Dodaj do ulubionych

Małowodzie:(

09.10.11, 10:37
Witam jestem w 31 tygodzniu i od 20 tygodnia stwierdzono małowodzie nie wiem co mam juz robic boje sie ze moge stracic moje malenstwo..doktor powiedzia ze dziecko jest dobrze rozwiniete...a jak miałam usg w 20 tyg to powiedział ze nie ma zadnej wady wrodzonej wiec juz nie wiem skad sie wzieło małowodziesadprosze o pomoc czy moje dziecko moze przezyc????Moje AFI wynosi 6cmcrying
Edytor zaawansowany
  • makarcia 10.10.11, 15:25
    A leżysz w szpitalu?
    31 tygodni to nie tragedia, szczególnie jeżeli dziecko dobrze się rozwija. Moja córka jest z 31 tygodnia, ale z wagą 860g a nie 1,5-2kg jak mają zazwyczaj dzieci. Poleżała dwa miesiące w szpitalu. Szczegółów Ci oszczędzę, ale teraz jest fantastyczną czterolatką.
    Jeżeli lekarz nie bierze Cię do szpitala to pewnie uznaje, że jest jeszcze bezpiecznie. Pogadaj z nim o tym jak długo zamierza czekać. Mam nadzieję, że bardzo często chodzisz na kontrole.
    --
    -:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-
    Melania 27.01.2007 , 31tc, 860g, 40 cm ;
    Najukochańszy synek Aniołek www.swiatelkapamieci.pl/2006/1187-pamieci--makary-kielczyk-06012006.html
  • moni_ka12 10.10.11, 18:48
    Wiesz własnie wyszłam w piatek lezałam 3 dni tylko....No u mnie malenstwo warzy 1300g...No z wizytami to nie tak czesto chodze kontrole mam co 3 tygodnie...gdy pytalam powiedział ze dziecko nie jest zle rozwiniete ....tylko martwi mnie to ze dziecko kosc udowa ma rozwinieta na 28 tydzien i brzuszek na 28 tydziensad...Strasznie sie boje bo to moja 1 ciaza...od 20 tygodnia stwierdzili ze mam bezwodzie a teraz ze zmniejszona ilosc wod płodowych tylko to...boje sie ze moze mniec wade wrodzana lub cos z nerkami...Bo nie widział pecherza moczowego ale mowił ze mogł sie wysiusiacsad....Ale gdy byłam w klinice w białymstoku to doktor powiedział ze nie ma wady wrodzonej i ze ma nerki wiec nie wiem jaka moze byc przyczyna małowodziasad
  • makarcia 10.10.11, 21:30
    Mam znajomą, która miała bezwodzie, ale przewieziono ją z Torunia do Łodzi a potem do Warszawy i tam ok 32 tygodnia urodziła przez CC. Dziecko ma sie teraz dobrze, oczywiście po wielu badaniach i rehabilitacjach jak to wcześniak. Jednak tam sytuacja była poważna.
    Jeżeli wypuścili Cię ze szpitala to może nie jest tak źle. Jeżeli coś zagraża życiu dziecka to trzymają w szpitalu i co chwilę robią ktg. Ja tak miesiąc przeleżałam. Co 2h w nocy sprawdzano tetno dziecka i 3h na dobę pod ktg leżałam. A sterydy na rozwój płuc dostałaś? No i wydaje mi się, że wizyty co 3 tygodnie na tym etapie ciąży to rzadko, szczególnie że coś się dzieje nieprawidłowego.
    A średni wiek ciązy wg usg jaki wychodzi? Dwutygodniowe dysproporcje chyba nie są alarmujące.
    --
    -:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-
    Melania 27.01.2007 , 31tc, 860g, 40 cm ;
    Najukochańszy synek Aniołek www.swiatelkapamieci.pl/2006/1187-pamieci--makary-kielczyk-06012006.html
  • moni_ka12 14.10.11, 10:14
    aha no mi mowili ze mambezwodzie a potem małowodzie;/juz nie rozumiem tych lekarzy;/ ja miałam tylko raz ktg a tentno sprawdzali rano po połodniu i wieczorem tylko...nie miałam podawanych sterydow..ale dzidzia intensywie sie porusza kopie cały czas....boje sie strasznie ze moze byc cos nie taksad....a to juz 8 miesiaccryingno z usg wychodzi ze dziecko jest o 2 tygodnie mniejsze
  • kotkowa 14.10.11, 14:13
    Nie martw się tak, bo jakby było bardzo źle, to by Cię nie wypuścili do domu, albo przygotowywali cesarkę, podawali sterydy na rozwój płuc dziecka itd. Albo co najmniej musiałabyś mieć bardzo częste kontrole. W III trymestrze małowodzie nie jest już takie groźne, jak w II! I wcale nie świadczy o wadach i innych problemach. Mam 2 koleżanki, które miały małowodzie i wszystko ok, normalnie donosiły. Teraz nawet jak wody wyciekają, to się ciąże podtrzymuje długo do porodu. Jak się tak martwisz, to poproś lekarza o częstsze kontrole, o ktg, albo zrób sobie prywatnie itd. Co do wymiarów, to na tym etapie usg nie jest już zbyt precyzyjne i rozbieżności niemal miesiąc w każdą stronę są w normie. A często się zdarza, że np główka wychodzi sporo starsza, niż reszta, bo dzieciaczek rośnie nierównomiernie, potem reszta dogania główkę. Będzie dobrze, 31 tc to już nie jest źle, nawet gdyby musiał się już teraz urodzić.
    --
    Krzyś, ur.- kwiecień 2010 r.
    fundacjadlasomalii.org.pl - pomóżmy!!!
  • moni_ka12 05.11.11, 11:20
    Własnie urodziłamcrying 31 pazdziernika ale moja coreczka zmarła zyła tylko 30 minsadbyła niedotleniona gdy juz głowka była w kanale rodnym prawie na wierzchu czułam jak mi cos wychodzi ale połozne zostawiły mnie na 30 min i gdy przyszły to zaczeły sie drzec zeby szybko rodziccrying...mała urodziła sie cała sinacryingprzez nich moje dziecko umarło za długo siedziała juzcryingnie nawidze tych lekarzy zrojnowali mi całe zyciecrying
  • aszka80 05.11.11, 20:23
    moni_ka12 tak bardzo mi przykro...współczuję z całego serca...to niepojęte...braki mi słów sad((

    Znam ten bóle kiedy umiera dziecko - sama prawie 2 lata temu straciłam córeczkę w 40 tyg ciąży....sad

    Trzymaj się dzielnie
    Dla Twojej Córeczki (*)(*)(*)
  • moni_ka12 06.11.11, 09:59
    Mi tez jest przykro ze straciłas dzieckosad...Ale naprawde tak ciezko jest z tym mi sie pogodziccrying.ciagle zadaje sobie pytanie dlaczego?dlaczego akurat mnie to spotkałocrying...nie moge jeszcze dojsc do siebie po tym wszystkim tak długo czekałam a tu co cryingA to wszystko wina lekarzy nie powinni mnie zostawic jak juz rodziłam przez nich mała sie nie dotleniła za długo juz byłocrying
    Boje sie ze moze mnie spotkac to 2 razsadCzasami zadaje sobie pytanie moze to moja wina moze to ja cos nie tak zrobiłam cryingajjj
  • aszka80 06.11.11, 21:12
    Moniko ciężko jest dzisiaj znaleźć słowa pocieszenia, bo tak naprawdę nic nie jest w stanie pocieszyć. Świat się zawalił i potrzeba dużo czasu żeby jakoś powolutku kawałek po kawałku na nowo go poskładać. Zobaczysz kiedyś znowu zaświeci w Twoim życiu słońce, znowu zaczniesz się uśmiechać choć dzisiaj wydaje Ci się to niemożliwe. A Twoja Córeczka już na zawsze pozostanie częścią Twojego życia - zamieszkała w Twoim sercu - tam gdzie jest jej teraz najlepiej, bezpiecznie. Dzisiaj płacz kiedy tylko będziesz chciała...jesteś w żałobie po stracie dziecka i masz do tego prawo. Masz prawo nie mieć na nic ochoty, masz prawo krzyczeć na całe gardło jak bardzo Ci dzisiaj źle...
    I pamiętaj o jednym...to nie jest Twoja wina...Nie była i nigdy nie będzie...!!!!

    Moniko nie wiem czy da Ci to trochę nadziei ale cuda się zdarzają. Ja 6 miesięcy po stracie pierwszej Córeczki zaszłam ponownie w ciążę i dzisiaj mam przy sobie swoją drugą 7 miesięczną córeczkę. Choć ciąża nie należała do najłatwiejszych udało się...

    Trzymaj się dzielnie...!!!

  • aszka80 06.11.11, 21:13
    gdybyś chciała pogadać z innymi mami po stracie...
    www.dlaczego.org.pl/d/
  • moni_ka12 09.11.11, 09:00
    No ale ciezko jest sie pogodzic z ta mysla crying..Ajj..A jesli moge wiedziec co sie stało ze twoja coreczka zmarła jaka była tego przyczyna?? Dziekuje ty tez sie trzymaj!!!
  • aszka80 10.11.11, 17:34
    U nas lekarze po porodzie za przyczynę śmierci Córeczki podali zaduszenie pępowiną.
    Do dziś jednak nie wiem czy tak było na pewno. Wszystko przez całą ciążę było ok - tak przynajmniej twierdził lekarz, ja czułam się świetnie. No i przyszedł ten dzień sad W domu dostałam bóli to był dokładnie wyznaczony dzień porodu. Pojechaliśmy z mężem do szpitala rodzić a tam...brak tętna, serduszko nie bijesad Po porodzie lekarz przyjmująca poród powiedziała, że Córcia była pozakręcana pępowiną. Ja jednak czułam gdzieś w środku, że to nie to. Szczególnie, że Malutka ważyła tylko 2,5 kg, a na 40 tydzień to naprawdę mało. Na własną rękę desperacko szukałam przyczyny i w końcu wyszło, że mam zespół antyfosfolipidowy...Pewnie już do końca życia nie dowiem się co tak naprawdę się wydarzyło i czy mogłam jakoś temu zapobiec. I do końca życia pozostanie żal do lekarza, że nic nie zauważył...sad((
    Pozdrawiam Cię bardzo gorąco...Trzymaj się !!!
  • moni_ka12 15.11.11, 11:35
    ojejsadtak mi przykrosadwiesz ja bardzo sie boje ze moze znow mnie to traficcryingtak bardzo sie cieszyłam...a tu oocrying...zycie jest niesprawiedliwecrying....a ja jeszcze nie wiem jaka była przyczyna smierci mojej coeczkicrying...ja mam konflik serologiczny czytałam ze to tez moze wpłynac na dziecko i miałam krwiak na płodzie 1/3płodu zajmował krwiakcrying...ale do konca zycia bede miała uraz do lekarzy ktozy mnie mieli gdzies crying...wprost nie nawidze tych lekarzy crying..Pozdrawiam cie....3maj sie cieplutko....
  • makarcia 16.11.11, 20:34
    Moni_ka strasznie mi przykro z powodu córeczki.
    Przeżyłam śmierć synka w 34 tc i powiem Ci , że będzie długo bolało. Masz prawo do strachu i płaczu. Strata dziecka to podobno największy stres jaki można przejść w życiu.

    Dziewczyny już któryś raz czytam historię o tym , że dziecko urodziło się martwe, że było za małe a za przyczynę śmierci podano owinięcie pępowiną. U mnie też tak było. Zaczynam myśleć, że lekarze nauczeni są takiej wymówki by zwalić z siebie winę.
    --
    -:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-
    Melania 27.01.2007 , 31tc, 860g, 40 cm ;
    Najkkochańszy synek Aniołek www.swiatelkapamieci.pl/2006/1187-pamieci--makary-kielczyk-06012006.html
  • moni_ka12 18.11.11, 11:20
    mi tez jest strasznie przykro i ciezko mi sie z ta mysla pogodzic ze to juz koniec ze nie zobacze juz jej wiecejcrying....Tak dokładnie po co na siebie wine składac jak to mozna na kogos innegocrying..nie rozumiem takich lekarzy i wogole tacy lekarze nie powinni byc lekarzami.....Mam nadzieje ze wszystko sie ułozy ale narazie jest bardzo ciezkocrying...
    Najukochansza coreczka 35tc Aniołek[*]nazawsze w ojej pamiecicryingKocham ciecrying
  • millu_78 19.11.11, 08:01
    Moni_ka12,
    Bardzo Ci współczuje i rozumiem Twoje rozgoryczenie i żal do lekarzy. Niestety jest luka prawna, która pozowała bezkarnie tak traktować pacjentki lekarzom.
    Znalazłam się w podobnej sytuacji, tylko u mnie finał był inny, moje dziecko przeżyło (ale jest ciężko uszkodzone przez przyduszenie przy porodzie).
    Najgorsze do jest to że moje dziecko nie musiało być przyduszone i z tym nie mogę się pogodzić, gdybym była bardziej stanowcza i bardziej świadoma tego że rodzę nie pozwoliłabym lekarzom na takie nieludzkie traktowanie.
    Ja też nie mogłam długo pogodzić się z tym co mi się przydarzyło właśnie w szpitalu.
    W 25 tc. zgłosiłam się do szpitala z podejrzeniem odchodzenia wód, zostałam przyjęta na oddział.Niestety z tego względu, że był to 25 t.c.i dostałam infekcji wewnątrzmacicznej lekarze wydali wyrok, że z tej ciąży nic nie będzie. Od tego momentu
    traktowali mnie jak powietrze podchodzili do innych pacjentek, a mnie nie badali.
    W niedzielę zgłosiłam odejście wód płodowych dalej nikt się mną
    nikt nie interesował, jak wzywałam lekarza otrzymywałam odpowiedź, że po
    co wzywam przecież nic nie mogą dla mnie zrobić. Od niedzieli wieczór
    miałam skurcze, a w nocy z poniedziałku na wtorek zaczęłam
    rodzić. Zgłaszam jeszcze lekarzowi dyżurnemu w poniedziałek popołudniu że
    mam silne skurcze ale mnie nie zbadał. Wezwano natomiast położną
    która siedziała ze mną trzymała mnie za rękę i mówiłam mi "że to ze
    stresu", nagle poczułam że mam coś między nogami, wtedy wezwali
    natychmiast zaczęli mnie badać, okazało się że główka jest w kanale i że natychmiast jadę na porodówkę. Miałam silne skurcze parte ale lekarz zaczął do mnie mówić że muszę się wstrzymać że musimy zdążyć na salę porodową (czyli przejechać widną na wyższe piętro., przygotować salę porodową poczekać na neonatologów z inkubatorem).
    Wszystko to trwało dobrych kilka minut.
    I tak mój synek jest urodzony z ciężkiej zamartwicy!!!!
    Teraz z większości chorób wcześniaczych już wszedł, ale została mu pamiątka na całe życie dziura w mózgu, do której w znacznym stopniu przyczynili się położnicy swoją postawą.

    Dziewczyny piszę to nie po to żeby Was straszyć, ale ku przestrodze nie dajcie się olewać. W jeżeli jest dobra opieka nad ciężarną to taka historia jak moja czy Moni_ki 12 miała spore szanse na inny finał.
  • moni_ka12 19.11.11, 17:13
    nie nio ja za takich lekarzy to ja dziekuje naprawde tacy lekarze nie powinni byc lekarzami moja coreczka napewno by przezyła ale to wszysko wina lekarzy zostawili mnie a ja juz nie wytrzymywałam i zaczełam przec gdy juz przyszły połozne to mała miała głowke juz prawie na wierzchu i urodziła sie bardzo sina i to jest ich wina bo za długo było i juz sie dusiła...potem jak urodziłam mała zabrali ja i po paru minutach przyszła połozna i powiedziła ze mała zmarła bo serduszko nie wytrzymało jak to mozna zostawic rodzaca na poł godziny nie rozumiem takich lekarzy cryingdo konca zycia zostanie bol i zalcrying
  • aszka80 18.11.11, 20:34
    Pamiętam jak dziś jak pytałam wtedy jeszcze mojego lekarza czy nie powinnam zrobić jakiś badań...Ależ nie przecież przyczyna jest znana - to pępowina, po co szukać...Tak mi powiedział...A kiedy poszłam pokazać mu wyniki z zespołu antyfosfolipidowego zdziwienie. I te słowa do dziś je pamiętam...no to teraz będziemy mieć problem. Od razu wiedziałam, że to nie lekarz dla mnie. Nie będę dla Ciebie problemem, jedno moje dziecko na twoim sumieniu wystarczy - pomyślałam.
    Makarcia zgadzam się z Tobą. Skoro to pępowina to jaka ich wina...nie ważne, że nie dopilnowali naszych dzieci, że nie widzieli ewidentnych oznak hipotrofi. Los tak chciał a nie lekarz spierdzielił sprawę...!!!! Szkoda słów na to wszystko.
    Tylko my rodzice po stracie wiemy jak ciężko się żyje kiedy Nasze ukochane dziecko umiera...
    Trzymajcie się dziewczyny...
  • moni_ka12 20.11.11, 18:45
    Dziewczyny mam dowas takie pytaniesmile....Wiem ze to moze nie madre z mojej strony i meza ale ostatnio zaczelismy sie kochac...i czy moge zajsc w ciaze podczas połogu?czy wogole jst mozliwosc zajscia w ciaze podczas połogu prosze was o odpowiedz???
  • migotka.s 19.11.11, 17:26
    Monika, tak strasznie mi przykro sad

    myślałaś, zeby to zgłosić do prokuratury ? jest wyrok w podobnej sprawie, z Częstochowy....

    ściskam Cie mocno
  • moni_ka12 19.11.11, 17:55
    cryingnie nie myslałam o tymcrying..Aha...Mam pytanie bo z moim mezem uprawialismy sex i czy jest mozliwosc ze moge zajsc w ciaze podczas połogu?
  • migotka.s 20.11.11, 19:37
    niestety tak
    a bierzesz cos na obniżenie prolaktyny ?
  • moni_ka12 20.11.11, 21:50
    Wiesz co biore takie tabletki bromergon dali mi w szpitalu na to aby pokarmu nie miec..aha czyli moze tak byc ze mogłam zajsc w ciaze tak?
  • migotka.s 20.11.11, 22:55
    ja poroniłam 15/16 tc i miałam juz mocno nabrzmiałe piersi
    dostałam po zabiegu bromergon na prolaktynę - miałam taka owulację , że ho ho - nie było seksu zgodnie z nakazem lekarza ale jestem przekonana ze gdyby było to bym zaszła od razu

    (p.s: potem troche żałowałam bo skoczyła mi prolaktyna i nie miałam owulacji 6 miesiecy ... )
  • moni_ka12 21.11.11, 10:02
    aha no ja brałam bromergon ale troche tylko z tydzien lub 2 cos takiego...a no czyli jest taka mozliwosc ze mogłam zajsc w ciaze tak???
  • migotka.s 21.11.11, 13:06
    jesli prolaktyna spadał a ty miałas owulacje to mogłas zajsc w ciaże
    poczekaj jeszcze pare dni a wszystko sie wyjaśni
  • moni_ka12 21.11.11, 16:25
    wiesz bo pomału konzy mi sie te krwawienie poporodowe no i nie wiem juz teraz...boje sie....chciałabym zeby wyszło tak abym była w ciazy lecz jednak sie boje...nie wiem czy robic test czy nie juz minoł ponad tydzien
  • moni_ka12 22.11.11, 10:47
    Hej wiesz te kwawienie mi sie juz skonczyło...nie wiem czemu tak wczesnie zazwyczaj słysze ze dopiero po 6 tyg sie konczy a u mnie po 3....no i ni wiem co ja mam robic bo nie wiem czy zaszłam w cize czy nie?...Brałam bromergon ale tylko tydzien.i czy to ma cos do siebie jak przestałam brac nie wiem ju sama w tym temacie to ja jestem ciemna;/crying
  • migotka.s 22.11.11, 14:42
    hej, spokojnie, rozumiem ze dopiero teraz zaczynasz cykl po porodzie?
    w takim razie wątpie, zebys była w ciazy, gdybys miała jakies podejrzenia to za tydzien zrob test, ale mysle ze nic sie nie stało
  • moni_ka12 22.11.11, 21:57
    wiesz no własciwie nie wiem zaczekam ten tydzien i sprawdze,bo juz krwawienia nie mam skonczyło mi sie przed wczoraj,mam lekkie upławy takie brazowe ale nie wiem samacrying....
  • makarcia 23.11.11, 14:36
    Ja po porodzie krwawiłam trochę ponad tydzień. Nie musi to być 6 tygodni.
    Zrób ten test dla pewności i dbaj o siebie.
    --
    -:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-:-
    Melania 27.01.2007 , 31tc, 860g, 40 cm ;
    Najkkochańszy synek Aniołek www.swiatelkapamieci.pl/2006/1187-pamieci--makary-kielczyk-06012006.html
  • moni_ka12 19.01.12, 19:17
    Hej jednak to nie była ciaza tylko zostały resztki po porodziecrying....A juz minaeła mnie własnie 1 miesiaczka po porodzie i własnie staramy sie o 2 dzieckosmile.....własnie miłam dni płodnie i owolacje mam nadzieje ze wkoncu nam sie udasmile.....Bardzo mazymy o dziecku...Tylko mam pytanie za tydzien powinnam dostac miesiaczka ale boli mnie lewy jajnik i podbrzusze czy to moze oznaczac ciaze hmmm???

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka