Dodaj do ulubionych

TOSKANIA w maju

IP: *.essystem.com.pl 19.01.06, 10:08
Mam zamiar wybrać się na wekeend majowy do TOSKANI - nie wiem czy to
odpowiedni termin by wybrać się tam pierwszy raz w życiu?? Proszę o opinię.
Proszę tez o podanie rejonu w który warto pojechać.
dzieki za pomoc
Edytor zaawansowany
  • Gość: bah7 IP: *.crowley.pl 19.01.06, 10:11
    A co lubisz podziwiać?

    bah7
  • Gość: GOŚĆ IP: *.essystem.com.pl 19.01.06, 10:27
    napewno zapierające dech w piersi widoki oraz chiałbym oczywiście zacznurzyć
    się w klimacie tego rejonu.
  • 19.01.06, 13:27
    Maj to swietny termin - nie tylko na pierwszy raz. Jesli nie bedziesz cierpial
    na nadmiar czasu i zalezy Ci na klimatach, odpusc sobie Pise - znacznie lepsze
    klimaty i widoki znajdziesz w innych miejscach. Oczywiscie Florencja, bardziej
    od niej "klimatyczna" Siena, ale moim zdaniem ten "prawdziwy" klimat najlatwiej
    znalezc w mniej zatloczonych miejscach. Na pewno warto zobaczyc San Gimignano -
    chociaz na mniejszy tlok specjalnie bym nie liczyla ;) piekne sa Cortona
    (miejsce akcji Pod Sloncem Toscanii), Pienza, Montalcino, Montepulciano, Massa
    Marittima, Castiglione della Pescaia - mozna wymieniac w nieskonczonosc.
    Najlepiej chyba z grubsza zaplanowac trase i jadac - podjezdzac i zatrzymywac
    sie tam, gdzie akurat oczy poniosa ;)
  • Gość: dobrze radzą IP: *.acn.waw.pl 19.01.06, 17:58
    z tą Pisą to święta racja
  • Gość: beaataa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 18:37
    ja też wybrałabym te małe miasteczka. Ale jeśli Ci będzie po drodze wstąp do
    klasztoru Monte Olivetto Magiore - proszę poprawic pisownię jeśli coś nie tak.
    Cudowne freski, cisza i spokój jakiego nigdy przedtem nie poczułam
  • 19.01.06, 19:12
    też wybieram się w czerwcu do toskanii i z wielką przyjemnością przeczytałam
    twoje opisy. czy jednak naprawdę jak mówią niektórzy nie warto zajrzeć do pizy?
    a co z florencją również pominiętą przez ciebie w opisach?
  • 19.01.06, 19:44
    aga72 napisała:

    > czy jednak naprawdę jak mówią niektórzy nie warto zajrzeć do pizy?


    ale kto mowi, ze NIE WARTO? ;)
    po prostu dysponujac ograniczonym czasem mozna znalezc duzo wiecej
    klimatycznych, charakterystycznych dla Toskanii miejsc
  • 19.01.06, 19:49
    może nieopatrznie zrozumiałam wyrażenie o odpuszczeniu sobie pizy. sęk jednak i
    w tym ze choc od godziny przeglądam forum mało ciekawych informacji znalazłam
    o tym mieście
  • 19.01.06, 20:05
    bo poza Piazza dei Miracoli nie ma tam nic szczegolnego
    Juz ciekawsza, moim zdaniem jest niedaleka Lucca czy Collodi (Pinocchio)
    I dlatego wydaje mi sie, ze nie majac za duzo czasu warto raczej wybrac inne
    miejsca, a Pise ewentualnie zobaczyc, jesli ma sie wolny czas.
  • 20.01.06, 01:19
    a w ktorym mieście jest to coś szczególnego? czy możesz aani przybliżyć mi na
    jakie obiekty warto zwrócić szczególną uwagę w innych toskańskich miastach,
    jeżeli krzywa wieża nie jest jednym z obiektów wartych spojrzenia
  • 20.01.06, 10:14
    aga72 napisała:

    > jeżeli krzywa wieża nie jest jednym z obiektów wartych spojrzenia

    a kto powiedzial, ze nie jest?
    Owszem, jest na pewno.
    Ale jezeli ktos wybiera sie do Toskanii w poszukiwaniu toskanskich klimatow to
    nie wydaje mi sie, zeby Pisa byla najbardziej odpowiednim miejscem. Na typowe
    toskanskie widoki raczej sie tam nie napatrzy. I mam wrazenie, ze to juz
    zostalo w tym watku powiedziane. I jeszcze raz powtorze, ze MOIM ZDANIEM nie
    dysponujac nadmiarem czasu, lepiej wykorzystac go na inne miejsca, jesli celem
    jest wdychanie klimatu Toskanii.

    > a w ktorym mieście jest to coś szczególnego? czy możesz aani przybliżyć mi na
    > jakie obiekty warto zwrócić szczególną uwagę w innych toskańskich miastach,

    A ktore miasta Cie interesuja? Dla mnie kazde ma cos szczegolnego. I oczywiscie
    nie znam wszystkich. A te, ktore znam i najbardziej lubie, sa dla mnie
    szczegolne w calosci, bez podzialu na obiekty. Szczegolnie ich klimat ;)

    Jesli i teraz wyrazilam sie niejasno, postaram sie to jeszcze dzis
    przeformulowac. Jutro bede w drodze do Toskanii, gdzie zamierzam napawac sie
    klimatem. Pisy nie planuje, chyba ze przy oazji czegos bardziej klimatycznego.
  • Gość: brus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.06, 22:27
    Pisa koniecznie!!! Ale albo przed sezonem turystycznym, albo b. rano, gdy nie
    ma tłoku. Cudne też w Pisie zaułki uniwersyteckie, ale to pod wieczór. B. dobre
    jedzenie, no ale o to we Włoszech nietrudno. Poza tym wszystko zależy od
    okoliczności. Ja byłem tam w dobrym towarzystwie, pod wieżą nie było tłoku więc
    super, a wieczorem trafiliśmy na koncert Marca Ribota na świeżym powietrzu. I
    od tamtej pory uwielbiam Pisę. obok majestatyczna Lucca z pięknym placem
    Napoleona. Z innych miejsc okolice Bolgheri - zwłaszcza dla miłośników wina:),
    ładna trasa w górach na północ od Carrary, cudna Bagra w górach, zresztą
    wszędzie pięknie!Przed wyjazdem poczytaj np. Muratowa i Iwaszkiewicza.
  • 28.01.06, 11:16
    nie pytałam wcześniej ponieważ napisałaś że wyjeżdzasz. ponieważ jednak jak
    wynika z zapisów na forum juz wróciłaś
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=206&w=34943421&a=35669910
    ponowię moje pytanie. w jakim mieście najlepiej poczuje się toskańskie klimaty
    i czym się one przejawiają? nie mogę wymienić ci miast, które mnie interesują,
    bo nie wiem, gdzie najlepiej poczuję toskanię. przecież własnie dlatego pytam
    na forum, dokąd się udać i co podziwiać w toskanii
  • Gość: aani IP: *.pool212171.interbusiness.it 04.02.06, 15:42
    > nie pytałam wcześniej ponieważ napisałaś że wyjeżdzasz. ponieważ jednak jak
    > wynika z zapisów na forum juz wróciłaś
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=206&w=34943421&a=35669910
    > ponowię moje pytanie. w jakim mieście najlepiej poczuje się toskańskie
    klimaty
    > i czym się one przejawiają? nie mogę wymienić ci miast, które mnie
    interesują,
    > bo nie wiem, gdzie najlepiej poczuję toskanię. przecież własnie dlatego pytam
    > na forum, dokąd się udać i co podziwiać w toskanii

    Nie wrocilam jeszcze. W dalszym ciagu podziwiam Toskanie.
    OK moge Ci napisac, jakie miejsca w Toskanii dla mnie sa najbardziej
    klimatyczne - nie znaczy to, ze generalnie uwazane sa za "najbardziej
    toskanskie"
    DLA MNIE
    te miejsca to m.in. Roccastrada, Roccatederighi, Massa Marittima, Boccheggiano,
    Batignano - w ktorym wlasnie jestem.
    Montemassi, Montepescali, Vetulonia, Montieri, Chiusdino - generalnie Maremma
    poz<a tym DLA MNIE pieknymi miejscami sa San Gimignano, Porto Santo Stefano,
    Orbetello, Pienza, Cortona, Siena, Pitigliano, Sorana, Sovano, Civitella
    I cale mnostwo innych
    Montalcino, Montepulciano, Contignano,
    Chianciano w zasadzie tez - chociaz nie przepadam za takimi zatloczonymi
    miejscami jak Chianciano Terme czy Castiglione della Pescaia. Chociaz
    miasteczka same w sobie sa ladne.

    Nie znossze Livorno.
    Nie przepadam za Pisa.

    Wystarczy?
    Szczerze - dla mnie cala Toskania jest piekna, trudno mi wymienic miejsca
    najpiekjniejsze. Moge wymienic te, ktore ja najbardziej lubie.
  • 22.02.06, 20:41
    czytając wątek trevortaty widzę, iż już wróciłeś z urlopu.przestudiowałam
    pilnie i twój wątek, jak i opisy podróży aseretki. szczególnie podobał mi się
    opis z tego linku
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=184&w=3216570&a=4783959
    część trasy pokrywa się z opowieściami aseretki, ale mam pytanie o elbę i
    caprai - a szczególnie o tą drugą, bo wygląda zachęcająco. przejrzałam trochę
    stron w internecie, jak np. te
    www.isoladicapraia.it/photoalbum/
    www.prolococapraiaisola.it/fototeca.asp
    i mam zamiar się tam wybrać, tylko zupełnie nie wiem, jak tam się dostać. może
    znasz jakieś połączenia promowe
  • 22.02.06, 21:10
    może ty wiesz coś na temat tej pięknej caprai. wygląda zachęcająco, ale czy
    kursują na nią promy z piombino?
  • 22.02.06, 21:22
    Niestety, nie byłem :(
    pozdrawiam :)
  • Gość: GOŚĆ IP: *.essystem.com.pl 20.01.06, 15:48
    witam a co polecilibyście w rejonie GREVE IN CHIANTI
  • 21.01.06, 20:13
    oczywiscie Florencje i Siene:-)
    sa naprawde dosc blisko

    a poza tym samo Greve in Chianti w ktorym jest wiele sklepow z winami, np
    Enoteca di Gallo Nero.
    najlepiej przejechac sie droga zwana Chiantigiana(SS222) - przejezdza sie przez
    ladne miasteczka, a widoki po drodze sa wspaniale!
    droga ma mniej wiecej 30km i sporo zakretow:-)
    --
    Jack Bauer w akcji
  • Gość: Sylwia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 18:47
    Sorry, że ja tak z innej beczki, ale piszę prace mgr na temat Toskanii. Jeśli
    jest ktoś kto tam był lub mieszkał to proszę, dajcie znać. Roześle wam ankiety.
    Mój e-mail: sylwiaw2@gazeta.pl. dzieki, pzdr.
  • 24.01.06, 02:06
    Sylwia mi mozesz wyslac na mallina@gazeta.pl
    --
    Jack Bauer w akcji
  • Gość: Sylwia IP: .1.* / 217.11.151.* 24.01.06, 08:13
    Dzieki
  • 25.01.06, 02:32
    wypelnilam i wyslalam z innego maila(z koncowka .de)
    --
    Jack Bauer w akcji
  • 24.01.06, 18:00
    Sylwia wyślij mi na aniulin@gazeta.pl
  • Gość: kinga.julia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.06, 21:50
    Wejdź koniecznei na www.winoispiew.com. Tomek, który tym wszystkim rządzi jest
    akurat w Polsce (mniej więcej do końca lutego) - jest super miłym człowiekiem,a
    przy okazji kopalnią wiedzy o Toskanii. Spokojnie dzwoń do Pino, a Tomka żona
    Asia da ci numer polskiej komórki Tomka. A tak przy okazji pooglądaj sobie Wino
    i spiew na stronce, bo to niesamowicie klimatyczne miejsce
  • Gość: aga IP: *.chello.pl 28.01.06, 12:16
    Polecam: www.winoispiew.com

    Bylam 2 lata temu i polecam. Toskanska wies - prawdziwa - nie dla "turystow"
  • 03.02.06, 18:00
    ponieważwątek podróż samochodem przez włochy stał się przynajmniej dla mnie
    czymś żenującym postanowiłam przenieść dyskusję na temat toskanii tutaj. przede
    wszystkim chciałam ci podziekowac za arcyciekawe ujęcie sprawy

    Re: Podróż samochodem przez Włochy
    ortodox 02.02.06, 22:33 + odpowiedz

    Ja co prawda nie musiałem korzystać z pomocy psychologa ale zabytki na
    POLU CUDÓW zrobiły na mnie olbrzymie wrażenie. Konkretnie chodzi o te, które
    wymieniłaś: katedra, baptysterium i krzywa wieża. Niezwykle bogata ornamentyka
    nadająca budowlom lekkość jest niespotykana w takiej formie i w takiej ilości
    właściwie nigdzie więcej. Nie wiem czy tam byłaś ale z bliska i w naturze robią
    niesamowite wrażenie. Zgodzę się z vojagerem, że to jedno z najbardziej
    szokujących miejsc we Włoszech i na pewno w Toskanii. Może to u wrażliwych i
    słabych osób powodować pewne problemy w związku z brakiem możliwości ogarnięcia
    tego z pomocą zmysłów w krótkim czasie jaki przeważnie przeznacza sie na Pizę.
    Co do walorów smakowych pizzy to zdecydowanie najlepszą jaka jadłem to pizza
    domowa i wszystkie jakie jadałem we Włoszech, zjadałem tylko dlatego, ze byłem
    głodny. Nie bardzo rozumiem więc jadanie takich specjałów dla przyjemności.
    Co do win toskańskich to przyznam, że smak wina zależy w równie dużym stopniu
    od nastroju, temperatury, sposobu podania jak od gatunku. Oczywiście
    dotyczy to win na określonym poziomie DOCG. Miałem okazje pić Brunello di
    Montalcino i moim skromnym zdaniem nie jest warte swojej ceny. Za podobne
    pieniądze można mieć 4-5 butelek np. Chianti Colli Sensi lub nawet 10-15 butelek
    innych bliżej nie określonych całkiem dobrych win toskańskich DOC.
    pozdrawiam

    w toskanii jeszcze nie byłam a mam tam zamiar być w czerwcu. wiem już, że
    napewno przeznaczę 3 dni na florencję, jeden na pizę i jeden na sienę, która
    tak ciekawie została opisana przez aseretkę
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=184&w=2843088&a=29615871
    co zresztą znajduje potwierdzenie w przewodnikach. mam jednak dylemat, co
    jeszcze w toskanii. czy san gimignano, czy pienza, czy może massa maritma? na
    temat tego ostatniego miasta mało wiem.
    następne pytanie znowu będzie dotyczyło jedzenia jako, że jestem smakoszem i
    lubię popróbować lokalnych specjałów. polecano mi spróbowanie podobno pysznego
    ciasta waniliowego. niestety nie wiem, jaka jest jego nazwa. może też ktoś mi
    podpowie co także wybrać z toskańskich dań głównych
    słyszałam też, że dobrym winem toskańskim jest vernaccia di san gimignano. czy
    potwierdza to ktoś?
  • Gość: aga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.06, 18:24
    Nie byłam w Pizie więc się nie wypowiadam. Sprostuje kilka faktów
    - nie lubię pizzy ale ta z pieca takiego przydomowego, rozpalanego drewnem
    przez 3 godz. :)) + sfuso :))))))
    - Chianti Colli Senesi(lepsza jest apelacja Colli Fiorentini) - to zapewne błąd
    klawiaturowy
    - nie ma win nieokreślonych, 1. Vino da Tavola, 2 IGT, 3 DOC, 4 DOCG + Reservy
    i wielkie toscany, ale masz rację jakość zależy od producenta
    - to samo tyczy się Brunello - nie wiem wino jakiego producenta próbowałaś ale
    to wielkie wino może z nim konkurować tylko Barolo, ale ostatecznie to kwestia
    gustu
    - vernaccia to wino białe - o specyficznym smaku - nie każdy lubi
    - zdecydowanie stawiam na Chianti, Rosso i Brunello di Montalcino oraz Vino
    Nobile di Montepulciano
    - San Gimignano jak najbardziej, po 1 dniu na Florencję i Siene to za mało
    - polecam Pienzę, Petrognano, Greve in Chianti, Castellina in Chianti, Radda in
    Chianti, Gaiole in Chianti, Montalcino, Colle di Val d`Elsa (renesansowe i
    urocze), Certaldo Alto
    - konkluzja jest jedna Toskania jest piękna
    L`uomo desidera la belezza, pozdrawiam (chyba tak sie to pisze?)
  • 03.02.06, 19:39
    jeszcze nie próbowałam żadnego wina toskańskiego bo nie byłam w toscanii.
    chianti colli sensi to wpis ortodoxa, który przeniosłam z wątku podróż
    samochodem przez włochy - co zresztą zaznaczyłam. we florencji zamierzam
    spędzić 3 dni - chociaż pewnie to i mało. w pizie 1 dzień i w sienie też jeden
    wymieniasz tu jednak miejscowości, z jakich nazwami - oprócz pienzy - nie
    zetknęłam się w wertując przewodniki. czy mogłabyś mi powiedzieć mi coś więcej
    o tych miejscach jak petrognano, greve in chianti, castellina in chianti itd.
    będę bardzo wdzięczna chociaż tez postaram się poszukać czegoś w otchłaniach
    internetu
    dzięki za polecenie dobrych win, chociaż wiem, że podniebienia bywają różne i
    nie każdemu musi to samo smakować
  • Gość: aga IP: *.chello.pl 03.02.06, 22:06
    Sorry nie zrozumialam cytatów. Tak, najpiekniejsze w winie jest to ze kazdemu smakuje co innego . No
    i tak -miejscowosci oprocz Pienzy i Certaldo (tu urodzil sie Bocaccio a w San Gimmignano Kallimach,
    zobacz enotece Gustavo - mala, rodzinna, swietne jedzenie, trafisz idac zaglowna ulicą) to miejsca
    zwiazane z winem. Via Chiantignana. Zapomnialam o Crete Senesis - musisz zobaczyć na mapie. W
    Sienie zejdź z głównych ulic, zobaczysz vita toscana. Petrognano to po prostu tzw. fajna miejscówka. W
    Toskani oprócz zabytków (oszałamiających) ważne jest właśnie vita Toscsana, np. Panowie przed
    bankiem w San Gimmignano, siedzą tam od ..... lat? Jeśli chcesz poznać Toskanię - od kuchni, to
    polecam agro Tomka Tryby - www.winoispiew.com. Więcej nie piszę bo nie chce być posądzona o
    reklamę. Po Toskanii trzeba się po prostu włóczyć. Pzdr
  • 04.02.06, 03:23
    Przecież nie musisz jechać do Włoch, by posmakować toskańskich win.
    Możesz je kupić w Polsce bez problemu no, może tych najdroższych nie dostaniesz
    wszędzie ale... z pewnością zapłacisz w Polsce więcej.
    Co do Brunello(producenta nie pamiętam), to nie napisałem, że mi nie smakowało,
    owszem smakowało ale moim zdaniem nie jest warte swojej ceny, tak jak wiele win
    z najwyższej półki, dodam że dla mnie. Inaczej, nie było 5x lepsze od np.
    Chianti Colli Senesi. Nie pisałem także o winach nieokreślonych ale o bilżej
    nie określonych winach toskańskich DOC (nieokreślonych z nazwy), bo jest ich
    bardo wiele i trudno wymieniać wszystkie. To tylko tak, dla sprostowania :).
    Co do Vernaccia di San Gimignano, to mnie akurat nie smakowało ale raczej nie
    przepadam za białymi wytrawnymi winami.
    W Toskanii jest tyle wspaniałych miejsc, że nie łatwo jest wszystkie zobaczyć,
    kto z resztą je wszystkie widział? Praktycznie każde miasto, miasteczko jest
    warte odwiedzin i mając ograniczony czas, trudno się zdecydować. Poza dużymi
    miastami jak Florencja, Siena, Piza są dziesiątki ciekawych, malutkich
    miejscowości. Wszystko zależy czego szukasz, bo np. S.Gimignano choć urocze,
    to skomercjalizowane do granic przyzwoitości. Bardzo ładna jest Lucca, choć to
    też dość duże miasto ale o wiele spokojniejsze niż Florencja. Mnie bardzo
    podobało się Montereggioni i warto zajrzeć tam w drodze do Sieny (wystarczą 2h)
    chociaż tez już skomercjalizowane. Na Sienę jedendzień może być trochę za mało
    i uszczknął bym dodatkowo 1 z 3 dni jakie przeznaczyłaś na Florencje( chociaż
    1/2). Sienę warto odwiedzić w okolicach Palio 2.07 i 16.08. Może niekoniecznie,
    żeby oglądać wyścig (straszny tłok) ale żeby poczuć nastrój, zobaczyć barwne i
    głośne pochody. Całe miasto jest wtedy niezwykle kolorowe a sieneńczycy bawią
    się na ulicach.
    pozdrawiam

  • Gość: aga IP: *.chello.pl 05.02.06, 18:09
    Masz racje mozna je kupic ale to co jest sprowadzane to w wiekszosci wypadkow spłuczki (czyli płyn z
    "odciągania" przy produkcji markowego wina) albo drogie wina tuzów Antinori, Ricasoli, Banfi - gorszej
    jakości - np z segmentu win supermarketowych. Banfi to dzisiaj wielki koncern należący do ...
    Amerykanów. Jest także przereklamowane Dievole ale i tak to dobry stosunek ceny do jakości na
    polskim rynku. Co do degustacji Brunello - wiem moze sie czepiam ale to tylko chec zglebienia tematu
    - Brunello wymaga otworzenia czyli napowietrzenia, trzeba je otworzć co najmniej na godzinę przed
    degustacją, nie wszystkie chianti tego wymagają. Być może wywarzam otwarte drzwi ale istotne jest to
    co wcześniej jadłeś, piłeś ...:))
    To prawda, że większość włoskich miast jest skomercjalizowanych ale wystarczy zejść z głównej trasy,
    tam gdzie zachodni turyśći nie docierają bo nie mają tego w przewodniku i robi się luz, babcie w
    wałkach, grill na ulicy nawet w San Gimmignano.
    Pzr
  • 05.02.06, 19:01
    Nie prawda, że większość miast ....tylko te, które masowo odwiedzają turyści.
    Im miejsce jest bardziej znane tym ... tak to jest a S.G. jest Mekką turystów
    w Toskanii. Kiedy byłem tam ostatnio (2 lata temu) w lipcu przez 2h szukałem
    miejsca na parkingu, właściwie czekałem na wjazd na jeden z płatnych parkingów,
    bo tyko tam można było zaparkować. Dodam jeszcze od siebie, że S.G. najlepiej
    wygląda z daleka. Korci żeby się tam zbliżyć, zobaczyć od środka ale tak
    naprawdę wyjeżdża się z rozczarowaniem. Nie ma tam tak naprawdę co podziwiać a
    wieżowce najlepiej oglądać z daleka, bo atmosfera w środku to komercja i nic
    więcej. Co do Wina sprzedawanego w Polsce to tez tak nie jest. Jak zauważyłaś
    być może, cześć butelek ma zielone banderolki a część niebieskie. Tymi z
    zielonymi nie warto sobie głowy zawracać bo są rozlewane w Polsce i tak jak
    piszesz - popłuczyny. Te z niebieską są rozlewane najczęściej u producenta więc
    nie różnią się od tych kupowanych za granicą. Jedyna różnica to cena, znacznie
    wyższa. Upieram się więc, że możesz tutaj posmakować dobre wina (dobre to
    pojęcie względne). Wino jest do pici a nie do smakowania, więc moim zdaniem
    kupowanie czegoś extra i analizowanie smaku, raczej nie ma sensu. Są oczywiście
    lepsze i gorsze ale jeżeli kupisz rozlewane u producenta włoskie wino DOCG lub
    francuskie AOC to nie może być złe. Sądzisz, że Włosi pija na co dzień
    Brunello, na pewno nie. Pija tanie wina bo wino to wino. Co do otwierania
    butelek wcześniej i napowitrzania, to zawsze tak robię a już szczególnie, gdy
    zdarza mi się coś lepszego (czytaj droższego).
    Jednak rzeczywiście wino smakuje różnie, w zależności nawet od nastroju ... .
    To samo może smakować naprawdę różnie, dlatego często wydaje się, że te które
    pijemy we Włoszech w miłej wakacyjnej atmosferze, ciepłym wieczorem na tarasie
    jest lepsze. Nie raz się o tym przekonałem i przywiezione butelki z Włoch, już
    tutaj nie zawsze smakowały tak samo dobrze. Tak jest z winem, trochę jak z
    magią, takie czary mary i dlatego często dajemy się zasugerować komercji,
    reklamom i kiperom.
    pozdrawiam

  • Gość: aga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.06, 17:26
    Nie mówie o trunkach rozlewanych w Polsce ale o winach włoskich butelkowanych u
    producenta. Owszem róznia się. Winiarze włoscy oszukuja na potege. Mieszaja
    wino z własnych winnic z winem kupionym np. na Sycylii. Sangiovese jest dużo
    droższe od szczepów sycylijskich, łamia zasady apelacji, sprzedaja wino, (jak
    pisałam wyżej które powinni wylać.Jest wiele metod fałszowania wina :)) I takie
    wina sprowadzaja (w większości) polscy importerzy. Dlatego mówiłam o zlewkach.
    Natomiast inna sprawa co robiąBartex, TiM i inni - sprowadzaja moszcz w tankach
    dodaja polska wodę kranówe, polski cukier buraczany i mamy Egri Bikaver za 8,50
    w hurtowni.
    Sfuso, wino stołowe, DOC jest do picia, crianzy, riservy, chianti classico,
    brunello, barolo .... to wina do smakowania - oczywiście od dobrych producentów.

    Są oczywiście
    > > lepsze i gorsze ale jeżeli kupisz rozlewane u producenta włoskie wino DOCG
    lub>
    > francuskie AOC to nie może być złe.
    Alez może, może

    To samo może smakować naprawdę różnie, dlatego często wydaje się, że te które
    > pijemy we Włoszech w miłej wakacyjnej atmosferze, ciepłym wieczorem na tarasie
    >
    > jest lepsze.
    Zgadza się, jest takie wino (białe), które po wywiezieniu z winnicy traci
    kolor ??? I nikt nie wie dlaczego. A Tokaj smakuje najlepiej w piwnicy
    obrosnietej szlachetna pleśnia!
    Aha dla mnie dobre wino to przede wszystkim takie, które wyraża swoje terroir,
    to podstawa. Nie lubie klonów. Np. Sangiovese lub Cab. Sauv. z Nowego Świata.
  • 06.02.06, 21:42
    No tak, skoro to włoscy winiarze oszukują na potęgę, to pozostaje kupować
    włoskie wino u ...francuskich winiarzy ?:)
    Może się mylę ale uważam, że wino jest do picia, nie do smakowania, bo i tak
    każdy ma inny smak, gust wiec...choć są lepsze i gorsze, bo tak jest. Ocena
    jest zawsze subiektywna i raczej nie należy jej narzucać.
    Po to wprowadzono oznaczenia, jak gwiazdki w hotelu, a że jeden woli w górach,
    inny w mieście lub nad morzem ... .
    Wino Docg lub Aoc, choć może Tobie nie zawsze smakuje( mnie też), jest
    powszechnie pite w całej Europie i ja nie zauważyłem różnicy pomiędzy tymi
    samymi gatunkami kupowanymi w Polsce, Italii, Austrii, Francji... .
    Gdyby tak nie było, produkowano by tylko jedno może 2 gatunki wina uznanego z
    najlepsze i kosztowało by tyle, że nie było by stać Ciebie na nawet na
    kieliszek.
    pozdrawiam
  • Gość: ag IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.06, 22:08
    To nie jest takie proste, znam wielu winiarzy toskańskich i ich wina i proces
    ich produckcji. No niestety francuzi terz oszukuja. Tak kazdy ma inny smak ale
    jezeli masz doswiadczenie w smakowaniu tak w smakowaniu wina to wiezsz o co mi
    chodzi. Sorry ale ludzie przecierz roznia sie poziomem smaku czyz nie? Tu wazna
    jest znajomosc smaku, aromatu danego szczepu, gleby na ktorym rosł itd. Nie
    wiem co masz na mysli mowiac o gatunkach? Okresl to wtedy bede mogla sie do
    tego odnieść. AOC i DOC to nie wszystko... we włoszech np. wielkie toscany a na
    swiecie wina biologiczne
  • 06.02.06, 22:49
    To prawda, że to nie jest takie proste a każdy ma inny smak. Jestem normalnym
    człowiekiem lubiącym i pijącym wino. Jak na polskie warunki w dość dużych
    ilościach i sporym asortymencie. Nie mam doświadczenia w smakowaniu, nie jestem
    kiperem, Ty jesteś? Wątpię, żeby znajomy winiarz, z którym nawet popijasz jego
    wino, zdradzał Tobie swoje sekrety nawet jeżeli stwarza takie pozory. Zwłaszcza
    jeżeli to producent cenionego wina. Oczywiście, że Aoc i Docg to nie wszystko,
    to tylko gwarancje pochodzenia a reszta to smak i gust. A ten, jak już pisaliśmy
    może być i jest dzięki Bogu różny i dlatego na świecie produkuje się tysiące
    różnych win i z tego setki to bardzo dobre i cenione. Pisząc gatunki ma na
    myśli szczepy winorośli, bo nie jest tak, że tylko z tych najlepszych,
    najbardziej cenionych, można zrobić dobre wino. Tak jak nie jest prawdą, że
    tylko wina DOCG lub AOC są naprawdę warte uwagi. Jednak gwarantuja pochodzenie,
    co jednak jest także wyrazem komercji.
    pozdrawiam
  • Gość: aga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.06, 01:03
    Nie jestem kiperem (dlaczego to słowo?) Ty też nie musisz nim być żeby znać sie
    na winie. Nie wiem jak mam to wytłumaczyc żeby nie być posadzanym p snobizm.
    Winiarz nie musi mi zdradzć jak robi wino - mogę sie tego dowiedzieć np.
    patrząc jak wino spływa po ściankach kieliszka, sa też oczywiście inne metody -
    raczej proste- sprawdzania czy winiarz nie oszukuje, więc nie musi mi nic
    zdradzać :))Mogę napisać na priva jeśli chcesz? Nie do końca to smak i gust.
    Np. chianti można lubić lub nie ale ma ono swój specyficzny smak i trzeba
    wiedzieć dlaczego i skąd się bierze.
    Szczepy winorosli - tak nie tylko z tych najlepszych można zrobić wyśmienite
    wino, ale trzeba się napracować. Gwarancja pochodzeni dzisiaj niestety znaczy
    coraz mniej. Trzeba mieć większa wiedzą - jaki producent ... itd.
    Co do apelacji - Włosi się zbuntowali i mamy Wielkie Toscany!!
  • 07.02.06, 11:17
    No właśnie, nie mam zamiaru sprawdzać, czy winiarz nie oszukuje, czy
    przypadkiem lub celowo dla ratowania swojego biznesu rodzinnego nie dopełnił
    jakiejś procedury i lub coś zmieszał w innych proporcjach. Te sprawy raczej mnie
    nie interesują, podobnie jak kwiecisty język wyrażający smak i aromat i barwę
    wina. To już dla mnie zbyt wiele, żeby wnikać w glebę stoku, na którym rosło
    winorośle lub przejmować się ilością dni słonecznych w roku 19.. .
    Kupuję wino, raczej ufam temu co na etykiecie , staram się zapewnić odp.
    temperaturę, staram się je trochę napowietrzyć i piję eksperymentując z
    jedzeniem. Jak mi smakuje to powtarzam jak nie, to nie. Aha, staram się jeszcze
    o odpowiedni nastrój, bo wino to lubi.
    No, ale nie denerwujmy już tych, dla których wino to tylko rozrzedzony sokiem
    alkohol. Dziękuję za miłą wymianę zdań.
    pozdrawiam :)
  • 07.02.06, 18:20
    przeczytałam uważnie wszystkie wasze wypowiedzi. teraz kwestia win robi się jak
    dla mnie zbyt wysublimowana. lubię będąc w danym rejonie europy posmakować
    lokalnych potraw i popić je odpowiednim winem - stąd i moje pytania. dlatego
    też uważam, że choć podobne wina można kupić w polsce nie będą już one tak
    smakowały jak w zestawie z potrawami regionalnymi. kiperem i znawcą win też nie
    jestem i zgadzam się że wino może skaować z zależności od nastroju i miejsca,
    gdzie się je piję. dziękuję wam jednak za cenne uwagi
  • 07.02.06, 08:31
    co za brednie
  • 07.02.06, 10:43
    Masz racje ale nie do końca, to tak jak byś jej nie miał a więc jej nie masz.
    Bo Italia i Toskania, to także wino. Wielu by napisało, że wino przede
    wszystkim.
    pozdrawiam ;)
  • 07.02.06, 18:23
    nie bardzo rozumiem czemu podrzucony przeze mnie wątek, w którym jest sporo
    informacji o toskanii uważasz za bzdurę
  • 27.02.06, 18:52
    podrzucam temat - jak można dostać się na romantyczną caprai? czy jest jakieś
    połączenie promowe? jaki jest koszt? czy można dostać się tam samochodem?
    szukam po necie i zupełne fiasko :(
  • 01.03.06, 19:35
    wielkie dzięki bah - jakoś myślałam o piombino niż o livorno, jako o miejscu
    skąd wypływają promy. jeśli dopłynę na caprai nie omieszkam zdać relacji po
    powrocie
  • Gość: kamyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 23:08
  • Gość: kamyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 23:09
    NAJPIĘKNIEJSZE WRAZENIE Z TOSKANI TO SIENA I ZAMEK WOLTERA(COS TAKIEGO)
  • 07.03.06, 19:53
    ja jeszcze raz w kwesti caprai - na stronie
    www.toremar.it/pages_it/orariloaded.asp?Porto1=Capraia&Porto2=Livorno
    podane są godziny odjazdu i opłaty. najpierw po przeczytaniu w nagłówku
    Capraia - Livorno e viceversa wpadłam w euforię, że 10,50 E to nie tak drogo za
    podróż w obie strony. teraz zaczynam mieć wątpliwości, czy za 2,5 h podróż to
    nie za tanio. wydaje mi się, że to opłata w jedną stronę. czy ktoś może mi
    pomóc, bo ja po włosku to najwyżej mogę sobie wyrywać
  • 13.03.06, 19:41
    nikt nic nie wie, czy cena jest w jedną w stronę, czy w w tę i z powrotem -
    jestem zawiedziona
  • Gość: janek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 21:30
    Co do tematu toskanii, to znalazłem ciekawa galeryjkę
    niezły wybór fotek z różnych miast www.bellatoscana.pl/galeria.php
    to takie wtrącenie tylko.
    janusz
  • 13.03.06, 23:10
    aga72 napisała:

    > nikt nic nie wie, czy cena jest w jedną w stronę, czy w w tę i z powrotem -
    > jestem zawiedziona

    Livorno - Capraia - 10,50
    Capraia - Livorno - 10,50

    do czego tu potrzebna znajomosc jezyka?

    To, do czego moze sie przydac, to informacja, ze ceny obowiazuja w marcu. W
    sezonie zapewne nieco sie rozna ;)
  • 14.03.06, 19:36
    aani - ogromne dzięki za popełnienie tego posta i rozjaśnienie mi w głowie. a
    może byłaś na caprai i możesz opowiedzieć coś więcej o wyspie. czy jest taka
    piękna jak na zdjęciach?
  • 14.03.06, 21:25
    Nie bylam :(
    z wysp bylam tylko na Elbie.
    I tam JEST tak ladnie, jak na zdjeciach ;)

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.