Dodaj do ulubionych

Wakacje z dziećmi. W Disneylandzie - krainie in...

IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.06.09, 14:06
Mam pytanie, na ile dni tam pojechać tak aby spokojnie obejść i
poznać całość a dziecko się wybawiło? Na forum były opinie kilka
razy, z których wynikało, że wyjazdy dwudniowe to stanowczo za
krótko, do wszelkich atrakcji były godzinne kolejki itp. Być może
trafiłam akurat na tylko negatywne komentarze. Wybieram się z
córeczką i chciałabym zaplanować to w miarę rozsądnie.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Olania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.09, 10:34
    Czy Wasze dzieci tez maja takiego bzika na punkcie bajek Disneya i Disneylandu?
    Co wakacje zabieram swoje maluchy w fajne miejsca, ale ciagle wspominaja, ze
    chca jeszcze do D. Ostatnio bylismy na Teneryfie z alfa - na miejscu dwa aqua
    parki - tez dnia malo zeby sie nacieszyc i po poworcie jeszcze sobie nie
    "przypomnialy" gdzie chca jeszcze jechac ;) - przejdzie im?
  • Gość: gosc IP: *.cable.ubr04.aztw.blueyonder.co.uk 10.06.09, 09:36
    Przejdzie, przejedzie :)
    moje dzieci juz sa w wieku studenckim, jezdzilismy z nimi co rok do Francji,
    Paryz dosc dobrze znaja i ani raz nie byly w Disneylandzie.
    Dla zasady :) :)
    Splyw kajakowy w Ardeche dostarczyl im o wiele wiecej emocji. Przy okazji jadly
    francuskie jedzenie, rozmawialy po francusku, poznawaly francuzow a nie turystow
    w Disneylandzie, nie oprowadzaly ich Myszki Miki ale mieli kontakt z normalnymi
    ludzmi :) :)
  • jozek.1955 10.06.09, 11:12

    Zabranianie dzieciom na sile wizyty w Disneylandzie i kontakt "tylko
    z tym co francuskie, francuskie i francuskie" to moim zdaniem takie
    samo waskie myslenie jak odwiedzanie tylko i tylko Disneylandu i
    absolutnie odrzucanie wszystkiego co francuskie. Czy nigdy nie
    daliscie swoim dzieciom lalki lub pluszowego misia, bo to przeciez
    "nieprawdziwe" stworzenia, tak jak Myszka Miki? Czy od malego
    mowiliscie dzieciom, ze sw.Mikolaj to bzdura i nieprawda? Troszke
    fantazji, poczucia humoru i zabawy zycze! Bylem w Disneylandzie
    kilkakrotnie bo mieszkam niedaleko i czesto sluze jako "prywatny
    przewodnik" dla znajomych. Jeszcze nie zetknalem sie z osoba, ktora
    by sie tam po prostu dobrze nie zabawila - bez wzgledu na wiek.
    Dobrze ujal to autor artykulu: Nie wiadomo, kto mial wieksza frajde,
    dorosli czy dzieci.
    Milej zabawy!
  • vanee 09.06.09, 15:28
    Autor zapomniał napisać, że atrakcja "Star Tours" czyli symulator lotu kosmicznego jest wyłącznie po francusku! (C3PO parlujący for francusku nas po prostu śmieszył, ale nie rozumieliśmy ani słowa...), a przynajmniej tak było, gdy ja byłam w Disneylandzie dwa lata temu.
    Za to w trójwymiarowym kinie (puszczali filmik z Rickiem Moranisem) były słuchawki z różnymi wersjami językowymi. Polskiego nie było, ale był przynajmniej angielski.
    Disneyland szczerze polecam, ja się miło rozczarowałam - było bardzo fajnie i nie tak plastikowo i kiczowato jak się spodziewałam. Żadnych dzieci z nami nie było, więc zaliczyliśmy tylko "dorosłe" atrakcje :)

    Spędziliśmy tam cały dzień, podejrzewam, że z dziećmi rzeczywiście dwa dni może być za mało.
    Kolejki na najbardziej oblegane atrakcje max. pół godziny, ale to było w maju, przed sezonem. Czasami są też osobne wejścia, gdzie dostajesz konkretną godzinę, na którą masz się stawić i wchodzisz szybszą drogą.

    I radzę zabrać sporo pieniędzy :D Zwłaszcza przy wyjeździe z dziećmi!
  • Gość: wo IP: 193.42.230.* 09.06.09, 16:02
    Mamito Oli, moje doświadczenia (z dwukrotnego pobytu z potomstwem)
    są takie, że pierwsze dwa dni to samo zwiedzanie, dopiero trzeci
    dzień to świadomy powrót do tych atrakcji, które są najfajniejsze.
    Godzinne kolejki to prawda. Jak tego uniknąć? Po pierwsze, mieć
    wejściówkę z opcją fast pass. Fast pass działa mniej więcej jak
    numerki w kolejce, wkładasz do odpowiedniej maszyny i wtedy masz
    gwarancję, że wejdziesz (prawie) bez kolejki o określonej godzinie.
    Co prawda nie przyśpieszyło ci to wejścia, ale przynajmniej masz
    teraz godzinę na robienie innych rzeczy. Takie wejściówki są
    wliczone w cenę noclegu w hotelach Disneya. Gdy o tym pamiętać, ceny
    tych noclegów przestają się wydawać takie horrendalne tym bardziej,
    że to są pokoje przystosowane na potrzeby rodziny 2+2 (a więc można
    dostać cztery całodobowe wejściówki).

    Po drugie: kolejki spadają do zera tuż przed zamknięciem parku, na
    przykład Piratów z Karaibów można wtedy przejeżdżać (raczej
    przepływać) po prostu na okrągło, wychodzisz i wchodzisz z powrotem
    bez kolejki. To kolejny argument za spaniem na miejscu, dochodzi po
    prostu dodatkowa godzina, gdy już reszta wraca RERem do Paryża, ty
    jeszcze spacerujesz po wyludniającym się Disneylandzie.

    Trochę więcej pisałem na swoim blogu:

    wo.blox.pl/2008/07/Kolacja-z-Myszka-Miki.html
    W sumie bardzo polecam, to cudowny sposób na zostawienie sobie
    rozkosznych wspomnień z czasów, kiedy dziecko było jeszcze
    dzieckiem. A te czasy, moi kochani, przefruną szybciej niż wam się
    zdaje.
  • magda_lena11 09.06.09, 16:05
    Trzy dni to naprawdę absolutne minimum - i to pod warunkiem, że nie
    ziedza się wszystkiego, a tylko wybrane atrakcje. Byliśmy już dwa
    razy - pierwszy raz tylko ja z córką, Disneyland był częścią
    wycieczki do Paryża, spędziłyśmy tam tylko jeden dzień i to w ogóle
    nieporozumienie. Za drugim razem pojechaliśmy całą rodziną, jak
    młodsze podrosło, byliśmy pełne 3 dni w Disneyland, a i tak nie
    udało nam się jeszcze zobaczyć Discovery... Musimy chyba udać się po
    raz trzeci :) Polecam hotel Cheyenne - jeden z tanszych, ale
    naprawdę bardzo dobry, i warunki mieszkanione i jedzonko, a przy tym
    dość blisko parków, można przyjemnie dojść (choć jest oczywiście
    dojazd). Ogólnie warto!
  • welcometopoland 09.06.09, 16:07
    Byłem rok temu w sierpniu 3 pełne dni na własną rękę.
    3 dni to MINIMUM na 2 wielkie parki.

    jechać tylko w maju lub wrześniu/październiku
    (inaczej albo zimno albo tłumy)

    uwaga na olbrzymie kolejki do głównych atrakcji ! dzieci nie są preferowane -
    trza sterczeć godzinę albo więcej razem z zakochanymi studentami, pijanymi
    studentami, emerytami (!) albo wcześniej pozyskać ticket z maszyny z
    rezerwacją na konkretną godzinę.
    mimo wielu prób przez 3 dni nie udało mi sie zaliczyć spadającej windy bo
    kolejki były na 2h ...

    koniecznie wypożyczyć wózek trójkołowy dla dziecka (odlełości !) i zapasów
    napojów wniesionych do parku

    ceny jedzenia na terenie parku - horrendalne.
    ceny hoteli tuż obok parku - horrendalne turbo. Lepiej spać w Torcy.

  • Gość: ktos IP: *.187.236.137.ip.airbites.pl 09.06.09, 16:17
    Kolejki ^3 i tyle.
    Nawet Fast Pass nie wiele pomaga.
    Prawda jest taka, że w Disneyalndzie większość czasu spędza się w kolejkach.
    Mały przykład:
    - karuzela ze słonikami - czas oczekiwania: 78 min, czas jazdy: 90 sek!!

    Moim zdaniem lepiej pojechac do Europa Park w Rust (Niemcy)
    www.europapark.de/lang-en/c51/default.html
    Jest to obecnie największe wesołe miasteczko w Europie, nie ma tylu korków, w
    parku mozna normalnie zjesc (nie tylko hamerykanskie dania jak u Disneya) i blizej!!
  • Gość: don pedro IP: *.esilco.pl 09.06.09, 16:54
    Najlepie nie jechac w sezonie czyli w wakacje szkolne. Wtedy nawet wykupiony za dodatkowe pieniądze Fast Pass nie pomaga.
    Za około 70 do 90 EUR mamy apartament wakacyjny na 3- 4 osoby z kuchnią w Torcy. Jedzenie, choc drogie można nawet by było zaakceptowac gdyby nie było podawane na papierowej "zastawie". Najlepiej bawią się dzieci do 10 roku życia i, o dziwo, studenci. Rodziców natomiast boli kieszeń.
  • Gość: lolo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.09, 19:54
    ponad godzinne kolejki do co lepszych atrakcji, tłumy ludzi, ciasno i tłok,
    zdecydowanie nie polecam dla rodzin z małymi dziećmi takimi poniżej 6 lat, tym
    bardziej ze w samej Francji jest mnóstwo mniejszych parków rozrywki w których
    stoją te same karuzele, i inne atrakcje a bilet wstępu jest rozsądny i nie ma
    zupełnie tłoku, tylko podchodzi się wsiada i już. Disneyland jest dobry do
    zwiedzenia raz w życiu z 10 latkiem w 3 dni.A tak poza tym polecam Futroscope we
    Francji zajebisty park rozrywki dla rodziców i troszkę starszych dzieciaków,
    najlepszy w jakim kiedykolwiek byłam.
  • Gość: K. IP: 212.160.172.* 10.06.09, 14:07
    Podzielam zdanie - Futuroscope to najlepszy park rozrywki, jaki
    widziałam (choć, przyznaję, w Disneylandzie nie byłam) - - dla nieco
    starszych dzieci i dorosłych.
  • Gość: Kolec IP: *.chello.pl 10.06.09, 07:04
    Mówicie że 3 dni to minimum?? Byłem we wrześniu zeszłego roku w
    Disnaylandzie ze znajomymi - bez dzieci. 1 dzień w zupełności
    wystarczył żeby zaliczyć najciekawsze, najbardziej nas interesujące
    atrakcje w obu parkach ( w karuzelach dla małych dzieci się nie
    kręciliśmy), ba niektóre nawet po 2-3 razy. Uważam więc, że 2 dni na
    spokojnie wystarczą, zakładając że dieci będą chciały dostać się do
    atrakcji dedykowanych specjalnie im. Reasumując jeśli chcecie
    pojeździć na prawdziwych rollerocsterach wybierzcie się do USA czy
    KANADY ( słyszałem też że we Włoszech godny uwagi jest park
    MIRABILANDIA), bo te w Disnaylandzie nie robią oszałamiającego
    wrażenia.
  • jozek.1955 10.06.09, 11:07
    Zabranianie dzieciom na sile wizyty w Disneylandzie i kontakt "tylko
    z tym co francuskie, francuskie i francuskie" to moim zdaniem takie
    samo waskie myslenie jak odwiedzanie tylko i tylko Disneylandu i
    absolutnie odrzucanie wszystkiego co francuskie. Czy nigdy nie
    daliscie swoim dzieciom lalki lub pluszowego misia, bo to przeciez
    "nieprawdziwe" stworzenia, tak jak Myszka Miki? Czy od malego
    mowiliscie dzieciom, ze sw.Mikolaj to bzdura i nieprawda? Troszke
    fantazji, poczucia humoru i zabawy zycze! Bylem w Disneylandzie
    kilkakrotnie bo mieszkam niedaleko i czesto sluze jako "prywatny
    przewodnik" dla znajomych. Jeszcze nie zetknalem sie z osoba, ktora
    by sie tam po prostu dobrze nie zabawila - bez wzgledu na wiek.
    Dobrze ujal to autor artykulu: Nie wiadomo, kto mial wieksza frajde,
    dorosli czy dzieci.
    Milej zabawy!
  • kasik68 22.06.09, 22:07
    A ja znam, to moje dzieci, ktore duzo lepiej bawia sie w EuropaParku w Niemczech.
    Po pierwsze jest duzo taniej, po drugie jest wiecej atrakcji, po trzecie sam
    park zajmuje wieksza powierzchnie, wiec mozna sobie pospacerowac, sa tam fajne
    restauracje, z normalnym jedzeniem, nie tylko fast foody(to podkreslaly moje
    dzieci), sa mniejsze kolejki do poszczegolnych atrakcji. Jest bardzo duzo
    pokazow, gladiatorskich, jazdy na lyzwach, teatr, kino trojwymiarowe.

    Polecam wszystkim , park znajduje sie w Rust, i jest nawet blizej z Polski niz
    przereklamowany Disneyland.
    No chyba, ze ktos musi spotkac sie z Donaldem:))
  • Gość: Mariusz IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.06.09, 23:57
    W Disneyland'zie byłem 3 lata temu. Z 8 letnim synem. Zwiedzałem tylko główny
    park, z założenia zrezygnowałem z Disney Studios (może ktoś napisze czy to duża
    strata).

    Jeden dzień wystarczył!!

    1. Korzystałem z Fast Pass (To konieczność aby nie spędzić całego dnia w kolejkach)
    2. Wybieraliśmy atrakcje.
    3. Nie stresowaliśmy się tym że nie zobaczymy wszystkiego.
    4. I wychodząc wieczorem po Paradzie nie czuliśmy niedosytu. Ja miałem wręcz
    wrażenie, że drugi dzień w tym samym parku to byłoby trochę na siłę.

    Lepiej więcej czasu poświęcić zwiedzając Paryż, starając się poczuć jego magię.
    Byłem w Paryżu kilka razy i podczas kolejnego pobytu zdecydowanie bardziej będę
    wolał spędzić pół dnia w ulubionej kafejce niż "zwiedzać" Disneyland.

    Ile ludzi tyle opinii. Jak dzieci podrosną to koniecznie trzeba jechać do
    Futuroscop'u. Tam wystarczy jeden dzień czy trzeba więcej? ;-)

    Pozdrawiam i oczywiście polecam: koniecznie jedźcie do Dysneylandu.
  • polskifrancuz 12.02.10, 21:14
    Hotel Sequoia Lodge Disney's Paris informacje po polsku


    "Wakacje"z rodzina:2-e osoby dorosle i 2-je dzieci w wieku do 7-u
    lat.Dojazd pociagami w obydwie strony (zwykly i TGV)od Grenoble i z
    powrotem.Na miejscu( Marne la Valle) dojazd z dworca kolejowego
    nawetka za darmo.Odleglosc od dworca kolejowego do przystanku
    (nawetki) ok.30 metrow po wyjsciau z lewej strony.Odjazdy co ok.15
    minut.Czas trwania przejazdu (jesli nie ma korkow)10-12 minut.Mozna
    isc przez park hotelowy,czas drogi 20-25minut.Hotel znajduje sie za
    hotelem New York.Kolo recepcji po lewej stronie darmowa
    bagazownia ,bardzo przydatna po oposzczeniu hotelu.Odjazdy nawetki z
    przed hotelu w strone parku Disneya i dworca rowniez co ok.15
    minut.Po zarejestrowniu sie w hotelu otrzymujecie magnetyczna
    karte=klucz do waszego pokoju.Nie zawsze dziala jak nalezy po
    pierwszym wsadzeniu.Trzeba wkladac kilka razy.Pokoj sredniej klasy
    jak za ta cene i to nie w sezonie!!! Po wejsciu do pokoju czuc
    strasznie! ( smierdzi przez caly czas,a w lecia jeszcze gozej i to
    przy wlaczonej wentylacji)paste do mebli."Zapach " bardzo silny i
    nieusuwalny! Jest klimatyzacja ,ale strasznie glosno dziala.Pokoj
    nie odnawiany przynajmniej z 15-20 lat.Luzka i posciel w bardzo
    dobrym stanie.Niestety spalismy z dziecmi.Nie ma dzieciecych
    lozek ,ani przedzialow - separacji miedzy dziecmi i doroslymi.W
    pokoju jest telewizor z kilkoma kanalami,ale nikt nie przyjechal tam
    na ogladanie TV. UWAGA !!! w pokoju pod zlewem jest mala lodowka z
    barkiem.Rozne napoje...,chrupki i orzeszki, ale UWAGA!!! SAKRAMEDZKO
    DROGIE ! Wszystko platne ,a cennik jest umiejetnie schowany na
    dolnej polce.Patrzec dobrze na cennik ,bo rachunek moze byc BARDZO
    SLONY! W lazience sa reczniki ,ktore zmieniane sa co
    dziennie.Niestety nie ma duzych recznikow.Luzko takze jest scielone
    co dziennie przez pokojowki,natomiast pokoj jest nieodkurzany!
    Sciany sa bardzo cienkie i prawie wszystko slychac ,a zwlaszcza
    wrzeszczace dzieciaki.Pomimo wykladziny na korytarzach jak i
    pokojach slychac wszelkie szybkie kroki i bieganine dzieci.Trwa to
    tak srednio w sezonie zimowym Luty do godz.22.30 - 23.00.W hotelu
    liczne sklepiki z upominkami jak i napojami ,ale zajebiste ceny!Na
    terenie parku zabaw to samo! Wyzywienie bardzo dobre i bardzo DROGIE
    w porownaniu z super restauracja w parku,ale co ? otwarta do
    zamkinecia parku.Ceny wszedzie te same.Nie ma co szukac dalej ,bo to
    samo! W parku za obiad do wyboru : ile chcecie i co chcecie z
    przystawkami i deserami 19.50€/dorosli ,dzieci 9.50€.Za napoje
    trzeba zaplacic osobno.Nawte za wode w karafce!
    Zarcie do wyboru i do "bolu".W naszym hotelu:sniadania, obiady i
    kolacje bardzo,bardzo DROGIE! Za sniadanie 12.50€:dorosly ,za obiad
    26.50€ i za kolacje podobnie/dorosly.Dzieci po 12.50€.W cene
    wliczony jest jeden napoj dla kazdego- niealkholizowany.UWAGA! daja
    za darmo wode w karafce ,ale trzeba o nie BLAGAC!!! I TO KILKA RAZY
    Z RZEDU!,albo ukrasc ze stolika obok.Ludzie biezcie wode ze soba !!!
    Kelnerzy bardzo mili ,ale jak im sie placi = kupojac,zamawiajac cos!
    Basen poza terenem hotelu i ok.20 m.od.Bardzo maly jak na taki duzy
    hotel i woda nie zbyt ciepla.UWAGA! jest zjezdzalnia dla dzieci ,ale
    glebokosc basenu ok.120 cm.Jest basenik z goraca woda ,ale bardzo
    maly i wszyscy chca w nim przebywac.Przebieralnia polituj sie
    boze ...( bardzo mala !!! )Po jednej dla kazdego z plci i na dodatek
    trzeba czekac 30 minut poza sezonem.W parku zabaw oczekiwanie na
    przyjemnosc = to zalezy od atrakcji POZA SEZONEM od 5 min. do
    50min.Na zimnie i z dziecmi odradam.Pomimo okresu pozasezonowego
    duzo ludzi.Przyciagaja ich zimowe znizki na dzieci do 12 lat wejscie
    do parku i kwterunek w hotelu ZA DARMO. Za jedzenie trzeba
    zaplacic.Aby zwiedzic park na SPOKOJNIE i przy cieplej i ladnej
    pogodzie potrzeba min.3-4 dni.Cena wejscia do parkuow ( bo jest ich
    dwa) dla doroslych 34€/dziennie.Jesli pogoda pod chmura :pada
    deszcz ,snieg i jest zimno i wietrznie ( jak w naszym przypadku!) to
    wakacje do kitu! Wykupilismy takze (tylko dla 2- osob: dorosly i
    maly) zorganizowana wycieczke po Paryzu przez CITYRAMA.Ok 80€ /od
    doroslej ,dzieci za darmo.Caly dzien z" kanapka."Szybkie zwiedzanie
    Paryza przez szybe autokarowa,statkiem po Sekwanie,wejscie na wieze
    Aifla( wliczone w cene ,a jak nie to jeszcze 6.80€ z
    portfela).Wszystko zaproponowane przez Disney.Jesli pogoda ladna to
    tak,jesli nie to szkoda forsy.Jesli juz ktos zwiedzal Paryz na
    SPOKOJNIE: Sekwane i wieze Aifla - to odradzam.Cale "wakacje "pod
    chmura ,sniegiem i Hotel Sequoia Lodge Disney's Paris informacje po
    polsku.zimnem.3-y dni w Paryzu nie liczac dojazdu i wyazdu.Cena
    lacznie z biletami na TGV w obie strony 2- e osoby dorosle i 2-je
    dzieci.Dojadz od i do Grenoble ,BARDZO EKONOMICZNIE I ROZSADNIE! za
    calosc 1300€! Na nastepny raz polecam cieplejsze i troche tansze
    kraje jak Marok.No i na tydzien! Krotka refleksja..."Wakacje" w
    cudzyslowiu ,bo raczej nie udane z powodow klimatycznych.Nie ufac
    kolejom francuskim !Nawet TGV ma opoznienia i to do 25 i wiecej
    minut...na dodatek tego ciagle i niespodziewane strajki.Nawet w
    Polsce za czasow stanu wojennego nie bylo tyle strajkow co
    tu! "Wakacje" bardzo drogie jak na "srednia klase" troche powyzej
    minimalnej placy we Francji.Bogaty wybieze sie w lecie na dluzej i
    to bez znizek ,ktore sa w zimie aby przyciagnac klientow.Biedny ...,
    biedny moze sobie popatrzec w TV.Jak ja oczyswiscie ma! "Francja
    elegancja" -gowno prawda!W okresie zimowym jest sporo Francuzow,ale
    takze Wlochow (ktorych "slychac" prawie wszedzie!)i Hiszpanow.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka