Dodaj do ulubionych

Pamiętnik ciążowy...

15.06.04, 18:28
Dziewczyny,
Mam propozycję, może każda z Was zało ży tu swój podwątek i będzie wpisywała
tydzień ciąży, usg, pierwsze ruchy, to co cieszy, smuci...
Potem będzie można to wydrukować i wkleić do rodzinnego albumu smile
andzia
--
TRUDNA CIĄŻA
Edytor zaawansowany
  • bei 15.06.04, 19:51
  • j0204 15.06.04, 20:30
    och jak bardzo chciałabym się tu kiedyś wpisać...

    Aniu, myslę,że to bardzo fajny pomysł, tzrymam kciuki za pomyslne rozwiniecie

    Jola mama Sylwuni
  • daaisy1 15.06.04, 22:23
    może za jakiś czas...i ja tutaj dołączę..smile
    pozdrawiam
    Edytka
    --
    NAWET PO NAJGORSZEJ BURZY ZAWSZE WYCHODZI SŁONECZKO!!!
  • rendziak 16.06.04, 09:46
    to co mam zacząć????::smile)))
    Agnieszka lat 26 - druga ciąża (pierwsza zakończona porodem przedwczesnym w 24
    tc córcia nie przeżyła) - to tak w woli informacji
    16 tydzień ciąży
    trzy dni temu założony krążek - paskudztwo:smile) trzeba sie będzie przyzwyczaićsmile
    wymioty, nudności minęły - zgaga nadeszła razem z wilczym apetytem -
    powodzeniem sie cieszy szpinak i truskawkismile tzry dni temu podglądałam dzidzie -
    mierzy już 9 cm od główki do pupysmile nawet5 nam pomachało - śliczny widok - nie
    moge się już doczekać ruchów - tzn narazie odczuwam czasmi jakby pływająco rybe
    w brzuszku ale kopniaków narazie brak....
    jednak cały czas radość przplata się ze strachem - boję się że znowu stracę
    dzidzie.......ale z drugiej strony wiem że muszę myśleć pozytywnie.....
    ależ się rozpisałam smile następny wpis za tydzieńsmile
    aga
  • bei 18.06.04, 11:56
    Dzisiejszy poranek byl pełen myśli- czym sobie zasłużyłam na mojego Anioła...
    Na Maluszka, który kręcił się jak przy porannym budzeniu...
    Jego tata zrobil mi zastrzyk, wycałowal mnie..i maleństwo przez brzuszek i
    poędzil do pracy- odwiedzając po drodze szkoły dzieci...dzieci machały mi
    jeszcze przez okno w sypialni..Zostaliśmy sami z brzuszkiem..z myslami o tym
    szczęściu w kolorach koktailu mlecznego przy talerzu ze śniadaniem....różowy
    koloreksmilesmile Dotykałam brzuszka mysląc jak bardzo kocham tego maluszka...jak już
    wszyscy go kochają w tym domu...zadzwoniła moja teściowa, która zastąpiła mi
    Mamę- bez Mamy człowiek nie jest już dzieckiem- a teraz to wrócilo....Rodzice
    Anioła dzwonią kilka razy dziennie dopytując sie o nassmile
    W moim brzuszku dojrzewa koleny synuś...a moze pierwsza córcia- a we mnie
    pojawiła się dojrzałość- bez niecierpliwości- wszystko ma swój czas...czekam na
    dzieciątko ze spokojem, z wiarą, że w grudniu zachwyci nas swym istnieniem...

    Dzisiaj musze radzić sobie sama- jednak biorę ten Isoptin- po pół
    tabletki....samopoczucie po nim jest typowe dla spadku ciśnienia....mogę tylko
    napisac ładnie-że mam je cholernie niekie....TRUDNO....to niewielka
    cena...muszę tylko mierzyć- by nie spadło katastroficznie- wtedy mam
    telefon...wiem, gdzie dzwonić....no...i jeśli bym nie odebrała telefonu- zaraz
    by tu był Aniol...ale wczesniej sasiadka z domu na przeciw...Leży strzykawka z
    nospą...to na wypadek wzmożonych skurczy.....paniję nad wszystkim...obok miska-
    gdybym nie zdążyła to łazienki....łazienka przy sypialni....
    Jestem dzielnasmile Dzielna- panikarasmile
  • rendziak 25.06.04, 09:32
    cześc to ja - rendziaksmile

    zaczynam 18 tydzień - wczoraj zdarzył się cud........
    po raz pierwszy moja dzidzia mnie brzydko mówiąc skopała::smile)))))
    wcześniej czułam ruchy ale to były takie bąbelki albo czasem uczucie pływającej
    ryby w brzuszku natomiast wczoraj położyłam się na plecach i mojej dzidzi
    wyraźnie sie to nie podobało......dała mi popalić - to było takie słodkie takie
    kochane - nawet nie macie pojęcia jak bardzo za tym uczuciem tęskniłam.....
    pozdrawiam aga
  • anuteczek 25.06.04, 10:07
    Aga,
    To Ty masz małego łobuziaka,
    Dzidziu Rendziakowa, szanuj matkę, bo masz tylko jednąsmile
    Aga, bardzo się cieszę,
    ściskam
    andzia
    --
    TRUDNA CIĄŻA
  • bei 25.06.04, 17:03
    ..zaczęło się w czwartek... Maluszek wystraszył się alarmu autka...albo
    udzielilo się mu moje zaskoczenie- serce zaczęlo mi bić szybciutko...albo w
    jego zalane uszka wodami wdarł sie ten dźwięk... jego ruchy były
    gwałtowne...miotal sie bardzo...Arti, dzieci przykładaly ręce do mojego
    brzuszka...ja też- cała rodzina usilowała uspokoic maluszka...wszyskim było żal
    szkrabkasmilesmilesmile ....ich ręce pomogly...i moje przemawianiesmile Patryk (9 lat)
    obcałowywał mi brzuszek w markeciesmile
  • bei 27.06.04, 21:29
    ....niepokoję się spokojem Maluszka... "wsłuchuję się" w brzuszek....od rana
    nie czuję poruszeń...wiem....taki dzidziuś może byc bardzo mało-
    aktywny......och...mógłby już dać jakiś znaczek, że jest O.K.....
    odganiam złe myśli...a kysz!!!!!
  • bei 27.06.04, 23:17
    ...znalazłam je przed chwilą na forum...spodobało się nam bardzo.....do tej
    pory mieliśmy tylko dla chłopczyka- ma mieć na imię tak jak jego tata......mam
    przeczucie, że to będzie owulacyjny chłopczyksmilesmile ....
    Lea....do długiego nazwiskasmile....i tata jest zodiakalnym lwem....nie trzeba
    zdrabniać....
    Maluszku.....och- pod jaką płcią się ukrywasz?smilesmile...To niewaznesmilesmile masz juz
    imię....w grudniu je dostanieszsmilesmile
  • anuteczek 28.06.04, 08:35
    nam to imię tez sie podoba i tata tez jest lwem, jeszcze myślimy o Zoi, bo zoe
    to po grecku życie...
    --
    TRUDNA CIĄŻA
  • bei 28.06.04, 11:51
    to taki słodko- ciepły czas.....marzen...i gorących myśli- gdzie pracuje
    wyobraźnia.....i ciekawosc....taki trening uczuć przed olimpiadą życia z
    dzieckiem...... Anulko- piękne imięsmilesmile Twoje tez jest sliczne....kiedyś
    uparlam sie- by braciuś z zonka dali je córeczce...teraz Ania jest już dużą
    Annąsmilesmile śliczną...kochaną....tak mile sie kojarzy to imięsmile pasuje do Ciebie
    Anielesmile
  • lomre 28.06.04, 22:46
    Sam w sobie pomysł jest świetny.
    Pisałam już jeden pamiętnik, niestety spakowałam go z innymi pamiątkami po
    Aniołku-przepraszam za tak smutny post.
  • anuteczek 29.06.04, 09:50
    Kochana,
    Nie przepraszaj za smutny post. To forum jest takie słodko-gorzkie. Niestety,
    musimy się na to przygotować, że być może nie wszystkie ciąże skończą się
    dobrze. Mamy już dwa Aniołki. Jednak pamiętnik trudnej ciąży pozwala wyrzucić z
    siebie wszystkie niepokoje i smutki. Nawet jak coś pójdzie nie tak, to po
    pierwsze masz pamiątkę i namacalny dowód, że Twój Aniołek istniał, po drugie
    opis jednak najprzyjemniejszych i najradośniejszych chwil, masz coś jeszcze
    oprócz bólu...
    Wierzę, że kiedyś i Ty sięgniesz po swój pamiętnik i uśmiechniesz się do
    zapisanej w nim HISTORII MIŁOŚCI...
    ściskam
    andzia
    --
    TRUDNA CIĄŻA
  • bei 01.07.04, 11:50
    ...już 19ty tc...bolesny smutek- popadanie w skrajne przygnębienie....boję się-
    czy leki nie spowodują obniżonego napięcia mięśni u dziecka...wszyscy wokól
    pytają czy zrobilam badania prenatalne...a ja mysle-że jak urodzę dziecko z
    wiotkimi mięśniami- to nikt nie pomyśli, że to wina tony leków - tylko że to
    wina mojego WIEKU...badania...zdecydowalam sie na USG genetyczne- nie wiem
    jeszcze gdzie mam je zrobić....Mam myśli obciążające głowę- że nie powinnam
    mieć dzieci...ciąże na silę utrzymywane...nie wiadomo jakie kiedyś konsekwencje
    zdrowotne poniosą moje dzieci...czy to...ze 21-letni Qba niechorujący dotąd
    nigdy- porzucil studia...to moze jest wynikiem jakiś kłopotów z płcią po
    progesteronie, albo innych farmaceutykach...jaki będzie Jędrek...jakie będzie
    dziecko którego oczekuję....wiem...biorę te leki- bo to jest szansa- aby
    BYLO...aby ŻYŁO...ale...czy kiedys nie będzie mialo do mnie
    pretensji.....wiem..kazda mama, w każdym wieku ma dylematy- kobiety w ciaży
    boją sie wszystkiego....a ja... w szczególności...
  • bei 07.07.04, 12:16
    ....wiadomosci dobre- maluszek- wg ginki intuicyjnie- dziewczynka- jest
    b.książkowo wymiarowy....śliczne serduszko....czaszka , kończyny.....
    te niepokojące info- to chyba krwiak....i lożysko przodujące.....ech....trzymaj
    sie moje Maleństwo!!!
  • bei 15.07.04, 14:30
    ...mój brzuszek wieczorem przypomina twórek ciastolinowy- delikatnie i płynnie
    jak na animowanym filmie zmienia kształty...Maluszek porusza się leniwie- ale
    daje znać, że nie cały dzionek przesypia....Ginki pomysł na odstawienie jednej
    dawki progesteronu- nie jest zbyt dobry- brzuszek twardnieje w nocy bez
    wspomagania...Ginka boi sie o moje siedzenie- by nie porobily się ropnie...a ja
    wole bolącą pupę- niż bolący brzuszeksmile
  • bei 19.07.04, 01:55
    Czułam się nieatrakcyjna.....jak a mówil o urodzie brzuszka- to byłam
    przekonana, że chce mnie podniesc na duchu....dzisja A nagrał mnie na kamerkę
    video- poszliśmy narwać kwiatów na pobliską łąkę...obejrzałam później wizję na
    ekranie telewizora....hm...całkiem inaczej niż w lustrze....spacerowała tam
    całkiem zgrabna laska- Wiem...moze to radość z oczekiwania miłych gości
    wprawila mnie w ten nastrój- to dla nich kwiatysmilesmile
    Dziewczyna, która mnie odwiedziła wygląda ślicznie-och...jej tylko w ciaży
    chodzić- śmiejący się urok- powielony w córeczkach....i mądrze dobrała sobie
    facetasmile
  • bei 22.07.04, 12:24
    i nastrój grobowy....a maluszek ma już zaplanowany dzionek...wiem kiedy będzie
    spać...a kiedy kopać......brzuszek wydaje sie mi olbrzymi- baloniku
    mój......rosniej wielki ogromniutki...och...już sie boję grudniowego rozmiarusmile
  • bei 30.07.04, 14:59
    Artusiu...wczoraj dowiedziałam sie, że mogę Ci zrobić sweterek
    typowo "męski"...oboje z tatą widzieliśmy, że jesteś ruchliwym
    chłopczykiem...znamy już przypuszczalną datę Twoich urodzin- i to, że po CC
    Twój tata pierwszy Cię zobaczy...jeszcze długa droga do Ciebie...i trudna-
    przeciez na Trudnej Ciąży jestesmysmile
  • malomi 02.08.04, 13:58
    Byłam dzisiaj z USG u mojej pani doktor. Dostałam książeczkę ciążową i już
    oficjalnie jestem w ciąży. Chciała żebym poszła na następne USG dopiero w 12
    tygodniu, ale widząc moją przestraszoną minę skierowała mnie na wcześniejsze.
    Uspokoję się jak zobaczę bijące serducho. Uspokoje się...ale na jak długo.
    Termin mam na 18 marca
  • bei 06.08.04, 13:05
    Jestesmy już tak przyzwyczajeni mówić Artuś...słodki kopacz podpasany
    czekoladką...buszujacy nockami...w dzien układajacy się w tak dziwnie ciekawy
    sposób w brzuszku...zgadywanka- czy to główka...czy to pupcia?....Kochany
    maluszek....
  • bei 19.08.04, 15:29
    ....wrócilismy z wakacji- za-krótkich- ale wesołych i bogatych we
    wrażenia...Artuś po podróży spła tak długo- że az byłam zaniepokojona i we
    łzach- czy aby to tylko sen....a później kopal jakby przez moje plecy chcial
    sie wydostac do nadmorskiego piasku...
    Wizyta u ginki zaobfitowała w wiadomości o długich nogach synka....widzieliśmy
    jego żeberka...i ruchliwa glówkę....jest wszystko O.K- do tego stanu- jaki
    jestsmilesmile
  • gaga12 19.08.04, 15:40
    ja zapraszam do mojego bloga - www.fasolka.blox.pl zaczelam w nim opisywac co
    czuje od momentu kiedy zaszlam w ciaze...niestety ciaza sie nie udala...jutro
    mam zabieg ale bloga chyba bede dalej prowadzic....
    pozdrawiam serdecznie
  • bei 26.08.04, 12:32
    Szczęsliwe czwartki.....dzisiaj zastanawiam sie- czy nie zapeszam- jak wpisuje
    pierwszy dzionek nowego tc... nocki takie biegane do apteczki po nospę i
    isoptin.....nocki przewracana po łóżku.....i dni z trzymaniem brzuszka dłonmi
    przy każdym dyskomforcie..przy każdym ruchu Artusia.... niedawno byliśmy z A we
    włoskiej kawiarence na rynku....pomyslałam- że prawie trzy lata temu
    przygladałam sie w kawiarni parze z maluszkiem w wózku.....wówczas tak
    zapragnęłam- byśmy tworzyli taką rodzinkę....i nie wierzyłam , że to może sie
    spełnić...co dziennie nie wierzę- że spotyka mnie tyle szcześcia...i tak bardzo
    sie boję- że będę musiała za nie zapłacic cierpieniem...ze rany zaczynają
    krwawić od każdej ciepłej szczęśliwej chwili....Dlaczego mówią- że im bardziej
    sie kocha- to tym bardziej sie cierpi.... Marzę o Artusiu...marzę o naszym
    owocu miłości- która spadła jak łaska....od kogo i od czego ma zalezeć los tej
    kruszynki.......
  • rendziak 26.08.04, 14:28
    ja kończe 26 tydzień
    u nas wszystko w porządku - mały wiercipięta ma się dobrze a mama
    cóż........mama czuje się średnoi na jerze bym powiedziała
    zwiększona dawka fenoterolu robi swojesad czasami serduszko mi tak kołacze że
    mam wrażenie że zaraz mi wyskoczy - ponoć to normalne.......generalnie dużo
    śpie odpoczywam no i jestem teraz w Poznaniu u rodziców - jest naprawde
    fajnie.....strasznie sie za nimi stęskniłam - chciałąbym aby mój synek kochał
    nas tak bardzo jak ja kocham swoich rodziców.......
    pozdrwiam
  • batajot 27.08.04, 14:32
    Ja jestem w 8tc. Poprzednią ciążę poroniłam w 10/11 tyg.Strasznie się boję. W
    6tc miałam USG na którym było widac tylko pęcherzy ciążowy. Następne USG w
    10tyg. Nie wiem, czy dożyję. Ale jestem dobrej myśli, każdy dzień to dzień do
    przodu!
  • alice1 08.09.04, 14:48
    Mam już założoną - oficjalną kartę ciążysmile))
    I bardzo się z tego cieszę......
    Mam także już dwie fotki mojej dzidzi z 6tc i 9tc.
    A za 2 tygodnie kolejna wizyta u mojej gin. Mam nadzieję, że znów wyjdę z
    szerokim uśmiechem i następną fotkąsmile))))
    --
    Pozdrawiam serdecznie,
    Alicja 11 tyd i 2dni
  • alice1 23.09.04, 12:27
    Wczorajsza wizyta u ginki znowu okazała się udana......a miałam niezłego
    strachasmile)).Mam małe problemy z moczem.......
    Mam trzecie zdjęcie mojego bąbelka, choć już nie mieści się cały w kadrzesmile))
    Ale oglądałam wszystkie części ciała, kosteczki....... cudowny widoczeksmile
    ........kiedy ja cię wezmę na ręce?.......tak strasznie długo muszę na ciebie
    czekać...........
    --

    Alicja 13tc+3d smile)
  • alice1 29.09.04, 08:12
    Od poniedziałku złapał mnie okropny wirus, grzecznie leżę w domku, ale czy to
    nie zaszkodziło mojej dzidzi?? Strasznie się boję........
    Wizyta u ginki dopiero za 2 tygodnie, czy dotrwamy???????
    --
    Pozdrawiam serdecznie,
    Alicja 15tcsmile)))
  • alice1 04.10.04, 07:33
    No nareszcie przeszły mi mdłoścismile)))) Mam nadzieję, że już nie wrócą........

    Wieczorem, gdy przyłożę rękę do brzucha to czuję tak jakby delikatne drgania,
    przez chwilkę, czyżby to maleństwo dawało znać o sobie?

    A w sobotę bierzemy ślubsmile))
    --
    Pozdrawiam serdecznie,
    Alicja 16tcsmile)))
  • alice1 05.10.04, 20:48
    .......no niestety mdłości mi zupełnie nie odpuściły, ileż to jeszcze potrwa?
    Czuję się źle, jestem jakaś podłamana........może to po tym wstrętnym wirusie
    jestem jakaś taka.......
    I martwię się o mojego brzdąca........czy nie zaszkodziło mu przeziębienie, czy
    jest zdrowy, czy ładnie rośnie.........
    --
    Pozdrawiam serdecznie,
    Alicja
    lilypie.com/days/050327/1/0/1/+1
  • alice1 19.10.04, 21:43
    Dzisiejsza wizyta okazała się szczęśliwasmile)))
    Słyszałam w końcu puls mojego maleństwa (140)
    Pooglądałam swoją dzidzię na monitorku, przy okazji pani dr wykluczyła
    wodogłowie.....aż nie mogę w to uwierzyć, że wszystko jak na ten etap jest oksmile)
    Uznała, że mam zdrową ciążę!!!!
    Za miesiąc mam Usg szczegółowe i z tej okazji mam przyjechać z kasetą, żeby
    mieć wszystko udokumentowanesmile))Już nie mogę się doczekać!!!!
    Płci jeszcze nie znamy ale wszystko przed namismile))))))))))))
    --
    Pozdrawiam serdecznie,
    Alicja
    lilypie.com/days/050327/1/0/1/+1
  • alice1 07.11.04, 09:39
    Już od ponad tygodnia, czuję ruchy mojej dzidzi, ale do tej pory były to
    pojedyńcze kopniaczki, aż do wczoraj......
    Wczoraj pracowałam przy kompie i jak tylko się pochyliłam to dzidziulek tak
    zaczął podkopywać mamusię, że musiałam zaraz się prostowaćsmile)))))
    Pewnie było mu troszkę ciasnawo, albo maleństwo dba o to, żeby mamusia się nie
    garbiłasmile)))))

    Mój skarb tak brykał w brzuszku, że miałam cały czas uśmiech na twarzysmile))))
    A długo dokazywał, oj długosmile)))))
    --
    Pozdrawiam serdecznie,
    Alicja
    lilypie.com/days/050327/1/0/1/+1
  • alice1 19.11.04, 22:20
    We wtorek byłam znowu na wizycie. Tym razem mam wszystko nagrane na kasecie.
    Dzidziulek rozwija się prawidłowo. W końcu dowiedzieliśmy się, że noszę w
    brzuszku synkasmile)))
    Tak strasznie się cieszęsmile))
    Od ponad 2 tygodni strasznie dokazuje w moim brzuszku, od razu widać, że
    faceciksmile))))
    --
    Pozdrawiam serdecznie,
    Alicja
    lilypie.com/days/050327/1/0/1/+1
  • alice1 17.12.04, 11:56
    Miało być bezproblemowo ale niestetysad((
    We wtorek byłam u lekarza i nie za ciekawie..... brzuszek mi twardnieje i
    pobolewa, jakieś paskudztwo się także przyplątało......
    Dostałam zwolnienie z pracy do końca roku a myślałam, że uda się bez tego.
    Mam leżeć do końca tygodnia i brać nospę 2 x dziennie.......mam nadzieję, że
    brzuszek się uspokoi. Synuś szaleje ale bardzo się o niego boję.....
    Dobrze, że chociaż glukoza wyszła prawidłowosmile
    --
    Pozdrawiam serdecznie,
    Alicja
    lilypie.com/days/050327/1/0/1/+1
  • alice1 12.01.05, 08:51
    Byłam dziś u mojej ginki i jak na razie wszystko
    jest oksmileStrasznie się cieszęsmile))). To mój 29tc+2 dni a mój synek waży 1756g,
    ma już trochę ciałka......ciekawe do jakiej wagi dojdziemysmileHemoglobinkę mam
    piękną, rozstępy na brzuszku chyba już mi nie grożą (zapewniała mnie o tym
    położna, a później lekarka...więc tylko się cieszyćsmile)
    Tylko z wyprawką jestem jeszcze do tyłu, ale to z pewnością nadrobięsmile))

    --
    Pozdrawiam serdecznie,
    Alicja
    lilypie.com/days/050327/1/0/1/+1
  • alice1 02.03.05, 08:38
    Dziewczyny, nie wiem co mam robić, jestem załamana....Dwa tygodnie temu moja
    lekarka dała mi skierowanie na badania potrzebne do porodu HBS i chlamydię.
    Zaczęłam 37tc. a przed ciążą robiłam badania na chlamydie i wynik był ujemny.
    A dziś odebrałam wynik i jest on dodatni, nogi mi się ugięły bo byłam pewna
    na 100%, że to akurat badanie wyjdzie dobrze...........Zaczęły się
    problemy....czuję się bezradna.....dostałam antybiotyk, ale czy to pomoże?
    Lekarka mnie uspokaja, że dobrze się stało, że wiemy z czym mamy walczyć, ale
    czy zdążymy???

    Mój synek jeszcze jest chroniony.......wszystko jest szczelnie
    pozamykane....ale ja tak strasznie się boję.

    Gdzie ja to cholerstwo mogłam złapać??? Siebie i męża jestem pewna, zdrada
    nie wchodzi w grę....lekarka sugerowała basen lub saunę - mój mąż często
    chodzi.

    Na dodatek 2 tygodnie temu złapałam straszną grypę, miałam zawalone oskrzela
    i skończyło się na antybiotyku.....to już końcówka......a ja mam same
    problemy. Jak to się wszystko skończy? Co mnie jeszcze czeka?

    Dziś miałam robiony posiew z pochwy i już boję się wyniku....
    --
    Pozdrawiam serdecznie,
    Alicja
    lilypie.com/days/050327/1/0/1/+1
  • alice1 30.03.05, 11:18
    Już 3 dni po terminie a mojemu synkowi wcale nie chce się wychodzić na świat....
    a tu takie piękne słoneczko świeci, jest cieplutko.....w końcu wiosna.

    Jak ja mam ciebie przekonać? Już wszystko robię, ale nic nie skutkuje......ja
    już chcę cię mieć w ramionach, dlaczego nie chcesz opuścić brzuszka???
    --
    Pozdrawiam serdecznie,
    Alicja
    lilypie.com/days/050327/1/0/1/+1
  • alice1 13.04.05, 21:53
    Urodziłeś się 04.04.2005r. o godzinie 11.40 w szpitalu w Trzebnicy z wagą
    3890, miałeś 60cm i dostałeś 10 punktów. Nawet nie wiesz jaką nam radość
    sprawiłeś....a jaki szczęśliwy jest twój tatuś......zaraz po porodzie cały czas
    cię nosił na rękach.....widziałam łzy w jego oczach......jesteś naszym
    największym skarbemsmile)))
    --
    Pozdrawiam serdecznie,
    Alicja z cudnym Kamilkiemsmile)))
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22684236
  • bei 09.09.04, 12:31
    w poprzedni tydzien nic nie napisałam- czulam się fatalnie- i wylądowaliśmy z
    Artusiem w szpitalu....
    infekcja nerek....
    zmierzono Artusia- akurat byl 27 tc i jeden dzień...mial 857 g...czyli
    ksiażkowy ciężarsmile...no...dziewczyny ze swoimi dzidziusiami przelicytowały go
    wagą...ale mój malutki mężczyzna nie musi przecież przeganiac normsmile...
    Na wszytsko jest czassmile
    Dostaliśmy środek na rozwój jego płuc...antybiotyki...leki rozkurczowe....cos
    na produkcje wód- nawodnianie jak na polu ryżowym...
    Dzisiaj jest pierwszy dzien 29 tc....jestem nieżytowa....mózg wypływa przez
    nosek....dotykam szalejącego urwiska przez brzuszek- czy to chuda stópka...czy
    teraz czuje pupcie...czy plecki....- nienudząca sie zgadywanka....
    kupilismy kilka rzeczy dla Artusia.... i wózeksmile
    Świat postawiony na głowie- wokół maluszka tyle akcji.....i myśli....
    tyle miłości...tyle niepokoju i radosci....
    Cieszę się każdą chwilą...KAZDĄ...nawet tą ze łzami...tą w lękach-bo one mają
    wartość radosci- bo jestesmy dalej w jednym ciałku....
    Jest mi ciasno w brzuszku......moje żebra ograniczają mieszkanko
    maluszka...jeszcze 7 tygodni....tyle musze...muszę tyle wytrzymac...i utrzymać
    mój skarbek....Wzywam los...i prosze...błagam go- by spełnil marzenie.....Niech
    Artuś rosnie w siłę i zdrowie na te zewnętrzne życie...
  • bei 16.09.04, 14:43
    Świat wiruje wokól Ciebie Artusiu- Twoja garderoba zaczęła istnieć....teraz
    kręcą sie kocyki, śpioszki, koszulki, pajacyki, body, dresiki, skarpeteczki,
    czapeczki....Twoi bracia dotykają Cię..głaszczą przez brzuszek i psotnie
    zaczepiają...dopytują ile ważysz, ile mierzysz...cztery dłonie braci na
    brzuszku- jestes taki wypieszczonysmile...i usta Twojego Taty- całujące...i
    szepczące Ci tajemnice....a Ty mój maluszku rozpierasz się cialkiem, żywo
    ruszasz...lub słodko podsypiasz....
    Masz już swój rytuał budzenia sie ze snu- wpier leniwie jak Tata przeciągasz
    ciałko...ruszasz sie delikatnie....i trwa to 10- 20 min...a później podrywasz
    sie do działańsmile...już widzę Cię Artusiu- jako dużego Artura- jak zrywasz sie i
    biegniesz pod prysznic..i zaraz przemieszczasz sie bardzo energicznie w
    ubranku...smilesmile
    Zadaje ci tyle pytan..jaki będziesz?...jakie masz już włoski...jakiego koloru
    są Twoje oczy- czy będziesz podobni do mnie i do braci...czy będziesz mieć tę
    niezwykłą urodę Taty...czy będziesz lubił kalafiory?smile...czy będziesz rysowal
    cudactwa..czy ....Artusiu.....jakim byś nie był...to tak mocno Cie kocham...i
    czekam z dojrzałym spokojem na dzien Twoich narodzinsmile
    Mamay jeszcze dwa miesiące.....jeszcze tu osiem notatek zastawięsmile
  • bei 22.09.04, 03:04
    Wirują łzy.....boję się o Ciebie Artusiu........za mało urosłes...i mamy za
    malo wód- to źle rokuje....po tej wizycie- kupilismy Ci kilka slicznych
    ubranek...jest noc.....a ja staram się znaleźć wiadomości w necie- o tym- co
    może już nas spotkało....kochamy Cię....a ja...moge napisać janszczerzej jak to
    czuję- że już Cię przyjęłam do serca - jeszcze przed poczęciem- i mojej miłości
    do Ciebie żaden los nie zmieni....
  • bei 23.09.04, 12:13
    Moja huśtawka nastrojów- w wielgachnych wychyleniach...po raz pierwszy nie
    przelewam myśli pod palce....nie daję ich obrazu w postaci wstukanych wyrazów...
    w ciąży zdarzają się różne chwile....może napisze wieczorem.....a może
    wystarczy tylko owe 31 tc...
    Jestem pełna żalu i pretensji do całego świata...
    To tak normalne dla kobiet w ciaży...to stan normalny dla wszystkich ludzi....
  • rendziak 23.09.04, 15:55
    witam
    u mnie zaczął się 30 tydzień - aż samej mi trudno uwierzyć że dotrwałam do tego
    tygodnia.......samopoczucie ogólnie dobrze - z dolegliwości to mam bóle
    kręgosłupa, paskudną zgagę i ból kości ogonowej (czasami).
    Staśko ma się również dobrze - według ostatniego usg ( tydzień temu) mały waży -
    1500 gr - sporo co? jest nadzwyczaj ruchliwy......
    pani doktor podczas ostatniej wizyty powiedziała że za 7 tygodni zdejmuje mi
    krążek ( nareszciesmile i odstawiam fenoterol - i prawda jest taka że moge od razu
    po tych "zabiegach" trafić na porodówkę smile więc możemy ze Staśkiem nie doczekać
    do 6 grudniasmile zobaczymy
    na dzisiaj to tyle
    pa aga
  • bei 23.09.04, 16:23
    Jestes o tydzien mniej w ciaży...a twój synek jest cieższy od mojego o prawie
    600g.....płaczę z bezsilnosci.....
  • bei 29.09.04, 02:36
    ale to nie jest tak, ze nie potrafię sie cieszyc Twoją dobrą wiadomością...
    Naczytałam się na forum o wagach...i wielkościach rowieśników tc Artusiasmile
    Jak nie popędzi z rozmiarami- będzie jak jego bracia po urodzeniusmile
    Boję się ranka...to naturalne- że snuję obawy...
    a Tobie gratuluję Syneczka...niech rosnie na pociechę Rodzinie- i nam tu
    wszystkimsmile
  • bei 29.09.04, 02:31
    i chcę Ci powiedziec Artusiu..że cały tydzien prawie nie spię..cały tydzien
    chodzę po kątach i po kryjomu płaczę..
    ale to nie oznacza, ze nie będę silna..
    Zdaję sobie sprawę, że możesz być chory- i najważniejsze jest to- byś był
    szczęśliwy..Zaklinam los..i błagam go- by pozwolił Ci być szczęśliwym..
    Jeśli uśmiech będzie gościl na Twojej buźce- bedzie to dla mnie najwspanialszą
    nagrodą ..
    Nie umiem przestać płakać....prosze Boga- by nie zabrakło mi łez- bo wówczas
    byłoby jeszcze trudniej..
    Przytulam Cię synku- przez mój brzuszek- tak ładnie wypełniony Tobą...
    Zawsze chce Cię przytulać- gdy będziesz tylko tego potrzebowal...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.