Dodaj do ulubionych

NCS, wpuklont pecherz, przymusowe leżenie

17.01.16, 04:25
Witajcie, czy któraś z Was równie leży teraz (wiem ze są o tym starsze wątki) na podtrzymaniu z powodu ncs? Ja niestety tak, a to dopiero koniec 24 tc sad
W 16 tc założono mi szew okrężny ale szyjka dalej sie skróciła i rozwarła od wewnętrznej strony. Wiem ze niektóre z podobnych historii skończyły sie dobrze i tylko tak staram sie myśleć! Moim marzeniem jest dotrwanie do 34 tc. Czy któraś z Was jest w podobnej sytuacji? Zawsze to jakos raźniej i można sie wzajemnie wspierać. Chociaż absolutnie nikomu takiej sytuacji nie życzę!
Edytor zaawansowany
  • michrunnisa 17.01.16, 18:00
    Czyli tylko ja leżakuję? sad
  • emiliawuk32 25.01.16, 15:31
    Ja tez leżę ; ( W 19tyg mialam zalozony szew (szyjka8mm) i przez jakis czas bylo ok (w pewnym momencie miala nawet 35mm),ale na ostatniej wizycie 3dni temu okazalo się, ze szyjka jest skrócona do 12mm i ma ksztalt lejka.Teraz tylko leżenie i leki a to dopiero 26tydzien sad Strasznie się boję.
  • michrunnisa 25.01.16, 20:09
    Mi tez idzie 26 tc a leżę od 22 tc w szpitalu. Wstawać mogę tylko raz dziennie na szybką toaletę. Cieszę sie z każdego dnia. Trzeba wierzyć ze będzie dobrze!
  • emiliawuk32 25.01.16, 20:27
    A jaką długość ma szyjka u Ciebie?Ja leżę w domu.Mieszkam w UK i tutaj nawet mnie nie zbadali po zalozeniu szwu(mimo prosb) .O tym,ze nie jest dobrze dowiedziałam sie na wizycie u polskiego lekarza w prywatnej przychodni. No i on nakazał leżenie. Slyszalam,ze dzieki leżeniu szyjka moze sie wydłużyć. Oby tak było.
  • michrunnisa 26.01.16, 04:30
    Damy radę ! Psychika tez działa cuda!
    Moja ma 11 mm i wypuklony pęcherz od wewn strony. Tu w szpitalu tez mówią ze na Ncs to najlepsze leżenie plackiem i leki rozkurczowe. No to leżymy. Mówią mi tu ciagle ze czasem dziewczyny zupełnie bez szyjek trafiają i uda im sie dolezec do bezpiecznego dla dziecka tygodnia. Tego sie trzymamy !
  • gajmal 12.02.16, 11:00
    Ja miałam założony szew okrężny w 19 tc, a później jak się zrobił lejek (rozwarcie od wewnętrznej strony) to założyli mi jeszcze taśmę (w 23 tc). Dotrwałam do 37 tc, ale nie musiałam leżeć wcale. Normalnie funkcjonowałam.
  • michrunnisa 14.02.16, 16:11
    A skąd jesteś ? Mi póki co nic wiecej nie założyli ale ciagle walczymy z infekcją. Skończyłam 28tc. Cieszę sie z każdego dnia.
  • michrunnisa 05.03.16, 17:44
    Czy ktos jeszcze leżakuje? Jutro kończę 31 tc. Wstaję 2 razy dziennie na toaletę i mycie.
  • michrunnisa 28.03.16, 14:31
    Emiliawuk32 co u Ciebie? Trzymacie się mam nadzieję?
  • magdapriv 27.02.16, 18:22
    Hej wink
    Piszę pracę magisterską na temat oceny satysfakcji z opieki pielęgniarskiej pacjentek przebywających na oddziale patologii ciąży.
    Ankieta skierowana jest do kobiet, które przebywają lub w ciągu ostatnich 6 miesięcy przebywały na oddziale patologii ciąży.
    Bardzo proszę o pomoc.
    Z góry dziękuję za pomoc. Pozdrawiam
    Link do ankiety: docs.google.com/forms/d/1PgxgZLR6TQlIUxmTnUecC65kmQDa2jOslqAj88FqqUM/viewform
  • sylane 30.03.16, 13:45
    Mam ten sam problem. Szew interwencyjny w 21 tc na szyjkę 17 mm z rozwarciem. Na chwile się wydłużyła. 23 tc szyjka 12 mm z rozwarciem - dołożony pessar. Były po drodze bakterie w wymazie, przeleczone antybiotykiem. W szpitalu spędziłam 1,5 tyg + 1,5 tyg. Obecnie 25 tc w domu z nakazem leżenia, wstawanie tylko do łazienki. Każdy dzień się liczy smile
  • michrunnisa 30.03.16, 22:23
    Zazdroszczę Ci pobytu w domu. Ja jestem w szpitalu od 4 stycznia. Zaczynałam od 1 wizyty w toalecie dziennie, potem 2, teraz mogę wstawać za każdym razem. Teraz skończony 34 tc, idzie mi 35, mam nadzieje ze jeszcze te niecałe 3 tygodnie wytrzymamy do 37 tc czego i Tobie życzę wink
  • sylane 03.04.16, 12:52
    To już z górki u Ciebie smile A w którym tygodniu zaczęły się problemy? Masz szew czy pessar? Czy oba?smile Mnie nie mówili ile razy mam wstawać, staram się znaleźć złoty środek pomiędzy leżeniem a wstawaniem żeby nie mieć jakichś zakrzepów. Dwie poprzednie ciążę donosiłam, ale tam problemy zaczęły się później. Narazie jest wcześnie więc stres jest.
  • sylane 03.04.16, 12:55
    A teraz doczytałam z początku tematu smile
  • michrunnisa 03.04.16, 14:45
    Mam szew od 16 tc. Ale naprawdę źle zrobiło sie w 22 tc i wtedy trafiłam do szpitala. Od tamtej pory cały czas tu jestem i zostanę do końca. Dzis skończyłam 35 tc. Mam nadzieje, ze jeszcze te 2 Tyg wytrzymamy.
  • michrunnisa 03.04.16, 15:49
    A na zakrzepy nie przepisali ci Clexane? Mi tutaj codziennie dają zastrzyk na noc. I wszystkim leżącym.
  • sylane 05.04.16, 11:17
    Była dziewczyna która to dostawała. W podobnej sytuacji do mojej. A ja w żadnej ciąży nie miałam, ta jest 3 z NCS. Poprzednie donoszone ale pęcherz mi się wtedy nie wpuklał.
  • sylane 05.04.16, 11:20
    Ja narazie marze o 32 tygodniu smile Albo chociaż 28.... Narazie mam skończone 26 tc. Jutro idę na wizytę, mamy ustalać termin sterydu. Zobaczymy.. smile
  • michrunnisa 05.04.16, 12:46
    Moze poproś o badania układu krzepnięcia i zapytaj o to Clexane. Z zakrzepami i zatorami to nie żarty, a przy leżeniu wzrasta ryzko ich wystąpienia. A z NCS to jest tak, ze każda kolejna ciąża jest dla szyjki większym obciążeniem niestety i szyja coraz słabsza crying trzymajmy sie jednak jak najdłużej i Ty i ja! wink
  • michrunnisa 05.04.16, 13:07
    Kochana, ja trafiłam do szpitala w 22 tc z wpuklonym pęcherzem. A teraz mam skończone 35. Trzeba wierzyć ze bedzie dobrze!!! Musi byc!
  • michrunnisa 05.04.16, 13:10
    A masz w brzuszku? Kobitkę czy facecika ? smile
  • sylane 05.04.16, 15:25
    Córka smile W domu dwóch synów smile a Ty? smile
    A jakie leki jeszcze dostajesz? Ja Luteina 2x100, NoSp 3x1, Macmiror co 3 dni.
  • michrunnisa 05.04.16, 17:32
    Ja tez córka smile w domu mam 8-letniego synka.
    Mi juz z leków został tylko scopolan (rozkurczowy) 3x1 i wlasnie Clexane- zastrzyk na noc. Dostaje tez niewielkie dawki insuliny bo mam cukrzycę ciążową. Chociaż zmniejszają mi dawki. Wcześniej brałam tez luteinę podjęzykową.
  • sylane 08.04.16, 09:15
    U mnie luteina 2x1 (2x100) dopochwowa, no-spa 3x1, magnez 2x1, Macmiror 1 co 3 dni. Też mam cukrzyce ciążowa... narazie dietka się sprawdza smile
    Po weekendzie idę do szpitala na steryd, posiew itp. W pn będzie już 27 tc skończony. I powoli do przodu smile
  • michrunnisa 08.04.16, 12:45
    No i super ze do przodu! Zestaw leków w zasadzie taki sam. Oprócz tego Clexane, macmiroru i insuliny. Mi na początku tez dietka wystarczała a potem Ok 30 tc cukry rosły i rosły aż włączyli insulinę. Teraz zaczynaja spadać wiec i insuliny coraz mniej dostaję. Mam juz wyznaczony termin zdjęcia szwu mam nadzieje ze do niego dotrwam i wtedy mogę rodzic od razu.
  • michrunnisa 13.04.16, 23:17
    Sylane co u Ciebie, rozumiem, ze po Celestonie juz?
  • sylane 15.04.16, 13:43
    Tak już. Wczoraj wróciłam do domku i leżakuje dalej smile Znowu dostałam antybiotyk na tą sama bakterię którą już leczyłam, złapana w szpitalu. No nic mam nadzieje że tym razem uda się ja wygonić.
  • sylane 15.04.16, 13:44
    A co u Ciebie? Kiedy zdejmują Ci szew? A na kiedy termin? smile
  • michrunnisa 15.04.16, 14:30
    No to dobre wieści smile i nadal w dwupaku smile
    Ja juz bez szwu - zdjęli mi w poniedziałek. Cholernie bolało - horror - wrósł w tkankę i trzymał na amen. W niedziele jak dotrwam skończy sie 37 tc i mogę rodzic juz od razu w niedziele. Ja tez walczę z bakterią wiec nawet dobrze by bylo urodzić póki mam osłonę antybiotyku.
  • sylane 17.04.16, 09:59
    To super że udało się dotrwać do terminu smile U mnie jutro kończy się 28 tc. Już mi troszkę łatwiej bo w razie porodu są już szanse na zdrowy rozwój, to już coś smile Ale walczę dalej smile Pochwal się malutką jak już będzie na świecie wink Pozdrawiam smile
  • michrunnisa 17.04.16, 10:12
    Sylane, zobaczysz dotrwasz do terminu smile Innej opcji nie ma! Ja wierzyłam, ze dotrwam, wiem, ze to brzmi głupio ale naprawdę wierzyłam. Teraz stresuję się żeby wszystko dobrze się skończyło! Myślę o Was, napiszę się rozpakuję.
  • michrunnisa 21.04.16, 11:42
    O dziwo bez szwu i leków rozkurczowych od 1,5 tygodnia, spacerując po korytarzu, nadal jestem w jednym kawałku...
  • sylane 23.04.16, 12:04
    smile
  • mama_racjonalna 23.04.16, 20:33
    Witajcie. Przeczyłam już kilka wątków o leżących ciążach i w końcu znalazłam aktualny smile też niestety należę do leżakowych mam.
    Jestem obecnie w 31 tc, a od 23 tc leżę w szpitalu "na kołkach", z pupą wyżej niż głowa, z całkowitym zakazem wstawania. Do szpitala trafiłam z 2 cm rozwarciem, wpuklającym się pęcherzem i praktycznie bez szyjki. Lekarze rozważali szew, ale praktycznie cały pobyt tutaj walczę z bakteriami na szyjce (dopiero czwarty, mocny antybiotyk zadziałał, niestety tylko na chwilę i znów do mnie wróciły, więc ze szwu nici wink ).
    Dobra i pocieszająca strona tej sytuacji jest taka, że da się pomimo tego wszystkiego ciążę utrzymywać w jednym kawałku smile Choć teraz może być coraz gorzej, bo dzidzia coraz większa i cięższa.
    Też marzę o 34 tc, a paradoksalnie, im bliżej, tym ciężej mi psychicznie wytrzymać unieruchomienie uncertain. Do tego dochodzi powoli stresik o poród (oby szybki sn).
    Życzę nam wszystkim, żebyśmy wytrwały smile
  • michrunnisa 23.04.16, 21:42
    Racjonalna mama witaj. Na spokojnie, sporo juz wylezalas, jesteś dzielna obsadź radę! Z bakteriami ja tez ciagle walczyłam. A jutro kończę 38 tc. Nadal w szpitalu w jednym kawałki mimo, ze szew mi zdjęli prawie 2 Tyg temu i nie dają mi leków rozkurczowych i każą chodzić.. Czuje ze to juz za chwile, bo juz krzyż mnie boli niemiłosiernie i szyjki praktycznie brak. W pon kał nie urodze bedą indukować poród ze względu na cukrzyce ciążowa. Także patrząc na moja historie da sie wyleżeć! I uda sie Wam dziewczyny! ??
  • michrunnisa 23.04.16, 21:43
    Sorry za błędy!
  • mama_racjonalna 24.04.16, 08:02
    Podziwiam Cię!! Twój przykład daje mi nadzieję, że może się udać, choć ja nie mam dodatkowego zabezpieczenia w postaci szwu. Za to w ogóle nie wstaję i póki co to też działa. I musi działać dalej, nie poddam się!
    A jak z Twoją kondycją fizyczną po takim długim czasie leżakowania? Ja się też o to obawiam, czy nie zapomnę jak się chodzi wink Liczę na to, że jak już będę mogła wstać, to najpierw trochę uda się rozruszać zastane kości po korytarzu, a nie od razu na porodówkę.
    Apropo tego, że teraz chodzisz i nic się póki co nie rusza, ja w pierwszej ciąży leżałam ze skróconą mocno szyjką i lekkim rozwarciem, bez szwu w domu 32-36 tc, wtedy jeszcze na fenoterolu. I od 37 tyg miałam odstawione leki i nakaz chodzenia (zaczęłam funkcjonować całkiem normalnie) i urodziłam 38+6 smile Więc po długim czasie stosowania leków podtrzymujących ciążę, organizm musi mieć czas, żeby się z nich oczyścić i przestawić na to, że już można rodzić. Za to poród przy braku szyjki- ekspresowy smile
    Trzymam kciuki, żeby za Twoje poświęcenie szyjka rozwarła się cała bezboleśnie, potem 2 skurcze parte i dzidzia na świecie smile
  • michrunnisa 24.04.16, 13:49
    Położne cały czas mi mówiły ze szew to szew, jednym pomaga innym nie. A podobno najważniejsze przy problemach z szyjką (wg nich) jest leżenie i leki rozkurczowe, także nie przejmuj sie szwem tzn jego brakiem. Widać u Ciebie leżenie działa! Ja nosiłam go 20 tygodni. Wrósł w tkankę na amen, także jego zdjęcie było koszmarem....do tej pory jak o tym pomyślę to mam dreszcze. Tez sie nastawiam na szybki poród bez szyjki smile mam czas do jutra rana. Jak nie - oksytocyna czeka...
  • michrunnisa 24.04.16, 13:54
    A co do kondycji... nie ma sie co oszukiwać - dramat. Nogi jak z waty, o chodzeniu po schodach narazie można zapomnieć. Kręgosłup boli i serce łomocze. Jak dłużej pochodzę to śpię potem ze 2 godziny z mega wycieńczenia jakbym maraton przebiegła sad Ale fizjoterapeutka szpitalna, która przychodzi do mnie mówi ze po wszystkim bedzie lepiej, bo zmieni sie środek ciężkości i wszystko wróci do normy. Dostanę tez zestaw ćwiczeń na powrót do życia.
  • michrunnisa 26.04.16, 01:26
    Rozpakowana. 3010g, 50 cm dł, 10 Apgar.
    Trzymam kciuki za Was dziewczyny, piszcie co i jak.
  • sylane 26.04.16, 14:44
    Super Gratulacje. Zdrówka dla Ciebie i malucha smile
    My się trzymamy, jutro kontrola u gina smile
  • mama_racjonalna 27.04.16, 11:04
    Gratulacje smile Piękny finał. Oby nam się też udało.
  • michrunnisa 28.04.16, 01:06
    Oczywiście ze sie uda! Nie ma innej opcji! smile
  • michrunnisa 10.05.16, 21:15
    Dziewczyny, co u Was?
  • mama_racjonalna 12.05.16, 16:19
    Ja dalej w szpitalu i w 2paku smile dzis zaczynamy 34 tydz. A jak dzidzia i mama? Doszlas juz do siebie po takim dlugim unieruchomieniu? I w ogole jaki porod mialas?
  • michrunnisa 13.05.16, 23:14
    34 tydzień to juz z górki ! Za 3 Tyg ciąża bedzie donoszona smile
    Dochodzenie do siebie to masakra -nie mogę przykucać ani chodzić po schodachsad
  • sylane 15.05.16, 15:14
    U mnie 32 tydzień i też dzidzia w brzuchu smile
  • mama_racjonalna 19.05.16, 15:30
    Sylane, super! dajemy radę! smile Jak samopoczucie?
    Ja już wracam powoli do żywych- mogę się powoli poruszać. Ahhh, jak to pięknie jest chodzić! smile
    Teraz marzy mi się wyjście do domu, żeby dla odmiany choć przez chwilę pocieszyć się tą ciążą, ale zobaczymy, jak będzie. Z drugiej strony w szpitalu bezpieczniej.
  • sylane 23.05.16, 15:04
    Moje samopoczucie coraz lepsze smile Im wyższy tydzień tym lepiej smile Teraz skończyłam 33 tc, już odważniej wychodzę z domu np na wizyty, na podwórko itp. Mam nadzieje że jeszcze trochę się uda żeby mała rosła w brzuszku, ale i tak jestem spokojniejsza o ewentualny poród i jej dalszy rozwój.
  • michrunnisa 25.05.16, 14:28
    Cały czas trzymam kciuki!
  • michrunnisa 07.06.16, 17:57
    Dziewczyny jak u Was?
  • sylane 08.06.16, 18:00
    Wciąż w 2-paku smile 35 tc skończony. A co u Ciebie? Jak maluszek? smile
  • michrunnisa 12.06.16, 18:47
    A moja gwiazda przez 6 Tyg przybrała 1900 G! Chyba chce sumo trenować smile
  • sylane 21.06.16, 20:59
    Skończyłam 37 tyg, udało się donosić big_grin Teraz czekam na planowe cięcie ok 1 lipca. Pozdrawiamy Ciebie i malutką wink
  • michrunnisa 04.07.16, 00:45
    Brawo!!!!
  • juljajulia 30.05.17, 11:49
    Hej jeżeli tu jeszcze zakładasz to napisz proszę jak sie zakończyła twoja historia
  • juljajulia 30.05.17, 11:57
    Do mamy racjonalnej jeżeli tu zakładasz napisz jak sie i Ciebie skończyła historia?
    Leżę 5 tydz w szpitalu . Mam skończony 30 tc
  • olenienie88 07.03.17, 10:34
    Dziewczyny, nie widzę żadnego aktualnego wątku, więc piszę tu- czy któraś teraz leży z ncs i chciałaby się powspierać smile? Ja leżakuję drugi tydzień, czekam na wynik posiewu i jak będzie ok to do szpitala na założenie szwu.

    --
    http://global.thebump.com/tickers/tt19b703.aspx
  • michrunnisa 03.04.17, 22:28
    Wszytskie już wyleżały. Ale mogę Cię powspierać. Ja leżałam 17 tygodni plackiem w szpitalu! I udało się donosić a poród indukowali w 38 tc smile
  • majusia27 09.05.17, 16:08
    Kilka dni temu po 9 dniach w szpitalu mialam zalozony szew a teraz mam nakaz prowadzenia spoczynkowego truby zycia. To moj 24tc wiec zostalo jeszcze sporo czasu. Czy odczuwacie jakies dolegliwosci zwiazane z zalozeniem szwu?
  • olenienie88 09.05.17, 17:20
    Hej, ja miałam szew założony szczęśliwie w 15 tygodniu. Jakieś 3 dni plamienia, bólu i skurczy na szczęście brak. Teraz mam końcówkę 23 tygodnia i jest ok, szew trzyma, ja sie troche krzatam po domu i wychodze na krótkie spacery. Trzymaj sie smile

    --
    http://global.thebump.com/tickers/tt19b703.aspx
  • majusia27 13.05.17, 16:38
    U mnie tez leciutkie plamienie i nic wiecej. Troche ciezko tak lezec...pogoda za oknem piekna ale coz jak mus to mus😉 jedyne czego sie boje to to,ze szew moze nie wytrzymac. W moim przypadku widoczny juz byl worek owodniowy. Oby czas lecial jak najszybciej
  • juljajulia 30.05.17, 11:39
    Ja leżę terazsad
    Położyli mnie w 25 tygodniu
    Teraz mam koniec 30tego i każdy dzień to koszmar nerwowy o dziecko.
  • olenienie88 30.05.17, 12:30
    A założyli szew lub pessar? Życzę duzo sił i spokoju, z każdym dniem jestescie bardziej bezpieczni smile

    --
    http://global.thebump.com/tickers/tt19b703.aspx
  • juljajulia 30.05.17, 14:26
    Moja szynka na Passent sie nie nadaje.rozwarcie 2 cm i wpuklony pecherz.zastanawiali sie nas szwem i taka była pierwsza opcja Ale była bakteria a zabieg bardzo ryzykoeny.teraz bakterii nie ma.przewieziono mnie z malego szpitala do Szczecina 5 tyg temu i tak sobie leżę...
  • juljajulia 30.05.17, 14:28
    Mialo Miało być szyjka oczywiscie
  • olenienie88 30.05.17, 16:27
    To jak juz 5 tygodni leżysz to i reszte wylezysz! Powodzenia i trzymam kciuki!

    --
    http://global.thebump.com/tickers/tt19b703.aspx
  • juljajulia 30.05.17, 16:36
    Marzę dotrzymać do 34 albo chociaż 32
    Szukałam podobnych historii na forach Ale wiele tego nie masad

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka