Dodaj do ulubionych

Do mam z niewydolnoscia ciesniowo-szyjkowa

06.08.06, 15:25
Witajcie!
Mam nadzieje, ze mi pomozecie...
Napiszcie prosze, jakie sa objawy niewydolnosci?
Tzn. teoretycznie wiem, ze nie ma zadnych, ze szyjka niepostrzezenie sie
skraca i moze to wychwycic lekarz podczas wizyty kontrolnej.
Ale moze jednak mamy z niewydolnoscia mialy jakies objawy? Na co zwracac uwage?

Moje pytanie wynika z tego, ze obecnie jestem w drugiej ciazy. W pierszej
mialam skracajaca sie i rozwierajaca szyjke macicy, "dzieki" skurczom macicy.
Lzalam przez trzy miechy i dzidzia urodzila sie zdrowa i wlasciwie o czasie.
Teraz jestem w 16tc. Skurcze mam sporadycznie. \ale od kilku dni czuje klucie
w podbrzuszu i w szyjce macicy. Czasami leciutki bol. <oja siostra - polozna -
twierdzi, ze to norma, a ja mam obsesje, ze tym razem szyjka sie skroci i
lekarz tego nie wychwyci.

Wizyte u gina mam za 2,5 tygodnia. Na poprzedniej w 14 tc. podobno bylo ok.

Pozdrawiam i z gory dziekuje za pomoc.
Agnieszka
Edytor zaawansowany
  • nalo 06.08.06, 16:16
    Wiesz, taka podręcznikowa niewydolność cieśniowo - szyjkowa polega na tym, że
    szyjka skraca się i rozwieraz BEZOBJAWOWO i bez czynności skurczowej. To tak za
    definicją... Tak więc teoretycznie skracanie i rozwieranie się szyjki pod
    wplywem skurczów jest czym innym, ale w praktyce sprowadza sie do tego
    samego... Musisz to często kontrolować, baaardzo się oszczedzac, a w razie
    czego wzmocnić szyjkę szwem czy krążkiem. Ale to wszystko pewnie
    wiesz...Pytałaś o objawy... Ja nie mialam absolutnie żadnych! Nic mnie nie
    kłuło, nie bolało, nie ciągneło... Przyszłam na wizytę i okazalo się, że mam
    rozwarcie i pęcherz płodowy uwypuklajacy się do szyjki... Nie wiem jak jest
    przy skurczach, ale myślę, że też to nie daje objawów, poza tym, że można się
    tego w jakiś sposób spodziewać i przeciwdziałać (oszczędzać się), bo na mnie
    wtedy spadło to jak grom z jasnego nieba, przedtem funkcjonowałam niestety
    normalnie i już było za późno... sad Skoro wiesz, że miałaś w poprzedniej ciąży
    problemy z szyjką i teraz skurcze znowu się pojawiają, to po prostu kontroluj
    szyjkę często i się nie przemęczaj. Poza tym pamiętaj, w Twoim wypadku
    skracanie szyjki nie musi się powtórzyć! Trzeba być dobrej myśli...
    ps Ja też 16 tc smile
  • ariana1 07.08.06, 10:43
    Ja niestety byłam w identycznej sytuacji jak ty. W I ciąży skrócenie i
    rozwarcie praktycznie bezobjawowo. Leżenie ostatni trymestr i poród w 39 tc.
    Teraz łudziłam się,że jak będę o siebie dbać, to mnie to ominie. Niestety
    niewydolność szyjki jak juz się pojawi w I ciąży, to powtarza się w następnych.
    Skracanie od 21tc (też raczej bezobjawowo), leżenie w szpitalu, potem w domu i
    zdecydowałam się dopiero na pessar,żeby nie musieć leżeć. A wyleżałam się przed
    jego założeniem też 3 m-ce. Poród w 38 tc. Skurcze niestety sprzyjają szybszemu
    skracaniu i rozwieraniu. Dlatego trzeba je wyciszyć lekami.
    --
    A to moje dzieci
    Ania
    Magda
  • madasia 07.08.06, 20:05
    Jeśli masz mozliwosc, zrob usg dopochwowe, na ktorym lekarz oceni dlugosc
    szyjki czesc zewnętrzną i wewnetrzna ( tej nie zbada tobie gin). Mi mimo
    zalozonego szwu skrocila sie część wewnetrzna i znow w 24 urodzilam
    przedwczesnie ( ale wczesniej mialam skurcze i stawianie brzucha)
  • onthelake 08.08.06, 08:34
    U mnie tez sie skrocila bezobjawowo.Mam zalozony szew i leze.Moi lekarze
    twierdza, ze szew nie chroni szyjki wystarczajaco i zalecaja absolutnie scisle
    lezenie pomimo ze nie mam skurczy.Niech Ci zrobia usg dopochwowe koniecznie!
  • irka15 08.08.06, 10:48
    Wielkie dzieki dziewczyny za rady. Od wczoraj juz nie mam tego klucia, ale
    rzeczywiscie nie ma sie co zastanawiac, tylko trzeba sie udac do gina.

    Pozdrawiam
    Agnieszka
  • bach28 08.08.06, 11:11
    napisz co i jak po wizycie trzymam kciuki coby było tylko dobrze
    --
    Mój synek
    mała Mychasmile
    moje dwa Aniołki(*)(*)
  • nalo 08.08.06, 12:17
    Ja też trzymam kciuki i zgadzam się z dziewczynami, zrób usg. Najgroźniejsze
    jest rozwarcie wewnętrzne, a to widać tylko na usg... Ja mam niby założony
    pessar, leżę ile tylko się da, u gina jestem co tydzień, a i tak każą mi co 2 -
    3 tygodnie sprawdzać ujście wewnętrzne na usg...

    Daj znać co po wizycie!
  • agafi2 08.08.06, 15:08
    Podcza ciąży(drugiej) także miałam niewydolność szyjki w szpitalu leżałam 6
    razy od 4mca.rozwarcie na 2 palce i rysujące się na ktg skurcze,walczyłam o
    każdy dzień życia mego dziecka,nie chodziłam 5mcy przeleżałam plackiem,było
    ciężko,miałam chwile zwątpienia a czas się dłużył,synka urodziłam w
    kwietniu ,dwa tygodnie po terminie,było warto.Życzę wytrwałości
  • ariana1 08.08.06, 23:11
    A na USG dowcipnym dodatkowo powiedzą ci jaki kształt ma ujście wewnętrzne
    szyjki. Ja miałam kształt Y a to oznacza właśnie niewydolność i jest
    bezwzględnym wskazaniem do założenia szwu albo pessara. Bezpieczniejsze jest
    ujście w kształcie T.
    --
    A to moje dzieci
    Ania
    Magda

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.