Dodaj do ulubionych

OSPA WIETRZNA WE WCZESNEJ CIĄŻY!

20.12.04, 17:13
Witam
Już pytałam na forum "ciąża i poród" ale zapytam jeszcze u Was...
jestem w 5-6 tyg. ciąży i nietety własnie zaczęłam chorowac na ospę, którą
zaraziłam się od synka...
Znalazłam coś niecoś w necie na temat ewentualnych skutków tej choroby,
wpływu na dzidzię....
Konkretnie jednak mi chodzi o to czy któraś z Was albo waszych znajomych była
w podobnej sytuacji i jaki były konsekwencje....chodzi mi zarówno o te
pozytywne rzeczy, jak też o ewentualne negatywne skutki ospy - czym się to
kończyło dla dziecka.
Proszę o informacje!!!
Totalnie zrozpaczona Ela
Obserwuj wątek
      • frutella Gagat! 21.12.04, 20:32
        Gagat - jesteś kochana! Dziękuję serdeczie za te opowieści z happy endem, choć
        beczałam na każdym kroku przy czytaniu...
        Sama chciałabym kiedyś takie szczęsliwe zakończenie dopisać smile Ale obecnie mam
        naprawdę mieszane mysli i uczucia - raz dół i łzy a raz ok....
        Nie cieszy mnie to, że ospa codziennie 'wyłazi' w coraz to innym miejscu...już
        mam calą twarz, szyje i brzuch obsypane...a zaczyna wyłazić na plecach, rękach
        i nogach...coś czuję, że długo będę chorować...
        Postaram się od czasu do czasu coś dopisać...
        P.S. Od dłuzszego czasu śledze Twój wątek "październikowo-grudn. starania..."
        Hmmm mogłabym się nawet dopisać już jako 2w1...ale jakoś nie moge...
        Kibicuję Ci mocno! PA! Ela
    • samamama3 Re: OSPA WIETRZNA WE WCZESNEJ CIĄŻY! 30.12.04, 14:20
      Witam Frutelasmile To Ja Cię pocieszę.W Pazdzierniku 2001 zostałam mamą zddowego
      3800-kgramowego cudnego chłopczyka.....8 miesiący wcześniej zaraziłam się Ospą
      Wietrzną od mojego pierwszego syna Kamila.On zaraził się w przedszkolu,pamiętam
      jak się ciszyłam że własnie dostał ja teraz kiedym ma 4 latka a nie pózniej.A
      ja byłam wtedy w 6 tygodniu ciązy.....po paru dniach dostałm wysokiej gorączki
      39C i dziwne wypryski na całym ciele...chyba nie musze Ci pisac co czułam.Mój
      mąz mnie pocieszał że to może nie ospa że to może jakieś uczulenie ale oboje
      dobrze wiedzieliśmy że zaraziłam się Ospą wietrzną.Przez tydzień utrzymywała
      się baardzo wysoka gorączka 39/40 C byłam bardzo słaba.Lekarz ginekolog
      stwierdził że nie założy mi karty ciązy bo najprawdopodobnie półd obumrze do
      około 12 tygodnia.
      Stało się inaczej w 14 tygodniu zgłosiłam się do lekarza,jakież było jego
      zdziwienie jak na USG zobaczył bijące serduszko.Zrobiłam test potrójny na wynik
      czekałam 3 tygodnie (najgorsze trzy tygodnie)ale badanie wyszło wporządku.
      Termin porodu wyznaczony na 02-11-2001. Ale20-10-2001 moje szczęście
      postanowiło opóścic to przytulne mieszkanko jakim był brzusio i o 19,40
      urodziłam pięknego 10 pkt.zdrowego synusia dziś ma 3 latka i jest dzielnym
      przedszkolakiem.
      Pozdrawiam głowa do góry smile
    • magda_kow Re: OSPA WIETRZNA WE WCZESNEJ CIĄŻY! 30.12.04, 17:43
      Chciałam Cię trochę pocieszyć, siebie zresztą także. Jestem w 18 tygodniu ciąży
      i właśnie dzisiaj dowiedziałam się, że mam ospę. Więc jest już nas dwie.
      Również zaraziałam się od mojego 3,5 letniego synka, a on z kolei przyniósł
      ospę z przedszkola. Martwię się okropnie, mam wysypkę dosłownie wszędzie.
      Jedyne pocieszenie, to że narazie nie mam gorączki. Na oddziale zakaźnym
      przepisano mi lek:Heviran, ale mój lekarz ginekolog powiedział, że nie ma dość
      wiarygodnych badań na temat stosowania tego leku w ciąży, więc stanowczo
      odradził. Biorę leki homeopatyczne: rhus toxicodendron 15ch 3 x dziennie po 5
      granulek pod język.Ale czy to coś da??? Bardzo powstrzymuje się przed
      drapaniem, choć to nie łatwe. Bardzo ważne jest pozytywne myślenie, choć przy
      tej ciążowej huśtawce nastrojów przychodzi mi to z trudem. Trzymam mocno za
      Ciebie kciuki, pamiętaj nie jesteś z takim problemem sama! Ja również się boję,
      ale ufam ,że wszystko będzie dobrze!
    • frutella samamama i magda! 30.12.04, 21:46
      Dziewczyny cieszę się, że ktoś mnie pocieszył!!!!!
      Zwałaszcza post samamy bardzo mnie podniósł na duchu!!!!
      To prawie tak jak u mnie.....zachorowałaś w początkach ciąży..no i na szczęście
      wszystko dobrze! To niesamowite, nawet nie wiesz jak dobrze czytać taki post.
      No i z Twojego opisu cghoroby (gorączka!) to wnioskuję, że gorzej to przeszłas
      niż ja..ja miałam wysoką gorączkę tylko przez jeden dzień.

      Ale, ale...brałam ten nieszczęsny Heviran... Początkowo lekarz mi go nie
      przepisał, ale gdy obsypałao mnie dosłownie wszędzie (zwłaszcza głowa, twarz,
      błony śluzowe), to jednak dał mi heviran. Powiedział, że w ciąży daje się go
      kobietom. Brałam przez pięć dni + antybiotyk Duomox (zresztą drugi raz w tej
      ciązy) - tak więc niezły zestaw leków..

      A teraz na szczęscie ospa przechodzi, mam już strupki, które z twarzy w
      większości poodpadały, no i ogólnie czuję się dobrze.
      Aha -zadnych mdłości w tej ciązy nie mam (7tydz.) - co nie wiem czy brać za
      dobry objaw...
      No i najwazniejsze to dobrze "wygrzać" te krosty i strupki - żadnego wych
      odzenia na dwór...więc czekam. Jak wyzdrowieję na dobre, to dopiero wtedy udam
      się do gina.
      Pozdrawiam.
      • bei Frutellko 30.12.04, 22:52
        będe trzymac kciuki całym sercem- i wierzę, że będzie dobrze! Moja kol
        przechorowala ospę w późniejszym okresie ciaży- jest wszystko dobrze...żywię
        wielka nadzieje- że będzie ok- Twój organizm zbyt mocno nie przejął sie
        chorobskiem- i nawel lekko przeszłaś tę chorobę....wysylam Ci pozytywne
        fluidki....myśl pozytywnie- nie dawaj sie stresowi- on potrafi więcej zła
        wyrządzic...glowa do góry!
        Pozdrawiam
    • frutella Dziękuję! 31.12.04, 19:07
      Kochane jesteście smile
      Dziękuję za wsparcie i dobre słowo, bardzo mi sa potrzebne ostatnio...

      No i przede wszystkim mam nadzieję, że Nowy Rok okaze się łaskawy - czego i Wam
      życzę - i odwróci się zła passa, która u mnie zaczęła się pod sam koniec 2004.

      Samama - w pierwszej ciąży też miałam niewielkie mdłości, więc pewnie w tej
      będzie podobnie smile Oby!
      Pozdrawiam serdecznie z życzeniami wszystkiego najlepszego!!!
      • blanka1977 Re: ospa wietrzna w 9 tygodniu 08.01.05, 21:43
        Ja też się bałam. Miewałam takie dni, że wyłam w poduszkę, a za jakiś czas
        wiedziałam, ze muszę być silna dla dziecka, wciąż mówiłam do maluszka, że go
        bardzo kocham, ze jest silny i musi wytrzymać do konca, bo ja go bardzo kocham,
        potrzebuje. Lęk odczuwałam przez całą ciąże. To normalne... Wiesz myślę jednak,
        ze jakby coś było nietak to bym poroniła. Jeśli organizm nie odrzucił Twojego
        Maluszka to napewno on jest zdrowy.

        Jeśli masz ochotę pogadać na gg podaję Ci numer ... 9520031

        Blanka

        • sierhart Re: ospa wietrzna w 9 tygodniu 12.01.05, 13:46
          Witajcie,
          Ja wprawdzie jeszcze nie wiem czy jestem chora, ale bardzo się stresuję.
          Jestem w 14 tygodniu ciąży i miałam kontakt (nieświadomy z mojej strony) z
          chorym dzieckiem. W piątek idę robić badania czy jestem odporna (niestety nie
          jestem pewna czy przeszłam ospę w dzieciństwie), ale zastanawiam się czy nie
          powinnam mimo wszystko wziąźć immoglobuliny. Czy któraś z Was miała taki
          problem? Jakie immuglobuliny brałyście?
          • frutella Do sierhart 12.01.05, 14:50
            Witaj!
            jak już zdążyłaś się zorientować - ja jestem w duzo gorszej sytuacji bo już
            ospę przeszłam będąc w 5-6 tyg. ciąży...
            Co do immunoglobuliny - trzeba ją podać jak najszybciej od kontaktu z osobą
            chorą na ospę - wyczytałam ze najlepiej 24 godz. do max 72 godz. po kontakcie z
            chorym... jeśli podasz ją później moze nie zadziałać. A nie wiem kiedy mialas
            kontakt z osoba chorą, ile minęło?
            A co do czekania na wyniki na badanie przeciwciał...ponoc czeka sie na nie tyle
            ile trwa wylęganie ospy....a ospa na ogół wylęga się po ok. 14 dniach (u mnie
            po coś ok. 11 dniach)...
            To tyle informacji.. a poza tym nie martw się na zapas!!! Jesli kontakt z tym
            chorym dzieckiem był krótkotrwały, to nie powinnaś się zarazić!
            Wyobraż sobie, że ja na studiach mieszkałam z kolezanką w tym samym pokoju,
            kiedy ona zachorowała na ospę i dostała pierwszych krost - i co???? No i się
            wtedy nie zaraziłam!!!!!
            A mogłam...nie byłoby teraz problemu, w ciązy sad((

            Nic - jutro ide do gina...zobacze.
            • sierhart Re: Do sierhart 13.01.05, 09:22
              Dzięki za pociechę.
              Kontakt miałam niestety 5 dni temu, przez około 3 godziny.
              Jutro jadę zrobić sobie badanie czy jestem odporna na ospę, bo niestety nie wiem
              czy ją przechodziłam czy nie. Ogólnie staram się nie panikować ale wczoraj
              miałam straszny dzień, bo nie dość, że martwię się tą ospą, to okazało się, że
              mam złe wyniki hormonu TSH - możliwa nadczynność tarczycy.
    • frutella PO WIZYCIE U GINA 13.01.05, 21:04
      No więc byłam....
      Gin do końca mnie nie uspokoił, powiedział, że teraz to i tak za wcześnie żeby
      cokolwiek móc stwierdzić. Trochę też ten Duomox mu się nie podobał...
      Ale, ale..póki co ciąza dobrze się rozwija!
      wg OM 8 tydz. 6 dzień, wg USG 8 tydz. 6 dzień.
      Serduszko szybciutko puka, widziałam też małe rączki i nózki...
      A póki co - normalne badania, no i mam się nie denerwować (hehe)...
      Oczywiście rozbeczałam sie w tym jego gabinecie, nerwy mi totalnie puściły....
      zresztą chyba nie dziwne..Ale gin - wyjątkowo spokojny człowiek, duzo rozmawia,
      co działa uspokajająco i co dla mnie jest ważne.

      Będe dopisywac od czasu do czasu co się dzieje, no i dzięki przeogromne za
      WSPARCIE i pocieszenie.
      Pozdrawiam Ela
        • thaures Re: PO WIZYCIE U GINA 14.01.05, 11:50
          Hej!! Ja opisywałam już kiedyś przypadek mojej przyjaciółki na innym forum- ona
          będąc w 6 tygodniu ciąży zaraziła się ospą od swojego synka- co najdziwniejsze
          wcześniej jako dziecko już na nią chorowała. Przyjaciółka porobiła różne
          badania, ale lekarz stwierdził,że one pokazałyby wady wrodzone, a nie nabyte.7
          miesięcy strachu, ale wszystko skończyło się dobrze.Mały jest absolutnie
          zdrowym dzieckiem!!Trzymaj się!
          • frutella Re: PO WIZYCIE U GINA 14.01.05, 19:22
            Dzięki thaures za kolejne pocieszenie smile samamama - Aga też!

            Dziś rzeczywiście mam trochę lepsze samopoczucie (po waszych opisach przede
            wszystkimsmile, chociaż u mnie z tym samopoczuciem to jak z jazdą na hustawce.
            W poniedz. ide jeszcze raz do gin, tym razem po skierowania na badania.

            Pozdrawiam ciepło!!!!
            • hiacynta7 Re: PO WIZYCIE U GINA 25.02.05, 12:19
              Cześć,

              Co się w końcu okazało? zachorowałaś????
              jestem teraz w podobnej sytuacji. Staramy się o bebe, może się okazać lada
              moment, zę jestem w ciązy ,a miałam kontakt nieświadomy z chorą.
              Nigdy wcześniej - mimo prób nie udało mi się zachorowac na ospę...
              sad((
              • frutella Ciąg dalszy..... 25.02.05, 17:25
                Hiacynto - jesli mnie pytasz o ospe, to jak mozna zorientować się po wszystkich
                postach, zachorowałam i już przechorowałam.
                A zachorowałam dokładnie w początkach 6 tyg. ciąży (wg OM),a 4 tyg. od
                zapłodnienia... więc wczesnie...

                Teraz rozpoczął się 15 tydzień. Czuję się w miare dobrze, dzidzia jak na razie
                rozwija się całkiem dobrze. Ostatnie usg miałam w 13 tygodniu - ale znów
                dopochwowo, bo przy okazji okazało się, ze mam ....tyłozgięcie macicy.

                A co do kontaktu z chorym na ospę... hmmm, możesz się wcale nie zarazić. Ja
                miałam parokrotnie kontakt z osobami tuż przed wysypem krost, jednak nie
                zaraziłam się. zarazilam się natomiast od swojego 3 -letniego dziecka... no w
                takim przypadku to już zakazenia nie da sie uniknąć...

                Pozdrawiam
                • samamama3 Re: Ciąg dalszy..... 26.02.05, 19:56
                  Elu tak bardzo się cieszę że wszystko w porządku smile)))))))))) cały czas jestem
                  z Tobą myślami....Bardzo mocno Was ściskam smile)))
                  informuj nas a bieżąco.. dzięki

                  Buziaki
                  mama Aga która zachorowała na OSPE w 6 tygodniu ciązy !!!!
                  • frutella Re: Ciąg dalszy..... 27.02.05, 17:55
                    Dzięki Aga za pamięć ! smile

                    Będę informować co jakiś czas, co się u mnie dzieje. No i mam nadzieję, że będą
                    to tylko dobre wieści smile), żeby jakaś inna przyszła mama będąca w podobnej
                    sytuacji nie bała się tak bardzo...
                    Pozdrawiam!!!!!!!!
                    • hiacynta7 Re: Ciąg dalszy..... 28.02.05, 16:47
                      Dzięki Frutello za odpowiedż. Przykro mi, zę zachorowałaś(nie czytałam
                      wszystkich Twoich wczesniejszych postów, gdyż wcześniej nie zaglądałam na to
                      forum...)
                      Trzymam kciuki za Ciebie i za dzidzie.
                      Mnie jak dotąd nie zsypalo smile ale ma czas do weekendu ...
                      zobaczymy,
                      pa pa
    • iwonabw Re: OSPA WIETRZNA WE WCZESNEJ CIĄŻY! 06.03.05, 12:34
      To i ja się do was przyłączę, co prawda nie zachorowałam na ospę, ale
      zaszczepiłam się na nią nie wiedząc, że jestem w ciąży. A że szczepionka
      posiada żywe wirusy, jakieś ryzyko istnieje. Ale jestem dobrej myśli, usg
      wykazuje, że dzidziuś rozwija się prawidłowo w stosunku do dnia ciąży, mój
      lekarz twierdzi, że gdyby było coś nie tak, to byłoby opóźnienie w rozwoju
      płodu przynajmniej 2 tygodnie. No i akurat teraz trochę ten problem przestał
      mnie tak bardzo frapować, bo doszły inne problemy w mojej ciąży.
      • frutella No to witam :) 06.03.05, 18:49
        Iwonab - myślę, ze wszystko się dobrze ułoży smile) zwłaszcza, że dzidzia dobrze
        się ma smile

        Nie wiem dokładnie jak to jest ze szczepionką, ale faktycznie zawiera ona żywe
        wirusy,a takie szczepionki w ciązy nie wskazane. Ale - nie zachorowałas, a w
        sumie to chyba lepsze niż zachorowac w ciązy (coś co mnie spotkało).

        Bądźmy dobrej mysli! Oby już nic złego się nie działo!
        P.S. Który to tydzień?
        Pozdrawiam.
        • iwonabw Re: No to witam :) 06.03.05, 21:13
          Witam
          jestem w 16 tyg. Duzo jeszcze przede mną, tymk bardziej, że właśnie
          dowiedziałam się, że prawdopodobnie następne 5 miesięcy spędzę leżąc. To moja
          druga ciąża.
          • samamama3 Re: No to witam :) 06.03.05, 21:44
            Elu iwonabw......trzymam kciuki za wasze dzieciątka smile))) wszystko będzie
            dobrze !!!! Musi być !! Nie ma innego wyjsciA smile))) Ela mnie zabije sad( że cały
            czas wtrącam się w ten wątek smile
            • frutella Re: No to witam :) 07.03.05, 10:59
              Aga smile))) - Ty to się cały czas wtrącaj! Bo jesteś żywym dowodem na to, ze po
              ospie wszystko może być dobrze!!!!!! smile))))
              A wiesz jakie to nam potrzebne!

              Iwona - u mnie też 16 tydz. smile), wszystko będzie dobrze. Jesli musisz leżec -
              to leż. Wyczytałam w innym wątku, ze masz skrócona szyjkę - ja w poprzedniej
              ciązy mialam skróconą (od 5 mies.) i nie musiałam na szczęście lezec. Ciąża
              zakończyła się o czasie. Teraz, hmmm, też obawiam się o ta szyjkę...
              A na pocieszenie powiem Ci, ze jedna znajoma, gdzies od początku 8 miesiąca
              chodziła z rozwarciem na 2 cm!!! i to chodziła! a nie lezała (bo miała malutkie
              dziecko i nikogo kto by się zajął)i..... urodziła kilka dni przed terminem
              zdrowego, dużego syna.
              Pozdr. Ela
              • iwonabw Re: No to witam :) 08.03.05, 10:49
                Mam termin na 18 sierpnia, a Ty? Leżeć też za bardzo nie mogę, bo przy 1,5
                rocznym dziecku jest to niemożliwe smile A jeśli chodzi o ospe, cóż jestem dobrej
                myśli, że nie będziemy w tych 2%.
                    • frutella jestem, jestem :) 11.04.05, 21:39
                      Aga dzięki za pamięć!

                      Odzywam sie dopiero dzis, bo dziś byłam u swojego gina. Miałam dosyć dokładne
                      USG, z pomiarami - dzidzia ma tylko 2 dni różnicy wg OM, poza tym wszystko
                      wydaje się byc w porządku.
                      Robiłam tez USG u innego lekarza w rzeszowie - zeby ktoś inny obejrzał moje
                      dziecko, na innym sprzęcie. I tamten lekarz, też niczego podejrzanego (tj. wad)
                      nie widział.
                      Więc mam NADZIEJĘ OGROMNĄ, ze bedzie dobrze.

                      A poza tym musze brac Dopegyt na nadcisnienie i Sorbifer na anemię
                      Pozdrawiam!
                          • frutella Re: jestem, jestem :) 16.05.05, 16:01
                            > Elu dzwigam wątek do góry...Odezwij sie smile)))))))

                            No własnie smile już nawet sama zapominam, ze tu piszę smile)

                            Na ostatniej wizycie nie mialam USG, więc w zasadzie nic nowego sie nie
                            dowiedziałam.
                            mam tylko problemy z ciśnieniem (ciągle za wysokie mimo leków)i czasami skurcze
                            i pobolewania brzucha.

                            Z jednej strony ospa to koszmarne wspomnienie, gdzie w miarę upływu czasu coraz
                            mniej o tym myślę. Ale z drugiej strony wiem, że dopóki nie urodzę tego
                            dziecka, dopóty sie nie uspokoję.

                            A tak w ogóle to juz koniec 6 miesiaca.........
                            Pozdrawiam!
                            • samamama3 Re: jestem, jestem :) 27.05.05, 15:35
                              frutella napisała:

                              > >.
                              >
                              > Z jednej strony ospa to koszmarne wspomnienie, gdzie w miarę upływu czasu
                              coraz
                              >
                              > mniej o tym myślę. Ale z drugiej strony wiem, że dopóki nie urodzę tego
                              > dziecka, dopóty sie nie uspokoję.

                              ....... tak tak Elu wiem co czujesz smile) dopóki nie zobaczysz maluszka tak to
                              będzie....ale jak sama pisałaś to juz kocówka 6 miesiąca....więc juz
                              niebawem.........

                              Pozdrawiam
                              Aga
    • frutella to już 31 tydzień! 21.06.05, 10:42
      i dowiedziałam się z USG, ze ma być dziewczynka!!!!! (to tak dla
      zainteresowanychsmile

      Poza tym dziecię ma się dobrze, wazy blisko 2 kg, a termin porodu z USG
      wychodzi na 17 sierpnia.
      Mnie męcza bóle nóg i coraz bardziej duży brzuch daje się we znaki.smile

      Pozdrawiam!
    • frutella Re: OSPA WIETRZNA WE WCZESNEJ CIĄŻY! 25.07.05, 20:07
      Witam!
      Juz przebrnęłam przez 8 miesięcy...jestem w 36 tyg. ciązy. Ale wczoraj w nocy
      powiało grozą - dopadły mnie bolesne skurcze, zastanawiałam się, czy rano nie
      wyląduje na porodówce...

      Dodatkowo miałam dzis wizytę u gina +zrobic morfologie, mocz. Na szczęście nad
      ranem skurcze ustały, ale cały czas brzuch mnie ćmi, twardnieje i pobolewa.
      Gin stwierdził, ze rozwarcia nie ma, mam brać scopolan i dodatkowo no-spę.
      chciałabym jeszcze wytrzymac dwa tygodnie - do 38 t.c....

      aha - no i na USG potwierdziło sie po raz 3-ci, ze ma byc dziewczynka!
      Pozdrawiam! (w szczególności Agę - samamama)
        • malgo111 Re: OSPA WIETRZNA WE WCZESNEJ CIĄŻY! 29.07.05, 15:44
          Dziś pzreczytalam o twoich problemach z ospa. Ja w 8 tyg. mialam kontakt z
          dzieckiem chorym na ospe, ale na szczeście nic sie u mnie nie rozwinelo.
          Zdazylam za to odwiedzic lekarzy, ktorzy mnie okropnie zestresowali. Ale...na
          szczeście mialam pomoc przyjaciólki, ktora w ub.roku chorowała na ospe w 7 tyg.
          cierpiala psychicznie pzrez 9 miesiecy, ale maluszek urodzil sie zdrowy i
          świetnie sie chowa. Wydaje mi sie,ze lekarze sa często zbyt okrutni i jak to
          powiedziala pielegniarka ze szpitala zakażnego - kilka lat temu takie ciaze
          usuwano. i to byl bląd-nie spotkałam dziewczyny, ktora miała ospe w ciazy i
          potem jakies problemy z dzieckiem. Dr Roszkowski - specj. od trudnych usg
          poweidział, że tez sie z tym nie spotkal. Życze zdrowka i usmiechu.
            • iwonabw Re: OSPA WIETRZNA WE WCZESNEJ CIĄŻY! 03.08.05, 09:18
              Szczepienie na ospe wymazałam już ze swojej pamięci. Wszystko będzie dobrze,
              musi być, na każdym usg lekarz potwierdza, ze dziecko rozwija się prawidłowo,
              mam zamiar poprosić neonantologa o dokładne zbadanie dziecka po porodzie
              własnie w związku z tym szczepieniem.
    • nat27 Re: OSPA WIETRZNA WE WCZESNEJ CIĄŻY! 05.08.05, 20:10
      Witam Frutelle i inne dziewczyny.
      Frutellka u Ciebie to chyba już dzidzia na świecie? Czytałam TWÓJ wątek i
      wierzę że jest ok.
      Jestem mamą pięknego i mądrego dwulatka, chłopca z "ospowej" ciąży. Chorowałam
      będąc w 5 miesiącu. Wiele łez, nieprzespanych nocy i poszukiwań na forum
      podobnych sytuacji... I taka nagroda!!!
      P.s. mimo że u nas było wszystko ok, dzidzia była bardzo dokładnie badana.
      Warto przebadać dziecko w 3-4 miesiącu również neurologicznie (chodzi mi o
      dobrego neurolga dziecięcego i badanie USG przez ciemiączko).
      p.s. ja również brałam Heviran podczas choroby i tak mi zaleciło 3 lekarzy z
      naszego szpitala zakaźnego. Pozdrawiam. Mama Darusia
      • frutella :) 06.08.05, 17:53
        Hej Nat27 i Iwona!

        Cieszę się, że kolejne "dzieciątko" z ospowej ciąży okazuje się byc zdrowe smile

        Ja swoje jeszcze trzymam w brzuszysku, i ostatnio myslę, że coś nie spieszy sie
        córci...
        Jeszcze dwa tygodnie temu przeraziły mnie mocne skurcze, a teraz kompletna
        cisza! Mała pewnie czeka grzecznie do terminu porodu - czyli az do 19
        sierpnia....
        Pozdrawiam!
          • frutella Re: Eluuuuu:) 18.08.05, 20:35
            No jeszcze nie tulę smile)))

            Jutro mam termin i jutro mam się zgłosic do szpitala na KTG. Zobaczymy co
            dalej...
            Na razie jakies niemrawe skurcze się pojawiły od czasu do czasu i tyle....

            W kazdym bądź razie Agnieszko dam znac jak juz urodzę. Dzieki za pamięć.
            Trzymaj kciuki co by poród był znosny i przede wszystkim córa zdrowa!!!!!

            Pozdrawiam!
              • frutella 23.08. URODZIŁAM ZDROWĄ DZIEWCZYNKĘ!!!! 27.08.05, 18:14
                A dokladnie stało się to o 15.05
                Poród miałam szybciuteńki - nieco ponad godzine mocnych bóli, trzy skurcze
                parte i na swiecie pojawiła się Olga!

                Dostała 10 pkt. Apgar, wazyla równo 3 kg, 53 cm długa.
                W szpitalu byłysmy trzy dni, wczoraj wrócilysmy do domu.
                mała jest przesliczna, ma wszystko co trzeba na swoim miejscu, lekarz
                powiedział, ze jest zdrowa, a ja mu wierzę smile

                Zresztą nie mogło byc inaczej...

                Wiec niech moja opowieść będzie kolejnym dowodem na to, ze choróbska w ciązy,
                nawet tak paskudne jak ospa wietrzna nie są takie groźne jak by się mogło
                wydawać.

                No i dzięki za wsparcie - zwłaszcza dla samamama-Agi, za wytrwałość..smile oraz
                innym dziewczynom, które tutaj wspierały mnie na duchu.

                Jak bede mieć jakiekolwiek zdjęcie Olgi, to wkleję. Cierpliwości.

                Pozdrawiamy Ela i Olga!!!
    • frutella Dziekujemy! 31.08.05, 08:55
      Za gratulacje i miłe słowa smile

      Olga oczywiście cały czas przy piersi, uwielbia zasypiać przy cycku, nigdzie
      indziej....
      A poza tym jest grzeczną i śliczną dziewczynką.
      Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka