28.05.06, 23:43
Czy ktos z Was mial przyjemnosc odwiedzic Miami ? Co ciekawego i wartego
obejzenia tam jest? Bardzo mnie ciekawi Little Havana, ale czy odprocz kilku
dzielnic etnicznych sa tam jakies inne ciekawe miejsca?
Pozdrawiam i czekam na odpowiedz
Edytor zaawansowany
  • usuwanie.azbestu 29.05.06, 09:35
    Witaj,

    mialem kilkakrotna przyjemnosci i wierze, ze wizyta w Miami bedzie
    tez Twoja przyjemnoscia. Bardzo interesujace miasto. Centrum miasta
    objedziesz The Metromover - wzniesiona kolejka robiaca runde dookola
    centrum. Zajmie to okolo 15 minut i pozwoli podziwiac drapacze z
    najciekawszym chyba NationsBank Tower ze zmieniajacym sie wieczorem
    oswietleniem. Mozesz odwiedzic bardzo interesujace Lowe Art Museum i
    koniecznie zobaczyc splendor Villa Vizcaya. Absolutnie warto.

    Interesujaca Ciebie Little Havana jest rowniez ciekawym miejscem.
    Jej sercem jest Calle Ocho (Osma ulica). To stad zaczela sie
    kubanizacja Miami przez przybywajacych tysiacami Marielitos. Mozesz
    obejrzec tutaj przeniesiona z Havany fabryke cygar El Credito.
    Liscie do produkcji cygar pochodza z Dominikany (ciagle embargo) ale
    Kubanczycy przysiegaja ze ich nasiona pochodza z Kuby. Zobaczysz
    pomnik Kubanczykow poleglych podczas inwazji w Zatoce Swin.
    Zobaczysz bajecznie kolorowe freski (murals). Dobrze byloby usiasc
    w Versailles - najpopularniejsza lokalna restauracja. Zujac jakies
    kubanskie danie i pijac margarite/cuba libre/mojito wysluchasz co
    bedzie na Kubie gdy Fidel "will kick the bucket". W sasiedztwie sa
    Little Managua i Little Haiti.

    Twoja wizyta do Miami nie bedzie pelna jezeli nie wsiadziesz
    w autobus i przejedziesz przez causeway do Miami Beach wjezdzajac
    na Collins Avenue. Zobaczysz trompe l`oeil hotelu Fontainebleau.
    Nie ulegaj zludzeniu sam hotel bedzie zaraz za malowidlem.

    W Miami Beach sa interesujace dwie sprawy. Plaze i slynna SoBe
    (South Beach). Inspiracja do nazwy bylo nowojorskie SoHo.
    SoBe trzeba obejrzec koniecznie z jej Art Deco District. Jest tez
    tutaj ciekawe The Wolfsonian Museum. I koniecznie powinienes wrocic
    tutaj kolo polnocy gdy wszystkie nocne lokale zaczynaja pulsowac
    zmyslowymi rytmami latynowskimi. Nocne zycie w South Beach nalezy
    do najciekawszych w Stanach. Rozgladaj sie, byc moze zobaczysz
    mieszkajaca w poblizu Jennifer Lopez, Gloria Estefan, Cher albo Ricky
    Martin. SoBe powinno Ciebie zatrzymac do rana gdy bedziesz mogl
    dospac na plazy :). South Beach rozreklamowal krecony tutaj serial
    Miami Vice. I od tego czasu SoBe przezywa swoj renesans.

    W ciekawe miejsce lecisz :). Slonce, palmy, plaze, zmyslowa muzyka.
    Byc moze nawet flamingi uda sie Tobie zobaczyc.

    Milego pobytu i pozdrowienia,
    ua.



  • liloom 29.05.06, 12:05
    zalezy tez czy jedziesz sam, czy moze z rodzina, ile masz lat i jakie upodobania.
    w kazdym hotelu znajdziesz oferty wycieczek i reklamy najciekawszych miejsc -
    wiekszosc z tego mozesz zrobic indywidualnie.
    www.miamibeach411.com/maps.html
    www.miamigov.com/cms/Visitor.asp
  • Gość: grzes IP: 81.219.123.* 30.05.06, 18:09
    ja bylem kilka, dni. ALe nic ciekawego zem nie widziol. HA ha ha. Ino dno od
    butelki. Ale cza przyznac , ze sie fajnie w wodzie lezy, taka franca slona.
  • natkos1 30.05.06, 18:46
    Mi sie podobala ,,parrots island'', bylo fantastycznie...Parrosts Island
    znajduje sie po drodze z plaz Miami na staly lad, a raczej juz blizej miasta,
    nie sposob przegapic.Bilety byly po ok. 27$ nie pamietam, w lokalnych gazetkach
    dla turystow mozesz znalezc kupony na niewielka znizke.
    najbajeczniejsze sa ozywiscie papugi, siedza sobie na drazkach niczym
    nieogrodzone, mozesz podejsc i karmic, jedza z reki i sa rewelacyjne. Atrakcja
    numer 1 jest pomieszczenie na powietrzu gdzie moza wejsc i paugi fruwaja
    wszedzie dookola, sadaja obok Ciebie i sie dzwinie patrza,albo chodza pod
    noami, musisz uwazac by nie nadepnac tego polmetrowego cuda... Mojemu mezowi
    poobgryzaly wszystie sznurowadla, dosiadly sie i zabraly sie za
    sznurowki...bylo rewelacyjnie.Nie wspomne oczywiscie o flamingach, ale te sa
    dosc daleko, mozna zrobic zdjecie ale nie mozna blizej podejsc.Mozna by bylo
    ale one nie podchcodz do tej czesci wybiegu,ktora jest blisko plotu. Sa po
    drugij stronie stawku, ale pomimo wsztstko sa piekne.
    Polecam
  • lorek6 30.05.06, 21:02
    podobno w lipcu na Florydzie jest straaaaaaaaaaaaaaasznie goraco.Czy to prawda?
    Jak Wy,polacy znosiliscie takie upaly?:D
  • Gość: l IP: *.66.14.17.67.gte.net 30.05.06, 22:15
    > Jak Wy,polacy znosiliscie takie upaly?

    tak jak wy - tylko z ta roznica ze sie myjemy
  • lorek6 30.05.06, 22:34
    yyy ja tez jestem polakiem i mieszkam w Polsce... standardowo jak sie pisze
    jakis chamski komentarz to jako anonim, bo co...
    Słowa "Wy" i "polacy" mialo na celu zwroceniu uwagi jak radza sobie z takim
    upałami europejczycy, nie przyzwyczajeni do takich warunków meteorologicznych.
  • Gość: l IP: 70.88.171.* 30.05.06, 23:02
    a jak myslisz? jak sobie radza? jakiej odpowiedzi sie spodziewasz na takie
    inteligentne pytanie?
    ty wogole nos spoza swojej wioski kiedys wystawiles?
    a jak sobie radza polacy z upalem we wloszech? a jak sobie radza polacy w
    turcji?
    a jak sobie polacy radza z zimnem? co robia jak snieg spadnie?

  • lorek6 30.05.06, 23:11
    Ty napewno siedzisz w swojej lepiance, raz Cie grzeje, a raz chlodzi :)
    Pozdrawiam
  • lorek6 30.05.06, 23:14
    pozatym jak Ci sie nie podobaja moje "inteligentne" pytania, to nie musisz ich
    czytac...
  • kreola4 30.05.06, 23:22
    lorek6 napisał:

    >ja tez jestem burakiem... chamski komentarz
    to jako anonim, bo co...<

    Ty lorek nie zaslugujesz na lepsze odpowiedzi.
    Masz klopoty z zaczeciem zdania od >dziekuje<.
    Poc sie dupku.
  • busybee3 30.05.06, 23:33
    lorek6 napisał:

    "jestem polakiem ".

    Polakiem pisze sie z duzej litery. Nawet z twoimi kompleksami.
  • natkos1 03.06.06, 20:48
    Lorek, nie przejmuj sie..
    Jest faktycznie okropnie goraco ale zupelnie inczej nz w POLSCE czy poludniowej
    Europie. Wilogotnosc bardzo bardzo wysoka, teraz jest chyba ok.80 % na pln
    Florydzie, wiec ,,na dole'' musi byc totalnie jak w saunie.
    W stopniach jest pewnie ok.35 wiec nie tak zle,ale ta wilgotnosc nie daje Ci
    oddychac i to nie tylko w lipcu (maj-wrzesien)...
    nata
  • Gość: knox IP: *.atlsfl.adelphia.net 09.06.06, 06:25
    W porze letniej polnocna Floryda jest gorsza do zniesienia jak poludniowa. Na
    poludniu Florydy temperatury latem sa o kilka stopni nizsze jak na polnocy. Z
    wilgotnoscia tez nie jest tak tragicznie. Obecnie jest 60% ale w porze
    deszczowej bedzie wiecej, w szczegolnosci toz po opadach. Oddycha sie lzej z
    uwagi na fakt, ze powietrze zchladzane jest prawie codziennymi burzami. Na
    przyklad lato w Atlancie z uwagi na wyzsze temperatury i wyzsza wilgotnosc
    powietrza jest ciezsze do zniesienia jak w Miami.
  • liloom 09.06.06, 09:46
    To jest chyba kwestia tego jak TY znosisz upaly i czy je wogole lubisz.

    Sa ludzie, ktorzy wola pojechac w wakacje do Norwegii, bo zle sie czuja gdy jest
    goraca.
    Jedna moja znajoma mdleje gdy jest wiecej niz 30 st. - w Austrii.
    Inny kumpel po wyladowaniu na Dominikanie stwierdzil ze "narzucono mu na twarz
    mokra szmate i on ma tym oddychac"? A ja po tamtym pobycie co roku od 8 lat
    jezdze w tropiki.
    Czyli kwestia calkiem indywidualna.
    Przeciez na Florydzie mieszka mnostwo Polakow, ktos kto nie wytrzymuje -
    przenosi sie. Innej wersji nie rozpatruje;)
    Milego urlopu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.