Moje Drogie Koleżanki!!
Mam ja do Was pytanie, ale zanim je zadam, bardzo serdecznie proszę o powściągnięcie niedobrych emocji, o nieposądzanie mnie o sianie defetyzmu i próbę wprowadzenia jakichkolwiek rozłamów w szanownym łonie.
Otóż :
Dlaczego tak drogo??????
To juz kolejny zlot, na który nie pojadę głównie ze względu na koszty.
170 zł razy dwa daje 340 na wstępie. Do tego paliwo ( coraz droższe, a kilometrów jest parę ) , oraz to co trzeba mieć w kieszeni, no bo i zjeść i napić się będzie trzeba w ciągu tych trzech dni ( bądźmy dorośli - wodę to zwierzęta piją

), czyli jakby nie patrzeć sześć stów musi pęknąć. Powiecie, że na raty, bo opłatę robi się wcześniej. Zgadza się, ale i tak niewiele to zmienia.
Drogo.
Dużo.
Wybaczcie szczerość, ale ja naprawdę nie wyrabiam. Nie mam dzieci, ale mam kredyty. Bardzo bym chciała się z Wami spotkać, ale nieodmiennie mam wrażenie, że ta przyjemność robi się coraz droższa, a z całą pewnością nie tańsza.
W związku zloty robią się coraz bardziej " elitarne" , tzn. jeżdżą na nie ludzie, którzy nie mają finansowych zmartwień. No cóż , ja mam. I wiem , że nie tylko ja. Przykre.
A tym , którzy po przeczytaniu tego posta pomyślą sobie :
- no cóż Arsi, kto nie ma miedzi ten na dupie siedzi
powiem :
Macie rację. Może i nie będę siedziała, bo za te pieniądze tydzień gniotłam tyłek w siodle Rowera objeżdżając rumuńskie góry. I jeśli bedę miała wybierać, to znowu wybiorę taki wyjazd.
A szkoda, bo gdyby udało się zredukować koszty do niezbędnego minimum, czyli noclegi , a resztę ( czyli kiełbachę na ognisko i piwo/wódkę/mleko ) w kufrach każdy wg własnego widzimisię, to zapewne nie tylko ja , ale i parę innych osób bez zastanowienia zgłosiłoby swój udział w imprezie.
Jeszcze raz podkreślam, że nie chodzi mi o sianie niezdrowych emocji, tylko o wytłumaczenie co do cholery tyle kosztuje i czy na pewno zlot musi być tak wypasiony i pełen atrakcji, za które trzeba wywalić sporo kasy, którą to kasę można byłoby wydać w inny sposób.
Żeby nie było, obiekcje tego typu zgłaszałam juz przy wcześniejszych zlotach, zarówno zimowych i letnich, i nie mam absolutnie nic do organizatorek TEGO akurat spotkania.
Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam
Pozostaję z szacunkiem
arsi
--
Cave tibi a cane muto