Dodaj do ulubionych

zły wynik Pappa - pomóżcie bo zwariuję

20.09.08, 09:41

Witam! Pisałąm już na ciaży i porodzie, ale zapytam jeszcze tu, może
ktoś mi jeszcze coś sensownego doradzi
3 tyg. temu miałam wykonywane usg genetyczne (14tc.) i
wszystko było w najlepszym porządku, wszystko w normie. Ponieważ
zakwalifikowałam się do bezpłatnego programu badań prenatalnych,
musiałam też poddać się testowi Pappa. Nie chciałąm tego testu od
początku, ale chcąc korzystaćz "programu" musiałąm. Pani, która
pobierała mi krew stwierdziła, że ten test to tylko formalność,
skoro usg wyszło bez zarzutu.
Zrobiłam to badanie i w ogóle o nim zapomniałam. 28 września jadę
na wizytę do mojego gina, i wtedy miałam wstąpić po wynik tesstu,
żeby mu pokazać. W najśmielszych przypuszczeniach nie myślłam, że
coś może być nie tak.
Niesteety wczoraj po południu zadzwoniono do mnie z kliniki, że
mają wynik i jest on nieprawidłowy. Pojechaliśmy z mężem na rozmowę
do lekarza...Pani dr poinformowała nas, że jest duże ryzyko
trisomii 13+18 (zespół edwardsa). Nasz świat runął nam na glowę.
Ryzyko wynosi 1:831, a powinno 1: kilkunastu tyś. Jestem załamana!
Wiadmo, ze ZE to wada letalna i jeśli się potwierdzi..... wolę nie
myśleć nawet. Zgodzilam się na amnipunkcję, którą mam mieć
wponiedziałek o 9 rano.
Od wczoraj nie wiem, w jakim świecie żyję...To jest ciąża po isci,
tak wyczekiwana, wymodlona... Przebiegałą z "przygodami", w lipcu
miesiąc plamiłam mialam 2 krwotoki, leżałam w szpitalu - podobno
przyczyną był krwiak i teraz.... miałabym ją stracić???? Dla mnie
to takie dziwne, że w usg obraz był prawidłowy, nic sie nie dzialo,
dziecko prawidłowo zbudowane, kości czaszki, echo serca - wszystko
ok. Zawsze też było tydzień większe niż by wskazywał wiek ciąży...
Boję się tak bardzo, ze nie potrafię na niczym się skupić...A ta
amniopunkcja...zawsze niesie ryzyko poronienia, czy dobrze ze sie
na nią zgodziłam? Dziewczyny, błagam, napiszcie coś bo zwariuję!PS.
dodam, ze mam 34 lata.

Edytor zaawansowany
  • nati1011 20.09.08, 10:36
    to badanie to tylko statystyka. Nawet gdyby wynik był 1:2 to i tak
    miałabyś 50% szans na urodzenie zdrowego dziecka. A wynik 1: do
    kilku tysięcy tez nie daje 100% gwarancji zdrowego dziecka. Jeżłei
    usg jest w porządku to naprawde ryzyko tak powaznych zaburzeń
    genetycznych jest znikome.

    Zastanów sie jeszcze nad tą amniopunkcją. To badanie mocno
    inwazyjne. Twoje dziecko najprawdopodobniej jest zupełnie zdrowe,
    czy jest sens je narażać?
  • agapa13 20.09.08, 11:23
    Kochana głowa do góry,wiem co czujesz,przechodziłam to samo w kwietniu,na usg
    genetycznym wszystko było w jak najlepszym porządku tylko ten cholerny winik z
    krwi ....ryzyko zespołu dawna 1:85 wiec dużo wieksze prawdopodobienstwo niz u
    ciebie. świat jak by sie zatrzymał,było to wyczekane dziecko,płakałam nie
    wiedziałam co robic...na amnio się nie zdecydowałam wiedziałam ze i tak to nic
    nie zmieni! pojechalismy tylko z męzem do jedengo z najlepszych genetyków w
    polesce aby sam fachowym okiem ocenił nasze malenstwo...zrobił usg powiedział ze
    tak zdrowego dziecka nie widział,wszystko na swoim miejscu... 20 sierpnia
    miesiąc temu urodziłam zdrowa córeczkę!
    trzymaj sie musisz byc po prostu dobej mysli
    polecam dr. Dudarewicza z łodzi który własnie nam pomógł -rozwiał watpliwości.
    wpisz w wyszukiwarkę a na pewno znajdziesz świetny specjalista, miły ,konkretny
    człowiek!
    --
    http://bd.lilypie.com/SNpVp2/.pngNasz córeczka
    Helenka,,wrześnióweczka 2008
  • szklanapulapka2 20.09.08, 11:47
    Kochanie, ja własnie popełniłam ten straszny czyn i zadzwoniłam do
    Dudarewicza! Już wiem,z ę mój wynik nie jest zły!!!!!!!!! Dr umówił
    mnie na usg 1 października i po przedyktowaniu wszystkich wyników
    stwierdził, zę nie rozumie po co tak mnie nastraszyli !!!
    Boże, znów uwierzyłam, zę będzie ok. Ten człowiek znów wlał nadzieję
    w moje serce. Powiedział, zę ryzyko wcale nie ejst duże!!!!!!!
  • dowa 21.09.08, 00:14
    szklanapulapka - trzymaj sie i daj znac po wizycie u dra. Slyszalam
    o nim tez b.dobre opinie. ja bylam pod opieka dra Wilinskiego ktory
    razem z nim pracuje.
    A ty z Łodzi jesteś?
    --
    Moje szczęście - Dianka 06-04-2006 godz. 15:50
  • piekielna_owca 21.09.08, 10:53
    kochana ja na twoim miejscu bym nie zgodziła sie na amiopunkcje bo neisie ze
    sobą duze ryzykosad natomiast jesli chodzi o wynik to jest to tylko badanie nei
    daje 100% pewnoeści baaa nawet nei dało ci 50 % pewnosci poinformowało tylko że
    masz wieksze szanse na ta chorobe u dziecka co nie oznacza ze moze ona wystąpić
    nie denerwuj sie bo zaden wynik nie jest wyrokiem smile
    --
    Moje prace wink
    Szczeście nasze malutkie
    Księżniczka [*]25.02.2008
  • grochalcia 22.09.08, 12:28
    ja tylko wtrace-tez uwielbiam tego czlowiekasmile mam do niego 200 km a i tak bylam
    i an genetycznym i polowkowymsmile szkoda, ze tak malo jest takich lekarzysmile
    ciesze sie, ze tak Cie uspokoilbig_grin
    --
    Moja rodzinka
    Kajtek
  • oyate 21.09.08, 22:19
    Mój test też wykazał duże ryzyko tylko, że trisomii 21. Ja osobiście
    poddałam się amniopunkcji. Amniopunkcja nie jest tak niebezpieczna
    jak się plotkuje. 1-2% to nie są poronienia tylko wszystkie skutki
    uboczne amniopunkcji od skurczy, plamień po bóle brzucha i
    poronienia. Dlatego należy wybrać szpital czy klinikę gdzie będziesz
    w razie W obserwowana na oddziale porzez 24 godziny.

    Mój wynik amniopunkcji mnie uspokoił i spowodował,że prtzez kolejne
    3 miesiące chodziłam uradowana i szczęśliwa;-DD
    --
    Mama Kasi i Asi (04.06.2002) oraz Dorianka (08.03.2006)
    Informator indianistysmile)
  • piekielna_owca 22.09.08, 07:06
    każda ingerencja w pęcherz płodowy go osłabia i nie ważne czy spowoduje
    bezpośrednio poronienie moze stać sie przyczyna straty w pózniejszym czasie bo
    nikt nie sprawdza czy nie pozostałay po zabiegu mikrouszkodzenia pecherza
    płodowego ja bym sie nei poddała takiemu zabiegowi smile
    --
    Moje prace wink
    Szczeście nasze malutkie
    Księżniczka [*]25.02.2008
  • szklanapulapka2 22.09.08, 09:38
    Dziewczyny, rzeczywiście nie poddałam sie amniopunkcji. Właśbnie w
    tym momencie miałam leżeć z igłą w brzuchu. Stwierdziłam, ze za
    wysoka stawka - nie będę ryzykować. Ja wiem, ze ryzyko poronienia
    jest małe, ale każdy przypadek jest indywidualny. Ja po przejściach
    od początku ciąży (krwawienia, plamienia, szpitale, poronienie
    zagrażąjące, leżenie plackiem kilka tyg.) nie mogę sobie pozwolić na
    choćby najmniejsze ryzyko. Bardzo dokłądnie przeanalizowałam wynik
    pappa i w nim, tylko czynniki biochemiczne wyszły niepokojące (ZE
    1:89; ZD 1:215). Całkowite ryzyko, a więc połączone z wynikiem usg,
    z moim wiekiem, przeziernoscią karkową i koscia nosową, wyszło dla
    ZE 1:831 zaś dla ZD 1:1156). Wiem, ze mogło być lepiej, ale pod
    uwagę bierze sie chyba ogólne ryzyko, bo inaczej, gdyby wzięto tylko
    jeden czynnik (biochemię), to powinni mi zasugerować również
    podwyższone ryzyko zesp. downa, bo marker biochemiczny wyszedł
    1:215. Od początku nie było zadnych anomalii na usg, płód zawsze był
    prawidłowej wielkości, narządy wewnętrzne na usg w 14 tyg. również
    prawidłowe. nawet jedna nerka podjęła juz wtedy pracę. Słyszałam,z ę
    przy aberacjach chromosomowych budowa płodu uwidoczniona na
    zdjeciach usg jest nieprawidłowa. Przy ZE np. charakterystyczna jest
    mała głowa, nieprawidłowa przezierność karkowa itd. U mnie
    przezierność wyszła 1,6mm, a kości nosowe równomiernie rozłożone
    3,4mm, czyli norma. Nie wiem, jak jest z czynnikami bhcg i pappa. U
    mnie beta w 14 tyg. wyszła 11,80 IU/I , a pappa 0,700 IU/I. Doktor
    Dudarewicz jak mu przeczytałąm te poziomy, też nie wyraził jakiegoś
    szczególnego zaniepokojenia. Mnie osobiście trochę te parametry
    niepokoją, bo wyczytałąm, ze normy są jednak wyższe, ale zdarzały
    sie dziewczyny z podobnymi poziomami i nie miały wskazań do
    amniopunkcji.
    Nie wiem, jak teraz wytrzymam do tego 1 października - do przyszłej
    srody... To chyba najgorsze dni w moim życiu, jeszcze w życiu
    niczego tak sie nie bałamsad. Pozdrawiam wszystkich. agnieszka.
  • agapa13 22.09.08, 11:50
    kochana dobrze zrobiłaś ze nie wyraziłas zgody na amniopunkcje,wyników nie masz
    tragnicznych,najwazniejsze ze usg wyszło dobrze!
    A wiesz o co mnie Dudarewicz zapytał jak przedstawiłam mu te wyniki..."czy miała
    pani krwiaka na pooczątku ciąży?" a ja miałam krwawilam strasznie...a on na to
    ze jak ma sie krwiaka to w łozysku występuja takie zmiany biochemiczne ze testu
    pappa nie powinno się woóle wykonywać bo zawsze wyjdzie podwyższone ryzyko.A ty
    mówiłaś ze krwawiłaś na początku ciąży. z jakiego powodu?
    pozdrawiam i wierzę,że na pewno wszystko bedzie u was dobrze
    --
    http://bd.lilypie.com/SNpVp2/.pngNasz córeczka
    Helenka,,wrześnióweczka 2008
  • szklanapulapka2 22.09.08, 12:07
    no ja właśnie miałam krwiaki i to nawet dwa. Na przełomie 5/6 tyg.
    krwawiłam, potem był ostry krwotok ze skrzepami, szpital i po nim 5
    tyg. leżenia plackiem - wchłonął się i teraz nie ma śladu,a le może
    faktycznie to jakas pozostałość...
  • agapa13 22.09.08, 14:51
    a wiec widzisz ,mysle ze to dlatego,zapytaj dudarewicza
    --
    http://bd.lilypie.com/SNpVp2/.pngNasz córeczka
    Helenka,,wrześnióweczka 2008
  • szklanapulapka2 23.09.08, 17:18
    nawet nie wiesz, jak bardzo mnie uspokoił Twój postsmile. Modle sie, by
    i u mnie te wyniki były związane z krwiakiem... a do środy jeszcze
    taaaaak długo... Słuchaj, a czy ty też miałaś troszke zaniżone
    wartości pappa i bhcg? Ja mam PAPP-A 0,700 IU/I (0,222 MoM), a bhcg
    11,80 IU/I (0,432 MoM). Niby Dudarewicz sie nie przeraził, jak mu
    przeczytałam te wartosci, ale sama czytałam,z ę normy sa wyższe,
    niestety... No ale te wartości skąłdaja sie właśnie na tę
    nieszczęsną biochemie, która u mnie wyszła źle...
  • szklanapulapka2 25.09.08, 09:33
    agapa, odpisz proszę ( a moze ktoś inny, kto miał takie problemy z
    testem pappa), czy mialyście zaniżone wartosci pappa i bhcg? Ja
    szukam norm (na wyniku nie mam) i nigdzie nie mogę znaleźć. Wydaje
    mi sie,z ę mam zaniżone, ale nie wiem jak bardzo. Zna ktoś moze
    normy tych czynników?
  • agapa13 25.09.08, 15:11
    hej,przepraszam,że się nie odzywałam ale moja miesięczna córeczka jest bardzo
    absorbująca,jest przy niej tyle zajęć wink
    Tymi wartościami biochemi się nie przejmuj ja tez miałam poza normą....mówię Ci
    wszystko bedzie dobrze,ja po wizycie u dudarewicza nawet się tym wszystkim nie
    stresowałam...cieszyłam się ciążą...dopiero przed porodem dopadły mnie czarne
    mysli...ale szybko je przegoniłam,najważniejszy jest optymizm w tym wszystkim-o
    który (wiem) jest trudno.ale warto dla naszych maluszków pod serduchem...pozdrawiam
    --
    http://bd.lilypie.com/SNpVp2/.pngNasz córeczka
    Helenka,,wrześnióweczka 2008
  • szklanapulapka2 26.09.08, 13:30
    po jakie licho ja się dałam namówić na ten cholerny test???????? Oto
    mojwe wyniki usg w 14 tc.:
    Pojedynczy żywy płód w położeniu zmiennym.
    Kosmówka położona na ścianie przedniej, jednorodna
    prawidłowa ilość płynu owodniowego.
    Kości pokrywy czaszki, mózgowie prawidłowo wykształcone.
    Prawidłowy zarys splotów naczyniowych komór bocznych.
    Zarysy twarzoczaszki, profilu płodu, kk górnych i dolnych wydają sie
    prawidłowe.
    Serce prawidłowej wielkopści. czynnosć serca miarowa 164/min.
    Żołądek i pęcherz moczowy płodu widoczne.
    Kręgosłup o prawidłowym przebiegu symetryczny.
    Pępowina wydaje się trzynaczyniowa. prawidłowe ruchy płodu.
    Kości nosowe symetryczne dł. po 3,4mm
    NT= 1,6mm
    Prawidłowe spektrum przepływu w DV.
    CRL 80mm - 14tc.

    Wnioski:
    Gravitas 14hbd bez uchwytnych anoomalii i markerów zaburzeń
    genetycznych.

    I po jaką cholerę zgodziłam się na ten
    test??????????????????????????????????????????????????????????
  • agapa13 26.09.08, 15:01
    kochana ciesze sie ze wszystko dobrze!!!! ja tez strasznie załuje że zgodziłam
    się na tą cała genetykę...tylko mnie nikt nie pytał czy chce,pani doktor
    stwierdziła że jak juz raz poroniłam to wrecz trzeba taki test wykonać!Głupia
    baba! przeklinam ją do dzis dnia! tyle niepotrzebnego stresu,tyle wylanych łez
    przeze mnie jak i przez najblizsza rodzinę.Ale powiem Ci tylko jedno,że ta mała
    istotka jak juz się narodzi wynagordzi wszystkie złe chwile!!!!
    Trzymaj się,spokojnej ciąży,teraz tylko mi sie tam usmiechaj! i daj znac jak
    urodzisz!
    pozdrawiam serdecznie
    [url=http://www.maluchy.pl]http://suwaczki.maluchy.pl/li-19687.png
  • szklanapulapka2 26.09.08, 15:38
    Ale ten wynik to wynik właśnie sprzed testu pappa. Do Dudarewicza
    jadę dopiero w środę(:. I modle sie, aby od niego też dostać taki
    wynik usg.
    Zastanawiam sie tylko, co skłoniło lekarza, po takim wyniku usg, aby
    kierować mnie na ten test. Po co??????? Nadal niestety boje sie jak
    cholera i tak będzie pewnie do srodysadsadsad...
  • agapa13 29.09.08, 09:13
    Skoro wyniki z usg nie wskazuja na jakies animalje to nie martw się...atesty
    robia aby kase zarobić!Albo statystyki zapełnić...ściskam
    --
    [url=http://www.maluchy.pl]http://suwaczki.maluchy.pl/li-19687.png
  • evilkka 29.09.08, 10:34
    Agnieszko, nie zamartwiaj się! Proszę! Twoje nerwy nic nie pomogą, a
    tylko niepotrzebnie sie stresujesz! Jestem pewna że w srodę wszystko
    będzie ok i wyjdziesz z wizyty spokojna i radosna! ciesz sie ciążą!
    te badania to tylko statystyki, a jesli usg było prawidłowe, to na
    pewno wszystko jest ok! trzymaj sie i daj znać jak bylo w środę!
  • b.bratka 29.09.08, 21:21
    wcale nie sa złe te wyniki pappa, a skoro usg dobre - to na pewno
    wszystko ok, głowa do góry! ja miałam dużo gorszy wynik i
    zdecydowalismy się na amniopunkcję. Długo czekaliśmy na wynik i tuż
    przed otrzymaniem byłam na usg tzw. połówkowym u wybitnego
    specjalisty. Na usg okazało się że wszystko jest idealnie,
    odetchnęliśmy z mężem i kiedy powiedziałam lekarzowi że my się
    baliśmy co on tam zobaczy a wynik z amniopunkcji jeszcze nie
    przyszedł to popatrzył na nas przeciągle i powiedział: "proszę pani
    na usg nie stwierdzam wad FIZYCZNYCH, a czy nie ma wad genetycznych
    to tylko odpowie państwu wynik amniopunkcji". Zmroziło nas to ale i
    uświadomiło że rzeczywiście - łudziliśmy się że skoro wszystkie usg
    ok to dziecko zdrowe. Na szczęście 3 dni po tym badaniu dostałam
    wyniki - wad genetycznych nie stwierdzono, dziewczynka. Dziś ma
    ponad miesiąc smile))
  • szklanapulapka2 30.09.08, 08:15
    "proszę pani
    > na usg nie stwierdzam wad FIZYCZNYCH, a czy nie ma wad
    genetycznych
    > to tylko odpowie państwu wynik amniopunkcji"

    no właśnie tego sie boję(:. Z drugiej strony dr Dudarewicz
    powiedział mi, ze w przypadku tak poważnych wielkich wad
    genetycznych, zawsze obraz usf wykazuje jakieś wady fizyczne, więc
    gdyby coś było, to zauważy. Na szczęście to już jutro... Czekam
    niecierpliwie i mam opgromną nadzieję, ze nie uwidocznią się te
    okropne wadysad.
  • b.bratka 30.09.08, 09:34
    trzymam za Ciebie kciuki i zobaczysz że będzie wszystko OK. Z tymi
    wadami to chodzi o to że np. przy zespole edwardsa występują takie
    deformacje właśnie fizyczne że można podejrzewać ten zespół. U mnie
    było zagrożenie downem, przy którym również mogą (ale nie muszą)
    występować wady fizyczne, głównie wady serca, co na usg można
    stwierdzić. Ale tak jak każda wada serca wykryta na usg nie oznacza
    downa, tak nie wykrycie żadnych wad fizycznych nie oznacza że downa
    nie ma.
    Wiem co przechodzisz bo ja myslałam że zwariuję dopóki się nie
    wyjaśniło. Trzymam mocno kciuki i daj znać co i jak. pozdrawiam
  • szklanapulapka2 30.09.08, 09:50
    A ja z przerażeniem odnotowałam, że... osiwiałamsad. W ciagu
    minionego 1,5 tyg. pojawiło mi się mnóstwo siwych włosów, mimo
    mojego wieku... 34 lat - nawet teściowa to zauważyła.
  • agapa13 30.09.08, 11:28
    trzymam kziuki i wierze,że wszystko będzie dobrze!Zobaczysz!
    --
    [url=http://www.maluchy.pl]http://suwaczki.maluchy.pl/li-19687.png
  • anna.b 30.09.08, 15:55
    Mam do Ciebie pytanie, gdzie idziesz do dr Dudarewicza? Znalazlam w
    necie adres na Jaracza i Kaminskiego i tylko nr telefonu
    komorkowego - czy pod tym nr mozna sie umowic na wizyte?

    Czytalam Twoj watek. Uwierz, ze Twoje wyniki w porownaniu z moimi sa
    po prostu idealne. Ja otrzymalam wczoraj wynik PAPPA i jestem
    zdruzgotana. Wynik USG wyszedl prawidlowo i to moja jedyna nadzieja,
    ale mimo wszystko chce to jeszcze skonsultowac z innym lekarzem.
  • szklanapulapka2 30.09.08, 17:11
    Ja wpisałam w google dr Lech Dudarewicz i otworzyłam pierwszą
    stronę, która mi sie wyświetliła. Tam był nr tel kom. do niego,
    zadzwoniłam i kazał przyjechać na ul. kamińskiego. mało, że
    wyznaczył mi wizytę w ten sposób, to jeszcze naprawdę bardzo miło ze
    mną rozmawiał. Nasza "gadka" trwałą chyba z 20 minut. Od razu kazał
    sobie przedyktować wyniki, odczytać wynik usg z 14 tc. i na tej
    podstawie kazał mi (może lepiej poradził), aby zaczekać z
    amniopunkcją.
    A Ty, jakie wyniki tego nieszczęsnego testu miałaś?
  • anna.b 30.09.08, 18:44
    Niestety, moje wyniki sa duzo gorsze... Bardzo zle wyszly wyniki
    biochemii, ktore zaburzyly wynik zintegrowany.
    Nowe ryzyko wyszlo mi: Trisomia 21 - 1:144, Trisomy 18+13: 1:488.
    Na USG (12,5 tc) wszystko wyszlo dobrze, NT 2,1, kosci nosowe
    symetryczne 2,1 mm.

    Rozmawialam juz ze swoim lekarzem prowadzacym. Oczywiscie decyzja
    dotyczaca amniopunkcji nalezy do nas. Wiem, ze na pewno sie
    zdecyduje, bo nie wytrzymam tej niepewnosci. Trudno mi to wszystko
    zrozumiec, tym bardziej, ze z pierwszym dzieckiem w ogole nie bylo
    takich problemow, wszystko ksiazkowo, a teraz takie zle wyniki. Skad
    to wszystko sie bierze?

    Dlatego myslalam, zeby wlasnie skonsultowac to jeszcze z innym
    specjalista, zrobic jeszcze jedno USG zanim bede robic amnio.
  • szklanapulapka2 30.09.08, 18:58
    No, u mnie też biochemia zburzyło cała wizję nowego ryzyka. Dla ZE
    biochemia wyszła tylko 1:89... Inne paramerty nie takie najgorze, bo
    łączne ryzyko dla ze 1:831, no ale biochemia zła jak nie wiem co...
  • hania2005 01.10.08, 11:24
    Cześć, wyobrazam sobie co czujesz. Mi test Pappa wyszedł 1:148. Na
    usg nie uwidoczniono kości nosowej a NT wynosilo 2,3. Pojechałam do
    Roszkowskiego i stwierdził NT 2,9. Powiedzial tez tak: Kotku masz
    90% szans ze dziecko jest zdrowe... Sam zabieg był przeprowadzony
    szybko i sprawnie. Teraz czekam na wyniki. Powiedziano mi,że beda
    dzwonić jakby cos sie działo. Jutro bedzie 3 tyg. i cisza a moja
    nadzieja rośnie. Tydzień po amniopunkcji byłam na usg i nawet nosek
    sie znalazł. Wierze ze wszystko bedzie dobrze, skoro do tej pory
    nikt nie zadzwonił, ale....róznie moze byc. Jedno wiem napewno,
    nigdy nie zrobie testu pappa. Gdyby nie ten nosek dr nie skierowałby
    mnie na test Pappa, a nosek pokazał sie później....
    Trzymam za ciebie kciuki. Trzymaj sie.
  • anna.b 01.10.08, 15:45
    Dzieki za slowa otuchy. Tez trzymam kciuki za Twoj pozytywny wynik
    amniopunkcji.
    Probuje sie nie nakrecac, bo to i tak bez sensu. Zdecydowalismy sie
    na zrobienie amnio i mam nadzieje, ze ten wynik da nam pozytywna
    odpowiedz.
  • szklanapulapka2 02.10.08, 07:23
    A ja od wczoraj jestem najszzęśliwszą kobietą na ziemismile)))))).
    Cieszę sie, ze się nie zgodziłam na amniopunkcję. Dr Dudarewicz
    (przesympatyczny, cudowny lekarz), powiedział, że ryzyko wad u mojej
    córeńki jest tak znikome, że praktycznie nie istnieje. Zrobił usg,
    powiedział, ze wszystko jest w absolutnej normie i "oby tak dalej".
    Oczywiscie mówił, że ten wynik testu mógł wyjść zafałszowany z wielu
    powodów m.in. moja tusza (jestem raczej "przy kości", i fakt, że
    jestem po isci no i, przede wszystkim, ze względu na krwiaki).
    Powiedział, ze przy krwiakach niemal zawsze pappa wychodzi źle i
    wręcz OBOWIĄZKIEM lekarza wręczającego mi wynik, było mi o tym
    powiedzieć (do końca życia będę miałą zal do tej p. dr, która
    przedsztawiła mi wynik jako wyrok ).
    Opowiadał też o swojej żonie, której też pappa wyszło bardzo źle,
    nie poddałą sie amniopunkcji i dziś mają zdrowiutkie 9 mies.
    dzieciatko.
    Przeryczałąm ałe badanie, ale bardzo się uspokoiłam. Wiem, ze będę
    miałą córcię - Kasię (mam już synka Adasia) i .... o matko.... chyba
    okno umyję z tej
    radoscismile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))).


    anna.b może zanim pojedziesz na amniopunkcję, to jednak jedź do tego
    dr, co? Ten zabieg zawsze moze poczekać. Jednak to jest ryzyko!.
    Doktor wszystko na monitorku widzi i dokąłdnie objaśnia, jest
    niezwykle ciepłym, spokojnym i opanowanym człowiekiem. No i wynik
    jest od razu... Jeśli będą wskazania medyczne to na pewno Ci
    zaproponuje amnio, ale na razie... może wcale takowych nie ma...
    Jedź, proszę, dla własnego spokoju!. Buziaczki, pa!
  • evilkka 02.10.08, 11:39
    jejku! gratuluję zdrowej córci! bardzo się cieszę!!!! Od razu
    mówiłam że nerwy niepotrzebne! Ale może nie szalej z tej radosci i
    to okno sobie na razie odpuść? smile moim zdaniem też chyba najlepiej
    najpierw pokonsultować ze specjalistą niz od razu lecieć na amnio.
  • judyta10 02.10.08, 14:21
    Sledziłam twój wątek i trzymałam kciuki ciesze sie ,że wszystko się
    wyjasniło wyobrarzam sobie twoją radość i rozumiem rozterki jestem
    po przejściach,życże spokojnej ciązy i szczęśliwego rozwiązania.
  • anna.b 02.10.08, 15:30
    Szklanapułapko, gratuluje Ci z calego serca. Ciesze sie, ze Twoj
    niepokoj okazal sie na wyrost i ze dr Cie uspokoil.

    Ja konsultowalam z dr. telefonicznie swoje wyniki. Niestety, rowniez
    radzi zrobic amniopunkcje, wiec sytuacja nie jest wesola. Co prawda
    wskazywal, iz tak zle wyniki nie musza wskazywac na wade dziecka,
    ale na zla prace lozyska i musze byc pod bardziej scisla kontrola.
    Jednak, tak jak pisalam wczesniej, ja mam bardzo zle wyniki
    biochemii (Trisomia 21: 1:57, Trisomy 13+18: 1:97), a nieco lepsze
    wyniki zintegrowane z USG (Trisomia 21: 1:144, Trisomy 13+18:
    1:488), ale to i tak w dalszym ciagu jest wysokie ryzyko...

    Ach, szkoda gadac. Juz sama nie wiem, co mam myslec...
  • agapa13 02.10.08, 20:42
    kochana nawet nie wiesz jak się cieszę!!!!
    a nie móiłam!
    Tak dudarewicz super lekarz-taki z powołania! mi tez opowiadał o swojej
    zonie....a i o krwiaku mówiłam! całuje spokojnej ciązy
    --
    [url=http://www.maluchy.pl]http://suwaczki.maluchy.pl/li-19687.png
  • hania2005 08.10.08, 17:40
    Jest prawidłowy! Radość nie z tej ziemi. Tyle tygodni czekania,
    stresu i wreszcie ulga. Popłakałam sie niesamowicie!
    Za wszystkie oczekujące na amniop i na wyniki trzymam kciuki!!
  • anna.b 09.10.08, 12:33
    Hania2005, bardzo, bardzo sie ciesze, ze wszystko w porzadku. Lzy
    stanely mi w oczach. Ciesze sie Twoim szczesciem! Mam nadzieje, ze u
    mnie bedzie podobnie. Ja mam amnio w poniedzialek 13.10. Trzymaj za
    mnie kciuki wink
    Czy juz wiesz, kogo nosisz w brzuszku?
  • hania2005 09.10.08, 14:28
    Dziekuje za ciepłe słowa. Oczywiście będę trzymała kciuki za Ciebie.
    Napewno bedzie dobrze, musi być!! A gdzie bedziesz robiła, u kogo?
    To trwa chwile i nie boj sie, tylko potem poleż 3 dni.

    Mi na usg dr wypatrzył synka w 16tc, ale nie na 100%, natomiast
    amniopunkcja pokaże prawde. Musze jednak czekac na oficjalne pismo z
    wynikiem, bo przez telefon nie podaja płci. Jest mi naprawde
    wszystko jedno, czuje ze dr sie nie pomylil i bedzie Oliwiersmile

    powodzenia!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka