Dodaj do ulubionych

Przeizerność karkowa

29.07.05, 14:57
W 11 tygodniu ciąży na USG wyszło u mojego dzieciątka aż 6 mm przezierności
karkowej!!! Teraz czekam na wizytę i na USG u prof. Preisa ale panicznie się
boję. Czy któraś z was miała podobne wyniki a w późniejszym okresie okazało
się, że wszystko jest dobrze???? Mnie dr Doering (z Gdańska) wystraszył na
śmierć i teraz oczekują już niemalże na wyrok ale czy przeżyję jeszcze te
kilka dni to nie wiem sad Boję się i ryczę całymi dniami, już nie mam siłsad
Edytor zaawansowany
  • magda06 29.07.05, 18:09
    Dotarłam do poprzednich waszych rozmów odnośnie przezierności karkowej u
    waszych dziciątek, ale w sumie każde z dzieci miało ok.3mm, a moje ma aż 6 mm -
    to mnie przeraziło jeszcze bardziej, proszę jeśli czyjeś dzieciątko miało
    podobną sytuację do mojego albo wiecie coś o podobnych przypadkach PROSZĘ
    ODPISZCIE!!!
  • monawk 30.07.05, 12:08
    Moje dziecko miało w 12 tyg. NT=7,5 mm.
    Wiem, że każda z nas chce, aby Maluch był zdrowy - to normalne. Ale uwierz - to z czym wiąże się podwyższone NT, nie jest tym najgorszym. Może to Cię teraz nie pociesza (może nie będzie musiało, czego Ci z całego serca życzę),mnie też nie pocieszało po wynikach amniopunkcji, ale teraz coraz mocniej czuję i wierzę, że Kuba jest po prostu moim synem, a że będzie miał dodatkowy chromosom? Nie każde dziecko wygląda jak w reklamie Pampersów...
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20515&w=26272433
  • michaleksylwi1 23.02.07, 10:26
    Chciałam sie wypowiedziec na temat wartościowania zycia dziecka z zespołem
    genetycznym. Ja nie stałam przed wyborem urodzic czy usuną, bo w ciąży
    wiedziałam że maluch ma "tylko" wade serca. Michał ma zespół, którego nazwy nie
    znamy do dziś ( ma 2 latka) i nie wiem czy poznamy. Jest po ciężkiej operacji
    serca, musimy odwiedzac kilku specjalistów, jest opóxniony psycho-ruchowo ale
    jego zycie zapewnam was nie jest tylko cierpieniem. Jest radosnym i bardzo zywym
    dzieckiem, bawi sie , smieje i w ogóle kochamy to nasze słoneczko z całego
    serca. Cieszymy sie nawet z duperelkowatego postępu. On także odpłaca sie nam
    miłościa . Życie dziecka z wada genetyczna moze byc piekne i radosne, gdy ma u
    boku kochających ludzi. Mam oczywiście gorsze dni, ale kto ich nie ma. Nie każdy
    ma dziecko z reklamy pampersów, ale te kochaja wszyscy, a takie jak nasze
    kochaja najblizsi. Zastanówcie sie zanim podejmiecie osttateczna decyzję.
    Sylwi z Michałem
  • basia_31 29.07.05, 19:31
    Odbierz pocztę gazetową.

    Pozdrawiam cieplutko.
    Basia
  • magda06 29.07.05, 20:02
    Basiu dziękuję ci za odpowiedź, odpisałam na skrzynkę pocztową.
  • bami_ol 29.07.05, 23:05
    Magda może lekarz się pomylił, to tak często się zdarza...

    bami
  • magda06 30.07.05, 10:54
    bami ile ja bym dała żeby tak było!!! Ale jest to podobno lekarz z dobrym
    sprzętem, jedyne co mnie trzyma przy życiu to to, że uznawany jest za
    panikarza,ale trzymam się tego jak ostatniej deski ratunku. Tak na prawdę to
    jestem śmiertelnie przerażona i chce mi się wyć, krzyczeć i ryczeć. A z drugiej
    strony chce mieć tą nadzieję. Nikt nie napisał do mnie, że był w podobnej
    sytuacji i to mnie też przeraża (choć nikomu tego nie życzę), ale miałam
    nadzieję że ktoś powie, że u jego dziecka to się rozeszło, ale wiem że te
    cholerne 6 mm to po prostu dużo! Dziękuję bami za krople nadziei pozdrawiam.
  • mamawikusia 30.07.05, 11:47
    sama jestem w 11 t.c i już we wtorek czeka mnie to badanie, bardzo sie
    boje...już dwa razy poroniłam a 7 miesiecy temu odszedł ode mnie najukochańszy
    Synek Wiktor ( miał HLHS),
    boje sie panicznie, juz myśle co zrobić gdyby...
    cieżko radzić cokolwiek komuś ale ja na Twoim miejscu poszłabym poprsostu do
    innego lekarza równiez z porządnym usg i skonsultował te wyniki,
    w ciaży z Wiktorkiem prowadził mnie równiez jak Ty to piszesz wspaniały
    wychwalany specjalista uznawany w mieście którym mieszkam za niesamowitego
    fachowca...nie dojrzał braku połowy serduszka, a ja mu ufałam,
    dlatego teraz chodze do różnych lekarzy i nie polegam na opini tylko jednego.
    życze Ci aby kolejna wizyta przyniosłam Ci ukojenie i rozwiał wątpliwości,
    przy tym badaniu podobno często dochodzi do przekłamań i tego Ci z całego serca
    zyczesmile
    --
    www.sercedziecka.org.pl/06-2-5-wiktor.htm
    tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10042;116/st/20060219/dt/7/k/e6c8/pr
  • perissa 01.08.05, 09:51
    No niestety, dr Doering jest bardzo doświadczonym specjalistą, a jego sprzęt
    kosztował niebotyczne pieniądze i jest bez zarzutu. Można na nim zobaczyć , to
    co ukryją inne aparaty USG (moich krwiaków - odklejenia trofoblastu nie widać
    było na 4 innych aparatach USG, a na tym jak na zdjęciu), jestem więc pewna, że
    pomyłki nie ma. Nie mam jednak żadnej pewności co ten wynik może oznaczać
    (owszem, są różne możliwości) i polecałabym koniecznie dalszą diagnostykę,
    łącznie z amniopunkcją. Obawiam się bowiem, że na tym etapie ciąży
    dokładniejsze "oględziny" dzieciątka i tak nic nie dadzą,a amniopunkcja mogłaby
    kilka kwestii wyjaśnić.
    pozdrawiam cieplutko i trzymam kciuki.
    --
    Chłopaki i mama
  • bami_ol 02.08.05, 23:42
    Ja przepraszam, ale nie wiem co to jest HLHS? Czy możesz mi to wyjaśnić.
    --
    bami_ol
  • mamawikusia 03.08.05, 09:12
    HLHS jest to wrodzona wada seruszka,
    polega na tym że lewa komora jest niedorozwinięta lub praktycznie wcale jej nie
    ma,
    HLHS to dosyć rzadka wada serduszka, jeszce pare lat temu dzieci umierały po
    kilku dobach zycia, teraz mają szanse dzięki 3 etapowej operacji, podobno około
    90% dzieci z ta wadą żyje... mojemu Synkowi sie nie udało,
    nie wiadomo co powoduje wade serca, nasze wyniki genetyczne sa prawidłowe,
    jak to nieraz usłyszałam musiał zaistniec czynnik zewnetrzny np. grypa która
    przechodziłąm koło 10 t.c( mi wydawał sie mizerna a mogła robić spustoszenie w
    środku) lub np. chmura toksyczna w ktorą miałbym niby wejść koło 10 t.c w co
    nie wierze bo ile kobiet tez było w ciąży w tym samym czasie co ja i jakoś ich
    dzieci są zdrowe,
    medycyna nie zna odpowiedzi na to pytanie ...dlaczego?
    --
    www.sercedziecka.org.pl/06-2-5-wiktor.htm
    tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10042;116/st/20060219/dt/7/k/e6c8/pr
  • zonka9 02.08.05, 19:03
    Witaj...dlugo zbieralam sie by napisac...
    Rowniez jestem z Gdanska, rowniez przechodzilam, przez to co Ty, jednak mnie
    badal dr.Grzybowski i prof.Preise...rowniez prof. wykonywal i amniopunkcje i
    kordocenteze na klinicznej...NT naszego malucha bylo nizsze, ale wiem co
    przezywasz, jesli moglabym jakos pomoc, pisz.
    Dzis byla u mnie kolezanka, ktorej malenstwo mialo NT6.3mm i pawelek jest
    zdrowy...uwierz mi...taki wynik to jeszcze nie wyrok...Trzymaj sie, pozdrawiam
    cieplutko
    --
    maciek2005.blox.pl/html
  • malgo25 03.08.05, 16:17
    Ja jestem w 15 tygodniu ciąży. W 12 tc wyszło mi w usg NT=1,19 mm. Ale w 14 tc
    okazało się, że jest 3,5 mm. Wymiar potwierdziłam u Doeringa. Zalecono mi
    amniopunkcje. Wiem, co czujesz. Ja nie moge sobie poradzić też z tym stresem.
    Dużo już przeczytałam na ten temat. Tak naprawde to są statystyki. Znalazłam
    też dużo pokrzepiających informacji. Matki, które to przeszły piszą, że rodziły
    zdrowe dzieci i do końca nie wiadomo dlaczego wynik NT był tak niepokojąco
    wysoki. Na pewno będą ci kazali zrobić amniopunkcje, tak jak i mi. Problem w
    tym, że może się to źle skończyć. A decyzja należy do nas. Ja czekam na wynik
    testu zintegrowanego i wówczas podejmę ostateczną decyzję co dalej. Chętnie się
    z tobą skontaktuje. Najważniejsze, nie załamuj się! To narazie jest tylko
    statystyka!!!
  • magda06 04.08.05, 11:06
    Bardzo dziewczyny dziękuję za wsparcie i wiem, że nie jestem sama z tym
    wszystkim. Powiem szczerze, że czytając dopiero dziś wasze posty bo wcześniej
    już wolałam nie wchodzić na forum (ze strachu) to się uśmiechałam. Od wczoraj
    we mnie wstąpiła znowu nadzieja. Fakt, że NT nadal wysokie 5,6 i amniopunkcja
    konieczna, ale nadzieja jest.Jednak biorę pod uwagę, że nie jest to koniec
    moich problemów. Serduszko zdrowe, lekki wysiąk w płuckach i to nie tyle
    przezierność, ale raczej "obrzęk uogólniony tkanki podskórnej" co może
    wskazywać, że maluszek ma jakąś infekcję, ale jaką ??? No i oczywiście choroba
    genetyczna niewykluczona choć nic na to nie wskazuje. Sama nie wiem, ale od
    wczoraj znów mam nadziejesmile i powiem szczerze, że potraktowano mnie zupełnie
    inaczej. Opis lekarza fachowy, badanie trwało 20 minut a nie 5 no i powiedziano
    o ryzyku ale w taki sposób, że nie odebrło to mi nadziei - a to może też dużo
    zdziałać bo ostatnio byłam nie do życia, nie wstawałm z łóżka, a dziś mam
    zamiar sprzątnąć pokój i wyprasować ciuchy smile
  • basia_31 04.08.05, 11:27
    Uff. Trzymam kciuki za pomyślne rozwiązanie smile

    Pozdrawiam cieplutko.
    Basia
  • magda06 04.08.05, 11:38
    Basiu smile napisałam ci wyłaśnie mailasmile
  • dzildek 07.11.06, 12:28
    BArdzo CIę prosze napisz co z Twoją dzidzią? Moje maleństwo też ma wysokie NT i
    bardzo się boję, czekam na wyniki testu PAPPa, ale wiem,że on też nie jest
    wiarygodny. Dziewczyny, jeśli macie takie problemy z NT i piszecie o tym
    problemie, to proszę piszcie co dalej , co po amnipounkcji!!JAkie wyniki. Niech
    na tym forum znajdujemy nie tylko pytania, ale i odpowiedzi!
  • kassaw 07.11.06, 19:03
    nIE MARTW SIE NA ZAPAS.u MOJEJ DZIDZI BYŁO nt=3,3.Własnie odebralam wynik i
    jest OK.A tez mnie straszyli.Takze nie martw sie i głowa do góry!Pamietaj , ze
    jest to jedynie zwiekszone ryzyko a nie diagnoza.
  • jotr3 04.08.05, 16:39
    Cześć!!
    Czekałam na ciebie niecierpliwie na forum. Napisałam do Ciebie na forum Styczeń
    2006. Wiem co to znaczy dać nadzieję. Ja po amnipunkcji też ją odzyskałam.
    Kiedy masz amniopunkcję? Pozdrawiam serdecznie.
    --
    lilypie.com/days/060120/3/21/1/+1"
  • magda06 04.08.05, 20:41
    Dziękuję za posty ale z tego wszystkiego już śledziłam tylko forum "trudna
    ciąza" a tam na styczniowym tylko odpisałam komuś i zapomniałam tam juz
    wchodzić. Na razie mam wizytę w poradni 10 sierpnia i dopiero wyznaczą mi
    termin, a w którym tygodniu Tobie robili amnipunkcję??? i ile czekałaś na
    wyniki ??
  • bami_ol 04.08.05, 21:03
    Trzymam kciuki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    --
    bami_ol
  • jotr3 05.08.05, 07:41
    W Gdańsku amniopunkcję robią w 15 t.c. (ogólnie między 14 a
    16 t.c.). I właśnie w 15 tygodniu ja miałam zrobioną. To też jest
    moja pierwsza ciąża (mam 32 lata)i zarówno w rodzinie mojego męża jak i mojej
    nie ma żadnych wad genetycznych, pomimo tego że dużo kobiet w naszych rodzinach
    rodziło około 40 roku życia.
    Ja miałam amniopunkcję 26 lipca, jestem w trakcie oczekiwania na wynik (czeka
    się 2-3 tyg.). To czekanie jest najgorsze. Mam już częściowo to za sobą. Ty
    jesteś na początku tej drogi. Myślę że amniopunkcję warto zrobić, ja
    zdecydowałam się głównie po to, bo może mimo wszystko okaże się że dziecko jest
    zdrowe i przez resztę ciąży nie będzie trzeba się denerwować. Sam
    zabieg trwa może z 15min., w tym czasie robi się USG aby ocenić położenie płodu
    i łożyska i znaleść najlepsze miejsce do wkłucia. Samo nakłucie jest
    bezbolesne, tak jak zastrzyk. Po tym wraca się do domu no i czeka. Mam za sobą
    10 dni czekania dostaję już szału, zwłaszcza że poczytałam sobie publikacje
    naukowe na temat braku kości nosowej (bo oprócz zwiększonej przezierności
    karkowej moja dzidzia nie miała tej kości)i marnie to wygląda. Póki co mam
    nadzieję. Pozdrawiam cię serdecznie i trzymam kciuki. Jeśli chcesz "pogadać" to
    proszę napisz na mój mail: jotr3@vp.pl--

    --
    lilypie.com/days/060120/3/21/1/+1"
  • ola9963 18.07.06, 08:26
    Witaj ja bylam na usg wczoraj i tez płacze jak najeta, u mnie NT to prawie3 mm
    i zaraz zrobiłam badanie na test potrojny wynik za tydzień . Czy twoja sytuacja
    juz się zmieniła.pomocy
  • bach28 18.07.06, 09:26
    mój gin twierdzi że norme przyjmuje się do 3mm wiec wszytko ma duze sznase na
    szczesliwe zakończenie i tego ci zycze
    trzymaj się ciepło
    --
    Mój synek
    mała mychasmile
    moje dwa Aniołki(*)(*)
  • nusadua 09.11.06, 21:31
    Moj synek mial przeziernosc NT prawie 5 mm...przechodzilam dokladnie to co
    ty...ryczalam codziennie...był to chyba najtrudniejszy okres mojego życia...a
    też czas wielu poważnych przemyśleń i przewartosciowania kilku spraw...synek
    jest zupełnie zdrowym półrocznym maluchem...a ja mam wyrzuty sumienia, ze ta
    ciąża byla tak strasznym okresem, i ze na pewno on tez męczył się, kiedy ja
    histeryzowałam i załamywałam się...życzę Ci duzo siły i pogody ducha,
    pozdrawiam!
  • lula79 06.02.07, 13:03
    witam,watek jakos przygasl,a ja chcialabym sie dowiedziec czegos wiecej na temat
    NT.Nasze Malenstwo ma 3,7,a test paapa wyszedl ni zle ni dobrze.W poniedzialek
    jedziemy na amnio do Lodzi,narazie jest tylko strach i smutek...
  • hugs 06.02.07, 14:41
    przeziernosc karkowa to jedna ze złych diagnoz przekazanych przez lekarza mój
    synek miał w 13tc 4,4 test wyszedł dobrze amniopunkcja tez a mimo to jest chory
    obecnie jestem jeszcze w ciazy w 27tc ale ma wade letarna zycze aby Tobie tego
    nigdy nie przekazano aby Twoje malenstwo było zdrowe mimio wszystko pozdrawiam
  • lula79 06.02.07, 14:54
    sada gdzie robiono ci amnio?mi dali warunkowe skierowanie,bo wedlug lekarzy w
    szczecinie,powinnam jeszcze zrobic test potrojny,ale nie chce dluzej tracic
    czasu,boje sie jedynie ze w Lodzi moga robic mi problemy z przyjeciem.
    Tak szybko moze nam sie zawalic Swiat...
  • hugs 06.02.07, 21:08
    ja mieszkam na slasku robiłam w rudzie slaskiej w geneomie
  • lacto 13.02.07, 16:51
    U mojego dzidziusia tez lekarka stwierdzila przekroczona przeziernosc u nas NT
    2,9mm przy CRL 59. Badanie robilam w 12t5d tego samego dnia zrobilam tez test
    podwojny ktory niestety wyszedl fatalnie. Dla mojego wieku (28l) ryzyko
    biochemicze wynosi 1:70 a ryzyko biochem+NT wynosi 1:8. Od razu zdecydowalam sie
    na amniopunkcje ktora robilam dwa tygodnie temu a teraz czekam na wyniki ktore
    powinny przyjsc lada dzien. Ten koszmar ciagnie sie juz od ponad miesiaca jestem
    jednym strzepkiem nerwow jednak ciagle mam nadzieje ze dzidzius bedzie zdrowy.
  • edbajtel 13.02.07, 18:50
    Witam
    proszę Was pomóżcie!!
    Mam duży problem Jestem w ok 10/11 tydz ciązy. Tydzień temu miałam robioną
    przezierność karkową i wyszło 3,1 Testy PAPP_A wyszły w sumie ok tylko
    niepokojąca i powyżej ryzyka jest ta przezierność karkowa. Dziś powtórzyłam
    badanie przeziernośći i wyszło niby coś ok 3,5 Jestem załamana. Lekarz
    powiedział zebym zrobiła badania amniopunkcji. Prosze napiszcie jakie są
    procedury , czyli czy musze miec skierowanie do poradni genetycznej? Jeśli tak
    to kto mi może dać takie skierowanie? Czy za badanie amniopunkcji sie płaci-
    jesli tak to ile? Mieszkam w Krakowie. jesli ktoś robił takie badanie w
    Krakowie prosze o pomoc.
    pozdrawiam
    Edyta
  • hugs 13.02.07, 19:42
    ja badanie robiłam w rudzie slaskiej pojechałam tam ze skierowaniem od lekarza
    prowadzacego bo moje pierwsze dziecko zmarło ale przy badaniu wyszło nt 4.4
    odrazu zaproponowano mi amniopunkcje miałam robiona tydzien po stwierdzeniu
    wysokiego nt miałam bezpłatne musiałm miec przed pobranie konsultacje z
    genetykiem wtedy jest refundowana przez kase chorych miałam tez robiony test
    potrójny wszystko wyszło dobrze a moje dziecko i tak umrze brzmiała diagnoza ma
    wade nerek a w tych badaniach to nie wychodzi pozdrawiam mam nadzije ze Twoje
    dziecko bedzie zdrowe mimo wszystko
  • monawk 13.02.07, 20:38
    Nie robiłam badań w Krakowie, ale nie sądzę, aby procedura odbiagała jakoś bardzo od Warszawy smile

    Adres poradni w Krakowie to:
    Poradnia Genetyczna
    Zakładu Genetyki Klinicznej
    Polsko-Amerykański Instytut Pediatrii UJ
    ul. Wielicka 265
    30-683 Kraków
    tel.: (90-12) 658-02-265

    Weź od gina skierowanie, opis USG z tym nieprawidłowym wynikiem NT. Zadzwoń do poradni gen., powiedz, o co chodzi i umów się na wizytę. Życzę powodzenie i trzymam kciuki za dobry wynik.


    --
    Zakątek 21 - www.zakatek21.pl
  • lula79 13.02.07, 20:58
    Czesc,
    ja jestem dzis pierwszy dzien po amnio,u nas przeziernosc wyszla 3,7mm.Test
    Pappa wyszedl tak sobie,bo ponoc byl pozno robiony.Od razu chcielismy amnio,zeby
    miec pewnosc co z Dzidzia.Trzeba miec skierowanie od lekarza,ktory ma umowe z
    NFZ do poradni gen.na amniopunkcje-jesli takie skierowanie posiadasz,to badanie
    jest bezplatne.My robilismy amnio w Lodzi,niestety nie wiem nic na temat
    Krakowa.Postaraj sie nie zamartwiac.My teraz czekamy 2 tyg. na wyniki,tez sie
    bardzo denerwujemy.pozdrawiam i zycze zdrowia dla Maluszka.
  • edbajtel 14.02.07, 11:03
    Lula daj znać jak Ci poszło. Oczywiście trzymam kciuki za Wasze maleństwosmile Ja
    też napewno dam znać.
    Dzięki za odpowiedzi.
    Pozdrawiam
    Edyta
  • lula79 13.02.07, 21:02
    hi lacto,
    my tez jestesmy po amnio (wyniki za 2 tyg.).Calkiem cie rozumiem,bo ja tez juz
    nerwowo jestem na wyczerpaniu,a zamiast tyc w ciazy to chudnesad
    Najgorszy jest ten czas,ktory plynie w takim momencie strasznie powoli.Ale
    musimy miec nadzieje i byc dobrej mysli.pozdrawiam i zycze wszystkiego jak
    najlepszego.
  • edbajtel 14.02.07, 07:10
    Dziewczyny prosze napiszcie skąd miałyście skierowania na amniopunkcje? czy
    najpierw trzeba miec skierowanie do poradni genetycznej? Czy za amnio sie
    płaci? Jesli tak to ile/?
    Skąd jesteście? ja jestem z Krakowa. przezierność karkowa u mojej dzidzi w 11
    tyg wynosi 3,1 mm Testy Papp-a ok Tylkoprzezierność dużą. Ginekolog zalecił
    amniopunkcje ale skierowania nie dał. Poradzcie prosze co zrobić?
    Pozdrawiam
    Edyta
  • edbajtel 14.02.07, 07:23
    dziewczyny nie doczytałam Waszych odpowiedzi
    Serdeczne dzieki za pomoc. nie wiem tylko czemu mój gin który odpowiada na
    pytania na forum Noworodek nie dał mi skierowania tylko kazał po takie isc do
    lekarza pierwszego kontaktu?
  • lula79 14.02.07, 09:39
    hej,byc moze twoj lekarz nie ma umowy z NFZ.musisz sie go dokladnie spytac i jak
    najszybciej zapisac sie na amnio,poniewaz na amnio tez sie czeka.
  • edbajtel 14.02.07, 11:01
    hej dziewczyny
    Dziś byłam w poradni ogólnej i mam skierowanie do poradni genetycznej. Jutro na
    12 ide na konsultacje i sie okaże. A mój gin jest zastępcą ordynatora w
    szpitalu wiec napewno ma umowe z NFZ ale tu chodziło chyba o to zebym nie
    płaciła bo test Pappa wyszedł dobrze tylko przezierność duża bo przy CRL 4,3
    wyszło NT 3,1 mm mam 28 lat i pierwsza ciąża zaśniad groniasysad Mam zdrową
    córeczkę - 20 miesiecysmile Mam nadzieję że ta przezierność nic nie znaczy. Ale
    jest dość rozległa więc jestem przerażonasad
  • monawk 14.02.07, 11:30
    Ja nie miałam żadnych testów PAPPA ani potrójnego, tylko nieprawidłową przezierność (kość nosowa również była w porządku) i dostałam skierowanie od swojego gina, po czym bez problemu przyjęto mnie na dalsze konsultacje do IMiDz w Wawie.
    Co to znaczy "że przezierność jest dość rozległa"? Czy stwierdzono u maluszka uogólniony obrzęk?

    --
    Zakątek 21 - www.zakatek21.pl
  • edbajtel 14.02.07, 12:15
    nie wiem co to oznacza . Lekarz nic nie mówił o obrzęku tylko ta przeziernosc u
    mojego serduszka nie jest tylko na wysokości karku ale jakby rozciąga sie
    również na plecki. Nie wiem co to może oznaczać . wiem tylko że jest szer 3,1
    mm. I że w moim przypadku to nieco powyżej normy. Nie powiedział mi nawet co to
    oznacza nieco powyżej- ile powyżej.
  • lula79 14.02.07, 13:58
    hej,u mnie z amnio nie bylo tak prosto,lekarze nie chcieli mi dac od razu
    skierowania,twierdzac zebym zrobila jeszcze test potrojny.Tlumaczyli rowniez,ze
    kieruja odrazu kobiety po 35 roku zycia, a ja mam 27 skonczone.Ale sie
    uparlam,bo inaczej nie wytrzymalabym tej niepewnosci nerwowo.A co do obrzeku to
    masz Maluszek tez ma obrzek na dlugosci pleckow,ale liczy sie chyba najbardziej
    pomiar z okolic karku.Mam nadzieje,ze bedzie wszystko dobrze.Ja osobiscie mam
    niedowierzajacy stosunek do tych badan krwi i dlatego uparlam sie na amnio.
    A co do wielkosci NT,to u innego lekarza dowiedzialam sie ze NT moze wynosic
    max.3,5mm.Sama nie wiem juz...Pozdrawiam.
  • najja1 14.02.07, 13:26
    Ja miałam wczoraj usg. 13,1 TC, przezierność 2,4 mm, CRL 80 mm, kość nosowa
    widoczna. Zrobiłam od razu test PAPPA. Wyniki w piątek. We wtorek ide do gina
    omówić wyniki i usg. Ale umieram z niepokoju. Niby nie osiągnięta została
    wskazywana górna granica, ale bez potrzeby lekarz nie kierowałby mnie na
    zrobienie PAPPa. Mam już taki mętlik, że ciąża stała się koszmarem, nie
    radością.
  • lacto 14.02.07, 16:26
    Dostalam dzisiaj wyniki amnio i wszystko jest ok!!! Jestem najszczesliwsza osoba
    na swiecie. Od dzisiaj wiem ze mamy coreczke...
    Jestem dowodem na to ze cuda sie jednak zdarzaja bo prawdopod u mnie bylo 1:8.
    Lula79 jestem z Toba i wierze ze u Ciebie tez bedzie wszystko bobrze. Postaraj
    sie myslec optymistycznie bo latwiej bedzie Ci przejsc przez to wszystko a i
    dzidzia bedzie spokojniejsza...
  • lula79 14.02.07, 17:38
    hej Lacto,
    swietna nowina!!!tak sie cieszymy i tez chcielibysmy uslyszec ze nasz Maluszek
    jest zdrowy.Dziekuje za mile slowa.Pozdrawiam cieplutko.
  • edbajtel 15.02.07, 14:48
    dzis byłam u genetyka. Pani stwierdziła ze z wyników testu podwójnego ryzyko
    biochemiczne+NT 1:50 czyli ze na 100 kobier majacych taki wynik dwie rodzą
    dzieci z zespołem DOWNA ale do 35 roku zycia to ryzyko jest 10-krotnie wyższe.
    Mam wskazania do amniopunkcji. Za tydzien w piatek ide ustalic termin. mam mieć
    ja wykonana w 16 tyg ciąży gdyż lekarz powiedział ze wtedy jest
    najbezpieczniej. Pani genetyk powiedziała też ze amniopunkcja daje tylko 100%
    pewność jesli chodzi o wady typu zespół tristomia chromosomów 21,18 i 13 ale
    nie daje odpowiedzi czy dziecko jest zupełnie zdrowe tzn czy nie ma innej
    wady . Wynik jest po dwóch tyg. od wykonania badania. Przyspieszenie otrzymania
    wyniku - ( wynik może być juz po dwóch dniach)kosztuje w granicach 700 zł w
    Krakowie
  • lula79 15.02.07, 17:14
    czesc,
    wydaje mi sie ze amnio jest jedynym zabiegiem,ktory daje nam 100% pewnosci.To
    prawda,ze informuje nas tylko o wadach genetycznych,ale trzeba byc dobrej mysli,
    ze Maluch bedzie zdrowy.Fajnie,ze w Krakowie jest mozliwosc przyspieszenia
    wyniku,w Lodzi w Matce Polce niestety nie,wiec my nadal czekamy,jeszcze 10-11
    dni zycia w niepewnosci,a mysli rozne klebia sie w glowie...
  • edbajtel 15.02.07, 20:38
    Lula tobie zostało jeszcze 10-11 dni natomiast mi min 4-5 tyg bo badanie
    dopiero za ok 4 tyg A w którym tyg Ty miałaś amnio?Ja już przestałam płakać.
    Ciąża przestała mnie cieszyć i nawet jeśli amnio wyjdzie ok. to chyba juz do
    konca ciąży bede umierać z niepokojusad Cieszę sie że znalazłam forum bo sama
    snułam takie domysły że osiwiec mozna było a czytając w sumie większość dobrych
    wieści jakoś trwam w wierze ze moze akurat będzie ok choć nie nastawiam sie na
    dobre zakończenie bo jedno rozczarowanie juz przezyłam. Ale wierzę że Wasz
    dzidziuś będzie zdrów jak rybka i tego wam życzesmile
    Dla mnie najgorsze jest to ze nie potrafie sobie odpowiedzieć na pytanie : co
    jesli wynik będzie zły???????
  • lula79 15.02.07, 21:08
    amnio mialam robiona w 16 tygodniu,t.z 15 tyg. i 4 dniu.Termin amnio mozesz
    sobie ustalic juz nawet dzisiaj sama,powinni zadac ci pare pytan i ustalic
    odpowiedni termin,tak zebys nie za dlugo czekala.
    Mnie tez ciaza przestala cieszyc,przede wszystkim dlatego,ze amnio daje wynik
    ostateczny.czyli jesli okazaloby sie ze bedzie zly to...sadsadsadsama chyba wiesz
    jakie mysli kraza po glowie...
    Gdy dowiedzialam sie o NT naszego Maluszka to spedzilam kilka dni placzac i
    rozpaczajac,teraz tez sie bardzo martwie,ale staram!!! sie wierzyc ze bedzie
    dobrze,nie tylko u mnie ale rowniez i u ciebie.I chyba mamy bardzo podobne
    odczucia,bo tez obawiam sie tego rozczarowania.
  • edbajtel 16.02.07, 07:44
    Lula ja tez mam takie myśli gdyż mam córeczkę której w musze tez poświęcić
    czas. Gdyby dzidziuś był chory to niestety córcia spadłaby na dalszy plan a ja
    tak nie chce. Ona jest wyczekanym dzieckiem po pierwszej ciąży martwej. Ja juz
    przezyłam raz rozczarowanie i gdyby teraz coś było nie tak juz na wiecej dzieci
    sie nie zdecyduje bo moja psychika jest w stanie dużo wytrzymać ale nie chcę
    sprawdzać jak dużo???? Ale jak będzie ok będe bardzo szczesliwa bo chcieliśmy
    mieć dwójkę dziecismile
  • lula79 16.02.07, 13:05
    Nasz Maluszek w brzuszku jest pierwszym zaplanowanym i wyczekiwanym
    dzieckiem.tak bardzo bysmy chcieli zeby byl zdrowy.Ja nie wiem czy mialabym
    sile, jesli...
    Dzis rozmawialam z kolezanka z pracy,ktora jest teraz w 20 tygodniu,i przezywala
    podobnie tak jak my.Lekarze stwierdzili u niej NT 2,8,ale badania krwi nic nie
    wykazaly i ona sie uspokoila.Ja mimo wszystko chcialam miec pewnosc.
    Duzo mysle o tej sytuacji i sama juz nie wiem...Urodzic dziecko chore w
    kraju,ktore nie potrafi zapewnic porzadnej opieki medycznej jest niezwykle trudne...
  • edbajtel 16.02.07, 14:58
    Lula ja też myślę że jak mam siedzieć z chorym dzieckiem w szpitalach i jeżdzić
    po lekarzach a odsunąć na dalszy plan zdrowe dziecko to nie byłoby w porządku
    zwłaszcza gdy jst sie tego swiadomym. Mi badania biochemiczne wyszły dobrze,
    natomiast w zsumowaniu z NT wyszły bardzo zle. Wyszło ze w takim przypadku 2 na
    100 rodzą chore ale w moim wieku 28 lat ryzyko jest dziesieciokrotne więc 20
    kobiet na 100 rodzi chore dzieci. Zaśniad groniasty który miałam w pierwszej
    ciąży to przypadek jeden na 1000 i mi sie przytrafił wiec przy ryzyku 20 na 100
    nie robie sobie dużych nadziei.
  • monawk 16.02.07, 16:53
    Nie potrafię zrozumieć tej logiki...
    Planując ciążę, nie zamówiliśmy sobie tylko zdrowego bobaska...
    Nawet jak amnio wyjdzie w porządku, potem jest jeszcze poród, ryzyko niedotlenień, obwiązania pępowiną, a nawet jak się urodzi już zdrowe, może zachłysnąć się głupią tabletką (przypadek córeczki Ewy Błaszczyk).

    > Duzo mysle o tej sytuacji i sama juz nie wiem...Urodzic dziecko chore w
    > kraju,ktore nie potrafi zapewnic porzadnej opieki medycznej jest niezwykle trudne...

    tu nie ma co myśleć - Twój maluch już jestsmile)

    --
    Zakątek 21 - www.zakatek21.pl
  • edbajtel 16.02.07, 18:51
    Monawk może i masz racje na początku też tak myślałam ale nie każdy ma silną
    psychikę i nie można nikogo oceniać za takie decyzje. Pani genetyk tłumaczyła
    mi co to jest zespół DOWNA czy inne zespoły i może to nie wpływa na długość
    życia dziecka ale napewno na jakość a zespołom dość często towarzyszą również
    inne dolegliwości m.in wada serca lub inne wady a wtedy wpływa to również na
    długość życia. Chyba każdy ma prawo wyboru więc uszanujmy tutaj decyzję każdej
    z nas bo to nie są łatwe decyzje ale ja uważam ze skoro mamy prawo wyboru .....
    Moja ciocia ma córeczke chorą sad Myślisz ze to dziecko nie cierpi???? Cierpi i
    to bardzo. Znałam dziewczynkę która żyła 12 lat ale było to 12 lat męki i
    karmienia rurką. Ja osobiście nie narazę na takie życie ani siebie ani
    dziecka.Bo nie daję sie życia dziecku po to tylko żeby cierpiało...
    pozdrawiam
  • lula79 16.02.07, 19:47
    chyba nie powinnam tu nic dodawac poniewaz dokladnie to mialam na
    mysli...wypadki chodza po ludziach i nawet mnie moze spotkac jutro cos zlego,tak
    samo jak dziecko zachlysnie sie co spowoduje jakis uraz,ale to bedzie wypadek.a
    jesli dzis juz np.wiem,ze moje dziecko bedzie cierpiec,a ja nie bede w stanie mu
    pomoc to...musze sobie to dokladnie przemyslec, bo nie daje sie zycia dziecku
    zeby cierpialo-cytat edbajtel.
  • monawk 16.02.07, 20:46
    Dziewczyny, ostatnio ktoś powiedział mi, że "i co z tego, że ja mam spokojne sumienie, jak moje dziecko tak cierpiało"... Trząsnęło mną... Jakim prawem ktoś ocenia wartość i jakość życia dziecka z zespołem Downa (mówię o moim konkretnie przypadku)?
    Analizowałam, analizowałam i wyszło mi, że tak ogólnie wszystkie dzieci chore należało by unicestwić zaraz po porodzie albo usunąć ciążę, no bo co za życie ich czeka. Albo posuńmy się krok dalej, tak w zasadzie nie wiadomo jaki los czeka każde narodzone dziecko, ile cierpień go czeka i co z niego wyrośnie. W myśl tych dziwnych zasad dzieci nie powinno się w zasadzie wcale rodzić. No chyba, że z rodowodem...
    Świat nigdy nie będzie czarno biały.
    Kuba był najukochańszym dzieckiem, naszym pierwszym, wyczekiwanym, ot jeden przypadek na 1160 jak precyzyjnie wyliczył genetyk. Zmienił nas, ulepszył - jakkolwiek górnolotnie to brzmi.
    Z całego serca życzę Wam, aby Wasze maluchy były zdrowe.
    Nie jestem tytanką, wyłam równie mocno po wyniku amnio jak każdy, ale potem, kiedy spojrzałam w jego skośne oczka zakochałam się w nich tak samo jak każda inna matka zakochuje się w oczkach swojego dziecka.

    pozdrawiam serdecznie
    monika

    --
    Zakątek 21 - www.zakatek21.pl
  • marieroos 17.02.07, 16:53
    mnowak, poznalam Twoja historie... Naprawde straszne przezycia. Wspolczuje z
    calego serca.
    Nie mozesz jednak negowac decyzji innych osob. Powinnas wykazac wiecej
    tolerancji i zrozumienia...Tyle.
  • monawk 17.02.07, 17:33
    Daleka jestem od negowania czyichś decyzji. Napisałam, że:
    "Oczywiście że masz do tego prawo, każda podjęta przez Ciebie decyzja będzie Twoją decyzją, Ty będziesz przecież z nią żyła".

    Zdaję sobie sobie sprawę, że sytuacje, przeżycia, doświadczenia są różne. Próbuję Wam tylko powiedzieć, że naprawdę są tysiąc razy gorsze sytuacje od nieprawidłowego wyniku amniopunkcji...

    --
    Zakątek 21 - www.zakatek21.pl
  • beataw11 16.02.07, 22:40
    dziewczyny, a czy jestescie pewne, ze macie wybor? w moim przypadku nt wyszlo
    7,5 czekam na wynik amnio i bardzo sie boje. Najbardziej, ze okaze sie, ze
    wynik jest zly, a ja bede dalej musiala czekac na jakies zapisy,
    skierowania.Lekarz , z ktorym sie dzis konsultowalam powiedzial, ze ustawa
    pozwala na terminacje jedynie w przypadku, jesli dziecko moze umrzec po
    porodzie, wiec to moze byc trudne.Co mowia Wasi lekarze? Czy kobieta ma wybor,
    jezeli wynik oznacza ZD?
  • lula79 17.02.07, 10:49
    nie oceniam jakosci zycia innych,tylko analizuje swoje zycie i mojego
    dziecka.Jako odpowiedzialny czlowiek staram sie przemyslec kazda sytuacje oraz
    podjeta decyzje,chyba mam do tego prawo?nie oceniam innych , bo niby kto dal mi
    do tego prawo???.I tylko dlatego,ze nie zawsze podzielam zdanie Kosciola, nie
    oznacza to ze spisuje zycie chorych dzieci na straty.

    Beata w sumie lekarze rzeczywiscie glosno o tym nie rozmawiaja,bo niby
    dlaczego?przeciez nic jeszcze nie wiadomo.wydaje mi sie jednak,iz w przypadku
    zlego wyniku,lekarz sluzy rada.czesto dzieci z ZD maja takze inne wady,np.chore
    serduszko i wtedy lekarz pomaga zinterpretowac stan zdrowia dziecka.Moja lekarz
    owiedziala mi jedynie ze w takim przypadku aborcja odbywa sie w szpitalu.Pozdrawiam.
  • monawk 17.02.07, 12:05
    Oczywiście że masz do tego prawo, każda podjęta przez Ciebie decyzja będzie Twoją decyzją, Ty będziesz przecież z nią żyła.
    To, że moja decyzja jest zbieżna ze stanowiskiem Kościoła, nie ma tu nic do rzeczy.
    Jeśli chodzi o wady serduszka - czy zatem jeśli dziecko będzie miało wadę serca, to jest bardziej usprawiedliwiona terminacja ciąży? Przecież wady serca są teraz niemal wszystkie operacyjne... Nasz strach przed zD wynika jednak moim zdaniem ze związanym z tą wadą upośledzeniem umysłowym, nie wadami serca, układu pokarmowego itp.
    Poza tym wadę serca można stwierdzić dopiero w ok. 24 tygodniu. Wynik amnio będziecie miały w ok. 18-19 tyg.
    Beata, tak jak napisała Lula, jeśli podejmiesz decyzję o aborcji - znajdziesz lekarza, który tego dokona...

    --
    Zakątek 21 - www.zakatek21.pl
  • beataw11 17.02.07, 12:39
    Monaw, ale gdzie, gdzie znajde tego lekarza? Mam do tego prawo, czy tez ma to
    byc nielegalne, gdzies w gabinecie, bo ten lekarz, z ktorym sie konsultowalam,
    mowil, ze to problem.Monaw, znam Twoja historie i ...
    rozumiem .Czytalam "Poczwarke" Terakowskiej, pare lat temu. Wzruszylam sie
    strasznie, ale... sama, nie chce, nie potrafie zmienic tak diametrlnie zycia
    swojego i swojej rodziny.Tak, nie boje sie wad serca, czy tez innych , ktore
    mozna sprobowac wyleczyc.Boje sie uposledzenia umyslowego, czy ruchowego,
    takiego na cale zycie...
  • monawk 17.02.07, 14:09
    Lekarze bardzo różnie interpretują trzeci przypadek możliwości aborcji w Polsce, ten, że jest to możliwe, jeżli dziecko jest nieuleczalnie chore. Zd jest niewątliwie nieuleczalne, ale można z nim żyć - dlatego są tacy dr, którzy na pewno Ci odmówią, ale są i tacy, u których można to zrobić. Szpitala Ci nie wskażę, bo nie wiem, który interpretuje tak, a który inaczej.

    Beata, powiem Ci tylko - to jest najbardziej błędne myślenie, że trzeba zmienić swoje życie. Nie trzeba, a nawet nie można! Dziecko będzie szczęśliwe tylko wówczas, kiedy matka będzie szczęśliwa, a co po matce, która musiała wyrzec się wszystkich przyjemności, bo wydawało jej się, że dzięki temu jej dziecko będzie szczęśliwsze?...
    "Poczwarka" wg mnie jest zbyt trywialna. Rodzi się Myszka, ale na końcu umiera, i po niej rodzi się dopiero zdrowe, śliczne dziecko i wszyscy są szczęśliwi uncertain

    Beata piszesz, że boisz sie upośledzenia, ale (juz pisałam o tym wyżej) - nie mamy przecież gwarancji, co stanie się potem. Wiesz ile niedobrego może stać przy porodzie? Ile jest wad genetycznych, które ujawniają się w 1. roku, 2. roku życia?
    Dziecko z zD jest sprawne fizycznie, potrafi zrobić wokół siebie, ma potencjał, który trzeba tylko wydobyć. Nie chcę tu wartościować, jakie upośledzenie jest lepsze, ale człowiek to taka bestia, która lubi porównywać. Zd w tych porównaniach wychodzi mi na ten lżejszy przypadek. Zresztą nie tylko mi, to samo mówił nam genetyk w rozmowach przed otrzymaniem wyniku amnio.

    --
    Zakątek 21 - www.zakatek21.pl
  • lula79 17.02.07, 14:49
    dziewczyny,chcialam tylko dodac ze wszystkie znalazlysmy sie w bardzo trudnej
    sytuacj.kazda decyzja jaka podejmiemy moze w przyszlosci okazac sie ta niewlasciwasad
    taka sytuacja zmusza do wielu refleksji.i powiem szczerze,ze mam momenty, w
    ktorych sama juz nie wiem co mam myslec...
  • edbajtel 19.02.07, 15:22
    dziewczyny napiszcie jak sie czujecie po amniopunkcji? Czy trzeba leżeć
    plackiem przez jakiś czas? No i czy zostaje sie w szpitalu czy od razu wraca
    sie do domu?
  • lula79 19.02.07, 19:13
    czesc,po amniopunkcji czulam sie dobrze.zaraz po zabiegu musialam okolo dwu
    godzin polezec w szpitalu,ale potem juz zostalam wypisana i jeszcze tego samego
    dnia spedzilam 6 godzin w pociagu do domu.lekarz nie kazal mi sie przez pare dni
    przeforsowywac,mowil zebym wiecej lezala przez nastepne 3-4 dni.a tydzien po
    amnio nakazal kontrolne usg.jutro idziemy.pozdrawiam.
  • edbajtel 20.02.07, 08:25
    hej lula
    ja ide w piątek ustalać termin a im bliżej tym więcej pytań mi sie nasuwa. Boję
    sie tego jak będe sie czuła bo mąż wyjeżdża na dwa tyg szkolenia i nie
    wykluczone że zostanę z córeczką sama. mam nadzieję że sobie poradze bo narazie
    jestem tylko pełna obaw.
  • edbajtel 20.02.07, 08:27
    lula i jeszcze powodzenia w dzisiejszym usg smile trzymam kciuki i mam nadzieje ze
    wszystko bedzie ok. daj znac po badaniach ok??
    pozdrawiam
  • edbajtel 20.02.07, 19:32
    a to jeżeli chodzi o prawo wyboru:

    " Szansa dla dziecka
    Badania prenatalne wykonywane są w interesie dziecka i jego rodziców. Niektóre
    z wad można leczyć, jeszcze zanim dziecko przyjdzie na świat (tak jest m.in. w
    przypadku niedrożności układu moczowego, małopłytkowości). Poza tym lekarze,
    wiedząc, że będzie się rodziło dziecko chore, mogą lepiej przygotować się do
    porodu i szybko udzielić noworodkowi fachowej pomocy. Dotyczy to zwłaszcza wad
    serca. Wówczas na sali porodowej są dwie ekipy specjalistów: jedna odbiera
    poród, a druga - złożona z neonatologów i kardiologów - przejmuje natychmiast
    malca, by ratować jego życie.
    Jeśli z badań prenatalnych będzie wynikało, że na świat przyjdzie nieuleczalnie
    chore dziecko - rodzice będą mieli czas na oswojenie się z tą informacją.
    Jeżeli podejmą decyzję o urodzeniu chorego dziecka, będą mogli tak zorganizować
    sobie życie, żeby móc więcej czasu poświęcić niepełnosprawnemu maleństwu - jego
    leczeniu i opiece nad nim. Oczywiście, będą też mieli trochę czasu na
    ewentualne podjęcie bardzo trudnej decyzji o aborcji. W myśl obowiązujących u
    nas przepisów podstawą do przerwania ciąży jest duże prawdopodobieństwo
    ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu i nieuleczalnej choroby
    zagrażającej życiu dziecka lub matki. "
    czytajcie na stronie www.poradnikzdrowie.pl/site/2171_1449.htm
  • lula79 20.02.07, 22:07
    czescsmilewlasnie wrocilismy z usg kontrolnego,ktore zalecono nam zrobic po
    amnio.lekarz niczego niepokojacego sie nie dopatrzyl.jestesmy dobrej mysli i
    czekamy na wynik amnio jeszcze 7 dni...
    artykuly sobie przeczytam,zeby poserzyc wiedze.
    a co do samego zabiegu,to mnie trzymali w szpitalu caly dzien,bo najpierw
    rejstracje,potem pomiar cisnienia,potem czekanie na zabieg a po zabiegu 2
    godziny lezenia,wiec bedziesz musiala oddac corcie w dobre rece na ten dzien,bo
    moze sie troszke przedluzyc.ale napewno dasz rade.aha,zwroc uwage na skierowanie
    na amnio,bo mi wypisali skierowanie na amnio na oddzial polozniczy, a musi byc
    do zakladu genetycznego.edbajtel daj koniecznie znac na kiedy dostalas
    termin.pozdrawiam.
  • monawk 20.02.07, 22:35
    W Instytucie Matki i Dziecka (Warszawa) amnio robi się także ambulatoryjnie, po zabiegu wychodzi sie od razu do domu. Zalecenie jest tylko kilkudniowego oszczędzania.

    Będąc teraz u genetyka pytałam się o nową metodę FISH (wynik w ciągu 72-godz.) - no i jest to możliwe, tylko amnio trzeba robić w ośrodku, w którym robią FISH. Określane są w czasie tego badania krytyczne pary chromosomów (13, 18, 21, X, Y), więc bardzo szybko można się dowiedzieć, czy dziecko nie ma któregoś z tych zespołów, potem (po tradycyjnym czasie oczekiwania) i tak dostaje się pełny obraz kariotypu.

    Dziewczyny, jestem niemal pewna, że Wasze dzieci są zdrowe - więc głowa do góry!

    --
    Zakątek 21 - www.zakatek21.pl
  • lula79 20.02.07, 23:08
    manawk, dziekuje za slowa wsparcia,u nas w domu napiecie wzrasta z dnia na
    dzien,ale cierpliwie czekamy.
    pytalam sie wlasnie w Lodzi o ta metode Fisha o ktorej napisalas,ale w Matce
    Polce jeszcze tego nie robia,tam uzyskac wyniki mozna jedynie tradycyjna
    droga.pozdrawiamsmile
  • monawk 20.02.07, 23:24
    Byłam w Łodzi tydzień temu - w Genosie, i tam robią FISH-a wg słów dr genetyk smile

    --
    Zakątek 21 - www.zakatek21.pl
  • edbajtel 21.02.07, 08:10
    u nas w Krakowie jest możliwośc zrobienia badan metodą FISH ale to kosztuje ok
    700 zł ja chyba bede musiała poczekacsad Zastanawiam sie jeszcze czy przed
    amniopunkcja nie zrobić usg 3D ponoć takie usg może dokładniej pokazac
    dzidziusia. Robią więcej pomiarów które mogą wskazywać na wady a nie tylko
    przezierność karkową. Kosztuje to 280 zł i nie mam juz pojęcia co zrobić, bo z
    drugiej strony boję sie że bedzie cos nie tak i ta amniopunkacja to będzie juz
    dla mnie tylko wyrok, a tak do samego końca człowiek ma jakąś malutką iskierkę
    nadzieji.
    Lula to buduje jak jakiś drugi lekarz powie ze nie widzi nic niepokojącego
    prawda? smile Ciesze sie razem z Tobą.

    MOnawk

    W każdej decyzji można sie czegoś doszukać ale to nie o to chodzi. Słuchaj
    podjęłaś taką decyzję - ok. Ja to szanuję . Może masz szczęście że Twoja
    dzidzia ma tylko dodatkowy chromosom. ja poczytałam wczoraj o tych innych
    wadach i szczerze powiedziawszy ja jeśli tylko będzie taka możliwość a nie daj
    Panie Boże okaże sie że moje dziecko ma jakiś zespól to z całym szacunkiem do
    Twoich poglądów,poglądów Kościoła ( księża nie mają dzieci) nie zdecyduję sie
    na uropdzenie chorego dzidziusia. I nie powołujmy sie tutaj na sumienie bo nie
    wiadomo która z nas je ma a która nie. To jest moje zdanie. Ja piszę na tym
    forum po to aby uzyskać jak najwięcej informacji aby wesprzeć osoby które tego
    będą [otrzeboewały i ażeby poczytać i uświadomić sie że nie zawsze jest zle
    choć nam sie już wydaje ze gorzej być nie może. Nie piszę tutaj aby kogoś
    przekonywać że ja robie dobrze a ktoś robi zle bo szczerze powiedziawszy nie
    mam pojęcia co jest lepsze. To jaką ja decyzję podejmę w razie konieczności to
    będzie tylko i wyłacznie decyzja moja i mojego męża i nie mam zamiaru brać w
    tym przypadku twoich poglądów pod uwagę.
    Pewnie zauważyłaś czytając treść wszystkich wątków że do tej pory żadna żadnej
    nie przekonywała o słuszności bądz nie ich własnych decyzji. Uszanujmy to ok?
    Powiem Ci że z całego serca Cię podziwiam i życzę Tobie i Twojemu dziecku dużo
    szczęścia i zdrowia. Mam nadzieję że będzie Ci kiedyś wdzięczne że może żyć.
    Wiem też że są takie dzieci które proszą pózniej Bozię aby je zabrała już do
    siebie bo sie męcząsad
    Więc nie próbujmy tutaj sie przekabacać bo to troszkę psuje to forum
    Pozdrawiam
    Edyta
  • monawk 21.02.07, 08:59
    Edbajtel, o ile czytałaś moje wcześniejsze wypowiedzi, w jednej z nich powinnaś wyczytać, że jestem daleka od przkonywania Was do takiej lub innej decyzji. Napisałam, że to będzie tylko i wyłącznie Wasza decyzja. To Wy bedzie z nią żyć, nie ja.

    USG 3D nie pokaże nic innego niż 2D. 2D służy do wszystkich pomiarów. Lekarze często podkreślają, że 3D to tylko bajer. Jedyne co może bardziej zobrazować, to ewentualne wytrzewienie narządów, roszczepy podniebienia itp.

    Co do psucia forum - forum to miejsce ludzi, którzy mają różne poglądy. Na tym polega jego idea, że umożliwia poznanie argumentów innych - na tej podstawie można podjąć własną decyzję, z pełną świadomością i wiadomościami różnych stron.

    Wreszcie najważniejsze - moje dziecko nie żyje (kiedy napisałaś do mnie priva, odpisałam Ci, podając stronę WWW mojego synka).
    Dlatego napisałam wyżej, że są tysiąc razy gorsze sytuacje niż zły wynik amniopunkcji.
    Życzę Ci Edbajtel szczęśliwego życia.


    --
    Zakątek 21 - www.zakatek21.pl
  • edbajtel 21.02.07, 09:41
    Monawk
    Przepraszam Cie z całego serca. Nie odbieraj mnie zle. Jestem poddenerwowana bo
    wciąż tkwię w niepewności. A jeśli chodzi o privat nie otrzymałam od Ciebie
    mailasad i przepraszam jeśli Cię uraziłam. Nie mam pojęcia jak sprawdzić pocztę
    na www.gazeta może dlatego nie odczytałam wiadomości.
    zaraz to sprawdze.
  • eu-iza 21.02.07, 09:56
    FISH we Wrocławiu - 250 zł
  • edbajtel 21.02.07, 10:22
    Monawk
    napisałam Ci na privat


    patrzcie jaka przebitka jesli chodzi o miasta. 250 to dobra cena. U nas
    dokładnie 685 zł
  • lula79 21.02.07, 13:00
    hej dziewczyny,
    co do 3d to zgadzam sie z Monawk,to taki bajer,ale bardzo uspakaja bo wczoraj
    nam lekarz taki obraz pokazalsmile
    ale jesli chodzi o cele medyczne i wszystkie pomiary to tradycyjne 2d jest
    lepsze,przynajmniej tak twierdza lekarze.
    aha,no i 3d zaleca sie zrobic jak dzidzia bedzie juz wieksza,np.okolo 20-22
    tyg.wtedy juz wszystko mozna fajnie zobaczyc,twarzyczke ,nosek, policzki....smile
    pozdrawiam.
  • edbajtel 21.02.07, 13:20
    Tak więc chyba sobie odpuszczę to usg. Zdam sie na amniopunkcje i tak jak wy
    będe z niecierpliwością czekać na wynik.
  • lula79 21.02.07, 15:21

    moj lekarz powiedzial,ze amnio jest najlepszym rozwiazaniem,zeby miec 100%
    pewnosci.powiedzial takze,ze to najlepszy wybor jakiego dokonalismy,poniewaz
    badania krwi (paapa,test podwojny,potrojny) nie daja nam tej pewnosci, jedynie
    dodatkowo mecza i zabieraja czas, w ktorym i tak jestesmy niezle
    podenerwowane.pozdrawiam.
  • edbajtel 21.02.07, 16:26
    To racja. W piątek na 10 ide ustalić termin amniopunkcji. Lekarz powiedział że
    zrobi mi jeszcze dokładne usg ponieważ są rozbieżności co do wieku trwania
    mojej ciąży. Ale człowiek sie udenerwuje to brak słów. Moja bratowa jutro
    jedzie rodzić bo będą jej wywoływać poród - jest po terminiesmile Pierwszą wizytę
    miała w 10 tyg ciąży a pierwsze usg w 17 tyg ciąży. Lekarz nie zlecił jej ani
    badań na tarczyce toksoplazmoze cytomegalie kompletnie żadnych dodatkowych
    tylko te podstawowe. Cała ciąże była na podtrzymaniu a teraz urodzic nie moze.
    nie martwi sie choć nie ma pewności że wszystko jest ok. Może tak jest lepiej??
  • lula79 21.02.07, 18:12
    juz sama nie wiem co jest lepsze.zycie w niewiedzy tez nie jest
    wyjsciem,szczegolnie w dzisiejszych czasach,gdzie wiele chorob mozna leczyc
    jeszcze w plodzie.ja chyba wole wiedziec,nawet jesli nie wszystkie informacje sa
    pozytywne.Edyta daj koniecznie znac,co powie ci lekarz w piatek.
  • edbajtel 22.02.07, 16:30
    lula napisałam Ci na privat na pocztę gazeta.
  • lula79 22.02.07, 17:22
    hej,odpisalam na o2smile
  • amelka73 13.03.07, 23:12
    Lula, co u Ciebie. Jak się miewa Twoje maleństwo. Mam nadzieję, ze wszystko
    dobrze. Odezwij się.
  • michaleksylwi1 23.02.07, 10:28
    Źle umiejscowiłam poprzedniego posta!!!
    Chiałam sie wypowiedziec na temat wartościowania zycia dziecka z zespołem
    genetycznym. Ja nie stałam przed wyborem urodzic czy usuną, bo w ciąży
    wiedziałam że maluch ma "tylko" wade serca. Michał ma zespół, którego nazwy nie
    znamy do dziś ( ma 2 latka) i nie wiem czy poznamy. Jest po ciężkiej operacji
    serca, musimy odwiedzac kilku specjalistów, jest opóxniony psycho-ruchowo ale
    jego zycie zapewnam was nie jest tylko cierpieniem. Jest radosnym i bardzo zywym
    dzieckiem, bawi sie , smieje i w ogóle kochamy to nasze słoneczko z całego
    serca. Cieszymy sie nawet z duperelkowatego postępu. On także odpłaca sie nam
    miłościa . Życie dziecka z wada genetyczna moze byc piekne i radosne, gdy ma u
    boku kochających ludzi. Mam oczywiście gorsze dni, ale kto ich nie ma. Nie każdy
    ma dziecko z reklamy pampersów, ale te kochaja wszyscy, a takie jak nasze
    kochaja najblizsi. Zastanówcie sie zanim podejmiecie osttateczna decyzję.
    Sylwi z Michałem
  • lula79 23.02.07, 18:19
    Masz racje Sylwia,jakakolwiek decyzja powinna zostac dobrze przemyslana.
    pozdrawiam.
  • monawk 27.02.07, 16:55
    Ponieważ najbardziej boimy się wyniku amnio:
    47, XY, +21 (chłopiec)
    47, XX, +21 (dziewczynka)
    polecam artykuł w dzisiejszej Rzepie:

    "Zespół Downa - jest szansa na lek"
    Rzeczpospolita nr 049

    Naukowcy odkryli, że znane od pół wieku lekarstwo może ograniczyć upośledzenie umysłowe związane z zespołem Downa. To nadzieja dla kilkudziesięciu tysięcy chorych w Polsce i dwóch milionów na całym świecie

    [...]
    Mózg w labiryncie


    Naukowcy z Uniwersytetu Stanforda zaprojektowali doświadczenia, których przebieg pokazywał różnice pomiędzy pracą mózgu myszy chorych na zespół Downa i myszy zdrowych. [...] Myszy zdrowe, szybko się orientowały, które obiekty już widziały, i zabierały się za badanie nowego. Myszy z zespołem Downa nie wykazywały się tak dobrą pamięcią i wszystkim labiryntom poświęcały tyle samo uwagi.

    Na następnym etapie badań naukowcy zaczęli podawać chorym na zespół Downa myszom PTZ w czekoladzie do picia. Początkowo żadnej zmiany nie zauważyli. Ale po siedemnastu dniach działanie leku stało się widoczne bardzo wyraźnie. Myszy chore na zespół Downa zaczęły zachowywać się tak, jak myszy zdrowie.

    Kiedy chorym na zespół Downa myszom przestano dawać lek, jego działanie utrzymywało się jeszcze przez dwa miesiące. Znaczy to, że lek nie działa doraźnie, ale raczej powoduje długoterminowe wzmocnienie połączeń synaptycznych.

    Podawanie PTZ myszom zdrowym nie dało żadnych efektów.
    [...]
    Nie ma co popadać w huraoptymizm, ale... jak widać gdzieś już świeci światełko smile)
    źródło: www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070227/nauka/nauka_a_2.html

    --
    Zakątek 21 - www.zakatek21.pl
  • nusadua 01.03.07, 18:38
    monaw- masz stuprocentową rację i wiesz, co mówisz, bo przeżyłaś to, czego my
    się tak strasznie boimy/bałyśmy, dla nas to tylko obezwładniający,
    rozwscieczający lęk przed nieznanym, poczucie żalu do losu- dla Ciebie - część
    Twojego życia, kochane dziecko, którego już nie ma. Nie dziwię Ci się, że
    chcesz nas uchronić, wbić do głowy to, co do nas nie dociera... Ja z perpektywy
    czasu wiem jedno - gdybym urodziła chore, inne dziecko, myślę, że dzięki
    miłości, o której piszesz, znalazłabym siłę, żeby stawić wszystkiemu
    czoło...Zaś gdybym usunęła to dziecko, to jestem tego PEWNA, że dręczyłoby mnie
    to do końca życia, prawdopodobnie skończyłabym w psychiatryku. Wiem, że w
    czasie oczekiwania na wyniki kobietą targają bardzo silne emocje, ja sama
    chciałam krzyczeć na głos, miałam żal do całego świata, pocieszałam się myślą,
    że przeciez aborcja w takim przypadku jest legalna... (!) Tak sie stalo, ze nie
    musialam podejmowac tej decyzji, ale z perspektywy czasu, po wielu
    przemyśleniach z tym związanych wiem jedno: każda kobieta ma zakodowaną miłość
    do swojego dziecka, instynkt, zeby je chronić...jeśli podejmuje decyzje o
    aborcji, robi to pod wpływem silnych emocji, presji zewnętrznych, warunków
    ekonomicznych, ale potem w jej sercu pozostaje WIELKA RANA. do końca życia.
    Monaw, pamietam, ze kiedys tez zabolała mnie Twoja odpowiedź na mojego posta.
    To prawda, jesteś czasem dość 'ostra' w tym, co mówisz. Ale TY masz do tego
    prawo, żeby otwierać nam oczy. Modlę się za Twojego synka. Jeśli prześlesz mi
    na priva adres strony Twojego Synka, chętnie ją odwiedzę i dowiem się czegoś
    więcej o Waszej histori. Pozdrawiam Cie!
  • ainaw 11.03.07, 14:52
    Dziewczyny!
    Napiszcie koniecznie jakie są wyniki amnio u Was. Mam podobną sytuację.
    Przezierność 2,5 mm, PAPP-A również powyżej progu ryzyka.
    W sumie szanse urodzenia chorego dziecka wyliczono mi na 1:171
    21 marca jestem umówiona na punkcję.
    Napiszcie proszę czy macie juz wyniki i jakie one są
    Dzięki
    Ania
  • hugs 11.03.07, 19:35
    witam ja juz pisałam u mojego dziecka nt wyszło 4,4 ryzyko wady genetycznej 1:50
    ale okazało sie cos innego mój synek ma policystyczne nerki nie dawali mu
    lekarze nawet 26tygodni obecnie jestem w 32tc nawet przez mysl mi nie przeszło
    usunac mojego synka chociaz wiem ze to wada smiertelna a w maju zeszłego roku
    pochowałam mojego pierwszego synka w 31tc
  • amelka73 13.03.07, 23:08
    Ainaw,
    nie martw się na zapas. Ja zrobiłam PAPPa z wynikiem 1:130 a NT 2,2, zła
    biochemia. Potem skierowano mnie na amniopunkcję, wyniki nie wykazały żadnych
    wad genetycznych, które można w taki sposób rozpoznać. W 22 tyg. USG u dr.
    Roszkowskiego (Wawa) wszystko jest ok. Tym testem PAPPa tylko sobie i całej
    rodzinie stracha napędziłam.
    Pozdrawiam i trzymam kciuki za same dobre wyniki.
  • ainaw 14.03.07, 23:12
    Amelka, dzięki smile. Też czuję, że będzie ok ale denerwuję się troszkę.
    A PAPP-A też robiłaś u Roszkowskiego?
    Jeżeli tak, to mogłabyś mi podać wyniki?
    Byłabym wdzięczna, kompletnie nie wiem do czego moje odnieść...
    Ania
  • jxk5 20.03.07, 09:40
    witam mam pytanie odnośnie amniopunkcji dzisiaj mialam wykonywane USG genetyczne
    i wynik NT to aż 3,0 lekarz skierował mnie na amnipunkcje ktora sie odbedzie
    dopiero 29 marca , boje sie nakłucia i ze strachem czekam na wyniki, chcialam
    sie zapytać o wasze odczucia czy warto sie bac na zapas
    mój wiek to 28 lat
    CRL 75,9
    NT 3,0
    14+1 tydzien ciązy
    BPD 26,8
  • amelka73 23.03.07, 21:54
    Witaj, już pisałam o amniopunkcji w "diabeł nie taki straszny ".... na tym
    forum, nie bój się , mnie to nic nie bolało a i po zabiegu czułam się dobrze.
    Głowa do góry. Pozdrawiam
  • amelka73 23.03.07, 21:49
    Ainaw,
    niestety PaPPa zrobiłam w Damianie a oni wysyłają próbki do Łodzi.
    Nie sprawdzaj wyników bo to nic nie da. Trzeba umieć je czytać kompleksowo i o
    ile wiem to robi to specjalny program komputerowy. Trzymaj się !!!!
  • edbajtel 26.03.07, 14:42
    witajcie dziewczyny

    Dziś odebrałam wynik amniopunkcji smile Kariotyp prawidłowy XX smile!!!! Zdrowa
    dziewczynka
    Dla przypomnienia USG
    CRL 43,2 mm - 11,1hbd
    NT 3,1 mm
    z testu podwójnego ryzyko biochemiczne + NT 1:50

    Kupe strachu i w końcu dotarło ze to tylko prawdopodobieństwo a nie diagnoza.
    Teraz tylko zrobimy USG genetyczne i odetchniemy mam nadzieje z ulgasmile

    życzę Wam tego samego
    Pozdrawiam
    Edyta
  • magdapol75 26.03.07, 14:56
    A po co Ci USG genetyczne skoro aminopunkcja wyszla prawdlowa,a to jest
    najdokladniejsze badanie.
    Ja mialam zrobione USG genetyczne w 21 tyg. wyszlo ze synek jest zdrowiutki a
    urodzil sie z zespolem Downa.
    Moze odpusc sobie juz jakichkolwiek badan.
  • monawk 26.03.07, 15:39
    Edbajtel, można by rzec, a nie mówiłam (w poście z 20 lutego):
    "Dziewczyny, jestem niemal pewna, że Wasze dzieci są zdrowe - więc głowa do góry!" wink))

    A poważnie - bardzo się cieszę!
    Z tym USG to chyba chodziło Ci o połówkowe na dobry sprzęcie? Bo genetyczne rzeczywiście nie widzę powodu robić...

    --
    Zakątek 21 - www.zakatek21.pl
  • aga1506 26.03.07, 16:03
    U mnie na usg genetycznym w 12tc i 4 dni wyszło ze maluszek ma CRL-63mm, BPD-23mm, a NT-1,2MM????????? Jezu czy to nie za mało???? Teraz sie przeraziłam. Gin na usg powiiedzał ze jest wszystko dobrze ale po niektórych wypowiedziach mam wątpliwości.... Bardzo proszę Was o odpowiedź, będę wdzięczna i może spokojniejsza. Aga
  • edbajtel 26.03.07, 19:07
    Aga co Ty ??? Im mniejsza przezierność tym lepiej. Ja miałam dużą nawet bardzo
    duże NT i to mogło wskazywac na wady genetyczne.

    A z tym USG genetycznym to chodzi mi o sprawdzenie wszystkich narządów --
    serduszka nerek, przepływów itp to własnie jest chyba to USG połówkowe a nie
    genetycznesmile) Pani genetyk powiedziała ze amnio wyklucza tylko wady genetyczne
    a na pozostałe wady jestem narazona jak pozostała grupa ciężarnych dlatego
    powiedziała ze dla swietego spokoju możemy sobie zrobić to usg.
  • aga1506 26.03.07, 19:28
    Już jestem spokojna ale jak przeczytałam że u niektórych wynosi 3,5-6mm to myślałam ze coś tu nie tak........... Czekałam na tą ciązę ponad trzy lata wiec mam czasami takie napady niepokoju....... Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.