Z pasją o podróżach, wycieczkach i wyjazdach

     

Neapol i okolice - co można zobaczyć w 2 dni? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Hej,

    Planujemy krótki wypad w okolice Neapolu. Będziemy tam 2 dni z 1 noclegiem, chcemy zobaczyć Wezuwiusza i Pompeje oraz sam Neapol. Napiszcie czy jeszcze coś jest warte zwiedzenia. Myśleliśmy o rejsie na Capri ale nie wiemy czy czasu starczy. Ile nalezy zakładać czasu na zwiedzanie Pompei i Wezuwiusza a ile na Neapol. Dodam że jedziemy z 5 letnią córką co nieco nas ogranicza. Dzięki za pomoc.
    • Gość: xxx IP: *.dynamic.chello.pl 15.06.11, 19:43
      Capri i wybrzeże Amalfi.
    • Dwa dni starcza na Wezuwiusz, Pompeje i obejscie kawalka Neapolu. Niestety, musicie zapomniec o Capri, Amalfi. Na to potrzeba trzeciego i czwartego dnia.

      Jeden caly dzien musicie przeznaczyc w tym przypadku na Wezuwiusz i Pompeje - kolejnosc zalezy od pogody. Ostatnio ta jest bardzo kaprysna, rano jest +30°C i pelne slonce, po poludniu zimno i leje deszcz, albo odwrotnie, albo jeden dzien upalu, na drugi dzien pada itp. Zazwyczaj najlepsza opcja jest wyjazd rano z Neapolu koleja Circumvesuviana do Ercolano Scavi tak, zeby na parkingu pod Wezuwiuszem byc przed poludniem. Przewaznie Wezuwiusz nie pokrywa sie chmurami wlasnie rano i w okolicach poludnia (Wezuwiusz ma sens tylko w przypadku swietnej pogody), chociaz bywaja tez dni, w ktorych rano krater oplataja chmury, a po poludniu nie - czasem przy swietnej pogodzie chmury zakrywaja krater caly dzien... ot, urok wulkanu ;) Z tej samej stacji, na ktorej sie wysiada, trzeba wsiasc w pociag Circumvesuviana, ktory jedzie w strone Pompei/Sarno i wysiasc na stacji Pompei Scavi. Na Pompeje potrzeba kilku godzin (w tym przypadku cale popoludnie).

      Drugi dzien w Neapolu. Najpierw trzeba obejsc Centro Storico w dol i w bok od Piazza Dante. W dol od Piazza Dante az do Piazza Trieste e Trento/Piazza Plebiscito prowadzi glowna ulica o nazwie Via Toledo/Via Roma (koniecznie sprobujcie neapolitanski przysmak - sfogliatella w cukierni o nazwie Pintauro). Tuz przy Piazza Trieste e Trento trzeba zobaczyc Galleria Umberto. Na koncu znajduje sie Palazzo Reale i Piazza Plebiscito, niedaleko Piazza Municipio, Castel Nuovo. Z kolei w bok od Piazza Dante jest druga czesc Centro Storico, ktora konczy sie przy Via Duomo, gdzie znajduje sie katedra.

      Po Centro Storico proponuje spacer z Piazza Plebiscito ulica Via Chiaia i dojscie do Piazza dei Martiri, stamtad wszystko, co znajduje sie miedzy ulicami Via dei Mille i Via Carlo Poerio. Tu zobaczycie "inny" Neapol, dzielnice Chiaia - bezpieczniejszy, czystszy, bardziej elegancki, pelen butikow projektantow, pieknych budynkow, malych malowniczych uliczek. Przez Villa Comunale (park przy Riviera di Chiaia) warto dojsc do czesci dzielnicy Chiaia zwanej Mergellina. Jest tam wielka przystan dla jachtow i statkow, dosc dlugie molo (mozna posiedziec chwile na kamieniach przy brzegu morza i odpoczac). Stamtad wrocic promenada nadmorska Via Francesco Caracciolo i dojsc do zamku Castel dell'Ovo. Jesli starczy Wam czasu, proponuje wjechac koleja Funicolare ze stacji Montesanto do stacji Via Morghen (dzielnica Vomero) i zobaczyc wzgorze San Martino i zamek Sant'Elmo. To bardzo, bardzo napiety i szybki plan - na samo Centro Storico potrzeba kilku dni (zwiedzajac rozne miejsca wewnatrz, a nie tylko zewnatrz).
      • Gość: dada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.11, 22:55
        Zazwyczaj turyści kręcą nosem na Neapol i radzą go ominąć - a ty tak piszesz, że (będę ok 100 km od N.) chyba jednak tam zajrzymy!
        • Neapol cierpial, cierpi i bedzie cierpial turystycznie z powodu stereotypow, jakie jak mantre powtarzaja dziennikarze, objazdowi turysci i inni (takze czesc mieszkancow). Turysci radza omijac Neapol, bo tak naprawde w Neapolu nie byli i nic o nim nie wiedza. A szkoda, bo pod wzgledem roznorodnosci i architektury to najciekawsze miasto we Wloszech.

          90% turystow w Neapolu "zwiedza" go przez kilka godzin, a wiekszosc turystow bedacych w Kampanii nie zwiedza go w ogole, tylko od razu jedzie dalej (Pompeje, Sorrento, Amalfi itp.) albo bierze taksowke z lotniska do portu i plynie na Capri (domena Japonczykow i Amerykanow). Na pierwsze zobaczenie Neapolu potrzeba 2 tygodni. Kilkugodzinni turysci ograniczaja sie wylacznie do Centro Storico, po pierwsze z braku czasu, po drugie z braku wiedzy, po trzecie, bo to jedno z najtrudniejszych do zwiedzania miast w Europie, a osobiscie uwazam, ze najtrudniejsze.

          Zwiedzanie utrudnia tez system komunikacji miejskiej, nie ogarniaja go czesto nawet Neapolitanczycy. To jest miasto, ktore trzeba zwiedzac z bystrym i otwartym Neapolitanczykiem, a nie z przewodnikiem. Niesamowicie przydaje sie skuter, dzieki niemu mozna objechac caly Neapol, a ze skutera - w przeciwienstwie do samochodu - widzi sie wszystko i w razie potrzeby mozna sie wszedzie zatrzymac. Jest tez szybki i nie stoi sie w korkach, ktore w Neapolu sa niemal na kazdej ulicy.

          Turysci nieslusznie, a skutecznie zrazaja sie do Neapolu po spacerze w Centro Storico, widzac smieci i brud w okolicach Quartieri Spagnoli czy katedry. A wystarczy pojsc kawalek dalej, zeby zobaczyc, ze nie wszedzie Neapol tonie w smieciach. Poza tym zaden turysta nie sili sie na poznanie przyczyny problemu. Latwo jest oceniac, ze w Neapolu jest 'syf', ale trudniej poczytac, ze za caly balagan odpowiedzialna jest mafia, ktora zarabia na tych smieciach niemal miliard euro i mieszkancy nie maja nic do powiedzenia.

          Neapol sie kocha i nienawidzi jednoczesnie. Szkoda tylko, ze wiekszosc turystow nie dochodzi do etapu "kocha", bo zaczynaja i koncza przygode z tym miastem od nienawisci.

          P.S. Poszukaj jeszcze w internecie "Reggia di Caserta" albo "Palazzo Reale di Caserta". 25 km od Neapolu na polnoc. Porownywalny w calej Europie jest tylko Wersal.
          • też słyszałam opowieści o Neapolu: jak to niebezpiecznie, jak trzeba uważać. I to nie tylko od niemieckich znajomych, których podwieziono pod muzeum archeologiczne, ale też i od włoskich znajomych. Tymczasem Neapol to wspaniałe miasto! Po nim Rzym wydaje się senny i nudny :-) Nigdzie indziej, może poza okolicami Avellino, nie spotkałam tak serdecznych i pomocnych ludzi: szukając pizzerii u podnóża Capodimonte, wśród zabudowań, których 'powinniśmy' unikać, tłumaczono nam jak dojść. W pizzerii, stolik obok, zamówił dla nas typowe zakąski neapolitańskie. Nigdy tych ludzi wcześniej nie widzieliśmy. A samo miasto! Toż to pełen zachwyt. Codzienny targ jest wydarzeniem, Chaia arystokratyczna, kościoły niesamowite. Darowałabym sobie Wezuwiusz i pochodziła po miejście. I piszę to z całą premedytacją :-)
            --
            wloszczyzna.blogspot.com/
            wloszczyznawobiektywie.blogspot.com/ czyli (nie)obiektywnie
      • Gość: xxx IP: *.dynamic.chello.pl 16.06.11, 07:24
        Dwa dni to może rzeczywiście za mało, żeby dogłębnie poznać czy to Capri, czy Amalfi. My jednak nie mając więcej czasu do dyspozycji odwiedziliśmy jednego dnia i Capri, i całe wybrzeże Amalfi. Oczywiście - wszystko pobieżnie, ale i tak warto było, bo zasmakowaliśmy uroku obu miejsc i wiemy, że kiedyś trzeba tam wrócić :-) Osobiście wolę tak, niż skupić się na jednym miejscu, a nie zobaczyć innych, też interesujących.
        • Gość: anthonyb IP: 94.164.105.* 16.06.11, 16:09
          troszke inaczej jest zwiedzac jakies miasto w 1 dzien a inaczej byc w nim np. tydzien.
          Kiedys bylam 1 dzien w Barcelonie z przewodnikiem. Zobaczylismy wszystko w przelocie i z zewnatrz. Podobalo mi sie tam. Pare lat temu pojechalismy z mezem na tydzien i zwiedzalam raz jeszcze . Juz wszystko dokladnie . Z zewnatrz , od srodka. Dokladnie. Znalezlismy wiele nowych i ciekawych miejsc do zobaczenia.
          W 1 czy 2 dni zawsze tylko sie "liznie". Ale i ogladanie tak z zewnatrz moze dostarczyc nam niezapomnianych wrazen.
      • Shilaa, dziękuję Ci za Twój wpis. Po jego przeczytaniu dałam się namówić na wypad do Neapolu.
        I ja, głupia, nie chciałam tam jechać! Wyjechaliśmy na ciężkim niedosycie, zafascynowani. Jeśli finanse pozwolą, wrócimy tam jeszcze w tym roku. Jeśli kryzys będzie trzymał - zawitamy tam za rok. Ale wrócimy, tfu tfu w niemalowane drewno :)
    • Ja bym sobie darowała Wezuwiusza, ale to ja.
      I zamiast zwiedzać Pompei popłynełabym jednak na Capri, ze względu na dziecko - dla niego wyspa, statek itp będa większą atrakcją

      Neapol koniecznie, a w Neapolu koniecznie pizza u Da Michele :)
      --
      miszmasz-marghe.blogspot.com/
      i
      malutki-kuchcik.blogspot.com/
      • Zgadza sie, biorac pod uwage dziecko zdecydowanie lepiej poplynac na Capri niz zwiedzac Pompeje. Wezuwiusz z kolei jest bardzo atrakcyjny dla dzieci i moze byc fantastyczna lekcja geografii, ale nie polecam wycieczki w lipcu i sierpniu, ze wzgledu na slonce i upal (to samo Pompeje) - ja w zeszlym roku wchodzilam na Wezuwiusza przy upale +35°C i w pelnym sloncu, a byla dopiero 9 rano. Swoja droga wczoraj widoki przy wchodzeniu musialy byc piekne - widocznosc byla znakomita, Wezuwiusz, cale wybrzeze sorrentynskie, Capri, gory za Caserta - wszystko widoczne bylo z Neapolu jak na dloni.

        Bedac tu tylko 2 dni problem czy wybrac Wezuwiusz czy Capri jest naprawde duzy. Osobiscie tez zrezygnowalabym na pierwszy raz z Wezuwiusza i Pompei (warto pamietac, ze jest jeszcze Herculaneum). Jeden caly dzien koniecznie trzeba poswiecic na Neapol, drugiego w ramach relaksu poplynelabym na Capri.

        Miejscem, ktore na pewno nalezy sobie darowac w przypadku tak krotkiej wizyty jest wybrzeze Amalfi.
        • Jednodniowa wycieczka po wybrzezu Amalfi tez jest jakas alternatywa. Nie do polecenia w lipcu czy sierpniu ze wzgledu na waska droge i duzy ruch. Szczegolnie , gdy jada po niej duze autobusy turystyczne, ktore blokuja ruch. Ale w innym terminie , w 1 dzien mozna spokojnie przejechac i zatrzymac sie w kazdej z miejscowosci od Positano do Amalfi czy nawet do Vietri i zahaczyc i zwiedzic wille rzymskie w Ravello. Przejechac przez Furore.
          --
          kuchnia pod wulkanem
          • Pod warunkiem, że się nie ma lęku wysokości i przestrzeni :)

            --
            miszmasz-marghe.blogspot.com/
            i
            malutki-kuchcik.blogspot.com/
            • Gość: anthonyb IP: 151.70.93.* 17.06.11, 18:16
              faktycznie nie pomyslalam o tym aspekcie wycieczki :-)
              • Gość: henio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.11, 20:26
                A ile kosztuje prom na Capri i jakie tam są plaże.
                • Nie pamiętam ile kosztuje prom (google powinny wiedzieć )
                  plaże na Capri są .. maleńkie.
                  Kamieniste z tego co pamiętam
                  --
                  miszmasz-marghe.blogspot.com/
                  i
                  malutki-kuchcik.blogspot.com/
                • zalezy skad chcesz plynac
                  np. z Neapolu, z Sorrento ???
                  ceny sa zroznicowane.
                  zalezy tez czym wodolotem, szybkim statkiem, wolnym statkiem
                  --
                  kuchnia pod wulkanem
                • 11 € za prom (najwolniejszy), 16 € szybki prom, 17 € aliscafo-jet (najszybszy) w jedna strone z Neapolu na Capri lub z Capri do Neapolu. Mieszkancy Capri placa kilka euro...

                  Plaze wlasciwie sa trzy, przy czym ciezko je nazwac plazami... Marina Grande przy porcie, Marina Piccola po poludniowej stronie wyspy plus betonowa pseudoplaza za Anacapri, niedaleko latarni morskiej.

                  Tak wyglada plaza Marina Piccola, z najslynniejszym widokiem z Capri w tle: imageshack.us/photo/my-images/402/marinapiccola.jpg/

                  Oczywiscie Marina Piccola jest pelna ludzi. Wystarczy przejsc jednak kilkadziesiat metrow dalej wydeptana, waska sciezka miedzy kamieniami i sosnami, zeby polezec sobie w ciszy i spokoju tutaj:
                  imageshack.us/photo/my-images/24/marinapiccola2.jpg/
                  imageshack.us/photo/my-images/163/marinapiccola3.jpg/
                  Bywaja tam wlasciwie tylko 'wtajemniczeni', glownie mieszkancy Capri i ich znajomi z Neapolu - za Marina Piccola jest duza willa przypominajaca zamek, w ktorej zreszta mieszka moj znajomy i zawsze smiejemy sie, ze turysci tam nie wchodza myslac, ze caly ten teren jest prywatny (jak prawie wszystko na Capri ;) Nie wszystkim moze sie jednak spodobac, ze trzeba lezec na duzych kamieniach (ale te bywaja plaskie, wiec jest wygodnie), po tych kamieniach nie da sie wlasciwie chodzic boso, bo sa bardzo ostre i przede wszystkim sliskie, morze od razu jest glebokie i "bez gruntu". Ale to jedyna "plaza" na Capri, na ktorej mozna wypoczac.
                  • Pod tymi kamieniami i w zaglebieniach wypelnionych woda (widac na zdjeciu) zyja kraby. Z tego, co pamietam z forum to niektorzy boja sie krabow, dlatego dodalam jeszcze te informacje ;D
                    • Gość: RemekAnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.11, 06:10
                      Żadna rewelacja to Capri,wydaje mi się że szkoda kasy na prom i szkoda czasu.
                      • > Żadna rewelacja to Capri,wydaje mi się że szkoda kasy na prom i szkoda czasu.

                        A bylas tam czy tylko Ci sie wydaje, ze szkoda czasu?
                        • Gość: RemekAnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.11, 13:08
                          Stwierdzam to na podstawie zdjęć z netu i z opowieści znajomych którzy wrócili 2 dni temu,wiem trzeba samemu to przećwiczyć aby mieć zdanie.Ktoś im polecał i się rozczarowali,z gustami się nie dyskutuje.
                          • Capri jest piekna wyspa. O miedzynarodowej slawie. Natknac sie tam mozna zreszta i na wielkie gwiazdy amerykanskie.
                            Co do plaz. Jesli szuka sie w sorrento, na wybrzezu Amalfi, Capri itp. szerokich, piaszczystych plaz... to niestety proponuje wybrac sie w inne rejony wloch. Plaze sa przewaznie male i kamieniste.
                            --
                            kuchnia pod wulkanem
                          • > Stwierdzam to na podstawie zdjęć z netu i z opowieści znajomych którzy wrócili
                            > 2 dni temu,wiem trzeba samemu to przećwiczyć aby mieć zdanie.Ktoś im polecał i
                            > się rozczarowali,z gustami się nie dyskutuje.

                            Capri moze rozczarowac. Rozczarowuje swoim paradoksem - z jednej strony wyspa traci urok przez nowobogackich turystow i samych mieszkancow, ktorzy - mowiac delikatnie - sa specyficzni, z drugiej strony to jest wlasnie urok Capri. Krajobrazowo jest piekna.

                            Ja znam Capri zarowno od strony turystycznej, jak i od strony mieszkancow. Wielu moich przyjaciol jest z Capri, wiec za kazdym razem mam okazje poznac te wyspe 'od kuchni'. Capri moze tez rozczarowac cenami, ja mam to szczescie, ze dzieki przyjaciolom nigdy nie musze rezerwowac hotelu, nie place za wstepy do klubow itp., a to dla kieszeni nie jest przyjemne - jednorazowy wstep do klubu kosztuje tu 60 €, na imprezy specjalne nawet kilkaset euro. Restauracje sa drogie i nie powalaja poziomem - szczegolnie utkwila mi w pamieci nowootwarta restauracja zeszlego lata, gdzie jako primo piatto za 20 € od osoby podano nam ok. 40 g spaghetti z dwiema malymi krewetkami, ja dostalam wielki talerz z trzema malymi ravioli. Ale tak jest nie tylko na Capri.

                            Powtorze - krajobrazowo Capri jest piekna wyspa. Ale aby poznac jej piekno trzeba tu pobyc minimum kilka dni, koniecznie pojechac waska, kreta droga do Anacapri, czyli do miejscowosci polozonej wyzej na drugim krancu wyspy. Trzeba bez pospiechu chodzic uliczkami... W ciagu jednodniowej wycieczki zdecydowana wiekszosc osob zatrzymuje sie tylko w miejscowosci Capri, tak samo jak w Neapolu w Centro Storico. I to wlasnie centrum Capri na Capri i Centro Storico w Neapolu moze rozczarowac albo zniechecic (z roznych powodow). Nawet jesli o gustach sie nie dyskutuje.
                            • Gość: anthonyb IP: 2.158.58.* 19.06.11, 23:09
                              nie przesadzajmy, zeby pochodzic po Capri, wjechac na monte solaro, pojsc na obiad i jeszcze polezec na plazy wystarcza 1 dzien. Oczywiscie im czlowiek dluzej tam przebywa to odkryje inne ciekawe zakatki. Polazi sobie tu i tam. To przeciez nie Ischia.
                              A co do troszke odmiennej mentalnosci mieszkancow wysp to nie dotyczy to tylko mieszkancow Capri, pozostalych dwoch wysp rowniez. Ale to odkrywa sie kiedy mamy do czynienia z mieszkancami wysp w bliskich kontaktach towarzyskich.
                              • Oczywiscie, ze mozna w 1 dzien. Mozna tez zobaczyc cale wybrzeze amalfitanskie w 1 dzien, jak proponuje tu wiele osob, mozna zobaczyc Rzym czy Neapol w 1 dzien, mozna tez i Paryz i Londyn. Ale w jeden dzien mozna sie tez rozczarowac. Capri nalezy do tych miejsc, ktorymi mozna sie bardzo rozczarowac. Bardzo duzo zalezy od tego z jakim nastawieniem sie przyjezdza, czego sie oczekuje i co sie lubi.

                                Pamietam moj pierwszy dzien na Capri, pomyslalam wtedy "nic specjalnego". Potrzebowalam nastepnych dni, zeby posmakowac uroku tej wyspy. Osobiscie lubie Capri od strony mieszkalnej, nie przepadam za strona turystyczna. Widok na cala zatoke i Wezuwiusz w sloncu tuz po przebudzeniu, zachody slonca, dlugie wieczory z przyjaciolmi, Capri noca - to tez jest urok wyspy, ktorego nie da sie poznac w jeden dzien.


                                > A co do troszke odmiennej mentalnosci mieszkancow wysp to nie dotyczy to tylko
                                > mieszkancow Capri, pozostalych dwoch wysp rowniez. Ale to odkrywa sie kiedy mam
                                > y do czynienia z mieszkancami wysp w bliskich kontaktach towarzyskich.

                                Wszyscy wyspiarze maja wlasna mentalnosc, nie tylko w tej okolicy. Przy czym mentalnosc mieszkancow Capri jest zupelnie inna niz Ischii czy Procidy. Mozna ja troche poznac nie tylko w bliskich kontaktach towarzyskich i nie tylko na Capri, bo spora czesc mieszkancow mieszka na co dzien w Neapolu.

                                • Gość: anthonyb IP: 94.164.142.* 20.06.11, 19:02
                                  W kazdym miescie, miejscu mozna spedzic i cale zycie i jeszcze ciagle sie uczyc. nawet na pamiec. kazdego zakretu, ulicy, budynku
                                  ale chyba przesadzasz porownujac wybrzeze amalfi i wielkie metropolie z dlugoletnia historia
                                  wybrzeze Amalfi to sa turystyczne miejscowosci nadmorskie. Malownicze uliczki, plaza, jakis kosciol , katedra, muzeum papieru jak sie uprzesz itp itd. 2-3 godziny. pewnie mozna i spedzic caly dzien, albo miesiac , albo i rok.

                                  A mieszkancy czy to Capri czy to innych wysp niekoniecznie mieszkaja w Neapolu. Nawet jesli w nim pracuja czy sie ucza.
                                  • Nie porownywalam Amalfi i Capri do wielkich metropolii, napisalam tylko, ze jak sie uprzec to kazde miejsce mozna zobaczyc w jeden dzien.

                                    > A mieszkancy czy to Capri czy to innych wysp niekoniecznie mieszkaja w Neapolu.
                                    > Nawet jesli w nim pracuja czy sie ucza.

                                    Znam bardzo, bardzo duzo osob z Capri. Z drobnymi wyjatkami wszyscy mieszkaja na co dzien w Neapolu, czesto takze ich rodzice. Na Capri maja wille, w Neapolu mieszkanie lub mieszkania. Wracaja na Capri w niektore weekendy, w lipcu i sierpniu oczywiscie bywaja tam znacznie czesciej. Mowie o osobach pochodzacych z Capri, a nie o mieszkancach naplywowych. Mieszkaja na co dzien w Neapolu z uwagi na prace, studia, a przede wszystkim zycie nocne.


                                    Wracajac do tematu, w dalszym ciagu polecam Reggia di Caserta... Wielka szkoda, ze z roznych przyczyn brakuje im promocji.
                                    • Gość: anthonyb IP: 2.158.30.* 20.06.11, 22:26
                                      ludzie , i ktorych piszesz urodzili sie na Capri (badz nawet nie) nastepnie spedzili tam pare lat dziecinstwa (lub nawet nie) i mieszkaja w Neapolu. Pracuja lub studiuja. Jezdza na Capri na weekendy lub na wakacje. No niestety to nie sa typowi wyspiarze . To sa Ci co z wyspy uciekli.
                                      Dopisalam swoja opinie do Twojego komentarza, bo jesli mamy znajomego z wyspy, to oczywiscie mozemy mowic o "mentalnosci" wyspiarzy. Tylko przelotowy turysta co ma do tego? Czy dla niego ma jakiekolwiek znaczenie kto mu sprzedaje wode czy loda i jaki ten czlowiek ma charakter?
                                      Osoby , ktore tu pisza o porade zadaja pytanie co da sie zwiedzic w Neapolu czy w najblizszej okolicy w 2 dni. Dodaja, ze maja "utrudnienie" w postaci malego dziecka. I my straramy sie im pomoc zaplanowac zwiedzanie. Co do planu 1 dniowego zwiedzania Neapolu napisals porady. Na pytanie jak dojechac na costiere odpowiedzialam ja. Jesli chcesz cos dodac czy polecic mozesz przeciez dopisac. jesli zupelnie odradzasz tez przeciez mozesz napisac. To sa tylko porady. Przeciez od zwiedzajacego zalezy co zwiedzi i jak.

                                      Faktem jest ,ze w okolicy jest duzo "atrakcji " do wyboru i ciezko sie zdecydowac i wiadomo, ze w 2 dni nie da sie wszystkiego zobaczyc.
                                      Jak dla mnie wszedzie warto pojechac.
                                      Rowniez do Caserty. Reggia jest piekna, ogrody przeogromne. Za palacem dochodzi sie , wzdluz kilku kilomertow ciegnacych sie kaskad fontann do torrione (taka ukryta , romantyczna sciezka biegnaca w gore), choc nie wiem czy jest otwarty, bo przez jakis czas bylo tam zagrodzone przejscie. I jeszcze wydzielona czesc ogrody angielskie
                                      www.google.it/search?q=giardini+inglesi+caserta&hl=it&biw=771&bih=404&prmd=ivnsm&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=PKz_TYKXHY_KsgbxzvHxDQ&ved=0CEwQsAQ
                                      Jako ciekawostke dodam, ze niedawno krecony tam byl film Anioly i Demony.
                                      • > ludzie , i ktorych piszesz urodzili sie na Capri (badz nawet nie) nastepnie spe
                                        > dzili tam pare lat dziecinstwa (lub nawet nie) i mieszkaja w Neapolu. Pracuja
                                        > lub studiuja. Jezdza na Capri na weekendy lub na wakacje. No niestety to nie sa
                                        > typowi wyspiarze . To sa Ci co z wyspy uciekli
                                        .

                                        Wybacz, ale... wielu najblizszych przyjaciol moich i mojego partnera jest z Capri, poza tym mnostwo innych znajomych, znajomych znajomych itd. Wszyscy urodzili sie na Capri, mieszkali tam wiele lat bez przerwy, wciaz sa tam zameldowani. Oni nie uciekli z wyspy. To normalne, ze studiuje sie w Neapolu. Czesc z nich teraz tu pracuje, czesc pracuje jak im sie chce albo przypomni, a spora czesc nie pracuje, bo nie musi, stac ich na to - ich zycie polega tylko na imprezowaniu i "bywaniu", dlatego mieszkaja na co dzien w Neapolu. Ich rodzice tez mieszkaja czesto w Neapolu, jesli tu pracuja. Oczywiscie, ze na Capri mieszkaja tez rdzenni mieszkancy przez caly rok - ale praca jest tam wlasciwie tylko w sektorze bezposrednio lub posrednio turystycznym. Jesli ktos ma zawod, w ktorym na Capri nie moze sie realizowac, to nie bedzie tam mieszkal tylko po to, zeby nie uciekac z wyspy...


                                        > Dopisalam swoja opinie do Twojego komentarza, bo jesli mamy znajomego z wyspy,
                                        > to oczywiscie mozemy mowic o "mentalnosci" wyspiarzy. Tylko przelotowy turysta
                                        > co ma do tego? Czy dla niego ma jakiekolwiek znaczenie kto mu sprzedaje wode cz
                                        > y loda i jaki ten czlowiek ma charakter?


                                        Napisalam jako dodatkowa informacje, ciekawostke, ze mieszkancy Capri i inni wyspiarze maja odmienna mentalnosc. Nie trzeba tu dorabiac ideologii. Dla turysty ten fakt moze nie miec zadnego znaczenia, a byc moze dla jednego na tysiac bedzie przydatny. W przewodnikach, programach telewizyjnych itd. tez podaja mnostwo z pozoru zbednych informacji. Mozna wiec pisac tez wiecej na forum, a nie tylko podawac ceny w sklepach, godziny pociagow i nazwy campingow.

                                        >Reggia jest piekna, ogrody przeogromne. Za palacem dochodzi
                                        > sie , wzdluz kilku kilomertow ciegnacych sie kaskad fontann do torrione (taka
                                        > ukryta , romantyczna sciezka biegnaca w gore), choc nie wiem czy jest otwarty,
                                        > bo przez jakis czas bylo tam zagrodzone przejscie.


                                        Robilam tam jakis czas temu sesje zdjeciowa i wszystko bylo otwarte...poza wszystkimi wyjsciami bocznymi z kompleksu, przez co trzeba bylo isc dodatkowe 2 km do jedynego otwartego wyjscia ;)
                          • Gość portalu: RemekAnia napisał(a):

                            > Stwierdzam to na podstawie zdjęć z netu i z opowieści znajomych którzy wrócili
                            > 2 dni temu,wiem trzeba samemu to przećwiczyć aby mieć zdanie.Ktoś im polecał i
                            > się rozczarowali,z gustami się nie dyskutuje.
                            To, że akurat tym znajomym się nie podobało niekoniecznie oznacza, że należy Capri skreslić.
                            Warto tam pojechac poza sezonem, kiedy nie ma dzikich tłumów turystów
                            Warto wjechac na Anacapri
                            Można zejść z Anacapri na piechotę (trochę to trwa i bolą nogi ;) ) i podziwiać widoki.. a jest co podziwiać
                            Warto obejść wyspę dookoła, pozaglądać do maleńkich przydomowych ogórdków, pokręcic się po malenkich uliczkach

                            Bo Capri to nie tylko Piazzetta
                            --
                            miszmasz-marghe.blogspot.com/
                            i
                            malutki-kuchcik.blogspot.com/
    • Gość: s IP: *.dynamic.chello.pl 18.06.11, 21:54
      nie wiem czy jedziecie samochodem, jeśli tak to proponuję przejazd wybrzeżem Amalfi i wjazd do Ravello. widoki i wrazenia bezcenne, będzie to trochę trwało choć na mapie wygląda niedaleko. kręta, wąska droga wzdłuż wybrzeża, to trzeba zobaczyć
      pozdr
      • Gość: Mar-Mon IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.11, 14:27
        Dzięki za podpowiedź, mam tylko pytanie. Rozumiem że wyjeżdżamy z Neapolu na tę trasę? Gdzie dokładnie jest to Ravello i czemu warto tam wjechać? Który odcinek wybrzeża Amalfi samochodem najlepiej przejechać? Tak aby zobaczyć to co najciekawsze a czasu nie tracić za wiele, ech już zaczynam żałować że tak krótko tam będziemy :)
        • Gość: anthonyb IP: 94.164.30.* 19.06.11, 16:00
          z neapolu na wybrzeze amalfi mozesz wybrac 2 opcje.
          1. z autostrady napoli - reggio calabria zjecha w miejscowosci Castellammare di Stabia i kierowac sie na Sorrento. Mija sie Vico Equense, meta di Sorrento i w piano di Sorrento skreca sie na Positano. Jedzie sie caly czas glowna trasa prosto i w Sorrento z tej glownej drogi skreca sie w lewo. Jest kierunkowskaz wiec sie nie zgubisz. Zatrzymac bezwzglednie trzeba sie w Positano. Tam dojezdza sie tylko do pewnego miejsca, a pozniej trzeba zostawic samochod i zejsc w kierunku morza pieszo. Uwazaj tylko gdzie parkujesz , bo tam mandaty sa slone.
          Pozniej jedziesz dalej przez Praiano, conca dei marini i dojesdzasz do Amalfi. Tam tez obowiazkowo nalezy sobie wysiasc z samochodu. Przejsc sie po Amalfi i wejsc do katedry w ktorej znajduje sie cialo Sw. Andrzeja- jednego z 12 apostolow. Zreszta katedra z zewnatrz tez jest piekna.
          Po wyjezdzie z Amalfi skreca sie z trasy na Ravello.
          www.google.it/search?q=ravello&hl=it&biw=1259&bih=823&prmd=ivnsm&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=uP_9TaSwMYT4sgakwqDyDQ&ved=0CE8QsAQ
          Zwiedza sie tam wille rzymskich patrycjuszy- villa rufolo i villa cimbrone- bylam w tej pierwszej. Zwiedzanie jest platne.
          Pozniej wrocisz sie i bedziesz kontynuowal w kierunku Minori, maiori i w koncu dojedziesz do Vietri sul Mare - slynne z przepieknej ceramiki.
          W Vietri mozna wjechac z powrotem na autostrade w kierunku Neapolu.

          2. Mozesz dojechac autostrada do Vietri i pojechac w odwrotnym kierunku :-)
    • Gość: znibi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.11, 22:03
      Orientuje się ktoś czy i gdzie na wyspie Ischia są ogólno dostępne słynne źródła thermalne? Oraz w którym miejscu znajdę największą plaże w okolicy ?

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.