Dodaj do ulubionych

Kanada vs Usa

IP: *.lv.lv.cox.net 14.12.05, 08:19
Ogolnie nigdy nie bylem w Kanadzie i nie bardzo mam wyobrazenie jak tam jest
do konca. Z tego co sie domyslam to jest dosc podobnie do Usa, a wedlug
statystyk podobno zyje sie tam nawet lepiej. Jak ktos mieszka w Kanadzie i ma
pojecie o tym co jest lepsze/gorsze od tego co jest w Usa to niech napisze.
Czy jest tam caly czas zimno i pada deszcz i w ogole? Czy w sklepach jest
mniej wiecej to samo co w Usa? Czy jest duzo miejsc typu Jackowo, Greenpoint
itp?
Edytor zaawansowany
  • starypierdola 14.12.05, 08:51
    Erts Ci to wszystko wytlumaczy jak sie obudzi jako ze on jest forumowym
    inteligentem ktory zawsze wszystko wie najlepiej.

    W miedzyczasie napisze Ci w jego zastepstwie ze:

    >...wedlug statystyk podobno zyje sie tam nawet lepiej. ....<

    Nie koniecznie. I tu i tam kobiety grube jak beczki i strasznie wymagajace :))

    > Czy jest tam caly czas zimno i pada deszcz i w ogole?<

    Ustepy sa ogrzewane, wiec jest w nich cieplo (w koncu to jedyne miejsce gdzie
    sciagasz spodnie!). Pada, ale snieg. Tonami i wagonami, tak ze musisc miec
    specjalna maszyne do odsniezania bo inaczej Cie zasypie. I w ogole i w
    szczegole. I dla tego duzo Kanadyjczykow zyje w igloo, takie domki ze sniegu.

    >Czy w sklepach jest mniej wiecej to samo co w Usa? <

    Sa zasadnicze roznice. W przecietnym sklepie spozywczym w Ameryce jest 40
    rodzajow konserwowej fasolki [ze juz nie wspomne jalopen(i)o], w Kanadzie
    najwyzej cztery. W Ameryce jest tez duzo wiecej kiszonych ogorkow (wszystkie
    koszerne!!)

    >Czy jest duzo miejsc typu Jackowo, Greenpoint itp?<<

    Duzo wiecej, itp, itd.

    Jak masz wiecej pytan to wal smialo:)))

    SP

  • Gość: TO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 09:42
    zależy od tego czego szukasz

    - jeśli chcesz się dorobić, to prawdopodobnie większe szanse masz w USA (bo
    niższe podatki), tyle że musisz wygrać na loterii wizę - no ale nie powinieneś
    choroważ bo 40 millionów Amerykanów nie ma ubezpieczenia a następne 40 ma tylko
    podstawowe (w Kanadzie mają wszyscy, a wizę dostaniesz za zebrane punkty).

    - jeśli chcesz żyć normalnie to chyba lepsza jest jednak Kanada, bardziej
    otwarata, mniej nacjonalistyczna, stawiająca na jakość życia, nie na to ile masz
    pieniędzy w kieszeni

    - jest i podobnie i różnie - to coś pośredniego między Europą a Ameryką, zależy
    także od rejonu. Taka BC dla przykładu strasznie chce pozorować się na
    amerykański styl życia, oczywistą różnicę stanowi Quebec, a według mnie Ontario,
    zwłaszcza Toronto, jest najbardziej uniwersalne - bo międzynarodowe.

    - to samo z pogodą - USA i Kanada to wielkie kraje i mają bardzo różne strefy -
    choć oczywiście w Kanadzie nie jest tak ciepło jak na południu USA. Natomiast
    według mnie najlepszy klimat ma Toronto i okolice, bo latem jest upalnie,
    jesenią zwykle sucho i przepięknie kolorowo, zimą natomiast nie jest aż tak
    zimno jak dokoła (w tym w USA choćby w Chicago), ani nie ma aż tak wielkich
    opadów śniegu - 'snow belt' przebiega na południe, a rejon jest specyficzny
    dzięki obecności jezior oraz prądom powietrznym.

    - jest zdecydowanie mniej slumsów niż w USA, jest czyściej i zdecydowanie
    bezpieczniej - widać to choćby na granicy (polecam obie Niagary do porównania)
    jak czysto i porządnie jest w Kanadzie, a jak beznadziejnie potrafi być w USA

    - w USA raczej jest więcej produktów, tyle że to nie ma aż tak wielkiego
    znaczenia. Prawdę powiedziawszy w pewnych kategoriach w Polsce jest zdecydowanie
    większy wybór niż w USA...

    - no i najważniejsze - Kanadyjczycy nie są tak aroganccy jak Amerykanie, a to
    przekłada się także na to jak są widziani na świecie - co za tym czy będziesz
    bardziej lub mniej bezpieczny, a to w dzisiejszych czasach jest nie do przecenienia

    Ja zdecydowanie polecam Kanadę - więcej info znajdziesz na forum o Toronto:
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25252
    masz tam indeks (ważne) i wszelkie informacje od turystycznych po te o imigracji
  • qba3 14.12.05, 10:10
    W Polsce mamy najlepszych pisarzy konfabulatorow.
    Powyzej przyklad :).
  • Gość: he he IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 13:01
  • destin1 14.12.05, 10:28
    Dzieki za konkretne odpowiedzi. Ogolnie najpierw napisalem post, a pozniej
    zaczalem czytac forum i znalazlem duzo informacji na ten temat. Tak czy inaczej
    na pewno lepiej niz u nas w Polsce :)
  • nutkraker 14.12.05, 11:54
    zastanow sie:
    dlaczego co roku kilkadziesiat tysiecy Kanadyjczykow
    wyjezdza do USA i nigdy nie wraca? w odwrotna strone prawie nikt

    Urok Kanady polega glownie na tym, ze stosunkowo latwo mozesz tam emigrowac
    legalnie i po 3 latach masz obywatelstwo i mozesz wyjechac do USA.
    Mozna zyc w miare wygodnie i godnie w Kanadzie, ale jak ktos raz zasmakuje USA,
    i moze zyc w USA legalnie to juz nigdy nie wroci do Kanady, tak jak juz nigdy
    nie wroci do Polski.
    I niczego nie zmienia pelne piany i glupoty posty tych kilku zatwardzialych
    tepakow z Polski, takie sa proste fakty, ludzie glosuja nogami
  • destin1 14.12.05, 19:53
    Na jakiej zasadzie Kanadyjczycy dostaja zielone karty w USA. Wiem, ze nie ma
    problemu z wiazdem jak sie jest z Kanady, ale czy tak latwo jest dostac
    Kanadyjczykow amerykanskie papiery i sie tu osiedlic?
  • nutkraker 15.12.05, 00:14
    Kanadyjczyk, ktory ma skonczony college/uniwersytet moze pracowac w USA, a
    pracujac i mieszkajac w USA moze sie ubiegac o green card (GC).

    Normalny, standartowy proces to: szukasz pracy, znajdujesz prace, pracodawca
    wysyla ci list potwierdzajacy, ze chce ciebie zatrudnic, na granicy pokazujesz
    list, dostajesz tzw TN1: temperary working visa for 1 year, co mozesz odnawiac
    teoretycznie w nieskonczonosc. Kiedy juz jestes w USA to zaczynasz starac sie o
    GC, lub jak niektorzy dla pewnosci najpierw o wize h1b (wazna na 3 lata) i
    nastepnie o GC. Caly proces jest troche dlugi ale gra jest zdecydowanie warta
    swieczki. Normalnie firma, ktora ciebie zatrudnia zalatwia wszystkie
    formalnosci typu h1b i GC wlacznie z pokryciem kosztem.
    Jezeli potrzebujesz bardziej wyczerpujacych informacji zrob search na google np
    "tn1 h1b green card canada usa"
    lub pytaj na tym forum

    Prace w USA mozesz tez znalezc prosto z Polski, troche trudniej jezykowo i
    zawodowo, ale dla chcacego nic trudnego, wtedy od razu przyjezdza sie na h1b
    (zalatwienie h1b trwa dlugo) a GC to nastepny krok.
  • marekatlanta71 14.12.05, 12:44
    Sprawdz jaka jest emigracja z Kanady do USA a jaka z USA do Kanady i wszystko
    bedzie jasne gdzie jest lepiej...
  • Gość: Marcin IP: *.oc.oc.cox.net 14.12.05, 14:41
    Kanada kilka lat temu bardzo podniosla punktowa poprzeczke imigracyjna po to
    zeby niedawno ja drastycznie obnizyc. Okazalo sie chetnych z najwyzszych polek
    zbytnio nie ma i nawet sredniacy niezbyt sie garna. Emigracja z Europy
    zachodniej prawie zamarla. Teraz tam ciagnie afryka i bliski wschod.
    A kto moze to jedzie do USA.

  • Gość: he he he IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 21:23
    w USA są kwoty zielonej karty na różne kraje - sporo z Afryki - nie wiem czy
    słyszałeś o tym, że np. Polska w 2006 nie bedzie dopuszczona... to tyle co do
    tego skąd kto ciągnie

    a teraz niespodzianka - system kanadyjski to system punktowy, nie loteryjny jak
    w USA - a punkty zbiera się między innymi za wykształcenie (im wyższe tym więcej
    oczywiście) i za profesjonalizm (lata pracy), tak było i tak jest.

    Kanada na głowę bije USA pod względem ilości wykształconych ludzi - co jest
    spowodowane między innymi właśnie imigracją ludzi po studiach, z doktoratami, itp...

    Do tego ostatnio nie zadawalają się wyrażeniem opinii o znajomości angielskiego
    (francuski to dodatkowe punkty), i ewentualnego szybkiego przepytania przez
    'konsula' ale chcą mieć to udokumentowane egzaminami...

    Tak więc kto z tym nie poradzi sobie (nie zna języka, ma niedokończone 4 klasy
    podstawówki, itd) to pozostaje mu tylko USA... :)))
  • Gość: . IP: *.ci.seattle.wa.us 14.12.05, 23:52
    No jak to gdzie... Tez do USA...
  • starypierdola 15.12.05, 01:25
    .... legendarny glupiec Ertes wszystko wie lepiej.

    A stara wykazac sie bo w USA mieszka jako non-resident alien wiec trzesie
    portkami ze go wywala.

    SP

    PS. Hej, Ertes, a jak sie pisze raccoon???
  • starapierdola 15.12.05, 02:31
    > a jak sie pisze raccoon???

    a jaki ty grzeczny chlopiec uczy sie szybko pisac poprawnie :)
    tak trzymaj a moze beda z ciebie jeszcze ludzie a nie posmiewisko
  • Gość: he he he IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 10:47
    to nie wiecie że w Kanadzie przypada w wiele więcej statystycznie ludzi
    wykształconych, po uniwersytetach... to się dowiedźcie, może te baranie rogi wam
    się zmniejszą jak Pinokio nos... kto wie...

    żyjecie mitami jak to zwykle głupia zapyziała emigracja amerykańska (wybaczcie
    ci normalni Polacy emigranci w USA), która nie przeszłaby nawet 1 eliminacji do
    wizy kanadyjskiej....

    co do tego ilu Amerykanów emigruje do Kanady - tez radzę się poinformować:
    w Toronto jest ich aż 38.000 - wam to się może wydawać mało - ale Polaków jest
    tu ok 100.000 - więc...

    W 2004 po Chinach, Indiach, Filipinach i Pakistanie to właśnie z USA pochodziła
    największa grupa imigrantów - 7500 - a w 2005 w stosunku do 2004 w 1 kwartale
    wzrosłą nawet o 21%.....

    W 2004 roku grupa pracowników z USA (nie imigrantów - Foreign Worker Flows) w
    Kanadzie była największą i wynosiła 16.000.....

    Looking at flows of foreign workers by source country, the United States and
    Mexico have been the top two source countries in the past 10 years. Although the
    number of foreign workers coming from the U.S. has declined by 45% (largely due
    to the impact of IRPA) since they peaked in 2000 at 28,131, the United States
    continues to be the top source country. In 2004 some 15,561 workers from the
    U.S. arrived in Canada, accounting for 17% of all foreign worker flows. The
    number of workers from the second largest source country, Mexico, has remained
    stable over the past four years at around 11,000.

    The United States is also the major source of foreign workers in the stock
    figures, with over 22,000 present in 2004. However, in contrast to flow figures,
    the Philippines is the second-leading source country for stocks.

  • Gość: życzliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 20:04
  • starypierdola 15.12.05, 23:10
    W koncu kazdy z nas na tym Forum jest troche porypany, Ciebie wlaczajac.

    A masz jakiegos sprawdzonego psychiatre do polecenia? Moze tego u ktorego Ty
    sie leczysz??

    SP
  • Gość: he he IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 09:47
    łyknij sobie ewentualnie prozac w zastępstwie

    natomiast NIE - nie wszyscy jesteśmy tu porypani - ja nie jestem, parę innych
    osób też nie

    no ale rozumiem twój tok myślenia, jak ktoś lata wszędzie z młotkiem, to
    wszystko wydaje mu się gwoździami
  • starypierdola 16.12.05, 15:58
    Poczytaj swoje wlasne wpisy.

    SP
  • Gość: śmiać się nie chce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 16:04
    co nowoamerykanie ściska was kurcz...:

    to nie wiecie że w Kanadzie przypada w wiele więcej statystycznie ludzi
    wykształconych, po uniwersytetach... to się dowiedźcie, może te baranie rogi wam
    się zmniejszą jak Pinokio nos... kto wie...

    żyjecie mitami jak to zwykle głupia zapyziała emigracja amerykańska (wybaczcie
    ci normalni Polacy emigranci w USA), która nie przeszłaby nawet 1 eliminacji do
    wizy kanadyjskiej....

    co do tego ilu Amerykanów emigruje do Kanady - tez radzę się poinformować:
    w Toronto jest ich aż 38.000 - wam to się może wydawać mało - ale Polaków jest
    tu ok 100.000 - więc...

    W 2004 po Chinach, Indiach, Filipinach i Pakistanie to właśnie z USA pochodziła
    największa grupa imigrantów - 7500 - a w 2005 w stosunku do 2004 w 1 kwartale
    wzrosła nawet o 21%.....

    W 2004 roku grupa pracowników z USA (nie imigrantów - Foreign Worker Flows) w
    Kanadzie była największą i wynosiła 16.000.....

    Looking at flows of foreign workers by source country, the United States and
    Mexico have been the top two source countries in the past 10 years. Although the
    number of foreign workers coming from the U.S. has declined by 45% (largely due
    to the impact of IRPA) since they peaked in 2000 at 28,131, the United States
    continues to be the top source country. In 2004 some 15,561 workers from the
    U.S. arrived in Canada, accounting for 17% of all foreign worker flows. The
    number of workers from the second largest source country, Mexico, has remained
    stable over the past four years at around 11,000.

    The United States is also the major source of foreign workers in the stock
    figures, with over 22,000 present in 2004. However, in contrast to flow figures,
    the Philippines is the second-leading source country for stocks.
  • starypierdola 17.12.05, 19:37
    Przeciez widzisz moj nick to chyba potrafisz zrozumiec ze pisze pierdoly???

    A co do realiow i inteligancji Kanadyjczykow to propopnuje pojsc do zrodla.
    Zobacz tu:

    www.parl.gc.ca/37/1/parlbus/chambus/house/bills/private/C-376/C-376_1/371272bE.html


    Czytaj: Preamble, punkt trzeci:

    >>Whereas thirty-eight per cent of Canadians have difficulty reading and
    writing; <<

    Myslisz ze Parlament Kanadyjski rozsiewa propagande amerykanska???


    Pozdrawiam
    SP
  • Gość: hop hop IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.05, 09:53
    a taka postawa nie ma sensu - ja o jednym, a ty od razu:

    - ale u was Murzynów biją

    ja o tym że (dzięki imigracji) jest tam wiele osób z wyższym wykształceniem, a
    ty o śnie o wielkiej Ameryce... :))

    nic do ciebie nie przemawia, więc kontrowanie nie ma sensu, przecież trudności w
    rozumieniu (także tzw. wtórny analfabetyzm) ma spora część społeczeństwa każdego
    kraju - taką jak ty wskazujesz pewnie w USA ma 50-75%.

    Samych ANALFABETÓW w USA (to dane USA) jest 3% ok. 9 milionów - czyli karaj
    wielkości Szwecji, lub niemal jedna trzecia Kanady...

    ale co to ma do tego który kraj jest lepszy - pod pewnymi względami - do
    zamieszkania?

    wystarczy pomyśleć o Katrinie i kompletnym zbłaźnieniu się administracji, czy z
    poprzedniego roku o 'kryzysie' szczepionek grypy - jak miałbym w taki sposób
    narażać swoje życie, to raczej wolałbym ten kanadyjski interwencjonizm państwowy

    w końcu na Haiti też jest ładnie i ciepło, tyle że prawie brak struktur państwowych
  • starypierdola 19.12.05, 16:59
    >.... Samych ANALFABETÓW w USA (to dane USA) jest 3% ok. 9 milionów - czyli
    karaj wielkości Szwecji, lub niemal jedna trzecia Kanady...<<

    No ale musisz przyznac ze jest jednak roznica miedzy 3% (bez poparcia cytatami)
    a 38% (potwierdzone przez najwyzszy autorytet krajowy)?? Fakty sa
    nieublagane :)))

    (38% x 30 milionow) / 100 = 11.4 miliona w kraju 10-cio krotnie mniejszym
    (liczba ludnosci).

    SP
  • jacek_waga 19.12.05, 23:24
    Jaka tam Kanada, jakie tam Stany, naj cool super hiper i jazzy jest EUROPA. Mam
    na mysli kontynent a nie unie. Andora, Monaco, San Marino czy Szwajcaria ma to
    czego nie ma ameryka. Kanada to prowincja brytyjska a stany to byla prowincja
    brytyjska. Moze nie? Czemu nie wolicie mieszkac w Australii? Przynajmniej ladna
    pogoda caly rok?
  • Gość: :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.05, 23:38
    chodzi o Australię oczywiście, natomiast co do Europy - oczywiście że to o wiele
    lepsze miejsce od Ameryki - ma przynajmniej kulturę nie kreskówki
  • Gość: Marcin IP: *.oc.oc.cox.net 20.12.05, 03:17
    z tego co ty piszesz to wynika ze ty same kreskowki ogladasz wiec i ta
    europejska kultura na nic sie nie zdala
  • Gość: JJ IP: *.hsd1.ga.comcast.net 20.12.05, 05:31
    tylko pokaz ilu Polakow stac na to by mieszkac w Monaco?
    Kulczyka, Soloza, Guzowatego, Solowowa, Karkosika, Mikuśkiewicza, Krauzego,
    Jankilewicza, Smolokowskiego i paru nastepnych z pierwszej setki najbardziej
    zamoznych...
    Ilu z klasy sredniej bylo choc raz w kasynie Monte Carlo?
    Porownaj to z iloscia srednich Polakow, ktorzy zabawili sie w Vegas i masz
    gotowa odpowiedz na swoja glupia teze
    :|
    Pozdrawiam
  • Gość: :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.05, 23:36
    napisałem że zapewne takich, co mają trudności w USA nie jest 38% ale 50% lub 75%
    :))

    ogólnie to nie dziwię się, bo takie 'badania' operają sie czesto na rozumieniu
    tekstów biurokratycznych, których zwykle się nie rozumie, bo sami biurokraci
    niezbyt wiedzą co chcą w nich przekazać - patrz jakiekolwiek rozporządzenia
    (także w Polsce)

    no ale myślałem, że oprócz bezmyślnego kopiowania z internetu, potrafisz czytać
    i rozumieć - ale widać należysz do tej znaczącej grupy Amerykanów, która ma
    trudności ze zrozumieniem tekstu - he he :))

    swoją drogą dla pocieszenia podam ci także ile jest analfabetów w Polsce 0.02% -
    zawsze możesz pochwalić się tym przed kolegami (matołami) w USA - w końcu jakieś
    związki z Polską masz - dziesiąta woda po kisielu, ale zawsze
    :))
  • Gość: Marcin IP: *.oc.oc.cox.net 20.12.05, 03:21
    Niestety biedny czlowieku ale wynik tej twojej polemiki jest taki ze
    starypie.. rozdeptal ciebie jak pluskwe i jeszcze kilka razy wbil obcasem w
    ziemie.
    Zrobisz lepiej po prostu znikajac ogladaczu kreskowek.
  • Gość: :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.05, 09:19
    właśnie coś takiego usłyszałem przed chwilą w RdioZ (oczywiście badania
    amerykańskie, ameryklańskiego społeczeństwa w USA, żeby nie było watpliwości)

    Marcinie - jesteś jakimś fantastą, ale to też charakterystyczne dla
    emigracyjnych 'odrzutków' kulturowo uduchowionego społeczeństwa amerykańskiego -
    czego najlepszym przykładem (ukulturalnienia) jest wasz prezydent :)))

    to że się denerwujesz, to i tak FAKTÓW nie zmienia, spokojnie - może joga,
    słuchanie New age czy relanium coś ci pomogą?

    Stary Pierdoła nic nie wykazał, bo niezbyt mu to idzie - ale obrona straconych
    pozycji ma to właśnie do siebie - mizerne efekty

    no ale wy jak za komuny - i tak nic was nie przekona, bo jak wspominałem
    wcześniej - jak brak argumentów, to dorzucacie: a u was to murzynów biją...

    miłych świąt, może i wam 24 zdarzy się przemówić ludzkim głosem - oczywiście
    jeśli ktoś wierzy w bajki...

    :))
  • vulgar2 20.12.05, 15:54
    Gość portalu: :)) napisał(a):

    "... RdioZ...ameryklańskiego...New age...murzynów..."

    Rzuc raz jeszcze, qrwa, okiem, na swoja pisownie i ciezki, mozolny
    sposob budowania zdan zanim zaczniesz udzielac rad "literacie".
    Co do prezydenta to nie bede tobie przypominal polskiego tytana
    literatury, inteligencji i krasomowstwa. Bolesnym bylo go sluchac.
    Zacznij nauke, qrwa, od siebie cieciu. Zostaw, qrwa, Stany w spokoju.

    Proponuje zgodzic sie, ze Kanada jest cool i bardzo literacka.
    Nawet akcent orientalny nikomu nie przeszkadza. Kraj plynie mlekiem,
    qrwa, i miodem. Ludzie sa cudowni i usmiechnieci. Jest to, qrwa,
    kraj absolutnie najlepszy do zycia. Oczywiscie, po Stanach.
    I skonczyc ta glupawa dyskusje o kompleksach i przewadze Swiat Wielkiej
    Nocy nad Swietami Bozego Narodzenia.

    A propos,
    zdrowych i spokojnych swiat zycze,
    vulgar.
  • starypierdola 20.12.05, 16:34
    0.02% analfabletow w Polsce (2 na 10,000)??

    "Budujaca" statystyka z czasow PRL??

    Wpisy na tym forum nie wydaja sie tego potwierdzac :))

    No a tych Arabow we Francji co to ani me, ani be to jak zakwalifikowac? Tak jak
    MEksykanow w USA??

    SP

    SP
  • nutkraker 20.12.05, 16:49
    Mozesz jeszcze wyjasnic dlaczego ci wspaniali madrzy i nieslychanie
    wyksztalceni Polacy, zyja tak biednie i w takim ponizeniu we wlasnym kraju, a
    za praca jezdza gdzie tylko moga, do Anglii, gdzie maluja, sprzataja i niancza,
    do Niemiec gdzie zbieraja buraki i bija poklony niewyksztalconym niemieckim
    bauer-om polanalfabetom?
    Dlaczego marzeniem wiecej niz polowy polskiej mlodziezy jest wyjechac
    gdziekolwiek, tam gdzie ich tylko wpuszcza, pracowac legalnia i nielegalnie,
    byle tylko dalej od tej Polski, kolebki wszelkiej "madrosci i wyksztalcenia"?

    Dlaczego swiat ma takie male uwazanie dla tych wyksztalconych ludzi z Polski.
    Dlaczego USA tak niechetnie daje wizy tym "wyksztalconym turystom" z Polski?
    Dlaczego do USA przyjezdza co roku legalnie kilkadziesiat tysiecy inzynierow,
    lekarzy z krajow takich jak Indie i Chiny, a z Polski kilkanascie tysiecy
    oszustow, bez znajomosci jezyka, pracujacych ukradkiem na czarno i
    kombinujacych jak tu oszukac Immigration, IRS, jak zaklamac w konsulacie i jak
    zalatwic lewa karte Social Security?

    Gdzie i jak to wyksztalcenie mozna zauwazyc?
    W kulturze, sztuce, nauce? A moze w madrosci i wysokiej moralnosci polskich
    politykow, ktorzy nietylko w Polsce ale tez parlamencie europejskim
    szczodrobliwie rozsiewaja ziarna slynnej polskiej madrosci i moralnosci?
    (Lepper: "he he he, jak mozna zgwalcic prostytutke"?)

    A moze szczytem polskiej "madrosci" jest ten nieszczesny osobnik piszacej z
    neoplus.adsl.tpnet.pl i podpisujacej sie ":)), he he he" i innymi krzyzykami?
  • vulgar2 20.12.05, 20:34
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: nerwuski jakieś??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 09:13
    tacy jak wy (parę postów do góry) przynosicie tylko wstyd Polsce i polakom,
    także tym normalnym, którzy mieszkają w USA

    no ale jak ktoś z trudem skończył przedszkole, a może i nie, to własnie mamy
    taki efekt... :))

    no i tu powracamy do paru wypowiedzi z początku wątku - do Kanady byście się
    nigdy nie doczłapali, bo system punktowy zakłada minimum wykształcenia (tudzież
    eliminację analfabetów) - natomiast USA zapycha potzreby produkcyjne byle kim -
    w sumie im głupszy, tym lepiej, bo wykorzystywany robol będzie mniej
    dyskutował... :))
  • Gość: hm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.05, 10:40
    heheh a wiesz ile Kanada przyjmuje analfabetow na tzw laczenie rodzin itp
  • nutkraker 21.12.05, 15:07
    nudy dzisiaj, polowy ludzi juz nie ma, swieta sie zblizaja
    (musze sie troche wytlumaczyc ;)
    to tak dla zabicia czasu i zlosliwej muchy

    Odpowiadasz na :

    Gość portalu: nerwuski jakieś??? napisał(a):

    > tacy jak wy (parę postów do góry) przynosicie tylko wstyd Polsce i polakom,
    > także tym normalnym, którzy mieszkają w USA
    dlaczego piszesz "polakom", nie wstydzisz, ze nie umiesz pisac w jedynym jezyku
    jaki znasz?
    pamietaj: Polak, Kanadyjczyk, Amerykanin, Żyd, zawsze z duzej litery
    pisownia z malej litery swiadczy nietylko o braku wyksztalcenia, ale tez o braku
    szacunku, w tym przypadku dla samego siebie


    >
    > no ale jak ktoś z trudem skończył przedszkole, a może i nie, to własnie mamy
    > taki efekt... :))
    cieszy fakt, ze cos skonczyles, ze jestes z czegos dumny, bo z postow nikt by
    sie tego nie domyslil,
    bo nawet w przedszkolu uczyli podstawowych zasad wychowania, ale juz wtedy
    chyba byles najmadrzejszy?


    >
    > no i tu powracamy do paru wypowiedzi z początku wątku - do Kanady byście się
    > nigdy nie doczłapali, bo system punktowy zakłada minimum wykształcenia (tudzież

    wiem, ze ci to trudno bedzie przelknac, ale wiekszosci tutaj piszacych mieszkala
    i mieszka w Kanadzie, w USA, i tylko jedna bezimmienna zlosliwa mucha brzeczy z
    Polski ;)

    > eliminację analfabetów) - natomiast USA zapycha potzreby produkcyjne byle kim -
    > w sumie im głupszy, tym lepiej, bo wykorzystywany robol będzie mniej
    > dyskutował... :))
    w USA coraz mniej jest tzw produkcji, to przesuwa sie do Chin, Indii, Meksyku i
    nieraz w ramach ochlapow z F16 do Polski, no ale skad ty to mozesz wiedziec,
    jestes zbyt zajety brzeczeniem
    USA jest centrum politycznym, finansowym, binzensowym, administracyjnym, naukowym,
    W USA maja swoje headquarters firmy o globalnym zasiegu, conglomerates, w USA
    zapadaja decyzje i tworzone sa nowe technologie, ale podstawowa produkcja bez
    znaczenia strategicznego znika powoli z przemyslowego krajobrazu w USA.
    Gdybys troche wiecej czytal i rozumial a mniej brzeczal to bys o tym uslyszal,
    zauwazyl i zrozumial,
    a tak to sie osmieszasz i przynosisz prawdziwy wstyd Polsce i Polakom.
  • Gość: Jasio IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 27.12.05, 04:47
    > no i tu powracamy do paru wypowiedzi z początku wątku - do Kanady byście się
    > nigdy nie doczłapali, bo system punktowy zakłada minimum wykształcenia

    To skad u licha te akcenty somalijskie w Nations Capital ?????
  • ontarian 16.12.05, 16:46
    to tlumoku, bylo do ertesa
    a ja i tak cieplym moczem na ciebie leje
    tak samo jak na te bzdety co tu wypisujesz
  • Gość: chindus IP: 5.5R* / 202.56.253.* 18.12.05, 03:14
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • jacek_waga 20.12.05, 17:41
    Jestem fanem TV BBC i programu motoryzacyjnego Top Gear. Jest tam 3 facetow
    kotorzy spieraja sie o prym poszczegolnych modeli samochodow. USA i Kanade
    porowanl bym do PORSCHE i kolejno 911 - USA i Boxter - Kanada. Ktory jest
    leprzy? Posiadacze boxtera (Kanada) oczywiscie beda chwalic swojego pupila. W
    koncu jest tanszy, bardziej ekonomiczny no i ich. Z koleii 911 (USA) jest
    drozszy, wiecej pali ale jest szybszy i wiekszy. Posiadacze tez go chwala ale
    nie z taka zajadloscia bo jak by chcieli to by mieli to tansze autko. W koncu
    amerykanie nie maja problemow z przesiedleniem sie na polnoc. Natomiast zaden z
    posiadaczy Bxtera nigdy nie przyznal, ze go poprostu nie stac na posiadanie 911.
    Mieszkanie w USA jest przez wielu Polakow okupione ciezka praca i wieloma
    wydatkami. (to jak kupno tej 911). Ale po latach pracy okazuje sie jak na
    torze, ze 911 jest sprawniejszym pojazdem niz Boxter. Nie ma sie co wstydzic i
    tak Boxter jest przeciez lepszy od BMW czy Merca ale trzeba tez pamietac, ze sa
    Ferrari czy Astony. O czym juz ani jedni ani drudzy nie pamietaja.
  • Gość: Soup Nazi IP: *.sympatico.ca 21.12.05, 18:26
    acek_waga napisał:

    > Posiadacze tez go chwala ale
    > nie z taka zajadloscia bo jak by chcieli to by mieli to tansze autko. W koncu
    > amerykanie nie maja problemow z przesiedleniem sie na polnoc.

    Oczywiscie, nie wieksze w koncou niz Kanadyjczycy. Bakalaureat lub wyzej w
    pewnych zawodach, ew. zwiazki rodzinne, ew. business reasons

    Natomiast zaden z
    >
    > posiadaczy Bxtera nigdy nie przyznal, ze go poprostu nie stac na posiadanie 911

    Stac, stac, na dokladnie takich samych zasadach jak wyzej
    > .
    > Mieszkanie w USA jest przez wielu Polakow okupione ciezka praca i wieloma
    > wydatkami. (to jak kupno tej 911).

    A ja myslalem, ze dealer ma jednakowa cene dla Polaka i Amerykanina. Czardzuja
    was 2 razy wiecej czy jak?

    Ale po latach pracy okazuje sie jak na
    > torze, ze 911 jest sprawniejszym pojazdem niz Boxter.

    Hehehe, przydaje sie zwlaszcza do wycieczek po leki na polnoc.

    ******

    Smierdzisz ciemnym cieciem. Rwij do rwania, hehehe, zdebie pasiasty. O ciezkiej
    pracy to akurat prawde napisales, bo wygladasz mi na tyracza. Reka bardziej
    nawykla do lopaty lub wrencha na tasmie niz klawiatury.
  • jacek_waga 21.12.05, 18:49
    Myslisz, ze jak masz nie wyparzany ryj i krzywa gebe to zrobisz wieksze
    wrazenie na innych burakach w futrach. Z twojego hamskiego tonu mozna tylko
    wnioskowac zal i scisk doopy, ze starzy nie wychodowali cie w leprzym chlewiku.
    Jestes frajerem jakich malo, ktory cieszy sie jak glupi z bateryjki na
    haselko "ameryka". W doopie byles i gowno widziales do tego te przytaczania
    akapitami - rozgarniety jestes jak kopka siana na polu, ale to pewnie twoje
    korzonki.
  • soup.nazi 22.12.05, 18:20
    jacek_waga napisał:

    > Myslisz, ze jak masz nie wyparzany ryj i krzywa gebe to zrobisz wieksze
    > wrazenie na innych burakach w futrach. Z twojego hamskiego tonu mozna tylko
    > wnioskowac zal i scisk doopy, ze starzy nie wychodowali cie w leprzym chlewiku.
    >
    > Jestes frajerem jakich malo, ktory cieszy sie jak glupi z bateryjki na
    > haselko "ameryka". W doopie byles i gowno widziales do tego te przytaczania
    > akapitami - rozgarniety jestes jak kopka siana na polu, ale to pewnie twoje
    > korzonki.

    Twoje slownictwo smierdzi powiatem i kozuchem, o ortografii i gramatyce nie
    wspomne. Zawsze keep in mind, ze jestes koltunowatym chlopkiem-roztropkiem,
    hehehe, pochodzenia niewiadomego, ale na pewno nikczemnego, ktorego miejsce jest
    w beczce po sledziach wzglednia na zagonie z kapusta. Ja chama przez sciane
    wyczuje, hehehe. Przypasz holster z Windexem i rwij na wieczorny mecz quidditch.

    --
    Zalaczam przysiady,

    WHO ELSE WANTS SOUP? NEXT!!!!!!!!
  • jacek_waga 22.12.05, 22:04
    Profesor sie znalazl po 7-u klasach i 8-ym korytarzu. Po ilosci rozumianego
    tekstu ciaglych cytatach, przytaczaniach, opanowaniu klawiszy CTRL-C i CTRL-V
    widac, zes cwiercinteligent.
    "Gramatyce i ortografii" – sam trzonku jeden drewnianymi witkami ledwo klecisz
    jakies (o ile to mozna nazwac) “zdania” bo na pewno nie sa one po polsku. Nie
    wspomnie o merytorycznej zawartosci, a raczej sieczce.
    Jestes typowym wyrwikuflem, wracaj do rzezni albo na budowe.
    Cuchniesz obszczymorem na odleglosc.

    Do tego ten muzgowaty nick – pewnie to twoje najwieksze osiagniecie?!
    Pogratuluj starym, pewnie tez sa z synka bardzo dumni....

    Naloz futro i kicaj w podskokach – tak jak lubisz – pajacyku

    bez odbioru
  • ciota3 22.12.05, 22:23
    jacek_waga napisał:

    " Naloz futro..."

    To jednak chyba prawda z tymi meskim futrami po kostki w Kanadzie :).
    Ciekawe czy wszyscy Kanadyjczycy maja przynajmniej po jednym dlugim
    futrze w szafie lub w przypadku Polakow - w basement :).
  • jacek_waga 22.12.05, 22:48
    jak jest 25 stopni na minusie to albo musisz byc ruskiem albo futerko Ci
    zostaje. Tylko oni sie do tego nie przyznaja tak samo jak jankesi do
    analfabetow a konfederaci do murzynow
    :)
  • ertes 23.12.05, 02:18
    Z ortografia to jednak masz niejakie problemy:
    "Cuchniesz obszczymorem na odleglosc"

    Jest "mur".
  • kerczer 23.12.05, 02:21
    ertes napisał:

    > Z ortografia to jednak masz niejakie problemy:
    > "Cuchniesz obszczymorem na odleglosc"
    >
    > Jest "mur".

    Najwyrazniej jestes madry factet, jezeli potrafisz wylapac takie bledy.
    Tylko po co te ""

  • starypierdola 23.12.05, 04:47
    To jakiego slownika dzis uzywasz??

    >>... Najwyrazniej jestes madry factet, jezeli potrafisz wylapac takie bledy.
    Tylko po co te ""....<<

    No wiesz, za duzo zadasz. Liczy sie to co inni napisali, a nie Ertes. I nie
    krytykuj go, bo widzisz ze sie stara jak moze :))

    SP
  • starypierdola 23.12.05, 04:53
    In a Bangkok temple: "IT IS FORBIDDEN TO ENTER A WOMAN, EVEN A FOREIGNER, IF
    DRESSED AS A MAN."

    Cocktail lounge, Norway: "LADIES ARE REQUESTED NOT TO HAVE CHILDREN IN THE
    BAR."

    Doctors office, Rome: SPECIALIST IN WOMEN AND OTHER DISEASES.

    Dry cleaners, Bangkok: DROP YOUR TROUSERS HERE FOR THE BEST RESULTS.

    In a Nairobi restaurant: "CUSTOMERS WHO FIND OUR WAITRESSES RUDE OUGHT TO SEE
    THE MANAGER."

    On the main road to Mombasa, leaving Nairobi: TAKE NOTICE: WHEN THIS SIGN IS
    UNDER WATER, THIS ROAD IS IMPASSABLE."

    On a poster at Kencom: "ARE YOU AN ADULT THAT CANNOT READ? IF SO WE CAN HELP."

    In a city restaurant: "OPEN SEVEN DAYS A WEEK AND WEEKENDS."

    In a cemetery: "PERSONS ARE PROHIBITED FROM PICKING FLOWERS FROM ANY BUT THEIR
    OWN GRAVES."

    Tokyo hotel's rules and regulations: "GUESTS ARE REQUESTED NOT TO SMOKE OR DO
    OTHER DISGUSTING BEHAVIOURS IN BED."

    On the menu of a Swiss restaurant: "OUR WINES LEAVE YOU NOTHING TO HOPE FOR."

    In a Tokyo bar: "SPECIAL COCKTAILS FOR THE LADIES WITH NUTS."

    Hotel, Yugoslavia: "THE FLATTENING OF UNDERWEAR WITH PLEASURE IS THE JOB OF THE
    CHAMBERMAID."

    Hotel, Japan: "YOU ARE INVITED TO TAKE ADVANTAGE OF THE CHAMBERMAID."

    In the lobby of a Moscow hotel across from a Russian Orthodox monastery:
    "YOU ARE WELCOME TO VISIT THE CEMETERY WHERE FAMOUS RUSSIAN AND SOVIET
    COMPOSERS, ARTISTS AND WRITERS ARE BURIED DAILY EXCEPT THURSDAY."

    A sign posted in Germany's Black Forest: "IT IS STRICTLY FORBIDDEN ON OUR BLACK
    FOREST CAMPING SITE THAT PEOPLE OF DIFFERENT SEX, FOR INSTANCE, MEN AND WOMEN,
    LIVE TOGETHER IN ONE TENT UNLESS THEY ARE MARRIED WITH EACH OTHER FOR THIS
    PURPOSE."

    Hotel, Zurich: "BECAUSE OF THE IMPROPRIETY OF ENTERTAINING GUESTS OF THE
    OPPOSITE SEX IN THE BEDROOM, IT IS SUGGESTED THAT THE LOBBY BE USED FOR
    THIS PURPOSE."

    Advertisement for donkey rides, Thailand: "WOULD YOU LIKE TO RIDE ON YOUR OWN
    ASS?"

    Airline ticket office, Copenhagen: "WE TAKE YOUR BAGS AND SEND THEM IN ALL
    DIRECTIONS."

    A laundry in Rome: "LADIES, LEAVE YOUR CLOTHES HERE AND SPEND THE AFTERNOON
    HAVING A GOOD TIME."

    Co Ty na to???
    SP
  • Gość: s IP: *.chello.pl 23.12.05, 22:49
    niestety prawie każdy temat na tym forum rozwija się podobnie:włączają
    się "najmądrzejsi" i zaczynają się wyzywać.to naprawdę nie jest zabawne,raczej
    beznadziejne.niestety ciągle są to ci sami ludzie.znajdźcie sobie jakieś
    zajęcie i nie katujcie nas swoimi głupotami!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • starypierdola 24.12.05, 08:12
    Zwroc uwage ze na tym forum to Ty jestes wyjatek. Po prostu tu nie pasujesz
    wiec moze poszukaj innych Forumow czy Forow. Jednym slowem 'fora ze dwora'.

    My (ja, Eres, Ontarian i jakich tam jeszcze nickow Ertes uzywa) czujemy sie tu
    swietnie i mamy duzo uciechy. Zrozum to i nie przeszkadzaj :)))

    SP
  • Gość: s IP: *.chello.pl 26.12.05, 21:12
    dzięki za radę.faktycznie jestem wyjątkiem,bo nie używam wyzwisk.będę starał
    się nie czytać wypocin w/w przez ciebie ludzi(szkoda czasu).z tego co się
    orientuję to jest polska gazeta i polskie forum.skoro jesteście tacy mądrzy i
    mieszkacie w USA lub Kanadzie to może poszukajcie w tamtejszych gazetach sobie
    jakiegoś forum i tam się wymądrzajcie i wyzywajcie.
  • rhubarb 26.12.05, 23:00
    Gość portalu: s napisał(a):

    > dzięki za radę.faktycznie jestem wyjątkiem,bo nie używam wyzwisk.będę starał
    > się nie czytać wypocin w/w przez ciebie ludzi(szkoda czasu).z tego co się
    > orientuję to jest polska gazeta i polskie forum.skoro jesteście tacy mądrzy i
    > mieszkacie w USA lub Kanadzie to może poszukajcie w tamtejszych gazetach sobie
    > jakiegoś forum i tam się wymądrzajcie i wyzywajcie.

    a ty dlaczego jestes taki niemily?
    przeciez kazdy pisze co chce, akurat ty najmniej ciekawie i najbardziej agresywnie,
    troche wiecej poczucia humoru i tolerancji w Nowym Roku zycze
  • Gość: s IP: *.chello.pl 02.01.06, 20:18
    rozumiem,że teraz jesteś zadowolony(a) z poziomu dyskusji?"mili" panowie w
    "bardzo ciekawy" sposób napisali jakie są różnice między Kanadą a USA.Proponuję
    przyłączyć się do dyskusji i załączyć parę nowych wyzwisk.Jestem załamany...To
    jest forum o turystyce(turystyka-świat)-tylko przypominam...I to ja jestem
    niemiły p.rhubarb.
  • jacek_waga 24.12.05, 07:35
    he he he, larry thomas się znalazł, drugi...
    gloopich nie sieją - sami się rodzą. Nie było innego idola np. takiego w futrze?
    Ale mały smoluch z ciebie, bystry jesteś jak woda w klozecie, pewnie na sołtysa
    w wąchocku startowałeś,
    sam pochodzisz z jakiejeś zabitej wioski, a teraz bezsilnie imputujesz to
    innym. Po ilosci wymienionych rzeczowników; onuce, chomonto, beczki, kapusta,
    chlop, wieś, powiat ... coś strasznie jesteś zbratany z tym tematem "wsi" -
    wyniosłeś to z rodzinnego domku czy obecna profesja? I dlaczego akurat uważasz,
    że to takie negatywne? Nie jesteś w stanie ukryć tych kompleksów dlatego
    prysnołeś za ocean. Żal mi takich konusów, co to teraz amerykana na gazetowym
    forum rżnie po polsku, bo tu w Polsce nim buty wycierali. Po godzinach z
    podobnymi polakami w masarni tasakiem ozorki struga, a jak przyjedzie wreszcie
    do Polski [o ile uda mu sie odłożyć pare złociszy] to w barze młode laski na
    harleja "za wydmą" wyrywa.
    Nie potrafisz zrozumiec tekstu pisanego - napisałem bez odbioru - ale po co ci
    mózg, pewnie masz dresik.
    Pewnie to punktowanie pomaga ci w percepcji 3 wyrazów obok siebie - tylko, że z
    żałosnym skutkiem.
    Nakopiowałeś się a i tak zabłądziłeś we własnych śmieciach!
    O zgrozo, i to zero na obczyźnie rozpowiada, że jest z Polski ... do lepera
    ciągniki leperować !
    Knocie ja na wakacje latam do stanów, a na ferie do "twojej" kanady. Więcej nie
    przybędę, bo mi dermatolog odradza, z resztą wolę antypody, mniej takich
    burakow tobie podobnych można spotkać a i cieplej, znacznie cieplej.
    Ty jesteś robolem i to z malą perspektywą rozwoju. Ale zacięty jesteś, pewnie z
    pod tarnowskich górek...
    Ty pracujesz - a ja uważam, że do pracy są właśnie tacy jak ty - tym się
    różnimy.

    Wyrobileś sie jak goovno w betoniarce - pewnie przez tą pracą w takim zimnie
    na budowie...

    Zaloże się, że gadasz jak ruski imigrant w teraz "twoich" jezykach
    elokwetny mlotek ostry jak siekiera - może się pochwal, zobaczymy na co cię
    stać - FUTRZAKU

    przysiadaj, przysiadaj pedale - pewinie teraz nowe znajomosci pozawierasz by
    sie za tydzień wypowiedzieć np. po francusku - trzymam kciuki
    o ile sie z kimś dogadasz pieńku - ale może dzisiaj nawet z reniferem ...

    3-maj sie ramy i pozdrów rodzine - w futrze
  • soup.nazi 01.01.06, 08:46
    jacek_waga napisał:

    > he he he, larry thomas się znalazł, drugi...
    > gloopich nie sieją - sami się rodzą. Nie było innego idola np. takiego w futrze
    > ?
    > Ale mały smoluch z ciebie, bystry jesteś jak woda w klozecie, pewnie na sołtysa
    >
    > w wąchocku startowałeś,

    Hehehe, dosrales mi, az ci kau na pryszczatych ustach zostal

    > sam pochodzisz z jakiejeś zabitej wioski, a teraz bezsilnie imputujesz to
    > innym. Po ilosci wymienionych rzeczowników; onuce, chomonto, beczki, kapusta,
    > chlop, wieś, powiat ... coś strasznie jesteś zbratany z tym tematem "wsi" -
    > wyniosłeś to z rodzinnego domku czy obecna profesja?

    Hobby. Cale zycie. Tepienie agresywnych chlopkow, hehehe

    I dlaczego akurat uważasz,
    >
    > że to takie negatywne?

    Ja nic nie uwazam. Cham jest negatywny z definicji, it goes without saying, hehehe

    Nie jesteś w stanie ukryć tych kompleksów dlatego
    > prysnołeś za ocean.

    Hehehe, nie prysnolem tylko pryslem cieciu malorolny.

    Żal mi takich konusów, co to teraz amerykana

    Ame... co, cwoku wawelski?

    na gazetowym
    > forum rżnie po polsku, bo tu w Polsce nim buty wycierali.

    Hehehe, na Dzikich Polach nie maja butow. Jak schodza z lipy to maja. Lapcie z
    lyka, hehehe.

    Po godzinach z
    > podobnymi polakami w masarni tasakiem ozorki struga, a jak przyjedzie wreszcie
    > do Polski [o ile uda mu sie odłożyć pare złociszy] to w barze młode laski na
    > harleja "za wydmą" wyrywa.

    Aaaaa, tum ciem czekal. Na zabawie w remizji ciem wyhooyali jackowiacy, hehehe?
    Takie same gmioty jak ty, tyle, ze na zatyrze na czarno. Podajcie sobie
    spracowane ronczki, hehehe.

    > Nie potrafisz zrozumiec tekstu pisanego - napisałem bez odbioru

    To po hoooya odbierasz, debilu nieslowny, hehehe?

    > O zgrozo, i to zero na obczyźnie rozpowiada, że jest z Polski ...

    ... hehehe, i nikt nie moze uwierzyc, bo nie wygladam

    do lepera
    > ciągniki leperować !

    Co mi tu z jakims kretynem wyjezdzasz. Wasi debile, wasze porachunki, hehehe

    > Knocie ja na wakacje latam do stanów

    No, wiem. Nie ty jeden zreszta, hehehe. Bogaci ludzie, wakacje trwaja latami, hehehe

    , a na ferie do "twojej" kanady.

    Byles raz w konsulacie, ale ci powiedzieli "that you do not need to apply", hehehe

    Więcej nie
    >
    > przybędę, bo mi dermatolog odradza, z resztą wolę antypody, mniej takich
    > burakow tobie podobnych można spotkać a i cieplej, znacznie cieplej.

    Kogo obchodzi co ty wolisz, i tak cie nigdzie nie wpuszcza, najwyzej w Tesco
    mozesz sobie potyrac, hehehe, jako dumpster, jak jape rozdziawisz

    > Ty jesteś robolem i to z malą perspektywą rozwoju. Ale zacięty jesteś, pewnie z
    >
    > pod tarnowskich górek...
    > Ty pracujesz - a ja uważam, że do pracy są właśnie tacy jak ty - tym się
    > różnimy.
    >
    > Wyrobileś sie jak goovno w betoniarce - pewnie przez tą pracą w takim zimnie
    > na budowie...

    ... nie ma hoooya we wsi, jak soltys wyjechal?

    > Zaloże się, że gadasz jak ruski imigrant w teraz "twoich" jezykach
    > elokwetny mlotek ostry jak siekiera - może się pochwal, zobaczymy na co cię
    > stać - FUTRZAKU

    No, siur, ze bede chamow przez net uczyl, hehehe. Ucz sie w Polacji, tam maja
    solidny drewniany akcent, hehehe
    >
    > przysiadaj, przysiadaj pedale - pewinie teraz nowe znajomosci pozawierasz by
    > sie za tydzień wypowiedzieć np. po francusku - trzymam kciuki
    > o ile sie z kimś dogadasz pieńku - ale może dzisiaj nawet z reniferem ...
    >
    > 3-maj sie ramy i pozdrów rodzine - w futrze

    No i nie slucham radiem w ryja, hehehe

    A tak, z ciekawosci - dlaczego wypowiadasz sie na temat USA i Kanady skoro
    siedzisz w Pierdziszewie? Pewnie nie ja jeden zadaje sobie to pytanie, hehehe.
    Dostales kopa w ktoryms konsulacie? Stowa poszla sie yebac, hehehe?

    --
    Zalaczam przysiady,

    WHO ELSE WANTS SOUP? NEXT!!!!!!!!
  • jacek_waga 02.01.06, 08:17
    rozmowa wg nazistowskiego zoopniaka;
    Autor/Gość napisał: Soup Nazi 23.12.05, 16:10 + odpowiedz

    "Jacek ale hoooyowe imie, hehehe"
    - ty pewnie bys mial tu w ameryce dick na pierwsze ale starzy cie innym
    pokarali...

    "Hehehe, dosrales mi, az ci kau na pryszczatych ustach zostal"
    - wyrobiles sie jak haczyk od rezerwuaru - chcialbym uslyszec to w jezykach
    twojej nowej ojczyzny
    ale pewnie nie dasz rady bo twoja klozetowa bystrosc konczy sie wlasnie w tym
    miejscu

    "Hobby. Cale zycie. Tepienie agresywnych chlopkow, hehehe"
    - to pewnie z domu wyniosles nienawisc do wsi, chlopow i ciebie tepiono, wiec
    teraz za wszelka cene, jak popadnie, byle wziac rewanz... ale przykre... biedne
    bite dziecko ...

    "Hehehe, nie prysnolem tylko pryslem cieciu malorolny"
    - znowu powrot do do korzeni - rola, pole i ciec - to obecne zajecie za
    oceanem? coz zycie to nie je bajka, zycie to je bitwa...

    "Ame... co, cwoku wawelski?"
    - dla mnie jestes amerykan z malutkiej literki i nie wiem jak twoja edukacja
    geografii wygladala w zawodowce w pcimiu dolnym ale wawa jest na mazowszu...

    "Hehehe, na Dzikich Polach nie maja butow. Jak schodza z lipy to maja. Lapcie z
    lyka, hehehe."
    - nie kumam o co ci biega ale wnioskuje, ze do szkoly miales pod gorke...

    "Aaaaa, tum ciem czekal. Na zabawie w remizji ciem wyhooyali jackowiacy,
    hehehe?"
    - to malownicze wyrazenie jakze charakterystyczne dla polski - wsi wesola, wsi
    radosna...
    bylem na jackowie, greenpointcie i jeszcze w wielu ale pewnie ty nawet nie
    wiesz, ze nazwa pochodzi od miejscowego kosciola, jest tez cmentarz ale remizy
    nie widzialem. nawet jak by byla to chyba nie ma tam takich zabaw jakie bywaly
    u ciebie na wsi. ponownie zaskakujaca wiedza z ciebie wylazi na swojskie
    tematy... czyzby autopsja???

    "Takie same gmioty jak ty, tyle, ze na zatyrze na czarno. Podajcie sobie
    spracowane ronczki, hehehe."
    - ze swojego plugawego zycia te przyklady bierzesz. mysle, ze kryjesz jeszcze
    wiele tajemnic przed forumiwoczami
    moze pochwal sie miejscem urodzenia i innymi ciekawymi pracami jakie wykonujesz
    na obczyznie, a nie tak dozujesz ukradkiem...
    myslisz, ze jak poobrazasz tamtejszych pracujacych ludzi to twoje marne
    forumowe akcje wzrosna??? masz tupet... albo sieczke zamiast rozumu

    "... hehehe, i nikt nie moze uwierzyc, bo nie wygladam"
    no tak z za futra niewiele widac... a moze czarny bambus jestes? po sposobie
    rozumowania nawet moglbys rywalizowac w pewnych kregach ale mysle, zes prostak
    i to z ogorzalym ryjem
    nie wygladzasz na polaka - moze przytoczysz tu jak to polak wyglada wg ciebie?

    "Co mi tu z jakims kretynem wyjezdzasz. Wasi debile, wasze porachunki, hehehe"
    "wasi, wasi.." a ty czyj nie polski synek - nie odcinaj sie tak - przeciez w
    tym jezyku gadasz [czytaj bredzisz] to i twoja kolebka. siedzisz na polskim
    forum nie badz taki selektywny. pewnie jak za robota biegasz i pytaja skad tys
    to ty, ze rodowity canadian ... nie?

    "No, wiem. Nie ty jeden zreszta, hehehe. Bogaci ludzie, wakacje trwaja latami,
    hehehe"
    bogatemu wszystko wolno, a tys biedny bos gloopi a gloopi bos biedny...

    "... nie ma hoooya we wsi, jak soltys wyjechal?"
    - kolejny przyklad z twojej oklicy?
    ... ale banalne to twoje komentowanie i do tego takie nudne ...

    "No, siur, ze bede chamow przez net uczyl, hehehe. Ucz sie w Polacji, tam maja
    solidny drewniany akcent, hehehe"
    - no pewnie, ciekawe jak sie z tymi twoimi ziomkami w "polacji" dogadasz?
    Pewnie blysniesz tu swoim francuskim akcentem... zapewne bardziej urodziwym niz
    paryski...
    jestes jak te roztropki z supermarketow - jak juz przeskoczy z kasy na dzial
    zamowien to juz jest bardziej francuski niz wlasciciel sklepu...

    "No i nie slucham radiem w ryja, hehehe"
    - ??? mow drukowanymi albo przyjdz z koniem bo cie nie rozumie!

    "A tak, z ciekawosci - dlaczego wypowiadasz sie na temat USA i Kanady skoro
    siedzisz w Pierdziszewie?"
    pewnie, pewnie, my tu same krowy pasamy na polach golfowych, a u was w kanadzie
    to kazde miasto wieksze od warszawy .... zwlaszcza te na polnocy ...

    "Pewnie nie ja jeden zadaje sobie to pytanie, hehehe."
    - jaka spoleczna dusza sie w tobie odezwala? to przez futro?
    ciekawosc pierwszy stopien do piekla. goovno takiemu snopkowi do moich
    wypowiedzi.
    wolny kraj i wolna pisownie. sie nie podoba sie wypi_dala. wiem, ze za maly
    jestes by to ogarnac... do chama trzeba po chamsku bo inaczej nie zrozumie.

    "Dostales kopa w ktoryms konsulacie? Stowa poszla sie yebac, hehehe?"
    - sprobuj pomyslec, wiem, ze bedzie cie to bolalo i wiele wysilku musisz w to
    wlozyc ale postaraj sie troche...
    przeanalizuj swoje rozumowanie...
    ty taki gloopi sam z siebie jestes czy ktos ci za to placi?
    patrzysz na swiat swoimi waskimi kategoriami i w kazdego wsadzasz worek swoich
    przykrych doswiadczen
    mysle pacholku, ze wlasnie tobie sie to przytrafilo, osrali cie w ambasadzie
    usa i postanowiles zaatakowac kanade.
    a zes uparty a i zawziety jak rasowy chlop to ci sie udalo i dopioles swego.
    teraz ziejesz nienawiscia do polski i polakow, wsi, gminy i wlasnej zagrody bo
    sam czujesz, ze sie wreszcie z tego pietna uwolniles
    pewnie masz cicha nadzieje ze moze da sie przemycic twoje brudne doopsko do
    stanow to tez i nie specjalnie nalatujesz ale ze masz marne wychowanie i
    plugawa dusze to teraz bedziesz z uporem maniaka twierdzil, ze u ciebie
    lepiej....
    przytaczanie twych zasmarkanych zyciowych doswiadczen nie specjlanie sie tu
    sprzedaje.
    naczytales sie gebelsowskich pozycji i uskuteczniasz opluwanie wszystkiego co
    popadnie.
    uprawiasz propagande w stylu urbana i cieszysz sie jak inne buraczki przybija
    brawo.
    synku wiem, ze tej setki nie mozesz odchorowac i sni cie sie nocami, bo to nie
    jakas tam choojowa kanadyjska tylko amerykanska ta setka pewnie byla!
    akurat moja wiza kosztowala chyba cale 50 papiera w 1998r na cale 10 lat! ale
    ty zabrales sie za ten proceder z cala masa sobie podobnych sierot i nie
    wyszlo...
    z reszta pewnie jak napisales powyzej - nie wygladasz na polaka to cie
    potraktowali jak litwina czyli z buta...
    i wszystko jasne!
    pastuchu pewnie nie wiesz nawet ile wjazd do klubu kosztuje z reszta przez
    takich jak ty selekcjonerzy maja pelne rece roboty...
    jestes typowym chamem, biednym emigrantem w pierwszym pokoleniu i do tego te
    starszne frustrujace sny emigranckie ....
    ziejesz nienawiscia do wszystkiego majac szalone poczucie o wlasnej wyzszosci.
    tak naprawde caly czas bijesz sie z myslali czy dobrze zrobiles wybywajac z
    rodzimego "pierdziszewa".
    siedzisz na doopie piszac zgryzliwe bzdety bo nie masz na tyle jaj byc cos
    zrobic odwaznego. typowe dla takich maluczkich. na dodatek wlasna doopa musi
    wszystkie szlaki przecierac i placic frycowe na kazdym kroku...
    - slowo turysta kojarzy ci sie tylko z kolorowym katalogiem.
    mierzysz swoja wielkoscia rozumu i zakladasz, ze kazdy w stanach lub kanadzie
    musi byc emigrantem i marzy o osiedleniu sie w tym twoim "raju"
    kundel jestes i cuchniesz rybami...
    szczekasz na kazdy temat, obszczekujesz, gryziesz i szczysz gdzie popadnie.
    szkoda czasu na chamskiego wsioka co znienawidzil wlasne korzonki a teraz
    mysli, ze w futrze jest leprzym i innym sobie podobnym dosrywa.
    za krotki jestes by mnie dosiegnac
    - i jeszcze ta twoja pseudo nazi ...
    takie chwasty mozna wyrywac albo olewac.
    ja wybieram to drugie i pewnie tym bardziej sie zaczerwienisz i zacietrzewisz
    ale to twoj problem, widac jakim malym kundelkiem jestes.
    jestes nowym nasladowca wojewodzkiego prokopa ale co mnie to obchodzi...
    obrastaj w futerko i przysiadaj!
    BEZ ODBIORU!
    moze zrozumiesz choc watpliwa nadzieja...
  • myszka00 07.01.06, 18:00
    ja baardzo nie lubie kanady w jednym specyficznym miesiacu-kwietniu,jako ze mam
    doplacac do podatkow i az plakac sie chce,ale mam kolezanke w ny ktora zarabia
    2 razy tyle co ja i nie placi podatkow takich jak ja,no ale sa inne sprawy jak
    jakosc zycia ,opieka meyczna,zycie tu po prostu spokojniejsze,jackowa tez nie
    widzialam hihi,ale dlatego bo tu jest mniej polskich turystow,bo ciezej o prace
    na czarno,czlowiek co ma dokumenty nie bedzie mieszkal w jackowie,mysle ze
    mentalnosc ludzi jest tez inna niz w europie i to na korzysc,styl szycia
    bardziej szybki nawet w pracy nie walkuje sie czegos tylko bierze decyzje szybko
  • bart444 11.01.06, 02:16
    Czesc Myszka.
    Zainteresowal mnie temat Kanada vs USA i przejrzalem te kilkadziesiat
    wypowiedzi. Twoja jest jedna z nielicznych na temat. Wiekszosc forumowiczow
    uwielbia obrzucac sie wyzwiskami, zarzucac sobie wzajemnie chamstwo i brak
    wyksztalcenia itp. Czy nie lepiej by bylo zeby zalozyli wlasne forum
    np.typu "Jestem chamem".

    Ameryka i Kanada nie sa tak bardzo rozne. Ktos slusznie powiedzial ze Kanada
    to cos pomiedzy Zach. Europa a USA. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie
    gdzie jest lepiej. Jeden lubi czekoladki a drugi jak mu sie nogi poca.

    Kilku dyskutantow nawiazalo do imigracji miedzy tymi krajami jako argumentu za
    jednym czy drugim krajem. Trzeba pamietac ze przemieszczanie sie ludzi miedzy
    tymi krajami to cos zupelnie innego niz emigracja "za chlebem" z dawnej Europy
    czy tez obecna emigracja z krajow trzeciego swiata. Tu jest to w duzej czesci
    zwiazane z praca jako ze gospodarki oby krajow sa scisle powiazane ze soba.
    Ten sam jezyk, wspolna granica, latwosc przemieszczania sie dodatkowo ulatwia
    przesiedlanie sie z jednego kraju do drugiego.
    Trzeba tez pamietac, ze Ameryka ma kilkanascie razy wiecej ludnosci niz Kanada
    i tym samym duzo wiecej Amerykanow podrozuje do Kanady. Tak wiec wyciaganie
    wnioskow o latwosci zycia czy dobrobycie w oparciu o wielkosc emigracji nie
    jest sluszne.

    Przy okazji kilka slow o Polakach w Ameryce. Istotnie sa tu Polacy pracujacy
    przy usuwaniu azbestu i ci mieszkajacy na Jackowie. Ale ten obraz Polaka w
    Ameryce byc moze pokutuje wsrod forumowiczow z Polski. Nie tak nas jednak
    widza rodowici Amerykanie. Opinia o Polakach i Polsce zmienila sie w USA
    radykalnie w ciagu ostatnich dekad. Wplynelo na to moim zdaniem wiele
    czynnikow: Solidarnosc i Walesa, inteligencka emigracja postsolidarnosciowa,
    papiez, polskie poparcie dla amerykanskiej polityki a takze prezydent
    Kwasniewski, ktory zrobil dobre p.r. w Ameryce. (Podobnie jak Gorbaczow,
    Kwasniewski ma zdaje sie lepsza opinie zagranica niz u siebie w kraju.).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka