Dodaj do ulubionych

Ovitrelle w ciąży

14.07.13, 15:12
Witam, chciałam Was prosić o radę. Jestem po 2 poronieniach (zrobiłam chyba większość badań, wyniki w normie poza ANA2 1:320 oraz brak przeciwciał hamujących-hamowanie 4,4%), a obecnie w 6 tygodniu ciąży. Zażywam duphaston, encorton, acard, magnez, folik a teraz dołączył jeszcze co 5 dni zastrzyk Ovitrelle. Czy któraś z Was stosowała ten lek w ciąży, a może nawet z powodzeniem? Większość z osób wypowiadających się na forach stosowała te zastrzyki ale w czasie starań o ciąże, więc mam małe wątpliwości..
Edytor zaawansowany
  • 24kkk 10.09.13, 20:48
    Witaj, ja właśnie dziś dostałam od lekarza zlecenie 3 zastrzyków ovitrelle jestem przerażona, bo właśnie nigdzie nie znalazłam żeby ktoś to przyjmował w ciąży, boję się żeby nie zaszkodzić, ale z drugiej strony w końcu lekarz to przepisał...... Mogłabyś mi napisać czy skończyłam sobie to wstrzykiwać i czy pomogło...?z góry bardoz dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam serdecznie
  • bosamaja82 10.09.13, 20:51
    Ja ponad tydzień temu wzięłam ostatni zastrzyk. I nie wiem czy to za ich sprawą czy za sprawą całej masy innych leków ciąża jak na razie się utrzymała smile a z jakiego powodu je dostałaś?
  • 24kkk 10.09.13, 21:30
    Bardzo i dziękuję za tak szynką odpowiedźsmile Ja jeste teraz w ok 6 tyg. o ciąży dowiedziałam się 2 tyg. temu, na wizycie kontrolnej zaplanowanej 2 miesiące wcześniej. Było wszytsko w porządku, tzn. pęchęrzyk ciążowy o odpowiednich rozmiarach (poroniłam raz, tzn. przyczyną był zaśniad groniasty częściwoy i już po 6 miesiącach po pierwszej próbie bez zabiezpieczenia zaszłam w ciąże), od wtorku zeszłego tygodnia zaczął boleć mnie krzyż, tzn najpier plecy w odcinku piersiowym, a później promieniowało w doł, przestraszyłam się, że to może oznaczać coś złego ( po wcześniejszych doświadczeniach bardzo się boję). Pojechałam do lekarza, no i powiedzial ( a wcześniej kazał mi zbadać beta hcg - wyszło 3277), że po samym uSG powiedziałby, że jest w porządku, ale martwi go bardzo to beta hcg , że jest bardzo niskei, kazał mi sprawdzić po 3 niach i urosło do 4900. Dziś byłam u Niego no i powiedział, że przyratsa wolno, ale dobre i to, zrobił usg i zobaczyłam tętniące naczynie, powiedział, że to serduszko!!! i że teraz jest nadzieja, ale właśnie kazał mi 3 zastrzyki ovetrillu co 4 dni, encirton i zwiększył duphaston na 2x2. Jestem Bardzo przestraszona, mam nadzięję, że nie zaszkodzę ciąży taką ilością leków. Dodatkowo mam femobion, magnez i jeszcze zdecydował, że TSH (wynik 2,35) za wysoki i muszę zejsć poniżej 2 i erytron 25. a Ty z jakiego powodu? a w którym jesteś tygodniu, dałaś mi nadzieję, że będzie wszystko dobrze, dziękuję i pozdrawiam...
  • bosamaja82 10.09.13, 21:42
    Ja dostałam ovitrelle i encorton tez bo jestem po 2 poronieniach, allo MLR wyszlo ze nie mam przeciwciał hamujacych odrzucanie zarodka i ANA2 wyszlo mi dodatnie. Teraz jestem w 14 tygodniu ale nadal caly czas sie boje czy wszystko bedzie dobrze. A czy Ty czasem nie jestes z Krakowa?smile
  • 24kkk 10.09.13, 21:46
    Dziękuję za odpowiedźsmile mam nadzieję, że będzie wszytsko dobrze, mieszakm za Krakowem Trzymam kciuki za Ciebie, a Ty proszę za mnie Pozdrawiam
  • bosamaja82 10.09.13, 22:06
    Noo to trzymam kciuki wink a pytam gdzie mieszkasz bo malo który lekarz przepisuje te zastrzyki, w Krakowie ponoc tylko dwoch wink
  • 24kkk 11.09.13, 10:59
    Tak? ciekawe dlaczego tak mało Doktorów może przepisywać to, mam nadzieję, że nie jest to niebezpieczne....Dobrze, że znalazłam jeszcze jedną osobę, która musiała te zastrzyki brać, bardzo się boję tego, żeby nie zaszkodziło Dziecku, ale przecież jest Lekarzem w końcu i chyba wie co robi...Czy pytałaś lekarza może czy nie będzie to miało negatywnego wpływu na Dziecko, ja zapytałam, powiedzuiał, że nie, ale zawsze wątpliwości są, Też się na pewno bałaś ten zasrtzyk brać? Nie wiem dlaczego mi kazał to wziąć, ale już wczoraj mi podali więc muszę już brać mam jeszcze 2 (choć nie wiem czy nie przepiszę więcej). Jak Tobie kazał podać go to juz serduszko widziałaś tak?Mam nadzieję, że wszytsko będzie dobrze, teraz jak najmnije stresów, Pozdrawiam
  • bosamaja82 11.09.13, 11:04
    Serduszka jeszcze nie było jak zaczęłam brać zastrzyki. Myślę że one są bezpieczne dla dziecka, nie miałam obaw że zaszkodzą, ja się bałam że nie wystarczą, myślałam że dostanę jeszcze zastrzyki z heparyny ale nie dał mi. Rozmawiałam z inną panią doktor, ona stwierdziła że ovitrelle nic nie pomogą, że one mają działanie gdy się staramy o dziecko, ale że w ciąży już nie. No ale co lekarz to opinia, nie martw się, zaszkodzić na pewno nie zaszkodzą bo to przecież nic innego jak hormon ciążowy.
  • ana-13 13.09.13, 19:55
    dziewczyny przypadkowo natrafiłam na Wasz wątek smile gratuluję Wam i o d razu powiem że ja się staram o ciążę, jestem po dwóch poronieniach. Na ostatniej wizycie lekarz własnie mi powiedział że jak będzie test pozytywny to własnie mam wziąć zastrzyki ale z pregnylu, już nie pamietam ale chyba co 4 dni?? jakoś tak...gin powiedział że to dla wzmocnienia ciąży. A jak U Was sytuacja?? aha no i jak też mam Allo MLR 0% hamowania.....
  • bosamaja82 13.09.13, 21:17
    Witaj smile Pregnyl to chyba to samo co Ovitrelle tylko w mniejszych dawkach. No prosze, to jednak istnieja jeszcze lekarze, ktorzy to przepisuja smile ja dostalam zastrzyki nie od momentu pozytywnego testu a od momentu jak bylo widac pecherzyk na USG, bo podobno moglyby mi zaszkodzic gdyby ciaza okazala sie pozamaciczna. Zycze powodzenia w staraniach smile Ty tez jestes z okolic Krakowa?
  • ana-13 15.09.13, 22:28
    tak jestem z krakowa smile ja się leczę bo też mam problem z immunologią i dodatkowo mutację mthfr, więc biorę zastrzyki clexane od owulacji, biorę też steryd. U mnie jeszcze jest problem z zajściem w ciążę. Dopiero po ponad dwóch latach zaszłam w pierwszą, poroniłam, potem za 4 miesiące w drugą i znowu to samo. Teraz już jakiś czas się staramy ale na razie bez efektów i to jest jest trudne... sad
  • bosamaja82 16.09.13, 11:49
    Ana a czy podczas wcześniejszych ciąż stosowałaś jakieś leki na podtrzymanie? Dziewczyny a w ogóle do którego lekarza chodzicie jeśli mogę zapytać?
  • pazdziorek 16.09.13, 14:09
    Odsprzedam w Krakowie zastrzyk Ovitrelle termin ważności 08.2014
    Zastrzyk kupiłam niepotrzebnie, ponieważ zaszłam naturalnie w ciążę. Przechowywany w lodówce. Kontakt: puregon@interia.pl
  • pazdziorek 13.11.13, 14:54
    Ogłoszenie jest już nieaktualne.
  • 24kkk 16.09.13, 10:06
    Witaj Ana, trzymam kciuki, żeby Tobie się udało i żeby były 2 kreseczki na teście. Tak ovitrelle to to samo, co ten drugi lek tylko droższy chyba, Pani w aptece proponowała mi wymiennie, że mogę sobie kupić.
    Maju, mam pytanie jeszcze jaką dawkę encortonu zażywasz i w ogóle na co to jest? przeczytałam ulotkę i tam jest tyle skutków ubocznych, aż strach.....A czy zastrzyk sama sobie dawałaś czy pielęgniarka? w brzuch tak? Pozdrawiam Was serdecznie
  • bosamaja82 16.09.13, 11:53
    24kkk ja już odstawiłam encorton jakoś tydzień temu, zażywałam 10mg na dobe, 1 raz dziennie. Też czytałam o skutkach ubocznych ale bez tego leku moja ciąża pewnie by już nie istniała, trzeba wybrać co lepsze dla nas. A zastrzyki dawałam sobie sama, miałam nadzieje że mąż to będzie robił, ale nie dał rady. Nie było tak źle, najgorszy ten moment kiedy musisz wbić igłe wink Dostałaś kolejną porcję zastrzyków czy tylko te 3 miałaś wziąć?
  • 24kkk 16.09.13, 15:59
    Maju dziękuję za odpowiedź, ja czekam na wizytę teraz, na razie dał mi 3, mi pierwszy zrobiła pielęgniarka, a teraz mąż, zobaczymy co dalej lekarz powie, wierzę, że będzie dobrze.....Chciałabym już być na tym etapie co Ty. Pozdrawiam Cię
  • katetomczyk 02.10.14, 11:30
    Bosamaju przepraszam że pytam, ale w którym cyklu straniowym z encortonem zaszłaś w ciążę?
  • bosamaja82 02.10.14, 11:51
    W pierwszym.
  • elfica007 17.09.13, 11:09
    Cześć Dziewczyny,
    jestem tu nowa, ale ponieważ też jestem z Krakowa smile i mam podobny problem postanowiłam do Was napisać i poradzić się.
    Jestem mamą 7 letniej córci, zajście i ciąża bezproblemowa. Ale półtora roku temu poroniłam w 16 t.c. prawdopodobnie Ureaplasma, ale też na początku tej ciąży podczas badań okazało się że jestem Hashimotką (autoimmunologiczne zapalenie tarczycy). Mam przeciwciała ANA2-miano 160, oraz antyTG i antyTPO, dodatkowo ALLO-MLR 0% hamowania i brak przeciwciał na wyizolowane limfocyty męża, ale te badania już zrobiłam po 2 poronieniu 9 miesięcy temu crying - 10 tydz. brak akcji serca (prawdopodobnie już w 8 tyg.) Później w marcu i sierpniu tego roku 2 ciąże biochemiczne. W ostatnim przypadku zaraz po pozytywnym betaHCG zastrzyki w brzuch z heparyny, acard i encorton 5 mg 1 x dziennie oraz oczywiście kwas foliowy i witaminy dla ciężarnych i niestety nie pomogło. Po tych wszystkich stratach zastanawiam się co jeszcze mogłabym zrobić, do jakiego lekarza się udać, aby jednak utrzymać ciążę. Może właśnie Ovitrelle jest tym co pomogłoby pokonać moją immunologię która traktuje zarodek jak ciało obce, które należy zwalczyć. Proszę Was serdecznie o kontakt do waszych lekarzy, ja obecnie chodzę do doktora Tomasza M. na Sadową 9. Jest dobrym specjalista ale nie mam do niego 100% zaufania, mam poczucie że czegoś mu dla mojego przypadku zabrakło. Być może z Waszą pomocą w końcu mi się uda, a musze się śpieszyć bo w tym roku kończę 37 lat wiec już "ostatni dzwonek" wink Wielkie dzięki z góry za wsparcie a Wam też życzę zdrowych dzieciaczków, trzymam za Was kciuki.
  • bosamaja82 17.09.13, 12:16
    Witaj. Ja u doktora M. o którym piszesz byłam kilka razy, nie potrafiłam się do niego przekonać, choć ponoć jest świetnym specjalistą i moja przyjaciółka po 5 latach starań zaszła w ciąże i właśnie kilka dni temu urodziła zdrową córeczkę. Cały czas była jego pacjentką. Nie jestem specjalistką ale myślę że na odrzucanie zarodka pomaga głównie encorton, ja miałam dawkę 10mg raz dziennie, niedawno odstawiłam i powiem szczerze boję się czy znów organizm nie odrzuci. Co do zastrzyków Ovitrelle, zapisał mi je dr Tomasz H., kiedyś przyjmował na ul. Oboźnej, teraz na Felińskiego 25a chyba. Zapisał mi również encorton, acard, duphaston. Miałam nadzieje też na fraxiparine no ale nie dostałam. Inna lekarka z kolei uważa że Ovitrelle w niczym kompletnie nie pomoże już w ciąży a jedynie w czasie starań o nią, więc myślę że co lekarz to opinia. A byłaś u hematologa z tymi wynikami, u dr S.? Nie zalecał Ci wlewów np?
  • elfica007 17.09.13, 13:50
    Miałam nadzieję, że napiszesz coś o doktorze H. który prowadził moją pierwszą bezproblemową ciążę wink Trochę zraziły mnie do niego kolejki i ceny oraz to że podczas mojego porodu był na urlopie wink, ale jak widać kolejki do niego z czegoś wynikają. W ostatnich dniach próbowałam się zarejestrować do niego ponownie, ale rejestratorka mi powiedziała że zapisy tylko 10 dnia miesiąca z terminami na za 2 miesiące o.O Przyjęła moje zgłoszenie na listę zastępczą na listopad i ewentualnie kazała dzwonić 10 października jedynie od 10.00 do 13.00 żeby zarejestrować się na grudzień - no ale trudno, poczekam. Dr M. z kolei nie jest zwolennikiem encortonu, który dał mi na moją prośbę i własne ryzyko w dawce 1 mg, a dawkę 5 mg dostałam od innego lekarza i miałam go zażywać od 16 d.c. ale jak widać nie pomogło. Gdzieś czytałam że te końskie dawki progesteronu w zastrzykach pomagają w kłopotach immunologicznych i wspierają encorton żeby organizm nie odrzucił zarodka, taką ponoć kuracje mają dziewczyny po transferach. Jeśli chodzi o hematologa dr S. to nie byłam, bo w moim przypadku szczepienia są wykluczone przez dodatnie ANA2, a wlewy to koszt co najmniej 16 tys. pod warunkiem że wystarcza tylko 2 i przywiozę je sobie z Czech bo w Polsce są znacznie droższe (bynajmniej tak mi mówił dr M.) Więc na razie chciałam spróbować bez wlewów, bo po 1. są bardzo drogie, 2. nie dają pewności, 3. mam już dzięki Bogu córcię. Spróbuję teraz u dr H. zobaczymy co mi powie. Wielkie dzięki że napisałaś kiss
    A inne dziewczyny - u kogo się leczycie w Krakowie?
  • bosamaja82 17.09.13, 15:24
    Wlewy właśnie mi proponował dr S. hematolog ale też mnie nie stać na nie... A który lekarz dał Ci encorton ta większą dawkę? Co do porodu u dr H., rodziłaś w prywatnej klinice? Bo on teraz pracuje tylko w Niepołomicach oraz podobno można go sobie wynająć do cesarki w szpitalu na Siemiradzkiego - tylko nie wiem na jakiej zasadzie, czy trzeba mieć wskazanie do tej cesarki, czy jeśli płacę za wynajęcie tego lekarza to mam cesarkę na życzenie? Nie orientujesz się może? Ja na początku też miałam czekać na pierwszą wizytę u dr H. 2 miesiące, ale zapisano mnie na liste oczekujących w razie gdyby się coś zwolniło i dostałam się do niego w ciągu 2 tygodni chyba. Może Tobie też się uda smile zastanawiam się też nad dr Pawłem Wojasem.
  • elfica007 17.09.13, 19:10
    Mi tą dawkę 5 mg od 16 d.c. z możliwością powiększenia do 10 mg w trakcie ciąży dał Dr A.P. Jaworowski (syn, bo jest też ojciec) super lekarz, przemiły, troskliwy, no jak starszy brat normalnie, wszystko Ci wytłumaczy i cierpliwie odpowie na każde pytanie, ma same ma b.dobre opinie w sieci, poczytaj. On pracuje w Koperniku, na Ujastku, w Luxmedzie i ma prywatną praktykę w Centrum N.Huty. Jest specjalistą od prowadzenia ciąży i jak pójdę do niego 15.10 to zapytam o tą Ovitrelle, jeśli mi to zaleci to nie bedę chyba czekała na dr H.- no zobaczę jeszcze wink A do Dr. H. chodziałam jeszcze na Oboźną i on wtedy pracował w Koperniku oraz też można było go zamówić do Siemiradzkiego, wtedy 7 lat temu za asystowanie wskazanego lekarza przy porodzie szpital inkasował bodajże 800 zł a za położną 500 zł chyba - to było wygodne bo nie trzeba było nic "dawać pod stołem" tylko był oficjalny cennik. Teraz nie wiem na jakiej zasadzie, tymbardziej przy cesarce, ale jak zadzwonisz do gabinetu H. to na pewno Ci Pani powie, na jakich warunkach się to odbywa w siemiradzkim - pewnie nie tylko Ty bedziesz o to pytać wink. A Pawła W. nie znam crying a powinnam? dobry jest? po co do niego się wybierasz? i który to już tydzień u Ciebie? pewnie już II trymestr się zaczął wink Na pewno wszystko będzie już dobrze.
  • bosamaja82 17.09.13, 19:28
    U mnie 15 tydzien i kilka dni. W sobote wlasnie na Siemiradzkiego bedzie dzien otwarty to moze czegos sie dowiem, bo te Panie z rejestracji u dr H. to takie różne są... Chodziłam wczesniej do dr Pawłą Wojasa, on pracuje na Ujastku więc gdybym chciała tam rodzić to pewnie do niego wrócę. Moja inna koleżanka jeszcze leczyła się u dr Przybycienia i tez udało jej sie w koncu zajsc w ciaze, slyszalas o nim?
  • elfica007 18.09.13, 07:35
    O Przybycieniu mało słyszałam, nazwisko obiło mi się o uszy na forach, ale dziewczyny go chwalą i widzę że pracuje w klinice Parens na 29-go Listopada, tam mój luby badał czy "wojsko zdrowe" wink i wyszło OK. Jeśli chciałabyś rodzić na Ujastku to ten polecany przeze mnie dr Jaworowski też tam pracuje, a jego tata jest tam zastępcą ordynatora. Samego ordynatora Ujastka dr J. nie specjalnie polecam. Byłam jego pacjentką kiedy poroniłam 1 raz i mam poczucie że nie zlecił mi odpowiednich badań w kierunku tej ureaplasmy, jak się później okazało że to również immunologia prawie rozłożył ręce i polecił mi dr Malinowskiego z Łodzi, z pocieszeniem że "Łódź nie jest tak daleko (!) a tamten dr ma sukcesy". Więc zmieniłam lekarza a znajomość o ordynatorem przydała mi się tylko kiedy poza kolejką wykonał mi łyżeczkowanie po drugiej stracie. Ale u Ciebie wszystko będzie OK więc szukaj dobrych i miłych lekarzy, i dlatego z całego serca polecam Ci dr Jaworowskiego. Zobaczysz będziesz zachwycona, idź chociaż testowo i daj znać czy miałam rację wink
  • elfica007 18.09.13, 07:41
    Aha Bosamaja82, a od kiedy i w jakich dawkach stosowałaś Encorton? bo piszesz że 10 mg, ale czy wcześniej już podczas starań też? i ewentualnie ile? Ja jestem dosyć wysoka i ciężka -80 kg i nie wiem czy te 5 mg dla mnie to nie było za mało...hmmm
  • bosamaja82 18.09.13, 09:09
    Powiedz mi czy ten Twój lekarz cokolwiek na immunologii sie zna? I jakie ma podejscie do CC? I gdzie przyjmuje i ile kosztuje wizyta? smile Encorton brałam od 16dc już w czasie starań, od samego początku ta sama dawka, a ważyłam 56kg. Więc Twoja dawka może rzeczywiście była za mała? Acard też przyjmowałaś?
  • elfica007 18.09.13, 09:27
    Tak, przyjmowałam acard, też od 16 d.c. jak Encorton, dzięki za info postaram się zwiększyć dawkę. Jeśli chodzi o mojego lekarza to ja mam pakiet abonamentowy w Luxmedzie więc chodzę do niego za darmo na ul. Frycza Modrzewskiego 2. Specjalizuje się w prowadzeniu trudnych ciąż, ale nie mama pewności czy akurat z problemami immunologicznymi, dlatego go o to zapytam tak samo przy najbliższej okazji tak jak o Ovitrelle, ale z kolei zapisał mi "żelazny zestaw" czyli heparyna, acard, i encorton więc laikiem nie jest. Natomiast jeżeli chodzi o zajście to polecał mi właśnie dr M. z Sadowej jako wybitnego specjalistę w tej dziedzinie. Jeśli Ty z kolei trafisz na lekarza, który dobrze zna się na immunologii w trakcie ciąży i zyskasz do niego zaufanie to daj znać, bo ja jeszcze co do swojego nie mam takiego przekonania.
  • elfica007 18.09.13, 09:30
    Aha a co do CC, to jak z nim rozmawiałam to wspominał że w moim przypadku i wieku to już nie ryzykowałby porodu naturalnego więc chyba po prostu mam wskazanie do CC, także luz i nie ma problemu. Podobno właśnie w Ujastku są bardzo skorzy do CC.
  • bosamaja82 18.09.13, 09:32
    Ja tak na prawde nie trafiłam jeszcze na lekarza, do którego miałabym pełne zaufanie i co do którego nie miałabym wątpliwości, niestety, nawet co do dr H. do którego teraz chodzę. Denerwuje mnie to, że w razie gdyby się coś działo nie można się z nim skontaktować, i jeszcze parę innych uwag miałabym do niego no ale może nie chciałabym tutaj o nim pisać... Czy mogłybyśmy porozmawiać na gg albo mailowo? Może do mnie napiszesz, mój mail to: kasia.markru@gmail.com chciałam Cie jeszcze o coś zapytać smile
  • elfica007 18.09.13, 09:49
    Napisałam maila, bo już nie mam GG smile
  • ana-13 18.09.13, 21:31
    Dziewczyny ze mną to było tak, że nie brałam żadnych leków w obu ciążach no bo nie wiedziałam że tak się one skończą. Przy pierwszej nikt nie podejrzewał że coś będzie nie tak, przy drugiej tez bo przecież poronienia się zdarzają. Ale po tej drugiej stracie właśnie zrobiłam dużo badań. Zlecił mi je dr Pabian, i w sumie dobrze że je zrobiłam. Wyszło że mam właśnie 0% hamowania. Dr od razu chciał mnie wysłać na wlewy do dr Sachy. Ale ja zebrałam wiadomości o tych wlewach i opinie od kilku lekarzy i nie zdecydowaliśmy się na te zastrzyki czy tam wlewy. Potem poszłam do innego lekarza, który właśnie zaproponował zestaw pabi-dexametason (steryd) od 10dc, zastrzyki z clexcane dawka 20mg, kwas foliowy 10 mg dziennie, no i jeszcze glucophage bo wyszła mi też lekka insulinooporność. No i na tym zestawie jadę juz ponad pół roku. W ciąży nadal nie jestem sad Już powoli rozważam różne scenariusze. A i zaczynają się cykle bezowulacyjne. Przez 8 miesięcy juz 2 w odstępie pół roku.
  • elfica007 19.09.13, 08:01
    Witaj Ana-13, o Pabianie słyszałam same dobre rzeczy, prowadził 2 trudne ciąże mojej przyjaciółki, skutecznie - 2 zdrowych synów, ale ona miała inne problemy niż my. A dlaczego z niego zrezygnowałaś? on "rozłożył ręce" i nie widzi już nic innego poza rozwiązaniami dr Sachy? Jeśli możesz to napisz u kogo teraz się leczysz i kto Ci przepisał ten zestaw i lek o którym przyznam że nie słyszałam. Czy ten steryd to jakiś zamiennik encortonu? Czy bierzesz też acard od połowy cyklu? Też maiłam ostatnio kilka cykli bezowulacyjnych (chyba nawet więcej niż z owulacją) i okazało się że winna była za wysoka prolaktyna po obciążeniu tym testem na M... teraz dostałam dodatkowo bromergon i mam nadzieję że się ovu udasmile
    Jeśli chodzi o brak leków w II ciążach to pewnie każda z nas tak miała, bo nikt nie przypuszcza że jest chory, a poronienia faktycznie się zdarzają. Ja co prawda już po I stracie zrobiłam serię badań za chyba 3 tys. ale i tak jeszcze nie dostałam jakiś specjalnych leków mimo że już słyszałam o "żelaznym zestawie" (heparyna, acard, encorton) nikt nie chciał mi go przepisać crying i tak się to kończyło. Teraz udaje mi się zachodzić średnio co 5 miesięcy, ale co z tego jak ciąże biochemiczne i po pozytywnym teście z apteki a potem z krwi, po kolejnych 2 dniach beta spada crying już sama nie wiem co robić. Może właśnie wcześniej podawana heparyna, większe dawki sterydu i progesteron w zastrzykach pomogłyby mi utrzymać ciąże.
  • ana-13 19.09.13, 22:34
    elfica007 z Pabiana, też byłam zadowolona raczej, ale jak po wykonaniu badan na allo MLR wyszło mi 0% hamowania to on powiedział że wysyła mnie do dr Sachy na szczepienia i że nie widzi u mnie zadnej alternatywy. Ja jak poczytałam o tych szczepieniach to stwierdziałam że nie robimy ich bo tak naprawdę jednym pomagają innym nie. A czasem trzeba brać kilka razy te szczepionki. Poza tym w Stanach i na zachodzi juz się tego nie robi bo nie ma badań i dowodów na to że to jest w 100% nieszkodliwe. I poza tym bardzo drogie. Aha no i podobno w Krakowie to tylko ten dr Sacha to robi, jak dla mnie taki monopol też o czymś świadczy i to dla mnie jest po prostu biznes. Ale jak komuś pomogło to super. Także do dr Pabiana już nie poszłam. A ten zestaw moich leków przepisał mi dr Wojtyś, a teraz chcę iść chyba do dr Janeczko.
  • bosamaja82 19.09.13, 23:12
    Nam dr Sacha powiedział że bez wlewów nie mamy szans na ciąże, inaczej: że szanse bez nich mamy ale bardzo małe nawet nie potrafi powiedzieć jak małe... Też się na nie nie zdecydowaliśmy.
  • 24kkk 24.09.13, 16:43
    Witam Nowe Dziewczyny, trzymam za Was kciuki.

    Ja po wizycie, na razie jest w porządku, choć cały czas żyję w strachu, od wizyty do wizyty, dalej mam ten zestaw leków włacznie z zastrzykami takbym chciała żeby czas uciekał szybko i żeby było wszytsko w porządku.....Obserwuje swoje ciało, szczególnie piersi i boje się jak tylko na chwilkę przestają boleć, żeby nic się nie stało... ale tak nie mogę muszę normalnie żyć.

    Maju, chciałam zapytac, czy Ty nadal masz tkliwe piersi i czy cały czas Cie bolą, czy masz nudności? bo ja nie mam udnosci ani wymiotów. Chciałam jeszcze zapytać, bo dziś mnie naszło, jakich używasz kosmetyków do twarzy i ciała, czy zmieniłaś te sprzed ciąży? bo zorientowałam się, że mój tonik zawiera skłądniki kórych powinno się unikać w ciąży i jestem przerażona, a nie przyszło mi do głowy zeby zapytać lekarza..... z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie
  • bosamaja82 24.09.13, 16:57
    Piersi nie mam już wrażliwych a zabolą tylko czasem, jednak musiałam zaopatrzyć się w nowe staniki bo w stare już niestety się nie mieszczę. Nudności ani wymiotów też już nie mam, czasem jest mi ciężko na żołądku a ostatnio nie mam apetytu. Ja nie zwróciłam uwagi na kosmetyki których używam, twarz myję żelem Lirene, nawet nie czytam składu, ale zakupiłam masło przeciw rozstępom Palmersa i smaruję brzuch. I też nie wiem czy ten brak dolegliwości u mnie to dobry znak, nie wiem czy wszystko jest w porządku czy już może nie, wizyty u lekarza mam teraz co miesiąc więc muszę czekać. Do kiedy masz stosować zastrzyki?
  • 24kkk 24.09.13, 17:15
    na razie mam brać, przy następnej wizycie dowiem się czy dalej.... popytam tez lekarza przy następnej wizycie i napiszę Ci co do tych objawów itp ale jak masz większe piersi to dobrze, bo chyba boleć już nie musza na Twoich etapie... trzymam kciuki, a Ty za mnie, staram się nie myśleć o niczym, ale te wcześniejsze doswiadczenia tak odbiły się na mojej myśleniu, na razie boje się cieszyć ciążą tak bym chciała żeby czas leciał szybciej, Pozdrawiam
  • 24kkk 24.09.13, 18:38
    Maju, wizyty co miesiac to rzeczywiście długa przerwa, ale skoro lekarz tak zdecydował, tzn. że do tej pory jest wszystko w porządku takto kazałby Ci częsciej przychodzić, będie dobrze, a z tymi kosmetykami, to dizś mnie tak tknęło,,,, a do tej pory używałam tych co dotychczas. czasu nie cofnę, ale człowiek wszystkim się przejmuje,,,,,pozdrawiam
  • elfica007 20.09.13, 07:44
    Ja też się na wlewy nie zdecydowałam i nawet do dr S. nie poszłam, bo wiedziałam czym się to skończy. Mi mój dr M. z kolei powiedział że 0% hamowania to jeszcze nie wyrok i na razie spróbujemy na zestawie leków. No i jak widać mi się na razie nie udało, choć w zestaw leków wierzę to sądzę, że miałam za małe dawki i brak właśnie tych zastrzyków progesteronowych. Bosamaja dała mi nadzieję i bardzo jej kibicuję, poza tym wiele dziewczyn donosiło szczęśliwie ciążę właśnie na tym zestawie leków, który notabene też jest podawany przy wlewach więc ostatecznie i tak nie wiadomo co tak naprawdę pomogło. Ja na szczęście mam już córcię więc na wlewy się na pewno nie zdecyduję z kilku względów, a między innymi po prostu boję się że jeszcze bardziej rozwalę sobie układ odpornościowy, stracę kupę kasy i ostatecznie i tak nic z tego nie będzie. Dlatego postawiłam tylko na zestaw leków "żelazny zestaw" + zastrzyki z progesteronu i jeśli tego nie dostanę od mojego lekarza to będę szukać do skutku takiego który mi je wypisze. Dlatego jak do takiego lekarza traficie to będę wdzięczna za info i namiar. Trzymam za Was kciuki dziewczyny i nie poddawać się (nastawienie jest bardzo ważne) big_grin
  • 24kkk 03.10.13, 10:44
    Hej Maju, byłam we wtorek u lekarza, niestety nie było mojego zastępował go jakiś inny (nie chciałąm za bardzo iść, ufam temu mojemu) powiedział, że jest w porządku (ale woalłąbym żeby to mój lekarz powiedział), serduszko bije tak jak należy, ale według USG rozmiar jest troszkę mniejszy niż wedlug terminu miesiączki, a na ostatniej wizycie zgadzało się i martwię się, choć lekarz mówił, że w porządku. Zdarzyło Ci się tak? mówił, że tak jest i to normalne, ale jakoś człowiek zawsze do głowy sobie przybiera...pytałam też o te kosmetyki, powiedział żeby nie pzresadzać bo takto można zwariowac i żeby tez nie sprawdzać tych piersi cały czas, żeby zapomnieć i cieszyć się, że na razie jest w porządku. Ja się martwię, bo przeziębiłąm się, nie zażywam nic. tzn. 4 pastylki tamtum werde na gardło wzięłam bo bolało, a takto płukam solą i leżę, temperturę pod pahcą miałam największa 36,9 także nie gorączka, kazął mi zażyć paracetamol jak powyżej 37,5, ale boję się żeby nie zaszkodziło, niby lepiej się czuje, ale dalej mnie trzyma.... zawsze coś, a tak sie ciesyłam, że nie muszę dodatkowo martwić się tym, że jestem przeziębiona. Ty byłaś może przeziębiona? brałaś coś? i bałam sie, że pod nosem robi mi się zimno (oczyiwście chyba tez przyciągnęłam, bo wyczytałam wcześniej na internecie.....) ale posmarowałam wczoraj pastą do zębów i chyba nie wyszło.... Człowiek jednak ściaga złe myśli, trzeba być dobrej myśli! co do leków, mam dalej brać wszytsko, wlącznie z zastrzykami. Powiem Ci na początku bałam się zażywac, a teraz będę się bała odsatwić. POzdrawiam
  • bosamaja82 03.10.13, 11:07
    Witaj smile
    Cieszę się że u Was wszystko ok wink mnie lekarz jakoś nie informuje czy wielkość zarodka była większa czy mniejsza w stosunku do daty ostatniej miesiączki, ale też inny lekarz Cie badał, może każdy widzi to inaczej, nie wiem. Ciesz się że serduszko bije i że wszystko jest dobrze, szkoda nerwów, co ma być to będzie, nie mamy już na to wszystko wpływu. Mnie też kilka dni temu złapało takie lekkie przeziębienie, pije mleko z miodem i czosnkiem, i w zasadzie to wszystko, katar nadal mnie trzyma, i opryszczka też mi oczywiście wyszła, teraz już zasycha a smarowałam trochę taką galaretką aloesową a trochę hascovirem czy czymś takim, nie pamiętam już. Podobno groźna jest opryszczka jeśli ma się ją pierwszy raz, mnie już męczy od dzieciństwa.
    Powiem Ci że ja jutro mam wizytę u lekarza i jest to pierwsza po odstawieniu leków, i też się denerwuję czy wszystko jest dobrze. Ale co mogę zrobić, nic. Ty też się nie stresuj smile a kiedy masz następną wizytę i który to już tydzien?
  • 24kkk 03.10.13, 11:36
    Tak masz rację, szkoda nerwów żeby zaszkodzić Maleństwu, a nie wpłyniemy na to. Ja jestem wg miesiączki 9 tydzień, wizytę mam za 2 tygodnię, a za 3 tygodnie USG cytogenetyczne. Tak to mnie pocieszyłaś, bo też mi się zdarzyło wczesniej zimno. Już bym chciała żeby mi przeszło to przeziębienie, a trzyma, no w sumie nic się nie zażywa i dlatego to dłużej będzie trwało. Bedzie dobrze jutro, musi być, trzymam kciuki za Ciebie, Ty chyba już 17 tydzień tak? to już daleko, choć wiem, że pewnie chciałabyś żeby było już więcej tygodni, a jabym chciała być już w 17, niech czas szybko ucieka...Pozdrawiam Cię serdecznie,
  • staraczka23 14.11.13, 18:45
    Dziewczyny została mi 1 ampułko-strzykawka Ovitrelle 250 mikrogramów z datą ważności do 09.2014r. Przechowywana zgodnie z zaleceniami producenta, nieotwierane opakowanie. Jestem z Kielc. Nie handluje lekami - to pozostałość po zakończonym leczeniu niepłodności. Może którejś z Was lekarz zaleca stosowanie tego leku, to chętnie odsprzedam - cena 60zł. Kontakt na maila: staraczka23@gazeta.pl
  • staraczka23 17.11.13, 11:18
    staraczka23 napisała:

    > Dziewczyny została mi 1 ampułko-strzykawka Ovitrelle 250 mikrogramów z datą waż
    > ności do 09.2014r. Przechowywana zgodnie z zaleceniami producenta, nieotwierane
    > opakowanie. Jestem z Kielc. Nie handluje lekami - to pozostałość po zakończony
    > m leczeniu niepłodności. Może którejś z Was lekarz zaleca stosowanie tego leku,
    > to chętnie odsprzedam - cena 60zł. Kontakt na maila: staraczka23@gazeta.pl

    Oferta już nieaktualna ! pozdrawiam.
  • zuzanna310 07.01.14, 09:59
    Mam do sprzedania Ovitrelle 250 ampułkostrzykawka, termin ważności 09/2014, trzymana w lodówce. Cena 50zł kontakt zuzanna3100@gmail.com Lublin i okolice.
  • ana-13 08.01.14, 15:53
    Dziewczyny jak tam u Was? jak przebiegają ciąże?? czy wszystko w porządku?
  • bosamaja82 08.01.14, 16:05
    U mnie w porządku, a jak u Ciebie?smile
  • elfica007 09.01.14, 08:00
    Cześć Dziewczyny,
    u mnie po Ovitrelle też wszystko dobrze - miałam 8 zastrzyków co 5-6 odkąd pojawił sie pęcherzyk ciążowy na USG, a teraz jestem w 13 t.c. i po wczorajszym USG genetycznym chyba wszystko dobrze wink) Trzymajcie się, i co tam u Ciebie ana-13?
  • ana-13 10.01.14, 10:54
    Cieszę się że u Was oksmile
    U mnie bez zmian, nie mogę zajść w ciążęcrying
  • elfica007 11.01.14, 10:39
    ana-13 jak pisałam na tym wątku kilka pierwszych wpisów to też nie byłam w ciaży, a teraz kończę 13 tydz. Nie wiem czy bierzesz jakieś leki, ale mi w zajściu w ciążę pomógł acard 75 1x dziennie od połowy cyklu, oprócz tego że jak wiadomo rozrzedza krew to wpływa pozytywnie na śluzówkę macicy, dobrze ją ukrwawia tak że zarodkowi jest sie dobrze zagnieździć. Oprócz tego ja miałam lekką hiperprolaktynemię (podwyższoną prolaktynę) więc brałam 1 x dziennie połówkę bromergonu (czyli malutko) przez 2 całe cykle i w drugim udało mi sie zaciażyć. Aha ponieważ mam też niedoczynność tarczycy i bardzo przekroczone przeciwciała antytarczycowe - antyTPO i antyTG, przeciwciała przeciwjądrowe ANA2 i też 0% hamowania brałam steryd Encorton w dawce 5 mgx1. Lekarz kazał mi go brać dopiero od pozytywnego testu ale to dwa razy kończyło sie ciażą bichemiczną, bo organizm i tak traktował zarodek jak przeszczep. W końcu na jakimś forum wyczytałam że dziewczyny biorą już encorton wcześniej w trakcie starań i też tak zrobiłam na własne ryzyko, tzn. zaczęłam brać w 1 cyklu od połowy i nic, więc potem kolejny cykl już cały i okazało się że jestem w ciąży. Teraz jak miałam ostatnio badane antyTPO i antyTG to bardzo ładnie spadły, aż się lekarz dziwił bo mówi że te właśnie przeciwciała blokuja zajście w ciąże i jej donoszenie (więc może to sprawdź u siebie) Ozywiście nie chcę Cię namawiać do smodzielnego leczenia, piszę tylko jak to było u mnie i że sądząc po wpisach innych dziewczyn takie leczenie naprawdę pomaga, a Encorotnu w tak małych dawkach nie ma się co bać, bo nie zaszkodzi dzidziusiowi, gdyż małe dawki nie przechodzą przez łożysko. Poza tym jak tylko zaszłam inny (znany krakowski lekarz) przepisał mi 20 mg encortonu dziennie i dopiero ostatnio zmienił mi na 15 mg a dzidzi ma się świetnie, sądząc z ostatniego USG genetycznego. Powodzenia Ana-13 i nie trać nadziei big_grin
  • ana-13 12.01.14, 18:24
    elfica007 wiem że na początku nie byłaś w ciąży. Bardzo Ci gratuluję i cieszę się, że wszytsko ok u Was. Ja przez kilka cykli brałam encorton od 10 dc, clexane od owulacji, kwas foliowy 15mg x1, eutyrox 25mg x1. Przez ponad pół roku nie udało mi się zajść na tym zestawie więc odstawiłam encorton i clexane.... Ja mam problem z zajściem w ciąże. Widzę że Ty z zajściem chyba miałaś lepiej niż ja. W grudniu zrobiliśmy inseminację - nie udała się. Ja teraz chodzę do dr. Janeczo. Jesteśmy na takim etapie że nie wiem co robić.. Czy kolejne inseminacje, czy natralnie, a coraz częściej myślę o in vitro. Kompletnie nie wiem co robić... Chciałabym ustalić jakiś plan działania ale nie wiem od czego zacząć. Po prostu nie wiem...
  • elfica007 13.01.14, 08:02
    ana-13 a mąż badał wojsko? Może tu leży problem.
    Ja faktycznie zachodziłam często, ale nie mogłam utrzymać, więc również in vitro nie wchodziło w grę. Może spróbuj jeszcze z tym acardem od połowy cyklu bo zaszkodzic nie zaszkodzi, a tylko pomóc może. Gdybyś miała brać jednoczesnie i acard i claxane, to jeden rano a drugi wieczorem, bo inaczej krwotoku mozna dostać. Kwas foliowy też brałam i biorę taki duży bo mam mutację jakiegoś genu i wtedy trzeba. I tak Ci jeszcze poradzę, żebyś po przytulanku nie wstawała za szybko tylko poleżała na boku co najmniej 15 min (ja leżałam na lewym, ale być może nie ma to znaczenia wink Powodzenia i pisz co u Ciebie - trzymamy kciuki
  • ana-13 13.01.14, 11:33
    hej elifica007. Mąż się badał, ruchliwość poprawiliśmy i jest A+B 32% ale morfologia 3%, 4% więc to może być problem odnośnie tego że trudno mi zajść w ciążę. Ale wiem że inni też mają taką morfologię i się udaje. Tyle, że zajmuje to więcej czasu a ja tracę cierpliwość sad Ja też mam jakąś mutację stąd ten clexane, ale tak jak pisałam nie biorę go już. A z tym leżeniem to nie już się też należałam, a jak udało się zajść to się tym specjalnie nie przejmowałam... Sama widzisz ciężkie to wszystko.
  • milkuu 14.01.14, 10:37
    O dziewczyny, tak się cieszę że trafiłam na Wasz wątek. Jestem po jednym poronieniu samoistnym w 9tc (ciąża zatrzymała się w 6 tyg), ale panicznie się boję drugiej ciąży chociaż mój lekarz dr Piskorz mówi, że poronienia się zdarzają jego zdaniem nie można odkryć przyczyny (??) i doradza jak najszybsze zajście w ciąże, bez żadnych badań...
    Tylko Wy wiecie co ja czuję bo przeszłyście przez to samo i jaki strach mnie ogarnia, z jednej strony chciałabym zrobić wszystko, żeby to się nie powtórzyło, a z drugiej jak czytam o wlewach za 12 tyś i szczepionkach za 3 tyś, o heparynie nierefundowanej za 4 tyś zł (tak wychodzi na całą ciążę) to aż mi słabo. Zarabiamy z mężem bardzo przeciętnie i takie wydatki by nas pogrążyły. Wiem, że zdrowia i życia nie przelicza się na pieniądze, ale przecież nikt nie da gwarancji, że po wlewach czy szczepionkach ciąża się utrzyma i na odwrót, dziewczyny z mutacjami i z zerowym hamowaniem, bez leków mają zdrowe dzieci sprzed badań. ehhh jakie to trudne.
    ja do tej pory zbadałam całą mikrobiologię (ureaplasma, mycoplasma itd), wirusy (CMV, różyczka, toxo), 'całą' tarczycę, przeciwciała antyfosfolip, hormony płciowe - wszystkie wyniki dobre, poza ANA2 - miano 1:320. nie badałam jeszcze hamowania, ale nawet jakby wyszło poniżej 40% to nie zdecyduję się na wlewy to w sumie i tak sensu nie ma żebym to badała. dr Milewicz zalecił dalszą diagnostykę poporonną, ale teraz jakbym zaszła w ciążę to fraxiparyna, acard od 15 dc, a na moje pytanie o encorton zareagował delikatnie mówiąc poirytowaniem, wg niego encorton jest szkodliwy w ciąży w takich dawkach jakie byłyby potrzebne to wyciszenia reakcji immunologicznej przy moich ANA2 (nie powiedział o jaką dawkę chodzi). Zastanawia mnie po co ta fraxiparyna? przecież nie mam jeszcze zdiagnozowanego zespołu atyfosfo, ani nie mam udowodnionych problemów z krzepnięciem. Może Wy dziewczyny macie jakiś pomysł?
    elfico007 do jakiego Ty teraz chodzisz lekarza, bo wnikliwie prześledziłam wątek i otarłaś się o Milewicza, o Jaworowskiego (cudowna osobowość, ale nie mam dośw. w leczeniu), ale planowałaś chyba zmianę..?
    bosmaju82 powiedz mi proszę, czy od początku chodzisz do Homy? i czy to on od początku zalecił Ci ten zestaw (duphaston, encorton 10 mg, acard, Mg, folik?) nie masz heparyny, czy pytałaś może o ten lek? Czy istnieje jakiś magiczny sposób żeby umówić się do tego lakarza? w dzień i w godzinach zapisów nie sposób się tam dodzwonić, albo linie przeciążone, albo nikt nie odbiera...a liczba miejsc ograniczona, no po prostu klapa.
    Ovitrelle, tak też dużo dobrego słyszałam o podawaniu b-HCG w ciąży, ale mam wrażenie, że tylko ten jeden lekarz (dr Homa) w Krakowie się na tym zna.
    ana13 a który lekarz zalecił Tobie Pregnyl po dodatnim teście?
    24kk, Ty też chodzisz do dr Homy?
  • bosamaja82 14.01.14, 11:03
    Milkuu podaj mi swój adres email, odpiszę w prywatnej wiadomosci.
  • milkuu 14.01.14, 11:06
    barszczyk.1999@o2.pl
    dziękuję bosmaju
  • misiunia2104 11.05.15, 14:53
    Mam do sprzedania Ovitrelle 250 ampułkostrzykawka, termin ważności 01/2016, trzymana w lodówce. Cena 50zł kontakt misiunia2104@wp.pl
  • 4sabcia 18.06.15, 13:36
    Witam
    Mam do oddania Ovitrelle ( Krakowie) data ważności 09 -2015 r (trzymany w lodówce) Tel 663721847
  • sylwiasylwia3 30.07.15, 15:04
    Sprzedam Ovitrelle 250mg nowy, nie otwierany. Trzymany cały czas w lodówce. Kupiliśmy o jedno opakowanie za dużo i leży niepotrzebne. Cena w aptece ok 80zł. Sprzedam za 40zł + ew. wysyłka 8zł(przelew) lub 13zł(pobranie). Data ważności 09.2015. Zdjęcia mailem. W razie zainteresowania proszę dzwonić 505369369.
  • karolina0604ovi 12.07.16, 18:05
    Mam na sprzedaż lek Ovitrelle 250 ampułkostrzykawka, termin ważności 05/2017, trzymana w lodówce. Cena 50 zł kontakt karolina0604@tlen.pl
  • 24kkk 28.04.14, 12:31
    Bosamaju, pewnie już nie sprawdzasz tego forum, ale jeśli, odczytasz tą wiadomość, odezwałąbyś się do mnie? pozdrawiam serdecznie,
  • bosamaja82 28.04.14, 15:23
    Czasem czytam, ale nie tak często, brak czau. Co u Ciebie? smile
  • 24kkk 28.04.14, 16:36
    Bosamaju a podałabyś mi maila, bo chciałabym coś zapytać, a nie chcialabym na forum. Pozdrawiam
  • bosamaja82 28.04.14, 21:04
    nie wiem czy da sie potem usunąć stad mój adres: kasia.markru@gmail.com
  • ana-13 29.04.14, 09:47
    cześć dziewczyny
    Jak u Was? czy już blisko do porodu ? czy może któraś z Was już jest po? smile pozdrawiam i ciekawa jestem co u Was, czy wszystko ok ?
    Ja nadal nie zaszłam w ciążę sad robimy kolejne iui
  • milkuu 29.04.14, 10:36
    ana-13, wiem że to nie na temat, ale czy czasami nie masz problemu z częstą infekcją pochwy (grzybica itp?). Ja także po stracie nie mogę ciągle zajść w ciąże i szukam przyczyn
  • ana-13 29.04.14, 11:37
    milkuu napisała:

    > ana-13, wiem że to nie na temat, ale czy czasami nie masz problemu z częstą inf
    > ekcją pochwy (grzybica itp?). Ja także po stracie nie mogę ciągle zajść w ciąże
    > i szukam przyczyn

    Cześć mikluu
    Ja nie mam problemu z tego typu infekcjami, ale wiem że powinno się leczyć w takim przypadku Ciebie i Twojego męża czy partnera... A na jakim etapie straciłaś ciążę? czy robiłaś jakieś badania? długo się staraliście o nią?
  • milkuu 29.04.14, 18:35
    wiesz co, moja ciąża w którą zaszłam w 8 cyklu zatrzymała się w 5 tyg i po odstawieniu luteiny poroniłam samoistnie w 9 tyg. porobiłam wszelkie możliwe badania. wyszły mi ana 1:320, mutacja MTHFR na sekwencji A i tyle. fakt, nie robiłam Allo MLR, ale nawet jak wyszłoby poniżej 40% to na wlewy bym się nie zdecydowała więc odpuściłam, poza tym od zawsze męczą mnie przewlekłe grzybice i niski poziom białych krwinek (co może być dowodem na jakąś przewlekłą infekcję w organizmie własnie). leczyłam nie raz i siebie i męża i to zawsze wraca. Do jakiego lekarza teraz chodzisz?
  • ana-13 29.04.14, 18:51
    milkuu napisała:

    > wiesz co, moja ciąża w którą zaszłam w 8 cyklu zatrzymała się w 5 tyg i po odst
    > awieniu luteiny poroniłam samoistnie w 9 tyg. porobiłam wszelkie możliwe badani
    > a. wyszły mi ana 1:320, mutacja MTHFR na sekwencji A i tyle. fakt, nie robiłam
    > Allo MLR, ale nawet jak wyszłoby poniżej 40% to na wlewy bym się nie zdecydował
    > a więc odpuściłam, poza tym od zawsze męczą mnie przewlekłe grzybice i niski po
    > ziom białych krwinek (co może być dowodem na jakąś przewlekłą infekcję w organi
    > zmie własnie). leczyłam nie raz i siebie i męża i to zawsze wraca. Do jakiego l
    > ekarza teraz chodzisz?

    Ja chodzę do dr Janeczko w Krakowie. Mnie też jeden lekarz skierował do dr Sachy w Krakowie, i tam pewnie by się okazało że potrzeba nam szczepień lub wlewów. My się na to od początku nie zdecydowaliśmy pomimo, że ten lekarz powiedział że nie widzi dla nas alternatywy i nie może zlecić innego leczenia. Olaliśmy go i teraz chodzimy do Janeczko. On powiedział, że jesteśmy jedyną parą która po zaleceniu wlewów nie zdecydowała się na nie, a przynajmniej jesteśmy w gronie nielicznych par które tego nie chcą robić. Bo tak naprawdę te szczepienia i wlewy jednym pomagają a innym nie więc nie wiadomo jak by było z nami, a tylko kupe kasy to kosztuje.
  • 24kkk 29.04.14, 19:22
    Witajcie, ja niestety poroniłam w 15 tc sad znów świat mi się zawalił, nagle serduszko przestało bić, nie chciałam pisać na forum, żeby Was nie smucić.... to moje 2 poronienie, pierwsze to był 9 tc, ale to był zaśniad groniasty, a teraz badanie Dzieciatka wykazało, że to była zdrowa Dziewczynka sad a lekarka, któa robiła mi usg genetyczne podejrzewała, że Dzieciątko jest chore, świat mi się wtedy zawalił.... i tyle przepłakałam, a była to nieprawda..... no stało się jak się stało sad jakoś pomalutku dochodzę do siebie, choć już drugi raz pękło mi serce.... zapisałam sę do lekarza, który zlecił mi dużo badań, bo mój, stwierdził, że nic nie muszę robić.... no i wszytsko wyszło ok, oprócz witaminy D3 ja mam 19 ( a niedobór to 20-30), i białko S ja mam 60 ( a norma jest 60-140) no i to nieszczęsne MLR 0%, kariotypy prawidłowe.... i tak sobie pomyślałam, że może tutaj tkwi problem. W tej ciąży, miałąm ecorton w dawce 20 mg ( na początku byłam załamana bo beta hcg przyrastało źle, ale serduszko zaczeło bić i lekarz dawał nadzieję,no i wtedy dal mi te encorton, ale po tym badaniu genetycznym, a więc w 10+5 tc - w ogóle miałam to za wczesnie zrobione, powinny były mnie odesłać do domu wtedy..... i włąsnie po tym usg, kazał mi lekarz odsatwić i wtedy się zaczęło plamienie i wtedy ttrafiłam pierwsyz raz do szpitala, ale wyszła i bylo ok, a potem po tygodniu, znów o szpitala i już poroniłam i jeszce w wymazie mi wyszł echerichia coli i paciorkowiec.... no taka moja historia, mam nadzieję, że jeszcze los się odmieni i zostaniemy rodzicami..... Pozdrawiam Was serdecznie i życzę CI Ana żeby CI się udło zajść w ciążę i elfciu ślicznego Dzidziusia ;*
  • ana-13 29.04.14, 19:44
    Boże drogi 24kkk tak mi przykro sad bardzo mnie to zasmuciło że musiałaś przejść przez ten koszmar... Z tego co piszesz to wynika jakby to się stało po odstawieniu encortonu? Ja też mam 0% hamowania i mutację mthfr, ale ja nie zachodzę w ciążę. Teraz robimy inseminację już kolejną..
  • elfica007 30.04.14, 08:07
    24kkk tak bardzo mi przykro!!! Wiem co czujesz, też poroniłam w 10 i w 16 t.c. i wtedy u mnie stwierdzono wstrętną bakterię Ureaplasmę przez ktorą nagle pękł mi worek owodniowy, odeszły wody i zdrowe dziecko się udusiło. Też mam Ana:160, mutację MTHFR, 0% hamowania oraz niedoczynność tarczycy-hashimoto i stąd te problemy z donoszeniem ciąży. W obecnej wyleczyłam wszystkie infekcje, zaczełam przyjmować encorton 5 mg przez 1,5 cyklu, kwas foliowy aż 15 mg i acard 75 od połowy cyklu i w drugim cyklu na tych lekach siĘ udało. A po pozytywnym teście od razu heparyna (fraxiparine, claxane itp.), encorton 20 mg i nadal acard, kwas foliowy. Od widocznego pęcherzyka ciążowego, umieszczonego w jamie macicy dołoczono mi Ovitrelle co 5-6 dni w sumie 8 zastrzyków i udało się utrzymać ciążę. Encorton zaczęłam pomału odstawiać w 13 t.c. - tzn. na początku zeszłam do 17 mg, potem 15mg, potem 12-13, i tak dalej co 2-3 mg na tydzień i tak w końcu 21-22 t.c. odstawiłam encorton zupełnie. Resztę leków biorę dalej plus magnez, żelazo (bo mam lekką anemię) i oczywiście witaminy dla kobiet w ciąży. Wiem, że może ktoś powie, że każdy przypadek jest inny, ale ja ten przepis na leki miałam od innych dziewczyn, którym się udało i tych leków się zdecydowanie domagałam od mojego lekarza (który niestety już nie żyjecrying() Piszę to żeby podczymać Ciebie i inne dziewczyny na duchu, że wszystko może się udać, nawet po takich przejściach jak miała większość z Nas i z 0% hamowaniem (bez szczepień i wlewów) A póki co przytulam Cię- 24kkk do serca, bo wiem jak Ci teraz strasznie. Mnie pomogła myśl o tym że mam własnych aniołków-opiekunów w niebie i kiedyś się z Dzieciaczkami spotkam, ale każda z Nas musi i ma prawo to przeżyć po swojemu. Jest czas żałoby i każda z Nas ma prawo ją przepłakać lub przeżyć jak jej serce podpowiada, ale wiedz że dla Ciebie i dla każdej z Was jeszcze kiedyć zaświeci Słońce. Czego z serca wszystkim życzę. POWODZENIAkiss
  • 24kkk 30.04.14, 11:19
    Elficia, dziękuję CI serdecznie za odpowiedź.... nie życzę nikomu żeby musiał przechodzić przez to, co my przeszłyśmy....
    Czy leczyłaś się u dr Homy? ja tak.... Czyli encorton odstawiłaś w 20 tc, a ja włąśnie dawkę 20 mg w 10+5 tc, czyli wczesnie bardzo no i od razu z dawki 20 mg nie zażywałam nic ( a Ty schodziłaś stopniowo) też się o to martwiłam, ze nie powinno tak być.... Elficiu, czyli gdyby nie było tej ureoplazmy to prawdopodobnie, mimo tego 0% donosiłabyś poprzendią ciąże.... ja myślę, że też donosiłabym z tym encortonem, ale to teraz gdybanie.... Mam nadzieję, ze jakoś się ułoży, teraz dodatkowo, całkowicie rozregulował mi się okres, a progesteron jak sobie ostantio badałam miałam prawie 0 i boję się, że teraz tutaj będę miała jeszcze jakieś problemy sad także coś po poronieniu (a byłlo pod koniec listopada) lub po wyjeżdzie zagranicznym w styczniu, rozregulowało mi się , także tym też jestem podłamana. Niby schudłam ok. 7 kg, po poronieiu, bo inetensywnie ćwiczyłam, ale chyba nie rozregulowałoby to aż tak). Zaczęłam też pracę takze odczekam kilka miesięcy z ciążą... a później zostawiam wszytsko w rękach Pana Boga. Mój lekarz niestety nie da mi na pewo tych leków, o których piszesz (a ten kwas foliowy 15 mh to dlatego, ze masz ta mutację tak?, mi genetyk powiedziała, że skoro mam homocysteinę w normie, to nie ma sensu robić tej mutacji, uwierzyłam jej, choć nie wiem czy dobrze, ale zapytam lekarza), a ten kóry zlecił mi badania, podobno od razu wysyła na szczepionki, a chciałabym bez nich, bo czytałałam, ze wiele dziewczyn, to szkodzi i po tym nie podnosi się to MLR, a dodatkowo nie mogą zajść w ciąże. Jeszcze raz dziękuję za wpsarcie i Pozdrawiam Was wszytskie serdecznie,
  • elfica007 30.04.14, 13:44
    24kkk tak, chodziłam do Homy. Bardzo żal mi tego lekarza i człowieka. Co prawda kazał mi odstawiać encorton szybciej niż ja to robiłam, ale ponieważ bałam się za szybko, a kolejnej wizyty już się nie doczekałam crying , zażywałam coraz mniejsze dawki encortonu na własną rękę, bo miałam zapas też mniejszych dawek. Też uważam że masz problemy z krzepliwością krwii i heparyna Ci się należy refundowana i na pewno też acard, tylko znajdź teraz porządnego lekarza. Ja wypróbowałabym tego którego doradza Ci milkuu. Zyczę wiele spokoju, wytrwałości i wiary że się uda, ale przydaje się (i wiem to po sobie) trochę luzu - choć czasem o to trudno. GŁOWA DO GÓRY smile
  • milkuu 30.04.14, 11:42
    24kkk jeśli białko S masz na takim poziomie i straciłaś ciążę po 10 tyg to wskazuje na problemy zakrzepowo-zatorowe. Powinnaś przyjmować heparynę drobnocząsteczkową w kolejnej ciąży. Na mutację mthfr powinnaś przyjmować kwas foliowy, ale w formie zmetylowanej (w Polsce dostępny jedynie w preparacie Femibion) gdyż mutacja tego genu upośledza w naszych organizmach przetwarzanie kwasu foliowego tego zwykłego na formę aktywną, którą nasz organizm dopiero wtedy może wykorzystać (tę zmetylowaną właśnie) na forach zagranicznych jest mnóstwo info na ten temat i wiedza lekarzy tam na temat tej mutacji jest nieporównywalnie większa od świadomości naszych lekarzy (nasi twierdzą, że to nie jest problem). Co do progesteronu - czy badałaś go 7 dni po owulacji?, bo wynik 0 jest naprawdę dziwny. Jeśli chcesz dobrego lekarza od trudnych ciąż to polecam ci dr Leszka Lachowicza. Zna się na endokrynologii i progesteronie jak nikt inny.
  • elfica007 29.04.14, 12:36
    Cześć Dziewczyny,
    mam kontakt z Bosamają i wiem że ona już urodziła zdrową dziewczynkę, ale o szczegółach to może ona sama napisze w wolnej chwili wink Ja natomiast wczoraj rozpoczęłam 29 t.c. i myślę że bez Ovitrelle by się to nie udało - jak może pamiętacie jestem po dwóch poronieniach i dwóch ciążach biochemicznych. Teraz ma być chłopczyk gdzieś w połowie lipca, a czy zdrowy to przekonam się dopiero po porodzie, bo na amniopunkcję się nie zdecydowałam (za dużo ryzyko straty) ale USG wychodzą OK (miałam oba USG genetyczne w 13 i 20 t.c.) Zobaczymy - trzymajcie kciuki. Tak jak ja trzymam kciuki za Was, bo w końcu na pewno się uda smile Miłego majowego weekendu- wyluzujcie się i do dzieła smile
  • ana-13 29.04.14, 16:31
    elfica007 napisał(a):

    > Cześć Dziewczyny,
    > mam kontakt z Bosamają i wiem że ona już urodziła zdrową dziewczynkę, ale o szc
    > zegółach to może ona sama napisze w wolnej chwili wink Ja natomiast wczoraj rozpo
    > częłam 29 t.c. i myślę że bez Ovitrelle by się to nie udało - jak może pamiętac
    > ie jestem po dwóch poronieniach i dwóch ciążach biochemicznych. Teraz ma być ch
    > łopczyk gdzieś w połowie lipca, a czy zdrowy to przekonam się dopiero po porodz
    > ie, bo na amniopunkcję się nie zdecydowałam (za dużo ryzyko straty) ale USG wyc
    > hodzą OK (miałam oba USG genetyczne w 13 i 20 t.c.) Zobaczymy - trzymajcie kciu
    > ki. Tak jak ja trzymam kciuki za Was, bo w końcu na pewno się uda smile Miłego maj
    > owego weekendu- wyluzujcie się i do dzieła smile

    cześć elffica007
    cieszę się, że u Ciebie wszystko ok smile Bosamaja gratulacje!!!! napisz jak znajdziesz wolną chwilę jak przebiagały te ostatnie tygodnie a jak sam poród? czy miałaś cc czy poród naturalny ??

    24kkk a czy u Ciebie wszystko dobrze? napisz jak u Ciebie?

  • milkuu 05.05.14, 12:28
    dziewczyny! trafiłam na bardzo ciekawy artykuł.
    www.tlustezycie.pl/2014/04/kopoty-z-podnoscia-alternatywnie.html
  • 24kkk 26.05.14, 21:06
    witajcie Dziewczynki, co słychać?
    Piszę, ponieważ dziś jeszcze raz przeczytałam sobie całą dyskusję i mam pytanie. elfica, czyli Ty w tych ciążach po córeczce, brałaś encrton, tylko po zajściu już w ciąże (jak okazywało się, że jesteś prawda? i wtedy się nie udawało, a teraz zażywałaś od owulacji i zaskoczyło tak??? bo ja też mam to mlr 0% i boję się sczepionek, ja byłam u dr przybycienia i jestem pewna, że bez szczepien mnie już nie poprowadzi, i nie wiem do kogo mogłabym pójść poradziłybyście mi kogos??\
    chciałabym spróbować jeszcze na tym encortonie, bo ja miałam podany (śp. dr Homa mi podał ) dopiero w 6 tc (jak pojechałam do neigo na wizytę kontrolną okazało się, że jestem w ciąży) i odstawil mi w 10+5 po usg genetycznym, a może gdybym miała właśnie już po owulacji, i dłużej donosiłabym (tymbardziej, ze Dzieciatko było zdrowe genetycznie). jeszcze bardzo rozregulowały mi sie cykle teraz, ostatnio zbadałam prolaktynę i wyszła 29, a norma jest 23, a po tbletce 260, elfica00 pamiętasz może jaki Ty miałaś wynik - i czy to może wpływać na brak owulacji ale opóźnienie ?? (ostatnio byl pęcherzyk ale lekarz bez spr czy byłą owulacjia dał mi luteinę na wyowąłnie i przybycien mówił, że zahamowałam sobie ym owulację i pęcherzyk miał 29 mm i przeształckił sie w torbiel - w pierwszym dniu po odsatwieniu lutein dostałąm okres)
    Z góry dziękuę za odpowiedź i pozdrawiam Was serdeczeni kisskiss
  • elfica007 27.05.14, 08:15
    Witaj 24kkk,
    z tym Encortonem u mnie to było tak, że dostałam zapas dawki 5 mg (z kilku wizyt od innego lekarza, który prowadzi moją ciążę obecnie - znajdziesz nazwisko na dole wątku), które miałam zażywać od owulacji, ale wtedy i tak kończyło się ciążą biochemiczną. Dopiero jak sama (po przeczytaniu na forum jak dawkują inne dziewczyny) zadecydowałam że będę łykać przez cały cykl na okrągło i wtedy już w drugim cyklu się udało smile
    Potem jak poszłam do ś.p. Homy w 5 tyg. to dał mi 20 mg i tak w sumie do około 13 tyg. brałam potem schodząc z tej dawki sukcesywnie (bo od jeszcze innego lekarza miałam zapas dawki 1 mg więc sobie mogłam elastycznie pomału schodzić) i odstawiłam zupełnie Encorton w okolicach 20-22 t.c.
    Myślę 24kkk że dostałaś Encorton za póżno, bo nasze niekorzystne przeciwciała trzeba zbijać już wcześniej. Co do prolaktyny to też miałam podwyższoną (598,2 przy normie do 496 a po obciążeniu godzinę później 4747 a potem chyba po 2 godz. 2586, tutaj normy nie podano) i dostałam wtedy 1/2 tabletki bromergonu od 16 d.c. Oczywiście że podwyższona prolaktyna może jedynie opóźniać owulację, ja właśnie tak miałam - w tym cylku kiedy wykonywano mi powyższe badanie i inne na Koperniku zrobiono mi też USG i był ładny dojrzały pęcherzyk, aż śmiałam się z Panią doktor żeby mnie wypuścili do domu bo nie chcę przegapić staranek z mężem. I w sumie jak mnie wypóścili po 3 dniach to zdąrzyłam jeszcze na te staranka z sukcesem, niestety wtedy zakończone ciążą biochemiczną. Także podlecz tą prolaktynę, załatw sobie Encorton 5 mg i opakowanie zastrzyków z heparyną (żebyś miała w domu i zaczęła stosować od razu od pozytywnego testu) i do dzieła. Trzymam kciuki i pozdrawiam kiss
  • 24kkk 27.05.14, 14:06
    Dziękuję Ci serdeczniesmile czyli powinnam zażywać cały cykl od początku....., muszę teraz znaleść lekarza, który mnie mądrze poprowadzi bo boję się tych szczepionek, szzczerze powiem, niby lekarz mówi, że na 100% są bezpieczne, ale boję się,,,,, no i z tą prolaktyną, bo skoro miałam pęcherzyk to pewnie organizm przygotowywa się do owulacji, bo miałam piękny śluz płodny tylko później, no i zażyłam outeinę i zatrzymałam sobie,,,,,,mama nadzieję, że teraz jeszcze bardziej mi się nie rozreguluje....

    Ana, a co u Ciebie kiss?

    Pozdrawiam Was wszytskie smile
  • elfica007 27.05.14, 16:48
    U mnie chyba OK, tzn. dokładnie dowiem się jutro. bo mam wieczorem wizytę. Martwimy się z moim lekarzem bo oprócz tych wszystkich przeciwności które już znacie, dopadł mnie parvowirus przyniesiony ze szkoły przez córeczkę, a to jest grożne i może skończyć sie różnie. Ale na razie jestem w 33 t.c. czuję ruchy więc jestem dobrej myśli.
    24kkk nie pamiętam czy Ty oprócz tego 0% Allo Mlr masz też pozytywne przeciwciała ANA? bo jeśli tak to nawet w grę nie wczodzi szczepionka tylko zostają wlewy immunoglobinowe a to już jest duuuża kasa i żadnej gwarancji, że się uda a jeszcze może zaszkodzić. Jeśli nie badałaś jeszcze ANA z krwi to koniecznie zbadaj to sobie. Pozdrawiam smile
  • 24kkk 13.08.14, 15:03
    Cześć Dziewczynki co słychać? elficiu pewno już urodziłaś? ja przymierzam się do starań, jesienią, plan ułożony jest, czyli mimo 0% nie decyduje się na szczepienie, cykl będzie stymulowany, teraz zażywam:
    -kwas foliowy 15 mg + femibion (bo mam mutacje MTHFR A),
    - witaminę d3, od dziś
    - eutyroks bo tsh mam 2,8(endokrynolog, nie kazała zbijać przed ciążą, ale mój genekolog, powiedział, że na jego odpowiedzilaność mam zażywac już teraz, zebym przed zajściem w ciążę miała ok 1 - mam nadzieję, zę dobrze zrobiłam, że mu zaufałam),
    - dodatkowo na na noc1/2 tabl parlodel - bo mam podwyższoną prolaktyne przed i po tbaletce,
    - chelamag z b6 i jedną tabletkę magnokal z potasem (bo mi oko lata)
    - oeparol
    - i kończe opakowanie tranu bo już za dużo tych leków... mam siatkę jak starsza pani ech.....

    a po pękniećiu pęcherzyka czyli międzu 9-12 dc), będe miała encorton, ale nie wiem w jakiej dawce, acard prosiłam też o clexane (bo białko S mi wyszło 60, a norma jest od 60) i chciałabym jeszcze te zastzryki, pytałam lekarza, wiedział o nich, choć tyle, bo niektórze mi mówili, że pierwsze słyszą o takim podejściu,,,,

    Wierzę, ze będzie dobrze,

    Pozdrawiam Was serdecznie
  • ewa_sz00 16.08.14, 13:35
    Hej,
    Trafiłam do Was w poszukiwaniu zaufanego i dobrego lekarza specjalistę od poronień w Krakowie. Moja historia w skrócie to zdrowa ale ledwo donoszona córeczka w 2012 a potem dwie kolejne ciąże obumarłe w 2013 i w zeszłym miesiącu. Z badań nie wychodzi mi nic poza przeciwciałami ANA 1:320. Szukam bezskutecznie lekarza, który zaproponuje mi prowadzenie ciąży na Encortonie, ale jak do tej pory byłam u 3 różnych i zderzam się ze ścianą. Jeśli już cokolwiek proponują, to heparyna + acard, a ja właśnie teraz poroniłam na tym zestawie leków i nie wierzę, że kolejny raz się uda sad
    Przepraszam, że piszę tak chaotycznie, ale właśnie wróciłam od kolejnego znanego lekarza, który powiedział mi, że przeciwciała ANA nie mają żadnego znaczenia diagnostycznego i na pewno tracę dzieci z powodu wyczerpanej rezerwy jajnikowej, po czym zlecił kolejne badania za 2 tysiące złotych. Dodam, że w ciążę zachodzę bez żadnego problemu, pęcherzyki ładnie pękają na usg, ale żeby to stwierdzić musiałby mnie zbadać, a spędziłam u niego przy biurku 10 minut zanim postawił ta diagnozę, badania nie było. Bardzo Was proszę o namiary na priv do krakowskich lekarzy, którzy przepisują Encorton w ciąży, bo powoli tracę wiarę w sukces.
    Pozdrawiam i dziękuję z góry za pomoc
    Ewa
  • milkuu 16.08.14, 17:24
    Ewo, do niedawna przechodziłam przez to samo co Ty jesli chodzi o poszukiwanie sensownego lekarza w Krakowie od poronień, który nie boi się encortonu. bez rezultatów. Wydałam mnóstwo pieniędzy i straciłam dużo czasu. Ratunek znalazłam w Zabrzu. W ogóle to odnoszę wrażenie, że są dwa obozy: małopolski i śląski. Wielkie sławy krakowskie nie chcą podawać leków sterydowych typu encorton kobietom po poronieniach z przeciwciałami bo ich zdaniem to nie w tym tkwi rzecz. Coraz częściej napotykam na posty dziewczyn, których ciąże prowadzone były na zestawie encorton heparyna acard i większośc z nich zamieszkuje na śląsku. Gdyby dr Homa żył, na pewno bym się u niego teraz leczyła bo wiem, że z powodzeniem prowadził wiele ciąż na tym zestawie. U mnie sytuacja jak u Ciebie, z badań nic poza ANA 1:320. I także straciłam ciąże na heparynie i acardzie.
  • ewa_sz00 16.08.14, 17:40
    Milkuu dziękuję za odpowiedź. Napisz proszę, czy udało Ci się na tym zestawie zajść w ciążę/utrzymać ją? Czy poza encortonem stosujesz w dalszym ciągu acard i clexane? I najważniejsze - napisz proszę, jeśli nie chcesz tutaj to na priv, u kogo się leczysz. Jestem gotowa jechać na śląsk, zawsze to bliżej niż Warszawa, zamiast ryzykować kolejną ciążą która i tak umrze... A że umrze tego jestem akurat niemal pewna.
    Pozdrawiam
    Ewa
  • milkuu 17.08.14, 10:01
    Ewa, ja dopiero od września mam zielone światło, bo moja ostatnia strata miała miejsce w czerwcu. Zgłosiłam się do poradni genetycznej w Zabrzu (w Krakowie nie było już terminów) w celu wykonania badań kariotypów. Trafiliśmy do dr Wawrzkiewicz-Witkowskiej, która okazała sie być genetykiem ginekologiem. Wizyty na NFZ. Od razu zaproponowała poprowadzenie kolejnej ciąży na encortonie heparynie acardzie. encorton wprowadza juz w trakcie staran. Lekarka ta prowadzi same takie przypadki jak nasze.
  • ewa_sz00 17.08.14, 13:23
    Dzięki, ona ma na imię Angelika?
  • milkuu 17.08.14, 22:00
    tak
  • ewa_sz00 19.09.14, 20:01
    Milkuu, nie wiem, czy zaglądasz jeszcze na to forum, ale chciałabym się podzielić wrażeniami z wizyty u doktor W. Co do encortonu, to u mnie też ten lek był tematem przewodnim całego leczenia, ale najpierw kazała mi powtórzyć wiele badań, ponieważ miałam je robione w diagnostyce, której powiedziała, że nie ufa w tej kwestii. Oprócz tego muszę iść do reumatologa, żeby odkryć chorobę, której wynikiem są podwyższone ANA i dopiero na tej podstawie podejmie leczenie. Czy u Ciebie było tak samo? Z tego co pisałaś, że Twoja strata miała miejsce w czerwcu, a od września dała Ci zielone światło, wywnioskowałam, że Twoja "diagnoza" wyglądała nieco krócej. Terminy do reumatologa oczywiście na przyszły rok, więc pójdę prywatnie, ale to się na pewno wiąże z kolejnymi badaniami, także prywatnie. Dlatego chciałabym wiedzieć, jak to wyglądało u Ciebie.
    Pozdrawiam
    Ewa
  • milkuu 19.09.14, 20:17
    Ewo, podaj swojego maila.
  • bosamaja82 19.09.14, 20:32
    Jeśli mogę się wtrącić, co do reumatologa. Nie pamiętam jakie miałaś miano ANA, ja ANA2 1:320. Pracowałam w jednej firmie z reumatologiem, pokazałam mu moje wyniki, nie pamiętam dokładnie już co powiedział, ale że ten wynik jest tak na prawde na granicy i nie zlecił mi żadnych dodatkowych badań, tylko nie pamiętam już dlaczego, czy dlatego że byłoby mnóstwo możliwości dlaczego te ANA2 są podwyższone? W każdym razie nie dostałam od niego zlecenia na jakiekolwiek badania.
  • ewa_sz00 21.09.14, 11:06
    Milkuu mój mail to ewa_sz00@gazeta.pl
    Bosamaja 82, moje ANA to także 1:320, zrobiłam ANA3 i wyszedł typ przeciwciał PCNA. Nic mi to nie mówi, ale nie mam żadnych objawów chorobowych. Lekarka nieźle mnie nastraszyła, a mnie się wydaje, że drążenie dalej tego tematu nic nie da, dlatego chciałam porównać Wasze doświadczenia w tej kwestii.
  • elfica007 18.08.14, 09:04
    Cześć Dziewczyny,
    sorki że dopiero teraz odpisuję ale byłam z dziećmi u dziadków na dłuuugim weekendzie a tam trudno o dostęp do sieci.
    24kkk - tak, już ponad miesiąc temu a dokładnie 11.07 urodziłam przez cesarkę w Koperniku zdrowego i naprawdę ślicznego Wojtusia, więc nie bój się nawet dużych dawek encortonu bo ja do 13 t,c, brałam 20mg a potem pomalutku schodziałam na niższych dawkach. Bardzo dobrze że lekarz obniża Ci TSH bo faktycznie najlepiej jak jest w okolicach 1 lub nawet niższe (ja miałam bardzo niskie że prawie wpadałam już w nadczynność, ale ponoć w ciąży tak może być i jak widać skończyło się OK - Mały miał robiony w szpitalu panel tarczycowy i wyszło OK)
    Milkuuu - i Nowa koleżanko (sorki ale nie zapisałam nicka a teraz nie mam do niego podglądu)
    Niestety po śmierci doktora Homy nie musiałam już szukać kolejnego lekarza który mi przepisze encorton bo już miałam jego zapas, ale mój kolejny ginekolog wiedział o tych dawkach i o całym leczeniu przepisanym przez doktora Homa i było OK. On sam przepisywał mi wcześniej encorton podczas prób zajścia w dawce 5 mg więc może spróbujcie u niego bo jest spoko gość i może nawet przez telefon odpowie na takie pytanie o prowadzenie ciąży na właśnie takim zestawie leków, zadzwońcie do doktora Andrzeja Piotra Jaworowskiego (kontakt na znany lekarz.pl)

    Bardzo Was wszystkie pozdrawiam i trzymam kciuki za Wasze starania
  • 24kkk 18.08.14, 09:13
    Elfica, jakie super wieście, gratuluje, i Kochana nie szczepiłaś się taK? choć wiem, że miałaś ANA, ja nie mam, tzn. badałam tylko ANA2, a innych nie.....a Ty też masz to Ana? i czy badałaś komórki NK? chce zacząć za niedługo starania, ale boję się, Ty tez tak miałaś? lekarz, nic nie skomentował, że nie szczepie się powiedział, że to nasz wspólne cel żebym urodziła.... będe miała, encorton clexane i acard, tylko wszytsko po owulacji, troche mi t nie daje spokoju, choć powinnam zaufać lekarzowi, ale chyba pojade jeszcze we a, w celu dokładnego ustalenia planu... i oproszę o moze encorton w malutkiej dawce przed i acard..... a po zajściu w ciąże o zastrzyki ovitrelle (już pytałam ostatnio mówił, że nie neguje, ale że nie ejst mi to potrzebne, ale może czułabym się pewnij)

    A czy słyszałaś o tym, że duże dawki prgesteronu też chornią przed tym MRL? jakie ilości Ty zażywałaś?

    Przepraszam, że tak Cię zamęczam..... ale tak bardzo chce żeby się udało.....

    Z góry dziękuję i pozdrawiam serdecznie
  • 24kkk 18.08.14, 09:15
    tzn. boję się chyab tego, że w ostaniej ciąży miałam encorton, a nie udało się.... ale tłumaczę sobie, ze nie miałam całego zelaznego zestawu i że ten encorton miałam późno, a potem nagle z dawki 20 mg odstawony od razu w 10+5 tc, tak, że Dzieciatko mogło doznać szoku..... i to mi daje nadzieję, ze teraz się uda......

    kiss
  • elfica007 18.08.14, 23:41
    Nie szczepiłam się i mam ANA oraz 0% Allo MLR do tego niedoczynność tarczycy hashimoto. A jednak na tym zestawie leków się udało oraz 8 zastrzyków ovitrelle co 5-6 dni od widocznego w macicy pęcherzyka ciążowego, bo trzeba wykluczyć ciążę pozamaciczną.
    Jeśli chodzi o progesteron to słyszałam że pomaga w dużych dawkach i że są nawet progesteronowe zastrzyki. Ja osobiście miałam duphaston 3 x 2 tabletki oraz właśnie ovitrelle co jest jakimś rodzajem progesteronu, więc też jeszcze możesz zapytać o to lekarza. Ja w każdym razie bez ovitrelle bym się bała - osobiście polecam
    Pa
  • ewa_sz00 04.10.14, 20:33
    24kk, napisz proszę, może być na priv, u jakiego lekarza będziesz prowadzić ciążę? Chciałabym w razie ciąży znać kogoś, kto może przepisać mi Ovitrelle - też czułabym się pewniej, więc jeśli to ma podziałać chociażby tylko na psychikę, to się zdecyduję smile. Mój mail ewa_sz00@gazeta.pl.
    Będę na żelaznym zestawie, chociaż mój gin twierdzi, że clexane nie jest mi potrzebne, ale dla świętego spokoju mi przepisze. Oprócz tego acard+encorton.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • bosamaja82 13.07.15, 21:12
    dziewczyny, zaglądacie tu jeszcze? u mnie już druga ciąża na Ovitrellu i całej reszcie. Trzymajcie kciuki!
  • milkuu 07.05.14, 20:45
    bosamaju ile łącznie wzięłaś tych Ovitrellków? i czy było widać zarodek jak zaczynałaś je brać, czy sam pęcherzyk?
  • bosamaja82 07.05.14, 21:37
    Zastrzyków wzięłam 10 a zaczęłam brać hmmm... nie pamiętam, albo jak sie potwierdziło że to nie jest ciąża pozamaciczna albo jak sie pojawiło serduszko.
  • elfica007 08.05.14, 09:10
    Bosamaju, mnie pisałaś kiedyś że juz od pęcherzyka w jamie macicy big_grin i ja zresztą też wtedy je dostałam ale tylko 8 szt. (dlaczego mniej już się nie dowiemy, chociaż był to ten sam lekarz)
  • mats86 12.05.14, 14:41
    Cześć Elfica007,
    Trafiłam dzisiaj na Wasz wątek. Czytałam, że leczyłaś się u Dr Milewicza. Ja obecnie jestem pod jego opieką. Jestem po 3 poronieniach, mam przeciwiała ANA 1:640, zespół antyfosfolipidowy i na dodatek niskie miano przeciwciał hamujących Allo Mlr 13%. Jestem przerażona, ale Twój przykład dał mi iskierkę nadziei, że jeszcze się uda. Straciłam córeczkę pół roku temu, wcześniej bezproblemowo zachodziłam w ciążę, ale od ostatniego poronienia nie mam owulacji. Czasami nie mam już siły...
    Dasz mi znać, jak u Ciebie?
    Trzymam za Ciebie kciuki.
  • elfica007 13.05.14, 21:09
    Witaj mats86,
    bardzo mi przykro z powodu twoich Dzieciaczków, wiem co czujesz. Ja zaszłam w kolejną, utrzymaną ciąże po ostatnim poronieniu dokładnie rok póżniej (między czasie 2 ciąże biochemiczne) koniecznie powiedz o braku owulacji Milewiczowi. Ja jak mu kiedyś wspomniałam, że robię sobie testy owu z apteki i ostatnio nie wychodzą mi pozytywne to dał mi skierowanie do kliniki na Kopernika i tam zrobili mi za darmo pełen pakiet badań na problemy z płodnością. Leżałam tam tylko 2 noce bo tyle minimum trzeba aby szpital dostał zwrot za pacjenta z NFZ. Wtedy jednego dnia aż 6 razy pobierali mi krew, a niektóre wyniki były do odebrania dopiero po 2-3 tyg. Wiele z tych badań wcześniej robiłam sobie sama szukając przyczyny poronień, ale wtedy mi je powtórzono oraz dodano nowe i wyszło np. że mam nieznaczną hiperprolaktynemię czyli podwyższoną prolaktynę. Badałam to sama wcześniej dwukrotnie i zawsze było w normie a teraz podczas badania z obciążeniem tabletką (nie pamiętam nazwy ale na "m") wyszło że mam za dużą prolaktynę i stąd prawdopodobnie problemy z owulacją. Dostałam wtedy od razu od Milewicza bromergon w dawce tylko 1/2 dziennie i po 2-3 cyklach stosowania oraz po włączeniu encortonu 5 mg (na własną rękę przez cały cykl, który dostałam od innego lekarza) oraz acardu 75 od 16 d.c. udało mi się zajść w upragnioną ciążę i ją utrzymać. Co prawda od razu po pozytywnym teście musiałam się zacząć kłuć w brzuch fraxipariną 0,8 którą dostałam też od Milewicza ale encortonu od niego nie dostałam bo on nie jest jego zwolennikiem (dał mi tylko na właśną odpowiedziałność dawkę 1 mg czyli nic).
    Mats86 szansa zawsze jest, a u Ciebie jeszcze większa bo masz 13% Allo Mrl a ja miałam 0%. Jak wiesz na wlewy się nie zdecydowałam bo to kupa kasy, bez żadnej gwarancji a jeszcze może zaszkodzić i Allo się obniży. Ja miałam szczęście trafić równolegle z Milewiczem do dr Homy (świętej pamięci niestety) który bez problemu zaordynował mi encorton w dawce 20 mg dziennie i tak brałam do końca 13 tyg a potem zaczęłam stopniowo odstawiać. Dodatkowo jak już pewnie czytałaś od widocznego w jamie macicy pęcherzyka ciażowego dostałam od niego 8 zastrzyków Ovitrelle do samodzielnego wykonania co 5-6 dni i jestem pewna że one bardzo pomogły utrzymać ciążę.
    Mi udało się ten najgorszy pierwszy trymestr przejść pod opieką doktora Homy na tych wszystkich kontrowersyjnych lekach, których od Milewicza bym nie dostała, bo od niego miałam tylko Acard i Fraxiparine, oraz tylko 1 mg encortonu na własną odpowiedzialność.
    W końcu od Milewicza się wyniosłam bo ciągle straszył poronieniem, zasypiał na wizytach, mylił się w receptach, zwolnieniach itp. i dodatkowo był bardzo niemiły więc po prostu miałam go dość. Nie wiem niestety czy jest teraz jakikolwiek lekarz w Krakowie który poprowadziłby Cię na takich lakach od początku jakie przepisywał dr Homa ale ta kuracja naprwdę działa, więc jeśli ktoś Ci ją zaproponuje to się nie obawiaj. Zresztą czytałam też na innych forach że właśnie na takim zestawie laków dziewczyny z takimi problemami jak nasze rodzą zdrowe dzieci. Teraz jestem w 31 t.c i chodzę do dr Andrzeja Piotra Jaworowskiego, który jest cudownym, opiekuńczym i cierpliwym lekarzem, i który wie na jakich lekach byłam początkowo prowadzona, ale nie wiem czy sam byłby w stanie je przepisać. Może umów się do niego lub zadzwoń i zapytaj o te leki- nr znajdziesz na znanylekarz.pl i zapytaj.
    Głowa do góry, trzymaj się i pisz co słychać. Zobaczysz że na pewno się uda.
    Trzymam kciuki...big_grin (sorki że tak haotycznie jak coś nie jasne to pisz)
  • bosamaja82 14.05.14, 08:41
    masts86
    możesz też o ten zestaw leków zapytać dr P.Wojasa, on też wiedział że ja byłam na takim zestawie, może akurat przepisze Ci te leki.
    elfica007
    to już 31 tydzien, to juz tak blisko! smile ale czas leci...
  • elfica007 14.05.14, 09:00
    Cześć Bosamaja big_grin
    no ale ten czas leci, też nie mogę uwierzyć. Wczoraj wróciłam ze szpitala Kopernika gdzie byłam 4 dni na podanie strydów na szybszy rozwój płuc, tak profilaktycznie i stwierdzili tam, że mam trochę zmiękczoną i skróconą szyjkę dlatego muszę dużo leżeć i oszczędzać się. Mam nadzieję że wytrzymam jeszcze ze 2 miesiące. Daj znać jak tam córcia i jak sobie radzicie.
    Całusy dla wszystkich Staraczek i Mamuś kiss
  • milkuu 18.05.14, 13:02
    elfico007 napisz mi prosze do kiedy Milewicz zalecił Ci branie acardu. pozdrawiam Cie i życzę żeby wszystko poszło dobrze u Ciebie i Twojego dzidziusia .
  • elfica007 19.05.14, 07:15
    Milkuu, wg Milewicza Acard miałabym brać do 34 t.c. Dziś zaczynam 32 t.c. i mój obecny doktor też go jeszcze nie odstawił chociaż go o to pytałam. Też trzymam za Was kciuki smile
  • mats86 14.05.14, 09:14
    Cześć dziewczyny,

    dziękuję Wam za odpowiedzi. Ostatnio jestem w kiepskiej formie. Znalazłam przyczynę moich poronień i wierzyłam, ze wszystko jeszcze się uda. A tu okazało się, że nie wiadomo, czy jeszcze kiedykolwiek zajdę w ciążę. Jestem w szoku, ze nagle po ostatnim poronieniu i łyżeczkowaniu straciłam płodność. Wcześniej zachodziłam po pierwszym cyklu starań, a teraz owszem, jajeczkuję, ale nie pęka mi pęcherzyk. W ostatnim cyklu dostałam Ovitrelle na pęknięcie, ale niestety pęcherzyk zamiast pęknąć, przerodził się w wielką torbiel. Nie wiem, jak można tak stracić płodnośćsad Boję się, że już nie zajdę. Pocieszam się myślą, że jeśli mi się nie uda, to zaadoptujemy dziecko. Ta myśl też mnie cieszy i wiem, że pokocham adoptowane dziecko. Ale mam krótki staż małżeński i do adopcji jeszcze niestety długa droga.
    Myślałam, że za trzecim razem się uda, wszystko było w porządku, tak się cieszyłam na przyjście córeczki... Wiecie, mam nadal tak, że nie mogę patrzeć na malutkie dzieci w nosidełkach, bo reaguję na nie płaczem. Nikt, kto tego nie przeżył, nie zrozumie. Rodzina i otoczenie nie rozumieją, nawet mąż wiele nie rozumiesad Nie chcę chodzić na żadne urodziny i spotkania rodzinne, bo tam wszędzie są dzieci. Jeszcze rok temu, gdyby ktoś mi powiedział, że będę czuć się gorsza od innych kobiet, które bezproblemowo mają dzieci, zaczęłabym się śmiać. Bo to przecież niezależne od nas. A jednak czuję się gorszą kobietą. Są tygodnie, kiedy patrzę bardziej optymistycznie na to wszystko i wmawiam sobie, że jeszcze się uda, i że jeszcze mam czas. Ale więcej jest jednak tych dni, kiedy jestem zdołowana i myślę o moich dzieciach, których już nigdy nie zobaczę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.