• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Proteus Mirabilis w moczu i pochwie Dodaj do ulubionych

  • 07.03.11, 14:24
    Jestem w 8/9 tyg. ciąży, a problemy z pecherzem mam bardzo często. Zrobiłam wymaz i posiew - w obydwu przypadkach wyszedł ten obrzydliwy "odmieniec" (pałeczka odmieńca). Znalazłam stare tematy na forum, i się podłamałam, bo wychodzi, że większość antybiotyków na to nie stosuje się w ciąży. Jutro mam wizyte u gina, a w wywiadzie dwa poronienia, w tym jedno w 20 tc., i właściwie jestem raczej przerażona.
    Czy miała któraś z was to w ciąży i wyleczyła? Pocieszcie mnie, pliss sad
    Edytor zaawansowany
    • 07.03.11, 19:35
      nie martw sie... amoxicillinum np. duomox dobrze dziala na ta tlenowa bakterie!!!

      glowa do gory!!!
      • 09.03.11, 11:22
        Dzięki smile Dostałam właśnie amoksycyline, plus coś tam jeszcze, i będę walczyć. Lekarz powiedział, że to nie taka jednak straszna bakteria. Ale wiadomo, że w ciąży trzeba uważać z tym, co się łyka. Mam nadzieję, że zwalczę toto.
    • 28.03.11, 14:25
      Niestety, mój proteus mirabilis nie dał się Amoksycylinie. Nadal mam infekcję. Nie wiem co mam robić. Tracę nadzieję, że uda mi się donosić tą ciążę, skoro mam ciągle utrzymującą się infekcję. Nie wiem, czy mój lekarz powinien skierować mnie do szpitala? Czy powinnam domagać się tego od niego?
      • 28.03.11, 16:01
        no i cos nowego masz przepisane???
        • 29.03.11, 18:25
          Dostałam Zinnat (2x1) i robione globulki dopochwowe z ampicyliną, a także skierowanie do poradni patologii ciąży w Krakowie. Znając moje szczęście, to pewnie po takiej dawce antybiotyków złapię jakiegoś grzyba, ehhh.
          • 02.04.11, 13:09
            A teraz znowu mam problem z tymi globulkami dopochwowymi z ampicyliną - za pierwszym razem jak wsadziłam globulkę to myślałam, że padnę, piekło jak diabli, nie mogłam wytrzymać i wyciągnęłam świństwo, pobiegłam się podmyć, i nie próbowałam z następną globulką. Boję się próbować ponownie, nie wiem, czy to ma tak piec i boleć (wiadomo - infekcja) czy to raczej nie jest normalny objaw.
            Głupio mi z tym dzwonić do lekarza, obawiam się, że uzna mnie za jakąś znerwicowaną histeryczkę, która wymyśla sobie problemy.
            • 02.04.11, 14:50
              dzwon... nic nie moze piec i bolec!!!
              • 05.04.11, 15:59
                Nie dzwoniłam, ale teraz z globulkami wszystko ok, tj. spróbowałam znowu po kilku dniach zażywania Zinnatu i nic nie piekło, nic nie bolało. Może ten Zinnat trochę podleczył mi tą infekcję, i dlatego już nic nie piekło? W każdym razie mam jeszcze jakieś 8 czy 9 globulek, mam nadzieję, że dzięki nim pozbędę się do końca proteusa, bo to cholerstwo mnie już wkurza. Dokładnie za tydzień zrobię badanie na posiew i wymaz, a za dwa tyg. będę mieć wyniki, dam znać, czy wygrałam z tym wstrętnym proteusem, czy będę zmuszona walczyć dalej. I w międzyczasie poradnię patologii ciąży w Krakowie zaliczę - zobaczę co mi ciekawego powiedzą.
    • 20.04.11, 15:02
      Zrobiłam badan
      --

      http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;118/st/20111004/k/b5af/preg.png
      ia, odebrałam wyniki. Proteusa jakimś cudem wyleczyłam, za to mam bakterię e. coli. W niewielkich ilościach, ale jednak. Dostałam Keflex, żeby powstrzymać jej namnażanie się. To mój 3 antybiotyk w tej ciążyuncertain Na usg wszystko w porządku, szyjka też, ale psychicznie w dół - coraz bliżej 20 tygodnia, coraz więcej strachu. Mam odpoczywać i wychodzić tylko wtedy jeśli naprawdę muszę - czyli de facto jestem uziemiona w domu, pewnie powinnam leżeć, tak to jakoś między słowami jakby wyszło, ale jak na razie nie bardzo potrafię przystosować się do tych zaleceń. Za tydzień konsultacja w Krakowie w szpitalu uniwer. na patologii ciąży.
      • 26.04.11, 10:22

        --
        tez mam e-coli (szyjka macicy) nie wiadomo jak dlugo, dostalam antybiotyk ;/
        najwazniejsze to brac cos oslonowego np lacibios femina


        Pozdrawiam Asiulka1976
        http://lbym.lilypie.com/gPt0p1.pnghttp://lbdm.lilypie.com/365pp1.png
    • 29.04.11, 09:32
      Jestem już po badaniu w Krakowie. Wykryli to, co sama podejrzewałam - mam niewydolność cieśniowo-szyjkową i zabieg zakładania szwu w przyszłym tygodniu. Mój ginekolog, który prowadził tez moją poprzednią ciążę, zakończoną poronieniem w 20 tygodniu, przy poprzednim badaniu nie wykrył u mnie skracającej się szyjki. Zastanawiam się, co by było, gdybym tyle nie czytała w internecie, na forach o przyczynach poronień. Gdybym nie ciągnęła go za język i nie pytała i nie molestowała o szew i skierowanie do stosownej poradni patologii ciąży. Chociaż sam wspominał, że objawy poprzedniego poronienia mogą sugerować, że coś z szyjką nie tak, po 16 tygodniu kazał zaprzestać mi zażywania Duphastonu. W Krakowie lekarze kazali zażywać.
      Ja już nie wiem czy mogę ufać mojemu ginekologowiuncertain I czy w ogóle kontynuować wizyty u niego.

      --

      http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;118/st/20111004/k/b5af/preg.png
      • 30.04.11, 12:06
        krolowo... ja juz bym nie kontynulowała wizyt u tego lekarza!!!
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.