Dodaj do ulubionych

New York - San Francisco w 23 dni

14.01.06, 20:25
Wybieramy sie na 3 tygodniowa wycieczke do USA. Moja zona, ja i corka.
Szukamy osob, ktore taka wycieczke juz maja za soba i chcieliby sie z nami
podzielic swoimi praktycznymi uwagami co do np. ilosci zabieranych rzeczy i
tym podobnych wartosciowych wskazowek. Wiadomo, ze Polak jest dopiero madry
po szkodzie i potem sobie pluje w przyslowiowa brode, ze trzeba bylo to czy
tamto jeszcze zabrac albo zalatwic.
Jedziemy pod koniec lipca z Frankfurtu do NY. Reszta juz autobusem:
Waszyngton, wodospad Niagara, Detroit, Chicago, Sioux City, Park Narodowy
Badlands, Deadwood, P.N.Yellowstone, Lake City, Bryce Canyon, Grand Canyon,
Las Vegas, Los Adgeles, San Francisco. Powrot samolotem do Frankfurtu.
Calosc organizuje biuro podrozy TUI w Niemczech.
Czekamy na rady praktyczne od osob, ktore podobne wycieczki maja juz za soba.
Nie wiem czy kamere video kupic w kraju czy bardziej oplaci sie ja kupic juz
na miejscu w USA.
Lacze pozdrowienia dla milosnikow podrozy
Step44
Edytor zaawansowany
  • Gość: albert IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.01.06, 22:02
    Baz przygotowany na BARDZO duże różnice temperatur, muisz miec i ubiór zimowy i
    letni
  • step44 15.01.06, 14:31
    Hallo albert - dzieki za ta uwage. Bedziemy na pewno przygotowani na rozne
    temperetury. Lacze cieple pozdrowienia
    Step44
    PS czekam na inne uwagi od osob, ktore byly juz w USA i jezdzily autobusem po
    Stanach
  • Gość: albert IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.01.06, 23:06
    Na autobusy najlepiej kupic bilet sieciowy - mozna go kupic TYLKO za granicą

    Zwracam uwagę, że możesz mieć klopot z zabraniem sie do autobusu w piątki
    wieczorem i w niedziele wieczorem - unikaj tych dni.

    Jednak jeżeli jest Was conajmniej 2 osoby i zamirzacie sporo jeżdzic to
    bardziej opłaca sie wynajęcie samochodu.
  • Gość: :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.06, 23:48
    chyba coś ci się porąbało albert - oczywiście mogą być, ale minimalne - będzie
    upalnie

    ja natomiast zrozumiałem że to zorganizowana wycieczka TUI (a może nie?) - wtedy
    to całkiem co innego niż podróżowanie 'greyhoundem'

    z biletami też jest różnie - kiedyś kupiłęm 'sieciowy' na dworcu w NYC - i
    wyszło taniej niż ten z zagranicy, pewnie zależy od promocji
  • wiesniaczek1000 01.02.06, 17:21
    W San Francisco nawet latem jest zimny wiatr. Bylam tam wlasnie w lipcu.
  • Gość: re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 19:53
    ja też - ale różnice nie są aż takie jak sugeruje kolega
  • ampolion 17.01.06, 01:21
    A gdzie ma być ta Antarktyka?... W lipcu nawet na Alasce jest całkiem znośnie.
    --
    "Przepisy o tyle nas obchodzą, o ile my obchodzimy przepisy."
  • flipflap 16.01.06, 20:55
    step44 napisał:

    > Wybieramy sie na 3 tygodniowa wycieczke do USA. Moja zona, ja i corka.
    > Szukamy osob, ktore taka wycieczke juz maja za soba i chcieliby sie z nami
    > podzielic swoimi praktycznymi uwagami co do np. ilosci zabieranych rzeczy i
    > tym podobnych wartosciowych wskazowek. Wiadomo, ze Polak jest dopiero madry
    > po szkodzie i potem sobie pluje w przyslowiowa brode, ze trzeba bylo to czy
    > tamto jeszcze zabrac albo zalatwic.
    > Jedziemy pod koniec lipca z Frankfurtu do NY. Reszta juz autobusem:
    > Waszyngton, wodospad Niagara, Detroit, Chicago, Sioux City, Park Narodowy
    > Badlands, Deadwood, P.N.Yellowstone, Lake City, Bryce Canyon, Grand Canyon,
    > Las Vegas, Los Adgeles, San Francisco. Powrot samolotem do Frankfurtu.
    > Calosc organizuje biuro podrozy TUI w Niemczech.
    > Czekamy na rady praktyczne od osob, ktore podobne wycieczki maja juz za soba.
    > Nie wiem czy kamere video kupic w kraju czy bardziej oplaci sie ja kupic juz
    > na miejscu w USA.
    > Lacze pozdrowienia dla milosnikow podrozy
    > Step44

    Nie wiem jak duża jest wasza córka ale trzy tygodnie w autobusie z wami to chyba
    jakaś kara za to że nie zdała do kolejnej klasy. Brrr
    Rozumiem że chcesz zaliczyć wszystko ale nie ma to nic wspólnego ze
    zwiedzaniem. Po powrocie będziesz musiał wziąć dwa tygodnie wolnego żeby
    odpocząć. Po pierwszych kilku dniach w autobusie będziecie mieli dość USA.
    Moja rada skoncentruj się na wschodnim lub zachodnim wybrzeżu. Bilety na trójkę
    wyniosą nie wiele taniej niż wypożyczenie samochódu.
    Nie zaliczaj tylko zwiedzaj i wypoczywaj. Będziesz miał znacznie lepsze wakacje.
    Co nie zobaczysz tym razem zostaw sobie na później.

    .



    --
    www.maxior.pl/?p=index&id=140&6
    www.fun.from.hell.pl/2004-08-26/misiu.jpg
    www.ziemni.risp.pl/
  • step44 16.01.06, 23:40
    Hallo flipflap! Cörka zdaje do kolejnych klas bo jest b. dobra uczennica!
    Jest teraz w 10 klasie gimnazjalnej. Zna kilka jezykow: niemiecki, polski,
    angielski, francuski i dodatkowo uczy sie hiszpanskiego i ..... chinskiego.
    Na wyjazd ten bardzo sie juz cieszy - szczegolnie z mozliwoscia spotkania sie z
    prawdziwymi Indianami i ich konmi. Corka jezdzi juz od 7 lat na koniach i marzy
    jej sie chociaz raz w zyciu dosiasc jakiegos indianskiego, dzikiego konia!!
    Znam jej mozliwosci i umiejetnosci a pomimo to sie boje!
    Co do autobusu - to wszystko jest z gory ustalone i zaplacone.
    Codziennie ok. 300 do 700 km i spanie w **** hotelach.
    W wiekszych miastach pobyt 2 dni i dalej w droge.
    Drugim razem oczywiscie wynajmniemy samochod - ale pierwszy raz chcielismy
    wlasnie w ten sposob zwiedzic USA.
  • jerzy30 17.01.06, 09:09
    cale szczescie ze to wycieczka w jedna strone i zatem tylko ok 5 km - ale i tak
    bardzo meczace - nasi znajomi byli na takiej wycieczce 21-dniowej w dwie
    strony - czyli caly czas w autobusie na szybkosc - twoja wycieczka jest o duzo
    lepsza - ubrania to sobie odpusc tam jest cieplo - przygotuj sie na mase
    wrazen - ja zrobilem sobie wycieczke samolotem do San Francisco i tam dopiero
    wynajalem samochod co mnie kosztowalo mniej [bilet z New York do San Francisco
    180 dol [taka byla cena niska] a samochod ok 150 zl dziennie - zwiedzilem san
    Francisco, Los Angeles, Las vegas, Kanion Colorado, Sekwoja park, Yosemite,
    tame Hoveera i cala mase innych miejsc - samochod jest wygodniejsz - no ale jak
    masz wykupiona taka wycieczke i to przez TIU to na pewno bedzie to super.
  • lolyta 01.02.06, 18:12
    > czyli caly czas w autobusie na szybkosc - twoja wycieczka jest o duzo
    > lepsza - ubrania to sobie odpusc tam jest cieplo

    a przeciwnie, cieplo to jest jak sie wysiadzie z autobusu, ale oni w USA sa
    fanami lodowatej klimatyzacji w autobusach i na podroz to jakas kapote trzeba miec.

    --
    Oswiadczam, że powyzszy post to moje własne poglądy i Redakcja
    Pinezki nie ponosi za nie żadnej
    odpowiedzialności.
    www.pinezka.org/
  • step44 25.01.06, 16:09
    Dzieki ci flipflap za uwagi.
    Wycieczka jest zorganizowana przez Reisebüro TUI w Niemczech.
    Przygoda zaczyna sie 29 lipca w Nürnberg czyli w Norymberdze gdzie na stale
    mieszkamy. Stad samolotem lecimy do wiekszego lotniska we Frankfurcie. Tam sie
    przesiadamy i lecimy do Nowego Jorku, gdzie spedzimy 2 dni.
    Potem juz autobusem - jak na poczatku napisalem, zwiedzajac kolejne miasta i
    Parki Narodowe w ilosci 13 "sztuk" konczac to na Las Vegas, Los Angeles i San
    Francisko, skad po 2 dniach odlatywac bedziemy do Frankfurtu i Nürnberg.
    Lacze serdeczne pozdrowienia z zimnej Norymbergii
    Step44
  • jerzy30 17.01.06, 09:13
    i jeszcze jedno -przejazd samochodem w USA 700 km nie nastecza trudnosci [jak
    jest jeszcze dwu kierowcow to jest to bajka]. W Kanadzie przejechalem 900 -
    zwiedzajac po drodze to i owo - przejazd trwal 13 godzin.
    W USA rozmawialismy i po angielsku i po hiszpansku - w Kaliforni i nawet po
    polsku - w rezerwacie Indian!!!!!!!
  • Gość: Szybki IP: *.hsd1.il.comcast.net 20.01.06, 03:36
    Ja bylem na podobnej wycieczce w Europie (21 dni w czterech krajach i autobusem
    i bylo to troche meczace) lecz mozna sie przespac od czasu do czasu w autobusie
    (szczegolnie pomiedzy miastami,sa pustki, autostrada i samochody i nic
    wiecej).Wycieczka to wspaniala rzecz i mam nadzieje ze bedzie udana.
    Jezeli o pogode chodzi to bedzie goraco(San Francisco pod wieczor moze byc
    chlodno wiec sweterek lub cos z dlugimi rekawami).
    Kamere video to raczej od Pana zalerzy(tutaj w USA mozna kupic niezla za
    $300.00).
    Bedac w hotelach zawsze moza wyprac i wysuszyc wszystko(wiec nie potrzebna jest
    duza ilosc).
    Jedna rzecz to radze, kapelusz ze slomy i jak zwykle kremu na opalanie i
    sloneczne okulary.
    Ja z tego wynika to duzo zwiedzania i chodzenia, wiec wygodne sandaly czy
    trampki.
    Powodzenia i przyjemnych wakacji.
    Pozd. z Kalifornii.
  • step44 25.01.06, 16:16
    Dzieki ci Szybki za cenne informacje i uwagi!
    O sandalach i trampkach nie zapomnimy.
    O kremach do opalania to juz zawsze moje panie pamietaja,
    okulary sloneczne - wiadomo: sierpien!
    Ten slomkowy kapelusz to chyba juz na miejscu nalezy kupic bo trudno w nim
    siedziec w samolocie, a jeszcze gozej go gniesc w przepelnionej walizie!
    Ha ha ha!
    Pozdrowienia
    Step44
  • jerzy30 26.01.06, 19:33
    jak najmniej ubrania - to co spakujesz to rozpakuj podziel na dwa i jedna
    połowa do szafy = potem znowu podziel i znowu do szafy - ja z zoną mieliśmy za
    dużo ubrań = dwie koszule [max 3] spodnie jedne, dobre sandały i skarpetki - to
    wszystko!!!!!!!!!! - tam wszystko szybko schnie - można przeprać - zarcie tanie
    jak barszcz
  • Gość: pit IP: *.westlb.pl 01.02.06, 16:12
    czesc step,
    my w zeszlym roku przejechalismy samochodem 8 tys. km w ciagu 24 dni. Podroz
    fantastyczna i niezapomniana.
    1. z ubraniami faktycznie nie przesadzaj. Bardzo dobrym rozwiazaniem jest kupic
    adidasy siatkowe (np. ecco). Zastepuja ci sandaly, buty trekkingowe i nadaja
    sie rowniez na miasto. Pamietaj, nigdzie w stanach nie skorzystasz raczej z
    eleganckich ciuchow - nawet w hotelach w Las Vegas ludzie chodza ubrani jak.....
    2. ze sprzetem elektronicznym wcale nie jest tak rozowe. pewnie ze taniej ale
    czy bedziesz mial wystarczajaco czasu? poza tym pamietaj o podatku stanowym.
    najlepszy i najtanszy sposob to zakupu pomiedzy stanami kiedy omijasz
    podatek !!!
    3. do aparatu pamietaj o foto tanku. my zrobilismy prawie 3 tys. zdjec !!! z
    foto tankiem przerzucasz sobie co wieczor wszystko na twardy dysk i od rana
    masz miejsce
    4. jesli bedziesz odwiedzal jedno z najpiekniejszych miejsc czyli Antilope
    Canyon, niezbedny jest statyw !!!!!!

    to na razie tyle . bawcie sie dobrze. Moja 12 latka wytrzymala z choc po paru
    pierwszych parkach miala dosc "kamiennego krajobrazu" dlatego odskok do miasta
    dobrze zrobil !!!
  • ania_2000 01.02.06, 16:38
    Ja tylko w sprawie tego slomkowego kapelusza.

    NIEEEEE!!!
  • katlia 01.02.06, 17:24
    Aniu - lol.
    Ale zgadzam sie. Moze po prostu baseball cap? Tak jak 99% Amerykanow :) Potem
    bedzie fajna pamiatka.
  • ania_2000 01.02.06, 17:49
    katlia napisała:

    Moze po prostu baseball cap? Tak jak 99% Amerykanow :)

    ____________________________
    popieram i nie tylko amerykanow - ale tez i amerykanek:)
  • wiesniaczek1000 01.02.06, 17:35
    Najlepsze sa kapelusze z materialu. Chronia lepiej przed sloncem i mozna je
    zlozyc. Trudno mi sobie wyobrazic jak taka wycieczka autobusem moze nie byc
    meczaca. Ja jechalam samochodem na zachod Stanow i bylo to duzo trudniejsze,
    niz zwiedzanie innych rejonow kraju. Odleglosci na zachodzie sa ogromne. No,
    ale skoro to jest zorganizowana wycieczka, to przewodnik chyba wie co robi. Co
    jest zorganizowane? Cala wycieczka razem wszystko zwiedza i razem je? Taka mala
    uwaga co do prania. Oprocz pralni publicznych w miastach i miasteczkach,
    niektore hotele maja je tez. Z tego co wiem, to tylko siec Candlewood ma pralki
    i suszarki za darmo. W innych miejscach bedziecie potrzebowali duzo monet 25
    centowych. Proponuje tez kupic maly proszek do prania (nie plyn) i zabrac go w
    szczelnej torbie plastykowej (np. firmy Ziploc). Dlaczego polecam wlasny
    proszek? Bo jesli bedziecie kupowali w automatach w pralni, to bardzo
    przeplacicie. Do suszarek warto kupic dryer sheets (znowu: przeplacicie kupujac
    je w pralni), bo bez nich ubrania beda bardzo naelektryzowane. Te rzeczy
    najtaniej kupicie w sieci WalMart. Jesli udaloby Wam sie kupic nadmuchiwane
    poduszki, to duzo wygodniej bedzie Wam w autokarze. Przydaje sie tez lekki koc,
    bo klimatyzacja moze byc mocno nastawiona. Ze wzgledu na klimatyzacje nawet w
    upal warto miec ze soba lekki sweterek. Inaczej szokiem bedzie dla Was wejcie
    do jakiegokolwiek budynku. Jest w nich po prostu zimno. Klimatyzacja nastawiona
    jest chyba pod katem grubasow, ktorym jest zawsze goraco. Przecietny Polak ma
    duzo mniej tluszczu, niz otyly Amerykanin. Rozpisalam sie, ale moze cos z tego
    Wam sie przyda. Pozdrawiam!
  • ania_2000 01.02.06, 17:47
    wiesniaczek1000 napisał:

    Klimatyzacja nastawiona
    >
    > jest chyba pod katem grubasow, ktorym jest zawsze goraco. Przecietny Polak ma
    > duzo mniej tluszczu, niz otyly Amerykanin.

    ___________________________

    A CO MA TLUSZCZ DO KLIMATYZACJI?????????

    :)))))

  • wiesniaczek1000 01.02.06, 17:55
    Ma to, ze grubym ludziom jest zawsze goraco, wiec klimatyzacja jest tak
    nastawiona zeby czuli sie komfortowo. Latem marzne w sklepach i musze nosic
    sweter i widze grubaskow w koszulkach bez rekawow i w krotkich spodenkach.
  • ania_2000 01.02.06, 19:19
    jezeli ci jest zimno i marzniesz to masz klopoty z krazeniem - idz do lekarza.
    powaznie - to nie sa zarty
  • wiesniaczek1000 01.02.06, 19:24
    Nie mam problemow z krazeniem. Nie zrozumialas mnie albo po prostu nie
    doswiadczylas naprawde zimnej amerykanskiej klimatyzacji. Ludzie, ktorzy tu sa
    wiedza o czym mowie. Nie rozumiesz tez, ze grubszej osobie jest zawsze cieplej?
    Poniewaz wiekszosc Amerykanow ma problemy z waga, wiec klimatyzacja jest
    ustawiona pod ich katem. Nie wiem jak lepiej Ci to mam wytlumaczyc.
  • ania_2000 01.02.06, 20:02
    Nie wiem gdzie mieszkasz i jak dlugo. Domyslam sie, po stylu w jakim piszesz i
    wiadomosci jakich przekazujesz - ze jestes osoba starsza. Nie wiem kiedy i jaka
    szkole konczylas, ale podstawowe lekcji z biologii chyba juz wyjasniaja jakie
    sa zaleznosci pomiedzy metabolizmem, ukrwieniem, masa miesni i tluszczu i jak
    to sie ma do ogolnej kondycji czlowieka. Otylosc nie jest powodem tego, ze
    komus jest goraco.. Powtarzanie wiadomosci w twoimm stylu, ze klimatyzjaca
    jest dla grubasow - sa co najmeniej nie madre. Klimatyzacja jest jednym z wielu
    rzeczy, ktore w PL sa malo znane - tutaj, w USA nie wyobrazalne jest zycie bez
    niej. Oczywiscie - nie przez caly rok i nie we wszystkich stanach.

    Powtarzam ci po raz kolejny - jezeli jest ci latem zimno - to masz objawy
    choroby krazenia. Normalnym ludziom nie jest - obojetnie - czy sa grubi czy
    chudzi. Wlasnie dzieki klimatyzacji.
  • 40margaryna 01.02.06, 21:56
    Co za bzury! W domu nastawiam klimatyzacje na 72 F. W sklepach i innych
    budynkach jest ponizej 70. Mojej grubawej kolezance jest w sklepie dobrze, u
    mnie w domu sie poci. Szczupli ludzie narzekaja, ze jest za zimno, wszedzie to
    slychac w mediach. Jak jade autem z grubaskiem, to marudzi, ze mu goraco, jak
    jestem w jego aucie, to marzne.
  • ania_2000 01.02.06, 22:22
    :)))))
    margaryna? kolezanka wiesniaczki?
  • 40margaryna 01.02.06, 23:11
    Moze ktos inny Ci wytlumaczy o klimatyzacji. Rece opadaja.
  • 40margaryna 01.02.06, 23:44
    Udajesz glupia, czy naprawde nie kapujesz? Latem w Stanach temperatura moze byc
    ok. 90 F, w budynkach klimatyzacja jest nastawiona na ok. 65 F. Ludzie w
    biurach (szczupli) chodza w biurach w swetrach. Ogolnie sie w Stanach narzeka,
    ze jest za zimno wewnatrz. Jak ktos podrozuje latem i jest ubrany lekko, to
    lepiej zeby wiedzial o tej roznicy temperatur i mial ze soba lekki sweter.
    Dotarlo do ciebie?
  • Gość: jk IP: *.chello.pl 02.02.06, 00:00
    faktycznie klimatyzacja latem w USA działa na maxa.Ja mam 30 lat i dla mnie było
    o wiele za zimno(autobusy-Hawaje,metro-Nowy Jork,autobusy-LA,autobusy-LAs Vegas).
    Pamiętam jak marzłem...
  • 40margaryna 02.02.06, 00:18
    Moze Ania2000 wreszcie zrozumie. Ja nie cierpie tego zimna. Tylko w domu i we
    wlasnym aucie mam komfort latem. Ty chyba widzisz zwiazek miedzy tusza i tym,
    ze czlowiek sie bardziej poci. Nie kapuje dlaczego dla Ani2000 jest to tak
    trudne do zrozumienia.
  • ania_2000 02.02.06, 00:21
    nie skapujesz nie skapujesz:)))
  • 40margaryna 02.02.06, 03:19
    Nie pojmuje jak mozna byc tak glupim zeby nie rozumiec ze ludzie roznie
    odczuwaja temperature zaleznie od swojej tuszy. Nie rozumiesz (bo najwidoczniej
    nie znasz takiego urzadzenia jak klimatyzacja), ze roznica miedzy temperatura
    otoczenia i wewnatrz jest dla ludzi normalnej wagi szokujaca. Jestes glupia
    smarkula albo prymitywna baba/facetem, ktory nie slyszal o klimatyzacji i nie
    rozumie jak dziala ludzka fizjologia. Co za idiota/idiotka! Nie chcialam cie
    obrazac, ale najwidoczniej nie rozumiesz innego sposobu mowienia, bo sama tak
    sie wyslawiasz. Czy ten forumowicz, ktory mnie poparl te zasluguje na twoje
    potepienie. Moze jestesmy ta sama osoba? A ty pod iloma imionami piszesz,
    madralo?
  • ania_2000 02.02.06, 00:20
    margaryno/wiesniaczko/buraczko czy jak ci tam.. od glupich to mozesz sobie
    rodzine wyzywac.
    - tobie to widze ze lekarz niezbedny - ale na glowe - radze ci wez sobie
    szybko cos na uspokojenie, najlepiej idz na spacer, troche ruchu nie zaszkodzi.



    ps. poczytalam sobie twoje inne "wypociny" w innych postach...lol




  • ertes 02.02.06, 18:16
    Szybko ja wyczulas :)
    Do nikow dorzuc nepolitanka z jakims tam numerem hehe

  • ania_2000 02.02.06, 21:00
    wiesz, takich zalosnych osobnikow jak ta margaryno-wiesniaczo-whocareselse - to
    nawet nie trzeba wyczuwac - to wszystko widac jak na dloni:)))
    w koncu swojego stylu, charakteru i bluzgajacego slownictwa tak szybko nie
    zmieni ten, kogo IQ jest ponizej 60:))
  • Gość: maddie IP: *.dyn.optonline.net 03.02.06, 00:07
    Potwierdzam. Zimno jak diabli w ichnich autobusach.
  • Gość: adamp IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 05.02.06, 13:47
    ania 2000 proponuje Ci przytyc 20 kg. zobaczysz jak sie bedziesz pocic a
    tatusiowi zycze przyjemnej podróży.
  • wiesniaczek1000 01.02.06, 19:25
    Zobacz to, co napisalam przez pomylke Michalowi o wodospadzie Niagara. To mialo
    byc do Ciebie, step44.
  • wiesniaczek1000 02.02.06, 03:51
    Step 44, dostales probke zamieszania jakie moze wywolac jeden glupek
    (ania2000). Byc moze jest to osoba otyla i dlatego sie wkurza tematem
    klimatyzacji. Moze naprawde nie rozumie albo lubi robic zamieszanie z nudow. Ja
    pisalam o klimatyzacji, bo prosiles o rady, a ta informacja o roznicy
    temperatur jest wazna, bo ktos kto nie mial z nia do czynienia jest zaszokowany
    tym jak zimno latem jest w budynkach. Mysle, ze nie trzeba nic wiecej na ten
    temat mowic. Ty rozumiesz o co chodzi. Zycze udanej wycieczki.
  • step44 02.02.06, 16:59
    Witam wszystkich zyczliwych nam ludzi, ktorzy pospieszyli z dobrymi radami
    dotyczacymi nakryc glowy, ubran, tanszego prania brudnej bielizny itd,itd.

    Ale nie przypuszczalem, ze w moim poscie dojdzie do jakze "zarliwej" dyskusji
    na temat klimatyzacji i jej wplywu na samopoczucie ludzi szczuplych i otylych.

    Proponuje zawieszenie broni w tym temacie. Widocznie jest to sprawa bardzo
    indywidualnych odczuc poszczegolnych ludzi.
    Byc moze, ze kazda ze stron ma "swoje racje" poparte konkretnymi przykladami z
    kregu swoich bliskich czy znajomych i nie wyobraza sobie, ze ta "druga strona"
    moglaby miec tez racje, pomimo, ze broni zupelnie innej teorii na ten temat.

    A MOZE PRAWDA LEZY GDZIES POSRODKU?

    A wiec tematu klimatyzacji nie ruszajmy juz wiecej.
    Jest to od dzisiaj temat tabu.
    A my w zamian obiecujemy zabrac na wycieczke czapeczki i lekkie sweterki (tak
    na wszelki wypadek!!!

    Wiesniaczek1000 i ania2000 - ponowne odkopanie toporu wojennego przez jedna ze
    stron narazone bedzie na dotkliwe konsekwencje.

    Nie przychodzi mi w tej chwili nic groznego do glowy ale co sadzicie o
    postawieniu do kata na 2 godziny (kleczac na niegotowanym grochu!!!)
    albo przepisaniu 100 zdan: "Juz bede grzeczny i nie bede uzywac brzydkich
    wyrazow".
    Poniewaz juz wiecie co Was czeka, wiec z pewnoscia przystaniecie na ta moja
    propozycje zawieszenia broni.
    W tej nadziei
    pozdrawiam Was wszystkich i jeszcze raz dziekuje za dobre i zyczliwe rady!
    Step44
  • 40margaryna 02.02.06, 20:26
    Ja ani wiesniaczek ( jest to jak niektorzy wiedza ta sama osoba) nie chcialam
    nikogo obrazac. Zostalam zatakowana wyjasniajac rzecz dla mnie (i wiekszosci
    inteligentnych ludzi) oczywista.
  • ania_2000 02.02.06, 20:53
    wiesniaczko/buraczko/margaryno itp - nikt cie nie zaatakowal.

    jak bys rzeczywiscie przeczytala to co napisalam - tym razem bez zolci i jadu
    zalewajacego ci oczy to bys zobaczyla, ze nikt ci nie wymyslal, nie atakowal
    ani nie ublizal.
    w przeciwienstwie do ciebie - w paru odslonach.

    chociaz byc moze zbyt duzo wymagam - umiejetnosc czytania i rozumienia tego co
    sie czyta nie jest dla wszystkich ludzi intelektualnie osiagalna.

    i to by ostatecznie bylo na ten temat tyle/ ode mnie.
    zdecydowanie za duzo mojego cennego czasu poswiecilam na te pierdoly.
  • 40margaryna 02.02.06, 23:53
    Zolc tobie zalewa oczy nie mnie. Mam grubych i chudych znajomych w Stanach i
    widze jak roznie reaguja na temperature. Zima grubaski chodza lekko ubrane,
    latem poca sie na zewnatrz, jest mi komfortowo wewnatrz (w klimatyzacji). Z
    chudymi jest dokladnie odwrotnie. Niech odezwie sie ktos madrzejszy od ciebie i
    powie, ze jest inaczej.
  • 40margaryna 03.02.06, 00:06
    Widocznie twoj czas nie jest taki cenny jesli tak sie mnie uczepilas. Warto
    bylo?
  • ertes 02.02.06, 18:19
    "Na wyjazd ten bardzo sie juz cieszy - szczegolnie z mozliwoscia spotkania sie z
    prawdziwymi Indianami i ich konmi. Corka jezdzi juz od 7 lat na koniach i marzy
    jej sie chociaz raz w zyciu dosiasc jakiegos indianskiego, dzikiego konia!! "

    Albo za duzo czasu twoja, skadinad inteligentna corka, spedza na nauce zbednych
    jezykow albo czytacie Winnetou na okraglo.

    ;)
  • Gość: Alosza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.06, 22:10
    Być może w progamie jest wizyta w "indiańskiej" wiosce zrobionej specjalnie dla
    turystów.
  • step44 03.02.06, 17:11
    Hallo ertes!
    Pomylilem sie! Corka poprawila mnie. Nie 7 lat jezdzi na koniach ale juz 10!
    A co do Winnetou - to Ty sie pomyliles.
    Wyobraz sobie, ze nie przeczytala ani jednej ksiazki tego autora.
    To dziewczyna a nie chlopak!

    Przez prawie dwa ostatnie lata brala ona udzial w tzw. Reitbeteiligung.
    Wyczytala w jednym z ogloszen, ze poszukuje sie osoby do ujezdzania koni.
    Wiadomo, ze konie nie moga stac wiecznie w stajni. Potrzebny jest im ruch.
    Za ta przyjemnosc jazdy konnej - i to bez ograniczenia co do dni i godzin
    trzeba bylo placic wlascicielowi 75 Euro miesiecznie a do tego 17 Euro za
    kowala, ktory czasami przyjezdzal i reperowal koniom ich podkowy.

    Kiedy pare osob przekonalo sie o umiejetnosciach jezdzieckich corki
    zaproponowali jej to samo - ale juz nieodplatnie. Tak wiec od zeszlego roku
    ujezdza konie, ktore jeszcze nie mialy zadnego jezdzca na swoim grzbiecie.

    A wiec teraz nie dziw sie ERTES, ze jej marzeniem jest naprawde jakis dziki,
    indianski kon! Ona sie nie boi w odroznieniu od nas, rodzicow.
    Pamietam jak 5 lat temu wykupilem jej pare godzin jazdy w slynnej stadninie
    koni w Ochabach (pomiedzy Zorami a Skoczowem). Pan Janik - tamtejszy
    instruktor - widzac 11 letnia panienke mial watpliwosci, czy w ogole dac jej
    konia do jazdy. Ja, chcac go przekonac o umiejetnosciac corki
    powiedzialem: "ona juz galopuje!"
    A on na to: "Jak kon poniesie - to wszyscy galopuja!!!!!!!!"

    Ale potem sie pan Janik przekonal i zawsze smialismy sie z tego jego
    powiedzonka.

    Mialo byc o wyprawie po Stanach a tu dyskutuje sie na temat koni, grubasow,
    chudzielcow i ..... klimatyzacji.
    Proponuje wrocic do tematu! Ad rem!

    Pozdrowienia dla wszystkich zapalencow wycieczek z kijem w rece i plecakiem na
    na grzbiecie, szukajacych przygod, odkrywajacych nieznane jeszcze zakatki,
    lubiacych gotowac i smazyc na ognisku, potrafiacych zachwycac sie np. barwami
    czy zjawiskami w otaczajacej nas przyrodzie.
    Step44
  • itaka-sobie 03.02.06, 21:07
    Kiedys jezdzilam na koniach, ale zrezygnowalam, bo zobaczylam jak latwo mozna
    stracic zdrowie, a nawet zycie. Mam nadzieje, ze Ty i corka zdajecie sobie
    sprawe z ryzyka. Kiedy mialam kilkanascie lat nie balam sie. Strach przyszedl
    pozniej, po paru wypadkach. Ja na szczescie wyszlam z nich calo, ale widzialam
    ludzi ktorzy nie mieli takiego szczescia. Chyba nie ma bardziej ryzykownego
    sportu, niz jazda konna. Co do ujezdzania koni, to niech corka zapyta w
    stadninach ogierow w Polsce. Kiedys tam jezdzilam. Z tego co wiem, to Indianie
    zyja na ogol w biedzie. Szansa na lepsze zycie jest pozwolenie na prowadzenie
    kasyn w rezerwatach. Wiec Twoje wyobrazenie o sielankowym rezerwacie z dzikimi
    konmi moze nie przystawac do rzeczwistosci. Corka znajdzie w Stanach mozliwosc
    jezdzenia na koniach, ale raczej nie u Indian. Nie mowie, ze na pewno mam
    racje, wiec nie krzycznie na mnie forumowicze.
  • step44 05.02.06, 13:00
    Dzieki ci flipflap za podane linki - przekazalem pietro wyzej (pokoj corki).
    Jedna sprawa nas jeszcze zastanawia - rodzaj bagazu. Co zabrac aby bylo w miare
    wygodne. Walizki na kolkach, torby turystyczne czy plecaki?
    Kto mialby w tym zakresie stosowna püraktyke i taka podroz autobusem zaliczyl i
    moglby sie z nami podzielic? Moze ty flipflap masz jekies co do tego dobre i
    przydatne rady?
    Z gory dzieki!
    Pozdrowienia
    step44
  • wiesniaczek1000 06.02.06, 17:12
    Jak sie czujesz ania_2000 gdy widzisz, ze istnieja logicznie myslacy ludzie,
    ktorzy widza zwiazek miedzy waga, a odbieraniem temperatury? Czy to nadal
    jestem ja piszaca pod roznymi imionami? Pod jakimi imionami ty piszesz?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka