Ale tak dużo i konkretnie...
Od poniedziałku jestem na L4. Myślałam, że jak przez kilka dni poleżę w łóżku i będę łykać antybiotyk i inne świństwa, to do piątku wydobrzeję na tyle, by wsiąść w samochód i przyjechać na BZ. Niestety, nie jest lepiej z moim zdrowiem i nie będę ryzykować... więc nie przyjadę. Poza tym okazuje się, że jutro matka idzie do szpitala na tydzień, więc... 1szy dzień tego roku miałam cudny, ale widzę że już wszystko zaczyna u mnie wracać do normy, czyli nic nie jest tak jak być powinno.
Nic to. Mam nadzieję, że do letniego BZ wyjdę na prostą.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.