Dodaj do ulubionych

Marina i Sant Angelo z Eurocampem - relacja!!!

IP: *.stk.vectranet.pl 14.09.11, 11:38
Witam, w terminie 28.08-11.09 byłam na tych dwóch kempingach. Marina super kemping,super basen,animacje dla dzieci.Domek ok - fajnie wyposażony,piekarnik,mikrofalówka,suszarka do włosów.Byliśmy w 6 osób 4 os. dorosłe i 2 dzieci.Na wycieczkach byliśmy w Wenecji 1 dzień, a na drugi dzień na Murano i Burano. Polecam kupić bilet dwudniowy ,który kosztuje 23E/os, dziecko do 5 lat płynie za darmo,ale nasze miały po 8 lat i nie kupowaliśmy im biletu i było też ok. Bilet jednodniowy kosztuje 16E więc nie opłaca się brać dwóch osobnych po 16E każdy tylko lepiej dwudniowy.Wenecja mnie nie zauroczyła- pełno ludzi , brud, na placu św. Marka bilboardy z reklamami firm samochodowych i firmy kosmetyczne , które zasłaniają świeżo remontowane kamienice - wszędzie drogo. Lody w wenecji - gałka 1,40E, pizza od 7,50E w górę. Murano i Burano w porównaniu do Wenecji to super wycieczka. Na Burano warto zapuscić się w głąb wyspy i zobaczyć jak płynie życie. Na Murano od pon do piatku przy porcie jest fabryka w której robia różne ozdoby ze szkła - wazony, figurki. Właścicel otwiera drzwi do fabryki i pozwala zaglądać turystom do środka - fajna sprawa i naprawdę niesamowite jak oni to robią. Poza tym na Murano w jednym ze sklepów właściciel demonstruje zupełnie za darmo jak robi małe figurki ze szkła. Na naszych oczach stworzył ze szkła 10 dokładnie takich samych zwierzątek - niesamowita precyzja!!! Po kilku dniach wybraliśmy się do Jesolo do Oceanarium. Wcześniej zakupiliśmy bilety zniżkowe do Gardalandii i dokładnie te same obowiazują w Sea Life w Jesolo. Pokazujesz kupon i jedna osoba płaci a druga wchodzi za darmo. Oceanarium fajna rzecz - są rekiny, ośmiornice, płaszczki - dla dzieci jak i dla nas był to mile spędzony czas. Tropicarium w Jesolo odradzam - drogo i nie ma nic ciekawego. Pytaliśmy ludzi którzy wychodzili z Tropicarium czy było warto i każdy mówił,że nie warto. Na nastepny dzień z samego rana pojechaliśmy z kempingu Sant Angelo do Gardalandii - 2 godziny drogi - autostrada wyniosła nas w jedną stronę 10E , bo w drugą były popsute bramki he,he. Do Gardalandii weszliśmy również na kupony 2 za 1 no i się zaczęło. Byliśmy we wtorek i mysleliśmy,ze nie będzie tyle ludzi i pomyliliśmy się - ludzi pełno - żeby nacieszyć się karuzelą 1 minutę trzeba było stać w kolejce 1 godzinę. Aha w Gardalandii jest ogromny parking płatny 5 Euro za cały dzień. Zeby nie targać ze sobą plecaków przez cały park w Gardalandii są schowki za 1 Euro + 3 Euro gdzie je można przechować. Do 11 września Gardalandia czynna jest do godziny 23.00. My dosłownie z racji kolejek korzystaliśmy tylko i wyłącznie z atrakcji oznaczonych na czerwono czyli tych dostarczających największych wrażeń. Mi najbardziej podobało się na Space Vertigo gdzie wjeżdża się na wysokość ok 30metrów a potem spada z całym impetem w dół - super - nawet namówilismy naszego 8 letniego syna na tą atrakcję i na początlu jak przypieto go pasami do fotela to miał łzy w oczach ,a potem już nie było czasu na płacz tylko wjazd do góry i .... jazda na dół - trwa to dosłownie 2 sekundy,ale przeżycie niezapomniane. polecam jeszcze Raptora, Blue Tornado i Seqvoję. Wyszliśmy z Gardalandii przed 23.00 i bylismy tak zmęczeni jak nie wiem co - a wszystko przez emocje i nerwy!!! Polecam !!!! Na Marinie za dodatkowy samochód płaciliśmy 5,20E za dzień a na Sant Angelo udało nam się nie zapłacić:-) Do sklepów jezdziliśmy do Smile'a koło Sant Angelo do Lidla w ?Jesolo i do ALLI też w Jesolo - ogólnie lepiej nie przeliczać z euro na złotówki tylko kupować - bo drogo chociać Lidl wypadł najtaniej:-) Pizze z lodówki z Lidla - niebo w gębie i za 3 sztuki zapłacilismy 3,50Euro. Lodów na gałki nie warto kupować bo za 3 gałki lodów mam kilogram smacznych lodów w pudełku ze Smile'a a że w domkach są zamrażarki to po co przepłacać???:-) Tankowalismy w Jesolo na stacji TomOil - ropa - 1,41E. Sosy, makarony we Włoszech tanie i bardzo dobre także nie warto zabierać tego z Polski. Chleb 2-3Euro, woda niegazowana 1,5litra- 0,15 E, pomidory - 0,50E,jabłka 1E - da się przeżyć - tak jak u nas, znaczek na kartkę - 0,75E, kartka - 0,25Euro. Na Sant Angelo lepsza plaża niż na Marinie - duża z placem zabaw, boiskiem do piłki nożnej, siatkówki. Na Sant też są zjeżdzalnie - jedna na której zjeżdża się na dmuchanych kółkach a druga normalna poza tym 2 jacuzzi i kilka mniejszych zjeżdżalni dla mniejszych dzieci. Wieczorami basen jest podświetlany różnymi kolorami i mozna sobie posiedzieć w miłym otoczeniu.Fajne animacje na Marinie jak i na Sant i ogólnie było fajnie i tu i tu. Domki Eurocampu na Marinie są na samym końcu jesli chodzi o dojście na plażę i na basen a na Sant do basenu mieliśmy 60 metrów a na plaże jak na ?Marinie,ale to nie był dla nas problem!!! Sklep na Sant drogi - lepiej w nim nie kupować , na Marinie kupowałam raz i nie pamiętam, zle chyba cenowo też drożej. Na kempingach nie trzeba mieć żadnych czepków. Na Marinie są opaski na rękę na Sant nie ma nic. Podsumowując - wakacje mega udane!!!! Idąc za ciosem już zrobiłam rezerwację na przyszły rok :-)
Edytor zaawansowany
  • jeepwdyzlu 15.09.11, 01:46
    No cóż...
    Jaka wycieczka taka relacja.
    Smutno...
    Jeep
  • Gość: Juliusz C IP: *.lukman.pl 15.09.11, 08:45
    Z tymi lodami i pizzą z zamrażalnika, to pojechałaś równo.
    Aby było jeszcze taniej, można nie kupować normalnego chleba, tylko tostowy( w niektórych sklepach ok 1 euro), albo wziąć z Polski.
  • Gość: orka IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.11, 09:12
    No cóż... Odpoczywających w ten sposób Polaków nad Adriatykiem jest coraz więcej...
  • Gość: Z.B IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.11, 09:39
    Tak już od dłuższego czasu jeżdżą Holendrzy do Francji ;-) Tylko swoimi camperami.
    A sama relacja - hmmmm, well ;-)) Co kto lubi i z czego ma przyjemność.
  • Gość: aa IP: 78.133.245.* 10.10.11, 11:18
    s
  • Gość: bj IP: *.dip.t-dialin.net 24.09.11, 10:53
    może napisz relację jak za darmo spędzić wakacje na campingu, nie kupienie biletu dla dzieci uważąsz że jest ok, szkoda że nie trafiliście na kontrolera biletów, wtedy byś się przekonałą że to nie było ok, może w Gardalandii trzeba było poszukać jakiegoś 'lewego, bezpłatnego wejścia" , co za atrakcja zapsute bramki na autostradzie, duma z niezapłacenia za parking na campingu, beznadzieja, to jest niestety obraz większości przebywających za granicą pseudo polskich turystów, dla których jedyną atrakcją pobytu za granicą są animacje na campingu i wizyta w parku rozrywki,. Bardziej są zachwyceni karuzelą jak Wenecją, o której nic nie wiedzą a tylko widzą brud, smród , kupę ludzi i wysokie ceny, żenada totalna. Zapomniałąś dodać że kawy też nie należy kupować w kawiarniach , lepiej sobie z Polski kilogramowe opakowanie przywieźć, Jeżdżenie po mrożoną pizze do sklepu oddalonego od campingu 30 km uważasz za oszczędność, ciekawe, może macie auto na wodę, no ale cóż Polacy nawet do sklepu oddalonego 500 m jeżdżą autem, do śmietnika oddalonego o 20 m zawożą swoje śmieci samochodem. Niestety ale większość Polaków nie wyściubia nosa poza bramę campingu, ale później z dumą opowiadają jak to we Włoszech byli :((((
  • Gość: gosc IP: *.tylda.net 02.10.11, 13:19
    Każdy spędza swoje wymarzone wakacje na swój sposób więc nie nam to krytykować.
    Przez takich jak wy nikt nie będzie opisywał gdzie spędził wakacje, i jak było , co mu się podobało a co nie. Nie ze wszystkim trzeba się zgadzać ale przeczytać warto, zawsze mozna coś ciekawego
    Zostawcie swoje komentarze dla siebie.
    Nie dla wszystkich priorytetem jest zwiedzanie Wenecji, jadąc z dziećmi wiekszą atrakcją będzie wycieczka do Gardalandu lub Sealife.

    ŻAL MI WAS - KRYTYKUJĄCY!!!
  • Gość: gość IP: *.tylda.net 02.10.11, 13:21
    Do - aniaaaaa13
    Nie przejmuj się tymi bufonami, dzięki za relację!!!!

  • Gość: gość IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.11, 16:02
    chyba największą atrakcją wakacji we Włoszech dla Ani była mrożona pizza z Lidla, nie kupienie biletu na Vaporetto i zepsute bramki na autostradzie.
    Mój syn ma niespełna 6 lat i był w Wenecji 2 razy za każdym racem jest zafascynowany i ma tam nawet swoje ulubione miejsce, do którego chce pójść, zna je z przewodników które posiadamy. Więc nie wciskaj nikomu że dzieci lubią tylko Sealife i Gardaland.
  • Gość: vvv IP: *.ists.pl 02.10.11, 19:50
    Potwierdzasz tylko słowa swojego przedmówcy, który napisał, że "Nie dla wszystkich..."
  • Gość: GOŚĆ IP: 195.116.20.* 10.10.11, 10:54
    Zaczynam zauważać, że coraz więcej krytykujących wszystko na tym i innych forach turystycznych. Relacja długa i wyczerpujaca, więc zamiast podziękować, potraficie tylko krytykować.
    No tak, jeśli wy jeżdżicie tylko na drogie wyspy, rozbijacie się w Hilton'ach i wydajecie setki tysięcy dolarów to zastanawiam się co robicie na tym forum i po co to czytacie?
    Przecież wasze wakacje są o wiele ciekawsze, i macie jeszcze czas siedzieć na forum?
    A może komentujecie będąc włąsnie na tratwie w Tajlandii albo podróżójąc w jeepie na safarii?
    żałosne!!!
  • piska15 26.10.11, 11:18
    Ania dzięki za relacje.
    Napisz proszę czy domki na obu kempingach miały tarasy drewniane i jakiej wielkości? I jak gęsto są położone domki. W tym roku byliśmy na kempingu San Francesco i domki tam są postawione prawie taras w taras.
  • Gość: ania13 IP: *.bytom.vectranet.pl 24.04.12, 21:48
    Witam Wszystkich!!!

    Nie jestem osobą z pensją minimalną , zarabiam więcej niż wynosi średnia krajowa i nie uważam tego za wstyd wypisując rzeczy o zniżkach. Uważam ,ze nie sztuką jest wydać 100Euro na coś co w rzeczywistości okazuje się nie warte nawet 10Euro tylko po to żeby póżniej na forum wypisywać gdzie to się nie było i za ile !!! Albo co gorsza zapożyczyć się w tysiącach złotych na wakacje , udać przez znajomymi szpanera i wypisywać na forach gdzie to sie nie było i za ile, dać zdjęcie na fejsa lub naszą klasę, a po cichu spłacać kredyt za wakacje przez 5 lat!!!! Wszyscy doskonale wiemy ,że coraz częściej jakość nie idzie w parze z ceną i między innymi po to wszystko napisałam!!!! Nie będę udawać ,że pizza na placu św Marka w Wenecji za ponad 50zł nie powaliła mnie na nogi - lepszą kupiłam w Lidl-u mrożoną i nie jest mi wstyd!!!! Są gusta i guściki i o tym sie nie dyskutuje!!! Dajecie się dalej naciągać własnie takim ludziom jak np w Wenecji , którzy wiedząc dobrze ,że już do Wenecji nie wrócicie serwują wam pizze ze składnikami z Lidla za 100zł wmawiając ,że są to oryginalne składniki!!! Z taką świadomością lepiej Wam smakuje ??? Super!!! Poogladajcie sobie kuchenne rewolucje to zobaczycie za co tak naprawdę płacicie w luksusowych restauracjach !!! I kto się teraz śmieje ??? Niestety nie należę do osób którym pieniązki kapią z nieba i ciężko na nie pracuję , tak jak i ciężko dochodziłam do tego kim jestem teraz i ile zarabiam!!! Lubie z głową wydawać pieniądze a jeśli przy tym zaoszczędzę to super!!! Nie wysilałam się też jakoś specjalnie żeby do wspomnianej już wcześniej gardalandii zdobyć kupon zniżkowy. Po prostu weszłam na forum przez przypadek, przeczytałam , kliknęłam i mam !!! a dlaczego nie ??? W tym roku również wybieram sie na wakacje - żeby było taniej zarezerwowałam wakacje we wrześniu - zaoszczedzone jakieś 1200pln, prom na wyspę wykupiony w lutym - zaoszczędzone 600pln - czy ktoś z WAS uważa to za nienormalne ???
  • Gość: gancek IP: *.interwan.pl 24.04.12, 23:09
    Witaj Aniu
    jeżeli mogę, to mam kilka uwag.
    Twój sposób pisania jest nieco chaotyczny.
    Nie sądzę, aby to forum przeglądali tylko szpanerzy i snoby(choć się pewnie zdarzają), wydaje mi się, że większość -podobnie jak TY -jednak ciężko pracuje
    Podobnie jak Ty - ja też uważam, że jeżeli można coś kupić taniej, to trzeba to kupić taniej,
    ale nie pisz, że lody z supermarketu są tak samo dobre, jak nakładane. Nie sugeruj, że w knajpach serwują tylko pizzę z Lidla (są i takie), ale trzeba wybierać.
    p.s.
    nie uważam za nienormalne rezerwowanie z dużym wyprzedzeniem(a jeśli jeszcze jest taniej, to trzeba korzystać)
  • Gość: ania13 IP: *.bytom.vectranet.pl 25.04.12, 18:22
    są różne lody w supermarkecie od tych po 4 zł za kg jak i te po 18zł za kg. tak jak i są różne lody na gałki również i takie produkowane specjalnie dla ''masówki'' gdzie jakość nie idzie w parze z ceną... kwestia gustu... wcale nie sugeruję ,że w knajpach są pizze z Lidla, ale również nie uważam,że włoskie pizze są super dobre , bo tak nie jest... również kwestia gustu... chodzi mi raczej o to ,że cena za wiekszość dań jest nieadekwatna do jakości.... jaką masz pewność ,że jedząc w fajnie wyglądającej knajpie np w Wenecji pizze za 10euro jesz na prawdę prawdziwą włoską pizze ??? podobnie jest w naszym rodzimym Zakopanem - płacimy mnóstwo pieniędzy za oscypka, który jest nim tylko z nazwy nawet w stolicy Tatr a już nie wspomnie o marketowych ''prawdziwych '' oscypkach,ale to już inny temat! Podsumowując - niech każdy spędza wakacje tak jak chce , je co chce, wydaje ile chce - życzę miłych wakacji:-)
  • Gość: gość IP: *.tychy.vectranet.pl 01.05.12, 03:36
    A ja jestem wdzięczna Ani za wpis moi drodzy.
    Ciężko pracuje za pensje niewiele większą od najniższej krajowej mimo wyższego wykształcenia i tak samo mam prawo jechać na wakacje a nie siedzieć w domu, i jak bede chciała będę jadła kanapki całe wczasy. Mam marzenia i chce je realizować, czy moja pensja ma być wyznacznikiem marzeń? Chętnie dowiem sie ile kosztują bilety, i na jakie koszta mam się przygotować, po to jest to forum. A Wy wykupcie sobie wczasy na Capri i łaskawie się odstosunkujcie od zwykłych ludzi.
  • Gość: Aneczka IP: *.ennet.pl 01.05.12, 09:34
    Z relacji w Wenecji bardziej przydałyby mi się ceny...biletów wstępu do muzeów, czy informacje o kolejkach do nich. Które z nich bardziej warte sa zwiedzenia, które mniej. Bo chyba nie pojechaliście tam tylko na pizzę?
  • Gość: gosc IP: *.dip.t-dialin.net 05.05.12, 19:55
    Pani Aniu, nie rozumiem jak z takim podejściem i wiedzą na temat co podają w restauracjach , dała się Pani skusić na Pizze na Placu Św. Marca w Wenecji wiedzą,że zapłaci Pani za nią tak wysoką cenę ;)
    No chyba , ze faktycznie jak Pani napisałą, ze " w Wenecji wiedzą ,że nikt do nich nie wróci i nabijają cenę" , troche dziwne podejście , bo znam wiele osób które były w Wenecji nie raz, wliczając w to siebie i moją rodzinę . Proszę spojrzeeć trochę z innej strony, ile więcej Wenecjanie muszą zapłacić za towar, który do nich przyjeżdża, ze względu na swoje polożenie. W każdym polskim schronisku górskim, zapłaci Pani za kawę o wiele więcej jak za kawę w Wenecji . Porównując ceny np. w Wenecji i Krakowie, to nietrudno znaleźć ceny w krakowskich restauracjach przewyższające ceny z Wenecji. A na długie wycieczki zawsze warto zabrać ze sobą własny prowiant ;) No cóż to że ceny poza sezonem są niższe wie każdy , ale niestety nie każdy może skorzystać z wrześniowych cen, niektórzy mają dzieci w wieku szkolnym, inni nie dostaną w tym czasie urlopu więc wielkiego odkrycia Pani nie dokonała, chwaląc się tańszymi cenami we wrześniu, ja również dopóki mogłam korzystałam z wrześniowych wyjazdów ,ale niestety dzieci rosną i na parę lat wyklucza nas to z jazdy na wczasy poza sezonem. Ale to , że jako okazję do oszczędności raktuje Pani nie kupienie biletu na prom do Wenecji dla dziecka, które powinno bilet posiadać to naprawdę wstyd, tym bardziej że jak Pani pisze mało nie zarabia, to chyba było Panią stać na kupienie tego biletu .

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka