanskiego.
    Byc moze wrocicie za rok :))). Pomoge Wam wowczas z dobrymi doswiadczeniami
    kulinarnymi.

    Pozdrowienia,
    usuwanie a.
  • 15.07.05, 16:26
    usuwanie.azbestu napisał:

    > Byc moze zgodzisz sie ze mna, ze w tak duzym i roznorodnym kraju
    > jakim sa Stany nie moze istniec tylko ogolnikowo "goowniane"
    > jedzenie. Wierze, ze w opisanym pospiechu nie mieliscie czasu
    > aby rozejrzec sie za doskonala kuchnia. A taka istnieje.

    Wlasciwie to sie z Toba zgadzam :) Masz racje, ze nie powinnam uogolniac i
    wrzucac american food & fast food do jednego wora;) Tym bardziej, ze mielismy
    zarowno negatywne jak i pozytywne przygody z jedzeniem.

    NEGATYWNE doswiadzcenia:
    Faktycznie w pospiechu nie ma czasu na szukanie restauracji, wiec sam przyznasz
    pewnie, ze dla pedzacych, glodnych i nie wtajemniczonych turystow wybor jest
    raczej skromny. Poza tym wybieralismy takie malownicze, dzikie trasy, gdzie
    czasem nie bylo zywej duszy, a co dopiero knajpy; na ziemi Nawahow byla tylko 1
    pizzeria, ktora wlasnie zamykali punkt 18,jak dojechalismy;) Ale podroze
    ksztalca i na przyszlosc przygotujemy sie lepiej kulinarnie;) I tym razem
    kupimy lodowke turystyczna. Jak bylismy glodni i nie moglismy znalezc niz
    przyzwoitego najczesciej jedlismy sandwiche w subway-u. To bylo
    powiedzmy "najzdrowsze", do tego ogromne ilosci owocow.

    > Las Vegas zrobilo sie ostatnio Mekka kulinarna uzdolnionych
    > szefow kuchnii. Przeroznego pochodzenia. Na razie uwierz mi na
    > slowo, ze doskonale jedzenie w Stanach istnieje. W innych miastach rowniez.
    > W demokratycznym kraju nie ma przymusu do jedzenia "kiepskiego".
    > Czasami to sprawa informacji, czasami pieniedzy a czasami obu spraw :).
    > Ale to temat na inny watek...

    POZYTYWNE doswiadczenia:
    Jedzenie w LV jest fantastyczne, co prawda bylismy tylko raz (bufet w Monte
    Carlo - polecam;)ale domyslam sie ze podobnie jest w pozostalych wiekszych
    kasynach. Jedzenie bylo doskonale i jesli takie frykasy serwuja w amerykanskich
    restauracjach to chyba cofne moja negatywna opinie ;)

    Bylismy tez w bardzo dobrej tajskiej restauracji w Washinghtonie, z tym ze z na
    wschodnim wybrzezu zatrzymalismy sie u rodziny i oni juz zadbali o to, zeby
    pokazac nam w odpowiedni sposob USA:) Ciekawe doswiadczenie - najpierw sami
    posmakowalismy roznorodnosci Ameryki na zachodnim wybrzezu ( i to bylo
    fascynujace!), a potem wlasciwie mielismy przewodnikow na wschodnim, ktorzy we
    wszystkim nam pomogli. Dowiedzielismy sie wiele o kulturze, zwyczajach,
    zobaczylismy typowy amerykanski domek,to jak amerykanie potrafia uproscic sobie
    zycie, sprobowalismy amerykanskiego domowego jedzenia (no steki z grila calkiem
    calkiem, szczegolnie z tym sosem do stekow chyba no1,czy jakos tak;) Bylismy
    tez w Hooters i w polskiej knajpie na Brooklynie.
    Z ciekawostek dowiedzialam sie, ze dopuscilam sie przestepstwa pijac piwo jako
    pasazer w samochodzie, bo podobno w samochodzie nie moze byc otwartego piwa :)

    >
    > Rozwazcie ponowienie i rozszerzenie doswiadczenia amerykanskiego.
    > Byc moze wrocicie za rok :))). Pomoge Wam wowczas z dobrymi doswiadczeniami
    > kulinarnymi.

    Jestesmy pod ogromnym wrazeniem Stanow i na pewno wrocimy :) Troszke Ci nawet
    zazdroszcze, bo moglabym przeniesc sie do USA tak na rok, moze dwa, zeby lepiej
    poznac tej kraj. Dodam jeszcze, ze przed wyjazdem fascynowala mnie tylko
    przyroda i przestrzen, ale nie wyobrazalam sobie przeprowadzki tam i raczej nie
    planowalam drugiej podrozy. Zmienilam zdanie :)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Ania
  • 15.07.05, 16:47
    Bylem przekonany, ze sie zgodzimy Aniu :))).
    Sauce do stekow to A1. Faktycznie nie mozna miec
    piwa otwartego w samochodzie. Jedzenie w bufetach kasyn
    jest najlepszym "dealem" w Las Vegas. Tam warto jesc.
    Jako ciekawostke podam, ze szef kuchnii w Wenecjaninie
    zamawia 4 tysiace artykulow spozywczych dziennie!
    W Monte Carlo jadlem i podzielam Wasz opinie.
    Zaczynajcie przygotowania do nastepnej podrozy :).

    Pozdroofka,
    usuwanie a.
  • Gość: Cwany70 IP: *.europe.hp.net 15.07.05, 16:40
    Zgadzam się z Tobą w kwestiach kulinarnych.
    Są tam restauracje, które trudno zapomnieć. W pozytywnym sensie rzecz jasna.
    A takich steków, jak w niektórych "knajpach na końcu świata" to nigdzie nie
    jadłem. Zdarzały się oczywiśce i wpadki, ale generalnie wrażenia były OK. Z
    kolei w większych miastach (przynajmniej tych w których byłem) restauracji jest
    mnóstwo, bardzo różnorodnych, a spora ich ilość jest naprawdę bardzo dobra.
    Trzeba było zobaczyć minę naszej włoskiej koleżanki, jak w restauracji w
    Venetian (Las Vegas oczywiście) dostała porcję Seppie Negre (chyba się tak to
    pisze). Twierdziła, że tak dobrą to tylko jej babcia robiła :)

    Inna sprawa to zakupy żywności w marketach, coby się samemu pokarmić na własną
    ręke (jakieś kanapki itp.) Tu faktycznie bez rozeznania i popróbowania trudno
    znaleźć coś co nie byłoby plastikowe i bezsmakowe :(

  • 15.07.05, 18:00
    Z przyjemnoscia stwierdzam ze jestes jedna z niewielu osob ktore po powrocie
    dziekuja za pomoc.
    Bardzo to mile i oby wiecej takich jak ty.
  • 15.07.05, 23:03
    Gość portalu: Cwny70 napisał(a):

    > Sam bardzo często wracam do zdjęc (mimo, że nie najlepsze) i wspomnień ze
    > swojej wyprawy. Poniekąd pomoc Tobie była formą przypominania sobie
    szczegółów,
    >
    > tak więc nie było to wielkie z mojej strony opświęcenie. Mam nadzieję, że
    > postąpisz podobnie i kolejni pytacze, też dostaną odpowiedzi (ja sam mam
    > sklerozę, a czas płynie... :) )

    Jasne, ze pomoge, bo w sumie to tak milo cofnac sie w myslach do tego, co sie
    przezylo, prawda ;) A tak spytam przy okazji: kiedy wlasciwie byles w USA ?

    > A nie mówiłem? :) Mnie zauroczyła kameralność tego miejsca, fakt, że można
    się
    > włóczyć brzegami bez ograniczeń i żywego ducha w okolicy

    Wiesz ten kanion jest chyba zupelnie pomijany przez turystow, bo my spotkalismy
    tylko kilka osob w sumie (w tym przemilych amerykanskich staruszkow, ktorzy
    byli w czechach i rozpoznali nasz slowianski akcent) Ja bardzo lubie odkrywac
    takie miejsca, pojsc wlasnymi drogami ;) naszym marzeniem bylo pojechac taka
    amerykanska pusta droga przez pustynie - i udalo sie na pustyni Mojave ;)

    > Co do Needles to nie byłem, Bryce jest piękne, ale jakoś nie rzuciło mnie na
    > kolana.

    Jesli chodzi o Canyonlands zobaczylismy najpierw Needles Overlook o zachodzie
    slonca i widok byl po prostu fantastyczny. Tam jest jednak troche inaczej niz w
    Grand Canyon,czuje sie wieksza przestrzen, choc to tez wielka dziura tyle ze
    prawie plaska, poprzecinana drobnymi korytarzykami, ktore z bliska tworza
    wlasnie igly (nie bylismy na dole i troche zalujemy) w kazdym razie widok z
    needles overlook powalil nas z nog. W Island in the Sky podobaly mi sie jeszcze
    bardzo 2 punkty widokowe (gdzies w okolicy Candlestick ), mialy troche zblizony
    charakter,ale nie dorownaly needles ;) Wysle Ci zdjecia , jak tylko sie do
    nich dokopie, jeszcze ich nie przegralismy , bo nie bylo kiedy;)

    > Ktoś ze znajomych powiedział kiedyś, że Stany są tak inne od Europy, że można
    > je albo pokochać, albo znienawidzić, nie da się przejść obojętnie. Jak widzę
    > należymy do tej pierwszej grupy :)

    No fakt Stany sa zupelne inne, szczegolnie odczuwa sie to na zachodnim
    wybrzezu, wschodnie jest bardziej "europejskie" i skomercjalizowane. Przyroda
    jest podobna do naszej , odnioslam tez wrazenie ze wschodnie wybrzeze jest
    bogatsze, czesciej mozna spotkac europejskie samochody,a w koncu tam one sa
    drozsze niz amerykanskie. Zachodnie ma nieporownywalnie ciekawsza przyrode i
    jest bardziej dzikie.
    Wydaje mi sie, ze pokochalam Stany od pierwszego wejrzenia i czulam sie tam jak
    ryba w wodzie. Do tej pory tak dobrze czulam sie tylko we Wloszech

    > Angielskiego mają tam tylko rodzajów, że zawsze da się dogadać (chyba że
    > trafisz na rodowitego Teksańczyka :)

    albo na Nawaha, oni mowia swoim jezykiem i czasem wtracaja cos po angielsku;)

    > Prezyłączam się do żądania Celicamana - napisz coś nieco bardziej szczegółowo
    o
    >
    > trasie i wrażeniach. Może jakieś zdjątka?

    Ok, ok, spisuje plan trasy , jak bedzie gotowy wrzuce go na forum, zdjecia
    tez , jak tylko sama je obejrze ;)

    pozdrawiam cieplo,
    Ania
  • Gość: Cwany70 IP: 217.153.131.* 16.07.05, 00:23
    > > tak więc nie było to wielkie z mojej strony opświęcenie. Mam nadzieję, że
    > > postąpisz podobnie i kolejni pytacze, też dostaną odpowiedzi (ja sam mam
    > > sklerozę, a czas płynie... :) )
    >
    > Jasne, ze pomoge, bo w sumie to tak milo cofnac sie w myslach do tego, co sie
    > przezylo, prawda ;) A tak spytam przy okazji: kiedy wlasciwie byles w USA ?
    >
    Widzę, że zaczęłaś się już dzielić wiedzą, więc przekonałaś się już, że to
    całkiem przyjemny sposób wspominania :)
    Ja swoją wycieczkę odbywałem w kwietniu i maju 2003. Wcześniej bywałem kilka
    razy w Teksasie (raz przy okazji pojechałem na wycieczkę do Las Vegas i Zion) i
    raz w Nowym Orleanie (przepiękne miasto). Byłem też w Californii w okolicach
    Sacramento, ale to było szkolenie i nie było czasu na zwiedzanie (nie byłem
    nawet w San Francisco, choć to tylko 100 mil dalej). A ostatni raz byłem na
    terytorium USA, jak naprawiałem serwer w ambasadzie w Warszawie ;) I nawet
    paszportu i wizy nie wymagali :) I scyzoryk wniosłem ;)

    > Wiesz ten kanion jest chyba zupelnie pomijany przez turystow, bo my
    spotkalismy
    >
    > tylko kilka osob w sumie (w tym przemilych amerykanskich staruszkow, ktorzy
    > byli w czechach i rozpoznali nasz slowianski akcent)
    To dziwne, ale my w tym samym miejscu (De Chelly) w czasie wycieczki na dół do
    ruin spotkaliśmy miłych starszych Państwo z Wisconsin. Ich z kolei zaciekawił
    napis jaki miałem (po polsku) na koszulce. Jak się okazało Pani miała polskie
    korzenie, nie mówiła co prawda po polsku, ale wspominała, że że jej babcia i
    mama w domu po polsku rozmawiały. Mówili też, że z 10 lat temu byli u dalekiej
    rodziny w okolicach Krakowa. A ile było radochy jak spotkaliśmy ich kilka dni
    później w Bryce na jednym z punktów widokowych ;)))

    >Ja bardzo lubie odkrywac
    > takie miejsca, pojsc wlasnymi drogami ;)

    Więc rozumiesz dlaczego tak mi się tam podobało.

    > Jesli chodzi o Canyonlands zobaczylismy najpierw Needles Overlook o zachodzie

    Jest sporo rzeczy, których żałuję, że nie udało nam się zobaczyć w czasie
    wycieczki. Na wysokim miejscu są Needles właśnie. Głównie dlatego, że sam byłem
    sobie winien w tym przypadku.

    > > Angielskiego mają tam tylko rodzajów, że zawsze da się dogadać (chyba że
    > > trafisz na rodowitego Teksańczyka :)
    >
    > albo na Nawaha, oni mowia swoim jezykiem i czasem wtracaja cos po angielsku;)
    >
    1. miało byc oczywiście TYLE, a nie TYLKO.
    Tylko widzisz Navajo mówią w nieznanym Ci języku. A teksańczycy twierdza, że
    gadają po angielsku. A nie można ich zrozumieć ani w ząb ;)

    POzdrawiam

  • 19.07.05, 02:56
    bziubzik - pojedz do British Columbia w Kanadzie - przejedz trase Cranbrock,
    Hot Springs do Jasper - trase "trojka" z Cranbrock do Vancouver [900 km przez
    gory] - trase Vancouver, Kamloops, Revelstoke, Banf, Calgary [1100 km] - tu
    szczeka opada podwojnie - zwiedz lodowiec Athabaska - ale co Ci bede pisal -
    zobaczysz to za rok - wlasnie koncze miesieczny pobyt

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.