Dodaj do ulubionych

Jez. Garda - komunikacyjne pytanie

IP: *.aster.pl 10.02.12, 14:28
W ubiegłym roku świetnie mi doradziliście w kwestii półwyspu Amalfii to teraz wspólnie z Wami zamierzam zaplanować wyjazd nad jezioro Garda.

Czy podobnie jak w przypadku ww. półwyspu da się podróżować dookoła jeziora korzystając wyłącznie z komunikacji typu autobusy i pociagi, zwiedzać miasteczka, dojechać w fajne miejsca ?
Na Amalfii kupowaliśmy w Tabbacchi bilet całodniowy i to było w moim odczuciu najlepsze rozwiązanie...nie odważyłabym się jeździć tam swoim samochodem :)
Jeszcze nie zarezerwowałam apartamentu nad jeziorem ale najprawdopdobniej będę szukać w okolicach Limone
Z Mediolanu lub Bergamo dotrę do Limone pociągiem a potem ???? czy ktoś zwiedzał okolicę bliższą i dalszą nie korzystając z własnego samochodu ?
da się ?
Obserwuj wątek
    • toris_a Re: Jez. Garda - komunikacyjne pytanie 10.02.12, 18:30
      Niestety nie korzystalismy z autobusu, przemieszczajac sie samochodem.

      1. Jesli wybierzesz na baze Limone, to bedziesz mogla dojechac do wielu miasteczek promem, nie jest to moze najtansze rozwiazanie, ale dosc wygodne.
      Do Malcesine mozesz wlasnie przeplynac promem, i stamtad trasa na Monte Baldo szlakiem pieszo, badz bardzo atrakcyjna kolejka. Na gorze - kilka tras, w tym prosciutka i plaska trasa grzbietem na polnoc do punku widokowego na polnocny koniec jeziora.

      2. Jesli ktos doradzi komunikacje autobusowa, to niezaleznie od tego czy autobus, czy samochod - kluczowa role odgrywa pora podrozowania! Do ok 9 rano ruch jest plynny i korkow brak, niestety pozniej zaczynaja sie utrudnienia, Gardesana wiedzie glownie miasteczkami wzdloz jeziora, standardowo ograniczenia do 50 km/h, wiadomo - w maisteczkach wiekszy ruch i znacznie sie korkuje. Co wiecej o 10 rano otwieraja Gardaland i cale poludnie wrecz stoi. (my wlasnie tak bez myslenia wyjechalismy z Belii Italii ok 9.30 i odcinek 5 km pokonalismy w poltorej godziny!!!)

      3. Do Werony najlepiej pociagiem - dobre rozwiazanie. Od stacji do Areny jest chyba ze 2 km, mozna skorzystac z komunikacji miejskiej, choc spacer nie jest specjalnie meczacy.

      4. Z Limone do Sirmione rowniez mozna dostac sie promem. Piekny zamek na wodzie, miasteczko i chyba najcieplejsze wody w jeziorze - na koncu polwyspu! Moje dzieci nie chcialy wyjsc z plytkich kamiennych basenow, zadziwiajace, jak malo turystow bylo na tej pieknej plazy. Nie udalo nam sie zwiedzic Grotte di Catullo, gdyz niebacznie najpierw chcielismy sie ochlodzic w na polecanej na forum plazy. Tak nas zauroczyla, rozleniwila i zachwycila ta kamienna plaza, ze spedzilismy tam cale popoludnie. Wiec koniecznie polecam (o ile chcecie zwiedzic ruiny) najpierw starozynosc, pozniej spa :)
      www.visual-italy.it/media/images/big/Lago_di_Garda_Sirmione_Grotte_di_CatulloBrescia_panorama_Bamsphoto-Rodella.jpg

        • jusytka Re: Jez. Garda - komunikacyjne pytanie 10.02.12, 21:04
          Ale dlaczego - nie auto? Jak ktoś obejrzy moje fotki może mu się wydawać, ze jeżdżenie tam to prawdziwy hardcore, ale tak wyglądają tylko niektóre rasy, na które wcale nie musisz wjeżdżać. Wydaje mi się, że nie ma lepszego sposobu na zwiedzanie Gardy jak własne auto, motocykl lub rower. Garda to mekka dla rowerzystów, są tam świetne trasy. Jednak decyzja należy do ciebie.
          Limone to świetny wybór, a wizytę w Gardalandzie uważam wręcz za obowiązkową ;)
          --
          ***Gwiazdki 2001*** - miejsce spotkań dla rodziców dziesięciolatków
          • Gość: Gocha Re: Jez. Garda - komunikacyjne pytanie IP: *.aster.pl 10.02.12, 21:40
            jusytko napisałam do Ciebie na priv.

            dlaczego nie samochodem...jedziemy w 3 rodziny, z których 2 odmawiają podróży samochodem...to nasi rodzice :(
            wszędzie latają samolotami i wyznają zasadę, że w każde miejsce da się dotrzeć i zwiedzić korzystając z miejscowych środków komunikacji
            nie dadzą sobie wytłumaczyć, że samochodem jest wygodniej...dla nich wygodniej jest samolotem nawet jeśli potem trzeba się tłuc wiele godzin ..to juz jeste atrakcja, którą nie jest wielogodzinna podróż autostradą
            nasi rodzice co najmniej 2-krotnie w ciagu roku podróżuja za granicę i sporo zwiedzili...Amalfia w ub. roku to był ich pomysł i pomimo podróży samolotem (do Rzymu), pociagiem (do Salerno) i autobusem (do Maiori) wyjazd był super udany :)
            niestraszny dla nich żaden wyjazd...pod warunkiem że lecą samolotem...w przeciwieństwie do mnie...samolot to ostatnie co mi przychodzi do glowy kiedy myslę WAKACJE

            widziałam Twoje zdjęcia i jestem pełna zachwytu ale nie boję się nad Gardę jechać samochodem
            ...nigdy nie wybrałabym się własnym samochodem na Amalfię...tam naprawdę jest ciasno i nigdy w życiu nie pojechałabym swoim długaśnym kombi
            • jusytka Re: Jez. Garda - komunikacyjne pytanie 11.02.12, 12:32
              Juz ci odpisałam. Myslałam, że zniechęcają cię tylko kręte uliczki nad Gardą. Niestety w kwestii komunkacji wiem niewiele, ale nie sądze by w tak atrakcyjnym turystycznie miejscu był z tym jakiś problem. Na pewno sobie poradzicie, jednak nie zauważyłam by przy naszym hotelu stawał jakikolwiek autobus. Trzebaby to dokładnie sprawdzić. Nasz hotel był oddalony od Limone o kilka kilometrów, jednak piechotą w czasie letnich upałów, dodatko z górki, a potem pod górkę nie chciałoby mi się chodzić... Wydaje mi się, że lepiej byłoby dla was znaleźć jakiś nocleg w samym Limone.
              --
              ***Gwiazdki 2001*** - miejsce spotkań dla rodziców dziesięciolatków
    • toris_a Re: Jez. Garda - komunikacyjne pytanie 12.02.12, 14:21
      Samochod ma ta zalete, ze nie jest sie od nikogo i niczego zalezny. Ale sytuacji autorki postu - z racji argumentow rodzicow/tesciow, nie ma wiekszego sensu wynajmowanie.

      Ruch samochodowy nad Garda jest spory, do tego dochodza wcale nie male koszty parkingu - 1 do 3 euro za godzine, co gorsza - zdarza sie ze po prostu tych wolnych miejsc nie ma! Nawet platnych. Wiec jesli jest mozliwosc poruszania sie busem, faktycznie warto skorzystac. No i prom, link do rozkladow znajdziesz w wielu watkach. Pociag - tam gdzie tylko jest to mozliwe - to najlepsze, najszybsze i najtansze rozwiazanie (zwlaszcza regionalne), bilet do Werony z Peschiery kosztowal psie pieniadze :)
      • Gość: Ewa Re: Jez. Garda - komunikacyjne pytanie IP: *.rudaslaska.vectranet.pl 12.02.12, 15:06
        Hej! My na Amalfi pojechaliśmy własnym autkiem i na początku piszczałam na drodze do Maiori (też tam mieszkaliśmy :) ), ale potem się przyzwyczailiśmy, choć na parkingu w Amalfi - był mały "bach w błotniczek" :), ale w Polsce też się może przytrafić :) Przejechaliśmy wtedy całe Włochy do Kalabrii i okazało się, że tylko w rejonach północnych Włosi jeżdżą "jak ludzie" - reszta to hart kor :) Ale i tak zawsze będziemy jeździć autem z uwagi na "wolność", które nam daje i fakt, że panicznie boję się latać. Ostatnio styczniowy lot na Teneryfę o mało nie przypłaciłam zawałem :) Ale jak ktoś szuka pomysłów na wakacje, to piękny kierunek (widoki jak na Amalfi), no i jazda wypożyczonym autkiem - zupełnie bez stresowa - pełna kultura na drogach. Za to na Sycylię kombinuję dostać się promem z Genewy - ciekawe czy ktoś próbował? Trochę nie na temat, ale co tam :) Pozdrawiam!
      • jusytka Re: Jez. Garda - komunikacyjne pytanie 12.02.12, 15:16
        toris_a napisała:

        >do tego dochodza wcale nie male koszty parkingu - 1 do 3 euro za godzine,

        Dodajmy, że tyle płacą ci którzy chcą parkować tuz przy jakimś atrakcyjnym miejscu. My parkowaliśmy ciut dalej i nie płaciliśmy za parking, bo darmowe miejsca tez można tam znaleźć, trzeba tylko trochę poszukać. Byliśmy nad Gardą w środku sezonu.
        --
        ***Gwiazdki 2001*** - miejsce spotkań dla rodziców dziesięciolatków
      • Gość: Rafaello Re: Jez. Garda - komunikacyjne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.12, 00:42
        Garda to jezioro otoczone górami od wschodu, zachodu i pólnocy i tam, gdzie są góry, nikt nie zbuduje linii kolejowej, bo to kosztowałoby grube miliardy euro.
        Miejscowości nad jeziorem to małe miasteczka i po sezonie nic sie nie dzieje. Komunikacja publiczna działa w bliskiej okolicy, żeby dzieci dostały sie do szkoły, a emeryci na zakupy.
        Ale nikt nie będzie specjalnie dla turystów organizował linii autobusowej do Werony czy Gardalandu z Limone na kilka letnich miesięcy, od tego są auta żeby podróżować.
        Bez auta to może być hardcore, bo czasem zejście do jeziora jest strome, ale co dopiero wyjście z powrotem.
        Reasumując, zwiedzanie Garda bez auta jest bardzo problematyczne, naprawde bardzo
        • Gość: Gocha Re: Jez. Garda - komunikacyjne pytanie IP: *.aster.pl 13.02.12, 13:11
          Dziękuję wszystkim za cenne rady, linki i wskazówki...zaraz biorę się za dokładne studiowanie...
          też miałam wrażenie, że bez samochodu się nie da ale wolalam się upewnić i przekonać rodziców :)

          prawdopodobnie pojedziemy sami, rodzice zdecydowali się na Barcelonę tak samolotem + nogami się da
          a my jednak zostajemy przy jeziorze Garda...to będzie nasz pierwszy raz samochodem do Włoch, na dodatek tylko my z dziećmi...już przeżywam jak to będzie...
          dziękuję wszystkim i jeśli macie jakieś rady napiszcie proszę jak sie przygotować do podróży, na co zwrócić uwagę, będziemy mogli liczyć tylko na siebie i mój włoski :)
          na pewno będę szukała noclegu w Austriii

          • jeepwdyzlu Re: Jez. Garda - komunikacyjne pytanie 13.02.12, 16:02
            dziękuję wszystkim i jeśli macie jakieś rady napiszcie proszę jak sie przygotować do podróży, na co zwrócić uwagę, będziemy mogli liczyć tylko na siebie i mój włoski :)
            na pewno będę szukała noclegu w Austriii
            ---
            nocleg w Austrii?
            200 km przed celem?
            Nocuj w Niemczech albo w Czechach.
            Na co zwrócić uwagę?
            Na terminy. Sobota przed południem to jeden wielki korek od Monachium do Trento.
            Jedźcie w piątek, nocujcie i w sobotę RANO przekraczajcie Alpy.
            Albo niedziela - już jest lepiej...
            Generalnie - jeżdżę samochodami do Włoch od lat - zawsze bez stresu i zawsze z przyjemnością. Największy kłopot jest z parkowaniem - np w Weronie (jak w Wiedniu i setkach innych miast) w samym centrum nie wolno parkować dłużej niż 3h.
            Dlatego warto szukać parkingów nieco z boku. Werona koniecznie - to bardzo niedocenione (przez Polaków) miasto.
            Co jeszcze - Gardaland jest okropny, plastikowy i ciasny - absolutnie nie warto.
            Planując wycieczki - koniecznie zaplanujcie rejs po jeziorze. Może lot na paralotni (to jedno z europejskich centrów lotniarstwa)
            Pozdrawiam
            jeep


            • Gość: Gocha Re: Jez. Garda - komunikacyjne pytanie IP: *.aster.pl 13.02.12, 16:55
              ej..nocleg w Austrii to tak z rozpędu, oczywiście w Czechach, przez Niemcy nie planujemy, jedziemy z W-wy

              lot na paralotni - nigdy w życiu...samolotem boję się latać i każda wysokośc powyżej 2 pietra budzi lęk
              widzę, że muszę bardziej zapoznać się z forum i poczytać coś o podróży
              np....gdzie tankować gaz ?
                • Gość: Ewa Re: Jez. Garda - komunikacyjne pytanie IP: *.unknown.vectranet.pl 13.02.12, 22:42
                  Też kocham Weronę! Ale jako, że zwykle bywam tam w maju, nie zauważyliśmy stresu na drogach miasta. Moja święta zasada: do włoskich miast należy wjeżdżać gdy Włosi śpią, czyli w czasie siesty, a z powrotem modlić się, żeby się udało :) Jednak nie martw się Gocha o sam dojazd. Autostrady mają super, jeśli pojedziesz przez Słowację, to lecisz praktycznie od Żyliny bezstresowo prosto. My jeździmy odkąd nasze bobo miało 2 lata i zawsze jest dobrze - choć po Włosku nie potrafię ani słowa, a mój angielski, jest średni - nie ma żadnego problemu! Okazuje się, że ludzie na całym świecie zwykle są mili i pomocni i nawet, jak trzeba to na migi Ci wytłumaczą :) Ps. Choć przyznam, że zawsze dbam o dostęp do netu..., tak na wszelki wypadek :)
                  • Gość: Gocha Re: Jez. Garda - komunikacyjne pytanie IP: *.aster.pl 14.02.12, 08:23
                    Rafaello, jeepwdyzlu, Ewa - serdeczne dzięki za wskazówki
                    tankowanie gazu już prawie mamy obcykane, mąż rozgryza jeszcze temat
                    do tej pory podróżowaliśmy głównie samolotem to będzie nasz pierwszy raz samochodem dalej niż na Słowację, na dodatek sami chociaż ja specjalnie się nie boję, mam znajomych we Włoszech co prawda nie w rejonach gdzie planujemy jechać ale zawsze, językowo się nie boję
                    jakoś musimy rozpracować temat noclegu i czy jest sens wogóle nocować, może gdybyśmy wyjechali np. o 4 nad ranem ze stolicy...
                    jest jeszcze trochę czasu
                    cały czas wertuje forum i internet i znajduję odpowiedzi na wiele pytań
                    dzięki wszystkim
                    • toris_a Re: Jez. Garda - komunikacyjne pytanie 14.02.12, 09:34
                      Ja bede polemizowac z opinia na temat Gardalandu - jesli ma sie maloletnie dzieci, to rodzic wie, iz wyjazd musi tez planowac pod ich katem.

                      Bylismy z maluchami - 6mies, 3 lata i 4,5 lat. Dzieciaki pozwalaly na zwiedzanie po 6-8 godzin dziennie, ale musialam sporo wczesniej, organizacyjnie zadbac o to, by zwiedzanie Werony, Sirmione, Parco Sigurta czy Monte Baldo bylo tez i dla nich atrakcyjne. Przy maluchach musisz miec juz z grubsza zaplanowane miejsce parkingowe, place zabaw w okolicy, atrakcje dla dzieci, fajne muzea, by nie tracic czasu i nerwow na szukanie, bladzenie itp.

                      I Gardaland byl z jednej strony wisienka na torcie, z drugiej zaplanwana dla nich atrakcja. Warto - owszem plastkikowy, ale ten plastik gustowny, dopracowany w szczegolach i nie kiczowaty (jak wiekszosc wesolych miasteczek, gdzie front blyszczacy, a z boku wylazi dykta) - tu naprawde bylam pod wrazeniem szczegolow. I choc my dorosli nie skorzystalismy za duzo z emocjonujacych atrakcji - z racji opieki nad trojeczka, to bardzo milo wspominam tam pobyt i zachwyt na twarzach moich maluchow. 2 wspaniale karuzele - jedna typowa z konikami, druga dla roczniakow. Dziewczyny musialy przejechac sie na wszystkich (!) zwierzakach. Kilka kolejek wagonikowych, platforma widokowa, plukanie zlota w czesci z Dzikim Zachodem, rewelacyjna przejazdzka lodzia ze scenkami pirackimi, swietne delfinarium. Naprawde Gardaland polecam nie tylko dla wiekszych dzieci, takie maluchy tez maja sporo atrakcji dla siebie. Dosc powiedziec ze bylismy tam od 10 rano do ... 22! Zamierzalismy wyjsc kolo 18, ale dwojka najmlodszych przespala sie w wozku, i cala trojka wieczorem nie chciala wyjsc , zebrzac o jeszcze jedna jazde na karuzeli (najmlodsze nie jeczalo, ale siedzialo cicho nie marudzac :). Owszem ludzi mnostwo, warto rozwazyc kupno karty Express (ale juz pozniej, rano do 11, 12 kolejki do atrakcji sa niedlugie). Zatem Gardaland polecam.

                      Monte Baldo koniecznie - obrotowy wagonik, wielka atrakcja dla dzieci. Przy restauracji na gorze maly placyk zabaw dla dzieci. Warto podejsc w keirunku polnocnym po plaskim grzbiecie dl punktu widokowego. Poczatkowo od stacji ok 50m lekko strome podjescie, pozniej juz plasko.

                      Werona piekna, nie tylko Arena, ale cale stare miasto, warto odwiedzic piekny ogrod Giardino Giusti - wstep platny, piekny kosciolek z precyzyjnymi mozaikami-obrazami z drewna. Tlumy tylko w domu Julii i na glownym placu, pozniej mozna raczyc sie spacerem ogladajac bogato zdobione domy i palacyki.

                      Sirmione koniecznie! I kapiel na skalkach obowiazkowo. To naprawde jedna z wiekszych atrakcji jeziora - nie pozalujecie wyprawy :) Mozna tez wynajac motorowke (z kierowca lub bez) i oplynac cypelek. Widzialam, ze motorowki podplywaja do granicy skalek i turysci w ten sposob tez sie tam pojawiaja ;)

                      Parco Sigurta - leniwy piknik na trawie, fajny labirynt zywoplotowy (mozna urzadzic z dziecmi wyscigi :), aleja roz, przejazdzka meleksem.

                      Bylismy tez w Zatoce Syren, dzieciom spodoba sie plac zabaw na platnej plazy. No i koniecznie wybrac sie do sanktuarium Madonna Della Corona, robi wrazenie.

                      Niestety nie podpowiem co zobaczyc w polnocnej czesci jeziora, zostawilismy sobie ta czesc na tegoroczne wakacje :) I tym razem rowniez wybieramy sie do Gardalandu, moje panny juz sie na ta atrakcje ciesza :)
                      • jeepwdyzlu Re: Jez. Garda - komunikacyjne pytanie 14.02.12, 09:53
                        wiem, że jeśli chodzi o Gardaland moja opinia jest odosobniona.
                        Północna część jeziora - to Riva. Palmy, widoki, promenada, jachty...
                        I p ponieważ są dwa kroki - wyjazd np do Pinzolo albo Madonnyi gondolą wjazd na górę? Widoki i atmosfera górska - niezapomniane..
                        j.
                        • jusytka Re: Jez. Garda - komunikacyjne pytanie 14.02.12, 10:49
                          Ja przejechałam Gardę dookoła, ale więcej czasu poświęciliśmy na zwiedzanie północy, bo jest moim zdaniem widokowo sporo atrakcyjniejsza z uwagi na góry i to całkiem wysokie. Moi chłopcy czuli się jednak najszczęśliwsi w przyhotelowych basenach, boiskach, gdzie mogli pograć w piłkę, ewentualnie na plaży. Z licznych wycieczek, w których uczestniczyli hitem był Gardaland, który jest szczególnie atrakcyjny właśnie dla starszych dzieci, ponieważ można w wielu miejscach liczyć na sporą dawkę adrenaliny, czego brakowało im na przykład w Legolandzie, który odwiedziliśmy wracając z Włoch. Maluchy do wielu kolejek nie zostaną wpuszczone, ale jest tam obszar przeznaczony specjalnie dla nich. Moi chłopcy są teraz w takim wieku, że zwiedzanie nie stanowi dla nich takiej atrakcji, jak kiedyś, kiedy byli młodsi, a szkoda:( Dla mnie hitem były słynne tarasy grozy w Pieve, ścieżka nad Sanktuariu​m Madonna di monte castello, miasteczko Limone i oczywiście Monte Baldo. Warto też wspomnieć o włoskiej kuchni, która stanowi dodatkową atrakcje wakacji we Włoszech i co ważne smakowała tez moim dzieciom, które są dość wybredne niestety.
                          --
                          ***Gwiazdki 2001*** - miejsce spotkań dla rodziców dziesięciolatków
                    • bah77 Re: Jez. Garda - komunikacyjne pytanie 14.02.12, 10:33
                      > to będzie nasz pierwszy raz samochodem dalej niż na Słowację...
                      > jakoś musimy rozpracować temat noclegu i czy jest sens wogóle nocować, może gdy
                      > byśmy wyjechali np. o 4 nad ranem ze stolicy...

                      To będziecie niewyspani, a po 17 h podróży będziesz klęła jazdę samochodem na wakacje(jeśli uda się cało dojechać)...

                      Warto nocować w pobliżu ciekawego miejsca, np. w Czechach, i rano wybrać się na spacer:
                      fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,113560939,118292419.html

                      Pozdrawiam

                      bah77
              • jusytka Re: Jez. Garda - komunikacyjne pytanie 14.02.12, 09:01
                Ja jednak wolałabym zdecydowanie Austrię, to istny raj dla dzieci, czego nie można powiedzieć (jeszcze) o Czechach. My w drodze do Włoch zatrzymaliśmy się na 3 dni w Tyrolu, a w drodze powrotnej dwa dni na Bawarii. Bowiem w drodze do Włoch jest mnóstwo fajnych rzeczy do zwiedzenia, mijacie tez sporo atrakcji dla dzieci. W jakim są wieku?
                --
                ***Gwiazdki 2001*** - miejsce spotkań dla rodziców dziesięciolatków
                • Gość: Gocha Re: Jez. Garda - komunikacyjne pytanie IP: *.aster.pl 14.02.12, 12:01
                  jesteście niesamowici...
                  mam 8 i 12 latka, starszy jest zainteresowany wszystkim dookoła i chętnie zwiedza, a jesli jeszcze przez caly dzień będzie pizza i ravioli to pójdzie wszędzie...i lody
                  mlodszy to niesamowity maruda ale kupno z rana badziewia za 3 euro powoduje, że entuzjazm na wycieczki rosnie drastycznie
                  gardaland nawet jeśli miałby być tandetą ostatniej wody musi zostać zaliczony
                  co do trasy i noclegów - do ustalenia
                  planowalismy przez Słowację i Austrię najkrótszą trasę ale chetnie poczytam o atrakcjach w Czechach bo nic jeszcze konkretnie nie ustaliliśmy
                  oboje z mężem będziemy prowadzić dlatego pisałam o jeździe bez noclegu ale boję się, że dzieci nas zanudzą bo ile mozna dvd oglądać ?
                  więc pewnie spokojnie zaplanujemy nocleg myslalam o Słowacji
                  drogę powrotną mamy wydłuzoną bo planujemy odwiedzić jeszcze koleżankę w okolicach Genui...
                  • jusytka Re: Jez. Garda - komunikacyjne pytanie 14.02.12, 12:42
                    To mamy dzieci w podobnym wieku. Moje chłopaki mają teraz 11 i 12 lat.
                    W Czechach jesteśmy co roku, bo jeżdzimy tam zimą na nartach. Oprócz samych nart największą i obowiązkową atrakcją podczas każdej wizyty w tym kraju jest pobyt w Babilonie w czeskim Libercu. Przesłałam ci pocztą fotki.
                    --
                    ***Gwiazdki 2001*** - miejsce spotkań dla rodziców dziesięciolatków
                  • jusytka Gardaland 14.02.12, 12:58
                    Co do Gardalandu, niestety tanio tam nie jest, ale jest sposób by sporo zaoszczędzić :) Trzeba zdobyć kupony rabatowe, dzieki którym dzieci wejdą tam całkiem za darmo. Sczegóły musisz sobie doczytać w stosownyym wątku, gdzie sporo osób wypowiedziało sie jak zdobyc te kupony, bo mozna róznie:
                    forum.gazeta.pl/forum/w,206,111125020,125942978,Re_Gardaland.html
                    --
                    ***Gwiazdki 2001*** - miejsce spotkań dla rodziców dziesięciolatków
                          • jusytka Re: Gardaland 22.02.12, 11:16
                            To prawda, że kupony, o których mowa w podanym przez mnie wątku miały ważność do końca ubiegłego roku. Jednak akcja promocyjna jest już powtarzana od kilku lat. Z doświadczenia wam powiem, że dotychczas łatwiej było je zdobyć przed wakacjami. Rok temu potrzebowałam ich w lutym i nigdzie nie udało mi się ich znaleźć, za to przed wakacjami było ich mnóstwo w różnych miejscach, co można wyczytać w zeszłorocznym wątku. Nie martwcie się wiec na wyrost, bo nie wydaje mi się, aby w tym roku zmieniono zasady.
                            Mieszkam przy granicy, więc dość często bywam w niemieckich sklepach jak kupony się tam pojawią - dam wam znać, na razie jeszcze nie widziałam, ale nie ma jeszcze sezonu na takie rozrywki.
                            --
                            ***Gwiazdki 2001*** - miejsce spotkań dla rodziców jedenastolatków
      • jusytka Re: Jez. Garda - komunikacyjne pytanie 14.02.12, 20:16
        Ja byłam w pierwszej połowie lipca w zeszłym roku. Pogoda była cudowna, niewiele ponad 20 stopni, a więc żadnych upałów, słońce w dzień i czasem burze wieczorem i w nocy. Jedna z solidnym gradobiciem :) Poprzednie wakacje spędzaliśmy w Turcji i w Egipcie, więc wściekłych upałów mieliśmy już dosyć, a płn Włochy nas miło zaskoczyły:)
        Warto pamiętać, że pogoda na południu i północy Gardy może się różnić, ze względu na obecność wysokich gór na północy.
        Zaskoczona byłam tylko tym, że woda w jeziorze była zimna - (na północy, może na południu była nieco cieplejsza), nawet dla moich przyzwyczajonych do chłodnego Bałtyku dzieci (mieszkamy nad morzem), co skutecznie zniechęcało nas do kąpieli. Jednak podobno w sierpniu jest cieplejsza.
        --
        ***Gwiazdki 2001*** - miejsce spotkań dla rodziców jedenastolatków
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka