Dodaj do ulubionych

Boje sie lotu z moim Patrysiem!

03.08.06, 15:12
Wylatujemy 17tego sierpnia...bardzo sie ciesze ale ciarki mnie przechodza gdy pomysle o 8miu
godzinach lotu spedzonych z Patrysiem w samolocie...On nie usiedzi na chwile w jednym
miejscu...wszystko go ciekawi..a jezeli cos mu nie pozwalam to krzyczy tak ze umarlego moglby
obudzic...Wiem ze to typowe zachowanie dla jego wieku..ale on nawet w siedzeniu w samochodzie
wytrzymuje tylko maxymalnie godzinke a pozniej juz chce wyjsc...
Nastawiam sie tylko na to ze w ten dzien co wylatujemy o 5tej po poludniu, nie pozwole mu na
popoludniowa drzemke to moze mi zasnie wczesniej w samolocie, kupie mu Benadryl (podobno ma
wlasciwosci uspokajajace) no i oczywiscie nowa ksiazeczke i samochodzik..
Mam nadzieje ze jakos to przejdzie..
--
Zapraszam na forum Mamy w Stanach

Nowe Fotki Patrynia!
Edytor zaawansowany
  • olensia 03.08.06, 16:16
    Ja lece dopiero za rok a juz na sama mysl zaczynam sie bac jak to bedzie z moim
    dzieckiem... ale pocieszam sie ze leci sie w godzinach nocnych :) Bedzie dobrze
    dzieci czasami potrafia zaskoczyc :)
    --
    Alexandra 17.05.2006
    Olenka ma juz...
    Zdjecia Pyzy
  • ma.pi 03.08.06, 16:31
    Nie bedzie zle :o). Moje dzieci tez do spokojnych nie naleza, a zawsze w czasie
    lotu spia. Nie wazne czy lecimy w dzien czy w nocy. I lekow zadnych nie podaje.
    Sredni ostatnio to nawet startu samolotu nie doczekal i "odlecial". I przed
    ladowaniem trzeba bylo go budzic.


    Pozdr.
    --
    We don't inherit the earth from our ancestors; we borrow it from our children.
  • marta2777 03.08.06, 19:17
    a ja to sie w ogole boje latac samolotami czy z dziecmi czy bez ;)
    normalnie panikara sraszna jestem
    przynajmniej z dzieckiem czas lotu szybko zleci i moim zajeciem nie bedzie
    jedynie obserwowanie zachowan stiuardes i czy silniki jeszcze nie odpadly,
    hihihihi

    Bozenko, bedzie dobrze, na pewno Patryczek milo Cie zaskoczy , zycze Wam
    tego !! Sympatycznych wakacji zycze!!
    --
    Adas ma...
    Adas - fotki
  • cyborgus 03.08.06, 20:11
    nie bedzie tak zle, w koncu w samolocie mozna czasem zejsc z siedzenia i
    polazic, nie to co w samochodzie:))
    --
    "Life is not fair. Get used to it" - Bill Gates
  • ewap_mama_alexa 03.08.06, 21:31

    > kupie mu Benadryl (podobno ma wlasciwosci uspokajajace) no i oczywiscie nowa
    ksiazeczke i samochodzik..

    Ja bym sie wstrzymala z Benadrylem, w tamta strone lecisz w nocy wiec w koncu
    padnie w sposob naturalny. A jak przypadkiem przedawkujesz Benadryl to efekt
    moze byc odwrotny. No ale moje dziecko zawsze bylo w samolocie raczej
    stacjonarne, nigdy lazic nie chcial. Problemy byly jak mu sie odwidzialo
    zapinanie pasami na ladowanie, im bardziej go zapinalismy, tym bardziej sie
    darl. Teraz ma na odwrot, pasy nie sa dosc ciasno zapiete...

    Bedzie dobrze, pamietaj o przygotowaniu picia na czas schodzenia do ladowania,
    jak sie cisnienie gwaltownie zmienia. Okropnie dzieciaki plakaly jak ostatnio
    lecialam :(

    --
    You can't have everything - where would you put it? (Steven Wright)
  • bety11 03.08.06, 23:12
    Bozenko a jakimi liniami lecisz i ile kosztuje bilet dla Patryczka.Wprawdzie
    moj synio jest jeszcze w brzuszku ale juz wszystkim sie
    interesuje,prawdopodobnie bede leciala jak moj niunio bedzie mial 8 miesiecy
  • bea_mama 03.08.06, 23:52
    Nam tez polecano Benadryl, tym bardziej ze Zuza miala go brac na alergie, ale
    nie podawalismy go, nie chcielismy dziecka na podroz usypiac. Pierwszy lot do
    Polski gdy Zuza miala 6 m-cy byl ok (lecialam sama), powrot byl za to
    tragiczny, bo zaczely jej sie wyrzynac pierwsze zabki i wyla w samolocie przez
    2 godziny (leki nie pomagaly). Pasazerowie mieli nas dosyc, my sami tez
    mielismy juz dosyc. Potem padla i spala tak do konca lotu. Gdy miala 1,5 roku
    lot byl ok, nie rozrabiala, rysowala, bawila sie itp. A teraz, gdy miala 2,5
    roku to juz wlasciwie sama przyjemnosc z nia latac:))
    My zawsze zabieramy cos do rysowania, nowa ksiazke, nowa zabawke.
    Trzymaj sie Bozena, bedzie dobrze, Patryk usnie, a ty nie zapomnij o ksiazce
    dla siebie, zeby sie nie zanudzic.
    --
    Beata i Zuzia (9.11.2003)
  • bozena73 04.08.06, 14:39
    Dzieki dziewczyny za rady! No tak, musze myslec pozytywnie..moze nie bedzie tak zle..tym bardziej ze
    maly uwielbia wszystkie nowosci a za samolotami przepada szczegolnie tymi co lataja po niebie :-)))
    Aha, lecimy Delta 17tego sierpnia do Rzymu..tam sie zatrzymujemy na 3 dni a pozniej do Polski
    lecimy..i wracamy 3ciego wrzesnia :-)

    --
    Zapraszam na forum Mamy w Stanacha

    Nowe Fotki Patrynia!
  • dagst 05.08.06, 19:53
    Ja leciałam sama z Maksem 2 miesiace temu, lot trwał 9 godzin, fakt było
    ciezko, bo maksiu tez nie usiedzi na miejscu, chociaz lecielismy w nocy maly
    nie spal, dopiero 3 godziny przed ladowaniem usnąl, nie obyło sie bez guza na
    głowie,...., rozwiazywla tez buty innym pasazerom bo cały czas chodzil w
    przejsciu...
    ale da sie przezyc...bedzie dobrze..wez nowe zabawki i dasz rade...
    pozdrawiam,
    --
    daga i maksio 18.02.2005
  • bea_mama 12.08.06, 05:40
    Bozenko, to teraz lecisz wedlug nowych przepisow:
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3545107.html
    "Co można zabrać do samolotu wylatującego z Polski do Wielkiej Brytanii, USA,
    Kanady, Izraela:
    • środki niezbędne dla małych dzieci - jedzenie, butelki z mlekiem (osoba
    przewożąca musi wypić łyk przy strażnikach)"

    Dobrze, ze Zuza juz nie pije mleka Nutramigen, bo jakby mi kazali wypic lyk na
    lotnisku, to bym chyba zwymiotowala...
    --
    Beata i Zuzia (9.11.2003)
  • edytkus 12.08.06, 06:01
    bea_mama napisała:

    > ? środki niezbędne dla małych dzieci - jedzenie, butelki z mlekiem (oso
    > ba
    > przewożąca musi wypić łyk przy strażnikach)"

    nie od konca to przemysleli, co takiemu suicide bomber zalezy, jaka roznica czy wypije teraz czy
    potem? poza tym dozwolili pojemniki na soczewki kont. a przeciez tak kiedys juz zostal prrzemycony
    plynny srodek wybuchowy do filipinskiego samolotu :)

    > Dobrze, ze Zuza juz nie pije mleka Nutramigen, bo jakby mi kazali wypic lyk na
    > lotnisku, to bym chyba zwymiotowala...

    to bylby znak ze cos z tym plynem nie tak ;)))


    --
    -----------\\- -//-------
    ---------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o---haslo: Kici Kici Miau Miau
  • olensia 12.08.06, 19:06
    no to juz jest przesada czyli nie mozna dziecku nawet zabawki zabrac? A prasa
    pokladowa jest bardzo interesujaca ostatnio jak lecialam to pisali o
    katastrofach lotniczych....
    --
    Alexandra 17.05.2006
    Olenka ma juz...
    Zdjecia Pyzy
  • aniutek 12.08.06, 20:08
    IMO nie ma zadnej przesady, ja zgodzilabym sie leciec bez niczego a bagaze odebrac np nastepnego
    dnia. kto wie moze i do tego dojdzie?
    od jakiegos czasu tez boje sie latac, ale latam no bo jak mam sie do PL dostac?
    zuza w samolocie byla w sumie OK, troche polazila, zagladala pasazerom w ksiazki, pstrykala
    przyciskami a w koncu usnela, tez nie podobaly jej sie pasy i chciala je koniecznie odpinac kiedy mialy
    byc zapiete. srednia to przyjemnosc ale jak juz ktos napisal czlak jest zajety dzieckiem i nie ma czaus
    sie bac i denerwowac. minie, bedzie OK i nie zapomnij do mnie zadzownic w PL.
    ja niestety wracam juz 24 sierpnia, 30 zaczynam szkole a to byla jedyna wolna rezerwacja w koncu
    sierpnia :(
    ale chcialabym byc juz w domu. niezwykle dla mnie heheheh
    pozdr
    anka
    --
    Change one person's mind.
    Change the world.
    <a><href="http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12726567&a=29517772">Zazula</
    a>
  • mjermak 14.08.06, 16:46
    Bozenka,przede wszystkim ty wypocznij przed podroza, nie stresuj sie na zapas
    bo i tak nei zgadniesz, jak sie maly zachowa. Moze nie chcec zapiac pasow wiec
    moze popros stewardesse, zeby przy sprawdzaniu go jakos pouczyla, ze musi miec-
    mnie sie tak ualo moja mala przekonac-sila wyzsza czasami dziala. Wez
    przytulanke dla Patrysia, jakis ulubiony samochodzik i cos nowego-ale nie
    przesadzaj z iloscia bo malo miejsca jestw samolocie a jak ci cos wpadnei pod
    siedzenie to kaplica. MOja mala duzo chodzila po samolocie, ktos tam jeszcze
    lecial z dzieckiem wiec sie pobawila troche, kiedys siedziala kolo nas jakas
    starsza pani ze Szwajcarii i pokazywala malej swoja bizuterie (ja sie dziwilam,
    ze sie nie boi na sobie miec tyle zlota). Generalnie nastaw sie, ze nie bedzie
    lekko ale ze da sie pzrezyc spokojnie. Pij duzo w czasie lotu bo odwodnienie
    wzmaga twoje rozdraznienie. I pomysl sobie, ze jak bys mieszkala w Australii to
    lecialabys odpowiednio dluzej !!! Mnie zawsze jakos takie myslenie pociesza. I
    mysl tez o tym, ze juz za X godzin bedziesz w Poslce, ze spotkasz rodzine,
    zobabszysz mile sercu miejsca, zjesz cos dobrego itd, itd. Ze tam juz babcia
    czeka na lotnisku, ze juz nie moze sie doczekac, ze zobaczy malego, i pomysl,
    ajk juz niedlugo ci bedzie milo zobaczyc zachwyt wnukiem w jej oczach. Dla mnie
    powroty byly zazwyczaj trudniejsze-do Polski leci sie jak na skrzydlach.
    --
    Don't look for problems look for solutions!
    Moj swiat:
    organicknitter.blogspot.com/
  • edytkus 14.08.06, 16:53
    mjermak napisała:

    > Wez
    > przytulanke dla Patrysia, jakis ulubiony samochodzik i cos nowego

    teraz chyba nie wolno

    --
    -----------\\- -//-------
    ---------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o---haslo: Kici Kici Miau Miau

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka