Dodaj do ulubionych

najgorszy dzien wmoim zyciu

08.02.17, 11:42
witam wszystkich sedecznie jestem 7 tygodniu ciazy i od wczoraj pojawilo sie krwawieie ...dzis z rana bylam u lekaza okazalo sie ze krwawienie jest bardzo duze a krew bardzo ciemnia co nie oznacza nic dobrego tak stwierdzila lekarka ,zrobila usg i powiedziala ze zarodek jest bardzo maly jak na 7 tygodni ale przynajmnie serdudzko bije .....powiedziala ze raczej nie donosze tej ciazy ale kazala mi lezec i dalej brac progesteron i kwas foliowy ... i czekac ..mam 35 lat od 10 lat probowalam zajsc w ciaze i wkoncu zaszlam a teraz to ....moze sza jakies szanse aby przestalo krwawic czy ktos cos takiego przezyl ? prosze o wsparcie i
Edytor zaawansowany
  • teligo 08.02.17, 15:17
    Jest bardzo wiele kobiet, które krwawiło w ciąży, czasem można było wskazać przyczynę, czasem nie, często po krwawieniu ciąża nadal się rozwijała i wszystko kończyło się dobrze. Sama mam koleżanki, które miały nawet silne krwawienia (jedna w 12 tc miała krwawienie tak silne, że podpaska nie wystarczyła i do szpitala dojechała zalana krwią, a dziecko miało się dobrze i nic się nie stało). Inna koleżanka leżała całą ciążę z powodu krwawień i też urodziła dziecko w terminie. A tekst, że prawdopodobnie nie donoszą ciąży, to słyszała co druga moja znajoma.
    Miałaś wcześniej usg? zarodek był wtedy wielkości odpowiadającej tygodniowi ciąży, a teraz przy kolejnym jest za mały? czy to było pierwsze usg? Bo jeśli pierwsze, to jest to mniejszy powód do zmartwień, wystarczy, że miałaś później owulację.
    Postaraj się uspokoić (wiem wiem, to jest ekstremalnie trudne w tej sytuacji), ale im mniej nerwów, tym większa szansa, że krwawienie się zmniejszy. Wstawaj tylko do wc. Nie głaszcz brzucha (to może wzmagać skurcze).
    Jeśli po silnym krwawieniu serduszko nadal bije, to jest to dobry znak.
    Trzymaj się jakoś, mam nadzieję, że będzie dobrze.
  • fionka1001 08.02.17, 17:09
    dziekuje serdecznie za slowa otuchy ....to bylo 2 usg pierwsze bylo tydzien temu wtedy sie dowiedzialam ze jestem w ciazy bylo tylko widac pechezyk ciazowy ...i mialam brazowe plamienie bardzo delikatne a teraz ten krwotok,, naprwde dziekuje ,ze odpisalas dodalo mi to duzo otuchy i nadzieji sedecznie pozdrawiam ...
  • teligo 08.02.17, 19:53
    No to jeśli w tydzien ciaza rozwinela sie z samego pecherzyka w ciaze z widocznym zarodkiem i akcja serca,to moim zdaniem sa bardzo duze szanse,ze to ciaza prawidlowa. Nawet jesli mniejsza niz wskazuje ostatnia miesiaczka. Martwic sie mozna oczywoscie krwawieniem, ale ono tez ma szanse sie uspokoic i nie szkodzic dziecku. Trzeba czekac,ale szanse sa duze. Mam nadzieje,ze wszystko bedzie dobrze.
  • majusia27 13.05.17, 16:47
    Troche po czasie ale mialam podobnie. W 10tc wylalo sie ze mnie wiadro krwi. Do szpitala pojechalam z recznikiem miedzy nogami bo tyle tego bylo. Nawet nie wiadomo co bylo przyczyna. Po tygodniu w szpitalu puscili mnie do domu. Nie minely trzy tygodnie i sytuacja sie powtorzyla. Lekarka jak mnie zobaczyla stwierdzila,ze musialo dojsc do poronienia...guzik prawda. Dzidzia trzymala sie zdrowo w brzuchu. Teraz jestem w 24tc i sytuacja juz sie nie powtorzyla. Wszystko robilam wolniej wrecz wiecej lezalam niz chodzilam.
  • domi_pysia83 21.02.17, 11:42
    Trzymaj się dzielnie! Mam nadzieję, że kruszynka się utrzyma smile
  • sel15 24.02.17, 20:56
    witajcie
    Ja mialam krwawienie w 17 tyg teraz jestem w 21.
    Na usg polowkowym powiedziano mi ze dzidzia ma krotsze przedramienie ja ze ma jedna kosc przedramienia i ze nie widac wszystkich paluszkow. Robiono 3 usg kazde to samo pokazywalo. Pobrali mi wody plodowe i czekam na wyniki . Czy myslicie ze usg juz jest pewne czy mozliwy jest blad. Strasznie to przezylam ...
  • sel15 24.02.17, 20:58
    witajcie
    Ja mialam krwawienie w 17 tyg teraz jestem w 21.
    Na usg polowkowym powiedziano mi ze dzidzia ma krotsze przedramienie i ze ma jedna kosc przedramienia i ze nie widac wszystkich paluszkow. Robiono 3 usg kazde to samo pokazywalo. Pobrali mi wody plodowe i czekam na wyniki . Czy myslicie ze usg juz jest pewne czy mozliwy jest blad. Strasznie to przezylam ...
  • teligo 25.02.17, 20:20
    Jeśli 3 razy rozpoznanie się powtórzyło (a jeśli było robione przez 3 różnych lekarzy, to tym bardziej), to błąd jest mało prawdopodobny... Choć oczywiście życzę Ci, żeby wszystko było ok!
    Na pocieszenie napiszę, że studiowałam z dziewczyną, która miała właśnie krótsze ramię, miała 3 palce w tej ręce. Pomijając rękę była w 100% zdrowa, ładna, mądra i wszyscy ją uwielbialiśmy, bo była dobrą koleżanką i po prostu super człowiekiem. Była też zupełnie sprawna, bo od dziecka przyzwyczajona do posługiwania się inaczej funkcjonującą ręką.
    Oczywiście wiem, że każda matka chciałaby zdrowe dziecko i wiem, że teraz jesteś załamana. To jest bardzo trudne. Jednak, gdy weźmiesz swoje dziecko na ręce liczba palców w jednej ręce nie będzie aż tak dołująca. Poszukaj rodziców dzieci z takimi problemami, zapewne podpowiedzą jak pomóc i wesprzeć.
    Trzymam kciuki za prawidłowy wynik amniopunkcji!!!
  • sel15 25.02.17, 23:06
    zapomnialam dodac ze mieszksm w uk myslicie ze tutaj warto wierzyc lekarzom. U kolezanki podrjrzewali ubdziecka downa a dziecko urodzilo sie zdrowe
  • teligo 26.02.17, 10:04
    Zespół Downa w usg jest mimo wszystko trudniej wykryć niż wadę rączki. I przy ZD to zawsze będzie tylko podejrzenie, które będzie podstwą do wykanania dalszych badań, takich amniopunkcja. A w 20tc rączkę dziecka na usg widać już dość dobrze.
    Błędy mogą się oczywiście zdarzać, jednak jeśli trzykrotnie wada się potwierdziła, to szanse na to, że to błąd są niewielkie.
    Jeśli możesz przyjechać do Polski na badania, to może skorzystaj z takiej możliwości i wybierz się do Warszawy, np. do dr Roszkowskiego. To bardzo dobry specjalista w diagnostyce prenatalnej.

    Może znajdziesz trochę pocieszenia tu: wady-dloni.org.pl/ To stowarzyszenie rodziców w podobnej sytuacji.
    Trzymaj się dzielnie.
  • sel15 26.02.17, 11:11
    Dzwonili ze szpitala i zespol downa wykluczyli . Co do reszty badan niestety kazali czekac ...
    Twierdza ze oprocz raczki plod rozwija sie prawidłowo .
  • teligo 26.02.17, 13:20
    To bardzo dobre wieści smile Cieszę się, że wynik amniopunkcji jest prawidłowy.
    Dla rodzica taka diagnoza to zawsze szok, bo przecież każdy chce dla swojego dziecka jak najlepiej, a więc chce też, żeby było zdrowe. Ale dzieci z wadami ręki radzą sobie wyśmienicie i funkcjonują zupełnie normalnie. Poza tym teraz jest bardzo wiele możliwości, lekarze potrafią wiele zdziałać. Poszukaj poradni, gdzie będziesz się mogła zgłosić z maleństwem po porodzie.
    Dużo spokoju Ci życzę i teraz już samych uspokajających wiadmości.
  • sel15 27.02.17, 07:52
    Teraz jestem podniesiona na duchu bo wiem ze nie usune ciazy ale wczesniej musialam pogodzic sie z kazda mysla crying Ale jeszcze ciagle mam nadzieje ze moj synek bedzie zdrowy . Jesli nie zrobie wszystko co w mojej mocy by mu pomoc . To jest naprawde niewiarygodne ile jestesmy w stanie zrobic dla naszego dziecka ale najwazniejsze to znalesc sile by wlasnie jemu ja przekazac
  • teligo 27.02.17, 08:55
    Powodzenia i trzymam kciuki, żeby stan zdrowia Twojego synka był jak najlepszy!
    Spokojnej reszty ciąży.
    Silna mama to silne dziecko smile
    Pozdrawiam!
  • sel15 27.02.17, 15:36
    Dziekuje ci teligo za slowa otuchy ;*
  • courrare 30.03.17, 21:06
    Fionka1001 co u Ciebie? Z maluszkiem ok? Mam nadzieję, że Twoja historia dobrze się kończy...

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/w4sqdqk3ggab4z9x.png
  • niepocieszona30 06.08.17, 20:26
    "NAJGORSZY DZIEŃ W MOIM ŻYCIU" - 06.02.2017
    Wtedy dowiedziałam się, że serduszko mojego dziecka nie bije...sad Był to początek 33 tygodnia. Zgłaszałam mojemu lekarzowi od stycznia że ruchy słabną. ilościowo w normie ale jakościowo nie bardzo. Lekarz robił ze mnie panikarę, odsyłał do domu twierdząc że nie mam podstaw do stresu bo "wyniki" są dobre. a jednak... W szpitalu powiedział mi tylko że ich obchodzą dzieci żywe a nie martwe. Mała była owinięta pępowiną wokół szyi. Gdybym nie ufała tak lekarzowi tylko sobie... GDYBYM. To w głowie huczy mi po dziś dzień i huczeć będzie. Nauczkę mam jedną. Żadnemu lekarzowi nie zaufam i gdyby udało mi się być jeszcze w ciąży, to każdy sygnał wyśle mnie jak nie do kilku specjalistów to chociaż do szpitala. Matczyna intuicja i obserwacja są znacznie lepsze od tytułu lekarskiego..

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.