Dodaj do ulubionych

ceny żywności

15.08.10, 13:41
Znalazłam tylko stary wątek i będę wdzięczna za przykładowe ceny podst rzeczy
(pieczywo, picie, warzywa, owoce, makarony itd). Czy wieź z PL czy nie ma
sensu? Chociaż wieź makaron z Pl do Włoch to trochę jak drewno do lasu :D
--
♥ PO GODZINACH...o szyciu i nietylko ♥
♥ MEI TAI - galeria ♥
Edytor zaawansowany
  • vojager29 15.08.10, 18:05
    We Wloszech wszystko jest drozsze niz w Polsce. Bedziecie chyba
    musieli wziac jakas mala przyczepe.
  • coronella 15.08.10, 18:42
    nie prawda, że wszystko, np makarony są tańsze :-D
    warto wziąć wędlinę i puszki mięsne, a resztę- da się wyżyć.
  • Gość: andy IP: *.ostrowmaz.mm.pl 15.08.10, 19:52
    ............i ZIEMI POLSKIEJ trochę weźcie!!!!!!!!!.......... i nie zapomnijcie
    słoików na powrót zabrać!!!!!!!!!!!.........pustych.
    Pozdrawiam
  • Gość: malakh IP: *.150.144.25.internetia.net.pl 15.08.10, 21:38
    szukaj sklepów EuroSpin, Włosi zaopatruja się tam na potęge bo jest
    sporo taniej... ale i tak drożej niż w Polsce :)
  • daryjka1 15.08.10, 22:54
    Zawsze na pierwszy tydzień zabieram chleb. Nie potrafię przekonać się
    do włoskiego chleba ;( Dla dzieci foliuję ich ulubioną wędlinkę, bo
    one z kolei nie mogą się przekonać do włoskich wędlin. Ser zostaw w
    domu, bo te rodzime produkty nie umywają się do nawet najgorszego
    włoskiego sera. I co tam kto lubi : czasem miło jest "wyczarować"
    ulubione danie ot tak, jako niespodziankę. Jak moi zobaczyli kaszę
    gryczaną to cieszyli się jak wariaci. W kraju aż takich emocji kaszka
    nie wywołuje :)
    Mój mąż zawsze twierdził, że jak się policzy czas i dojazd poświęcony
    na specjalne zakupy oraz zwiększone obciążenie auta i związane z tym
    zwiększone spalanie, to ta wieziona z Polski żywność robi się bardzo
    droga. Nie liczyłam.
    Skazani jesteśmy na supermarkety, gdzie jest drożej niż w Polsce, ale
    taniej niż u rzeźnika czy u piekarza. Ale warto porównywać ceny, bo
    to samo w różnych sklepach może mieć bardzo różną cenę. Tak jak u nas
    zresztą.
  • Gość: protestujoncy IP: *.chello.pl 15.08.10, 23:44
    Krzyż jest najważniejszy
  • Gość: xx IP: *.stat.gov.pl 16.08.10, 08:39
    Oczywiście i jak zwykle nie brak oszołomów co zamiast napisac coś
    sensownego to klikaja głupoty, żeby zaistnieć na forum, ale do
    rzeczy.
    Chleb jak i bułeczki jest pyszny - lepszy niż w Polsce - pewnie ceny
    wszystkiego są dużo wyższe niż w Polsce (ok. 4 Euro za kg - bo tam
    całe pieczywo kupuje się na wagę). Może się okazać, ze w miejscu
    gdzie będziesz trzeba kupowaś chleb solony (salate) bo inaczej
    będzie mdły, ja byłam koło Neapolu i był normalny.
    Masło jest po ok. 2,5 do 3,5 Euro (znalazłam za 1,5 E kostkę też
    była super),
    soki ok 2 - 2,5 E za karton,
    coca cola 2L - 2,3 E (tez trzeba szukać promocji),
    makarony - ceny różne jak zawsze, ale kupiłam firmy co był sklepik
    na campingu (poniżej 1 E) i też był bardzo dobry.
    Pozdrawiam

  • linn_linn 16.08.10, 09:20
    Autorka watku ma rezerwacje na maj 2011: nikt nie wie, jakie ceny beda we
    Wloszech / w Polsce zrestza tez nie /.
  • marysiowamama 16.08.10, 09:22
    linn_linn chyba nie wierzysz że ceny w ciągu roku u nas czy we Włoszech mogą
    zmienić się diametralnie? Zerknij na inflację z zeszłych lat...
    --
    ♥ PO GODZINACH...o szyciu i nie tylko♥
    ♥ MEI TAI - galeria ♥
  • Gość: ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.10, 09:58
    Jest wiele wątków z konkretnymi cenami, z tego roku i z poprzednich
    również,wystarczy tylko TROSZKĘ poszukać.
    Ceny podstawowych produktów spożywczych niewiele różnią się od tych w naszych
    sklepach,cenowo oczywiście-bo jakościowo(smakowo) jest zdecydowanie lepsza!!!
  • linn_linn 16.08.10, 10:06
    Oczywiscie, ze nie. Zreszta podobno chleb ma zdrozec o 30%... A skoro nie, to
    ceny z innych watkow sa tak samo miarodajne. Przeczysz sama sobie. Watkow o
    cenach jest sporo i nie ma sensu rozpraszanie informacji. A infalcje mozesz sobe
    dodac...
  • marysiowamama 16.08.10, 09:21
    Dzięki tym którzy chcieli pomóc.
    I dzięki xx bo widzę że Ty też zauważyłeś ile oszołomów tutaj jest. Szkoda że
    założyciel forum nie pilnuje porządku. Niestety fora na gazecie słyną z
    mądralińskich
    --
    ♥ PO GODZINACH...o szyciu i nie tylko♥
    ♥ MEI TAI - galeria ♥
  • Gość: toorysta polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.10, 10:05

    Nie zapomnijcie o paru kilogramach kabanosów.
    Czy jest jeszcze tania zwyczajna?
  • marysiowamama 16.08.10, 10:10
    Nie jem mięsa ale dobrze zabiorę jeśli Tobie zrobi się lepiej, zwyczajną i
    toruńską także, no i konserwę turystyczną.
    Chce Wam się tak zaśmiecać fora?
    --
    ♥ PO GODZINACH...o szyciu i nie tylko♥
    ♥ MEI TAI - galeria ♥
  • Gość: toorysta polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.10, 10:20

    Też lubią podróżować. Nie zapomnij o nich.
  • amagda80 16.08.10, 11:45
    we wloszech tez sa tanie sklepy- np lidl; ceny porownywalne- roznica
    nie jest na tyle duza zeby warto bylo targac z polski caly bagaznik
    jedzenia; jedziesz na camping wiec i tak bedziesz miala sporo do
    zbarania;) w markecie kupisz makarony, sosy, sery, owoce, warzywa-
    wszystko pyszne;
  • Gość: miquel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.10, 12:16
    Właśnie - porównując ceny z lidla, które można sprawdzić w internecie to aż
    takiej różnicy nie ma, a np. szeroko rozumiany nabiał jest w cenach
    porównywalnych do tych w Polsce.
  • Gość: xx IP: *.xdsl.centertel.pl 16.08.10, 17:01
    zgadza się są tanie sklepy, ale jak się jedzie na urlop odpoczywać a
    nie uganiać po sklepach to zdałoby się miec te sklepy blisko
    dla przykładu byłam we Włoszech i najbliższy większy sklep miałam 40
    minut od campingu (sorki, ale ani razu tam nie byłam)
    a Lidla ( w Polsce bardzo lubię robic tam zakupy) nie odwiedziłam z
    tego samego powodu - jechać 1 h po zakupy to lekka przesada.
  • Gość: xx IP: *.xdsl.centertel.pl 16.08.10, 17:04
    co do pyszności, to owszem są bardzo dobre brzoskiwnie, mniam
    arbuzy, ale pomidory okropne - twarde i zielone w środku
    nie ma jak pomidorki w Polsce
    oczywiście wracając do tematu są rzeczy które można ze soba zabrać:
    makarony, ryż, jakieś konserwy czy słoiki
    no ale niestety pomidorów nnie da się zabrać ;)
    Pozdrawiam
  • jo.hanna 16.08.10, 17:17
    pomidory na salatke kupuje sie zielonkawe i twarde. Pomidory dojrzale i miekkie
    sa na sosy lub do zup.
    --
    wloszczyzna.blogspot.com/
    wloszczyznawobiektywie.blogspot.com/ czyli (nie)obiektywnie
  • Gość: agatulka IP: *.3-79-r.retail.telecomitalia.it 16.08.10, 17:23
    Gość portalu: xx napisał(a):

    ...są rzeczy które można ze soba zabrać: makarony...

    Tak do Wloch koniecznie trzeba zabrac worek makaronu... !!!

    Na tym forum zrobil sie juz taki syf, ze nie ma sensu czegokolwiek pisac :(

    Do prawdziwych milosnikow Wloch: nie mysleliscie o tym, zeby znalezc albo storzyc sobie jakies inne miejsce, gdzie by mozna podyskutowac milo o tym, co we Wloszech jest na prawde piekne, a nie o przywozeniu do Wloch makaronu i konserw albo o spaniu pod sklepem?
  • Gość: malami IP: *.adsl.inetia.pl 19.08.10, 08:36
    Gość portalu: agatulka napisał(a):

    >> Do prawdziwych milosnikow Wloch: nie mysleliscie o tym, zeby znalezc
    albo storz
    > yc sobie jakies inne miejsce, gdzie by mozna podyskutowac milo o tym,
    co we Wlo
    > szech jest na prawde piekne, a nie o przywozeniu do Wloch makaronu i
    konserw al
    > bo o spaniu pod sklepem?


    TAK, TAK, TAK!
    Jestem za!
    W sumie bardzo mnie dziwi, że do tej pory nie powstało forum z
    prawdziwego znaczenia, z wydzielonymi działami tematycznymi, gdzie
    szukanie informacji odbywa się łatwo, a czytanie jest przyjemnością?
    Nie tylko tuż przed wyjazdem. Takie prawdziwe forum stworzyłoby szansę
    na powstanie "społeczności" Włocholubnych;)

    Ktoś jeszcze jest za?
  • linn_linn 17.08.10, 16:08
    Dzis akurat kupowalam warzywa i w sklepie bylo 6-7 gatunkow pomidorow.
  • vojager29 17.08.10, 16:19
    rozumiem, ze tez 6-7 rozroznialnych smakow
  • linn_linn 17.08.10, 16:51
    Oczywiscie.
  • Gość: zz IP: *.xdsl.centertel.pl 19.08.10, 17:26
    poprzez ubliżanie innym dowartościwują się jakieś oszołomy
  • jo.hanna 16.08.10, 13:20
    na potrzebny własnej "twórczości" przeprowadzałam eksperyment ile kosztuje
    wyżywienie dwóch osób we Włoszech. Okazuje się, że można bardzo dobrze jeść
    wydając 20-25 euro na osobę, kupując warzywa na objazdowym targu, a chleb,
    masło, wędlinę, mięso i mleko w miejscowym sklepiku. A sklepik jest jakieś 20%
    droższy (po za ceną chleba) niż pobliski supermarket. Tu opisałam detale
    zakupowe z jednego tygodnia:
    wloszczyzna.blogspot.com/2010/08/jak-mozna.html, jednocześnie
    roztrząsając niektóre komentarze.
  • linn_linn 16.08.10, 13:35
    Jest jeszcze jeden aspekt, ktorego nie bierze sie pod uwage. Ktos, kto
    przyjezdza do Wloch na wakacje, przywozi ze soba takze nawyki kulinarne. Ja
    mieszkam we Wloszech tak dlugo, ze zmienilam takze nawyki, przepisy, sposb
    jedzenia. Zagladam czesto na forum kuchenne i widze, ze ze skladnikow, ktore
    ktos uzywa do zrobienia 2 sosu do makaronu, 2/3 to dla mnie niepotrzebny
    "balast". To tylko przyklad, ale takze to ma wplywa na to, ile sie wydaje.
    Ostatnio robilam np. spaghetti z tz. misto per spaghetti/risotto. 10 euro za 1
    kg / w Polsce mrozonka kosztuje chyba wiecej /, a wyjdzie z tego sporo porcji.
    Makaron w porownaniu z polskim jest tutaj bardzo tani: dobre marki mozna kupic
    juz za 40 centow. Za 12 euro mozna nakarmic pol campingu.
  • jo.tanna 16.08.10, 13:47
    pewnych rzeczy uczymy sie od sasiadow :-)
    --
    wloszczyzna.blogspot.com/
    wloszczyznawobiektywie.blogspot.com/ czyli (nie)obiektywnie
  • radioaktywny 16.08.10, 17:51
    Już parę razy wklejałem linki, zrobię to raz jeszcze:
    www.auchan.it/PuntiVendita/Pagine/centro-commerciale-auchan-mestre.aspx
    www.cosaceinofferta.com/
    www.lidl.it/it/home.nsf/pages/i.home
    Generalnie podstawowe artykuły spożywcze, zresztą nie tylko one, są w takich
    samych cenach jak w Polsce, a wiele z nich jest tańszych.
    W tej chwili nie ma wiekszego sensu wozić cokolwiek z kraju. Zamiast tego warto
    zrobić zakupy do kraju.
    --
    *Jeśli w prawdziwym niebie nie ma Wenecji,
    nie chcę iść do nieba*
    tnij.org/moje_podroze
    tnij.org/moje_podroze2
  • marysiowamama 17.08.10, 08:45
    radioaktywny ogromnie dzięi :heart: Jak widać można być radioaktywnym a przy
    okazji pomocnym bez zbędnych komentarzy ;)
    --
    ♥ PO GODZINACH...o szyciu i nie tylko♥
    ♥ MEI TAI - galeria ♥
  • linn_linn 17.08.10, 09:05
    A jednak wczesniej te same informacje uznalas wczesniej za niedostateczne.
    forum.gazeta.pl/forum/w,206,114952930,,Ceny_we_Wloszech.html?v=2
  • Gość: povero IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.10, 10:28

    Marysiowata, przestań zawracać dvpę tymi cenami. Czy jezeli cena
    smalcu będzie o jedno euro większa niż w Polsce to nie pojedziesz?
    Wyluzuj trochę i zacznij czytać przewodniki, bionda. Na wszystkie
    wyjazdy jedziesz z wałówką? Połóż się w kraju pod gruszą.
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.10, 12:35
    Można umrzeć ze śmiechu-ktoś tworzy na forum niezły kabaret!!!Fajne opowiastki
    na daleką podróż,np. do Włoch !Wszystkim w podróży poprawi humor!
  • Gość: agatulka IP: *.3-79-r.retail.telecomitalia.it 17.08.10, 13:03
    Gdyby to byl tylko kabaret to jeszcze pol biedy, ale tacy ludzie na prawde
    istnieja. Sama bylam swiadkiem jak na stacji przy jednej z autostrad policja
    sprawdzala samochod z Polski z ktorego strasznie smierdzialo. Okazalo sie, ze
    przewozili pelny bagaznik popsutej zywnosci przy 40 stopniowym upale. Opinia o
    Polakach nie bierze sie z ksiezyca. Niestety niewielka (mam nadzieje) czesc
    naszego spoleczenstwa mocno na nia pracuje, a wiekszosc normalnych ludzi musi
    sie za takich wstydzic i czasem lepiej nie przyznawac sie wcale, ze zna sie ten
    jezyk. Chociaz we Wloszech jeszcze nie jest tak najgorzej. W poprzednim sezonie
    spedzilam sporo czasu na nartach w Austrii. Jakie tam przyjezdza bydlo z Polski
    to dopiero rece opadaja. W stacjach narciarskich czy w osrodkach termalnych:
    krzyki, piski, smiechy, wyzwiska, bujanie przepelnionymi wagonikami, skakanie
    ludziom na glowe (w termach), zaczepianie obcych. Ja na prawde podziwiam tych
    Austriakow, ze maja taka cierpliwosc. Ja bym takich "gosci" wyrzucila na zbyty pysk.
  • radioaktywny 17.08.10, 20:23
    Daj spokój Agatulko, wiele osób ma pragnienie zwiedzania lecz doświadczenia
    jeszcze brak. Tez widziałem zachowania Polaków, musiałem się czerwienić wobec
    włoskich znajomych, ale to nie powód bym potępiał rodaków w czambuł.

    Doświadczyłem tez zachowania innych nacji, z Włochami włącznie przez których
    zostałem okradziony, ale to jedynie koszt zdobywania doświadczeń, wrażeń,
    poznawania piękna.
    Nie mam uprzedzeń do nikogo, a chętnie pomagam, równiez tutaj, na forum. Zreszta
    wszyscy jesteśmy tutaj-na forum.
    Pozdrawiam
    --
    *Jeśli w prawdziwym niebie nie ma Wenecji,
    nie chcę iść do nieba*
    tnij.org/moje_podroze
    tnij.org/moje_podroze2
  • Gość: agatulka IP: *.3-79-r.retail.telecomitalia.it 17.08.10, 20:52
    Oczywiscie wszystkich nie potepiam, ale zachowania niektorych, na szczescie mniejszosci, ale za to najglosniejszej trzeba tepic. Bylam swiadkiem takiego zdarzenia w Aqua Dome w Laengenfeld. Piekny sloneczny dzien, ludzie relaksuja sie w jednym z basenow z hydromasazami. Przeciez czesc z klientow, moze niewielka ale zawsze to ludzie chorzy, niepelnosprawni, ktory przyjezdzaja tam specjalnie na terapie. Nagle krzyk nie z tej ziemi, wpada na basen grupa mlodych Polakow (niestety w tym tez kilka dziewczyn), z rozpedu wskakuje do basenu nie zwracajac zupelnie uwagi na innych ludzi. Od niektorych czuc alkohol, co drugie slowo na k..., dra sie niemilosiernie, chlapia woda... Wiekszosc ludzi, pewnie Austriakow, wyszla z basenu i przeniosla sie w inne miejsce tylko krecac glowami. Za chwile dzicz tez wyskakuje z basenu i leci z krzykiem na inne atrakcje. Takich to ja bym pozamykala w zoo ;)
  • jo.hanna 17.08.10, 21:05
    czekam na obsluzenie mnie w sklepie z winami w Alto Adige. Podjezdza autokar i
    do sklepu wchodzi grupa Niemcow. Prawie odpychaja mnie, i zadaja obslugi poza
    kolejnoscia. Albo jestem w Paryzu, nocujemy w hotelu naprzeciwko Louvre-u. Ok
    2-3 nad ranem budzi nas wrzask. Anglicy wracaja z imprezy. Jeden, najbardziej
    pijany, rozpina rozporek i sika po scianach muzeum. Przyklady mozna mnozyc.
    Chamstwo jest miedzynarodowe. A tak swoja droga, to az dziwne ze na to polskie
    chamstwo nikt nie zareagowal.
    --
    wloszczyzna.blogspot.com/
    wloszczyznawobiektywie.blogspot.com/ czyli (nie)obiektywnie
  • Gość: kkk IP: *.xdsl.centertel.pl 17.08.10, 21:11
    jak ci nie pasi to nie czytaj
    w końcu ona zapytała, a jak przeglądam forum to czytam interesujące
    mnie tematy, a nie ciskam się że inni chcą coś wiedzieć
  • Gość: farmazon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.10, 21:42

    Chamstwo jest międzynarodowe ale podróżowanie z "prowiantem"
    na parę dni i dłużej pozostało specjalnościa biedniutkich turystów
    z Polski.
  • Gość: agatulka IP: *.3-79-r.retail.telecomitalia.it 17.08.10, 22:15
    To raczej nie chodzi o biede tylko jakis, nie wiem, kompletny brak racjonalnego
    myslenia. Jak mozna przywozic do Wloch makarony, wedliny, sery, brakuje mi
    jeszcze tylko win? Nie potrafie tego inaczej nazwac jak ludzka glupota. Ile razy
    bylo juz pisane na tym forum, ze ceny sa porownywalne, a wiele produktow we
    Wloszech jest nawet duzo tansza, a poza tym sa to produkty nieporownanie lepszej
    jakosci - Wlochy to kulinarna stolica swiata. Najgorsze w tym wszystkim jest to,
    ze ci co chca przywozic do Wloch zywnosc z tego co widze lubuja sie tez w
    nocowaniu w samochodzie na parkingach, z zapchanymi jedzeniem bagaznikami. Jesli
    jeszcze ktos jedzie do amartamentu z lodowka to pol biedy, a tak to czy ktos
    policzyl ile wyda pozniej na lekarza?
  • vojager29 18.08.10, 13:37
    > bylo juz pisane na tym forum, ze ceny sa porownywalne, a wiele
    produktow we
    > Wloszech jest nawet duzo tansza,

    mozesz podac przyklady ?

    poza tym sa to produkty nieporownanie lepsze
    > j
    > jakosci

    ?????

    > Wlochy to kulinarna stolica swiata .....

    ?????????? widac jak malo znasz swiat

    niezaleznie od tego lubie Wlochy i ich jedzenie jedynie nie te,
    ktore podaja turystom
  • Gość: agatulka IP: *.3-79-r.retail.telecomitalia.it 18.08.10, 13:46
    Juz Cie z wariatkowa wyposcili? Fajnie bedzie sie z czego posmiac.

    en.wikipedia.org/wiki/Italian_cuisine
    Napisz cos jeszcze to sie posmiejemy.

  • Gość: alibaba IP: *.adsl.inetia.pl 18.08.10, 14:49
    vojager jest miłośnikiem kebabów spod Dworca Centralnego w Warszawie. To jest
    dla niego kulinarna stolica świata.
  • vojager29 20.08.10, 12:42
    Gość portalu: alibaba napisał(a):

    > vojager jest miłośnikiem kebabów spod Dworca Centralnego w
    Warszawie. To jest
    > dla niego kulinarna stolica świata.

    zle trafilas, bedac w Warszawie przylatuje na Okecie, mieszkam
    najczescie w Radissonie, jadam w najlepszych restauracjach a kebab
    moze tez byc smaczny jesli juz ci o to chodzi
  • linn_linn 18.08.10, 14:05
    Wczoraj widzialam w zwyklym supermarkecie porzadny makaron za 0,34 euro, za 500
    g oczywiscie. Mozna go wiezc, ale raczej w druga strone.
  • jo.hanna 18.08.10, 13:56
    najwyrazniej nie widziales naszych szwedzkich sasiadow przyjezdzajacych z
    dunskim maslem, chlebem zytnim i sledziami. I pewnie nie widziales tez
    holenderskich i niemieckich przyczep kampingowych na parkingach we Francji,
    zaladowanych piwem, workami kartofli i puszkami kapusty kiszonej. Ja tak.
    --
    wloszczyzna.blogspot.com/
    wloszczyznawobiektywie.blogspot.com/ czyli (nie)obiektywnie
  • Gość: hotelara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.10, 14:02

    Nie widziałam. Nie korzystam z kempingów. Mieszkam
    tylko w hotelach lub wynajmuję mieszkania.
  • jo.hanna 18.08.10, 16:14
    sie tez i na parkingach stacji benzynowych. A jesli bywasz hotelach to skad
    wiesz co wioza ze soba Polacy?
    --
    wloszczyzna.blogspot.com/
    wloszczyznawobiektywie.blogspot.com/ czyli (nie)obiektywnie
  • aka10 18.08.10, 20:02
    jo.hanna napisała:

    > najwyrazniej nie widziales naszych szwedzkich sasiadow
    przyjezdzajacych z
    > dunskim maslem, chlebem zytnim i sledziami. I pewnie nie widziales
    tez
    > holenderskich i niemieckich przyczep kampingowych na parkingach we
    Francji,
    > zaladowanych piwem, workami kartofli i puszkami kapusty kiszonej.
    Ja tak.

    Jesli Szwedzi biora ze soba do Wloch chleb zytni i wlasne sledzie,
    to na pewno nie po to, zeby zaoszczedzic. Po prostu chca to jesc, bo
    sa do tego przyzwyczajeni. Gdyby mogli, to i
    swoje "köttbullar", "falukorv" i "blodpudding" by zabrali. Tylko, ze
    to wymaga porzadnej lodowki w samochodzie, szczegolnie przy wloskich
    upalach. Swoja droga, to Szwedzi jednak chetniej lataja do Wloch niz
    jezdza np. z przyczepami. Przykladowa trasa Sztokholm-Apulia, to-
    bagatela-3000 km w jedna strone.


    --
    Powered by Aka.Creative Marketing S.A.
  • jo.hanna 19.08.10, 07:26
    kto leci a kto jedzie; ile kilometrow i dlaczego.

    Moi szwedzcy sasiedzi z takich czy innych powodw przywoza sobie chleb zytni,
    wase, maslo dunskie i sledzie. Byc moze z tych samych powodow co polak wiozacy
    ze soba kabanosy i krakowska.


    --
    wloszczyzna.blogspot.com/
    wloszczyznawobiektywie.blogspot.com/ czyli (nie)obiektywnie
  • czarownica_z_lasu 18.08.10, 22:27
    Norma są także wyładowane żywnością niemieckie kampery - właśnie we Włoszech czy
    w Hiszpanii. Widziałam takie tez w tym roku we Francji.
    Mnie to absolutnie nie dziwi, sama tez jeżdżę na wakacje z zapasami- głównie ze
    względu na dzieci, które trudno jest mi przestawić na np. włoskie pieczywo(wiozę
    ze sobą bułki do upieczenia w piekarniku czy tez np. weki z ulubionym przez nie
    gulaszem, kilka litrów mleka i soków na pierwsze dni, żeby nie latać od razu po
    sklepach). Jest to dla mnie zupełnie naturalne!
  • Gość: xx IP: *.stat.gov.pl 25.08.10, 08:42
    jakbyście widzieli anglików którzy koło nas mieszkali na campingu,
    mieli bagażnik zapakowany karnistrami z benzyną - to był dla nas
    dopiero szok !!!
    przecież to jeżdżąca i stojąca bomba,
    a w samochodzie woził 3 malusieńkich dzieci
  • Gość: marki0 IP: 212.191.130.* 18.08.10, 15:54
    Pytanie było proste a zrobiła się jadka!
    Jak Wy się tu lubicie wyśmiewać się z ludzi, podważać, szydzić,
    pisać kąśliwe uwagi. Nie jest to pierwszy wątek, który odbiega od
    tematu, jest ich tu widzę całe mnóstwo na tym i na inncych forach
    również.
    Niby próbujecie dobrze radzić, ale tak aby zaistnieć i wyśmiać
    drugiego dając swoje (niby serdeczne) wskazówki i dobre rady.
    Każdy podróżuje tak jak lubi i na jaką formę wypoczynku go stać.

    Ale reasumując uważam, że mają jednak drożej, są np niekture
    produkty tańsze, ale nie wszystki, z tym, że niektóre jednak o niebo
    lepsze od naszych. Ale jak zobaczyłam w markecie 1 kg arbuza w cenie
    1,5 euro to zdębiałam - tym bardziej że mają tam ich plantacje. U
    nas wyjeżdzając był po 85 gr.
    Tak że zależy co, ale birąc pod uwagę cały asortyment to jest chyba
    jednak drożej.
    Ostatnio byłam świadkiem rozmowy w salonie fryzjerkim, gdzie jeden
    Pan drugiemu Panu tłumaczył, iż nie jedzie na urlop bo musi mieć ok
    8 tyśiecy na 2 osobową rodzinę na 10 dni nad morzem-w Polsce
    oczywiście.
    Powiem tak, mie 10-dniowy pobyt we Włoszczh (2 osoby) z dojazdem i
    zakupami kosztował 3 500 zł z wyżywienieniem. A ile zobaczyła w tym
    czasie. Ja poprostu zrezygnowałam z pobytu w wypasionych hotelach i
    miałam do tego prawo.

  • marysiowamama 18.08.10, 18:03
    :Gość portalu: povero napisał(a):

    >
    > Marysiowata, przestań zawracać dvpę tymi cenami. Czy jezeli cena
    > smalcu będzie o jedno euro większa niż w Polsce to nie pojedziesz?
    > Wyluzuj trochę i zacznij czytać przewodniki, bionda. Na wszystkie
    > wyjazdy jedziesz z wałówką? Połóż się w kraju pod gruszą."


    Człowieku to Ty wyluzuj, zwłaszcza ze swoim chamstwem. Nigdzie nie napisałam że
    jeśli smalec będzie droższy to nie pojadę !!! Nigdzie też nie napisałam że
    zamierzam całą wałówkę brać ze sobą. Skąd Wam się bierze taka nadinterpretacja
    ??? Myślałam że taka ciekawość jest naturalna że człowiek chce poznać poziom cen
    kraju do którego jedzie. Sama też staram się służyć pomocą osobom które pytają o
    kraje w których sama bywam. Przewodnik oczywiście że kupię ale do tej pory
    myślałam że fora są miejscami w których także można zdobywać wiedzę i informacje
    a nie tylko rozmawiać o kebabach na dworcu ! Ale myliłam się.
    Problem w tym że fora na Gazecie są moderowane tylko w teorii, jeśli jest forum
    niezależne nad porządkiem i wywalaniem trolli jakich jest tutaj większość czuwa
    administrator i modowie. Kolejny raz przekonałam się że na Gazecie lepiej nie
    pytać bo można tylko dostać po zębach, a banda chamów siedzi na forach i
    hobbistycznie dowala wszystkim.
    Może ktoś po prostu rozkręci niezależne forum o Włoszech? Znalazłam w sieci
    jedno (nie licząc podfor na róznych podróżniczych stronach

    marki0bardzo pomogło mi Twoje porównanie związane z wydatkami, bałam się
    o to zapytać bo znowu próbowano by mi udowodnić że spanie w parku wyjdzie taniej.
    --
    ♥ PO GODZINACH...o szyciu i nie tylko♥
    ♥ MEI TAI - galeria ♥
  • Gość: xx IP: *.stat.gov.pl 19.08.10, 12:03
    Masz rację : " a banda chamów siedzi na forach i
    > hobbistycznie dowala wszystkim."
    jak już komu dowalą to uważają się za lepszych i może im ulży, ze
    komuś przywalili
    Moderator powinien wywalać niektóre komenty

    Pozdrawiam Cię cieplutko.
  • Gość: zz IP: *.xdsl.centertel.pl 19.08.10, 17:28
    czyżby moderator zadziałał???
    i wywalił chamskie komenty (ubliżające)??
    bo już nie widzę tego komentarza
  • linn_linn 18.08.10, 19:02
    Cos tu nie gra...
    Rzadko kupuje owoce i warzywa w supermarketach, wiec specjalnie sprawdzilam ceny
    w 2 sieciach / sa to ceny obowiazujace do 24 sieprnia /.
    Za 1 kg
    arbuz 0,33 euro
    melon kantalupa 0,69 euro
    melon zolty 0,45 euro / taniej niz z tzw. wozu, gdzie kosztuje 0,50 euro: w
    kazdym razie kosztowal kilka dni temu /
    winogrona 1,99 euro / za 2 kg /
  • coronella 18.08.10, 20:17
    Linn_linn, podejrzewam, że w miejscowościach turystycznych jest drożej,
    w Caorle arbuz krojony kosztował 0,79, cały 0,49 (śmieszne dla mnie ro rozróżnienie :) ) małe arbuzy (baby??) były właśnie ok 1,50 euro
    melony 0,99
    winogrona 1,99 za 1 kg

    drogie tez były warzywa.

    Ceny z A&O- dużego.
  • linn_linn 18.08.10, 23:29
    Oczywiscie, ze najdrozszy jest schlodzony w kawalkach, np. sprzedawany na plazy.
    Jednak ceny sieciowe musza byc zachowane w kazdej miejscowosci. Nawet jesli
    pomnozymy ja przez 2, to i tak nie wyjdzie cena wczesniej podana. Zreszta Ty
    podalas o wiele nizsze. Arbuz jest w ogole artykulem specyficznym: jego cena
    sklada sie glownie z ceny transportu / maly to w ogole inna bajka i stad jego
    cena /. Skrzynke arbuzow mozna kupic prawie za darmo :)
    Rozroznienie ceny calych i w kawalkach nie jest smieszne. Caly to cos w rodzju
    hurtu. Niestety z uwagi na wage trudno jest czesto kupic caly i sprzedawcy
    kroja, ale chca drozej.
  • Gość: marki0 IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.08.10, 00:12
    Te ceny arbuzów są z końca lipca. Ja dopiero wróciłam z Włoch i cen nie zmyślam.
    Szkoda, ze zgubiłam gazetkę tego marketu to bym wam jako dowód dała. A miasto
    nie było wcale turystyczne, ot takie, przez które przejeżdżaliśmy na południu
    Włoch(ta część uchodzi za droższą).
    Ale co tu mówić, u nas jabłka rosną na drzewach a sprowadzane pomarańcze są
    tańsze od naszych jabłek z sadów!
    I gdzie tu logika?
    O arbuzach krojonych nie wspomnę-na deptakach 2 euro jedna czastka, kokos 1
    euro, a chetnych, co niemiara. Ja jednak wolałam pałaszować ich lody.......były
    zabójcze, szczególnie te jogurtowe!
    A w drodze powrotnej za dwa melony i 4 brzoskwinie na trasie sprzedawane
    zapłaciłam bagatela ponad 6 euro! Nie uważacie, ze to sporo! I chyba dla nich
    nie było to drogo, bo co chwile zatrzymywały sie samochody do tych
    w"warzywniaków na trasie" i były kolejki.
    Dlatego cały czas podkreślam ze jest drogo, ale jak na naszą kieszeń, jak na
    nasze zarobki. Suma sumarą w Polsce zycie jest uważam tańsze! A ceny podejrzałam
    w całych Włoszech, w miejscach turystycznych i mniej turystycznych, celowo
    unikałam zakupów Rzymie, Pisie czy np Florencji a robiłam je po trasie i
    niestety podtrzymuję-że tanio to tam nie jest....ale za to jak pięknie!
    Ale i tak przywiozłam cały bagaznik ich win, oliw, serów, ryżu, makaronów,
    oliwek i jakiś tam dziwactw, których w Polsce nie widywałam, aby jak najdłużej
    czuć Włoski smak i klimat w swoim otoczeniu.

  • coronella 19.08.10, 06:36
    hmm, porównywanie cen na deptakach i sklepowych to bzdura, w PL tez można kupić lody za 6 zł, które w sklepie kosztują 1 zł, czy jabłka sprzedawane na sztuki, a 1 sztuka w cenie 1 kg.
    Jest jedna rzecz- rozeznanie. Kto Włochy zna, wie, gdzie kupowac, kto nie zna, kupuje tam, gdzie staje.
    Nigdy nie kupowałam owoców na deptakach, kupowałam w marketach, kroiłam i brałam w pudełku dla dzieciaków.
    Też byłam w lipcu,

    W moim odczuciu Włochy tanieją (a raczej Polska drożeje). W ub latach przeżyłam większy szok. Teraz było już normalniej. Za rok wezmę tylko dania obiadowe (mięso jest drogie i chyba tańsze nie będzie, a ja mam 3 mięsożerców), i to, czego szukać będzie mi trudno, czyli kasze np.
    nie biorę nabiału, jajek, żadnych makaronów, ryżu, oliwy, nie bierzemy ani kawy ani herbaty, sosy do makaronu tam są, wody tańsze niż tu, nie wspominając o winie. Słodycze i płatki tez przyzwoite kupić można. Chleba nie jadamy.

  • linn_linn 19.08.10, 08:45
    Mieszkam we Wloszech, znam je dosc dobrze i nie wierze, ze ktos o zdrowych
    zmyslach na poludniu Wloch zaplaci 1,5 euro za kg arbuza / a tym samym ktos inny
    takiej ceny zazada /. Arbuzy waza sporo kg i za te pieniadze mozna wyzywic cala
    rodzine. W mojej miejscowosci uliczny sprzedawca arbuzow zostawia ich gore na
    noc: przykrywa je plachta i idzie spokojnie spac: ile mu moga ukrasc? Tyle, co
    kot naplakal. Co innego ceny w Mediolanie czy na deptaku: na tym ostatnim
    kawalek arbuza moze kosztowac nawet 3,5 euro.
  • lashqueen 20.08.10, 09:15
    W życiu nie widziałam tu jeszcze arbuza za cenę powyżej 1 euro, a może i nawet powyżej 0,50 euro.
    --
    Italia od kuchni - nie tylko kulinarnie
    i
    Italia moim okiem - mój fotoblog
  • coronella 19.08.10, 06:28
    śmieszne dla mnie, bo wcześniej się z tym nie spotkałam :) dzięki za wyjaśnienie. My kupowaliśmy całe.
  • linn_linn 20.08.10, 12:44
    Kilka cen z 2 ostatnich dni
    arbus krojony i schlodzony
    0,39 euro z 1 kg
    arbuz baby caly, ale schlodzony
    0,69 euro za 1 kg
    ryz carnaroli / najlepszy na risotto /
    1,89 euro za 1 kg / cena sieciowa, inny moze ksoztowac nawet 3,80 za 1 kg /
    tunczyk w oliwie 4x80 g
    2,19 euro
    herbaty i herbaty ziolowe / moim zdaniem w Polsce sa tansze i wybor o wiele
    wiekszy /
    siw winston tea zielona aromatyzowana / jagody /
    2,59
    twinings czarna porzeczka, zenszen i wanilia
    2,89
    twinings 4 red fruits
    2,79
  • coralin 20.08.10, 14:36
    Ceny wielu produktów są wyższe, ale w supermarketach niekoniecznie.
    Nie wiem co oznacza to picie. Woda mineralna jest horrendalnie droga w centrach
    miast. W marketach tańsza niż w Polsce. W czasie ostatniego pobytu 2 litrowa w
    małym markecie była po 0,46 euro i jeszcze sprzedawca oferował drugą gratis.
    Kolorowych napojów, soków, coli nie piję, więc nie wiem jak z cenami. Makarony
    tańsze, choć jeśli uprzesz się na Barillę w ciekawym kształcie to może być
    drożej. Co do serów to droższe w porównaniu do wyrobów seropodobnych w Polsce.
    Ale jeśli zestawisz prawdziwy ser z prawdziwym to wyjdzie podobnie.
    Te owoce i warzywa podziałały na mnie jak płachta na byka. Po prostu już parę
    razy spotkałam się z sytuacją, gdy ludzie wiezli z "oszczędności" brzoskwinie,
    pomidory, ogórki. I po 4 dniach wywalali. Irytuje mnie taka pozorna oszczędność
    i marnowanie jedzenia.
  • linn_linn 20.08.10, 20:48
    Makaron kupuje sie w promocji. Jesli nie ma, to ich strata. Dzisiaj widzialam
    Piccolini Barilli z dynia i czyms jeszcze: takie farfalle dla milusinskich. Cena
    ponizej 1 euro, ale inne kupuje zwykle po mniej niz 0,50.
  • vojager29 20.08.10, 21:53
    Porownywanie cen nie ma chyba sensu. Zeby porownac musi byc ten sam
    produkt i tego samego producenta.
    Generalnie zywnosc jest w Polsce tansza niz w jakimkolwiek kraju
    starego UE, to znaczy Polska zywnosc, nie ta importowana z UE.
    Co do jakosci czyli smaku. Inaczej zwykly konsument nie jest w
    stanie ocenic jakosci chyba, ze ocenia po opakowaniu. Ja oceniam po
    smaku. Polskie produkty smakuja inaczej, szczegolnie produkty
    mleczne i wedliniarskie. W moim przekonaniu sa smaczniejsze. Jedynie
    zolte sery sa smaczniejsze na zachodzie. Wedliny zachodnie poza
    austriackimi, sa dla wielu delikatnie mowiac trudno zjadliwe jesli
    mozna nazwac to jeszcze wedlinami.
    Gotowe potrawy trudno porownywac. Komuna skutecznie zlikwidowala
    kulture jedzenia w Polsce ale to powraca. Sa juz restauracje, ktore
    serwuja przepyszne polskie zarcie. Zachodniacy sa zachwyceni. O
    Sniadaniach jakie sa serwowane w Radissonie, Wlosi moga sobie tylko
    pomarzyc i to w glebokim snie. W hotelu Mazurkas przy trasie na
    Poznan, mozna zjesc obiad-kolacje, po ktorej Wlosi mlaskaja jezykami
    przez nastepny rok. W resturacji Roma w Warszawie podaja papu o
    ktorym Rzymianie spiewaja ballady. A mozna tak bez konca.
    OK, dobre zarcie ma swoja cene ale ma tez i we Wloszech. Cos za cos.
    Tak jest wszedzie. Mozna tez troche taniej ale bardzo dobrze np. Pod
    Samsonem, U Spiewajacych Kelnerow, w Menorze, czy w wielu
    restauracjach na Starym Miescie. Pisze o Warszawie bo tylko tam
    bywam. Trzeba jedynie przetrzec oczy i przestac pluc we wlasny
    garnek. Jak ktos woli robic sam to swietne produkty mozna kupic w
    Hali Morowskiej i nie trzeba jechac do Wloch. Nasza polska kuchnia
    jest inna ale tez super. Lubie jesc i smakuja mi rozne kuchnie, od
    tailandzkiej po meksykanska. Ktora najlepsza ? Nie ma takiej. Kazda
    ma cos innego. A kebab, dobrze podany kebab jest znakomita przekaska
    np. w podrozy. A propos pizzy, podobno pochodzi od Arabow,
    Spaghetti z Chin, owoce morza jadaja wszyscy poludniowcy a kawa
    pochodzi z Etiopi. Co we Wloszech jest wlasciwie wloskie ?
  • Gość: Pan Leszek IP: *.adsl.inetia.pl 20.08.10, 23:42
    Lolek. He he he... klient ma nieźle zorane pod czapką. Miłośnik polskich
    wędlinek powiadasz Proponuję wizytę w dowolnym zakładzie a szybko się z tego
    hobby wyleczysz. Radissona toś ty widział chyba na obrazku. Gdybyś był klientem
    to byś wiedział, że ta nie najgorsza, ale sieciówka serwuje dokładnie takie same
    śniadania i w Warszawie i w Mediolanie i w Sochi i nawet w Dubaiu. A z polskim
    jadłem to tyle one mają wspólnego co polski fiat z polska motoryzacją. Następnym
    razem jak będziesz chciał zabłysnąć czymś to nie szukaj informacji w internecie
    bo sie możesz przejechać.
  • vojager29 22.08.10, 12:33
    Gość portalu: Pan Leszek napisał(a):

    Radissona toś ty widział chyba na obrazku. Gdybyś był klientem
    > to byś wiedział, że ta nie najgorsza, ale sieciówka serwuje
    dokładnie takie sam
    > e
    > śniadania i w Warszawie i w Mediolanie i w Sochi i nawet w
    Dubaiu.

    podaj maila to ci przesle rachunki
  • coralin 21.08.10, 14:02
    Polska kuchnia jest znakomita, ale włoska i inne też. I zgadzam się,ze
    porównywanie cen nie ma sensu chyba, że identyczny produkt konkretnego producenta.
  • coralin 20.08.10, 22:02
    Tylko wpisałam się w wątku osoby, która nie będzie polować na promocje, bo
    będzie turystką we Włoszech.
  • linn_linn 21.08.10, 09:36
    We Wloszech nie ma potrzeby polowania na promocje: sa stalym elementem handlu.
    Wystarzcyz wejsc do 2 pobliskich sklepow: czego nie ma w promocji w jednym,
    bedzie w drugim / dot. oczywiscie podstawowych produktow /. Czasem wystarczy
    jeden sklep.
  • coralin 21.08.10, 10:36
    Często bywam we Włoszech i jednak nie zgodzę się z tym. Jest tak jak w Polsce z
    tymi promocjami, bo też są stałym elementem handlu. Osoba nie mieszkająca we
    Włoszech przebywajaca tam w celach turystycznych, poznawczych, wypoczynkowych na
    ogół bywa rzadko w dużych sklepach spożywczych. Twierdzisz,że osoba zakładająca
    wątek kupi pierwszego dnia w 1 sklepie wszystko, czego potrzebuje w cenach
    promocyjnych?
  • linn_linn 21.08.10, 12:44
    Nie twierdze, ze kupi wszystko / turyscie we Wloszech wszystko jest niepotrzebne
    /, ale podstawowe produkty kupi: makaron, oliwe, passate, kilka rodzajow
    wedliny, sera, mleko, ricotte itp. To sa produkty, ktore sa caly czas w
    promocji. Jesli nie ma Barilli, to bedzie inny rodzaj makaronu / niekoniecznie
    gorszego, a czasem lepszego /, ale na pewno bedzie. Wlosi tez kupuja glownie
    produkty w promocji.
    Tu mozna popatrzec:
    www.edespar.it/it/promozioni_ricerca.php
  • linn_linn 21.08.10, 12:47
    Jeszcze jedno. jesli ktos ma blisko sklepu typu hard discount, to tam produkty
    tzw. markowe sa w ogole po nizszych cenach / a do tego jeszcze dochodza promocje /.
  • coralin 21.08.10, 13:54
    A najtańsza oliwa kupiona we Włoszech i tak jest o niebo lepsza i tańsza od
    kupionej w Polsce. Ceny oliwy i octu balsamicznego są windowane w Polsce więc
    raczej polecam przywiezienie ich z Włoch. Podobnie jak różne rodzaje pecorino.
    Prawie płaczę,że nie mogę przewiezc tych miękkich serów.
  • coralin 21.08.10, 13:45
    No to wypada życzyć dużego sklepu w okolicy, w której autorka wątku będzie.
  • linn_linn 21.08.10, 14:37
    Ja akurat w poblizu nie mam hipermarketow: ceny bylyby jeszcze nizsze. A hard
    discount tez mam niezbyt blisko, czego oczywiscie zaluje. Nie berzecie tez pod
    uwage faktu, ze nawet bez promocji w kazdym sklepie sa produkty tansze i
    drozsze. Zawsze, powtarzam zawsze mozna kupic placac, taniej. No chyba ze
    kupujecie w sklepach przy campingu.

    W ciagu osttanich kilku lat sprzedaz art. spozywczych we Wloszech spada i to
    sporo. Prawda jest taka, ze sprzedawcom bardziej zalezy na sprzedazy niz nam na
    kupnie. Nie mieszkam w miejscowosi turystycznej / aczkolwiek do morza jest 50 km
    /, ale latem zjezdzaja tu emigranci z kilku krajow europejskich. Handlowcy
    wykorzystuja ten moment zwiekszajac ilosc promocji, a sklep jest tak zawalony
    towarem, ze trzeba sie przeciskac.
  • coralin 21.08.10, 15:13
    Oczywiście,że można kupić płacąc taniej. Ty mieszkasz we Włoszech i jak piszesz
    nie w miejscowości turystycznej. Osoba zakładająca wątek nie mieszka we Włoszech
    i wybiera się do miejscowości turystycznej. To sa naprawde istotne różnice. W
    czasie ostatniej podróży do Włoch kupiłam moja jedną z ulubionych oliw w małym
    sklepiku w mieścinie "na zadupiu" o wiele taniej niż kosztowała w wielkim
    hipermarkecie z 1000 promocji.
  • aka10 21.08.10, 14:20
    Przez trzy tygodnie na przelomie lipca i sierpnia robilam zakupy w
    Ipercoop w Lecce. I tak, jak Linn pisze, zawsze byly promocje na cos
    z danego rodzaju artykulow (np. makaron, oliwa, kawa, jogurty, mieso
    itp). Do tego doszly wszelkiego rodzaju wysprzedaze. Nie zawsze
    jednak jest powiedziane, ze akurat to, co jest w promocji chce sie
    kupic, jako, ze moga to byc produkty, ktore ma sie u siebie w kraju.
    Czesto wiec kupowalam cos regionalnego, nawet, jesli bylo drozsze.
    --
    Powered by Aka.Creative Marketing S.A.
  • linn_linn 21.08.10, 14:45
    Produkty regionalne sa drozsze, ale to zupelnia inna polka, inna jakosc, inne
    skaldniki, inny proces produkcji, dbalosc o opakowanie itp.
    Przy okazji:
    papryka suszona z Senise 30 euro za 1 kg
  • aka10 22.08.10, 11:30
    linn_linn napisała:

    > Produkty regionalne sa drozsze, ale to zupelnia inna polka, inna
    jakosc, inne
    > skaldniki, inny proces produkcji, dbalosc o opakowanie itp.
    > Przy okazji:
    > papryka suszona z Senise 30 euro za 1 kg

    Tak, Linn, masz racje. Caly jednak urok w tym, zeby tych
    regionalnych produktow poprobowac, jak sie tego nie ma u siebie.



    --
    Powered by Aka.Creative Marketing S.A.
  • vojager29 22.08.10, 12:29
    Sadzisz, ze caly urok na wczasach polega na lataniu po sjklepach i
    szukaniu promocji ?
    Mnie sie wyawalo, ze ma to byc wypocynek a niezaleznie od zapytan i
    tak wszysc jedza pizze jako regionalny smakolyk.
  • coralin 22.08.10, 13:12
    Nie wszyscy, choć włoska pizza jest dla mnie pyszna. Taka "skromna" z sosem
    pomidorowym i mozzarellą. Równie pyszne są kanapki podawane na ciepło. I
    genialna kawa. Niestety będąc "w drodze"- w Polsce mogę liczyć na podłe jedzenie
    za niemałe pieniądze, we Włoszech nawet na stacji benzynowej mogę napić się
    smacznej kawy i zjeść pyszną foccacię.
  • linn_linn 22.08.10, 12:49
    Oczywiscie. Tym bardziej, ze produkty nie maja nic wspolnego z podobnymi
    sprzedawnymi w supermarketach, ceny nie sa az tak wysokie, opakowania czesto male.
  • coralin 22.08.10, 12:58
    Bardzo polecam przyprawy w regionalnych sklepikach (choć w czasie ostatniej
    podróży do Włoch nie natykałam się na nie). To są prawdziwe "worki", a nie mini
    paczuszki 20 g jak w Polsce. Zresztą to dotyczy nie tylko Włoch. Wszystko to co
    kupuję we Włoszech i przywożę do Polski jest tańsze niż u nas: oliwa, ocet
    balsamiczny(porównuję te same firmy), przyprawy, pecorino, wino.
  • linn_linn 22.08.10, 13:04
    Takie duze opakowania sa na bazarach. Mniejsze mozna kupic w wielu miejscach.
    Szcegolnie polecma mieszanki do makronow: wystarczy dodac oliwe i starty ser,
    oprocz makaronu oczywiscie.
    Wygladaja tak:
    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2310188,1,0,861,Mieszanki-przypraw.html
  • coralin 22.08.10, 13:23
    No właśnie. Pepperoncino mam ze 3 lata temu kupione za grosze w ogromnym
    "worku". Obdzieliłam 2 osoby i nadal mam sporo(mimo,że lubię ostrą kuchnię).
    Pyszne są te z ziołami i płatkami czosnku. Podobnie jest z przyprawami w
    południowej Francji. Ogromne "worki", przezroczyste. W krajach arabskich też.
  • linn_linn 22.08.10, 13:33
    Te duze sa wybitnie do podzialu: samemu nie da sie ich zuzyc. Mozna je takze
    kupic na bazarach na wage.
  • coralin 22.08.10, 13:47
    Zgoda. Pewnie zaraz zarzucą nam, że nie odpowiadamy na pytanie z wątku.
    Kiedy zobaczyłam ten watek, przypomniałam sobie o osobach, które za niemałe
    pieniądze w Polsce kupują żywność, by wiezc ja do Włoch, a potem połowę wyrzucać.
  • lashqueen 20.08.10, 19:59
    Ceny warzyw i owoców dziś na targu :)

    italia-od-kuchni.blogspot.com/2010/08/na-straganie-w-dzien-targowy.html
    --
    Italia od kuchni - nie tylko kulinarnie
    i
    Italia moim okiem - mój fotoblog
  • Gość: agatulka IP: *.3-79-r.retail.telecomitalia.it 20.08.10, 20:43
    Dzis robilam spore zakupy i tak z ciekawosci powiedzcie mi orientacyjnie ile bym
    zaplacila za takie same zakupy w Polsce:

    - Brandy Stock 0,7
    - 2 piwa Paulaner Premium 0,5
    - 2 oliwy extra virgin Farchioni 1 l
    - 3 pudelka platki czekoladowe Kelloggs
    - 2 pudelka platki owocowe Vitalis
    - 4 butelki przecieru pomidorowego 700 g
    - 2 sloiki grzybow prawdziwki 300 g
    - 2 soki z jagod 1 litr
    - 8 smietan Granarolo 200 ml
    - 4 mozarelle
    - 4 x ricotta 250 gr
    - mascarpone 500 gr
    - 2 x owoce morza 400 gr
    - bagietka
    - 1 kg cytryn
    - maslo
    - 4 mydla Atkinson
  • linn_linn 21.08.10, 14:31
    Cos z innego koszyka:
    Brunello di Montalcino 2000 27,60 euro
    2003 17,50 euro
  • Gość: agatulka IP: *.21-87-r.retail.telecomitalia.it 21.08.10, 15:19
    linn_linn napisała:

    > Brunello di Montalcino 2000 27,60 euro

    To chyba zalezy jakie. Moze kosztowac i 200 euro ;)
  • linn_linn 22.08.10, 12:46
    A to na pewno, ale na ten temat to juz raczej koneserzy moga sie wypowiadac.
  • pandesk 22.08.10, 15:57
    Moim zdaniem głupota wiezienie jedenia do Włoch . Ja wziąłem karkówkę zapakowaną , jakieś klopsy w słoikach itp ale zaraz a drugi dzień popsuło . Miałem lodówkę przenośną ale przecież ona nie moze chodzić chyba 10 dni z rzędu , tak mi się wydaje a wnocy jak zostawiłm to akumulator mi siadł a campingu w Lido di Jesolo . Lepiej kupić sobie kebaba albo pizzę i mieć spokój z wożeniem ,jedynie piscie na drogę i tam np jakies soki w kartonach ale kilka sztuk na osobę i tyle . Resztę kupić w markecie np Lido di Jesolo, jest tam wszystko niewiele drożej niż u nas a owoce dwa razy większe niż w naszych sklepach
  • vojager29 22.08.10, 18:42
    Zatanawiam sie, skad bierze sie u tak wielu rodakow
    fascynacja "jakoscia wloskch produktow".
    Jestem przekonany, ba pewny, ze w supermarketach i duzych sklepach
    maja tak somo dobre jak i kiepskie produkty jak w Polsce.
    Wezmy np. oliwe. W wiekszosci jest to produkt z oliwek hiszpanskich.
    Szynka parmenska w sporych ilosciach robiona miedzy innymi w Polsce
    lub z dunskich swin. Chleb pieczony z rosyjskiej maki. Sery do pizzy
    syntetyczne. Ryby jak losos, dorsz z morza polnocnego i Kanady.
    Krewetki przewaznie chinskie, te lepsze z Grenlandi. Humary z
    Norwegii. Autentycznie wloskie to: pomidory, cytryny, winogrona i
    warzywa, arbuzy, truskawki ect. Zgoda, smaczne ale fascynowac sie,
    wzdychac i nie spac po nocach ?
    Np. mlode ziemniaczki posypane pachnacym koperkiem i siadle mleczko
    to dopiero pychota, no tak ale dla Italiano bedzie to zepsute mleko
    a mlode ziemniaki to pewnie widzial tylko na obrazku.
    Zarty na bok. W kazdej kuchni, w kazdym kraju mozna znalezc
    fascynujace potrawy warunek, gourmet podniebieni.
  • Gość: xx IP: *.stat.gov.pl 25.08.10, 08:45
    no pewnie, że jak się nie ma dostępu do lodówki to głupotą jest
    wożenie jedzenia
    ja miałam lodówkę w namiocie i nic mi się nie psuło
    oczywiście sklepiki okoliczne "dostarczały mi" odpowiednich wiktuałów
  • vojager29 25.08.10, 18:21
    Piszecie, ci z zachodu tez maja pelno swego zarcia, jaki z tego
    wniosek ? prawdopodobnoe ci inni nie sa tak zafascynowani jakoscia
    wloskiego zarcia i napewno nie z oszczednosci bo ceny na zchodzie sa
    porownywalne.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka