Dodaj do ulubionych

Biuro OLIMP - odradzam (Włochy Dolomity)

IP: *.eranet.pl 04.01.05, 16:24
Właśnie wróciłam z sylwestrowego wyjazdu narciarskiego (autokarem) w
Dolomitach we Włoszech (Cortina di'Ampezzo) z biurem OLIMP . Nie spotkałam
się jeszcze z takim traktowanie swoich klientów i lekceważeniem ludzi przez
pilotkę, która okazała się współwłaścicielem biura (o zgrozo!!). Okazało się,
że pilotka zabrała na wyjazd swoja rodzinę i znajomych tworząc towarzystwo
wzajemnej adoracji, które decydowało o planie każdego dnia. Pełna prywata,
działanie na finansową szkodę uczestników, zaczynając od skipassów, przez
dopasowywanie wyjazdu na trasy narciarskie niezgodne z planem i oczekiwaniami
grupy, itp. po kolację sylwestrową, obowiązkowo płatną dodatkowo, na której
nie znalazły się obiecane, kosztowne atrakcje typu: sztuczne ognie, drinki.
Generalnie odradzam!!! Całym plusem wycieczki okazało się zgranie uczestników
nie związanych z Panią pilot, których złączyło ogólne niezadowolenie z
organizacji, ciągłą zmianą planów i wysługiwanie się znajomymi do pełnienia
funkcji pilota. Dodatkowo: niby komfortowy autokar z nieczynnym WC,
niesprawnym ogrzewaniem. Nie ma się co dziwić, że biura bankrutują. Samo
biuro też jest chyba kolejnym wcieleniem innego, które wcześniej
zbankrutowało.
Edytor zaawansowany
  • Gość: również uczestnik IP: *.aster.pl 05.01.05, 21:47
    > Właśnie wróciłam z sylwestrowego wyjazdu narciarskiego (autokarem) w
    > Dolomitach we Włoszech (Cortina di'Ampezzo) z biurem OLIMP . Nie spotkałam
    > się jeszcze z takim traktowanie swoich klientów i lekceważeniem ludzi przez
    > pilotkę, która okazała się współwłaścicielem biura (o zgrozo!!). Okazało się,
    > że pilotka zabrała na wyjazd swoja rodzinę i znajomych tworząc towarzystwo
    > wzajemnej adoracji, które decydowało o planie każdego dnia. Pełna prywata,
    > działanie na finansową szkodę uczestników, zaczynając od skipassów, przez
    > dopasowywanie wyjazdu na trasy narciarskie niezgodne z planem i oczekiwaniami
    > grupy, itp. po kolację sylwestrową, obowiązkowo płatną dodatkowo, na której
    > nie znalazły się obiecane, kosztowne atrakcje typu: sztuczne ognie, drinki.
    > Generalnie odradzam!!! Całym plusem wycieczki okazało się zgranie uczestników
    > nie związanych z Panią pilot, których złączyło ogólne niezadowolenie z
    > organizacji, ciągłą zmianą planów i wysługiwanie się znajomymi do pełnienia
    > funkcji pilota. Dodatkowo: niby komfortowy autokar z nieczynnym WC,
    > niesprawnym ogrzewaniem. Nie ma się co dziwić, że biura bankrutują. Samo
    > biuro też jest chyba kolejnym wcieleniem innego, które wcześniej
    > zbankrutowało.


    Byłem równiez uczestnikiem tego narciarskiego wyjazdu sylwestrowego. Wszystko
    co zostało napisane jest niestety prawdą. Jedynie co było super to piękna
    słoneczna pogoda i cudowny śnieg. Również uczestnicy nie będący zaprzyjaźnieni
    z współwłaścicielką biura czyli niejaką Marylą też byli super. Pozdrawiam
    wszystkich serdecznie
    Gorąco odradzam korzystanie z usług tego biura. Nigdy więcej z Biurem Olimp!!!!
  • Gość: Turystka IP: *.net.autocom.pl 21.02.05, 20:06
    Ja też padłam ofiarą biura OLIMP. Potwierdzam, że jest to najbardziej
    nierzetelne biuro, a jego właściciele o zgrozo!
  • 21.02.05, 23:16
    No cóż , nic dodać nic ująć. Takie oto możemy mieć atrakcje korzystając z usług
    biur podróży. To zawsze jest loteria i niepewność czy wszystko będzie ok.
    Właśnie dlatego sam sobie organizuję wyjazdy wakacyjne , te narciarskie i te
    letnie.
  • Gość: Kiku_san IP: *.bu.uni.wroc.pl 22.02.05, 07:47
    Witaj, bynek!
    Na pewno masz dużo racji, ale pamiętaj, że nie każdy zna parę języków (choć w
    średnim stopniu), bo to wtedy raczej niezbędne, aby sobie samemu organizować
    wakacje w Europie - przyznaję, że czasem tak robiłam (w Austrii) i były to
    chyba moje najcudowniejsze wakacje! Zwykle jednak sama idę na łatwiznę i
    korzystam z pośredników - nie jest to na ogół złe, zależy z czyich usług się
    korzysta. Jazdy w ciemno też nie polecam, bo parę razy trafilam w ten sposób na
    rozmaite badziewie, na które zgodziłam sie tylko dlatego, że po prostu już
    dłużej nie chciało mi się szukać. Pozdr.
  • 22.02.05, 15:53
    Znajomość języków obcych niewątpliwie pomaga , ale nie jest niezbędna.
    Żeby załatwić najważniejsze sprawy , np. za pomocą maili wystarczy zaledwie
    podstawowa znajomość angielskiego .Z tym u większości młodych Polaków raczej
    problemów nie ma. Załatwianie formalności na miejscu , to także standardowe
    teksty więc można się łatwo nauczyć. Języki obce chyba nie są tu przeszkodą.
    Wygodnictwo jest znacznie większym problemem. Bo wystarczy wziąć katalog ,
    wybrać najciekawszą imprezę i zapłacić. Reszta już wtedy nas nie obchodzi.
    Później jednak mogą być niespodzianki , na ogół przykre i właściwie nic juz nie
    można zrobić. Samodzielny wyjazd to przeważnie sporo przygotowań ,
    korespondencji i też oczywiście jakaś niepewność. Ale jesteś decydentem ,
    możesz to zmienić. Możesz w razie czego zmienić hotel , trasę , miejsce. Możesz
    zostać dłużej gdy się podoba . Jeżeli coś się nie uda , pretensje masz do
    siebie a nie do pilota.W dodatku te “luksusowe autokary” !!! To jest chyba
    największy problem w dłuższych zorganizowanych wyjazdach . Strasznie nie
    wygodne siedzenia, na których trzeba spędzać często więcej niż 24h. Zepsuta lub
    oszczędzana klimatyzacja i wentylacja. Chrapanie dookoła co bardziej
    odpornych. Czekanie na każdym , zbyt częstym postoju aż będzie komplet ,zepsuta
    toaleta , kapiąca woda .....Można by tak bez końca , ale jużmi się nie chce.
    To wszystko jest ceną którą się płaci za wygodnictwo i zbiorowe wyjazdy.
    Jest za to niewątpliwie jedna wielka zaleta takich wyjazdów. Poznaje się często
    wspaniałych ludzi , których te wszystkie trudności jednoczę i zbliżają. Tego
    trochę brakuje w moich podróżach. No cóż , nie można mieć wszystkiego :)).
  • Gość: Kiku_san IP: *.kom / *.kom-net.pl 22.02.05, 16:26
    Widzę, że musiałeś przerobić juz takie autokarowe wycieczki :-) Ja tez byłam
    tylko raz, był to istny koszmar i przysięgłam sobie: nigdy wiecej! Obecnie
    korzystam z biur podróży tylko przy dojazdach własnych (wygodnictwo! ;-)), ale
    muszę przyznać, że na ogół nie mam złych doświadczeń. Co do języków: oczywiście
    w lepszych hotelach znają angielski, ale jeśli chodzi o jakieś rodzinne
    pensjonaty (a takie ja preferuję przy podróżowaniu na własną rękę) to nie ma co
    na to liczyć. Pewno, że nie trzeba być od razu poliglotą, nie jest tak źle. A
    jakie biuro podróży Ci aż tak bardzo podpadło?
  • 22.02.05, 17:58
    Było to już parę lat temu , nie pamiętam nazwy , ale to nie był OLIMP.
    Postanowienie powziąłem taki samo jak Ty , nigdy więcej i do dzisiaj w nim
    trwam.Korzystałem oczywiście później z oferty apartamentów z dojazdem własnym
    w biurach podróży .Tutaj przeważnie niespodzianek było najmniej. Niestety
    jednak też były , czasem przykre. Przeważnie w ofertach pokazywane są
    przykładowe mieszkania a lokalizacja jest bliżej nie określona . Trochę lepiej
    to wygląda kiedy można właściciela konkretnego domu , mieszkania
    porosić o dodatkowe informacje , fotki itp. Takie możliwości przeważnie masz
    rozglądając się za mieszkankiem w necie. Robię tak od paru lat i zawsze byłem
    zadowolony. Zawsze było tak jak uzgodniliśmy a cena przeważnie niższa niż w
    ofercie katalogowej. Wymaga to trochę zachodu ale się opłaca.
  • Gość: na chwile IP: *.chello.pl 25.02.05, 14:37
    a wiecie co? moze was zaskocze, ale ja jezdze z biurem OLIMP od kilku lat i
    zawsze jestem jeszcze bardziej zadowolona! Wszystkie moje wyjazdu do Wloch z
    Olimpem, odbywaly sie w lecie i byly to wczasy na campingu. Rewelacja. Piloci
    swietni, z poczuciem humoru i duza wiedza na temat danego kraju, rezydent
    jeszcze sympatyczniejszy... po prostu bomba! Zawsze mozna bylo na nich liczyc!
    Dlatego goraco polecam OLIMP.
  • 25.02.05, 23:40
    heheh a Ty znowu to samo, tak myslalam, ze sobie pomyslicie, ze "laczy mnie cos
    wiecej" z tym biurem ;)
  • 25.02.05, 23:58
    A nie łączy?? :)))
  • 27.02.05, 20:34
    nie, naprawde :)
  • Gość: Ren IP: *.jaslo.sdi.tpnet.pl 28.02.05, 17:24
    to czego nagle zniknął twój IP?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.