Dodaj do ulubionych

kto podróżował we Francji omijając autostrady

15.06.11, 20:46
Ceny autostrad we Francji przerażają mnie. Muszę dojechać aż pod granicę hiszpańską do Perpignan. W jedną stronę wyniesie mnie to 64 Euro. Naczytałam się na forum, że bocznymi drogami, to strasznie długo. Wg googla i michelina z 14 godzin zrobi się 21, a kilometrów tyle samo, a nawet kilka mniej bocznymi. Ale prawdę powiedziawszy nigdy nie udało mi się dojechać nigdzie w takim czasie jak wyliczał google. Zawsze zajmowało to trochę więcej. My nie jeździmy szybko i to pewnie dlatego. Powiedzcie jakie ograniczenia prędkości są na bocznych drogach - 110 do 90 km/h czy dużo mniej? Czy jest to jazda w miarę płynna czy co chwilę wioska i 50 km/h? Czy mieścicie się w czasie wyliczonym przez googla? Może my jeździmy na tyle wolno, że i tak będę jechać 19 godzin?
Edytor zaawansowany
  • Gość: e-tam IP: *.dynamic.chello.pl 15.06.11, 22:40
    Szkoda że nie napisałeś gdzie chcesz wjechać do Francji.
    Jest to bezpłatna droga szybkiego ruchu A-B-C-D dalej do E droga lokalna.
    W punkcie C ustawiłem ominięcie PŁATNEGO wiaduktu Millau.

    Nasza Majówka 2010 r. < zerknij i zobacz jak jechaliśmy przez F.
    Poklikaj i poczytaj dowiesz się więcej.

    Pozdrawiam,
  • agniecha973 15.06.11, 23:29
    Najpierw Prowansja - Villeneuve de Berg, później Canet Plage (obok Perpignan), a stamtąd do domu już bezpośrednio do granicy w Zgorzelcu.
  • agniecha973 15.06.11, 23:32
    Sorry, "wjechać" przeczytałam bez "w". Granicę przekroczę w okolicach Strasburga.
  • Gość: e-tam IP: *.dynamic.chello.pl 16.06.11, 10:02
    Wjazd do Strasburga patrząc pod kątem TRASY to zły pomysł.
    Wasz wybór i Waszą decyzja.

    Zalecam trasę A-B-C której zaletą jest to że ze Zgorzelca do punktu B
    jedziesz TYLKO autostradami i bez opłat.

    Między punktami B i C ustawiłem przejazd drogami N i lokalnymi do drogi N80.

    Dalej jedziecie wg poprzedniego ustawienia A-B-C-D-E i to by było wszystko.

    Najlepiej jechać z nawigacją GPS wybierasz obcję przjazd bez autostrad i po wszystkim.

    ViaMichelin jet bardzo "TOPORNY" i zapomnij o nim.

    Pozdrawiam,
    Jeszcze raz zachęcam do wnikliwego prześledzenia naszej Majówki 2010r. tylko na terenie Francji.

    Wyjazd PL - E < zapoznaj się (tylko autostradami) + noclegi

    Majówka 2008r. < zerknij



  • agniecha973 16.06.11, 10:52
    WIELKIE DZIĘKI!!! Na pewno skorzystam, sama bym tego tak nie dopracowała. Aha i chyba zaliczymy wiadukt w Milau, ale nie wiem czy nie zamknę oczu w czasie przejazdu ;D
  • agniecha973 16.06.11, 10:56
    Gość portalu: e-tam napisał(a):

    > Wjazd do Strasburga patrząc pod kątem TRASY to zły pomysł.
    A jakie jest lepsze rozwiązanie jadąc ze Zgorzelca?
  • Gość: e-tam IP: *.dynamic.chello.pl 16.06.11, 15:01
    agniecha973 napisała:
    Wjazd do Strasburga patrząc pod kątem TRASY to zły pomysł.
    A jakie jest lepsze rozwiązanie jadąc ze Zgorzelca?
    ******************************************************************
    Agniecha,
    Jak jeszcze raz "klepniesz" takie pytanie to Cię chyba zastrzelę z kapiszona !
    Sprawdż co napisałem pod tą datą i godz. > 16.06.11, 10:02
    A napisałem jak niżej.
    Zalecam trasę A-B-C której zaletą jest to że ze Zgorzelca do punktu B
    jedziesz TYLKO autostradami i bez opła
    t
    .

    Jeszcze raz zachęcam najpierw do wnikliwego czytania a potem zadawaj przemyślane pytania.

    A teraz do tematu.
    Wasza chęć zwiedzania Viaductu Millau pochwalam bo jest co oglądać.
    W Majówce 2010r. był to nasz pierwszy główny cel wyprawy.
    Jak klikniesz na "zielony namiot" na mapie Majówka 2010r. rozwinie się opis CZYTAJ i klikaj.
    Z kempingu w Mulhouse dojechaliśmy do Millau na kemping wieczorem.
    Po krótkim odpoczynku i posiłku TYLKO autem (przyczepa została na kempingu) pojechaliśmy na wiadukt delektowaliśmy się widokami i budowlą.
    Przejechaliśmy autem nowym wiaduktem (wolno, prawym pasem) po drugiej stronie zjechaliśmy na dół pod wiadukt i dawny stary most żeby zobaczyć wiadukt od dołu. Póżnym wieczorem wróciliśmy na nocleg do kempingu w Millau.
    Następnego dnia rano jeszcze raz pojechaliśmy już auto+przyczepa wzdłuż rzeki Tarn przez stary most pod wiaduktem żeby podziwiać wiadukt. Potem obraliśmy kierunek na Lourds.

    Proponuję Wam noclegi na obu kempingach (własny sprzęt lub w domkach) w Mulhouse i następny w Millau. Dokładne położenie obu kempingów znajdziesz w linku Majówka 2010r. musisz tam zaglądać. W Millau tankowałem paliwo jest taniej niż na autostradzie.

    Pozdrawiam,
  • Gość: takatycia IP: 195.42.249.* 16.06.11, 09:25
    W zeszłym roku przejechaliśmy z mężem Prowansję właśnie omijając autostrady.
    Niestety muszę Cię zmartwić, ale jeśli chodzi akurat o ten teren Francji to za szybko się tam pojeździc nie da. Drogi są kręte, okolica górzysta. Do tego dochodzą wspaniałe widoki, które siłą rzeczy wymuszają ściągnięcie nogi z gazu. W efekcie średnia prędkość wynosi 30km/h.
    Inna sprawa, że naprawdę warto się poświęcić :)
  • Gość: -k- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.11, 23:33
    Też jadę w tamte okolice i zamierzam pojechać podobnie jak na mapie podanej przez e-tam, tyle że nie odpuszczę sobie wiaduktu Millau ;)
    Oprócz tego że jest taniej to jeszcze omija się ryzyko korków koło Lyonu
    Napisz skąd wyjeżdżasz, 19h wygląda nieco podejrzanie, typowa trasa od granicicy francuskiej z Miluzy do Perpignan z pominięciem dróg płatnym to ok. 13h wg viamichelin

  • agniecha973 15.06.11, 23:51
    Te 14h lub 21h to cała podróż z Polski.
  • jorn 16.06.11, 00:33
    Jeździłem takim systemem kilkanaście lat temu jako student, kiedy czasu miałem bardzo dużo, a pieniędzy wprost przeciwnie. Jechało się OK, ale rzeczywiście znacznie dłużej niż autostradami, bo nie tylko ograniczeni niższe (autostrady 130, pozostałe drogi 90, na drogach dwujezdniowych czasem jest podniesione znakami do 110), ale też te alternatywne drogi często nie mają obwodnic i prowadzą przez miasta i wioski. Dodatkowa oszczędność bierze się też stąd, że przy takich właśnie drogach na obrzeżach miast są stacje benzynowe w centrach handlowych znacznie tańsze od tych przy autostradach. To się nie zmieniło, bo teraz mam do Francji blisko, więc zdarza mi się dla przyjemności wybierać te boczne drogi.

    Pozdrawiam

    Pozdrawiam
    --
    Jorn van der Ar
    ---------------------------
    Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru.
  • agniecha973 16.06.11, 08:28
    Proszę o pomoc w obsłudze map michelin. Mam problem ze zmianą trasy. W googlach po prostu przeciągam drogę i jest ok. A tutaj nie umiem. Tak jak piszą próbuję prawym przyciskiem, ale tylko chorągiewki i trasa się jeszcze bardziej komplikuje. Jak dodaję etapy, to prowadzi mnie do centrum miast, które wskazałam. Jak to się robi?
  • Gość: Sebastian IP: *.180.23.57.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.06.11, 10:56
    Odradzam szukanie oszczędności w drogach niepłatnych - tym bardziej jeżeli trasa nie jest rozłożona na 2-3 dni z wersją zwiedzania. Jeżeli zależy Ci na szybkim pokonaniu odległości korzystaj z autostrad (wiedząc kiedy przypada wymiana turnusów we Francji - wtedy autostrada pólnoc-południe jest zakorkowana). Jazda bezpłatnymi "nationalkami" to masakryczne zmęczenie dla kierowcy, większe spalanie - każda miejscowość to kilka rond, często małe korki, progi zwalniające itp. Odcinki gdzie pojedziesz 90-tką są stosunkowo krótkie. Piszę to na podstawie swojego doświadczenia - kilka lat temu próbowałem oszczędzić kilkadziesiąt euro, omijając autostrady od Lyonu do Avignonu - nigdy więcej.

    pozdrawiam
    Sebastian
    Blog o Prowansji
  • agniecha973 16.06.11, 10:57
    Niedobrze :(
  • agniecha973 16.06.11, 19:53
    NIE STRZELAĆ!!!!!!
    e-tam napisał:
    "Agniecha,
    Jak jeszcze raz "klepniesz" takie pytanie to Cię chyba zastrzelę z kapiszona !
    Sprawdż co napisałem pod tą datą i godz. > 16.06.11, 10:02
    A napisałem jak niżej.
    Zalecam trasę A-B-C której zaletą jest to że ze Zgorzelca do punktu B
    jedziesz TYLKO autostradami i bez opłat.

    Jeszcze raz zachęcam najpierw do wnikliwego czytania a potem zadawaj przemyślane pytania."

    No i masz babo placek! A ja to pytanie zadałam po drugim "wnikliwszym" przeczytaniu odpowiedzi i podglądnięciu mapy. Ta właśnie trasa przez Niemcy to opcja promowana przez googla i jakoś tak sobie wpoiłam, że to obok Strasburga. Dlatego myślałam, że można inaczej. SORRY :[
    A i dziękuję za wyrozumiałość, a kapiszonów się nie boję (he, he), bo moje łobuzy czasem strzelają.
  • agniecha973 16.06.11, 20:19
    PROSZĘ SIĘ NIE ZRAŻAĆ, ponieważ dzięki paru osobom to forum żyje. Dzięki Wam wszystkim za podpowiedzi - są bardzo cenne. A że czasem się nie dogadamy, no cóż i na żywo często nie wychodzi, a co dopiero pisząc.
  • tichy.net 17.06.11, 01:04
    sprobuj link: mappy.com
    jest tam opcja 'to avoid tolls'
    powodzenia :)
  • jorn 17.06.11, 23:04
    Tam na południu jest tak, jak piszesz. Na nizinach jest pod tym względem znacznie lepiej i można spróbować. Oczywiście średnio będzie znacznie wolniej niż po autostradzie z powodów, które już opisywałem, ale jest tez sporo odcinków dróg ekspresowych, które od autostrady różnią się głównie tym, że są gratis i mają ograniczenie prędkości do 110 zamiast 130. Dodatkowo nie wszystkie autostrady są płatne. Gdzieś na tym forum jest wątek z cenami autostrad.
    --
    Jorn van der Ar
    ---------------------------
    Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru.
  • Gość: Jerzy IP: *.play-internet.pl 19.06.11, 21:49
    Witam
    Jeśli mozna sie właczyć do dyskusji to zalecam korzystanie z dróg lokalnych pod warunkiem, że nie trzeba koniecznie gnać na zlamanie karku :)
    Dla mnie to co za oknami samochodu jest bardzo ważne, szczególnie jak jade na urlop, a na autostradach z reguły widoki są niezbyt ciekawe.
    A na drogach tzw, nacional jak najbardziej.
    Myślę, że przed wybraniem odpowiedniej opcji trzeba by się zastanowić na spokojnie na czym Ci zależy ?
    Na sprincie byle do celu, czy chcesz z takiego wyjazdu zapamiętac coś wiecej niż tylko prędkość :)
    Przyznam,że jak cztam niektóre wpisy o czasie podróży .... 14 czy 21 godzin to ręce mi opadają..... Ludzie na urlopie tak gnacie ?!

    Pozdrawiam
    Jerzy
  • Gość: Sebastian IP: *.205.24.120.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 09.07.11, 22:50
    Witaj

    Czy jadąc przez Niemcy również wybierasz lokalne drogi gdzie możesz lepiej podziwiać to "co za oknem samochodu"?
    Czy jednak jedziesz autostradą chcą szybko dotrzeć do celu?


    pozdrawiam

  • Gość: nina81 IP: *.internetia.net.pl 20.06.11, 12:56
    Witam,
    kilka lat temu jechałam z rodzinką na południe Francji taką trasą: Zgorzelec – Mulhouse ( autostrada przez Niemcy ) potem Belfort, Baume les Dames, Besancon, Poligny, Lons le Saunier, Bourg en Bresse, Lyon, Vienne, N7 do Pieralette i potem N86 , która przechodzi w N113 do Montpellier. Do Villenueve de Berg trzeba by chyba odbić w Montelimar na drogę N102. Był początek września, ruch poza autostradą niewielki, dzieci malutkie, dużo spały ( a poza tym bardzo lubią jeździć, dla nas sama jazda na wakacje to przyjemność, a wiem, że dla niektórych niekoniecznie...) i do Lyonu jechało się całkiem dobrze . Od Lyonu do Montpellier, czasem droga prowadzi przez małe, bardzo urokliwe miasteczka, ale co chwila jest rondo więc tempo jazdy znacznie się obniża i jazda robi się trochę męcząca. Widoki były fajne, ale o najpóźniej o 20.00 musieliśmy być na campingu w Marseillan Plage więc okolicach Montpellier wjechalismy na autostradę. Gdyby nie postój w Prowansji to poleciłabym autostradę A75 Clermont Ferrand-południe lub południe - Clermont Ferrand ( do domu jechaliśmy z Francji A75- bezpłatna, z wyjątkiem przejazdu przez wiadukt Millau ) i stamtąd lokalnymi drogami do granicy w Mulhouse. Polecam kupno, najlepiej już we Francji, dobrej mapy ( navi czasem niezłe głupoty opowiada J ). W latach późniejszych korzystaliśmy już tylko z autostrad - A75 na Millau lub z A7 na Lyon. Szczerze mówiąc, jak podliczyliśmy koszty, to przez A7 wychodziło niewiele drożej niż przez A75. Zgadzam się z Jerzym, że nie ma co pędzić na złamanie karku. Jadąc do Langwedocji czy na Costa Brava wyjeżdżamy ok. 10.00, ok. 23.00 zatrzymujemy się na nocleg, rano wyruszamy dalej i wczesnym popołudniem, nie zmęczeni podróżą, jesteśmy na miejscu. Po drodze oczywiście robimy dużo postojów, bo dzieci już starsze nie mogą długo usiedzieć w miejscu.
  • agniecha973 20.06.11, 15:25
    Serdeczne dzięki. Jutro wyjazd. Myślę, że też spróbuję we Francji ominąć autostrady, a jeśli będzie kiepsko z czasem, po prostu wjedziemy na autostradę.
    Piszesz, że zatrzymujecie się na nocleg - jak to organizujecie? Szukacie tam, gdzie was auto dowiezie czy planujecie wcześniej?
  • Gość: e-tam IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.11, 17:41
    agniecha973 napisała:
    Piszesz, że zatrzymujecie się na nocleg - jak to organizujecie? Szukacie tam,
    gdzie was auto dowiezie
    < pomijam milczeniem
    czy planujecie wcześniej < udaję że nic nie widzę
    **************************************************************
    @agniecha
    Wcześniej dałem "wędkę" potem dałem złowioną "złotą rybkę".
    Skąd takie "powalające" pytania?
    Urlop=wyjazd=wyprawę przy wyjeżdzie indywidualnym=samodzielnym masz taki jaki sobie wcześniej w domu przed wyjazdem przygotujesz.
    Na trasie nie ma "KaOwca" sama sobie jesteś sternikiem okrętem i żeglarzem.
    Odkąd istnieje nawigacja satelitana GPS, nie korzystamy z map papierowych.
    Szkoda zdrowia, nerwów i czasu na stanie na drodze z rozłożoną mapą.
    Cóż powiedzieć?
    Twój wybór, Twoja decyzja.

    Pozdrawiam,
    Nasza Majówka 2010 r. < wszystkie noclegi+trasa+inne itp i itd...
    ...wyznaczone były przed wyjazdem.
    W czasie wyjazdu nawet przez chwilę nie myślę o trasie=noclegu=co zwiedzać?
    Realizujemy nasz plan ułożony przed wyjazdem na każdy dzień Amen
  • agniecha973 20.06.11, 21:37
    Moje poprzednie pytanie skierowane bylo do niny, ktora rozpisala sie dosc obficie i pomocnie. Amen.
  • kluska222 20.06.11, 21:33
    e-tam, dla kogoś takie informacje mogą być pomocne. Dla mnie np. zaplanowanie wyjazdu w każdym szczególe, nie daj Boże jeszcze z planem na każdy dzień, to dopiero jest masakra i zero spontanu, a znam też osobiście takich, którzy bez planu nie pojadą i nie krytykuję ich za to. Każdy jeździ jak lubi i jak mu wygodnie. Co do mapy papierowej, może starej daty już jestem, ale ja po prostu lubię mapę w takiej formie. Oczywiście z navi korzystamy, ale jak pisałam wcześniej różnie to z tą navi bywa...i nie chodzi o to, by stać godzinę gdzieś na poboczu czy stacji benzynowej i ustalać trasę , tylko o to by w razie czego rzucić okiem w trakcie jazdy na trasę. Czasem na Twojej zaplanowanej trasie coś może się wydarzyć i ja wtedy lubię zerknąć na zwykła mapę, bo może coś fajnego będzie można zobaczyć przy okazji objazdu, a nie sztywno trzymać się tego, co pokaże nawigacja.
    Agniecha - nocujemy w sieci hoteli Etap. Wybór miejsca zależy od tego, jak się nam jedzie. Dla planujących wcześniej można sobie spisać adresy ze strony www.etaphotels.com czy zrobić rezerwację. Ja mam informator w wersji papierowej i patrzę gdzie jest jakiś Etap w pobliżu lub ustawiam w navi, ale nie zawsze małpa widzi.
  • Gość: e-tam IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.11, 22:29
    kluska222 napisała:
    e-tam,... Dla mnie np. zaplanowanie wyjazdu w każdym szczególe, nie daj Boże jeszcze z planem na każdy dzień, to dopiero jest masakra...

    Część 1 Paryż < zapraszam
    Część 2 Dolina Loary < zapraszam

    Całość Majówka 2008r. < zapraszam

    Pozdrawiam,
    P.S.
    Jeżeli znasz lepszy inny sposób na zaplanowanie wyprawy, proszę podać.
    Chętnie skorzystamy.

  • kluska222 20.06.11, 21:34
    jak nie mam czasu, by się zalogować, to jestem jako nina81, stąd inny nick w poście :-)
  • agniecha973 20.06.11, 21:48
    Dzieki, czasami troche sie zniechecam czytajac forum, ale widac ze nie ma sie co denerwowac. Tez nie ufamy nawigacji i zawsze mamy papierowa mape. Info o noclegach to bardzo cenna wiadomosc. Sorry, nie mam teraz polskich liter.
  • Gość: nina81 IP: *.internetia.net.pl 21.06.11, 10:28
    E-tam, ja nie powiedziałam, że mój sposób podróżowania jest lepszy. Bardzo chętnie czytam relacje z wypraw innych osób, ale nigdy nie oceniam sposobów organizowania wyjazdów. Ty lubisz mieć zaplanowany każdy dzień, trasę, jaką będziesz się poruszał w tym dniu itd. My ( ja z rodzinką ) po prostu tak nie lubimy. Przed wyjazdem czytamy różne informacje o miejscu, w którym akurat będziemy i zakładamy, że to i to chcielibyśmy zobaczyć. Urlop traktujemy na luzie i decyzję, co danego dnia będziemy robić podejmujemy już na miejscu i nikt się nie denerwuje, że w poniedziałek 15.09. mieliśmy zobaczyć to i to i z jakiegoś powodu nie wyszło i plan na dany dzień szlag trafił. Zapewniam, że bez planu też udało nam się zobaczyć bardzo dużo, w tym mnóstwo rzeczy, których nie ma w przewodnikach...
    Swoją drogą zapytam z czystej ciekawości: co robią osoby, które dokładnie, szczegółowo planują wszystko przed wyjazdem i coś pójdzie nie tak...?
    Kiedyś we Francji uciekaliśmy przed powodzią. Autostrada zamknięta, główne drogi też, w mieście pełno wody, kół już w aucie nie widać...Decyzje trzeba było podejmować tu i teraz. Uratowała nas wtedy dokładna mapa regionu. Jechaliśmy takimi drogami, na które w życiu bym nie wjechała autem osobowym. Uwierz, żaden najlepszy nawet plan by nam wtedy nie pomógł.
    Podsumowując, nie mam określonego sposobu na planowanie podróży. U mnie jest tak, że budzimy się rano, ktoś z rodziny rzuca, czy jedziemy np. do Berlina? Pada odpowiedź: Jedziemy. Bierzemy co niezbędne, wsiadamy w samochód i jedziemy... i takie wyjazdy lubimy najbardziej J
  • polo1971 09.07.11, 00:12
    Na jakie koszty autostrad muszę się przygotować podczas podróży z Warszawy do Paryża? Najkrótsza droga prowadzi przez Belgię, tam płaci się za drogi?
  • jorn 04.08.11, 17:16
    polo1971 napisał:
    Na jakie koszty autostrad muszę się przygotować podczas podróży z Warszawy do Paryża? Najkrótsza droga prowadzi przez Belgię, tam płaci się za drogi?


    Przepraszam, że tak późno, ale jakiś czas nie zaglądałem do tego wątku. W Belgii jeszcze się za przejazdy nie płaci. Na trasie z Polski do Paryża przez Belgię jedynym płatnym odcinkiem jest francuska autostrada z Valenciennes (pierwsze większe francuskie miasto na trasie Bruksela – Paryż) do Paryża. Nie wiem, ile teraz, ostatnio tamtędy jechałem jakieś dwa lata temu i kosztowało 12,40€.

    Pozdrawiam
    --
    Jorn van der Ar
    ---------------------------
    Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru.
  • bah77 12.07.11, 08:48
    Witaj Nino!

    > Swoją drogą zapytam z czystej ciekawości: co robią osoby, które dokładnie, szcz
    > egółowo planują wszystko przed wyjazdem i coś pójdzie nie tak...?

    Oczywiście mają także przemyślane w "baniaku" przeróżne warianty awaryjne. ;)
    Choć np. podczas długotrwałej fatalnej pogody na wakacyjnej trasie, gdy nawet jej zmiany nie pomagają, to można się załamać, no bo ile kolejnych jaskiń można zwiedzać?

    Ale wakacje pobytowe lub wyjazdy "przed siebie" można rzeczywiście traktować na luzie, jeśli ktoś nie lubi wcześniejszego myślenia o nich lub ich planowania, bo ma dużo czasu na miejscu, aby zwiedzić okolicę.

    Pozdrawiam

    bah77
  • Gość: nina81 IP: *.internetia.net.pl 15.07.11, 08:37
    Witaj bah7,
    uwielbam podróżować i myślę o wakacjach chyba aż za często :-) Zresztą napisałam w moim poprzednim poście, że dużo czytam przed wyjazdem. Po prostu nie planuję każdego dnia szczegółowo. Nie chcę katować dzieci zwiedzaniem Mediolanu w 45 st. upale tylko dlatego, że sobie tak wcześniej zaplanowałam. Wyjazd jest przede wszystkim dla nich. Jest trochę zwiedzania i trochę więcej zabaw nad jeziorem, morzem, basenem. Poza tym nie odwiedzenie jakiegoś miasta, parku czy innej atrakcji jest powodem, żeby jeszcze raz wrócić w to miejsce za jakiś czas :-).
  • agniecha973 15.07.11, 13:48
    Witajcie, a ja wlasnie wrocilam z Francji i dzieki waszym podpowiedziom udalo mi sie spedzic milo urlop. Tak jak nina poczytalam, podyskutowalam, a na miejscu okazalo sie ile z tego da rade wykorzystac. Podrozowalam po drogach bezplatnych i jestem z tego bardzo zadowolona - duzo zobaczylam, poczulam klimat malych miasteczek francuskich, a przy okazji duzo zaoszczedzilam na oplatach i na tankowaniu. My i tak nie przemieszczamy sie po autostradach na tyle szybko, aby duzo zyskac na czasie (przy 19 godzinach w podrozy te 16 godzin obiecywane przez nawigacie to nie tak wiele). Bylam zorientowana w miejscach wartych zwiedzenia, wiec zwiedzanie poszlo gladko. Byl tylko jeden "zonk": wybralismy sie na Gorges de la Fou i po 1h30min jazdy okazalo sie ze wawoz jest "wyjatkowo zamkniety". Trudno, moze jeszcze tam wrocimy, ale dzieki temu udalo sie zmiescic w programie wycieczek Ille sur Tet. Warto bylo. Pozdrawiam i zycze udanych wyjazdow.
  • nchyb 30.07.11, 11:01
    > waniu. My i tak nie przemieszczamy sie po autostradach na tyle szybko, aby duzo
    > zyskac na czasie
    po francuskich autostradach nie da się tak szybko jeździć, jak po niemieckich, a nawet i nazych polskich...
  • janou 30.07.11, 13:33
    nchyb napisała:
    > po francuskich autostradach nie da się tak szybko jeździć, jak po niemieckich,
    > a nawet i naszych polskich...
    no masz racje, tylko ze;
    we Francji,
    "Wedlug "Bezpieczenstwa Drogowego" w 2010 na drogach(francuskich) zostalo zabitych 3994 osob".
    Selon les chiffres provisoires 2010 de la sécurité routière, 3 994 personnes ont été tuées sur les routes en 2010.
    www.preventionroutiere.asso.fr/Nos-publications/Statistiques-d-accidents
    w Polsce,
    W 2010 r. doszło do 38 tys. wypadków drogowych, w których zginęło 3 tys. 907 osób, a 48 tys. zostało rannych. Do policji zgłoszono 416 tys. kolizji - wynika z raportu Rady Ministrów o stanie bezpieczeństwa na polskich drogach, z którym z czwartek zapoznał się Sejm.
    Zagrożenie Polaków utratą życia w wypadku drogowym jest nadal jednym z największych w Europie, prawie dwa razy wyższe niż średnio w Unii Europejskiej" - napisano w raporcie.

    www.radio.kielce.pl/page,,Mniej-wypadkow-i-zabitych-na-polskich-drogach-wiecej-kolizji,e1e35d3a379e9a8909a90c4110db11f2.html
    We Francji 65mln mieszkancow,w Polsce 38.
    Wiec nie narzekam ze tylko 130km/godz na francuskich autostradach;)
  • nchyb 30.07.11, 15:54
    tylko, że Polacy nie giną głównie na autostradach, a na drogach nie spełniających żadnych norm, to tak na marginesie...

    a moja wypowiedź nie dotyczyła niższej prędkości na francuskiej autostradzie, ale stwierdzeniu faktu, ze czasowo szybką jazdą własnie nie da się we Francji specjalnie wiele nadrobić, bo szybko się nie jeździ...
  • janou 30.07.11, 20:02
    nchyb napisała:
    a moja wypowiedź nie dotyczyła niższej prędkości na francuskiej autostradzie, a
    > le stwierdzeniu faktu, ze czasowo szybką jazdą własnie nie da się we Francji sp
    > ecjalnie wiele nadrobić, bo szybko się nie jeździ...
    Zapewniam ze da sie,jezdze od 41 lat i po drogach i po autostradach:-D
    i tez na marginesie, co nas (meza ,dzieci i wnuka) najbardziej zszkowalo w Polsce to ze na kazdym rogu,ulicy,parku sa albo koscioly (przepiekne),kaplice,pomniki JPII itp a na drogach, zero szacunku!



  • nchyb 30.07.11, 20:23
    > i tez na marginesie, co nas (meza ,dzieci i wnuka) najbardziej zszkowalo w Pols
    > ce to ze na kazdym rogu,ulicy,parku sa albo koscioly (przepiekne),kaplice,pomni
    > ki JPII itp a na drogach, zero szacunku!

    mnie to nie szokuje, już do tej hipokryzji się zwyczajnie przyzwyczaiłam, ale przyznaję Ci rację, tak właśnie jest, niestety w Polsce lubi się symbole, a nie rzeczywiste działania.
    a ten brak szacunku, to nie tylko na drogach widać... :-(
  • janou 31.07.11, 10:58
    www.midilibre.fr/2011/07/31/une-camionnette-remonte-a-contre-sens-l-a9-quatre-morts,364370.php
    Na poludniowej Francji na autostradzie A9 polski szofer bez swiatel i nie we wlasciwym kierunku zabil 4 osoby!!!
  • Gość: e-tam IP: *.dynamic.chello.pl 31.07.11, 12:24
    Dzięki janou,
    Takie zdjęcia i opisy wypadków i tak nic nie nauczą naszych rodaków. Amen

    Liche tłumaczenie na PL < zapraszam

    Pozdrawiam,
  • janou 31.07.11, 18:53
    Gość portalu: e-tam napisał(a):

    > Dzięki janou,
    > Takie zdjęcia i opisy wypadków i tak nic nie nauczą naszych rodaków. Amen

    Ja juz od kilkunastu lat nie jezdze noca i nigdy nie wyprzedzam na autostradzie jezeli nie ma przedemna prostej drogi i dobrej widocznosci ,nawet maly zakret na prawo czy lewo boje sie ze ktos mi wyskoczy przed nosem jak wczoraj ten facet:(
    Tu artykul po polsku;
    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,10036696,Francja__Polak_zderzyl_sie_z_trzema_samochodami__Cztery.html
  • janou 01.08.11, 11:40
    translate.google.pl/translate?hl=pl&u=http://www.midilibre.fr/2011/08/01/4-morts-sur-l-a9-l-automobiliste-responsable-de-l-accident-roulait-avec-2-73-g-d-alcool-dans-le-sang,364827.php
  • nchyb 01.08.11, 19:37
    dla mnie przerażające jest, gdy ktoś po alkoholu siada za kierownicę!
  • Gość: sepuku IP: *.16-2.cable.virginm.net 10.04.15, 16:14
    co do czasu jak google pokazuje mi 10 h to jestem tam po 6h
  • aseretka 10.04.15, 18:58
    > co do czasu jak google pokazuje mi 10 h to jestem tam po 6h
    Całe szczęście, że jedziesz sam... bo pewnie jadąca z Tobą rodzina śpiewałaby chóralnie: "Anielski orszak niech mą duszę przyjmie... " :)
    --
    Dyplomata, to ktoś taki, co dwa razy pomyśli zanim nic nie powie.
  • foolproof 10.05.15, 21:48
    Byłem we Francji 15 (piętnaście razy) - -NIGDY nie korzystałem z autostrad ale nigdy nie byłem ograniczony czasowo
  • Gość: Fredzio *właścowy IP: *.zwm.osi.pl 11.05.15, 21:01
    Byłem we Francji 15 (!) razy. po raz pierwszy przejazdem do Hiszpanii , podróż ze Śląska do Vigo przebiegała tak Gliwice> Heilbronn> Gerzat> Hendaye> Vigo razem ponad 3000 km ( w tym autostradami tylko w Niemczech) w cztery dni z trzema noclegami. Były to czasy przedGPS'sowe prowadziły nas doskonałe mapy drogowe Michellina. Tylko ta jedna podróż przez Francję była tranzytem, szybko zrozumieliśmy, że takie traktowanie tego kraju jest turystycznym nonsensem. Także potem nigdy nie korzystaliśmy we Francji z autostrad, sieć doskonałych dróg N, D itp jest tam tak gęsta, że są one puste, a TIR'y i inne potwory są wypędzane ... na autostrady. Podsumowując: pewnie płatnymi drogami dojedzie się do celu szybciej. jeśli nie ugrzęźnie się w 20 kilometrowym korku, ale widzi się tyko stacje benzynowe i ścianki przeciwdźwiękowe.
  • Gość: Sebastian IP: *.189.212.155.static.ttnet.com.tr 12.05.15, 13:19
    Boczne drogi czyli tzw nationalki maja ograniczenie do 90 km/h i tego trzymają się kierowcy. Niestety zbyt długo tak nie pojedziesz. Co kilka kilometrów miasteczko, a w nim często ograniczenia nawet do 40 km/h. Do tego dochodzą ronda, które tez spowalniają. Jeżeli nie jedziesz w nocy dodaj do tego mocno zwiększony ruch aż do korków włącznie. To nie tylko mocno przedłuża podróż ale jest męczące dla kierowcy.
    Pozdrawiam
    Sebastian
    Przewodnik po Prowansji prowansja.wordpress.com
  • mair 12.05.15, 20:00
    Pewnie nie zwrociliscie uwagi ale autor watku napewno juz wrocil z Francji i cieszy sie wspomnieniami.
  • Gość: robert IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.15, 12:48
    A jechałeś tak kiedyś? Z rodziną podróżujemy co roku nationalkami i nigdy nie stałem w korkach, ronda są tak wyprofilowane że "przelatuje" się płynnie a co do miejscowości, to fakt są ograniczenia, ale w zdecydowanej większości są to małe wioski przez które przejazd trwa chwilę.
    Ale jaki pisze koleżanka poniżej wątek mocno odgrzewany ;)
  • mair 20.05.15, 20:54
    Watek ma juz siwa brode, kolego robert.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka