Dodaj do ulubionych

ile na wyżywienie?

15.05.17, 10:04
We Włoszech byłam, ale ze 20 lat temu:)
po wielu latach jeżdzenia z biurami na ALL Inclusive samolotem zastanawiamy się nad wyjazdem do Włoch samochodem.
Zakładając ze bierzemy hotel z wykupionym śniadaniem i zywimy się gdzies po knajpach -jaką kwotę załozyć na wyzywienie?
Bez fanaberii (wiadomo sky is the limit) ale i tez bez jakiegoś wielkiego oszczędzania, czyli bierzemy obiad z butelką wina, w dzień dzieciak idzie na jakieś lody, koło plazy jakies piwo, kawa itp.
(rodzina 3 osobowa)
Obserwuj wątek
    • wislok1 Re: ile na wyżywienie? 15.05.17, 14:46
      "Bez fanaberii (wiadomo sky is the limit) ale i tez bez jakiegoś wielkiego oszczędzania, czyli bierzemy obiad z butelką wina..."

      A kolacji już nie będzie ? Rodzice lodów nie jedzą ?
      W ciągu dnia nie będziecie pili wody mineralnej, coli, itp. ?
      Butelka wina w restauracji może kosztować mało, może bardzo dużo...

      Jak ma być z winem, to i 100 euro dziennie będzie za mało..

      Może po prostu wykupić hotel z wyżywieniem, da to spore oszczędności....
      Pozwoli zmieścić się w 50 euro na dzień, z pełnym obiadem i pełna kolacją...
      • joanna_poz Re: ile na wyżywienie? 15.05.17, 14:52
        Toś nie pomogl/a:)
        na bookingu to głownie ze sniadaniem sa (przynajmniej teraz, pewnie kilka miesiecy temu wybor byl wiekszy i taniej).
        a jak wykupie z biura z wyzywieniem to mi się nie opłaca w ogole samochodem jechac.
        • wislok1 Re: ile na wyżywienie? 15.05.17, 15:54
          "a jak wykupie z biura z wyzywieniem to mi się nie opłaca w ogole samochodem jechac."

          No, ale jeść i pić trzeba...

          Jak zakładasz stołowanie się w knajpach, to koszt
          - noclegów i śniadań z booking +
          - koszt obiadów, kolacji, napojów, lodów,

          będzie zdecydowanie wyższy niż przy wykupieniu wczasów z wyżywieniem...

          Więc od pewnych rzeczy nie da się uciec...
          W knajpie dorosły zje dobrze i napije się wina za minimum kilkanaście euro od osoby...
          Są to ceny niskie... Może być drożej...
          Na waszą trójkę liczmy około 40 euro za posiłek...
          Obiad + kolacja = 80 euro
          Dodajmy napoje, które w upalne dni schodzą w wielkich ilościach, kawę, piwo, lody = 20 euro

          Hotele przeważnie dają kilka dań do wyboru, a przy pełnym hotelu są w stanie zejść poniżej 10 euro za 1 osobę za pełny posiłek...
          Dziecko może mieć policzone mniej...
          Napoje na plażę można kupować w sklepie dyskontowym...

          Oczywiście można też przywieźć ze sobą część jedzenia z Polski, potem kupować jedzenie na miejscu...
          Oczywiście wtedy trzeba codziennie na wczasach gotować,a le wyjdzie taniej...

          Nikt nie powiedział, że Włochy są tanim krajem latem...
          Ale coś za coś...



        • aseretka Re: ile na wyżywienie? 16.05.17, 17:13
          Joanna, zamiast szukać przez booking, to poszukaj jakiegoś lokum wpisując w google case vacanze. To są pokoje w domach wakacyjnych, bez wyżywienia. Chociaż teraz już pewnie zostały te najdroższe. :(


          --
          Dyplomata, to ktoś taki, co dwa razy pomyśli zanim nic nie powie.
    • Gość: jasiu... Gdzie? IP: *.hsi12.unitymediagroup.de 15.05.17, 16:55
      To bardzo ważne, bo południowe Włochy są dużo tańsze, niż północne.

      Jeśli nie boisz się zejść z głównego deptaka i nie masz wyjątkowych wymagań (z ryb dorada, pizza, gnocchi, kluchy, risotto), to na południu w 12 Euro za posiłek się zmieścisz (no może oprócz Positano, czy Capri). Na północy trzeba będzie ciut dołożyć, ale wydając 16 euro jestem najedzony.

      Ważne, zanim usiądziesz, poproś o kartę. I szukaj ile wynosi coperto. 2 Euro to norma, 5 to już zdzierstwo, ale i takie znajdziesz.

      Najdrożej w kurortach nad Adriatykiem, w Wenecji, czy na Riwierze, ale i tam, schodząc z głównego deptaka zapchasz się w południe bruschettą, co pozwoli ci na to, żeby ciut poszaleć przy kolacji. Ale do 20 Euro wypadałoby wówczas na kolację na osobę zaplanować.

      Jak wrócę (jadę od 7 czerwca do Marina di Pietrasanta) to postaram się jakieś menu sfotografować i wrzucić.
      • aseretka Re: Gdzie? 15.05.17, 20:47
        > To bardzo ważne, bo południowe Włochy są dużo tańsze, niż północne.
        Z tym bym polemizowała... Zazwyczaj jestem na urlopie we Włoszech na tzw. własnym wyżywieniu i niestety, wielokrotnie ceny na skomercjalizowanej północy były ku mojemu pierwszemu zaskoczeniu niższe, niż na "biednym" południu. Pomijając oczywiście wszelakie oblegane przez turystów kurorty nad Adriatykiem i nie wspominając o Wenecji, czy Florencji.

        > Ważne, zanim usiądziesz, poproś o kartę. I szukaj ile wynosi coperto. 2 Euro to
        > norma, 5 to już zdzierstwo, ale i takie znajdziesz.
        Niestety, coperto, czyli obowiązkowa opłata za obsługę, sztućce i zastawę stołową stanowi czasami znaczną pozycję w rachunku. Bo np. jeśli za 2 porcje pizzy, napoje, frytki i porcję ryby zapłaciliśmy w Grado nad Gardą 30 euro, to coperto wyniosło 10 euro. :(

        Wino zawsze tańsze jest, jeżeli zamawiamy lokalne w dzbanku, a nie butelkowane. Nie mniej jednak masz rację, że na kolację trza liczyć 10-20 euro na osobę, w zależności od knajpki, w której jemy. Te na głównych szlakach turystycznych z reguły są droższe, bo nastawione na turystów, a jak wiadomo popyt tworzy podaż. :)
        Lody w zależności od lodziarni, to wydatek 1-2 euro za "łopatkę" (bo we Włoszech nie nakłada się gałkami). Ale ta ich "łopatka" to jak nasze dwie, a czasem nawet i trzy gałki lodów. Zawsze więc wolę kupić jedna i lizać dopóki zimna, a nie czekać, a mi się będzie lało po palcach. :) Najwyżej za godzinę kupię następnego loda.








        --
        Dyplomata, to ktoś taki, co dwa razy pomyśli zanim nic nie powie.
    • nie-to-on-zaczal Re: ile na wyżywienie? 16.05.17, 07:55
      Wszystko zależy od aspiracji.
      Koperto - wybieram knajpy z niskim (1E) - jak większość tubylców. Często można naprawdę tanio i bardzo dobrze zjeść w barach - brak koperto.
      W kurortach są tak zwane obiady dnia - w opcjach 10-15-20 euro w zależności od ilości dań.
      W miastach jest mnóstwo pizzerii serwujących normalne dania - w lutym w Mediolanie za 30-40 euro całą rodziną (2+2) najadaliśmy się spokojnie. W takich lokalach dania są w okolicy 6-8 E makaron, 7-10 mięsa. Wino karafka 4E (0,5l), mineralna 0,75 - 1E, espresso 1E. Do tego pizze 6-10 euro.
      W moich ulubionych małych miasteczkach środkowych Włoch też wyrabiamy się w 40-60 E za porządną kolację.
      Co do karty - tu można się zdziwić, bo ostatnio trafialiśmy do przybytków bez karty dań i spokojnie 50 euro starczało.
      Trzeba wtedy patrzeć na tablicę z cenami za poszczególne typy dań i założyć, że kelner cokolwiek zrozumiał, co chciałeś zjeść.

      W agroturystykach czasem kupujemy kolacje u gospodarzy - ceny 25-35 Euro / osoby. Ale jest to dwugodzinna, kilkudaniowa wyżerka z winem i deserami.

      Generalnie, jeśli dobrze popatrzysz, gdzie chodzą Włosi - nie zbankrutujesz, a możesz wyżywić się taniej niż nad Bałtykiem.
      Lody tańsze niż w Polsce - jedna porcja odpowiednik naszych 3 gałek.
        • aseretka Re: ile na wyżywienie? 16.05.17, 11:19
          W mojej ocenie pobyt we Włoszech z wyżywieniem we własnym zakresie wcale nie jest droższy niż pobyt w Chorwacji. W ubiegłym roku spędziliśmy tydzień w Chorwacji, a następny tydzień we Włoszech. I w Italii wydałam mniej na jedzenie.


          --
          Dyplomata, to ktoś taki, co dwa razy pomyśli zanim nic nie powie.
          • wislok1 Re: ile na wyżywienie? 16.05.17, 15:18
            Ceny w Chorwacji nad morzem już dobiły do cen we Włoszech...

            Taniej jest w głębi Chorwacji, ale mało kto w czasie urlopu zwiedza mało ciekawą Slawonię, nawet Zagrzeb na kolana nie rzuca...
          • ja.s.i.u Re: ile na wyżywienie? 16.05.17, 16:37
            I tu masz rację. Chorwacja stała się niesamowicie droga. We Włoszech może być taniej.

            Mały trik - zawsze domagaj się karty w języku włoskim. Mów tylko po polsku, kelner i tak zna tylko włoski i kilka grzecznościowych zwrotów. Udawaj, że z angielskiej, czy niemieckiej karty nic nie rozumiesz. W wielu lokalach na włoskich kartach ceny są trochę niższe.

            Też zawsze we we Włoszech biorę tylko śniadania (i tak zawsze kiepskie), jedyny wyjątek, to rodzinne hotele w południowych Włoszech, ale to trzeba wcześniej na holidaychecku sprawdzić. Generalnie na północy hotelowe kolacje są dla mnie nie zjadliwe. Właśnie dlatego mam porównania i wiem, gdzie można oszczędzić. Wypatrujemy knajpek na piętrze, ewentualnie w bocznych ulicach. I uwierz mi, na południe od Neapolu (nawet w Sycylijskiej Taorminie) jest takiej, choć i Alassio (Riwiera) nie przepłukało mi nadmiernie portfela, ale "z widokiem na morze" nie jadłem.

            Generalnie, warto nie śpieszyć się z siadaniem. Jak usiądziesz, od razu kelner coś przyniesie, a ty w najlepszym razie będziesz musiała zapłacić coperto. Kartę można poczytać na stojąco.
            • aseretka Re: ile na wyżywienie? 16.05.17, 17:07
              > Też zawsze we we Włoszech biorę tylko śniadania (i tak zawsze kiepskie),
              Dlatego, że wiem, iż są kiepskie wolę korzystać z tzw. casa vacanze (domów wakacyjnych, zwanych też czasem szumnie apartamentami. :) ) i przyrządzać śniadania, a także i kolacje, we własnym zakresie i według własnego gustu. Jem wtedy, to na co mam ochotę, a nie jestem skazana na to, co mi podadzą.


              --
              Dyplomata, to ktoś taki, co dwa razy pomyśli zanim nic nie powie.
              • Gość: Anthonyb Re: ile na wyżywienie? IP: 5.170.99.* 17.05.17, 10:12
                Popieram.
                Przewaznie wybieram apartamenty lub formule residence w wioskach turystycznych ( villaggio turistico) z aneksem kuchennym. Wtedy na sniadanie jemy co chcemy. W poludnie cos na szybko a wieczorem w miare checi idziemy na pizze czy kolacje. Gdzie chcemy i o ktorej chcemy.
                Szukanie lokali 2 razy dziennie w godzinach posilkow, ktore sa inne niz w polsce moze byc uciazliwe.
                Nie lubie rowniez hoteli czy innych z all incl. bo nie chce byc uziemiona godzinami posilkow ich monotonia itp.
                Szczegolnie, ze w okresie letnim jezdze na dosc dlugi. okres. Ostatni raz Po 3 tygodniach na Majorce w hotelu z mezem obiecalismy sobie, ze nigdy wiecej.
                We wloszech koszt w Dania w lokalu zaczyna sie srednio od 10 e. Pierwsze danie to makarony z sosami , drugie ryba lub mieso do ktorych osobno zamawia sie contorno czyli frytki, salate itp.
                Do rachunku dodaje sie oplate za nakrycie i chleb - coperto (prawie zawsze)i czesto oplate procentowa od calego rachunku - servizio ( okolo 10-15 0/0) nie zawsze.
                Co do lodow to ceny przewaznie sa za rozek. Pozniej w zaleznosci od wielkosci nakladaja lopatka.w tych najmniejszych , ktore sa duze w porownaniu do polskich , zazwyczaj sa 2 galki do wyboru i bita smietana na zyczenie.
    • Gość: Beata Re: ile na wyżywienie? IP: *.centertel.pl 23.05.17, 17:30
      My jeździmy zwykle w 5 osób (2 dzieci i 3 dorosłych), zawsze przyjmuję średnio ok. 120 euro dziennie na wyżywienie. Jeździmy do apartamentów, a więc kupienie produktów na śniadanie to ok 20- 25 euro, obiadokolacja ok. 19.00 jednodaniowa ( czyli pizza dla każdego lub makaron), czasem jakiś deser, wino stołowe, woda) to ok.60 euro. Czasami lody, na plażę bierzemy bagietki plus np. jakąś suchą kielbaske plus owoce.
      • aseretka Re: ile na wyżywienie? 23.05.17, 18:42
        > Jeździmy do apartamentów, a więc kupienie produktów na śniadanie to ok 20- 25 euro,
        Jeżeli to produkty na jedno śniadanie, to musicie dużo jeść... albo kupujecie bardzo ekskluzywne produkty. :) Przykładowe ceny podstawowych produktów śniadaniowych z ubiegłego roku:
        - szynka konserwowa 360 g 2,59 euro
        - paczka masła 1,97 euro
        - serek twarogowy 1,15 euro
        - 4 pomidory 0,99 euro
        - mortadela 150 g 2,89 euro
        - jajka 10 szt. 1,09 euro
        - ser żółty 150 g 1,99 euro
        - pieczywo ok. 2,00 euro




        --
        Dyplomata, to ktoś taki, co dwa razy pomyśli zanim nic nie powie.
        • Gość: Beata Re: ile na wyżywienie? IP: *.centertel.pl 25.05.17, 17:41
          Przecież napisałam wyraźnie, że bierzemy że sobą prowiant na plażę (bagietki +wedlina+ owoce, ew. jakieś słodycze dla dzieci+ woda). To są zakupy robione przy okazji "sniadaniowych ". 25 euro we Włoszech to nie jest niestety kwota wygórowana, zwłaszcza kiedy czasami kupuje się też lepszą wedlinę, np. szynkę parmenską. Byliśmy we Włoszech wiele razy i wiem, co piszę. Ani nie jesteśmy nadmiernie rozpasani w wydawaniu kasy, ani nadmiernie oszczędni. Rosnące dzieci także potrafią co nieco zjeść:)
          • aseretka Re: ile na wyżywienie? 25.05.17, 19:21
            > Przecież napisałam wyraźnie, że bierzemy że sobą prowiant na plażę (bagietki +
            > wedlina+ owoce, ew. jakieś słodycze dla dzieci+ woda). To są zakupy robione przy
            > okazji "sniadaniowych ".
            No tak niezbyt wyraźnie to zostało napisane... :) Bo jak można rozumieć taki zapis:
            > Jeździmy do apartamentów, a więc kupienie produktów na śniadanie to ok 20- 25 euro,
            > obiadokolacja ok. 19.00 jednodaniowa ( czyli pizza dla każdego lub makaron), czasem jakiś
            > deser, wino stołowe, woda) to ok.60 euro. Czasami lody, na plażę bierzemy bagietki plus
            > np.jakąś suchą kielbaske plus owoce.
            Więc nie jest tu wyraźnie powiedziane, że ten prowiant na plażę jest w ramach wydatków śniadaniowych. Owszem, dzieci w wieku dojrzewającym potrafią sporo zjeść o czym świetnie wiem, jako osoba, która wychowała czworo dzieci i siedmioro wnucząt. Też nie jestem osobą zbyt oszczędną, ani zbyt rozpasaną w wydawaniu kasy, ale też wiem, że w Polsce nie wydaję się na jedzenie + słodycze + inne "atrakcje" 500,00 zł dziennie ( 120 euro * 4,3 zł = 516 zł ). Owszem, w Italii jest drożej, ale bez przesady...

            --
            Dyplomata, to ktoś taki, co dwa razy pomyśli zanim nic nie powie.
          • aseretka Re: ile na wyżywienie? 25.05.17, 20:48
            Weź też pod uwagę, że jeżeli średnie wynagrodzenie za pracę we Włoszech to ok. 2000 euro netto:
            www.polacywewloszech.com/2017/04/29/srednie-zarobki-we-wloszech-i-10-wloskich-miast-gdzie-zarabia-sie-najwiecej/
            wloskicafe.blogspot.com/2014/05/srednie-zarobki-we-woszech-i-europie.html
            Czyli przy wydatkach na rodzinę 2+2 120 euro/ dziennie nie starczyłoby na życie (gdy dwie osoby zarabiają). Bo na samo jedzenie + przyjemności to wg. Ciebie trzeba byłoby wydać 3600 euro ( 120 euro *30 dni). A gdzie opłaty za wszelkie świadczenia: czynsz, prąd, gaz, telefon...
            --
            Dyplomata, to ktoś taki, co dwa razy pomyśli zanim nic nie powie.
            • Gość: Beata Re: ile na wyżywienie? IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 19.09.17, 00:37
              Aseretka, no mi po prostu ręce opadają, jak Cię czytam. Wszędzie Ciebie pełno, zawsze uważasz, że wiesz najlepiej, nawet jak nie wiesz.
              Co mnie obchodzi ile średnio zarabiają Włosi i ile musieliby wydać miesięcznie na jedzenie. Ktoś pytał, ile wydajemy na jedzenie podczas wyjazdów wakacyjnych i ja odpowiedziałam, ile ja wydaję. Nie interesuje mnie Twoja opinia na ten temat. Ty napisz, ile Ty wydajesz. Ktoś inny napisze jeszcze coś innego i wtedy ten, co pyta wyciągnie sobie średnią. O to chyba chodzi, a nie o to żebyś wszystkim narzucala swój pogląd. Gotujesz na wyjazdach? Bo ja praktycznie nigdy. Odpoczywam wtedy tak, jak pozostali czlonkowie rodziny. Przy garach stoję na co dzień. Najchętniej nie robilabym też wymyslnych śniadań, ale mam jeszcze za młode dzieci i jakoś nie chcą się zadowolić zwykłym jogurtem. W Polsce też jakoś szczególnie nie oszczędzamy na jedzeniu. Jeździmy na wakacje w peni sezonu , bo wtedy dzieciaki mają wakacje i tak jest fajniej. To też powoduje większe wydatki. Ale albo wiem, że mam kasę na wyjazd i jadę albo nie mam i nie jadę i się nie frustruję każdym wydanym euro.
    • Gość: Olga Re: ile na wyżywienie? IP: *.dynamic.chello.pl 29.05.17, 17:51
      Florencja i Wenecja ,to te miasta gdzie udało mi się najtaniej zjeść.Włoski przewodnik wskazał miejsca ,gdzie stołują się przewodnicy.We Florencji obiad pełny(przystawka,danie zasadnicze,deser i lampka wina zamknęły się od osoby w granicach 10 euro)Jak ktoś jest przyzwyczajony do wysokiego poziomu usług turystycznych,to wersja All jest ekonomiczna,w kurortach leżak od osoby 10 euro doliczyć lody napoje to tak szczypiąc się na osobę 50 euro należy liczyć.A co do biur podróży to mówisz co chcesz i ci szukają i wersja ALL ma nie wiele wspólnego z koniecznością lotu samolotem.
      • wislok1 Re: ile na wyżywienie? 29.05.17, 22:51
        We Florencji obiad pełny(przystawka,danie zasadnicze,deser i lampka wina zamknęły się od osoby w granicach 10 euro)...

        W to uwierzę...

        Ale powtórka tego samego w Wenecji to mission impossible...

        "Jak ktoś jest przyzwyczajony do wysokiego poziomu usług turystycznych,to wersja All jest ekonomiczna,w kurortach leżak od osoby 10 euro doliczyć lody napoje to tak szczypiąc się na osobę 50 euro należy liczyć."

        Leżaki są w cenie już w większości hoteli przy wykupionym niepełnym wyżywieniu...
        Napoje da się kupić w markecie i zabrać na plażę...
        Jak ktoś nie gustuje w alkoholach, to all we Włoszech mu nie jest potrzebny....
        Moim zdaniem opłaca się kupić śniadania, obiady i kolacje w hotelu, z winem czy mineralną w cenie w czasie posiłków,
        co nie oznacza all...
        Nie ma dostępu do alkoholi i do napojów chłodzących prze cały dzień...
    • Gość: Olga Re: ile na wyżywienie? IP: *.dynamic.chello.pl 30.05.17, 19:58
      Wenecja,tez ostatnio super przewodniczka(studenckie programy wymiany ,powodują jedno Włosi kochają Polskę)knajpeczka taka z serii dla tubylców ,ale ceny nie porównywalne z Florencja i od tej pory robię klopsiki po wenecku,które są bene.Plaża ,nie zawsze hotele z all oferują ją bezpłatnie ,a jeśli już tak się dzieje to na ogól jest koszmarna i jak chcesz być zadowolonym to należy zapłacić za serwis plażowy.Dla każdego początki są trudne,też miałam stres płacąc za leżaki ,rzecz w krajach demoludów nie znana.Na ogół hotel korzysta ze zniżki np na plaży nr.5 ,z tym,że zniżka jest zauważalna jak kupujesz leżaki na tydzień.Przyjdzie Niemiec i zapłaci bez problemów 20 euro za leżak ,Włosi są sympatyczną nacją i nie ma nic fajniejszego kiedy wieczorem siedzę z moim mężem w kafejce i ich obserwujemy ,a konkretnie mąż jak są ubrani(prywatnie mój mąż jest absolutnie zakręcony jak chodzi o włoską modę)a ,ja z zazdrością spoglądam na włoskie rodziny kilku pokoleniowe,które dość,że ciągle mają manianę pogodową to jeszcze niczym nadzwyczajnym jest wyjście rodzinne na extra kolacyjki.Reasumując i tak jestem zadowolona ,bo dobrze pamiętam swoje wyjazdy do Rumunii i w imię wyjazdu nad morze czarne .człowiek musiał stawać się ruchomym kramarzem ,a Split na zawsze będzie mi się kojarzył z targiem w pałacu Dioklecjana.
      • ja.s.i.u Re: ile na wyżywienie? 30.05.17, 20:37
        Olga masz rację, Włoch się potrafi ubrać. Te złote okularki przeciwsłoneczne, z okrągłymi szkiełkami i białe, mocno wcięte, slipy-kąpielówki. Problem w tym, że idąc plażową promenadą, kilometrami masz tylko płot, z bramką z napisem BAGNO, bez szans na wejście na plażę. Musisz zapłacić, czasem ok. 30 euro, jak chcesz wejść do wody na skróty. Bo owszem, można i przez plażę publiczną, tyle że najczęściej to odcinek nabrzeża, gdzie do wody, z uwagi na bród trudno wejść.
        Właśnie, czemu nikt nie pisze, że szczególnie północne Włochy ustępują czystości wody, w porównaniu z Bałtykiem?

        A dla kalkulujących: www.bagnointernazionaleversilia.com/ita/prezzi-e-tariffe-spiaggia-e-stabilimento-balneare-a-marina-di-pietrasanta_15.html tak dla przykładu.

        Parasol, dwa leżaki łóżko - weekendy i dni świąteczne 35 euro, pozostałe dni lipiec 28, sierpień 30. Od 12 do 18 sierpnia, jak w święta - 35. Taniej na 2 tygodnie, za ten zestaw od 1 do 15 sierpnia 375 euro.

        W innych ośrodkach ceny podobne.
        • wislok1 Re: ile na wyżywienie? 30.05.17, 22:58
          No, ale powtarzam, większość hoteli ma już wszystko co się wiąże z dostępem do plaży w cenie !
          Nic nie trzeba płacić, a hotel płaci właścicielowi plaży 1/3 tego co indywidualni turyści...

          Zdarza się niestety, że polskie biuro podróży odżałuje te 1/3, serwisu plażowego nie wykupi i potem jest czasem rozczarowanie, bo turyści z Polski muszą się zdać na spiaggia libera....
          Często bardzo brudnej !!!

          To są bardzo nie w porządku praktyki i na takie numery Niemiec się nie nabierze, on zawsze sprawdzi, czy w cenie za pobyt jest serwis plażowy...
          Polak będzie często kierował się tylko ceną, żeby było jak najtaniej, nie zwróci uwagi na jakość, da się zbajerować przedstawicielowi biura podróży i padnie ofiara własnej pazerności i cwaniactwa....
          Polak często myśli, że Adriatyk we Włoszech jest jak Bałtyk: przyjdzie z parawanem i będzie okupować 20 metrów kwadratowych plaży za friko....
          • nie-to-on-zaczal Re: ile na wyżywienie? 31.05.17, 07:13
            Zabawna dyskusja. Serwis plażowy kupię, ale obiadów szukam po 10 euro.
            I tak - za 10 euro można zjeść w barach nastawionych na obiady dnia przy firmach lub czasem w marketach.
            Jednak nie rozpływajmy się nad jakością tych lokali. To raczej coś na poziomie baru mlecznego, co najwyżej.
            Można zjeść i w kurortach za 10 euro - ale nie przesadzajmy z ilością potraw i napitków. Za te pieniądze Was nie nakarmią i nie napoją. Jednak trzeba wysupłać parę euro więcej.
            Co do plaż miejskich - w Pesaro - ulica Warszawska - darmowy parking - błękitna flaga, plaża miejska czysta, duża.
            Sirlo - Il Parco del Conero - plaża miejska duża, tuż przy zejściu głównym, czysta, piękna.
            Miasta Marche poniżej Pesaro - dużo plaż ogólnodostępnych - trzeba kupić swój parasol, aby dłużej wytrzymać, ale prawie zawsze czyste i przyjemne.
    • ja.s.i.u Re: ile na wyżywienie - co jeszcze kosztuje? 12.06.17, 19:41
      Krótki wypad polizanie Ligurii, z noclegiem na wybrzeżu Versilia w Marina di Pietrasanta.

      Po pierwsze, sikanie kosztuje.

      Kosztuje po drodze, z tym, że w większości toalet płacimy 1 Euro za wstęp do toalety, ale w zamian za to otrzymujemy talon, który można zrealizować w sklepie, albo w barze. Jechaliśmy przez Szwajcarię, zamiast franków można używać euro, kurs jeden do jednego. W Niemczech na Rasthofach toaleta 70 centów, 50 oddadzą nam, jeśli coś kupimy. Oczywiście na autohofach (bez stacji benzynowych i barów) sikamy za darmo.

      Największy problem jest z sikaniem we Włoszech. Toalet publicznych bardzo mało, do toalety w restauracji wejdziesz, jak zamawiasz w lokalu posiłek. Jakiekolwiek próby zapłacenia tylko za toaletę kończą się dość niegrzeczną reakcją, że utrzymanie toalety jest bardzo drogie, więc toaleta jeśli potrzebujesz, to usiądź, a kelner dostarczy menu. W wioskach Cinque Terre stawka w publicznych 1 Euro. Można je znaleźć, pilnowane, na przystankach kolejowych. Jeden plus - w Riomaggiore, po każdym kliencie pan wchodził i psikał jakimś dezynfekującym płynem. Czystość naprawdę bez uwag. Podobna cena 1 Euro np. w Portofino. W Porto Venere 50 centów. Ważne, że w większości miejsc są automaty, trzeba wybrać się z monetami, choć pilnujący często mogą rozmienić.

      Czemu piszę o tak trywialnych rzeczach - a spróbuj jeden z drugim przyoszczędzić, jak umiesz. Myślę, że warto zdawać sobie sprawę, że monety trzeba mieć, bo nie sądzę, żeby ktoś decydował się na pampersa. Przy większej rodzinie, to tych monet może być potrzebna nawet spora portmonetka.

      Ogólnie Cinque Terre nieco mnie rozczarowało. Takie jeżdżenie pociągiem, żeby wydać sporo kasy. Na marginesie - tam wszystko nastawione jest na wydojenie cię z każdego euraka, ceny spore, za to jakość produktów fatalna, miałem wrażenie, że pizza w Vernazzy pochodziła z supermarketu, była mrożona i tylko odgrzana w piecu. Jak porównuję inne pobyty, to mam wrażenie, że w Ligurii żerowanie na turyście opanowano do maksimum.

      Za to polecam zamiast Cinque Terre wyskoczyć, nawet na dłużej do La Spezii i przede wszystkim Porto Venere. Lepsze jedzenie (ale wejdźcie w uliczkę równoległą do wybrzeża, nie z widokiem na Zatokę Poetów), można się nawet poopalać, z tym że z kąpielą trzeba uważać. W czasie, kiedy myśmy byli, chłopak skoczył do morza i trafił głową w kamień. Pogotowie przyjechało szybko, ale nie miało kogo zabierać. Taki smutny akcent.

      Ogólnie kilka jadłospisów, są to ceny przedsezonowe:

      fotoforum.gazeta.pl/photo/4/ic/uc/ld1m/wv4SUkRzFbXxu7uiwX.jpg

      fotoforum.gazeta.pl/photo/4/ic/uc/ld1m/wuAmbDCJMRYfAXEijX.jpg (coperto wynosi 3 euro od osoby!)

      Można też menu turystyczne: fotoforum.gazeta.pl/photo/4/ic/uc/ld1m/tUJ3b2w97dxTRdRPnX.jpg

      I na koniec najtańsza plaża - jak widać ceny na kartkach, bo przed sezonem - fotoforum.gazeta.pl/photo/4/ic/uc/ld1m/8HaV4DiIKMytj3aNqX.jpg jak widać, nie są to specjalnie wygodne leżaki, ale cóż, taniej się nie da.
    • potwor_z_piccadilly Re: Pytanie do lubiących samodzielne organizacje 12.06.17, 22:11
      Ile kosztuje, mniej więcej
      Kryteria:
      1 - Dojazd własnym samochodem, powrót, koszty paliwa, opłat drogowych i koszt eksploatacji auta.
      2 - 14 dniowy pobyt w przyzwoitym lokalu z klimą i w odległości nie większej jak 200 m od plaży.
      3 - Smaczne wyżywienie z winkiem w ilościach bez ograniczeń
      4 - Plażowanie, wydatki na leżaki i parasol plus możliwość korzystania z rowerów wodnych, kajaków i by się rozerwać inaczej, kortu tenisowego.
      5 - W trakcie pobytu, objazd ciekawych miejsc autem. Dystans circa 1200 kilometrów (trzy dni).
      6 - Wykup rejsu na jakieś ciekawe wyspy. Załóżmy, że Liparyjskie.
      Pobawi się ktoś bywały i doświadczony w wyliczankę?
      Jako, że ja/my tylko z BP, to zieloni jesteśmy w tych zagadnieniach. A koszty takie ciekawią mnie.


      • ja.s.i.u Re: Pytanie do lubiących samodzielne organizacje 13.06.17, 18:36
        A byłem właśnie na całodniowej wycieczce na Wyspy Liparyjskie i z całą pewnością polecam. Wypłynięcie z Tropei, zakładając że płacisz sam, Tu masz aktualne ceny www.csttropea.it/de/category/ausfluege-touren/ausfluge-aolische-inseln/ . No ale na południu dużo taniej. Pozostałe punkty trudne, bo nie wiem, czym jedziesz. Ostatnie ceny benzyna do 1.55 za litr, diesel niecałe 1.40. All Inclusive z własnym dojazdem, hmmm, nie spotkałem, no i to też zależy od miesiąca. Najwyższe ceny w sierpniu, bo wówczas Włosi mają urlopy (oszczędzają na kosztach klimatyzacji, tak jak w Polsce na ogrzewaniu).
        • potwor_z_piccadilly Re: Pytanie do lubiących samodzielne organizacje 13.06.17, 22:23
          Za Wyspy Liparyjskie płaciliśmy 55 od osoby. To był fakultet z BP w tym dowóz z hotelu do portu i powrót.
          A zapytałem o ceny, bo ciekaw jestem czy bardziej opłaca się z BP, czy na własną rękę. Pomijając fakt, że z BP startując z kraju, po siedmiu, czy ośmiu godzinach jesteśmy na miejscu, a nie po dwóch, czy trzech dniach jazdy autem.
          Podam Ci moje koszty (dwie osoby, lipiec 2013)
          Hotel Grenn Garden Club.
          BP - 8160 zł HB (
          Śniadanie - Jako, że przeważnie gościły tam rodziny włoskie (jakieś 70%) to słodyczy od metra (u nich colazione to kawa i słodycze, tylko). Dla nas wędliny, sery, serki też były i to w całkiem przyzwoitym gatunku.
          Kolacja - Bogaty bufet. Dobre żarcie. Pani moja wariowała i opychała się jak głupia. Ja gdy już podjadłem lałem wino, a ona jeszcze - Skoczę jeszcze do dziewczyny makaronowej, tylko takie ciut.
          Stolik tylko do naszej dyspozycji.
          Lokum - Wygodne, z pełnym wyposażeniem, klimą, z obszernym, zadaszonym tarasem i ulokowane to w paradnym miejscu ośrodka, czyli w otoczeniu palm i kwiatów Część hotelowa. Jest jeszcze część domków pod wynajem. Tam lokowali się Włosi.
          Dopłaty w hotelu.
          40 E/tydz. = 160 E x 4,15 = 664 - pakiet sportowy
          - Leżaki + parasol na plaży na wyłączność. Nikt nie miał prawa tyłka posadzić
          - Kajaki i rowery wodne do dyspozycji
          - Rejs do Tropeii i nazad (nie skorzystaliśmy, za dużo ludzi pakowali na ten ponton)
          - Kort tenisowy do dyspozycji (mało chętnych, można było pół dnia rżnąć, nie rżnęliśmy, szkoda pięknej plaży i cieplutkiego morza)
          3 E/dzień x 2 osoby = 6 x 14 dni = 84 E x 4,15 = 348 zł - Wino (czerwone i białe, całkiem dobre i bez ograniczeń, po każdej kolacji wracaliśmy na wesołym rauszu) i woda do kolacji
          15 E x 4,15 = 62 - Podatek lokalny (przy pobycie 14-dniowym pobierano tylko za pierwszy tydzień.
          Wydatki dodatkowe.
          55 E x 2 = 110 x 4,15 = 457 zł. - Rejs na wspomniane wyspy.
          60 E x 3 = 180 x 4.15 = 747 - Auto na trzy dni (nowa Panda, 800 km przejechane). Wynajęcie za pośrednictwem hotelu.
          460 zł circa - Paliwo przy przejechanych 1200 km
          Trasa.
          - Pompeje - 2 x 400 km - Tym spowodowaliśmy sensację w obsłudze hotelu. Ponoć byliśmy pierwszymi gośćmi, którzy od nich pojechali zwiedzać to miasto. Wiedzieli gdzie jedziemy bo dziewczyny recepcyjne, na moją prośbę, ustalały dni i godziny zwiedzania.
          - Pizzo, Tropea, Capo Vaticano, Scilla i pyszny, świeżutki miecznik z białym winkiem (zjadłem dwie porcje), 14 E/porcja.
          - Reggio, muzeum archeologiczne, spacer główną ulicą by zapoznać się z drożyzną w sklepach i na koniec spacer "najpiękniejszym kilometrem Italii".
          300 E x 4,15 = 1245- Wydatki dodatkowe. Po części przetracanie kasy na to, czego nie musieliśmy kupować.
          Po podliczeniu, koszt fajnych wakacji wyniósł coś 12140 zł.
    • Gość: Olga Re: ile na wyżywienie? IP: *.dynamic.chello.pl 12.08.17, 19:35
      Wróciłam z udanego wypoczynku nad Adriatykiem ,miejscowość San Mauro a mare,mala miejscowość ,18 kilometrów od Rimini.Siedem dni plażowania i dodatkowo dwie samodzielne wycieczki do Rimini i Ravenny .Leżaki w tygodniowym abonamencie na dwie osoby 56 euro,plaża numer 6 Adolfo ,lody porcja piccolo 2,30 euro,mineralna z lodówki 0,5 euro,piwo ceny od 1 euro,drinki od 4 euro,wina tu to ceny są zróżnicowane ,ale do 3 euro można kupić już coś dobrego.Posiłek w dobrej restauracji w Rimini ,pizza duża pikantna 6,5 euro,cola 2 euro,kawa od 1 do 2 euro .Komunikacja szybka z tym ,że ceny dwa razy wyższe niż w Polsce i pamiętamy ,że kupując bilet na pociąg nawet w kasie mamy obowiązek dodatkowo samemu skasować go .A,dodam,że mąż mój nabył białe spodenki z napisem Italy ,sam od siebie bo sam forum tego nie czyta.Włochy są wspaniałe na wakacje,ciepło i bezpiecznie.W miejscowościach typowo wakacyjnych ,duża ilość policji ,która dyskretnie i skutecznie dba o wypoczynek turystów.Jak chodzi o uchodźców ,to wielu można ich spotkać np.w Ravennie,ale są spokojni i ja osobiście nie zauważyłam aby kogokolwiek nachalnie zaczepiali.Duży bonus dla San Mauro a mare to codzienne imprezy organizowane dla wszystkich z codzienną dyskoteką dla najmłodszych ,a później z muzyką na żywo i to taką jaką w Polsce można usłyszeć w hotelach 5 gwiazdkowych ,zespól minimum 5 osób,dużo osób tańczy i to niektórzy widać,że cały rok uczęszczają na lekcje tańca i robi to wrażenie.Polacy na tle Włochów i innych nacji robią bardzo dobre wrażenie,są dobrze ubrani i co ważne widać dbałość o figurę ,a Polki to z mojego punktu widzenia nie widziałam tak zadbanych kobiet jak właśnie Polki.Zrobiliśmy olbrzymi skok cywilizacyjny i cieszmy się,że wreszcie możemy odpoczywać jak ludzie ,nie patrząc się smętnym i smutnym wzrokiem jak inni jedzą kolację,a my kiedyś tzn.Ja ,kolacja była z produktów przywiezionych z kraju.Włochy to świetny wybór zarówno na błogie lenistwo ,i oczywiście zwiedzanie.
      • wislok1 Re: ile na wyżywienie? 12.08.17, 23:10
        No i dobrze

        Podstawa, że się spodobało

        Z większością uwag się zgadzam
        Każdy wypoczywa, jak mu pasuje

        Co do wszystkich Polek i Polaków trudno mi się wypowiadać, bo w tym roku w Lido di Savio koło Rawenny było ich bardzo mało, w zasadzie w całym kurorcie ich prawie nie było
        Ale ci co byli ( w tym moja rodzinka ) siary nie robili

        • Gość: Olga Re: ile na wyżywienie? IP: *.dynamic.chello.pl 13.08.17, 11:39
          No też pięknie i dzieliło nas od siebie 25 kilometrów.Wiem,że uogólniam ,ale naprawdę z dużą przyjemnością patrzyłam na nas jako na określoną nację narodową.Pewnej nocy otwierając balkon i wychodząc na papieroska usłyszałam zabawną piosenkę z nurtu disco-polo,jadę w audi w LPG,jestem panem każdej wsi,jest Mariola ,jest Terasa więc jedziemy pod gieesa.Dawno mnie nie tak nie powalił tekst piosenki i to też moja wspaniała Polska.
          • ja.s.i.u Re: ile na wyżywienie? 14.08.17, 21:38
            Olgo, a mogłabyś więcej danych, bo piszesz ważne rzeczy. Na pewno nie tylko pizzę jedliście, jak nad Adriatykiem przedstawia się cena normalnego jedzenia, ryby, owoce morza z ryżem, czy makaronem? Czy plaża z rabatem dla hotelu/campingu, czy dla każdego z ulicy. Co w ramach serwisu (parasol też?)? Piszesz "w dobrej restauracji w Rimini" - ile tam wynosiło coperto? Szczerze powiem, jakoś Adriatyk omijałem (nadrobię za rok) i chciałbym trochę o tym poczytać. Gdzie ta mineralna z lodówki 50 centów, w tej restauracji? Naprawdę zależy mi na większej ilości faktycznych danych, a ty te podajesz, dlatego proszę, byś dokładniej opisała, z jakimi cenami i w jakich miejscach się spotkałaś.

            Tak, wiem, że są fantastyczne i tanie miejsca i liczę na konkretne propozycję. Jeśli wybierzesz się na Sorrent, to w Mecie polecam Antoniettę. Stosunek jakości do ceny bezkonkurencyjny.
            • Gość: Olga Re: ile na wyżywienie? IP: *.dynamic.chello.pl 16.08.17, 15:54
              Wakacje w okolicach Rimini to dobry pomysł.Nie wszystkie lokale we Włoszech mają coperto .Nie podróżuję camperem,korzystam w Europie z biur podróży ,dlaczego może jestem wygodna i lubię mieć jakby co podane wprost ,a nikt nie zmusza mnie do zjedzenia tej konkretnej kolacji i mogę zjeść ją gdzie indziej.Włoskie plaże nad Adriatykiem są świetne,jak chodzi o infrastrukturę w cenie oprócz leżaków i parasola masz,możliwość skorzystania z kompresora i zostawienia dmuchanych zabawek w plażowej przechowalni,czystą toaletę,przebieralnię,prysznice,wydzielone miejsce gdzie możesz zjeść posiłek,plac zabaw dla dzieci i grę w bule dla starszych.Plaże organizują gimnastykę ,jogę i obcy też może w niej uczestniczyć,nie spotkałam się żeby ktoś kogoś z jogi wyrzucił ,bo jest z innej plaży lub z municypalnej.Odpłatnie możesz skorzystać z roweru wodnego,kajaka ceny w granicach 10 euro za godzinę.Włosi dbają o bezpieczeństwo i każdą plaże zabezpiecza kilku ratowników.Hotele mają jakieś ciche umowy z właścicielami plaży,ale one są korzystne dla plażowiczów.San Mauro mare to malutka miejscowość wakacyjna i plaż tam naliczyłam płatnych 10 ,jeśli lubisz wypoczynek camperem czy pod namiotem ,to w tej miejscowości jest duże i na poziomie pole nazwę go namiotowe ,choć nie przypomina ono tych znanych mi z Polski.Cena oficjalna jaką widziałam za dwa parasole z leżakiem to 13 euro ,jak to bywa w tego typu usługach podlegają negocjacji,wydaję mi się,że cena 8 euro to niżej nie da się już zejść.Co lubisz ,dużo ludzi ale też tętniące miasto gdzie ciągle coś się dzieje i na plaży i w mieście to wybierasz Rimini i dodatkowy plus ,że możesz sam wygodnie zaplanować sobie wycieczki ,a jest tam co zwiedzać.Spokojną atmosferę to np.San Mauro mare i wycieczki też będą możliwe z tym,że trzeba będzie dojechać na dworzec kolejowy i to zajmuje dodatkowy czas i pieniądze.Co do Rimini ,to piękne miasto gdzie w obrębie i godziny perpedesu zobaczysz renesansową starówkę,barokowy plac,antyczny most ,zachowany kwartał miasta z początku 19 wieku i Grand Hotel ukochane miejsce rodowitego mieszkańca Rimini R.Felliniego.Kolacje na mieście jadłam i pasty są w cenie pizzy plus minus.Drink silnie zmrożony na plaży rum z colą 5 euro i na takie upały dużo tych drinków nie wypijesz.
              • ja.s.i.u Re: ile na wyżywienie? 16.08.17, 16:42
                Olga, nie zrozumiałaś mnie.

                Ja znam Włochy nieźle, Od Sycylii, do północno-zachodnich krańców Ligurii byłem we Włoszech nie raz. Nie miałem okazji być tylko właśnie nad północnym Adriatykiem. Tak się złożyło i chcę za rok to naprawić.

                Twoje stwierdzenia trochę mnie zszokowały, bo wszędzie, gdziekolwiek byłem, ceny serwisu plażowego były zdecydowanie większe, chyba że plaża była hotelu (wtedy za darmo), albo hotel miał umowę z właścicielem plaży. Ale i tak 56 Euro za tydzień, jak napisałaś, to dla mnie szok, nigdy tak taniej plaży nie spotkałem. Na normalnych plażach zawsze było to za tydzień sporo powyżej 100 Euro. Możesz się targować, ale poniżej setki nie zejdą.

                Nigdy też nie spotkałem restauracji, która nie nalicza coperto, a ty napisałaś "Posiłek w dobrej restauracji w Rimini". Owszem, nie naliczają coperto w barach (w McDonaldzie też), ale zawsze jakość potraw tam podawanych znacząco różni się od tych restauracyjnych. Parę razy naciąłem się na takie "okazje" w różnych barach i obecnie daję sobie spokój. Chociaż niektórzy nie potrafią odróżnić pizzy, czy risotto z restauracji i nastawionego na masowego turystę baru. Ja potrafię.

                Pytałem o tą wodę z lodówki za 0.50 Euro. Bo w restauracji woda kosztowała tak jak kieliszek wina, od 2 Euro za 0.5 litrową butelkę. Czasem więcej.

                A interesują mnie konkretne ceny i jakość produktów, bo zawsze we Włoszech jeżdżę do hoteli z samym śniadaniem. Tak, to śniadanie też jest kiepskie, bo takie jedzą Włosi. Za to nadrabiam sobie wieczorną kolacją, która musiała być w restauracji i powiem ci, że jak na 2 osoby na taką kolację wydawałem w innych regionach 40 Euro, to uważałem, że nie przepłaciłem. W ciągu dnia jakaś lokalna przegryzka - pizza, bruschetta, do tego najczęściej piwo, na deser oczywiście lody. No cóż, hotel na czerwiec wstępnie zarezerwowany, zobaczymy, jak będzie.
                • joanna_poz Re: ile na wyżywienie? 16.08.17, 19:34
                  ja zakładałam ten wątek przed wyjazdem.
                  i potwierdzę - były restauracje, nie bary, gdzie nie było coperto. tylko ze my bylismy w małej mieścinie.

                  odniose tez się do kiepskich sniadań.
                  otóz nam się trafiły w hotelu bardzo OK.
                  oprocz słodkiego - a czytałam, ze sa hotele gdzie tylko na słodko - u nas były ze 2-3 rodzaje wędlin (szynki, salami), sery - kilka rodzajów, pomidory, papryka, gotowane jajka i nawe jajecznica.
                  za serwis plazowy nie placilismy, byl w cenie hotelu, inna sprawa, ze nikt niczego na naszej plazy nie sprawdzał i w zasadzie mozna by tam korzystać za darmo.
                • Gość: Olga Re: ile na wyżywienie? IP: *.dynamic.chello.pl 16.08.17, 22:35
                  Widocznie w tej części Włoch właścicielom plaż opłaca się w takiej cenie wynajmować leżaki i parasol.Rimini plac Cavour ,bardzo przyjemne miejsce i knajpeczka bistro Cavour,nie widziałam tam bezdomnych ,raczej powiedziałabym przyzwoicie ubranych ludzi i ceny moim zdaniem umiarkowane,organoleptycznie sprawdziłam pizza duża na cienkim cieście taka typowo włoska z salami 6,5 euro,kawy od 1,2do 1,5 euro, spritz 4,5 euro ,jeśli zamawiasz już coś konkretnego do jedzenia to podają ci już orzeszki plus oliwki.Lokal porządny,i ceny przyzwoite nie odbiegające dużo od tych w Polsce.Podróżuje po Europie przy pomocy biur podróży,wybierając takie typowe zwiedzanie ,to korzystam z konieczności z dużych tour operatorów typu Rainbow czy Itaka,zadowolona bywam z usług przewodników ,dlaczego bo te wycieczki są dobrze rozplanowane plus co do wiedzy oprowadzających nie mam zastrzeżeń,ale hotele podczas tych objazdów mają naciągane gwiazdki,a jedzenie bywa na ogól marne.Pobyt typowo wakacyjny bardzo dobrze organizują małe biura turystyczne,te które organizowało pobyt w San Mauro mare właśnie do nich należy [mieszkam w południowej Polsce]i oprócz sensownego hotelu i dobrych posiłków ,stara się zaproponować taniej serwis plażowy i nawet oferuje zniżki w miejscowej restauracji ,gdzie nie płacisz coperto i uzyskujesz rabat 10 %.A,właściciele byli tak mili,że nawet pożyczali samochód turystom,którzy chcieli zrobić większe zakupy w supermarkecie ,zresztą skorzystałam z ich uprzejmości i samochodu.Co do tej mineralnej,to też szczegółowo,w pobliżu plaży można spotkać barki z jedzeniem na wynos i ,Włosi korzystają z ich usług i w przyzwoitych warunkach spożywają ich wyroby na plaży i tam ową 0,5 litra gazowana zimną mineralną można kupić za pól euro,soda w cenie euro .Rimini jest dużym miastem,i to jest plusem jak chodzi o smaczki włoskiej kuchni ,bo jesz tam gdzie chodzą tubylcy i nie przekreślałabym lokalnych skromniejszych restauracyjek ,które przestrzegają pory sjesty ,bo one oferują kuchnię,którą cenią sobie lokalni.Region Emilia Romanie słynie z rewelacyjnych makaronów i naprawdę dobrej lokalnej kuchni.











            • mm_pisze Re: ile na wyżywienie? 16.08.17, 14:01
              Dwa lata temu gdy byłem w Austrii w kontenerze na autostradzie znaleziono kilkadziesiąt ciał uchodźców w chłodni.
              Niemcy/Austryjacy przejęli się nieszczególnie, festyn w miasteczku przebiegał według rozpiski.
              Nie przesadzajmy z żałobą, turyści może niepotrzebnie epatowali dobrym humorem, ale nie bądźmy hipokrytami.

              Wracając do tematu to uwaga poprzednika jak zwykle na temat.

              Ale żeby nie być jak poprzednik, wspomnę o cenach plażowania.
              W lipcu, w Pesaro wybraliśmy się na plażę - błękitna flaga, bardzo ładna - obok bezpłatna, ale dzieci chciały skorzystać z infrastruktury.
              Cena 22 euro za dzień - zestaw 2+parasol. Ostatecznie po krótkiej wymianie oczekiwań weszliśmy za 14 euro.
              Plażowania nie lubię, więc uznałem to za bezsensowny wydatek. W innym dniu w Fano poszliśmy na bezpłatną plażę i ze względu na inne położenie - bardziej mi się podobało.
                • mm_pisze Re: ile na wyżywienie? 17.08.17, 07:48
                  To jest wątek o cenach. Pisz na temat a nie marudź na Polaków na wszystkich wątkach.
                  Co do chamstwa - wiele podróżuje i nie jedno widziałem w hotelach.
                  Wystarczy wejść na angielskie witryny - tam to są dopiero popisy Angoli i Niemiaszków na wakacjach.
                  Bezcenne - wracając do wątku.
                    • mm_pisze Re: ile na wyżywienie? 17.08.17, 09:54
                      Znów trollujesz?
                      Wisłok, całą swoją aktywność wylewasz pokazując na wszystkich wątkach jaka to swołocz Ci Polacy i to wydaje mi się to dziecinne.
                      Wątek o cenach, więc może na temat.
                      Coperto - nie jest takie oczywiste, że dobre restauracje zawsze je mają wysokie. Jadałem w takich bez menu, ok, możecie się śmiać, że to pewnie jakiś podrzędne bary z wypiską na tablicy.
                      Tylko, że w tripadvisorze były to najlepsze knajpy w okolicy, polecane przez właścicieli innych agroturystyk. Zawsze tłumy i jedzenie wyśmienite.
                      Co do samego coperto, 2 euro i wyżej - to tylko tam gdzie turyści zawsze wejdą.
                      W normalnych miejscach, bez przewalających się tłumów, zazwyczaj jest to od 0,5 E do 2 E.
                      Jak pisałem nie raz - jesteś miły, dzieci masz grzeczne i chodzisz co wieczór - to nawet Ci coperto nie policzą.

                      Co do cen wody - 0,75/1 litr zazwyczaj jeden Euro, karafka wina stołowego 0,5l - 4 euro.
                      Kawa 1 E- esspresso, inne trochę drożej. Pizza 4,5 E podstawowa - do 9/10 Euro z owocami morza lub inne wymyślne.
                      Zresztą w necie można sobie wszystko wyszukać, ale ceny to nie wszystko.
                      Lody niestety w tym roku zdrożały i jednak 2 E trzeba na "najmniejsze" wydać. Choć te piccolo to na polskie warunki minimum 3 gałki.


                      • wislok1 Re: ile na wyżywienie? 17.08.17, 13:38
                        Bezczelnie kłamiesz, w sposób wyjątkowo perfidny i wredny
                        Zawsze pisałem, że większość Polaków jest OK, co nie znaczy że należy wpadać w samozachwyt i nie krytykować tych, co robią siarę

                        Co do kosztów wyżywienia, to my zawsze rezerwujemy hotel z pełnym wyżywieniem nad Adriatykiem, co jest opcją o wiele tańszą i wygodniejszą od stołowania się w drogich knajpach i przepłacania za coperto
                        albo stołowania się w fastfoodach i zjadania śmieciowego jedzenia

                        Jak byliśmy we włoskich Alpach, to mieliśmy tylko kolacje,
                        ale tam nigdzie w knajpach coperto nie było

                        Najtaniej wychodzi przygotowywanie posiłków we własnym zakresie
                        I te są chyba najsmaczniejsze
                        I najtańsze

                        Co kto lubi...
                        • mm_pisze Re: ile na wyżywienie? 17.08.17, 14:07
                          W takim razie napisz ile płaciłaś i się nie podniecaj.
                          Jeśli chodzi o hotelowe jedzenie, to był to jeden z powodów dla którego przestaliśmy jeździć na zorganizowane wczasy. Jedzenie w cyklach mi średnio odpowiada, a w większości to jest tak: co nie zjedzą wieczorem to ładujemy na śniadanie itd...
                          We nadmorskich kurortach kilka razy wybrałem się na obiady dnia - czyli to co goście hotelowi, w zależności od opcji 10-15-20 euro. Czasem nawet smacznie było.
                          • wislok1 Re: ile na wyżywienie? 17.08.17, 14:20
                            Trzeba wybrać hotel, gdzie goście chwalą dobrą kuchnię
                            Są i takie
                            My taki wybraliśmy
                            Płaci się za cały pobyt, więc nie wiem, ile kosztuje samo wyżywienie,
                            ale zapewne około 20 euro dziennie za cały dzień
                            Są to kompletne obiady i kolacje, z 2 daniami i deserem oraz wodą czy winem
                            Można wybierać przy 1 i 2 daniu z kilku propozycji
                            Więc naprawdę trudno się rozczarować ( chyba że ktoś wybierze hotel z kiepski recenzjami dotyczącymi jedzenia )
                            "co nie zjedzą wieczorem to ładujemy na śniadanie" - to jest raczej nieprawda, bo śniadania we Włoszech są lekkie i na pewno bez dań kolacyjnych
                            Zdarza się, że w bufecie sałatkowym są te same rzeczy w czasie obiadu i kolacji...
                            Ale dania wybiera się każdego dnia inne, nie powtarzają
                            • wislok1 Re: ile na wyżywienie? 19.08.17, 23:35
                              "Są to kompletne obiady i kolacje"

                              Oczywiście są też śniadania....

                              Doczepić się można do kawy z automatów
                              Jest kiepska
                              ( jak to z automatów )
                              Wino też jakością nie powala
                              Ale jest do obiadu czy kolacji, a nie po to żeby go pić na umór
    • Gość: danielk1111 Re: ile na wyżywienie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.17, 18:17
      Spędziłem niedawno tydzień w Lido di Jesolo, zwiedzając przy okazji Wenecję i Padwę. Przykładowe ceny:
      - benzyna w Austrii - 1,20-1,55 euro za litr
      - benzyna we Włoszech- 1,40-1,50 euro za litr
      - pizza w knajpie - 5-15 euro (spora, facet się spokojnie naje)
      - lasagne - 8-12 euro
      - danie z łososiem czy tuńczykiem - 12-15 euro
      - napoje w knajpach drogie - woda 0,5 l za 2-3 euro, małe piwo 3 euro, duże piwo 4-5 euro
      Do tego niestety coperto, servizio, czasem jakiś dziwny podatek 12%. W Wenecji za dwie pizze i 3 kawy zapłaciliśmy 25 euro, ale do tego doliczyli 15 euro za ww.
      Lody - 1 gałka 1,50-2 euro, 2 gałki 2,50-3,50 euro.
      Supermarket - pieczywo 3 euro/kg, czyli za 6 bułek wychodzi 1,5-2,20 euro. Wędliny 15-35 euro/kg. Sery 7-20 euro/kg. Wino obiadowe (frizzante) - 1,95 euro, prosecco - 4-8 euro. Piwo - 0,90-1,5 euro. Cola 1,5l - 1,80-2 euro. Sok - 0,80-1,30 euro.
      W sklepach w strefie turystycznej wszystko droższe o 40-80%.
        • Gość: danielk1111 Re: ile na wyżywienie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.17, 19:42
          Wislok1, skończ swoje popisy i mądrowanie. Napisz w końcu coś sensownego, lepiej się poczujesz... Porównuję ceny w supermarkecie Famila czy Ali do cen w sklepach "lokalnych", czyli małych piekarni, spożywczaków itp. Umiesz liczyć procenty i czytać ze zrozumieniem? Jeśli tak, to może ktoś Cię tu zacznie poważnie traktować.

          • ja.s.i.u Re: ile na wyżywienie? 22.09.17, 12:59
            Zastanawiam się, czy wisłok1 rzeczywiście był we Włoszech. Czy zaglądał do sklepów w absolutnych centrach turystycznych, czy kupował na obrzeżach, bo tam łatwiej dojechać i stanąć.

            Z ostatniego "wypadu" mogę potwierdzić, że ceny w sklepie Conad obok Mostu Złotników we Florencji (na Via de Bardi) wyraźnie różniły się od cen w supermarkecie Conad w Pietrasancie.
            • wislok1 Re: ile na wyżywienie? 22.09.17, 18:36
              Wiadomo, ze ceny sa rozne

              Ale w sieciowkach sa TE SAME WSZEDZIE

              a w knajpach jadlospis i nikt nam nie kaze placic za coperto i przeplacac za potrawy

              O coperto pisza w menu

              Nigdy za coperto nie placilem, a sporo knajp z rodzina odwiedzilismy
              • ja.s.i.u Re: ile na wyżywienie? 23.09.17, 09:56
                No widzisz, a ja zawsze coperto płacę. Mam pecha, czy po prostu idę tam, gdzie jest dobre jedzenie, a nie zamrożona pizza, podgrzana i podana na stoliku przed barem?

                Przykład CONAD-a z Florencji i Pietrasanty pokazuje, że nie masz racji. W sieciówkach produkty (chodziło o dokładnie ten sam bochenek chleba, te same wędliny, owoce) mogą się różnić. Jedynie ceny artykułów z ulotki reklamowej są te same. Promocyjna flaszka Moretti też miała tą samą cenę, inne piwa już nie.

                Trzeba być głupolem, żeby po zakupy specjalnie jeździć tam, gdzie jest najtaniej, zamiast ten czas poświęcić na zwiedzanie i odpoczynek, a zakupy robić po prostu po drodze, mimo że nieco drożej.
                • singsing74 Re: ile na wyżywienie? 23.09.17, 10:12
                  Coperto płaci się wszędzie gdzie obowiązuje, bo to opłata za przygotowanie stolika, nakrycie stołu. Napiwek to servizio. Niektóre restauracje naliczają z automatu informując o tym w karcie, w pozostałych klient sam powinien dołożyć coś od siebie (o ile kucharz lub kelner mocno nie nabroił).

                  --
                  AFERA SŁOICZKOWA !!! Gerber - "padlina" dla polskich niemowlaków.
                  • wislok1 Re: ile na wyżywienie? 23.09.17, 18:13
                    Oficjalnie OBOWIAZKOWE coperto jest ZABRONIONE

                    Musza pisac, czy go pobieraja w menu !!!
                    Teoretycznie klient ma prawo nie placic
                    I w razie gdyby nie chcieli go wypuscic z lokalu bez zaplacenia coperto , to ma dzwonic na Guardia di Finanza

                    Generalnie coperto mi sie nie podoba

                    W Poludniowym Tyrolu go nie ma

                    Bo tam wiedza, ze zadowolony klient da chetnie napiwek, a niechetnie zaplaci coperto
                    • ja.s.i.u Re: ile na wyżywienie? 23.09.17, 19:02
                      W północnej Ligurii coperto jest oficjalnie w karcie każdej restauracji. Jest nabijane na rachunku, a więc możesz sobie na policję finansową dzwonić. Na Sycylii jest podobnie, przynajmniej w każdej z restauracji, w której byłem, wyszczególniała coperto na rachunku. I to samo było wszędzie, pomiędzy Ligurią i Sycylią.

                      Coperto nie pobierają jedynie bary i pizzerie. Nie mają nigdy w nazwie "ristorante". Ale z uwagi na jakość jedzenia w nich, ja bary staram się omijać.

                      Bolzano na sto procent leży w Południowym Tyrolu. W restauracji Castel Flavon w tym mieście coperto wynosi 2.50 Euro od nakrycia. Gdybyś chciał dobrze, choć nie najtaniej zjeść, tu masz Menu: www.haselburg.it/documents/download/menu-speisekarte.pdf?2017-08-29

                      Informacja o Coperto na dole każdej strony!
                          • ja.s.i.u Re: ile na wyżywienie? 24.09.17, 09:41
                            I tu masz rację. Czasem! Problem w tym, że czasem to i kobietom brody rosną. Bo tylko w Polsce w restauracjach, jedzenie może być gorsze, niż w barze. W innych krajach raczej się to nie zdarza, no chyba, że w restauracji jesteś jedynym klientem. Ja z reguły zawsze patrzę, co ludzie mają na stołach, czytam też kartę. Ale nie o to chodzi czy jest obowiązek chodzenia do restauracji i czy jedzenie tam potraw jest snobizmem (moim zdaniem nie).

                            Chodzi o rzetelne przedstawienie rzeczywistości tym, którzy w konkretnej sytuacji się znajdą.

                            Dlatego trzeba mówić prawdę, albo nie mowić nic, jak się prawdy nie zna.

                            W każdej restauracji we Włoszech jest pobierane coperto. Jest ono wyszczególnione w karcie, tak jak w karcie restauracji, którą ci polecam, jeśli chcesz zjeść coś fajnego. Najczęściej jest uwidocznione na dole strony, albo na końcu karty. Ponieważ czasem coperto może wynosić nawet 5 Euro, to trzeba sobie z tego zdawać sprawę. Ot, ktoś usiądzie na Placu św. Marka, bo mu się wydaje, że 5 Euro za bruschettę to go stać. Problem w tym, że do tych 5 euro dopiszą mu drugie tyle za coperto i będzie musiał zapłacić, bo ta opłata jest jak najbardziej zgodna z prawem. A ty wypisujesz coś innego, co nie jest z prawdą zgodne.

                            Tak, można nie dawać napiwków, czyli płacić to, co jest na paragonie, choć nie zauważyłem, żeby ludzie tak robili.

                            Pozdrowienia z NRW, też lubię kuchnię Bajerów, za tydzień krótki wypad do Bad Kissingen i hotel z naprawdę doskonałą kuchnią. Nie, nie snobizm, choć nie tanio. Ja po prostu lubię, jak mi coś smakuje.
          • aseretka Re: ile na wyżywienie? 23.09.17, 22:36
            Ostrzegam! Wszelka dyskusja z Wisłokiem, to jak rozmowa dziada z obrazem - bez obrazy :) "Szkoda czasu i atłasu " - jako rzekł król Stasiu Poniatowski do pewnego miernego poety, który po koronacji złożył mu powinszowanie, napisane na białym atłasie.



            --
            Dyplomata, to ktoś taki, co dwa razy pomyśli zanim nic nie powie.
            • ja.s.i.u Re: ile na wyżywienie? 24.09.17, 09:50
              Aseretko, problem w tym, że kolega Wisłok podaje nieprawdziwe dane, które na przykładach trzeba wyprostować. Są ludzie, którzy przy okazji wyjazdu do jakiegoś kraju chcą też poznać lokalną kuchnię. Wiedzą, że kosztuje to drogo, ale podejmują decyzję, że "na tyle, to mnie jeszcze stać". Niestety, jeśli to mają być np. owoce morza (w tym scampo) to trzeba wejść do dobrej restauracji i wówczas trzeba wiedzieć, że coperto będzie do rachunku dopisane zgodnie z prawem.
              • mm_pisze Re: ile na wyżywienie? 24.09.17, 10:56
                Jedna uwaga, w rejonach nie przesyconych turystami jest dużo restauracji z symbolicznym copert - 0,5/1 Euro.
                Pisanie, że bary są znacznie gorsze niż restauracje, jest nie do końca prawdą. Bardzo często sprzedają lepsze jedzenie - ale z gorszą otoczką. Nie nadają się na romantyczną randkę, czy robienie fotek na bloga, ale karmią lepiej.
                Oprócz wyjazdów turystycznych bywam we Włoszech służbowo i Włosi często polecają właśnie takie bary.
                Można się zresztą zdziwić - w jednym z moich ulubionych lokali pod Mediolanem pierwsza sala to był bar - dość mały i kontuar z kasą - bo płaci się tam, a przy stoliku jedynie dostaje się wypiskę ręczną. Przeszedłem do sali drugiej i okazało się, że ten skromny lokalik miał ze trzysta miejsc - i co najciekawsze większość stolików była zajęta.
                I takie lokale polecam, oczywiście coperto trzeba zapłacić, ale wino stołowe i mineralna tańsze niż w polskich restauracjach. Danie bezmięsne w tych samych cenach co w Polsce. Jeśli zamierzacie próbować mięs i ryb, to niestety musicie wysupłać sporo gotówki.
                Generalnie, w tym roku zaliczyłem również Chorwację i uważam, że we Włoszech można taniej zjeść niż w Chorwacji (w skromniejszych lokalach), a zakupy w sklepach we Włoszech znacznie tańsze.
                • ja.s.i.u Re: ile na wyżywienie? 24.09.17, 11:46
                  Nie płaciłeś, bo nigdy nie byłeś w restauracji.

                  Tobie wystarczy pizza. Inni chętnie zjedzą prawdziwy, włoski obiad. Mm_pisze ma rację. Można szukać niekoniecznie tych drogich lokali, ale coperto w wysokości 1 euro i w tych mniej ekskluzywnych doliczą. Przykład - fantastyczna Antonietta na półwyspie Sorent (w miejscowości Meta). Szyld nad lokalem Bar, a do rachunku 1 Euro za osobę na paragonie zobaczysz. A że w środku ceny niższe niż w niejednej polskiej "włoskiej" restauracji, do tego prawdziwy włoski smak, to już całkiem inna sprawa.
                    • ja.s.i.u Re: ile na wyżywienie? 24.09.17, 13:26
                      No ale skoro nie masz doświadczenia z restauracjami, korzystałeś tylko z hotelowego wyżywienia w ramach pakietu HP, czy VP, to co ty możesz wiedzieć o restauracjach z prawdziwego zdarzenia, jeśli według ciebie w pizzeriach są prawdziwe obiady?
                      • wislok1 Re: ile na wyżywienie? 24.09.17, 14:43
                        A nie sa ?
                        Pisze jak byk "ristorante-pizzeria" i nie ma tam tylko pizzy

                        Mam przeplacac za potrawy ?

                        Jak ktos lubi,nie ma sprawy

                        Ale wiekszosc turystow i miejscowych tak nie robi
                        • ja.s.i.u Re: ile na wyżywienie? 24.09.17, 16:40
                          Podaj przykład, że pisało ristorante i nie było coperto, bo jakoś ja nie zauważyłem takich miejsc. Coperto to część włoskiej tradycji.

                          I powiedz, co zamówiłeś na antipasto, primo piatto, secondo piatto, a co na dolci? Mnie, jak trafię do Piemontu strasznie kusi spróbować Finanziera. Jak myślisz, w pizzerii będą mieli?

                          Wiem, we Florencji Lampredotto (ichniejszych flaków) możesz spróbować z okna przy ulicy. Smaczne, a tam oczywiście ani napiwku, ani coperto nie ma, a tradycyjna kuchnia jest.
                            • ja.s.i.u Re: ile na wyżywienie? 24.09.17, 19:39
                              Wiem. Nie wiem tylko, czemu zawsze tam uważam, żeby czasem knedla nie zamówić, bo nie lubię knedli. Knedla, którego nigdzie we Włoszech w menu nie uświadczysz. No cóż, na Opolszczyźnie też mamy umlauty na wielu szyldach i tablicach. Zupełnie jak we włoskim Tyrolu.

                              Ale i tam, jak ci udowodniłem, podając link, w dobrej restauracji (obiad co najmniej 50 euro od osoby) doliczają coperto.
      • kig1966 Re: ile na wyżywienie? 23.10.17, 20:01
        sam wybieram się 6-13 mają nad j. Garda i widzę po Waszych wpisach że nie będzie to tania impreza.
        Czy wjeżdżając autem w niedzielę wieczorem na autostradzie zatankuję LPG czy będzie z tym kłopot ?.

        • aseretka Re: ile na wyżywienie? 23.10.17, 20:51
          > sam wybieram się 6-13 mają nad j. Garda i widzę po Waszych wpisach że nie będzie
          > to tania impreza.
          Zależy czego oczekujesz. W ile osób jedziecie? Czy będziesz jadali w restauracjach, czy bardziej nastawicie się na własne wyżywienie. Według mnie ceny wielu artykułów spożywczych w marketach niewiele odbiegają od cen w Polsce. Przez tydzień pobytu we Włoszech wydałam mniej niż przez tydzień pobytu w Chorwacji, nie przywożąc z Polski ton żywności dla 4 osób. :)
          > Czy wjeżdżając autem w niedzielę wieczorem na autostradzie zatankuję LPG czy
          > będzie z tym kłopot ?.
          Zależy gdzie. W Polsce i we Włoszech przy autostradzie nie będzie problemu, chociaż nie na każdej stacji można zatankować gaz. W Austrii może być.
          kanarekdriver.blogspot.com/2015/01/stacje-lpg-na-trasie-polska-austria-wlochy.html
          Tu masz mapkę ze stacjami w Austrii:
          www.mylpg.eu/stations/austria/
          Pamiętaj też we Włoszech gaz oznaczany jest jako GPL.





          --
          Dyplomata, to ktoś taki, co dwa razy pomyśli zanim nic nie powie.
        • aseretka Re: ile na wyżywienie? 23.10.17, 20:58
          A tu masz mapę ze stacjami we Włoszech:
          www.ecomotori.net/distributori/gpl/italy
          Po powiększeniu pokażą Ci się wszystkie stacje z adresami i cenami.


          --
          Dyplomata, to ktoś taki, co dwa razy pomyśli zanim nic nie powie.
          • kig1966 Re: ile na wyżywienie? 23.10.17, 21:42
            Bardzo dziękuję Pani aseretko . Podziwiam wszechstronność wiedzy italiańskiej i nie tylko ( i zazdroszczę).
            Oboje z żoną po raz pierwszy wybieramy się w ten rejon i na razie jestem na etapie studiowania tego forum i planowania pobytu. Nastawiamy się na zwiedzanie i podziwianie. Nie będę ukrywał, że fundusze mamy nieco ograniczone, jedyny plus to auto na gaz.
              • aseretka Re: ile na wyżywienie? 23.10.17, 22:18
                Nad Gardą bywam często, ale zwykle są to 3-4 dni. Po wschodniej stronie polecam zwiedzenie Lazise:
                fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,62167750,62208806.html
                sanktuarium Madonna della Corona:
                fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,62167750,62240129.html
                Torri del Benaco
                fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,62167750,62439527.html
                Po zachodniej Limone:
                fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,161787785,162263409.html
                widoki z tarasów grozy w Pieve:
                fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,29551958,29551958.html
                Na południu oczywiście Sirmione:
                fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,159109803,159371905.html
                Desenzano del Garda:
                fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,161787785,162225319.html
                oraz przepiękny park Sigurta:
                fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,159109803,159489261.html
                A na północy Arco:
                fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,29551958,29601226.html
                i Riva del Garda:
                fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,29551958,29613192.html
                --
                Dyplomata, to ktoś taki, co dwa razy pomyśli zanim nic nie powie.
                • kig1966 Re: ile na wyżywienie? 23.10.17, 22:55
                  Dzięki ponownie. Myślimy raczej o objazdówce autem. Podam - może ktoś zechce wskazać słabe czy nierealne punkty:
                  piszę na tablecie i z gôry przepraszam za błędy.
                  1. Niedziela 6 maja- przejazd spod Gorzowa Wlkp. przez Niemcy Austrię do peschiera del garda i tu nocleg za pośrednictwem eurocamp czy lux camping w jakimś mobile home ( 2 osoby dorosłe)
                  nie wiem czy tak jest czy się łudzę ale liczę że w niedzielę będzie w tę stronę mniejszy ruch
                  2. Pon - objazd np Mantua Cremona i powrót na camping na kolejny nocleg.
                  3. Wt. przejazd i zwiedzanie po drodze np Parma modena czy coś innego na camping w figline valdarno.
                  4. Śr. zwiedzanie Florencji i powrôt na ten sam camping ( figline)
                  5. Czwartek. przejazd i zwiedzanie po drodze np. Ferrara lub/ i Bolonia i nocleg na jakimś campingu pod Wenecją ( też euro lub lux campu)
                  6. Pt. zwiedzanie Wenecji i powrót na nocleg do tego samego campingu
                  7. Sobota. przejazd i zwiedzanie po drodze np Padwy i Werony . Nocleg na campingu ( może tym samym) w peschiera del garda
                  8. Bez. powrót do Polski.
                  Będę wdzięczny za wszelkie uwagi.
                  Trochę się też obawiam tych wszystkich przejazdów autem. Być może gdzieś korzystniejsze będzie skorzystanie z komunikacji publicznej. choć raczej dużo droższe , zwłaszcza że tak jak pisałem auto jest na gpl
                  • wislok1 Re: ile na wyżywienie? 23.10.17, 23:18
                    Z Gorzowa nad jezioro Garda jest przeszlo 12 godzin czystej jazdy, w praktyce pojedziecie minimum przeszlo 13 godzin...
                    Jak ma byc 1 kierowca, to mu wspolczuje, trasa straszna bez noclegu
                      • deec2 Re: ile na wyżywienie? 24.10.17, 17:20
                        kig1966 napisał(a):

                        > Uwaga słuszna, co prawda będziemy się zmieniać i co ok. 350 km zatrzymywać na s
                        > tacji na tankowanie LPG ale to nadal jest jakieś 13 - 14 godzin.

                        Jeżeli Państwo pozwolą, to wtrącę swoje centy.
                        Zgodnie z mapą dystans do pokonania wynosi nieco ponad 1 200 km, z czego większą część przez Niemcy. Dacie radę. Wracaliśmy z mężem na początku października z Rimini (1 215 km), w zwykły roboczy dzień. Marudna Austria, Wiedeń w godzinach szczytu, godzinna przerwa na obiad dały razem 14,5 godziny. Na starcie nawigacja pokazała 12 godzin jazdy. W zasadzie tak pozostało, opóźnił nas tylko Wiedeń.
                        • aseretka Re: ile na wyżywienie? 24.10.17, 17:52
                          Oczywiście, że da się radę, chociaż w naszym (moim i męża wieku) mniej męczące jest podzielenie trasy na dwa odcinki po ok. 600 km. W tym roku jadąc do Francji pierwszy nocleg mieliśmy w Herbolzheim (ok. 1140 km od Łodzi). Pod Sycowem przez przypadek małżonek stwierdził, że pozostawił w domu dokumenty (prawo jazdy, dowód rejestracyjny samochodu). Z duszą na ramieniu, bo bez dowodu rejestracyjnego - prawo jazdy miałam, wracałam do domu. :) W plecy ok. 3-3,5 h. Z ładzi wyjechaliśmy o 5:00 w Herbolzheim byliśmy po 19:00, mimo licznych prac remontowych na niemieckich autostradach. :)


                          --
                          Dyplomata, to ktoś taki, co dwa razy pomyśli zanim nic nie powie.
                        • kig1966 Re: ile na wyżywienie? 24.10.17, 18:19
                          deec2 napisała:

                          > kig1966 napisał(a):
                          >
                          > > Uwaga słuszna, co prawda będziemy się zmieniać i co ok. 350 km zatrzymywac
                          > ć na s
                          > > tacji na tankowanie LPG ale to nadal jest jakieś 13 - 14 godzin.
                          >
                          > Jeżeli Państwo pozwolą, to wtrącę swoje centy.
                          > Zgodnie z mapą dystans do pokonania wynosi nieco ponad 1 200 km, z czego większ
                          > ą część przez Niemcy. Dacie radę. Wracaliśmy z mężem na początku października z
                          > Rimini (1 215 km), w zwykły roboczy dzień. Marudna Austria, Wiedeń w godzinach
                          > szczytu, godzinna przerwa na obiad dały razem 14,5 godziny. Na starcie nawigac
                          > ja pokazała 12 godzin jazdy. W zasadzie tak pozostało, opóźnił nas tylko Wiedeń
                          > .
                          dziękuję
                          czy ma znaczenie na tej trasie czy jedzie się w niedzielę? Wydaje mi się że odpada ruch roboczy ?
                          szczerze mówiąc dlatego wybrałem przejazd niedziela - niedziela
                          Jadę spod Gorzowa nad j. garda i mam 3 możliwości :
                          1. od razu A2 do świecka i potem przez Niemcy i austrię
                          2.S3 w dół do Zgorzelca i tam wjazd do Niemiec i znôw Austria
                          3. j.w w pkt 3 w dół ale dalej przez Czechy i Austrię
                          ktoś trenował te 3 warianty ?


                          • deec2 Re: ile na wyżywienie? 24.10.17, 22:02
                            kig1966 napisał(a):

                            > czy ma znaczenie na tej trasie czy jedzie się w niedzielę? Wydaje mi się że odp
                            > ada ruch roboczy ?
                            > szczerze mówiąc dlatego wybrałem przejazd niedziela - niedziela
                            > Jadę spod Gorzowa nad j. garda i mam 3 możliwości :
                            > 1. od razu A2 do świecka i potem przez Niemcy i austrię
                            > 2.S3 w dół do Zgorzelca i tam wjazd do Niemiec i znôw Austria
                            > 3. j.w w pkt 3 w dół ale dalej przez Czechy i Austrię
                            > ktoś trenował te 3 warianty ?

                            Dzień tygodnia ma znaczenie na trasie przez Czechy i na przedłużeniu naszej A1 (tylko tak jeździmy do /Włoch) i Austrię. Przez Czechy podczas ostatniego powrotu jechaliśmy już po szczycie komunikacyjnym, dlatego ruch był umiarkowany. W Austrii różnie bywało, najgorszy był Wiedeń, którego w dzień roboczy lepiej unikać. Autostrada idzie praktycznie przez miasto. W soboty i niedziele jednak ruch jest mniejszy. Teraz jeszcze, ze względu na odległość, trafiliśmy na szczyt komunikacyjny.
                            Zanim podejmiesz decyzję o trasie S3 i potem gdziekolwiek (przez Niemcy, czy Czechy), sprawdź roboty drogowe na S3. Praktycznie od Zielonej góry do Legnicy jest jeden wielki plac budowy, a droga przez Szprotawę nie jest dobrą alternatywą (sprawdziliśmy ostatnio 8 i 14 października). Ta budowa nie skończy się przez końcem kwietnia 2018 r.

                  • aseretka Re: ile na wyżywienie? 24.10.17, 12:24
                    Bardzo fajna objazdówka, jak na pierwszą podróż po Italii. :) Przejazd na jeden raz z Gorzowa do Peschiery może być jednak trochę uciążliwy. Autostradą A22 dojedziecie do Affi w miarę szybko, jeżeli nie będzie korków, natomiast od Affi do Peschiery, przejechanie drogą SR450, wydawałoby się dość krótkiego ok. 20 km odcinka, może zająć nawet ponad godzinę. Absolutnie odradzam jazdę SP31 i dalej SR249, bo możecie stracić jeszcze więcej czasu.
                    Wizytę w Parmie przeniosła bym na wtorek, łącząc to miasto ze zwiedzaniem Cremony, a jadąc do Figline zatrzymałabym się w Mantui i Modenie, nie odbijając od autostrady A22.
                    W okolicach Wenecji wybierzcie któryś z campingów na Lagunie (najlepiej w Treporti lub Punta Sabbioni) i popłyńcie do Wenecji tramwajem wodnym lub stateczkiem. Zajmie to mniej czasu niż przejazd samochodem i parkowanie np. na parkingu w Tronchetto.
                    Zgrubnie licząc, na paliwo, opłaty za autostrady, parkingi, noclegi oraz wyżywienie we własnym zakresie (bez szaleństw, ale i bez specjalnego skąpstwa - jakaś pizza, czy spaghetti) powinno Wam wystarczyć 3000 -3500 zł. Do tego doliczcie ok. 500-1000 zł na bilety wstępu, które niestety stanowią istotną pozycję przy zwiedzaniu.
                    Liczcie się też z tym, że w dużych miastach, a szczególnie we Florencji, mogą być trudności ze znalezieniem nawet płatnego miejsca do parkowania.
                    Miłej wycieczki życzę. :)

                    --
                    Dyplomata, to ktoś taki, co dwa razy pomyśli zanim nic nie powie.
                    • kig1966 Re: ile na wyżywienie? 24.10.17, 13:47
                      Dziękuję raz jeszcze i dalej podziwiam wiedzę - rzekłbym bardzo komplementarną i wszechstronną. Z wrodzonej ciekawości ( przez moją żonę określaną złośliwie wścibstwem ;-) - skąd tyle wiesz Droga aseretko o Italii ? Z taką wiedzą powinnaś chyba zarządzać jakimś Eurocampem albo inną Itaką :-)
                      A o Italii wszystkiego dowiaduję się teraz z tego forum - kopalnia.
                      Ze swej strony polecam podróż do Lwowa i na zach. Ukrainę . Byłem w tym roku - przepięknie, no i te ceny - tam każdy może się poczuć jak panisko.
                      • aseretka Re: ile na wyżywienie? 24.10.17, 14:46
                        Od ponad 25 lat (odkąd można było już mieć paszporty w szufladzie) samodzielnie organizuję dla siebie i rodziny wyjazdy samochodem po różnych krajach Europy 2-4 razy w roku. Więc trochę doświadczeń się uzbierało. :) Podczas pierwszych wypraw skupiałam się oczywiście na tych znanych, popularnych miastach (Wenecja, Florencja, Piza, Paryż, Rzym, Nicea, Wiedeń, Barcelona itp.). Teraz wolę zwiedzać małe, klimatyczne miasteczka. Bardziej zachwycać się pięknymi widokami i cudami natury.
                        Na Ukrainę chętnie bym wróciła po latach (byłam we Lwowie i na Krymie jeszcze za czasów ZSRR), ale małżonek ma obawy przed samodzielną wyprawą samochodem.
                        --
                        Dyplomata, to ktoś taki, co dwa razy pomyśli zanim nic nie powie.
                        • kig1966 Re: ile na wyżywienie? 24.10.17, 15:55
                          ale małżonek ma obawy przed samodzielną wyprawą samochodem.

                          Niepotrzebnie . Byliśmy i wróciliśmy bez problemów. Oczywiście nie jeździliśmy po lokalnych drogach - to rzeczywiście wyzwanie dla zawieszenia auta ale od granicy do Lwowa i Kijowa standard ok. - powiedzmy "bez dziur".
                          Jedyny minusem tej wyprawy autem jest przekraczanie granicy - loteria czyli od 0,5 godziny do np. 8 godzin
                          • aseretka Re: ile na wyżywienie? 24.10.17, 17:57
                            > Jedyny minusem tej wyprawy autem jest przekraczanie granicy - loteria czyli od
                            > 0,5 godziny do np. 8 godzin
                            To też i mnie w pewnym stopniu zniechęca... A jak z noclegami? Rezerwowaliście wcześniej, czy "z marszu"?
                            PS. Gdybyś miał jakieś szczegółowe pytania odnośnie projektowanej wycieczki do Włoch, to w miarę możliwości pomogę. Jeśli nie tu na forum, to pisz na adres gazeta.pl



                            --
                            Dyplomata, to ktoś taki, co dwa razy pomyśli zanim nic nie powie.
                            • kig1966 Re: ile na wyżywienie? 24.10.17, 18:31
                              aseretka napisała:

                              > > Jedyny minusem tej wyprawy autem jest przekraczanie granicy - loteria czy
                              > li od
                              > > 0,5 godziny do np. 8 godzin
                              > To też i mnie w pewnym stopniu zniechęca... A jak z noclegami? Rezerwowaliście
                              > wcześniej, czy "z marszu"?
                              zawsze staram się wcześniej rezerwować zwykle booking
                              Noclegi są tam śmiesznie tanie oczywiście zależy co kto lubi
                              ja zawsze biorę jak najtańszy nocleg. jedyny warunek to prywatna łazienka i najlepiej parking pod hotelem. W tym roku po raz pierwszy zainteresowałem się kempingami - jakoś tak myślałem że to tylko dla przyczep czy camperóww i namiotów :-)
                              We Lwowie w czerwcu wzięliśmy tzw apartament czyli 1 pokój z łazienką i aneksem kuchennym w starej kamienicy. Koszt coś ok 60 zł za dobę.

                              > PS. Gdybyś miał jakieś szczegółowe pytania odnośnie projektowanej wycieczki do
                              > Włoch, to w miarę możliwości pomogę. Jeśli nie tu na forum, to pisz na adres ga
                              > zeta.pl
                              >
                              > Dziękuję chętnie skorzystam
                              i odwrotnie chętnie podzielę się wiedzą na temat Lwowa i okolic
                              >
                              • aseretka Re: ile na wyżywienie? 24.10.17, 19:02
                                Też wolę rezerwować wcześniej, chociaż z booking mam raczej niezbyt przyjemne wspomnienia... :( bo mimo, ze odwołałam rezerwację noclegu w Austrii (a było określone, że mogę odwołać bezpłatnie), to i tak ściągnięto mi należność z karty. Machnęłam jednak ręką na te 160 euro. :)
                                Jak będziemy zdecydowani na Lwów i Ukrainę, to też chętnie skorzystam z Waszych doświadczeń. :) Bo moje z 1976 r. to nocleg w zbiorowym pokoju (chyba 14-16 osobowego) z łazienką i toaletą na korytarzu. :( Ale ładnie te toalety były oznakowane: dla panów kogucikiem, dla pań kurką. :) )


                                --
                                Dyplomata, to ktoś taki, co dwa razy pomyśli zanim nic nie powie.
                                • kig1966 Re: ile na wyżywienie? 24.10.17, 19:28
                                  My oboje byliśmy Lwowem zauroczeni ale też odgrywa tu może rolę napotykanie wszędzie polskich śladów.
                                  Co do tego 1976 r. to spok- ojniemożna ślady tej epoki i to dosłownie znaleźć często.
                                  Generalnie chyba nigdzie już w dużym mieście europejskim nie ma takiej mieszanki atmosfery ck monarchii, cccp i UE.Śpieszmy się -ten świat już odchodzi.
                                  ludzie też fajni, przynajmniej ci których spotykaliśmy.
                    • capricorn43 Re: ile na wyżywienie? 24.10.17, 20:19
                      jedna uwaga - Eurocamp (inni pewnie też) wymaga minimum 3 nocy na jednym campingu, pozostałe noclegi dowolne. Droga z Gorzowa na pewno nie przez Czechy i Austrię, raczej A2 i Niemcy. Pomysł na podróż w weekend jak najbardziej słuszny. Odległość na pewno do ogarnięcia.
              • aseretka Re: ile na wyżywienie? 23.10.17, 22:34
                Dość drogie we Włoszech wydają się lody, bo jedna łopatka (tam nakłada się łopatką, a nie gałką), to wydatek rzędy 1-2 euro. Ale taka łopatka, jest równa dwóm, a czasem nawet trzem naszym kulkom, więc tragedii nie ma. :) No i czyż można sobie odmówić takich pyszności...
                fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,149440165,159025303.html
                :) :) :)


                --
                Dyplomata, to ktoś taki, co dwa razy pomyśli zanim nic nie powie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka