Dodaj do ulubionych

Kanada pachnąca tandetą

IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.01.07, 21:02
Byłem w Kanadzie przez miesiąc. I jestem bardzo rozczarowany. Moja opinia
dotyczy wyłącznie życia ludzi, miast, kultury i strony cywilizacyjnej. Jeśli
chodzi o przyrodę to oczywiście Kanada jest imponująca, obszar gigantyczny,
rzeki jak jeziora, jeziora jak morza, źwerzyny i ryb pod dostatkiem.
Jeśli chodzi o miasta i życie Kanadoli to jest raczej : tandeta, prowizorka,
dziadostwo i nuda. Kanadę ratuje fakt, że państwo jest bardzo bogate i
osadzone na solidnych anglosaskich fundamentach prawnych i etycznych. Kanada
jednak ma problem nijakości, braku tożsamości - to jasne i trudno żeby na
razie było inaczej bo historię mają krótką, a społeczeństwo to zlepek luzi z
całego świata i to raczej tego biedniejszego niż bogatszego, którzy ze swoimi
tobołkami przyjechali tutaj żeby się dorobić, a nie tworzyć nową jakość. Sami
Kanadyjczycy żartują sobie z samych siebie, że są swoją tożsamość budują na
negacji tego czym są Amerykanie. Jeśli zapytacie Kanadyjczyka jaki jest jego
kraj to odpowie wam - Kanad is not lika US. Choć z naszego europejskiego
punktu widzenia, te kraje są cywilizacyjnie bardzo, bardzo podobne.
Toronto, ktoś napisał, że to piękne i czyste miasto, hmm, jak wielkie było
moje zdziwienie. Toronto to imponujący stalowo szklany rdzeń, sięgający do
nieba, owinięty taśmami mega autostrad o lekko nierównej nawierzchni. Wokół
tego rozpościerają się stylowe, stuletnie, drewniane domki, przylepione prawie
do siebie, z obdrapanymi oknami i wspaniałymi samochodami na podjazdach,
lekko zapuszczone, brudnawe i zaśmiecone ulice (Kanada jest na prawdę
zaśmiecona i chyba nawet bardziej jak Polska), parkingi, dziurawe drogi,
sklepiki, które wyglądają jakby nie byly odświeżone od 20 lat, spokojne,
ciche, ułożone, senne i nudnawe. Brak świeżości, pomysłu, brak skupienia na
szczegółach. Ludzie to kolorowa mozaika z całego świata, wciśnięta w sportowe
kurki i adidasy, a jednocześnie jakoś zachowująca swoją tożsamość, wyluzowana,
starająca się dostosować do tego samego standardu, standardu świata zachodu,
do moll'a, wal*martu, blokowiska, samochodu do języka angielskiego. Kebab
podany więc będzie w trybie fast w zestawie z kolą. Wyobrażałem sobie, że
Kanada to taka duża Szwajcaria, bardzo się myliłem przyznaje wyniknęło to
totalnej niewiedzy i nie znajomości tematu. Teraz już wiem :). Kanadyjskie
życie, niestety by mi nie odpowiadało, chyba tak samo jak u siąsiadów
poniżej. Oddaje cześć Kanadyjskiej przyrodzi i niech Kanadoli tych obecnych i
tych co za chwilę się nimi staną, Ręka Boska broni, żeby tej przyrody nie tknęli!
Jestem ciekaw jakie były Wasze wrażenia.
Pozdrowienia z Ottawy.

Edytor zaawansowany
  • polon.a 08.01.07, 21:52
    Nie czytalem calego twojego narzekania charakterystycznego dla
    Polakow odwiedzajacych Kanade z polskich czystych i kolorowych
    miast i miasteczek. Skoncentruj sie na podziwianiu przyrody.
    Olej miasta kanadyjskie. Nie mecz sie ogladajac tego co sie tobie
    nie podoba. Aha, "kanadyjskie" pisze sie mala litera - to przymiotnik.
    Popros konsulat kanadyjski w Warszawie o zwrot czesci pieniedzy za bilet.
    I 3maj sie idac przez miasta z zamknietymi oczami.
  • Gość: zeen IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.01.07, 22:09
    właśnie szkoda, że nie przeczytałaś do końca. Na temat przyrody nie dyskutuje bo
    to zupełnie inna historia. Kanadyjska, Rosyjska, Poska, przyroda póki jest..
    jest piękna, niezależnie czy na przestrzeni 1000 czy 1 km2. I właśnie przyrodę
    tutaj podziwiam i odnośnie jej właśnie nie mam żadnych wątpliwości. Natomiast
    miasta były dla mnie duży zaskoczeniem i dlatego jestem ciekaw opinii innych.
    Przy okazji nie mieszkam w Polsce od wielu lat i nie porównywałem Kanady do
    Naszego Kraju.
    Pozdrowienian
  • Gość: Ottawa IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.01.07, 22:21
    Do zbyt bystrych obserwatorow to Ty nie nalezysz, ale wlasne zdanie zawsze
    wolno Ci miec. Byles w Kanadzie przez miesiac, a teraz pozdrawiasz z Ottawy?
    Tej w Kansas?
  • Gość: zeen IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.01.07, 22:33
    czemu uważasz, że nie należę do bystrych obserwatorów ;)? Pozdrawiam z Ottawy
    tej w Ontario, jutro wylatuje. Mieszkam na stałe w Hiszpanii.

    Jeśli mieszkasz na stałe w Kanadzie, jestem bardzo ciekaw Twoich relfleksji na
    temat tekgo kraju.

  • Gość: Ottawa IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.01.07, 22:56
    Poniewaz w swoim opisie poslugujesz sie w wiekszosci powierzchownymi
    stereotypami "kilkudniowego" turysty. Obraz jaki przedstawiasz jest wynikiem
    zderzenia tej wlasnie powierzchownej obserwacji (byc moze na dodatek
    zaprawionej "odpowiednim" komentarzem) ze swiatem, jaki sobie wczesniej
    stworzyles we wlasnej wyobrazni. Szkoda ze juz jutro lecisz, bo moglibysmy sie
    spotkac w Chateau Laurier i pogadac. O ktorej wylatujesz?
  • jot-23 08.01.07, 23:08
    Gość portalu: zeen napisał(a):


    > dziadostwo i nuda. spokojne,
    > ciche, ułożone, senne i nudnawe. Brak świeżości, pomysłu, brak skupienia na
    > szczegółach. Kanadyjskie zycie, niestety by mi nie odpowiadało, chyba tak > >
    > samo jak u siąsiadów poniżej.

    byloby milo jakbys ten swoj wywod skontrastowal , konkretnymi , ze swego zycia
    w hiszpanii, przykladami innego zycia ktore tam wiedziesz, ciekawego, swizego,
    ze skupieniem na szczegolach. bo tak to obraz jest niepelny, i ludzie siem beda
    czepiac, ze to tylko krytykanctwo.


    --
    HEAD ON, APPLY DIRECTLY TO THE FOREHEAD!
    HEAD ON, APPLY DIRECTLY TO THE FOREHEAD!
    HEAD ON, APPLY DIRECTLY TO THE FOREHEAD!
  • czyszczaca 09.01.07, 00:44
    jot-23 napisał:

    > Gość portalu: zeen napisał(a):

    "...konkretnymi , ze swego zycia w hiszpanii..."


    Zrob to jednak ostroznie i nie zachwalaj za bardzp swojego polskiego
    zycia w Hiszpanii. Polacy z Kanady i Stanow moga masowo pzreprowadzac
    sie do Hiszpanii. Do Andaluzji na przyklad. Nie rozwazasz moze powrotu
    do Polski?
  • zeen 09.01.07, 03:07
    Moi Drodzi, nie chodzi mi o porównywanie życia w Kanadzie z Hiszpanią. Po prostu
    napisałem kilka impresji i spostrzeżeń, właściwie tylko dlatego, że zawsze
    kojarzyłem sobie Kanadę z zupełnie innym krajem, taką drugą Szwajcarią, Norwegią
    czy Szwecją, czy ja wiem kojarzyła mi się z bardzo czystym, wypieszczonym i
    bogatym krajem i o ile to ostatnie to na pewno prawda to tego po prostu nie
    widać na ulicach.
    Ja do Kraju naszego wracam bardzo chętnie i często i za jakiś czas na pewno tam
    wrócę na dobre. Na razie muszę zostać w Espanii i dokończyć to co zacząłem.
    Życie w Hiszpanii jest zupełnie inne niż w Polsce i też w Kanadzie, nie znaczy
    lepsze czy gorsze. Inne.
    Mimo wszystko czekam na wasze komentarze co do życia w Kanadzie.

    Pozdrowienia
  • czyszczaca 09.01.07, 03:49
    Zgodzisz sie ze mna, ze winna jest twoja wyobraznia. Albo jej nie masz.
    Albo masz ja uboga :). Gdybys sobie Kanade od razu wyobrazal tak jak
    wyglada nie byloby tego obrazajacego Kanadyjczykow postu. Prosze wiec
    miej tylko pretensje do swojej wyobrazni. Ja zawsze wyobrazalam sobie
    Kanade taka jaka jest ona faktycznie. I nie jestem rozczarowana. HIszpanie tez
    sobie odpowiednio wyobrazam i na pewno nie bede rozczarowana. Kapisz?
  • Gość: info IP: *.atlsfl.adelphia.net 09.01.07, 07:00
    czyszczaca napisała:
    > Hiszpanie tez sobie odpowiednio wyobrazam i na pewno nie bede rozczarowana.

    Uwazaj, zebys nie przeliczyla sie:) Powszechny brud, odór na dreptakach,
    plazach, w parkach i na skwerach (Hiszpanie nie maja zwyczaju zbierania odchodow
    po swoich czworonogach), obskurne i zaniedbane dzielnice w miastach i
    miasteczkach, czasami trudno uwierzyc, ze jest sie w Europie. Pierwsze co rzuci
    sie tobie w oczy to gburowatosc i brak kultury u Hiszpanow. Odnosnie ich
    nadmorskich "perelek" w Andaluzji np;Estepona czy Marbella, po dwoch dniach
    umierac juz bedziesz z nudow. Nie mieszkam w Kanadzie ale znam ten kraj dosc
    dobrze podobnie jak i Hiszpanie. Kanadyjska spolecznosc skladajaca sie z ponad
    setki roznych narodowoasci stworzyla jeden z najlepiej funkcjonujacych systemow
    panstwowych we wspolczesnym swiecie, oferujacy swoim mieszkancom najwyzsze
    standarty zyciowe. Dla kontrastu, w "wiekowej" Hiszpanii do dnia dzisiejszego
    wewnetrzne spory rozwiazuje sie przy pomocy skrytych mordow i terrorystycznych
    aktow. W odroznieniu tez do Kanady, emigrant w Hiszpanii z uwagi na
    przesiakniecie ich spolecznosci obsesyjna ksenofobia, do ostatnich dni zycia
    traktowany bedzie jako gorszy, drugiej kategorii "obywatel". Przepraszam, ze
    wiecej pisalem o Hiszpanii, nie zwiazanej z tym forum. Uzylem jej jako kraju
    porownawczego, w ktorym nie maja tego co Kanada posiada w nadmiarze dla
    normalnego funkcjonowania jednostki,rodziny,spolecznosci..., a architektoniczne
    ksztalty czy tez ilosc zabytkow nie ma tu zadnego znaczenia.
    Pozdr.
  • Gość: sylwia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 18:14
    kanada bardziej przypomina syberie niz szwajcarie
  • zeen 09.01.07, 06:11
    OK, Ludzie, nikogo nie chciałem obrazić. Kanada jest OK, fajny kraj, ładna
    przyroda, mili ludzie, równość itd. Przepraszam jeśli niestety kogoś obraziłem.
    Żałuje, że w tym poście było tyle krytycyzmu, ale chciałem to po prostu
    skonfrontować, a nikogo nie obrażać ani nie dyskutować o wyższości świąt takich
    czy takich..
    Jak bym napisał kanadyjskie miasta są wspaniałe, piękne i cudowne to to akurat
    niewiele mówi, poza tym nie jest obiektywne.
    Nie plujcie i nie obrażajcie się. Mój post miał być trochę prowokujący do
    dyskusji, ale niestety widzę, że został źle odebrany, albo po prostu trafiłem
    jedynie na ludzi, którzy mieszkają w Kanadzie i bronią swojego. Sorry, macie
    prawo. Ja też bym tak robił.
    Wyobraźnie i wyobrażenia to sprawa ludzka, po to tu przyjechałem żeby zobaczyć
    jaka jest rzeczywistość.
    Dla mnie temat miał o tyle sens, że to wyobrażenie skądś się bierze. Canada tak
    jak i Stany chyba są zupełnie inacze postrzegane na zewnątrz (nie wchodze teraz
    za jakich powodów), trochę na zasadzie być może jak Argentyna w jakimś tam
    okresie nadal kojarzyła się z bardzo bogatym państwem, albo RPA, albo że USA
    jest krajem wolności osobistej albo równości (temat kontrowersyjny). Chodzi mi
    po prostu o pewne stereotypy, które funkcjonują i to nie tylko w mojej głowie. I
    to zderzenie stereotypów z rzeczywistością było dla mnie właśnie powodem do
    napisania tego posta.
    No nic. Jeszcze raz sorry, jeśli kogoś obraziłem. Na pewno obraz Kanady jaką
    zapamiętuję jest bardzo niepełny, ale mam zamiar tu jeszcze wpaść, może o innej
    porze roku. Poza tym przeglądam inne fora i posty, jak i relacje z podróży. Może
    uda się ten obraz dopełnić.
    siema.
  • Gość: :))) IP: *.gdynia.mm.pl 09.01.07, 10:28
    zależy gdzie przebywasz :))

    Bo ja mieszkałem w centrum Toronto przez jakiś czas i schodziłem (to ważne - nie
    jeździłem, ale chodziłem, co daje zawsze obiektywny ogląd), to miasto wszerz i
    wzdłuż

    Ogólnie (a wątpię by coś się zmieniło), Toronto to bardzo czyste miasto -
    zwłaszcza gdy porównuje się do miast USA, porównywanie ze Szwajcarią jest
    bardziej problematyczne :)) Mimo to jednak na 'normalnych' ulicach nie widywałem
    brudu, choć niestety miejscami może być zapuszczone, ale to zależy od dzielnic.

    Oprócz 'blokowisk', które nawet potrafią być niebezpieczne (co jest ogólnie
    wyjątkiem w Kanadzie), wszystkie ulice były czyściutkie a domki jak z bajki.
    Oczywiście jak dotrzesz do ulic 'biedoty', to i domki są zapuszczone - to chyba
    prawa ekonomii i socjologii, charakterystyczne dla całego świata :)) Ale jeśli
    chodzi o 'średnią', to absolutnie nie mogę się z tobą zgodzić. A mieszkałem w
    paru krajach i zjeździłem ich całą masę :))

    Natomiast chodząc po Toronto, bez problemu napotykasz i zadbane domki i czyste
    ulice i sztukę na ulicy (rzeźby) i piękne parki i wszystko to, co stanowi o
    jakości normalnego życia. I w Szwajcarii znajdziesz zapuszczone sklepy, a nawet
    parki z narkomanami (czego akurat w Toronto nie ma) :))

    Co do sklepów, może szokować miejscami faktycznie bezguście i zapuszczenie
    (tandetnych sklepów ze starociami czy '1 dollar', czy niektóre 'convenience').
    Ale nie ma sensu porównywać gustu europejskiego do kanadyjskiego czy
    amerykańskiego - jest po prostu inny, tym bardziej, że te sklepy są często
    prowadzone przez imigrantów z Chin czy Indii - a oni mają widać taki gust. Ich
    dzieci miewają zwykle już inny.

    I zgadza się, Kanadyjczycy lubią mówić, że różnią się od Amerykanów, choć
    niewiele z tego wynika, nawet z uporem używają nieoficjalnego (!) systemu miar i
    wag, bo jest 'hamerykański' :)) Są tylko nieco inni i od lat pomału są
    pochłaniani przez USA.

    Co mnie też uderzyło, większość Kanadyjczyków jest niechlujna i ubiera się
    niedbale (nie mylić ze 'swobodnie'), to też charakterystyczne dla całej Ameryki.
    Cóż - co kraj to obyczaj. I faktycznie to bardziej razi osoby z takich krajó jak
    Hiszpania czy Włochy.

    Autostrady - zgadza się,czasem byłem przerażony, no ale standardy
    północnoamerykańskie to inna bajka. Ale zwykle są dobre. Choć i w Europie
    zdarzają sie autostrady 'do remontu'. Dziwny jest też system 'łatania' ulic,
    pewnie o tym piszesz, ale to też system całej Ameryki :)) Nie wiem skąd taka
    ilość pęknięć w asfalcie (uprzedzam tłumaczenia - to nie z powodu zim, bo to
    samo jest w Kalifornii).

    Ale nigdy nie kojarzyło mi się Toronto z 'szkieletem stalowych konstrukcji,
    owiniętych autostradami' - coś takiego może napisać tylko ktoś, kto mało
    widział, niewiele chodził i większość czasu spędził w samochodzie. Centrum (a w
    zasadzie całe miasto), to jedna wielka oaza zieleni i spokoju. I statystycznie
    to najbardziej zielone miasto (duże) świata. Chyba pomyliłaś wyobrażenie tego
    miasta z Los Angeles :))

    PS.
    Niemniej porównywać Kanadę do Polski (a nawet do Hiszpanii), to lekka przesada.
    Hiszpania jest 'słoneczna', ale jak większość krajów śródziemnomorskich właśnie
    'zaniedbana' miejscami i właśnie 'brudna' miejscami :)) A co do wrażenia
    'szwajcarskości' Kanady - wystarczyło przekroczyć granicę z USA i pewnie
    miałabyś takie wrażenie jednak.
  • Gość: daredevil1 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.01.07, 16:31
    Pozwole sobie dodac moje "piec groszy" do tutejszej dyskusji.

    Do Kanady wniosek o emigracje zlozyli moi rodzice i ja za bardzo wyboru nie
    mialem. W czasie studiow w PL bywalem we wszystkich krajach Europy oprocz cypru,
    wiec widzialem to i owo (zwiedzilem glownie Anglie, Francje, Wlochy, Hiszpanie).

    Na sam wyjazd do CAN cieszylem sie (tuz po studiach), bedac karmionym propaganda
    ze kanada to kraj bogaty i w czolowce Panstw cywilizowanych.

    Pierwsze wrazenia gdy przyjechalem do Toronto wyrazilem w inny watku, wspomne ze
    byly..."niezbyt budujace". Po kilku tygodniach zycia tutaj zobaczylem, ze ja tu
    nie pasuje. Mieszkalem wtedy w Bramtpon. Miasto (tak tego nazwac nie mozna
    jednak, osada raczej) to skrzyzowanie,plaza ze sklepami, skrzyzowanie, plaza ze
    sklepami i zero ludzi na ulicach. Brak przystankow autobusowych, wiec nie raz w
    zimnie czy deszczu stalem tam zastanaiajac sie co ja tu wlasciwie robie.
    Po ok. 1,5 roku przeprowadzilem sie do Ottawy (mowiac sobie ze jesli nie tutaj,
    to nigdzie w Kanadzie). Ottawa to miasto...senne, pelne biednych ludzi (jak
    reszta kanady), pelne starych ludzi, oraz ludzi niezwykle upierdliwyuch (to
    cecha narodowa kanadoli)

    Generalnie Kanada to kraj na dorobku, kraj ktory jest dopiero budowany, kraj
    bogaty pelen biednych ludzi (bogaty- nieslychanie rozbudowany aparat
    biurokratyczno- rzadowy kosztem obywateli-podatki). Zdalem sobie sprawe, ze do
    jakiekgokolwiek kraju europejskiego kanadzie daleko ze swoimi domkami z tektury,
    czy brakiem jakiegokolwiek smaku na kazdym kroku. Jezdzi kilka marek samochodow
    (wielkiej trojki + kilka japoncow), czesto sa to auta okropnie stare poniewaz
    czynsze za domy i podatki wysysaja z ludzi sile nabywcza pieniadza. do tego
    niskie stawki okrojone podatkiem i mamy bryndze.

    tak, zgodze sie, ze jest to kraj uporzadkowany poprzez silne podtsawy kraju
    anglosaskiego, jednak poznalemm tutaj wiele osob, ktore po 20 latach zycia
    mieszkaja w rentowanym mieszkaniu i jezdza w stara corolla (insurance na auta to
    inne bajka i niezle zlodziejstwo).

    Coz, mam legalny pobyt, 2 lata za soba, jeszcze rok do psszportu i...:
    Canada, no thanks.

    Pozdro,Ottawa
  • Gość: Felix IP: *.ed.shawcable.net 10.01.07, 03:06
    Masz 100% racji. Takiego syfu to nie widzialem. A o Polonii to nie ma co mowic.
    Chca poprostu dowartosciowac sie, ze dobrze zrobili przyjezdzajac tutaj. Sa
    bardzo szczesliwi jesli komus dokopia na forum, tyle im zostalo z tego zycia.
    Najgorsza nacja kiedykolwiek spotkalem; pelnych zazdrosci i nienawisci do
    drugiego Polaka, a kanadolom beda d... lizac. Taka jest prawda.

    Pozdrawiam
  • dre6 10.01.07, 03:35
    Gość portalu: Felix napisał(a):

    "Takiego syfu to nie widzialem."

    Najwidoczniej malo podrozujesz i malo widujesz poczciwcze sfrustrowany.
  • czyszczaca 09.01.07, 21:15
    Yeah... Kanada ohydna a Hiszpania cacy ze stylem i kultura. Bylam i w Madrycie
    i w Barcelonie i ubogiejsredniowiecznej Andaluzji (Almeria). Podobalo mi sie
    poniewaz bylam na wakacjach i patrzylam odpowiednio. Nie przeszkadzaly mi tu i
    owdzie kupy nieczystosci. Dziwil mnie (ale tylko lekko)zwyczaj rzucania
    serwetek przy kontuarach w kafejkach pod nogi.Fakt, ze co pol godziny wychodzi
    zza baru ciec i zamiatal. Ale jednak... Mozna by sie bylo do tego przyczepic
    ale inne atrakcje zrobily na mnie wieksze wrazenie.

    Podobnie widze ogladanie Kanady. Jezeli ktos pisze tylko o brudzie, tandecie
    i innych ubogich wrazeniach to znaczy, ze tylko w takich miejscach sie obracal.
    Ci co znaja Montreal wiedza, ze nie mozna sie miasta za duzo czepiac. Ladne
    jest i kosmopolityczne. Narzekanie na mieszanke ras to pozostalosc polskiej,
    gleboko socjalistycznej ksenofobii. Dla mnie turyst/podroznik widzacy tylko
    same tandetne rzeczy cierpi na brak wyobrazni lub kasy i powinien na moment
    opuscic getto i spojrzec szerzej.
    Twoj post jest niefortunny i jednostronny. Nic poza typowa jeszcze zasciankowosc
    polska i uksztaltowane gdzies-kiedys stereotypy ogladania swiata nie wnosi.
    Tym wszystkim ktorzy cierpia artystycznie przebywajac w Kanadzie lub Stanach
    przypominam, zenawet najnizsze wynagrodzenie pozwoli wam kupic po miesiacu
    zaciskania zebow bilet lotniczt w ledna strone do waszego wyzwolenia.
    Ole,
    czyszczaca.
  • Gość: zeen IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.01.07, 07:35
    Moi Drodzy,

    Szkoda, że cały wątek zmienił się w taką jadkę. Rzeczywiście przeglądając te
    fora jedno można zauważyć, chamstwo. Polacy sobie nie popuszczą. Inne narody też
    nie są lepsze, ale my mamy na prawdę straszną w sobie zajadłość. Byle dokopać
    jeden drugiemu. Przejrzałem wiele forów polskich na temat Kanady poszukując
    opinii ludzi, wydaje mi się, że dużo ludzi na tych forach to Polonia, która ma
    rzeczywiście też jest specyficzne spojrzenie na temat. Mój post oczywiście jest
    subiektywny, przypominam, że właśnie dlatego go napisałem, bo liczyłem na
    rzeczową kontr argumentację odnośnie moich wrażeń z krótkiego pobytu w Kanadzie.
    Wiem, że był bardzo krytyczny i jednostronny, ale właśnie to mnie zaintrygowało.
    Temat na pewno będę zgłębiał i do Kanady przyjadę kiedyś jeszcze bo chciałbym
    zobaczyć zachodnie wybrzeże. Dzisiaj jeszcze spacerowałem po Ottawie, wzdłuż
    kanału, piękne domy, stylowe, miasto senne, ludzi prawie niema, cisza spokój :).
    Taką Ottawę zapamiętam. Niedługo wylatuję, szkoda bo wiele jeszcze zostało do
    zobaczenia. Wrażenia jak wrażenia, różne są dobre i złe. Widziałem jak żyje
    Polonia i Kanadyjczycy w Toronto, Ottawie, Montrealu, Quebec. Ten kraj na prawdę
    jest bardzo specyficzny i pewno niejeden doktorat z socjologii można by napisać
    na temat tutejszego społeczeństwa, emigrantów jak i tego jak to wszystko dalej
    się potoczy. Moje wrażenie jest też takie, że ten bogaty kraj jednak nadal jest
    na dorobku, bo przecież ludzie, którzy tutaj przyjeżdżaja chcą się dorobić,
    chyba mało jest emigrantów, którzy przyjechali aby być blisko przyrody.
    Charakter ludzi, którzy tu przyjeżdżają tworzy obraz całego społeczeństwa, które
    skupione jest na dorabianiu się, a nie pielęgnowaniu domków czy strojeniu w
    gustowne ciuchy (to mój wniosek). To kraj ludzi ciężko pracujących. Poza tym mam
    wrażenie, że emigracja ostatnich lat z Azji i innych krajów szczególnie biednych
    jest zupełnie inna niż ta dwadzieścia czy czterdzieści lat temu, a poza tym
    zmieniają się cały czas proporcje narodowościowe w Kanadzie. Kanada z przed
    dwudziestu lat to nie to samo co Kanada dziś. Kanada za dziesięć lat, to może
    być jeszcze inny kraj. Ponieważ tutaj jest bardzo duża dynamika zmian struktury
    społecznej wynikająca głównie z braku silnej i wspólnej tożsamości kulturowej
    oraz tradycji. Kraj jest tak bogaty w zasoby, że krach gospodarczy mu nie grozi,
    tylko ciągle rąk do pracy będzie mało. W tej chwili tych rąk najbardziej
    potrzeba chyba do pracy fizycznej i usługach bo w innych dziedzinach rynek jest
    zbyt mały, żeby wchłaniać przybyszów. Poza tym odpowiednia polityka emigracyjna
    chyba nie nadąża za zmianami społeczno gospodarczymi więc PhD jako taksówkarz to
    norma (tak słyszałem). Jest to na pewno ciekawy eksperyment jak ci ludzie z
    całego świata próbują znaleźć wspólny środek. Szkoda, że standard życia
    narzucany jest tak mocno przez USA. Życzę Kanadzie żeby się nie poddawała i
    nadal szukała swojej tożsamości.
    No nic, Ludzie, ci którzy żyją w Kanadzie, trzymajcie się i wspominajcie dobrze
    Polskę i przyjeżdżajcie jak tylko macie czas.
    Niech żyje polska kiełbasa i piosenki Agnieszki Osieckiej!!
    siemano!
  • Gość: Ottawa IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.01.07, 08:20
    Gość portalu: zeen napisał(a):

    > Moi Drodzy,
    >
    > Szkoda, że cały wątek zmienił się w taką jadkę. /jatke/

    Za pozno na lanie krokodylich lez. Jest podobno w Polsce takie przyslowie "Kto
    wiatr sieje, ten burze zbiera". Jaki watek stworzyles, taki masz.
    I jeszcze jedno, klamstwo to brzydka cecha. Zgodnie z Twoimi slowami wczoraj
    odleciales do Hiszpanii. Ach ta polska natura zawsze bierze gore- jak nie
    oszuka to dzien nieudany. Moze tym razem samolot nie przymarznie do plyty
    lotniska. Gdyby jednak to dzwon, pomozemy popchnac. Mimo wszystko szerokiej
    drogi.
  • Gość: szczesliwy polak IP: *.4u.com.gh 10.01.07, 09:05
    zeen - w imieniu kanady dziekuje za zyczenia 'nie poddawania sie i dalszego
    szukania tozsamosci'. zawsze milo wiedziec, ze jest ktos kto dobrze zyczy.
    przykro mi, ze zmarnowales sobie urlop.
  • soup.nazi 24.01.07, 07:04
    zazwyczaj blyskawicznie znienawidzona przez osobnikow odwiedzajacych z krajow
    biednych, takich np. jak Hiszpania, czy tez bardzo biednych np. Polska. Ciekawe
    przy tym, ze zaleznosc stopnia nienawisci jest skorelowana wprost
    proporcjonalnie z czynnikami takimi jak potencjalna mozliwosc uzyskania stalego
    pobytu w Kanadzie oraz stopien biedy kraju stalego zamieszkania. W skrocie - z
    im biedniejszego kraju przybywa "turysta" (zazwyczaj za pieniadze rodziny w
    Kanadzie) i im niklejsze sa jego potencjalne szanse uzyskania PR - tym bardziej
    nienawidzi.

    --
    Zalaczam przysiady,

    WHO ELSE WANTS SOUP? NEXT!!!!!!!!
  • starypierdola 24.01.07, 08:00
    "... z krajow biednych, takich np. jak Hiszpania..."

    Hiszpania bogatsza niz Kanada. Podobno nawet maja/chca zastapic Kanade w G8 bo
    maja wyzszy GDP.

    Sorry, man! Nie wszystko zloto co sie swieci (z bliska).
    SP
  • Gość: Fiskus IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.01.07, 17:51
    starypie.. napisał:

    > Hiszpania bogatsza niz Kanada. Podobno nawet maja/chca zastapic Kanade w G8
    bo
    > maja wyzszy GDP.
    >
    > Sorry, man! Nie wszystko zloto co sie swieci (z bliska).

    Sorry man ! Nie kazdy z wiekiem nabiera rozumu (Stary pie..).


    Stara pie.., zanim zaczniesz opowiadac pierdoly:

    Spain GDP 2005 - 1.019 trillion $
    Canada GDP 2005- 1.035 trillion $

    Skad u Ciebie te kanadyjskie fobie? Ciagle Cie przesladuje nie splacona w
    Kanadzie pozyczka?
  • sylwek07 24.01.07, 18:56
    starypie.. co tam slychac u Ciebie?>jak Nowy Rok?
    pozdrawiam
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
  • starypierdola 25.01.07, 04:10
    Jakie fobie? Jakie krzywienie? Fakty sa nieublagane.

    Czy jestes pewien ze nie "odkryles" GDP Kanady w dolarach kanadyjskich a
    Hiszpanii w amerykanskich?

    Spojz np. na "World in Figures 2007" publikowany przez The Economist (cyfry w
    $US):

    Canada: 978 bn
    Spain: 1,040 bn

    Jak jestes smart to sam mozesz sie tego doszukac na Internecie.

    A teraz pomysl co sie stanie jak kanadyjski dolar spadnie o dodatkowe 5 centow
    w porownaniu do Euro :))

    Znawca bogatych
    SP

    PS. A jeslis taki honorny, i taki zdolny ze sam potrafisz te dane znalezc (mnie
    nie musisz wierzyc bo faktycznie czesto pisze pierdoly), to moze uderz sie w
    piersi i sprostuj. Potrafisz zadac troche szyku?

  • starypierdola 25.01.07, 04:19
    OK. wyglada ze jestes rok do tylu.

    Obudz sie i sprawdz dane za UBIEGLY ROK.

    Niezasypiajacy SP
  • Gość: Fiskus IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 25.01.07, 08:10
    Ty jak bys byl smart, juz dawno bys znalazl dane dostepne w internecie a nie
    wyssane z palucha

    www.answers.com/topic/list-of-countries-by-gdp-ppp-2006
    Jak cie znam masz juz zapewne dane za 2007 rok.
  • starypierdola 25.01.07, 17:05
    Jesli dla Ciebie ostatecznym autorytetem jest Wikipedia to zal mi Cie. Masz
    jeszcze duzo nauki przed soba.

    Juz Ci pisalem o tych 5 centach wymiany. A co sie stanie jak cena ropy spadnie
    o nastepne $10/barylke, cena niklu o $3 za funt, czy cena miedzi o nastepne 50
    centow?

    Ekonomia to ciekawa nauka, ale nauka. Dyletantom pozostaje Wikipedia.

    Powodzeniaw nauce
    Zyczliwy SP
  • starypierdola 25.01.07, 17:16
    ... podaje np. "Listing by World Bank" za 2005 jako:

    Rank Country GDP (millions of USD)
    — World 44,384,871
    — European Union 13,300,485
    1 United States 12,455,068
    2 Japan 4,505,912
    3 Germany 2,781,900
    4 People's Republic of China 2,228,862
    5 United Kingdom 2,192,553
    6 France 2,110,185 a
    7 Italy 1,723,044
    8 Spain 1,123,691
    9 Canada 1,115,192

    I to za 2005 ! Czyli cos z Twoja prawdomownoscia i obektywizmem nie tak ...
    Sorry, Man! Zal mi Cie. Wybrales zly kraj? Konsumujesz za duzo?

    Bakier SP
  • Gość: Fiskus IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 25.01.07, 19:04
    Mowisz ze ekonomia to ciekawa nauka? No to czemu sie za nia nie wezmiesz?
    Chociaz za jej podstawy. Tak, zeby poza slowem "ekonomia" wiedziec czego to
    dotyczy i"czym to sie je"

    Lekcewazysz wikipedie, a sam sie powolujesz na wiesci wyssane z brudnego palca?

    Cos taki wybiorczy. Podparles sie najbardziej skorumpowanym oddzialem World
    Bank podpietym pod ONZ, a na tej samej stronie cichutko pomijasz inne dane. No
    tak, tyle ze one nie odpowiadaja twojej "naukowej" teorii.

    List by the International Monetary Found 2005

    Rank Country GDP (PPP) $m
    — World 61,027,505
    — European Union 12,427,413
    1 United States 12,277,583
    2 People's Republic of China 9,412,361
    3 Japan 3,910,728
    4 India 3,633,441
    5 Germany 2,521,699
    6 United Kingdom 1,832,792
    7 France 1,830,110
    8 Italy 1,668,151
    9 Brazil 1,576,728
    10 Russia 1,575,561
    11 Canada 1,104,701
    12 Spain 1,089,103

    Nawet Twoja ukochana CIA podaje nie po twojej mysli, ba nawet gorzej.

    List by the CIA World Factbook 2005
    World 60,630,000
    1 United States 12,310,000
    — European Union 12,180,000
    2 People's Republic of China 8,883,000
    3 Japan 4,025,000
    4 India 3,666,000
    5 Germany 2,480,000
    6 United Kingdom 1,818,000
    7 France 1,794,000
    8 Italy 1,667,000
    9 Russia 1,584,000
    10 Brazil 1,536,000
    11 Canada 1,111,000
    12 South Korea 1,101,000
    13 Mexico 1,064,000
    14 Spain 1,033,000

    List of countries by GDP (PPP) per capita, to nawet nie wspomnisz naukowa
    madralo, bo tam to dopiero wylazi cale Twoje znastwo ekonomii.


    Rank Country GDP (PPP)
    $ per capita
    1 Luxembourg 69,800
    2 Norway 42,364
    3 United States 41,399
    4 Ireland 40,610
    5 Iceland 35,115
    6 Denmark 34,740
    7 Canada 34,273
    8 Hong Kong 33,479
    9 Austria 33,432
    10 Switzerland 32,571
    11 Qatar 31,397
    12 Belgium 31,244
    13 Finland 31,208
    14 Australia 30,897
    15 Netherlands 30,862
    16 Japan 30,615
    17 Germany 30,579
    18 United Kingdom 30,436
    19 Sweden 29,926
    20 France 29,187
    21 Italy 28,534
    22 Singapore 28,368
    23 United Arab Emirates 27,957
    24 Republic of China (Taiwan) 27,721
    25 Spain 26,320


    No, w Twoim przypadku o jakiejkolwiek prawdomownosci nie mozna nawet myslec.
    BTW - czy to nie w Kanadzie grozi Ci wyrok za zdefraudowanie pieniedzy i
    ucieczke za granice? Niby spokojnie siedzisz w Stanach, ale drzenia nog nie
    mozesz opanowac? W takim razie wcale mnie nie dziwi Twoje wrogie nastawienie
    podpierane klamstwem i bzdura. Pleciesz, bajdurzysz, ale jesli to ma ci
    zapewnic spokojny sen- to na zdrowie.



  • starypierdola 25.01.07, 23:36
    Jasno dowiodles ze Kanada to jeden z najbogatszych krajow swiata, ktory w 2006
    zostawil daleko z tylu Hiszpanie i inne kraje europejslie, i ktory niedlugo
    przescignie w bogactwie Ameryke :)

    No i najlepszy kraj do zycia dla wszystkich i pod kazdym wzgledem. Zazdroszcze
    Ci bardzo :(

    Powodzenia w studiowaniu
    Przekonany SP
  • Gość: madjik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.07, 08:54
    W całym tym twoim tłumaczeniu przebija się pisowski jad i nienawiść, szydzenie z
    innego człowieka. Nawet będąc za granicą nie możesz się powstrzymać. Nie stać
    cię na kulturalny post?
  • Gość: Quest IP: 67.69.36.* 17.02.07, 07:43
    GDP - per capita: purchasing power parity - $23,300 (2004 est.)---Spain

    GDP - per capita: purchasing power parity - $31,500 (2004 est.)---Canada
  • Gość: Quest IP: 67.69.36.* 17.02.07, 07:48
    Labor force 17.37 million ---Canada

    Labor force 19.33 million ---Spain
  • soup.nazi 26.01.07, 06:40
    starypie.. napisał:

    > "... z krajow biednych, takich np. jak Hiszpania..."
    >
    > Hiszpania bogatsza niz Kanada. Podobno nawet maja/chca zastapic Kanade w G8
    bo
    > maja wyzszy GDP.

    Byles? Nie, to pojedz i sie rozejrzyj, bo po spoleczenstwie jakos tego nie
    widac. Widac natomiast blichtr od frontu i deski podpierajace konstrukcje od
    tylu. To, ze ktos ma duzy output w sardynkach i SEATach, biednych knock-offach
    Fiata, ktory w Ameryce Pln. nie egzystuje, nie znaczy jeszcze, ze jest potega
    gospodarcza. Grecy tez kiedys sobie na lewo rozne wskazniki gospodarcze
    obliczyli i podali do Uni, zeby sie wcisnac do strefy euro, a Hiszpanie to ten
    sam sort. Mark my words - koledzy torreadorzy wejda do G8 zeby zastapic Kanade
    zaraz po tym jak hell freezes over. Cieciom wydaje sie, ze jak dziadowska Rosja
    weszla, to oni tez moga, ale zapomnieli, ze Rosja weszla, bo ma wage ciezka,
    chociaz slabuje ostatnio. A oni sa idolem Portugalii i Polski co najwyzej,
    hehehe.

    >
    > Sorry, man! Nie wszystko zloto co sie swieci (z bliska).

    No kidding, to dlaczego nie wyemigrowales do Hiszpanii? Faktycznie, ze pie..
    z ciebie. Moglbys teraz truskawki zbierac jako bogaty rentier zamiast siedziec
    na welfare i sie nudzic w zimnej Kanadzie.

    --
    Zalaczam przysiady,

    WHO ELSE WANTS SOUP? NEXT!!!!!!!!
  • starypierdola 26.01.07, 07:08
    A juz myslalem ze ten chlopek-roztropek piszacy jako Fikus to Ty :)

    No ale chyba jednak nie. Pewno niejaki Viper?

    No coz, czasy i warunki sie zmieniaja... w Kanadzie niezle, choc zimno. Social
    Security, Canada Pension Plan, Income Equalization, i co tam jeszcze pozwala na
    przezycie, ale na papierosy czy wodke nie starcza. A w Grecji Rezina, we
    Wloszech Sambuca czy w Hiszpanii Jerez tanie ... No chyba ze sobie tu
    przyrobisz hodowla trawki ... W koncu w takiej np. B.C. to najwiekszy eksport,
    wiekszy niz rolnictwo i gornictwo zusamen do kupy.

    "...koledzy torreadorzy wejda do G8 zeby zastapic Kanade zaraz po tym jak hell
    freezes over...."

    Nie jest powiedziane. Moze wpuszcza pikadorow? Tez ludzie. No i robi sie coraz
    zimniej wiec moze i "hell freezes over":)

    Kanada tez dostala sie tam glownie przez przypadek na zaproszenie i zyczenie
    Prez. Regana. Chcial miec wsparcie swego kolegi Mulrony'iego zamiast uzerac sie
    z pomylencami Europejczykami okraszonymi Japoczykami :)

    Potencjalny pikador
    SP
  • Gość: Fiskus IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 25.01.07, 19:23
    soup.nazi napisał:

    >Ciekawe
    > przy tym, ze zaleznosc stopnia nienawisci jest skorelowana wprost
    > proporcjonalnie z czynnikami takimi jak potencjalna mozliwosc uzyskania
    stalego
    > pobytu w Kanadzie oraz stopien biedy kraju stalego zamieszkania. W skrocie - z
    > im biedniejszego kraju przybywa "turysta" (zazwyczaj za pieniadze rodziny w
    > Kanadzie) i im niklejsze sa jego potencjalne szanse uzyskania PR - tym
    bardziej
    > nienawidzi.

    Rozszerzyl bym to jeszcze na takich, ktorym groza wyroki sodow kanadyjskich i
    postawienie stopy na tej ziemi prowadzi prosta droga do pierdla.
  • soup.nazi 26.01.07, 06:52
    Gość portalu: Fiskus napisał(a):

    > soup.nazi napisał:
    >
    > >Ciekawe
    > > przy tym, ze zaleznosc stopnia nienawisci jest skorelowana wprost
    > > proporcjonalnie z czynnikami takimi jak potencjalna mozliwosc uzyskania
    > stalego
    > > pobytu w Kanadzie oraz stopien biedy kraju stalego zamieszkania. W skroci
    > e - z
    > > im biedniejszego kraju przybywa "turysta" (zazwyczaj za pieniadze rodziny
    > w
    > > Kanadzie) i im niklejsze sa jego potencjalne szanse uzyskania PR - tym
    > bardziej
    > > nienawidzi.
    >
    > Rozszerzyl bym to jeszcze na takich, ktorym groza wyroki sodow kanadyjskich i
    > postawienie stopy na tej ziemi prowadzi prosta droga do pierdla.

    Racja, ja tez bym jeszcze rozszerzyl - o to cale towarzycho polaczkow siedzace
    w Kanadzie od lat po welfare w zapyzialych blokach smierdzacy curry i gotowana
    kapusta. Biedacy co prawda przyznaja, ze im sie NIE UDALO (pewnie zakombinowac
    i wyhooyac kogos z braku leszcza), ale to oczywiscie wina wrednej Kanady.

    A co z ta pie..? Jakos mu sie dziwnie profil zmienil - naprawde musial
    zwalac? I w Stanach siedzi? - zapewne na czarno albo jako wieczny snow bird bez
    kasy, hehehe, z koniecznosci, w jakiejs budce w Stinkwater, Fla.

    A w ogole to nie kloc sie z nim nie ma o co. Mowa byla o bogactwie. GDP moze
    sie na nie tlumaczyc, z tym, ze nie musi. Wyzej od Kanady jest Rosja i
    Brazylia - tam tez sie zyje doskonale, hehehe. Chyba sie zaczne pakowac.


    --
    Zalaczam przysiady,

    WHO ELSE WANTS SOUP? NEXT!!!!!!!!
  • Gość: zyebac glupka IP: *.hsd1.or.comcast.net 25.01.07, 10:55
    tu jakis ignorant i debil pisze ze on myslal ze kanada powstala przez
    przeprowadzke bogatych zeby tworzyc "nowa jakosc"... tylko polak moze byc takim
    debilem, wracaj do obszczanych bram ty pieprzony kmiocie
  • sylwek07 25.01.07, 12:28
    starypie.. to dobrze ze wszystko gra :)
    zycze powodzenia i zdrowia na ten 2007 rok
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
  • starypierdola 25.01.07, 17:08
    Wzajemnie zycze wszystkiego najlepszego.

    SP

  • soup.nazi 26.01.07, 07:00
    po takim pisaniu mozna natychmiast zidentyfikowac polaczka-buraczka o krwawych
    galach, a za to z ogromna gula. Przecietny, normalny czlowiek czy mu sie cos (w
    tym wypadku Kanada) podobalo czy tak sobie srednio na jeza (ciekawe co sie ma
    nie podobac jak sie przyjezdza z takiej nedzy i glupoty jak Bulbonia)
    przewaznie podzieli sie ze znajomymi swoimi mniej lub bardziej trafnymi
    spostrzezeniami i juz. Polaczek-buraczek-gulaczek leci na Internet i tam
    wypisuje kosmiczna bzdety "z zemsty", myslac sobie ze zlosliwa satysfakcja "to
    ja wam teraz dosram, zebyscie sobie nie mysleli, ze wam za dobrze". I pisze
    jakies kocomoly. A ja tez jestem duren, bo siedze tu i odpisuje jakims kretynom
    zamiast isc spac. Dobranoc pastwu.


    --
    Zalaczam przysiady,

    WHO ELSE WANTS SOUP? NEXT!!!!!!!!
  • starypierdola 26.01.07, 07:14
    ... forumowy durniu.

    "...A ja tez jestem duren, bo siedze tu i odpisuje jakims kretynom..."

    Kretyn
    SP
  • starypierdola 26.01.07, 07:14
    ... forumowy durniu.

    "...A ja tez jestem duren, bo siedze tu i odpisuje jakims kretynom..."

    Kretyn
    SP
  • Gość: JaN IP: 62.13.169.* 17.04.08, 18:55
    Szczerze mowiac to zgadzam sie z zalozycielem watku. Kanadzie daleko
    do Europy. Jedynie co jest tam piekne to przyroda i to glownie BC ,
    Gory Skaliste w Albercie, lub Ontario czy Quebeck. Ale mieszkac w
    prowincji Saskatchewan, Manitobie czy polnocnej Albercie to mozna
    sie zalamac chociazby ze wzgledu na 6miesieczne zimy. Fakt ze
    wiecej mozna zarobic ale zycie tez tam kosztuje sporo, nie mowiac o
    domkach drewnianych ktore 20 latach robia sie koszmarne i do tego
    wszystko w nich slychac. Jak ktos chce wyjechac do Kanady to niech
    sie porzadnie namysli. Dla kogos kogo pienidze sa Bogiem to moze
    wlasciwy kraj do emigracji ale wtedy musi mieszkac w Albercie i
    pracowac przy wydobyciu ropy.
  • Gość: kartofelek IP: *.dsl.bell.ca 27.01.07, 02:26
    Nic dodac nic ujac.Jestem tu kilkanascie miesiecy i zdanie o Kanadzie mam takie
    samo,jak Ty.Do tego wszystkiego dodam tylko,ze stalam sie rasistka patrzac na
    kulture innych narodowosci.Zawsze mowilam,ze Kanada to kraj bez duszy.Co to
    jest 139 lat w porownaniu ze stuleciami historii Polski?
    Wszystko jest tu tak,jakby na "odpieprz sie" nawet budownictwo.Gwozdzia w
    sciane trudno wbic,bo sciana z "tektury'.Ech,szkoda gadac.
  • soup.nazi 30.01.07, 05:30
    Hehe, a najbardziej szkoda, ze nie mozna zostac, co? Doskonale, rwij kapcie z
    powrotem do Kopytniakow Duzych, hehehe. A tu opinia kolegi "z glana po jajach" z
    sasiedniego watku:

    "Hehe, kmioty z pokomuny mowia o kulturze i jakosci"

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=205&w=55361702&a=56339100
    Jak juz sie wpjerdolisz z powrotem do beczki po sledziach to nie zapomnij o
    deklu. I pamietaj, trzymaj gule zeby ci zebow nie wybila.


    --
    Zalaczam przysiady,

    WHO ELSE WANTS SOUP? NEXT!!!!!!!!
  • Gość: Smrod IP: 207.102.53.* 30.01.07, 06:58
    Czym skorupka za mlodu nasiaknie tym na starosc cuchnie ...

    A moze jestes kolega tego hodowcy swin z Vancouver co zabil 49 kobiet? Podobne
    slownictwo i stosunek do zycia :(


    Wstydz sie, baranie.
  • revy 30.01.07, 13:49
    Gość portalu: Smrod napisał(a):

    > Czym skorupka za mlodu nasiaknie tym na starosc cuchnie ...
    >
    > A moze jestes kolega tego hodowcy swin z Vancouver co zabil 49 kobiet? Podobne
    > slownictwo i stosunek do zycia :(
    >
    >
    > Wstydz sie, baranie.

    soup uzywa oryginalnej gwary w swoich wypowiedziach, mi to nie przeszkadza

    natomiast twoja wypowiedz "kolego" "Smrod" wykorzystujaca do rozgrywek
    osobistych "morderstwa kobiet w Vancouver"
    jest ohydna
  • Gość: Smrod IP: 207.102.52.* 30.01.07, 16:36
    >> soup uzywa oryginalnej gwary w swoich wypowiedziach, mi to nie przeszkadza<<

    A mnie to przeszkadza i dla tego pisze.

    >>twoja wypowiedz "kolego" "Smrod" wykorzystujaca do rozgrywek
    osobisty "morderstwa kobiet w Vancouver" jest ohydna<<

    Zaiste unikalne poczucie ohydy. Wlasnie sie wczoraj okazalo ze ten hodowca mial
    trzech "wspolpracownikow" .....

    A co do Supy, niewyzytego frustrata, to wyraznie widac ze sie tu wyzywa
    najprawdopodobniej rekompensujac niepowodzenia osobiste. Z ludzmi sie pewnie
    nie umie dogadac bo z jezykiem slabo, w pracy go poniewieraja, szefowi boi sie
    podskoczyc....

    Osobiscie go nie znam, znac go sobie nie zycze, i mam nadzieje go nigdy nie
    poznac. Wiec nie ma mowy o rozgrywkach osobistych. Pisze o sledziach i beczkach
    bo "glodnemu chleb na mysli".
  • Gość: Soup Nazi IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.02.07, 01:18
    Rwij kapcie, smieciu, bo cie obleci i bedziesz pozniej przezywal tydzien,
    hehehe. Cwok o krwawych galach, poszedl mi jak maszyna z powrotem do Krolestwa
    Jezusowego, beret na glowe, wielebnego w tlusta lapke i swiontyniem budowac,
    wszo bulbonska.
  • starypierdola 01.02.07, 07:28
    Zapomniales napisac o beczce i o sledziach :(

    Zaintrygowany SP
  • jot-23 01.02.07, 13:00
    jak to bylo w tym kawale? "jakies goovno przylepilo ci sie do doopy"
    --
    HEAD ON, APPLY DIRECTLY TO THE FOREHEAD!
    HEAD ON, APPLY DIRECTLY TO THE FOREHEAD!
    HEAD ON, APPLY DIRECTLY TO THE FOREHEAD!
  • Gość: czarny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.07, 18:41
    Na pewno jest czyściej niż w Polsce,na trawnikach nie ma psich gówien.Jeśli
    chodzi o czystość to Chicago czy Detroit jest dużo gorsze.Faktem że do
    Szwajcarii czy Norwegii trochę brakuję ale da się spokojnie żyć.Zjechałem całe
    Ontario wędkując i polując-takiej przyrody brakuje mi w Polsce.Podobne wrażenia
    zrobiły na mnie widoki
    z wybrzeża Norwegii w maju 2006-REWELACJA!!!Generalnie po prawie 8 letnim
    pobycie w Kanadzie uważam że jest to jedno z lepszych miejsc do życia.
    ps.Od 10 lat mieszkam w Polsce
  • Gość: prijt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.07, 09:07
    Skąd się biorą na świecie takie gnidy jak ty?
  • Gość: Soup Nazi IP: *.sdsl.bell.ca 09.04.07, 18:22
    No ale co cie tak konkretnie urazilo, szmoku?
  • Gość: Magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.07, 09:03
    Skąd w tobie tyle chamstwa / pokazujesz to w swoim słownictwie w każdym poście/?
  • Gość: jack IP: 70.103.244.* 09.02.07, 04:48
    Wiesz, ja się z tobą zgadzam. Byłem w Kanadzie dwa razy, głownie zachodnie
    wybrzeże i Alberta. Wrażenia mam zupełnie podobne: Przyroda wspaniała bijąca na
    głowę monumentalne zjawiska amerykańskie-to na pewno, ale ludzie? Zlepek wielu
    kultur wrzuconych w ramy zachodniej demokracji w której mają problemy z
    definicją własnej tożsamości. Nie bardzo mają świadomość czy są już narodem
    kanadyjskim, czy też odrębnymi nacjami czy też czymś zupełnie innym. Prowadzi to
    m.in. do przewartościowania takich pojęć jak równouprawnienie, tolerancja,
    współistnienie kultowe, poprawność polityczna. Faktycznie czynnikiem co ich
    wzajemnie spaja jest opozycja i nienawiść do Stanów Zjednoczonych. Sam to
    odczułem na własnej skórze, kiedy lądując w Vancouver samolotem lecącym z Nevady
    byłem przetrzymywany i przesłuchiwany bez żadnego powodu, przez 3 godziny przez
    'wielokulturowych' (jedna Pani nawet nosiła turban na głowie) urzędników którzy
    tłumaczyli mi, że robią to ze względu na zagrożenie terrorystyczne, podczas gdy
    wszyscy inni pasażerowie (głównie "kolorowi" kanadyjczycy)już dawno opuścili
    lotnisko.
  • Gość: MIKA IP: *.gdynia.mm.pl 11.02.07, 19:49
    ja po kilkunastu latach zycia w Kanadzie powiedzialam - ani dnia wiecej!!!!
  • Gość: Quest IP: 67.69.36.* 17.02.07, 07:59
    Gość portalu: jack napisał(a):

    > Wiesz, ja się z tobą zgadzam. Byłem w Kanadzie dwa razy, głownie zachodnie
    > wybrzeże i Alberta. Wrażenia mam zupełnie podobne: Przyroda wspaniała bijąca
    na głowę monumentalne zjawiska amerykańskie-to na pewno, ale ludzie? Zlepek
    wielu kultur wrzuconych w ramy zachodniej demokracji w której mają problemy z
    > definicją własnej tożsamości. Nie bardzo mają świadomość czy są już narodem
    > kanadyjskim, czy też odrębnymi nacjami czy też czymś zupełnie innym. Prowadzi
    to m.in. do przewartościowania takich pojęć jak równouprawnienie, tolerancja,
    > współistnienie kultowe, poprawność polityczna. Faktycznie czynnikiem co ich
    > wzajemnie spaja jest opozycja i nienawiść do Stanów Zjednoczonych. Sam to
    > odczułem na własnej skórze, kiedy lądując w Vancouver samolotem lecącym z
    Nevady byłem przetrzymywany i przesłuchiwany bez żadnego powodu, przez 3
    godziny przez 'wielokulturowych' (jedna Pani nawet nosiła turban na głowie)
    urzędników którzy
    > tłumaczyli mi, że robią to ze względu na zagrożenie terrorystyczne, podczas
    gdy wszyscy inni pasażerowie (głównie "kolorowi" kanadyjczycy)już dawno opuścili
    > lotnisko.

    ...........Takiej lipy juz dawno nie czytalem , skad sie to bierze , jaki
    koszmar nieznajomosci kraju , kultury , obyczajow , polozenia geograficznego i
    dalej co za zlepek bzdetow o czyms co jest bezplciowym trzepaniem .....tegoz
    forum , nawet na komentarz nie moge sie zebrac bo na smiesznosci nie mozna
    stworzyc komentarz.
  • starypierdola 17.02.07, 18:30
    ... i przemysl co ludzie pisza. Moze jednak nie jest tak rozowo w tej Kanadzie?
    Moze cos powinno sie poprawic?
    Co Ty bys powiedzial jak by Cie przetrzymali 3 godziny na Immingration? I czy
    jestes pewien ze niektorzy Immigration Officers nie maja turbanow??


    Filozof SP
  • Gość: Staruszek IP: *.dsl.bell.ca 19.02.07, 11:13
    starypie.. napisał:

    > . i przemysl co ludzie pisza. Moze jednak nie jest tak rozowo w tej Kanadzie?
    > Moze cos powinno sie poprawic?
    > Co Ty bys powiedzial jak by Cie przetrzymali 3 godziny na Immingration? I czy
    > jestes pewien ze niektorzy Immigration Officers nie maja turbanow??

    > Filozof SP

    ......Jest to jeden z takich polskich stereotypow , ktory chowa glowe w piasek
    z braku swoich umiejetnosci zawodowych i komunikacyjnych szukajac awersji w
    rasistowskim okresleniu swojej nieudolnosci , a moze to juz czarnuch w
    turbanie ....:o)
  • soup.nazi 20.02.07, 20:59
    Hehe, to gdzie teraz koczujesz? Ladnie sie wyhooyales na stare lata. W Kanadzie
    jest doskonale - tyle, ze nie dla polaczkow-cwaniaczkow - ale sami sie w hooya
    laduja predzej czy pozniej tak jak ty. Potrzebne ci byly te pozyczki?

    --
    Zalaczam przysiady,

    WHO ELSE WANTS SOUP? NEXT!!!!!!!!
  • starypierdola 21.02.07, 04:18
    A no w Fort McMurray olej kopie.

    Za zimno na koczowanie. Dom ktory mam wart tyle ze moglbym kupic pol Toronto +
    kawalek Missisaugi .... Nie mowiac juz o koncie bankowym :) Jak chcesz to Ci
    moge troche pozyczyc, nawet na wieczne nieoddanie: post idzie wiec trzeba sie
    jakos poswiecic.

    Troche mie wpieprza ze sciagaja mi olbrzymie podatki na podtrzymanie roznej
    Ontaryjskiej holoty, ale przezyje.

    Osiadly SP
  • starypierdola 21.02.07, 04:18
    A no w Fort McMurray olej kopie.

    Za zimno na koczowanie. Dom ktory mam wart tyle ze moglbym kupic pol Toronto +
    kawalek Missisaugi .... Nie mowiac juz o koncie bankowym :) Jak chcesz to Ci
    moge troche pozyczyc, nawet na wieczne nieoddanie: post idzie wiec trzeba sie
    jakos poswiecic.

    Troche mie wpieprza ze sciagaja mi olbrzymie podatki na podtrzymanie roznej
    Ontaryjskiej holoty, ale przezyje.

    Osiadly SP
  • Gość: Soup Nazi IP: *.sdsl.bell.ca 09.04.07, 18:31
    starypie.. napisał:

    > A no w Fort McMurray olej kopie.
    >
    > Za zimno na koczowanie. Dom ktory mam wart tyle ze moglbym kupic pol Toronto +
    > kawalek Missisaugi ....

    Ale dlaczego tylko pol? Nie oszczedzaj sobie - pisanie na Necie jest tanie, co?
    Kazdy moze sobie napisac co zechce i tak nikt tego nie sprawdzi. Swietny srodek
    na odreagowanie biedy z glupota, ktore juz cie dawno maja, hehehe
  • Gość: mika IP: *.gdynia.mm.pl 11.02.07, 19:55
    ja po kilkunastu latach zycia w Kanadzie powiedzialam - ani dnia wiecej!!!! Po
    przyjezdzie do Kanady przezylam szok, nie potrafilam sie w tym kraju onalezc,
    nic mi sie tam nie podobalo, ogromne przestrzenie, dlugie zimy, beznadziejny
    system komunikacji miejskiej praktycznie nie isniejacy, mentalnosc Kanadyjczykow
    ( to mili ludzie ale... troche infantylni), brakowalo mi europejskiego zycia
    ulicy, nie moglam sie przestawic na tamtejsze warunki no i ta wszechogarniajaca
    tandeta! Przyroda owszem piekna ale piekna jest i Grecja i Wlochy i Niemycy i
    Skandynawia. Kazdy ma prawo do wlasnego zdania, jednym Kanada sie podoba i
    czuja sie tam dobrze , innym nie wiec prosze nie odbierac im tego prawa.
  • polishgirl 16.02.07, 18:40
    To co wlasnie przeczytalam (a przeczytalam moze 25%tej dyskusji) bardzo mnie
    zaszokowalo. Mam wrazenie ze Kanada jaka widzieliscie to bardzo wyizolowana
    czesc tego kraju, ktora przeciez istnieje w kazdym kraju, ludzi ktorych
    poznaliscie i na ktorych opieracie swoje opinie to jakis margines.
    Mieszkam tu ponad dwadziescia lat i nigdy nie mialam podstaw do opini podobnych
    do waszych. Wielokulturowosc znajduje jako bardzo pozytywna ceche, chociaz na
    codzien jej nie zauwazam. Wlasnie nastolatki z sasiedztwa, przypuszczam ze
    pochodzenia chinskiego i irlandzkiego odsniezyly mi driveway po ostatniej burzy
    sniegowej za co wynagrodzilam ich pieniazkami na kino i wloska pizze. Nie
    jestem wiec zmeczona odsniezaniem i wlasnie wybieram sie na narty do Holiday
    Valley w stanie NY. Gdzie mi bedzie lepiej ???
  • soup.nazi 20.02.07, 21:03
    I az kilkanascie lat w tym piekle wytrzymalas? Nieslychane, a jak sie wezmie pod
    uwage, ze caly czas zylas na szmacie to w ogole zakrawa na cud albo masochizm. W
    kazdym razie teraz odzyjesz w Bulbonii. Jak trzmiel w doopie.

    --
    Zalaczam przysiady,

    WHO ELSE WANTS SOUP? NEXT!!!!!!!!
  • ratpole 21.02.07, 18:03
    Gość portalu: mika napisał(a):

    > ja po kilkunastu latach zycia w Kanadzie powiedzialam - ani dnia wiecej!!!! Po
    > przyjezdzie do Kanady przezylam szok

    Moze to z toba cos nie tak, bo niewielu przezywa jakikolwiek szok, zas wielu
    jest zaszokowanych pozytywnie. Czy moge wiedziec od jak dawna radujesz sie
    ponownym pobytem w Polsce? I dlaczego ciagnie cie na forum o tej przekletej
    Kanadzie?

    > nie potrafilam sie w tym kraju onalezc

    To wylacznie twoje zmartwienie, ja tam odnalazlem sie blyskawicznie, ale sie nie
    chwale tak jak ty swoja nieumiejetnoscia odnalezienia sie, hehehe
    Przyznaje jednak, ze i ja mam pewne slabosci. Na przyklad nie potrafilbym juz za
    cholere odnalezc sie w beczce po sledziach, hehe

    > nic mi sie tam nie podobalo

    A malzonek to jeszcze z toba czy juz dawno wybral wolnosc?
    W sumie wyglada tez, ze moglo go nigdy nie byc, hehe

    > ogromne przestrzenie

    Agorafobia - lek przestrzeni o podlozu schizofrenicznym. Raczej nieuleczalne :((

    > dlugie zimy

    To duzy kraj. Na polnocy zimy sa dlugie, ale jest mozliwosc wyboru poludnia

    > beznadziejny system komunikacji miejskiej praktycznie nie isniejacy

    System komunikacji miejskiej jest jaki jest, bo nie ma potrzeby lepszego. Kazdy
    normalny czlowiek transportuje sie we wlasnym, wygodniejszym zakresie.
    Jesli tesknilas do polskich tramwajow i autobusow to trzeba bylo od razu napisac
    : "wole polskie gowno w polu niz fiolki w Neapolu" czym zaoszczedzilabys mi kupe
    stukania, hehe

    > mentalnosc Kanadyjczykow

    Odkad ustalilem twoja mental-nosc to obawialbym sie polegac na tobie jako
    wyroczni o mentalnosci innych, hehe

    > (to mili ludzie ale... troche infantylni)

    Ech, te ciagle dyskusje o gustach, nie ma to jak mili i dojrzali Polacy, hehehe

    > brakowalo mi europejskiego zycia ulicy

    Tego sie wlasnie obawialem, ale moze zle sie rozgladalas?
    Tu tez jest zycie ulicy, zwlaszcza na Queen Street w Toronto, hehe

    > nie moglam sie przestawic na tamtejsze warunki

    Naprawde, to zaczyna brzmiec jak opowiesci z wozka inwalidzkiego.
    Przykro nam, ze ciebie dotknelo to nieszczescie, ale twoja sytuacja i wynikajacy
    z niej swiatopoglad NIE JEST norma. Wyrazy wspolczucia.

    > no i ta wszechogarniajaca tandeta!

    Trzeba bylo nie robic zakupow w Value Village, chociaz z drugiej strony jest to
    potezny eksporter wysokiej jakosci odziezy do polskich szmatexow, hehe
    Mimo wszystko chetnie poczytalbym o konkretnych przykladach tej tandety. Ty
    pisz, a posmiejemy sie razem.

    > Przyroda owszem piekna ale piekna jest i Grecja i Wlochy i Niemycy i Skandynawia.

    Bidulo, caly swiat zjezdzilas, pol zycia zmarnowalas, tylko po to, zeby
    stwierdzic, ze najlepiej na zapiecku w Pierdziszewie? Po co ci to bylo?

    > Kazdy ma prawo do wlasnego zdania, jednym Kanada sie podoba i czuja sie tam
    dobrze, innym nie wiec prosze nie odbierac im tego prawa.

    No, a jak ja dostalem czyrakow na dupie i nie moge siedziec to mam prawo do
    wlasnego zdania na temat tych durniow siadajacych na lewo i prawo? No to wlasnie
    je wyglaszam, hehe
  • Gość: ### IP: *.ed.shawcable.net 21.02.07, 22:59
    Ulzylo??????????????????/ To swiadczy o dnie jakie reprezentujesz. Nic wiecej
    nie mozesz powiedzec. Ty to jestes chodzace gowno i zatruwa innym powietrze.
    Dowiedziales sie o sobie. Tylko tyle mozna napisac. dalej dowartosciowuj sie,
    bo tylko na tyle Ciebie stac. Musisz mowic, ze jest pieknie i wspaniale, bo
    Twoje zycie nie mialoby sensu.
  • ratpole 22.02.07, 01:51
    Gość portalu: ### napisał(a):

    > Ulzylo??????????????????/ To swiadczy o dnie jakie reprezentujesz. Nic wiecej
    > nie mozesz powiedzec. Ty to jestes chodzace gowno i zatruwa innym powietrze.
    > Dowiedziales sie o sobie. Tylko tyle mozna napisac. dalej dowartosciowuj sie,
    > bo tylko na tyle Ciebie stac. Musisz mowic, ze jest pieknie i wspaniale, bo
    > Twoje zycie nie mialoby sensu.

    Tobie zdaje sie tez ulzylo, lachudro
  • ratpole 22.02.07, 01:54
    Chcialem napisac: polacka lachudro
    A tera dali won zuruck do beczki po sledziach
  • starypierdola 22.02.07, 21:13
    Wyjrzalem z mojej beczki po sledziach (siedze tu bo Wielki Post), bo zajechalo
    mi smrodem, i co widze???

    Obserwator SP

  • ertes 23.02.07, 01:20
    Prosze, Soup, a tak tego hooya kiedys broniles ale jak widac ta stara qrwa musi
    z kazdym zadzierac.
  • ratpole 23.02.07, 03:37
    ertes napisał:

    > Prosze, Soup, a tak tego hooya kiedys broniles ale jak widac ta stara qrwa musi
    > z kazdym zadzierac.

    Do kogo i o kim powyzej napisales, lajzo?
  • starypierdola 23.02.07, 08:35
    Popatrzcie ludzie! Uderz w stol ....

    Witaj jednostko inteligencji forumowej. Kupa lat!!!

    Co to Ertes, znowu Cie z roboty wywalili ze masz czas sie tu popisywac? Za
    kretynizm? I jak tan Twoja Green Card? W przyszlej dziesieciolatce? W
    miedzyczasie stale w beczce po sledziach?

    Napisz jeszcze cos madrego, daj sie sudziom posmiac :)

    Zazdroszcze inteligencji i wiedzy
    i serdecznie pozdrawiam

    SP
    SO
  • soup.nazi 05.03.07, 20:24
    ratpole napisał:

    > ertes napisał:
    >
    > > Prosze, Soup, a tak tego hooya kiedys broniles ale jak widac ta stara qrw
    > a musi
    > > z kazdym zadzierac.
    >
    > Do kogo i o kim powyzej napisales, lajzo?

    Do ratpole:

    Spoko, napisal do mnie o starej pie...

    Do ertesa:

    E, tam, wydawal mi sie dosyc nieszkodliwy. Ale minelo troche czasu i chyba mocno
    sie posunal, bo rzeczywiscie czepia sie wszystkich i wszystkiego. Taka stara
    pie.., hehehe. Cos by zjadl, ale sam nie wie co, no i zebow nie ma. Gas pills
    tez nie i dlatego puszcza ciagle puszcza wirtualne baki.

    --
    Zalaczam przysiady,

    WHO ELSE WANTS SOUP? NEXT!!!!!!!!
  • Gość: ~ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 12:04
    Taaa...byłeś miesiąc i dużo opowiadasz...dziurawe ulice, brud, nuda...Mieszkam
    w Toronto już 4 lata i powiem szczerze, że cieżko Tam spotkac takie zjawiska
    które ty opisujesz.Ja na codzień widzę całkiem inne otoczenie wokół siebie, a
    starałem się zobaczyc trochę tego pieknego kraju w ciągu tych 4 lat.Przykro mi
    że byłeś tam tak krótko i zobaczyłeś tylko to co opisujesz...PS.Przypuszczam że
    byłeś w nienajlepszej dzielnicy Ottawy
  • starypierdola 27.02.07, 16:04
    ..... i zebrakow na ulicach tez nie ma (w Toronto):)

    Obserwator SP
  • ertes 07.03.07, 05:07
    Taaa, ciekawe tylko ze w ciagu 140 lat istnienia ci nudni, chodzacy w adidasach
    kanadyjczycy potrafili zbudowac jeden z najbogatszych krajow swiata czego,
    wedlug ciebie bardziej czysta, Polska nie potrafi zrobic od ponad 1000-ca.
    Cos wiec jednak w tej "tandecie" stuletnich domkow z dykty i "prowizorki" jest.


    --
    "Do not go where the path may lead. Go instead where there is no path, and leave
    a trail."
    Galeria
    Picasa
  • Gość: Soup Nazi IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.03.07, 05:35
    Hehe, to mnie wlasnie uderza od dawna, ze dla Bulbonczykow z rozjarzonymi w
    doopach sloncami wszyscy sa durnie i tlumoki, tylko dziwnym zbiegiem
    okolicznosci urzadzili sie znacznie lepiej, niz najmadrzejsi z Dzikich Pol. Then
    again, jeszcze zaden glupiec nie zorientowal sie, ze jest glupcem. Wrecz
    przeciwnie, glupcy uwazaja sie za najbystrzejszych....
  • Gość: alla IP: *.il-chicago0.sa.earthlink.net 04.04.07, 03:53
    well, well, well, myslalam, ze tylko ja mialam takie wrazenie... juz mi lzej!
    doskonale to ujales: sa nowym, niehegemoniczynym spoleczenstwem, nudnym i
    nijakim. nie mowie oczywiscie o KAZDYM kanadyjczyku, tylko o OGOLE - ogol tak
    sie wlasnie prezentuje. przejechalam kandade wzdluz i wszerz: z toronto do
    edmonton i na poludnie, i powiem tylko, ze ciesze sie, iz jestem juz za ich
    poludniowa granica (L.A.)

    pozdrawiam,alla.
  • anga1976 19.12.07, 21:47
    Myśle, ze to pewne uproszczenie kiedy piszemy o Kanadzie " w ogóle".
    byłąm zarówno na zachod\ie jak i na wschodzie i w moich oczach są to
    niemal dwa różne kraje :)) Wschód bardzo europejski - nowoczesny,
    np. Toronto i jego City - bardzo mi sie podobało. Faktycznie niezbyt
    czyste, ale pamioętając Paryż i jego mieszkańców, którzy po
    zjedzeniu bagietki rzucaja papier za siebie nie byłam jakoś
    specjalnie zbulwersowana. Na wschodzie widać po prostu, że są to
    tereny zdobywane dawno temu, ucywilizowane najszybciej. Byłam nieco
    rozczarowana Niagara, chyba oczekiwałam więcej. Na zachodzie
    prawdziwy Dziki Zachód. Pięna przyroda, połacia domków, i
    przestrzeń, przestrzeń, przesytrzeń.. Czysto niebywale, wszystko
    takie poukładane, ładne i nudne. Niestety. Przyroda fascynująca.
    Cywilizacja na zachodzie jakas taka mętna, wszytko takie nowe i
    nudne. Ale zarazem inne, a przez to jednak na swój sposób ciekawe.
    Po powrocie z Kanady byłam pod dużym wrażeniem - głównie poprzez
    inność Kanady, chętnie pojadę tam raz jeszcze, ale mieszkać na
    zachodzie bym nie mogła. Wolę chyba wschodnią "europejskość" Kanady.
    A góry skaliste są cudne o poranku!!!
    Pozdrawiam
  • jackk3 20.12.07, 00:15
    No nie wiem czy o Vancouver mozna powiedziec ze jest nudne?
  • borasca0107 20.12.07, 00:57
    anga1976 napisała:

    > A góry skaliste są cudne o poranku!!!

    eee tam - nieprawda.
    Gory Skaliste sa cudne
    o kazdej porze dnia;))


    --
    www.borasca0107.blogspot.com
  • Gość: tatachikapika IP: *.onlink.net 10.04.08, 19:09
    mieszkam 750 km na polnoc od Toronto i co dwa lata mam gosci z
    Polski,ktorych odbieram i samochodem wracamy do domu.Kazdy,
    doslownie kazdy gosc zachwyca sie czystoscia Kanady. Brudnawe sa
    wielkie metropolie jak Montreal i Toronta ale to jest typowe dla
    wszystkich ponad milionowych matropoli. Cala Kanada to jednak
    niewyobrazalnie czysty kraj a w porownaniu z Polska to prawie
    sterylny kraj. Zeen chcial napisac cos glupiego, bardzo glupiego i
    wlasnie sie jemu udalo.
  • Gość: Leon.T IP: *.dsl.bell.ca 21.04.08, 19:43
    No z ta sterylnoscia to przesadziles, ale ze czysciejsza od Polski
    to fakt :) Toronto po zimie ma troche drogi podziurawione,
    najwaniejsze ze ludzie bardzo sympatyczni :)
  • soup.nazi 13.04.08, 00:08


    --
    Zalaczam przysiady,
  • Gość: David IP: *.mtm-info.pl 20.04.08, 18:14
    Canada moze i jest tandetna .. zreszta tak jak i USA :D sam plastik
    i rozowe laleczki. Chcesz zobaczyc cos pieknego to zobacz Australie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka