• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Mam trombofilie (mutacje V Leiden) i dwoje dzieci

  • 07.04.11, 08:13
    Czesc dziewczyny,
    Postanowilam napisac kilka slow, moze komus sie przydadza i dodadza otuchy czy wiary w staraniach o dziecko. Pamietam jak sama szukalam tu informacji i jak bardzo pomogl mi watek "Trombofilia czy jest ktos jeszcze"
    Mam trombofilie wrodzona- mutacja V Leiden - i pod koniec marca urodzilam drugie dziecko, chlopca. Mam takze 3 letnia coreczke. Obie ciaze przebiegly bez zadnych komplikacji, od poczatku po pozytywnym tescie bralam codziennie Clexane - poczatkowo dawka 0.4ml, po 22 tygodniu ciaze 0.6ml a po 34 tyg ciazy 0.8ml. Z tym ze ja jestem wysoka 174 cm i bez ciazy waze ok 70kg, wiec dawka indywidualna moze sie roznic. Podczas obu ciazy bylam pod opieka tylko ginekologa, mialam kontrolowane regularnie plytki i fibrynogen. W obu przypadkach porod SN, ze znieczuleniem - pomiedzy ostatnim zastrzykiem a ZZO musi byc odstep min 12 godz - bez zadnych komplikacji. Oboje dzieci zdrowe i sporych rozmiarow - ponad 4kg. Po porodzie kontynuacja Clexane - pierwsze 3 tyg dawka 0.8ml, kolejne 3 tyg 0.4ml. Niestety po pierwszym porodzie, 3 m-ce pozniej zrobil mi sie zakrzep w nodze, szczesliwie w zyle powierzchniowej, usuniety operacyjnie, bylam w szpitalu tylko 2 dni. teraz jeszcze nie wiem, zastanawiam sie czy nie brac Clexane dluzej a jak skoncze karmic piersia nie przejsc na Sintrom, musze jeszcze porozmawiac o tym z lekarzem, boje sie powtornego zakrzepu. Aha, obie ciaze nosilam caly czas rajstopy uciskowe, to samo podczas pologu.
    Pisze to, aby byc moze dodac otuchy dziewczynom, ktore maja podobny problem jak ja i wahaja sie czy uda im sie miec dziecko. Ja dowiedzialam sie o swojej trombofilii po zakrzepie w zylach glebokich, ktory byl dla mnie dosc traumatycznym przezyciem, potem bardzo balam sie ciazy, bo balam sie kolejnych zakrzepow czy innych problemow. Ale sie udalo, nie bylo zadnych komplikacji, dlatego wierze ze Wam tez sie uda dziewczyny i bedziecie sie cieszyc dziecmi. Jezeli moge cos jeszcze pomoc i podpowiedziec, dajcie znac. Nie jestem tez najmlodsza, dzieci rodzilam w wieku 32 i 35 lat, zyly tez z wiekiem slabsze, pewnie dla mlodszych mam moze byc jeszcze lepiej.
    Edytor zaawansowany
    • 07.04.11, 21:58
      krudti, gratuluję dzieciaków!
      A tak z ciekawości, masz genotyp V-Leiden G/A czy A/A, czyli heterozygotyczny czy homozygotyczny?
      • 04.05.11, 04:56
        hej mam heterozygote na szczescie, feralny gen po moim ojcu
        • 25.01.13, 11:59
          mam takie pytanie otrzymalam dzisiaj wyniki badania mutacji leiden i chcialabym sie dowiedziec gdzie zglaszaliscie sie z wynikiem okazalo sie ze niestety wynik wyszedl pozytywny i troche sie boje czy bede mogla miec dzieci
          • 26.01.13, 01:50
            Iwka, mam to samo pytanie- czy z wynikiem do hematologa? Jeśli któraś z was wie, dajcie znać.
            --
            Ania mama
            Max (4 l.smile
            4 aniołków - 25.02.2008(Martynka), 28.11.2011 (Jaś), 17.10.2012(Aluś i Michaś)
        • 31.01.13, 12:29
          witam wszystkich bylam u lekarza z wynikiem badan na mutacje leiden po pierwszym poronieniu troche sie balam ale dostalam zielone swiatlo od lekarza powiedzial ze juz mozemy starac sie o dziecko niemusimy czekac 3 czy nawet 6 miesiecy tylko od razu po prostu od poczatku ciazy bede musial brac zastrzyki z heparyny i tyle warto wierzyc w marzenia pozdrawiam
      • 06.09.12, 11:37
        Tak bardzo się cieszę, że znalazłam ten wątek, bo bardzo podniósl mnie na duchu i aż się wzruszyłam, że udało się wam mieć dziecismile Ja też mam mutację V Leiden heterozygotyczną o której dowiedziałam się po dwóch poronieniach. Co ciekawe na samym początku urodziłam zdrową córeczkę, nie wiedząc nic o trombofilii i o stosowaniu leków, później dwa niepowodzenia, a teraz 4 ciąża w 8 tygodniu, od 5 tc biore Clexane, ale nadal mam mieszane uczucia czy bedzie dobrze! Powiedzcie czy wy też macie po tym zrosty na brzuchu, bo powoli brakuje mi miejsca na ponowne wkucia. Zastanawiam się jak długo takie zrosty utrzymują sie i czy po jakimś czasie będzie można znowu w tych miejscach robić zastrzyki? Macie jakieś pomysły jak pomóc im szybciej zniknąć. Z góry dięki za informacje i pomoc, pozdrawiamsmile
    • 15.06.11, 18:15
      ja tez z mutacją v-leien po 3 poronieniach do 8tc doczekałam się mojego Słonka.... Teraz Słonko ma 1,5roku a ja coraz częściej myślę o kolejnym....tylko czy to nie kuszenie losu?
      Oprocz mutacji mam niedoczynnosc tarczycy a w ciąży również cukrzycę z włącząną insuliną.
    • 05.07.12, 12:35
      hej ja tez mam trombofilie (mutacje V Leiden). Mam jedno dziecko coreczke 3 letnia. ale niestety dowiedzialam sie ze jestem chora na trombofilie w czasie ciazy. w ciazy przeszlam udar niedokrwienny. a teraz chcialabym meic drugie dziecko i nie wiem czy mi ze strony trombofili nic nie grozi. na szczecie corka jest zdrowa. lezalam w szpitalu w szczecinie 2 miesiace. proosze o odp.
      • 07.07.12, 15:47
        Ja też mam mutację Leiden (heterozygota), do tego niedobór białka S (poniżej 10%). O trombofilii dowiedziałam się po dwóch poronieniach, trzecia ciąża prowadzona była pod opieką hematologa, na acardzie i fragminie (od 5tys jednostek do 10tys jednostek). Kontrolowane miałam d-dimery, homocysteinę i wit. B12 regularnie. Córka urodziła się zdrowa i ma już ponad 3 latasmile
        Dziś jestem w 9tc, biorę fragmin, kontroluję anty Xa oraz d-dimery co miesiąc, potem pewnie częściej. Malec sobie rośnie.
        Incydentów zakrzepowych na szczęście nie miałam i mam nadzieję, że nigdy ich nie doświadczę.

        Roksano- pytasz, czy ze strony trombofilii nic nie grozi. Jeden beznadziejny hematolog, do którego trafiłam, twierdził, że 80% ciąż z trombofilią kończy się ok. Ale ja nie chciałabym byc w tych 20%. Ciąża powoduje zwiększenie krzepliwości sama w sobie. Może to byc niebezpieczne dla matki- zakrzep, albo dla dziecka- zaburzenie rozwoju wewnątrzmacicznego, często po prostu smierc maluszka. Ginekolog koniecznie musi wiedziec o Twojej chorobie. Z trombofilią można urodzic zdrowe dzieci, ale trzeba byc pod kontroląsmile
        --
        Sprzedaję się smile
        www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=11030918
    • 02.10.12, 21:00
      Witajcie, muszę zrobić badania na przeciwciala protrombinowe i czynnik V Leiden. Gdzie w Warszawie mogę zrobić te badania? Będę ogromnie wdzięczna za pomoc
      --
      Cały nasz Amelkowy świat kiss
    • 06.10.12, 14:18
      Hej, jestem tu pierwszy raz. Szukałam informacji na temat trombofilii. Mam ośmioletniego zdrowego syna i jestem po 3 poronieniach właśnie niedawno dowiedziałam się że mam trombofilię mutację V genu Leiden.
      Dzięki za ten wątek, natknął mnie nadzieją.
      Oprócz trombofilii mam również hashimoto, oporność insulinową i niedokrwistość złośliwą. Dlatego mam wielkie wątpliwości czy decydować się na kolejną ciążę...
      --
      Ania S
      mama Patryka 13.03.2004
      I poronienie 9tc 13.04.2010 II poronienie 8tc 17.06.2011 III poronienie 20.03.2012
      • 13.10.12, 22:10
        Witaj Smoru

        Ja róznież jestem po 3 poronieniach ,aktulanie czekam na wyniki badan w kierunku Trombofilii,przy tym mam niedoczynosc,często zadaje sobie to pytanie co Ty!! ale pragnienia nie da się oszukac dlatego węsze i szukam ....... Życzę Ci sił by wygrywac tą nierówną walkę jakie życie z nami toczy!!

        Pisz co U Ciebie........

        Aga
        • 16.10.12, 00:32
          Witajcie, mam do was pytanie dziewczyny. Mam stwierdzony zespół antyfosfolipidowy, 2 poronienia za sobą. Obecny lekarz kazał mi zrobić badania na mutację czynnika V typ leiden, mutacje genu protrombiny , mutację MTHER i antykoagulant tocznia. Wiem że są to drogie badania a mój lekarz przyjmuje tylko prywatnie. Napiszcie proszę czy Wy robiłyście te badania prywatnie czy na nfz? jeśli na nfz to gdzie mam się zgłosić. Z góry dziękuję. Aha jestem z Wrocławia może któraś z was też.
          • 15.12.15, 15:19
            Jeśli ktoś szuka kompleksowego badania polecamy pakiet po poronieniach (badanie 6 mutacji w tym V Leiden, protrombina, MTHFR) dodatkowo w cenie jest 30 min rozmowy telefonicznej z lekarzem genetykiem. Można więc dopytać o znaczenie danej mutacji i sposobach przeciwdziałania jej skutkom. Badanie dostępne jest w laboratorium testDNA www.testdna.pl/badanie-nieplodnosc/_. Więcej informacji można też uzyskać dzwoniąc pod numer kom. 665 761 161.
        • 08.12.12, 13:12
          Strach mnie paraliżuje, ale chyba od stycznia zacznę starania...
          --
          Ania S
          mama Patryka 13.03.2004
          I poronienie 9tc 13.04.2010 II poronienie 8tc 17.06.2011 III poronienie 20.03.2012
          • 12.12.12, 13:00
            Do smoru1.
            Ja także się waham.. ciagle o tym myślę... Mam dwoje córeczek i prognę synka! Boje sie tego wszystkiego stracic...
            PS Mam taką samą przypadłosć jak Ty.
            • 13.12.12, 21:06
              Boże, jak fajnie, że są takie fora. Przynajmniej człowiek wie, że mimo wszystko nie jest osamotniony w swojej chorobie i może się od innych czegoś nauczyć, wesprzeć,, wygadać się.
              Magata, musimy się trzymać razem smile
              --
              Ania S
              mama Patryka 13.03.2004
              I poronienie 9tc 13.04.2010 II poronienie 8tc 17.06.2011 III poronienie 20.03.2012
              • 13.12.12, 21:30
                Ja mam Oliwkę 2006 r (wczesniak z 29 tyg ciąży) i Zuzę 2009 (ciaża donoszona, dzieki trafnie postawionej diagnozie-trombofilia). Chciałabym jeszcze jedno dziecko ale boję sie powikłań i ... Bardziej ode mnie boi się mój maż!!! Nie chce ryzykować mojego życia "kosztem" upragnionego synka bądź córki... A może nie jest tak źle.. Może sami się niepotrzebnie "nakręcamy"...Może to takie samo ryzyko jak to że jutro przechodząc przez ulice mozna wpaśc pod samochód... Tylko to było od nas niezalezne a ciąza: planowana i z wyboru.!
                • 14.12.12, 22:01
                  Ja się boję porodu, mam zalecenia do cc, a jak wiadomo z tombofilię raczej operacje są niewskazane...
                  --
                  Ania S
                  mama Patryka 13.03.2004
                  I poronienie 9tc 13.04.2010 II poronienie 8tc 17.06.2011 III poronienie 20.03.2012
                  • 15.12.12, 22:36
                    Ja w związku z trombofilią miałam zlecaną właśnie cesarkę..? Zgadza sie ze powikłania miedzy innymi po cc mogą byc poważne, ale konsultowałam to z dwoma "naczyniowcami" i ginekol. i jednogłoście byli za cesarką. Poród drogami natury wg Nich w moim przypadku byłby bardziej niebezpieczny- krwotok, wiekszy nacisk na tetnicę... Jestem po dwóch cc.
                    • 15.12.12, 22:45
                      Boje się tak jak Ty i zapewne czuje to co Ty. Stad moje watpliwości czy miec kolejne dziecko..? Zaryzykować wszystko...? Cholerna zakrzepica.
    • 21.12.12, 12:57
      witam jestem po pierwszym poronieniu 11 tc w 2 miesiacu dostalam zapalneie zyl glebokich dostawalam clexan forte 120/08 dopiero pod koniec 2 miesiac niestey nie udalo sie donosic teraz mam zrobic badania v leida nie wiem czy bede mogla miec jeszcze dziecko czy znowu nie czy zeby miec dziecko moze trzeba od razu miec diagnoze moze u mnie bylo za pozno na takie zastrzyki nie wiem po jakim czasie mozna sie starac o drugie na razie lekarz nie jest za tym a mi jest ciezko z tym
      • 22.12.12, 14:58
        Witaj IWKA285. Doskonale Ci rozumiem. Jestem w podobnej sytuacji: chciałabym kolejne dziecko, ale lekarz nie kryje niebezpieczenstwa jakie sie z tym łączy... Boję sie zaryzykować...
        • 22.12.12, 17:54
          mam dopiero 28 lat i chcialaby chociaz jedno bedziemy sie starac na razie czeka mnie zrobienie testu na mutacje v leida czytalam ze udaje sie ludzia zajsc w ciaze wiec moze tez mi sie uda jak bede juz po wizycie to dam znac co lekarz powiedzial
          • 24.12.12, 11:18
            Ta choroba to nie wyrocznia, to nie koniec swiata... Z pewnościa urodzisz i to nie jedno dziecko.! Ja mam dwoje! Pozdr
            • 24.12.12, 11:22
              Dziewczyny wszystkiego najlepszego!!!. Zdrowych, pogodnych Swiat...! A na Nowy Rok - dużo optymizmu i wytrwałości.
            • 12.03.13, 18:39
              Hej.Mam prośbę do Was.Czy znacie jakiegoś kompetentnego ginekologa z Bydgoszczy który poprowadziłby ciąże z trombofilią.Choruję od 5 lat,mam 30 lat i wiem że największy czas na dzidziusia,ale tak strasznie się boję.Jestem na sintromie,nie odczuwam obecnie żadnych dolegliwości.Będę bardzo wdzięczna...Pozdrawiam....
            • 09.03.15, 15:22
              Cześć, mam pytanie odnośnie porodu , rodziłas SN czy cc?? Mam ogromny dylemat , jestem po 2 konsultacjach, niektórzy nie widza przeszkód do cesarki, inni wręcz przeciwnie , uważają ze przy thrombofilii to nierozsądne ....proszę o odpowiedz , z góry dziękuje.
    • 16.02.13, 10:30
      witam mam takie pytanie 19 grudnia poronilam 20 mialam lyzeczkowanie okres dostalam 31 stycznia powiedzcie mi jak mam wyliczyc dni plodne lekarz pozwolil starania od razu robie testy owulacyjne ale nic nie wychodza a chyba juz powinnam miec prosze o pomoc
      • 16.02.13, 23:16
        Iwka - myślę, że jednak z różnych względów należy odczekać, chociaż jeden cykl. Organizm powinien troszkę dojść do siebie (nie piszesz w którym tyg, ale jakby nie było organizm musi wrócić do równowagi sprzed). Od łyżeczkowania w zasadzie 3 tyg do 6 wraca miesiączka - potem około 15 dni płodnych (oprócz miesiączki, bo jak masz płodny śluz w ostatnich dniach miesiączki to też można zajść w ciążę). Skoro, jak piszesz "nic" mimo starań, to twoje ciało daje ci czas. Pozdrawiamsmile

        --
        Ania mama
        Max (4 l.smile
        4 aniołków - 25.02.2008(Martynka), 28.11.2011 (Jaś), 17.10.2012(Aluś i Michaś)
        • 07.03.13, 01:00
          Hej
          Iwa ja podobnie jak ty poroniłam a dokładnie 15.12.2012 jest to moje trzecie poronienie jestem zdania podobnie jak koleżanka, ze powinnaś odczekać każdy organizm potrzebuje odreagować, gdyż jest to dla niego spory wstrząs.

          • 07.03.13, 01:05
            Ponadto okazało się dzisiaj że ja tez mam dodatni wynik mutacji V leidena i narazie sama nie wiem co mam o tym myśleć. Bardzo mnie pocieszyły wasze wypowiedzi, że nie jest to przeszkodą jednak mimo to się boję mam za sobą trzy poronienia i do tego mięśniaki, które nie wiadomo czy tez nie są przyczyna moich poronień bo mogą być niefartownie umiejscowione. Czy któraś z was też tak ma?
            W przyszłym tygodniu idę na histeroskopie
          • 07.03.13, 10:27
            hej ja blam u lekarza z moimi wynikami i powiedzial ze mamy sie starac od razu bo nie byla to przyczyna mojego organizmu tylko po prosty dostalam zakrzepice i podawali mi za duze dawki clexanu dlatego poronilam powiedzial ze jak sie uda zajsc to mam sie od razu do niego zglosic i bede od poczatku ciazy brac zastrzyki ale nie teraz duze dawki tylko od tych najmniejszych
            • 12.03.13, 12:22
              hej jestem w ciazy od jutra pewnie zaczne brac zastrzyki mam nadzieje ze uda mi sie donosic do konca z tymi zastrzykami ze nie bedzie jak za pierwszym razem
              • 12.03.13, 14:44
                Witaj Iwka. Bardzo Ci gratuluję! Bede trzymac za Was kciukismile Napewno sie Uda!!!
                Ja bedac w ciąży z drugą córką i mając wage ok 80 kg, brałam clexanę 0,4 raz dziennie, przez 8 m-cy! Da się przezyc. Pozwodzenia
                • 12.03.13, 15:54
                  przez 8 miesiecy bralas zastrzyki i wszytko bylo ok
                • 12.03.13, 21:40
                  Boże przeraża mnie fakt tyle miesięcy zaszczytów, ale z drugiej strony cóż jak będzie trzeba to cóż począć smile Fajnie słyszeć że ktoś to przetrwał i jest teraz szczęśliwym rodzicemsmile
                  • 13.03.13, 11:43
                    Gosia, uwierz mi, że to nic strasznego!. Można sie przyzwyczaic. Początek był trudny, nie zaprzecze, ale czego matka nie zrobi dla swojego dziecka..? Głowa do góry. pozdr
                    • 13.03.13, 12:07
                      Magata78 masz racje czego się nie robi smile Jeszcze tylko teraz muszę przeczekać do 11 kwietnia na zabieg histeroskopii i może wreszcie zapadnie decyzja lekarza że możemy się znowu starać, to będzie cudowny dzień, zacisnę zęby z tymi zaszczytami i da radę smile
                      • 13.03.13, 12:08
                        mam takie pytanko czy macie cos takiego ze po calym dniu pracy puchnie wam noga i boli z boku
                        • 13.03.13, 13:30
                          A czy miałas stwierdzone zapalenie zakrzepowe żył?
                        • 13.03.13, 14:20
                          Ja tak mam pracuje 7 dni po 12 godzin, a później t dni wolnego. Praca stojąca i jak wracam do domu to naprawdę nogi dają mi do wiwaty zwłaszcza stopy i łydki. Są spuchnięte, bo jak przychodzę rano do pracy to buty mam luźne jak wychodzę z pracy to w kozakach ciężko mi zamek dopiąć
                          • 13.03.13, 18:54
                            zaczelam od dzisiaj brac zastrzyki i dufaston jutro znowu mam isc na badanie hcg jak mi poziom nie wzrosnie do 400 to ciaza sie zle rozwija wczoraj mialam 220
                            czy to mozliwe zeby wzroslo do 400
                        • 14.03.13, 09:00
                          W m-c przed urodzeniem 1 córki zaczeła puchnąć mi prawą nogę. Nie bolała mnie, ale miałam trudności w chodzeniu (zwłaszcza po schodach). Po kilku tygodniach od porodu, lekarz (naczyniowiec) stwierdził w niej zmiany. Okazało się, że miałam w niej zapalenie zakrzepowe zyły głębokiej. Od Niego sie dopiero dowiedziałam, ze jak puchną obie nogi to nie zwiastuje to zazwyczaj nic groźnego, najczesciej jest to skutek zmęczenia, przemeczenia nóg, zła limfa. Lecz gdy puchnie jedna - to może oznaczac zapalenie. Powinno temu także towarzyszyc ból ale nie zawsze.
                          Od tego czasu (6lat), moja prawa noga czesto jest podpuchnieta a druga nie! Po przebyciu zapal zakrz zył, ta skłonność juz zostanie (nastapiły nieodwracalne zmiany "swiatła żył"). Aby sobie pomóc, nosze pończochy II stopien ucisku. To naprawnę pomaga i chroni.
                          Ostatecznie wykonuję badanie D Dimerów (40 zł), jak wynik jest niżej niż 1600-2000 - wg mojego lekarza- jest OK. UWAGA : ciaża i ingerencja chirurgiczna podnosi te wyniki. Pozdr
                          • 14.03.13, 12:26
                            Magata - gdzie robi się badania D Dimerów? Czy trzeba mieć jakieś skierowanie, a jeśli tak to od kogo? Ja za tydzień mam pierwszą wizytę u hematologa. Czy tu potrzebny jest też angiolog? Nie wiem gdzie mam teraz iść, bo mój gin tak jakby trochę bezradny...

                            --
                            Ania mama
                            Max (4 l.smile
                            4 aniołków - 25.02.2008(Martynka), 28.11.2011 (Jaś), 17.10.2012(Aluś i Michaś)
                            • 14.03.13, 17:54
                              Badanie D-Dimerów wykonuję prywatnie (koszt ok 40 zł) Mysle ze mozna je zrobic w każdym laboratorium. Pozdr
              • 12.03.13, 14:45
                Supersmile gratulacje tez trzymam kciuki żeby było wszystko dobre a te zaszczyki to do końca ciąży będziesz musiała brać i to prawda że podaje się je w brzuch. Pozdrawiam
                • 12.03.13, 15:29
                  dziekuje za wsparcie mam nadzieje ze mi tez sie wszystko uda
                  • 12.03.13, 16:31
                    TAK!!! Uodziłam przez cc w 9 mcu. Zuzia ważyła 2850. Ja jeszcze przez kilka mc-y póżniej brałam clexanę i badałam poziom D Dimerów.
    • 14.03.13, 09:41
      ja jestem po pierwszym poronieniu teraz jestem w ciazy poczatki dzisiaj mam badanie hcg mam nadzieje ze wzrosnie
      • 14.03.13, 10:24
        Trzymam kciuki! Daj znac jak Ci poszło.
        • 14.03.13, 11:44
          do 14 stres czy podniusl sie poziom bo jak nie to znowu bedzie cos nie tak masakra mam nadzieje ze w koncu nam sie uda ze nie bedzie tak jak ostatnio
    • 14.03.13, 14:27
      odebralam juz wyniki wzrosl do 612 to chyba dobrze oby tak dalej
      • 14.03.13, 17:49
        Iwka bardzo się cieszę!
        • 14.03.13, 17:58
          mam nadzieje ze tak dobrze bedzie do konca dziekuje za wsparcie
          • 14.03.13, 18:21
            nie ma za co. Od tego tu jestesmy...
          • 14.03.13, 21:18
            Super że wzrosło, też trzymam kciuki, by było do końca super. A który to tydzień ? smile
            • 15.03.13, 10:20
              moim zdaniem 3 a lekarz liczy od okresy wiec wychodzi mu 6
              • 22.05.13, 23:37
                czesc dziewczyny, wkoncu znalazlam blog, gdzie mozna porozmawiac... w prawdzie o trombofilii mozna poczytac,ale ogolne wiadomosci , nic jak ja to mowie " z zycia wziete".Az wkoncu znalazlam Was smile...Czytajac wasze posty napiewa moje serce maly plomyk nadziei. Ale... zawsze jest jakies ale....ja do tej glupiej zakrzepicy musze dolaczyc glupia cukrzyce, insulinozalezna ( 5 zastrzykow dziennie, od 8-sniu lat) sad. Jestem po 4 poronieniach . Po pierwszym ginekolog powiedzial,, zdaza sie, kolejne dwa "takze sie zdazyly".Dopiero wtedy wyslal mnie na badania genetyczne , gdzie wyszla u mnie mutacja V Leiden genu, jakby bylo tego malo... W 4 ciazy od pierwszego tygodnia z heparyna ,jednak i tym razem sie nie udalo sad... jeszcze po lyzeczkowaniu zle mnie wyczycili i po dwoch tygodniach wyladowalam ponownie w szpitalu z krwotokiem,,,, Niby kazda z nas jest inna ale z podobnymi problemami ... Nie znam Was dziewczyny ,,ale juz teraz dziekuje wam ze tu jestescie , ze mozna popisac, po wyminiac doswiadcznia ,,, chociaz ja juz jestem bliska poddaniu sie sad((...Ale... zawsze jest jakies ale .... nie ktorym z Was kobitki sie udalo ...moze i mi sie uda sad Aga
    • 25.06.13, 14:33
      hej mam takie pytanie czy jak zaszlas w ciaze i od poczatku bralas heparyne czy lekarz tez ci mowil ze nie moze zagwarantowac ze sie wszystko dobrze skonczy jestem w 19 tyg ciazy i na razie jest wszystko ok ale powiedzial ze nie moze dac mi gwarancji ze tak bedzie do konca na razie nie mam zadnych powiklan biore heparyne 0.2 bo pierwsza ciaze poronilam od zaduzej dawki prosze o pomoc i pocieszenie
      • 27.06.13, 11:40
        Hej
        Ja też zaszłam w ciążę, co prawda nie jest to tak wysoka ciąża jak u ciebie, bo ja jestem dopiero w 10 tygodniu. Ja nie biorę heparyny ale clexane 0,4. Moja lekarka tez mi wspominała ze różnie może być, ale pomimo to pociesza mnie że trzeba być dobrej myśli. Po tych 10 tygodniach sądzę że to prawda możne być różnie już raz byłam w szpitalu i kilka razy na ostrym bo krwawiłam. Mam nadzieje, że mimo to wszystko się dobrze ułoży. Wiesz co ale dziwi mnie skoro już raz brałaś heparynę to czemu ci ją znowu dali. My myślę, że powinnaś być spokojna i dobrej myśli.... Ja dodatkowo biorę luteine, dufaston, acard ty też masz taki arsenał .... Pozdrawiam
        • 27.06.13, 11:53
          hej zle napisalam biore clexane o.2 i polocard jak na razie nie mialam zadnych powiklan pierwsza ciaze poronilam bo mialam za duza dawke tez mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze trzymam za ciebie kciuki
    • 23.08.13, 16:06
      Cześć. Fajnie, że poszukałam i znalazłam to forum. Mam 28 lat od 7 lat mam stwierdzony V czynnik homozygota zmutowana. W wieku 21 lat zakrzepica w obu nogach na szczęście żył powierzchownych. Cały czas wahamy się z mężem ( on boi się o mnie, ja boję się o ciążę i o siebie ) starać się o dziecko. Mam paraliżujący strach. Co prawda mój lekarz mówi żeby na nic nie czekać, że trzeba myśleć pozytywnie, ale ja cały czas się boję. A tak chciałabym i pragnę być już mamą, usłyszeć to słowo mamo. Jestem na acenocumaronie od 7 lat. Jestem załamana do tego stopnia, że kiedy koleżanki zostają matkami to ja jestem zazdrosna i źle w duchu myślę. Jestem pełna podziwu dla was, że decydujecie się i że się udaje. Gratuluję wam. Muszę wziąć się w garść i też zacząć stawiać sprawę stanowczo. Nie boję się tak tych zastrzyków jak samego porodu, komplikacji, krwotoków, poronienia. Pozdrawiam i będę tu zaglądać.
      • 24.08.13, 14:51
        Hej smile
        Ja obecnie jestem w 18 tygodniu ciąży cały czas mam obawy chodzę do lekarza co 3 tygodnie i mimo wszystko uważam, że to długo. Ledwie po 1,5 tygodnia już mnie męczą myśli czy coś czasami jest nie tak. Co się budzę rano i czuję że coś boli myślę czy to normalne. Jednak mimo tych wszystkich zwątpień cieszę się, że zdecydowaliśmy się podjąć to wyzwanie mimo 3 wcześniejszych poronień smile Jeśli mam ci coś doradzić, to trzeba próbować obecna moja ciąża jest pierwszą po zdiagnozowaniu V czynnika i nigdy wcześniej nie donosiłam do tego tygodnia, bo roniłam w 8- 10 tygodniu. Co do porodu to też mam obawy nawet moja siostra położna pracująca w małym szpitalu powiedziała, że dla bezpieczeństwa powinnam rodzić we Wrocławiu gdzie mieszkam, bo tam w razie powikłań mają więcej możliwości i tak też zrobię. Pozytywne nastawienie i nadzieja to połowa sukcesu smile Więc trzymam kciuki smile
    • 10.09.13, 13:35
      hej mam pytanie czy po porodzie po zastrzykach moglas karmic piersia czy raczej nie mozna
    • 14.04.15, 10:48
      cześć,
      mam do Was pytanie-czy prowadziłyście swoją ciążę z trombofilią w Warszawie lub okolicy? Jeśli tak to u kogo?
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.