Z pasją o podróżach, wycieczkach i wyjazdach

     

Rzym - skąd ci wszyscy ciapaci handlarze?? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Mam pytanie do osób bardziej obeznanych z lokalną kulturą.
    Dlaczego tych handlujących tym badziewiem jest tak dużo w Rzymie i są podzieleni na grupy? Murzyni sprzedają towar stacjonarnie - porozkładani przy mostach z podróbkami torebek i jakimiś śmiesznymi zabawkami, a Hindusi to sprzedawcy mobilni z parasolami, różami i różnego sortu święcących i grającym chińskim badziewiem.
    Czemu ktoś z tym nie zrobi porządku? Czemu pozwala się na handel podrabianym towarem? Czemu oni wszyscy wyglądają jak jedna wielka zorganizowana grupa??
    • a Polaków w busach nie widziałeś?
      może nie w samym Rzymie, ale jest ich sporo.
      i lornetkę kupisz i "oryginalną" ikonę
      • Nie jeździłem busami, tylko metrem jak już. Jedyni Polacy jakich spotkałem to turyści.
        Pytanie jest jak najbardziej serio. Po prostu zaskakuje mnie tak ogromna ich liczba i skondensowanie w centrum. I to, że każdy, ale to każdy, sprzedaje dokładnie ten sam szajs!
        • a ja odpowiadam też serio.
          Przejedź się gdzieś na obrzeża miast (niekoniecznie dużych). Zobaczysz sporo Polaków śpiących i handlujących z busów. Fakt, że kiedyś było ich więcej, ale i teraz ich nie brak.
          Badziewie kupują u chińczyków w Mediolanie, albo w Neapolu.
          Ci "ciemniejsi" robią pewnie podobnie.
          • Ok ale czy to jest jakaś mafia czy pojedyncze osoby, ew. pojedyncze grupy, które zaopatrują się u tych samych hurtowników i podpatrujące który szajs się dobrze sprzedaje?
            No i pytanie - dlaczego policja zezwala na sprzedaż podrobionych torebek (nomen omen, włoskich projektantów) na ulicy? Przez 5 dni dzień w dzień widziałem tych samych kolesi sprzedających to samo w tym samym miejscu. Przecież wystarczyłoby raz, drugi czy trzeci skonfiskować takim towar i odechciałoby im się szybko takiego handlu.
            Strasznie wszyscy oni psują klimat starej części miasta...
            • jeśli chodzi o Polaków, to są to "wolni strzelcy", co do innych - nie wiem.
              ....a policja (czy nawet Guardia di Finanza) ... no cóż w zasadzie nie pozwala na handel podróbami. Nawet niekiedy kogoś złapią, ale najczęściej odwracają głowy i udają, że nie ma sprawy.
              To Italia :-)
              do końca tego nie zrozumiesz.
            • arch007 napisał:
              > Strasznie wszyscy oni psują klimat starej części miasta...

              esteta się znalazł... a nie przyszło ci do głowy, że oni po prostu robią to co mogą, żeby zarobić na życie? i nigdy nie widziałeś, jak uciekają przed policją?
              • A to się zdarza? Żałuję, że nie widziałem :)
                Tak, przeszkadza mi to, bo są cholernie nachalni. Nie miałbym nic przeciwko, gdyby sobie stali przy chodniku i sprzedawali ten syf. Denerwuje mnie jak prawie mi zastępują drogę i na siłę próbują wepchnąć te chińskie zabawki.
        • Gość: gosc IP: 188.95.23.* 26.10.13, 12:01
          Czy do Polski nie doszlo jeszcze , ze tutaj codziennie juz od prawie 2 lat przyplywaja uchodzcy z Panstw gdzie jest wojna - murzyni,arabi.. i to nie jest ze wlosi ich chca - oni z tamtad uciekaja i przyplywaja do wloch bo tutaj najblizej - panstwo wloskie ich musi przyjac bo sa uchodzcami - ale jest ich tak duzo ze Panstwo wloskie nie radzi sobie samo na ich utrzymanie i oni przemieszczaja sie po calych Wlochach i jakos musza zarabiac na zycie . Policja ich sciaga ale ilez mozna oni ciagle wracaja handlowac nielegalnie - a nawet jak im dadza mandat to oni i tak nie placa , a exportowac ich nie moga bo w ich kraju panuje wojna lub glod..A wiezienia sa przepelnione.. Wiec dlatego Wlochy walcza z unia Europejska zeby wszystkie kraje sie nimi zajeli a nie tylko wlochy - bo jak unia to unia !!!! wiec jak unia sie ruszy i ich rozesla po wszystkich krajach europejskich to ich tak mnostwo w Rzymie i reszcie wiekszych miast wloskich nie bedzie. Ja mieszkam juz od parunascie lat tutaj i ich widze tak mnostwo od okolo 2 lat i jest ich coraz wiecej i wiecej.
    • Stolica tego handlu jest Neapol (bo i prawie 100% tej chinszczyzny przyplywa tu do portu lub jest produkowana w Kampanii), ale imigrantow handlujacych wszystkim, co sie da mozna znalezc w kazdym bardziej turystycznym miejscu, latem takze na wszystkim popularnych plazach. Sprzedaja torebki, paski, okulary, stroje kapielowe, parea, sukienki, zabawki plazowe, bizuterie, akcesoria do wlosow, parasole, futeraly do telefonow itp. itd. To prawda, ze sa podzieleni, imigranci z Afryki zajmuja sie glownie torebkami, paskami, a na plazach akcesoriami, imigranci ze Sri Lanki chinskim badziewiem i rozami (notabene kradzionymi z cmentarzy) w miastach i ciuchami na plazy. Oni sa tylko od sprzedawania, glowne zyski z handlu przejmuje "gora", ktora okresla tez kwoty, za jakie moga sprzedac towar (przykladowo sukienka na plazy - cena poczatkowa 15 euro, targujesz sie i w koncu kupujesz za 8 euro, z czego 1-2 euro to rzeczywisty zysk dla sprzedajacego, reszta dla jego zleceniodawcy, wartosc towaru w porcie w Neapolu to 0,50 do 1 euro). Gdy ulica przejezdza radiowoz wszyscy w mgnieniu oka skladaja te wielkie chusty z porozkladanymi torebkami i udaja, ze odchodza, po czym gdy radiowoz odjezdza rozkladaja sie ponownie :-) Biznes kwitnie, bo podrobki we Wloszech sprzedaja sie wysmienicie, nie tylko wsrod turystow, przede wszystkim wsrod samych Wlochow.

      Pytasz dlaczego nikt nie robi z tym porzadku... po pierwsze dlatego, ze biznes ten wart jest zbyt duzo pieniedzy, po drugie bo sprzedawcy to tylko pionki, szukanie ich szefow to oficjalnie szukanie igly w stogu siana, nieoficjalnie nikt nie chce ich szukac ;-) W Neapolu podrobki sprzedaje sie nawet oficjalnie w niektorych popularnych sklepach.

      Podrobki slabej jakosci szyje sie w Chinach, lepszej - w Kampanii, bywa, ze w tych samych zakladach, w ktorych szyje sie oryginaly. Chinszczyzna przyplywa do portu w Neapolu, wokol portu znajduja sie chinskie hurtownie, w ktorych kupisz wszystko, a ceny sa bardzo niskie (znam ceny, bo znam od srodka te miejsca). Co ciekawe w chinskich sklepach detalicznych te same rzeczy sprzedawane sa juz z kilkuset procentowa marza :-) Drugim po Neapolu centrum chinszczyzny, znacznie mniejszym, jest toskanskie miasto Prato.

      I jeszcze jedno - porownywanie Polakow czy Ukraincow handlujacych "z busa" do Cejlonczykow czy imigrantow z Afryki jest naprawde nietrafne. Raz, ze Polakow handlujacych w ten sposob jest naprawde jak na lekarstwo, a dwa, ze sprzedaja glownie polskie artykuly spozywcze, co ma sie nijak do handlu chinszczyzna.
      • Shilaa, bardzo dziękuję za obszerny komentarz.
        Rozwiałaś wszelkie moje wątpliwości i potwierdziłaś przypuszczenia! :)
      • shilaa napisała:

        > I jeszcze jedno - porownywanie Polakow czy Ukraincow handlujacych "z busa" do C
        > ejlonczykow czy imigrantow z Afryki jest naprawde nietrafne. Raz, ze Polakow ha
        > ndlujacych w ten sposob jest naprawde jak na lekarstwo, a dwa, ze sprzedaja glo
        > wnie polskie artykuly spozywcze, co ma sie nijak do handlu chinszczyzna.

        nie, żebym się czepiał.
        Mam znajomych, którzy zajmują się tym biznesem. Nie wożą do Włoch artykułów spożywczych. Wożą podróbki ikon, ruskie zegarki i inne pierdoły.
        Natomiast na miejscu kupują chińszczyznę i to z niej mają główny dochód.
        • > nie, żebym się czepiał.
          > Mam znajomych, którzy zajmują się tym biznesem. Nie wożą do Włoch artykułów spo
          > żywczych. Wożą podróbki ikon, ruskie zegarki i inne pierdoły.
          > Natomiast na miejscu kupują chińszczyznę i to z niej mają główny dochód.


          Na targu w mojej dzielnicy w Neapolu Polacy handluja od czasu do czasu "z busa" polska zywnoscia, o czym nie wiedzialam, a powiedzieli mi znajomi. Czy w innych dzielnicach jest ich wiecej nie wiem, byc moze jest ich wiecej w okolicy dworca glownego, gdzie mieszka sporo Polakow i Ukraincow (w mojej dzielnicy praktycznie nie ma Polakow, wiec biznes sie nie kreci). Handel ikonami, zegarkami itp. to tutaj domena Ukraincow, w Kampanii zyje ich kilkaset tysiecy. Polakow i Polek jest nieporownywalnie mniej niz kilka, kilkanascie lat temu - ci, co zostali mieszkaja tu od wielu lat, mezczyzn jest bardzo malo, wiekszosc to Polki, 99% kobiety 45+ ze wschodniej Polski zajmujace sie sprzataniem i pomoca domowa dla osob starszych.
          • shilaa napisała:


            > Na targu w mojej dzielnicy w Neapolu

            wszystko się zgadza, ale ja pisałem ogólniej - o Włoszech.
            Nie wiem jak jest w Neapolu, tu nie spotkałem Polaków, ale spotkałem ich w okolicach Bresci, Mediolanu, wreszcie Rzymu.
            I tam handlują w sposób przeze mnie opisany. Jeśli widzisz rozstawione wędki, teleskop i jakieś stoły, to sam są nasi.
            Dwadzieścia parę lat temu jeździli autobusami na "wycieczki", a potem przestawili się na busy.
    • Gość: gosc IP: 188.95.23.* 26.10.13, 12:06
      Czy do Polski nie doszlo jeszcze , ze tutaj codziennie juz od prawie 2 lat przyplywaja uchodzcy z Panstw gdzie jest wojna - murzyni,arabi.. i to nie jest ze wlosi ich chca - oni z tamtad uciekaja i przyplywaja do wloch bo tutaj najblizej - panstwo wloskie ich musi przyjac bo sa uchodzcami - ale jest ich tak duzo ze Panstwo wloskie nie radzi sobie samo na ich utrzymanie i oni przemieszczaja sie po calych Wlochach i jakos musza zarabiac na zycie . Policja ich sciaga ale ilez mozna oni ciagle wracaja handlowac nielegalnie - a nawet jak im dadza mandat to oni i tak nie placa , a exportowac ich nie moga bo w ich kraju panuje wojna lub glod..A wiezienia sa przepelnione.. Wiec dlatego Wlochy walcza z unia Europejska zeby wszystkie kraje sie nimi zajeli a nie tylko wlochy - bo jak unia to unia !!!! wiec jak unia sie ruszy i ich rozesla po wszystkich krajach europejskich to ich tak mnostwo w Rzymie i reszcie wiekszych miast wloskich nie bedzie. Ja mieszkam juz od parunascie lat tutaj i ich widze tak mnostwo od okolo 2 lat i jest ich coraz wiecej i wiecej.
    • Teraz Polaków może i niewielu. Ale kilkanaście lat temu było ich mnóstwo. Zajmowali się głownie myciem szyb samochodowych na światłach..
      --
      miszmasz-marghe.blogspot.com/

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.